7d0d0b615240404eb41238f4dfe81871.pdf
Media
Part of Etnologia dzisiaj albo siła peryferii / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1992 t.46 z.1
- extracted text
-
Wojciech J . Burszta
ENTOLOGIA DZISIAJ A L B O SIŁA PERYFERII
„ P o d o b n i e jak inne zjawiska k u l t u r o w e ,
a n t r o p o l o g i a — będąca raczej niewielką
dziedziną nauki w p o r ó w n a n i u z pra
w e m , fizyką, muzyką lub e k o n o m i ą —
często zanika, ale niekoniecznie często
się o d r a d z a "
Clifford Geertz
Teksty, w t y m e t n o l o g i c z n e , pisze się z najrozmaitszych w z g l ę
d ó w : o d potrzeby serca poczynając, a na p o w o d a c h o f i c j a l n o - i n s t y t u c j o n a l n y c h s k o ń c z y w s z y . Niniejszy jest w y r a z e m p o
trzeby wyrażania o s o b i s t e g o p o g l ą d u na status t y t u ł o w e j " e t
nologii dzisiaj" u p r a w i a n e j t u i teraz, w r o d z i n n y c h realiach
pozornie peryferyjnej k u l t u r y średniego p a ń s t w a europejskiego.
Nadal dość p o w s z e c h n i e ( z a r ó w n o „ t a m " , jak i „ t u " ) u t r z y m u
je się przekonanie, że mapę ś w i a t o w e j a n t r o p o l o g i i ( e t n o l o g i i ,
etnografii) d a ł b y się przedstawić tak o t o . Zasadniczą jej część
zajmuje o g r o m n y dobrze z a g o s p o d a r o w a n y K o n t y n e n t nauki
amerykańskiej, brytyjskiej i francuskiej — t o g ł ó w n y ląd ant
ropologii m i ę d z y n a r o d o w e j (international
anthropology).
Wo
kół niego, w ś r ó d otaczających g o w ó d u s a d o w i ł y się mniejsze lub
większe A r c h i p e l a g i w y s p — t o a n t r o p o l o g i e lokalne, regionalne
w z g l ę d n i e n a r o d o w e . Istnieją między nimi sporadyczne k o n t a k t y ,
ale są t o k o n t a k t y na skalę peryferii i t a k i c h dotyczące p r o b l e m ó w .
W ł a ś c i w y kierunek o d d z i a ł y w a n i a ma charakter j e d n o s t r o n n y :
impulsy, teorie, idee i w i e d z a zawsze n a d c h o d z ą z K o n t y n e n t u ,
załamując się w l o k a l n y m w y m i a r z e p o s z c z e g ó l n y c h e t n o l o g i i
n a r o d o w y c h r o z p r o s z o n y c h w y s p A r c h i p e l a g u . Cóż pozostaje
zatem np. e t n o l o g o m polskim? A l b o k o n t y n u o w a ć tradycyjne
zainteresowania, narzucone niejako przez historyczny r o z w ó j tej
gałęzi w i e d z y w tej części ś w i a t a , bądź — będąc z a p a t r z o n y m
w blask K o n t y n e n t u — p r ó b o w a ć w ł ą c z a ć się w p r o b l e m a t y k ę
„ t a m " istotną, być au courant z k t ó r y m ś z k i e r u n k ó w akurat
m o d n y c h . W p i e r w s z y m p r z y p a d k u jest t o d o b r o w o l n e skazanie
się na peryferyjność z w s z y s t k i m i k o n s e k w e n c j a m i p o z o s t a w a n i a
o b o k ż y w y c h s t a n ó w kultury, w d r u g i m p r z y p a d k u — z g o d a na
to, że będzie się ś w i e c i ć ś w i a t ł e m o d b i t y m . I j e d n a i d r u g a
sytuacja jest korozyjna dla statusu e t n o l o g i c z n y c h badań nad
kulturą — ani nie o w o c u j e interesującą lokalnością, ani nie
stwarza szans na rzeczywiste w ł ą c z a n i e się w t w o r z e n i e o w e g o
— tradycyjnie p o j m o w a n e g o — n u r t u p r o b l e m a t y k i między
n a r o d o w e j , a w i ę c t r a k t o w a n e j j a k o centralna. Wracając d o m o t t a
tego szkicu p o t w i e r d z i ć m o ż n a , że przy t a k i m układzie s p r a w
grozi nam, iż e t n o l o g i a polska zaniknie i p r o b l e m w t y m , czy się
odrodzi, c o — jak m ó w i Geertz — niekoniecznie musi się stać.
W y d a j e się, że e t n o l o g o w i e nasi przyzwyczaili się już na d o b r e
do myśli, że są reprezentantami d y s c y p l i n y niezbyt znanej szer
szemu o g ó ł o w i czytającej p u b l i c z n o ś c i , w p e w n y m sensie ( n i e
dobrym d o d a j m y ) elitarnej i zajmującej się j a k o b y ściśle w y o d
r ę b n i o n y m zakresem zjawisk. A w i ę c peryferie peryferii? Czyta się
w p r a w d z i e t u i ó w d z i e o niemałej roli a n t r o p o l o g i i w świecie,
gdzieś t a m na k o n t y n e n c i e , ale w ł a s n e ambicje przykrawa d o
skromnej chaty jednej z w y s p rubieży t a m t e g o ś w i a t a .
Z a o b s e r w u j m y d z i w a c z n o ś ć sytuacji, jaka w y t w o r z y ł a się
w polskiej e t n o l o g i i ostatniej dekady. Podczas g d y „ b y c i e t a m "
oznacza dla a n t r o p o l o g ó w z a c h o d n i c h (i nie t y l k o ) p o prostu
penetracje m o ż l i w i e dużej liczby kultur i s p o ł e c z e ń s t w , dla
niektórych ich p o l s k i c h o d p o w i e d n i k ó w oznacza o n o — bycie,
choć przez krótki czas, w ś r ó d „ p r a w d z i w y c h " a n t r o p o l o g ó w
„ s t a m t ą d " . Zatem, podążając za tą myślą, b a d a c z - a n t r o p o l o g
„ s t a m t ą d " , m ó w i ą c dzisiaj o kryzysie a n t r o p o l o g i i , kryzysie k o n
cepcji przedstawiania ś w i a t a zjawisk i n t e n c j o n a l n y c h , nadal
zajmuje się p r z e d m i o t o w y m i badaniami nad w y b r a n y m i przez
siebie aspektami takiej t o a takiej kultury. Postępuje o n tak,
chociażby n a w e t w z o r e m p o s t m o d e r n i s t ó w m ó w i ł , iż przed
miotem wyjaśniania w a n t r o p o l o g i i należy uczynić niemożność
1
w y j a ś n i a n i a . B a d a c z - e t n o l o g k r a j o w y , p r o w a d z ą c refleksję nad
sytuacją h u m a n i s t y k i współczesnej w ł a ś n i e z p u n k t u w i d z e n i a
kryzysu d o t y c h c z a s o w e g o jej p a r a d y g m a t u p o z n a w c z e g o , n e g
liżuje fakt, w jaki s p o s ó b przełożyć te p r o b l e m y na rodzime realia
badawcze. Następuje r o z d w o j e n i e : część j e g o zainteresowań
d o t y c z y „ t a m t e g o " ś w i a t a , część d r u g a w ł a s n e g o kontekstu
k u l t u r o w e g o , w ramach k t ó r e g o bądź w o g ó l e , bądź w s t o p n i u
m i n i m a l n y m w y k o r z y s t u j e o n w i e d z ę o g ó l n o t e o r e t y c z n ą (i k o n
s e k w e n c j e tej w i e d z y ) j a k o zasadniczy p r z e w o d n i k po b a d a n y m
„ t u t a j " świecie kultury. Obie części nie składają się w spójną
i t w ó r c z ą całość.
Sytuacja opisana przed m o m e n t e m rodzi n i e z w y k ł y paradoks.
Otóż w s p o m n i a n a debata na temat kryzysu koncepcji przed
stawiania k u l t u r y w a n t r o p o l o g i i d o t y c h c z a s o w e j przeniknęła co
p r a w d a d o kraju, została tutaj o m ó w i o n a i zanalizowana, ale
p o w s t a j e pytanie: o j a k i m kryzysie d y s k u t o w a ć w naszych
realiach? Jeśli b o w i e m „ t a m " rzecz d o t y c z y k o n k r e t n y c h pro
g r a m ó w zmian m o d e l i u p r a w i a n i a badań a n t r o p o l o g i c z n y c h ,
w w y m i a r z e naszej dyskusji jest raczej w y ł ą c z n i e kwestia, jak
a n t r o p o l o g i a m i ę d z y n a r o d o w a w i d z i samą siebie w t y m szcze
g ó l n y m okresie rozterek p o s t m o d e r n i s t y c z n y c h , p o d w a ż a n i a
w i e l u k a n o n i c z n y c h d o t ą d zasad p o z n a w c z y c h . Nie p o j a w i a się
jednak n a w e t pytanie u s e n s o w n i a j ą c e podjęcie takiej dyskusji
w ł a ś n i e w Polsce: c o t o oznacza dla nas, dla rodzimej e t n o l o g i i ,
czy n a w e t szerzej biorąc — humanistyki? J a k i c o badać t u t a j ,
skoro tak w i e l e z m i e n i ł o się i nieustannie zmienia z a r ó w n o na
k o n t y n e n c i e , jak na p o s z c z e g ó l n y c h w y s p a c h Archipelagu? Sko
ro takich pytań nie w i d a ć , nie s t a w i a się ich explicite przynajm
niej, jest t o t e d y taka sobie dyskusja o dyskusji, meta-komentarz
„ s t ą d " o antropologii „stamtąd". I to wyłącznie o antropologii,
nie zaś — jednocześnie — o b a d a n i u k u l t u r y przez nią.
Przecież a n t r o p o l o g o w i e , nie m ó w i ą j e d y n i e o samych sobie
i w ł a s n y c h k ł o p o t a c h z tożsamością.
2
Tymczasem istnieje, jak się w y d a j e , sposób rozwiązania o w e g o
rozdwojenia. Nie pociąga o n o za sobą rezygnacji z przynależności
d o d o t y c h c z a s o w e g o Kontynentu Myśli A n t r o p o l o g i c z n e j , a może
p o n a d t o dodać niezwykle istotny w y m i a r i impuls samemu bada
niu kultury i t o bez w z g l ę d u na t o czy w grę w c h o d z i mityczne
„ c e n t r u m " , czy też r ó w n i e mitycznie t r a k t o w a n e „peryferie".
U j m i j m y t o w postaci kilku tez, które w kolejności pokrótce
r o z w i n i e m y w f o r m i e komentarza d o każdej z nich.
( 1 ) A n t r o p o l o g i a ( e t n o l o g i a , entografia — t o dla mnie s y n o n i
my) jest nauką z a i n t e r e s o w a n ą o d s w e g o zarania i ze swej istoty
p r o b l e m e m k u l t u r o w e j o d m i e n n o ś c i . Obojętnie jak w y
glądają deklaracje p o s z c z e g ó l n y c h k i e r u n k ó w i szkół a n t r o p o l o
g i c z n e g o myślenia o kulturze, g ł ó w n y m p o l e m zainteresowań tej
nauki jest relacja „ M Y " — „ O N I " j a k o opozycja wyrażająca
p o z n a w c z y dystans d w ó c h o d p o w i e d n i o różnych w s p ó ł c z y n
n i k ó w h u m a n i s t y c z n y c h . Z a d a n i e m badacza jest dystans ten
z n i w e l o w a ć , przezwyciężyć w s t o p n i u m a k s y m a l n y m po t o , by
przynieść d o naszej k u l t u r y „ p r a w d z i w e " i zaskakujące wieści ze
ś w i a t a , o k t ó r y m założono z góry, iż jest w ł a ś n i e „ o b c y " ,
„ o d m i e n n y " , „ n i e p o r ó w n y w a l n y " , różny s ł o w e m o d naszych
przyzwyczajeń. Dzieje się tak nie t y l k o w sytuacji, g d y bierzemy
p o d u w a g ę analizy kultur i s p o ł e c z e ń s t w w rzeczywistym, w i e l o
rakim sensie „ i n n y c h " , o d d a l o n y c h geograficznie, czasowo,
przesiąkniętych magią, strukturalnie „ p ł a s k i c h " , etc. Zasada ta ma
m o c uniwersalnej a n t r o p o l o g i c z n e j timbre, wyróżniającej e t n o l o -
3
g ó w w ś r ó d i n n y c h h u m a n i s t ó w . Dobrze ujmuje t o L u d w i k
S t o m m a m ó w i ą c : „ A n t r o p o l o g i a jest przybraniem p o s t a w y c z ł o
w i e k a d z i w i ą c e g o się / . . . / . Ś w i a t j a w i się j a k o g a b i n e t rzeczy
d z i w n y c h , k o n i e c z n y c h d o w y j a ś n i e n i a . Krótko m ó w i ą c — jest t o
p r z e c i w i e ń s t w o p o s t a w y c o d z i e n n e g o życia, w k t ó r y m w s z y s t k o
dzieje się n a t u r a l n i e . " I jeszcze K o ł a k o w s k i na ten sam temat:
„ a n t r o p o l o g i a , t o znaczy praca, która zakłada zawieszenie w ł a s
nych n o r m , o s ą d ó w i n a ł o g ó w m e n t a l n y c h , m o r a l n y c h i estetycz
n y c h , aby przeniknąć tak daleko, jak t o jest m o ż l i w e , w pole
w i d z e n i a i n n e g o i p r z y s w o i ć sobie j e g o s p o s ó b p e r c e p c j i . " '
Właśnie z p o w y ż s z y c h p o w o d ó w , w i d o c z n y c h w c y t o w a n y c h
w y p o w i e d z i a c h , a n t r o p o l o g ma tendencję d o p o s z u k i w a n i a
o d m i e n n o ś c i d o s ł o w n i e w e w s z y s t k i c h przejawach życia s p o ł e
cznego, a w i ę c w życiu klasycznych p l e m i o n t u b y l c z y c h , w k u l
turze s k i n ó w , w c h ł o p s k i m b y t o w a n i u X I X - w i e c z n y m , w " k u l
turze n ę d z y " w i e l k i c h miast, w sztuce.
( 2 ) A n t r o p o l o g i a jest nauką par exellence europejską, c o ma
swoje zasadnicze k o n s e k w e n c j e dla w s z y s t k i c h , którzy ją u p r a
w i a j ą . Badacz o d m i e n n o ś c i k u l t u r o w e j , tej dalekiej, jak i t z w .
bliskiej obcości ( o b c y w e w n ę t r z n y ) w i n i e n sobie z d a w a ć s p r a w ę
z d w ó c h rzeczy. Po pierwsze, w i n i e n t r a k t o w a ć s w e w ł a s n e
zakorzenienie w kulturze j a k o rodzaj k o n w e n c j i , której p o d s t a w y
należy odsłonić, aby u ś w i a d o m i ć sobie, że jest się t y l k o l o k a l n y m
przypadkiem lokalnie d a n y c h f o r m ludzkiej egzystencji. Po d r u g i e
jednak, nie jest m o ż l i w e ostateczne w y z b y c i e się własnej partykularności, a kultura, która zrodziła a n t r o p o l o g i ę , a w i ę c kultura
europejska, najlepiej jak d o t ą d potrafi z m i n i m a l i z o w a ć z a c i e m
nienie i n n y c h k o n w e n c j i życia okularami s w y c h w ł a s n y c h reguł
i n o r m . Dlatego wszelkie n a r o d o w e w a r i a n t y a n t r o p o l o g i i mają
s w ó j u n i w e r s a l n y rdzeń w p o s t a w i e „ b r a n i a w n a w i a s " nie
tyle j e d n o s t k o w y c h s y s t e m ó w k o n w e n c j i ( j a p o ń s k i c h , s u d a ń skich i t d . ) , ile najogólniej pojętej cywilizacji n o w o ż y t n o e u r o p e j skiej. Nauka jest w y n a l a z k e m tej w ł a ś n i e kultury. A b y stać się
a n t r o p o l o g i e m , d a j m y na t o w A f r y c e , trzeba pierwej a k u l t u r o w a ć
się w „ k u l t u r z e a n t r o p o l o g i c z n e j " , aby e w e n t u a l n i e później
podać w w ą t p l i w o ś ć jej e f e k t y w n o ś ć i p r a w o m o c n o ś ć j a k o źródła
poznania w s z e l k i c h kultur i n n y c h . T e g o p o d s t a w o w e g o etapu
akulturacji z a w o d o w o - p r o f e s j o n a l n e j nie daje się jednak o m i n ą ć .
E d m u n d Leach opisuje takie p r ó b y c z y n i o n e przez badaczy
c h i ń s k i c h , p r ó b u j ą c y c h o d w e w n ą t r z , „ e m i c z n i e " o p i s y w a ć rze
czywistość „ k r a j u ś r o d k a " , bez p o ś r e d n i c t w a osiągnięć ant
r o p o l o g i i rozwiniętej poza C h i n a m i . Efekt był bardzo, ale t o
bardzo marny.
3
s
M a m y w i ę c pierwszą rysę na b u d o w l i u f u n d o w a n e j na o p o z y
cji „ c e n t r u m " — „ p e r y f e r i e " . Otóż wszyscy, i ci z K o n t y n e n t u , i ci
z A r c h i p e l a g u muszą de facto uczyć się k u l t u r y będącej p r a w
d z i w y m c e n t r u m myślenia t y p u a n t r o p o l o g i c z n e g o . A t o c e n t r u m
nie posiada już dzisiaj s w e j lokalizacji przestrzennej, o b o w i ą z u j e
w i ę c A m e r y k a n ó w , B r y t y j c z y k ó w , R u m u n ó w , Rosjan, że nie
w s p o m n ę o i n n y c h stronach ś w i a t a , gdzie a n t r o p o l o g i a istnieje
jako odrębna specjalizacja n a u k o w a . O b o w i ą z u j e w i ę c na r ó w n i
wszystkich.
(3) A n t r o p l o g i a bada p o prostu kulturę bez p r z y d a w k i ( l u d o
w a , plemienna, t r y b a l n a , r o b o t n i c z a , taka i siaka), ale bada ją na
s w ó j , w y p r a c o w a n y przez lata s p o s ó b . W y d a j e się, że t e g o akurat
faktu nie trzeba szczególnie podkreślać; d o r o b e k p i ś m i e n n i c t w a
kilku p o k o l e ń badaczy m ó w i sam za siebie. Rzecz jasna, że c o
i n n e g o znaczą teoretyczne deklaracje i postulaty, a c o i n n e g o
pokazuje praktyka b a d a w c z a . J e d n o jest wszakże p e w n e . N a w e t
jeśli d o n i e d a w n a badania a t r o p o l o g i c z n e ograniczyły się jednak
do pewnego tylko, wybranego typu wspólnot ludzkich, tych
zwłaszcza, które d a w a ł y się ująć s y n c h r o n i c z n i e i c a ł o ś c i o w o ,
ukrytą przesłanką t a k i c h badań b y ł o założenie, iż badając n a w e t
w y ł ą c z n i e społeczności „ z i m n e " d o k ł a d a się jakąś cegiełkę d o
o g ó l n e j w i e d z y o C z ł o w i e k u . Wszak ó w przechodzień z N o w e g o
J o r k u i w y t a t u o w a n y t u b y l e c z odległej w y s p y mają coś ze sobą
wspólnego.
W m o m e n c i e , g d y w s p o m i n a m y już wcześniej h a s ł o w o kryzys
koncepcji przedstawiania (crisis of representatio)
został przez
a n t r o p o l o g ó w p o w s z e c h n i e u ś w i a d o m i o n y , zasadność p u n k t u
( 3 ) stała się bardziej jeszcze w i d o c z n a . „ P r z e d s t a w i e n i e " o b e j
muje b o w i e m nierozłączną a l t e r n a t y w ę „ w y r a ż a n i a " (system
pojęć) i jego odniesienia p r z e d m i o t o w e g o ; jeśli zatem w grę
w c h o d z i kryzys, t o d o t y c z y o n zawsze o b u c z ł o n ó w powyższej
4
a l t e r n a t y w y . Skoro legł w gruzach j e d n o z n a c z n i e w y z n a c z a n y
zakres penetracji p o z n a w c z e j naszej nauki (kres t r y b a l i z m u
w czystej postaci, rozpad t z w . tradycyjnej k u l t u r y c h ł o p s k i e j ,
p r o b l e m s a m o w y s t a r c z a l n o ś c i g r u p , rola k o n t a k t ó w c y w i l i z a c y j
n y c h itd.,itp.), r ó w n o l e g l e załamał się s p o s ó b p o j ę c i o w e g o
u j m o w a n i a t e g o , c o p o j a w i a się „ z a m i a s t " d o t y c h c z a s o w y c h
s t a n ó w rzeczy.
N a p r a w d ę t r u d n o dziś p o w i e d z i e ć , gdzie k o ń c z y się już, a gdzie
d o p i e r o zaczyna a n t r o p o l o g i a . W k a ż d y m bądź razie nie p o
szukuje już o n a usilnie istniejących gdzieś t a m s z c z ą t k o w o
r e z e r w a t ó w kultury. Nie szuka g e n e r a l n e g o sensu ludzkiej egzys
tencji w ideale p e ł n e g o o p i s u c a ł e g o systemu kultury. W s z y s
t k i c h nas otacza kultura a d e c y d u j ą c e znaczenie ma w y ł ą c z n i e
s p o s ó b , w jaki się jej przyglądamy. Interpretacja d r o b n e g o
szczegółu, o d s ł o n i ę c i e n i e j a w n e j s t r o n y o c z y w i s t y c h c z y n n o ś c i
dziejących się w o k ó ł nas r ó w n i e dobrze może p o w i e d z i e ć n a m
tyle w a ż n y c h rzeczy o c z ł o w i e k u , c o sięgające daleko w s t e c z
studia. P o w s z e c h n i e poza t y m m ó w i się już o b e c n i e o potrzebie
a n t r o p o l o g i z a c j i naszej w ł a s n e j k u l t u r y , c o oznacza, iż na r ó w n i
zaczynamy przyglądać się d o t y c h c z a s o w y m b a d a n y m i s a m y m
sobie. T o p r o b l e m „ J a — j a k o i n n y " . J a k pięknie p o w i a d a
S t e p h e n Tyler z w i e r c i a d ł o a d e k w a t n e g o przedstawiania ś w i a t a
istniejącego poza nami pękło i nie da się g o p o n o w n i e złożyć. Nie
w a r t o t e g o zresztą robić. Z n a j d u j e m y się w a u t o p o e t y c k i e j sali
luster, w k t ó r y c h przeglądamy się z najrozmaitszych p e r s p e k t y w
w c a l e nie pragnąc p o w i e d z i e ć kategorycznie ( „ o b i e k t y w n i e " ) :
„patrzcie! taki jest n a p r a w d ę ś w i a t " . A n t r o p o l o g i a daje szczegól
nie d o b r e p r z y g o t o w a n i e , by przed w y r a ż a n i e m t a k i c h s ą d ó w się
w s t r z y m y w a ć . P o s t u l o w a ł t o już przed laty Claude Lévi-Strauss
określając p o s t a w ę a n t r o p o l o g a j a k o p o s t a w ę f i l o z o f i c z n e g o
zwątpienia.
6
7
( 4 ) W k o n d y c j ę myślenia a n t r o p o l o g i c z n e g o w p i s a n e są zało
żenia bariery p o z n a w c z e j , n i e o c z y w i s t o ś c i i n i e a d e k w a t n o ś c i
koncepcji przedstawiania. Dyskurs n a u k o w y , tak charakterys
t y c z n y dla a n t r o p o l o g i c z n e g o s p o s o b u o p i s y w a n i a k u l t u r y , której
reguły są zawsze inne o d naszych p r z y z w y c z a j e ń , stał się już
w ł a s n o ś c i ą p o w s z e c h n ą . A d a p t o w a n y jest przez badaczy róż
n y c h maści: poczynając o d f i l o z o f ó w , poprzez h i s t o r y k ó w , soc
j o l o g ó w , a r c h e o l o g ó w , p e d a g o g ó w , a na l i t e r a t u r o z n a w c a c h
kończąc. O j e g o atrakcyjności d e c y d u j ą w y m i e n i o n e przed c h w i
lą trzy założenia przenikające myślenie i pisanie o " i n n y c h " . Ich
u w z g l ę d n i e n i e p o w o d u j e , iż zawsze pozostają w ą t p l i w o ś c i , czy
s p r a w y mają się akurat tak, jak n a m się w y d a j e . Zainteresowanie
k u l t u r o w ą o d m i e n n o ś c i ą p o w o d u j e , iż m o ż l i w e jest nieustanne
komplikowanie i poddawanie w w ą t p l i w o ś ć osiągniętych nauko
w y c h orzeczeń o k a ż d y m z j a w i s k u i n t e n c j o n a l n y m , zwłaszcza
w ó w c z a s g d y w y p o s a ż a się je w cechę „ o b c o ś c i " . M o ż e jest tak,
a może tak? A może j e d n o i drugie? J a k o ilustrację p r z y w o ł a j m y
t o c z o n y nieustanie spór p o m i ę d z y r e l a t y w i s t a m i i racjonalistami
k u l t u r o w y m i , kwestię przekładu m i ę d z y k u l t u r o w e g o ( w tym
j ę z y k o w e g o ) pojęć i s ą d ó w , p r o b l e m y z ujęciem ś w i a d o m o ś c i
magicznej, interpretacją roli rytuału, statusu p o z n a w c z e g o , poró
wnania międzykulturowego.
8
D o c h o d z i m y wreszcie d o tezy ostatniej, najistotniejszej dla nas
w kontekście t e g o c o zostało d o t ą d p o w i e d z i a n e i d o czego
w ostateczności zmierza cały szkic.
( 5 ) A n t r o p l o g i a t o nauka zarazem p e r y f e r y j n a i c e n t r a l
n a , skąd biorą się w szczególności jej k ł o p o t y , ale i atrakcyjność
dla przedstawicieli i n n y c h nauk. W tej d w o i s t o ś c i u p a t r y w a ł b y m
też f a k t u jej ż y w o t n o ś c i teoretycznej i dużej rangi. N o dobrze, ale
jak coś może być r ó w n o c z e ś n i e peryferyjne i centralne? Nawet
w bajkach nie ma g r u b y c h c h u d z i e l c ó w . A jednak.
Wyraz „ p e r y f e r i a " p o c h o d z i o d g r e c k i e g o peripherëia
(obwód,
o k r ą g ) i jest w języku p o l s k i m rodzaju żeńskiego. Obecnie używa
się g o p r a w i e w y ł ą c z n i e w liczbie m n o g i e j i w t ó r n y m znaczeniu
krańca czegoś, np. najdalej p o ł o ż o n y c h dzielnic miasta. Stąd
„ p e r y f e r y j n y " kojarzy się z „ u b o c z n y " , „ d r u g o p l a n o w y " , mniej
j a k b y istotny. Istnieje j e d n a k p i e r w o t n e i oryginalne znaczenie
„ p e r y f e r i i " które Słownik
Wyrazów Obcych A r c t a tak określa:
„ o b w ó d koła lub innej płaszczyzny k r z y w ą linją zamkniętej,
o k r ą g , p o w i e r z c h n i a jakiegoś ciała, zakres, sfera, o b r ę b " . Zaś
„ p e r y f e r y c z n y " w t y m s a m y m źródle, t o " d o t y c z ą c y o b w o d u ,
w o b w o d z i e , z n a j d u j ą c y się w o b w o d z i e " .
M ó w i ą c z a r ó w n o o c e n t r u m , jak i peryferii (peryferiach)
9
w przypadku a n t r o p o l o g i i , m a m na myśli w y ł ą c z n i e ten pierwszy,
pierwotny sens d r u g i e g o pojęcia. B o w i e m „ p e r y f e r i a " rozumiana
jako zewnętrzna część czegoś zakłada — j a k o s w o j e p r z e c i w i e ń s
two — jakąś część centralną, z którą pozostaje w styczności.
A zatem, żeby p o w i e d z i e ć „ o t o m a m y c e n t r u m " niezbędnie
musimy mieć możność p o w i e d z i e ć o d p o w i e d n i o : „ a o t o peryferia
tego c e n t r u m " . J e d n o zakłada d r u g i e i o b a c z ł o n y o p o z y c j i
pozostają w ścisłym z w i ą z k u p o j ę c i o w o - l o g i c z n y m w obrębie
określonego ściśle t e r y t o r i u m .
Dokonajmy teraz metaforyzacji naszych „ ź r ó d ł o w y c h " pojęć.
O w y m terytorium zakładającym istnienie o p o z y c j i c e n t r u m / p e r y
feria niech będzie k u l t u r a w n a j o g ó l n i e j s z y m sensie k u l t u r y j a k o
przedmiotu ludzkiego g a t u n k u . W c e n t r u m k u l t u r y stoi zawsze
człowiek, w s p ó ł r z ę d n a w s z y s t k i c h f a k t ó w k l a s y f i k o w a n y c h j a k o
przynależące d o porządku s p o ł e c z n e g o . Jest tak bez w z g l ę d u na
to, jak będziemy c z ł o w i e k a c h a r a k t e r y z o w a ć — czy w trybie
p r z y r o d n i c z o - g a t u n k o w y m czy k u l t u r o w o - a n t r o p o l o g i c z n y m .
Człowiek jako istota k u l t u r o w a zamieszkuje t e r y t o r i u m zróż
nicowanych s y s t e m ó w p o s z c z e g ó l n y c h p a r t y k u l a r n y c h kultur
różnego rodzaju. W t y m znaczeniu nie m o ż n a w y z n a c z y ć ż a d
nego „ c e n t r u m " , ż a d n e g o jądra k u l t u r y ź r ó d ł o w e j dla w s z y s t k i c h
kultur pozostałych, c h y b a że p o w r ó c i m y d o teorii „ k r ę g ó w
k u l t u r o w y c h " . Zatem t o „ c e n t r u m " w y z n a c z y ć m o ż e m y w y ł ą c z
nie określając najogólniejsze, u n i w e r s a l n e c e c h y c z ł o w i e k a . T y c h
cech z kolei szukać m o ż e m y wszędzie, gdzie t y l k o pomieszkuje
człowiek. U n i w e r s u m ludzkiej k u l t u r y ogranicza p o prostu linia
zamknięta kuli ziemskiej i t o u z u s j ę z y k o w y każe nam m ó w i ć , że
Trobriandy leżą na peryferiach, a U S A w c e n t r u m s p o ł e c z n e g o
świata.
Jednakże t e n w ł a ś n i e j ę z y k o w y s p o s ó b p o r z ą d k o w a n i a prze
strzeni geograficznej s p r a w i a , iż zaczynamy w analogiczny s p o
sób myśleć o organizacji w s z e l k i c h zjawisk b a d a n y c h przez naukę
— jedne stają się j a k o b y ważniejsze, powszechniejsze przy
k ł a d o w o , a w i ę c centralne. Inne, j a k o bardziej ezoteryczne
t r a k t o w a n e są, z g o d n i e z p o w s z e c h n i e a k c e p t o w a n y m r o z u m i e
niem peryferii — j a k o d r u g o p l a n o w e w o b e c t y c h p i e r w s z y c h .
W ostateczności t e n s p o s ó b r o z u m o w a n i a i w e r b a l i z o w a n i a
porządku zjawisk przeniósł się d o ś w i a t a a n t r o p o l o g ó w , którzy
sami siebie poczęli postrzegać na zasadzie, o której m ó w i m y .
Z „ l e p s z y c h " miejsc w i d a ć lepiej i w i ę c e j , p r o w i n c j a narzuca
optykę peryferyjną.
Taki s p o s ó b myślenia nie bierze p o d u w a g ę s w o i s t o ś c i nauki,
jaką jest a n t r o p o l o g i a . Otóż a n t r o p o l o g i c z n y s p o s ó b myślenia
implicite zakłada, że peryferie nie oznaczają terenu m a r g i n a l n e g o ,
ale najdalsze przedłużenie środka, czyli c e n t r u m . Tak w i ę c ,
założywszy, iż o w y m p r a w d z i w y m ś r o d k i e m jest c z ł o w i e k , a n a l i
zując j e g o kulturę w najodleglejszych zakątkach ś w i a t a , zakłada
się t y m s a m y m na g r u n c i e a n t r o p o l o g i c z n y m , iż r ó w n i e ż na
tradycyjnie p o j m o w a n y c h peryferiach znaleźć m o ż n a a r g u m e n t y
centralne nie t y l k o dla teorii l u d z k i e g o u w i k ł a n i a w m o ż l i w e
formy bytu k u l t u r o w e g o . D l a t e g o s w o i s t o ś ć a n t r o p o l o g i i i k o n
sekwencje z niej w y n i k a j ą c e . W i e l o k r o t n i e k r y t y k o w a n o przed
stawicieli tej nauki właśnie za t o , że pragną łączyć skrajny
empiryzm z najogólniejszą teorią dotyczącą kultury na poziomie
abstrakcyjnym. Ale tutaj też t k w i urok a n t r o p o l o g i i , t e g o „intelek
tualnego k ł u s o w n i c t w a " , jak t o określił onegdaj Clyde K l u c k h o h n .
10
Jakie te wszystkie u w a g i mają znaczenie dla nas, w p o w s z e c h
nym o d c z u c i u z n a j d u j ą c y c h się j e d n a k na peryferiach (1) świata
m i ę d z y n a r o d o w e j a n t r o p o l o g i i , jak i ( 2 ) g ł ó w n e g o n u r t u k u l t u r y
światowej? Znaczenie t o w i d z i a ł b y m j a k o zasadnicze.
Przede w s z y s t k i m n i e p r a w d ą jest, że g d y znajdziemy się
w centrum, t o t y m s a m y m ł a t w i e j jest n a m z a j m o w a ć się
problemami najistotniejszymi, niejako „ p r z y r o d z e n i e " z w i ą z a n y
mi z miejscem i rolą, jaką o w o c e n t r u m w y z n a c z a . G d y b y tak
zawsze było, nie b y ł o b y I m m a n u e l a Kanta. Z kolei r ó w n i e ż
nieprawdą jest, że peryferyjność położenia skazuje na takąż
peryferyjność z a i n t e r e s o w a ń . W a r t o sobie o d p o w i e d z i e ć na takie
c h o ć b y pytanie. Czy B r o n i s ł a w M a l i n o w s k i badając s w o i c h
T r o b r i a n d c z y k ó w bardziej zbliżał się d o i s t o t n y c h s t w i e r d z e ń
d o t y c z ą c y c h ludzkiej k u l t u r y niż g d y b y p o ś w i ę c i ł się analizie
którejś z europejskich społeczności c h ł o p s k i c h ? O w s z e m , tak
może się w y d a w a ć , ale p r o b l e m nie w t y m , że Trobriandy były
lepszym, bardziej r e p r e z e n t a t y w n y m przykładem kultury, ale
w t y m , że lepiej nadawały sie akurat d o funkcjonalistycznego
m o d e l u podejścia, który stworzył i rozwijał M a l i n o w s k i . J e d n y m
s ł o w e m były reprezentatywne dla f u n k c j o n a l i z m u . Z drugiej strony
można przecież powiedzieć, że właśnie Trobriandy t o klasyczne
rubieże naszego świata o statusie o w i e l e bardziej peryferyjnym niż
m a m y t o w przypadku w a r s t w y chłopskiej jakiegokolwiek kraju
Europy t a m t y c h czasów. Poza t y m , czy a n t r o p o l o g z Kontynentu
musi koniecznie u d a w a ć się d o i z o l o w a n y c h grup, żeby oświecać
s w y c h z i o m k ó w : tacy m o g l i b y ś m y być, g d y b y ś m y „ t a m " mieli
s w y c h o j c ó w i matki? W i ę c nie o t o chodzi.
Z n o w u w r a c a m y d o kwestii zasadniczej. A n t r o p o l o g i a , zwłasz
cza obecnej d o b y , t o przede w s z y s t k i m p u n k t
widzenia
i sposób konceptualizowaniazjawiskdostępnychskąd
inąd w s z y s t k i m parającym się nauką. Dyskurs a n t r o p o l o g i c z n y
nie jest zastrzeżony w y ł ą c z n i e dla a n t r o p o l o g ó w , t y m bardziej, że
n i e p o d o b n a w y k r e ś l i ć p r z e d m i o t o w o ujętej linii demarkacyjnej
p o m i ę d z y nią a każdą inną gałęzią w i e d z y zainteresowaną
f e n o m e n e m kultury. A n t r o p o l o g a poznasz p o t y m , jakie pytania
s t a w i a . Skoro zaś a n t r o p o l o g o w i e z K o n t y n e n t u i A r c h i p e l a g ó w
muszą się a k u l t u r o w a ć w o g ó l n e j kulturze antropologicznej
( c e n t r u m w sensie c e n t r u m m y ś l i ) , t o w p u n k c i e wyjścia wszyscy
jesteśmy w analogicznej sytuacji poznawczej, w y c h o d z i m y o d
w s p ó l n e j matrycy pojęć i kategorii. Wszystko zależy następnie o d
tego, jaki użytek potrafimy uczynić z w y n i k ó w tej aktualizacji,
czego nas ona uczy i d o jakiego stopnia. A dalej jeszcze: w jaki
sposób badając zjawiska peryferyjne (a tylko takie badamy prze
cież) orzekamy coś jednocześnie o o g ó l n e j kondycji człowieka. Nie
ma miary ilościowej wartości analiz, tylko jakość pozwala na
szacowanie w k ł a d u w poznanie świata nieoczywistości kultury.
Kres i d e o l o g i i modernistycznej w nauce i filozofii polega na
t y m , iż odrzuca się obecnie m.in. d o t y c h c z a s o w e p o j m o w a n i e
kultury j a k o rodzaju p r z e d m i o t u w y m a g a j ą c e g o a d e k w a t n e g o
przedstawienia. Pojęcie p r a w d y o b i e k t y w n e j z a s t ę p o w a n e jest
p o j ę c i e m p r a w d k u l t u r o w y c h , p r a w d w y t w a r z a n y c h dla o d
p o w i e d n i c h c e l ó w bądź f u n k c j i . R ó w n i e ż a n t r o p o l o g i a — o d
zawsze — p r a w d y takie f o r m u ł o w a ł a z przekonaniem, że podaje
opisy o b i e k t y w n e j rzeczywistości. J e d n a k ż e n i c w kulturze nie
jest f a k t e m n i e z b i t y m , o b c u j e m y w y ł ą c z n i e ze społecznymi w y o
brażeniami o świecie. One r ó w n i e ż nie dzielą się na uboczne
i centralne. Ś w i a t k u l t u r y jest fascynujący zawsze i wszędzie
i dobrze b y ł o b y , g d y b y fakt ten u ś w i a d o m i l i sobie nasi rodzimi
badacze. M o ż e nie t y l k o u ś w i a d o m i l i , ale zrobili z niego użytek.
Badanie k u l t u r y polskiej w p r o w a d z a r ó w n i e dobrze w c e n t r u m
p r o b l e m a t y k i h u m a n i s t y c z n e j , jak klasyczne studia „ w i e l k i e j "
antropologii Kontynentu.
Zupełnie o d r ę b n ą s p r a w ą jest, że nauka polega także na
k o m u n i k o w a n i u w y n i k ó w b a d a ń ; jeśli głos naszej e t n o l o g i i nie
dotrze poza Polskę, nikt nie d o w i e się, że dzieje się tutaj coś
interesującego. Także dla czytelnika Z a c h o d u . Czy naprawdę
— j a k t o b y ł o w m o i m w y p a d k u — t r z e b a a n t r o p o l o g o w i z Kanady
p o k a z y w a ć kulturę S t a r o o b r z ę d o w c ó w w Polsce, aby dopiero o n
wskazał, w jaki s p o s ó b tak w ą s k a p r o b l e m a t y k a „ i k o n i c z n e j "
tradycji tej g r u p y daje się w p i s a ć w najważniejsze dyskusje
współczesnej a n t r o p o l o g i i t e o r e t y c z n e j ? " Nie będą w t y m miejs
cu t e g o akurat w ą t k u p o d e j m o w a ł z nadzieją, że w i a d o m o o c o
c h o d z i — o śmiałość i rozmach w podejściu d o ezoterycznych
w y d a w a ł o b y się a s p e k t ó w kultury. W t y m t k w i siła a n t r o p o l o g i i ,
każdej a n t r o p o l o g i i !
S p r ó b u j m y zamiast t e g o s k o n k l u d o w a ć d o t y c h c z a s o w e u w a
gi. Po pierwsze tedy, nie ma gorszych i lepszych miejsc dla
u p r a w n i a n i a a n t r o p o l o g i i oraz, c o się z t y m bezpośrednio wiąże,
gorszych i lepszych t e m a t ó w b a d a w c z y c h . Nie każdemu dane jest
znaleźć się w ś r ó d nieznanego plemienia w nieznanej części
ś w i a t a . W każdym przejawie k u l t u r y jest potencjalnie zawarty
o g r o m n y ł a d u n e k m o ż l i w o ś c i dla a n t r o p o l o g i c z n y c h przedsta
w i e ń n i e o c z y w i s t o ś c i z n a n e g o ś w i a t a . J a k m ó w i ł Sapir, dlaczego
nie badać np. k u l t u r a l n y c h i n i e k u l t u r a l n y c h s p o s o b ó w o d
dychania? Sam uważał t e n temat za fascynujący.
Po drugie, dla podjęcia w y s i ł k u bycia a n t r o p o l o g i e m nie ma
znaczenia t z w . potencjał f i n a n s o w o - o r g a n i z a c y j n y kraju, w k t ó
rym przyszło n a m u p r a w i a ć tę naukę. D e c y d u j ą c ą rolę o d g r y w a j ą
i n w e n c j a , o d w a g a i wiara w t o , że czasami z A r c h i p e l a g u w i d a ć
więcej i lepiej niźli z zapatrzonego w s w ą m o c K o n t y n e n t u .
Uwzględniając proporcje między np. Stanami Z j e d n o c z o n y m i
a Polską zobaczyć m o ż e m y , że procent badaczy mających coś d o
p o w i e d z e n i a i „ t a m " i „ t u t a j " jest zbliżony.
O jednej jeszcze s p r a w i e należy wszelako p o w i e d z i e ć . W swej
ostatniej książce Clifford Geertz, najświatlejszy a n t r o p o l o g o b e c
nej d o b y , p o w i a d a : „Szerzy się w ś r ó d a n t r o p o l o g ó w coraz
bardziej p o w s z e c h n e przekonanie, że p o w i e d z i e ć , jak jest, t o dla
etnografii slogan tak samo n i e o d p o w i e d n i , jak dla filozofii o d
L u d w i k a W i t t g e n s t e i n a , dla historii o d Robina C o l l i n g w o o d a , dla
polityki o d M i c h e l a Foucaulta lub dla fizyki o d T h o m a s a K u h n a .
N i e a d e k w a t n o ś ć s ł ó w w o b e c d o ś w i a d c z e n i a i w ł a ś c i w a im
tendencja d o p r o w a d z e n i a j e d y n i e d o i n n y c h s ł ó w znane były o d
d a w n a z a r ó w n o p o e t o m , jak i m a t e m a t y k o m . Dla e t n o g r a f ó w
s t a n o w i ł o t o jednak odkrycie i w p r a w i ł o i c h , a przynajmniej w i e l u
z nich, w z a m ę t . "
A b y ten zamęt starać się jakoś u p o r z ą d k o w a ć p r o p o n u j e Geertz
zestaw u t r w a l o n y c h przesądzeń, z k t ó r y c h w dzisiejszej sytuacji
a n t r o p o l o g i a w i n n a z r e z y g n o w a ć . Jest t o zestaw a b s o l u t n i e w a r t
rozważenia także dla e t n o l o g ó w p o l s k i c h . Przesądzenia te n a
z w i j m y za I n n o c e n t y m B o c h e ń s k i m „ e t n o g r a f i c z n y m i z a b o b o n a
m i " , konkretyzując je tak, aby o d p o w i a d a ł y r o d z i m y m realiom.
Z a b o b o n p i e r w s z y . Najwyższy czas, aby u ś w i a d o m i ć sobie na
dobre, że c z e g o k o l w i e k badacz nie czyniłby, j a k i c h k o l w i e k nie
s t o s o w a ł b y z a b i e g ó w retorycznych, wszystkie opisy etnograficz
ne są opisami opisującego, a nie o p i s y w a n e g o . Edward Said
w n i e d a w n o u nas przełożonej pracy Orientalizm
w y t o c z y ł cały
zestaw a r g u m e n t ó w p r z e c i w k o m.in. a n t r o p o l o g i i z a c h o d n i e j , iż
tak opisuje Orient, iż nie daje się w y p o w i e d z i e ć m i e s z k a ń c o m
t a m t y c h krajów, jak oni sami w i d z ą świat, w k t ó r y m żyją.
Ostateczne zdanie należy zawsze d o badacza — utyskuje Said.
Sam nie pokazuje jednak zupełnie, w jaki s p o s ó b m o g ł o b y się
o d b y w a ć j a k i e k o l w i e k o p i s y w a n i e c z e g o k o l w i e k , c o jest poza
nami. Zarzucając a n t r o p o l o g o m ( n e o ) i m p e r i a l i z m w zamian p r o
p o n u j e t o samo tyle, że a rebours? J e d y n e , c o może osiągnąć
badacz „ i n n o ś c i " , t o n i e w y m u s z o n a z g o d n o ś ć , każdy opis p o z o
stanie skażony e t n o c e n t r y z m e m , gdyż „ b y ć e t n o c e n t r y c z n y m t o
po prostu w i d z i e ć przy p o m o c y w ł a s n y c h o c z u " , gdyż „ n i e
możemy w i d z i e ć za p o m o c ą oczu c z y i c h ś " . I nic tutaj nie zmieni
p o s t u l o w a n a przez niektórych badaczy p o s t a w a , aby być „ n a
b u z i " z p o d m i o t a m i . M o ż n a się d ł u g o i zawzięcie tulić d o
i n f o r m a t o r ó w , ale pisze się s a m e m u przetwarzając uzyskany
materiał w inny jeszcze rodzaj k u l t u r o w e g o w y o b r a ż e n i a , które
podajemy d o w i a d o m o ś c i czytającym.
12
3
14
Z a b o b o n d r u g i . Wiąże się bezpośrednio z p i e r w s z y m , gdyż
m ó w i o t z w . e t n o g r a f i c z n y m b r z u c h o m ó w s t w i e . Polega o n o na
p r z y p i s y w a n i u sobie m ó w i e n i a nie o i n n y c h f o r m a c h życia, lecz
z ich w n ę t r z a , na p o d a w a n i u o p i s ó w , jak s p r a w y się mają „z
p u n k t u w i d z e n i a c h ł o p a p o d l a s k i e g o " j a k o c h ł o p s k i e g o opisu
z t e g o p u n k t u w i d z e n i a . Nie ma czegoś t a k i e g o , jak w s p ó l n a
rzeczywistość, którą w i d z i z a r ó w n o ó w c h ł o p , jak i badający
e t n o g r a f - e m p i r y k . J a k m ó w i ł Nietzsche — istnieją t y l k o perspek
t y w y . Nasz opis — t o nasza p e r s p e k t y w a , każdy inny p u n k t
w i d z e n i a n i e u c h r o n n i e przechodzi przez filtr naszego ujęcia
d a n e g o stanu rzeczy.
Z a b o b o n t r z e c i . D o t y c z y t e k s t o w e g o p o z y t y w i z m u , który za
kłada, że jeśli t y l k o nakłoni się c h ł o p a d o p o d y k t o w a n i a lub
zapisania j e g o życiorysu, w i z j i ś w i a t a , w t e d y rola etnografa
s p r o w a d z a się d o roli u c z c i w e g o i s k r u p u l a t n e g o pośrednika
przekazującego istotę rzeczy. Tekst e t n o g r a f i c z n y traktuje się
w ó w c z a s j a k o rodzaj „ p r z e ź r o c z y s t e g o " m e d i u m . W s p ó ł c z e s n y
tekstualizm s p o d znaku Jamesa Clifforda w s k a z u j e na t o , iż
p i ś m i e n n i c t w o e t n o g r a f i c z n e jest w y s o c e k o n t e k s t o w e i oparte
na s t r a t e g i c z n y m w y b o r z e ś r o d k ó w .
Z a b o b o n c z w a r t y . Wyraża o n nadzieję, że dyskurs etnograficz
ny m o ż n a uczynić „ h e t e r o j ę z y c z n y m " ( „ t a m t e j s z a " o b e c n o ś ć
w , , t u t e j s z y m " t e k ś c i e ) . O w o rozproszone a u t o r s t w o jest iluzją,
której ulegają z a r ó w n o a n t r o p o l o g o w i e p o z y t y w i s t y c z n i e z o r i e n
t o w a n i , jak i p o s t m o d e r n i ś c i .
Z a b o b o n p i ą t y . Geertz określa g o m i a n e m k o n f e s j o n a l i z m u .
Polega o n na przyjęciu raczej o d c z u ć etnografa zamiast ich
p r z e d m i o t u j a k o p o d s t a w o w e g o t e m a t u d o analizy ( „ t a m t e j s z y "
cień „ t u t e j s z e j " rzeczywistości). O b i e k t e m namysłu uczynić trze
ba w r ó w n y m s t o p n i u p r z e d m i o t o w y aspekt b a d a ń , jak i m e t a
j ę z y k o w ą nad n i m refleksję, t z n . rozważyć nasz s p o s ó b myślenia
0 myśleniu n a u k o w y m . Trzeba t o j e d n a k uczynić w taki s p o s ó b ,
aby nie paraliżować praktyki b a d a w c z e j — nie m o ż n a czegoś
t w i e r d z i ć i jednocześnie brać t o w e p i s t e m o l o g i c z n y nawias.
Z a b o b o n s z ó s t y i o s t a t n i . N i e p r a w d ą i złudzeniem jest t w i e r
dzenie, że e t n o g r a f u c h r o n i się przed z m i n i m a l i z o w a n i e m obrazu
ś w i a t a k o g o ś i n n e g o przez w ł a s n e okulary badacza dzięki u ś w i a
d o m i e n i u sobie w ł a s n e j s u b i e k t y w n o ś c i bądź w r ę c z s t r o n n i c z o
ści. Ten rodzaj refleksji m y l n i e rości sobie p r a w o d o e p i s t e m o l o g i cznej s a m o w i e d z y , a p r o w a d z i j e d y n i e d o m ę t n y c h w y n u r z e ń
1 intelektualnego bełkotu.
Rozważenie p o d a n y c h przed c h w i l ą p r z e s ą d ó w tradycyjnej
a n t r o p o l o g i i p o w i n n o p r o w a d z i ć d o z d e k o n s t r u o w a n i a jej d o
tychczasowych podstaw epistemologicznych i teoretyczno-met o d o l o g i c z n y c h . M a m tutaj na myśli d e k o n s t r u k c j ę w y w o d z ą c ą
się o d Derridy, ale specyficznie z a a d o p t o w a n ą na potrzeby
a n t r o p o l o g i i . Piszę o t y m s z c z e g ó ł o w o w i n n y m t e k ś c i e . W szki
cu niniejszym starałem się j e d y n i e pokazać, w s p o s ó b zbliżony d o
idei d e k o n s t r u k c j i , że t r a d y c y j n a o p o z y c j a c e n t r u m / p e r y f e r i e
n i e a d e k w a t n i e u j m u j e s e d n o p o z n a w c z e j w a r t o ś c i r ó ż n y c h et
n o l o g i i n a r o d o w y c h . Istnieje t y l k o j e d n a a n t r o p o l o g i a , która
może być d o b r a lub zła, c i e k a w a bądź n u d n a i n i e t w ó r c z a .
Wszyscy będąc w c e n t r u m , m o ż e m y być na peryferiach. W y b ó r
należy d o nas s a m y c h .
15
16
PRZYPISY
Zob. c h o ć b y G.W. S t o c k i n g , Afterword:
A View from the
Center, „ E t h n o s " 1 — 2 : 1 9 8 2 , ss. 1 7 2 — 1 8 6 ; E. Shils, Center and
Periphery, C h i c a g o 1 9 7 5 i in.
Tak w ł a ś n i e brzmi g ł ó w n a teza przyświecająca a r t y k u ł o m
pomieszczonym w książce p o d redakcją J . Clifforda i G.E.
Marcusa, Writing Culture. The Poetics and Politics of
Ethnograp
hy, Berkeley 1 9 8 6
Antropologia
i polityka,
rozmowa z Ludwikiem Stommą,
„Czas K u l t u r y " 1 9 9 0 , nr 1 8 — 1 9 , s. 1 1 . R o z m o w ę przeprowadzili
W . J . Burszta i K. P i ą t k o w s k i .
L. K o ł a k o w s k i , Szukanie barbarzyńcy. Złudzenia
uniwersaliz
mu kulturalnego,
( w : ) Czy diabeł może być zbawiony i 27 innych
kazań, L o n d y n 1 9 8 4 , s. 1 5
E. Leach, Social Anthropology,
Fontana Paperbacks 1 9 8 2 ,
ss. 1 2 4 - 1 2 5 . A n t r o p o l o g o w i e ci t o : Lin Y u e h — h w a , M a r t i n
C.Yang, Francis L.K. Hsu i Fei H s i a o - T u n g .
S.A. Tyler, The Unspeakable.
Discourse,
Dialogue,
and
Rhetoric in the Postmodern
World, W i s c o n s i n 1 9 8 7 , s. 4.
C. Lévi-Strauss, Structural Anthropology
II, H a r m o n d s w o r d
1 9 7 8 , s.26
T y m i i dalej w y m i e n i o n y m i k w e s t i a m i z a j m o w a l i ś m y się przez
kilka lat z M. B u c h o w s k i m , czego efektem są książki: M . B u c h o w ski, Racjonalność.
Translacja. Interpretacja,
Poznań 1 9 9 0 ; M.
B u c h o w s k i , W . J . Burszta, O założeniach interpretacji
antropolo
1
2
3
4
5
6
7
8
6
gicznej. W a r s z a w a 1 9 9 2 oraz W . J . Burszta, Wymiary
antropolo
gicznego poznania kultury, Poznań 1 9 9 1
Słownik Wyrazów Obcych M . A r c t a , W a r s z a w a 1 9 3 5 , s.255
Ku t a k i e m u r o z u m i e n i u " p e r y f e r i i " skłania się S. N u g e n t , The
"Peripheral
Situation",
" A n n u a l R e v i e w of A n t h r o p o l o g y "
1 7 : 1 9 8 8 , s. 8 0
C h o d z i o Davida Scheffela, z n a k o m i t e g o z n a w c ę kultury
S t a r o o b r z ę d o w c ó w w w i e l u krajach ś w i a t a . Z o b . j e g o f a s c y n u j ą
cą książkę o tej grupie w Kanadzie: In the Shadow of Antichrist.
The Old Believers of Alberta, P e t e r b o r o u g h 1 9 9 1
C. Geertz, Works and Lives. The Anthropologist
as Author,
S t a n f o r d 1 9 8 8 , s. 1 3 7 (cytuję Geerzta w s p o s ó b nieco „ z a o k r ą g
l o n y " ) . Dalsze o d w o ł a n i a o d n o s z ą się d o rozdziału VI tej książki,
z a t y t u ł o w a n e g o Being Here: Whose Life Is It Anyway?
E.W. Said, Orientalizm,
W a r s z a w a 1 9 9 1 . W y d a n i e tej pracy
w 1 9 7 8 roku w y w o ł a ł o całą falę p o l e m i k i o m ó w i e ń stanowiska
Saida.
R. Rorty, Nauka jako solidarność,
„ L i t e r a t u r a na Ś w i e c i e "
1 9 9 1 , nr 5, ss. 2 0 5 — 2 0 6
Z o b . książkę Clifforda, The Predicament
of Culture. Twentieth-Centry
Ethnography,
Literature, and Art, C a m b r i d g e Mass.
1988
W . J . Burszta, Czy istnieje dekonstrukcja
antropologiczna?
/ w druku/.
9
1 0
1 1
1 2
1 3
1 4
1 5
1 6
