5585a6fe20279cd5ef44e40c90250450.pdf

Media

Part of Znamiona bartne puszczy Wyszkowskiej / LUD 1954 t.41

extracted text
531

JOZ-EF BURSZTA
ZNAMIONA BARTNE PUSZCZY WYSZKOWSKlEJ
Ilość znanych znamion bartnych, mogących służyć za podstawę do
badań porównawczych, była dotąd w polskiej literaturze naukowej
niezbyt duża, gdyż nie przekraczała liczby pięciuset 1. W niniejszym
tomie "Ludu" Zygmunt
Kolanikowski
zamieszcza 47 znamion
bartnych z Klucza nżeckiego. Artykuł ten wzbogaca naszą wiedzę
o znakach bartnych juz choćby dlatego, że dodaje do skąpej dotychczas
znanej liczby znamion dalszych kilkadziesiąt z terenu, który dotądri.ie
był od tej strony znany. Są to w dodatku znamiona bardzo ciekawe
i w dużej mierze odmienne od dotychczas znanych. W niniejszym artykule dorzucimy jeszcze dalszych kHkadziesiąt znaków. Sądzimy, że
ze względu na swoją specyfikę zasługują one na polianie do szerszej
wiadomości.
W Archiwum iPolskiego Towarzystwa Ludoznawczego we Wrocławiu
w zbiorach po prof. Adamie F i sc h e r z e znajduje się ciekawa pozostałość po znanym etnografie z przełomu XIX i XX w., J a n i e W it o r c i e 2. Jest nią dwukartkowy arkusz papieru dużego formatu za1 Znana dotychczas ,suma znamion wynosiła dokładnie 471. I tak: znakami bartnymi zainteresował się u nas pierwszy L u d w i k K r z y w i c k i
w znanym studium o Kurpiach, podając tych znaków 29 (Bibliot.Warsz. 1892,
IV, s. 91-95), Z. G'1o g e r !pOdałnastępnych 7 znamion również z Puszc~
Kurpiowskiej i(Encyklop.starop. Uustr. I, s. 119).Następnie St. K u t T Z e b a 'v"
zamieścił 18 znamion bartnych z Krakowskiego z lat 1560-1572 (w artykule Przyczynek do teorii runicznej, zamieszczonym w Miesięczn. Herald.
1909,s.1-3). Z kolei J. Leciejewski
(pasiecznik wzorowy, 1919)podał
aż 176 znamion bartnych. Największą dotąd liczbę zamieścił w swej pracy
'v' B. N a m y s ł o w s k l, gdyż 246, w tym 14 powtórzonych za Kutrzebą (Znamiona bartne mazowieckie XVII i XVIII w. i inne znaki ludowe. Przyczynki do heraldyki i folkloru, Poznań 19'27,s.36---'56 i 58). W wydanej
nIedawno pracy J. J. Kar p i ń s k i e g o (Ślady dawnego bartnictwa puszczańskiego na terenie Białowieskiego Parku Narodowego, Kraków 1948)
spotykamy 9 znaków.
3 J a n W i t o r t '(7JlJlarłw 1904 T.) prócz szeregu artykułów o charakterze etnog'raficznyJft, zamieszczanych w rocznikach "Ludu" i "Wisły"
(m. in. głośny swego czasu Ius primae Inoctis- Lud n, 1896),wydał synte-

/'

'.

pisany jednostronnie ręką Witorta, a noszący tytuł: "Ciosna bartników
wyszkowskich". Na drugiej karcie znajdujemy rysunki 62 znamion
bartnych. Jak wynika z podanego przez Witorta' opisu, znaki te pochodzą z lustracji Puszczy Wyszkowskiej z r. 1650. Puszcza ta, leżąca
w widłach Bugu i Narwi, należała do dóbr biskupstwa płockiego.
Miała ona ówcześnie 6 mil długości i 5 mil szerokości. "Puszcza Wyszkowska - czytamy w opisie - w szczególności zaś barcie opisane zostały dokładnie w lustracji biskupów płockich (... ) Dokładność Lustracji
posunięta jest tak daleko, że odrysowane są w niej tak zwane "ciosna",
czyli "signa", któremi oznaczano przynależność danego drzewa bartnego do tej lub innej barci. (... ) Otóż w naszej lustracj'i spotykamy
ogółem 62 ciosen. Wszystkie te ciosna przywiązane są do barci, nie zaś
do osoby. Zdarza się, że jedna osoba, posiadając parę barci, ma drzewa
z paroma ciosnami. Wśród ciosen nie brak pochodnych, to jest takich,
które powstały wskutek dodania pewnych dodatków do figury pierwotnej, jakie mogło mieć miejsce przy podziale barci pomiędzy kiLku
bartników. Znaczny procent ciosen posiadał kształt liter używanych
w języku polskim. Najczęstszym motywem była litera X, którą w różnych kombinacjach spotykamy w 14 ciosnach wyszkowskich, dalej
litera W w czterech kombinacjach, tudzież litery T, N, Y, O. Czasem
kombinacje liter przybierały wygląd cyfr rzymskich, np. lUX. Wyobrażenia przedmiotów służyły rzadko za motyw ciosen: spotykamy
najczęściej podkowy, krzyże różnego rodzaju, księżyce, cepy, drzewk~,
widły, słowem elementy spotykane w herbach rycerstwa polSlkiego".
Na tych słowach Witort kończy swój opis, z którego zasadnicze części
tu przytoczyliśmy.
Zarówno wypowiedź Witorta, jak i wydobyte przez niego znamiona
bartne zasługuj ą na kilka słów omówienia. Zagadnienie otwiera się
zwłaszcza wtedy, gdy specyfikę ujawnionych tu znaków zestawimy ze
znamionami już znanymi.
W 'zagadnieniu znamion bartnych można wyróżnić trzy powiązane
z sobą strony: genetyczną, morfologiczną i użytkową.
Genezę ·znamion bartnych rozwiązał właściwie już L. K r z y w i c k i.
Polemizując z twierdzeniami Piekosińskiego o dynastycznym pochodzeniu szlachty polskiej wykazał, że podobieństwo znaków herbowych,
rybackich, pasterskich i bartniczych należy wywodzić nie z jakiegoś
zapożyczenia czy naśladownictwa (teoria runiczna), ale z jednakowych
tyczną pracę pt. zarysy prawa pierwotnego, Warszawa 1899.Na temat znaków własnościowych napisał tylko jedną rozprawę, mianowicie "Godła rodowe chłopów archangielskich" (Lud U, 1896, s. 5-'9) do której materiały
zebrał po 1875r., od ki1:ldyto przebywał jako zesłaniec nad Morzem Białym.
34*

532
/

533

sposobów postępowania ludzi w 'podobnych waru~kach 3. Sprawa wydaje się definitywnie rozstrzygnięta p:zez. badama B. N a :n y s ł .0. ws k i e g o. Geneza tego rodzaju znakow Jest zdecydowame pohflletyczna. Są to znaki własnościowe i zwyczaj ich używania ma charakter

-~

$.

O'X

'd

.)

<,

N

:f

9

10.

X

H

\L

·X

lb

17

18

19

$L

E

2<,

Z5

\tJ
=

tt

\/

b

7

8

...v

13

12

~

,S

~

2:i

X"

)\ I X
:

a

:=

:

28

27

~

'1.'2

21

..-- f

2b

=-ł

14

o~

-20

v.

~

9.,f'

+

*

() ~
11

X

29

~O

ł A )K I Q X VJ +

J

A

+

~

. 32

31

t

"il

ss

3'0

57

56

)k

~

"2

"3

( XI

I XI

X
::-

49

SO

51

+ J(

41

~
J 3- 1) \IV
So

35

Y

fi

(\

1.,0 .

39

31.,

33

57

Sg

H

""

"5

52

,,7

'<b

53

III X

,"

T

III

V

~

59

bO

61

tl2

Rys. 1. Rysunki wyszkowskioh znamion bartnych.
3 K r z y W i c k i podaje tu charakterystyczny

ogólnoludzki. Nawet podobne do znamion bartnych herby kreskowe,
właściwe rycerstwu Litwy i Rusi, były prastarymi znakami gospodarskimi rozpoznawczo-własnościowymi, przeniesionymi z czasem na tarczę herbową 4.
Dyskusję może budzić sprawa pierwotnego charakteru użytkowego
znamion bartnych. Na ogół sądzi się, że były one niegdyś znakami
rodowymi i zarazem własnościowymi, a dopiero później przestały być
znamieniem człowieka, stając się tylko znakiem rozpoznawczo-własnościowym. K r z y w i c k~. wnosi, że początkowo, gdy bartnik posiadał bór z dziada pradziada, a zamiany i sprzedaże były nieznane,
"znamię posiadało charakter rodowy i słynęło jako własność pewnej
rodziny", a stąd że pierwotnie rodzina, bór i znamię nosiły jedno
miano~. Podobnie utrzymuje N a m y s ł o w s k i 6. Sytuacja uległa
zmianie wraz ze zmianami w sposobie gospodarowania barciami, a wię~
w związku z ich przekazywaniem, dzieleniem i sprzedażą, a zwłaszcza
ze względu na ciężary feudalne gospodarstwa bartnego. W okresie,
z którego pochodzą znane nam znamiona bartne (XVI-XVIII w.), były
one już tylko zwykłymi znakami gospodarskimi, oznaczającymi gos!podarstwo, a nie gospodarującego człowieka. Jako takie używane były na
oznaczenie własności boru, półborku 7 czy barci, i nie były związane
z człowiekiem, lecz z drzewem czy barcią. Stosowanie ich spowodowane było koniecznością orientacji w posiadaniu barci w puszczy, bez
której trudne było gospodarowanie, a zwłaszcza odpowiedzialność
bartnika przed właścicielem puszczy, któremu musiał on składać
określone daniny i czynsze. Podobną koniecznością uwarunkowane
było istnienie wszelkich innych znaków własnościowych; jak merków
rybackich, znaków pasterskich itp.
Morfologia znamion bartnych kryje w sobie kilka zagadnień. Morfologia stała dawniej na usługach teorii runicznej, jak dzisiaj. rodo-

przykład. otóż jako jeszcze
dzieci znaczyli sobie wędki znakiem całkowicie podobnym do runa "hagI"
choć nie wiedzieli, że wojak lechicki, bartnik zagojski, kaplan skandynawsk!,
pasterz kirgiski, rybak rugijski i tkacz z Oberlandu wpadli na tę samą mysI
i używali takiego samego znaku. (Kurpie - B. W. IV, s. 96).

4 N a m y s ł o w s oki, o. c., str. 10-12,
36-39. Można tu dooać, że znaki
własnościowe były używane nawet w obrębie staropolskiego gospodarstwa
folwarcznego. Znany' Anzelm Gostomski kazał znakować nie tylko bydło
(własne oraz urzędnicze i czeladzi), ale nawet wory i naczynia na nabiał.
Zob. A. G o s t o m s k l, Gospodarstwo, opr. S. IngIot, Bibl. Nar. Wrocław

1951, s. 60-62, 72, 87, 9r, 93, 113.
5 K r z y w i c k i, o. c. s. 92.
6 N a m y s ł o w s k i, o. c. s" 10.

7 Na wyjaśnienie, co to był bór, dobrze będzie przytoczyć określenie
K r z y w i c k i e g o: " ... bór zgoła nie jest jakąś ograniczoną połacią ziemi;
przeciwnie, był on czymś zgoła niezależnym od gruntu, jedynie sumą pewnej ilości drzew bartnych". Przyjęta na określenie boru cyfra 60 barci
była raczej idealną miarą, być może maksymalną, w rzeczywistości były
bory o różnej ilości barci (Tamże, str. 88).

535

534
wej 8. Wydaje się, że na podstawie morfologicznej filiacji znamion
w zestawieniu z podobieństwem
czy tożsamoś<;:ią nazwisk bartników
z XVII czy XVIII w. trudno jest wnosić cośkolwiek bliższego o dawnym rodowym charakterze znaków bartnych. Przemawiałaby
za tym
wielka zmienność samych - Iznaków, gdyż często poprzez' kupno czy
zamianę zmieniały one właściciela, pojawiały się ,i ginęły 9. Z drugiej
znów strony nierzadko zdarzało się, że ten sam bartnik posiadał drzewa
bar1:-ne o różnych' znamionach - na co wskazuje także sam W i t o l' t.
Bartnictwo było ,ponadto takim działem gospodarki, który w pewnych
okresach ulegał bardzo dużym wahaniom - to zanikał prawie zupełnie na danym terenie, to znów się rozwijał. Na dowód wystarczy
przeglądnąć lustracje dóbr, czynione zwłaszcza po katastrofach
wojennych czy innych.
W związku z morfologią znamion bartnych dyskusję i domysły
moilna by skierować także w kierunku odpowiedzi na pytanie, jakie
mianowicie wpływy mogły oddziaływać na morfologiczną różnorodność
i specyfikę znamion bartnych z różnych terenów, a zwłaszcza co mogło
powodować powstanie znamion złożonych i skomplikowanych.
Takie
bowiem pytanie nasuwa analiza i porównanie
znamion bartnych
wysZJkoWlSkichze znakami podanymi przez innych badaczy.
Z analizy i zestawienia wynika, że znamiona wyszkowskie różnią
się znacznie pod niektórym i względami od pozostałych. Dotyczy to nie
znaków prostych, ale pochodnych i złożonych.
Geneza znaków prostych - takich, jakie np. podał K u t l' Z e b a mogła być całkiem prozaiczna i bez żadnego 'WIPływu ideologicznego.
Chodziło o to, aby jak i m ś znakiem odróżnić własne drzewa od
cudzych. Najprostszym znakiem jest kreska. W puszczy o wielu "borach" bartnych 10 taka kreska mogła być tylko raz użyta. Stąd biorą
początek kombinacje kresek prostych. Najprostszą mów kombinacją
to krzyżyk, kształt litery T czy X. I nie koniecznym jest dopatrywać
się tu jakichś wpływów kościoła 'czy pisma. Znamiennym
jest, że
wszystkie znaki podane przez Kutvzebę są właśnie zwykłą kombinacją
kresek prostych {z wyjątkiem dwóch znaków o elemencie koła czy
półkola). Pochodzą one z połowy XVI w. Rzecz dalej szczególna, że
nowsze znaki podane przez Namysłowskiego czy Leciejewskiego są ju~
bardziej skomplikowane. Można tu postawić jako !Zasadę to, że ewoPor. artykuł Z. oK o l a n k o w s k i e g o.
o K r z y w i c k i, o. c. s. 91-95.
10 Puszcza stanowiła
jednostkę administracyjną i samorządową bartników i dzieliła się ona na "bory". Było zatem ze względów administracyjnych pożądanym,' aby w całej puszczy ten sam znak bartny nie powfarzał się.
8

lucja morfologiczna znamion idzie w kierunku ich komplikowania.
Było ono spowodowane zapewne koniecznością wysilania się na to, aby
wśród powiększającej się ilości barci wynaleźć nowy, inny znak dla
barci nowych, oraz tym, że przy podziale barci musiano dotychczasowy
'znak zróZnicowaćria' tyle odmian,' ile' hast~piło"pódiiałów:
Poc"liodżą
stąd dwa zróżnicowania: kombinowanie nowych, niespotykanych dotąd
znamion dla barci nowych, oraz komplikowanie 'znamion na barciach
dotychczasowych przy ich podziale czy sprzedaży.
Wydaje się, że zarówno w jednym jak i drugim procesie musiała
panować j~kaś zasada oszczędności. To znaczy, że bar,tnik posługując
się zapewne niezbyt udoskonalonymi
narzędziami do rycia w korze
drzewnej, Iznak bartny wzbogacał o tyle tylko, o ile był do tego zmuszony już istniejącą w danej puszczy róilnorodnością morfologiczną
znamion. Przy konieczności - powiedzmy - ,;podziału" już istniejącego maku na 2 lub więcej odmian w wypadku podziału boru sprawa
dla bartnika była uproszczona; wystarczyły często drobne dodatki
kresek. Stąd np. od prostego X w Puszozy Wyszkowskiej powstały
zapewne pochodne znaki ujęte pod numerami: 51, 6, 13, 25, 47, 33, 16,
1, 19, 21. Dalej od prostego V nr 18, 61, 2011. Od prostego W pochodzi
nr 4, 5 i 37.
Trudniejsza była dla bartnika sytuacja przy zakładaniu nowej czy
nowych barci (a proces zakładania .zachodził stale aż do upadku bartnictwaz
pocz. XIX w.), kiedy musiał wynaleźć, przy mnogości już
istniejących, jakiś nowy .znak. Wymagana była tu nie tylko znajomość
wszystkich znaków w puszczy, ale także duża inwencja. Tą inwencją,
przy swobodzie dysponowania miejs'cem na kOI1ze (w przeciwieństwie
do sytuacji rybaka czy pasterza)', tłumaczy się zarówno morfologiczna
róilnorodność jak i to, że w różnych terenach Polski powtarzają się te
same znaki bartne. W tym wypadku bartnik mógł istotnie nie tyl1ko
dowolnie kombinować kreski i kó~ka, ale także szukać wzorów w naturze czy kulturze. Rację rna może Wit ort doipatrujący się w niektórych znamionach (22, 31, 44) wyobrażenia
drzewa. Niektóre znaki
11 Ten ostatni
znak ~ miał przypuszczalnie jakieś !pOŚrednie formy,
które, być może, pozostały na zniszczonych czy opuszczonych barciach.
Trzeba bowiem zważyć, że barcie ulegały. częstemu niszczeniu, a wraz
z nimi zanikać musiały i znaki bartne. Nowo zakładane barcie wymagały
zatem od ,bartnika pewnej inwencji w wynalezieniu znaku. Pochodne zaś
stare znaki na barciach .przetrwałych pozostawały. Stąd to zapewne pochodzi, że np. między znakami wy,szkowskimi nie napotykamy czystego W,
lecz już z dodatkiem. Przypuszczać można, że czyste W zanikło wraz z bardą. W badanych przez Krzywickiego znakach Puszczy Kurpiowskiej znachodziły się też takie pochodne i złożone, które nie posiadały już form
pierwotnych. {Kr z y w i c k i, o. c., s. 93-94).

537

536

W ten sposób w złożoności znaku bartnego uwidacznia się po prostu
historia własności danej barci. Dalsze wyświetlenie zagadnienia może
dać dopiero porównawcze studium znamion bartnych z różnych terenów, ale tylko przy równoczesnym przebadaniu odnośnych ksiąg sądowych bartnych. Dotychczas nie mamy, poza przypadkowymi notami
źródłowymi 17, ani jednej księgi bartnej opublikowanej. Wydanie drukiem choćby jednej wydaje się konieczne tym bardziej, że zachowało
się ich tak niewiele.

świadczyłyby o braniu wzorów z elementów kultury chrześcijańskiej,
obserwowanych w kościele. Chodzi tu głównie o kombinacje literowe,
a zwłaszcza rzymskiego X z dodanymi jedynkami 12 (czy wzór w numeracjach drogi krzyżowej?). Można jednak przypuszczać, że bartnik nie
zawsze znak sam wymyślał, że niekiedy zasięgał pomocy pisarza bartnego, którym był często ksiądz 13. To tłumaczyło by nam wszelkie kulturalne wpływy, jakie możemy widzieć w morfologii znaków bartnych.
Jest tu jednak jeszcze jedno zagadnienie - właśnie specyfiki znaków Puszczy Wyszkowskiej. Jest nią kil,ka znaków, które możemy


v

w spadku, wraz z tym znami:onapierwotne przestają być sciosywane i w następstwie ciągłego uzupełniania poczynają przybierać postać coraz bardz1ej złożoną. (Tamże, str,~94).
Komplikowanie się znamion bartnych w puszczach litewskich w XVIII w..
tłumaczy H e d e m a n n rozwojem samego bar1Jnictwa,tj. pow,iększaniemsię
lic~by właścicieli barci. Z tamtejszych znamion bartnych, nazywanych tam
"klej nami", Hedemann reprodukuje tylko dziesięć. Warto je tu dla porównania przytoczy~. zamieszczone są one w dokumencie z r. 1763.

"

określić jako bardzo złożone. Chodzi o znaki: 26 V V 29 x I x I x
o==.'
+A::=
W
I
oraz 48 A I I I Znaki te zastanawiają 14. Są one tak rozbudowane

= -

(szczególnie znak 29), że nie dadzą się pogodzić z zasadą oszczędności.
Co więcej, znak 26 i 48 wyraźnie składają się z dwu odmiennych morfologicznie części. W dodaltku przy ;znaku 26 druga część wydaje się
być znów pochodna. Podobnie wszystkie iksy w znaku 29 wydają się
być podwójnie czy potrójnie pochodne. Jednym ,z rozwiązań zagadki
może być jakieś specjalne upodobanie do ornamentyki 15. Jest to mało
IJrawdopodobne, choć pewne zdobienie znamion w odpowiednich stosunkach społecznych "gminu bartnego" mogło się pojawić. Najwłaściwszym rozwiązaniem wydaje się takie: oto d~ny bartnik posiadał (przez
spadek lub kupno) barcie różnego pochodzenia i znamienia, stąd znaki
dotychczas oddziel~e połączył w jeden 16.
+
Wyr,ażnyślad kJOścielnywidzimy u Kolankowsk:iegow znaku IHS na
karcie drugiej przy nazwisku Wojciech Moskwa. Nie wiemy na jakiej
podstawie K u t r z e b a twi.erdz.i,gdyż tego nie wyjaśnia, że owe 18 znaków z Borku z pol. XVI w. jest pochodzenia kościelnego (Zob. Przyczynki, s. 3).
13 Zob. J. R a f a c z, Rega,le bartne na Mazowszu, Lwów 1938, str.52.
14 Najbardziej złożony znak spośród dotychczas znanych znajdujemy
u Krzywickiego. Liczy on 7 elementów składowych. Podany wyżej znak
29 ma tych elementów 15.
15 zagadkę
mogłoby rozwiązać może posiadanie oryginału lustracji,
którą w tej chwUi nie możemy dysponować. Chodziłoby o nazwisko bartnika względnie właściciela {szlachcica, księdza). Przy tym byłoby bardzo
pożądane' prześledzenie odpowiedniej księgi sądowej bartnej, w której
można by obserwować kolejne zmiany w posiadani.u .bard, a stąd można by
coś wnioskować o zmianach znaków.
16 Zwrócił na to uwagę KI z y w i c ki twierd<'(ąc,że przy zamianie czy
sprzedaży drzew początkowo sciosywano dawne 'znamię i kładziono nowe.
Później, gdy nawet pojedyncze drzewa sprzedawano lub rozdawano

\1\/

\/\1

+

-(- (J. ::

(----

)xC --) -Xo=: ,(x

Rys. 2. Litewskie klejna.
Jak widzimy, są one stosunkowo mało skomplikowane, co może byćzwiązane, zdaje się, z odmienną nieco organizacją tamtej'szego bartnictwa.
Co ciekawsze, klejna te są morfologicz,nie różne od znamion w puszczach
polskich. Hedemann przypuszcza, że umieszczano je prawdopodobnie nie·
za pomocą rycia ale wypalania gotowym przyrządem lpodobnym do cechy
brakarskiej, (O. H e d e m a n n, Dawne puszcze i wody. Warszawa 193:4,
str. 130----,133).
Patrząc na te znaki łatwo możemy zauważyć, że do ich
wypalania wystarczyć mogły tylko dwie cechy: jedna prosta, druga krzywa.
17 Np. S1..K u t r z e b a, Acta Ecclesiae CoHegiatae Varsoviensis. (Arch.
Kom. Prawn. t. 6, Kraków 1897-1926, str. 5-90).

l~

.' I

-~•..•.•....
;i..
, !

j,i

li

~i'

l

':~

0:

:J

,

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.