c4c89f8c715daedcc12fcc51e2b9a24b.pdf

Media

Part of Recenzje / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1968 t.22 z.1-2

extracted text
П. 1. Jean

R

E

C

Charles

Pellerin,

E

Bitwa

N

pod

piramidami,

Z

Épinal.

J

Jean Mistier, Francois Blaudez, A n d r é Jacquemin: E P I N A L ET L ' I M A G E R I E P O P U L A I R E ,
ilustr
106; lista g r a f i k ó w d z i a ł a j ą c y c h w P a r y ż u od X V I I I w i e k u do pocz. X I X w i e k u .
W r o k u 1961 została w y d a n a w P a r y ż u praca Epinal
et 1'imagerie populaire
b ę d ą c a zbiorowym podsumowa­
niem dotychczasowych b a d a ń francuskich h i s t o r y k ó w
nad tzw. „ i m a g e r i e " , czyli f i g u r a l n y m i przedstawieniami
graficznymi, p r o d u k o w a n y m i m i ę d z y i n n y m i w Epinal.
Logiczny u k ł a d problemowy w p r o w a d z i ł p o d z i a ł na
trzy rozdziały t r a k t u j ą c e 1) o genezie „ i m a g e r i e " , opra­
cowanej przez g ł ó w n e g o redaktora Jean Mistlera, 2) his­
t o r i i „ i m a g e r i e " w Epinal, zebranej przez Francois B l a u deza, oraz 3) o ich p r o d u k c j i i handlu, o m ó w i o n e j przez
A n d r é Jacquemina.
I . Jean Mistier poprzedza o m ó w i e n i e genezy „ i m a ­
gerie" p r ó b ą ustalenia definicji „ i m a g e r i e populaire",
k t ó r y c h nie w ł ą c z a w zakres sztuki ludowej. Jako s z t u k ę
l u d o w ą c h c i a ł b y określić s z t u k ę t w o r z o n ą przez l u d dla
ludu ł, zaznaczając r ó w n o c z e ś n i e , że tematycznie jest
ona, a zwłaszcza grafika i malarstwo, z w i ą z a n a poprzez
rzemieślnicze obrazki dewocyjne z malarstwem, rzeźbą,
w i t r a ż o w n l c t w e m sztuki oficjalnej .
T w ó r c y „ i m a g e r i e " nie b ę d ą c y ich u ż y t k o w n i k a m i
produkowali je dla ludu, d o b i e r a j ą c tematy odpowiada­
j ą c e jego zainteresowaniom, s p e c y f i c z n ą zaś f o r m ę —
nie l u d o w ą — d y k t o w a ł y w a r u n k i masowej, zmechanizo­
wanej produkcji. Ostatecznie t e r m i n „ i m a g e r i e " albo
„ i m a g e r i e d'Epinal" o k r e ś l a w sztuce i literaturze rodzaj
ludowej produkcji, prostej i naiwnej w formie. Historia
„ i m a g e r i e " , dotychczas jeszcze niekompletna,
notuje
już pierwsze p r z y k ł a d y w X V w i e k u , k t ó r e stosowane
były przede wszystkim przez z a k o n n i k ó w , a u t o r ó w i n 2

1 „On serait t e n t é d ' é c r i r e que l'art populaire est
celui qui est cree par le peuple et pour le peuple..."
2 „...les t h é m e s , les sujets de l a gravure populaire
ne sont certainement pas d'origine folklorique... Pour
les gravures, l'influence de la peinture, de la sculpture,
des v i t r a u x est encore plus nette et plus directe..."

92

E
P a r y ż 1961; s. 189;

k u n a b u ł ó w i k s y l o g r a f ó w . W y r a ź n e o ś r o d k i produkcji
„ i m a g e r i e " odnajdujemy w w i e k u X V I w Lyonie i Tu­
luzie, gdzie stosowano t e c h n i k ę drzeworytu, popularna
też i w w i e k u X V H w Orleanie, Chartres, Le Mans.
Silny r o z w ó j tych o ś r o d k ó w n a s t ę p u j e w w i e k u X V I I I ,
zaś w X I X w i e k u do n a j w i ę k s z e g o r o z k w i t u dochodzi
produkcja „ i m a g e r i e " w Epinal i w Metzu.
Z k o l e i M i s t i e r w o m a w i a n y m rozdziale o genezie
g r a f i k i p r z e s u n ą ł czas powstania pierwszego drzewo­
r y t u , tzw. „Bois Portat", w b e n e d y k t y ń s k i m klasztorze
•— „ F e r t e - s u r - G r o s n e " na d a t ę około 1370, zaś rok 1400
p r z y j ą ł za d a t ę p e ł n e g o j u ż rozwoju drzeworytu na te­
renach L o t a r y n g i i i B u r g u n d i i .
Grafika X V w i e k u tematycznie o b e j m o w a ł a przed­
stawienia M a t k i Boskiej, Chrystusa, sceny ze Starego
i Nowego Testamentu, ilustracje Złotej
legendy Jakuba
de V o r á g i n e oraz nieliczne jeszcze ilustracje romansów
rycerskich, k s i ą g dydaktycznych, fars, bajek. Kontynuacją
tego rodzaju p r z e d s t a w i e ń s ą zdaniem Mistlera bardziej
rozbudowane sceny ś w i e c k i e z X V I I w i e k u , które były
u z u p e ł n i a n e k r ó t k i m i opisami, wierszem względnie opo­
wiadaniem (np. scena z zamordowaniem Henryka de
Valois, k t ó r ą w y j a ś n i a d w u l i n i o w y opis). W wieku XVII
p o j a w i ł y się r ó w n i e ż g r a f i k i o n o w y m typie ikonogra­
ficznym, j a k „ Ś m i e r ć k r e d y t u " , „ M o n d e son versé",
„ D i a b l e d'Argent", „ D r z e w o m i ł o ś c i " , spopularyzowane
na przestrzeni X V I I I i X I X w i e k u obok przedstawień
politycznych i satyrycznych, oraz tzw. imagerie religieuse
produkowane dla z a k o n ó w i p i e l g r z y m ó w .
Po dokonaniu analizy w a r t o ś c i artystycznych grafiki
X V i X V I w i e k u , w oparciu o dotychczas opublikowaną
l i t e r a t u r ę , Mistier s t a r a ł się w y k a z a ć a n a l o g i ę poszczegól­
nych t y p ó w ikonograficznych r o z w i j a j ą c y c h się niezależ­
nie od siebie w r ó ż n y c h o ś r o d k a c h graficznych Francji.
I I . H i s t o r i ę „ i m a g e r i e " z E p i n a l o p r a c o w a ł Francois
Blaudez, k t ó r y w y k a z a ł s p e c y f i k ę t ł a historycznego Epi-

E LJGE

¿MI

:

II. 5. Ralier-Boulard,

IJLWEBSKLLlT^

с
j г

i
у

;

Potop

(fragm.),

nal, ś r o d o w i s k a , w k t ó r y m p o w s t a ł a m a n u f a k t u r a p r o ­
d u k u j ą c a przez p ó ł t o r a w i e k u „ i m a g e r i e " , graficzne
przedstawienia figuralne, o naiwnej formie, lecz p r o ­
pagandowej i r ó ż n o r o d n e j treści. R o z w ó j Epinal, miasta
położonego na p ó ł n o c n y m wschodzie F r a n c j i k o ł o Metzu,
jako o ś r o d k a produkcji „ i m a g e r i e " , b y ł k o n s e k w e n c j ą
tradycji drukarskich, notowanych j u ż na przestrzeni
X V I I w i e k u . W r o k u 1617 w y d a n e zostało przez Nicolas
Clemente dzieło: Les Rois et Dues d'Austrasie
depuis
Téodoric
I-er, fus ainée de Clovis, jusque á Henri I I
á present régnant,
p r z e t ł u m a c z o n e na j ę z y k francuski
przez Francois Thibaudeta z D i j o n , a w r o k u 1634
Récherches
des Saints Antiquites
de la Vóge wydane
w d r u k a r n i Amboise-Amboise. To ostatnie dzieło i l u ­
strowane było trzema p o r t r e t a m i b i s k u p ó w , przedsta­
w i e n i a m i M a t k i Boskiej i ś w . Józefa. R ó w n o c z e ś n i e w
w i e k u X V I I notuje się pierwsze w E p i n a l k a r t y do gry.
W I I p o ł o w i e X V I I w i e k u p o j a w i ł y się tam l u ź n e
k a r t y drzeworytnicze z w y o b r a ż e n i e m M a t k i Boskiej,
świętych patronów i orędowników, ujętych
zgodnie
z k o n c e p c j ą ś r e d n i o w i e c z n ą a o k r e ś l a n y c h jako obrazki
ś w i ę t e „feuille des Saintes", „ F e u d'Saints". Drzewo­
r y t y te, kolportowane w okolicy, czczone b y ł y jako
obrazki dewocyjne i umieszczane w e w n ę t r z a c h miesz­
kalnych na ś c i a n a c h , nad ł ó ż k a m i , w szafach, kufrach itp.
Jako pierwszych t w ó r c ó w „ i m a g e r i e d'Epinal" n o t u ­
j e się w X V I I w i e k u Claude Cardineta, autora Cantique
spirituel
compose á la louange du glorieux Saint
Nico­
las... sur le chant Retournez
au marest... oraz J. B o u charda. Natomiast w w i e k u X V I I I czynni b y l i między
i n n y m i Jean Nicolas Vatot, Jean Charles Didier I , autor
drzeworytu z fryzem z dwunastoma a p o s t o ł a m i , umiesz-

94

'

*

drzeworyt,

:

Orlean,

• .

koniec

XVIII

w.

c z ú n y m i we w n ę t r z a c h arkad, oddzielonych od siebie
pilastrami. Najsilniejszy r o z w ó j o ś r o d k a w Epinal nastą­
pił za c z a s ó w działalności Jean Charles Pellerina, któ­
rego n a l e ż y u z n a ć raczej za r z e m i e ś l n i k a niż artystę.
Ojciec jego w r a z ze s w y m bratem p r z y b y ł do Epinal
z k o ń c e m X V I I I w i e k u jako k a r t o w n i k , czyli drukarz
k a r t do gry. Jean Charles, dobrze przygotowany do za­
w o d u drukarskiego, p o c z ą t k o w o t r u d n i ł się produkcją
k a r t do gry, lecz j u ż w r d k u 1800 z a i n s t a l o w a ł nowo­
czesne atelier z czterema prasami i rozpoczął produkcję
„ i m a g e r i e " na w i ę k s z ą s k a l ę . Z n a j ą c zapotrzebowanie
l u d u , z w r a c a ł s p e c j a l n ą u w a g ę na t y p y ikonograficzne
p r o d u k o w a n y c h przez siebie „ o b r a z k ó w " . Były to po­
c z ą t k o w o przedstawienia M a t k i Boskiej, Ukrzyżowanie,
sceny ze stworzeniem ś w i a t a , p o w r o t e m syna marno­
trawnego. Najszybciej r o z p o w s z e c h n i a ł y się przedstawie­
nia ś w i ę t y c h p a t r o n ó w i o r ę d o w n i k ó w , k t ó r e flanko­
wane b y ł y tekstem m o d l i t w y l u b p i e ś n i do świętego.
Jean Charles Pellerin r o z p o w s z e c h n i ł również „ima­
gerie" z przedstawieniami ś w i e c k i m i , t a k ż e i z innych
o ś r o d k ó w Francji. W jego warsztacie zostały wyprodu­
kowane ilustracje opowieści o Genevieve de Brabant
Barbe-Bleu, Adelajdzie i Ferdynandzie, Śmierci kredytu,
D é g r e des Ages oraz p i e ś n i l u d o w y c h o bohaterskim
k s i ę c i u Malborough i Monsieur et Madame Denis. Naj­
bardziej charakterystyczne b y ł y dla manufaktury Pelle­
r i n a „ i m a g e r i e " , b ę d ą c e a p o t e o z ą Napoleona, ze scenami
b i t w y pod Waterloo i P i r a m i d a m i , u z u p e ł n i a n e krótką
informacją historyczną.
O s o b n ą g r u p ę „ i m a g e r i e " produkowanych przez Jean
Charles Pellerina w o ś r o d k u w Epinal t w o r z ą „obrazki"
dziecięce, groteski, k a r y k a t u r y , j a k na przykład „Les
cris de Paris", „ A l f a b e t k a r y k a t u r " , „La Grande familie
de Chats".

W miarę wzrostu zapotrzebowania na „ i m a g e r i e " te­
mat będący k o n s e k w e n c j ą z a i n t e r e s o w a ń p r z e c h y l a ł się
na stronę świeckich p r z e d s t a w i e ń . „ I m a g e r i e " s t a ł y się
rozrywką i n a u k ą , zaczęły -spełniać r o l ę informatora
historycznego, naukowego, politycznego, kolportera h u ­
moru, dowcipu, k a r y k a t u r y , zaś teksty drukowane jako
uzupełnienia ilustracji b y ł y dostatecznym ich opisem.
I I I . Problem p r o d u k c j i „ i m a g e r i e " z e b r a ł w o m a w i a ­
nej pracy A n d r é Jacquemin, k t ó r y g ł ó w n y nacisk położył
na stronę techniczną. P o d k r e ś l i ł znaczenie o ś r o d k a Epinal
dla rozwoju drzeworytu, charakterystycznego dla po­
szczególnych o ś r o d k ó w francuskiej sztuki ludowej. R ó w ­
nie typowy był dla o ś r o d k a w E p i n a l sposób kolorowania
oraz zestawy barw, o d r ó ż n i a j ą c e „ i m a g e r i e " z Epinal
od „obrazków" z Chartres, Orleanu, L e Mans, Rennes,
Caen. Silnie r o z w i n i ę t a technika d r z e w o r y t u została
z czasem z a s t ą p i o n a miedziorytem, a k w a t i n t ą , litografią
— technikami graficznymi bardziej w y d a t n y m i w p r o ­
dukcji.
Na zakończenie omawianego r o z d z i a ł u A n d r e Jacque­
min podał w i a d o m o ś c i d o t y c z ą c e organizacji pracy w
manufakturze w Epinal, i n f o r m u j ą c , że w r o k u 1845

Repr. z: Jean

Mistier,

Francois

Blaudez,

II. 6. Zegar

André

p r a c o w a ł o tam 35 mężczyzn, 3 kobiety oraz 40—60 dzieci,
k t ó r z y zarabiali p r z e c i ę t n i e 60 c e n t i m ó w do 5 f r a n k ó w ;
p r z e d s t a w i ł t a k ż e i m p o n u j ą c e w y n i k i ich pracy obej­
m u j ą c e j około 400 t y p ó w ikonograficznych na starych
drzeworytach, 400 l i t o g r a f i i , ponad 4500 „ o b r a z k ó w "
figuralnych, ponad 1000 r y c i n z przedstawieniami żoł­
nierzy. Ł ą c z n i e z m a n u f a k t u r y w E p i n a l rozeszło się
około 9000 t y p ó w „ i m a g e r i e " , k t ó r e znalazły o d b i o r c ó w
we Francji, Hiszpanii, Portugalii, R u m u n i i , A n g l i i , obu
A m e r y k a c h , w Afryce, p e ł n i ą c rolę obrazka dewocyjnego, opowieści historycznej, anegdoty i u z y s k u j ą c z cza­
sem w a r t o ś ć k o l e k c j o n e r s k ą .
O m ó w i o n a k s i ą ż k a zredagowana przez Jean Mistlera
i u z u p e ł n i o n a p i ę k n ą s z a t ą graficzną poprzez szeroki
p r z e g l ą d przedstawionego m a t e r i a ł u dostarcza możliwości
analizy ikonograficznej. Nie mniejsze znaczenie m a j ą
p r ó b y ustalenia definicji „ s z t u k i ludowej", genezy „ i m a ­
gerie populaire" oraz wykazanie historycznego rozwoju
„ i m a g e r i e " . Niestety, autorzy nie zainteresowali się w y ­
c z e r p u j ą c o s t r o n ą f o r m a l n ą „ i m a g e r i e " , o g r a n i c z a j ą c się
jedynie do p r o b l e m ó w warsztatu i produkcji.

Stefania Krzysztofowicz

Jacquemin,

kredytu,

Bretania,

Epinal

XVIII

et l'imagerie

w.

populaire.

Paryż

1961.

L ' A R T ET LES S O C I É T É S P R I M I T I V E S A T R A V E R S L E
zbiorowa pod r e d a k c j ą Jean Claude Iberta.

Książka wyszła z obszerną p r z e d m o w ą pióra MaxPol Foucheta. Fouchet r o z w a ż a problem sztuki nazwanej
przez X I X wiecznych badaczy „ p r y m i t y w n ą " . Z a u w a ż a ,
że o k r e ś l e n i e to zmieniło nieco swoje p o c z ą t k o w e zna­
czenie, i zastanawia się, czy m a m y prawo n a z y w a ć tak
sztukę, t w o r z o n ą niejednokrotnie przez ludzi utalento­
wanych i p e ł n y c h i n w e n c j i .
P r z y m i o t n i k „ p r y m i t y w n y " u ż y w a n y b y ł j u ż co n a j ­
mniej 100 lat temu dla o k r e ś l e n i a wszystkiego, co nie
mieściło się w ramach ó w c z e s n y c h k a n o n ó w artystycz­
nych. Dzisiaj t e r m i n ten s t r a c i ł swoje znaczenie pejora­
tywne, nie jest natomiast jednoznaczny. O k r e ś l a r ó ż n o ­
rodne postawy, często nawet k r a ń c o w o r ó ż n e . Ludzie
paleolitu, k t ó r z y stworzyli r y s u n k i na ś c i a n a c h w A l tamira, Lascaux, Font-de-Gaume, Combarelles lub Niaux,
b y l i n i e w ą t p l i w i e p r y m i t y w n i . Do n i c h n a l e ż ą r ó w n i e ż
ci, k t ó r z y żyją obecnie w buszu australijskim. W j a k i
sposób natomiast określić s z t u k ę dziecka oraz twórczość
ludzi o n i e z w y k ł e j w y o b r a ź n i g r a n i c z ą c e j z p s y c h o p a t i ą ,
a r ó w n o c z e ś n i e w y k s z t a ł c o n y c h ? A u t o r decyduje się
z a r e z e r w o w a ć n a z w ę „ p r y m i t y w n i " dla ludzi oddalonych
od cywilizacji w s p ó ł c z e s n e j , p o n i e w a ż w y r a ż a j ą oni po­
przez f o r m ę p l a s t y c z n ą swoje nadzieje i uczucia oraz
w y o b r a ż e n i a i w i e d z ę o świecie. T e r m i n „ s z t u k a p r y m i ­
t y w n a " r ó w n i e ż nie jest d o k ł a d n i e sprecyzowany. A u t o ­
rzy k s i ą ż k i stairają się u k a z a ć oblicze i f u n k c j ę sztuki
p r y m i t y w n e j na r ó ż n y c h terenach, w y d o b y ć czynniki,
k t ó r e na n i ą w p ł y n ę ł y , szczególnie c z y n n i k i etniczne.
Za p r z y k ł a d sztuki p r y m i t y w n e j służy najczęściej sztuka
l u d ó w A f r y k i . P a t r z ą c na nią, zwracamy u w a g ę przede
wszystkim na f o r m ę , podczas gdy cała sztuka p r y m i ­
tywna, nie t y l k o a f r y k a ń s k a , przez swych o d b i o r c ó w
nie b y ł a t r a k t o w a n a w y ł ą c z n i e jako element dekoracyj­
ny, lecz s p e ł n i a ł a funkcje k u l t o w e .
Omawiane studium, ilustrowane l i c z n y m i zdjęciami
e k s p o n a t ó w ze ś w i a t o w e j s ł a w y k o l e k c j i , p o ś w i ę c o n e
jest sztuce s p o ł e c z e ń s t w p r y m i t y w n y c h sześciu olbrzy­
mich r e g i o n ó w ś w i a t a n i e z a l e ż n e j od w s p ó ł c z e s n e j cy­
w i l i z a c j i . Poszczególne rozdziały s t a n o w i ą m o n o g r a f i ę
tej twórczości artystycznej w Afryce, Oceanii, A z j i po­
ł u d n i o w e j , A r k t y c e oraz Ameryce P ó ł n o c n e j i P o ł u d n i o ­
w e j . Autorzy — pracownicy p o w a ż n y c h i n s t y t u c j i n a u ­
kowych, najlepsi specjaliści z tego zakresu — s t a r a j ą
się o d p o w i e d z i e ć na podstawowe pytania: j a k i e jest jej
miejsce, funkcja społeczna i religijna oraz jakie czyn­
niki determinują ją w konkretnych społeczeństwach
prymitywnych.
A f r y k ę o p r a c o w a ł Luc de Heusch — profesor u n i ­
wersytetu w Brukseli. Zaczyna od o g ó l n y c h r o z w a ż a ń
teoretycznych na temat sztuki a f r y k a ń s k i e j , jej stylu,
formy i f u n k c j i oraz daje k r ó t k i rys historyczny doty­
czący okresu z e t k n i ę c i a s i ę cywilizacji n o w o ż y t n e j z k u l ­
t u r ą a f r y k a ń s k ą , a szczególnie z w i ą z a n e g o z t y m p r o ­
blemem odkrycia sztuki plastycznej w Afryce. Szerzej
zajmuje się o m ó w i e n i e m r o l i r z e ź b i a r z a w s p o ł e c z e ń ­
stwie a f r y k a ń s k i m , k t ó r e g o p r z y w i l e j e są bardzo często
w i ę k s z e niżeli k r ó l a czy wodza. Zwraca u w a g ę na fakt
ścisłego w s p ó ł w y s t ę p o w a n i a zawodu r z e ź b i a r z a i k o ­
wala, na k t ó r e g o p r e s t i ż m a j ą n i e w ą t p l i w i e w p ł y w : rola,
j a k ą odgrywa ogień w życiu A f r y k a ń c z y k a , oraz z w i ą ­
zane z n i m wierzenia z n a j d u j ą c e odbicie w r z e ź b a c h
W drzewie. R z e ź b i e n i e p o s ą g ó w i masek r y t u a l n y c h ,
nierozdzielnie ze sobą z w i ą z a n e , koncentruje się w c h ł o p ­
skiej, rolniczej k u l t u r z e A f r y k i zachodniej i ś r o d k o w e j .
B r a k go natomiast w regionach o k u l t u r z e pasterskiej
na terenie A f r y k i wschodniej i p o ł u d n i o w e j .
Po k r ó t k i m opisie warsztatu artysty, n a r z ę d z i oraz
m a t e r i a ł u wykorzystywanego na r z e ź b y ( k a m i e ń , drze­
wo, żelazo) przechodzi autor do c h a r a k t e r y s t y k i p l a s t y k i
figuralnej czasów przedhistorycznych, p o c z ą w s z y od n a j ­
starszych znanych z wykopalisk r z e ź b z k a m i e n i a i t e r r a k o t y (np. znad jeziora Czad) i najdawniejszych r z e ź b
w metalu, szczególnie b r ą z u i m o s i ą d z u , z t e r e n ó w
A f r y k i zachodniej i centralnej. Na tle tej ogólnej cha­
r a k t e r y s t y k i d o k ł a d n i e j analizuje k u l t u r y r o z w i n i ę t e na
obszarach Sudanu, Nigerii, G w i n e i , Konga, n a z y w a j ą c
je kulturami „ m o t y k i i topora". Jako jedne z pierwszych
omawia m i k r o k u l t u r y , k t ó r e w y t w o r z y ł y się na r o l n i ­
czych obszarach stepu s u d a ń s k i e g o , sięgające
swymi
p o c z ą t k a m i neolitu. L u d y z a m i e s z k u j ą c e ten teren t w o r z ą

96

MONDE.

Paris

1964,

s.

352,

i l . 160, map

5.

Praca

o d r ę b n e grupy k u l t u r o w e i lingwistyczne. Przedmiot
z a i n t e r e s o w a ń autora stanowi ich k u l t u r a , a szczególnie
zwyczaje, sztuka plastyczna oraz dostrzegalne wzajemne
w p ł y w y . Te ostatnie o m ó w i o n o na p r z y k ł a d z i e w y s t ę p o ­
wania podobnych masek r y t u a l n y c h z w i ą z a n y c h z od­
m i e n n y m i zwyczajami na r ó ż n y c h terenach. Np. maski,
k t ó r e u ż y w a n e s ą w zwyczajach z w i ą z a n y c h z przecho­
dzeniem z w i e k u m ł o d z i e ń c z e g o do d o j r z a ł e g o (typowe
dla m a t r y l i n e a r n e j k u l t u r y Bantu), spotyka się jako
maski pogrzebowe w Sudanie. Jedne i drugie u w a ż a
autor za te, k t ó r e s t a n o w i ł y p o c z ą t e k teatru.
Osobny dział stanowi analiza stylistyczna a f r y k a ń ­
skiej p l a s t y k i figuralnej, w ś r ó d k t ó r e j znajduje autor
f o r m y realistyczne ( A f r y k a centralna), kubistyczne (Su­
dan), w n i e k t ó r y c h zaś dopatruje się p e w n y c h cech k l a sycystycznych. Jako o d r ę b n y wydziela s t y l „ b a n t u " m a ­
j ą c y pewne cechy s u d a ń s k i e g o k u b i z m u i realizmu
afrykańskiego.
O m a w i a j ą c f u n k c j ę masek a f r y k a ń s k i c h , u w z g l ę d n i a
ich s y m b o l i k ę , z w i ą z e k z wierzeniami, o d d z i a ł y w a n i e na
p s y c h i k ę ludizką oraz s t r o n ę m a g i c z n ą , k t ó r a z a c h o w a ł a
się już niejednokrotnie t y l k o w f o r m i e teatralnych
przedstawień.
R e a s u m u j ą c swoje w y w o d y , p o d k r e ś l a autor, j a k i m
zmianom uległa f u n k c j a masek, p r z e c h o d z ą c z k u l t o ­
wej w k o m e d i o w ą , zwraca u w a g ę na w a ż n ą rolę teatru
ludowego, a szczególnie maskarad m a j ą c y c h głębokie
podłoże filozoficzne, z w i ą z a n e z p s y c h i k ą A f r y k a ń c z y k a ,
jego wierzeniami o p a r t y m i na kulcie p r z o d k ó w .
O c e a n i a została opracowana przez Jean Guiarta —
dyrektora naukowego L'Ecole Pratique des Hautes Etu­
des. Na w s t ę p i e podaje on informacje d o t y c z ą c e badań
Oceanii i jej sztuki plastycznej odizolowanej od obcych
w p ł y w ó w na skutek m i n i m a l n y c h k o n t a k t ó w z innymi
k o n t y n e n t a m i . Jej funkcja s p o ł e c z n a na wyspach Oceanii,
Polinezji, Hawajach b y ł a daleko w a ż n i e j s z a aniżeli wa­
l o r y formalne. N a j c z ę s t s z y m i tematami s ą t u obrzędy
z w i ą z a n e z i n i c j a c j ą i h i e r a r c h i ą społeczną. Rzeźby
0 charakterze symbolicznym p r z e d s t a w i a j ą osoby zaj­
m u j ą c e o k r e ś l o n e miejsce w h i e r a r c h i i s p o ł e c z n e j . Często
s ą to p o m n i k i grobowe osób p e ł n i ą c y c h w a ż n e funkcje
w plemieniu. D a j ą one w y o b r a ż e n i e o rozwarstwieniu
w s p o ł e c z e ń s t w i e , w k t ó r y m ogromnie rozbudowany
b y ł system przechodzenia ze stanu niższego do wyższego.
W y r a ż a się to m i ę d z y i n n y m i w f o r m i e u ż y w a n y c h ma­
sek. O m a w i a j ą c je, przytacza autor r ó w n i e ż związane
z n i m i podania z Nowej Kaledonii, k t ó r e najlepiej obra­
zują ich r o l ę w tamtejszym s p o ł e c z e ń s t w i e . Zajmuje się
t a k ż e znakami r o d o w y m i , ich dziedzicznością, jak rów­
nież dziedzicznym przekazywaniem t e m a t ó w i m o t y w ó w
zdobniczych z n a j d u j ą c y c h się na tabliczkach wotyw­
nych, t a t u a ż u i r z e ź b a c h umieszczonych na kalenicach
chat. W r z e ź b a c h d o m i n u j ą f o r m y z w i e r z ę c e i ludzkie
twarze.
W rozdziale t y m stosunkowo dużo miejsca zajmuje
sztuka religijna, w k t ó r e j autor omawia wyobrażenia
b ó s t w i c z a r o w n i k ó w . Sztuka ta posiada potężną nad­
budowę wierzeniową i zwyczajową.
A z j a . A u t o r k a tej części — Solange Thierry, kustosz
działu azjatyckiego w Musee de 1'Homme — zajmuje się
p r y m i t y w n y m i l u d a m i Assanu, B i r m y , K a m b o d ż y , Laosu
1 W i e t n a m u oraz części wysp archipelagu indonezyj­
skiego. U w z g l ę d n i a p o w i ą z a n e z rzekami i morzami ob­
szary l e ż ą c e w I n d i a c h i Chinach. Sztuka w naszym zro­
zumieniu, a w i ę c t r a k t o w a n a jako swobodne uzewnętrz­
nienie s u b i e k t y w n y c h p r z e ż y ć t w ó r c y , tam nie istnieje.
Jest ona bowiem uprawiana jako ścisła specjalizacja
dziedziczona z pokolenia na pokolenie. Rzeźbiarzem jest
ten, kto rodzi się z ojca r z e ź b i a r z a , dziedzicząc po przod­
kach w z o r y i tematy rzeźb, k t ó r e bez zmian kopiuje.
P r z y k ł a d e m tego są p r y m i t y w n e r z e ź b y wykonane w
drzewie lub kamieniu, k t ó r e posiada k a ż d a wieś na za­
chodzie Bihar, gdzie w y s t ę p u j ą one jako słupy stawiane
z okazji p o g r z e b ó w l u b wesel. A u t o r k a dołącza opisy
z w i ą z a n y c h z n i m i ś w i ą t i uroczystości łącznie z wierze­
n i a m i i m i t a m i d o t y c z ą c y m i b ó s t w i b o h a t e r ó w przed­
stawianych na p o s ą g a c h . P o s ą g i te m a j ą zapewnić łącz­
ność m i ę d z y ż y j ą c y m i a z m a r ł y m i . Wierzenia i związane
z n i m i zwyczaje b y ł y bardzo rozbudowane, a maski
i k a r y k a t u r y o d g r y w a ł y w nich n i e m a ł ą rolę.

Autorka opisuje p r z e m y s ł artystyczny z P ó ł w y s p u
Indochińskiego reprezentowany przez bogato zdobione
wyroby koszykarskie, tkactwo b a w e ł n i a n e w Assam
i biżuterię w y r a b i a n ą przez górali z północy.
Odrębnie o m ó w i o n e są t u k u l t u r y
Madagaskaru
i archipelagu indonezyjskiego. Madagaskar jako jedna
z wysp na Oceanie I n d y j s k i m z w i ą z a n a jest k u l t u r o w o
nie z Afryką, j a k m o ż n a by p r z y p u s z c z a ć , lecz z I n d o ­
nezją; wykazuje r ó w n i e ż pewne analogie z Chinami.
Podobieństwo tych k u l t u r widoczne jest w j ę z y k u (na­
zewnictwo i nomenklatura p o k r e w i e ń s t w a ) , a jeszcze
bardziej w gospodarce i z w i ą z a n y c h z n i ą n a r z ę d z i a m i
rolniczymi. Sztuka Madagaskaru reprezentowana jest
przez prymitywne i nieciekawe pod w z g l ę d e m formy
slupy kamienne z n a j d u j ą c e się przy w e j ś c i u do wsi.
Związane są z n i m i z r ó ż n i c o w a n e wierzenia religijne.
Nieco więcej uwagi p o ś w i ę c a s ł u p o m r z e ź b i o n y m w
drzewie oraz l o k a l n e m u r z e m i o s ł u artystycznemu, k t ó r e
odznacza się m i ę d z y i n n y m i ciekawymi w y r o b a m i b i ż u ­
terii o bardzo starych formach. Archipelag indonezyjski
jest silnie z r ó ż n i c o w a n y k u l t u r o w o ze w z g l ę d u na r ó ż ­
norodne zajęcia l u d n o ś c i (myślistwo, rolnictwo) oraz
odmienne religie, z n a j d u j ą c e swe odbicie w sztuce (ta­
tuaż, maski, laski magiczne o zdobionych r z e ź b a m i g ł o ­
wicach) i w r z e m i o ś l e artystycznym.
Region A r k t y c z n y
o p r a c o w a ł a docent Eveline
Lot-Falck, pracownica działu arktycznego w M u s é e de
1'Homme. Region ten reprezentuje przede w s z y s t k i m
kultura L a p o ń c z y k ó w z bardzo c i e k a w ą s z t u k ą r e l i g i j n ą
i rysunkami, w k t ó r y c h znajduje odbicie wiedza i w y ­
obrażenia o świecie. Rozdział zawiera opis w y r o b ó w
z kości, masek -zwierzęcych p r z e d s t a w i a j ą c y c h f o k i , r y ­
by itp. Autorka porusza r ó w n i e ż zagadnienie w y k o r z y s t a ­
nia arktycznej sztuki t r a d y c y j n e j dla celów populary­
zacji sztuki ludowej tego regionu.
Ameryka
Północna.
Jej
kulturę
opracował
Nicole Belmont — p r a c o w n i k Z a k ł a d u Antropologii Spo­

K

R

O

zjazdy

Dnia 15 grudnia o d b y ł a się w
Lublinie o g ó l n o p o l s k a
konferencja
naukowa
poświęcona
problemom
współczesnego malarstwa ludowego.
Referat w p r o w a d z a j ą c y
wygłosił
prof, dr Roman Reinfuss. D y s k u ­
tanci p r ó b o w a l i ustalić, co n a l e ż y
określić mianem w s p ó ł c z e s n e g o m a ­
larstwa ludowego. Czy
bazarową
twórczość makatek i „ d y w a n ó w "
można zaliczyć do kategorii m a l a r ­
stwa?
Z okazji konferencji otwarto w
salach Muzeum na Z a m k u w y s t a ­
wę w s p ó ł c z e s n e j ludowej twórczości
malarskiej. Pokazano k i l k a starych
obrazków na szkle oraz ok. 100 r ó ż ­
nego rodzaju makatek i „ d y w a ­
nów" malowanych na p ł ó t n i e , pa­
pierze i płycie p i l ś n i o w e j . Były to
m a k a t k i produkowane w w o j . l u ­
belskim lub kupione na targach
a p o c h o d z ą c e z innych o ś r o d k ó w .
Mapa umieszczona na
wystawie
p o k a z y w a ł a k i e r u n k i rozchodzenia
się makatek z w o j . lubelskiego do
różnych o ś r o d k ó w w całej Polsce.

*
Dnia 21 stycznia odbył się w
PDK w Krasnymstawie Zjazd T w ó r ­

Halina Wójcik

N
za

Konferencje,

łecznej w College de France i L'Ecole Pratique des
Hautes É t u d e s . Rozdział ten zawiera k r ó t k i rys histo­
ryczny i antropologiczny l u d n o ś c i pierwotnie zamiesz­
k u j ą c e j A m e r y k ę . Poprzedza on opis w i e l k i c h k u l t u r
M e k s y k u i A m e r y k i Ś r o d k o w e j . W opisie sztuki w s p ó ł ­
czesnych I n d i a n zajmuje się g ł ó w n i e k u l t u r a m i znad
p ó ł n o c n o z a c h o d n i e g o brzegu Pacyfiku: A l a s k ą , p ó ł n o c n o z a c h o d n i ą K a l i f o r n i ą łącznie z K o l u m b i ą
brytyjską.
W y s t ę p u j e t u bogata twórczość plastyczna widoczna
w rzeźbie, stroju oraz maskach o b r z ę d o w y c h .
Ameryka
Południowa
opracowana
została
przez p a n i ą docent Simone Dreyfuss — p r a c o w n i c ę
Centre N a t i o n a l de la Recherche Scientifique. W o b r ę b i e
k o n t y n e n t u p o ł u d n i o w e g o w y r ó ż n i a k i l k a r e g i o n ó w o od­
miennych k u l t u r a c h , dając ich c h a r a k t e r y s t y k ę . Jako
p i e r w s z ą omawia s z t u k ę A m e r y k i R ó w n i k o w e j : b o g a t ą
rzeźbę w drewnie, p l a s t y k ę u ż y t k o w ą (ceramika, w y ­
roby koszykarskie) oraz p l a s t y k ę o b r z ę d o w ą (maski ob­
r z ę d o w e , ozdoby z piór). Wiele miejsca p o ś w i ę c a zdo­
bieniu ciała przy pomocy malowania. Zamieszcza r ó w ­
nież k r ó t k ą c h a r a k t e r y s t y k ę plemion Czako zamieszku­
j ą c y c h dorzecze rzek Parany i Paraguay, s t a n o w i ą c y c h
do dzisiaj n a t u r a l n y rezerwat i n d i a ń s k i e j k u l t u r y .
Przy o m a w i a n i u sztuki regionu A n d ó w autorka zwra­
ca u w a g ę na zdobnictwo w metalu, w y r ó ż n i a j ą c e się
b o g a t ą b i ż u t e r i ą ze srebra i złota, oraz c e r a m i k ę . Roz­
dział zamyka o g ó l n y m i r o z w a ż a n i a m i na temat sztuki
Indian Ameryki Południowej.
Praca jako całość stanowi n i e w ą t p l i w i e bardzo cenny
w k ł a d do l i t e r a t u r y p o ś w i ę c o n e j zagadnieniom sztuki
p r y m i t y w n e j . W a r t o ś ć jej polega nie tyle na analizie sa­
mej twórczości plastycznej l u d ó w p r y m i t y w n y c h , ile na
p o w i ą z a n i u tej twórczości z c a ł o k s z t a ł t e m
kultury,
a przede w s z y s t k i m z bogatym i skomplikowanym ś w i a ­
tem w i e r z e ń , o b r z ę d ó w i zwyczajów.

okres X

I
1967 -

K

A

III 1 9 6 8

ców L u d o w y c h . W trakcie obrad
powołano Klub Twórców Ludowych
P o w i a t u Krasnostawskiego. W cza­
sie dyskusji poruszono szereg za­
gadnień związanych z formami pra­
cy K l u b u . K l u b będzie o r g a n i z o w a ł
spotkania autorskie, w y s t a w y i eks­
pozycje
przedstawiające
dorobek
a r t y s t ó w ludowych. Obecny na zjeź­
dzie prezes
Międzywojewódzkiego
K l u b u Pisarzy L u d o w y c h B r o n i s ł a w
Pietrak w swym w y s t ą p i e n i u pod­
k r e ś l i ł p o t r z e b ę kontynuowania t r a ­
d y c j i ludowej.

*
W dniach od 19 do 21 lutego od­
b y ł a się I I O g ó l n o p o l s k a K o n f e r e n ­
cja
Etnograficzna
zorganizowana
przez I n s t y t u t H i s t o r i i K u l t u r y M a ­
terialnej P A N . W pierwszym dniu
obrad w Rzeszowie prof, dr W. D y nowski wygłosił referat w p r o w a ­
dzający na temat b a d a ń mongols k o - b u ł g a r s k i c h . Po referacie uczest­
nicy obu ekspedycji wygłosili spra­
wozdania z b a d a ń na terenie B u ł ­
g a r i i i Mongolii. D r u g i dzień obrad
p o ś w i ę c o n y był referatom i spra­
wozdaniom z b a d a ń nad
kulturą
l u d o w ą i przemianami s p o ł e c z n y m i
na w s i rzeszowskiej. Ostatniego
dnia uczestnicy konferencji zwie­

dzili Muzeum Budownictwa L u ­
dowego w Sanoku; dyrektor m u ­
zeum A . R y b i c k i zapoznał zebra­
nych z p o s t ę p e m prac w skansenie
sanockim. O d b y ł a się r ó w n i e ż p r o ­
jekcja f i l m ó w etnograficznych o
Mongolii.

*
Dnia 20 lutego z m a r ł w Chmiel­
nie w y b i t n y t w ó r c a ludowy Leon
Necel. Był on członkiem znanej,
starej rodziny kaszubskiej, k t ó r a
od k i l k u p o k o l e ń z a j m o w a ł a się
garncarstwem. Odszedł jeden z n a j ­
bardziej zasłużonych dla regionu
t w ó r c ó w i działaczy ludowych, od­
znaczony Srebrnym i Z ł o t y m K r z y ­
żem Zasługi, wielokrotnie
nagra­
dzany na wystawach i konkursach
k r a j o w y c h i zagranicznych.
Działalność

muzeów

W z w i ą z k u z 20-leciem M i ę d z y ­
narodowej Rady M u z e ó w (ICOM)
ogłoszona została I I M i ę d z y n a r o d o ­
wa Kampania Muzealna w okresie
od 1.X.67 do 1.VIII.68. W związku
z t y m o d b ę d z i e się szereg wystaw
sztuki ludowej. Muzeum w B i a ł y m ­
stoku p o k a ż e t r a d y c y j n ą i w s p ó ł ­
czesną s z t u k ę l u d o w ą całego woje­
w ó d z t w a białostockiego, obrzędy i u -

.97

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.