b12e93bf6016bd9fc1eb409fed62f9bc.pdf
Media
Part of Etnologiczne i etnograficzne aspekty metody retrogresywnej / LUD 1999 t.83
- extracted text
-
Lud, t. 83, 1999
ZYGMUNT KI.ODNICKI
Zakład [tnologii
LniIVersytet SI'lsh Filia IVCieszynie
ETNOLOGICZNE I ETNOGRAFICZNE ASPEKTY
METODY RETROGRESYWNEJ
"Obserwacje dzia/aI1 ludzi mogą być dokonywane albo tylko dla zdobycia informacji
o ich aktualnych zachowaniach, bez próby odkrycia w tych zachowaniach śladów przesz/ości. i w ten sposób są źródłem o tzw. teraźniejszości. albo też w celu wzbogacenia naszego
poznania przesz/ości".
Jerzy Topolski. Metodologia his/arii, s. 266.
Jednym z celów, jakie stawia sobie często etnolog, jest odtworzenie historii,
\\ tym również genezy elementów (cech) kulturowych. Stosowane przy tym
metody badawcze są powszechnie znane (Metody"., 1981). Wyjątek stanowi
metoda retrogresywna, którą posługują się niekiedy historycy, archeologowie,
językoznawcy i, chyba naj rzadziej, etnologowie. Ma ona często charakter interdyscyplinarny i wymaga sięgania do różnego rodzaju źródeł, co utrudnia
sprawne posługiwanie się nią (zob. Topolski, 1984, s. 397-399).
Konieczność stosowania metody retrogresywnej sformułował w 1789 roku
Jan Potocki ,.w szkicach, poświęconych historii powszechnej i poszukiwaniom
historycznym nad Sarmacją" (Gajek, 1954, s. 256). W 84 lata później myśl tę
podjął historyk, Tadeusz Wojciechowski w książce Chrobacya. Rozbiór staro::ytności słowiańskich. Znaczenie "metody odwrotnej", jak nazwał ją autor wymienionej pracy, dla bada6 etnogenetycznych podkreślił Józef Gajek w swoim
odczycie wygłoszonym na XXVIII Walnym Zgromadzeniu Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego w 1953 roku we Wrocławiu (Gajek, 1954, s, 242-256).
Jednakże niejasne zasady stosowania tej metody sprawiają, że osiągnięte tą drogą
wyniki budzą wątpliwości.
Przed paru laty Marian Pokropek, podczas dyskusj i nad pierwszym szkicem
zasad stosowania metody retrogresywnej (Kłodnicki, 1992, s, 21-30), uznał ją
za część metodyetnogeograficznej.
Wyszedł przy tym ze słusznego założenia,
że aspekt geograficzny charakteryzuje zarówno wnioskowanie stricte etnologiczne(MoszYllski. 1929, 1937, 1958, 1962; Pokropek, 1981; Kłodnicki, 1994),
jak i interdyscyplinarną metodę retrogresywną (Wojciechowski, 1873; Gajek,
1954; Klodnicki, 1992). Biorąc jednak pod uwagę istotne różnice między obie-
48
ma metodami. jak i tradycję ich rozróżniania, zostanę przy dotychczas stosowanych nazwach.
W poniższym al1ykule przedstawiam
propozycje
badawcze sformułowane
po raz pierwszy w książce Tradycyjne rybolówstwo !;rrjdlądowe w Polsce. Zarys
historii !)posobów, narzędzi i urządzeń rybackich w .vwietle f11e'o(~vretrof!;re$ywnej (Wrocław 1992). Rozważania będą egzempl ifikowane głównie przykładami zaczerpniętymi
ze wspomnianej
pracy. W ostatnich latach miałem możliwość przedstawienia
zasad posługiwania
się metodą retrogresywną
na kilku
konferencjach
(Cieszyn, Praga, Bratysława).
Uwagi dyskutantów
pozwoliły na
dokonanie pewnych korekt, co sprawiło, że przedstawiany
tu pogląd częściowo
różni się od tego z opracowania z 1992 roku.
II
Przystępując
do próby zarysowania
historii form rybołówstwa
na ziemiach
polskich przeprowadziłem
etnograficzne
badania terenowe w wiciu miejscowościach w Polsce, dokonałem kwerendy muzealnej, wyekscerpowałem
materiały
z literatury etnograficznej
i zapoznałem
się z ważniejszymi
opracowaniami,
głównie o charakterze syntetycznym,
z zakresu archeologii i historii (Kłodnicki.
1992). W obrębie pierwszej z dyscyplin wciąż brakuje syntetycznego
opracowania rybołówstwa
lub choćby tylko narzędzi i urządzeó rybackich w dorzeczu
Odry i Wisły oraz na innych wodach zlewiska Bałtyku. Opracowania
historyków natomiast budzą wątpliwości natury metodologicznej,
zwłaszcza jeśli idzie
o sposoby wnioskowania
z nazw spotykanych w źródłach o kształcie. wielkości.
technice wykonania, sposobach połowu, a nawet i wydajności dawnego sprzętu
rybackiego. Ponadto przedstawiciele
obu dyscyplin posługują się często terminami o niejasnej konotacji.
III
Artefakty na ogół nie są określone od strony funkcji; nawet w miarę kompletne przedmioty odkryte przez archeologów
nie dają się najczęściej jednoznacznie określić, jeśli idzie o ich przeznaczenie.
Do rzadkości należą przypadki, kiedy badaczowi przychodzi z pomocą kontekst kulturowy. Jeśli na przykład
na stanowiskach
kultury maglemoskiej
odkryto współwystępowanie
szczątków
szczupaków
i resztek narzędzi kolnych z zadziorami
(Clark,1957,
s. 62),
to funkcja tych narzędzi jest czytelna. Najczęściej jednak archeolog jest zdany
na wiedzę pozaźródłową;
sięga do źródeł historycznych
pisanych i ikonograficznych, qęściej
do źródeł etnograficznych
i opracowal1 etnologicznych.
Ponieważ stosunkowo
rzadko zdarza się, że historycy i etnologowie
wypowiedzieli się już na temat historii danego narzędzia czy urządzenia, zatem archeologowie
zdani są na samodzielne
szukanie "analogii"
między artefaktami
ze stanowisk archeologicznych,
a tymi, które udokumentowali
etnografowie
49
badający kulturę ludową XIX i XX wieku bądź wzmiankami
ze źródeł historycznychl.
Efek.tem wykorzystywania
owych analogii są krótkie rozdziały poświęcone
wczesnośredniowiecznemu
rybołówstwu w monografiach
Józefa Kostrzewskiego (ł 962) i Witolda Hensla (1987) lub części prac zbiorowych napisane przez
Józefa Bursztę (1970) i Zofię DembiJlską (1978) czy hasła autorstwa Andrzeja
Zbierskiego (1970) i Zofii Hilczer-Kurnatowskiej
(1972) w słownikach. Łatwiej
nam zaakceptować
te konstatacje, które mają oparcie w materiale kopalnym;
a więc gdy archeologowie
czy historycy piszą o posługiwaniu się w określonym
czasie i miejscu narzędziami kolnymi i haczykowatymi.
Jednocześnie
zdajemy
sobie sprawę z tego, że stwierdzenia archeologów w rodzaju: łapanie ryb rękami, głuszenie pod lodem czy kamieniem,
łapanie pętlą, są bądź zaczerpnięte
z opracowall etnogral~c7.nych lub etnologicznych
bądź nawet własnych, a więc
\vspółc:z;esnych obserwacji!
Takie stwierdzenia,
jak przypisanie
wczesnośredniowiecznym
rybakom znajomości sieci stawnych i ciągnionych
(znaleziono
niewielkie szczątki siatki, pływaki i grzęzy oraz kleszczki do wyrobu sieci),
to efekt niepewnej interpretacj i źródeł archeologicznych,
etnograficznych,
jak
i historycznych pisanych, o czym niżej.
IV
Okres od XIII do połowy XIX wieku oświetlają głównie źródła pisane. Zawierają one niekiedy informacje o własności wód i prawie połowu ryb oraz
nazwy sprzętu i urządzeJl rybackich. Nazwy są podane zrazu po łacinie, później
po polsku i nierzadko po niemiecku. Większość tych określeJl (polskich, niekiedy też iliemieckich) odnajdujemy
w polskim nazewnictwie
gwarowym kOJlca
XIX i w XX wieku. Przed położeniem znaku równości między dwudziestowiecznymi nazwami gwarowymi
i odpowiadającymi
im narzędziami,
a tymi,
które znamy ze źródeł pisanych z przypisaniem
im tych samych konotacji, powstrzymujemy
się z powodu wieloznaczności
części określel1 gwarowych.
Ta niejednoznaczność
widoczna jest dopiero na większych obszarach,
w poszczególnych miejscowościach
bowiem nazwy mają na ogół jednoznaczne
konotacje (mapa 1)2.
I O niehezpie<.:l.eristwaeh stosowania
analogii etnograticznyeh i historycznych wyplywających
z niedoslatków metodologicznych pisywano wielokrotnie. Ciekawe przemyślenia na ten temat
i zestawinB<' literallJr<; przedmiotu Inajdzie czytelnik IVartykule A. Posern-Zielińskit::go i J.OstoiZagórskiego. Ul/o/aRiel/li. il1/erpretllcia i analogie etnograjic=ne w postępowaniu hadawczym
archeologii i Im/his/arii ... Slavia ;\ntiqua·'. l. 4. 1977. s. 39-71.
, Inaczej mówi,jC: la sama luh oardzo podoona nazwa w cl.<;ści obszaru Polski określa jedno.
a gdzie: ind/iej - drugie nam;dzie. I tak np. nazwy ..klonia··, ..klomla"' i pokrewne. spotykane
często IVźródlaeh hisloryemych. omaczają w XX wieku w/oki. obie odmiany kłoń ramowatych
oraz róine odmiany kłoni pałąkowatych (Klodnicki. I992. mapa 2. s. 22. s. 174-192). Nazwy
..brodnia·· . ..zabrodnia'· ... bródka·· omaczają nic uszlywnione klonie ramolVatc. klonię sanie, sieć
oplątującą. malą sicć lll<ltnio\Vąi włok (Klodnicki.1992. mapa 3. s. 23). azwami ..sieć"' i ,.siatka"
naz)wano podryw\..i. Idoki. sieci skr/clowe, sieci oplątujące i sieci matniowe; mniej wicłoznacz-
50
W XX wieku kilkakrotnie
podejmowano
próby odtworzenia
historii rybołówstwa, w tym także metod i narzędzi połowu, w Polsce średniowiecznej
i w wiekach późniejszych.
W kolejności chronologicznej
wymiei'lIny prace Bolesława Śląskiego (1909,1917,1930),
Stefana Chmielewskiego
(1960,1964,
1965), Stefana GórzYllskiego (1964) i Wojciecha Szczygielskiego
(1967). Autorzy objaśniali tenniny spotykane w źródłach pisanych poprzez współczesne
słownictwo gwarowe i odpowiadające
mu konotacje: "Podstawą do interpretacji
dawnych źródeł pisanych odnoszących
się do techniki rybackiej są - prócz ( ... )
materiałów
etnograficznych
O. Kolberga i materiałów
z zakresu słownictwa
gwarowego
W. Prackiego - informacje uzyskane przez autora ( ... ) w drodze
bezpośrednich
wywiadów
z terenu" - pisal Stefan Chmielewski
w artykule
o rybołówstwie
Wielkopolski (1960, s. 282).
v
Sumując uwagi dotyczące weryfikowania
źródel przez archeologów
i historyków należy podkreślić niejasność stosowanej przez nich metody odwoływania się do analogii etnograficznych1.
U podstaw tego postc;powania
należy
się domyślać założell ewolucjonistycznych
oraz przekonania o ciągłości osadniczej i kulturowej na badanym obszarze. Żywione przy tym przekonanie, że do niedawna tu i ówdzie można było spotkać relikty z poprzednich
okresów historycznych, jest słuszne. Gdzież jednak kryterium pozwalające archeologowi czy
historykowi
"przenoszenie"
tego czy innego elementu kulturowego
w przeszłość? Kryterium "szczególnej
archaiczności"
takiego elementu może tu mieć
walor pomocniczy, lecz przecież nie rozstrzygający.
VI
Współpraca wspomnianych
dyscyplin z etnologią może przebiegać na dwóch
płaszczyznach.
Szukając "analogii", historycy kultury materialnej mogą sięgać
do analiz, które doprowadziły
etnologów do konstatacji w zakresie historii badanych wytworów kulturowych.
Ustalenie przez etnologa tego co na danym
obszarze jest dawne, co późniejsze, a co nąjnowsze, pozwala na wstępną weryfikację analogii.
Jednym ze sposobów, w jaki etnologowie
odtwarząją historię poszczególnych wytworów kulturowych, jest metoda etnogeograficzna.
W wielu przypadkach mOżna jej z powodzeniem
użyć analizując mapy ilustrujące różne elementy kulturowe
w Polsce. Prostym przykładem
może być wnioskowanie
ne były nazw)' .. \\Iok·· ... włók" oznaczaj<jcc IV polskich gwarach ,\loki i si<:ci malniowc (Kłodni\:ki'! 992. mapa 4. s, 24). Różne konotacje
mialy t<:ż na/wy .. wi<;<:i<:r/..... wi<;<:illn:k" (Klodnicki
1992. mapa 5. s. 25) ... koza" i ..wata" (Klodnicki.1992.
s. 21) .
.' O metodzie retrogresywnej
\\'spomina J, Topolski w Jldoi/o/agii Itis/orii ()'Jl!4. s. 397-399).
podając
i analizując
dwa przykłady
posłużenia
się ni" pm.:!. historykl'm,
51
o genezie człapu nów (rodzaj kłoni). Otóż zasięg tego rodzaju narzędzia ograniczał się w XX wieku do miejscowości
nad jeziorami w dorzeczu dolnej Wisły
i wsi nadwiślallskich.
si<;gając do okolic Soka oraz wsi nad dolnym Bugiem
(Klodnicki. 1992. mapa 17. s. 186). Tego rodzaju zwarte i niewielkie zasięgi,
obejmujące głównie północno-zachodnią
lub północną Polskę, charakteryzują
na ogól wytwory kultury materialnej późnego zachodniego
pochodzenia.
Przypuszczenie to potwierdza nazwa gwarowa "szechnit",
używana w niektórych
\vsiach ziemi chełmillskiej na określenie tego narzędzia, a pochodząca zapewne
z któregoś zjęzyków germallskich.
Metoda etnogeograliczna
przynosi tym pewniejsze wyniki, im większy obszar obejmują mapy. Weźmy jako przykład głuszenie ryb pod lodem. Sposób
ten jeszcze w pierwszej połowie XX wieku był pospolicie stosowany w Polsce
(Kłodnicki. 1992. mapa 6. s. 112) ... Połów ręką - pisał Kazimierz Moszyński
(1929, s. 66) - praktykuje się tu i ówdzie we wszystkich krajach słowiańskich".
Informacjc zestawione
przez Artura Haberlandta
(1926, s. 318) świadczą
o praktykowaniu
tej formy łapania ryb w Bośni i Hercegowinie,
Czarnogórze,
południowej Ro~ji, Czechach, Spreewaldzie,
a także w Harzu i w Brandenburgii. Do tej listy dodajmy jeszcze Węgry (Szilagyi, 1981). Trudno przypuścić,
że tak prymitywna i malo wydajna metoda połowu szerzyła się dopiero w czasach nam współczesnych,
gdy ryb było coraz mniej. Etnolog nie ma zatem wątpliwości. że ta forma połowu znana była w "odległych czasach przedhistorycznych" (MoszYllski, 1962, s. 80).
Cóż jednak ma począć archeolog czy historyk, gdy nie znajdzie stosownych
konstatacji etnologicznych?
Nie jest to pytanie retoryczne, niewiele jest bowiem
prac etnologicznych,
w których autorzy wypowiedzieli
się na temat historii tych
czy innych elementów
kulturowych.
Poza tym historyk kultury materialnej
ma prawo wątpić w wyniki osiągnięte przez etnologa. Wówczas pozostaje metoda retrogresywna.
VII
Wspomniano już o książce Tadeusza Wojciechowskiego
Chrobacya (1873),
pora więc przypomnieć naj istotniejsze założenia i propozycje badawcze jej autora. T. Wojciechowski.
szukając "ciągłości genealogicznej"
("tożsamości etnograficznej") mi<;dzy Małopolską a wspomnianą
przez Konstantyna
Porfirogenetę Chrobacją. wychodzi od tego ,.co jeszcze dziś istnieje". Formułując to inaczej pisał: ,.Podstawą i punktem wyjścia badall etnograficzno-historycznych
są wyłącznic rakta do dziś dnia materialnie
trwające". Zasada postępowania
badawc.zego: od faktów pewnych
do mniej pewnych,
od współczesnych
do dawnych ograniczona jest warunkiem .,zrównania" - bada się fakty istniejące współcześnie. które można by nawiązać do wiadomości starożytnych.
Z czterech dyscyplin, które Wojciechowski
uważał za etnograficzne,
to jest
archeologii. antropologii. etnografii i językoznawstwa,
tylko ostatnia na początku drugiej polowy XIX wieku mogła poszczycić się poważnymi osiągnięciami
52
i na niej autor głównie się oparł. W następnych dziesięcioleciach
etnologia wypracowała' metody pozwalające
na przedstawianie
ciągów chronologicznych
w wymiarach
czasu względnego.
Tym bardziej więc można dziś realizować
postulaty badawcze T. Wojciechowskiego.
Aktualność jego poglądów stwierdził w referacie wygłoszonym
w roku 1953 Józef Gajek (1954). Zapewne brak
wskazówek metodycznych
sprawił, że mimo upływu kilkudziesięciu
lat badacze
historii kultury nie podjęli tych propozycji badawczych na szerszą skalę.
VIII
Przygotowując
przed paru laty pracę o tradycyjnym rybołówstwie
śródlądowym w Polsce, podjąłem próbę zdefiniowania
zasad postępowania
badawczego
w obrębie metody retrogresywnej
(Kłodnicki,
1992. s. 28-29). Poniższe propozycje są uwagami etnologa stosującego w swej pracy metodę etnogeograficzną.
l. Zasada zgodności zasięgów apelatywów: jeśli etymologicznie
bliskie lub
tożsame nazwy znane nam z dawniejszych
dokumentów
historycznych
i słownictwa gwarowego z XX wieku pochodzą z tego samego obszaru, to bliżej nieokreślone narzędzie czy urządzenie wzmiankowane
w źródle pisanym prawdopodobnie jest genetycznie tożsame ze swym określonym gwarowo odpowiednikiem etnograficznym.
Warunkiem posłużenia się tą zasadą jest jednoznaczność
nazwy gwarowej na obszarze badanym przez etnologa.
2. Zasada zgodności zasięgów desygnatów: odnalezienie przez archeologów
w warstwach
wczesnośredniowiecznych
artefaktu, znanego również z badań
etnografic:z;nych na tym samym mniej więcej obszarze, pozwala wnioskować, że
dane narzędzie prawdopodobnie
było tu znane także w późnym średniowieczu
i w dobie nowożytnej. Zasada ta odnosi się także do źródeł historycznych pisanych i ikonograficznych,
jeśli te pozwalają stwierdzić występowanie
określonego desygnatu w okolicy, w której etnolog udokumentował
używanie tego narzędzia czy urządzenia w XX wieku.
3. Wymóg posługiwania się terminami systematycznymi
o jasnej, ściśle zdefiniowanej konotacji.
4. Ograniczenie:
metodę retrogresywną
można stosować wyłącznie dla obszarów i okresów, dla których stwierdzono ciągłość osadniczą i kulturową4.
Zasady te, dodajmy, przez niektórych badaczy od dawna były intuicyjnie
stosowane. Wydaje się jednak, że należało je wyraźnie sprecyzować, aby uniknąć nieporozumiel1.
4 1. Topolski
(1984. s. 398-399) przypomniał, jak to "na podstawie wiadomości z XVI
i XVII w. K. POlkański staral się zrekonstruować
średniowieczne
stosunki w dziedzinie bartnictwa w Puszczy Kurpiowskiej.
Przyj'l' on. że to. co przekazały źródła z XVI-XVII w .. w jakiejś
części obrazuje stan wcześniejszy.
W tym przypadku zastosowanie melody by/o chybione. bowiem bartnictwo w Puszczy Kurpiowskiej. jak wykazały późniejsze badania. ma stosunkowo
późną metrykę. za.~ dawne z\\ yczaje bartne przyniesione
tam były przez nowych osadników.
W tym przypadku nie zostały spelnione założenia melOdy retrogresywnej".
53
Już tylko dla porządku warto przypomnieć
powszechnie
znaną zasadę kontekstu: stanowisko archeologiczne,
źródło pisane lub ikonograficzne,
w którym
znajdujemy interesującą nas nazwę czy artefakt, często pozwala na przynajmniej częściowe określenie funkcji badanego artefaktu, niekiedy także wnioskować o rozmiarach, a także o okolicznościach
i sposobie posługiwania się danym
narzędziem czy urządzen iem".
IX
Jako przykład stosowania metody retrogresywnej
może posłużyć próba odpowiedzi na pytanie o dawność wierszy sercowej (rodzaj pułapki zastawianej
na ryby) w dorzeczu Wisły i Odry. Jeszcze w połowie XX wieku narzędziem
tym posługiwano
się często na znacznych obszarach Polski (Kłodnicki, I 992,
mapa J 2, s. 160). W dorzeczu Wisły, wyjąwszy tylko jej górny bieg i górskie
części jej karpackich
dopływów,
nazywano je "wierszami",
"wieraszkami"
i podobnie. Zwróćmy także uwagę na jednoznaczność
tej nazwy (w obrębie
narzędzi rybackich); określa się nią koszowatą pułapkę z "sercem" (sercami),
0. wejściem zjednej strony. To, jak i zwarty zasięg tego apelatywu w dorzeczu
Wisty, pozwala nam przypuszczać,
że nazwy tego typu, spotykane w źródłach
historycznych
pochodzących
z tego obszaru od co najmniej 1380 roku6, mają
dawne pochodzenie.
Szczątki wierszy znaleziono
także na wczesnośredniowiecznych
stanowiskach archeologicznych
w Opolu i w Gdańsku, a bardzo dokładny rysunek
wierszy sercowej jest w pracy M. Schubarta Princżpatus Silesiae Oelsnensis,
wydanej w roku 1738 i reprodukowanej
w książce W. Szczygielskiego
(1967,
il. 23, s. 76). Analiza tego rysunku według zasady kontekstu, upewnia nas,
że chodzi tu o wierszę - narzędzie rybackie. Zestawienie tych danych z informacją o występowaniu
wierszy w dorzeczu Wisły i Odry w XX wieku pozwala
posłużyć się zasadą zgodności zasięgów desygnatów.
, Należy przy Iym pami.,:tać. ż.e wzgl.,:dnie często dawne narzędzia czy urządzenia były wielofunkcyjne. np. w niektórych przynajmniej okolicach Polski sieci jednowarstwowe służyły nie tylko do połowu ryb. ale i do chwytania ptactwa i drobniejszej zwierzyny. Znalezienie stępy wśród
wielu łusek prosa na średniowiecznym siano wisku na Ostrówku w Opolu, niewątpliwie świadczy
o tym. że narz.,:dzia tego (tam i wtedy) używano do obtłukiwania prosa. Badania etnograficzne
Leona Popicia i Kazimierza .Jagieły dowiodły. że w różnych okolicach Polski i Europy w stępach
kruszono lakże bryłki soli. zmiękczano skóry w trakcie garbowania oraz tluczono praną bieliznę.
Jednakże nic znaleziono takiej miejscowości. czy nawet okolicy, w której stęp używano by
do wszystkich wspomnianych cełów.
b W pewnym dokulllencie
wielkopolskim z roku 1266 K. Moszyński (ł 962. s. 183) znalazł zapis ..wyzcha·· i po poprawicniu go na .,wyrscha" objaśnił: ..To rodzaj dobrze nam znanej samołówki. dziś jeszcze zwanej wirsza lub wiersza". W XX wieku zasięg tej nazwy nie obejmuje
Wielkopolski (Klodnicki. 1992. mapa 12). co stawia tę poprawkę. a w ślad za tym i interpretację,
pod znakiem zapytania.
54
Zatem posłużenie się metodą retrogresywną
pozwolilo
nologię tego narzędzia na ziemiach Polski: niewątpliwie
się co najmniej od połowy średniowiecza.
nam stwierdzić chrowierszą posługiwano
x
Trafność powyższego
wniosku można skontrolować
metodą etnogeograficzną, a więc posługując się wyłącznie danymi etnograficznymi.
Otóż na wielkich obszarach
Europy (A. Haberlandt,1926,
s. 326), w tym także na Słowiallszczyźnie,
do początków
XX wieku, a w niektórych okolicach jeszcze
do niedawna, łowiono ryby wierszami sercowatymi. Ogromny zasięg tego prymitywnego
wytworu kulturowego
świadczy o jego dawności. Także "nazwa
wierszy - pisał K. MoszYl1ski (1929, s. 79) - jest ogólnosłowiallską.
Mamy
tu więc przed sobą narzędzie
rybackie niezawodnie
znane Słowianom już
w zamierzchłej
przeszłości. Nazwa wierszy nie jest wprawdzie zupełnie jasna
pod względem etymologicznym,
bądź co bądź jednak jest prawie na pewno
wyrazem słowial1skim".
Jak widać, wniosek, uzyskany wcześniej metodą retrogresywną,
potwierdził
się. Natomiast
wynik otrzymany
metodą etnogeograficzną
pozwala nawet
na ustalenie terminus quo ante: obecność nazwy typu wiersza (i odpowiadającego jej desygnatu) u wszystkich Słowian świadczy o tym, że wierszą pos/ugiwano się już przed przerwaniem łączności językowej między Słowiallszczyzną
południową i północną.
XI
Metoda retrogresywna
wymaga posługiwania
się źródłami różnego rodzaju,
ale z natury rzeczy nadaje się do badania swego rodzaju "zrównall"
tego.
co było, z tym, co przetrwało
w kulturze badanego
obszaru. Jest metodą
względnie
pewną, ale "statyczną".
Inaczej jest z metodą etnogeograficzną,
ta pozwala na uchwycenie
dynamiki zmian kulturowych
w kategoriach chronologii względnej (MoszYl1ski, 1929, 1937, 1958, 1962: Pokropek, 1981: Kłodnicki, 1994), a w przypadku uwzględnienia
całych kompleksów cech kulturowych pozwala na dosyć ścisłe wnioskowanie.
Tak więc obie metody uzupełniają się, a jednocześnie
w pewnym zakresie pozwalają na obustronną kontrolę
wniosków. W obu metodach punktem wyjścia są dane etnograficzne,
których
na szczęście nie brakuje, i które po większej części są już zmapowane (Po/ski
atlas etnograjiczny, At/as języka i ku/tury ludowej Wie/kopo/ski. At/as der pommerschen Vo/kskunde. At/as der deutschen Vo/kskunde. Etl1ohrafickj; at/as
Slovenska i inne). Tu leży klucz do sprawdzenia przynajmniej niektórych, wciąż
jeszcze
niejasnych
czy niepewnych
kwestii z przeszłości.
55
BIHLlOGRi\FIA
IDI
der df'lIISchf'1l lo/kskllndf'. red, I L Harmjanz i E, Riihr. z, 1-6,
Nowa seria. reo, M, Zenoer. z, \-7 (od z, 4 wespół z G, Wicgelmannem,
Coxem i Ci, (iroher-GIUek),
193ó-1939
1958-1979
,11/iI,1
H, L
,UH If
t. 1-6.
i .I, l3urszta,
1979-19X I ,///lIS jl,':l'ka i kll/lltrl' /lIdoWl!j Wie/kopo/ski. red, Z, Sohierajski
Wroeht\1 .. Warszalla - KrakólI.
l. 7. red. Z. Sohiera.iski.
Wrociaw .- Warszawa - Kraków.
1992
l. X-9. red. Z. Sohierajski.
Poznań.
1994-19%
l3urszta J.
1958'
f:lI/llIra \l'si ,~rc'dnioH'iecl1ej. w: Hisloria chłopów po/skich. t. I. Częstochowa,
Chl1liekllski
1960
S,
11': f.:lI//lIrct
!?l'hO/lllI'.V/lI'O.
325,
Lk.lp/o{t/acjll
1964
/lIdOlHl Wie/kopo/ski. red. J. Burszla.
/iI.wilt' i wód. \\I: Lwys hislorii gospodarstwa
t. I, Poznań,
s, 227-
wiejskiego w Polsce. t. I,
WarszalVa. s. 364-385,
l.'rolll l/II! fli.l/on' oj Fresh-waler Fisheries in Poland. w: łi'esh-waler
Fisheries of
f'o/alld .\'/ 'I UI11110/Oj.[orum('onvcl1/lIs in f'%nia
MCMLXI'. rcd. T. l3ackiel, CraCOlI. s. 5-1.\.
19ó5
Clark J, Ci. D,
1957
Dembiilska
1964
LlIropa pr::edhislorvcllll,
Podslawy gospodarc::e. Warszawa,
M,
Lksf)foalilcja Iwid. II: flis/oria kll/IIII)! materialnej Po/ski w:::mysie, t. l. WrocławWarS/,alla - Krakc'm - Gdailsk. s. 112-117,
Gajek J.
1954
(iór l)ński
19(,4
Ilaherlanot
1926
MelOda rf'lrogrl!slwna
w elnograj!i
skie/ ... 1,uo" t. 41, cz, I. s, 242-256.
polskiej.
Pr:::yc:::ynekdo hislorii
etnografii
po/-
S,
/.IIITS hislorii rl'ho/rhl'slwa
w dawnej Polsce, Warszawa.
i\.
Uie l'O/ksllill1liche KlIllllr LlIropas in i/wer geschicl7l/ichen Ln/wickfung,
slrier/e /(;/kerkllll</e. reo, Ci, Buschan. t. 2. cz. 2. Stuttgart. s, 305-658,
Iknsel W,
1987
SIOll'iwis:::cclla
l1'cc'sno,{:redniowil'c::na.
Z{/)~Vskll/llwy
malerialne),
w: I/Iu-
wyd. 4, War-
s/a\'",!.
Hilczcr-KurnatollSka
1972
Z,
!?\'ho/ól1'st\l'O, II: Mil/Y s/o\l'nik
WarSlawa. s, 339-340.
kil/I liry dawnych
Słowian.
red,
L Leeicjewicz,
Kaiser K.
.11/0.1' der /)()IIIIIIf'rschf'n t'o/kl'kllllde, Greirswald.
193ó
Kłodnieki Z.
hw/rnjne
rriJo/llwstll'o ,{:ród/qdowe w f'o/see. /.(//ys hislorii sposobów, narzędzi i
1992
IIr:::ąd:::elirl'huckich II' ,I'wiel/e melody relrogre5vwnej. Wrocław,
1994
f'r:::es/r:::enue IIkcie :/awisk kulturowych (Z my,{:/q a "Karcie kuliurowe) rzeki "Y,
.. Rzek j" I. 3. s, 45-ó5,
Kostrzellsk i .I.
1962
":lIhllm />rllfJo/ska. \lyd. 3. Warszawa,
.\/l'fOilL
1981
\'losz)l\ski
1929
,I/dodl'l'/u%gii.
reo, L Z, Smlc.
cz. I. Warszawa,
K,
f.:1I/lllm /111/011'11 S/OIl'illu. cz. I: Ku/11Ira materialna.
Kraków,
56
Niektóre pr:::yc::ynyzró:':nicowania ku/tury ludowej w Po/sc£'.. .1,ud Słowiański"
1937
t. 4,
s. 63-1 17.
1958
Człowiek. Wstęp do etnografii pows::echnej i eln%Rii.
Wrocław
- Kraków
- War-
O sposobach badania kU/lury materialnej Pras/owiano Wrocław
- Kraków
- War-
szawa.
1962
szawa.
M.
Pokropek
1981
Metoda etnogeografic::na, w: Melodyeln%gii.
61-85.
rcd. E. Z. Szulc. cz. I. Warszawa
s.
PAL:'
1964-1981 Po/ski at/as etnografic::ny. rcd . .I. Gajek. z. 1-6. Warszawa.
Pracki
W.
1908
Gwara s'/esińska. "Lud"
Szczygielski
1967
Szilagyi
t. 14. s. 90-127.
W.
Zarys d:::iejówrybactwa śródlądowego w Polsce. Warszawa.
M.
1965
£ine primitive Fischfangsmethode
t. 14, z. 3-4. s. 385-393.
und illre /'erhreilllng in ł;lIropa ... Acta Ethno-
graphica"
Ślaski R.
1909
Pr::ywi/eje dawnego cechu Iybackiego
IV
Wars::ml'ie. "Pracc
Filologicznc"
t. 7. s.
69-92.
1917
1930
Topolski .I.
1984
Melod%gia
Wojciechowski
1873
historii. wyd. 3. Warszawa.
T.
Chrobacya. Ro::biór slaro:':ytności słowiańskich.
Zbierski A.
1970
Zygmunt
Rybo/ówstwo i rybołówcy na WWe dawniej a d::i.\'.Warszawa.
Słownik rybacko-:':eg/arski i s::kutniczy •. .slavia Occidentalis"
t. 9. s. 142-291.
Kraków.
Rybołówstwo. w: Slownik slaro:':ytno.\:cis/owiańskich.
4. Wrocław - Warszawa - Kraków. s. 617-620.
red. G. Labuda
i Z. Stieber.
t.
Klodnicki
ETHNOLOGICAL
AND ETHNOGRAPHIC
ASPECTS OF THE RETROGRESSIVE
METHOD
(Summary)
The author presents
a retrogressive
method as an interdisciplinary
one which allows for
drawing concłusions
about the genesis of certain cultural clements. Also. he delines thc principles
of using it in the study of arti tacts.
I. The principlc of agreement
of appellative
ranges. If etymologically
similar or identical
names known from past historical documents
and from 20th century dialecls originate from the
same area. then a certain closely unspecified
tool or equipmcnt
menlioned
in a written source is
probably genetically
identical with its dialectically
delined ethnographic
equivalent.
2. The principle of agreement
of indicators ranges. If archeologists
discover in the early medieval layers an artifact. known also from ethnographic
studies. in more or less the same area.
then it is possible to conclude that a given tool might have been also used in late Medieval Ages
or in modern ages. The same principle applies to written historical or iconographical
sources. if
they provide evidence
allowing to conclude about the occurrence
of a certain designation
in a
given area in. which the ethnographer
documented
the use of this tool or equipment
in the 201h
century.
57
3. The requirement
to use systematic
terms and notions with a clearly and well-defined
connotation.
4. I.imitations:
the retrogressivc
method might he employed only in studying areas or periods for whidl sdtlclllent
and cultural continuity has been confirmed.
The author claims that the rctrogressive
method is limited in that it does not allow to draw
suf!ieient conclusions
ahout cultural changes: therefore,
he suggests that the obtained results be
monitored by applying in the study
the same materials an ethnographic
method in which conclusions \\ould he dra\\ n on Ihe basis of spatial distribulion
of cultural elements.
or
