be60b9748161cd332df96e640cf428a3.pdf
Media
Part of Obyczaj - system komunikacji społeczno-kulturowej / LUD 1983 t.67
- extracted text
-
Lud, t. 67, 1933
JA~
GRAD
OBYCZAJ - SYSTEM KOMUNIKACJI
SYMBOLICZNO-KULTUROWEJ
Szkic mmeJszy, prezentujący komunikacyjne ujęci,e obyczaju i proponujący równocześnie pewien spoisób iI'ozumienia zWy1czaju,sta:1owić
może przyczynek do t'r,waj~cej jeszcze na ,terenie etnOig
rafii dySlkius'ji,
dotyczącejw:łaśnie tych i innych podstawowych dla tej dysicy;p1inypojęć
(rytuał, obrzęd, cere111onia,święto, świętowanie itp.).
Zarysowaina niżej koncepcja obyczaju kOlnst'f'uOlwanajest na gruncie
założeń rozwijanej w poznańskim ośrodku ikulturoznawczym temii !kultury. Założeń tych nie będziemy tu charakteryzować, ogranieza:jąc się do
zdehniowania ich w kontelcicie klucZO!wyeh,dla naszych croZiważańpojęć,
.a . mianowicie: doświadczenia SiPołecznego, światopoglądu, !waloryzacji
ś\v'iatOlpoglądowejoraz !komunikowania kulturowego.
PiI'zezdoświadczenie Sipołeezme'I'oZJumiemy,tedy ,za J. Kmitą "tę dziedzinę świadomości społecznej, która składa się z przekcmań ogólnych oraz
ich konsekwencji o postaci jednostkowych oikI1esówwarunkoiwych, repr!ezentującyoh wiedzę bezpośrerdnio-jpI1aktycznąo walm'ze prewidystycznym - :użytkowaną bezpośrednio przez indywidualnych uczestników
praktyki społeczJnej" 1. Światopogląd natomiast stanowi "zespół przekomań, który - p!I'ez1entująctaką czy inną wizję «całej» rzeezywi:stości -w kaŻJdymrazie: (l) wyznaicz,a;pewien zbiór pozytywnych wa'r:tości nadrzędnych, tj. stanów rzeczy odglrywającyoh rolę celów «ostateczny,ch)
luidzkiej dzi,ałalności (nie zaś środków służących do osiągnięcia celów
tego ro1dz,a,ju);(2) określa różnego typu powią,zania zachodzące między
wartościami nadrzędnymi a waJrtościami IPralktyczmie uchwytnymi, tj.
war!tościaJmi «życiowymi»,flealizowanymi przez poszczególne jednostki
uczestniczące w różnych sferach ,praktyki społecznej. Powiązania, () których mOlwa,powyżej, mogą być różnego, jak się rzekło typu; mogą ODe
polegać na tym, że ;malrizacjaodnośnych wartości bezpośrednio1Praktycznych prowadzi bezwarunkowo do realizacji odpowiednich wartości nad1
J. Kmita, Szkice
z teorii
pozn(mia
naukowego,
Warszaw.!
1976, s, 17.
92
JAN
GRAD
rzędnyah, mogą ;jej nie sprzyjać, mogą ją uniemożliwi'ać, mogą ,być w tym
wzg,lędzie oboję.tne, iłuJ. (... ) Jest wiidoczne,że doświ.adczenie spole,czne
"zazębia się» nieja:lm z,e świa'to,poglądem ~połec.7.nym za ,pośrednictwem
waP1:ooci!be71pośrednio-jpraiktycznyoh;doświadczenie Sipołecz;neoikrdla sposób reali:z'a'Cjitych os;tatni'oh, zaś ;świ!atopogłąd dostarczaak:sjologicznego
uzasadnienia dla oiwej realizaoji {«mówi», że nalezy ,je .realizow,ać lub co bar1dz'iejtypowe - po 00 [należy je realizować, w imię jCłJkichwa:rtośoi
nadrzędnyoh (... )" 2; 'walor y z li jej e w i ę c ś w i a t o 'Po g l ą do w o.
Rzeczone powiązania oikTeś1ają sposób i J'odzaj waloryzacjiświatopoglądowej (pozytywnej ,bądź :negatywnej - g,eneral1Jnierz,ecz 'ujmując).
Wymienione w odnośnej definioji świ'ato,poglądu, wlartościnadrzędne
czyli "ostalteczne" (jarko, że s:tanoWlią cele same w sobie) opatlryw<l/nesą
mianem "wartości świaltojpOiglądowych". Spe<cyfiJkując,e je iprzekonania
normatywne jalk ;równ'iJeź1pI1Z€lkonania
.charakteryzująoe związki między
nimi z,a,chodząoea wartOiŚciamipra!ktycznie uchwytnymi ,("żydow)'lmi")irnpli'kJOWCłJne
są przez odipow~ednie :zeSipoły przeikonań nazywanych .tu
"prl'Jelkazamiświatopoglądowymi"
Lub mitami (w specyficzmie uogólnionym sensie tego słowa). Przeikazy te, generowane przez społeczne praktyki
świ.aJtopoglądotw6rcze (magiczną, rebgiJjną i świecko-iŚwiatopog,lądową) są
podstaWlOwyJmielementami systemów światopoglądowyiOh (odpowiednio:
mag ilCZ'Ilycl1
, r.eligiljnY'cih,świ€Cko-świa.topoglądowyoh, filolzoficm.o-metafizycznycl1). Mają 0'Il€ najlCZęśC'ieJj [ałm1amą foomę OIPowieści,jaką posiadają mity w tradycyjnym rozumieniu (np. przypowieści biblijne, mity
społeczeństw plemiennych, itp.); rzadziej uzyskują postać dyskursywną,
która jest notabene charakterystyczna
dla świeckich przekazów światopoglądowj'loh 3. OkazywaJn1e respektowania i(aJ~ceptalOji)
,prz,elkaJzówświatopoIg,lądOlWY'ch,
w szczególności ich el~ntów
normatywnych Itj. wan1iośoi,
odby<W!asię właśnie na terenie praktyki ikomuni1kaoji obyczajowej.
Wchodząroe tu w grę pojęcie komUlnikowania kulturowego może być
zdefimiowane(a
tym samym komuniJkowanie to może Ibyć ipodzielone)
jako (a) o z n a iko w e, inaczej s y :ID P t o fi o w e, wypolSaŻOiIle
w społecrznie olkTeślo.neseIlisy [>I<>legającena m ił n i f e s t o waln i lU ,pewnych stanów ll'z'eczy,'(b) 'zn a:k o we, ,pO!siadająC€sensy Ipoleg<lljąlCe
na P o d a w an iu do wiadO!mOlŚci
danych stanów ITzeczy.Oba te [typy !komunikowania
występują w pr:aJktY1ceobY'c:oajowej. loh szczegółowej ,oharakterystyce
poświęcone są poni!ŻlsZie
rozważaJnia.
nauki światopoglqd
lwu,kowy w: Nauka i .~wiatopod red. J. L:ijpca, Kr.a!kó.w 11979, 5•.. 299 i następne.
3 :Dyslku:rsy:wny
chalI'a!k'1er św!ieclk!i'Clhpr.zekazów
ŚWfi<l!toppg;IąJdowy,c,h,jat!< i wartościujące
ro'zAlJm'ieil1Ji,e
mi[w ("mit jako z;myślenie"j im;pJJikuje pOlgJą'd o niepotSLug1iwamu się m'itami przez świeckie 5y.stffiTJy światopoglądowe,
2
pogląd,
J, KJmit<!, Światopoglqd
Obyczaj-system
komunikacji
symboliczno-kulturowej
JOZ,NAKOWE KOMUNIKOWANIE
OBYOZAJOWE
NIESKONWENCJON ALIZOW ANY
-
9]
OBYCZAJ
1
Obyczaj jako rdzi,edzinękultury symbo1i czlnej, Jej .komunikacy'jnej sfery, czyli f~mę świradomośd społecznej, funkojonalnie związanej z praktyką komunikalcji obYlCzajowej,'konstytuuje zespół przekónań (Są'dÓV1):(a)
nm:maiywny,oh, u9ta,lający'ch dekty komunikowania (obyczajowego) jako
wal'to,ści oraz {b) dyre!ktywalnych, wyznaczający'ch działania wrodące do
realizaoji rÓŻIlyehefektów komun~kaoyj:nyoh. Przekonania te mogą być
weI'balizowaJne w postlaci nair'll i dyrelktyw (reguł) oby,czajowych. Reguły
obyczajowe zawierają --- obok Iwiedzy instruruj~oej, IWjakich okohcznośoiaohi w jalki sposób należy wy(konywać czynności obyczajowe - również semantyczne prZieikonaniadyr,ektywalne pIizy,porządkowujące odnośnym działalllliom kh sensy Ikomuniika,cyjno-oibyczajowe, a więc ich odmiesienia (przedmiotowe. '~eSipółsemantyicznych obyczajowy:oh ,pr7jekonal'l.dyreMywalnych tworzy semantykę orbyczaju.
Każde z,e Iskł~daljący'Ohsię ,na semantylkę obyczaju semantyc!.llych
przelwnań dy'rektywalnych, do momefntu :pełnej i:ch konwerncjonalizacj!.
(o iktóI1ejbędzie j'e'szcze mowa) zakłada "myślowo" okr,eślone illity światopoglądowe, bądź pewne przekonania z zalkre~mpotocznego do,świadczenia
społeoZJnego.Mity oraz Isądy pm:ktyczno~potocZine stanowią z a ł o ż e n i a
semantylki obyczaju. Są one zlaltem genetycznie pterrwo.tne· ,w2'1glętdem
semamt)'lki obyczaju. Tak więc, istnieją dwa źródła (g'e:netycZJne)reguł
obyczajowych: (1) doświadczenie [potoczne, (2) światopogląd.
Zilustrujmy obecnie ów szcz~gólny sposób powiąz,ania semantyiki oby,czaju z okr'eślonymi pr:llekonaniami potoczno-doświadczalnymi i przekazami świa1Jqpogrl~dowyrmi.
,Weźmy oto pod 'uwagę czynność noszenia futra.
Naj,pi'erw wiadomo jest,że fifiJtJro
,ohroni prz'erd zimnem, następnie wiadomo jest, że na futro "mo:lJe Slabie 'po'ZJwolić"c:z;łowiek :raczej zamożny.
Ukonstytuowana w związku z tym przelm.nanii'emdyrektYWla obycza'jo'wa
ustala, jako :sens tej ,czynności podejmowanej na !terenie pr,aktyiki komuniika'oji ob)'lczajowej, demonstrowanie: (1) fak1m osią:ginięda tej walI'!tm~cl
jaką jest:llamożność i tym ,samym (.2) przynalelżności do zbiorowości ludzi
zamożnych. Generalni,e rzecz biorąc, uhiór jest "wylrazem lkiulimry pieniężnej" - j.ak to ujmuje T. Veblen autor Teorii klasy próżniaczej. Stanow,i on naj pow'szechiniejlsze
, sitosowane w "życiuooidzielnnym"l)gólne
(jakikolwiek często obecnie zaWlodne)kryt,eriurm segll'egowania Ludzi na
dOibr,zesytuowanyoh i niezaJllfożnyah. U podstaw obyczaljowego manifestowaniapozYlcji majątkowej leży najczęściej uogólni.ony, potoczny sąd
() tym, że rprz'ejawianie odnośnych zachowań, czy (i) posiadanie określoi
94
:JAN GRAD
ny:ch przedmiotÓiw, wymaga uprzedniego osiągnięcia pewnego stOIpniazamoŻinoŚci.
Źródłem z,ałożeń semantyki działań obycza,jowych okazujących wysoki
st1atus "materialny" może być ta1kże świ,a:tolpogląd,li to zarówno "przyziemny" świaitqpoglląd konsuITljpcyjny, j,ak i system światopoglądowy innego typu. Talk np. na Trioibrian:daoh - jak pisze K. Bhiket-Smith mająltek uchodzi za zewnęt!rzmy przejaw wewnętlrznej mocy magicznej
jego posi,aidalezai za nic więcej" 4. Demonsltrowanie ZJamożnościjest tu
więc komunrikow,an:iemt,ego, iż dySponuje się znaczną siłą magiczną, lub>
też o:kazywaniem sz'czególnej opieki, życzliwości i przychY1lności"dobrych
duchów" (często duchów zmalrłyoh przodków).
Rozważmy jeszcze ,uczestiniiCtowo
w nalboż'eństw,ach. JaJko zlachowanie
obycwljowe, wyznaezolne ono jest przez przekonanie d)'lI"ektywalrnezakładająoe przekonanie religijne o konieczno,ści ucz·estniczenia w nahożeństwaClh dla uzyskania otkreślon)~ch wartoś!Ci religijnych, w s?czególnoścI
osiągnięcia zbalwierniaduszy. W ,związku z tym udzi,ał w rnabożeństwach
manifestuje: (1) dbałość ezy troskę ozba'wieilie duszy i wtÓinnie(2) przynależność do grupy wierząlcych. Najpierw więc - powtór:nmy - wiadomo jest, ż'e dLa ludzi ako~ptującyoh Określony świ,atqpogląd religijny partycypaeja w nabożeństwach służy zba'wieniu duszy, następnie dopiero
sygnalizuje tożsamośćświabopoglądową biorących udział w nabożeństwie
jednostek. Sensy komunikacyjno-obyczajowe łączymy z wszelkimi .~ jak
się zdaje - działaniami światopoglądowymi i czynnościami praktycznymi, które realizują zwaloryzowane światopoglądowo wartości techniczno-użytkowe.
2
Ten dostrzegalny dla każdego fakt, 1Zszereg czyrnnosc1obyczajowych
jest równocześnie: (a) działaniami podejmowanymi na gl'U'ncie pra!ktyi<:
św,iatopogl~dowych, Cb)czynnościami ipraktycznymi o ,pierwortmychsensach
określonych przez reguły technologiczno-użytkowe (w takim przypadku
w inny,ch semioltyczmych koncepcjach mówi się o "funllwji rzeczo,we.i"·
i równolegle o "funkcji symbolicznej" działań praktycznych - por. tzw.
funkcjo-znaki w ujęciu R. Balrthesa) wskazuje na o z Ina k o w y charaJkiter
odnośnych zachowań o'by'czajOlwych.
Z uwagi na waloryzacjęświatopog,lądową
wartośei ,praktycznych,
pOlw:iedziećmożemy generalnie, iż rzeczone działania mają dwojakiego
rodzaju sens: (a) świaitoipoglądowy, Cb) !komunikacyjny, dzięki któremu
należą do ipralkt~ki obyczajowej, ,polegający na zamanif'estowaniu faktu,
iż - najogólniej mówiąc - daJnąwartość reah2mje się. Piel1wszy sldadnik
owego podwójnego sensu czynnośd obyczajowych, tj. światopoglądowy -'
4
K. mnket-Smith,
Ścieżki
kultury,
WaI'szawa
1974, s. 324 - 325.
Obyczaj-system
\
komunikacji
symboliczno-kulturowej
95
char<akteryzuje się - (a) genezą światQPQglądo:wą, np. pr,zebierante w
"łachmany" dla niJ~po'znaikiiPrzee.:z}.e maoe", lub też wyl}ewanie wody
z pierwszej kąpieh dzie,oka dOlpiero IPOupłY1wietrzech dni po zachodzie
słoń,ea - są C'zynnoŚiciamiolbyczajowymi, podejmowanymi równolegle na
terenie ,pra'ktylki magic:anerj dla zalpewnien~a dziecku (niemowlęciu) szczęścia; j8Jlw 'czynności ob)TiC!zajowesłużą do demonstrowania faktu, iż te
wartości wł:aI:~Il!ie
(zapewnienie dziei<iliuzdrowira i sz,częś0ia) się .respektuje
(akceptuje); bądź (b) .genezą tPI'aiktycZlną,IlIp. określony spOISóbU!bierania
się, ,który pierwotnie miał na .celu ochronę przed warunkami atmosferycznymi, a z C:lJa:semzaczął służyć także do ikOmJUlni:kowan,ia
zwaJorr-yzowanej świalj;olPogląd'owoprzynależnm~ci do od:powiedniej grrupy ~połecznej ;'. W przypadku więc pos'iadania przez interesujące na:s tu działania
dwojakiego rod:lJa:jusensu, a,by ro:apoZ!ooćich sens komunikacyjny, aby
podjąć je lub zrozUrmi'eć,trzeba zatem uzmysłowić sobie w porszczególnych inJdywiduarlnych sytuacjaoh, [podejmo:walnia ich czy inteI1pretowania
::>dpowiedni blok znaez,eń (odpowiednią wiedzę). To samo - fenomenalistyczne T:lJeCZ
biOlrąc - działanie jest obyczajowe, gdy '.viąż,emy je ze
-"polecznym sensem komun~kacyjno-o!bycz,ajo:wym, natomiast świa~o!poglądowe (ś:wia'topoglądo'wotwÓircz'e)bądź techniczno-użytkowe, gdy łączymy
je z o/k.I1eślony;miill!TIymsenSem reprezentująeym jeden z wchodzących tu
w rachubę typów. Rzecz ja:sna,ż'e wiążemy n'te w .sposób arbitralny, lecz
uzasadniony: (1) generalnie -faktem
rzeczyw~S'tego f!ui!llkcjono:w.aniaspołecznego odnośny,ch sensÓiw, (2) konkretnie - danym komterkstem sytua::yjnym. W każdym więc razi!e należy pamiętać, iż ZWTO,t:"czynność obyczajowa o .podwójnym (dwO'jalkim)sensie" jest sty1iSitycznie dogodnym, ale
niezUrpełnie pI1ecyzyjrnym skI1ótem; śdśllej ITzeczbiorą'c :należałoby tu mówić o działaniach OIbyczajowY1ch,które rÓlwnolegle sączynIl!ośdami praktyczno- ut Ylitamymi albo światopogląidowymi.
Konkludując pO'wiemy, iż ozna:kowy tyiP komunikowania obyczajo\ovego
jest m a n i fe s t wan i e m: (1) beZlpośrednio: '(a) falktu dążności do u-
°
5 Stwj'er'Clizarny wtielolkrOltnie
fialkt, ,że 'iS.I,era obY'Clzajów rOZJc'ią:gać się moż,e na
w,;zysltkie dii,ecliz<iny ludzki,ego postępOlWania, Did talkiiClh czy;nn(JIś!C'i,jak mies'tNa!clie.
uoieranie
slię, jeclizeIlJi'e, do ta!kliClh ,jak poszanolwanJi,e życia 1u:dzjk,ieg.o" - .s1L:tje się
wlięc zroZJumiały, jeśli weźmiemy
wła,ś'l1Jie pod uwa;gę 1;0" że kOlmuin:~No'Warniem obycZiaJowym !obj~te :są wantO!ści św~artolporglląJdo!we i praikitY'Czme światOlPogilądOlwo 2JWClJory;zQlwa:ne. P,rezentOlwaoo IkJol1!C'eprc!ja
'oby;ctlaju dosital'eza tYlm slamy;m pewnego ",1zasaoJ]i:enia '~tors'OIwan:emu po'WISlz'ecJhnie w "opiilsadh" i .,idziejadh 'oby!c'za>jÓiw" i'Ciiog)raf,i(:7Jnemu, feil'omena,lli.'ltyc,zneunu slPc!sabCJIWipI1zeldslta,wia!liiaabY'ClzajOlwa~ci da'1Jej g,rupy, polegającemu
na aharralkterYZJo'W,al!liiu POISz,clz'egó:lnY1crh
d7Ji'edz:in IkultUlry, od ',kultury mdterriaiI;nej (ite!crhni~cZJnio-tUlż~kOjw~j),
PiG wieT'ZJenJia i prak:tY:ki z nltrnJi ,związane,
a więc - c:harra'kJteryzOlwanau całośc'i kJu]tuiryda:nej
społecz;naśoi ,ozy srpołE~c'zeń6tw.
F. ZJ]arn'ieclki, Socjologia wychowania,
T. I. Wychowu.jące spoleczeństwo, Warslzawo.
1973, s. 253.
96
JAN
GRAD
Tzeczywistniainia wartości świJato'poglądowyoh bądź IpraMyczDY'ch świato,pogląd'Qwozw.alo:ryzowany,ch, przy !Czymw iIli>filitórychprzypadkach Tównocześnie dąŻ'll'Oścido IPffi'fekcyjlIlej real'i:zacji pewnych wartości (np.
religijnych ,czy mOT,a!1nych),bą!dź (h) faktu re~pe'ktow.ania, w s7;czególności alkc'eptolwania r:l)eczon)'lchwaTtoiści; (2) pOiśrednio: przynaleŻJności d()
danej grUlpy społeczneij, jeś:li (a) w,a'rtoŚici,ktfuy,chI1eal:izaoję czy re~pektow,runiJedemon:sttmuje się, są specyficznymi wa'rtoŚ!Ciami odnoŚinej gnupy
{w pTzy,padikach dkazywallllia osi~g;niętej, a indywidualnie nobilitującej
. perf!ekcji w ich Ulr7;eCZ)Ilwistniruniu
mooe być takźe komUlIli!kowanien'.
członikoWSlt'wapewnej poogT'Ll\Pyw Tamach dam~j gI1UiPY:~połeczn0j, ,np.
pO'boŻlIlychwśród wieTZącyClh),(ob)jeśli w danej giTupie~ł,ecznej obowiązuje o'C1:mi'enny(niż w iJnnyah gl'u,pa;oh)".posób dek1ar,owani'a, re~pektowani-a tylch samych war'tośQi- świ:atop()lgJlądQWych{IW. ogólnospołecznych).
"Dopełniainie czynności ry,tualny'ch (obycza1jowych w nas;zym ro~umienill)
pOlVÓ'Wnać
się da z oIkazyw:?nil€mlegitymacji (... )"6 zauwa~a M. Czerwiński. Rzec2lone więc dz,iałania OIbyczrujO'we
funlkcjoIliUją jatko o:zmaki kulturowe. Reg'uły o:bycz,a;jowe,w kont€Ucioie 'których wylkonuje się tego ,t)'lpLi
czynności, sta'nowią n i € S k o n w ,eIC j o n ,a l i z o wan ą semantykę.
KOIillUlniikiacja
oby:cz'ajO'waw ta/kiej mierz'e, w jakiej jest niesikonwencjOillalizowlana, stanowi więc środek de:klarowania lojalności wZ€lędem
wart'O'Ściświato,I1Og,lą.do>wych
(i :tym samym woibe<:iilllPli:kU!jącychje .przekazów). Jak ujmu1j€ to ,boiWi'emE. Ci'UlP'llk,".au>robata d1a okrcilolneg·)
obycza'}u współżycia jest zal'aZ€ill ,~poooibem wyra,ź.ania ;przez jednostJke.
~reŚ1lOiIle!gostylu życia oibyc:zajiowego,IWyu-aOO
także ak,c€lptację różnego
typu wartości: filozoficznych, etnicznych, politycznych, religijnych i innych" 7. Albo więc za poŚlI1ed:niatwemnies~anwl)ncjonali7;Owanej komun~ka,cji obyc~~j!owej demon\St:rl~j'esię fakt realizacji wartości światopoglądowych, albo też ok~uje się fa'M ur~eczJ'lW,isltnianiacelów utyJ'itarnych
(zwalory,ZQwany,ch światopoglądowo) - aż do moment,u pełnej .jej konwenc jonailizaoji
3
Konw€ncjon:alizacja polega bowiem na "wyg,asaJniu" lpamięci o odnośnyoh przeika'Zia,chświatopo:g:ląidowych i odpowiednich :przcikonania1ch
praktyczno-jpo:tocznych tworząrcYich załoźe:nia slemantyrki obyczaju. Jes't
ona !Ułatwiona w sy:truacj:i, ikiedy dmałania światqpoglądowo-obyczajowt'
(by uźyć tego do:godnegoskirótu) motywowane są pl"zez ,pojedYll1icze
;pr'zekonania (mity) świJatqpoglądOlwe,czyli posiadają usta'hiJliwwaną setn.anty.k~
6 ,M. Oz;e'l1wińslkli,Przemiany obyczaju., WaJI1SIZa;wa 19'72, s. \150.
E. O~upalk, Ku.ltu.m obyczajowa
we współczesnej
Potsce, w: E. Oi!u(pak,
M. Oz.eriw'dińislkii,
J, K. MalkiUlbsJkti, K. ZY~ulI:skii, Nowe obyczaje i obrzędy. Szkice, War,S/zawa 19717, s. 61.
1
Obyczaj-system
komunikacji
97
symboUczno-kulturowej
wyznaczającą jeden tyiP sensu danego działania. Stabilizacja semantykI
polega bowiem na "j'ednaikowości i stałości założen powsz.ećhllie respektowanych w kontekśóe danejgru.py społec:z;nejlub społeczności" 8.
Tak jest w przypadku podejmowanej na gruncie praktyk.i magIczne]
apotropeicznej (znanej na całym obszaT:lJekultury słowiańskiej) czynności
umieszczania pod kołyską S'łeikieryz QlStrzemzwróoonym ku górze w ·ce1u
uchronienia dziecka przed "złem" (złymi demonami). "'Czynność ta, lmplikowana przez .przekonanie magiczne, iż pel'sonihkow.ane demony obawiają
się (podobnie jak człowiek) zetknięcia z wszelkimi QlStryminarzędziami,
Jako czynność obyczajowa okazuje troskę (dbałość) o zdrowie, czy generalnie o los dzieoka.
Działania obyczajowe mogą posiadać ustabilizow<ł.nąsemantykę Już od
momentu ich pojawienia się. Na}czę:ściej jeduaik uzyskują ją pOl.prz€z
stopniowe "rugowanie" ze świadomości społecznej o'kreślony'ch przekanań
światopoglądowych, bądź pr,a!ktyczno-p0tocznych. Tym sposobem usta,bilizowaną semantJlkę os,iągnął'a znana ludowa, obY0:lJajowaczynność obsypywainia ziarnem osób, domów i zahudowań gospodarczych. W pewnym
okresie historycznym - wedle danych etnogll'aficznyoh - miało ją regulować równoJegle szereg przeik.onań ma:giczny'oh w kulturze ludów słowiańskich. "Wieloznaczną praktyką magiczną - pisze w tej kwestii K.
:vIoszyński - jest (... ) o b s yp y wan i e z i a r n e m. Jak sądzą nie.k,tórzy badacze, -rzuoanie go na dach chaty, rozsiew.anie po obejściu, etc.
\\' zwią:z1kuz pewnymi obrzędami ma być ofiarą dla dem{)ll1ówczy w ogóle
złyoh mocy, dzięki której lud praginie zakUipićsobie ich względy. Ponieważ (... ) koncepcja ptaka - duszy jest niesłychanie po~po1ita, prasta,r,a
i przy tym odgr)'Wa wielką !rolę w wie.rzenia-eh.oraz obrzęda'ch; a zaś z drugiej strony - ziarno jest zwy:kłym pokarmom ptadwa, przeto można by też myśleć, że rzucając z'iarno w trakcie obrzędów, miał wieśniak
głównie na myś.li dusze zmarłych; ale oczywiśc.i'e l niektóre demony występują w postaci ptaków, a poza tym ziarno może być przecież przeznaczone nie tylko dla ptakokształtnych istot mitycznych. (... ) ta sama czynność mo.że mieć w pewnych przypadkaich zgoła odmienne i z gruntu magiczne znaczenie. MQże mianawi'Cie zmierzać do tego, aby żywotność
albo plenność, tkwiąca w ziarnie - :udzieliły się o,bsYlPywanym osobom
czy obejściu, a jednocześnie - gdy chodzi o ohrządek pogcr-ze:bowy- by
zneutralizowały złowl'ogi wpływ śmi'erci" 9.
Oduo'ŚIla czynność magiczno-obyczajowa dopusz-cza więc przy
8 K. Koby1iń.s,ka,
KonwencjonaUza,cja
i stabilizacja
iJoliczno-kulturowej,,,Nw1"
l'fH~O,·nIr 1 (wlkładka
s. 3).
9 K. MOISlZyń:s'kJi, Kultura
szawa \1007, s. 273'.
7 Lud,
t. LXVII
ludowa
Słowian,
T.
semant'yki
II, Kultura
kom'unikacH
duchowa,
sym-
C/Z. 1, Warr-
98
JAN
GRAD
uŚiwiadami,a:nil\,sobie wsz€~kich wchodzących tu w rachubę załoiell (mitów) - szere.g różny'oh :możhwoś\Ciintel1pretacyjnych. Posiada ona zatem
nieustabilizowaną semantylkę, a reguły, w oparciu o k,tóre jest podejmowana, mają nieauiOlllJomi'C'Zllycharaikter."Semarntyika kormun~kacji kulturowej - stwierdza E. Kobylińska - jest nieustabilizowana, gdy bądź (a)
poszczególne dycr-eikty:wy
są nieCllutono'llliczne(wieloznaczność różne kocr-pusy założeń fun!kcjonują na "ró'wnych prawach"), (b) dy;rektyw wlaściJwie
nie ma, istnieją tylJko rLndyw.iiduail:ne
:łch IPToJPOzycje"
10.
Okl'eślorne zróżnicowane przekonania światopoglądowe bądź potoczno-dośw1adczaUne, bę:dą,oe załoierniami tego czy innego działania oby ~zajowego w danym ,czalsie,mogą nie t)7l~kJo
funlkcjonować ,na "równych praw.ach", ale w wi,du pTZy,padlk.acllrównież w układzie hierarchicz.nym,
wówczas mówi się o "głębszych" ŚiwiatopogIądow)7lchsensach, czy "głębszej symbohoe" danyah dzi,ałań o.byczajowy,oh. W sytuacji, kiedy wi,e1e
przekonań pełni równollegle, w sposób równqprawny, rolę przesłanek
dla obyczajowych dyrektyw semantycznych, pr.a:widłoiWa.inteupretacja
sensów regulOlwanych pcr-zezte l'eguły dział,ań jest znacznie utrudniona.
Z.aahodzi wówczas koniecz:ność uW7Jględnienia kontekstu (okoliczności)
w jakich przehi.ega dane działanie. Najczęści'ej tego rodzaju czynności
śWiatopog,lądowo-o,byczajowe interpretowane są w kontekście O'k:r€ślonych
rytuałów (zespołów dz1ał.ań światoipOlgląJdowy'Cih)
bądź obrzędów (zeSipołów
czynności wyłącznie obyczajowych). Wyz.naezający dany rytuał czy obrzęd, mit (zespół miotów) charakteryz'u:jący gl01balny sens rytuału (obrzędu), przypisuj€ jedno,cześnie od,pOiwiedniesensy wchodzących w jego skład
działaniem, "biorą,c z ?Jasorbu"regulującyich je przekonań świ,atolpoglądowYiCh,(oIkreś1aJjącyohw aspekcie ob~ajO'wym ich semantytkę) właściwe,
któreś z nich wysUIW:ana pierwszy plan; ułatwia to rozpoznanie sensów
II"zec?Jonych
działań.
Stabilizaoja semanJtytki oby,C'zaju,polega - powtórzmy - na ustale'l1iu
się j'oonego typu s'ensu .itrrljpl1kowanegopreez jedno z wahOldzących w rach'ubę ,przekonań i wyeliminowaniu po,został)7lOh.
Nasza przykłooOiWaczynIniośćobsypywania ziarnem ;(oW\sem)z "wie1oznaczmej pralktyki magicznej"
stała się jedynie czynnośdą wylkonywaną w kontekście tzw. magii imitacyjnej (naśladow,czej) mając~ na ceLu zajp€wnien.ie ,pomyślności życiowej i dabrolby'tu. "Jest to jeden z szeroko ,pr.aJktykowanyclJ.zabiegów
gospooa["skri'chmająlcych nriejalkozakląć urodzaj i spowodować, aby równie
obficie lSytpałosię ziamnoz kłosów" 11. WnieiktÓirych regionach Po,lski działanie to, :poidej:mowanejeszcze WSlpókześnie dolŚćpOIWszechnieprzez mi€10 K.
11 J.
K'obylliń'ska, Op. dt., S. l.
Zwyczaje i obrzędy
DY1d!OIW)C'Z'OIWa.,
polski, ,pod ·!"ed. Je. BU'rs,ziy,
t. UJ,
doroczne,
PClZIlJań '19'67, s. 35.
w:
Kultttra
ludowa
Wielko-
Obyczaj-system
komttnilwcji
symboliczno-kulturowej
99
szkańc6w wsi na "św. Szczepana" (drugi dzień świ~t BOŻJegoNarodzenia)
motywowane Jest przez - niej.CtonlO
już sobie wpr.awdzie uświadamiane
indywidualne - przekoname, z dziedziny taW. magii kontaktowej (przeJlośnej), że ,ohsy,py,wanie ziarnem owsa zagwarantuje "temu domowi"
;z;dro.wiei szczę.ście; wylnża to wygła'szana przy tym foomuła o chalraktexze zaklęcia: "Na sz,częście, na zdmwie na ten święty Szczepan". Siła magi.czna ziarna, pJwoduj~ca jego żywotność i plenność, Iprzeniesiona tu
zostaje - w myśl Tze.cwnego wierzenia - na obsYPY'wanenim o'ooby.
W aspekcie obyczajowym kIzie tu o zamarrriiestowanie troski o zJ -Jwie
i szczęści'e ohsypywanych osób, bądź okazanie dbałości o pomyślność
i do,brobyt (wysokie plony).
Jak powiedzieliśmy, rzeczone przekonania magiczne mgliście obecnie
są sobie uświadamiane przez poszczególne jednost1!d. Semantykę odnośnych działań obyczajowych oechuje więc aiktualnie ZIllaeznystOipienkonwencjana lizacji.
ZNAKOWE
KOMUNIKOWANIE
OBYCZAJOWE
SKONWENCJONALIZOWANY
-
OBYCZAJ
Konwencjonalizacja - o czym już wspominaliśmy - po,l'egana stopni'owym eliminowaniu ze społecznej świadomości przekazów światopoglądowych i przekonań z zakresu poto,cznego doświadcztmia społecznego stanowiących z&łoż·enia komuniJkacji .kulturowej; obyczajowej w naszym
przypadku. W komunilkowaniu slkonwencjonalizowanym dyreiktywy semantyczne funkcjonują samodzielnie względem swych dotychczasowych
(ulegających zapomnieniu) zalożeń. Czynienie rekursu do tych uświadamirlllych sobie jeszcze ni·elcioedy:przez nieiktór€ joonostki - przekonari
konstytuują.cych załoźenia semantyki reguł komun~kacj.i kulturowej, staje
się zbędne w skalE ma,sowej (,wpowsz.echnym komun~kow.ani'u).
W r,ez.ultaciekonwencjonallizacji semantyki działania obycz.ajowe funkcjonują jako z n a ki. Ioh sens komu:n~k:alcyjnyogranicza się wówczas do
sygnaliżow.ania przynależności do danej gi'uPY społecznej czy społeczności.
Weźmy przy1kl'adowo:Zillanąpodejmowaną w kontekście skonwencjonalizowanych reguł obYICza;jo'wy,ch
czy konwencji 12 -- złożoną czynność oby~zajOiwąkładZienia kamienia węgielnego w miej,scu przezna'cwnym do
budowy okTeślonego obi€lkitu i wmurowywanie aktu erek'cyjnego. Ozyn12 S!kionwQp.jcjcna1iJZJO!wanereguły
sem:a,nJtyic.zme :komunikacyjnej
sfery
k;ua'bury,
w ,tym, rze~iZ jaSll1a., i obY;CZ;l:jU,oIbe:,im.ude się 'c1Zę.sIto mianem
;k o n wen iC j oL Usy··
Sltemart'yrww;anyZibiór kO!1WeI1iCjoi()bylCz.aj'owyah regJu!'ującyah "życ'ie tOlwa!rzY'~kiie"
zwie się zWylki!e Je o uw e n a n s e m.
100
JAN
GRAD
ność ta, niegdyś magLczna - mająca ,na celu Zć1ipewnienienowozakładanej
osadzie (miastu) czy mieszkańoom nowowznoszcnych budynków pomyślność i ochronę przed ewentualnymi nieszozęściami, po.przez zakopanie
w miejscu budowy odpowiednioh przedmiotów o charakterze talizmanu
(zwanych telesmatem lub telestą) - demonstrowała na gruncie praktyki
obyczajowej tI'OOkęo dobro, pomyślność osady, miasta itp; obecnie posiada ty.l!kJostatus tYliko obyczajowy. Stanowi rodzaj znaku, komunikujący
~)rzynależność do społeczności, w której ob~wiązuje wykonywanie tego
ty;pu działań podikireślających doniosłość społeczną wznoszonego obiektu.
Do świadomoś'Ci potocznej czy!nność ta stanoWI uroczysty akt roz.poczęcia
jego .budowy. Usiłując ją jednak uzaiSadnić, "zracjona.liwwać", ,.usensownić", ,powiada się, iż wmurow:anie :aktu erekcyjnego ma na celu dostarczenie określonych informacj:i "przyszłym pokoleniom" (czas budJwy,
przezna.czenie, inwestor, wykonawca obi,ektu. aktualne j;nforma,cj(~polityozne itp.).
Bardziej może instruktywn.ym przykładem będzie czynność z z8!kresu
"dobrYich oibyczajów" towarzyskich, podejmowana na mocy konwencji,
zabraniają,cej w "to.warzystwie" trzymania prz,ez mężczyzn rąk w kieszeniach. Nietrzymani'e rąk w kieszeniach kornunrkuje, od pewnego czasu,
jedynie przynależność do kręgu ludzi "dobrze wychowanych", "ogladzonych" (.posiadającYichogładę1Jowarzyską). Niegdyś, zgodnie z określonym
przekonaniem praktyczno-potocznym sta:nOl\vią:cymzałożeni,e semantyki
odnośnego działania obyczajowego, demonst:rować ono miało przyjazne
zamialry; klonikr,etnieto, że nie ukrywa się "zdradzieckiego osina" w kieszeni. Gene~alnie orzec należy, iż skonwencjonaliz:owanychara'kt'er posiadają głównie czynności podejmowane w rama'ch "ży:cia towarzyskiego".
W,arto w tym miejscu dodać, iż nasze pojęcie obyczaju skonwencjonaliwwanego koresponduje z pewnym pojęciem zwyczaju cgzystują'cym w
refle'ksji nad obyczajem. Wedle tego rozumieni,a zwyczaju, "jako zwyczaj
(Brauch) należałoby oikreś1ić wyma:rły, do czystf'j formy doprowadzony
ob)'lcmj (Sitte), który dla spolecmo-ści ludowej w żadnym innym względzie nie może stać się częścią składową jego światOipoglądu. Pod pojęciem
zwyczaju (Brauch) chciałbym rozumieć heztl'eściowy obyczaj (SiLLe), tj.
o,byczaj, którego pierwotny i rzeozywisty :sens nic jest j'Uż więcej znany,
który kontynuuje się tylko z konserwa'tyzmu, któremu jednak może zostać podsunięty wtórnie, nowy lecz w stosunku do pierwotnego fałszywy
.-;ens"13. To pojęcie zwyczaju, dane ,przez ludozna1wcę O. Speis'era, wynika
z przyjętego przezeń ujęcia oby.czaju, który z kolei definiuje następująco:
.,jaJkoobY'cozaj(Sitte) POW1nnObyć określane tylko to, co jeszcze żywotnie
13
A, HultkJron;tz,
.~"olklo.re, Volu;me
Internatio.nal
T, General
Dictionary
Ethnological
oJ
Regiollal
European
C07lcept~. Cqpcn:ł1a,gen
Ethnology
lr960, s. 2:~9.
and
Oby('zaj-~y"tem
wmunikacji
symbolicz.no-kulturowej
101
wypływa z jednolitego swiatopoglądu SlpołecZinośd, co przez każdeg~'
członka tej społeczności. JaJkopełne sensu, może być zrozumiane" 14. Tak
pojęty obycz.aj zdaje s:ię być bliski pojędu obyczaju niesilwnwen'-'Jonalizowanego.
Zauważmy tu jeszcze odnośnie skOinstatowan~go przez cytowanego tu
badacza faktu; iż w pewnych okoli'czJnościach zwyczajowi może być nadany wtbrny, nowy sens - co. jak należy roz'umieć - prZiek:slZ'tałca
dan~"
zwyczaj w obycz.aj - że najprawdopodohniej idzie w tym przYlpOOku
o deko.nwencjonalizację obyczaju (w naszym rozumien~u). Skonwencjonalizowane dziabnia obyczajowe będące zarówno rezultat.em uprzed'nicj
konwencjonalizacj,i, ja,k również czynności obyczajowe "od poC'zą1tku"posiadające skonwencjonaliz'owaną semantykę, mogą ulegać dekonwl'Hcjonalizacji. Dokonywać się ona może s:pomtanilcznie,żyMołowo, bądź w ,efekcie odpowiedni,ej, zinstytucjonalizowanej działalności odpowiadającej na
ujawniające się rzeczywiste i autentyczne zapotrz:ebowania społeczne
na światopoglądowe czy praktyczne (prakseologiczne częs'to) "uzasadnienie" danych "niezrozumiałych", nieI'Zadiko uw;ażanych za "nieracjonalne"
działań obyczajowych. Być mo'że, że ze świadomą działalnością tego rodzaju mamy do czyni'enia w ,przypadku opisywanej przez badacza mii1;ologii świata starożytnego M. Granta - czynności obyozajowej na1eżące]
da zakresu praktyki obyczajowej starożytnej Grecji. Podaje on, że "pierwotni mieszkańcy Grecji zastanawi,ali się nad tym, dlaczego podCZidsob·
TZądku oiiarrnego najlepszych części mięsa nie dawano bogom, lecz zjadali je czciciele. Aby wytłumaczyć te.n zwyczaj, Hezjod wyjaśniał, żt'
Prometeusz niegdyś owinął najlepsze kawałki mięsa tłuszczem, a z pozostałych czynił inne zawiniątko; gdy powiedział Zeusowi aby wybieraJ.
wybrał gorszą pac7Jk.ę"1:..
•
Nadmieńmy tu jeszC'z,e.iż reguły obyczajowe o ustabilizowaneJ bąciz
skonwencjonalizowanej semantyce posiadają status autonomicz'ny. Oznacza on .,jedność dyrektywy semantycznej (w o<l<reślonymodcinku czasu)
dla danej jednostki znakowej" 16.
W przypadku, kiedy reguły obyczajowe posiadają niea utonomiczny
charakter, trafną intepp~dację podejmowanych w ich kontekście działan
ułatwia - jak już sygnalizowaliśmy - występowanie danej czynnośc'
obyczajowej w ramach pE'wnych zespołów działań światopoglądowo-obyczajowych zwanych rytuałami. obrzędami bądź ceremoniami czy uroczy.stościami. Przejdźmy zatem do charakterystyki rzeczony,ch układów działań komunikacyjno-obyczajowych. rozpoczynając od rytuału.
'" T'lmŻe, s. 87 - 88.
's M. Grunt, Mity r:ymsi.;/C'. Warszawa
Je K. Ko'bylii1sk<1.
op. dl.
,. 1.
1978, s. 250.
l02
JAN
GRAD
RYTUALY
1
Pod pojęciem rytuału rozumie się: (l) "ze~iPółczynności stanowiących
formę zewnętrzną społecznie doniosłego aktu, obrzędu religijnego, uroczystości itp., ceremoniał" 17, (2) "wyższy następny po fazie rytu etap
rozwoju kultu; cechuje scalenie coraz bardziej złożonyoh czynności ~ultowych, w jeden rygmystyczny system, (3) większy wycinek kultu, zespół
aktów kultowych, obrzędów; ceremonia (ł), (4) ustalony niezmienny ,sposób dokonywania czynnośd kultowych (5) księga zawierająca przepisy
normujące odprawianie czynilllo:ścikultowych" 18.
Funkcjonujące w etnologii definicje podkreślają najczęściej symboliczny charakter zachowań ry!tualnych. I tak wedle E. Sa;pira "rytuały
są zazwyczaj symbolicznymi działaniami (... ). Niektórzy etnologowie
sk10nni byli trak1Jowaćrytuał ja!~o niewieLe więcej niż tyłka odpoiwiednik
dramatycznego lub pantomilffiie~nego prze::l!stawienia. (... ) Zewnętrznie
rzeez biorąc, rytuał można opisać jako dran18,t relii@ijny; pod względem
subiektywnym dostaIT1cza
on uc~estniJkomprzeżyda ta!jemnicy i mocy, której fetysze i inne przedmioty rehgijne są tylko zewnętrznymi symbolami" 19. Na gruncie etnografii polskiej postuluje Się następujące pojęcie rytuału: Na ogół zwyczaj i obyczaj wspaJrbesą r y t li a ł e m, to znaczy takimi gestami, słowami i re!kwiJzytami,które nadają normalnej czymnośei czy
zachowaniu sens symbolu czy znaku, komuniJkującego ważność i powagę
sytuacji. Rozpoczęcie pierwszej miki, pieDwS'ze:gosiewu, zakończ,enie żniw,
wręczenie nowonalI'odzonego dzieeka ojou, oczepiny, Irozpoczęcie akademii
czy pochodu pierwszomajowego itp. są zrytualizo!wanymi zachowaniami
podkreślającymi i wyjaśniającymi wartość prz0ka:zywa:nej 1Jreści. nakazującymi jej uszanowanie" 20, Dla socjologii tYlpowe jest ujęcie rytuału
jako oeremonii czy ceremoniału. Tak zdaje się rozumieć rytuał jej
przEdstawiciel, badacz kulitury obyczaj'owej, E. Ciulpak. Pisze on, .iż "z~spół czynności powtarzającyoh się w ramach życia zbiorowego, w który'ch
występują co najmniej trzy podstawowe elementy i określone formuły
słowne, zgodność czynności ze skodyfikowaJnymi lub przyjętymi konwen17
SŁownik
wyrazów
obcych
PWN,
pod
red . .J. Tukars,kiegr),
Warsl.aw'l
1971,
~. 6:)9 - 660.
18
Mały
słownik
religIOznawczy,
pod
11ed. Z
8Cinllatowskiego,
Wal'SZaW<.l UJ6·9,
s. :384.
Kultura,
język,
osobowość,
19
E. Sapir,
211
M. Ciołek, J. Olędzki, A. Za:dr()żyńska. Wyrzeczysko.
War~zawa
1976, s. l!.
WlwSizawa
1978, s. 220.
() śWiętoW!Hllll
tv ['ol.,ce,
Obyczaj-system
komlLnikacji
symbo!,iczno-ku!turcxwej
103
cjonalnie regułami oraz wyznaczone Tole zachowań dla poszczególnYlOh
osób - nazwiemy «rytuałem»" 21.
W proponowanej w niniejszej pmcy koncepcjI rytuału nalwiązJUjędo
tradycji pojęciowej aintl'opolO1giikulturowej a takż,e religioznawstwa,
wedle której pojmuje się rytuał jako "ustaloną formę zabi'egów magioznych i praiktyk religijnych". Wią:że więc tym samym rytuały ze światopoglądową sferą kultury, nie zaś z obyoz,aJjem.
Ujmuję tu więc rytuały jauw ukłiaJdydziiałań "czysto" światopoglądowych, o wyraźnie dominujących sensach śWłatopoglądowych nad iah
sensami kc..m~nikacyjno-obY'czajowymi łączonymi z partycYlpacją w rytuałach. Rytuuły zorientowane są ku określanym, nadrzędnymwa;rlościom światopoglądowym i wymagane cZYil1Jne
(ao nie znaczy profesjonalne)
uczestnictwo w nich nie jest nastaw:ióne na obyczajowe m~nifestowanie
faktu realizacji wchodzących w grę warto,ści. W tego typu p.:lrtycypacji tak jak uregulowana jest ona przez społecznie respektowany światopogląd - chodzi niemalże wyłącznie o urzeczywistnianie (intol1Jcjonalne)
<Jdnośnych war'tości po prostu. Sens komun~a,cyjno-obyezajowy jaki jest
zwyikle łączony z tego ro,dzaju udziałem, jest - jak uważam - wtórnym
sensem interpretacyjnym, z punl{,tu widzenia którego sam f,akt uC'zestnictwa (,np. uczestniczenie we mszy św.) zmierza do okazywania odpowiednich wartości światopoglądowych bądź (i) przynależności do okreśJonej
grupy wyznaniowej (do gl1UPYwierzących generalnie). Wydaje się, ż,e
tylko biemy sposób partycypacji w rytuałach może być motywowany
wZiględami komunikacyjno-obyczajowym
(dy!ktowanymiI1lp. chęcią n:iewyróżniania się w danym środowisku c'zy społeczności), może więc być
konfo:rimisty'o~nie,nadawoworaz' odb10I1czo,Uikierun:kowanena demonstlrowanie tylko l'espektowania odnośny!oh wartości, obowiązującego w grupie światopoglądu.
Typowymi rytuałami są - jak sądzę - wszelkie nabożeństwa religijne oraz posiadająoe złożony charakter zabiegi magiczne. Rozważmy
obecnie tytułem przykładu mszę w religii katolickiej. Jest ona układem
czynności religijnych (lituI1gLcznych),fOI1mułsłownych i pieśni, którego
globalnym sensem jest symboliczna "ofiara ciała i krwi Chrystusa pod
postacią chleba i wina". Skł,ada się ona z dwóch zasadniczych części (zespołów działań): (I) tzw. mszy katechumenów, będącej swoistą kontynuacją dawniejszych rytów religii żydowskiej (śpłew, czytanie Pisma i kazanie) oraz (II) tzw. mszy wiernyohro'Zwinięte] z pierwotnych chrześcijańskich posiłków wiernych organizowanych na pamiątkę Ostatniej Wieczerzy zwanych agapami; jej centralnymi czynnościami są: (1) "akt przeistoczenia", w którym zgodnie z określonym przekonaniem religijnym 21
E. Ciupa,k, op. cit.
.,.
s . .54,
104
JAN
GRAD
wymówienie distincte el altente, bE:dącej typowym zaklęciem - formuły
dokonuje się przemiana chleba i wina w krew i ciało Chrys'tusa, czyli
t:tw. cud przeistoczenia; (2) ofiara eiała i krw~ Chrystusa; (3) komunia
zwana Hcztą Pańską lUlb Sa\kiramentem Olt'aITiza(stanowiąca formę teolagii), .polegająca na spo'żywan~u prz'ez(U!prZiedniooczyszczonych z grzechów w Sa!kiTamenciePofkuty) wierny,ch ho~ii mającej wyobrażać ciało
Chrystusa; wierni w ten mistyc~ny ~posób uczestniczą w naturze sacrum.
Realizacja sensów poszczególnyoh następujących po :sobie czynności elementów mszy - jest ś'Ci;śleuzależniona od wykonania czynnoŚ0i .POśrednio i bezpośrednio je poprzeooających. Msza twolrzy więc hierarchiczny ukł~d czyumości, reprezentujący pewien typ hierarchicznej struktuTy humanistY'cznej. Generalnie rzecz biorąc, każdy rytuał stenowi rzeczoną strukturę, organiZiOwaną przez rela,cję podpoT1ząd:kowaniainstrumentalnego; każde działJanie rytualne (wchodzące w skład rytuału) jest
be7ipośrednio lub pośrednio instrumE.\ntalnie podp0lI'Ządkowanedziałaniom
po nim następujący,ch.
Ścisłe przestrzeganie kolejności poszczególnych czynności rytualnych
.jest jednym z wal1un;kówreabzacji ,globalnego .sensu rytuału i uzyskania
zaikładanych efektów .praJktycznych .(0 czym będzie je.s·zczemowa). Innym
z koniecznych warunków urzeczywistniania sensu rytuału j,est be7Jbłędne
(nier,z,adko perfekcyjne) wykonanie rzeczony'oh czynności. Jeśli już dopuszcza się niezna'CZJneodchylenia w "prz,etpisowym" wykonaniu działań
rytualnych, to w każdym razi'e nie dotyezy to zaklęć. W przypadku np.
mszy ,kiatohckiej prz'e.pisy litu:rgi'cZJnenakazują wymówić regułę konseik:racyjną, na mocy której dokonuje się cud przeist~ezania distincte et
attente: szeptem hez najmniejsz,ego opuszczenia, dodania zbędnych słów.
czy przeinaczenia !pod groŹJbą unieważnienia całego rytualu.
Urzeczywistnianie :sensu rytuału, tj. osiągnięcie wchodzących w grt;
wartości światopoglądowych fi 'ewenń:'ualni€jeszcze celów praktycznych).
uzal'eżniane jest iTównieżod (1) świadomej, w 'Pełni autentycznej i głębokiej przy tym akceptacji owych w3rrtości or~z implikujących je mitów.
a takż,e (2) od głębokiego przekonania (pewnoś<Ci),że sens ryturtłu tz.amieTzony efekt praktyczny) zostanie zreahz1Owany.Tego typu akceptacja oraz
głęboka pewność wchodzi w skład treści słowa: "wiar,a". Od "siły" tej
rwiary zależy pozyskanie przychylności nadprzyrodzonych mocy i tym
samym urzeczywistnienie bliższych i dalszych sensów działań rytualnych.
Inp. przemiana chleba i wina \", c.iaIoi krew Chrystusa,a następnie uzależ·
nione od tego spełnienie:się sensu mszy.
Jak wspomniano wyżej, pnypomocy
uprawiania czy uczestnictwa
w rytuałach mogą być - zgodnie z powsz,eohnym wyobrażeniem - osiągane również określone skutki :pTaktyczne. Dotyczy to przede wszystkim
rytuałów magicznych kultywowanych z iT.eguływ celu uzyska.nia efc:któw
Obyczaj-system
komunikacji
symboUczno-kuUurowej
10:'
praktycznych. jakJkolwi,ek j rytuałyr,ehgijne
kontynuują pod tym wz;ględem tradycję magie:mą :i odprawiane zO'Stają w "intencji kogos" lub
"czegoś" (np. uzdrowienie. spowodowanie Oipadówdes:wzu podczas suszy.
zapewnieni'e obfiotych pl::mów itp. - ale ta.kże nawróoenie niewi~rnego.
uzyskanie zbawienia duszy zmarłego, przyśpieszenie ,bytowania w ni'ebie
dusz czyśoowych itp.). Odprawianie nabaŻleństw religijnych w danej intencji jest rez:ulta'tem ipTZ€nies-ieni:a"myślenia magic~nego" na rytuały
religijne zorientowane piel'wotnie wyłącznie na osiągnięcie warr-!lośoireligijnych. W przYlpadku religii katoliclki'0j jest to wyraz genetylCZnego jej
nawią:uania do zastanej, maogiJCznejtradycji myśl'Owej. Zważmy bowiem.
że odprawianie mszy w i:n'tencji UłJpoczą1Jkowa:ne
zostało i ,wpowszechniło
się w średniowieczu na terenie niedawno schrystianizowanej Europy.
kiedy "żywe były" jes2Jcze tradycje magic~ne (przekonania ma,gi,ezne).
Było to wówczas ni'eZJgodncz o£i.cjalną, ortodOlksyjną doktryną katolioką.
..Zwyczaj ten (tj. odprawialJ'l:ioa
mszy "w intencji" - p~zyp. J.G.) jest dośe
późnego pochodzenia, bo jeszoze św. Franciszek z Asyżu nie u:zmawałgo
i potępiJał - pisze J. Keller, J'est on swoilsrtąkon'tynuacją zwyczaju pogańskiego polegająoego na tym, że kCliplam
..i wykonali rozmaite czyn.nooci
rytualne na prośbę Iposzczególnych ludzi, kWirzy w ten sposób usiłOiw.aL
uzyskać jabejś okrcśb,n'2 ko,rzyści" 22.
Bez względu na ;praktycZ'ny czy poza praktycmy ("czysto" ś\y"iatopoglądowy) ~,cns rytualu czy poszczególnyeh czynnośeiolwych elementów
rytuału - je.go spełnienie się uzależnione jest -- o czym już wZJmlan\kow,ano - od pa-awidłowego. dokładnego, ściśle według odnO'śnych dyr:cktyw
przeprowadzonego wykonania wohodzących w grę czynności {sz,czf:'góln,!
J'o.Jęodgrywa właśnie kolejność. czas, miej9ce i tok wykonani8). J,,=ś,hzamierzone efekty nie zachodzą (co oczy:wiśde może być stwierdzone tylko
w przypadku, gdy p::>isiada'.iąone charakter pr8kty-cmy), PO,WS7.iechnLC
uważa się. iż zostało to SpDwodowane pewnymi, niedostrzeżonymi w porę
uchybieniami w ich wyko'ńa>niubądż {i) ,niedotrzymaniem innych obowiązujących dla rytuałów waI'Uuków.
Po poczynionych tutaj odnośnie rytuału uwagach, dokładniej ~definiujemy rytuał j.ako ;rodzaj złożonyoh. usystematyzowanych i sformalizowanych działań i formuł słownych o charakterze performatywnyn.l (zaklęć), zorientowanych na realizację całych Uikładów wartości światOlt-::olg1ą
dowych, zW)'lklez jedną instrumentalni'( nadrzędną wartością okrf"ślającą
ich globalny sens świ,atopoglądowy. ,tj. całościowy sens rytuałiu.
Ujmując 'rytuały jako układy czynności światOipog.Iądowyeh prz0ciwstawiamy je ohrzędom 'sta.nowią'cym .zeSipo,łydział.ań obyozajowych. Spróbujmy obeenoi.ebliżej je sehaa-akteryzować.
ZA
J. K,e~l,er. Zwyczaje,
('zaje, obrzędy
i symbole
obrzędy
i symbole
religijnE'. WClTszawa
religijne
w chrześcija7'Lst'lJ'ie,
w: Zwy-
1:978.s, 428.
"'.
106
JAN GRAD
OBRZĘDY -
ZESPOŁY
OZY}liNOSC:I OBYCZAJOWYCH
Obrzęd identyfjJkowany jest często z rytuałE'm; niekiedy ujmowany
on jest Jalro ZelE!półrytuałów. W ten sposób rozumieją obrzęd autorzy
cytowanej już pracy Wyrzeczysko.
'P,iszą oni, iż "o b T Z ę d składa się
z S':ueregu rytuałów powiązanych wSipÓllnymsensem, tworzących całość
kOImUlrtilkatuo skomplillmwanej ·1Jreścl.Zallieżnie od lvonliPozycji gestów,
słów i rE:1~wizytów,powstają pr2.wie n~e~gTanicz')ne możliwości wYJawiania najważniejszych spraw dotycząc)'ioh człowieka. Następuje wielowar·
stwowe i wie1Jpłaszczyznow,e pOT'Ozumirenie,wymiana istotnych sygnałów
w;s!kazujących na eenione wartości" 2~. Zwytkle jednak pojmuje się obrzęd
j,ako "ze~pół uświęconych tra.dycją, często Olk.r6Ślonych,przepisami, czynnośc~ ,i prakty!k o ~nalcz-en~usymbohcznym, tOWaTzyszą'cychjakiejś UfO-czysItości o oharakJter:ze rod:zi'n[lym, SipolocZiIlym,politycznym czy T0ligijnym" 24. Wedle Słownika folkloru polskiego (autoI1ka hasła "obrzędy"
T. Bmozowska) "ohI1zęidy"to - ,,'c€rremcmtezwiązane z kult0m, zespoły
okJrleślonych i zachowanych pr:oez tradycję czynności, gestów i słów stanO'w;ią'cychzewnęt>rzną stronę UrDlczySitoiŚci
wierzelliowych oraz aktów społeCiZI10..,p11aWlnyc:h"
25. Podobnie
definluj-e obrzęd bada-cz socjahstyczne.g(;
obyczaju L. J. Peł!ka. Stwierdz,a on, ż·e obnzędy to ,;zespoły określonych
czynności, ,słów i gestów wykonywanych wedle trybu ustalonego przez
tradYiCję, obyczaj i :prewo stanowiące zaTaZJemzewnętrzną stro.nę wszelki€lgo rodzaju 'WaŻnych w)'idarz'eń, sytuacji i Tocznic występujących tak
w iY'ciu puiblicz.nym, j.ak i prywatnym":!ii, Do tego ujęcia obrzędu przyC'hyl,asię E. Ciupak pisząc, iż "obrzędy są zespołemczynno.5ci, których
oeahą wyróżmi,ającą jest to, :lie og:niskJują się wokół pewnych, ważnych
z .punktu widz,enia ,życia .zbimowego:, wydarr:zeń"27. Dodajmy tu, że to
pojęcie obrzędu lk()lTle~onduje z jedn)'lm ze !Zna·czeńterminu "obrządek".
Słownik języka polskiego IlJP. ustala, że obrządek to "zespół czynnosci wykonywanyeh według 'Ustalonego tryhu w ZJWiią.zku
:z uroczystoś<:ią; ceremonie" 28. Uznając odnośne deiini'cje za nieprocylZyjne ,i pomijające w
gT"Ul1CLe
rzeczy istotę zjawiska, 'Podejmę o:becnie pró~ę ekJ~plikacji pO'jęcia
oorzędu w przyjętym r1lu jednolitym apara<:ie terminologicznym.
Wyjdźmy ,przede ws:zy\Sltki.m
oiClupowszechnionego głównie na terenie
za M. Oi/O!łEik li iiDlni, op. cit ....
24 Słownik
s. .1.2l6.
języka
Sł::Jwnik
folkloru
25
, s.
11.
M
podr.ed.
polskiego,
polsk'iego,
pa,d l"'ed. .J
Szymczaka,
t. II,
Kl"zyżar],Q.w~kiego.
W"",;izaWa
1979,
Wa,rsLawa
Bo'.).
W'H'SlzaW'"
1;930.
~. 2715.,
L. J. Pielika,
Polski
c"l
E. Ciupak,
op. cit ....
28
Słownik
20
rok
obrzędowy.
Trudycje
~ wspdczesność,
:;. 18
języka
, S. 54.
polskiego,
op. cit ....
,j
425 - 42.6.
Obyczaj-system
komunikacji
symb'otic zna-kulturowej
107
etnografii poglądu gbszącego, iż obrzędy związane są z tzw. przełomowymi momentami w życiu człowieka jakimi są w slzczegó1ności:narodziny, małżeństwo i śmierć, oraz z d~miosłymi dla danej grupy najozęściej
powtarzającymi siG cyklicznie wydarzer:..iami (!tzw. obrzędy doroczne, kalendarrzo.ve bą:lź cykliczne). Oweprzelomow,e momenty i g,rUJpoWo~
wydarzenia dotyczą - co łatwo zauważyć - podstawowyeh dla każdegu
człowieika i grr;,py :połeczne; wa1rtoś,ci bezpośredni'O-,pmrktycznych. Tak
więc narodziny stanowią wartość rpraktycz!ną, której urzeczywistnienie
rozpoczyna cykl re? liziacji wszelJkioh, dostępnych kMdej jednostce wartości "życiowych"; małż,eństwo .stanowi tego rOdZiCl.1U
wall'1lość,której osiągnięcie rozszerza - w S:lP0iSób
społecznie usankcjonowany - zakres możliwych do uzyskania war1toś!cipraktycznych a także światopoglądowych,
stanowiąc lolkJreślonącezurę w życiu człowieka; kończy ów cy1klrealizacji
wartości żyeiowych ("doiczesnyoh" - dla jodno!stek uZlI1Jających"życie
po śmierci") śmierć. SchaT1alkteryzowanetu pod,;tawowiewa1rto,ści nie wyczerpują rzecz jasna zbioru wartości praktycznych, których Ulrzeczywistnienie wyznacza określone etapy życia człowieka. Wymienić tu jeszcze
można m in. zdobycie wykształoenia, objęcie danej pOlsa1dy(rozpoczęcie
pra1cy zawodcwej), uZYSlkanie mieS'zjkania i,tp. Z nadrzędnych wartości
techniczno~użytkowych, posiadających doniosł,e ZiI1aczen~edla jednost'elk
jak i grupy ó:połeeznei, ,podać ohociażby można służbę w wojsklu, zebranie
plonów czy osiągnięcie innych ważnych efektów na tarenie pmlktyki produkcji, wymiany i konsumpoji. Do,~ać tu koniecznie trzeba, iż rzeczon<~
wartości "życioyve" muszą być "obowiązkowo" zwaloryzowane światopoglą::iowo, aby mogły stać się obie'~tem obrzędowego komunukowania obyczajGwego.
Proponujemy z,atem ujmować obrzęd jako U'kład(zespół) czynności
obyczajowych, współwystępujących z określonymi fonnułami słoWinymi,
(zwykle a charakterze performatywnym) o sensie globalnym polegającym
na: (1) manifestowanuu £akt,u realizacji lub respeiktowania (akceptacji) danej pcdstawowej wartości bezpośrednio-;praJktyc7Jnej, bądź dbałości o jej
urzeczywistnienie, bądż Ci) na (2) lmmunukowaniu ,przynależności jednostki, naj'częściej właśnie rozpoczynaj ąoe j się bądź kończącej - do danej grupy społecznej. Sens Ity;pU(1) Jest piJerW3Zqplanowym, charakteryst)'lcznym sensem obrzędów dorocznych; sens t~pu(2) realizują głownie
ohrędy J:,:odzinne,snozególnie pewna ich grupa zwana obrzędami przejścia,
obrzędami inicjacyjnymi, albo też niekiedy obrzędami izolacyjnymi, czasami taJkże - recepcyjlnymi. Mówiąc, że obrzędy 5-tanovviązespół działail
obyczajowyoh mam na myśli to, iż działania te, mimo Ich często podwójnego oharakteru (światopoglądowo-obyczajowego bądź praktyczno-obyczajowego) funkcjonują w obrzędach wyłącznie jako czynnOŚCIobyczajo, we (o sen:oach komunikacyjno-obyczajowych).
108
JAN
GRAD
Obrzędy, podobnie jak rytuały, reprezentują
sobą hierarchiczną
struik.'turę humanistyozną.
Tak przykladowo:
rozbudowany
kilkudniowy
ludowy obrzęd wesela zO'rganizo;wany j:es't wokół następujących,
zasadniczych,
'P0rlejmowanych
kolejno d·z1ałań: (1) swaty (wywiad matrymonialny,
zawarcie - umowy Ipnedmałż·eńs:kiej),
(2) :zJrękowiny, {3) spro~iny. (4) ślub
(lrośei.elny), (5) uczta weselna, (6) oczepiny manifestując-e
przejście nowopoślU!bi~nej dziewczyny
z grona ;panien do grupy mężatek
(nałożenie
czepca) oraz często (7) przenosiny.
Poszczególne
elementy
czynnościow?
obrzędu
są również
podparządlkowan:e
sobie w sposóbinstl'umentalny,
]a!kkolwiek powią'zanie to 'Złdaje się tu być lużniejsz.(' niż w ,rytuałach;
niek1óre 'CZynności bywają tu ;pomijane, inne mogą funkcjonować
także
samodzielnie.
Ko,lejn.ość :s~kładających się na obrzęd działań joest z reguły
zachowywana.
jednaikże w sposobie ichwyikonanic. dopuszczalne
są dość
znaczne nawet niekiedy
odchylenia;
nie stanowią
one jednak żadnych
czy powa'żni'ejszyoh
przeszkód
w realizacJi
czy prawidłowym
odbiorze
ich sensów i g:lohaln.ego sen:9U obrzędu.
Semantyka
obrzędów, jako pew,nych całości czynnościowych,
może być
skonwencjonalizowana,
przy <czym wchodzące
w ich o·bręb posz;czególne
działania obyczajowe mogą mi€ć różny ;pod tym względem status. Wydaje
mi się jednak, ,że w przypadku
Skonwencjonalizowania
się globalnej semantyki .obrzę.du, wszelkie składające
się nań czynności będą miały również charakter
skonwencjonalizowany
.. Obrzędy, jak również rytuały. których wszystkie składo'we dzi,ałania posiadają semantykę w pełni s'konwencjonahzowaną
(o ukończo:n,ej konwencjonalizacji),
stają się komunikatami
czysto obyczajowymi
zwan.ymi c e r e 'ill n i a m i, lub c e r e m o n iałam i 2n (np. ceremoniał
wojskowy,
protokół dyplomatyczny
itp.). Ni€ znaczy to rzecz jasna,ż'e
{~eremonie nie mogą pojawić się, ukształtować
bez
uprzedniego
pl'ocesu konwencjonalizacji
semantyki
generujący.ch
je obrzędów, czy rytuałów.
Zauważmy
tu joozcze, iż szereg ohrzędów funkcjonuj'e
zarówno samodzielnie, jak ,i w pewnym
uk,ładzie z rytuałami,
wkomponowanymi
wen
rytuał,a'rni, bądź two;rząc pewną specyficzną
całość "z przeplatającymi'
się czynnościami
rytualnymi
i obrzędowymi;
np. k,atolicki (kościelny) obT'Zęd śJ.ubu do:konyw-any podczas mszy; tworzą one pf'wną całość roz-
°
C'9
Tea1min "cc,l'.emcmi.ał"
sł.uży
niekiedy
wyłąc:znie
na
ok.reślcn,ie
ze~połu
z.aJSóld
(,prrepi,~ów)
regul.ując:ycih
s~o'só'b wykonywania ceremonij,
Najcz~ś:~iej
jednJk pojmuje
s·ię c er;emol:1ii al w sp(1,sóbdIw~)ija!kJi:
(1) jako ok.reślony
zespół c:.zynonoŚl::i o!:lyezajow)'cG'!,
(2) jalko
zbiórdyrekrtyw
ubyc:zaj(Jwych
okre>Ś1adą,cych
SpcJ:,ó;b organizacji
cer·e:nOlnij w wyikonywa:n:1:1 w'ch[)dzą~ych w jego skład. działań. Cytu'w<lny tu Słownik języka
polskJiego usta,la
właśnie iż "ceremon,ial"
to "Ogół
przepi.sów i form
(}1JoMiiąZlują:ey,ch
w az:a:s::e jaok:icthśobrzędów.
ur-t}czystośL'i,
c·erem.cmi, 'lkT(>.~lona etykieta podcza;s
od1hcja.]nyc!l
prZyjęć" (1. 1. Warszawa
]978, s. 2·141.
Ob yczaj-syst.e
m komunikacj
i symbol
iCZ1W
- k'ul tUToweJ
109
członkowaną na odpowiedn~e zespoły cZYl1ll1ości
rytualnych
obyczajowyoh,
Generalnie rzecz biorąc, występowanie w określonym, najczęŚicieJ zorganizowanym w sposób celowy ipla:nowy bloku (..kompozycji") (a) rytuałów czy pojedynczych działań obyczajowych, albo Cb) obrzędów (owemonii) oraz ozęsto także samodzielnie funkcjonujących zachowań obyczajowych, lub tylko (c) różnorodnych, zwykle dobranyoh czynności obyczajowych czasami również i rytualnych, konstytuuJe zj,awisko obyczajowe zwane u r o c z ys t o ś c i ą. Przyjmuję tu swrokie rozumielll'~ uroczystości, aby obejmowało ono możliwie wi,ele zj,awi:sk, w?,glęciem których używa się pojęcia UI'oczysto.Ść.Sądzę, iż nasze pojęcie uroczystoścI
mieści to znaczenie terminu "uroczystość", według którego uroczystość
to "grupy obrzędów o charakterze nadzwyczajnym" utoż:~amianych niekiedy z ceremoniami (np. L. J. Peł1ka).Ni-ewchodzi tu tyLko w g,rę ujęcie
uroczystości ~dentyfi'kujące uroczystość 'zle świętem, Przy naszym rozumieniu uroczystości i święta ło czym :hęd:ci,eza chwilę mowa) można
jedynie mówić o uroczysItościach świątecznych jako określ,onym bloku
rytuałów, obrzędów i pojedynczych czynności oby,czajo.wych wystą'pujących w czasie świąt. Przyjrzyjmy się obecnie temu specyficznemu zjawisku kuliturowemu jakie stanowi święto.
ŚWIĘTO -
Z.lAWISK!O ŚWIATOPOGLĄDOWO-OBYCZAJOWE
l
Respektując pewne potoczne intuicje znaczeniowe łącwnp z terminem
święto i szereg idących za nhmi slowniJkowyoh określeń (tj. traktując jedne
i drugie j.ako zjawiska, których wyjaśnienie teOI1etyczne odsłtania pojawiającą się w nich "istotę 'rzeczy") chcę rozumieć ,święto jako okres czasu
(zwykle dzień, ki:lka dni), który świadomoiść danej ,Ejpolocznościlub (i)
intencja podmiotu (zwykle ,gil'Upowego)władania politycznego, bądż w:łiadania kul1Jurowo-,światopo.glądowego- przeznacza na "obowiązującą" intensywną, masową roea1izaeję odnośnYIch wartości światopoglądowych
i związanych z nimi obyczajowy.ch, w zwią2'Jkiuz czym świadomość ta lub
intencja zwalnia jednoc:ceś:l1iew mniej lub bardziej pełnym zak'l"('sieod
obowią2'Jku(w szczególności prawnego) wykonywania codziennych czynności wchodzących w skład prwktY'ki"ma1Jerialnej".
Z uwagi na to,:łle w ,czasie dni świcltec:myoh wymagana jest maoowa
realizacja waI"tości światopoglądowych i ioh komunikowanie obyczajowe
"święto jest {... ) tą f.azą w życiu społeoznym, w 'ktÓlTejszczególnie wy ..
raźnie ujawniają się jego mechanizmy - przede wszystkim systemy
110
JAN
GRAD
w3lI'iośd" 30. Co się tyczy sposobu urzeczywistniania w trakcie "święta"
wal'to,ś'ci sacrum (szeI1okorozumianych) z,auważyć należy, iż realiwwanr.
są Qlne zazwyczaj Iprzy pomocy "czystych" działań światopoglądowych,
Mam tu na myśli, że wartośó te int'encjo:nalnie realizowane są w sposób
bez;poŚI'iedni,nie zarś - za pośrednictwem określonych działań praktycznych, ~tóre - jaiko zwaloryzowane - stanowić mają .poŚir<:>dni
ś,wdek
urzeczywistni,anJia wartoślCi świat:opoglądowycrh. Pośredniość taka wlaściwa"
jeslt w "żydu codziennym", natomi,ast ,święto tym różni się od nie~o, że
wym2,ga działań "czysto" światopoglądowych, zorganizowanych przy tym
w większolś'Ciprzypadków w rytuały.
Najbartdziej uchwytną dla potocznego oglądu cechą święta jest niewątpEwie odnotowane skądinąd w naszej definicji "zawieszenie" realizacj,i walriości be~pOiŚ'rednio-pmiktY'cznyohw sIerze przede wszystkim produkcji i handlu, a niekiedy w pewnym zakr'esie - również wartości konsumpcyjnych (pOSit).Stąd też w "języku rosyjskim termin prazdnik (święto pochodzi od przymiotnika prazdny oznaczającego, jeśli chodzi o mieJsce nie zajęty, pusty, próżny, jeśli chodzi a czas (prazdnoej wremia) oikres, kiedy nie trzeba pmc::>wać, bedy można próżnować". W zWIązku
z tym ,,'llajnows1zewydainie Wielkiej Encyklopedii Radzieckiej sens święta wyjarśnia 'w haśle: Prazdniczyje
dni :11. To "zawieszeme" dział::tlnośd
głównie w dziedzinie praktyki "materialnej" wynika-jąk to sygnalizowano - właśnie z faktu "orbolwiązkowego" koncentrowania się na reali·
zacji w czasie święta odpowiednich waTtości światopoglądowych Tego
typu "wsitrzymanie się od pracy" uzyskało tym ,c;,amympozytywną waloryzację światopoglądową i demonstroWcJo za;równo respeiktowanie odnośnyah,wartoślCi światopoglądowych, j.a1ki samego czasu świątecznego (uznawanego tak<żejako warttość). Z uwagi na tę cechę swięta, na to, że zwy:kle
jest to "czas wolny od pracy", wsz'e1kie innre wolne dni od pracy także
kojaiTlzonesą ze świętowaniem, przy czym zauważyć można tendencję
do tr,aik!towaniaświęta ja!~o wyłąoznie czasu wolnego w abstraikcji od jego
l'1Połeczno-suibi€iktywnergo
kulturowego sensu.
2
Należy zrgoldzićsię z pOlgllądem,że u genezy święta leży odprawiani,e
ma:gicznylch rytuałów i obrzędów łączących się be~poŚT'ednioz pierwotną
działalnością prodJuik<cyjno-konlSium!pcyjną,
lecz nie identy£i;kowałbym wykOlnalllia owych zespołów czynności zorientowanych światopoglądlO\\!o
i othyozajowo ze świętem (w znaczeniu tu :przyjętym). Nie utożsamiał30
31
K. Zy,gru,l:slki, Święto
Tamże, SI. 15.
i kultura.
Święta
d'lwne
i nowe,
Warsz:a'wa
19:31, s. 7.
Obyczaj-system
kLimU:,l·ik,flcji
sym!JoIiczno-ku-lturo,wej
J II
bym - z uwagi na to, że w kulturze pierwotne,j, zwłaszcza we WCZl2śniejszych faza,ch jej rozwoiju historycznego, intencjonalna realiz.acj.a
wartości światopog1ądowych nie była oddzielona od urzeczywistniania
praktycznych wal'tości "życiowych". Pierwotny światOlpo:glądm'3,giczny
był ściśle zespolony z wiedzą .praJ1<tyczmą,
z potocznym dO:9wiadczenhem
społecznym, tworząc wespół z nim jednolity :system świadomośc1owy 32.
Dyrektywalne przekonania teehnolog,iezno-użytkowe motywowały a:ównolegle z przekonaniami magicznymi ,;przemi e5zanie" z nimi, dztal'alność
podejmowaną na teI'elnie praktyki :prod:uikcji,wymiany ,i lronsumpcji.
Ryt'1ały magi,ozn.enie mają więc tu swojego samoistnego sensu i odprawiane były do czasu wyodrębnienia się magii jaJko odrębnej fmmy
świadomości S!polecznejJedynie w uzasc:.dniolrl)'lch
pr:aktycznie sytuacjaeh.
Obejmowanie przeto czas'll ich wykonywania mia,neill ~więtra wydaje s,ię
być błędem. Co najwyżej można by tu mówić a uroczystolŚ'Ciw znac2Jeniu
przez nas przyjętym.
Z ustanowieniem święta mamy do czyn:i'enia właśnie dopiero .po wy··
odrębnie.niu się magii jako odrębnej fOTmyświadomoś·ci 'Slpolecznej.Było
ono re:z.ul'tatemstopniowego oddzielania się dyrteildyw:alnych przekonail
ł norm magicznych od spojonych dotychczas z nimi dyr€llctyw technologicznych i użytkowydh. Następuje więc "odmagicznianie się" odczarowanie - jak powiedziałby W€\ber - zwane często racjonalizowaniem się
\~połecznej praktyki ".mat'€lrialnej". Powoduje ono genelDalnif' stopniowo
pastępujący rozdZli,ałpierwotnego magicznego świartopo.glą'duod doświ.adcnema społecznego. Magia z.aczyna odtąd funlkcjonować obiektywnie głównie w trybie wal:oryzalcyjny.m,nie 2Jaśjak dotąd w trybie systematyzująco-walo·ryz.acyjny.m (systematyzowanie myślowe potoczmego doświadczenia); dosta,rcza też założeń semanrtyce oby'czaju.
Swięta zapoczątkowane: zostały więc w okresie, kiedy bezpośredni.a
realizacja wartośoi ma.gicz.nych of'i-cjalnie oddzielona został.a w "życiu
codziennym" od urzeczywistni:ania waI"tości pra,ktycznyoh 3:3. Realizację
tę oparto na .przekazadh światopoglądowyoh zwią7any1Cłlz deihkacją (ubóstwi,eniem) zjawisk przyrody, z wyodrębnieniem bóstw magicznych i kon-1
ZWlraca na t~) uwagę J. KJlniita w znajdująoej
się w druku pra,cy Elementy
W c.ctnliooi,ef]~udo świ·a,dclffiości slpołecznej s.połcczeJ1LsitwpLemi'enny;::'h
K. llinket-Smiibh cZY;D!ina~tępl\1dą'ce SlpciS,t;[;zeżetrllue:
,,Dla Esiki:masa harpun
!.Jo ,skuLeJzna b:r()':l w j~go ręku, aie n:.ep~mY'ś!l.Jl;epoł·QWY f.c1k pr:zY!PJiJs'U'je
on temu, iż kro';
o·J1razilM.a:t:kę Mo:nsikiioh Ssa'ków. Ka.ribru i wół piiiżm~wy żyją w góraroh, Wlile o tYlm,
le<:z rówl!lież doorze wie, :be wlóczą 'Slię ti::lIDabK:€ i:stolty ciu<ihc,we. Dla niego -ni·e ma
uJs.ta'1(01)'1ch granic ,między w1edizą a wiairą, :IDi'eldyzal~()(1z'i godoś~ialdicZJenie, zaic,zy;na
pmcQ!wać 'imalgjuna,cja, a w wyniku t'e,go nie ma zalsadniilc'zej róż:nLcy". K, Bi'r:kert-Smith, op. cit .... , s. 401 (,podJkJr.K. B-S).
3.1 Pr~Slzęo tY;ITIszerzej
w arttykuJe Święto - światopoglqd
- .obyczaj, "S't:Uldia
Metodola.gk"z.ne" z. 23:, Ow drulkul.
32
teorii
kultury.
112
JAN GRAD
centrowano w "dni bóstwa" (w r-eliJgh ,;dni bogów") - jak nierzadko
oweślano święta. Ich ustanawianle było .pierwotnie procesem spontanicznym. kontynuują,cym uprzednie odprawianie rytuałów dla uzyskania
efektów praktycznych. Z il1:Sltytucjonalizacją i pLanowym działaniem w
tym mikresie mamy do czynienia nieco póżniej.
Formalnego proklamowania święta do~onU.Fł instytucjonalni dyspJnenci .(sz'eroko rozumianych) środków .party,cy;pacji w praktykach typu
światopoglądowego lub (i) prawno-polityoznego. Między tymi dwiema
instancj.ami może jednak. - jak poucha historia - zachodzić l<.()nfli~t
l'óżnomdnie determinowany'o.bi€lktywni,e. W s~czególności podmiot władzy prawno-polity.cznej może iprz-epTowadzić"z,niesienie" pewnych świąt.
któr,e odtąd mogą być obohodzone co najwyżej nieoficjalnie, jeśli niC'
niele,galnie. Święto jednak nadal istnieje na mocy swoJego faktycznego.
społ'€Cznego funkcjonowania, mimo że pOZibawi'onejest szeregu akcesoriów uwa'żanych potocznie za niezbędne, jak np. "czas wolny od pracy".
Bowiem podstawowy komponent święta, jakim są rytualno-obyczajowl:
działania zorie!IlJtowanena odpowiednie wartości światqpoglądowe, pozostaje, mimo Lunkojona1Jno-lprawnego uprywatnir:-nia świętowania. Dczc-·
stnictwo (czynne bądź bierne) w rytuałach stanowi bowiem zasadniczy
o;posó.bśw:ięto1wania, podobni-e jak partycypacja w obrzędaoh, ceremoniach. Jest głównym środkiem obyczajowego main;ifest'Owaniar~pektowania czasu świątecznego i delklarowa,nia wieI1ności i lojalnośC1iwohec wartości sacrum ukierunkowujących dane -święto. Dochodz;imy w ten sp0sób
do pojęda obyczaju świątecznego (obyczaju swiętowanic:), którym zajmiemy się obecni,e.
3
"Obycmj świętowania" ro.zumie się - jak sądzę - zarówno jako.
(l) :l;8S1Pół
działań obyczajowych, demonstrujących respektowanie święta
(czasu świątecznego), popr:l;ez: "wstrzymatn.iresię od pracy", przywd.~i.anie
odpowiedniego stroju (tzw. strój świąteczny), uczestnictwo w festynach
i inny'ch zajęoiach rekreacyjno-r,ozrywkowych itp. (2) udział w obrzędach.
obchodach i oeremoniatoh świątecznych.
Z,ajmi'jmy się obecnie wariantem (2) naszego pojęcia, Toz:umiiej'lców
udzliał jajko manifestację nie tyle tego, Żiesię świętuJe właśnie, ile - że
reS1pektuj:esię czy akoejptuje te wartości świa:topagląidowe, których okreglane święta dotyczą. W .przypadku może l'e1piej byłoby mówić raczej
a obyczajach świąt'€Cznyoh. Obyczaj św.iątecZinywiąże się przede wszy..
stki:m z ohrzędami (uc:zestnidwem w nich): "ikailde święto zw:iązane jest
z peW1lląg'Tl.llpąobrzędów, za pomocą których pTzelkazywane są zawa'l'te
w moo treści" 34 stwierdza L. J. Pe~ka. Szereg świąt rzeczywiśoie posiada
34
L. J. Pe·l!kJa, op. eit ....
, S~ 19.
Obyczaj-system
komunikacji
symboliczno-kulturowej
113
swoje specyficzne obI1Zędy, większo.Ść jednalk świąt, szczególnie współczesnych pTZynajmniej w kręglU kultlury euro-amerykańskiej - obsługiwana .i'estprzez niewieLką HC7Jbęceremonii.
Dzięki bowiem swej konwencjanalizacjli neutralizującej
~omunikowane treśc'i świaitoipoglądowe, ceremoni,p wyilrorzystyw,ane są w obchodach
świat genetycznie związanyoh z odmi'ennymi typami światopoglądów (np.
ceremoniał woj:slkowy). Ceremoniał u;żyw,any jest szcze.gólni'e w święta
JUż w pewnym stopniu ~konw€ncjonalizowane (często są skonwencjonalizowane ;uż w momenoie ich proklamo;waniJa). Z tego względu bywają
one z reg~lly jedynie o!byczajowo o bc h o d z o n e.
Obchody c>.arakterys'iy,czne są dla świąt świeckich. WyniJka to ze
znacznego stopnia konwencjonalizacji świeckich przekazów światOipoglądowych, kó"ych dyskuTsywna "iilieatrakcyjna" forma ułatwia i przy-o
śpiesza proc.::; ich zapominania przebiegający intensywniej, niż w przypadku "fabularnych" mitów magiczno-rehgijnyah. Obumierani'e świeckich przekazów (częst'Oskądinąd utożsamianych z n'OTmamiświatOlpoglądowymi) powoduJe zacieranie się św.iadomości rodzaju wartości przezeń
imphkow.anych; pozostaje tylko skonwencjOlnali:zowane komuniJkowmtia
obyczajowe.
Generalnie zresZ'tą, 00 się tyczy wspókz~yoh
świąt zarówno religijnych, jak i laickich, obser:wuje się ,pl'Oc:esioh konwencjonahzowania się;
zabracają one swój charakter światopoglądowy stając się wyłączni,e zjawiskilem obyczajowym, utrzymującym się, by tak rzec, jedYn1e IZ€ względów koniormistycznyah: nie wyróŻlniać się w gnupie, aby nie narażać się
na sanJkcje zagraż,ają'ce :przy indywiduaLnej partycypacji w innych, bard7Jiej "materialnych" dziedzinach praktylki. To "uobyczajow,ienie" ~więta
polega na wyłącznym, coraz tlo powszechniejszym demonstrowaniu jedynie wiemności wartościom gr'upowym, a tym samym :przywiązania czy
tylko lojalności wobec maei1e:rzyst1ejgrupy. Badalcze obserw:ujący współczesne przemiany święta łączą je z kryzysem czy wręcz z "rozpadem"
tradycyjnych św:i1atopoglądówi .dotyohczasowej moralności; ma on swOj0
wielorabeSkutk!i dla "życia społecznego", a m. in. dl'a sposobu i obyczaju
świętowani,a.
Kończąc tę partię ro,zw8.'ilańpodikTleślmy£akt, że zaprezentowane tu
komun~kacyjne ujęcie obycz'aiju kOl!'es!poiI1lduj'e
w sposób mniej lub ba1I"dzi'ej
korygują'cy z egzystują'cymi w naukach o kulturze konoepcjami obyczaju
(staraliśmy się ni'elkiedy to uwidaczniać odwołując się doaharaikterystyk
obycmju danych prrez niektórych badaczy), w których niej'ednokI'Otni€
daje się za'uważyć nieświardome (eo tY\POw.e),bądź mi1czące założeni0
a komunikalcyjności obyczaju. Trudno bowiem inaczej zinteI1pI1etowac
traktowanie obyczaj'u jako swoistego ,.przelkaźmka", czy "fwmę prz:eka8
Lud, t. LXVII
114
JAN
GRAD
zu" czy "uzewnętrzniania" bądź ,;transmitowania treści mitycznyoh i reHgij:nych, moralnyah i filnZO'fli..cznyoh".Dość często mówi się wręcz
o "symboliC'e" lUlb "f,u:nIko.i:i
symbolicznej zachowań obyczajowych" (TYtualn)'loh w innej terminologii). ŚWiadomie ujmują obycZ'aj, w tym szczególnie pewne jego dziedziny (etykieta, maniery, protolkół dyplomatyczny,
moda) lub ze~poły dział,ań oibyczajnwyeh (rytuał, obrzęd, ceremonia, UIJ'Oczystość) jako syistemy 'komunilkacjikJult'Urowej, przedsta'wici.ele rożny,oh
"s2'Jkół"badań semiologicznych. Powiada się tedy, ż'e obyczaj (sekwencja
zachow,ań o!bye~ajowych) stanowi odmianę "palfa]ęzyka", kodu kulturowego, j'est pewnym "tekstem kUl1t'UlJ:"Owym",
"zespołem przromiotów semiotycz,nych". Nawiasem mówiąc, w wielu koncepojaoh semiotycznych
znalkiem jest wszystko (iPansemiotyzm), co skazuje nas często na intuicyjne wyohwytyw;ani'e :slpośtI'Ód
mzlicznych "zachowań :?makowych" czynności obyczajowych. Z drlllJgiejstrony w ujęciach tych dochodzi do myślenia ('utożsami.ania) funkcji obi,ektywnej obyczaj u z j-ego komunikacyjnością. Weźmy rup. pod uwagę LŚV1i-St:raussowikąwymianę kOlbiet między
plemi'eniarmi. Jest to zbitlka: aikt zaślubin, szeueg akJtów wyra:hania postawy "a1utorytatywne.j surorwoŚlCi"bądź ,.familiarnej zażyłości" - t0 d~l·ałania komunikacy,jno~obyeza.iowe: okazują realizaoję wartOŚCI światopoglądowych i dopiero "masa" faktów komunikowania tych sensów funkojonuj,e tak, ~e sta:hih7JUij ,epewne relacje wewnąltrz plemi·enne i m1ędzy(plemienne. Ale ta funkc;ja - jalk zohaczymy W1króice - to j'Uż nie
.,funkcja komunikacyjna", lecz obiektywna funkcja tamtego komunikowania.
1
FUNKCJE
OBIEKTYWNE
F'iRJAKTYK1
KOMUNIKAC.JI
OBYCZAJOWEJ
Ujmują'c oby'ozaj jaJko komunilkacyjną dziedzinę kultury symbolicznej
czyli formę ŚiW1adO!moLŚcii
symbohczno-kultuTOrwej (SiPOłeeznejgeneralnie)
Z1ałożyhśmytym samym - respeiktują'c podsitawowe tezy wykmzys'tywanej t'u looncepoji kultury - ż·e obiektywnym odpowiedni1kiem obyczaju
j:est pra!ktyika obyczajowa będąca j.oonym z typów praktyki ~połecznej
(jednym z członów - szerok.o pojmowanego ogólnospołecznego podziału
pr.acy). TwO!rzący ją ogół S1p€'Cyficzrnych
czynności komuni.tka.cyjnych sta,
uiOwiperwną podts1JrukburęfunlIDojonal:ną(przy ujęciu pralkJty;kispoł,ecznrej
jalkodiaohron.wznej i hieravchicZ!nrejsrtru!kitury funkcjonalnej) podJporządikowaną he7poŚirednio - generalnie i w uproszczeniu rzecz biorąc -praktyce "materialnej"
(pralktyce pro:du~cji. wymiany i konsumpcji).
Prakty1ka oby;cmjowa od'pOrwiadabowi'em na zapotrzebowanie tej ostatniej w :?JaikJr.e'Srie
odtwarzania i przetwa'rzani'apodżiał-u społeczeńs,twa w\'-
Obyczaj-system
komunikacji
symbolu-zno-kulturowej
lIS
znaczonego przez dany st<m stosunków ;produkcji 3". Określa ono podstawową funkcję obiektywną komunilkacji ob)'lczajowej, polegającej -- najogólniej mówiąc - na sal1JkcjonowaniJuistniejącego porządku gpoł,ecznego.
FUNKCJA
INTBGRUJĄCO-'ROŻNICUJĄCA
Efekty bowiem powSZiochnego,obyczajowego komuni:kQwarria (a) faktów realizac.i'i waTto&ciooowiązJUją1cychw poszczególnych grupach s.połecznych (Iklasaah) oraz (b) komunikowania przynależności do danej grupy - funkcjonują obiektywnie w ten sposób, że integrują subielktywnic
członków odnośnych grup społecznych (implikując i wzmacnia'jąc poczucie przyna,leżnQlścigrupowej), przeciwstawiając Ich członkom grup o odmiennej .praktyce obyczajowej (i innym systemie wartości). Utrwala się
tym samym aktualna struktura społec:ma, bądź stabilizuje się kształtujący
się nowy podział spoleC'beństwa, czy też modyfilkuJący się (modernizujący
się) "stary porządek". "Masa" fak'tów komunikowania obyczajowego
funkcjonuje tak - powtórzmy - że ustala Tlelacje wewnątlrzgrupowE:
i międzygrwpowe, skupiając (konsoliduj ą1c)członków poszczególnych grup
społecznych wokół danego zespołu wartości. U1Jrw:alaniezatem podzi1ałów
glrupowych (klasowych generalnie) poprzez integrr-ow,aniew1ewnątrz grupy
oraz ociJpowie:dnichrelacji int1orgl'upo'wych, a w konsekJwencjii petryfikacja zastanych stosunków społecznyoh - to obiektywne skutki (z punktu
widzenia materializmu historycznego) pmakty\ki obyczajowej. Tak określaną pierw9wplanową funkcję praktyki kO!ffiunitkolwaniaobyczajowego
nazywamy funkcją integ~ująco-różnioującą. Tę f.unikcję praktyiki obyczajowej zdają się również mieć na uwadz'e badacze mówiący o "lcltasowości
35 F'uDikcjonalny
(obiektywny)
z,lltom !porządek detelr:minaJcy;jny odnoszą.cy się
d9 ks.ztałvo.wa:nia się d",neg,o rodzaj,u pTakJty;k;j obyc,z.a..jowej prZlcds.tawi·a s.ię nasltępu,jąco: (ol) l.aJpdil'wbowanie na 'ciZyJn:niikint~ująco-rómi(ludąc.e;
(2) dany T'odzaj
pr<J.k·,yki 'konlunilkaioji obyczajowej
i jej s:pec)'lf,ic,zne z.a;p.utr.7Jebawan:ia (na S'Uhiek··
tywne jej pods<tuwy); (3) OIkN~śJOJlYty:p pralktY'kii śWliatqpog:Ją:dawotwól'czej generujący właś,oilwe mu pflZekaizy ś'wialtoporg,JądOiWeiZWliązaine z nimi przekr:mal1,'ia llJO'fmu'tywnO-idyreiktywa!l:ne. Dla potu2iZJle,go (lIglą'd'UpOlf:z.ądek ó.w ma się aikurait odwrortl1Iife. Jest
t<l Z1rozumiale z.waży.wl.-;iZY
faiki, i·ż "taiki jelst wlaśnJie :3Iuibielkt)'lWny.pol~zątdek
nas'-hegiv myślen.ia. Al.c wyobra.ża.nie s%i'e, że obiektywna
rzeazywiisi>ość podLegc1
p.raw4dł,olwośC'~om (JikreŚJ['on)'lm pr,zez natS'z subiiektywny
porządek
myślenia,
jest
właśl1li,e wyrazem
lldea;I:i;zmu "odwracającetg:)
ideoJogicz.l1Iie" o1:Jlh~k;ty;wny.pa!1ządeik
determi:nuQji LU.!1lk;qjo.nail:nej"
- s1'wie.l1d:zaJ. K-miJta.
W tym kontekście
dyJ;lkJu:towany <'1iąg!lei niewzs,tr,zYig,nJięty dotąd :problem czy
"najpierw był mit, czy rytuał" uzyskuje swoje rozwiązanie. Z obiektywnego
(funkcjonaJbne:go) pUILktJUwl~d.ne<rlija.,pie··w:s;zy był ry1luai" (;pra:k!tyfk:aoby1czaj,owa), l S'UbiektY'Wn~;() (genetY'c.znego inac:zej) punkit,u WJidzenlioa,;pierwlSJzy był mit".
116
JAN
GRAD
obyczajów", czy o funkcji regulacyjnej obyczajów (regulacja i kontrola
zachowań). Wskaizuje na to chocia~by ponrższa wypow1edż: "Obyczaje
są z jednej stI10lny cZYlI1!I1iki€!1ll
regu:lująJcym dz~ałania zhiorDwe, czynni(kiem ~paljlającym oałość społeczną, z dJrugiej strony stanowią jakby kryt2ri:um odróżniania własnych członlków danej ZJbiorowości od obcyoh czy
buntowników i heretyków" 36.
FUNKJCJA OBRZĘDOWEJ
WALORYZACJI
ŚWIA.TOPOGLĄDOWEJ
Wyjdźmy w tym miejscu od przypomnienia, że ek~pliklljąC pojęcie
obrzędu w stosowanym w niniejszym oipr,a'Oowarrliu
apara·cie pojęciowym,
pow.i,eidziebśmy między iinnymi, iż komun1lwwane w obrzędzie po:dstawowe waT"trościtechniiCzno-użytJkowe, podobnie taik j.ak wszeLkie "pomni'ejs?Je"
wartoiści praktyczne, których realizację manif'es1Juje się na giruncie praktyki obyczajowej, muszą być waloryww.ane światopoglądowo. Mogą on0
być już UipTlJednio?Jw,aJloryzowarrl·e
św~a1;qpołglądowostanowiąc w systemie świa,to,poglądowym danej spoŁecznOlŚc;iśrodki realizacji naczelnych
wairtoŚici śWiatOipoglądowych, bąJdź uzyskiwać ową waloryzację właśnie
w took-oiedkl'eślone.go obrzędu. Tak p1l'Zy1kł:aidowo:
akt na·rodzin ?Jew?Jględu na światopoglądową waworyzalcję życta (lub sta,tus życi.a jako wartości
światopoglądowej) jest ju.ż poŚ1'edni:o zwaloryzowany światopoglądowo
w wielu świaltqpogląJda'ch.Bezpośr,ednią waloryzaeję światopoglądową u.zyskują jednalk narodziny w o:b:rzę.dziedhirvt'U.Na g:runóe np. katolickiego
śwra1Jopoglądu rel1igijne,go polega ona na U'znaniu nowonarodwnego za
"dziecię Boże", a jego żyda docnesnegoza należące do Boga; dany osobnilk winien j,e przeżyć "klU chwale BOiżej", realizują·c w ciągu życia wartości Iieliigijne, 'kt'órą to T'ealizację umoż1iwia mu na począJtku drogi życiowej sam obrzęd dhrztu. W obrzę!dz-i,etym manifestuje się więc - generaIni'e - fakt włączenia odnośnej jedI1JO'S'1Jki
do "społeczności wiernych"
("driJeci Bożych"). W _pierwotnym ma:g:łcZJnylffi,
pogańskim świa'toIpog1ądzie
ludów g'wmańskich aM narodzi<n .swoją walory.zarcję światopoglądową
uzyskiwał wyłączmie w ohrzędZJie nadania imieni,a. Świa.dczy o t,Y1mt!ł
oko1icznJOś.ć,że do czasu obrzędowego włąc?Jeni1ado grupy, rodziny (rodu)
i plemienia !p~nezalkit
naJdan1a dziedku imien.ia jego życi.e nie było mo:ra1ni.e (i pmwl1li!e)chronione. "W 1~lro'jachger.mc>llSkich- pisz.e Vol tej
k:westi,i J. S. Bystroń - znaJny był już w 'Cnasach pOigail'ski1chzwyczaj
polewania dzi·edka wodą, niJby oh~zest przlEldchrwścijański. Polewanie to
następowało, zdaje się, zaraz ,po iU'I1odz'eniu
dz.ioeaka, równooz'eśl1Jienadano
dziecku imię; kto polewał, ten i imię nadawał. Aż do tego czasu można
3G Z.
s. 4J3Q~
C<lJd<1ow~ki, Główne
pojęcia
11V1teriaJizmu
hiHorycznego,
War:sl':twol
1977.
O!Jyczaj.·system
KO,(n:u11i'1wcji
117
symboLiczno-kulturowej
było dziecko zabić, względn1e wys~awić, dopie'I1Oów oh:nzestnadawał dziecku prawa obywatelskie" 37.
Weźmy jc,:zcze pod uwagę obrzęd dożynek. "Zebranie plonów 1101niczych jes~, oczywiście, reahzacją pewnej wamtości techniczno-użytkowe].
ku której zmierza szereg czynnoIści P'Olprzedz1ającyoh,
,poczynaljąc od przygotowania pola pod zasiew, a na żniwach sllmnlczywszy; zeS1półczynnośd
doż)"nkowych komun1kuje nie tyle fakt l1ea1izaeji owej wartości, ile jeslL
aktem komuniikują'cym przekaza,nie plonów prawoW1~temu go~:podlr~owi
(kimkolwiek byłby on: ohłopskim bądź szlacheckim posiadaczem czy osobowym rzecznikiem społecznej własnoś'ci). Tak więc powiązanie ZE' sobą
czynności realizujących pewną wa,rtość te,ohniczno-użytkową: zehranip
plonów rolniczych - z zespołem dożynkawyoh czynności obyczajowy,ch,
komunikujących przekazaluie tyoh plonów odpowiedniej instanoji - waloryzuje światopoglądowo ową wartość technkzno-uźyt:kową, jaJko środek
realizacji wartości nadrzędnej, którą to :nealizację komunikmje właśni",'
zespół dożynkowych czynności oby,czajowydh (,przekazanie plonów odpowiedniej instancji). Tak właśnie funkcjonują, w trybie wailolryzacjl światopoglą,dowej, układy czynności zwane obrzędami" 38 stwie[idza J. Kmita.
Obrzędowa waloryzacja światopoglądowa stanowi dlI'ugO(planowąfunkcje;'
praktyki komunikacji obyczajowej.
Tytułem podsumowania zawartych w niniejszym szkicu rozważan
sformułujemy kilka uwag dotyczących przyjętego przez nas sposobu rozumienia zwyczaju.
ZWYCZAJE
-
T'RiWAŁE OSOBLIWOŚCI
JNDYWlDUALNYCH
ZACHOWAŃ
Ujmując obyczaj jako społeczny system komunikacji kulturowej przeciwstawiamy regulowane przezeń działania, czyli poszczególne obyczaje - zwyczajom, biorąc pod uwagę pewną intuicję znaczeniową związaną
z tym drugim terminem. W myśl tej intuicji zwyczaje nie posiadają
społecznego charakteru, ponieważ nie pJdlegają szczegółowej reglamentacji społecznej (brak sankcji). Urzeczywistniane bowiem w ich ramach
wartości nie są społecznie sankcjonowane; dopuszczalne są wszelkie takle
zwyczaje indywidualne, które nie pozostają w kolizji ze społecznie akceptowanymi wartościami ~9, a przy tym nie przyporządkowuje się im żadnego określonego społecznie sensu. Zwyczaje stanowiące właściwe dla
37
niem
38
J. S. Bys'~roń, Słowiańskie
obrzędy
dziecka, Kraków 1926, S. 10l.
J. Kmita,
Elementy,
op. cit ....
rodzinne.
OfJrzędy
zwiqzane
z narodze-
,
A. Hultkrantz
u,jmuje 1;.0 w sposób następujący:
"zwyczaj (nawyk jest indywidualnym,
własnym wz?,rem zacho'wanlia dotąd, dopókri nie jest
w:)wany przez wymogi ,spo1eczeńs-tw3 ... ", A. Hultkran-tz,
op. cit ....
s. 160.
39
habit)
IDoty-
118
JAN
GRAD
je.dnostki (jednoIStek) sposoby l1ealiwcji waJrto.śoi beZJpośrednio-praktycznyeh, nie wa:lorywwanych przez społeoznie obowią2lujące war1;{);ściświa··
topo.gląidow,e (rąiban1e drewna, picie ulubionych napojów, uprawianie
g,imnastyki porannej itp.), nie są nastaWlione na intenpr'etację; posiadają
one sens techn1czno-użybkowy. Wied7Ja, którą kieruje się podmiot danej
czynności zwyczajowej urzeczywistniając odnośn wartości, jest jej wiedzą "czy:s,1:o"utyhtaiTną, przedmiotową (rzeczowq) wygenerowaną pr'zez
jej indywidualną (jaikkolwiieikzazwyczaj uregulowaną społecznie) pr,aktykę "życiową". Zawiern ona "zdobyte prz€z jednostkę drogą licznych
"życiowych doświ,adczeń" zdroworozsądkowe sądy dy;rektywalne wyznaczając·e (1) najhar:dziej dlań optymalne (uważane często za najbardziej
efektywne) z tego względu regrularni1c podejmowane działania mające
rea1iwwać dane wartości utylitaJr:I1-e,lub '(2) trwałe, stale sposoby najbardziej sprawnego (niekiedy wygodniejszego), "ekonomicznego" wykonywania czynnoślci podejmowanyc.h w pr,ocesie pal1tycypacji w praktyc2
społeoZinej, okTeślonydh przez odnośne reguły kulturowe. Stąd np. sposoby wykonywania działań produkcyjnych na gruncie praktyki "materialnej" wyznaczonych przez reguły technologiczne są odmienne dla różnych jednostek, uwarunkowane najczęściej jej. CEchami psycho-fizycznymi i (bądź tylko) właśnie względami natury ergonomicznej, czyli mającej
na uwadze "ekIOnomię .r:uchów" oraz zręczniejsze, sprawniejsze czy wygodniejisze wykonanie danych cZYlnnoścl.Tak więc, dajmy na to, określone indywidualne "toohn:ilk.i"posługiwania się narzędziami są różne dla
ró:żmychosób. UZJaJ.eżn:iO'Iłe
o'n.emogą być od taki-cheeoh fi:zycznych jednostek, j'ak chociażby leworęcz,ooiŚćczy wzrQst i ewentualnie j-eszcze biorąc
pod uwagę sprawność, efektywność, "komfort" (ziapobiegający szybkiemu
zmęc?Jeni:u) danej "metody", jaik:kolwi'ek mogą to być również czasamI
z punJkituwJJdZleni.a
efektywności i wygody "techniki nieracjonalne" 40.
fudohnie jak czynności prz,edsięhrane 'Iliaterenie praktyki produkcji,
wymiJany i kOIlSiurrnpcji"obudowane są" zwyczajami (indywidualnymi),
tak i wiele działań przebiegających w kontekści'e innych typów pr,aktyki
społecznej wykonywanych 'jest na s:aereg różnychi.ndywidualnych
s:po.90bÓiW.Dotyczy to również działań obyazajowych. W przypadku np.
ezynności powitania Sipo,tylkamysię I1egul'8I1ni'e
u ok:r:eślonyoh O'~óbz mocp
40 Owe
.prywatne
"te.Dhniki" wy,k'O'ny:w:an'ia CZ)In:no.ŚCJw nbl'ębie c.al,oksztaltu
pra;kitY'k'i spolecznej modyf:ikują,ee ilf1dyWlidualr~ie ;,przep~sowe" sposoby ic:h wykonywania kolidować mogą z odpowiednimi
przekonaniami
dyrektywalnymi
danych
dziedzin .kul'tury po'wCJ,dując pewne uboCIZJ1ie
slkuUki przy rea,l.iJzalcjizakladanYl:'h wartości 'społecznych (np. wy;pa;clik:iprzy pr.dlcy), luJb 'csUotne 'Uc.hybienia znieksz.tałcające
slpołecznie określone seIllSy da nycih dz.ialań. Tego ,rorizaju zwyczaje "zahaczające"
.J społecznie sankcjonowane
wartości podda.walrl,e ,są obecnie o[JIiJniipu.bJi,cznej i dosć
ezęst,o narażają jednostkę na dk:re~lone rsalnk:qje Sipołeczne, nier.zadko i administracyjne.
Obyczaj-system
119
kO'TJ'l.unikacji symboLi<:zno-ku!turowej
nym u!ści..,ikil8m
dłoni, podczas gdy inni j,alkbylekJko wsuwali dłoń, .a niektórzy podają do uściśnięcia tylko końoe palców, a j'eszcze ilnni robią
z dłoni "łóde~ę",
albo witają się z rozmachem z ,tzw. s:wI1Oikim
gestem
podno-."1Ząc
rękę do góry i Ofpuszczają1c
na dół w celu jej uściśnięoia przez
pozdrawianą osobę, a szeI1eg witają~Y'ch się ooOlbniIkówdoda,tk:owo kiLkakrotnie potrząsa powstającymi w uścisku dłońmi. Tego rodzaju chal'a-.
kterystyczne dla jednostek sposo!by wylkonywania różnego tYiPu działań
potciejmOlwanyahw ramach wszystkich typów praktyki ~połeczn.ej są również zwy,czajami, obok tI1wały'ch przejawianych poza pr:alkty:kąspołeczną
i.ndywidualnych zachowań (działań).
Z zakresu pojęcia zwyczaju wykluczamy jednakże - zgodnie z powsze~hną intuicją znaczeniową - wszelkie Iprawidłowośoi zachowaniowe
(powszechne sposoby postępo'w:ania) nie zdeterminowane indY'wlidualnie
w sposób specyficzny dla danej jedno;stki i nie motywDWlane w tryibif~
subiektywnym p:r:zezprywatną wiedzę jedoos1Jki,lecz "wymuszone" prz'ez
określone ork.olicznoś<:izewnętrzne związane z uczestnidwem Jednostki
w praK'tyce społecznej i regulowane prz,ez społeczne przeikonania (np. codzienne uczę'szczanie do pracy i kOlT'zystanieprzy tym ze środ:ków kOlmu~
nikacji miejskiej). Szereg tego tYipupowszeahnie przejawiany'ch za,chowań
nie zaliczymy również do sfery obyczaju; nie ,są one bowiem nastawione
na inteI1pretację (nie są zOlrientowane na cele komunikacyjne przy lmmunikacyjnym ujęciu obyczaju). Generalnie zatem rzecz biOTąc,za zwyczaje
uważać należy wszelkie indywidualne olsobliwości zachowaniOJWe jednostki.
Zwyczaje, jako wypr,acDwane sobie przez jednostkę sposoby uzyskiwania jej celów życiowych, stają się powszednimi, normalnymi, zwykłymi
czy zwyczajnymi zachowaniami jej "życia codziennego"; stąd właśnie
termin "zwyczaj". Ioh regularne podejmowanie, utrwala je, powodu}e
stopniowe zacieranie się św~aidomości ich podejmowania; wykonuje się
je wówczas mechanicznie (automaitycznie), bezrefleksyjnie, niejako odruchowo; kształtują się o!d;pow~ednieskłonności, dyspozYcJe do podejmowania danych zachowań, których wykonani,e staje się przyzwyczajeniem
czy, inaczej mówiąc, nawykiem. Uważa się więc nierzadko, że "trafniejsze
będą te określenia, w których zwyczaj traktuje się jako rodzaj norm społecznych respektowanych na zasadzie przyzwyczajenia (priwyczka) (E. M.
Pienkow, W. B. Badajew). Poprzez przyzwyczaj-E'nie rozumie się utrwalanie treści jakiejś normy społecznej w św.1adoIT'.ościi za,chowaniu jednostki" 41 Rzeczone dy~pozycje czy nawyki czyni się często odpowiedzialnymi za pojawienie się zwy~zajów. Stwierdza się to explicite w poniższym słownikowym określeniu zwyczaju: "zwyczaj to sposób postę;powa41
U)O;U
W. G. Iwanolw,
współczesnej
etyki
W, p, Koblakow,
radzieckiej,
P. G. Marczew,
"EltYlka"
Problemy
nr 7(11970), s. li3.
i kierunki
roz-
120
JAN
GRAD
nia, postępowanile wynilmjąoe z nabytej dyspozycji, z przyzwyczajenia" 42.
Zwyczaj zatem ujmować należy jaiko uogó1nione pojęcie nawyku.
Warto w tym miejscu zauważyć jesz:cze, ż'e określone zachowanie zwy,czajOlwemoże być Clharal:kterycS'tyczne
dla wielu osób (np. codzienne spa·
cery). Dany zwyczaj jest więc zwycZJajemzbiorowym. Zwyczaj<=zbiorowI'
nie posiadają jednak chiar,aiktelruspołec:znego (w ścisłym sensie tego słowa). Stąd - jak sądzę - powszechne jest posługiwanie się terminem
"zwyczaje zbiorowe", a nie "zw)'lczaj,e~poł'eczne". Fakt ten rÓ1wnieżujalwnia tę intuicję właśni,e, ż,e zWylCzajposilada charakter indywidualny.
,
JAN
GRAD
CUSTOM. A SYSTEM OF SYMBOLIC
r
AND CULTURAL
COMMUNICA~ION
(Summary)
Presented
in the a'bo~e-p'ubhs.hed article cammunk::;tive
conc'l2Iptio:'1of custom
use:s a notion of ,communicaltion which dishll'guJilshe.s two 'ty,pes of communication.
i.e. SY'mptom ccrmmunication, Wlhich manc1flests oe:rtain state of affairs and sign
communicatio!1, which in,fo;rms about given state of affairs. Ba1!h types oj' communication alre to be found in cU'stoms. Sylmptom communicaticn
is repres,ented hy thes,~
customary activities, which cons't'i'l\ut,e,ideo,lqgical adions or pradical actions re,llizilTIlgideoll.olgicaUy va,)o,r.i,zed techno'-utiolizabtle valUies. Such customary behaviors alim
at demonsltrailing, primarly, a fact of realdJzatiol!l 0'£ oertain va'lues and, s,econdly.
aHilialtiC!n to spem1'i<cs'ocial grCllllpin whilCh thesre values are olbliga'cmy. T!he semantircl.s of symptom customary activities is unrco!1velntiona,li.zledand quite often aliso
'llnstalbiJli,zed. However, the semantric'S af custolmalry ac"ciclns fundtioning aIS sig,:s 13
conventiornalized. They sense ilSto comrmunlka'te gr<ClIlliP
affiliat:ion only.
Customary activities undertak!en on a large s'cale functicn obj'ectively S'Othat
they renewand
streagthen
intra,group rela'bions and COIll::lo,Hdateceriairn socia!
divis:ions. The basic functio:n od' a custom is an integra'tive and d~fferent.iation
rfunction. It is accompanied
by a flUnctiJon of oeJrlemornial valmizat,·olll o,f ideorlogy,
whi'ch grants certalin ideor1oog:ica'l
saiD!dicJ!I1s
to speJC'ifieplracti'Cal values cOl11nectedwith
,given rites. RiLe'S are treated herre as groups of l:Uston1ary adions as opposed t'}
rituals treated as a sys'tem of ideologica;l aotivJlb2!5.
COlnventionalized I1ites (and ri-tu3ils) bel(X;lmeceremonies. Rites. ri'tuals and ceremonies are often peJ"fmmedon
holidays. A holliday i,s a ,"pedfic ideo'logical and
customary phenomen~J!I1 other than fea/s't whic,h is usuarlly ulnderstoo:d as a special
cO:lfiguration of customary
arnd/or ideo,)olgicail a'cltiOln:SinClluding ceremonies, rite"
·.md ri'tuals.
Tr'eating customs as communicati've aCltiviLes of certa,in social statlUis we Coo:l1rast them with habits whic:h are ipeJ"manent and regulalr behaviors of an ~ndlvidual
of no 30cial character.
4? Mały
słownik języka polskiego,
pockiej, Warszawa 1966, s. 1026.
pod red. S. Skorupki,
H. Auderski,ej,
Z. Ł.em-
