d1a183bf782b6a03a2db327a4c162f08.pdf

Media

Part of Recenzje i sprawozdania / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1954 t.8 z.2

extracted text
B I E L I C E R W. N . : N A R O D N A J A ODIEŻDA U D M U R T O W , M A T I E R I A Ł Y К E T N O G E N E Z U
( A K . N . ZSRR. T r u d y I n s t i t u t e E t n o g r a f i i i m . E. Mikłucho-Makłaja, Nowaja Serija, t o m X ) ,
s. 142, 76 r y s .

w t y m 10 t a b l . k o l o r , n a k r e d z i e , 1 m a p a

W pracy tej autorka systematyzuje i omawia m a ­
teriały, odnoszące się d o u b i o r u U d m u r t ó w ( W o t i a k ó w ) , ogłoszone d r u k i e m , znajdujące się w m u z e a c h
i z g r o m a d z o n e osobiście p o d c z a s e k s p e d y c j i e t n o g r a ­
f i c z n y c h w 1930, 1931 i 1938 r .
S t a r a się o n a w y k a z a ć p o c h o d z e n i e poszczególnych
f o r m u b i o r u l u d o w e g o , i c h ewolucję oraz odbicie w
n i c h stosunków r o d z i n n o - p r a w n y c h i różnic społecz¬
n y c h . R ó w n o c z e ś n i e a u t o r k a p o r u s z a z a g a d n i e n i e zna­
czenia u b i o r u j a k o w y t w o r u a r t y s t y c z n e j twórczości
ludowej U d m u r t ó w .
P r a c a z a w i e r a o p i s y t e c h n i k i w y k o n a n i a ubiorów,
f o r m y k r o j u o r a z z m i e r z a d o określenia środowiska
i czasu w y s t ę p o w a n i a poszczególnych części u b r a n i a .
Autorka traktuje
ubiór j a k o d o k u m e n t h i s t o r y c z n y ,
który c h a r a k t e r y z u j e etniczną swoistość l u d u ,
jego
kulturę o r a z w y k a z u j e z w i ą z k i z l u d a m i sąsiednimi
U d m u r t o w i e , d a w n i e j z w a n i W o t i a k a m i , należą dó
północno-wschodnich F i n ó w i liczą o k . 600.000 l u d z i
T w o r z ą r e p u b l i k ę autonomiczną o obszarze 32 t y s . k m
ze stolicą I ż e w s k i e m . T r u d n i ą się uprawą r o l i . W z a ­
r a n i u s w e j ł r s t o r i i z n a j d o w a l i się U d m u r t o w i e p o d
s i l n y m w p ł y w e m d a w n y c h Czuwaszów c z y l i Bułgarów
nadwołżańskich a następnie p o d p a n o w a n i e m T a t a ­
rów o c z y m w s p o m i n a m i c h podania l u d o w e Po p o ­
konaniu
starów
Moskwa
zwolnła
Udmurtów
w 1587 r o d nłaTen-a i m
to ny
dS U d m ^ t ó w
Г
leża także t z w B e s e r m e n o w i e S t a n o w i o T z u L u r
IfzowanyszczeptatarTk"
^
" W . N . B i e l i c e r podzieliła s w o j ą pracę n a 10 r o z d z i a ­
łów: 1 — źródła; 2 — t e c h n i k a w y t w a r z a n i a m a t e ­
riałów, a w i ę c przędzenie i t k a n i e , o b r ó b k a skóry,
p r o d u k c j a wojłoku wyrób o b u w i a z łyka; 3 odzież
kobieca; 4 - u b i o r y głowy; 5 - obuwie; 6 ozdoby:
7 - zespoły u b r a n i o w e w s t r o j u k o b i e c y m ; 8 - odzież
męska- 9 - odzież B e s e r n i e n ó w ; 10 - o r n a m e n t t k a n y
i w y s z y w a n y ; w r e s z c i e zakończenie i słownik termi¬
nów w j ę z y k u u d m u r c k i m , u ż y w a n y c h w p r a c y .
:

b

t

a

n

o

w

o

m

z

u

d

m

u

r

W p i e r w s z y m rozdziale ' a u t o r k a podaje k r y t y c z n y
przegląd p r a c e t n o g r a f i c z n y c h , dotyczących U d m u r ­
tów, z k t ó r y c h n a j d a w n i e j s z e odnoszą się d o X V I I I w .
o r a z p r a c p a l e o e t n o e r a f i c z n y c h , w y c h o d z ą c z założe­
n i a , że z a g a d n i e n i a e t n o g r a f i i U d m u r t ó w są h i s t o r y c z ­
nie z w ' a z a n e ze s t a r o ż y t n y m i k u l t u r a m i d o r z e c z a K a ­
my
a w ' ę c ananińską pianoborską
czepecką
oraz
z kulturą' B u ł g a r ó w nadwołżańskich
Z a b y t k i k u l t u r y ananińskiej w y s t ę p u j ą c e w p a s i e
l a s o s t e p u , sięgają p i e r w s z e g o tysiąclecia p r z e d n . e.
B y ł y o n e ściśle z w i ą z a n e z p o ł u d n i o w y m i i z a c h o d n i o s y b e r y j s k i m i k u l t u r a m i t e j e p o k i o r a z z wcześniej­
s z y m i k u l t u r a m i e p o k i brązu.
W y n i k i w y k o p a l i s k w y k a z u j ą , że w epoce a n a n i ń ­
s k i e j , n a p o g r a n i c z u l a s u i s t e p u , przebiegał p r o c e s
m i e s z a n i a się typów
mongoloidalnych i europeidalnych.
Nadbrzeżna ludność K a m y w epoce ananińskiej n a ­
w i ą z y w a ł a s t o s u n k i ze s w y m i p o ł u d n i o w y m i sąsiadami
i wchodziła w szeroką orbitę w y m i a n y ze światem
scytyjskim.
N a p o d s t a w i e szczątków znalezionych t k a n i n oraz
płaskorzeźby n a k a m i e n n e j płycie g r o b o w e j z t e j e p o k i
p r z y p u s z c z a się, że istniały w ó w c z a s d w a t y p y o d z i e ż y :
lżejsza - z w ł ó k i e n roślinnych o r a z c i e p l e j s z a - w e ł ­
n i a n a i f u t r z a n a . O g ó l n y w y g l ą d t e i odzieży p r z y p o ­
m n ą krótką, ujętą p a s e m odzież t y p u s c y t y j s k i e g o
M a t e r i a ł y ' d o odzieży z e p o k i p i a n o b o r s k i e j ( I I I w .
p r z e d п. е. — V w . n . e.) są b a r d z o u b o g i e . P e w n e

2

M o s k w a 1951.

w y o b r a ż e n i e o u b i o r z e dają z n a l e z i o n e 3 f i g u r k i k o ­
biece. Zespół o d z i e ż o w y p r z y p o m i n a ubiór ludności z
e p o k i ananińskiej.
Następna e p o k a , od V do I X w . п. е., z p o w o d u b r a ­
k u o d p o w i e d n i c h badań a r c h e o l o g i c z n y c h , n i e w n o s i
żadnych n o w y c h d a n y c h do znajomości odzieży.
Z n a c z n i e l e p i e j p r z e d s t a w i a j ą się m a t e r i a ł y p o c h o ­
dzące z k u l t u r y c z e p i e c k i e j (od I X do X I V w . ) . A n a l i z a
t e g o materiału p o z w a l a w y j a ś n i ć w i e l e współczesnych
p r z e j a w ó w k u l t u r y U d m u r t ó w , a w szczególności do­
tyczących odzieży l u d o w e j
B a r d z o u b o g o przedstawiają się źródła a r c h e o l o g i c z ­
ne i piśmiennicze, dotyczące k u l t u r y u d m u r c k i e j z o¬
k r e s u od X V do X V I I w . Z w i e k u X V I I I pochodzą
l i c z n e w z m i a n k i o odzieży t e g o l u d u . Ź r ó d ł a l i t e r a c k i e
z X V I I I w . podają t y l k o p r z y g o d n e w y p o w i e d z i o s t r o ­
j u Udmurtów, n i e wystarczające d l a o d t w o r z e n i a i c h
pełnego zespołu o d z i e ż o w e g o . Z n a c z n i e b o g a t s z a j e s t
literatura etnograficzna o U d m u r t a c h z w i e k u X I X .
A u t o r k a s z c z e g ó ł o w o o m a w i a w s z y s t k i e dostępne j e j
źródła piśmiennicze, t a k w j ę z y k u r o s y j s k i m j a k i w
obcych — prace N . Bucha, N. Tilkego, J . M a n n i n e n a
i innych
D r u g i rozdział p r a c y , p o ś w i ę c o n y t e c h n i c e p r z y g o t o ­
w a n i a materiałów, z a w i e r a : 1 — szczegółowe o m ó w i e ­
nie p r z e b i e g u przędzenia i t k a n i a , opis u ż y w a n y c h n a ­
rzędzi i będących w użyciu t e c h n i k t k a c k i c h ; 2 — ob­
r ó b k ę skór, u ż y w a n y c h n a półszubki,
czapki,
pasy
i rękawice; 3 — produkcję wojłoku n a o b u w i e i c z a p k i ;
4 — w y r ó b o b u w i a z łyka, t z w . łapci.
O m ó w i e n i e odzieży k o b i e c e j w r o z d z i a l e t r z e c i m za­
c z y n a a u t o r k a od c h a r a k t e r y s t y k i m a t e r i a ł ó w w y k o p a ­
l i s k o w y c h , pochodzących z X — X I w . n . e. P r z e c h o ­
dząc do u b i o r ó w współczesnych w y o d r ę b n i a 3 t y p y
k o s z u l k o b i e c y c h , różniących się k r o j e m P o d a j e b a r ­
dzo szczegółowy o p i s i c h w y k o n a n i a i zasięgu i c h
użytkowania Załączony materiał i l u s t r a c y j n y « a d a
się z f o t o g r a f i i
oraz
Г rysunków k a ż d e f k o s z u h
P r z e d s t a w i o n e , z p r z o d u i z tyłu ( n a r y s u n k a c h °tZy
^znaczon^Tinia
orzarywana)
NastonTe
a u S
orzecho^
fei omóudone sa z a i S 1 n a n i S k i z a z w T c z a i b o eatoTdobione haftem W w i ^ T L
S
\
v
n o w ' a d V mało
n ^ k l n v w S p
o
a

IZnrlt

^innXŹZ

o £ v

^

Г p

ł ó c i e n n y

™rń*nji

^ . f
h

ę s c i

t ™
k o ,

ł

i e

f f
e

s t r o j u , a u t o r k a o p i s u j e odzież wełnianą, a w i ę c k a f ­
t a n sięgający d o k o l a n , n o s z o n y l a t e m i jesienią. D o
tej g r u p y należy tez k a m i z e l k a . K a m i z e l k a jest bez
rękawów. K r o j e m
u p o d o b n i a się d o k a f t a n a , sięga
rochę niżej b i o d e r l u b d o k o l a n . A u t o r k a p o r ó w n u j e
t e n ubiór z p o d o b n y m i u b i o r a m i i n n y c h l u d ó w . N a ¬
s ępnie o p s u j e sukmanę z s u k n a s a m o d z i a ł o w e g o . W
o k r e s i e z i m o w y m k o b i e t y zakładały n a s i e b i e p o k i l ­
k a t a k i c h s u k m a n . R z a d z i e j u ż y w a n e b y ł y s z u b y ze
skor b a r a n i c h .
W rozdziale c z w a r t y m z n a j d u j e m y opis l i c z n y c h o d ­
m i a n ubioru głowy kobiet.
W r o z d z i a l e p i ą t y m o m a w i a n e są płócienne p o ń c z o ­
c h y — okrętacze o r a z łapcie ł y k o w e , k t ó r e p r z y gos­
p o d a r c e k o ł c h o z o w e j zostały w zupełności zastąpione
przez o b u w i e skórzane.
W r o z d z i a l e szóstym, p o ś w i ę c o n y m o z d o b o m , a u t o r ­
k a sięga w s t e c z d o w . X . J e j z d a n i e m większość m e ­
t a l o w y c h ozdób U d m u r t ó w p r z y p o m i n a o z d o b y T a t a -

119

r ó w i B a s z k i r ó w o r a z w y k a z u j e z w i ą z k i ze W s c h o d e m ,
z A z j ą Średnią. O z d o b y t e b y ł y dziełem w y t w ó r c z o ś c i
l u d o w e j O b e c n i e o z d o b y n a b y w a n e są w m i e j s c o w y c h
sklepach.
Rozdział siódmy o m a w i a zespoły o d z i e ż o w e ( k o s t i u m nyje kompleksy) w stroju kobiet, typowe dla pewnych
o b s z a r ó w g e o g r a f i c z n y c h . A u t o r k a w y r ó ż n i a pięć t a ­
k i c h zespołów.
A n a l i z a b a d a n i a materiału p o z w a l a następnie s t w i e r ­
dzić w y s t ę p u j ą c e w n i e d a l e k i e j jeszcze przeszłości —
i s t n i e n i e o b r z ę d o w e g o k o b i e c e g o zespołu o d z i e ż o w e g o
udmurckiego, a mianowicie: modlitewnego,
pogrzebo­
wego i weselnego. Prócz tego w u b i o r a c h kobiecych
w y r a ź n i e zaznaczały się różnice g r u p w i e k u . B y ł y t o
u b i o r y — dziecięce, d z i e w c z y n e k , dziewcząt n a w y ­
d a n i u , m ł o d y c h mężatek, m ę ż a t e k ^ a t e k i s t a r u s z e k .
Ubiór k o b i e t w y r a ż a ł też równocześnie r o z w a r s t w i e n i e
społeczne w s i u d m u r c k ' e j Zaznaczało się t o w ubóst­
w i e m a t e r i a ł ó w i ozdób u b e d o t y w s i o w e j . N a s t ę p o ­
w a ł a z a m i a n a ozdób i m o n e t z m e t a l i s z l a c h e t n y c h —
b l a s z k a m i z o ł o w i u i t p U b o g a c z ó w n a t o m i a s t samo­
działy zostały w c z e ś n i e j z a s t a p ' o n e p r z e z s u k n a w y ­
r o b u f a b r y c z n e g o . P o z a t y m z a c h o w a l i o n i dłużej b a r ­
dzo d r o g i e p r z y b r a n i e g ł o w y .
Stopniowy
w z r o s t d o b r o b y t u ludności w o k r e s i e
w ł a d z y r a d z i e c k i e j w p ł y n ą ł n a t o , że k o b i e t a u d m u r c k a m a o b e c n i e możność k u p o w a n i a t k a n i n i ozdób w y ż ­
s z y c h g a t u n k ó w . T o t e ż d a w n y ubiór l u d o w y uległ
s z e r e g o m przeobrażeń, uproszczeń i udoskonaleń, b ę ­
dących w y r a z e m n o w e g o ż y w i o ł o w e g o r o z k w i t u socja­
l i s t y c z n e j twórczości l u d o w e j .
Rozdział ósmy poświęcony j e s t o p i s o w i odzieży m ę s ­
k i e j . U k ł a d t e g o rozdziału j e s t t a k i s a m , j a k i p r z y
o p s i e odzieży k o b i e c e j . A u t o r k a w y r ó ż n i a d w a t y p y
k o s z u l i . D o o p i s u d w ó c h t y p ó w s p o d n i męskich dołą­
czone są d w a r y s u n k i . R y s u n k i są m a ł o p r z e j r z y s t e ,
w i d o c z n i e a u t o r k a n i e opanowała t e j niezbędnej d l a
e t n o g r a f a umiejętności
N a przód k o s z u l i mężczyźni
nakładają p r z o d k i o z d o b n i e w y s z y w a n e . Z w i e r z c h n i m
o d z i e n i e m l e t n i m , z a k ł a d a n y m n a k o s z u l e , są chałaty
długie d o k o l a n . Cieplejszą odzież stanowią s u k m a n y
s u k i e n n e . Podczas z i m y n o s z o n e są f u t r z a n e półszubki,
k r y t e s u k n e m . O d początku X I X w . odzież męska za­
c z y n a ulegać w p ł y w o m m i a s t a , co w y r a ż a się w k r o j u
ubrań i d o b o r z e m a t e r i a ł ó w f a b r y c z n y c h .
Wśród
młodzieży
r o z p o w s z e c h n i o n e są
kamizele.
Ważną r o l ę w u b i o r z e p o s i a d a p a s r z e m i e n n y , l u b
t k a n y , własnego w y r o b u l u b fabrycznego. W jego f o r ­
m i e i m a t e r i a l e zaznacza się związek z g r u p a m i w i e k u .
Miał o n również znaczenie obrzędowe.
Dawny
ubiór g ł o w y s t a n o w i ł y c z a p k i s u k i e n n e .
O b e c n i e rozpowszechniły się c z a p k i t y p u m i e j s k i e g o ,
nabywane w sklepach. Nogi owijano onucami i po­
w s z e c h n i e n o s z o n o łapcie z łyka.
A u t o r k a r o z p a t r u j e ubiór męski n a t l e w a r u n k ó w
e k o n o m i c z n y c h i środowiska g e o g r a f i c z n e g o w y k a z u ­
jąc, j a k k s z t a ł t o w a ł się o n w ciągu w i e l u
wieków.
Występują w n i m e l e m e n t y związane z leśną kulturą
myśliwską i ze stepową kulturą hodowlaną, p o d o b n i e ,
j a k t o się p r z e j a w i a w u b i o r z e k o b i e t .

120

R ó w n o c z e ś n i e ze z r ó ż n i c o w a n i e m n a g r u p y w y t w ó r ­
cze, ubiór U d m u r t ó w w c z e ś n i e zaczął stawać się o z n a ­
ką odrębności p l e m i e n n e j . A u t o r k a a n a l i z u j e c z y n n i k i
w p ł y w a j ą c e n a w y o d r ę b n i e n i e się i z a c h o w a n e t e g o
u b i o r u . O b e c n i e męski ubiór U d m u r t ó w p r a w i e w z u ­
pełności zatracił s w o j ą odrębność narodową, został
zastąpiony p r z e z u b i o r y m i e j s k i e , t a k i e s a m e , j a k i e
noszą r o s y j s c y chłopi i r o b o t n i c y .
Rozdział d z i e w i ą t y p o ś w i ę c o n y został o p i s o w i o d z i e ­
ży B e s e r m e n ó w . U b i ó r B e s e r m e n ó w zbliżony j e s t d o
u b i o r u U d m u r t ó w . P e w n e różnice zaznaczają się w a r ­
chaicznych elementach u b i o r u głowy. Wykazują one
jakieś p r z e d t a t a r s k i e u w a r s t w i e n i a , sięgające jeszcze
e p o k i bułgarskiej.
:

W r o z d z i a l e dziesiątym r o z p a t r y w a n y j e s t o r n a m e n t
t k a n y i w y s z y w a n y n a ubiorze Udmurtów i Beserme­
nów. A u t o r k a szczegółowo o m a w i a o z d o b n e t e c h n i k i
t k a c k i e , g ł ó w n i e technikę .,braną" — i z a s t o s o w a n i e
j e j n a poszczególnych częściach u b i o r ó w .
W k i l k u wierszach w s p o m n i a n a jest technika tkania
d y w a n ó w , k t ó r e w y k o n u j ą u d m u r c k i e kołchoźnice.
A u t o r k a z a z n a c z a , że p r z e d R e w o l u c j ą s z t u k a l u d o w a
U d m u r t ó w ograniczała się g ł ó w n i e d o t k a c t w a w z o ­
r z y s t e g o i h a f c i a r s t w a , o b e c n i e a r t y s t y c z n a twórczość
U d m u r t ó w z n a j d u j e w y r a z w różnorodnych p r z e j a ­
wach sztuki.
W o s t a t n i m rozdziale a u t o r k a p o d s u m o w u j e w y n i k i
s w o j e i p r a c y . W y k a z u i e o n a , że w y r ó ż n i o n e p r z e z nią
c z t e r y k o m p l e k s y u b i o r u U d m u r t ó w mogą b y ć s p r o ­
w a d z o n e d o d w ó c h z a s a d n i c z y c h . Są t o : j e d e n — p ó ł ­
n o c n y , z w i ą z a n y z ludnością s t r e f y leśno-rolniczej, za­
mieszkującą d o r z e c z e C z e p c y i W i a t k i , d r u g i — p o ­
ł u d n i o w y ukształtował się n a obszarze p o g r a n i c z a lasos t e p u , g d z i e szczególnie w y r a ź n i e zaznaczył się w p ł y w
stepowych k u l t u r hodowlanych.
R o z d z i a ł t e n z a m y k a p r a c ę k r ó t k i m o p i s e m życia
i k u l t u r y m a t e r i a l n e j Udmurtów, i c h gospodarki, za­
jęć, mieszkań, jadła i n a p o j ó w .
A u t o r k a z e s t a w i a w y n i k i badań e t n o g r a f i c z n y c h z
badaniami archeologicznymi i antropologicznymi, sta­
rając się w y c i ą g n ą ć z t a k i e g o
zestawienia bardziej
ogólne w n i o s k i o e t n o g e n e z i e U d m u r t ó w . „ P o W i e l k i e j
R e w o l u c j i Październikowej w r a z z u t w o r z e n i e m U d ­
murckie j Autonomicznej
Radzieckiej
Socjalistycznej
Republiki,
naród
u d m u r c k i stał się r ó w n o p r a w n y m
członkiem w r o d z i n i e n a r o d ó w F e d e r a c j i
Rosyjskiej.
Uczestniczy o n a k t y w n i e w b u d o w n i c t w i e socjalistycz­
n y m całego w i e l o n a r o d o w o ś c i o w e g o p a ń s t w a / w n o s z ą c
swój wkład do k u l t u r y r a d z i e c k i e j . "
D o p r a c y dołączony został słownik u d m u r c k i c h w y ­
r a z ó w , s p o t y k a n y c h w tekście
W. N Bielicer
b a d a ubiór U d m u r t ó w w z w i ą z k u
z historycznym
procesem
kształtowania się n a r o d u
u d m u r c k i e g o . W t e n sposób ujęty strój l u d o w y zostaje
uwydatniony jako dokument Ivstoryczny i bardziej
z r o z u m i a ł y m i stają się p r z e j a w y twórczości l u d o w e j ,
sztuka i u p o d o b a n i a estetyczne Udmurtów.
Interesująca p r a c a W . N . B i e l i c e r j e s t c e n n y m p r z y ­
c z y n k i e m d o wyjaśnienia e t n o g e n e z y U d m u r t ó w .
E. Frankowski

I

R O M A N REINFUSS:

POLSKIE

DRUKI

L U D O W E N A PŁÓTNIE.
Państwowy
Warszawa

Instytut

Wydawniczy,

1953, s. 260, 16 tablic,

mapa.

Ryc. 1. Odbitka
z klocka
o wzorze
ciętym w
drewnie.
Muzeum
w Słupsku. Wzór ten służył do zdobienia
dołu
fartucha,
spódnicy
itp.
N i e z m i e r n i e c i e k a w a t a książka, która ukazała się
n i e d a w n o , o m a w i a zagadnienie dotychczas w P o l s c e
p r a w i e w c a l e l u b bardzo mało z n a n e .
T e c h n i k a druków n a t k a n i n a c h była szeroko r o z ­
p o w s z e c h n i o n a w świecie, sięgając w k r a j a c h W s c h o ­
du odległych l a t p r z e d naszą erą W k r a j a c h euro­
p e j s k i c h d r u k o w a n i e t k a n i n zjawiło się nieco później,
a od X V T I I s t u l e c i a z n a n e jest również w P o l s c e . Z d o ­
bienie płócien techniką d r u k u przeszło u n a s różne
k o l e i e Początkowo rozwiiało sie w małych w a r s z t a ­
t a c h potem w m a n u f a k t u r a c h aż w y p a r t e przez p r z e ­
mysł f a b r y c z n y do p r o w i n c j o n a l n y c h c i a s t e c z e k
i wsi
przez długie lata bo do okresu^tórwszei w o l n y Ś w i ­
towej służyło wyłącznie p o t r z e b o m T u d n o ś T i w ^ k i e j .
A u t o r dokonał żmudnej p r a c y . N a p o d s t a w i e dostęp­
nej m u l i t e r a t u r y i w o p a r c i u o własne b a d a n i a tere­
nowe zgromadził poważny materiał p o z n a w c z y , w y ­
pełniający w n a s z y m piśmiennictwie n a u k o w y m dot­
kliwą lukę. B a d a c z e s z t u k i l u d o w e j , a zwłaszcza h i ­
storii l u d o w e j odzieży, etnografowie i h i s t o r y c y sztuki,

-СЯК

w r e s z c i e p r o j e k t a n c i opracowujący n o w e w z o r y n a t k a ­
n i n y , znajdą w książce R e i n f u s s a cenną p o m o c w s w e j
pracy.
Z a g a d n i e n i e d r u k ó w n a płóinie zostało p r z e z R e i n ­
fussa o p r a c o w a n e w s z e c h s t r o n n i e . W sześciu r o z d z i a ­
łach książki a u t o r o p s u j e d z i e j e d r u k a r s t w a t e k s t y l ­
n e g o n a g r u n c i e e u r o p e j s k i m i w Polsce. P r z e p r o w a ­
dza drobiazgową analizę o r n a m e n t u i n a t y m m a t e r i a l e
c z y n i p r ó b ę c h a r a k t e r y s t y k i ręcznych d r u k ó w t e k s t y l ­
n y c h w Polsce, porównując j e z d r u k a m i l u d o w y m i
k r a j ó w sąsiednich R e i n f u s s posługuje się p r z y t y m
dużą ilością i l u s t r a c j i i r y s u n k ó w o r a z mapą, n a której
rozmieszcza u s t a l o n e p r z e z siebie miejscowości, gdzie
znajdowały się w a r s z t a t y d r u k a r s k i e t k a n i n .
P o n i e w a ż sprawą d r u k ó w n a płótnie osobiście ż y w o
się i n t e r e s u j ę , p r a g n ą ł b y m , poza p o d k r e ś l e n i e m n i e ­
z b i t e j wartości o m a w i a n e j p r a c y , p r z y t o c z y ć p e w n e
szczegóły, które uszły u w a g i a u t o r a , i uzupełnić j e ,
co — j a k m n i e m a m — p r z y c z y n i się d o g r u n t o w n i e j szego p o z n a n i a interesującego z a g a d n i e n i a .
P r z e d e w s z y s t k i m należałoby n a m a p ę wpisać d a l ­
sze c z t e r y ośrodki, g d z i e b y ł y w a r s z t a t y d r u k ó w , a
m i a n o w i c i e : K w i d z y n ( w o j . gdańskie), K l o n o w a ( p o w .
s i e r a d z k i ) , C h o d e c z ( p o w . w ł o c ł a w s k i ) i Leśnica ( p o w .
Strzelce Opolskie).
1

G d y b y a u t o r p r z y o p r a c o w y w a n i u książki m i a ł d o
d y s p o z y c j i materiał z t y c h w a r s z t a t ó w ( w s a m y m t y l ­
k o K w i d z y n i u m u z e u m p o s i a d a b l i s k o 80 k l o c k ó w cię­
t y c h w d r e w n i e , n i e licząc g r z e b y k o w y c h ) ,
mógłby
szerzej i głębiej oświetlić o m a w i a n e z a g a d n i e n i a
O t o k i l k a d a n y c h dotyczących w y m i e n i o n y c h p r z e z e
m n i e w a r s z t a t ó w . W 1925 r . d o książki i n w e n t a r z o w e j
m u z e u m w K w i d z y n i u w p i s a n o k l o c k i , które ofiaro­
wał r a d c a m i e j s k i W a g n e r , ówczesn y właściciel f i r m y
J . H . W a g n e r — F a r b i a r n i a , założonej w 1772 r o k u .
W z o r y znajdujących się t a m k l o c k ó w są oczywiście
w p r z e w a ż n e j ilości p o d o b n e d o o m a w i a n y c h p r z e z
R e i n f u s s a , n i e m n i e j są też i o r y g i n a l n e , k t ó r y c h w
książce b r a k .
Z n a n y b y ł również s z e r o k o w p o w i e c i e w ł o c ł a w s k i m
w Chodczu warsztat d r u k a r s k i farbiarza Andrzeja G i r a u d później należący d o F r y d e r y k a K o e h l e r a , oże­
nionego z wdową G i r a u d .
Farbiarnia i drukarnia
czynne
b y ł y w l a t a c h 1826—1860. D r u k o w a n o t a m
w z o r y n a płótnie p r z y n o s z o n y m p r z e z okoliczną l u d ­
ność j a k też f a r b o w a n o p r z ę d z ę W z o r y b y ł y p r z e ­
ważnie d w u k o l o r o w e .
Z materiałów
drukowanych
szyto f a r t u c h y , spódnice i k ? p y n a łóżka.
T r z e c i pominięty w książce w a r s z t a t ,
n a którego
ślad R e i n f u s s już p r a w i e trafiał, g d y w S i e r a d z u z a ­
sięgał i n f o r m a c j i o d r u k a c h n a płótnie u k u s t o s z a
m i e j s c o w e g o m u z e u m , z n a j d u j e się w S i e r a d z k i e m . B y -

Ryc.
nica

Z. Odbitka
z klocka
do drukowania
tkanin.
Leś­
(pow. Strzelce
Opolskie).
Ze zbiorów
Muzeum
w
Bytomiu.

P i o t r G r e n ' u k : D r u k i l u d o w e n a płótnie w połu­
dniowej
Lubelszczyźnie.
„Polska S z t u k a L u d o w a "
1949 n r 9 — 1 0 .
1

121

la n i m m i a n o w i c i e p r a c o w n i a d r u k a r z a T . W e j c h e r t a
w K l o n o w e j , k t ó r y działalność swoją p r z e j a w i a ł w p o ­
c z ą t k o w y m o k r e s i e r o z w o j u łódzkiego przemysłu w ł ó ­
kienniczego.
Dziesięć k l o c k ó w z t e g o w a r s z t a t u z n a j d u j e się w
M u z e u m K u l t u r L u d o w y c h w Młocinach.
W r e s z c i e n a ślad i s t n i e n i a w a r s z t a t u d r u k ó w n a
płótnie w L e ś n i c y naprowadzają nas z b i o r y k l o c k ó w
w m u z e u m w B y t o m i u , gdzie s a m y c h t y l k o klocków
ciętych w d r e w n i e j e s t 12, o w c a l e n i e b a n a l n y c h w z o ­
r a c h . N i e są t o zresztą w s z y s t k i e w a r s z t a t y , które
należałoby nanieść n a mapę. R o z w ó j badań w t e j d z i e ­
d z i n i e n a p e w n o z n a c z n i e ją zagęści
Poza t y m a u t o r n i e z b y t ściśle określa p o c h o d z e n i e
niektórych k l o c k ó w d r u k a r s k i c h , ograniczając się j e ­
d y n i e d o p o d a n i a miejscowości i m u z e u m , w k t ó ­
r y m znajdują s i ę z b i o r y ; w p r o w a d z a t o p e w n ą d e ­
zorientację u c z y t e l n i k a . B r a k w y j a ś n i e ń n p . o k l o c ­
k a c h z m u z e u m w Zamościu (s. 177, ISO, 181 i i n n e ) ,
które n i e m a l
wszystkie
( w l i c z b i e 32)
pochodzą
z warsztatu Chaima Flindera w Tarnogrodzie (pow.
biłgorajski). C z y t e l n i k n i e p o t r a f i
więc
ich
sobie
umiejscowić w t e r e n i e .
N a l e ż y r ó w n i e ż wyjaśnić p o c h o d z e n i e t y c h w z o r ó w
t k a n n które R e i n f u s s , opierając się n a
dokumentacji
Działu'Przemysłu Artystycznego M u z e u m Narodowego
w K r a k o w i e l o k u j e w e w s i „Modrzeniec", (na m a p i e
Modrzvniec''') w powiecie h r u b i e s z o w s k i m . M i e j s c o ­
wości o t a k ' e l n a z w ' e w p o w i e c i e h r u b i e s z o w s k i m n i e

N i e i s t n i e j e też . M o d r z e n i e c p o d Z a m o ś c i e m "
^47)
Jest n a t o m i a s t p o d H r u b i e s z o w e m wieś M o H r v n е - w e m i n i e M i r c z e , j a k t o zresztą p o t w i e r d z a
S n i k
GeWrafczny
Warszawa
1885. N i e m a też
„ C l
W e c i e
w s i o nazwie „Dobromieszyce"
Z 12fl D o d o r ' n o d m
88) Są n a t o m i a s t D o b r o m i e 7vre w S i e Moloduitvcze tSłowmk
Geograficzny.
Warszawa?881)
"
Są t o być m o ż e potknięcia d r o b n e i n i e o n i e m i
w t e j c h w i l i chodziło W a ż n i e j s z y m i w y d a j ą m i się
n a t o m i a s t te, k t ó r e sugerują, j a k o b y w t y c h w s i a c h
istniały k i e d y k o l w i e k w a r s z t a t y d r u k ó w n a płótnie.
J a k się orientuję, w c y t o w a n y c h miejscowościach n i e
było t e g o r o d z a j u w a r s z t a t ó w , a d r u k i , k t ó r e R e i n f u s s
o m a w i a w s w o j e j p r a c y , mogą być d w o j a k i e g o p o -

Уг.'.'М-.^-гЛ-у^

Z\ [i )z
:

:

< V . ' Y / "

0

^' '^ 'Ж'-Д .^4ч°

"( ()i I-

••~-;:.:fr.4>

Л-А

:

:

-

;

r/xi-VSYV

:

Ryc.
4. Odbitka
z klocka
do drukowania
tkanin z war­
sztatu
T. Wejcherta
w Klonowej
(pow. sieradzki).
Ze
zbiorów
Muzeum
Kultur
Ludowych
w
Młocinach.

a

М

О

Ю

С

Ш

У

1

c h o d z e n i a . J e d n e ( r y c . 149, 150 i 154, s. 177 i 180) w y ­
konane były w n i e d a l e k i m od Modryńca miasteczku
K r y l o w i e , w powiecie h r u b i e s z o w s k i m , względnie w
odleglejszym
Tarnogrodzie

( p o r ó w n a j r y c . 86,
s. 120, z r y s u n k i e m w m o j e j p r a c y , s. 283), zaś pozostałe
( r y c . 152 i 153, s. 179 i 180) w s a m y m H r u b i e s z o w i e .
T w i e r d z e n i e t o o p i e r a m n a spostrzeżeniu, że oby­
d w i e g r u p y w z o r ó w są zupełnie o d s i e b i e o d m i e n n e
i n i e są t y p o w e d l a j e d n e g o w a r s z t a t u . P i e r w s z e z g o ­
d n e są całkowicie z o p i s e m , j a k i R e i n f u s s p o d a j e , że
„ g w i a z d k i b a r d z o zbliżone d o p r z e d s t a w i o n y c h n a r y c .
149, t y l k o s t a r a n n i e j w y k o n a n e , o d b i j a n o r ó w n i e ż w
T a r n o g r o d z i e , k ą t y zaś, w z g l ę d n i e k ą t y z k r o p k a m i ,
znaleźć m o ż n a w ś r ó d w z o r ó w n a d e s k a c h z e b r a n y c h
w m u z e u m w Z a m o ś c i u " (s. 178). O p s t e n poszerzę
o d a n e , że p r a w i e i d e n t y c z n e „ k ą t y z k r o p k a m i " s t o ­
sował r ó w n i e ż w a r s z t a t d r u k a r s k i w K r y ł o w i e ( p a t r z
p r a c a m o j a s. 279). Charakteryzując zaś w z o r y d l a
całości t e r e n ó w L u b e l s z c z y z n y , R e i n f u s s s t w i e r d z a , że
„ u l u b i o n y m u k ł a d e m z d o b n i c z y m b y ł układ p a s o w y ,
składający się z s z e r e g u biegnących d o s i e b i e r ó w n o ­
legle l i n i i p r o s t y c h , z y g z a k o w a t y c h , ząbkowanych, f a ­
l i s t y c h l u b ze szlaków w p o s t a c i l i n i i p r o s t e j , p r z e k r e ­
ślonej
poprzecznie
p o w t a r z a j ą c y m i się e l e m e n t a m i
w kształcie c y f r y „ 8 " .
T a k i s t o t n i e było. D l a t e g o t o d r u g a g r u p a w z o r ó w
jest czymś zupełnie r ó ż n y m i n a t y m t e r e n i e całko­
wicie odrębnym m o t y w e m zdobniczym.
Najprawdo­
p o d o b n i e j m o g ł y o n e powstać w w a r s z t a c i e h r u b i e s z o w ­
s k i m , o k t ó r y m w s p o m i n a R e i n f u s s (na s 84—85), że
p r z y d r u k o w a n i u płócien n a odzież s t o s o w a n o t a m
technikę s z a b l o n u . D r u k i t e m o g ł y r ó w n i e ż przedostać
się n a t e r e n H r u b i e s z o w s k i e g o drogą w y w i a n o w a n i a
„ p a n n y m ł o d e j " pochodzącej z i n n e g o t e r e n u . W każ­
d y m r a z i e łączenie o b u t y c h - g r u p w z o r ó w r a z e m i l o ­
k o w a n i e i c h w w a r s z t a c i e d r u k ó w n a płótnie w M o dryńcu j e s t niesłuszne. W t a k i c h m a ł y c h w s i a c h w a r ­
sztatów d r u k a r s k i c h z a z w y c z a j n i e było, lecz obsługi­
w a n e o n e b y ł y p r z e z w ę d r o w n y c h m a l a r z y . Błąd t a k i
m ó g ł s p o w o d o w a ć t y l k o ktoś z p r z y g o d n y c h z b i e r a c z y
eksponatów z d r u g i e j ręki,
skoro dla dokumentacji
w m u z e u m k r a k o w s k i m n i e podał n a w e t w ł a ś c i w e j
n a z w y w s i , a czynił t o t y l k o j a k w i d a ć z z a w o d n e j
pamięci.
P r a g n ą ł b y m jeszcze
uzupełnić
twierdzenie autora,
który m ó w i , że w e „ w z g l ę d n i e r e a l i s t y c z n i e w y k o n a :

Ryc.

222

3. O d b i t k a z k l o c k a d o drukowania
tkanin.
zbiorów
Muzeum
w
Kwidzyniu.

Ze

n y c h m o t y w a c h roślinnych twórca b y n a j m n i e j n i e s i l i
się n a konsekwencję w sensie p r z y r o d n i c z y m " (s. 101).
P r z y k ł a d ó w — poza t y m j e d n y m z M u s z y n y , że „for­
m a roślinna składająca się z łodygi, p i e r z a s t y c h liści
oraz rozczłonkowanego k o r z e n i a w y k o n a n a t a k , j a k b y
to miał być r y s u n e k w k l u c z u służącym do o z n a c z a n i a
roślin (tabl. V I I I
7 ) " — i est więcej. O t , chociażby
b a r d z o r e a l i s t y c z n i e , wyraźnie b o t a n i c z n i e p o t r a k t o ­
w a n y liść k a s z t a n u ( k l o c e k z tejże M u s z y n y ) , gałąz­
ka konwalii (klocek z K w i d z y n i a )
czy wreszcie ga­
łązka z k w i a t a m i ładniczki ( l u d o w a n a z w a
Birza^in e s e ^ T ^ ^ ^ ^ J ^ ^ z
liśTicy
Ciekawy
o r z v t y m i M t t u ш в а f a k t w y b i t n i e r e a l i s t y ^ ego
S Ł a n i a
r o f l k T i M v
zaś n a t u r a l s t y c z n e g o
W ^ z u c i T d ^
tówTrzynaim^ieTw^ód
klockóT nolskl
S ^ b y l o
u ^KóT^rozwtóe> w d u ^ s S S .
W r e s z c i e n a zakończenie należy podkreślić i tę c e n ­
ną stronę p r a c y R e i n f u s s a , że podał wyczerpującą l i t e ­
raturę p r z e d m i o t u . A c z k o l w i e k c z y t e l n i k p o l s k i będzie
miał p e w n e trudności w j e j p r z y s w o j e n i u , gdyż jest
w językach o b c y c h , n i e m n i e j d l a specjalistów będzie
ona dużym u ł a t w i e n i e m
S a m a zresztą p r a c a R e i n ­
f u s s a p o t r z e b y te z a s p o k a j a w dużej m i e r z e i ze w s z e c h
m i a r d o b r 7 p sie stało
została o r w i b l i k o w a n a N i e
z n a c z y - t o j e d n a k ż e t e m a t z o s t a ł ?uż w s z e X t r o n n i e
o S t o i
dz%Taln^ć teao c z y
nneao T a r S u
d r X S e o
n a ołótnte chociaż w i e ^ y h i ż o w ' e l u
ш М е i k * d v S t n U ł v Z e b r a n e m S a h i hedz° ^'eVz
cze^stosunkowe"atw*
bo żyją mZ
którzy udztelą
P

Ryc. 5. Odbitka
z klocka
do drukowania
tkanin.
ten służył do zdobienia
narożników
chustek
lub
sów. Ze z b i o r ó w M u z e u m w K w i d z y n i u .

Wzór
obru­

i n f o r m a c j i o tej f o r m i e z d o b n i c t w a t k a n i n Jest t o t y m
b a r d z i e j p o t r z e b n e , że w i e l u spośród p l a s t y k ó w s z u k a
i n w e n c j i d l a s w o i c h p r a c twórczych w t r a d y c y j n y m
d o r o b k u s z t u k i l u d o w e j , d l a t a k szeroko występującej
dziś s z t u k i u ż y t k o w e j . B ę d z i e t o jednocześnie c e n n y
dorobek w dziedzinie upowszechnienia k u l t u r y n a r o ­
d o w e j , t a k m o c n o w ł ą c z a j ą c e j się dziś w b u d o w ę so­
cjalizmu w naszym kraju.
Piotr Greniuk

W Y S T A W A POKONKURSOWA SZTUKI I RĘKODZIEŁA L U D O W E G O
W GRAJEWIE
Prezydium
łymstoku
w

Wojewódzkiej

i Prezydium

Grajewie,

Ligi

przy

Kobiet,

sztuki

Rady

Narodowej

Powiatowej

udziale

CPLiA,

zorganizowały

w

Bia­

Rady

Narodowej

ZSCh,

ZMP

oraz

w

k o l o r a c h pomarańczowym

i ciemno-niebieskim, po­

siadał z a r ó w n o w ą t e k j a k i o s n o w ę w e ł n i a n ą . Ś r o d k o ­
we

jego pole

wypełnione

było

sześcioma

wystawę

pokonkursową

rzędami ośmioramiennych g w i a z d

powiatu

grajewskiego.

czonych na tle drobnej szachownicy

i

rękodzieła

ludowego

Uroczyste

otwarcie

wystawy

nastąpiło

dnia

15-go

c z e r w c a u b . r . w obecności l i c z n y c h p r z e d s t a w i c i e l i i g o ­

pionowymi

( 8 x 8 cm), rozmiesz­
( o k . 0,5 c m ) . B o k i

zdobiły s z e r o k i e s z l a k i (29 c m ) p r z e c h o d z ą c e w e f r ę d z l e .
D r u k i „ s e j p a k " , t k a n y czarną w e ł n ą n a c i e m n o - ż ó ł t e j

ści. W y s t a w ę p o p r z e d z a ł k o n k u r s ogłoszony n a t k a n i n y

osnowie

wełniane

w z b o g a c o n y j e d n a k skośną, o z d o b n i e r o z w i ą z a n ą kratą

hafty,

i l n i a n e , rzeźbę, c e r a m i k ę ,

zabawki,

ozdoby,

stroje

ludowe,

wikliniarstwo i pisanki.

prezentowane

stopniu r e ­

były w y r o b y siatkowe, ceramika, p i s a n -

karstwo i pieczywo jarmarczne.

Spośród 96 u c z e s t n i ­

pozwala

wzór

niestety

określić

czasu

powstania

„Dywan" dwuosnowowy

podobny,

obu

„sej­

wełniany, w k o l o r a c h czer­

w o n y m i ciemno-brązowym, zaopatrzony

zostało 28 osób. N a w y ­

boku

stawie

nagrodzone

w t k a n y napis: „Wiktoria

był z jednego

Żbikowska R o

1895".

za

wysoką

Środkowe

wartość artystyczną i w c e l a c h d y d a k t y c z n y c h

wysta­

o linii haczykowatej,

która w y s t ę p u j e z a r ó w n o w s t a ­

rych

mazurskich

wiono

przykłady

eksponaty

zasadniczo

paków".

ków k o n k u r s u nagrodzonych
pokazano

posiadał

oraz k i l k u m o t y w a m i d o d a t k o w y m i . B r a k d a n y c h n i e

W w y n i k u k o n k u r s u z e b r a n o p o n a d 200 eksponatów,
głównie z zakresu t k a c t w a , w m n i e j s z y m

lnianej,

negatywne,

czeństwie z r y w a n i a

świadczące o

z tradycyjną

Najciekawszą pozycję w y s t a w y
tkaniny

tzw. „sejpaki"

z 1895 r o k u .

„Sejpaki",

oraz

formą

niebezpie­

ludową.

stanowiły d w i e
„dywan"

zeszyte z dwóch płatów, w y ­

k o n a n e były n a wąskich k r o s n a c h t k a c k i c h p r z y
c i u 4 n i c i e l n i c i ręcznie p r z e t y k a n e .
terze geometrycznym

stare

Wzór

w y k o n a n y był w

uży­

o charak­

d w u kolorach.

T e c h n i k a t k a n i a „sejpaków" występowała w p o w i a t a c h
grajewskim,
„sejpaków"
osnowy.

augustowskim

i suwalskim. Do

używano wątku z czystej

Niekiedy

wyrobu

wełny i lnianej

zarówno wątek, j a k i osnowa

k o n a n e były z l n u . Jeden z w y s t a w i o n y c h

wy­

„sejpaków",

„dywanu"

„dywanach"

Kompozycja

2-osnowowy

pole

Do

jak

skośna
i

krata

białostockich.

bordiury żywo przypomina „dywany" m a ­

zurskie z X V I I I w.
ny"

pokrywała

rzadszych
wełniane

1

tkanin
w

należały

ciemnych

również d w a

barwach,

„dywa­

wykonane

splo­

t e m r z ą d k o w y m p r z y p o m o c y 20 t z w . p r ą d k ó w , u m o ż l i ­
w i a j ą c y c h osiągnięcie w y n i k ó w o d p o w i a d a j ą c y c h

uży­

c i u 20 n i c i e l n i c . T e c h n i k ę

jako

tę o b e c n i e

zarzucono,

z b y t s k o m p l i k o w a n ą , chociaż p o p r z e d n i o b y ł a o n a r o z ­
powszechniona

w

całym

województwie

białostockim.

„ P o l s k a S z t u k a L u d o w a " 1950 n r 7 — 1 2 , s. 112, r y c .
5 i 6.
1

123

Z

innych tkanin

dekoracyjnych

wspomnieć

należy

Grajewskiego

ze S z c z u c z y n a .

Dostarczył o n różne n a ­

„płachtę" wykonaną „po p i k o w e m u " , t j . s p l o t e m rząd­

czynia użytkowe z czerwonej, n i e polewanej g l i n y , zdo­

k o w y m w d r o b n e k w a d r a c i k i , sporządzoną p r a w i e w y ­

b i o n e p a s k a m i z pobiałki, i różne d r o b i a z g i , p r z e w a ż ­

łącznie ze s z t u c z n e g o

w ł ó k n a z nieznaczną t y l k o d o ­

nie zabawki, j a k f l a k o n i k i , dzbanuszki, dwojaczki.

mieszką w e ł n y , o r a z

różne o d m i a n y

rozpowszechnio­

n y c h t u t k a n i n p r z e t y k a n y c h t y p u t z w . „radziuszek",
t k a n y c h wełną n a l n i e l u b z samego l n u .
Wśród

tkanin

białych

wyróżniono

P i s a n k a r s t w o w i d o c z n i e już z a n i k a w p o w i e c i e
j e w s k i m , g d y ż n a k o n k u r s dostarczyła p i s a n e k
Szkoła P o d s t a w o w a

obrus

zszywany

gra­

jedynie

n r 2 ze S z c z u c z y n a . P i s a n k i w y k o ­

n a l i u c z n i o w i e . Niektóre z n i c h nawiązują w

podziale

z d w u płatów, t k a n y l n i a n y m w ą t k i e m n a b a w e ł n i a n e j ,

i poszczególnych m o t y w a c h ( n p . k ó ł k o z w a c h l a r z y k o -

podwójnie

wato

i

skręconej

kanwowym.

Jest

osnowie

splotem

płóciennym

to stara t e c h n i k a obecnie

jeszcze

Ciekawie

wypadły

próby

zastosowania

sztucznych

włókien, j a k n p . „wistry", w j e d n o k o l o r o w y c h i b a r w ­
n y c h t k a n i n a c h l u d o w y c h , g d z i e n i e rażą o n e b y n a j ­
m n i e j , a p r z e c i w n i e — d o b r z e n i e r a z podkreślają

wzór

w y d o b y w a n y dotychczas w t k a n i n a c h j e d n o k o l o r o w y c h
jedynie przy pomocy splotu.
W s p o m n i e ć jeszcze należy o t k a n i n a c h n i e n a g r o d z o ­
n y c h , e k s p o n o w a n y c h m i m o to, j a k o u j e m n y przykład
n a ś l a d o w n i c t w a w z o r ó w f a b r y c z n y c h . Są t o p r z e w a ż n i e
w

nowszych

czasach

wełniane

(łącznie

15 s z t u k )

„dywany"
oraz

dwuosnowowe

lniane

przetykane

(7 s z t u k ) t y p u t z w . „ k a p o w e g o " , t j . naśladujące
l u b więcej
jak

w i e r n i e k a p y fabryczne.

np. „dywan"

dwuosnowowy

Niektóre

mniej
z

nich.

z 1909 r o k u ,

mają

obok t r a d y c y j n y c h motywów starych, m o t y w y

przejęte

z robótek k r z y ż y k o w y c h . I n n e n a t o m i a s t , j a k n p . „ d y ­
w a n " z o r ł e m i d r u g i o d e k o r a c j i k w i a t o w e j , naśladują
w

zupełności układ i o r n a m e n t y k a p o w e .

smutny objaw
jewskiego

zatracenia

linii

Stanowi to

przez t k a c z k i p o w i a t u

tradycyjnej

oraz

wszelkiej

gra­

inwencji

t w ó r c z e j , czego n p . n i e można zarzucić i c h t o w a r z y s z ­
kom

z p o w i a t u sokolskiego,

zrzeszonym

n i a c h C P L i A w Wasilówce, P r z y s t a w c e
Ceramika p o w i a t u grajewskiego
ła

tylko

przecinkami)

przez

jedynego

w
i

spółdziel­

Sitawce.

reprezentowana b y ­

czynnego

garncarza

Z

innych wyrobów

wełną, w y r o b y

nizowały

znalazły

Wystawę

Wydział

Łodzi

Kultury

zeum

Etnograficzne
zasięgiem

w

WRN

w

powiaty

zorga­

oraz M u ­

Tomaszowie Maz.

obejmowała

wym

Wystawa

piotrkowski,

koszykowe

tkanin

na, dobrze rozmieszczona.

innymi

„kra­

e k s p o n a t a m i , które

przez Wydział

Kultury

zo­

WRN

z eksponatów pozostałych p o w y s t a w i e „ S z t u k i i r ę k o ­
dzieła l u d o w e g o

w o j . łódzkiego" o t w a r t e j w

ub. r. w Łodzi,

bądź

trwania

eksponatów

spoza

wystawy
konkursu

t e r y t o r i a l n y przegląd

wej

w y p o ż y c z o n e z t e r e n u n a czas

wystawy.

Organizatorzy
i

styczniu

zamierzali
dać

krótki

całokształtu

o r a z pokazać, w j a k i e j m i e r z e

przy

pomocy

historyczny

twóczości

eksponaty

ludo­
dostar­

c z o n e w r o k u u b i e g ł y m n a k o n k u r s nawiązują d o t r a ­
d y c j i , a co wnoszą n o w e g o .

124

pie­

Szczu­

ekspozycja

ograniczała

się

Możetza bardzo

dominowało

n a d całością s t o i s k o h a n d l o w e C P L i A , mieściło się o n o
bowiem

n a scenie

wszelkiego

i z konieczności

zwracało

uwagę

rodzaju towarem. Z wyrobów regionalnych

były t a m j e d y n i e w y r o b y tekstylne, t j . „ d y w a n y " d w u ­
osnowowe,

lniane

pasiaki

i

kraciaki

oraz

„krajki",

reszta t o t o w a r t z w . „chodliwy", czyli z a b a w k i i p a ­
m i ą t k a r s t w o (obce d a n e m u t e r e n o w i ) o r a z d r o b n a g a ­
l a n t e r i a , k t ó r e z a p e w n i ł y s t o i s k u dość o ż y w i o n y
Atrakcyjne

ruch.

z a b a w k i rozłożone n a s t o i s k u p r z y c i ą g a ł y

u w a g ę , zwłaszcza z w i e d z a j ą c e j
Społeczeństwo g r a j e w s k i e
teresowaniem

wystawę

młodzieży.

spotkało z w i e l k i m z a i n ­

otwarcie wystawy sztuki ludowej.

P o m i m o , że w G r a j e w i e
stawę po r a z p i e r w s z y ,

organizowano

wypadła

podobną w y ­

ona —

n y c h niedociągnięć — n a d s p o d z i e w a n i e

mimo

drob­

dobrze.

Maria

Przeździecka

MAZOWIECKIM

Z z a k r e s u t k a c t w a p r z e g l ą d b y ł dosyć

urozmaicony.

Pokazano f a r t u c h i gorset

rawski wykonany

techniką

powszechnie

drugiej

ubiegłego

stulecia

w

stosowaną
powiatach

w

połowie

opoczyńskim

i

rawskim.

Było

t o płótno l n i a n e t k a n e w 4 l u b 6 n i c i e l n i c i p r z e t y k a n e
chu

uzupełnionej

użytkowe oraz

c u k r e m ) w y k o n a n e p r z e z D o m i n i z i a k ze

Wobec przewagi

w

bądź d o s t a r c z o n e

czysto

g ł ó w n i e d o w y k o r z y s t a n i a ścian, była n i e p r z e ł a d o w a ­

brzeziński i r a w s k i . Nosiła o n a c h a r a k t e r w y s t a w y p o ­
(konkurs na tkaniny, wycinanki i

rozpowszechnione

czyna.

konkursowej
stały

się

Józefa

Tomaszowie Mazowieckim.

swym

szanki")

wos­

c z y w o j a r m a r c z n e ( s y l w e t k i zwierzęce u b r a n e k o l o r o ­

W d n i u 24 m a j a 1953 r . o t w a r t o w y s t a w ę s z t u k i l u ­
w

pisanek

w Białostockiem s e r w e t y s i a t k o w e w y s z y w a n e k o l o r o w ą

W Y S T A W A SZTUKI L U D O W E J W TOMASZOWIE

dowej

dość s i l n i e d o

k i e m i b a r w i o n e w łupach o d c e b u l i .

stosowana.

tkane

ułożonymi

k u r p i o w s k i c h . Wszystkie p i s a n k i były w y k o n a n e

p a s k i c z e r w o n ą i czarną b a w e ł n ą . P a s k i n a f a r t u ­
b y ł y szersze (do 2 c m ) , n a g o r s e c i e w ę ż s z e ( o k .

1 cm). Przegląd

t k a c t w a uwzględniał

skompletowane

s t r o j e k o b i e c e pochodzące z p o w i a t ó w r a w s k i e g o ,
zińskiego i p i o t r k o w s k i e g o . S t r o j e z d w ó c h

p o w i a t ó w w y s t ę p o w a ł y już n a w y s t a w i e łódzkiej


zaś p o z y c j ę

stanowił

strój p i o t r k o w s k i

śię o n ze s t a n i k a z k u p n e g o
zdobionego
Г

stebnówka

- k o l o r o w e
oranatnmri

Тi e Г
r/
ówn
ż

i z

Welone

n a w nionnwe

zТa o 1
o i o1
ny

materiału
wełniaka"

żółte

spódnicy

buraczkowe

na r z a r n v m t l e

Fartuch

i c i e m n o z i e l o n e,

ciemnobrązowe,
^anaiowe
™ ; '
r o z o w e i zołte) p a s y p i o n o w e , t k a n y „ w deskę
C

no¬

Składał

seledynowego
czyli

różowe

™^ r oó zż n o K
k o il o r o w e
w

brze­

pierwszych

'
i przy-

brany

wełnianą koronką szydełkową w k o l o r z e

kowym

z

deseńfem

czerwonym

(gałązką)

i żółtym. Koszula

w

kolorach

o kroju

przyramkowym

marszczonym

została d o b r a n a o d i n n e g o

powyższy,

wyjątkiem

z

śliw­

zielonym,

stroju.

Strój

k o s z u l i , pochodził z g m i n y

wycinanki

k u r p i o w s k i e i mogła służyć

szkodliwego
Ujemnym
ska

przemieszania

jako

odrębności

przykład

regionalnych.

p r z y k ł a d e m była też w y c i n a n k a

z Olszowca,

która

n i e posiadała

piotrkow­

zrównoważonej

k o m p o z y c j i . Z b y t duże k o g u t y u m i e s z c z o n e

u szczytu

B o g u s ł a w i c e . D r u g i strój, z g m i n y Golesze, składał się

wycinanki

z zapaski n a r a m i o n a c h w k o l o r o w e (brązowe, zielone,

d e k z a n a d t o obciążają o p t y c z n i e w ą t ł ą p o d s t a w ę . N i e ­

fioletowe i buraczkowe)

uzasadnione

p a s y p i o n o w e n a pomarańczo¬

w y m t l e oraz z „wełniaka" w t y c h s a m y c h
lecz o s z e r s z y c h

kolorach,

pasach.

tów w

oraz

mało z r ó ż n i c o w a n y

jest

również

umieszczenie

naklej anki

piotrkowskie

centralne,

gdzie

duże

„ d y w a n y " n a łóżka, j e d e n z n i c h t k a n y o k . 50 l a t t e ­

drobnych

kółek

o t y m samym

m u „ w deskę" w k o l o r a c h różowym, żółtym, c z a r n y m ,

akcenty

pomarańczowym

wprowadzono

i fioletowym

n a jasnobrązowym tle,

d r u g i , późniejszy, p r z e t y k a n y „ w k o z i o ł k i " n a b i a ł y m
tle w b a r w a c h

(bawełna) pomarańczowej,

niebieskiej, oliwkowej

i czerwonej

szeroką

(15 c m ) białą koronką s z y d e ł k o w ą z o z d o b a m i

w tych

samych k o l o r a c h oraz k i l k a i n n y c h t k a n i n .
T k a n i n y wyróżnione
niny

na

k o n k u r s i e t o płótna, t k a ­

wełniane i „ d y w a n y "

technik

nawiązujące

i zestawień k o l o r y s t y c z n y c h ,

a

do starych

równocześnie

d o n o w y c h p o t r z e b życia, n p . c h u s t k a n a g ł o w ę z w e ł ­
ny,

tkana w

pasy

(w

żółtym, f i o l e t o w y m

k o l o r a c h różowym,

zielonym,

oraz pomarańczowym n a c i e m n o ­

z i e l o n y m t l e ) l u b ręczniki l n i a n e z w e t k a n y m i

szlaka­

mi

poma­

barwnymi

(zielone,

czerwone,

fioletowe

i

rańczowe).
W y c i n a n k i i „kraszanki" (jajka
wyłącznie

te, k t ó r e n a g r o d z o n o

n i c h znajdowały

zdobione)

pokazano

n a k o n k u r s i e . Wśród

się „ k r a s z a n k i " o w z o r a c h

tradycyj­

n y c h w y k o n a n y c h w o s k i e m p r z e z 70-letnią staruszkę.
„Kraszanki"

te były

najczęściej

podzielone

n a 8 pól

p r z e z 2 k r z y ż u j ą c e się n a b i e g u n a c h o b w o d y
oraz

jeden

poziomy

przeprowadzony

pionowe

równikowo. L i ­

n i e p o d z i a ł ó w stanowiła k r e s k a z j e d n y m l u b d w o m a
szeregami

kropek,

łuków względnie

„pazurków"

(3

kolorystyczne

Oprócz

wyżej

wicza

podzielone

bvłv na 3 strefy po

Ziome l u b w o r ó l e h e / o o d z i a ł u

orLhinne krz J n w a

nvmi

motvwami

mi

w v.tkip

e.nwptv™

4

nnłńwk*

wU^dniJirh

Wśród

ciernnym tle

wycinanek

były

jeanoKoiorowy

typowe

skiego k w a d r a t y rozpowszechnione

dla powiatu

raw­

w zbliżonej

formie

również w P i o t r k o w s k i e m , d r z e w k a zwane w P i o t r k o w skiem

„rózgami", ponadto

oraz

kompozycje

obok

siebie

ków.

Na

poziome

umieszczonych
ogół

kółek.
znalazły

garncarskie

wyko­

użytkowe:

polewane

częściowo

i ozdobione
tu

b i a ł y m i p a s k a m i . C i e k a w ą próbą

do starej

nany

techniki polewania

p r z e z Józefa

malachitowym,

Butkiewicza o polewie

która

jednakże

nawro­

był dzbanek
była

w

wyko­
kolorze

spieczona

i

bez

połysku.
Na
i

wystawie

pokazano

„kraszanki" oraz

t k a c t w o , strój, w y c i n a n k i

garncarstwo. Pominięto

rzeźbę ludową, chociaż w

Sulejowie

natomiast

(pow. p i o t r k o w ­

s k i ) rzeźbi K a z i m i e r z A j s , a w T o m a s z o w i e M a z . Ż a k
i Wąchała, którzy, m i m o p e w n e g o p r z e s z k o l e n i a ,
zują jeszcze d o r z e ź b y l u d o w e j . W

nawią­

Tomaszowie Maz.

z n a j d u j e się p o d o b n o m a l a r k a l u d o w a , k t ó r e j p r a c e m o ­
g ł y b y n a s r ó w n i e ż zainteresować. N i e s t e t y , p l a s t y k ę l u ­
dową

pominięto

całkowicie.

Natomiast

garncarstwo

przedstawiono

n i e k o m p l e t n e , ograniczając

do

Tomaszowa

produkcji
Brzeziny
i

oraz

Maz.,

a

się

jedynie

pomijając

Rawę

ośrodki g a r n c a r s k i e

j a k Edwardów,
Sulejów,

w-powiecie

Norbertów,

chociaż

wystawa

Poręby,

obejmowała

również i te p o w i a t y .
uchybień n a t u r y o r g a n i z a c y j n e j

należy

zaliczyć

niedbały sposób z e b r a n i a e k s p o n a t ó w z t e r e n u , w w y ­
n i k u czego n i e w i a d o m o

n a w e t w przybliżeniu, k i e d y ,

p r z e z k o g o i g d z i e d a n a r z e c z została w y k o n a n a , n i e

4 7

biały w z ó r M

gdzie

to f o r m y

Do
_

Główne

Maz. Były

Grocholice

bochni (now rawski)

tła.

obwód,

eksponatów

również w y r o b y

z Tomaszowa

piotrkowskim,

podział i m o t y w y l u b też j a k n p u Z o f i i K u b i c z z L u -

i

g a r n k i , dzbanki, m i s k i czerwone,

ki)

podobny

kolorze

szeregiem

n a n e p r z e z E d w a r d a A r k u s z y ń s k i e g o i Józefa B u t k i e ­

w y p e ł n i a ł y k r o p k i , g w i a z d k i (3 przecinające się k r e s ­
k r a s z a n k i " posiadały

założenie

było

t o środek

wymienionych

się n a w y s t a w i e

k r e s k i u s t a w i o n e do siebie p o d p e w n y m kątem). Pola
Inne



otoczone

kogu­

wielobarwność przez n a k l e j a n i e n a sie­

Maz.,

lub litery

charakteryzowało

koło

śro­

na konkursie

bie różnokolorowych, coraz m n i e j s z y c h

fioletowej,

i obszyty

postaci

dwóch k i e r u n k a c h . Wyróżnione

były-rawskie

Z tkanin nie ubraniowych wystawione

i masywny

wycinanki

4- i 8-promienne

gwiazdy

m ó w i ą c już o l u d o w y c h n a z w a c h

l u b innych danych,

k t ó r e p r z y t e j o k a z j i można b y w y k r y ć . W t a k i c h w y ­
padkach mówi
nieczności
pomocy

się z a z w y c z a j

korzystania

przy

osób n i e o b e z n a n y c h

o braku

czasu

zbieraniu

eksponatów

dostatecznie

i o ko­

z

z

zagadnie­

n i e m . Dość ł a t w o j e d n a k usunąć t e b r a k i —

wystar­

postaci l u d z k i c h l u b p t a ­

czy

wręczyć

piotrkowskie

k a r t k ę z o d p o w i e d n i m i p y t a n i a m i , co u ł a t w i i skróci

składające

się

z


szeregu
bardzo

każdej

z osób

zbierających

wycinanka

rawska

czas p r z e p r o w a d z e n i a

z R z e c z y c y p r z y p o m i n a ł a w założeniu k o r o n y

drzewka

t a c h z b i e r a n y c h . W t e n sposób u z y s k a n e d a n e n i e z a w -

zbliżone d o r a w s k i c h . W y j ą t k o w o

małego

eksponaty

wywiadu

o

przedmio­

125

sze zresztą

znajdą

stawianego.
najmniej

się n a m e t r y c z c e

Metryczka

przedmiotu w y ­

p o w i n n a posiadać j e d n a k co

nazwę ludową p r z e d m i o t u i miejsce

pocho­

a n i r z e c z o w y , a n i też s p e c j a l n i e
umieszczono

d z e n i a o r a z czas w y k o n a n i a (może być w p r z y b l i ż e n i u ) .

pują

W

ekspozycyjny

wypadku

tryczek

nieumieszczenia

obowiązują

przy

przynajmniej

eksponatach m e ­

napisy

orientacyjne

dobrany pod wzglę­

d e m e s t e t y c z n y m . O b o k t k a n i n i luźnych części s t r o j ó w

rze

g a r n k i i w y c i n a n k i , chociaż d a l e j

wystę­

o n e też j a k o zespoły w y o d r ę b n i o n e . T e n nieład
m o ż e być w y t ł u m a c z o n y w p e w n e j

szczupłością

miejsca

częściowo

mie­

zastosowaniem

charakteryzujące g r u p y eksponatów. N a w y s t a w i e t o ­

oprawy

maszowskiej

Zwłaszcza stoiska i t a b l i c e d y d a k t y c z n e , n i e p r z y s t o ­

niektóre p r z e d m i o t y ( g a r n k i i k i l k a

n i n ) n i e posiadały m e t r y c z e k , a czasem t r u d n o
b y ł o stwierdzić, k t o n p . d a n y g a r n e k
Ekspozycja
udanych.

wystawy

Przede

tomaszowskiej

wszystkim

tka­
nawet

n i e należała

do

konsekwent­

n e g o układu, n i e b y ł t o b o w i e m układ a n i t e r y t o r i a l n y ,

pozostałej p o w y s t a w i e

do rozmiarów sali tomaszowskiej,

wrażenie

wykonał.

n i e miała

sowane

plastycznej

i

Należy

łódzkiej'.
potęgowały

przeładowania.
podkreślić,

z zainteresowaniem

że

społeczeństwo

tomaszowskie

przyjęło wystawę s z t u k i l u d o w e j ,

o c z y m świadczy l i c z n a f r e k w e n c j a

już w

pierwszym

d n i u o t w a r c i a w y s t a w y , zaś obsługujący w y s t a w ę
1

M . Przeździecka: W y s t a w a

dowego województwa

s z t u k i i rękodzieła l u ­

łódzkiego. „ P o l s k a

Sztuka L u ­

sonel M u z e u m Etnograficznego
jącym f a c h o w y c h

M a r i a Przeździecka

V I I I POWOJENNY KONKURS SZOPEK W
D n i a 22 g r u d n i a 1953 r . odbył się w K r a k o w i e , w l o ­
k a l u miejskiego M u z e u m Historycznego, V I I I
powo­
j e n n y k o n k u r s n a najpiękniejszą szopkę.
L i c z b a szopek zgłoszonych n a t e n k o n k u r s była n a j ­
niższą ze w s z y s t k i c h k o n k u r s ó w p o w o j e n n y c h . Z j a ­
w i s k o t o tłumaczy się w , z n a c z n y m s t o p n i u p r z y c z y ­
n a m i natury ekonomicznej.
Wykonanie szopki jest
p r z e d s i ę w z i ę c i e m k o s z t o w n y m i pochłaniającym dużo
czasu.
Szopkarz
stający d o k o n k u r s u
opracowuje
swą szopkę z a z w y c z a j k i l k a miesięcy, poświęcając k a ż ­
dą c h w i l ę wolną o d p r a c y z a w o d o w e j ; p o n a d t o p o n o s i
1

1.

126

Fragment
szopki
z pierwszą
odsłoną
bajki
Misiu
n i e r o b i e " . Wyk. A l e k s a n d e r K u d ł e k .

KRAKOWIE

znaczne koszty,
zakupując materiał,
zwłaszcza zas
b a r w n e m e t a l o w e f o l i e , dosyć t r u d n e d o n a b y c i a .
W czasie p i e r w s z y c h p o w o j e n n y c h konkursów, g d y
n a g r o d z o n e s z o p k i b y ł y jednocześnie k u p o w a n e p r z e z
różne i n s t y t u c j e i muzea, wkład p r a c y włożonej w szop­
k ę opłacał się w y k o n a w c y dosyć d o b r z e . O b e c n i e m u ­
zea s k o m p l e t o w a ł y s w o j e z b i o r y w t y m s t o p n i u , że
s z o p e k już n i e kupują, a n i e z b y t w y s o k i e n a g r o d y
( I n a g r o d a w 1953 r . w y n o s i ł a z a l e d w i e 600 zł) s t a n o ­
wią właściwie t y l k o z w r o t wydatków poniesionych
p r z v z a k u p i e p o t r z e b n e g o materiału.
Po k o n k u r s i e
szoókarz s p r z e d a j e s w o j ą szopkę p r y w a t n e m u o d b i o r ­
c y za k i l k a s e t złotych, co s t a n o w i cenę n i e w s p ó ł m i e r ­
n i e niska wobec rzeczywistego wkładu p r a c y w y k o ­
nawcy.
D l a t e g o s z o p k a r z e chętniej robią s e r y j n i e m a ł e s z o p e c z k i , k t ó r e s p r z e d a w a n e p o kilkadziesiąt złotych z a ­
pewniają i m zysk znacznie większy.
S p r a w a u t r z y m a n i a zamierających t r a d y c j i s z o p k i
k r a k o w s k i e j łączy się, o c z y m pisaliśmy już k i l k a k r o t ­
nie, z dostosowaniem j e j f u n k c j i do a k t u a l n y c h potrzeb
n o w e j rzeczywistości — p o z w o l i ł o b y t o s z o p k a r z o m
w y k o r z y s t a ć w pełni s w e doświadczenia i t a l e n t , a z a ­
r a z e m z a p e w n i ł o b y i m szerszą możność z b y t u szopek.
D r o g ą w i o d ą c ą d o t e g o c e l u j e s t d a l s z e zeświecczenie
s z o p k i i przekształcenie j e j w k u k i e ł k o w y t e a t r z y k d l a
użytku świetlic s z k o l n y c h i p r z e d s z k o l i , t e a t r z y k , w
którym n a t l e bajecznej a r c h i t e k t u r y stworzonej
orzez szonkarzy — mogłyby same dzieci reżyserować
i wystawiać p o p u l a r n e b a j k i , opowiadania i t p
Organizatorzy konkursu
niejednokrotnie
zwracali
się w t e j s p r a w i e d o s z o p k a r z y — lecz bez r e z u l t a t u .
Z t y m większym zainteresowaniem m u s i m y więc s p o j ­
rzeć n a szopkę, którą w r o k u u b i e g ł y m p r z e d s t a w i ł
A l e k s a n d e r K u d ł e k , z d o b y w c a I n a g r o d y z r o k u 1952
( r y c . 2). S z o p k a j e g o z u m i e s z c z o n y m n a d scenką n a ­
pisem
„Krakowski
teatrzyk
kukiełkowy
»Jacuś«"
świadczy o pierwszej próbie p r z e m i a n y szopki n a t e ­
a t r z y k d l a dzieci.
Por. dane
Rok

„O

per­

zwiedza­

wyjaśnień.

d o w a " 1953 n r 3.

Ryc.

n i e szczędził

1948
1949
1950
1951
1952
1953

statystyczne:
Ilość

s z o p e k zgłoszonych
na konkursach
38
40
26
34
29
21

Ryc.

2.

Szopka
krakowska.
Aleksander
Kudlek
(II
nagroda)

Wyk.

Ryc.

3.
Wyk.

Szopka
krakowska.
Wacław
Morys
(I
nagroda)

A r c h i t e k t u r ą swą n a w i ą z u j e o n a d o f o r m t r a d y ­
c y j n y c h . J e s t t o s z o p k a średniej w i e l k o ś c i (szerokość
p o d s t a w y w y n o s i o k . 70 c m ) , j e d n o p i ę t r o w a , o pięciu
wieżach, w z o r o w a n y c h n a w a w e l s k i c h . Środkowa —
n i e c o w i ę k s z a o d i n n y c h — j e s t w i e r n i e oddaną w i e ­
żą Z y g m u n t o w s k ą . D w i e n i s k i e w i e ż y c z k i , u m i e s z c z o ­
n e między ś r o d k o w a a b o c z n y m i , p r z y p o m i n a j ą kształ­
tem wieżę Srebrnych Dzwonów
Część
środkową
p i e r w s z e g o piętra s t a n o w i m o t y w zaczerpnięty z e l e ­
w a c j i bocznej S u k i e n n i c .
Pod a r k a d a m i pierwszego
piętra w i d o c z n e są a k t u a l n e hasła: „ Ż ą d a m y p o k o j u n a
c a ł y m ś w i e c i e " , „ N i e c h ż y j e przyjaźń p o l s k o - r a d z i e c ­
k a " oraz sztandary biało-czerwony
i
czerwony
P i ę t r o j e s t o d d z i e l o n e o d p a r t e r u balustradą p o m y s ł o ­
w o w y k o n a n ą z t o c z o n y c h k o ł e c z k ó w Podobne b a l u ­
s t r a d y dzielą w i e ż e b o c z n e n a t r z y k o n d y g n a c j e
S z o p k a w s w e j g ó r n e j części u t r z y m a n a j e s t w c i e ­
p ł y m t o n i e o p r z e w a d z e k o l o r u złotego. D w i e d o l n e
k o n d y g n a c j e w i e ż b o c z n y c h zdobią p o s t a c i e c z e r p a n e
z podań k r a k o w s k i c h , j a k L a j k o n i k , T w a r d o w s k i n a
Księżycu. D o d e k o r a c j i s z o p k i , poza s t a n i o l e m , p o r a z
p i e r w s z y zastosował
Kudłek szklane k o r a l i k i , d i a ­
menciki i j e d w a b n y sznur dekoracyjny.
Umiejętnie
r o z m i e s z c z o n e błyszczące, r ó ż n o k o l o r o w e k o r a l i k i z n a ­
k o m i c i e podkreślają f o r m ę architektoniczną s z o p k i .
Z n i c h w kształcie m i s t e r n e j m o z a i k i ułożone sa także
p o s t a c i e L a j k o n i k a . N a t o m i a s t postać T w a r d o w s k i e g o ,
umieszczona n a parterze, jest wycięta z k a r t o n u i p o ­
m a l o w a n a temperą. E f e k t u dopełniają w i t r a ż e w o k ­
nach wież bocznych, m a l o w a n e n a szkle bardzo sta­
rannie.
Pomimo wielkiego
wysiłku, j a k i Kudłek
włożył
w swoją szopkę, n i e udało m u się uniknąć p e w n y c h
błędów,
spośród k t ó r y c h
wymienić
należy p r z e d e
w s z y s t k i m niejednolite p o d względem k o l o r y s t y c z n y m
i f a k t u r o w y m t r a k t o w a n i e całości. P o d c z a s g d y górna
część s z o p k i była u t r z y m a n a , j a k w i e m y , w k o l o r z e
złota i o z d o b i o n a s e t k a m i m i g o c z ą c y c h w ś w i e t l e k o l o ­
r o w y c h szkiełek, w części d o l n e j n a p l a n p i e r w s z y w y ­
b i j a się c z a r n a p l a m a k u r t y n y , o z d o b i o n a n a t u r a l i s t y c z n i e p o t r a k t o w a n ą girlandą róż, o r a z
wykonane
temperą m a t o w e m a l a t u r y , p r z e d s t a w i a j ą c e T w a r d o w ­
s k i e g o n a t l e n i e b a , p o m a l o w a n e g o farbą niebieską
D o l n a część s z o p k i m a r ó w n i e ż p e w n e b ł ę d y a r c h i ­
t e k t o n i c z n e — j e s t m i a n o w i c i e z b y t l e k k a i za m a ł o
r o z b u d o w a n a w s t o s u n k u d o części górnych.

Ryc.
Wyk.

4. Szopka
krakowska.
Franciszek
Tarnowski
(I
nagroda).

T e w ł a ś n i e niedociągnięcia s p o w o d o w a ł y , że K u d ł e k ,
należący dziś d o g r u p y n a j z d o l n i e j s z y c h k r a k o w s k i c h
s z o p k a r z y , musiał z a d o w o l i ć się n a o b e c n y m k o n k u r ­
sie I I nagrodą.
D l a t e a t r z y k u swego, który o d i m i e n i a s y n k a a u t o r a
n o s i n a z w ę „ J a c u ś " , K u d ł e k napisał k r ó t k ą sztuczkę
w t r z e c h odsłonach „ O M i s i u n i e r o b i e " . T r e ś ć j e j j e s t
b a r d z o p r o s t a . M i ś b u d z i się w y g ł o d n i a ł y ze s n u z i m o ­
w e g o i cieszy się, że będzie m ó g ł podbierać miód
pszczołom:
W r e s z c i e skończył się s e n z i m o w y ,
M o ż n a odetchnąć p o w i e t r z e m t r o c h y ,
Już k w i a t u s z k i , j a k w i d z ę , z a k w i t a ł y ,
G ł u p i e pszczoły m o c r o b o t y będą miały.
W y p r a w a M i s i a d o d z i u p l i , g d z i e mieści się r ó j , k o ń ­
czy się n i e p o w o d z e n i e m .
P s z c z o ł y pokąsały r a b u s i a ,
który obolały i spuchnięty l e ż y w łóżku. D z i ę k i p o m o ­
c y d o k t o r a Z i ó ł k o , leczącego c h o r e g o z a s t r z y k a m i , M i ś
p r z y c h o d z i d o z d r o w i a , a l e z a r z e k a się, że już n i g d y
nie będzie „bumelantem", żyjącym z cudzej p r a c y .
Pszczoły, litując się n a d c i e r p i ą c y m M i s i e m i w z r u ­
szone j e g o obietnicą p o p r a w y , przynoszą m u s a m e m i ó d
w słoiku. T r e ś ć s z t u k i , zakończonej m o r a ł e m , n a w i ą ­
z u j e d o l i c z n y c h o p o w i a d a ń d l a d z i e c i , w f o r m i e zaś,
zwłaszcza w
„kalwaryjskim"
sposobie
rymowania
z n a j d u j e m y e c h a d a w n y c h tekstów s z o p k o w y c h .
Z d w u w y m i e n i o n y c h d e k o r a c j i , które wykonał K u ­
dłek d o s z o p k i , j e d n a ( r y c . 1) p r z e d s t a w i a p o k ó j M i s i a
i k r a j o b r a z , d r u g a ł ą k ę n a t l e gór, ze s t a r y m w y p r ó c h niałym d r z e w e m n a p i e r w s z y m p l a n i e . D e k o r a c j e , w y ­
k o n a n e b a r d z o umiejętnie, p r z y p o m i n a j ą m o d e l e sce­
n o g r a f i c z n e , mają j e d n a k tę zasadniczą w a d ę , że c h a ­
r a k t e r e m s w y m zupełnie odbiegają
o d zewnętrznej
o p r a w y t e a t r z y k u — o d s z o p k i . P r z e p r o w a d z o n a próba
zastąpienia t y c h s k o m p l i k o w a n y c h d e k o r a c j i płaskim
tłem w y m a l o w a n y m ręką d z i e c k a , dała już l e p s z e r e ­
z u l t a t y N i e u l e g a w ą t p l i w o ś c i że K u d ł e k w s w y c h
d a l s z y c h p r a c a c h n a d t e a t r z y k e m k u k i e ł k o w y m i tę
trudność zdoła z c z a s e m p r z e z w y c i ę ż y ć .
Jeśli t a k w i e l e m i e j s c a p o ś w i ę c i l i ś m y n a o m a w i a ­
nie „teatrzyku kukiełkowego", to m a to swoje uzasad­
n i e n i e . P o k i l k u l a t a c h o c z e k i w a n i a została d o k o n a n a
p i e r w s z a próba zupełnego zeświecczenia s z o p k i i d o ­
s t o s o w a n i a j e j d o p o t r z e b t e a t r z y k u dziecięcego. P r ó ­
ba t a n i e osiągnęła jeszcze p e ł n e g o
wyniku.
Przed
u z d o l n i o n y m szopkarzem k r a k o w s k i m stoi ważne za-

127

d a n i e n a przyszłość dalsza rozbudowa architektury
szopki, umożliwienie kukiełkom większej s w o b o d y r u ­
c h u (obecnie mogą się one poruszać t y l k o w obrębie
scenki), przygotowanie nowego typu dekoracji dosto­
s o w a n y c h do w y g l ą d u szopki, a możliwych do w y k o ­
n a n i a p r z e z dzieci, w r e s z c i e o p r a c o w a n i e z e s t a w u t y ­
p o w y c h kukiełek, które d z i e c i mogłyby ubierać w s p o ­
sób zgodny z treścią różnych reżyserowanych p r z e z
siebie b a j e k i opowiadań.
Próby
przeprowadzone
n a scenie
„Krakowskiego
t e a t r z y k u kukiełkowego » J a c u ś « " wykazały, że d z i e c i
niesłychanie s z y b k o zapoznają się z a r k a n a m i n i e ­
s k o m p l i k o w a n e j reżyserii kukiełkowej i b a w i ą się t e ­
atrzykiem znakomicie.
Jeżeli wysiłek podjęty p r z e z k r a k o w s k i e g o s z o p k a r z a n i e m a rozpłynąć się w próżni, należałoby z a a p e ­
lować do kierowników p r z e d s z k o l i i świetlic dziecię­
c y c h , a b y się jego t e a t r z y k i e m bliżej z a i n t e r e s o w a l i .
I n n e s z o p k i zgłoszone n a ostatni k o n k u r s n i e w i e l e
odbiegały od t y c h , które widzieliśmy n a p o p r z e d n i c h
k o n k u r s a c h — poziom
był wyrównany,
przewaga
szopek średniej wielkości, f o r m y t r a d y c y j n e , oparte n a
elementach architektury krakowskiej. D w i e pierwsze
nagrody przyznano Wacławowi Morysowi,
zdobywcy
I I n a g r o d y w 1952 г., i F r a n c i s z k o w i T a r n o w s k i e m u ,
który po d w u l e t n i e j p r z e r w i e znów stanął do k o n ­
kursu.
S z o p k a w y k o n a n a p r z e z M o r y s a ( r y c . 3), jednopię­
t r o w a , o t r z e c h wieżach, z których boczne w z o r o w a n e
są n a wieży Z y g m u n t o w s k i e j , p o s i a d a część frontową
opartą n a m o t y w a c h zaczerpniętych z S u k i e n n i c . P o d ­
stawę s z o p k i stanowią m u r y o b r o n n e W a w e l u , z w n ę ­
k a m i , w których
u m i e s z c z o n e są h e r b y
Krakowa.
Szopka Morysa jest bardzo kolorowa, w y k l e j o n a b a r w ­
n y m i błyszczącymi foliami. N i e s p o d z i e w a n y
kontrast

Fotografował

stanowią wieże boczne w y k l e j o n e j e d n o l i c i e c z e r w o ­
n y m papierem.
'
Szopka F r a n c i s z k a Tarnowskiego (ryc. 4) jest śred­
n i e j wielkości i m a pięć wież.JSzopka t a b a r d z o p r z y ­
p o m i n a s w y m kształtem i układem szopkę tego a u l o r a z 1948 г., znajdującą się w M u z e u m H i s t o r y c z n y m
w Krakowie.
P e w n a j e d n a k różnica między o w y m i
s z o p k a m i p o l e g a n a t y m , że wieże b o c z n e n o w e j , n a ­
wiązujące do wyższej wieży kościoła M a r i a c k i e g o , p o ­
siadają dookoła — z a m i a s t małych wieżyczek — s t r z e ­
liste dwuspadowe daszki. Szopka Tarnowskiego, w y ­
k o n a n a b a r d z o p r e c y z y j n i e , w y k l e j o n a j e s t błyszczą­
cymi foliami w kolorach pastelowych. P r z y k r y d y ­
sonans stanowi jedynie czerwona p l a m a dachu, w y ­
pełniającego przestrzeń
między wieżami,
oklejona
zwykłym c z e r w o n y m p a p i e r e m z Ы а Т у т n a d r u k i e m ,
mającym imitować dachówkę. P a r t e r od piętra o d ­
g r o d z o n y j e s t ażurową balustradą.
Drugie nagrody oprócz A l e k s a n d r a K u d ł e k a —
otrzymali Tadeusz R u t a i Antoni Wojciechowski.
S z o p k a R u t y j e s t s t o s u n k o w o większa o d p o z o s t a ­
łych, m a 2 piętra i 7 wież. W o j c i e c h o w s k i przedstawił
szopkę n i e różniącą się w i e l e od t y c h , j a k i e robił w l a ­
tach poprzednich.
T r z y trzecie nagrody u z y s k a l i — nestor k r a k o w s k i c h
szopkarzy, m u r a r z Stefan Mitka, oraz A d a m D u d z i k
i Ryszard Kijak.
W porównaniu z l a t a m i ubiegłymi zauważyć można
było n a o s t a t n i m
k o n k u r s i e częste w y k o r z y s t y w a n i e
k r a k o w s k i c h elementów
architektonicznych, czerpa­
n y c h z W a w e l u (np. zakończenie wież), S u k i e n n i c ( a t t y k a , e l e w a c j a boczna), c o r a z m n i e j n a t o m i a s t w i d u j e
się elementów g o t y c k i c h , zwłaszcza zaś d a w n i e j chęt­
n i e naśladowanego gotyckiego zakończenia wieży k o ś ­
cioła M a r i a c k i e g o .
-

Roman

Reinfuss.

Stołeczne Z a k ł a d y G r a f i c z n e N r 1. W a r s z a w a , Wiślana 6. Z a m . 900. P a p . i l u s t r a e . k l . Ш 100 g :
A l f k a r t o n biały V k l . 100 g B I . N a k ł a d 3 000 egz. 5-B-16084. K l i s z e w y k o n a ł a D r u k a r n i a
A k c y d e n s o w e , W a r s z a w a , T a m k a 3.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.