0067016a7a1167ce000b63742bf44ee8.pdf

Media

Part of Problemy z Moniuszką - problemy z pamięcią? Status kompozytora narodowego we współczesnej kulturze / SAID

extracted text
Spotkania z Antropologią - Interdyscyplinarne Dyskusje (SAID)
Projekt realizowany ze środków Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego

Agnieszka Topolska

Problemy z Moniuszką - problemy z pamięcią?
Status kompozytora narodowego we współczesnej kulturze

Dotykanie zagadnienia narodowości w polskiej kulturze jest stąpaniem po
cienkim lodzie. Katastrofa smoleńska i jej późniejsze konsekwencje dla polskiej
polityki w drastyczny sposób

odświeżyły romantyczną wizję

polskości.

Parafrazując Teodora Adorno, który pytał, czy możliwa jest literatura po
Holokauście, można się dziś zastanawiać, w skromniejszym

oczywiście

zakresie, czy możliwa jest dyskusja o polskości po katastrofie smoleńskiej. W
tym kontekście zbliżenie się do postaci i dzieła Stanisława Moniuszki w
rozumieniu jego funkcjonowania w dzisiejszej kulturze może okazać się nie lada
problemem. Trzeba bowiem na bok odsunąć wiele arbitralnie głoszonych
sądów, wiele klasyfikacji i z dystansem przyjrzeć się problemowi.
Punktem wyjścia do rozważań niech będzie pytanie: któż nie kojarzy
nazwiska tego kompozytora? Kto nie spotkał się z nim choćby na szkolnych
lekcjach muzyki, gdzie obok Fryderyka Chopina to właśnie on przywoływany
był jako czołowy reprezentant muzyki polskiej? Moniuszkę kojarzą prawie
wszyscy - i ci, którzy z muzyką związali się zawodowo, i ci, dla których kultura
jest generatorem zbytecznych wydatków. Nie da się zaprzeczyć, że kompozytor
na trwałe zadomowił się w polskiej kulturze postrzeganej jako narodowa, czego
dowodem jest choćby wybór jego podobizny do umieszczenia na dawnym
banknocie o nominale 100 000 zł. Ale jak pokazuje praktyka, obecność to
trudna i niejednoznaczna. Z jednej strony sceny operowe zobligowane są do
przywoływania jego dzieł, czym kultywują pamięć o ojcu polskiej opery
narodowej, z drugiej kojarzy się Moniuszko z amatorskim muzykowaniem,
akademiami szkolnymi,

dalekimi

od profesjonalnego wykonawstwa. Sami

muzycy, zapytani o stosunek do twórczości tego kompozytora wypowiadają się
niechętnie, akcentując niewspółmierność stawianych przez niego wykonawcom

1

Spotkania z Antropologią - Interdyscyplinarne Dyskusje (SAID)
Projekt realizowany ze środków Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego

wymagań do ostatecznego efektu artystycznego. Pobłażanie, z jakim wydają się
odnosić

do

wydawnicza,

Moniuszki

profesjonaliści,

zapóźnienia

fonograficzne

potwierdza jeszcze

opieszałość

i

opracowań

brak

fachowych

muzykologicznych. Do dziś większość kompozycji Moniuszki spoczywa w
rękopisach, a np. opera Straszny dwór wykonywana jest według redakcji Emila
Młynarskiego

z

1926

roku,

pozostawiając

oryginał

nieznanym szerszej

publiczności.
Za proces rozszczepienia obecności Moniuszki w kulturze na dwa
niezazębiające

się

nurty

(profesjonalny,

realizowany

w

inscenizacjach

operowych i amatorski, szkolno-edukacyjny) zdają się odpowiadać procesy
społeczne. Twórczość Stanisława Moniuszki opisywana jest w polskiej kulturze
prawie wyłącznie w ujęciu socjologicznym - konstatuje w swojej pracy Rafał
Ciesielski, pisząc o literaturze Moniuszkowskiej, dla której centralnym i
jedynym w zasadzie kryterium analizowania dzieł kompozytora jest społeczna
rola twórcy. A zatem problem z Moniuszką to raczej problem z pamięcią
zbiorową Polaków, ze zmieniającymi

się na przestrzeni lat kontekstami

społeczno-politycznymi i próbami nadążenia za nimi konstruktu wieszcza
narodowego, jaki z Moniuszką złączony został w drugiej połowie X I X wieku.
Powstała wówczas koncepcja artysty jako wieszcza charakterystyczna
jest dla polskiej

recepcji

idei

romantycznych. W

pierwszej

kolejności

ukonstytuowała się trójca literacka Mickiewicz - Słowacki - Krasiński, szybko
jednak grono poszerzyło się o nazwiska przedstawicieli innych dziedzin sztuki.
Grottger, Wyspiański, Chopin i wreszcie Moniuszko - tak w końcówce X I X
wieku prezentował się zestaw twórców, w postaciach których widzieć należało
profetów,

duchowych

przewodników

narodu,

nauczycieli

objaśniających

teraźniejszość, ale i przewidujących przyszłe dzieje.
W postaci wieszcza przegląda się polska mentalność, której zarówno
dwudziestowieczna, jak i dzisiejsza postać ufundowana jest w dużej mierze, co
odsłoniły ostatnie debaty toczące się w przestrzeni publicznej, na ideałach o
rodowodzie romantycznym.
Zbiorowa pamięć zachowuje z przeszłości to, co potrzebne do określenia
tożsamości. Jak zauważył klasyk badań nad pamięcią, Maurice Halbwachs,
2

Spotkania z Antropologią - Interdyscyplinarne Dyskusje (SAID)
Projekt realizowany ze środków Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego

„pamięć przekształca wydarzenia publiczne w doświadczenia osobiste", co
powoduje, że historia w ujęciu makro zaczyna sprzęgać się z mikrohistorią
jednostki. Ujednolicająca

siatka retrospekcji

daje członkom

zbiorowości

poczucie ciągłości i spokój wypływający z rozpoznania przestrzeni, z której
przychodzimy. W komentarzach to tez Halbwachsa Jeffrey Olick wspomina, że
collective

memory

jednostkowych -

(w

collected

odróżnieniu

od

pamięci-agregatu

memory) najpełniej

wspomnień

manifestuje się w naszej
1

umiejętności rozumienia/odczytywania mitologii, tradycji lub dziedzictwa . A w
tych formach organizowania wspomnień ważną rolę odgrywają drogowskazy w
postaci symboli dekodowanych przez wszystkich w ten sam sposób. „Wiedza o
tym, czym byliśmy, potwierdza to, czym jesteśmy" - pisze David Lowenthal w
pracy o znamiennym tytule The Past is a Foreign Country . A zatem w celu
nawiązania kontaktu z niedostępną, tajemniczą z dzisiejszej perspektywy
przeszłością, która oddzieliła się od teraźniejszości za sprawą wizji postępu i
nowoczesności

zrodzonych na fali

rewolucji

francuskiej,

konieczne jest

ustanowienie szczególnego rodzaju terytoriów - w nomenklaturze Pierre'a Nory
zwanych miejscami pamięci (lieux de memoire) - które pomogłyby dzisiejszym
formacjom społecznym w budowaniu swej narracji tożsamościowej.
Do miejsc pamięci należą zarówno obiekty fizykalne (archiwa, muzea,
pomniki), jak i byty mentalne, wśród których znajduje się m.in. figura wieszcza
narodowego. W tym rozumieniu nazwany jeszcze za życia tym mianem
Moniuszko staje

się wspólnotowym

doświadczeniem

Polaków.

Zgodnie

wykorzystywane przez instytucje (kulturalne, edukacyjne) formuły

„ojca

polskiej opery narodowej" i czołowego krzewiciela polskości w trudnych
czasach zaborów sprawiają, że, trafiając do ogółu, Moniuszko staje się w tej
postaci także częścią każdego jednostkowego pamiętania. I na odwrót

-

zasymilowana wiedza (pamięć) o wieszczu narodowym przekształca się na
zasadzie porównywalności danych w doświadczenie grupowe.

1

Zob. J. K. Olick, Collective Memory: The Two Cultures, [w:] "Sociological Theory" 17:3
November 1999, s. 333-348.
D. Lowenthal, The Past is a Foreign Country, Cambridge University Press, Cambridge 1985,
s. 10.
2

3

Spotkania z Antropologią - Interdyscyplinarne Dyskusje (SAID)
Projekt realizowany ze środków Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego

Kontrowersje wokół Moniuszki i jego roli w polskiej kulturze, jakie
przez szereg minionych lat towarzyszyły recepcji jego twórczości, wydają się
znamienne dla polityki pamięci. Fakt odwoływania się zarówno zwolenników
Moniuszki, jak i jego zdeklarowanych oponentów do kategorii społecznych
powinności twórcy odsłania jednak siłę tego konstruktu. Zbiorowa pamięć
zorientowana w drugiej połowie X I X wieku na tezę „pokrzepienia serc" zmaga
się w późniejszych latach z duchowym dziedzictwem romantyzmu:
Kraszewski nakłaniał Moniuszkę, aby »zniżył się do ogółu i uczynił
łatwym«. O to »zniżenie« następne pokolenia miały do Moniuszki
największą pretensję. Sikorski nazwał go twórcą opery narodowej,
Chybiński po latach odebrał mu ten tytuł, Wrocki ogłosił go »księciem«
a Hulewicz »królem« pieśni polskiej, Mieczysław Karłowicz odmówił
utworom wokalnym Moniuszki głębszej wartości; Jachimecki uznał go
par excellence za narodowego, Kisielewski zakwestionował istnienie
pierwiastka polskiego w jego muzyce .
3

Cała dyskusja nad funkcją Moniuszki w kulturze zdaje się toczyć wokół
centralnego zagadnienia, jakim jest wychowawczy charakter jego dzieł. Czy to
apologeci, czy przeciwnicy toczą spór, odwołując się w swoich argumentacjach
do zadań edukatorskich twórcy.
Dydaktyzm dzieł tego kompozytora, który Halką

miał,

zdaniem

komentatorów jego twórczości, uczyć sprawiedliwości społecznej, a Strasznym
dworem cucić ogłuszony niepowodzeniem kolejnego zbrojnego zrywu naród
odcisnął piętno na całej późniejszej obecności tego twórcy w polskiej kulturze.
Dzisiejszy stan zdaje się być pokłosiem postaw wylansowanych ponad sto
pięćdziesiąt lat temu.
Program dydaktyczny, jaki widziało w twórczości Moniuszki kolejne
pokolenie recenzentów i badaczy, widoczny jest i dziś m.in. w ofercie
edukacyjnej szkół. Ten sposób przedstawienia oddziałuje też, jak się wydaje, na
styl publikacji dla dorosłych. W tekstach przeznaczonych dla przeciętnych
odbiorców, które stały się nieodłączną częścią skierowanego do narodu
programu wychowawczego doby socrealizmu, przybiera Moniuszko postać
miłego, poczciwego „swojaka",

3

w którego imieniu muszą mówić inni.

T. Kaczyński, Miejsce Moniuszki, [w:] „Ruch Muzyczny" 1961 nr 6, s. 9.

4

Spotkania z Antropologią - Interdyscyplinarne Dyskusje (SAID)
Projekt realizowany ze środków Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego

Reminiscencją tej odsłony polityki kulturalnej PRL zdaje się być dzisiejsza
obecność kompozytora nie tylko w rejonach sztuki wysokiej, ale też, i być może
przede wszystkim, w kulturze popularnej.
Jednym z inteligentniejszych przedstawień Moniuszki w tej odmianie
kultury jest kabaretowe wcielenie spotkania kompozytora z rosyjskim cenzorem.
Wizytę Moniuszki w urzędzie cenzury opracował dla kabaretu Qui Pro Quo
4

Julian Tuwim w skeczu Chytry naród. Scena historyczna , który po latach został
przypomniany przez Kabaret „Dudek" pod zmienioną nazwą: Moniuszko u
carskiego

cenzora.

Faktem jest, że

zarówno

kunszt aktorski

i talent

parodystyczny Edwarda Dziewońskiego i Wiesława Michnikowskiego, jak i
przede wszystkim przenikliwość Tuwimowskiego żartu wraz z całym jego
warsztatem satyryka pozwoliły na sprytną i mądrą grę z tradycją.
Udanym mariażem kultury popularnej ze sztuką wysoką okazała się
również działalność duetu fortepianowego Marka Tomaszewskiego i Wacława
Kisielewskiego znanego pod nazwą Marek i Wacek. Wśród licznych aranżacji
na dwa fortepiany znalazła się także i Moniuszkowska Prząśniczka, która po raz
pierwszy pojawiła się w innym niż klasyczne opracowaniu. Mówił w wywiadzie
Marek Kisielewski:
Przeplataliśmy klasykę z przebojem. Zmienialiśmy rytm, tonację. To
była zabawa. Nikt tak wtedy nie grał. Dzisiaj - kiedy zasadą jest
mieszanie wszystkich stylów i brak w tym jakichkolwiek zasad - brzmi
to poczciwie. Ale wtedy naprawdę nie mieliśmy konkurencji .
5

Co do artystycznej wartości wybieranych kompozycji muzycy mieli jednak
specyficzny stosunek:
I co graliście?
- "Prząśniczkę" Moniuszki, dwufortepianowe opracowanie jakiejś
włoskiej piosenki, która wygrała Eurowizję. Kawałek z "Cyrulika
sewilskiego". Do tego "Oczy czornyje", które długo były naszym
hitem, "Gdy mi ciebie zabraknie". No i "Pust' wsiegda budiet sołnce"
4

J. Tuwim, Cyganka oraz inne satyry i humoreski prozą, teksty kabaretowe i aforyzmy,
Warszawa 2011.
5

G. Sroczyński, Marek o Wacku, [w:] „Gazeta Wyborcza" 27.03.2011,
http://wyborcza.pl/1,76842,9309761,Marek o Wacku.html (wejście: 14.04.2012).

5

Spotkania z Antropologią - Interdyscyplinarne Dyskusje (SAID)
Projekt realizowany ze środków Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego

(śmiech).
Kicz.
- Zgoda. Czerpaliśmy inspiracje z tego, co wówczas było tutaj
dostępne. A dostępne były głównie rzeczy kiczowate. I zaściankowe.
Przecież do Polski nie docierało prawie nic z Zachodu. Irena Santor,
Halina Kunicka i kabaret Pinezka - taka była cała rozrywka. Nie
mogliśmy bawić się na fortepianach innymi kawałkami, bo ich po
prostu nie znaliśmy .
6

Duży jednak wpływ na dzisiejszy wizerunek Moniuszki w kulturze mają
przedstawienia

nieprofesjonalne,

banalizujące,

nadmiernie

upraszczające.

Powszechnie rozpoznawalne fragmenty twórczości, jak wspomniana już pieśń
Prząśniczka, przybierały swe niekiedy wręcz karykaturalne postaci w gatunkach
przeznaczonych do najmniej wymagających odbiorców. Trudno odmówić im
ambicji

popularyzatorskich, jednak zarówno poziom koncepcyjny, jak i

wykonawczy bazować ma, według założeń, na gustach masowych. Pojawia się
więc Moniuszko w dokonaniach artystów nurtu disco polo i piosenki biesiadnej,
sięgnęła do niego i Shazza, i zespół Zayazd. Obecność Prząśniczki

w

repertuarze tej ostatniej grupy znacząca jest zwłaszcza, jeśli weźmie się pod
uwagę profil ideowy formacji. Już same tytuły trzech albumów wydanych przez
Zayazd wyraźnie wskazują na linię interpretacyjną, w ramach której należy
patrzeć na zgromadzony tam repertuar. Patriotyzm - ballady,, Katyń 1940 Ostatni list i Zayazd u mistrza Adama

odwołują

się do patriotyzmu

rewolucyjnego fundowanego na romantycznej kanwie, określającego tożsamość
przez negatywne przykłady narodowych porażek i nadziei na przyszłość
spowitej w ideę mesjanistyczną. W opracowaniu muzycznym trudno jednak
szukać nawiązań do romantycznych idei natchnionego twórcy. Wykorzystanie
elementów muzyki country czy praktyki wykonawczej muzyków góralskich to
prosty pomysł dialogujący ze stereotypem przeciętnego współczesnego Polaka,
który muzykuje wyłącznie podczas imienin i ognisk.
Rykoszetem wraca dziś postulat Jozefa Ignacego Kraszewskiego, który
zarzucał Moniuszce zbytnią komplikację pieśni i zalecał, by kolejne zeszyty
6

Ibidem.

6

Spotkania z Antropologią - Interdyscyplinarne Dyskusje (SAID)
Projekt realizowany ze środków Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego

Śpiewników

domowych

były

przystosowane

do

gustu

i

możliwości

wykonawczych zwyczajnych odbiorców:
Prosilibyśmy tylko szanownego kompozytora, aby mając wzgląd na
przyszłą i pożądaną popularność swych śpiewów, uczynił je o ile
możności przystępnymi dla ogółu, u nas mało usposobionego i
niechętnie walczącego z najmniejszą trudnością. (...) Dlatego też
prosimy p. Moniuszki [sic!], aby się zniżył do pojęcia ogółu i uczynił
łatwym. Stopniowo, później, będzie się mógł, oswoiwszy swych
czytelników, podnieść do trudniejszych kompozycji .
7

Dzisiejsza

praktyka

odbija

refleksy

tamtych

postulatów.

Moniuszkę

wykonywano jeszcze za życia kompozytora w dużej mierze siłami amatorskimi.
Śpiewali jego pieśni studenci Instytutu Muzycznego w Warszawie, szansą na
popularyzację tego repertuaru były też organizowane przez samego Moniuszkę
koncerty towarzystw śpiewaczych, w skład których wchodzili zwykle amatorzy
melomani. W późniejszym czasie włączenie jego pieśni do repertuaru uważali
za punkt honoru zwolennicy krzewienia polskości na terenach przyłączonych do
Rzeczypospolitej. Wymownym tego przykładem jest V I Ogólnośląski Zjazd Kół
Śpiewaczych w Katowicach w 1930 roku, podczas którego odsłonięty został
pomnik kompozytora na placu Karola Miarki przy wtórze wielotysięcznego
chóru połączonych kół śpiewaczych ze Śląska.
Na amatorską praktykę wykonywania dzieł Moniuszki

narzekali i

recenzenci, i autorzy pism o ambicjach naukowych. Bohdan Pociej pisał o
sztampie i szablonowości, postulując zerwanie z tradycją złych, czytankowych
wykonań. Wtórował mu Tadeusz Kaczyński, mówiąc o niemożności fachowej
oceny wartości dzieł, jeżeli słuchacz zmuszony będzie koncentrować się na
niedostatkach wykonania .
Optymizmem napawa troska o jakość, która przyświecała wieloletnim
staraniom sopranistki i późniejszego reżysera operowego, Marii Fołtyn. Wiele
lat poświęciła ona propagowaniu twórczości Moniuszki poza granicami Polski.
Wystawiała Halkę i Straszny dwór w Europie, Ameryce i Azji, w Meksyku,
7

J. I . Kraszewski, Rozmaitości. Listy do Wydawcy Tygodnika. List X., [w:] „Tygodnik
Petersburski" 1842 nr 73, s. 497-498.
Zob. B. Pociej, Rewelacje Moniuszkowskie w warszawskim Teatrze Wielkim, [w:] „Tygodnik
Powszechny" 1963 nr 29, s. 4; T. Kaczyński, Moniuszko nieznany, [w:] „Tygodnik Kulturalny"
1969 nr 37, s. 8.
8

7

Spotkania z Antropologią - Interdyscyplinarne Dyskusje (SAID)
Projekt realizowany ze środków Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego

Brazylii, Japonii czy na Kubie. Jej dziełem były Festiwale Moniuszkowskie w
Kudowie-Zdroju

i największe przedsięwzięcie - Międzynarodowy Konkurs

Wokalny im. Stanisława Moniuszki, który od 1992 roku odbywa się co trzy lata
w Warszawie.
Wśród laureatów dotychczasowych edycji konkursu znajduje się wielu
docenionych potem na świecie śpiewaków, m.in. polska sopranistka, Aleksandra
Kurzak ( I nagroda na I I I Międzynarodowym Konkursie Wokalnym im.
Stanisława Moniuszki, 1998), o którą dziś zabiegają najlepsze sceny świata:
Metropolitan Opera, Covent Garden, La Scala. Artystka nie zapomina o swoich
muzycznych korzeniach, czego dowodem jest aria Hanny ze Strasznego dworu
(„Do grobu trwać w bezżennym stanie...") umieszczona na najnowszej płycie
artystki wydanej dla wytwórni Decca pt. Gioia! Takie przykłady pokazują, że
Moniuszkę można wykonywać bez kompleksów i konieczności sięgania po filtr
romantyczny. Moniuszko może, dzięki takiemu podejściu, funkcjonować jako
jeden z wielu europejskich twórców muzyki operowej, a wprowadzanie go
wstępem uzasadniającym obecność w kulturze z racji pozamuzycznych walorów
dzieł wydaje się czynnością zbędną.
Kulturowa egzystencja Stanisława Moniuszki przebiega obecnie koślawo
i wyboiście. Dawne ustawowe pielęgnowanie związanych z kompozytorem
rocznic odeszło w zapomnienie, ciężar pamięci przejęły instytucje i organizacje,
które na własną rękę i według własnych pomysłów starają się bądź odświeżać
pamięć o Moniuszce, bądź świadomie spychają go do lamusa. Dzisiejsza
zbiorowa pamięć Polaków jest w tym konkretnym punkcie wielowariantowa,
nieustabilizowana. Próbuje radzić sobie ze dziedzictwem wcześniejszych epok,
usiłuje znaleźć na Moniuszkę sposób. Obok praktyki wynikającej z działalności
statutowej teatrów operowych pojawiają się próby podjęcia tematu na świeżo,
bez dotychczasowych obciążeń semantycznych. Niezależnie wyrastają jednak
również przedstawienia banalizujące całe zagadnienie Moniuszki w kulturze.
Spotykamy postawy aktualizujące dawne, romantyczne jeszcze wyobrażenie
Moniuszki

jako

wieszcza

narodowego,

świadomego

różnic klasowych

społecznika działającego według programu wychowawczego. Kontynuacją tej
drogi jest akcja społeczna Polak Wszech Czasów zrealizowana przez grupę Oko

8

Spotkania z Antropologią - Interdyscyplinarne Dyskusje (SAID)
Projekt realizowany ze środków Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego

i Ucho, w której Moniuszkę przypomina narodowi polska śpiewaczka, Jadwiga
Rappe.
Fragment dziecięcego wiersza autorstwa Wandy Chotomskiej może być
w kontekście niniejszego tekstu odczytany dwojako. Z jednej strony stanowi
świadectwo obecności Moniuszki w kulturze, a dokładnie w tej jej części, która
przeznaczona jest dla najmłodszych. Pełni rolę kolejnego gestu „odpominania"
kompozytora, z drugiej może być także odczytany jako głos w dyskusji o
dzisiejszym statusie kompozytora narodowego. Niech posłuży w tym miejscu za
puentę, otwierającą być może kolejne drzwi w diagnozie problemu, jaki z
Moniuszką ma współczesna kultura:
DWAJ PANOWIE
Rozmawiają przed Teatrem pan Moniuszko z Bogusławskim:
- Co dziś grają, proszę pana? Czy pan słyszy te oklaski?
Ma pan program? - Nie, niestety, i muzyki też nie słyszę...
- Będę musiał zejść z pomnika, żeby spojrzeć na afisze.
- Zejść z pomnika nie wypada, drogi panie Stanisławie,
jak zobaczą pusty pomnik, raban zrobi się w Warszawie.
(•••)

9

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.