a7bed130ec820fbf60e40dc7762eb525.pdf

Media

Part of Lew i Święty / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1987 t.41 z.1-4

extracted text
I

Ludwik Stomma

LEW I ŚWIĘTY

zwanego

k a z a ć jego zdecydowanie. A w i n i o n jest k i j o m , wypowiedzenie

,,sprowadzonia K r z y ż a k ó w do P o l s k i " ) o b w o ł a n a zostaje w Pary­

W

marcu

1226

(a w i ę c d o k ł a d n i e w dniach l a k

w o j n y m a r c h e w k ą . B l a m a ż wojsk k r ó l e w s k i c h jost bez znaczenia,

ż u kolejna k r u c j a t a a u t y k a t a r s k a . „ L ' a p o s ( o l o f i l m a n d e r m i r o y

g d y ż chodzi — p o w t ó r z m y — o d e m o n s t r a c j ę

do Franco que, par D i o u , i l allast a Tlioulouso" — „ N a m i e s t n i k

a nio siły, k t ó r ą m o ż n a z ł a t w o ś c i ą w z m o c n i ć w razio p o t r z e b y .

1

zdecydowania,

C h r y s t u s o w y u p o w a ż n i ł k r ó l a F r a n c j i , b y w i m i ę B o ż e r u s z y ł na

T a k zwano „ k a p i t u l a c j e " Carcasorme, A l b i ot eonsortes nie s ą

T u l u z ą " . L u d w i k V I I I w y p o w i a d a wiec uroczyści© wojno wszyst­

n i o z y m i n n y m (historycy u w i e l b i a j ą eufemizmy i terminologiczne

kim,

heretyków.

igraszki), j a k r o z e j m o w y m i p o r t r a k t a c j a m i , na k t ó r y c h miasta te

W m i o s i ą c p ó ź n i e j a r m i a k r ó l e w s k a wyrusza z Bourges i m i n ą w s z y

którzy

wspioraliby,

ochraniali

lub

ukrywali

z r e s z t ą doskonale w y c h o d z ą . T u l u z a zostajo osamotniona i o d c i ę t a

L y o n kieruje się, brzegami R o d a n u , na p o ł u d n i e . Jest t o dziwna

od ś w i a t a . Caliors, A l b i i Carcasonne, a z drugiej s t r o n y Aragonia,

w o j n a , na k t ó r ą n i k t n a p r a w d ę nie m i a ł o c h o t y . Ryeerzo L u d w i k a

k t ó r a toż podejmuje p e r t r a k t a c j o z L u d w i k i o m V I I I ,

opanowawszy bez w a ł k i p a r ę pomniejszych miast u t y k a j ą , pod

wszystkie p r o w a d z ą c e do nioj drogi handlowe. Po cóż m i a ł b y

ryglują

m u r a m i A w i n i o n u , gdzie w ś r ó d n i e m r a w y c h s z t u r m ó w i hucznych

w i ę c k r ó l F r a n c j i w y k r w a w i a ć swoje o d d z i a ł y w walce z przeciw­

biesiad szybko m i j a c z t e r d z i e ś c i d n i koniecznych, ale i wystarcza­

n i k i e m politycznie,

j ą c y c h dla k r z y ż o w c ó w do uzyskania o d p u s t u z u p e ł n e g o . H r a b i a

skoro w y s t a r c z y ł o c z e k a ć w p a r y s k i c h wygodach na n i e u n i k n i o n ą

strategicznie i ekonomicznie w y k o ń c z o n y m ,

T h i b a u d ze s w o j ą d r u ż y n ą powraca do rodzinnej Szampanii. Nie

i r z e c z y w i s t ą t y m razem k a p i t u l a c j ę p r z e g r a n y c h . M y l i się w i ę c

m a dnia, aby pojedyncze p o c z t y nie w y m y k a ł y się z o b l ę ż n i c z e g o

Zbigniew

obozu. A l o w l a ś n i o w t y c h dniach r o z k ł a d u , gdy s ł a b o ś ć i zad»-

wyniszezonia k r a j u

c h ę c o n i o jego wojsk ukazuje się jaskrawo c a ł e m u ś w i a t u , p r z y j ­

że R a j m u n d

muje

Ludwik

VIII

jedne po

drugich

H o r b o r t p i s z ą c , iż „ t y l k o p e r s p e k t y w a kompletnego
i śmiortolne znużenie m o g ą

V I I , z w y c i ę z c a M a n t f o r t a i ten,

wytłumaczyć,

k t ó r y u g i ą ł się

kapitulacje

potężnych

przed k r ó l o m F r a n c j i ,

twierdz o d l e g ł y c h nieraz, j a k A l b i , czy Сагсаяоппо,

o kilkesot

z a w i e r a j ą c y w a r u n k i , j a k i e z w y k ł o się n a r z u c a ć sromotnie po­

podpisuje w r o k u 1228 t r a k t a t w M a u x ,
3

k i l o m e t r ó w o d areny w a l k i . Gdy wreszcie, w l i p c u , z a ł o g a A w i ­

konanemu przeciwnikowi."

nionu

T u l u z a ani z n u ż o n a , ani wyniszczona. U g i ą ł się R a j m u n d V I I

poddaje sie na w z g l ę d n i e h o n o r o w y c h w a r u n k a c h , k r ó l

zadowala

się

demonstracyjnym

przemarszem

przoz

Bćzicrs,

Carcasomio, Pamiers, Castcbuiudary „ o n p a i x sa'rs guerre fairo
jusques a quatro łieuz asses pres de T h o u l o u s e " — „ w
tejżo Tuluzie — g n i e ź d z i o horezji i g ł ó w n e m u colowi

wyprawy

L u d w i k V I I I nie p r ó b u j e nawot z a g r o z i ć , a pozostawiwszy część
o d d z i a ł ó w swemu k u z y n o w i Iml^ert de Beaujeu udaje się w d r o g ę
p o w r o t n ą do

Paryża.

przez L u d w i k a

niebieskim,

iż w y p o -

wiedzenio w o j n y jest samo w sobio dowodem n a j g l ę b s z o j p r z y ­

VIII.

N i e s t e t y , ten o s t a t n i nio d o c z e k a ł c h w i l i swojego

triumfu.

Z m a r ł w Montjiensier, podczas z w y c i ę s k i o g o p o w r o t u do stolicy.
Naoczny ś w i a d e k w y d a r z e ń — k a n o n i k do Puylaurens — dajo
nam

o s o b l i w ą p r z j - c z y n ę zgonu m o n a r c h y . Oto L u d w i k ,

który

od p o c z ą t k u k r u c j a t y nie spal z k o b i o t ą , z a p a ś ć m i a ł na d z i w n ą
chorobę

Leszek K o ł a k o w s k i stwierdza w Kluczu

1228 nie b y ł a to jeszcze

przed n i e u b ł a g a n ą l o g i k ą p o l i t y c z n ą n a r z u c o n ą o m a l bezkrwawo

pokoju,

boz toczenia w a l k , a ż na cztery w i o r s t y o d T u l u z y " . Ale w ł a ś n i e

W roku

spowodowaną



wlaśnio

abstynencją.

Tłumaczenie

z a d z i w i a j ą c e w ustach e z ł o w i o k a K o ś c i o ł a , t ł u m a o z e n i o w p e ł n i
za

to

pasujące

do

charakteru króla, o k t ó r y m

powszoelmie

2

j a ź n i . N i e p o r u s z a m y się w aż t a k wysokich sforach ( K o ł a k o w s k i e ­
m u chodzi b o w i e m o w o j n ę w y p o w i e d z i a n ą przoz J e h o w ę k r ó l o w i
Salomonowi), by deklaracje m i h t a r n o p r z y b i e r a ł y dla nas

metafi­

zyczne a ż w y m i a r y . N i e s p o s ó b j e d n a k nie z a u w a ż y ć , żo r ó w n i e ż
w ziomskich Warunkach a k t ó w m a swojo specyficzno i bardzo
p r a k t y c z n e znaczenie. O t ó ż realne d z i a ł a n i a o r ę ż n e p o d j ę t e

bez

ich uprzedniej deklaracji m o g ą zawsze, i historia u d o w o d n i ł a to
n i e s k o ń c z o n ą ilość razy, z o s t a ć uznano za n i o b y ł o , bez

względu

na ilość ofiar, zniszczenia i p o ż o g i . — J a k a w o j n a ? — J a c y za­
b i c i ? Ś m i e c h u w a r t o ! To t y l k o n i e p o s ł u s z n a w a t a h a , nieporozu­
mienie, b r a k k o o r d y n a c j i . . .

N a t o n r a i t wypowiedzenie

wojny,

i nio m a najmniejszogo znaczenia, czy n a s t ę p u j ą po n i m , czy t e ż
nio (jak w p r z y p a d k u L u d w i k a V I I I i T u l u z y ) , j a k i e k o l w i e k dzia­
ł a n i a zaczepno, przenosi p r o b l e m na p ł a s z c z y z n ę p r a w n ą . Stan
w o j o n n y nio m o ż e b y ć p e r m a n e n t n y , j a k o żo l u d z k o ś ć (a p r z y ­

m ó w i o n o , iż „ b o n crestien estoit et t a n t comme i l fu en v i o ,
on no t r o u v o pas que i l oust oncques a fairo a femmo, fors a celle
que

i l p r i s t en

mariago" — „będąc

dobrym

chrześcijaninem,

przez cało życio nio m i a ł do czynienia z k o b i o t ą , z w y j ą t k i e m
t e j , k t ó r ą p o j ą ł za m a ł ż o n k ę " . P r ó c z j u r n o ś c i , wysoko cenionej
w owoj opoco, nio m ó g ł toż L u d w i k V I I I z a i m p o n o w a ć

swoim

p o d d a n y m p o s t u r ą — w z r o s t u niskiego, cherlaw}', bladej cery,
z p o d k r ą ż o n y m i oczyma... I oto t e m u w ł a ś n i e w ł a d c y — s k r o m n o m u , p o b o ż n e m u i s ł a b e g o zdrowia n a d a l i w s p ó ł c z e ś n i d u m n y
przydoraok „łe L i o n " — „ L o w " . Jest w t y m g ł ę b o k a m ą d r o ś ć ,
zrozumienie, iż p r a w d z i w i e l w i majestat o s i ą g a się przez pokazanie
p a z u r ó w w o d p o w i e d n i m miejscu i czasio, a nio przez n a z b y t
c h ę t n e nurzanie ich wo k r w i . Z a ś lwie spojrzonio jest zimno
i t w a r d e , lecz nie spopiola go r o z p a l a j ą c a n a m i ę t n o ś ć , a n i m ą c i
szaloństwo

fanatyzmu.

n a j m n i e j jej j u d o o - c h r z o ś c i j a ń s k a część) u m ó w i ł a się, b y za nor­
m a l n y i w ł a ś c i w y u w a ż a ć stan p o k o j u . W o j n a
m u s i w i ę c k i e d y ś , c h o ć b y i po stu

wypowiedziana

l a t a c h , ulec

zakońozoniu.

N i e s t e t y , nasza o p o w i o ś ć na t y m się nie k o ń c z y .
Po ś m i e r c i L u d w i k a V I I I L w a t r o n F r a n c j i o b j ą ł jego pier­

W t y m sonsie samo j u ż wypowiedzenie w o j n y jost wezwaniom

w o r o d n y syn

do r o z e j m u , c z y l i —- o d w r a c a j ą c s ł y n n e powiedzenio Clausewitza

w y r u s z a j ą z n ó w na poludnio. P o d ich o s ł o n ą o d b y w a się w upo­



jest

korzonej Tuluzio synod p o ś w i ę c o n y zwalczaniu k a t a r s k i o j herezji.

1226 staje się

ani o d w o ł a n i a . Uchwalone s t a t u t y p r z e w i d u j ą k a r a n i e niewiernych

nieuniknionym

przodłużoniem

wojny

wypowiedzianoj

dyplomacja.
Teraz dopiero przebieg dziwnej w o j n y r o k u
dla nas

L u d w i k I X Święty. W k r ó t c e wojska

francuskio

T y m razom nio m a wypowiodzenia w o j n y , nio m a p e r t r a k t a c j i ,

z r o z u m i a ł y . K r ó l , wezwawszy swych k m ą b n y c h wasali

z p o ł u d n i a do r o z m ó w (wypowiedzenie w o j n y w P a r y ż u ) , rusza pod

ś m i e r c i ą , pozbawienie mienia u k r y w a j ą c y c h
najsurowszymi

represjami

A w i n i o n , gdzio w b r e w w o l i m i e s z k a ń c ó w g r o d u , k t ó r z y —• j a k

d o n o s i c i e ł s t w a . W k r ó t c e (maj

podajo Nicolas do B r a y — od pierwszych c h w i l p r o p o n o w a l i

tury,

przeprowadza

otwarcie b r a m , dokonuje domonstracji m i l i t a r n e j

teraz

„propagatorami

mającej

wy­

się

wszystkim,

horetyków,

którzy

grożą

odmawialiby

1252) zalegalizowane z o s t a j ą t o r ­

zorganizowaną

grzesznej m i ł o ś c i "

obławę

na

trubadurów.

zwanych
Liczba

167

historyka

browohiio o p u ś c i ć ) . K r ó l o w i o — L w y nio w i d z ą p o w o d ó w , b y

a l b i g e n s ó w — Napoleona P e y r a t — nawet m i l i o n a . Ś l e p y t e r r o r

z d o b y w a ć miasta, k t ó r o i t a k się p o d d a d z ą ; z a b i j a ć l u d z i , z k t ó r y c h

rodzi rozpaczliwy o p ó r , t e n z n ó w staje się pretekstom do spo­

m o ż n a u c z y n i ć p o d d a n y c h ; p a l i ć na stosie k o b i e t y , k t ó r e m o ż n a

tęgowania

z g w a ł c i ć l u b i n n y m na to p o z w o l i ć ; r u j n o w a ć budowlo, n a d a j ą c o

z a b i t y c h sięga sotek

tysięcy, a p o d ł u g zaslużonogo

okrucieństw.

16 marca

1244

w

ręco

królowskich

h u f c ó w dostajo się ś w i ę t y zamok k a t a r ó w M o n t s ó g u r . O d d a j m y

się do w y k o r z y s t a n i a . N a t o m i a s t

glos H o r b o r t o w i :

„ U p o d n ó ż a g ó r y na miejscu, k t ó r e nazywa

o d s y ł a do ideologii, do o k r e ś l o n e g o p o r z ą d k u m i t y c z n e g o . O zie­

samo j u ż p o j ę c i e

świętości

się d z i ś Cramatchs (od los c r ś m a t s — spaleni), ż o ł n i e r z e w z n o s z ą

m i ę , p o d d a n y c h , bogactwa, k o b i e t y m o ż n a się t a r g o w a ć , m o ż n a

p o t ę ż n y stos. O tej porze r o k u suchego drzewa jest m a ł o , więc

d o k o n y w a ć m a c h l o j e k l u b k o m p r o m i s ó w . M i t jest l u b go n i e m a .

zamiast rusztowania, przetykanego

M i t — j a k p o u c z a j ą m i s l r z o w i o ze s z k o ł y T a r t u — jest t e k s t e m

g a ł ę ź m i i p a l i , do k t ó r y c h
ota­

i j a k o t a k i pozostaje niepodzielny i j e d y n i o p r a w d z i w y . Gdzie­

c z a j ą c ą s p o r ę w a r s t w ę chrustu. D o tej m a k a b r y c z n e j

zagrody

k o l w i e k więc lejo się k r e w n i e w i n n y c h i nie s t a w i a j ą c y c h o p o r u ,

wpędzają

dwustu

przywiązani bywali skazańcy, budują
zakutych

albigensów.

zwycięzcy palisadę

Źródła

podają

cyfrę

gdzie p ł o n ą m ę c z e ń s k i e stosy, szukajcie m i t u . Szukajcie „ ś w i ę t y c h

o s ó b — kobiet i m ę ż c z y z n . P a l i s a d ę podpala się z czterech s t r o n .

spraw",

R a n n y c h i chorych wrzuca się do ś r o d k a . Ż a r jest t a k w i e l k i , żo

o j c ó w " . R o l a n d Barthos w a m się k ł a n i a .

ś w i a d k o w i e m u s z ą odejść" o d stosu. Ś p i e w y d u c h o w n y c h i k r z y k i
umierających

mieszają

się zo s o b ą .

(...) Ciężki, m d l ą c y

schodzi na d o l i n y i rozwiewa się po h i s t o r i i . "
Antropolog zadumany
pragmatyczna.

4

i świętego.

słusznego

światopoglądu",

„wiary

waszych

K o l u m n y a k t u a l n o ś c i w gazetach s ą w y s t a r c z a j ą c y m

argu­

m e n t o m dla otnologa, b y nie m u s i a ł t ł u m a c z y ć , że etnologia nio
jest a r e h o o l o g i ą k u l t u r y i że j e j o b i e k t nio zanika nawet w Mac

n a d k a r t a m i h i s t o r i i nie jest

czony t y m p o r ó w n a n i e m d z i a ł a ń Lwa

dym

„jedynie

zasko­

Natura

L o u h a n o w s k i c h elektronicznych wioskach. Z s y m p a t i ą i w z r u ­

jest

szeniem czyta t e ż etnolog dzieła swych wiołkich p o p r z e d n i k ó w ,

L e w , j a k o zwiorzę, zabija w i ę c , a b y się n a j o ś ć ,

k t ó r z y — j a k B r o n i s ł a w M a l i n o w s k i — w i e r z y l i w racjonalny

r o z s z e r z y ć swojo t e r y t o r i u m łowieckie ( k t ó r e o d d a ć m u m o ż n a

pragmatyzm

bez w a l k i ) , o d e b r a ć s a m i c ę ( k t ó r ą t a k ż e m o ż n a dla niogo do-

ś w i ę t y c h nadal r o ś n i e , l w y s ą z a ś g a t u n k i o m na wymarc i u .

kultury,

l w a nosili w herbie. Niestety

pogłowie

P R Z Y P I S Y
1

„ t a k zwanego", g d y ż chodzi w r z e c z y w i s t o ś c i o p r z y w i l e j
n a d a j ą c y w i o l k i m m i s t r z o m Z a k o n u na torenie Prus u p r a w n i e n i a
k s i ą ż ą t Rzeszy, n a d a n y przez F r y d e r y k a I I bez w o l i i wiodzy
K o n r a d a Mazowieckiego.

1

2

L . K o ł a k o w s k i , La ctef des ciea.v, Paris 1986, p . 97

3

Z . H o r b e r t , Barbarzyńco

4

t a m ż e , s.

244—245

w ogrodzie, Warszawa 1973, s. 216

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.