fd23c7fccce86f7a2894386f4f172bd8.pdf

Media

Part of Ekonomiczne i kulturowe uwarunkowania cygańskiego żebractwa / LUD 1978 t.62

extracted text
Lud,

ADAM

t.

62, 1978

BARTOSZ

EKONOMICZNE
I KUL TUROWE UWARUNKOWANIA
CYGAŃSKIEGO ŻEBRACTWA
Żebractwo było i po części jest uprawiane przez wszystkie grupy
Cyganów. Występuje ono zazwyczaj w powiązaniu z innymi sposobami
pozyskiwania środków do życia, czasem - z różnymi formami wyłudzania datku I. Przy tym Cyganie są dziś \V naszym kręgu kulturowym
jedyną grupą, w której żebractwo w formie sprofesjonalizowanej
pełni
nadal pewną rolę w pozyskiwaniu dochodu 2.
W przedstawionych uwagach chciałbym wskazać na pewne ekonomiczne oraz kulturowe momenty związane z żebractwem uprawianym
przez osiadłych Cyganów Karpackich; w szczególności zaś rozważania
poniższe dotyczyć będą Cyganów zamieszkałych na polskim Spiszu.
Na użytek tych rozważań proponuję następującą definicję pojęcia
żebract\va: są to mianowicie sposoby zdobywania środków utrzymania,
polegające na pozyskiwaniu, przede wszystkim prośbą, datku od ludzi
nie związanych z żebrzącym żadnymi zależnościami ekonomicznymi
i rodzinnymi.
Tak zdefiniowane żebractwo wskazuje na pewną sytuację wzorcową,
podczas gdy obraz przedstawionej niżej rzeczywistości odbiega od niej
w mniejszym lub większym stopniu. W relacji: Cyganie - społeczność
wiejska mamy przy tym do czynienia ze zjawiskiem, którego złożoność
tym lepiej się uwidoczni, jeśli dokona się jego konfrontacji z ustalonym
wyżej określeniem Będziemy mieli też możność ocenić, o ile zilustrowane
zjawisko kwalifikuje się do żebractwa, a a ile żebractwem w tym
:rozumieniu nie jest.
1 O prawnych
aspektach
wyłudzania
zob. A. Pawłowski.
Cyganie.
nrzestępczościq,
Zielona Góra 1973, s. 51 i nast.
2 O społecznych
uwarunkowaniach
żebractwa
zob. E. Horvathova,
S:ovensku,
Bratislava
1964, s. 218.

:2 -

Lud LXII

Studia
Cigani

nae!
na

178

ADA:'.1 BARTOSZ

Cyganie osiadli we wsiach polskiego &piszu, podobnie jak na terenie
całych Karpat, do niedawna trudnili się powszechnie kowalstwem.
W związku zaś z zapotrzebowaniem wsi na wyroby i usługi kowalskie
oraz niewystarczającą zazwyczaj ilością kwalifikowanych kowali niecygańskich, popyt na cygańskie wyroby i usługi był bardzo duży. Stąd też
każde gospodarstwo we wsi, w której zamieszkiwali Cyganie, a także

Ryc. 1. Młode Cyganki z Szaflar. Fot. A. Bartosz. 197.;
Fig. 1. Young Gypsies, Szaflary. (Photo: A. Bartosz, 1975)

liczne gospodarstwa ze wsi okolicznych, wchodziły w stały kontakt z rzemieślnikami cygańskimi. Należy przy tym zaznaczyć, że we wsiach, gdzie
pracowali kwalifikowani kowale nie-Cyganie, naJczęściej oni zajmowalJ
się wykonywaniem robót wymagających dużych nakładów pracy i wysokich kwalifikacji, podczas gdy Cyganie, na ogół dysponujący ubogim
warsztatem i nie najwyższymi kwalifikacjami, podejmowali się każdej
najdrobniejszej
pracy, której innemu kowalowi niekiedy nie opłacak
~ię przyjąć :1.
Jedną z form zapłaty, jaką pobierali Cyganie za swą pracę, było w\-nagrodzenie w naturaliach. Przyczyny tego były różnorakie, a utrzymanie takiego stanu leżało w interesie obu stron. Dla zrozumienia tego
uważam za wskazane, aby przynajmniej w kilku zdaniach scharakteryzować działalność tradycyjnego gospodarstwa rodziny cygailskiej.
~ A. Bartosz, Z badmi. nad cygali.skim
kowalstwem
na Spiszu ... Rocznik
zeum Etnograficznego
\\. Krakowie", 6: 1976, s. 167-195.

Mu-

Ekonomiczne

I kulturowe

uwarunkowania

cygańskiego

żebractwa

179'

Gospodarstwo to dziaJało jak warsztat rzemieślniczy, zbywając obok
efektów swej pracy (wyroby kowalskie) również i siłę roboczą członków
rodziny (Cyganie byli wynajmowani m. in. do najróżniejszych prac
w gospodarstwach góralskich). Cała działalność produkcyjna gospodarstwa
cygańskiego nastawiona była na zbyt na zewnątrz. Nie produkowało ono
absolutnie żadnych artykułów przez Cyganów pożądanych; wszystkie
potrzebne do życia artykuły (głównie żywność) pozyskiwali oni z zewnątrz
w zamian za swą pracę 4.
Rodzina cygańska, składająca się z kilkunastu niekiedy osób, mieszkała z reguły w jednej tylko izbie, w której skupiała się większa część działań gospodarczych, a to w szczególności działania dystrybucyjno-adaptacyjne. W wielu przypadkach jeszcze do II wojny w izbie tej zlokalizowany był również warsztat kowalski i tu odbywała się cała działalność
rzemieślnicza Cygana. W izbie tej nie było wprost miejsca na zapasy,
ale też mentalność cygańska pozostawiała gromadzenie zapasów na marginesie działań gospodarczych 5. Z wielu jeszcze innych względów pozyskiwanie artykułów spożywczych odbywało się z dnia na dzień, i to

Ryc. 2. Fragment
Fig. 2. Gypsy

colony,

Horv<ithova,

cygańskiej,
Trybsz,

Trybsz, gmina Łapsze Wyźne. Fot. A. Bartosz, 1973
community
Łapsze Wyźne. Fragment.
(Photo: A.
Bartosz, 1973)

K otcizke etnokulturneho
vyvoja
a etnickej
klasifikacie
Narodopis" 1974, z. 1, s. 6 i nast.
s Por. E. Horvathova,
Cigani...,
s. 228; A. Bartosz, Niektóre
elementy
gospodarki
Cyganów, "Etnografia Polska", XXII, 1978, z. 2, s. 131-14:3.
4

E.

osady

Cigano L', "Slowensky

180

ADAM BARTOSZ

w ilości, którą zazwyczaj spożywano w ciągu jednego dnia 6. Artykuły
te pozyskiwały kobiety cygańskie, chodząc codziennie po pytaniu 7.
Kobiety wstawały więc wcześniej niż inni domownicy i wychodziły
z domu, aby udać się w swą codzienną wędrówkę po okolicznych i dalszych domach 8. Jeśli był to okres wzmożonej pracy w kuźni czy też
letnia pora tłuczenia kamieni na drogach, wstawali też mężczyźni i o głodzie zazwyczaj udawali się do pracy. Jedli na ogół po kilku godzinach
pracy, gdy kobiety wróciły z uproszonym jedzeniem. Również j pozostałe w izbie dzieci nie wcześniej otrzymywały śniadanie.
Jeśli w rodzinie wspólnie gospodarującej było więcej kobiet, rozdzielały się one, by nie wchodząc sobie nawzajem w drogę obejść prędko jak
najwięcej gospodarstw. Przy tym jedne udawały się do odleglejszych wsi,
skąd wracały później, a inne żebrały w pobliżu, aby jak najrychlej przystąpić do sporządzania posiłku dla domowników.
Wyjątkowo chodzili żebrać chłopcy, np. kiedy matka zachorowała.
Rzadko żebrali dorośli mężczyźni 9.
Proszącym Cygankom dawano artykuły żywnościowe, a rzadziej zużyte
fragmenty ubrań. Dostawały więc np. garnuszek mleka albo garść mąki,
bardzo często ziemniaki - dwie, trzy grule, czasem kawałek słoniny,
trochę kapusty czy okazjonalnie inne artykuły. Ziemniaki, które Cyganka dostawała niemal w każdym domu, wsypywano jej do uwieszonego na plecach worka, a mleko, które było też częstym datkiem, zlewano do wiaderka.
W ciągu dnia każda Cyganka obchodziła kilka do kilkunastu domów
góralskich, w zależności od sezonu. A im więcej kobiet w rodzinie cygańskiej, tym szybciej i lepiej byli nakarmieni czekający na ich powrót
domownicy.
Jak to było możliwe, aby w zasadzie niechętnie usposobiona do Cyganów społeczność góralska wspierała ich codziennym datkiem? Czy powodowano się tylko poczuciem miłości bliźniego, współczuciem dla żebrzącej Cyganki?
(; Cyganie na Spiszu uwazaJą, że potrawy przygotowane
do spożycia ;,ależy
zjeść w tym samym dniu, gdyż zjedzenie ich w dniu następnym
jest szkodliwe.
7 Pytać
prosić, zapraszać. Na Spiszu i Podhalu jest to zwrot gwarowy,
używany m. in. w znaczeniu - żebrać.
8 Cyganki
chodziły żebrać codziennie, z wyjątkiem
kilkudniowych
okresów,
kiedy po uzyskaniu większej gotówki zakupywano duże ilości jedzenia i spożywano
je w ciągu kilku dni.
9 W
zakresie pozyskiwania
dochodu w rodzinie cygańskiej zaznacza się wyrażny podział między płci. Otóż mężczyźni zajmują się pracami, które przynoszą
jednorazowo wysoki zysk, ale nieczęsty, głównie gotówkowy. Natomiast o codzienne zaopatrzenie
domu w żywność troszczą się zawsze kobiety, A. Bartosz, Op. cit,

Ekonomiczne

I kulturowe

uwarunkowania

cygańskiego

żebractwa

181

Wspomniałem, że za usługi kowalskie wynagradzano Cyganów naturaliami, po należną mu zaś zapłatę Cygan zawsze sam udawał się do
domu klienta po wykonaniu powierzonej mu pracy, często przy tym
odnosząc gotową robotę. Wynagrodzenie jednak nie zawsze otrzymywał
natychmiast w całości. Tym bardziej zaś, gdy nie potrzebował aktualnie
żywności, wynagrodzenie odbierała jego kobieta (żona, córka, synowa)
w czasie codziennego obchodzenia góralskich domów po prośbie. Należność tę pobierała niejednokrotnie również nie od razu w całości, ale

Ryc. 3. Cygański kowal. Czarna Góra, gmina Bukowina
Tatrzańska.
Fot. Wojciech
Dudziak,
1970
Fig. 3. Gypsy blacksmith,
Czarna Góra, community
Bukowina
T. (Photo:
W. Dudziak,
1970)

182

ADAM BARTOSZ

ratami, przez kilka kolejnych dni do czasu, aż gospodarz uznał, że należność została wyrównana, co okazywał niechętnym przyjmowaniem
proszącej w swoje obejście. Następna usługa Cygana czyniła znowu dom
górala otwartym dla jego kobiet.
Usługi były liczne, ich wartość rozmaita, ale Cyganki zawsze wiedziały, gdzie mogą spodziewać się życzliwszego przyjęcia. Tam, gdzie
świeżość wykonanej przez Cygana usługi czyniła gospodynię bardziej
hojną, Cyganka z większą śmiałością wyciągała rękę. Często też zachodziła sytuacja odwrotna, kiedy to Cygan brał od górala np. worek ziemniaków czy porcję mięsa z uboju na konto przyszłych prac, które w najbliższym czasie wykona wierzycielowi.
Wartość towarów, które dawano proszącej Cygance, nie zawsze była
na trzeźwo skalkulowana w stosunku do uzyskanych ze strony Cygana
wyrobów i usług. Cygance nie odmawiano datku również i w sytuacji,
gdy całkowicie już rozliczono się z ostatniej należności, a to dlatego, by gdy zajdzie pilna potrzeba - jej mąż, ojciec, brat nie odmówili wykonania pracy, by wykonali ją szybko i dobrze. Stały, pozytywny kontakt
Cyganki z gospodarstwem warunkował stałą gotowość Cygana do wyko··
nania natychmiastowej usługi na rzecz owego gospodarstwa.
Chodzące po prośbie Cyganki, zwłaszcza zaś gdy udawały się do
wsi, z którymi Cyganie mieli słaby kontakt poprzez kuźnię, zabierały
ze sobą drobne wyroby kowalskie: skrobacze do ziemniaków, noże, pierścienie do kos, podkowy, motyki itp. W zamian za te drobiazgi mogły
oczekiwać bardziej wartościowych, czy bardziej przez siebie pożądanych
artykułów. Wyroby kowalskie wykorzystywały zwłaszcza wtedy, kiedy
np. trafiły na świniobicie i mogły liczyć na szczególnie zyskowną transakcję. Oczywiście, nie zawsze była to wymiana ekwiwalentna.
Jak widać, żebractwo uprawiane przez Cyganów osiadłych warunkowane było istnieniem pewnych stałych powiązań natury ekonomicznej
między "żebrzącymi" Cygankami a "obdarowującymi" ich góralami. Od
typowych żebraków, dziadów wiejskich, kościelnych, cmentarnych itp.,
których można by objąć podaną na wstępie definicją, żebrzący Cyganie
różnili się znacznie. Obdarowywanie ich naturaliami było ze strony górali
po części wypłacaniem należności za ich pracę, a także było uwarunkowane innymi jeszcze powiązaniami - o czym niżej.
Otóż w wielu wypadkach obdarowywano proszących bez dokonywania
jakichkolwiek kalkulacji ekonomicznych. Odnosiło się to do Cyganów
szczególnie biednych, starców, wdów, a także Cyganów powiązanych
z góralami przez fakt kumostwa. Praktykowane tu jest bowiem zapraszanie górali na rodziców chrzestnych cygańskiego dziecka. Prośbie takiej nie
wolno odmawiać i górale, nie zawsze może chętnie, wchodzą w dodatkowe
związki z rodzinami cygańskimi. Dla Cyganów jest to korzyść podwójna.

F:konomJczne i kultuTowe

uwarunkowania

cygańskiego

żebractwa

18~)

Chrześniak mianowicie otrzymuje odpowiedni do zamożności kumotra
prezent, jednocześnie zaś jego matka może zawsze liczyć na życzliwe
przyjęcie w góralskim domu. Także w wypadku obdarowywania proszących wdów i starców górale kierowali się wyraźnie określonymi motywacjami. Nie odmówiono więc wsparcia wdowie po bardzo szanowanym
kowalu, starcowi, który kiedyś był takim 'Szanowanym kowalem, ubogiej
kobiecie, która wykazywała się pracowitością i właściwym, w świetle
mejscowych norm, postępowaniem, nawet jeśli jej mąż był pijakiem
i awanturnikiem. Niekiedy przypadkowa znajomość, zawarta przez Cygana przy wódce, pewna zażyłość z góralem, wystarczyły, aby Cyganka
pewniej się czuła wstępując do danego gospodarstwa.
Wskazane wyżej formy żebractwa, jakkolwiek nie zawsze są żebractwem wE' właściwym rozumieniu, uważane są przez obie zaangażowane w to strony za jedyną i typową postać żebractwa. Istnieją jednak
również inne sposoby pozyskiwania dochodu, których forma kwalifikuje
je w mniejszym lub większym stopniu do profesji żebraczej, a tylko przez
swoją nadbudowę obrzędową czy zwyczajową zaciera się ich prawdziwy
charakter i do żebractwa nie są przez Cyganów ani górali zaliczane.
W pierwszym rzędzie wymienię tu istniejący do II wojny zwyczaj
obdarowywania Cyganów z okazji wesel góralskich. W dniu wesela
tłoczyli się oni od rana przed domem panny młodej, aby dostać trochę
potraw ze stołu weselnego. Również po skończonym weselu było
w zwyczaju dać Cyganom pozostałe z biesiady resztki.
Dawano też Cyganom niejadane zwykle przez górali części ubitego
zwierzęcia: śledzionę, kiszkę odchodową, prosięcinę (macica), flaki, łeb.
"To tego, to nifto nie jod - to trza było dać Cygance" - powiadają
na Spiszu. Czasem góral droczył się i o te bezwartościowe dla niego
odpadki i upominał się o zapłatę, gdy widział, że kilka Cyganek przyszło po nie. Przezorna Cyganka przynosiła z sobą jakiś drobiazg z kuźni, nóż czy skrobacz do ziemniaków. Wtedy ta Cyganka mogła liczyć
na szczególnie smakowitą lub większą porcję.
Przed Bożym Narodzeniem i w Wigilię chodzą Cyganie "po kolędzie". Obdarowuje się ich przygotowanymi na święta potrawami, rzadziej pieniędzmi. Zwyczaj ten jest szeroko znany w Polsce i w innych
krajach słowiańskich pod ogólną nazwą podlazów 10. Przyjście podłażników miało dać szczęście domowi i domownikom, chętnie więc byli
przyjmowani. Ale choć niektórzy powiadają jeszcze dziś, że to "scyńście
Por. P. Bogatyrev,

Slovakov,

Polja-

kov i UlcTaincev. "Lud Słowiański" 1934, t. 3, ez. B, s. 212-273. Na Spiszu
podloi:nik
nie jest znany, znają go natomiast na Podhalu.

termin

10

Polaznik

u juznych

Slavjan,

Madjarov,

ADAM BARTOSZ

przyjąć biydnego w Wiliją", traktują cygańskich kolędników z lekką
drwiną 11. O żebraczym charakterze cygańskiego kolędowania świadczy
też fakt, że zachodzono wyłącznie do bogatych gospodarstw, gdzie spodziewano się wysokiego datku.
Jasne jest, że bez tych szerokich powiązań i uwarunkowań, będą
cych wynikiem wielopokoleniowego zamieszkiwania Cyganów we wsiach
górskich, nie byłoby możliwe uprawianie tam stałego żebractwa. Wszak
społeczność góralska jest nastawiona do ogółu Cyganów niechętnie,
czasem wręcz wrogo. Wyraźnie należy zaznaczyć, że górale nie są w pełni świadomi powiązań, które tu zilustrowano oraz ich konsekwencji
W ich przekonaniu chodzenie po pytaniu, to typowe żebractwo, wypływające z natury cygańskiej, z ich lenistwa i wynikającej z tego
nędzy, a datek dla proszącej Cyganki - wyłącznie przejawem góralskiego miłosierdzia. Podobnie zresztą traktują to zjawisko sami Cyganie
Zauważmy jednak, że wraz z zanikaniem cygańskiego kowalstwa.
co na Spiszu datuje się mniej więcej od połowy lat pięćdziesiątych,
Cyganki przestały tak powszechnie jak dawniej nawiedzać góralskie
domy. I to bynajmniej nie dlatego, że same z tego zrezygnowały, ale
po prostu stąd, że górale, odtąd w niczym od Cyganów niezależni, bezinteresownie niechętnie dają. Na zanik żebractwa ma wpływ oczywiście
również ogólny postęp spoleczno-e'kon{)miczny i możliwości korzystnych
dla Cyganów zarobków.
Dziś żebractwo jest na Spiszu zjawiskiem zanikającym. Zebrzą jeszcze
Cyganki z naj uboższych rodzin. Wobec zaś niechętnego do nich stosunku
mieszkańców wsi, udają się po prośbie do wsi odleglejszych. Prosząc
o datek proponują często w zamian swoje usługi, np. mycie podłogI
czy inną drobną pomoc w gospodarstwie. Jak dawniej, żebractwo uprawiane jest w powiązaniu z usługami nielicznych już warsztatów kowalskich.
Powszechniej natomiast uprawiają żebractwo Cyganie z Podhala.
Wobec niewielkiej roli, jaką pełni dziś kowalstwo i u tych Cyganów,
chodzenie po pytaniu Cyganek ze 'Wsi podhalańskich ma obecnie więcej
niż dawniej cech typowego żebractwa. Uprawiane masowo, jest wynikiem między innymi stosunkowo dużych różnic w poziomie gospodarczym dzielącym Cyganów spiskich od Cyganów zamieszkujących w niektórych wsiach podhalańskich. Żebractwo tych Cyganek znalazło poważne oparcie w turystyce i stąd koncentruje się ono w ośrodkach miej11 Na Podhalu
obok Cyganów na podłazy chodzą też synowie biedniejszych górali. Bogaci gospodarze uważają to za zwykłą żebraninę. P. Bogatyrev, op. cit.,
s. 222; por. też E. Horvathova, Cigani...

Ekonomiczne

I klllturowe

uwarunkowania

cygańskiego

żebractwa

skich regionu (Zakopane, Nowy Targ). Cyganki podhalańskie coraz
rzadziej żebrzą na wsi. Posiadając przy tym umiejętność wróżenia (obcą
Cygankom ze Spisza), w ten sposób najchętniej wspierają swe prośby
o datek. Wróżba rzadko traktowana bywa przez turystów poważnie,
dają sobie powróżyć dla żartu, a należność za wróżenie, aczkolwiek Ze
znamionami "zapłaty" za swoistą usługę, ma bardziej wydźwięk datku.

ADAM BARTOSZ
THE ECONOMIC

AND CULTURAL FACTORS
GYPSY BEGGING

THAT

CONDITION

(S u m m a r y)

Certain economic and cultural factors connected with the begging done by
the Carpathian
Gypsies were pointed out in the arcticle. These considerations
pertain in particular
to the Gypsies who live in the Spisz district of Poland.
At the beginning the concept of begging was defined as the procuring of the
means of livelihood mainly by begging from people who are independent of the
beggar in an economic, family, etc. sense. Later in the article it is shown that the
type of begging done by the Gypsies differs in an essential way from the typical
begging done by wandering beggars, church beggars, cemetery beggars, etc.
The Carpatllian Gypsies were lhked with the local population by a mutual
economic interdependence
which stemmed from the fact that they were mianJy
blacksmiths and performed services as craftsmen for the peasants. The work paid
for up to a certain time exclusively in farm products which the Gypsy woman
normally came for in several installments,
thus going "begging" every day.
There were also additional emotional tier as a result of peasants being asked
to be godparents for Gypsy children.
Also the very fact of long-term
co-existence
with the Gypsies contributed
to their being treated in other categorries than as mere beggars or outsido Gypsies.
The Gypsy women who went begging every day were tolerated, although the
Gypsies in general were looked down upon.
Together with the decline of the economic interdependence
(the Gypsies have
given up bing blacksmiths)
and the general socia-economic
changes that have
occurred, Gypsy begging is also on the decline, and only the Gypsy women from
the poorest fimilies still beg. Nowadays, begging has more of he earmarks of the
classical type of begging than it used to since it is not based on any emotional
or economic ties between the Gypsy and peasant societies.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.