25e7c9f0840d836f61335ed7a240ff8d.pdf
Media
Part of Z problemów językowego uwarunkowania kultury / LUD 1983 t.67
- extracted text
-
Lud,
t. 67.
ll91lB
WO.JCJECH BURSZTA
Z PROBLEMOW
JĘZYKOWEGO
UWARUNKOWANIA
KULTURY *
Rozwa'żania nad wzajemnymi związkami jęz)llka z kultuorą mają w lite-ratWl"nE'
antropolo:griczmejdość długą tradycję. M~mo iż nadal domiinującf'
jest stanOWiiskopr.a!kty·cznegos€IParowan~atej s:p€rcyf~cm('.idziedZliinykultury, jaką stanowi język, od pozostałych zjawisk kulturowych, nurt badań nad rolą i miejscem języka w kulturze skupia uwagę wielu antropologów - głównie amerykańskich. Przy okaz!). tego typu badań sięga się
zwykh~ do koncepcji wYiPiracowanychswego czas:u prlJez E. S~pir:a i B. L.
WhO!rfa,antrqpo1ogów uwraci:anyohpowszechnie za twórców tzw. etnolciJngw,istykL KlutCzowymmomentem rozważań jest, rzecz jasna, ustosunkowanie się do idei Z'a:waTtychw sławnej hijpotezi.e S.apira-Whorfa. RÓ'W'n!iei
niniejszy teikst dotynyć będzie tej kweshi, f071patrywa:ne.ijednak w kontekście teodi kultury wIkładanej prZlezobu tych badalczy, a mają,cej swoje
konS€lkwencje w ostatecznych sądach odnośnie charakteTiu rozwaianego'
przez nich zwią'zku języka z oałOlksiztałtemkultwry.
DWA
STANOW:JSKA
SAPIRA
Z inte:x:pl'ietacjąpoglądów Sapwa wiążą się pewne trudności, wypływające główni'e z faktu, iż ni\" był on często ko:rusekwentny w swych za.patorywaniach ogó1nokulturologiC71nych i jego s1;:aJno'wirSiko
ulegało isto.tnym
~mianom W konsekwencj;i nie stworzył on spójnego programu ~dawozego - jest to raczej ze5lPÓłIPOszcZiególnychdy,rektyw wymagających
odpowiedniego odczytania i usytuowania w całości poglądów teOiretY'czno-<metodologicznyClhSapira. To. co zwykle przytacza Siię jaiko "tyrpowe"
.poglądy tego badacza, na których miał oprzeć się późni€j Whorf, jest
jedynie fragmentem w jego poszukiwaniach dostępu do symbohCZlnej
* Tekst
nil1li€'j.szy st.a-noW: fragment
większej
nad rolą l miejscem ję.zyka
ll:i<.Jz:nY'm rnzw<lżaniom
cal.ości, poświęconej anircwolow ogólnym systemj·e kultury.
WOJCIECH
BURSZTA
58
sfery kmltury. Również w kwestii modelującej roli języka wlwlturze
rpQglą.dyS.apirn eWOIhrowałyi rue przytbrały formy ostatecznych l'O'zst1'zygnnęć. W pierwszym oikTesie swej dzialalności, 7. wie ń'cronej książlką Language, Sapir w sposób wyT,a:źmysąpaI1u:}eod sLebLejęzy!k i kulturę· Tę
d.r'ugą definiJuj<ejes2JC:rew t'l'adytcyjlno-lant:ropołOtgticzny\ffi
duchu stwiwdzając, że jest ona 8poJ'E'cznieOdZJL€rdzioZOlnym
ZlbioiI'lE'm
pr,akty.k i Wi.erZ2I1determmującYich stI1uktUlI"ęoodzJL€inlnego
żyoia~Uidzi t. Nieco dalej Sapir dodaje, że kulturę można OIkrteślić jafkJoto «100" ~polecz'eństwo robi oj «o
czym» myśli 2. Język zaś, jako zhiorowa szt'U1kamyślenia, którego zawartość jest ,za.wsze tożsama - two jest wg s.alPirn intuicyjną nauką
dośWliadozenia - dostareza ws!katzówek o tym «jab społ'eczeńiS'twomyśli.
S<łipirnie sądZii jednak, by można było znależć przyczymowe rolacje pomiędzy zawartością doświadczenia (owytm «co») a sposobem jego wyrażalIlJia.(owym «jak»). 'DaJkjaik w kulturze wszeJJkic w ni,ej zmLany dotyczą
zawsze treści OIkreślOlIlychdziedziln kultury, talk dążeniem języka są zmiany w ekspvesji fOlrmalnej. Nile wydaje się więc Sa.pirowi, by kultur:l i jęl.ytk były w jakJirn:kolwi€lkp.rawdziwY'm se.nsie 'Powiązane przy.czynowo.
Kiultiura j'est, rzecz j1asna, podS'bawą istni.enia jęZyika, ten dl'ugi zaś nic
oj'zw:ieiI"C~,edla
bynajmniej kll'lr1mry,poza oczywistym i czysto zewnętrznym faktem velacj:i pomiędzy słowni.ctwem danego języrka a inwentarzem
kultury. Relaoje teg'o typu mają d'WlO'jraiki
chaTakter: związku słownictwa
z "ohalflaJk,1RiI"\em"
kultury (np. b()gact'v,ro tel'1lllilnów odnoszących się do
polknewi.eństwa w kUll1JUraC'h
o s~zegóJ:ni'e ro~bUidowanych strukturach
Ipo:krrewieństlwa)oraz h:istoryczne:go rozwoju języrka i całokształtu kultury.
Ten dmllg'i~eIkt Z3jgad!ni.'eni!a
pOl"luszałjluż z.r.eszrtąSapir wcześniej, kiedy
tw:i€!I1dZlił,
ż'e zarówno język, jiaikkultura są złożone z el'ementów różl!lJego
wieikJui stąd jiCŚliuda się przed'stawić zmiarny kultury w rela.cji do zmian
nastę:pującyCih w języku (a ohodzi tu znów wyłąCZJnie o jego słownik),
LlzysikaćmOlżna istotną miarę względnego wi,e'ku elementów kultury ~.
Talk więc prooesy 7Jachoid'Zącew języikJu i kuJ,turze są proce'SaID<inieporÓiwnywalnyrrni - historia .iichbiegtnie wuUużparalelnych
liJn1ijedynit'
w tym sensie, Źle słownidwa języka baroz.iej lub mniJej dokłardnie odzwierciedla dan'ą kulturę, celom k1órej służy.
Sapir l?aiUIWa:ża
jedJnaik j€lden niezwykle istotny dla jego dalszych badań fl<likt- rnieadekwatność dotychczasowego pojęda kultury w \ronfrontacj} z precyzyjnym def.iJniowaniem języka, .Chodzi o tó, aby uwalnic
l
E. Sapir.
Language.
An
Introduction
to the Stud?} of Speech,
New
YO'rok 1949,
s. 207.
2
Ibidem,
sP.OT.
!YIetltod, in:
s. 218.
E. SaiPirr., Time
Selected
wSItal w 1916 roku.
Perspee,tive
Writings
in
of Edward
Abori{}I.'wt
,<\meri.can Culture:
SapIr, Ber1keley
1949, s. 4~2.
A Study
of
A r-tyk.uI
po-
Z 'problemów
jęzY'kow'egIQ u.warunkow::mia
59
kuJtury
kulturę od treści pu5zcZlegó1nyohj.ej opisów l wyikJazać, że posi.ada ona
wrodwną f01iffię(inna; e-form), OOŚ w rodzaju 'Sze.r~gukontUlrów, wro.rórw
pcdobnych tym, j'akie odkryto w języlku dzięki lingwistyoe struikituralnej
(której nb. Sal!)1rbył cZiOł1owym
przedsbaw1cielem). TylkJo w taikim wypadku uzy:::'kalIloby p::>równywa1ną do języka aharakterystytkę kuJ.twry, co
mogłoby stać się pie:Lwszym kroibem do praJW'OmocnegoZlestaWlieniaohu
tych si,er 4. Jest to więc postulat mówiący, iż wl'alściwe ZlT,o'Zlumi,enie
wzajemnych relaoji ję.zY'~az iiIllnYimisyst'emami kultt'Towymi wymag'a badań
nLe nad prociulktaTni języka (sł.olwniotwem), ailie nad j'ego wzorami - leksJlkalnymi, mo.rfologi.c1Jn)'lmi syntaktycznymi - w relacji do inny,ch
w.zOtrówkUJlt'UJry(jeśli, jiaJkpowi:ada Sapir, takowE. da się odkryć).
Następny oikres w twó:rezości SaiP1ra ClhaJr,aJktE'Tyzuj<e
się zrnIialIlqjego
nastawienia do zagadnień, kItóI1e Zlnalazły swe neg'atyW\ne if01Jwiąza.nie
w Language - zmiana ta dotyczy tra.ktGlwMliLajęzy'lm, a w :więklSzym
jeszcze st'QPnLUpcdeiścia do ~ul1lU'ry. Kluczowym pojęciem staj.e Slię pojęcie s y m b o l i z m 'u. 'Sapir ni.e og.raniJcza go jedynie do pojlC'dyriczych
. relacji wiążą'cych orbiekt z symboJem na mOlcy ustalonej kOlIlwencji, aloe
pragnie terminem tyrm objąć tta'ki~ezłowne systemy Qdiniesieni'a, jalk:mOlwa,
pismo, :nOltacjamatemaiŁycZlna,gO/dla naJI'odowe, .sygnalizacje itd. DŹlWięki
i znaki uŻY'wa'new tego tyrpu systemach zJdecyd.owanLeni'e mają ZJI1.acz.e~
nia same w sobie, a uzySkują joejedynie dla tych, ik.tórzy potr,aiią j<eilIltEil1P~ertoWiać
w tef!m~naldhtego, do cZlegosię odnoszą ;;. Ten I10dZlajsymbolizmu nazywa SalPir ref.er€lncY'j:nym(referential symbolism), a jego znamimnąi pOlootawową cechą j.<es.tfakt, iż jest on substyttJutem iJnin:~gotypu
zachaw?'ITia i jego znacz,eIJlIianie da się :WY!Pf'owarlzićbez;pośTednio :z kontekstu doŚWiiadczsnila.Również i do samyoh zachowań j,~o takich odnieść
można, Zidani'em Salpira, iberrminsymbo1i.z.m - w tym pr.lYlpadkJujest on
skQ\l1densowamąformą 2'Ja~howa:n.iaZa3tępaz€lgo, która pozwala "uwo1nić
się od ci.JŚnJieJ1Jia
af,ek:ty'wnego". tzn. zaJ:~tEJPuj,e
beZjpOŚred'llią ekspresję
emocjonalną 6. TeIIlsy,mbolizm nosi mi'aJnrorkolnden:slaJcyjnego(condensation
symbolism). To, co konstytUJuje każdatrawwo kulturę, to wlaśl1lie poszCZ€gó1ne syst'e:my symboJiczne, ~pośTód ktÓTy'oh formę najrbardziej rozwiniętą
osiągnął języtk. "Język - pisze Sapir - jest w ogólnym odczuci'u doSkonałym sY~ltemem symboliezJnym, o ~dealnile jedrnoroidnYIIDmaterial(\ j,ako
narzęcizi'e wsz'e,lkiC'hodnil€Sień i znaeZień dostępnych danej kulturze zarówno w fOO1mieza'k1tuaJizowanej komunikacji, jak i w fOlimiJetakich
i;dea}nYQh9ll1bsty,tutów komuniJka.cji. jak myślenie" 7, Zawartość treściowa
4 E. Salpo!'. Language ... , s. 2118 - 219.
5 POJ'. E:. S'd:pi-r,
Symbolism,
:n: E·nc1Jclopaedia of the Social
Sciences,
v:;-[.
.'lew Y.ol1k 1'9:14. s. 492.
6
Ib]delln,
7
E. S~\pil'. Język,
s. 49,3.
w: Kultura.
język,
osobowośc,
Wd:,szawa
1'978.
:i.
37.
XIV,
60
WOJCIECH
BURSZTA
kultury - :kontynuuje dalej - daje się za'wsze wyraiz.ić w jej Języku;
każdy materia'ł języilrowy symbohzu:je dla użytkowników danego języka
rzeczywiste ZII1aczenia.Tylko ~ięki ję.zykOiW'imożlliwe jest także wyjście
poza to, co dane w indywidualnym doświadczeni u członka damej kultury - wyodrębniając z doŚWiiad:cz€lI1'ia
posz'CIZególnej1egoelementy, język
tWGl'Zyj€ldnoo~eśnie coś w rodzaj1u potencjalnego, po:nadindywidualnego
. świata, Móry kO[1iSJtytuuje- j.alkIPowiada Sapir - pows:zedm€ p')rozu;mienie. To właŚinie "porozumienie", opierające się ~a możliwych systemach symbo~i'CZJlYChz językiem j~1() system€'m nacmlnym, stanowi
kultu~ę.
Widać z powyższego wy:raźm:ie,że Sapir odchodzi już daleko od braiktowania !kultury jallro określonych wwrów zachowamia (a takie jej rozumienie ~na.jdiui'emy jes'zcze w Language). W art}'1kule Idea osobowości
'ill antropologii
kulturowej wyra,ź!I1'ieodcina się od konstruo'wa'Illia pojęcie
kultury w ~sóib mechan;iczny, opiern.jący się na uogólnianiu postnegcmych przez badacza wzorów zachowalnia się. "Za prostymi <:chematami
form kulturowych - pisze - skrywa się nade, szczególny układ wzajemnych powiązań; z tej to właśnie całości wyłaniają się zupdnie now,~
kształty nie mające nic wspólJnego z wystawionym na plan pi(';J'wszy
",wY'1m.z:em
tr:eści" daII1ej kiu1tury. Stąd słowo, gest, genealogia. rodzaj
wierzeń reliJglij:nychmogą sobi:e m!espodziewanie podać ręce we wspólnym
nm sy,mbolicznym znaczeniu" 8. A więc SaptI'la nie interesuje już teraz to,
co ludzie crzynią i w 00 wierr-zą,ile falkt, "jak ich czyny i przeświadczenia
funkcjonują w ramach całokształtu egzystencji danej społeczności i jakie
przy,pisuj<esię jm z!naczen~e"9. Każde kulturowe zachowanie się regulowaOle j!ootpnzez określane wzo~ce, które "modelują"· chaI"aktm i zakres
indywildlUalnydh sposoibów partycypowania w kultune. Język - jako
:najdoslronaJlszy system symbo:liozny - U'kazuj(~naturę owego modelowania i SapiJr doda1;~oiWozakłada, że stanowi on idealny przyklad, nn którego poastaw,ie ukazać można "funkcjonowanie całości uspołecznion.ego
zachowania. J,akiJc cechy. zdaniem Sapira, decydują o wyjątkowej r:)l~
języka w kulturze?
Jako dookolIlały system symboliczny posiada on zdolność przenikania
bez,pośredni:ego doświadczenia do tego stopnia, iż dochodzi do sytuacji,
gdy i'est rzeczą niJezw)Tlk!le
trudną oddzielić obiektywną rzeczywistość
(zarówno ,p1'Z)'Irod:niczą,
"natturalną", jak i społecmą) od odnos.zących się
doń symboli jęrzylkroiWyC'h
(przykładem może być wieloikwtl1ie s:twj,erdzane
wśród plelffilionpie.nwotnych odczucie identyczności słowa i rzE''Czyleżącp
u podsJtaw magii zaklęć). Jak powiada Sapir: "Dla normalnego człowieka
8
t
E. Sapir., Idea osobowości
w antropologii
E. 8a1Pi1f. Kw/.tura autentyczna
i rzekom.a,
kulturowej,
w: Kultura.
w: op. cH., s. 175.
. s. L4.l.
Z prob!emów
językowego
uwarunkowania
ku/twry
61
wszeLkie doświad:o~enie, rz~zywiste i ,portemcja1ne,przesycone jest werbalizmem" l0. W odróżnieniu od innych form symboliz:mu (np. sYJ?bohizmu matematyczmego), przeni.kają~a rola języtka względem doświadczenia posiada chaJr.aJkJter
kontekSlto1wy- poza fOiI'mowanlem i interpretowaniem doświadczenia języ!k.może też być jego s.ubstytutem. W ooldiziennym
żyoru łudzi, w a!ktaeh ~ll'teraklc}i,mo'wa i dz:iJałrun'ite
nieustannie się pr?;e;platają pełnią,c równorzędne i niesprz2czne fu ."1kJc}e.
Warto w tym momencie zwrócić uwagę na pCJldobieństwow tym fra~mencie stanowiska
B. Malinowslkiego, który w ramach swej "kontekstowej t€ol"ii języka"
momo pod!kreśtlał nadrzędność pregma t ycznej roli języtka (język jest,
jego zdaniem, głównie domeną dZ'ia,lrunia).SaJpir ostrzega jedna:k przed
pflzecenianienl komunikacyjnego aspelkJtu języrka - twi,el'1dz:i,ż.~ jest on
przede wszystkim głosową realizacją tendencji do symboLicznego ujmowania rzeczywistości i dlQlpieroU!względnienie tego faJktuczyni z:mzJUimi1ałą
jego sprarwność jako na,rzęrdzia komurnilko'wania,
WyróŻlruionepowyżej cechy języka decyd:ują, zdalfiiem Sapira, o doniosłości teg.o systemu kuLturowego dla badań symbohcznej sfery kultury,
której ni'e można anah?JOwać poprzez czystą obse1"waeję, bez korzysbania
z pomocy symbolizmu językowego, Oczywiście, wpływ języlm na inne
dziedziny kJulrtLllry
za.znaeza się na z:nacznie głębszym poz;romie nizh poziom jaiwnych wzO'rów kulturowych i SaJpiroWl nie chod:z;i o s-z;Uika.nie
prostych odpo,wiedmoio:śoi
polIllJiędzyokreślonym typem kiultury a s'ttrukturą języka. Za:kł,ada, ż,e języ1k Jest w Sipecyfci:cznymsensie przew.odnik.iem
po "rzeczywiJStDściS1polecznej".Zo.bruczmybliżej, co owa teza oznacza.
W artykule Status lingwistyki
jako nauki, SapiJr odrzuca jaJko na,eprawomOlcne sądy o nieistotności jęzY'ka w pro.ceS'ach przystosowywania
się do rzeczywisto,ści. Uczest:ni'cy danej lmllbury nie żyją wyłącznie w
świecie ,obiektywnym" oraz w świecie działań spolecz.iIlych pojmowanych tradycyjnie. Ich doświadczenie zawsze jest zrupo,średniczone językowo - rzeczywistość slpołecz;na jest w duż,ej mierze uzależniona od
językowych zwyczajów danej grUlpy. Języki zaś nigdy nie :są na tyh~ do
siebie podobne, by można j'e był,o traktować jako l"eprezentują:ce tę samą
rzeczywistość. "Światy, w któ,rych żyją il.'Ó'żnespołeczeństwa, są odrębnymi św:i.at,ami,IlIieZiaśtym sramym ś'wi!at'em,tyLko opatTz:onym odmiennymi
etykietkami" - czytamy w konkluzji 11. SCljpirtwiJerdzi więc, że wzory
językowe mają moc kształtowania okreśLonego stosunlku do postrzegalnych
zjawisk społecznych, że zwyczaje językowe podsuwają pewne sposoby interpreta'oj1iświata, utrudniając inne. JaJko twór posiadający ściśle okreśLony system fonetycZllly, w którym ukLc>zta.łtowały
się formy detelI'minujące
~poso:by wyrażania się, język stał się zupełnym systemem odniesienia.
lO
II
E. Sapirr, Język, w: op. cit., s. :39..
E. Si.ltpi.r, Status Ungwis-!yki jako nauki,
w: op, cit., s. 88.
62
WOJCIECH
BURSZTA
Formy języrkowe decydują o określonej postawie wohe,c wszelkich możliwych b~eści wyrażania a po.średnio wobec możliwych form doświadczenLa (tych, rzecz j~sIlla, które dają się wy:mzić językowo). Sapir stara się
na wielu przyikłaldaoh wykazać niewspółmiel"ności analiz doświadczenia
w różnych języika1ch.Za wizglęidnośoią pojęć powstałych na gruncie ustalonyoh zwycza,jÓiwjęzykowych kryje się, jego zdaniem, względność fOl'my
myśli. Sikodyf'irkolwaneprzez języ1k interpretacje rzeczywi9tnści k'ryją się
glównie w oldmieiIllnych@wtegoriach gramatycz.nych poszczególnych języków (ja~ była już o tym mOlwa,k:westia różlnk słlQwin~kowychjest o wiele
bardziej zewnętrzna).
Bodążając więc za myślą Sa,p1ra i odczytując ją powiedzieć mozna, iż
w języlk'u, jego specyficznych kategoriach, jest jak gdyby zawarty myślowy, lronstT!ukcyjny schemat dan~j kultury. W stl'ulk1mrze każdego języka
można odczytać cały zbió.r nieuśiwiadamianych s~dów o świecie, pewne
cechy zewnętrznej rzeczywi:sto1śiCi:wstają uwyp1ik1one, inne pominięte.
Każda sipołeozniość pos1iada własne charakterystyezne
klasy, za pomocą
których pocrządJk:Uije
s!ię doświlaciczenie - klasy te ustanawia w głównej
mierze język.
SalpLrowi nie ohodzi jednak o wyrażem:ie skr,ajDlie deterministycznego
stanowiska, iż prowadzi to do ahsolutnej wyłączności i nieporównywalno'śd sensóm kullmrowycih czynności i obiektów wśród różinych grUip kulturowych, ile rac:aej pragnie wSlk,a'zać,że potoczne doświadcz,enie społeczne (ono właśnie w sto!pn~u najsilniejszym) jest w sposób nieuświadamiany "modelowane" pOIprzez :awy1ozajl:'językowe. Wydaje się, ż,e dobrze
oddaje istotę myśli SapiTa jego kontynuator - przynajmniej przez pewien
O!kres- C. Kiludk:ihohn,pilsząc: "języ'k wskazuje nam jak gdyby: «z,"mważ
to», «'Zlaiwszeuwa'ż,aj to za odmiennie od tam1be,go",«Itakie a takie rzeczy
należą do jednej gr:U!py».Ponieważ ludzi,e od dZ!ieciństwa zapn:rwiani są
do reagowania w ten sposób, uw,ażają takie Tozróżnienia za nieuniknio1ny
element żyoia (... ) Każ<dy język wywiera W1pływna to, co pIQsług~jący
się nim ludzie w~dzą, ,co czują, jak myślą i IQczym mogą mówić" 12. Mimo
liż w każJdym języku można wyrazić potencj1aLnie wszystkie treści (ten
oczywisty już dziJsiaj flaki\;uwy,pullclał jeszcze F. Boas w pracy The Mind
of Primitive Man), jednaik okreśilone ję,zyiki podsuwają i ułatwiają .specyf:iClznesposoby oglądu i inteI1piretalcjiświata.
Pozos<ławiaijąc na razie na ubolczu zasaJdniezy wątek nLI1JiejiizegoalrtykuŁu, prz.ejdźmy obecnie do przyjrzenia się lWll1iSeikwenojom
wszystkich
powyższY'aih mZW1ażańSa;pira nad językiem dla jego modelu badań nad
kulturą. Ta kwestia j1est zWyiklepomijana przy anali:z.a,ch,a wydaje się
poSli,adać kapitalne znaczenie dla prawidłowej werbalizacji istoty t eocri
12
C. KliUdkihOlhn, Mirror
New York l'9'4!9.s. 1'66.
for
Man.
The Relation
of Anthropology
to Modern
Life.
Z prob'emów
języko'U),.~g'Ou.wClrun~::Jwania
kultury
kultury, ku ktÓirej skłaniał się aJutor Kultury, języka i osobowości 13. Do
tej pory była bowiem mOlWajedynie o moddującej roili języlku w kulturze - Sa)pirOlwioho~lz!iłoo coś więcej - o wyikazalnie, że całość zachowania kUilturowego jest w sposób nieuśw:iad,amiany moidelowalIla, a język stanowi tego modelOiwanriaDlaijdbgodni1ejszą,IDlajha:ridziejprzej,mystą
iłus1tlrację. ROZ1Poczyrna
on swoje rozważania na ten temat od Uistos!uIllko-wania się do dwóch pOIjęć:"za,ohorwańspołecznyoh" 011az"nieświadnmości
społecznej". Rropolhuje odrzucić rozu:milenie tego pierwszego te~minu na
sposób behClJwiorys:tyezmy
i oid:nosiZiernie
go do grup :ludzJkidhtalk, jalk gdyby
działały one niezależnie od umysłów jednostek owe grupy. tworzących.
Twierdzi dalej, że mityczną "nieświadomość społeczną" mo:żJnaprzypisać
jedynie tak pojmowanym g'I1upam. "Zdrro1w:iejest przyjąć - piesze dalej
- że całość ludzJkiego beha:wioTiuwElpiera się na istotnej t:ożs.amolśoimechanizmów pSY'chicznyeh, ZalrÓWlliO
świJadomyoh, jiak i nieświadomych OirIaz
że termin «s!połeezny» daje się pogodzić z pojęciem <mieświado:mo-§ć»nie
gOTZ/ejniż termin »jednostkowy», a to dla tej prostej przyezy:ny, że prz,e-.
oiwstawność pojęć «społeczny» i «jed:nostk:o,wy»(lub: osobnkzy) jest naider
ogr:a1Jiczona"14. Saip'~rprzy~naje wpraJwdzie, że bY'wają prlzYlPadki efektywnego stosowania zlałrożenilao ponadilnJdyw,~dualnym oha'ralkterze zachc,wań sp'oł'ec~nych, ale że wówoz,as jed,nolZnalC~n:ie
'zarzuc,a się psyohologiczne wyja,Śirriani1e
różnych typów zacholwań się w społeozeństwie. Za,cho-wania spoleezme są dla Satpim Ulk~ademtyeh aspel!'Jtów zaehowań indywidualnyoh, Móre odnoszą się do ohowiązujący,oh wzorców kult'uJ'owych
Absurdalne jest t'w,iendz'ić,że człowiek w pewmym :IDomenci'e zachowuje
się indywidua,lnie, a w inrnY'm społeeznie. Kailde zachowani,e kulturowe
organizowane jest przez jak1iś WZOlrzec,a więc można je 11oz~pa1Jrywać
w lwntekśoie powszechnego sposobu postępowania charakteryzująoego
daną społeezność. W'wrce te są z kolei w sposób zasaidniezy "zależne Old
sposobów percepcji ustalonych przez tradyC!ję danej ~poł'e'czno:śei"lS.
I w tym momenoie znów język ilustl'uje na.idQbit;n~ej, j,ak określony
sys1tem ukieru[)jko'Wuje spolSioby doświadczania świa1a prz~Oidniczego
,i spO'łecznego. Modelowanlie za,obowań w danej kulturze ma Z8wsze charakter pozaŚiwiClJdomościo1wy
'w tym sensile, że Jednost'ka z reg1uły nie
13 Na:jozęśoiej
za,kłada się z góry nies;pójnolść i sz;cząt~olwaść dor,obi~u Sapira,
ITJJzywa:ją,c to nalwet ohal!"a,kJj"erys'tym:nym "sty11'em" j1eg'o ,twÓll1czościi. Flakt tennJie
powiiniien jednak zwall.nuać od prób eksrpli:kacjli kcmcepcd'i 8a;pir'C);ws1~ioej
- tym balrdzJi'ej, że .s<'t'alwiaLl w nri'e~oinnymśw1ielt!e
samą hJ~po'bElzęSa;piTa-<Wrho:da. Z(]b. eharaik'teryl"tyclzmy, "psylCihO'!'OglilZlUjąCy"
alrttylkul R. J. Preston,
Edward
Sapir's
Anthropology:
Style, Structure,
and Method,
"Aimerlican Anthrqp~lo,g1i1st" m 5/1916.6, ss.
11105 -1'1128.
14
-
E. Sarpi'r, Nieświadome
s. 14'7 - 148.
15
Ibidem,
s. 1;>1.
modelowanie
zachowań
w spoleczeiLstwie,
w: op. dt .•
WOJCIECH
BURSZTA
64
ZJdajesOIbieSIpIffiWyze znac.neni,a, zasięgu i granic ZJa-chowani.asię, które
jednaJk są pI'ZieIZ
nią respektO'waJn€. Inaczej mówią,c, jedno,~ki zWYlKlepostępu,ją tak, jakby znały dos\kolI'1ai1e
generame z~ady, których realirocją
są ,poszczególne zachoWJaiI1'ia.
SaJPiIrstosuje butaj term~n "intuicja", ktÓTy
tożsamy jest dla niiego z wycz'uleniem.,lna niez;wykle delikatną materię
związków zacr-ówno znarnych z doświadoze:ru1a,jak i tych, któ~e mogą
zaistrueć" 16. W~pólcześni iJntellpretatoTzy SalPiJmmniemają, że odpowied'ni:kiem ,,:im.tukji" może być pOIjęcie"ciohej wiedzy" (tacit knowledge) fo.rmalJnych re,lacji 17.
Nie wszystkie fOIlI11Y
za'chowań kuJtul1Qwyoo uwidaczniają tak wyr.aźniemeoha:nizmy modellOlwania,j,ak dzieje się bo w przy:padku języka, ale
wzaroe są zawsze obeane. "Im uważniej (... l analizujemy zachowania
kultUIT'owe,tym g'Imntolw:n~ejprZJeikoI1Jujemysię.że różnice te dotyczą jedynie s,tqpnia owej nieŚiwialdomo,Śici"- pi.~ze Saipir 1H. A więc to, co
początikowo przyjmolWał on dla wzorów jęwkQWyeh, teraz staje się uogólnioną zasadą, odnoszącą się do iJnn.ych dzi,e,dZ'lillkultury. Skom j0dnak
mechanizmy modelOiWanianajłatwiej zaoobeT'WOwaćna przykładzi,e języka, powinno się ko.rzystać głÓW'n,j.ez ooiągnię<: lingwistyki, aby "sp:Jsób"
tego modelowaniia potraf'ić precY1zyjnie zanali~ow.ać. Uprawomacnia u Sapi'r:a tę dy,rektywę falkt, iż 'Przyjmuje on jedność języ1ka z całym zachowaJniem ikuJtUiI'Owymna g:ru:ncie wspólnego im n,ieuświadamiane.go modeLowania. W artyikule Idea osobowości w antropologii kulturowej
Sapi.r
fOTlI11JUłll..lije
wyraźnie tę zasadę mówiąc, że rC!guły waime w gramatyc 2 "są
równie oo!I1:IDsłe
dla badań nad organizacją spO'łec.zną,reHgią, sztuką, mitologią i techrr~ką. Dotyozą one, niezależ'llLe od jego rozmi.arów, k9.żdego
segmentu ozy g,rupy se.gmen.tów, któr2 tradycja lub wygoda~a.żą nam
wykrawać z f.akitycznego kontekstu ludZ'~kh zachowań" 19. W ten sposób
dochodzimy do sedna poglądów Sailpira na kulturę i rolę w niej języka.
Podsumowując ten fr.agment rozważań pa.cIikr.eślićtTz·eba,iż Sapirowsikie t;wiClI"d:~Clnia
o zwią71kach języika z kulturrą stały się zac.zątkiem
(a najwet podSItaiWą)dwóch odrębny,ch traidycj i badawczych w ramaiCh
~pók'Zesneij a~o!pologiikiułt'Uimwej
oraz - po ezęśoi - socjologii.
J,edna z mch koncen.truje się glóW1rriena tych ai.pektach dombku SapiJra,
któme dotyczą I1oZJpatryw.an!iia
języka ja,ko pf'zewodJni:kapo :kultu:r:zesymbolicznej, <kug.a zaś kład:me naeisk na ową strate.giczną .rolę językoznawstwa dla antro,polog,ii ze w~g'lędu na W6lPólneobu tym ruauilom pof
Ibidem, s. 154.
Pair. niP. D. Hyrne"'., Linguistic
Method HL Ethnography:
Its Development
HL
the United States, ~n: Method and Thea,ry in Linguist.irs,
P. L. GaJl'vlin (od), T,he
Ha,g:u.e 1!}'])l~, SI. 2163.
18 E. Sa,prr, Nieświadome
... , s. 1\65.
]9 E. Sa,piT, Idea osobowości ·w antropologiz kuttu'roweJ, w: OIp. cit., s. 139.
16
J7
Z probLemów
językowego
uwarunkowania
kultury
6S
szukiwania ukrytych poz'iomów zja:wisk. W tej drugiej tradycji mies~zą
się, mimo istni,eją'cyoh czasami różnic teoTetyczmych,antropolog'ia kognitywna, proksemika E. T. Halla, kinezyka Bil'dhwi:stel1a oraz sze,r;eg.iJndywidua1nych badań amerykańskich a;nJt:r;:lpologów.
l'wórczość B. L. WhOlrta
przynależy, rzecz oozywista, do pieT'Wisz'ego
z wymienionych nurtów i ona
właśnie jest interesująca dla obecnych dociekań nad problemem językowego uwa'l"'unkowallliakultury.
JĘZYK -
SWIATOPOGL"':D -
KUL.Tt.JRA
Jak wi:'domo, gdyż o tym [ragmcmcie dociekań Who.rfa pisało su;.
zawsze naiczęściej, dakona.ton pOTównama języka hopi z wybralI1ą gil'U;pą
jE;zyków eumpejskich (ddkłaidniej inido~umpejSlkiJch),które nazwane Standardowymi Językami Europejskimi (SAE), potiraiktował jako na tyl'€ ~bliilone, że możliwe do wymi'enne.go ze.:-Jt.aJw~aIIlil8.
z hopi. Opierając SIę na
tym, co Sapir twierdził o związkach języtka z całeikształtem kll1tUJry,
Wharf założył, że w obu przYPl3dkach gramatyki tych języków mają
pewien związek z kultu:rą ich użytloo'\Vlniików.W skonkretyzC'waillGj .postaci cały problem zawarł on w dwóch pytan~iach: (1) czy pojęcia "czasu",
"przestrzeni", "materiJi" w powszeohlIlym h1d~kim dośwLadc~eni:u przejawiają się w tej samej fOl'mi.e,czy też w jakiś spooób rll(geruje tu struktura danego języka? oraz (2) czy mQJżliweje&\;wy'kryci.e wspó1noty pomiędzy nonmami kulturowymi i zaichowaniowyuni a wzoTami języknwyml
w sz.erokim zakresie? 20. Różmfoe między językiem hopi a językami SAE
'uwidaczniają się wg Whor,fa w (a) pojmowani:u wielości i stosowania
liczebrr~ków, (b) kształcie rzeczown~ków odnoszący,ch się do jakości fi.zyczmych i w pojmowaniu samych tych j,akoścl. (c) pojmowaniu faz
i cyklów, (d) temporalnych farmach cZaJS'owni;ków
oraz (e) pojmowaniu
czasu trwania czegoś (duration),
intensyw;no§oi (intensity)
i dążenia
(tendency) 21.
l tak, pr.zykł,a'Ciowo,
w języikach SAE pojęci.e wielości oraz liczebniki
główne i pOl1Ząidikowe
's1;oswjesię w iJdenrt)'lcz.ny
sposób do obiektów bądż
wydarzeń istmieją,cych w sposób m01ilhwy do postrzeg.an!i.a,jaJk i "istniejących" metaforycznie (a więc mó:wti.mymrowno "dziesięć osób". jaJk
"dziesięć dni"). Jednocześnie subiektywne poczucie czasu ulega oblel1dywizacji. Natomiast w języku hopi sytlUa'Cjajest oabkowiei,e odmienna tam liczbę mnogą i liczebniki główne stosuJe się ty1ikodo ,przedJrniO!tów.
które mogą utworzyć obiJelkit)'lwny
~biór. Nie istni:E'jej~dllliaik.że
wyimagino20
B. L. Whorf,
Związek
21
Lud,
Ta część wywodu
t. LXVII
między
nawykamt
myślenia
i zachowaniem
W~r~ZJa'Wa 1;982, s'. lilH
d·JtY'czy w calośc<i cy1.Clwamegop(~'Wyżej artykułu.
w: Język, myśl' i rzeczywistość,
a języlde'Tn..
WOJCIECH
BURSZTA
66
wana liczba mnoga, zamiast niej stosuje się liczebniki porządkowe i liczbę
pOijedyńczą. Tak więc I1ip.w hopd niepoiwi'e się "dziesięć dni to więoej
rnti:żdziewięć dni", ale tlrZeba posłużyć się konstru'kcją w rodzaju "dJzie;
,siąty dzień to więcej niż d:zJiewiąty dzień" - przykłady można mnożyć.
Także dł1ugość czasu trakto!Wana jest odmiennije: w SAE jest to wJaśnie
klasyczna długość. u HOipiów relacja między dwoma wydarzeniami
w przeszłości.
W językach SAE mamy dwa rodzaje TlZeezowników: indywidualne
j zbiurQlWe,których rozróż:nianie ilIUlPl.iJkuje
stosowail1iiepoję.ci;;;J.
subs:tancji
lub mate rh oraz formy. U HOipiów istnieje formalnie wydz:ielOlnaklaiSCi
rzeczowników, ale wszystkie one są na2JWanu indyw~dualnymi występującymi zaróWiIlow li'czbie iPojedyńczej, jak i mnogiej. W języku tym nie
jest konieczne pojęcie istnienia jako duaHzmu bezikształtnej materii i formy - nie ma też tam pojęć analogicznych.
Pojęcia dotyczące farz i cyJkló!wsą w językach SAE wyrażalne zawsze
przy pomocy rzeczo,wników (typu: lato, :zJima,wieczór), a zja;wi~lkafawwc
obie;ktY'wizowane, przy czym nadaje się im s:ensprz.e'sbrzen:ny (albo lepiej
- wizualny). W hopi ZiI10WiU
odmienni'e: poijęcia te występują w foomie
ebhŻlO:nejdo nasrzego przysłówka, mają jedllialk charakter tempO'ralny.
Np. nie ma tlam zwrotów w rodzaju "Ta11lkiem"czy "przed południem"
- trzeba byłoby to wyraz~ć mniej więcej jako ,,:podczas-gdy-wyd.arr:za-się-faza-:połudin'iowa". W jęzY'ku hopi nie spotYikamy czasów w naszY'm
g!I1amatY'cZJnym
rozumieniu (czas ,przeszły, teTaźniejszy i przyszły), sam
czas nie jest kOlI1stru!ktemmyślowym, jaik gdyby o.biektywiz.owanym
J możliwym do wyrażenia
przy pomocy pojęcia continuum. Istnieje tam
w za·mian og.romne bogactwo fOTlm,shon i trY'bów czasown~kowych, co
J"ównież po,zwala temu językowi wiernie i precyzyjnie opisywać rzeezyW.1S1toŚć
(nb. Voegehin w .pra!cy Hopi Domains obala to twierdzenie Whorfa
i wajduje
wyrr-aźlIlej~c!Jnostik:itel'Il!poralne u Hopiów) 22. W języku hopi
JStniej<ekOil'elacja czasu i przestrzeni, miejsca wydarzenia 7. czaiSemwydarzenia. I taik nip. wydarzenia odbywające się w tym samym czasie, ak
w róinych rniejs.ca,ch, są i:nterpr'etowane jakby odbywały się w różnych
,czasach. I na koniec: pojęcia tJ'1wania,i'nrtensY'wnościi tendencji wyrażc.
się w język,ach SAE za pomocą metafor pr:z.esltrzennych. W Języku hop i
'brak tego tY!Pumetafor, znajdujemy tam zaś tzw. tensmy, których funkqią jest wy.rażanie 1ntensywn:ości, tend€ncj,i, CZCł;SU trwania i na-stęjpst.wa.
Ws;zySltik'ie
prze:dstaJwione powyżej róimice językowe zestawia nas:tępnie Whom ze "światem myśli" użytkOlWIlikówSAE i hDipii stwierdz.a, że
ci pieJiW\S'i
aa1laliwją ,rzeczywistość (makrokosmos, jak mówi Whorf) w kaieglQ[l"'iadh
rz€ozy, fonmy i substancji. Zjawi~
czy pojęcia o charakterze
"2
W,g. H. LandaI!'. LnngwJf}e o.nd Culture.
Npw York 1966. s. 27.
Z prob'emó!c
jęzUkowego
uwanmkowania
kultury
67
nieprzesilrzennym obiektywizuJe się w formach językowych odnoszących
się do ,przest~eni i traktuje jaik rze.czy.
Indianie Hopi widzą natomiast świat w kategoriach «zdarzania się»,
a zdarzenia ujmowane są w dwóch kategoriach: obiektywnych i s:ubiek··
tywnych .. ,Obi.ektyWllle'"są tylko te ZOO'l1Z€ma,
któr€ można uchwycić
w sposób senwryczny, wszystkie inne - o charakterze psychicznym
i niepsychicznym - są ZJd,aJ"ZJeniami
subiektywnymi. Czas w języlku hopl
nie jest równomiernie .przepływającym continuum, ale posiada char,akter
stabilny. cykliczny. Whorf idzie w swych dociekaniach dalej. Skoro struktura języka decyduje o różnicach w s;posoibiemyślenia uczestników danej
kultury, muszą się one objawiać w jalkiś sposób także w niej .:;amej.
Wg niego w kulturze europejskiej rozróżnianie "substancji" i "f,onny"
znalazło swe odbici,e np. wUJks'2l1:ałiowaniusię materializmu, paraleHznnu
psychofizYCZiIlego,fizyki Newtornowskiej. Czas pojmowany jako continuum wymusił niejaiko potrzebę j-ego utTwal'ania - stąd narodJz~ny historii, powstanie kalendarzy itp. Cyklic:zno-staJbilny czas Indian HQpi ma
z kolei powodować brak w ioh kultuTZ€ wsz'el~iego pośpiechu, prze:rost
działań przygotowawczych wobec mających nastąjpić zdairzeń. W ten sposób Hopi traktują przysizłość. wypracowują1c współcześnie za pomocą środków magicznych to, czego spodZ!iewają się w przyszłości.
Wracając teraz do postarwionych sobLe pytań na wstępie rozważal'J.
Wharf może odpowiedzieć, że to właśnie jęz)llk i jego wzorce modelują
pojęcia .,.czasu" i "matenii". Każdy język utrwala OIkreślone "szahlony
mówienia", któn~. "pokrywają się z typowymi gu-amatycznymi klasyfi:kacjami i składają się z leksylkalnych, sYiIl.taktycznych, morfologicznych
i innych środków wyrażania. zespolonych ze sobą w pewną wspólną
całość" 23. Owe "szablony mówienia" są ściśle zintegrowane z całością
kultury.
W tym miejscu rodzi się pytanie. Jak jednak pojmuje Whorf samą kulturę, co .kJryje się u niego pod tym pojęciem. Próżno by szulkJaćw poszczegó1nych arl)llk:JułachJęzyka myśli i rzeczywistości bliższych rozwaŻał')
na ten tema.t. Utrudnia to w znacznym stOipn1uinteI1preta'cj.ępostawionych przez Whorfa hipotez. Ma rację Levi~StrauE's k~edy mówi, że o ile
Whori rOZipatruje język na poziomie wyu-afinowamych r-e1a'cjis,trukturalnych. o tyle kulturę traktuje niezwykle powierzchownie, utożsamiając
ją z zewnę'iJ'znymi jej manifestaojami i to dobranymi pod kątem potrzeb
dowodzenia relacji języka z i,ml)11mizjawiiSikamikultUTowymi. Na podstawie analiz Whorfa nie mozna dać odpowiedzi na nasuwające się, fundamElrrtaJnepytania, a to: Jakie istnieją podobień\,>twamiędzy wewnętrzną
strukturą języka a innych dziedzink:Jultury? W jatki sposób języlk i kul··
tura odzwierciedlają swoją srtflukturę w danym momencie czasu lub wpły23
B. L Whuu·f, Ibidem,
s. 213.
68
WOJCIECH
BURSZTA
wają na S'ieb~e w trakcie hiosto:ni.i?Jakie toohmki można zasto&ować do
wnioslklowania form językOlW~ch z :ZJClIchowalnia
pO'Z<łJjęzykiowego
lub odw,mtme?
Eksip'H~u:jąc z:asaidni!czemyśli Wthoda powi:elCiziećmożna, i'e tnkituje
en język jailro jedyny s~tem w obrębie (bLiżej nie def,iniowaalnej) kultury,
który zdolny jest interprEtować pczo~tałe (rćwnipż bliżej nicokreśl::me)
systemy kultuTowe; ;pełni więc w oałJoiksttakie kultury rolę wyjątkową·
Opiera się Oina na ?;d:dlJno:ści
alkty:w.nego wlpływClllliana 'chalI"aikte,rkultury,
.Jej myślowy i za,chowaniO'wy "obraz". DizJiękiswej shrLtkrturz€ język uki,erunlw'W!uje myślElnie w ollmeś1ony sposób, a ~posobten wyznacza specyfika j'ego komUll1!iJkaiÓ!w
(to, 00 da się wytrla:zićw "szablonach mówienia")
Taik więc strulktul1a języka, UJkiffi1U1Ilikowując
myślenie, narzucają,c siatkę
inte1ipretacyjną na "kalejdoskOjpowy strumueń wrażeń" 24, w istotny, acz
nieUioruwyrtmysposób Wipływa tytm samym na z.achowania iedno.'ltrk -"
uClzestnilkówdanych kultur. Whom w p8W'1ny'chswoich konstata!cjaoh idzle
jelSZiC'Ze
dalej - choidzi tu ,o :j<egorOlz.w,ażaJnia
naid "światopoglądemi" ró'żno]ęzycznych kultur. I znowu kolejne ttrluidno9ci~prawia samo pOjęCl'~śWlatO!fl'qgłąJdu,joaJk,im
poołiu;g:uj.eS!ięWhorf.
'JiraJclY1cyjn.1e
pod IPo'jęciem świlakp0tglądu I1wykłrosię T'O'zLlJmieć
OI1uoo10ny ze~pół sądó,w, często o chacr-a:k1Jet~ze
waTlbaściującym, które prezentują
najog'ólniej pojętą wi7Jję rzeozywis.tości. WJlI'ÓŻni.asię przy tym św,iawpctgllCłdspo.łecZl11Yi :i:ndywi:dJualny - zaleŻlniJeod ohairaktol'u lwntebtu
dmałań praikty,cznyeth. Sam źródłosłów ni.emi'eakiego « WdLal: nschauung"
podsLIJwatalki'e i:n1Jui<cje
znaczeniowe. Talkie Wharf używa określenia niemi:eckie.go, miast niez:ulpełiJ1:ie
to samo o7ID8IOZJającego
angiek*i,ego «1iJorld-view», ale wydaje się, że rozumie to pOJęcie w specyficzny sposób. Mamy
tutaj do czynienia z identyHkacją "systemu pojęciowego" ze światopoglądem, a tego z kolei ze wwrami języlmwymi, które mają ksztattować
talki a ;nie inny system światqpogJ1ądOiwy~party na ,pojęcia,ch m.wartych
w języ'~u. Dla Whorfa w kaiJdym języlk!u u.~ryrta jest pewnego typu metafizyka, a jego użytikow:n:i!kzawsze posialda charalkterystycz:ny "świ,atopog'ląd" odnośnie wszechśw1a1ta - t,en "świaitopogląd" podsuwa i formułuje właśnie języ1k. Whonf mOlże mówić o światopoglCłd'ziJe kultury.
gdyż ję'z)'lk-świ'8ito!pogląd "reprezentuje
UJmysł thumu" 2", stąd jl::Jt powszechnie obowią'ZrujCłcyi jako ~i
musi. posiadać chalralkter społeczmy,
respektowany Iliieświa!domie przez członków tkiuUury. Te fragm€U1ltyrQlzwaJiJań WhQIPi,azdaj€ się 'zaei'emnJiJaćdod,atlkow:o fakt, że kiedy pi:->zeon
okl.Jjlitu:r~e, nomma'ch kulrturOiwy,Cihek., c'Zęi.<;to
ma właśoiw~e na myśli
swoiście pojętyświatqpoglątd.
Talk j<esttaik:że w przypadku 'ko.nsitruOiWalni:a
z,as:a.dyrelatywiZJll1lujęzyumwego, ~Ó!.l"d,pasi.aIdajak ,gidyby dwa pOlziwny-2-l
25
'B. L. Whm'.L, Nauka a językoznawsMoo,
B. L. Whorf, Zwiq.zek ... , :;. aH.
W')p.
alt.,
5.
285.
Z pro,blemów
ję2!jlwwć'Qo
uwarunkcwan,ia
kultury
69
jeden odnoszący się do hadan nad ~u1tU!rą,drugri do ro,z;ważan nad pr.z,ekladalnością światotpOlglądów(w tym naIUlkO!Wycll).
Boz.ostawiając na razi.e ten wą<telkIrOIZJW1a,żan,
zajmijmy się z ko1ei
kwestią: 00 to właś'ciwie 'jest hipoteza BaiP'iJra-Włmm-£a,
czy 'Wog61.emoma
niej mówić - jeśli tak, j,alk mó:żna ją zwerbald'zOlwaći jalk!ie intuicj('
bada!wczekryją się pod tym srformułorwaniem?
°
SA!BIIRA W~ORF
Jak zauważa D. Hymes 26,' tzw. hilpolteza Sapira-Whorfa pr,z€lchodził.a
dziwne koleje: najpie.r:w mówiło się jedYlIlieo h~potez!ie Whm,f,a (na podstawie cZitereoh ówcześnie znanych jego arty1kJułów),:nas;tępnie o hipotezie
Whotrfa-Lee, dopiel'o potem :powołano h~p()rtezę Sapiira-Whorr;f,a.,JednCłik
szerszy IWybór prac Whorfa, ddlwJlany w 1956 rC\k,u:przelz J. Car,rona
sprawił, że hipotezę ZJwiązanoponolWn'i,e'Wyłączni'e z Ina'zw,iskiem Whorfa,
nazywając ją zamiennie ;po pros1'u relatywizmem języ,kJo1wym
27. Ostatnio
wil'ócono jednak do oikJreślernahi:pOltezaISCłipimaWhorla - czynią tak zarówno je1 krytycy, ja:k i lkontynuatorzy tego typu ,badan 28.
Wydaje się nie ulegać wą~p1iwości, że wszy;~Itk1ie
zaS'aidnicze'usta'1enia,
składają,ce się na treść tej hipotezy, znajdujemy już u SaiPira. Sapir wł.aśnie sfo;rmułował centralną myśl, którącytuj,e zreSlZJtąna wst~pie jednego
z artykułów sam Whorf - stała się ona podstawą :konstrukcyjną i głóWIną
przesłanką ikonikretnych badan erJ:l1ipirycznYich
W:horfa. Sapir ustala tam,
rie (1) nie da się bytować w świecie olbiektywJlym w sposób bezpośredni-zawsze jest to życie w znacznym s1;o.pniuzapośredniczone językowo, tj.
ludzie ~ani są na "łaskę" języtka, :którym się posługują, (2) "Teamy"
świat jest w duże.j mi.e.I"Z€f'lmkciją wwrów językowych (głównie g:rnmatycznych). Jest 'to, riJnnymisłowy, lS'ł,awna,teza, iż język to przewo:dnd'k .po
"rzeczywistości społecznej" 'i IPOIc1staJwo,wy
klucz dla jej prawidłowego odczytania i zrozumienia. Sapir wp1ata jednak. powyższe tezy IWcałokształt.
swoich poglądów na kulturę, w ,tym na kulturę symboliczną w szcze26
Wg,
D. Hymes, op. cit., s. 274 - 275.
J. Fishman, A Systematization
oj the Whorjwn
Hypothesis,
"Behaviarai
Scienl:e", nr 4/1960; G. Tnager, The Systematization
oj the Whorj
Hypothesi.~,
"Anthropadogill:al l.JingUlirst"ios ", nr 1/1959, ss. 3'1- 35; M. Black, Linguistic
Relativity:
the Views oj Benjamin
Lee Whorj, lin: Theo"ry in Amhropology.
A Sourcebook"
R. Manners, P. Kaplan (eds), Chicago 1968, ss. 432 - 437.
28 Np. J. O. Brig,nt, W. Bright,
Semantic Structures
in Northwestern
CaLijormn
and the Sapir-Whorj
Hypothesis,
in: Cognit~ve AnthropoLogy,
S. A. Tyler (ed), Chicago 1969, ss. 66 - 78; R. M. Rohins, The Current
Relevance
oj the Sapir-Whorf
Hypothesis, in: Universals versus Relativism
in Language and Thought,
R. PinxtorL
led), The Hague 1976, ss. 99 -107.
21
Po'r.
70
WOJCIECH
BURSZTi\
gólności. Pr.zykł:ad ję:zy1kJa
służy mu jako 'iJdea.lJna
ilustracja owego "modelowania", któremu mają po:d1eg'aćWIS~elld·e
7..Cl'Ohowan'iaspołeczne.
Wydaje
się, że 'talkie {)ldczy:tanJie
SapiTa zw.naca Ui\V1agę
na ten fragment jego dorobku, w którym starał się wypracow.ać okreśLoną teorię kiu1tury, w obrębie iktórej I'OL'1ważania
nad języiki'eiffipełnią naczelną rolę .
W•przypadku Whorrfa mamy do czynienia ze znacznym zl1adykalizowaniem i jednoczesnym ujednoznacznieniem ogólnych dytrektyw wysuwanych przez au'tora Kultury,
języka i osobowości. Nie wchodzi on
bliżej w rozważania nad charakterem relacji człowiek: rzeczywistość
o-biektywna; bez wahania o.k:l'eślatę drugą jako, bezładny w ,istooiG,"kalejdoskopowy strumień wrnżeń"" który dzięki językowi formowany jest
w senso.w.ne, odmienne systemy pojędowe. Whorf pokazuje na 'przykł,adach Indian Hopi, Nootka, Navaho i in., jak poszczególne gramatyki
języków tych plemion waru'l1ikująodmi'2nny~posób 'percypowania świata.
W wywo-dach 'tego badacza można, jak się wydaje, wyodrębnić dwie,
wz.ajeluui.e ze sobą związane sfery prohlemÓiw, jalkie nie-sie za sobą przy- .
Jęcie relatywi71mu językowego. Piwwsza q; tych sfer ogniskuj~ się wokół
zagadnienia relacji języka - w którym ma być Z!awarty imphc.ite oikI1eślOlny «Wdtanschauung »cio:aa:ehowań kiult "rowych, regulowanych
przez siPecyf~kęmyślenia w tym języiku. W a'rtykułach: Nauka a językoznawstwo, Język i logika o,raz Język, umysł, I'z'?czywistość, kr:ncentrujf'
się już Whorl raczej na zagadnieniach wza'jemnejp.rzekładalności rÓŻDy'Oh
systemów językowych różnych ",kJata'log-6wrzeczywiStości". Pisze:
". " n~kt nie iPo1lrafiopisać rzeczywiJstości .ca-tlrowiciebezstronnie; ws;zystkich nas krępują pewne pI'lawidła inttenp1"etacj.i,na'wet wówczas, gdy
sądzimy, że jesteśmy wolni. (. .) DochodziJmy tu do nowej zasady relatywiL'1mu:IpQs'trz,egającynie 'utworzą robie tego samego ob.ra:zu świat.a na
podstawie tych samych faktów fizycznych, j,eśli ich zaplecza językowe
nie są lpodo:bne1Uib:pr,zynajrrmiej porów.ny.walne" 29. Wharf :przypatrujE'
się z Ikolei JmnseikJwencjom tej tezy dla badań naUJkowych i dopuszcza
możHwość istnienia wileIu spójnyoh, odrębnych sposobów 'iJnter:pretacji
rzeczywistości, który to faikt sl1Ja'wiapod znaikiem zapytania .prz,ekonanie
o uniwersaliźmieeuropejskiego
modelu nauki. Od tego typu rozważań na
pewno daleki był Sapir.
Czymże jest w takim razie tzw. hrpoteza SaJpiro-Whorf.a'? Sytuacja
wydaje się być analogiczna do tej, z jtaiką~1Po1J,k,ać
się można na g,runcie
filozofii nauki w przypadku tzw. tezy <Dtuhema-QuiJne'a.Pierwszy z wymienionych autm'ów sformułował ideę o niemo i.ności obalenia jakiejkolwiek hipotezy teoretycznej przez jakiekoLwiek ustalenia obserwacyjne.
W. Quine dokonał wzmocntenia tezy aut~)pa Teorh fizycznej i dostarczył
1
2' B. L. Wharf, Nauka
a językoznawstwo,
w: op. cit., 's. 285.
Z problemów
języko'w.ego
uwarunkowania
k"lkltury
71
dodatJkowych racji tezę ową !potwie~d~a]ącyC'h.DodaJtkowo rozszerzył z,akres jej "obowiązywania", gdy,ż ,Dlihem rpnzY'jmował ją zasadni,czo dla
ustaleń fi'zyczmych, a w sformu1-owani!UQ'utne'a 'za:kr,esj'ej \'jtolSowalnoBcl
jest sZelI"Szy
30. Podobnie w przypadku 8apir,a i WhOO"fa
- 'zasad:rriczaidea
jest autorstwa tego pierwszego, ale jej konkretyzacja w 'połąazen:iu z j.oono:czesnym wZIIl1oc:nieniem,dolkonane pnzez Whor£'a, stanowią o chaaalkte!'Ze ogólnej hipotezy relatywizmu językiowego. JaJko taką, hipotezę Sapira- Whorfa odczytywać możiI1at<akŻiejako padlStawowe i eikslPonowan~
potw:iendzenie kornieeznoś,ci Irelatywistyc:zmej !postawy w badaniach Iliad
kulturą. Nieporównywa1oość sensów czynnoŚ,cik!ultUTowyeh tłuma~y Sii.~
w tym .przypadku odmiennością komunika:tów ję.zYkowych.
ZAKOŃCZENIE
A. Schaff przytaczał swego cZasu zarzuty, jakie stawiano z różnych
stron hipotezie Sapira- WhOT'£'a:".". jej kategorie wyjścio;we są wieloznaC7Jl1ei żle zdefiniowane; jej sd'ormułowanw. są mętne; założ,elIl
j.e, ż,e
język pOIrządkuje i o:rganizuje »sUII'awe»:pol?JJlanie,będą1ce «'kalejdosikoJPOwym strumieniem wrażeń» - jest me1Jafizyc7Jne;równj.e metafizyezne
jest twieTdz,enie, że język (pojmowany a:utonomicznie, a nie jalko odbi:c~e
rzeczywistości) zawiera w sobie pogląd na świat; teza r:eJ.atywi!z:muję.zyko,wego prowadzi 'W swej postaci skrajnej doa:bsurdaJJnego 1JwieI1d~en.ia
o nieprzetłumacz,a1ności ifóżnych języków itd., itd." 31
Jednocześnie w kaj;dej pra,cy poświęconej badaniom nad relaej,aml
języka z innymi dziedzinami kultury, omawia się, cytuje, przeint2r;pretowuje - słowem - wY'lwrzystuje 'W najrozmaitszy sposób do,Tohek Sapira i Whorfa. Hipoteza dO'czekJałasię ogromnej literatury w filozoiil,
so,cjologii, psychologii (swego czasu na 'badaniach Whorfa opa'r!la Slię
wczesna psychobngwistyka w r,ama.ch tlZW. Southwestern Project) oraz
antropologii. E. T. Hall, twóroa tzw. proksemiki podkreśla, że w swoich
pracach uogólnia zasady przedstaiwione przez Whorfa na całą resztę ludzkiego zachowania, na całą kulturę, pojmowaną przez niego jako komunikowanie się 32. W zawężają,cy z kolei sposób, odn()!sząc zasadę relatywizmu
językowego do względności semantycznej, nawiązują do Sapira i Whorfa
etnonaukowcy (Goodenough, Conklin i in.).
'
Zasadniczą bowiem ideę badań Sapira, WhorIa oraz innych etl1olingwistów w rodzaju D. Lee, H. HOijera, C. Kluckhohna - mówiącą o tym,
Par.
30
J. Kmita,
Z problemów
epistemologii
historycznej,
156-157.
31
32
w,g. A. Schaff, Język a poznanie, Warszawa
11964, s. 127.
E. T. Hal.J, Ukryty
wymiar,
Wa<rsiZR/Wa1197,6.
Warszawa
1<980" ss.
72
WOJCIECH
BURSZTA
że język. w kitórym myśliany jako 'Uczestn1cy danej kultury. ma wpływ
na sposób ,jej ipeircypowaniJa,w kOlIliSetkw,encji
zaś naczynnoŚiCi kulturowe - ,wykor.zys1;ywać morina w baldrurlliaJch
nad kulturą wlielostronmie.
Nie wchodząc w ro'Zważania skictefilooofkzne
można starać ,się skonstruować taką teo.rię kultury, ikJtóra llwz,ględni aktywny udział jęZylka
i jego jednostekkomuniJkiatylwnylch w iO':mnow3lniuol~powi'ednich tYlPów
przekon.ań rkulturowych funkcjonujących
w obrębie badanych kultuT.
Osobny z kolei prOlblem stanowi sam falkt językowo-eiPistemologkzmych
ograniczeń badań nad kultwrą, przy T'Ozważanoiuktórego odwoływanie się
do idei Whorla sianowi Hustrację jednego 'Z historyoz;n1e zaistniałych rozwiązań w tej kJwestii.
WOJCIECH
BURSZTA
LINGUlSTIC
CONDIrrLONS OF CULTURE
(Summary)
For many years var,iDuls S!ch()llars have fOIC'us'edtheir attention o,n the Sapir-Whorf hY'P'Oltesis.ThOiSe;rieserchers who ha,ve dealt with the problem alf Ir,elation:>h~p
between la'I1Jg,U'a!ge
alnd cu;lture ar'e eSlP'eciaUy ilnt,er·ested i,n it.
Sapir's and WhorJf's as we,l[ as oither eltihnoQi'nglU'iisltls.,
reJfleic~ljom:;
'cIQIDSltiilUit,e
one
of the hi,storka!l vari'a.nts ad' researich on Li'n~uis~lical],jycOIil'di't,ionedphenomena or
symbolic cultu'l"'e. The above-presente.d
artlicle att'eI:np;ts at givli~ a rec'O'I1struotion
of basic fe-awr€lS of the Sapir's 'theory of c.uHu:re, i'n whi'c.h resear,ah ()Il1 l'all1tgua,ge
treated as a'n '~dea:l example of uhJcon5imoru.5modeling 01 all, not on.ly ,lu!l~ujlS,tic.
s02:al !behavior played a special r,ole. B.. L. Wlho,rf's re~lean'h compos.es a spec,ific
sUJb:stalIltiajt'ionand reim'ol'C'ement of theses s-et forth by Sa:phr a.nd thus the 'i,dea3
of hoit,h scholars constitute the s,o-{:.a1JedSa'P,ir-Whorf hYlPotesils.
Despite the fact that this hypo.teSii·s, in iits or~ginal form. had been rejected.
it has still been investigated am:d new a'ttempi,1S to discuss ~t frWTI pohnts of vi,ew
o,f different theoretical and plethodolCJig:ica.1aSSiUJl11'p1.ions
are constantly being underta.ken, for it is s'till a vital and stimulaoting fado,r in the re,'edJrch 0.11 languarge·
-culture relationship. And as suc!h it presents a s.pecific awroac.h to this particular
anthropological
problem (and not only).
