-
extracted text
-
PO I OGÓLNOPOLSKIEJ
KONFERENCJI
NAUKOWEJ
W SPRAWIE BADAŃ NAD SZTUKĄ
ROMAN
Jako jeden z e t a p ó w przygotowawczych, przed
m a j ą c y m się odbyć w n i e d ł u g i m czasie Kon
gresem Nauki, zorganizowana została przez
P o d s e k c j ę B a d a ń Sztuki oraz kierownictwo
P a ń s t w o w e g o Instytutu Sztuki — Pierwsza
Ogólnopolska Konferencja Naukowa w Sprawie
B a d a ń Nad Sztuką, której obrady odbywały się
w Krakowie na Wawelu w dniach od 11 do 16
grudnia 1950 r.
Rozbudowany program Konferencji prócz
obrad o charakterze plenarnym, p r z e w i d y w a ł
podział uczestników na szereg Sekcji, w ś r ó d
których była również czynna Sekcja Sztuki L u
dowej. Członkowie tej Sekcji bądź obradowali
we w ł a s n y m gronie, bądź w e d ł u g ustalonego
z g ó r y harmonogramu brali udział w obradach
innych Sekcji, j a k Sekcji Sztuk Plastycznych
lub Sekcji Muzyki.
W ramach w ł a s n y c h prac Sekcji Sztuki L u
dowej w y g ł o s z o n e zostały dwa referaty, z któ
rych pierwszy pod t y t u ł e m „Zagadnienia meto
dologii badań nad sztuką l u d o w ą " opracował
Prof. D r . Eugeniusz Frankowski, drugi zaś
, 0 organizacji b a d a ń nad sztuką ludową" D r .
Roman Reinfuss.
;
Zagadnienie sztuki w referacie swym ujmuje
Prof. Frankowski jako jeden z rodzajów działal
ności ideologicznej człowieka społecznego, jako
specyficzną f o r m ę poznania ś w i a t a i aktywnego
oddziaływania w celu jego zmiany. W społeczeń
stwach pierwotnych sztuka nie w y s t ę p u j e w po
staci w y o d r ę b n i o n e j lecz stopiona jest w jedną
całość z innymi dziedzinami nadbudowy ideolo
gicznej j a k wiedza i religia. Dopiero w społe
c z e ń s t w a c h klasowo zróżnicowanych, w związku
z n a s u w a j ą c y m się podziałem pracy, n a s t ę p u j e
wydzielenie sztuki jako osobnej kategorii ideo
logicznej i j e j dalsza specyfikacja. Między sztu
ką ludową a nieludową nie ma różnic jakościo
wych tylko ilościowe które sa n a s t ę p s t w e m
podziału społeczeństwa na klasy i różnego tem
pa rozwoju historycznego.
REINFUSS
Stojąc na gruncie leninowskiej teorii odbicia,
s c h a r a k t e r y z o w a ł autor jako błędne p o g l ą d y
lansowane przez naukę burżuazyjną, t r a k t u j ą
ce sztukę jako zjawisko autonomiczne rządzą
ce się w ł a s n y m i prawami niezależnymi od
w a r u n k ó w ekonomicznych i społecznych i pod
kreślił z całym naciskiem, że sztuka jest f o r m ą
odbicia bytu społecznego w świadomości ludz
kiej. Sztuka jako jedna z gałęzi ideologicznej
nadbudowy posiada charakter klasowy. Propa
g u j ą c pewne idee staje się ona w a ż n y m orężem
w walce klasowej i jednym ze środków przy
czyniających się do praktycznego przeobraże
nia rzeczywistości.
W dalszym ciągu swego referatu przeszedł
autor do omawiania badań sztuki ludowej pod
j ę t y c h na terenie Z w i ą z k u Radzieckiego. Przed
stawił organizację i szeroki zasięg badań tere
nowych, s c h a r a k t e r y z o w a ł stosowane tam sposo
by wykonywania opieki nad ludową t w ó r c z o ś
cią a r t y s t y c z n ą i przemiany j a k i m t w ó r c z o ś ć
owa ulega w społeczeństwie socjalistycznym.
W związku ze sztuką ludową w Polsce oma
wiał Prof. Frankowski ogólne warunki, w j a
kich rozwijała się ludowa
twórczość
arty
styczna w ciągu ostatniego stulecia. Przedsta
wił w skrócie stan badań dotychczasowych
nad sztuką ludową, wskazał na konieczność
uwzględniania w przyszłych badaniach podłoża
historycznego i powiązania ich z pracami hi
storyków, z m i e r z a j ą c y m i do ustalenia nowej
periodyzacji opartej o p r z e ł o m o w e momenty
przemian formacji społecznych.
W k o ń c o w y c h ustępach referatu o m a w i a ł
prelegent zagadnienie literatury i muzyki ludo
wej, podkreślając potrzeby i osiągnięcia na od
cinku ich badania i zajął się nieco szerzej
scharakteryzowaniem opieki nad ludowym prze
m y s ł e m artystycznym ze strony
czynników
państwowych.
Referat D r . R . Reinfussa rozpadał się na
dwie części. W części pierwszej o m ó w i o n y zo97
stał i poddany krytycznej ocenie dorobek nau
ki polskiej w dziedzinie badania sztuki ludo
wej, od chwili gdy tematem tym zaczęto się
u
nas i n t e r e s o w a ć
do czasów
ostatnich,
w drugiej zaś plan naukowych prac badaw
czych w czasokresie o b j ę t y m przez plan 6-letni.
O m a w i a j ą c dorobek dotychczasowy,
autor
podkreślił trudne warunki, w jakich rozwijała
się nauka polska w okresie m i ę d z y w o j e n n y m ,
c h a r a k t e r y s t y c z n ą dla tego okresu bezplanow o ś ć poczynań, brak w y s i ł k u
kolektywnego
i p r z y p a d k o w o ś ć w y n i k ó w . D z i ś mimo, że na
temat sztuki ludowej pisano sporo, istnieje wie
le dziedzin prawie zupełnie n i e t k n i ę t y c h i zna
czne obszary Polski nie zostały jeszcze prze
badane.
Ze w z g l ę d u na przemiany, jakim
ulega w i e ś współczesna, intensywne prace ba
dawcze kultury ludowej jako całości, a tym sa
mym i sztuki ludowej, są jednym z najpilniej
szych n a k a z ó w chwili.
A k c j a badania sztuki ludowej powinna sku
pić się dookoła P a ń s t w o w e g o Instytutu Sztuki,
który podejmie zadanie wypracowania w dzie
dzinie badania sztuki ludowej nowych metod
opartych na założeniach materializmu histo
rycznego, szeroko k o r z y s t a j ą c z dorobku nauki
radzieckiej. Zagadnienie metodologiczne należy
w y p r a c o w a ć w s p ó l n i e z etnografami, z a j m u j ą
cymi się badaniem kultury materialnej i w tym
celu trzeba u t w o r z y ć specjalną komisję, skła
dającą się z badaczy sztuki ludowej, etnogra
fów, h i s t o r y k ó w sztuki i teoretyków-marksistów.
Drugim zasadniczym postulatem jest inten
sywne gromadzenie m a t e r i a ł ó w dokumentacyj
nych przez zorganizowanie zakrojonych na sze
roką skalę badań terenowych. Autor podał
opracowany przez siebie plan tego rodzaju ba
dań, obliczony na najbliższe cztery lata, w cią
gu których systemem prac zespołowych przebadanoby 16 dużych okręgów, rozrzuconych na
obszarze całej Polski.
R ó w n o c z e ś n i e z badaniami terenowymi pro
wadzić należy badania bibliograficzne w zakre
sie, sztuki ludowej oraz r e j e s t r a c j ę zabytków
tejże sztuki, przechowywanych w muzeach.
Wykonanie n a k r e ś l o n e g o planu badawczego
m o ż l i w e jest pod warunkiem posiadania liczeb
nie w y s t a r c z a j ą c y c h kadr p r a c o w n i k ó w .
Prelegent dokonał obliczenia obecnego stanu
p r a c o w n i k ó w , m o g ą c y c h w z i ą ć udział w bada
niach sztuki ludowej i w s k a z a ł na znaczne
w tym względzie niedobory, w y n i k a j ą c e stąd,
że młodzież unika s t u d i ó w etnograficznych, nie
widząc w nich możliwości materialnego zabez
pieczenia sobie przyszłości. Sytuacja uległaby
zmianie n a lepsze, gdyby w placówkach nauko
wych, jakimi s ą zakłady etnologii i etnografii
przy uniwersytetach, w instytucjach nauko
wych i w muzeach etnograficznych oraz wielodziałowych, powiększono ilość e t a t ó w dla pra
c o w n i k ó w naukowych.
Wynikiem prowadzonych w ciągu najbliż
szych czterech lat prac badawczych pod koniec
okresu objętego planem 6-letnim, będzie wzmo
żona akcja wydawnicza, która obejmie publi
kacje prac m a t e r i a ł o w y c h , opracowań mono
graficznych oraz syntetycznych o charakterze
podręcznikowym.
W związku z w y g ł o s z o n y m i referatami wy
wiązała się o ż y w i o n a dyskusja. Uwaga dysku
t a n t ó w skupiła się g ł ó w n i e na referacie Prof.
Frankowskiego, co jest zupełnie zrozumiałe ze
w z g l ę d u na treść referatu, z a w i e r a j ą c e g o sze
reg podstawowych s f o r m u ł o w a ń metodologicz
nych, p o s i a d a j ą c y c h znaczenie ogólne. W toku
dyskusji, która okazała się bardzo płodna, zo
stało w y j a ś n i o n y c h kilka z a g a d n i e ń przez au
tora bądź n i e u j ę t y c h w sposób w ł a ś c i w y , bądź
przeoczonych.
W związku z drugim referatem dyskutowana
byłą prawie wyłącznie część pierwsza, obejmu
jąca, j a k w s p o m n i a ł e m , krytyczne sprawozda
nie z badań dotychczasowych. W, sprawie pro
gramu prac na przyszłość, g ł o s y dyskusji ogra
niczyły się jedynie do kilku zapytań. N a rozwi
nięcie się szerszej dyskusji, niestety, brakło już
czasu, a szkoda, gdyż zagadnienie należytego
postawienia programu prac badawczych w na
szej, zaniedbanej nieco dziedzinie, należy do
spraw niesłychanie istotnych.
P r z y s t ę p u j ą c do ogólnej* charakterystyki wy
ników pracy Sekcji Sztuki Ludowej na Konfe
rencji Krakowskiej stwierdzić należy, że wyni
ki te — jakkolwiek z punktu widzenia organi
z a t o r ó w Konferencji nie spełniły w całości po
kładanych nadziei — niemniej były pozytywne.
Z a r ó w n o w samych referatach, j a k i w dysku
sji nad nimi ujawniono szereg niedociągnięć
i b r a k ó w naszych prac nad zagadnieniami
sztuki ludowej i to zarówno, jeśli chodzi o okres
miniony, j a k też i obecny, przypadający j u ż na
czasy powojenne.
Zaniedbania te, leżące g ł ó w n i e w sferze za
gadnień
metodologicznych
i problematyki,
szczególnie ostro z a r y s o w a ł y się przez kon
trast z tym, co w ostatnich latach zdołano osią
g n ą ć n innych odcinkach sztuki. Podczas gdy
np. historycy sztuki na swym odcinku pracy
poczynili w ostatnim roku bardzo p o w a ż n e poa
98
•
s t ę p y w zakresie pogłębiania i rozbudowy no
wych metod pracy naukowej, dokonali krytycz
nego przeglądu całego dotychczasowego dorob
ku pod k ą t e m widzenia rewizji dawnych prze
starzałych poglądów, j a k i m i obciążyła naszą
wiedzę nauka burżuazyjna, przeprowadzili stu
dia nad n o w ą periodyzacją w zakresie sztuki,
zebrali m a t e r i a ł y do zagadnienia narodowych
i realistycznych tradycji w naszej sztuce — ba
dacze sztuki ludowej nie zdołali jeszcze w swej
dziedzinie p r z e p r a c o w a ć ani zagadnień meto
dologicznych, ani nawet w y s u n ą ć nowej proble
matyki.
problem Masowości-sztuki ludowej), j a k i kwe
stie związane z n o w ą periodyzacją w dziedzinie
sztuki, zagadnienie realizmu w ludowej plasty
ce, problem rodzimości i zapożyczeń, stosunek
sztuki ludowej do prowincjonalnego rzemiosła
artystycznego i sztuki amatorskiej, ludowa t w ó r
czość artystyczna w społeczeństwie zmierzają
cym do socjalizmu, wytyczenie w s k a z ó w e k dla
ochrony ludowej sztuki i szereg innych. P r z y
puszczać należy, że po gruntownym przedysku
towania podstawowych zagadnień, praca w
dziedzinie badania ludowej sztuki nabierze no
wego wyrazu i życia.
Ustawiczna konfrontacja w y n i k ó w w ł a s n e j
pracy z osiągnięciami w pokrewnych dziedzi
nach nauki, prowadziła do przykrego uczucia,
że na wielu odcinkach pozostajemy w tyle.
Pewien impas w j a k i m znalazła się ostatnio
nauka o sztuce ludowej w z w i ą z k u z tym, że
praca na jej odcinku ograniczała się w latach
powojennych g ł ó w n i e do b a d a ń
terenowych
i publikacji m a t e r i a ł ó w — odbił się ujemnie nie
tylko na poczynaniach w ł a s n y c h Sekcji Sztuki
Ludowej, ale i na n i e k t ó r y c h referatach opra
cowanych na Konferencję K r a k o w s k ą przez in
ne Sekcje.
Pozytywnym
wynikiem Konferencji jest
przekonanie, wyniesione przez uczestników Sek
cji Sztuki Ludowej, że n a j w a ż n i e j s z y m wska
zaniem na najbliższe miesiące musi być sprawa
ustawienia całokształtu zagadnień z w i ą z a n y c h
ze sztuką l u d o w ą na nowej bazie teoretycznej,
bazie, którą jest dla nas materializm dialek
tyczny i historyczny.
Przekonanie to znalazło s w ó j wyraz w po
staci konkretnego wniosku, zgłoszonego w cza
sie posiedzenia Sekcji Sztuki Ludowej, prze
w i d u j ą c e g o zwołanie osobnej konferencji, na
której możliwie najszersze grono badaczy sztu
ki ludowej wraz z szeregiem zaproszonych spe
c j a l i s t ó w z innych dziedzin ( h i s t o r y k ó w sztuki,
prehistoryków, e t n o g r a f ó w , specjalistów z za
kresu historii gospodarczej, socjologów i in
nych) miałoby możność gruntownego przeana
lizowania i przedyskutowania
podstawowych
zagadnień sztuki ludowej.
W ś r ó d t e m a t ó w , które będą przedmiotem
dyskusji w czasie planowanej konferencji, wy
sunięte zostałyby z a r ó w n o podstawowe zagad
nienia metodologiczne (definicja sztuki ludowej
z punktu widzenia metody marksistowskiej,
P r z y k ł a d e m m o ż e b y ć referat kolektywny
Sekcji Sztuk Plastycznych na temat rodzimych
tradycji w polskiej architekturze, malarstwie,
rzeźbie i rzemiośle artystycznym, gdzie zagad
nienie rodzimości zjawisk artystycznych rozwa
żane było wyłącznie w płaszczyźnie twórczości
nazywanej dawniej „sztuką wyższą", a którą
w odniesieniu do sztuki społeczeństw klasowo
zróżnicowanych byłoby może w ł a ś c i w i e j , w od
różnieniu od sztuki ludowej, określać mianem
sztuki „elitarnej".
Artystyczny dorobek ludu mimo, że .niewąt
pliwie zawiera w sobie znaczniejszy odsetek
treści rodzimych od tego, j a k i odkryć m o ż n a
w sztuce warstw uprzywilejowanych—w opra
cowaniach p o w y ż s z y c h został zupełnie n i »
uwzględniony. Odpowiedzialność za taki stal.
rzeczy w dużej mierze spada na nas samych,
gdyż zbyt późno i zbyt połowicznie zabierali
ś m y się do uporządkowania w ł a s n e g o p o d w ó r
ka.