34d0945f3bdaacb3a08bb08ef4757754.pdf

Media

Part of Leiris i etnografia/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2007 t.61 z.3-4

extracted text
KATARZYNA KANIOWSKA

Leiris i etnografia

E

tnografia Michela Leirisa to etnografia szczegól­
nego rodzaju. Skupia się ona na opisie nieznane­
go odkrywanego w znanym. To etnografia „od­
wrócona” w tym sensie, że badany obiekt rzuca światło
na badanego; inność tego, co nieznane, staje się pretek­
stem do poznania siebie, rozpoznania własnej inności,
dostrzeżenia i opisania nieznanego w sobie. To etnogra­
fia, która zakłada, że poznanie jest przede wszystkim samopoznaniem czynionym poprzez opis, który charakte­
ryzując inność, ukazuje i odkrywa ją, ujawniając przez
to odrębność poznającego. Swoje fundamentalne cechy
etnografia ta wywodzi z surrealizmu. Bez większego tru­
du można odnaleźć w światopoglądzie surrealistów idee
uprawomocniające Leirisowską etnografię. W pierw­
szym Manifeście André Breton powiada:
„jeżeli nie ma w kiści dwóch podobnych winogron,
to dlaczego żądacie, abym opisał to grono przez jakieś
inne, przez wszystkie inne, abym je uczynił gronem ja­
dalnym? Nieustępliwa mania, która sprowadza niezna­
ne do znanego, do czegoś, co jest zaszufladkowane,
kołysze mózgi do snu. Analiza bierze górę nad uczucia­
mi” [Breton, za: Ważyk 1973: 61].
A dokonawszy krytyki poznania racjonalnego, od­
mawia rzeczywistości waloru pewności oczywistej i wy­
raża nadzieję, że:
„...człowiek jako badacz będzie mógł znacznie dalej
posunąć się w dociekaniach, upoważniony do czegoś
więcej, niż do pobieżnego oglądu rzeczywistości. Zanosi
się na to, że wyobraźnia odzyska swoje prawa. Jeżeli
w głębinach naszego umysłu kryją się dziwne siły, zdolne
do pomnażania sił na powierzchni albo do staczania z ni­
mi zwycięskiej walki, to jak najbardziej warto je schwy­
tać, przede wszystkim schwytać, aby potem, jeżeli zdoła­
my, poddać je kontroli naszego umysłu. Analitycy mogą
na tym tylko zyskać” [Breton, za: Ważyk 1973: 62].
Leiris, nadrealista i analityk badanej rzeczywistości
i samego siebie jednocześnie, realizuje surrealistyczny
projekt najdokładniej w L ’Afrique fantôme, w La Règle
du jeu i w Wieku męskim, najważniejszych swych tek­
stach, mieszających etnografię z literaturą. Zdecydo­
wanie, jest świadom tego, że etnografia „odwrócona”
wymaga takiej narracji, która łączy relację z opowiada­

niem, opis z refleksją, przedstawienie z emocją i grą
skojarzeń, ogląd zewnętrzny z oglądem wrażenia, od­
czucia. Narracja ta rodzi się z przemożnej chęci wyra­
żenia tego wszystkiego, co jej autorowi się przydarza.
W każdej z tych książek Leiris pisze przede wszystkim
o sobie. Poznawana rzeczywistość (obca, afrykańska
czy własna z dzieciństwa i młodości) jest zawsze lu­
strem, w którym i dzięki któremu widzi i poznaje sam
siebie. Etnograficzny opis służy odkryciu i zrozumieniu
siebie. Dostrzeżenie inności okazuje się warunkiem ko­
niecznym do tego, by dowiedzieć się, kim jestem.
Wiedza ta jednak nie wypływa ot tak, z etnograficz­
nego badania. Inność wszystkiego, co poza podmiotem
jest niezbędnym tłem autoportretu poznającego. Jest to,
jak sądzę, najistotniejsza cecha surrealistycznej antropo­
logii. Etnografia, na której się ona opiera, jest właściwie
podwojonym wysiłkiem opisania poznawanego; podwo­
jonym, bowiem splatają się w niej dwa opisy, dwa proce­
sy poznania. Etnografia przedmiotu łączy się z etnografią
podmiotu. Ale sprawa jest bardziej złożona. Rozróżnienie
podmiot/przedmiot ma, w moim przekonaniu, w surreali­
zmie swoisty sens. Relację tę surrealiści pojmują jako re­
lację przenikania, współegzystencji, jednakże zawsze pod­
miot jest w niej ważniejszy. Cliffordowskie „etnograficzne
Ja” w antropologii surrealistycznej nie oznacza jedynie
autora antropologicznej narracji. Tutaj stanowi punkt
wyjścia poznania i jednocześnie jego cel. Surrealizm cele­
bruje Ja, koncentruje się na podmiocie, czyni poznające­
go mistrzem ceremonii. Gdyby chcieć zewnętrznym, spo­
za surrealizmu wziętym językiem nazwać tę antropologię,
to pewnie można by ją nazwać antropologią autobiogra­
ficzną, ale z koniecznym dookreśleniem - autobiografia
oznacza tu dekonstrukcję autoportretu. Etnografia staje
się narzędziem niezbędnym zarówno do wykonania auto­
portretu, jak i do jego krytycznej analizy.
Etnografię tę można próbować charakteryzować
bliżej, wskazując niektóre jej cechy. Skróconą ich listę
podaje Leiris w przedmowie do Wieku męskiego:
„Zerwałem z nadrealizmem z rozmaitych powodów,
które za długo byłoby wyłuszczać (różnice poglądów,
pomieszane z kwestiami osobistymi). Prawda to jed­
nak, że pozostałem nim przesiąknięty. Podatność na
wszystko, co zdaje się nam dane, nie będąc poszukiwa­
nym (dane wewnętrznym dyktandem albo spotkaniem
przypadku); przypisywanie poetyckiej wartości snom
(gdzie zarazem upatrywałem bogactwo rewelacji, obja­
wień); zaufanie, którym obdarzyłem psychologię Freu­
da (uruchamia ona bowiem nader pociągający materiał
obrazowy, skądinąd zaś pozwala wspiąć się łatwo na
plan tragedii każdemu, kto uzna się za nowego Edypa);
wstręt do wszystkiego, co jest transpozycją albo roz­
myślnym układem, to znaczy kłamliwym kompromi­
sem między rzeczywistymi zdarzeniami a płodami czy­
stej wyobraźni; konieczność dopowiadania spraw do
końca, choćby brutalnie (zwłaszcza co do miłości, któ­
rą mieszczańska obłuda nazbyt łatwo ogranicza do wo­

270

Katarzyna Kaniowska • LEIRIS I ETNOGRAFIA

dewilu, jeżeli wręcz nie spycha w sfery przeklęte i zaka­
zane). Takie były - niektóre przynajmniej - z potęż­
nych wskazań czy napięć nadrealizmu, jakie nadal
przeze mnie przebiegały: mocno nieraz zanieczyszczone
i nie wolne od sprzeczności...” [Leiris 1972: 13].
Wszystkie wymienione przez Leirisa elementy sur­
realizmu obecne są w etnografii, jaką uprawiał. I to
ostatnie warte jest zaznaczenia. Leiris nie postuluje, ale
realizuje projekt etnografii nowej, etnografii dokonują­
cej epistemologicznego zwrotu, rebelii w myśleniu.
„.surrealizm - jak pisał w Drugim Manifeście Breton
- do niczego nie dąży bardziej, jak do wywołania,
z punktu widzenia intelektualnego i moralnego, kryzy­
su św iadom ości.” [Breton, za: Ważyk 1873: 125].
Ale są jeszcze inne, nie mniej ważne dla całości ob­
razu Leirisowskiej etnografii kwestie. N a przykład to
wszystko, co określa sytuację poznawczą. Poznanie (to
prawdziwe poznanie?) dokonuje się wtedy, gdy inicjuje
je zaskoczenie, nieoczywistość, paradoks. W początko­
wym fragmencie Nadji Breton przekonuje o konieczno­
ści odczytywania dzieła poprzez osobowość i życie auto­
ra dzieła. Wspomina między innymi Chirico, który „po
to, żeby malować, musi być zaskoczony (zaskoczony ja­
ko pierwszy) przez pewne układy przedmiotów i cała za­
gadka objawień mieści się dla niego w tym słowie: zasko­
czony”, ale jednocześnie „dzieło, które w taki sposób się
rodziło, pozostawało «w ścisłym związku z tym, co pro­
wokowało jego narodziny»” [Breton 1993: 5]. W LAfrique fantôme Leiris wielokrotnie, zarówno w części doku­
mentującej badania wśród Dogonów, jak i w części
dotyczącej pobytu w Gondarze, mówi o szoku, zaskocze­
niu. Opis, który z tego się wywodzi, zawsze wskazuje
konkretny, nazwany ich powód. Odkrywany świat za­
skakuje i dlatego jest odkrywany. Ow element zaskocze­
nia wzmaga potrzebę poznania i uruchamia refleksję. Py­
tanie o to, co w badanej rzeczywistości jest obce,
zaskakujące, nieznane, łączy się z pytaniem - dlaczego?
Odpowiedź zaś rozpoczyna się od konstatacji własnej in­
ności. Nie towarzyszy jej zdumienie, zdziwienie. Nie ma
się co dziwić. Znajduję tylko dowody mojej inności.
Poznanie inności (ale tu chodzi o inność poznawane­
go obiektu) bywa inicjowane czymś jeszcze. Surrealistów
interesuje egzotyzm wszelkiego rodzaju tak jak i wszel­
kiego rodzaju cudowność. Obydwie te cechy mogą,
w przekonaniu nadrealistów, być przymiotami wcale
nieodległego świata. Przeciwnie, zadaniem surrealisty
jest odkrywanie niezwykłości tam, gdzie nikt inny jej nie
dostrzega. Niezwykłość rzeczy zwykłych jest założeniem
podstawowym surracjonalizmu, który według Bretona
„nieodzownie towarzyszy surrealizmowi”, ponieważ „fak­
tycznie rozum w dzisiejszych czasach o nic nie stara się
bardziej niż o nieustanne przyswajanie sobie czynnika ir­
racjonalnego” [Breton za: Ważyk 1973:163]. Leiris tak­
że uważał, że poszukiwanie merveilleux, tego nieuchwyt­
nego czegoś, co mityczne, mistyczne, tajemnicze było
jednym z głównych dążeń surrealistów. Odnalezienie i -

271

co ważniejsze - nazwanie, opisanie merveilleux sprawi, że
pokonana zostanie ograniczająca bariera racjonalności,
nastąpi przejście Alicji przez lustro. Ciekawe są tu u nad­
realistów dwa przekonania: cudowność jest wszędzie
(w świecie egzotycznie różnym od znanego, jak i w zna­
nym) oraz cudowność jest zmienna, inna w każdej epo­
ce, ale zawsze dociera do nas z trudem, „w niejasny spo­
sób wywiązuje się z jakiegoś ogólnego odkrycia, które
dociera do nas tylko w szczegółach” [Breton za: Ważyk
1973: 68]. Oba te przekonania ujawniają się Leirisowskiej etnografii. Sekretny język Dogonów, tajemniczy,
obcy Gondar czy nieuchwytna siła ducha zâr, władająca
tańczącymi w transie - to przejawy, świadectwa obecno­
ści Niezwykłego, które „dociera do nas tylko w szczegó­
łach”. Etnografia pozwala te szczegóły poznać, a tym sa­
mym przyczynia się ona do zrozumienia tego, że
w „porządku rzeczy” ukryte jest coś więcej. Etnografia
przestaje być opisem rzeczywistości, staje się także próbą
opisania nierzeczywistości, bez której ta pierwsza nie jest
pełna, nie jest zrozumiała.
Niezależnie jednak od tego, czy skupia swą uwagę
na rzeczywistym czy nierzeczywistym, etnografia Leirisa jest też szczególnym s p o s o b e m opisywania ba­
danego świata. Nie myślę tu jedynie o literackiej for­
mie etnograficznych narracji Leirisa, choć oczywiście
ona także odzwierciedla literackie kanony nadrealizmu. Specyficzne cechy tej etnografii łatwiej dostrzec,
gdy nie poprzestaniemy na jej językowej czy krytycz­
no-literackiej analizie. L ’Afrique fantôme czy wydany
później esej Sacrum w życiu codziennym zaświadczają
0 tym, że podstawą etnograficznego opisu czyni Leiris
obserwację i wrażenie; łączy zatem niejako dwie różne
percepcje. Połączenie to pozwala dokonywać oglądu
zarazem z zewnątrz i z wewnątrz. Obserwacja nie jest
ot po prostu przyglądaniem się. Louis Aragon w Wie­
śniaku paryskim, którą to książkę Leiris uznawał za jed­
ną z najważniejszych dzieł nadrealizmu i która jest li­
terackim „etnograficznym opisem” Paryża, pisał:
„Wiem: jeden z głównych zarzutów, jakie mi stawia­
ją, to ciągle ten dar obserwacji, na który musi dopiero kto
inny zwrócić uwagę, abym mógł go sobie uprzytomnić
1 trzymać go w ryzach. To prawda, nigdy nie uważałem
siebie za obserwatora. Lubię wystawiać się na wiatry
i deszcze: przypadek to moje całe doświadczenie. Nie
mam poczucia, że świat jest mi dany” [Aragon 1971:27].
Leiris łączy w jedno przypadkowe spojrzenie z doświad­
czeniem, spostrzeżenie z przeżyciem. Przypadek nie jest
czymś bez znaczenia - wzmaga siłę doznania, decyduje
0 „bezinteresownej grze myśli”. Przypadek nie oznacza
jednak braku kontroli nad obserwowanym i przeżywa­
nym. We wstępie do Wieku męskiego Leiris wyjaśnia wła­
sne zamierzenie, które odnieść można też i do L ’Afrique:
„ .s z ł o mi o to, aby skupić - w stanie niemalże suro­
wym - zespół zdarzeń i obrazów, których nie chciałem
wykorzystywać, pozwalając wyobraźni, aby je obrabiała
1rozpracowywała. Słowem, szło o zaprzeczenie powieści.

Katarzyna Kaniowska • LEIRIS I ETNOGRAFIA

Odrzucić wszelkie zmyślenie i jako materiał przyjmować
tylko fakty prawdziwe (nie zaś prawdopodobne, jak
w klasycznej powieści), tylko te fakty i wszystkie te fak­
ty. Taka była reguła, którą sobie obrałem. (...) obnażyć
swoje serce, napisać o sobie książkę, gdzie troska o szcze­
rość byłaby posunięta tak daleko, że - pod zdaniami au­
tora - «papier marszczyłby się i zapalał za każdym do­
tknięciem pióra z ognia»” [Leiris1972: 12].
Tak jak Wiek męski miał być zaprzeczeniem powieści,
tak L ’Afrique jest zaprzeczeniem narracji etnograficznej.
Jest to swoisty dokument z podróży, zapis badanej rze­
czywistości wraz z jej „nierzeczywistym” wymiarem i za­
pis przeżyć, które obcowanie z tą rzeczywistością wyzwa­
lało. Leiris nazywał te książkę zbiorem codziennych
notatek, rodzajem pamiętnika i skłonny był przyznawać
jej raczej marginalne znaczenie; w żadnym razie nie my­
ślał o niej jako o pracy etnograficznej. Jednakże, nieza­
leżnie od intencji autora, L ’Afrique jest bezsprzecznie
przykładem tekstu etnografii „odwróconej”. Rzeczywi­
stym obiektem etnograficznym jest tu badacz. Etnogra­
ficzny opis badanego świata wydaje się mieć drugorzęd­
ne znaczenie. Inność, obcość, egzotyzm świata, z którym
badacz się styka, pojawiają się tutaj przede wszystkim ja­
ko siły wyzwalające autorefleksję, jako siły prowokujące
do stawiania fundamentalnych pytań sobie, a nie lu­
dziom czy rzeczom spotkanym w tym świecie. Ta etno­
grafia bierze się z kryzysu własnej tożsamości i z przeczu­
wanego kryzysu własnej kultury, a także z chęci ucieczki
od wszystkiego, co zań odpowiada. U jej początku jest
przypadek. W Wieku męskim Leiris tak pisze o powodach
swego etnograficznego przedsięwzięcia:
„Wydostawszy się z tych otchłani [skomplikowanych
przeżyć uczuciowych - K. K.] i poradziwszy się lekarza,
pomyślałem, że nie od rzeczy byłoby zakosztować trochę
twardszego i surowszego życia, którego mi najwyraźniej
brakowało. Skorzystałem więc ze sposobności, aby od­
być długą podróż: wyjechałem na dwa lata do Afryki ja­
ko uczestnik misji etnograficznej” [Leiris 1972: 168].
„Wróciłem w roku 1933, zabiwszy przynajmniej je­
den mit: mit podróży jako ucieczki. Później poddałem
się psychoanalizie tylko dwukrotnie, w tym raz - na
bardzo krótko. Czego się zwłaszcza nauczyłem? Otóż
tego, że w rozmaitych objawach - nawet najbardziej
na pierwszy rzut oka nieskładnych - człowiek odnaj­
duje się zawsze tożsamy z sobą samym; cokolwiek by
robił, wszystko sprowadza się do niewielkiej konstela­
cji pragnień, cech, zdarzeń itd., które - pod najróż­
niejszymi postaciami - powtarzają się automatycznie
nieskończenie często” [Leiris 1972: 169].
W wywiadzie udzielonym w 1988 roku dla „Current
Anthropology” zaś wspomina, że swą karierę antropolo­
ga zawdzięcza splotowi okoliczności. Kontakty towarzy­
skie i artystyczne spowodowały znajomość z Marcelem
Griaulem, Paulem Rivetem, Georges’em Rivière’m i A l­
fredem Métraux. Pierwszemu zawdzięczał udział w wy­
prawie Dakar - Dżibuti, ostatniemu - zainteresowania

badawcze. Ale w tych wspomnieniach również ujawnia
się motyw przypadku, poszukiwań inspirujących przeżyć
i intelektualnych podniet, które - zgodnie z kanonami
nadrealizmu - służyć by miały twórczości artystycznej.
Etnografia miała więc spełnić ten sam warunek,
o którym wspominał Claude Lévi-Strauss. W Smutku
tropików powiada on wprost: „Etnografia daje mi zado­
wolenie in te lek tu aln e .” [Lévi-Strauss 1964: 55].
W przypadku Leirisa jednak owo intelektualne zado­
wolenie nie bierze się z analizy badanej rzeczywistości,
erudycyjnych prób jej odczytywania i poszukiwania głę­
boko ukrytych jej sensów. Etnografia, jak wydaje się są­
dzić Leiris, może (nie musi) przynieść nadzieję na znale­
zienie jakiegoś sposobu relacji ze światem; relacji, która
by pomogła zrozumieć nie żaden porządek świata, ale je­
go nieporządek, zróżnicowanie i pomogła znaleźć rów­
nowagę pomiędzy obcymi, nieznanymi sobie, różnymi
elementami. Etnografię tak pojmowaną można by po­
strzegać jako realizację głównych postulatów powstałego
w roku 1924 (a więc w roku ogłoszenia pierwszego Ma­
nifestu) Centralnego Biura Badań Surrealistycznych.
Miało ono pracować na rzecz poznania wszystkiego, co
nieznane. Systematyczne gromadzenie dokumentacji
zjawisk wymykających się bądź w ogóle nieobjętych ra­
cjonalistycznym wyjaśnianiem, ich badanie i dogłębna
analiza, nastawione było na wypracowanie nowej episte­
mologii i zaowocować nową, nadracjonalną, a więc
prawdziwą, koncepcją świata i człowieka. W Kryzysie
przedmiotu Breton, powołując się na Hegla, stwierdzał:
„Wszystko, co rzeczywiste, jest rozumne, wszystko,
co rozumne, jest rzeczywiste,(...) czynnik rozumny
jest przy tym zmuszony do ciągłej reorganizacji po to,
aby się równocześnie umocnić i wzrosnąć” [Breton, za:
Ważyk 1973: 163], oraz, że:
„umysł w obecności przedmiotów pozostaje w sta­
nie czujności i żywego pobudzenia potrzebą własnego
rozwoju tylko wówczas, gdy pozostaje w nich jeszcze
coś tajemniczego, coś, co nie zostało jeszcze odsłonię­
te” [Breton, za: Janicka 1969: 179],
i bodaj najistotniejsze w odniesieniu do etnografii
Leirisa zdanie:
„Myśl naukowa i nowoczesna myśl artystyczna
przedstawiają pod tym względem taką samą strukturę:
rzeczywistość, zbyt długo mylona z jej danymi, obec­
nie dla jednej i dla drugiej myśli, rozpryśnięta na
wszystkie strony, zmienia się w konstelację możliwo­
ści i dąży do połączenia się z nią w jedno” [Breton, za:
Ważyk 1973: 163].
Patrząc przez pryzmat tych deklaracji programo­
wych nadrealizmu widzimy, w moim przekonaniu,
wyraźnie, jak dalece Leirisowski projekt etnografii
wpisuje się w ramy surracjonalnej refleksji wywodzą­
cej się z dostrzeżenia i docenienia ważności tego, co
nieznane. Świadomie używam tu określenia „surracjonalnej”, bowiem ma ono wskazać swoistość owej
refleksji. Zwrócona ku nieoczywistemu, odwrócona

272

Katarzyna Kaniowska • LEIRIS I ETNOGRAFIA

od racjonalnego sposobu oglądu, wymaga ona też in­
nego rodzaju jej wyrażania. I tu pojawia się jeszcze in­
na, ogromnie ważna kwestia narracji; narracji, która
umożliwiałaby realizację oczekiwań, stawianych tak
rozumianej etnografii. Poszerzenie spektrum obiek­
tów etnograficznych, włączenie podmiotu w tę sferę,
nastawienie na penetrację inności i na chwytanie
ulotnych, niepoddających się jednoznacznym klasyfi­
kacjom obrazów, przeżyć, doświadczeń, dyktowało
konieczność znalezienia nowego środka wyrazu
w pisaniu etnografii. Mam wrażenie, że dla charakte­
rystyki tej narracji nie wystarczy ani wskazanie swo­
istego jej języka, ani wskazanie (jakże Geertzowskiego) mieszania gatunków. Poetycka uroda języka
i swoboda łączenia rozmaitych stylów i gatunków są
tylko koniecznym efektem ubocznym. Najważniejsze
jest tu to, że pisanie etnografii Leiris rozumie tak, jak
pojmuje je każdy surrealista. Pisanie jest formą wyra­
żania siebie. Etnografia jest formą wyrażania siebie.
Ciekawe, że zapytany o to wprost Leiris niechętnie
odnosi się do sugestii, by trafna była dla tego rodzaju
uprawiania dyscypliny nazwa „etnografia siebie”. Ko­
mentując tę kwestię, Leiris wypowiada rzecz w moim
przekonaniu najistotniejszą. Otóż element subiektyw­
ny musi być częścią etnograficznego opisu po to, by ten
ostatni był uprawomocniony; subiektywność jest wa­
runkiem koniecznym obiektywności. Zatem subiek­
tywny ogląd świata nie może, ale musi być obecny w et­
nografii; staje się niejako jej warunkiem. Sądzę, że to
właśnie jest istotą Leirisowskiej etnografii - wiara
w obiektywne poznanie, którego fundamentem jest po­
znające Ja. Ta podstawowa teza, wyrażona we wstępie
do L ’Afrique, brzmiąca - „to przez subiektywność (po­
suniętą do granic możliwości) możemy dojść do obiek­
tywności”, odzwierciedla głębokie związki tej etnografii
z nadrealizmem. Etnograficzne Ja inicjuje i organizuje
poznanie. W tym względzie nie ma różnicy pomiędzy
nadrealistycznymi narracjami. Etnografia i literatura
mają ten sam konfesyjny, osobisty ton. Tak jak w M a­
nifeście... lub w Wieśniaku paryskim czy Nadji, pisanie
ma być „mówieniem na głos”. Aby tak pisać:
„Wprowadź się w stan bierny, odbiorczy, jak dale­
ce stać cię na to będzie. (...) Powiedz sobie, że litera­
tura jest jedną z najsmętniejszych dróg, które prowa­
dzą do wszystkiego. Zacznij szybko pisać bez
ustalonego tematu, tak szybko, aby nic nie zachować
w pamięci i nie dopuścić do siebie pokusy odczytania
tego, coś dotąd napisał. Pierwsze zdania przyjdzie ła­
two, prawdą jest bowiem, że w każdej sekundzie jest
jakieś zdanie obce naszej myśli świadomej, domagają­
ce się ujawnienia.(...) Zdaj się na niewyczerpane źró­
dło podszeptu” [Breton, za: Ważyk 1973: 81],
ale jednocześnie pisanie takie ma na celu odkrycie
siebie, ujawnienie - także sobie - kim jestem:
„Najważniejsze, żeby uzdolnienia szczególne (...) nie
odwodziły mnie od poszukiwania jakiejś dyspozycji ogól­

nej, która byłaby mi właściwa, a która jednak nie została
mi dana. Wnikając we wszystkie swoje upodobania, w ży­
wo odczuwane powinowactwa, w urzeczenia, którym
podlegam, w zdarzenia, które mnie spotykają i które spo­
tykają tylko mnie, w mnóstwo zaobserwowanych u siebie
odruchów, doświadczanych jedynie przeze mnie emocji usiłuję dociec, od czego zależy, a przynajmniej na czym
polega moja odrębność w stosunku do innych ludzi. Czyż
nie uda mi się z podobną ścisłością, z jaką uzmysławiam
sobie tę swoją odrębność, objawić, co przyszedłem na tym
świecie czynić pośród wszystkich innych ludzi i jaka jest
moja wyłączna misja (...)” [Breton 1993: 4].
Leiris tak właśnie pisze etnografię. Widać to wyraź­
nie nie tylko w L ’Afrique fantôme, ale też w mniej zna­
nym cyklu La Règle du jeu i w niby-powieści Wiek męski.
Widać to w całej jego twórczości - etnografii, prozie,
poezji, eseistyce. Wszędzie znajdujemy to samo: subiek­
tywne spojrzenie na zaciekawiającą inność, na dostrze­
ganą we wszystkim zagadkę, na frapującą różnorodność
świata. Uprawomocniając subiektywność, etnograficz­
ny opis ma za swą podstawę „obserwację siebie i obser­
wację ludzi innych kultur” [Leiris 1988: 172]. Subiek­
tywność poznania pozwala też na swobodny,
spontaniczny (surrealiści powiedzieliby - wolny) jed­
nakże surracjonalny, a więc nie dowolny, ale świadomie
czyniony wysiłek na rzecz poznania. Opis ten jest frag­
mentaryczny. Wybiera on to, co najważniejsze dla pod­
miotu. Etnografia jest manipulowaniem szczegółami powiada Leiris - przekładaniem drobnych zapisów rze­
czywistości, notowaniem myśli, dokumentowaniem
świata na niezliczonej ilości fiszek. Istotą wszystkich
tych czynności nie jest żadna rekonstrukcja opisywane­
go. Wartością najważniejszą jest refleksja; autorefleksja
podmiotu. Tylko taka etnografia może dać zadowolenie
intelektualne koniecznie poszerzone o „niedefiniowalny współczynnik uczuciowy”. Leirisowska etnografia
podmiotu, ethnographie de soi-meme uzmysławia, jakie
możliwości stwarza antropologia, jeśli tylko zachcemy
poszerzyć przyjęte jej granice.
Bibliografia
Oprócz prac Michela Leirisa korzystałam z:
A Conversation with Michel Leiris, „Current Anthropology”, vol. 2,
n. 1, February 1988, s. 157-174
Louis Aragon, Wieśniak paryski, PIW, Warszawa 1971
André Breton, N adja, Oficyna Literacka Kraków 1993
André Breton, w: Adam Ważyk, Surrealizm. Antologia, Czytelnik,
Warszawa 1973 (Manifest surrealizmu, List do rektorów uniwersytetów
europejskich, Deklaracja Biura poszukiwań surrealistycznych, Drugi
manifest surrealizmu, Kryzys przedmiotu, Geneza i perspektywy arty­
styczne surrealizmu , Prolegomena do trzeciego manifestu surrealizmu
albo nie, Sytuacja surrealizmu między dwiema wojnami, Surrealizm
w swoich dziełach żywych)

James Clifford (red.), „A Special Section: New Translations of Mi­
chel Leiris”, SULFUR 1986, s. 4-125
Krystyna Janicka, Światopogląd surrealizmu, PWN, Warszawa 1969

273

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.