7df16f7612ae8c42cf7b6a3b5448085b.pdf
Media
Part of Podróże, miejsca mityczne, przedmioty / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1998 t.52 z.3-4
- extracted text
-
Podróże, miejsca mityczne, przedmioty
(Wprowadzenie do numeru)
Zbigniew Benedyktowicz
literaturą, fragmentami powieści (Francois Augieras - Podróż na
Podróże - miejsca mityczne - rzeczy - to trzy tematy, trzy głów
górą Atos, Michał Aj vaz, Sklep na ulicy Maisla - i już choćby w tych
ne wątki tego numeru. Poprzedza je odrębny rozdział pos'wiecony
dwu przykładach widać jak splatają się trzy nasze główne wątki, jak
twórczości Jacka Malczewskiego. Ale i w wypowiedziach wywoła
trudno byłoby je od siebie oddzielić, jak tworzą jedność, bo jest
nych ukazaniem się książki Teresy Grzybkowskiej Świat obrazów
w nich i podróż, i miejsce mityczne i rzeczy, jak owe dziwne
Jacka Malczewskiego, którymi rozpoczynamy ten numer odnaleźć
przedmioty u Ajvaza: Potrzebuję czegoś, co byłoby na zewnątrz
możemy obecność tych trzech głównych tematów, motywów, wąt
lśniąco łuskowate, przynajmniej we czwartek albo w piątek, i chciał
ków, wokół których rozrastał się zbiór zebranych tu tekstów. Odna
bym, żeby wewnątrz chrzęściły małe, metalowe graniastosłupy, ale
leźć możemy miejsca wspólne. Ze wszystkich tu zgromadzonych te
nie za bardzo gotyckie.). Eseje antropologiczne przełożyliśmy im
kstów, autonomicznych przecież i mających swój własny przedmiot,
presjami i esejami o literaturze (Jan Gondowicz: o mapach,
powstała tkanina złożona. Pisane od siebie niezależnie, wchodzą tu
podróżach, ludziach drogi - Kartografia a niektórzy pisarze; Marek
z sobą w dialog czy wręcz polilog, łączą się wieloma wewnętrzny
Oziewicz, Co można znaleźć w szafie - o światach równoległych
mi, nieraz zaskakującymi, tajemniczymi połączeniami, przez które
w Kronikach narnijskich CS. Lewisa), fragmentami i zapisami
przechodzić możemy od jednych do drugich. Czy można kusić się
z dziennika (Krystian Lupa, Miejsca i podróże mityczne - o podróży
wobec tak złożonej materii o jakiś' wyraźniejszy podział - te są
do
dawnej szkoły, o Stalkerze), wspomnieniem o przedziwnej, prze
0 podróżach, te zaś o miejscach mitycznych, tamte znów o rzeczach
rażającej rzeczy z dzieciństwa - (Krzysztof Lipka, Szrukoj).
- budować jakiś rodzaj przewodnika, tworzyć mapę, wysnuwać
z nich i dawać do ręki Czytelnika nić przewodnią, by mógł śmiało
Czyi można się dziwić, że antropologia nie po raz pierwszy,
1 z ochotą wkroczyć w ten swoisty labirynt? Gdzie miałyby - owa
a ostatnio wręcz coraz częściej zerka w stronę literatury, wprowa
nić, mapa, przewodnik - swój początek? Można i trzeba by nań
dzając w swój obręb różne jej gatunki? Dwa lata studiowania archeo
wskazać, odsyłając Czytelników do poprzedniego numeru (to zna
logii, poznawania precyzyjnych i skomplikowanych systematyk
czy ściślej: do zeszytu sprzed dwu poprzednich numerów): do nu
i typologii lateńskich, rzymskich, celtyckich fibul, zakończone peł
meru poświęconego antropologicznemu postrzeganiu świata („Kon
nym surowych wymagań egzaminem nie pozostawiło we mnie naj
teksty" nr 3-4/1997), bo tam właśnie wyłania się ów motyw podróży
mniejszego śladu w pamięci, a co tu dopiero mówić o emocji. Wszy
za sprawą przywołanego Levi - Strauss'a, rozstrząsającego tak klu
stko to było niczym w porównaniu z opisem, na który natrafiłem,
czowy i bolesny dla antropologicznej roboty problem: „W jakich
który dopadł mnie znacznie później, kiedy zdążyłem już o wszyst
czasach byłoby najlepiej podróżować?" - Pragnąłbym żyć w epoce kim zapomnieć, opisem, w którym rzecz rozbłysła, nabrała czaru,
prawdziwych podróży - a także bolesny problemat opisywania świa
znaczenia, wagi, sensu. Ten blask rzeczy zawdzięczam Heinrichowi
ta i rzeczy, problemat rzeczy, rzeczy, które znikają z naszego (współ
Bóllowi, który nie pozbawijąc jej swoistego surowego uroku, zaraz
czesnego) świata, owe wątki właśnie tam zaczynają się pojawiać
na pierwszych stronach swego Dziennika Irlandzkiego, notatnika
(por. Widzieć więcej. Antropologia wizualna i wizualność w antropoz podróży do Irlandii, poświęcając jej cały rozdział potrafił przy po
logii. /Wprowadzenie do numeru/, tamże).
mocy tej fibuli: a g r a f k i (bo o niej tu cały czas mowa) spiąć ze
sobą - przechodząc przez dzieje i historię, i pokazując jej miejsce
Ale można by i zacząć od końca - od jakiegoś czasu, na ostatnich
w kulturze - odległą starożytność ze współczesnością. Literatura
stronach każdego zeszytu, a zwłaszcza w „tematycznych numerach"
i „literatura przedmiotu". Jakże wiele może od nich zależeć. Czyż
jak ten, zamieszczamy informację, jak dany temat pojawiał się już na
rzecz nie ma się podobnie w przypadku naszych, etnograficznych
tych łamach w poprzednich numerach. Czytelnik może sobie wyo
systematyk i typologii? Naszego stosunku, sposobu podejścia do
brazić (tak jak my, w gruncie rzeczy, nie zdawaliśmy sobie zrazu z te
rzeczy, jej postrzegania i opisywania? Czy nie ulegamy zbytnio na
go sprawy), jakże trudne może być to zadanie w tym przypadku. szym „dyscyplinarnym" przyzwyczajeniom, schematom? Jak oddać
„Podróże - miejsca mityczne - przedmioty". - Jesteśmy przecież za
rzecz żywą? Jak docierać do jej istoty i sedna?
ich sprawą w samym centrum antropologii kultury. To z nich się ona
cała „składa". Można sobie wyobrażać, ileż stron musiałby zająć ta
Już zaledwie ta wstępna próba opisu i zarysowania struktury te
ki zestaw: „w poprzednich numerach". I jakże długa musiałaby być
go numeru pokazuje, jak trudna to sprawa. Wyprowadziła nas, znio
to lista - Krainy, góry, jeziora, morze, rzeki, las, drzewa, budowle, da
sła w jedną tylko z splątanych tu i ściśle splecionych ze sobą uliczek
chy, miasta, progi, gościńce, ludzie wędrowni, wozy, sanie, buty, na
- w kierunku rzeczy. Dlatego nie mam innej rady, a wręcz zachęcał
rzędzia, zabawki, pieczęcie, pierścienie, ozdoby, amulety, kościane
bym gorąco Czytelników do takiego eksperymentu, by czytali zgro
grzebienie, fibule, hubki, ubrania, stroje, kufry, skrzynie, szafy, szu
madzone tu teksty, jak to się mówi za koleją rzeczy, czy też według
flady, krzesła, łoża, kanapy, fotele, klamki, hamaki, stoły, zdjęcia, fo
spisu rzeczy, tak jak zostały ułożone: podług spisu treści. Wracajmy
tografie, dzienniki, nóż do papieru, kartki z podróży, pamiątki, po
więc do początku.
cztówki... Listę tę moglibyśmy przedłużać w nieskończoność, wpisu
Zacznijmy od podróży. Pojawia się ona już w bloku tekstów
jąc coraz to bardziej wyszukane i wyspecjalizowane przedmioty,
o Malczewskim. Obok „miejsca mitycznego", związanego z dzieciń
o których może nie wiedzieliśmy dotąd, nie przypuszczaliśmy nawet,
stwem artysty - stawu w Wielgiem (Maria Janion, Staw w Wielgiem,
że takie istnieją. Taką listą moglibyśmy przebić długość słynnej wy
czyli pomiędzy śmiechem a śmiercią). - Oto lęk przed podróżą i nie
liczeniowej, etnologicznej definicji kultury Tylora.
chęć Malczewskiego do podróży, by nie ulec formom i wpływom
światowego, zachodniego malarstwa, by nie oderwać się od czystych
- „Podróże - miejsca mityczne - przedmioty", zwłaszcza
źródeł, które jedynie zapewnić mogą realizację powziętego twórcze
przedmioty i rzeczy. - sprawiają, że znaleźliśmy się w samym sercu
go programu: „..chcę malować świat żyjący, a on nie malowany kultury. Tymczasem żeby rzecz jeszcze bardziej skomplikować,
rzeczywistość, prawdę" (por. Witold Dobrowolski, Mitologia Malteksty bardziej czy mniej naukowe i antropologiczne przełożyliśmy
3
o zwierciadle (Leonida Stołowicza), rentgenie, chirurgii i mikrosko
czewskiego). I jakże inny stosunek do podróży, rozpoznanie jej wagi
i znaczenia dla własnej tworczos'ci, u Ibsena: ,Mogę powiedzieć z do pie (Jurija Cywjana), gdzie nawet zwierciadło i jego potencje znacze
świadczenia: wiem, jaka możliwość rozwoju znajduje się w podróży ".niowe w sztuce rozpatrywane są w perspektywie, jaki dawać im mo
że kontekst nowych środków wyrazu - fotografii, filmu, telewizji.
Podróż jako punkt zwrotny i moment przełomu: podróżowałem
przez Niemcy, Austrię i przekroczyłem Alpy 9 maja (...) nagle znaleDalej mamy ciało, jako przedmiot fotografii (Andrzej Pilichowski
źliśmy się w Mira Mare, gdzie piękno Południa, cudownie jasne świaRagno, O fotografiach Mapplethorpa), radiografii i jej magii, a tak
tło, świecące jak biały marmur, objawiło mi się nagle i wpłynęło na że jako przedmiot ćwiczeń kulturystycznych (Tomasz Rakowski).
całą moją późniejszą twórczość." (Lech Sokół, Henrik Ibsen - mit
Dochodzi tu lista najnowszych, najbardziej współczesnych
osobisty). Po Rzymie Ibsena, idąc dalej za autorami i bohaterami ko
przedmiotów - ktoś powiedziałby: gadżetów - rzeczy i zjawisk, które
lejnych tekstów odwiedzimy Toskanię, Sycylię, poznając miejsca mi
autorzy tekstów im poświęconych, starają się uchwycić i opisać nie
tyczne Syrakuz: „miasta Wielkich Kobiet" - (Aretuzy, Artemidy, Św.
jako in statu nascendi, tak jak się one pojawiają, które znaczą i ważą
Łucji), za rysunkami ze szkicownika Jana Potockiego podążymy do
tak bardzo wiele w obrazie i ikonosferze naszej współczesnej kultu
Maroka, a za współczesnym zapisem do legendarnego miasta Kano
ry. Znajdziemy tu więc: Komputer i Internet (Magdalena Radkowska,
w Afryce. Potem odwiedzimy Wiedeń i Lizbonę, by przez wspomnia
...projektnetnologii), „Walkmen" (Krzysztof Cibor), gitarę elektrycz
ne już fragmenty i wątki literackie przejść do podróży po Polsce
ną (Tomoho Umeda) Rower, narty, buty (Wiesław Szpilka), a nawet
(Grzegorz Graff - Cuda Polski...). Jakże jednak mylącym czy niepeł
spokrewnionego z ogrodowym krasnalem i piramidą zwierząt „ogro
nym byłby taki przewodnik po podróżniczej części tego numeru, gdy
dowego konia arabskiego" - rzeczy które wiążą się jak najściślej
by nie opatrzyć go konieczną w tym miejscu uwagą, że nie tyle
z „podróżowaniem", ze współczesnym doświadczeniem „podróży".
podróże są tutaj głównym bohaterem ile m i t. Mit narodowy i mit
Charakterystyczne i znamienne, że w opisie i interpretacji tych
indywidualny artysty, patologia mitu (Teresa Grzybkowska, Jacka
„najnowszych" rzeczy: komputera, internetu, supermarketu i in.
Malczewskiego „Finis Poloniae, „Rewolucja 1905" czy wyznanie mi
sprzymierzeńcami okazują się być ...proza Brunona Schulza i poezja
łosne), antyczne, greckie, wątki mitu „oswojone" i przetworzone
Leśmiana (Por. Magdalena Radkowska, Przedmiot, podróż..., Maciej
w indywidualnym dziele artysty (Zygmunt Kubiak Hellenizm Jacka J. Dudziak, Mikro-makromarket...,Tomasz Rakowski, Trzy miesią
Malczewskiego; Witold Dobrowolski, Mitologia Malczewskiego). ce...). Jakby na potwierdzenie słów autora Sanatorium pod klepsydrą,
Bohaterami są tu uważane za lokalne, słowiańskie, a w istocie grec
że „życie nieustannie głosowane jest przy pomocy mitu i poezji."
ko-rzymskie, źródła folkloru; Leśmianowska zasada „jedności świa
I nie dla zachowania równowagi wobec tych „najnowszych" rze
ta i zas'wiata", jaka jest obecna w micie, oraz twórczość polegająca na
czy i zjawisk (w tym dla New Age'owskich podróży i turystycznego
„roztajemniczaniu własnego bytu za pomocą przeniesienia go w kra
poruszania się po rzeczywistości współczesnej kultury z bedekerami
inę mityczną, baśniową", w świetle których interpretowana jest, przy
Baumana i Baudrillarda w ręku) - przywołujemy tu dwa wiersze
jęta przez artystę strategia, prowadząca nie tylko do zmieszania „fan
zmarłego w tym roku Zbigniewa Herberta, który na innym miejscu
tastyki" i „realizmu", ale i do zajmowania ustawicznie ironicznej po
tak pisał:
stawy („transcendentalna bufoneria"), która pozwala osiągnąć abso
„co dzień odnawiam spojrzenie
lutną wolność tworzenia. (Maria Janion, Staw w Wielgiem czyli po
co dzień narasta mój dotyk
między śmiechem a śmiercią). Bohaterami są tu: mit osobisty, mit Ita
łaskotany bliskością tylu rzeczy"
lii, mit Toskanii widzianej oczami trzech różnych podróżników: Mu(Trzy wiersze z pamięci, Warszawa 1973 s.10)
ratowa, Lawrence'a, Camusa (Dariusz Czaja, Toskania. Trzy podró
Czynimy to w przekonaniu, że w obu przytoczonych wierszach
że; Lech Sokół, Henrik Ibsen - Mit osobisty), zarysowany w tych tego Mistrza trudnej ironii dochodzi najpełniej do głosu obecność
dwu ostatnich tekstach mit Północy i mit Południa (tamże), zmitoloowej cechy poezji, o której mówił Arystoteles (i od tłumaczenia
gizowana na użytek turystów wersja Wiednia (Jarosław - jot Drużycktórego to fragmentu rozpoczyna tu swój esej Zygmunt Kubiak ki, Miasto, jego osobliwości i ich zbieracze), filmowy mit miasta Wi- por. - Zygmunt Kubiak, Hellenizm...) - „Poezja więc jest czymś bar
ma Wendersa (Sławomir Sikora, W Lizbonie jak na wsi). Jednym sło dziejfilozoficznymi bardziej serio [wyższym, głębszym, bardziej rze
wem bohaterem głównym jest tu: m i t i geografia m i t y c z czywistym] niż historia , bo raczej przedstawia to co ogólne, a ta
n a. Owe niezwykłe doświadczenie podróży, w którym niezwykłość
druga, co poszczególne."
- i na tym to polega - dochodzi do głosu w zwykłym doświadczeniu
Znacząca obecność i ilość odwołań w zgromadzonych tu te
podróżowania: kstach do Schulza, Leśmiana, znacząca obecność prozy Schulza, po
„Czy może mi Pan powiedzieć, jak się idzie do źródeł Aretuzy"
ezji Leśmiana, Baczyńskiego, Herberta pozwala myśleć już nie tyl
- zapytałem właściciela małego baru, gdzie się posilałem bułką z se
ko o projekcie „literackiej" ale i „poetyckiej etnologii", w której
rem i kawą, a pytając miałem dziwne uczucie jakiejś osobliwej
właściwą, ostateczną miarą rzeczy jest poezja.
nadrealności. O źródle Aretuzy ciągle czytam w hellenistycznych
Pora więc już na koniec tylko przywołać raz już kiedyś potrąco
i łacińskich poematach. Ale żeby można było do niego dojść zwykłą
ną strunę* ulicą: I jeszcze o to pytać przy bułce z serem i kawie? - 'Ależ jest
Ów fragment z IX Elegii Duinejskiej Rainera Marii Rilkego:
pan przy źródle Aretuzy, ono jest przed moim barem.' - I z miesza
niną dumy i rozbawienia ciągnie mnie za rękę. Obmurowano je ka
Przecież wędrowiec ze stoku góry znosi w dolinę
mieniami i biegnącą dokoła balustradą, o którą można się oprzeć
nie garść ziemi, niewysłowionej dla wszystkich, lecz tylko
i patrzeć w dół, jak ono ciągle pulsuje i płynie." (Zygmunt Kubiak,
jedno zdobyte słowo, czyste, żółtą i błękitną gencjanę
Jak w zwierciadle, Warszawa 1985 s. 36)
Jesteśmy tu może tylko po to, by powiedzieć: dom,
most, studnia, brama, owocowe drzewo, okno Jeśli zaś idzie o rzeczy, to tak się złożyło w tym numerze, że nie
najwyżej: kolumna, wieża... Ale powiedzieć, zrozum,
licząc rzeczy starychf?) i dostojnych(?), jak ów kieliszek szampana
o, powiedzieć tak, jak nawet samym rzeczom
w ręku filozofa, objaśniającego czym jest fenomenologia i nie licząc
nie marzyło się nigdy. (...)
kija mistrza, podróżnego kostura mędrca, laski filozofa (Stanisław
Cichowicz, Problemat Sartre 'a; Koan Zenona) oraz monet, krążków
zakupionych na ułan-batorskim bazarze (Jerzy Sławomir Wasilewski,
Tajna historia przedmiotów) przeważają tu zdecydowanie rzeczy no
* (por. Zbigniew Benedyktowicz, O niektórych zastosowaniach me
we. Tę sekwencję rzeczy otwiera cykl tekstów rosyjskich semioty
tody fenomenologicznej w studiach nad religią symbolem i kulturą w:
ków (obok ogólnego, teoretycznego i syntetyzującego artykułu Al
„Etnografia Polska" t. X X I V z. 2, 1980, s. 9-47; IX Elegia Rainera Ma
berta Bajburina, Semiotyczne aspekty funkcjonowania rzeczy), teksty rii Rilkego w tłumaczeniu Mieczysława Jastruna)
4
