-
extracted text
-
Stanisław Węglarz
ETNOLOGICZNE I ETNOGRAFICZNE ROZUMIENIE KATEGORII „KULTURA"
SZKIC ANTYMETODOLOGICZNY
N a j o g ó l n i e j rzocz u j m u j ą c
w e d ł u g pozytywistycznego para
d y g m a t u n a u k i : obdarzony a u t o n o m i ą
p o zn a w с zą —
R o f o r u j ą c wizję poznania w aktualnej refleksji
metanaukowoj
o d w o ł a m się do klasycznogo j u ż dziola T.S. K u h n a
rewolucji
badacz, p o s ł u g u j ą c się n s u k n w ą
poprzedza j u ż p r z y j ę c i e czegoś w rodzaju p a r a d y g m a t u " . Para
m o t o d ą. k t ó r a stanowi
naukowych,
Struktura
t z n . n i e z a l e ż n y od swojej s y t u a c j i biograficznej w świoeio - —
w k t ó r y m autor piszo, żo „ s a m ą p e r c e p c j ę
8
rejestruje
d y g m a t — w znaczeniu opistemologiozirym — c z y l i s t r u k t u r a l i -
,,nagie" —• a więc oczywiste, c a ł k o w i c i e wiarygodno i nie obcią
z u j ą c y zdarzenia wzorzec, jest w stosunku do obsorwacji u p r z e d n i
ucielośnienio
,,naturalnoj"
racjonalności
żone interpretacją — f a k t y
o d k r y c i a
ludzkiej,
oraz d r o g ą i n d u k c j i dochodzi do
p r a w . U z y s k i w a n a w ton s p o s ó b wiedza n a u k o w a
jest racjonalna, w p o l n i o b i e k t y w n a i uniwersalna, c z y l i bez
dzisiejszej
jedynie
kakofonię
dźwięków
i b a r w g d y b y nie
ten
swoisty „ f i l t r i n t e l e k t u a l n y " , k t ó r y czyni o b s e r w a c j ę z r o z u m i a ł ą ,
s e n s o w n ą . K a ż d e p o s t r z o ż e n i e s k ł a d a się wice z nierozerwalnie
sprzecznie p r a w d z i w a .
W
i o k r e ś l a s p o s ó b percepcji zjawisk. Ж r u m i e ń d o ś w i a d c z o n i a sta
nowiłby
nauce p o d w a ż o n o
k o n c e p c j ę a u t o n o m i i poz
empi-
Percepcja nie jest o d b i o r o m „ c z y s t y c h " d a n y c h e m p i r y c z n y c h ,
pretensje
lecz k o n s t r u o w a n i o m f a k t u . Dlatego t e ż „ u c z o n y nie r o z p o r z ą d z a
nawczej p o d m i o t u , zanegoWii.no stanowisko radykalnego
r y z m u oraz — w konsekwencji — zakwestionowano
z w i ą z a n y c h ze s o b ą e l e m e n t ó w : d o ś w i a d c z a l n e g o i teoretycznego.
n a u k i do dostarczania wiedzy absolutnej, b o z w z g ł ę d n i e p r a w d z i -
jodnoznacznio
woj i c a ł k o w i c i e pewnej, o r z e c z y w i s t o ś c i i jej p r a w a c ł i . Zdecydo
t o w a ć " . T y m s a m y m u p a d a j ą tezy t r a d y c y j n e j filozofii n a u k i
ustalonymi
faktami,
któro
mógłby
reintorpro-
w a ł y o t y m t r z y — j a k s ą d z ę — zasadnicze e l e m e n t y :
o „nagich faktach", „ c z y s t y m doświadczeniu", „języku proto
1 o d k r y c i a d o t y c z ą c e ludzkiej percepcji;
k o l a r n y m " i t d . , a potwierdza się p o g l ą d Poppora o n i e m o ż n o ś c i
9
wydzielenia t e r m i n ó w obserwacyjnych i teoretycznych. W świotlo
2 w n i o s k i z metanaukowoj refleksji, a w t y m :
— k r y t y k a noopozytywistycznoj w i z j i n a u k i ,
przedstawionej
— k r y t y c z n a rointerpretacja danych h i s t o r i i n a u k i ;
okazuje się f a ł s z y w ą a n t y t e z ą , g d y ż ż a d o n badacz nie jest w stanie
3 w y n i k a j ą c a m . i n . z o s i ą g n i ę ć n a u k e t n o ł o g i c z n y c h —. r e l a t y
wizacja m o ż l i w o ś c i poznawczych c z ł o w i e k a (również
reprezen
gnoseologii,
ostatniego
epistemologicznego
teorii.
twierdzenia, w y c i ą g n ą ł t w ó r c a koncepcji p l u r a l i z m u
oraz anarchizmu metodologicznego
—• P . K .
10
teza Gostaltpsychologie g ł o s z ą c a , iż m y ś l c n i o
postaciowy
tooria"
F o y e r a b e n d . N a w i ą z u j ą c do h i p o t e t y z m u Poppora i r o z w i j a j ą c
t o w a ł y n o w y rodzaj samowiedzy n a u k i obecnej doby.
charakter
—
S p o ś r ó d filozofów n a u k i najdalej i d ą c e konsekwonoje z tego
O m ó w i ę p o k r ó t c o owo t r z y g r u p y c z y n n i k ó w , k t ó r o u k s z t a ł
Fundamentalna
„empiria
p r z e d s t a w i ć f a k t ó w w o l n y c h od balastu
t a n t ó w nauki).
ma
antynomia
o z n a c z a ł a , żo l u d z k a poreopcja
polega na odbieraniu oddzielnych w r a ż e ń s k ł a d a j ą c y c h
nie
się na
pewne jego idee, p o d j ą ł
on połomikę z popporowską
o d k r y ć n a u k o w y c h " . Foyerabend
„logiką
poddał druzgocącej
krytyce
p o g l ą d y Poppera na t o m a t istnienia s t a ł y c h n o r m „ r a c j o n a l n e g o
p o s t r z o ż e n i o , lecz na uchwycenie postaci zjawisk, g d y ż „ p o z n a
krytycyzmu",
j e m y zjawiska o t y l e t y l k o , o ile u c h w y c i l i ś m y ich p o s t a ć ; inaczej
nauki
określających
oraz z a p e w n i a j ą c y c h
progresywny
charakter
ciągłość wiedzy z
rozwoju
poszczególnych
p o z o s t a j ą dla nas c h a o s e m ' . Byle to holistyczne ujęcie ludzkiego
e t a p ó w . W oparciu o w n i k l i w ą a n a l i z ę p o r ó w n a w c z ą k o l e j n y c h
poznania, opozycyjne wobec t r a d y c j i asocjacjonistycznej
wielkich
1
w psy
teorii
fizycznych
Foycrahend
stwierdził,
zo
na
niowspólmiornośe
z n a c z e ń w y k o r z y s t y w a n y c h przez nie p o j ę ć ;
niewspółmierność
chologii. S t ą d p o z o s t a w a ł j u ż t y l k o k r o k do p o g l ą d u , że percepcja
n i o p o r o w ii у w a 1 n e
zawszo jost nierozerwalnie z w i ą z a n a z i n t o r p r e t a e j ą ,
ponieważ
względu
one
„ w r a ż e n i a z m y s ł o w o budowane s ą przez system n e r w o w y w t a k i
odpowiednich t w i e r d z e ń
s p o s ó b , żo automatycznie
tego,
p o j ę ć : wreszcie n i e w s p ó ł m i e r n o ś ć c a ł y c h
psy
dzenia te s ą s k ł a d n i k a m i . T a k i e n i e w s p ó ł m i e r n e teorie s ą e m p i -
z a w i e r a j ą w sobie i n t e r p r o t a e j ę
2
co jost widziane, s ł y s z a n e czy o d c z u w a n o " . Nowoczesna
sformułowanych
iż s ą
przy pomocy takich
teorii, k t ó r y c h
twior-
chologia u w z g l ę d n i ł a t y m samym c z y n n ą rolę c z ł o w i e k a w procesie
piryeznio n i e p o r ó w n y w a l n e ze s o b ą , w konsekwencji czego nie
poznania w y k a z u j ą c , iż „ n i e jest b i e r n y m o d b i o r c ą b o d ź c ó w p ł y
można
n ą c y c h ze ś w i a t a z e w n ę t r z n e g o ale w zupolnie k o n k r e t n y m sensie
konkurencyjnymi
zastosować eksperymontów
rozstrzygających
alternatywnio
daną
model
wykorzystane m . i n . przez m e t o d o l o g ó w . W . W h e w e l l , w w y d a n e j
n a u k i j a k o stopniowego i systematycznego p o s t ę p u ,
w 1940 r o k u pracy Philosophy
tycznego p r z y b l i ż a n i a się do P r a w d y . R ó w n i e ż i n n i w s p ó ł c z e ś n i
Science,
powątpiewał
teorii
wyklucza
dziedzinę
of Inductive
Niewspółmierność
pomiędzy
ujmującymi
t w o r z y on swój ś w i a t " . O d k r y c i a p s y c h o l o g ó w z o s t a ł y r y c h ł o
3
zjawisk.
teoriami,
asympto
1 1
w istnienie t z w . nagich f a k t ó w w nauce, a K . R . Popper w p r o s t
filozofowie n a u k i — K u l m , Lakatos, T o u l m i n , P o l a n y i — o d
z a n e g o w a ł m o ż l i w o ś ć j ę z y k a czysto obserwacyjnego
w o ł u j ą c się do k o n k r e t n y c h p r z y k ł a d ó w z joj h i s t o r i i
4
iż
„zdania
protokolarne"
wszelka obserwacja
krytyka
(Neurath)
są
stwiordzając,
konwencjonalne;
5
z a l e ż n a jest o d t e o r i i . Nawiasem
empirystyoznoj koncepcji w i e d z y naukowej
że
mówiąc
— wodlo
k t ó r e j u m y s ł teoretyczny obcuje b e z p o ś r e d n i o ze z n i e w a l a j ą c y m i
żo w b r e w
dotychczasowym
mniemaniom,
nie
wykazali,
istnieją
jakioś
c z y n n i k i metodologiczne, k t ó r e g w a r a n t o w a ł y b y o d k r y c i e w a ż
nych praw, sformułowanie przełomowych teorii i t p .
J e ż e l i zgodzimy się z p o g l ą d o m , iż twórczość, n a u k o w a
jest
go f a k t a m i — s t a n o w i ł a n o v u m w refleksji n a u k o w e j , lecz na
„nioustannym
gruncie filozofii n o w o ś c i ą nie b y ł a . N a wszystko
co poprzodnicy uznali za najlepsze i najpownii jszo —. po t o , b y
charakter
założeń
tooretyczuycli zwracał
przonikający
już bowiem
uwagę
K a n t , j a k r ó w n i e ż p ó ź n i e j s i zwolennicy kantowskiogo k o n s t r u k
tywizmu.
6
poddawaniem
w wątpliwość
togo
wszystkiego,
samemu dojść do w ł a s n y c h i o c z y w i ś c i e lepszych (wo wdasnym
1 2
przekonaniu), pewniejszych p r a w d n a u k o w y c h " ,
to wówczas
T a k ż o i n n i m y ś l i c i e l e z p r z e ł o m u X I X i X X stulecia
m e t o d y naukowe b ę d ą c e ś w i a d o m y m w y p o s a ż e n i o m d z i a ł a l n o ś c i
' W h i t e h o a d , James, D o w e y , Bergson, Husserl), w p e w n y m sensie
naukowej s p r a w i ł y b y , żo w b a d a n y c h zjawiskach d o s t r z e g a ł o b y
'.aprzeczali i s t n i e n i u „ n a g i c h " f a k t ó w w s k a z u j ą c , że f a k t y
siadają zawsze w e w n ę t r z n y i z e w n ę t r z n y h o r y z o n t
jyjny.
7
po
interpreta-
się t y l k o t o , co daje się u j ą ć z p o m o c ą t y c h m e t o d ; reszta po
zostawałaby
w cieniu i zamiast
p o w i e l a ł o b y się j e d y n i e ustalenia
odkrywania nowych
prawd,
p o p r z e d n i k ó w . Wskazuje
to
152
na w e w n ę t r z n ą
antynomiczność
nowożytnego
pojęcia
metody
n a u k o w e j : jeżoli z z a ł o ż e n i a jest ona b o w i e m sposobem na u z y s k i
t a k ą też n a l e ż y u z n a ć „ k u l t u r ę " — j e d n ą z c e n t r a l n y c h k a t e g o r i i
dyscyplin humanistycznych.
wanie w i e d z y n i e p o d w a ż a l n e j , t o nie m o ż o j e d n o c z e ś n i e u m o ż l i
Bogata i doskonale znana l i t e r a t u r a p r z e d m i o t u zwalnia m n e
w i a ć eksploracji o b s z a r ó w dotychczas niezbadanych i z a p e w n i a ć
z o b o w i ą z k u u d o w a d n i a n i a , że p o j ę c i e „ k u l t u r a " b y ł o — histo
ich w y j a ś n i e n i e . W y m ó g ł ą c z n e g o s p e ł n i e n i a t y c h d w ó c h , w g r u n
r y c z n i e rzecz r o z p a t r u j ą c —• w y k o r z y s t y w a n o c z ę s t o j a k o n a r z ę
cie rzeczy sprzecznych p o s t u l a t ó w , m o ż n a p o r ó w n a ć z ż ą d a n i e m
dzie e t n o c e n t r y z m u . W y k a z a ł a
a b y c h o d z ą c ciągle po jednej i w c i ą ż tej samej ścieżce, d o c i e r a ć do
k o w s k a w s w y c h pracach
miejsc z u p e ł n i e n o w y c h i nieznanych. N i e c a ł k i e m bezzasadnie
Profesor
n a p i s a ł w i ę c P. Medewar, iż ,,nie istniejo nic takiego, j a k metoda
n i a " , w e d ł u g k t ó r e g o „ k u l t u r a jest to w z g l ę d n i e
n a u k o w a . N i e m a ż a d n e j procedury f o r m a l n e j , ż a d n e g o ustalonego
c a ł o ś ć o b e j m u j ą c a zachowania l u d z i p r z o b i e g a j ą c o w o d l u g w s p ó l
z b i o r u r e g u ł , za p o ś r e d n i c t w e m k t ó r y c h m o ż n a b y r o z w i ą z y w a ć
n y c h dla z b i o r o w o ś c i spolecznoj w z o r ó w w y k s z t a ł c o n y c h i p r z y
nowe p r o b l e m y l u b k t ó r o m o g ł y b y z a p e w n i ć p o p r a w n ą interpre
K ł o s k o w s k a jest a u t o r k ą
2 0
M e t o d a p o j ę t a j a k o g o t o w y i uniworsalny wzorzec do n a ś l a
dowania jest b y ć m o ż e odpowiednia dla „ s t r a ż n i k ó w p r a w d y " ,
lecz na pewno nie jest do p r z y j ę c i a dla „ ś w i a d k ó w p r a w d y " —
1 4
naukowców .
A.
Kłos19
tomu
zagadnioniu .
„antropologicznego
określe
zintegrowana
swajanych w t o k u i n t e r a k c j i oraz z a w i e r a j ą c a w y t w o r y t a k i c h
zachowań" .
13
tację danych w nowych dziedzinach" .
to d o b i t n i e c h o ć b y
poświęconych
Sądzi
ona,
że n a j i s t o t n i e j s z ą
właściwością
tak
zdefiniowanego p o j ę c i a k u l t u r y jost jego uniworsalistyczny cha
rakter.
Przy
c z y m przez
określenie
„uniwersalizm"
rozumie
a u t o r k a c e c h ę p r z e c i w s t a w n ą stanowisku w a r t o ś c i u j ą c e m u c z y l i
2 1
oceniającemu .
Stanowisko
Kloskowskiej posłuży
m i jedynie
za pretekst do egzemplifikacji tezy, żo u źródol nawot najbardziej
N i e m n i e j k a ż d o badanie w y m a g a p r z y j ę c i a j a k i e g o ś p u n k t u
widzenia, t e o r i i p o z w a l a j ą c e j o d r ó ż n i ć t o , co w e d ł u g o k r e ś l o n y c h
k r y t e r i ó w jest i s t o t n e , od togo, co nio m a istotnego
znaczenia.
Trzeba j e d n a k ż e p a m i ę t a ć , iż na. w y b ó r t e o r i i k s z t a ł t u j ą c e j apcrc e p c j ę w p ł y w a j ą nie t y l k o c z y n n i k i racjonalne (metodologiczne),
lecz r ó w n i o ż pozaracjonalne: fizyczne, biologiczne, l i n g w i s t y c z n e ,
historyczne, s p o ł e c z n e , k u l t u r o w e . . . K a ż d a teoria osadzona jost
w warstwie sub teoretycznej, s t a n o w i ą c e j j e j
1 5
„infrastrukturę" .
sejontystycznie b r z m i ą c y c h doklaracji t k w i ą akcoptowano c h o ć
niouświadamiane wartości.
„ A n t r o p o l o g i c z n e o k r e ś l e n i e " n a l e ż y do d o m i n u j ą c e g o w socjo
logii oraz i n n y c h naukach h u m a n i s t y c z n y c h t y p u definicji k u l
t u r y , p o d k r e ś l a j ą c y c h j e j s p o ł e c z n y charakter.
Szczególnie do-
b i t n i o a k c e n t o w a ł to S. Czarnowski p i s z ą c m . i n . :
„ K u l t u r a jest d o b r o m z b i o r o w y m i z b i o r o w y m d o r o b k i e m ,
owocem t w ó r c z e g o i p r z e t w ó r c z e g o w y s i ł k u nieliczonych p o k o
Stwierdzenie istnienia swoistej „ o p t y k i k u l t u r o w e j " nio jest
l e ń " . K u l t u r a to „całokształt zobiektywizowanych elementów
w naukach etnologicznych o c z y w i ś c i e n i c z y m n o w y m . E . Sapir
d o r o b k u spolecznogo..." ; „ W s z y s t k o w c z ł o w i e k u m a p o c z ą t e k
j u ż p o n a d p ó l w i o k u t e m u z w r ó c i ł u w a g ę , iż j ę z y k w n o s i w cha
s p o ł e c z n y i s p o ł e c z n i e jest o k r e ś l o n e , poza t y m j o d y n i e , co w y n i k a
r a k t e r y s t y k ę r z e c z y w i s t o ś c i powne t r e ś c i teoretyczne, nio w y s t ę
b e z p o ś r e d n i o z jego u s t r o j u p s y c h o f i z y c z n e g o " ;
pujące w danych doświadczalnych-. Pisał on m . i n . :
„widzimy,
ś r o d o w i s k i e m , w k t ó r y m ludzie s ą , rzec m o ż n a , zatopioni i k a ż d y
s ł y s z y m y i w ogóle d o ś w i a d c z a m y t a k j a k d o ś w i a d c z a m y , w d u ż e j
m i ę d z y n i m i stosunek o k r e ś l o n y jest przoz k u l t u r ę danej zbio
mierze dlatego, że zwyczaje j ę z y k o w e naszej s p o ł e c z n o ś c i prefe
rowości" ;
16
r u j ą pewne w y b o r y i n t e r p r e t a c y j n e " .
23
24
2 5
k u l t u r a jost
i n d y w i d u a l n a t w ó r c z o ś ć jest s p o ł e c z n i e u w a r u n
2 6
k o w a n a i przebiega w społocznio u s t a l o n y c h f o r m a c h " .
U w i k ł a n i e badacza w k u l t u r z e nio ogranicza się z r e s z t ą jedynie
do z a l e ż n o ś c i o d s t r u k t u r j ę z y k o w y c h ,
2 2
albowiem w
procesie
P r z y j ę c i e metodologicznej zasady, wedle k t ó r e j k u l t u r a to
ponadorganiczna
i ponadindyw idualna c a ł o ś ć , jest ściśle skore
socjalizacji otoczenie w p a j a k a ż d e m u c z ł o n k o w i s p o ł o c z o ń s t w a —
lowane
poprzez t y s i ą c e ś w i a d o m y c h i n i e ś w i a d o m y c h b o d ź c ó w — z ł o ż o n y
s z ą c e j , że podstawowe n o r m y i d y r e k t y w y m e t o d Jogiczne s ą
system
kryteriów
dotyczących
wyboru
oraz
oceny
z akceptacją
tezy n a t u r a l i z m u metodologicznego
gło
wartości,
w s p ó l n e dla n a u k p r z y r o d n i c z y c h oraz d y s c y p l i n s p o ł e c z n o - h u -
m o t y w a c j i , c e n t r ó w z a i n t e r e s o w a ń i t d . , k t ó r e trzoba u z n a ć za
manistycznych. K u l t u r a w t y m ujęciu — n a z w ę j ą socjokulturą
nieusuwalne d e t e r m i n a t y
— to b y t ( l u b proces) sui generis, w k t ó r y m z a c h o d z ą systema
poznania.
J a k o się r z e k ł o o d k r y c i a te p o d w a ż y ł y koncepcjo a u t o n o m i i
poznawczej
podmiotu,
uzasadniającoj
uzyskiwanie
wiodzy
tyczne
prawidłowości;
obdarzony
27
w p e ł n i o b i e k t y w n e j , w a ż n e j zawsze i w s z ę d z i e , n i e z a l e ż n i o o d
jednostek .
jego u s y t u o w a n i a m . i n . w świecio k u l t u r y .
-humaiiistycznych z socjokulturą
P o s t a w i ł o to p o d
znakiom z a p y t a n i a „ w y r ó ż n i o n y pod t y m w z g l ę d e m
charakter
n a u k i j a k o s z c z e g ó l n e g o rodzaju w i o d z y i szczególnej drogi do
prawami
U t o ż s a m i a n i e przedmiotu b a d a ń nauk
dywidualizmem
oraz
społeczno-
ł ą c z y się z r e g u ł y z a n t y i n -
metodologicznym,
dokonania eksplanacyjnej
mości społocznej
1 7
chodzenia do p r a w d y " .
własnymi
f u n k c j o n u j ą c y n i e z a l e ż n i e od z a m i a r ó w czy w o l i p o s z c z e g ó l n y c h
który
przeczy
możliwości
r e d u k c j i zjawisk z zakresu
do zjawisk z zakresu
świado
świadomości
indywi
2 8
Obecnie k s z t a ł t u j e się n o w y rodzaj samowiedzy n a u k i : eksplikowanie — c z ę s t o g ł ę b o k o u k r y t y c h
założeń
dotyczących
n a u k i samej,
człowieka,
i nieuświadomionych
społeczeństwa,
—
świata
oraz
k t ó r e d e c y d u j ą o akceptacji o k r e ś l o n o g o
dualnej .
Podstawowymi n a r z ę d z i a m i analizy tak
pojmowanej
sfery
socjokultury s ą takie pojęcia j a k : wzór, norma, model, struktura,
ideału
system i t p . Celem i c h jest ujęcie t y c h zjawisk s p o ł e c z n o - k u l t u r o
n a u k i , w y b o r z e teorii n a u k o w y c h czy stanowisk poznawczych,
w y c h , k t ó r e c e c h u j ą się w y s o k i m stopniem r n w a r i a n t n o ś c i , sys-
jest dzisiaj o b o w i ą z k i e m n a u k o w c ó w .
temowości, powtarzalności,
1 8
O c z y w i ś c i e nio j e s t e ś m y w stanie u j a w n i ć i p o d d a ć k r y t y c e
t r w a ł o ś c i . . . Stwarza
to
możliwość
zastosowania m e t o d i l o ś c i o w y c h , n a d z i e j ę m a t e m a t y z a c j i ,
reali
w s z y s t k i c h z a ł o ż e ń naszej w i e d z y , ale dociekania n a d u w a r u n
z a c j ę p o s t u l a t u ścisłości i t p . , a w i ę c spełnionio w a r u n k ó w n a u k o
k o w a n i a m i poznania p o w i n n y d o p r o w a d z i ć do o s i ą g n i ę c i a ele
w o ś c i rozumianej j a k o p r z e d s i ę w z i ę c i e nomotetyczne.
m e n t u r e l a t y w i z m u wobec w ł a s n y c h p r z e k o n a ń .
wzięcie
I chyba
więcej o s i ą g n ą ć nie m o ż e m y , g d y ż nasza interpretacja
nic
świata
zawsze b ę d z i e l u d z k a , a n t r o p o m o r f i c z n a i m i t y c z n a . P r ó b y dezantropomorfizacji
nauki przypominają
wysiłki
barona
Mun-
nomotetyczne
czyli
nie
opisywanio
Przedsię
osobliwości
locz
formułowanie praw.
Nomologiczny
ideał
Hempla-Poppera)
wyjaśniania
naukowego
(tzw.
z a k ł a d a , ż e wiedza n a u k o w a p o w i n n a
model
mieć
chausena, c i ą g n ą c e g o się za w ł a s n y harcap, a b y w y d o s t a ć się
charakter o g ó l n y . Jeden z a p o l o g e t ó w t a k i e j w i z j i n a u k i n a
z t r z ę s a w i s k a . Istnienie n i e m o ż l i w e g o do w y e l i m i n o w a n i a oraz
gruncie
zrelatywizowanego
k o n i e c z n o ś c i dokonania opisu k u l t u r y j a k i e j k o l w i e k g r u p y spo
do
otoczenia
przyrodniczego
i
społeczno-
2 9
etnologii napisał
kiedyś,
żo badacz
„stojący
wobec
-kulturowego w s p ó ł c z y m i i k a humanistycznego, jest w a ż n ą c e c h ą
łecznej
charakterystyczną
istotne od d r u g o r z ę d n e g o , b y n a s t ę p n i e z a r y s o w a ć p a r o m a kres
wszelkiego poznania.
Oznacza t o m . i n . , ż e
podobny
jest
karykaturzyście
muszącemu
oddzielić
kategorie poznania humanistycznego s ą z k o n i e c z n o ś c i r e l a t y w n e
kami
i w a r t o ś c i u j ą c e , a nie sensu s t r i c t o uniwersalistyczne i „ c z y s t o "
Dlatego też p o s t a w ę t a k ą o k r e ś l i ł e m m i a n e m „ e t n o l o g a - k a r y k a -
opisowe. W dalszej części a r t y k u ł u b ę d ę c h c i a ł w y k a z a ć , iż za
t u r z y s t y " . N a c z y m polega specyfika tej p o s t a w y ? P o s ł u g u j ą o
152
t o , co charakterystyczne,
zasadnicze,
najważniejsze"
3 0
się w i z u a l n ą m e t a f o r y k ą m o ż n a o d p o w i o d z i o ć , żo na oryginalnej
czorpania
o p t y c e : „ o t n o l o g - k a r y k a t u r z y s t a " z w y k ł p a t r z o ć na k u l t u r ę —
model w y j a ś n i a n i a nomologicznego nie s p e ł n i a ł b y
wszolkich okoliczności
wyjaśnianego
stanu
j a k o p r z e d m i o t s w y c h b a d a ń — z daleka. Ostatecznym
rzoczy,
nakładanych
zadaniem
n a ń w a r u n k ó w , g d y ż p r a w a z definicji s ą t w i e r d z e n i a m i d o t y c z ą
h o ł d u j ą c e g o t a k i e j w i z j i n a u k i etnologa, jost poznanie i o s ą d z e n i e
c y m i w l a ś n i o klasy z d a r z e ń . N a o g r a n i c z o n o ś ć naturalistycznogo
c z ł o w i o k a z t a k o d l e g ł e g o p u n k t u widzenia, k t ó r y
i d e a ł u w i e d z y n a u k o w . ' j , u p a t r u j ą c e g o w d ą ż e n i u do o d k r y w a n i a
pozwalałby
u e z y n i ć t o w o d e r w a n i u o d cech u z n a n y c h t u za p r z y p a d k o w o ,
3 1
a u z a l e ż n i o n y c h od o k r e ś l o n e j „ o p t y k i k u l t u r o w e j " .
Abstra
3 7
l u b konstruowania p r a w cel swego poznania — z w r a c a ł j u ż u w a g ę
m . i n . Hegol w s k a k u j ą c , że pojęcie p r a w a zawiera
wewnętrzną
h u j ą c j u ż o d tego, ż e realizacja takiego zadania z p e w n y c h za
s p r z o c z n o ś ć : nio m o ż e w y r a ż a ć j e d n o c z e ś n i o powszochnoj
sadniczych w z g l ę d ó w , o k t ó r y c h w c z e ś n i e j b y ł a m o w a , jost co
n o ś c i i r ó ż n o r o d n e j k o n k r e t n o ś c i ; z y s k u j ą c na o g ó l n o ś c i , t r a c i na
najmniej w ą t p l i w a , n a l e ż y s t w i e r d z i ć , iż t a k i e widzonio przed
konkretności .
m i o t u b a d a ń nie o b y w a się bez p o w n y c h k o s z t ó w .
Patrzenie
w y ł ą c z n i e z d u ż o g o dystansu powodujo n i o m o ż n o ś e d o s t r z o ż o n i a
ogól
3 8
Postawa b a d a j ą c e g o w y ł ą c z n i e s o c j o k u l t u r ę
„etnologa-kary
k a t u r z y s t y " jest s z c z o g ó l n y m p r z y p a d k i e m t r w a j ą c y c h od d w u
coch i n d y w i d u a l n y c h , k t ó r e n a d a j ą obrazowi b a r w y . A l b o w i e m
dziestu p i ę c i u w i e k ó w d ą ż e ń do zdobycia w i o d z y niekwestiono
„ k r a j o b r a z b a r w n y z bliska staje się szary na horyzoncie. L u d z i e ,
w a n e j , pewnej i doskonalej o r z e c z y w i s t o ś c i i j o j p r a w a c h . Staro
3 2
ż y t n y idoał epistome — w i o d z y z a w i e r a j ą c e j twierdzenia pewno
D ą ż o n i e za w s z e l k ą c e n ę do ścisłości, p o w a o ś c i , o b i e k t y w i z m u
o p r a w d a c h koniecznych i o g ó l n y c h , k t ó r e u m o ż l i w i a ł y b y doduk-
i t p . powoduje, ż e poznanie stajo się n a z b y t abstrakcyjne i sche
cyjne wyprowadzonio n o w y c h t w i o r d z o ń
matyczne.
badań,
czy i s t o t ę rzeczy — o d n o w i o n y w n o w o ż y t n y m ideale wiedzy
k t ó r e g o zachowanie jest z koloi najistotniejszym celem „ o t n o -
n a u k o w e j , zakwestionowany z o s t a ł przoz o d k r y c i a samoj n a u k i .
grafów-portrecistów''.
P o d a m dwa p r z y k ł a d y z dy.so3'plin otoczonych a u r ą szczególnej
na k t ó r y c h p a t r z y się z daleka, s t a j ą się szarym
Traci ó w i n t y m n y
tłumom".
k o n t a k t z przedmiotom
O d w o ł u j ą c się do znanej m o t a f o r y Lovi-Straussa, o k r e ś l a j ą c e j
etnologię mianem astronomii nauk
spoloczao-humanistyeznyoh
33
tłumaczących
doskonałości.
W fizyce w s p ó ł c z e s n e j d a w n y , d e t e r m i n i s t y c z n y obraz przo-
m o ż n a rzec, iż ludzie ż y j ą nie t y l k o na planocio Ziemi łożącej
biogu w s z y s t k i c h zjawisk, z o s t a ł z a s t ą p i o n y obrazom
w
lecz
ministycznym.
pod
powności; prawa
Układzie
Słonecznym
pośród
i n n y c h ciał niebieskich,
t a k ż e na p e w n y m j e j s k r a w k u z n a j d u j ą c y m
się r ó w n i e ż
naturę
Pojęcio
prawdopodobieństwa
mająco
charaktor
niedetor-
wyparło
absolutny
i
pojęcie
nieodwołalny
c h m u r a m i . C h o ć b y z tej p r z y c z y n y t r u d n o się z g o d z i ć z p o g l ą d o m ,
z o s t a ł y z a s t ą p i o n o przez p r a w i d ł o w o ś c i
żo j e d y n i e wiedza „ a s t r o n o m i c z n a " jost dla c z ł o w i e k a
t y c z n y m i t d . T y m sposobom n a u k i przyrodnicze u t r a c i ł y n i m b
intoro-
39
o charakterze statys
s u j ą c a ; zapewne nie m n i e j w a ż k i e p o w o d y m a o n do tego, a b y
doskonałości.
z a j m o w a ć się z j a w i s k a m i „ m e t e o r o l o g i c z n y m i " .
o g r a n i c z e ń m e t o d y dedukcyjnej u d o w a d n i a j ą c , żo w bogatszych
Uczestnictwo w ż y c i u s p o ł e c z n y m nio t y l k o u n i f i k u j e , u n i formizuje l u d z i oraz t y p i z u j e i c h zachowania, ale równioż w y z w a l a
t e n d e n c j ę do i n d y w i d u a l i z a c j i
jednostek l u d z k i c h . Człowiek nie
jest w y ł ą c z n i e b i e r n y m „ u ż y t k o w n i k i e m " k u l t u r y ,
j e j t w ó r c ą , nio t y l k o m y ś l i
lecz
alo i w y m y ś l a . . . J ę z y k
takżo
myślonia,
logika, o b r z ę d y i zwyczaje, m i t y i wierzenia i t d . , i t p . , boz w ą t p i e
W logico K . Godol W y k a z a ł istnicnio ważkie!]
systomaoh a k s j o m a t y c z n y c h z n a j d u j ą się zdania, k t ó r y c h praw
dziwości n i o da się u d o w o d n i ć na gruncio p r z y j ę t y c h a k s j o m a t ó w
(twierdzenie o n i e z u p o ł n o ś c i ) . U d o w o d n i ł o n t a k ż o
twierdzenie
o n i e s p r z e c z n o ś c i o r z e k a j ą c o , iż nio m o ż n a w y k a z a ć n i e s p ó j n o ś c i
bogatszych s y s t e m ó w
dedukcyjnych.
40
Twierdzenia Godela u k a z u j ą w a ż n ą b a r i e r ę , k t ó r e j nie m o ż n a
n i a m a j ą charakter s p o ł e o z n y , ale zawsze naznaczone s ą p i ę t n e m
p r z o k r o c z y ć w procesie intelektualnego poznania
indywidualności, subiektywności,
J e d n ą z konsekwencji togo jest u ś w i a d o m i e n i e , żo zakres systemu
intymności. Jak
nie p o d l e g a j ą c e j
n a p i s a ł M . de U n a m u n o :
dyskursowi
„(...) jednostka
—
rzeczywistości.
p o j ę c i o w e g o danej t o o r i i — podobnio j a k wszelkich s y s t e m ó w
b ę d ą c a w pewnej mierze s p o ł e c z e ń s t w o m — i s p o ł e c z e ń s t w o —
f o r m a l n y c h — jest ograniczony t a k , iż pewne m o ż l i w e do sfor
b ę d ą c e zarazem j e d n o s t k ą •— j a w i ą się p o ł ą c z o n e w jedno i za-
mułowania
p r o b l e m y p o z o s t a n ą poza jego z a s i ę g i e m .
Innymi
p ł a d n i a j ą s i ę w z a j e m n i e . . . " . „ S p o ł e c z n e " oraz „ i n d y w i d u a l n e "
s ł o w y , wszystkie systemy teoretyczne, m e t o d y czy
w k u l t u r z e t o d w a bieguny, k t ó r e rozdzielić m o ż n a
jedynie
poznaw cze
w celach a n a l i t y c z n y c h . P r z y p o m n ę
postulat
f r a g m e n t a r y c z n o ś c i . W s z y s t k i e p r z e d s i ę w z i ę c i a teoretyczne
34
w t y m miejscu
Sapira, m ó w i ą c y o t y m , iż „ w a r t o się z m u s i ć do spojrzenia
na
r
naznaczone s ą p i ę t n e m ograniczenia,
stanowiska
cząstkowości,
na
znaczone s ą p e w n ą i d e a l i z a c j ą , m o d e l o m p r z e d s t a w i a j ą c y m , inter
d o w o l n ą l u d z k ą c z y n n o ś ć z o b u p u n k t ó w widzenia, w a r t o się
pretującym lub wyjaśniającym
p r z e k o n a ć o jałowośoi takiej klasyfikacji
ludzkich
postępków,
w i s t o ś c i . K a ż d y z t y c h a s p e k t ó w zawiera p r a w d ę c h o c i a ż jest ona
która
spoloczno
znaczenio
w z g l ę d n a . W z w i ą z k u z t y m trzeba się z g o d z i ć z istnieniem wielu
tego,
równoważnych systemów pojęciowych, w których można i należy
zakłada,
ż e i c h jednostkowe
stanowi właściwość i m m a n e n t n ą " .
3 5
albo
Bez z n a j o m o ś c i
co
t y l k o n i e k t ó r e a s p e k t y rzeczy
w k u l t u r z e — zobiektywizowane, s t a n o w i ą c e dorobek z b i o r o w y ,
a r t y k u ł o w a ć n a s z ą w i e d z ę o r z e c z y w i s t o ś c i (niozalożnio od tego,
z e w n ę t r z n e wobec jednostek, t r a d y c y j n e — nie m o ż n a z r o z u m i e ć
j a k i jest j e j status o n t y c z n y ) . W a ż n ą
tego, co w niej i n d y w i d u a l n e , niepowtarzalne. I vice versa: p e ł n o
d o b y — w y n i k a j ą c ą z u ś w i a d o m i e n i a sobie t y c ł i k w o s t i i — jest
4 1
zrozumienie k u l t u r y w y m a g a u w z g l ę d n i e n i a „ w y m i a r u antropo
„bezdogmatyczność",
logicznego", s u b i e k t y w n o ś c i p r z e ż y t e g o d o ś w i a d c z e n i a ;
poglądów.
inwencji
„otwartość",
cechą nauki
sprzeciw
wobec
obocnoj
unifikacji
twórczej, oryginalności, a więc a s p e k t ó w heurystycznych
dzia
T e n s t a n ś w i a d o m o ś c i motodologicznej dobrze w y r a ż a
łalności kulturowej; p r o b l e m ó w związanych z egzystencją
ludzi
cepcja p l u r a l i z m u epistomologicznogo Feyerabenda. P r z y p o m n ę
w k o n k r e t n e j r z e c z y w i s t o ś c i . Zagadnienia k o n s t y t u u j ą c e zakres
raz jeszcze, iż w y k a z a ł on dobitnie, żc wbrew zasadzie a u t o n o m i i
owej „ h u m a n i s t y c z n e j
i d i o k u l -
z a k ł a d a j ą c e j n i e z a l e ż n o ś ć f a k t ó w o d t o o r i i , „ n i e t y l k o opis k a ż d e g o
t u r y . Jej badanie leży w gestii „ e t n o g r a f a - p o r t r e c i s t y " , z pie
p o s z c z o g ó l n e g o f a k t u z a l e ż y od j a k i e j ś t e o r i i " , locz „ i s t n i e j ą r ó w
t y z m e m p o d c h o d z ą c e g o do s z c z e g ó ł ó w . I d i o k u l t u r a nie m o ż e b y ć
nież f a k t y , k t ó r e m o g ą b y ć o d k r y t e t y l k o i w y ł ą c z n i e za p o m o c ą
36
m e t o o r o l o g i i " n a z w ę sforą
przedmiotem zainteresowań akceptującogo
nauki
„etnologa-karykaturzysty".
n o m o t o t y c z n y ideal
Wyjaśnienie
typu
nomolo-
gicznego t r a k t u j e b o w i e m zawsze w y j a ś n i a n y p r z y p a d e k
element
klasy z d a r z e ń
analogicznych
i dlatego
—• bo w y j a ś n i a ć nie m o ż e — i n d y w i d u a l n y c h cech
nie
jako
kon
r
teorii a l t e r n a t y w n y c h w stosunku do t e j , k t ó r a podlega
spraw
d z e n i u ; s t a j ą się ono n i e d o s t ę p n o , jeżeli t y l k o w y k l u c z y się takie
alternatywne
4 2
teorio" .
W
ujęciu
Feyerabenda
różnorodność
wyjaśnia
o p i n i i w nauce nie jest j e d y n i e w s t ę p n y m s t a d i u m wiedzy, k t ó r o
konkretnego
k i e d y ś w p r z y s z ł o ś c i zostanie z a s t ą p i o n o przez J e d n ą P r a w d z i w ą
zdarzenia, w y r ó ż n i a j ą c y c h go s p o ś r ó d j e m u p o d o b n y c h . W y j a ś
T e o r i ę , lecz m e t o d o l o g i c z n ą k o n i e c z n o ś c i ą .
nianie przez p r a w a p o m i j a z z a ł o ż e n i a specyficzne cechy danogo
r a l i z m s t a n o w i b o w i e m conditio sine qua non wszelkiej wiedzy
zjawiska
zgłaszającej
traktując
je j a k o
„nieistotne",
„naddane",
„irrole-
w a n t n e " . W t y m sensie „ n i e k o m p l e t n o ś ć " tego rodzaju w y j a ś
n i a n i a jest nie do u n i k n i ę c i a , a l b o w i e m w p r z y p a d k u p r ó b y w y -
43
Teoretyczny
pretensje do o b i e k t y w n o ś c i oraz jost
plu
najbardziej
zgodny z h u m a n i s t y c z n y m p o g l ą d e m na ś w i a t .
Parafrazując
s ł o w a Lovi-Straussa m o ż n a p o w i e d z i e ć , iż na
153
p e w n y c h otapuch b a d a ń n a u k o w y c h jest p o s t a w ą z d r o w ą u w a ż a ć ,
-hermeneutyczno s p e ł n i a j ą --• j a k j u ż w s p o m n i a ł e m — w a r u n k i
żo p r z y d a n y m stanie w i e d z y t y l k o jedna interpretacja m o ż o
przedstawiane a l t e r n a t y w n y m t e o r i o m , z p u n k t u widzenia zasad
w ł a ś c i w i e z d a w a ć s p r a w ę zo w s z y s t k i c h zjawisk p o d l e g a j ą c y c h
p l u r a l i z m u epistemologicznego. S ą one b o w i e m :
b a d a n i u . B ł ą d polega na rezygnacji z u s i ł o w a ń
1 niezgodne w dziedzinach, w k t ó r y c h się p o k r y w a j ą .
do p r z e z w y c i ę ż e n i a
Wracając
tego.
zmierzających
44
kładowo: strukturaliści wyjaśniają
do „ e t n o l o g a - k a r y k a t u r z y s t y "
— uznającego
za
(Przy
t o , co znane przez t o , co
nieznane; c z y l i t o , co b e z p o ś r e d n i o dane t ł u m a c z ą t y m , co t y l k o
i s t o t n ą dla b a d a ń sferę s o c j o k u l t u r y , a k c e p t u j ą c e g o naturalis-
,,obsorwowalno", t z n . u k r y t e g ł ę b o k o p o d w a r s t w ą fenomenal
t y c z n y ideal n a u k i i model w y j a ś n i a n i a nomologicznego — oraz
n ą . H e r m e n e u c i n a t o m i a s t s p r o w a d z a j ą , t o , co nieznane
„ o t n o g r a f a - p o r t r o c i s t y " — b a d a j ą c e g o i d i o k n l t u r ę i nie t r a k t u j ą
tego, eo znane, a w i ę c dane w d o ś w i a d c z e n i u b e z p o ś r e d n i m ) ;
cego n a u k i j a k o p r z e d s i ę w z i ę c i a nomototyeznego — m o g ę teraz
2 n i e w s p ó ł m i e r n e — o p e r u j ą systemami p o j ę c i o w y m i , k t ó r e s ą
do
s t w i e r d z i ć , żo s ą t o postaw3' r ó w n o w a ż n e p o d r ó ż n y m i w z g l ę d a m i ,
wzajemnie n i e r e d u k o w a l n e .
a w i ę c a l t e r n a t y w n e . Te dwa, s p o ś r ó d w i e l u m o ż l i w y c h p o d e j ś ć
W t y m u j ę c i u postawa zapatrzonego w y ł ą c z n i e w s o c j o k u l t u r ę
46
do badania k u l t u r y , c e c h u j ą się d i a m e t r a l n y m p r z e c i w i e ń s t w e m :
,, e t n o l o g a - k a r y k a t u r z y s t y "
jawi
l e ż ą c y c h u ich podstaw p r z e s ł a n e k t e o r e t y c z n y c h , w y z n a w a n y c h
swojogo
postawy
wizji
potwierdzają
n a u k i oraz samych koncepcji k u l t u r y
jako przedmiotu
zaprzeczenia
s i ę one
—
się j a k o
tlo konstytutywne
„etnografa - portrecisty":
wzajemnio i wzajomnio sobie
przeczą.
b a d a ń . E g z e m p l i f i k a e j ą o w y c h postaw w naukach etnologieznych
S ą d z ę , że ł ą c z n e stosowanie t y c h d w ó c h postaw p o z w o l i ł o b y n a
d n i a dzisiejszego s ą orientacje strukturahio-somiotyczna i fono-
uwydatnieni*! t r u d n o ś c i z w i ą z a n y c h z k a ż d ą z n i c h z
menologiczno-hermeneutyczna, rozumiano j a k o pewno całościowe
i j e d n o c z e ś n i e d o s t a r c z y ł o b y ś r o d k ó w do i c l i r o z w i ą z a n i a .
oraz w z g l ę d n i e s p ó j n e formacjo i n t e l e k t u a l n e .
osobna
O p o w i a d a m się w i ę c za stworzeniem w naukach etnologiez
W k o n t e k ś c i e tego, co z o s t a ł o powiedziano, w i d a ć w y r a ź n i e ,
n y c h takiego p a r a d o g m a t u , dla k t ó r e g o charakterystyczna b y ł a b y
żo toczony n i e g d y ś na ł a m a c h czasopism etnograficznych s p ó r
postawa p a r a d o k s a l n a ,
p o m i ę d z y z w o l e n n i k a m i o b u t y c h postaw ( L . S t o m m ą i Z . Bone-
niacji
przeciwieństw;
p o l e g a j ą c a na r ó w n o c z e s n e j
bezpośrednim
zderzeniu
dwóch
afirstron
d y k t o w i c z o m ) , ze w z g l ę d u n a b r a k n i o z b ę d n e g o w t y m colu
s p r z e c z n o ś c i — w s p ó l w y s t ę p u j ą e y c h i r e l a t y w i z u j ą c y c h się wza
consensus o m n i u m — m . i n . w s p ó l n i o a k c e p t o w a n y c h r e g u ł za
jemnie — p o m i ę d z y k t ó r y m i nie m o ż e b y ć m e d i a c j i .
45
dowalającego
wyjaśniania
— jest
4 7
Najbardziej ś w i a d o m e stanowisko s a n k c j o n u j ą c e t ę p o s t a w ę
nicrozstrzygalny. Obydwie
m e t o d y s ą w równym s t o p n i u naukowo — o c z y w i ś c i e t y l k o w ra
formułował
m a c h akceptowanego przez siebie i d e a ł u n a u k i — i empiryczno.
p o r s p o k t y w i z m u n a u k i ora.z dialogiczności m y ś ł o n i a .
równoczesnej
deprecjacji postawy k o n k u r e n c y j n e j , w y n i k a ć
wynika
m o ż e j e d y n i o z c z y n n i k ó w estetycznych, psychologicznych czy
i
uwzględnienia
ideologicznych, a nie stricte metodologicznych.
ności, k t ó r e u m y k a j ą
strukturalno-semiotyczne
oraz
fonomenologicznoI' R Z
I
W . T a t a r k i e w i c z , Historia filozofii, t . 1.11, Warszawa 1959,
s. 396
.1. B r o n o w s k i , Źródła wiedz// i wyobraźni.
Warszawa 1984,
в. 50
L . u r n B e r t a l a n f l y , Ogólna teoria systemów.
Podstawy,
rozwój, zastosowanie. Warszawa 1984, s. 231
z o b . : K . R . Popper, The Logie of Scientific Diseoci ry, L o n d o n
1959, s. 107 et passim ( w y d . p o l s k i e : Logika odkrycia na iikoirego.
Warszawa 1077)
z o b . : W . W h c w o l l , Philosophy aj Induetire Scicn-v. L o r d o n
1940, s. 39—49
* n p . E . Cassircr zdecydowaniu p r z e c i w s t a w i a ł s;ę tezie nol n i n a ł i s t y c z n e g o e m p i r y z m u , p r z y z n a j ą c e j piorwot.ność logiczną
w poznaniu elementarnym wrażeniom, k t ó r e jakoby miały b y ć
n a s t ę p n i e konstruowane w c a ł o ś ć .
p o r . : A . Sehutz, Potoczna i naukowa interpretacja ludzkiego
działania,
( w : ) Kryzys i schizma, 1, Antyscjcntystyczne
tendencje
w socjologii współczesnej,
W a r s z a w a 1984, s. 139 u .
T.S. K u l m , Struktura rewolucji naukowych. Warszawa 1968,
s. 137 i 129
t a m ż e , s. 137
z o b . : P . l v . Feyorabend, Jak być dobrym empirystaj, W a r
szawa 1979, t e g o ż , Again"/, Method, Outline of Anarchistic Theory
of Knowledge. L o n d o n 1975
per.: Fe\ r r a b e n d , Jak być..., s. 227 n .
\ V . Z o n n , Nauka a sztuka ( I I , Naiwny pitagureizm) ( w . )
W . Z o n n , A . F i n k e l s z t c i n , 0 nauce. Warszawa 1977, s. 1 0 1 ; p o r .
t a k ż e : B r o n o w s k i , Źródłu...,
s. 10(5 n .
P. Medewer, Tła; Suture of Knowledge, ( w : ) The, Encyklopedia
of Ignorance, Pergamon Press 1977, s. 15 ( c y t . za: J . Ż y c i ń s k i ,
Język i metoda, K r a k ó w 1983)
p o r . : B r o n o w s k i , Żródla....
s. 130
p o r . : A . W . Gouldner, Tcorel.yczicy kontekst socjologii ( w : )
Kryzys i. schizma, s. 112 n .
E . Sapir, Kultura, język, osobowość. W a r s z a w a 1978, s. 89
p o r , : S. A m s t e r d a m s k i , Między
historią a metodą.
Spory
o racjonalność
nauki, W a r s z a w a 1983, s. 92, 118 n .
t a m ż e . s. 26 n .
z o b . : A . K l o s k o w s k a , Kultura masowo. Krytyka, i obrona,
Warszawa 1980; t e j ż e , Z historii i socjologii kultury, Warszawa
1009; t e j ż e , Socjologia kultury. Warszawa 1984
K l o s k o w s k a , Kultura musowo..., s. 40
tamże
S. Czarnowski, Kultura
( w : ) Dzieła, i I . Warszawa 1956,
s. 13
a
3
4
5
7
8
9
1 0
I I
1 2
1 3
1 4
1 5
1 6
1 7
1 8
1 9
2 0
2 1
2 2
ją
również
koncepcje
Propozycja zajęcia postawy paradoksalnej w badaniach n a d
kulturą
Metody
alo w y r a ż a j ą
4 8
Opowiedzenie się po stronie k t ó r e g o ś ze stanowisk poznawczych,
przy
Feyorabend,
chęci
zo złożoności
zjawisk
społeczno-kulturowych
wielorakich a s p e k t ó w
ludzkiej
działal
zdogmatyzowanym teoriom, absolutyzu
j ą c y m swoje p a r t y k u l a r n e p e r s p e k t y w y .
P I S Y
2 3
t a m ż e , s. 20
t a m ż o , s. 15
t a m ż e , s. 14
t a m ż e , s. 23
nie ulega w ą t p l i w o ś c i , żo t a k i o p o j m o w a n i e k u l t u r y jest
wytworem określonych w a r u n k ó w społeczno -historycznych; por.:
A . W . Gouldner, Teoretyczny kontekst..., s. 123
p o r . : J . K m i t a , Szkice z teorii poznania naukowego, W a r
szawa 1976. s. 20 n .
p o r . : A m s t e r d a m s k i , Między
historią...,
e. 47 n .
L . S t o m m a , Determinanty polskiej kultury ludowej
XIX
wieku, „ P o l . Szt. L u d . " , R . X X X I I I , 1979 n r 3, s. 131
p o r . : C. Levi-Strauss, Smutek tropików,
Warszawa 1964,
s. 51
A . K ę p i ń s k i , Schizofrenia, Warszawa 1974, s. 49
z o b . : O. Levi-Strauss, Antropologia strukturalna, Warszawa
1970, s. 4S2 u . ; t e g o ż , W prowadzenie do twórczości
Marcela
Maussa, ( w : ) „U. Muuas, Socjologia i antropologia,
Warszawa
1973. s. L V I I
M . de U n a r u u n o , O poczuciu tragiczności
życia wśród ludzi
i wśród narodóie, K r a k ó w — W r o c ł a w 1984, s. 168
Sapir, К u Hura..., s. 149
p o r . : Levi-Strauss, Antropologia..., s. 465; t e g o ż , Wprowa
dzenie..., s. X X X ; B . Suchodolski, Wstęp
( w : ) Levi-Strauss,
Antropologia....
s. 46 n .
p o r . : A m s t e r d a m s k i , Między historią...,
s. 47 n .
p o r . : G . W . Hegel, Fenomenologia ducha, Warszawa 1963,
s. 172 n .
p o r . : Ż y c i ń s k i , Język...,
s. 6 n .
t a m ż o , s. 212 n .
p o r . : v o n B e r t a l a n f f y , Ogólna..., s. 116 n .
Feyorabend, Jak być..., s. 41
t a m ż e , s. 25 п . , 47 п . , 108 п .
p o r . : Levi-Strauss, Antropologia...,
s. 154
zob.: Z . B e u e d y k t o w i c z , O niektórych zastosowaniach metody
fenomenologicznej
w studiach nad religią,
symbolem i
kulturą,
„ E t n o g r a f i a Polska", t . X X I V , z. 2, s. 9—47; L . S t o m m a , Magia
dzisiaj. Ituzicażaniu.
o metodzie, „ P o l . Szt. L u d . " , R . X X X I I ,
1978 nr 3—4, s. 136 n .
2 4
2 5
2 6
2 7
2 8
2 9
3 0
3 1
3 2
3 3
3 4
3 5
3 6
3 7
3 8
3 9
4 0
4 1
4 8
4 3
4 4
4 5
4 6
4
z o b . : Feyerabond, Jak być...,
' p o r . : l v . P o m i a i i , Człowiek
s. 68, 81 u .
4 e
s. 133 n .
pośród
rzeczy, Warszawa 1973,
z o b . : W . B i b l e r , Myślenie
jako dialog, Warszawa
J . L i t w i n , Nieokreślenie
i człowiek, Warszawa 1976
1982;
Czesław Robotycki
KLEJNOT I REKLAMA
1
Możliwości m e c h a n i z m ó w m i t y z u j ą c y c h d z i a ł a j ą c y c h w k u l
tego m o ż o
b y ć p l a k a t Tub
grafika
książkowa.
Równoczośnie
R o l a n d a Ba.rthes'a, nieograniczone.
jednak w i n n y c h j o j g a ł ę z i a c h k r ó l u j e u r z ę d o w o zatwierdzona
T o w a r z y s z ą c y m i t y z a c j i proces degradacji i przeniesienia z n a c z e ń
b y l e j a k o ś ć , zła k o m p o z y c j a , brudno k o l o r y , niski poziom w y k o
(Barthes'a słowo skradziono i z w r ó c o n o ) d o t y c z y ć m o ż e k a ż d e g o
nania i b r a k p o m y s ł ó w na opakowania, n a l e p k i , z n a k i firmowe,
turze masowej są, wodlug
elementu
kultury.
1
To
zuaue
tezy o d n o s z ę j u ż na
wstępie,
d r u k i reklamowe i t p . S t ą d m o ż e m a m y n o w ą „ g r a f i c z n ą " p o l s k ą
u p r z o d z a j ą c inno interpretacjo, do s z c z e g ó l n y c h z n a k ó w , k t ó r e
s p e c j a l n o ś ć : „ e t y k i e t ę z a s t ę p c z ą " oraz a m a t o r s k i kicz.
c z ę s t o w y k o r z y s t u j e się w r ó ż n y c h rodzajach g r a f i k i u ż y t k o w e j .
w y n i k a j ą c e z takiej s y t u a c j i nie są. s p r a w ą b ł a h ą . Granico togo
Wnioski
M y ś l ę o herbach w ich formie poprawnej heraldycznie lub w w y
co estetyczne s ą p ł y n n o . Nie b ę d z i e m y n i g d y p e w n i co
myślonej
k s z t a ł t u j e zbiorowy gust, galerie s z t u k i czy codziorme otoczenie
stylizacji.
Występują
r o z m a i t y c h w y r o b ó w , na
one
w
nieprzeliczonej
opakowaniach, e t y k i e t a c h ,
masie
szyldach
i formy
użytkowe.
lopioj
3
i w r e k l a m a c h . W bogatej, t a k zwanej europejskiej k u l t u r z e kon
Polska z l i t e r y p r a w a i p r a k t y k i s p o ł e c z n e j jest p a ń s t w e m
sumpcyjnej dobra materialne są t ą sferą z e w n ę t r z n o ś c i , o k t ó r ą
e g a l i t a r n y m . J u ż k o n s t y t u c j a m a r c o w a (1921) pierwsza w odro
p o d p r e s j ą m o d y stale się zabiega, b o w i e m posiadanie n o b i l i t u j e .
d z o n y m p a ń s t w i e w a r t y k u l e 96 s t a n o w i ł a , iż p a ń s t w o polskie nie
W sferze t a k i c h z a c h o w a ń herby na w i e l u p r z e d m i o t a c h z n a c z y ć
b ę d z i e u z n a w a ł o ż a d n y c ł i h e r b ó w , t y t u ł ó w i p r z y w i l e j ó w dzie
m o g ą p o s t a w ę n a z y w a n ą w literaturzo fachowej „ m i e ć j a k o b y ć " .
P o r z u c a j ą c europejski w y m i a r zjawiska r o z o j r z y j m y się w o k ó ł
dzicznych.
siobio. Z mojej k r a k o w s k i e j p e r s p e k t y w y z a u w a ż y ł e m na p r z y k ł a d :
niem
wina owocowe, m a r k o w e nazwane Radwan
państwa
Lubicz.
Poraj,
Spotkalom
Nowina,
też
Dołęga.
restauracje
i Lcliwa,
sos p i k a n t n y
z zawołaniom
w
nazwie:
Polskie g o d ł a rodowe p o j a w i a j ą się też
w k o m p o z y c j a c h d r u k ó w r e k l a m o w y c h , na opakowaniach i na
naklejkach.
2
Wykorzystywanie
wzorców
rodzimej
heraldyki
to w skali polskioj s z t u k i i obyczaju sprawa marginesowa, p r o
p o n u j ę j e d n a k nie t r a c i ć jej z oczu i p r z y j r z e ć się z j a w i s k u
bliżej
Najnowsze
przekształcenia
egalitarystyczno,
które
d o k o n a ł y się formalnio i p r a k t y c z n i e po r o k u 1945 w r a z z nasta
demokracji
ludowej,
stanowego. W i e l u
zlikwidowały
badaczy
ostatecznie
relikty
dostrzega j e d n a k
wciąż
pewien h i s t o r y c z n y fenomen, s t w i e r d z a j ą c , że w sferze obyczajo
wej
wo
współczesnym
ludowym
państwie
przetrwały
pewne
w z o r y k u l t u r y s z ł a c h e c k i o j . S p o ł e c z n ą b a z ę ich istnienia t w o r z ą
dzisiaj przedstawiciele w s z y s t k i c h
środowisk
bez
względu
na
w a r s t w o w ą g e n e a l o g i ę . S ą to na t y l e w a ż n e części s k ł a d o w e p o l kiego othosu, żo ten etnologiczny f a k t c h ę t n i e e k s p o n u j ą i roz
w k o n t e k ś c i e p e w n y c h osobliwości s t a ł e obecnych w naszej k u l
ważają
turze. D w i e z t y c h o s o b l i w o ś c i trzeba n a j k r ó c e j , c h o ć b y , o m ó w i ć ,
obyczaju i dzisiaj p r o b l e m m a bardzo b o g a t ą l i t e r a t u r ę . *
historycy,
historycy
literatury,
socjologowie,
znawcy
b o w i e m s ą one w a ż n e dla sygnalizowanego t u p r o b l e m u . Jedna
D o ł ą c z o n e t u p r z y k ł a d y i l u s t r u j e o b y d w i e o m ó w i o n e osobli
d o t y c z y k u l t u r y plastycznej w naszym k r a j u , druga — t r a d y c j i .
w o ś c i . W p r z y p a d k u w i n a b i a ł e g o , owocowego, m a r k o w e g o ( i l . 3)
Grafika
użytkowa
w
niektórych
dziedzinach
reprezentuje
w Polsce bezspornie w y s o k i p o z i o m profesjonalny a p r z y k ł a d e m
s t y l i z o w a n y rysunek g ł o w y w h e ł m i e z p r z y ł b i c ą n a t l e sztandaru
w
białoozerwoną
szachownicę
jednoznacznie o d w o ł u j e
się
do
155
3
rycersko-szlacheckiej t r a d y c j i . Całość w oryginale u t r z y m a n a jest
bliżej n i e o k r e ś l o n e g o „ w y r o b u w d a w n y m s t y l u " oraz
w t o n a c j i b i a l o - r ó ż o w e j i czerwonej z c z a r n y m l i t e r n i c t w e m .
r e k l a m u j ą c e g o warsztat u s ł u g o w y ( i l . 6 i 7) p o s ł u ż y l i się w k o m
Przepisu na p i k a n t n y sos p o l s k i o nazwie herbowego g o d ł a
afisza
Lubicz
p o z y c j i p o p r a w n y m i heraldycznie h e r b a m i p o l s k i m i . P o z o s t a ł e
nie z n a l a z ł e m a n i w k s i ą ż k a c h k u c h a r s k i c h warszawskiej L u c y n y
elementy k o m p o z y c j i t o r ó w n i e ż polska wspomniana o s o b l i w o ś ć .
Cwierciakiewiczowej
i w galicyjskiej M a r i i Monatowej a n i t e ż
N a o p a k o w a n i u jest n i ą rozmazany m o t y w k w i a t o w y n i e o k r e ś l o
w „ s t a r o p o l s k i e j k u c h n i " . E t y k i e t a skomponowana jest z b a r w
nej b a r w y „ r z u c o n y " na czarne t ł o . Afisz r e k l a m o w y jest d w u -
stosowanych w polskiej heraldyce: srebrnej, czerwonej i niebies-
b a r w n y . Czarny d r u k i rysunek umieszczono na j a s n o z i e l o n y m
skiej. W s t ę g a z n a z w ą sosu n a w i ą z u j e f o r m ą do w s t ą g z dewizami
p o d ł o ż u . T a k z w a n y „ s e l e d y n " t o b a r w a kanoniczna w Polsce,
h e r b o w y m i ( i l . 5). Technicznie lepiej dopracowana ś w i a d c z y j a k b y
j a k m o ż n a b y s ą d z i ć s p o g l ą d a j ą c na t y n k i i ś c i a n y w mieszkaniach,
o s w o i m polsko-zagranicznym zapleczu. A u t o r z y
k l a t k a c h schodowych, u r z ę d a c h i gabinetach.
opakowania
I I . 1. R e k l a m a p i w a z Niemiec Z a c h o d n i c h , z herbem k s i ą ż ę c y m ; i l . 2, 3. W z o r y zatwierdzone u r z ę d o w o
I I . 4. Opakowanie szwajcarskiej c z e k o l a d y ; i l . 5. P r o d u k t f i r m y polonijno-zagranicznej
'Scbokr
Maurtnus Ałpenrahm-Nue-Scho!«?iatJc,
156
N o w o k o n t o k s t y , w k t ó r y c h u ż y t e z o s t a ł y herby l u b i c h n a z w y
nio n a w i ą z u j ą
do polskiej t r a d y c j i . W p r z e s z ł o ś c i sposoby
wania herbu b y ł y gwarantowane przywilejami
obwarowane p r a w o m . R o z w ó j
o d n a j d u j e m y we w s p ó ł c z e s n o ś c i , k i e d y m ó w i się o
inteligencji,
uży
postawach l u b charakterze n a r o d o w y m P o l a k ó w . Z j a w i s k a te s ą
i rygorystycznie
d u ż o trwalsze n i ż prawno regulowania u s t a n a w i a j ą c e l u b z n o s z ą c e
i stosowanie w p r a k t y c e
odpo
w i e d n i c h „ k o n s t y t u c j i " — j a k nazywano k i e d y ś postanowienia
przywileje
społeczne.
5
H e r b b y ł z n a k i e m t o ż s a m o ś c i . H e r b y polskio w s k a z y w a ł y na
sejmów — strzegących stanowych przywilejów i odrębności w y
z w i ą z k i rodowe. J e d n y m horbem p o s ł u g i w a ł o się n a w e t
tworzyły
dziąsiąt rodzin. M o t y w y godeł b y ł y w większości
z czasem b o g a t ą
obyczajowość,
hierarchię
wartości
i n o r m y — c z y l i t o , co n a z y w a się ethosem szlacheckim. H i s t o
r y c y nieraz p r ó b o w a l i z r e k o n s t r u o w a ć t e n ethos n a
kilka-
pochodzenia
6
r o d z i m e g o . T e n r o d o w y charakter h e r b ó w oraz s p o s ó b i c h u ż y c i a
podstawie
j a k i z a c h o w a ł się w sztuce (ozdoby architektoniczno, p o r t r o t y ,
odpowiednich ź r ó d o ł i l i t e r a t u r y . M i s t r z e m w t e j m a t e r i i b y ł
r z e ź b a , n a g r o b k i ) z d e c y d o w a ł y , ż e s t a ł y się one c z ą s t k ą h i s t o r i i .
J a n S t a n i s ł a w B y s t r o ń i w s p ó ł c z e ś n i e i d ą c y jego t r o p a m i Janusz
Ale s ą dziedzictwem szczególnym.
T a z b i r . A u t o r z y ci wskazali na c h a r a k t e r y s t y c z n y s p o ł e c z n y r y s
czesnym
kultury
szlacheckiej.
herby pozostały jako znaki, k t ó r y c h treść została
chodziło
o stale zabiegi szlachty b y z a c h o w a ć
w
społeczeństwie.
W
postawionej
Praktyka
t u kwestii
społeczna
heraldycznej
braku
znajomości
P r z y powszechnym
heraldyki
(szezegółowogo
współ
kodu)
zapomniana.
swoją
pozycję
Z a c h o w a ł y n a t o m i a s t p e w n ą f u n k c j ę oznaczania — s t a ł y się one
weryfikowała
jednak
emblematami historii lub historycznośei.
u s t a w o d a w s t w o . W relacjach m i ę d z y w a r s t w o w y c h , j a k w k a ż d y m
R e k l a m a k o r z y s t a z p e w n y c h c h w y t ó w r e t o r y c z n y c h (meta
s p o ł e c z e ń s t w i e , t a k ż o i w p o l s k i m , d o c h o d z i ł o p r z e c i e ż przez w i e k i
fora, m e t o n i m i a ) . Przekaz
do
m u s i m i e ć p o j ę c i o w o u c h w y t n e znaczenie — pisze jeden ze zna
sytuacji konfliktowych
powstałych
na
różnym
tle —
od
reklamowy musi być
semantyczny,
gospodarki po w y z n a n i e . P o j a w i a ł y się n o w e w a r s t w y s p o ł e c z n e ,
nych autorów.
w z r a s t a ł o przechodzenie
etykieta) możo b y ć k a m u f l a ż e m , przesadą, m i m i k r ą .
l u d z i ze s t a n u do s t a n u . K a ż d a
sytuacja prawna strzegąca
barier s p o ł e c z n y c h r o d z i ł a
ich
to
obchodzenia.
Budziło
u s t a w o d a w c z ą , co p r o w a d z i ł o
kolejną
szlachecką
więc
sposoby
inicjatywę
do p o s t a n o w i e ń s p o ł e c z n i e
niere
7
Reklamowy zewnętrzny
wystrój
(opakowanie,
8
Przykłady
polskiej g r a f i k i u ż y t k o w e j s t o s u j ą c e j h e r b y l u b ich n a z w y j a k o
t y m ogólnym
prawidłom.
H i s t o r y c z n o ś ć polskiego h e r b u w ł ą c z o n a w szeregi
elementy
kompozycyjne podlegają
semantyczne
a l i s t y c z n y c h a coraz bardziej s z c z e g ó ł o w y c h . P r a w o r e g u l o w a ł o
d e g r a d u j ą c e j k u l t u r y masowej ł a t w o o s i ą g a p o z i o m b a n a ł u w y
w i ę c n a w e t f o r m y u b i o r u , z a k a z y w a ł o szlachcie o k r e ś l o n y c h za
r a ż o n y , na p r z y k ł a d , w j ę z y k u p o t o c z n y m n a z w ą
w o d ó w i c z y n n o ś c i (handel, r z e m i o s ł o ) , m ó w i ł o o utracie k l e j n o t u ,
Leliwa".
dziedziczeniu o b c y c h t y t u ł ó w i t d . Postanowienia t a k i e p r a k t y k a
życiowa
zamieniała
w s z c z e g ó ł obyczajowy, l i t e r a t u r ę ,
folklor
i n o r m y p o s t ę p o w a n i a , k t ó r o w specyficznych przetworzeniach
„ j a b c o k —•
P o z o s t a j ą c p r z y tej s k r o m n o j ilości p r z y k ł a d ó w , k t ó r o zgro
m a d z i ł e m j a k o s y g n a ł zjawiska, u m y ś l n i o p o m i n ą ł e m
„importy'
— t o jest h e r b y i i c h stylizacje niepolskie z n a j d u j ą c e się na przed
11. 6. Opakowanio w y r o b u f i r m y r z e m i e ś l n i c z e j „ w d a w n y m s t y l u " ; i l . 7. P r y w a t n a , a m a t o r s k a r e k l a m a u s ł u g r z e m i e ś l n i c z y c h
>Dohr/,e wiedzieć
[
by skor/yslu< <<
• o"•"•> "o i
siei ilp.
ttmph, кетчп
•
t * « w » e ~ - •*><•»<><»
IJXTO,
О,-
, .
1
Л
><тщЛ
W|W»kj« * " A r i e t o * wlavipck » po«wn»»r<*> «XI ll*«em,- «>ub
РЯГМН'К* i piu.,.4jbie<slw itjHl|№til»it||Ut» >* toś««* *8(«!iKKh
SPECJALISTYCZNY Z A M AD USŁUO М ! Ш К А № 0 » У С Н
ADAM KAROL KOCZANOWSKI
u l ^ w U m i l w g t 4 (kdo KooMtiiritwjJ
JGtCSZENIA
W GODZINACH
31-127
O D 10.00 D O 18.08
i . . Z. 7Ш.П • 1 MO
157
I
m i o t a c h p o c h o d z ą c y c h z t a k zwanego „ z a c h o d u " . T y c h jest t a k
w t y m w t ó r n y m u ż y c i u m o ż e też b y ć z n a c z ą c e w ś w i e t l e polskiej
wiele, ż e t r u d n o jo zliczyć. Ł a t w i e j
tradycji.
funkcję
też p r z y p i s a ć
im
oznaczania dobrogo g u s t u u ż y t k o w n i k a , l u b
wtórną
wysokiej
j a k o ś c i w y r o b u . T o , żo t a k niewiolo r o d z i m y c h h e r b ó w pozostaje
W s z y s t k i o te kwestie ledwo t u d o t k n i ę t e
wymagają
n a m y s ł u etnologa w s p ó ł c z e s n o ś c i , b ę d z i e w i ę c c z y m
zapełniać
n u m e r y „ S z t u k i L u d o w e j " — jeżeli redakcja p o z w o l i .
P R Z Y P I S Y
1
R o l a n d Barthes, Mit dzisiaj (w:) t e g o ż a u t o r a , Mit i znak —
w y b ó r e s e j ó w , Warszawa 1970, s. 30—49
J a k w i a d o m o w heraldyce polskiej o b o k znamienia wzroko
wego (godła i k l e j n o t u ) w y s t ę p o w a ł r ó w n i e ż znak s ł u c h o w y - —
z a w o ł a n i e . Z o b . n p . Słownik
terminologiczny sztuk pięknych,
red.
Stofan K o z a k i e w i c z , Warszawa 1976, s. 174—177
Zobacz na ten t e m a t na p r z y k ł a d : P i o t r K r a k o w s k i , O sztuce
nowej i najnowszej,
Warszawa 1984; A l i c j a K u c z y ń s k a , Wzory
modne w życiu
codziennym,
Warszawa 1983; Reno K o e n i g ,
Potęga i urok mody, Warszawa 1979
* Janusz Tazbir, Kultura
szlachecka — struktura i wzorce oby
czajowe, (w:) Narodziny
i rozwój nowoczesnej kultury
polskiej,
W r o c ł a w 1976, s. 9—36; t e n ż e , Kultura
szlachecka w
Polsce,
Warszawa 1978; Swojskość i cudzoziemszczyzna w dziejach
kultury
polskiej (pr. zb., red. Zofia Stofanowska) W a r s z a w a 1973;
Tradycje
szlacheckie w kulturze polskiej
(pr. zb., red. Z o f i a Stefanowska),
Warszawa 1976. Zobacz t e ż prace K a z i m i e r z a W y k i , J a r e m y
2
3
Pot.:
Maciszewskiego, Tadeusza Ł e p k o w s k i e g o ,
Bohdana Cywińskiego i wielu innych.
Jerzego
Jedlickiego,
5
Jan S t a n i s ł a w B y s t r o ń , Dzieje obyczajów
w dawnej
Polsce,
t . 1 i 2, Warszawa 1976; Janusz Tazbir, prace cytowane w y ż e j ;
J ó z e f C h a l a s i ń s k i , Społeczna
genealogia
inteligencji
polskiej,
Warszawa 1946. W a r t o w t y m miejscu p r z y p o m n i e ć t a k ż e z b i ó r
z n a k o m i t y c h e s e j ó w o g ł o s z o n y c h w t o m i e : Polaków portret
własny,
(red. Marok R o s t w o r o w s k i ) , K r a k ó w 1979, w y d a n y j a k o suple
m e n t do w y s t a w y p o d t a k i m s a m y m t y t u ł e m .
6
D z i a ł o się t a k w p r z e c i w i e ń s t w i e do t r a d y c j i zachodnio
europejskiej, gdzie k a ż d a rodzina m i a ł a s w ó j herb. Z o b . Gert
Oswald, Lexikon
der Heraldik,
L e i p z i g 1984, s. 310, h a s ł o : Połnische
Heraldik.
7
Giłlo Dordles, Człowiek
s. 242—243
8
t a m ż e , s. 284—287
Z. Pijak
zwielokrotniony,
Warszawa
1973,