-
Title
-
Z folklorystyki słowackiej, cz. 1-2/ Lud 1899, t. 5
-
Description
-
Lud 1899, t. 5, s. 238, 297
-
Creator
-
Eljasz-Radzikowski, Stanisław
-
Date
-
1899
-
Subject
-
folklorystyka, Słowacja
-
extracted text
-
— 238 —
P o ch o d zi on z czasów k ie d y m a tria rc h a t b y ł silniejszym , niż
później. Źe zaś ta k b lisk i s to su n e k zachodził, to ła tw o zro zu m ia
łem jest, jeżeli się u w zględni, że p o k re w ie ń stw o w o b ec ojca nie
istn iało , a b r a t m a tk i b y ł je d y n y m n ajb liższy m m ężczyzną, k tó r y
m ia ł się d ziecięciem sio stry za o p ie k o w ać ,
Dr. M. Allerhand.
Zfolklorystyki słowackiej.
T uż za B ie sk id a m i i T a tra m i m ieszk a n a r ó d s ł o w a c k i ,
o k tó ry m n a o g ó ł b a rd z o m ało w iem y. N ajw yżej zn am y d ru ciarzy ,
k tó rz y za za ro b k ie m do n a s p rz y ch o d zą , a przez czas dłuższy
w ziem iach p o lsk ic h p rz eb y w ają c, m ów ią p ra w ie czy sto po polsku;
alb o g'dy k to z P o la k ó w zajrzy do k ą p ie l np. w T re n c z y n ie lub
przejdzie po za T a tr y , to ze zdziw ieniem nie w idzi tam M ad z ia
rów , lecz lu d czy sto sło w iań sk i. J u ż o ja k ie m k o lw ie k u n a s p o
ję c iu o p iśm ie n n ic tw ie sło w ac k ie m nie m a co i m ów ić. A p iśm ie n
n ictw o to o p a rte g łó w n ie o w ła s n y lud, ta k n aszem u lu d o w i p o
k re w n y , może i n am się p rz y d a ć . Z w łaszcza b ez p o śre d n io ze S ło
w a k am i sąsiad u jąc e szczepy n a sz e g o lu d u dużo w sp ó ln o ści z nim i
p o siad ają. P o za tern, o czem już p ra w ie z u p e łn ie u n a s g łu ch o ,
trz e b a w iedzieć, że i m y m am y nasz l u d c z y s t o p o l s k i n a
W ę g rz e c h , n iera z ze S ło w a k a m i n ą jed n ej sie d z ą c y m iedzy. I to
lu d nie m ały , lu d z d a w n a ta m o siad ły , w n ajliczniejszej g ro m a
dzie m ieszk a ją cy n a ziem i, k tó ra zdaje się, że n ig d y w g ra n ic a c h
p a ń s tw a p o lsk ie g o n ie leża ła, a p rz y n ajm n ie j, jeżeli do P o ls k i
n ależ ała, to w z a ran iu u stro ju n asz eg o p a ń stw o w e g o Je st to lud
p o lsk i n a S p i s z u w t. zw. Z a m a g ó r z u . K to to, co piszę,
p rz ecz y ta , p o m y śli so b ie zaraz, cóż znow u ! p rzecież S pisz n a le
żał do P o lsk i do p ierw szeg o p o d ziału . T a k , ale nie ta część, k tó ra
Z am ag ó rze stanow i, a Z am ag ó rze w łaśn ie je s t najczyściej p o lsk ie.
W S p iszu zastaw io n y m P o lsc e i n ależ ący m do niej od r. 1412 do
p ierw szeg o podziału, m ieszka m ało P olaków , dużo więcej zaś
S ło w ak ó w i o sad n ik ó w niem ieck ich , a P o la c y nie tw o rz ą tam
zbitej ca ło śc i tak , ja k w Z am ogórzu. Z am ogórze zaś d o stało lu
dność p o lsk ą, co się w y la ła za b rz e g i P o lsk i p o lity czn ej, ludność,
k tó ra tu p rzy jść m ogła, ta k , ja k n a P o d h ale, ty lk o z K ra k o w -
-
239 -
sk ièg o i S a n d o m ie rsk ie g o (p o d łu g b a d a ń K a ro la P o tk a ń sk ie g o :
O p ierw o tn ej lu d n o ści P odhala), nie po szed ł za nią je d n a k oręż
p o lsk i i nie z a tk n ą ł słupów g ra n ic zn y ch n a najpew niejszej, bo
etnograficznej p o d staw ie. L udność ta sp isk o -p o lsk a d o tąd n ie u
św iad o m io n a czek a obudzenia ta k , ja k dużo daw niej lu d n o ść śląsko-polska. R zec z to z w ielu w zględów p iln a, lecz m ając zam iar
n a tem m iejscu zająć się S ło w ak am i, do nich pow racam .
S ło w acy , n asi najbliżsi sąsiedzi, a i w p o k re w ień stw ie słow iań sk iem bodaj też najbliżsi, są n arodem nieszczęśliw ym . N ie
g d y ś b ard zo a b ard zo daw no zaczęli się zab ierać do w łasnego
u s tro ju p ań stw o w eg o , b o p ań stw o S am o n a w ielkom oraw skie w ła
ściw ie b y ło sło w ackiem .
W ic h e r dziejow y zb u rzy ł tę b udow lę (r. 904), z której nic,
a n i n a w e t p o d an ie m iędzy ludem n ie zostało. I w eszli w ustrój
o b ceg o p a ń stw a w ę g ie rsk ieg o , w drobnej ty lk o g a rstc e należąc
do Czech z M oraw ą, g d zie d o tą d istn ieją jak o t. zw. m oraw scy
S ło w a c y („ m o rav sk é S lo v e n s k o “). Z p oczątku, g d y p ań stw o w ę
g ie rs k ie b y ło raczej u stro jem p o lity czn y m , a nie naro d o w y m ,
k ie d y z lep ia ł cało ść u rzęd o w y języ k łaciń sk i, żyli sobie S ło w a c y
nie duszeni p rzez obcych, ale też żyli cichutko bez znaku życia.
P o te m zaczęło się n a w e t piśm iennictw o, je d n a k w języ k u czeskim ,
bo w łasn y m nie p o w ażano się pisać. Z łożyły się n a to w p ły w y
dziejow e, p rą d h u sy ck i z Czech, o czem tu bliżej p isać nie będę.
W re sz c ie w y d o b y ł się czy sty duch n aro d o w y n a w ierzch, p rz e
stan o p isa ć p o czesku, ale stało się to d o p iero w n aszym w ieku
w czw artej dziesiątce lat. P iśm ien n ictw o sło w ac k ie p rzew ażnie
o bjaw iło się w czasopism ach, ja k je s t rów nież i teraz. R ó w n o c z e
śn ie je d n a k poczęło się p rz eślad o w a n ie n aro d u sło w ack ieg o p rzez
M adziarów , k tó rz y z p o lity c zn eg o p a ń s tw a w ę g iersk ieg o , z a p ra
g n ę li u tw o rz y ć je d n o lity ustrój n aro d o w y , m adziarski. P o w s ta n ie
w ę g ie rsk ie I849 roku, p rz y łą cze n ie się w ów czas S ło w ak ó w do
ro d z in y p an u jącej h ab sb u rsk ie j i do w ojsk cesarsk ich , p o g o rszy ło
jeszcze b ardziej stan o w isk o S łow aków . B ezw zględność m a d z ia rsk a
nie zn ała i nie zn a d o tąd p ra w jak ich k o lw iek n aro d u sło w ac k ie g o .
U w o ln iw szy się rów nocześnie od m ożliweg'o w sp ó łd ziała n ia C h o r
w a tó w ze S ło w a k a m i przez d an ie w zględnej o d rę b n o ści ty m p ie rw
szym , z tem w ię k sz ą zaciek ło ścią w y stąp ili M adziarzy p rz eciw
S ło w ak o m . Z niszczyli g im n azy u m sło w ac k ie , z a b ra li zb io ry n a u
k ow e,' a p ien iąd z e ze b ra n e n a cele narodow e, o b ró c ili na u siło
w a n ia w y n a ra d a w ia ją c e , czy n iące ze S ło w ak ó w odm ieńców , re n e
g ató w , t. zw. m a d z i a r o n ó w .
-
240 -
P o g ro m ie ty m p o w o li zaczęli się sk u p ia ć n a now o lu d zie
w ięcej rz u tc y i śm iali. W sto lic y duchow ej S ło w aczy zn y , w m ia
steczk u S w a t y m M a r t i n i e T u r c z a ń s k i m założyli zb io ry
now e n au k o w e. W o sta tn ic h la ta c h zaw iązało się to w a rz y stw o
m u zealn e „ M u s e á l n a s l o v e n s k á s p o l o č n o s ť “, p o d p rz e
w o d n ictw em n iezm o rd o w an eg o p ra c o w n ik a n aro d o w o -sło w ac k ie g o ,
p ro b o szcza k a to lic k ie g o , A n d r z e j a K m e ť a , k tó ry p rócz te g o
zajm uje się b a d a n ia m i b o tan icz n em i i sta ro ż y tn e m i.
T o w arzy stw o to w ydaje „ Č a s o p i s m u s e á l n e j s l o v e n
s k e j s p o l o č n o s t i “, dw um iesięcznik, z a w ie ra ją c y k ró tsz e w ia
dom ości, sp ra w o z d a n ia z czy n n o ści to w arzy stw a, n aw o łu jąc y do
p ra c y n a p o lu zb ieraw czy m dla m uzeum , k w e sty o n a ry u sz e , w o g ó le
p rz y g o to w u ją c y członków i szerszą p o w sze ch n o ść do b a d a ń i do
d o p o m a g a n ia ty m że. O prócz tego o g ła sz a T o w a rz y stw o w iększy
ro c zn ik p. n. „ S b o r n í k m u s e á l n e j s l o v e n s k e j s p o l o č n o
s t i “, p o m ieszczający obszerniejsze p ra c e n au k o w e z w szelkich
dziedzin, o d n o szące się do ludo-, m iejsco-, p rz y ro d o - dziejozn aw stw a, stairożytnictw a S ło w aczy zn y . S b o rn ik za c z ą ł w ychodzić
w r. 1896, Č asopis w r. 1898.
„ S l o v e n s k é P o h l ’ á d y “. w ychodzące m iesięczn ie od ro k u
1881.
J a k w sp o m niałem , M ad z ia rzy ta k sp o łecz eń stw o ja k i rz ą d
żelazn ą rę k ą g n io tą S łow aków . P rz e sz k a d z a ją im n a k aż d em p o lu
d ziałaln o ści, a n a w e t zap rzeczają p ra w do ziem i, n a k tó re j od
p ra s ta ry c h czasów siedzą, a to z p o m o cą p o d ra b ia n ej nau k i, j a
k o b y S ło w acy później od M adziarów p rz y szli do W ę g ie r, k ie d y ś
d o p ie ro za w a lk h u sy c k ic h z Czech. P o d ra ż n ia to jeszcze b ard ziej
w alk ę, k tó ra się g a do n ajg łęb sz y ch po d staw . Ju ż o istn ie n ie n a
ro d u chodzi. Ł atw o w ięc zrozum ieć, że w obec te g o S ło w a c y
w zięli się do lu d o zn aw stw a i sta ro ż y tn ic tw a , usiłując b ro n ić za
g ro ż o n y ch stan o w isk . P iś m ie n n ic tw o też sło w ac k ie p rzew ażnie
zajm uje się ludem . P rz y c z y n ia się do teg o ró w n ież to, że S ło w a c y
są n a ro d e m lu dow ym , s k ła d a ją się z lu d u i z w a rstw św ieżo lu b
n ied aw n o z ludu w yszłych. P iśm ie n n ic tw e m zajm ują się księża,
n au czyciele, w m niejszej liczb ie ad w o k aci, lek arze, w og ó le lu d zie
w y k szta łc en i. Co do księży, to część S ło w a k ó w w iększa n ależ y
do k ato lick iej, a m niejsza do p ro te sta n c k ie j w iary . J e d n i i d ru
dzy d u ch o w n i b io rą u d ział w p iśm ie n n ic tw ie , lecz b ard ziej n a r o
dow o są u sp o so b ien i p asto ro w ie , p o n iew aż zw ierzch n o ść d u c h o
w n a p ro te s ta n c k a w ięcej zależy od w oli sam ej ludności, b ę d ą c
o b ieran ą, k ie d y duchow ieństw o k a to lic k ie p o sia d a zw ierzchników ,
-
241 —
jeżeli nie b ez w y jątk u , to po w iększej części o d d an y c h rządow i
w ę g ie rsk ie m u .
G n ęb ien i u sieb ie zw racają S ło w a c y w zrok po za dom sw ój,
nie d ziw o ta w ięc, że zap u ścił tu i panslaw izm ro sy jsk i korzenie,
w ięcej zresztą w m yślach, niż w rzeczy w isto ści. P o za tem o p ie
ra ją się S ło w a c y w p ro st o Czechów, co zw łaszcza w idać w y ra
źniej p o w y staw ie „ n á ro d o p isn e j“ w P rad z e, k tó ra objąw szy ró
w nież S ło w ak ó w sp ra w iła , że łącz n o ść z C zecham i w zrosła. W g łó
w n y m b u d y n k u w y sta w y etnograficznej czeskiej w P ra d z e ro z
c ią g a ła się rzeźb a ziem i zajętej przez C zechów , a ziem ia ta się
g a ła aż po sam e T a try . R ó w n ież ub io ry , sp rz ęty , c h a ty sło w ack ie
n a le ż a ły do w y sta w y czeskiej. M imo więc, że p iśm ien n ictw o s ło
w a ck ie oddzieliło się od czeskiego, co w ów czas nie obeszło się
b ez zaciętej w a lk i dw u obozów pom iędzy S ło w ak am i, łączność,
a n a w e t w sp ó ln o ść n aro d o w ą p o d trzy m u ją Czesi. J e s t w tym
w zg lęd zie w ielk i zm y sł p o lity c zn y w sk azó w k ą dla Czechów , a o p u
szczonym S ło w a k o m w ychodzi to rów nież n a korzyść. R z ą d w ę
g ie rs k i nie um ie k o rz y sta ć w cale z tego, że S ło w a c y pozbaw ieni
tra d y c y i w łasn eg o p a ń stw a n aro d o w eg o , osobnego ustroju, g d y b y
im ty lk o d an o sw obodę p ie lę g n o w a n ia narodow ości, b y lib y n a j
lep szy m i o b ro ń cam i k ró le stw a św. S zczepana. P rzeciw n ie, drażni
ich w n ajśw iętszy c h uczuciach i p c h a sam w objęcia Czechów.
T a k ie je s t w ięc tło, n a k tó re m n ależ y ro z p a try w a ć d orobek
S ło w ak ó w w dziedzinia ludoznaw stw a.
„ S b o r n í k m u s e á l n e j s l o v e n s k e j s p o l o č n o s t i “, re
d a g o w a n y p rzez A . S o k o l í k ’a, p o m ieścił w I. roczniku (1896)
n a stę p u ją c e rzeczy m ające bliższy lub dalszy zw iązek z ludoznaw stw em :
1) P a w e ł K ř i ž k o . Ś l u b y i w i a r o ł o m s t w o u n a
szych przodków.
2) Fr . V. S a s i n e k . P r a w i e k S ł o w i a n .
1. Jo rn a n d e s.
2. N esto r.
3) Št. M. (tj. S z c z e p a n M i š i k). S ł o w o o o s a d n i c t w i e
na Spiszu
4) T e n ż e . Z d z i e j ó w S p i s z u .
5) T e n ż e . О X V I s p i s k i c h m i a s t a c h k r ó l e w s k i c h .
6) P a w e ł S o c h á ň. W y s t a w a „ n á r o d o p i s n á č e s k o s l o v a n s k á “ w P r a d z e r. 1895.
7) A . K m e ť . W y c i e c z k a b o t a n i c z n a p o d z i e m i e .
8) J o z. L. H o l u b y . R o ś l i n y u p r a w i a n e w o g r o
dach w Trenczyńskiem.
— 242 g) G r z e g o r z U r a m - P o d t a t r a n s k ý . C h o r o b y i l e
czenie ich u ludu.
10) Dr . J a n W a g n e r . A s t r o n o m i a l u d o w a .
11) T e n ż e . M e t e o r o l o g i a l u d o w a .
12) S z c z e p a n M i s i k . P o w i e ś c i l u d u s ł o w a c k i e g o
na Spiszu, m ianow icie w D a n i s z o w c a c h i Odorynie.
13) S. Z e s t a r o ż y t n o ś c i .
14) S a m o Š í p k a . D a n e t o p o g r a f i c z n e g m i n y T u r c z a ń s k ie g o S w a te g o Martina.
15) L u d . A. R e u s s . R o d z a j t o n ó w i s k a l a i c h
w ś p i e w a c h s ł o w ra c k i c h .
16) P a w e ł K r i ż k o . S p r a w o z d a n i e o g r a n i c z n i k u
bodinskim w stolicy Trenczyńskiej.
17) P o d t a t r a n s k ý . D r o b i a z g i d z i e j o w e .
18) J ó z. L. H o l u b y . P i e ś ń l u d o w a „ T a t r a , M a t r a “
z Ziemiańskiego Podhradia.
Z p o d a n y c h rz ecz y w y b ie ra m te, k tó re albo m ają zw iązek
z naszym n aro d em , albo też p o siad ają zn aczen ie ogólniejsze lub
po ró w n aw cze.
S z c z e p a n M i š i k p o d aje szczeg ó ły o d n o szące się do o s a
d n i c t w a n a S p i s z u (3) p o d łu g p ra c y k a n o n ik a i p ro b o szcza
sp isk ieg o w S p isk im P o d h ra d z iu J ó z e f a H r a d s k i e g o (w ła
ściw ie p isze się on z m a d z ia rsk a H r a d s z k y , co się cz y ta H ra d ski), z n a n e g o d ziejopisarza, zajm ującego się h is to ry ą S p isz ą P ra c a ,
z k tó re j p rz y ta c z a w y jątk i M išik, u k a z a ła się już daw niej i po
m ad zia rsk u p. n. : „Szepesvármegye a moh&csi vêsz eľótťí . H ra d s k i,
dziś ju ż sęd ziw y p isa rz , w ydaje p ra c e po m ad ziarsk u i po n ie
m iecku. J e s t w łaściw ie S ło w ak iem , to też z p ra c y je g o p rz e ro b ił
w k ró tk o ś c i p e w n e u s tę p y M išik, a b y je w cielić do d o ro b k u s ło
w a c k ie g o z d zied zin y h is to ry i sp isk iej. H ra d s k i sam ja k w ielu
S ło w ak ó w , n ie p rz y zn aje się g ło śn o do sw ej n a ro d o w o śc i z p o
w odu ogólnej p rz y d u szającej atm o sfery , ja k a w ty m w zg lęd zie
p an u je n a W ę g rz e c h . J e s t to człow iek p ra c o w ity , zn ający w y b o r
nie w e w n ę trz n e dzieje sp isk ie i arch iw a, u k tó ry c h zresztą siedzi,
p o n iew aż k a p itu ła sp isk a w P o d h ra d z iu p o sia d a zn a k o m ite zb io ry
d aw n y ch ak tó w . N iedaw no w y d a ł H ra d s k i o b sz e rn ą k się g ę d a
w n y c h a k tó w i p rzy w ilejó w pod n a p is e m : Supplementum analectorum terrae scepusiensis, 1889, k tó rą p rz y g o to w a ł n a p o c z ą tk u te g o
w iek u S c h m a u c k , a k tó r a d o tąd c z e k a ła n a w y d a n ie . K o s z ta
w y d a w n ictw a b ard zo p ię k n e g o p o n ió sł b y ły b isk u p sp isk i C s á s z k a (z p o ch o d zenia S łow ak). W sp o m in a m o tem dziele dlateg o ,
że w niem zn ajduje się w iele ak tó w p o lsk ich z czasów , g d y część
— 243 S p isz ą n a le ż a ła do rzeczy p o sp o litej naszej. S am o dzieło nie zn aj
duje się w sp rz ed aż y k się g a rsk ie j. O trzy m ałem je w d arze od
k a p itu ły sp isk iej i zw ró ciłem nań u w a g ę śp. Ź e g o t y P a u l e g o ,
k tó ry zajm ow ał się szczegółow o S piszem . N a stę p n ie p. K a r o l
P o t k a ń к i w K ra k o w ie u d aw szy się za m oją p o ra d ą do k a p i
tu ły sp isk iej, dzieło to rów nież o trz y m a ł i złożył je w darze do
B ib lio te k i Ja g ie llo ń sk ie j w K ra k o w ie . D zieło sam o, ja k rów nież
p ra c e H ra d s z k y e g o i w y d a w n ictw a to w arzy stw a h istorycznego
sp isk ie g o (w y d aw an e po m adziarsku) w cale są nieznane u naszych
h isto ry k ó w . Z te g o w ięc po w o d u tutaj o nich w spom inam .
W ra c a ją c do w y c ią g u M išika z p ra c y H ra d sk ieg o (3) n a d
m ien iam , że je s t to k ró tk ie z e b ra n ie w ażniejszych szczegółów .
H ra d s k i w o g ó le je s t sp raw ied liw y m h isto ry k iem . P rzy zn aje, że
g ra n ic e P o ls k i s ię g a ły p ie rw o tn ie dalek o w g łą b dzisiejszych
W ę g ie r. J a k w sp o m n iałem , H ra d s k i ty lk o z p o ch odzenia je s t S ło
w akiem . J a k o d ziejopisarz zalicza się do h isto ry k ó w m adziarskich,
czy m ad ziarsk o -n iem ieck ich .
W p ra c y H ra d sk ie g o tu i ow dzie znachodzą się m y łk i i n ie
d o k ład n o ści, z pow odu, że znam ię b ad a ń jeg o je s t nieco je d n o
stro n n e . P o lsk ic h n o w y ch w y d a w n ictw ak tó w nie zna, d lateg o
p o le g a n a b łę d n y c h o d p isach dokum entów um ieszczonych w zb io
rze F e je r’a ( C o d e x d i p l o m a t i c u s H u n g a r i a e ) lub W a g n e ra
( A n a l e c t a S c e p u s i i ) . I ta k przyw ilej, d a n y T eo d o ro w i wo
jew o d zie k ra k o w sk ie m u przez k się c ia H e n ry k a P oczciw ego, nosi
w p ra c y H ra d s k ie g o ro k 1204 (co zresztą znajdzie się i w p r a
cach p o lsk ic h h isto ry k ó w czasem , ja k w og ó le S pisz i je g o dzieje
u n as jeszcze b ard zo zanied b an e, a szk o d a !) zam iast 1234. T eż są
m y łk i w n azw ach o sad około N ow ego T a rg u np. O s t r o w n o
zam iast O s t r o w s k o , Z a t a j n i c a zam iast R a t a j n i c a itd.
W dalszy m ciąg u p ra c y należy p o p ra w ić nazw ę w zgórza
ko ło m ia sta P o p ra d u n a S p iszu „Schlösschen“, k tó rej m ia n a sło
w ia ń sk ie g o n ie zn a w cale sp raw o zd aw ca z p ra c y H ra d sk ie g o ,
M išik. N a zy w a się to w zgórze Zamczysko, a nazw ę tę m am w sw o
ich zb io rach w y p isan ą z d aw n y ch ak tó w z w ieku 17. M usiał tam
sta ć m e g d y ś zam ek, o k tó ry m z resztą śladów nie m a żad n y ch
w dziejach. S am a n azw a w ięcej p o lsk a, niż sło w ac k a, k tó ra b y
b rz m ia ła raczej : H ra d isk o , dowodzi, że daw niej ca ły S p isz w ści
sły c h b y ł s to su n k a c h z p ie rw o tn ą P o lsk ą . O k o lica m iasta P o p ra d u
ju ż leży po za dzisiejszą g ra n ic ą etn o g raficzn ą żyw iołu p o lsk ieg o
n a S piszu. J e s t dzisiaj słow acka. R o d y spiskie, p ie rw o tn ie m oże
b ard zo zbliżone do p o lsk ich , ja k n az w isk a p o k az u ją ta k ic h G r o
c h o w s k i c h , B r z o z o w i c k i c h , J a b ł o n o w s k i c h (od m iej
-
244 —
scow ości G ro ch ó w = H ra ch o v , po m ad zia rsk u p rz e k rę c o n e G orge,
B rzozow ica = B rezo v ica p o tem zm adziarszczone n a B e rz e v ic a ,
J a b ło n ó w
Jab lo n o v , p rz etłó m a czo n e po m ad zia rsk u n a A lm as),
ro d y , k tó re g łó w n ie z a w a ż y ły w o sad z an iu p u ste k n a S piszu, s ta ły
się ry c h ło m ad ziarsk im i z n azw isk am i G ö rg e i, B erzev iczy i, A lm asy .
N a S p iszu są też o sad y ru sk ie. O b ecn ie je d n a k R u sin ó w
u b y w a , bo się polszczą, m ieszk ają bow iem w b lisk iem sąsied z tw ie
o sad czy sto p o lsk ich w Z am agórzu. P o c z ą tk u R u sin ó w sp isk ic h
d o ty k a też H ra d s k i. U w a ż a ich za p ra s ta ry c h m ieszk ań có w S p i
szą, jeszcze z czasów p rz ed p o w stan iem W ę g ie r. M ojem zd a n ie m
n ie m ożna R u s in ó w sp isk ich o d d ziela ć od R u s in ó w w dzisiejszym
p o w iec ie n o w o tarsk im (za S zczaw n icą w g ó ra c h tj. w S zlach to w y ,
w J a w o r k a c h , w B iałej i C zarn ej-W o d zie R u sk ie j), a tak że w s ą
sied n im po w iecie sąd eck im . D aw n iej R u s in i się g a li jeszcze dalej
w g ó rę b ie g u D u n a jc a w stro n ę k u N ow em u T a rg o w i, ja k ślad y
z o sta ły w p o d an iac h lu d u . B yli oni też w zw iązku z R u m u n am i,
a raczej W o ło ch a m i, bo W o ło s i d o stając y się do T a tr p o p rz ed n io
n a s ią k a li ru szczyzną. W s z y s tk o to je d n a k szczegółow e rzeczy,
w k tó ry c h ro zm otanie m oże się w dać ty lk o b e z s tro n n y b adacz.
H is to ry k w ę g ie rsk i za ry c załto w o m iesza S ło w ak ó w , P o la k ó w i
R u s in ó w n a S p iszu w je d n ą g ro m a d ę S ło w ia n , że od n ieg o nie
m o żn a o czek iw ać ro z strz y g n ię c ia d o k ła d n e g o tej b a rd z o zajm ują
cej sp ra w y .
W n astęp n e j ro z p raw c e (4) p o d aje M išik in n e w y ją tk i z p ra c y
H ra d s k ie g o ro zm aitej tre śc i. D o ty k a m u stęp u oznaczonego liczb ą
2, b o je s t z u p e łn ie b łęd n y , a łącz y się z p o lsk iem i dziejam i.
B rzm i te n u stę p w sk ró c e n iu ta k . R . 1301. K a r o l 1., k ró l w ę
g ie rs k i, d a ro w a ł Jo n eso w i (ta k !), b isk u p o w i k ra k o w sk ie m u , n a
w ie k i za m e k P alo czę (m a b y ć P ł a w i e с w S zary sk iem ). B isk u p
Jo n e s zow ie się w a k c ie n ad a w cz y m „w ic ek an c le rze m k ró le s tw a
n a sz e g o “, s tą d w niosek, że ziem ia k ra k o w s k a n a p o c z ą tk u w iek u
X IV . n a le ż a ła do k ró le s tw a w ę g ie rsk ieg o , bo przecież K ró l w ę
g ie rs k i a n ib y śm iał, a n ib y m ó g ł d a ro w y w a ć m ajątek cudzy, a n i
cudzoziem cow i w obec u s ta w y w y d an ej w r. 1222 przez k ró la w ę
g ie rs k ie g o A n d rz eja II. D la o b ja śn ie n ia dodam o tre śc i u staw y ,
tj. że cudzoziem com nie w olno d zierży ć m ajątk ó w w W ę g rz e c h ,
zak az w y d a n y zw łaszcza p rzeciw P o la k o m (sw oją d ro g ą n ieprzestrz e g a n y ), k tó rzy , ja k w iadom o, n iera z p o sia d a li zam k i i d o b ra
n a W ę g rz e c h , a p rz ed ew sz y stk ie m w p o g ra n ic z n y c h sto lic ach
o raw sk iej, lip to w sk iej i sp isk iej. N a tw ierd z en ie to m uszę o d p o
w iedzieć, p o n iew a ż nieraz n a p o tk a ć m ożna u h isto ry k ó w w ę g ie r
— 245 —
sk ich p o d o b n e ro szczenia do ziem polskich, zg o ła n ie p o p a r te
niczem , p o le g a ją c e n a m rzonkach, n a n a c ią g a n iu , a to w szy stk o
m a znów p o d staw ę w zaborczem u sp o so b ien iu W ę g ró w . W r a c a
ją c do p o ru szo n eg o zd arzen ia, rzecz się m a w te n sposób.
S y n W a c ła w a , k ró la czesk ieg o i p o lsk ieg o , W a c ła w III, za
rę czo n y z E lżb ietą, c ó rk ą o statn ieg o A rp a d a , k tó ry p rzezw ał się
sam W ła d y s ła w e m i pod tym o statn iem nazw iskiem zn any je s t
w h isto ry i W ę g ie r, zo stał k o ro n o w a n y n a k ró la w ę g ie rsk ieg o
w r. 1301. M iał on do w alczen ia z przeciw nikiem , roszczącym
so b ie p ra w a do k o ro n y w ę g ie rsk iej, p o p ie ra n y m do te g o przez
p a p ie ż a B o n ifaceg o V III., a b y ł nim K a ro l R o b e rt, syn K a ro la
M a rte lla z ro d zin y A n d e g a w e n ó w n ea p o litań sk ich .
W a c ła w III. czyli te n W ła d y sła w u d ając się n a W ę g ry , za
b r a ł ze so b ą J a n a M uskatę, b is k u p a k ra k o w sk ie g o (k tó reg o m y l
nie n a z y w a u stę p w sp o m n ian y Jonesem ), a odw dzięczając się za
u słu g i o d d an e w o siąg n ięciu k o ro n y w ęgierskiej, n a d a ł m u r. 1301,
26 w rześnia w B u d zinie zam ek P ła w ie c , położony n a S piszu n a
p o łu d . b rz e g u P o p ra d u , o 2 m ile od L ubow ni. O ry g in a ł a k tu tego
n ad a w cz eg o zn ajd u je się w k a p itu le k ra k o w sk iej, a ztam tąd o g ło
sił g o p o p ra w n ie J a n o t a w „Zapiskach o zaludnieniu dolin D u
najca i Popradu na Spiżu“ (K rak ó w , 1864, n a str. 71), ta k ż e H o
szo w sk i w „Żywocie Jana M uskały“ (K rak ó w , 1866, na str. 25),
a ró w n ież n a stę p n ie D r P i e k o s i ń s k i w „Kodeksie dyplomaty
cznym katedry krakowskiej“ (C zęść I. w K ra k o w ie , 1874, str. 140).
B łę d n ie o g ło s ił ten a k t F e j e r , C o d e x d i p i . H u n g a r i a e
(T om V III. vol. i, str. 67) i n a tej błędnej osnow ie p o leg ają c
H ra d s k i, a za nim M išik, w yrazili dziw ne dom niem anie, ja k o b y
n a p o c z ą tk u X IV w. ziem ia k ra k o w sk a n ależ ała do W ę g ie r! D la
d alszeg o w y ja śn ie n ia dodam , że W a c ła w czyli W ła d y s ła w mimo,
że b y ł k o ro n o w a n y m k ró lem w ęg iersk im , m u siał u stąp ić z W ę
g ie r w r. 1305, a n ieb aw em został zam o rd o w an y w H o ło m u ń cu
(w sierp n iu r. 1306). P rz e c iw n ik je g o K a ro l R o b e r t ja k o K a ro l I.
za sia d ł n a tro n ie w ęgierskim . N a d a n ia W a c ła w a -W ła d y s ła w a
w o g ó le b y ły u w ażan e za niew ażne, jed n ak o w o ż to n ad a n ie P ła w c a
Ja n o w i M uskacie, b iskupow i k ra k o w sk iem u , nie, — p ra w d o p o d o b n ie
z te g o w zględu, że K a ro l R o b e rt b ę d ą c w przyjaźni z papieżem ,
nie ch c ia ł ro b ić teg o dla M uskaty, ja k o b isk u p a . P o śm ierci M u
š k á ty (w r. 1320) d o s ta ł P ła w ie c F ilip D ru g e th , p a la ty n , żupan
sp isk i i u jw arsk i. P ław iec, w a k c ie p rz e k rę c o n y n a P ło c h e, co
n a le ż y czy tać p o d łu g in n y ch p rz y k ła d ó w w a k ta c h w ę g ie rsk ich
ja k o P lo c ze, p o tem nazw ano P alo csa, a od P ła w c a ro d z in a P ł a -
— 246
w i c k i c h , znow u dziw nie po p o lsk u b rzm iąca, n a z w a ła się z m a
d z ia rsk a P a l o c s a y .
R o zsze rzy łem się n a d o d p a rc ie m w n io sk u b łę d n e g o w y p ro
w ad zo n eg o w dziw nie n ie n a u k o w y sposób, z te g o pow odu, że w ę
g ie rs c y h is to ry c y nadzw yczaj p o h o p n i są do p o d o b n y c h d o w o
dzeń. A p o tem n a tak iej b łęd n ej p rz e sła n c e b u d u je się p ew n ik i,
d ru k o w a n e po k s ią ż k a c h p o w a ż n y c h m ad zia rsk ich i w p a ja p rz e
k o n an ia, że do W ę g ie r w w ieku X IV . n a le ż a ł K ra k ó w . P o d o b n e
d o w o d zen ia m ó w ią to sam o o Sączu, to o N ow ym T a r g u — a p o
w ód po p ierw sze w b łę d n y c h i z g o ła n ie k ry ty c z n y c h w y d a n ia c h
a k tó w w ę g ie rsk ic h , a p o w tó re w nadzw yczajnej sk ło n n o ści h is to
ry k ó w w ę g ie rsk ic h do w n iosków w k ie ru n k u z a b o r c z y m . T em
dziw niej je d n a k zn aleść w dziele sło w ac k ie m ta k ie w yw ody!
T a k iż sam du ch w ieje z dzieł m a d z ia rsk ic h i w in n y c h dzie
d zin ach n a u k o w y c h , d o ty czą cy ch p o g ra n ic z a p o lsk o -w ę g ie rsk ie g o .
W ię c z a p rze cza się istn ie n iu P o la k ó w n a S piszu itd., n ależ en iu
T a tr po p ó łnocnej s tro n ie do P o ls k i (z tem się wiąże g ło śn a s p r a
w a M o rsk ieg o O ka).
T em b ard ziej w ięc, p o w tarzam , dziw ić m usi p o d a w a n ie n acią g a ń p o d o b n y c h w w y d a w n ictw ie sło w ack iem .
W d alszy m ciąg-u w y im k ó w z p ra c H ra d s k ie g o n astęp u je
a k t Z y g m u n ta A u g u s ta z r. 1572 p o d a n y w dziele p rz y to c zo n em
pow yżej (S u p p l. A n a le c t. T e rr. S cep . 1889). A k t n a p is a n y po
p o lsk u je s t w straszliw y sposób p o p rz e k rę c a n y (np „posłów z ie m
s k ic h “ n a p isa n o „P oszluff Z em z k ic h “ itp.), n a co je d n a k zw ra c a
u w a g ę sp ra w o z d a w c a M išik.
S o c h á ü (6) o p isu je w y s ta w ę „ n a ro d o p isn ą “ w P ra d z e w r.
1895, ze w zg lęd u n a ud ział S ło w a k ó w w niej ; o czem w sp o m n ia
łem n a w stęp ie. P o g lą d o g ó ln y n a u b ió r lu d u sło w a c k ie g o o b ja
śn iają o d b itk i z fo to g ra m ó w ty p ó w lu d o w y ch .
R z e c z n a p is a n a ze znajom ością p rz ed m io tu daje d o b re w y
o b ra ż e n ie o u b io rze sło w ac k im , k tó ry p rz e c h o w a ł n ad z w y cz aj
w iele zajm u jących szc zeg ó łó w d a w n e g o stro ju sło w ia ń sk ie g o . O b e
cnie w C zechach, jeżeli chodzi o p rz e d sta w ie n ie p ra s ta re g o u b io ru
sło w iań sk ieg o w rzeźbach, w m a la rstw ie , p o słu g u ją się w zoram i
sło w ack im i i do p e w n e g o s to p n ia m ają słńszność.
Z w racam uw agę, że w dzisiejszej S ło w a c z y ź n ie o d n ajd u ją
się sp rz ącz k i spiżow e w g łę b i ziem i, k tó re w sam raz n ad a ją się
do g u ń g ru b y c h noszonych do dziś d n ia p o w szechnie przez S ło
w ak ó w , a ta k sam o p rzez n a sz y c h g ó ra li. W o k o licac h Z a ra
k ó w O r a w s k i c h ■znaleziono n a w e t ta k ą sp rz ącz k ę z re s z tk ą
s u k n a p o d o b n e g o do dzisiaj u ży w an eg o z w e łn y ow czej. S zczeg ó ł
— 247 te n sam w idziałem . R ó w n ież zw racam u w a g ę n a odw ieczną szubę,
część p ie rw o tn e g o stro ju sło w iań sk ieg o p rzech o w an eg o też w dzi
siejszych k o żu c h ach i t. zw. „ m e n tie k a c h “ n a S łow aczyźnie. K o
żuchy zresztą ta k sam o u n as są śladem szuby p ierw otnej, o czem
czy tać m ożna w d ziele: Ubiory w Polsce i u sąsiadów, przez Wale
rego Eljasza (w K ra k o w ie , 1889, tom I, część II, str. 3 i dalsze).
A n d r z e j K m e ť (7) rów nie g o rliw y b o jo w n ik sp ra w y n a
ro d o w ej, ja k o b ad a cz, (przew odniczący T o w a rzy stw a m uzealnego,
p roboszcz w P r e n č o w ’i e, w y d a ł m iędzy innem i zajm ujące dziełko,
m o n o g rafię S itn a (góra) p. n. V e l e b a S i t n a ) , opisuje g rz y b y
ro sn ą c e n a b e lk a c h w k o p a ln ia c h w S ztiaw n icy , K re m n ic y , d o
daje p rz y te m n az w y ludow e i n iek tó re szczeg ó ły z u st ludu.
H o l u b y (8) p isze o ro ślin ach u p ra w ia n y c h po o g ró d k a ch
ok o ło dom ów w T ren czy ń sk iem . B ardzo słusznie podnosi, że z a
ję c ie się ro ślin am i ogrodów ludow ych m a w ielkie znaczenie dla
ro z ja śn ie n ia k u ltu ry . R o ś lin y u p ra w iali p ie rw o tn ie m nisi po o g ro
d ach k la s z to rn y c h i to b ard zo daw no. D o tą d p rz e trw a ły ro ślin y
h o d o w a n e p rzez B e n e d y k ty n ó w za czasów K a ro la W ie lk ie g o
w o g ro d a c h ch ło p ó w n iem ieckich, o czem czy tać m ożna w n a d
zw yczaj zajm ującej p ra c y D r. A . K e r n e r ’a : Die Flora der Bauern
gärten in Deutschland ( V e r h a n d l . d. z o o l . b o t a n . V e r e i n s i n
W i e n 1 8 5 5 , str. 787 —826). W p ły w te n sam m ożna stw ierd zić
i w o g ró d k a c h w ieśn iak ó w słow ackich.
R o ś lin y słu ż y ły do ró żn y ch celów . W ięk szo ść oczyw ista z a
lic z a ła się do leków . G reck ie słow o (páouay.a (farmaka) o znaczało
n ie ty lk o lek i w dzisiejszem te g o sło w a znaczeniu, ale też c z aro
dziejskie, m ag iczn e środki. W sp ra w a c h sąd o w y ch tre n c z y ń sk ic h
z p ierw szej p o ło w y X V I I I w. znachodzi się słow o „liekovať“ w i e
ko w a ć, w zn aczen iu p o m a g a ć lub szkodzić sposobem czaro d ziej
skim . W y lic z a i opisuje n astęp n ie a u to r ro ślin y kuchenne^ le c z n i
cze i m ag iczn e, w onne i ozdobne. R zecz b ard zo cen n a. R o ś lin y
ze sta w io n e z ro ślin am i w ym ienionem i w k a p i t u l a r z u K a r o l a
W i e l k i e g o . Zw yczaje ludow e zw iązane z ro ślin am i też ze b ran e ,
tak że u w ag i, k tó re ro ślin y lu d używ a w zdobieniu sukien, sp rz ę
tó w itd. O czyw iście m ożnaby b a d a n ia te rozszerzyć, w y z y sk aw szy
n p . je d e n ty lk o w zgląd, k tó re ro ślin y zdarzają się w o r n a m e n
t y c e l u d o w e j . P ra c a p o d tym w zględem p o d ję ta u n aszeg o
lu d u b y ła b y n ad zw yczaj w ażna. W n io sk i m o g ły b y p o słu ży ć do
w y jaśn ien ia czasu i m iejsca p o w sta n ia zd o b n ictw a czyli o rn a m e n
ty k i ludow ej p o lsk iej. W sp o m in am o tern nie n a p o d sta w ie p ra c y
H o lu b y ’ego, b o o rn a m e n ty k a w zw iązku z ro ślin am i zaledw ie tam
d o tk n ięta, ty lk o n aw iązując do te g o w łasn e m yśli.
— 248 —
U r a m - P o d t a t r a n s k y (g ) z e b ra ł ch o ro b y i s p o s o b y le
czen ia ich u lu d u w k ró tk o śc i. J e s t to w ażn y p rz y c z y n e k do p o
zn a n ia tej dziedziny, zaw ierający szczeg ó ły w p ro st z u st lu d u ze b ran e .
S zk o d a ty lk o , że nie p o d a ł a u to r d o k ła d n ie m iejscow ości, gdzie
z e b ra n e p ew n e dane, a ró w n ież tru d n o odróżnić w p ra c y je g o
n azw y ch o ró b i lek ó w u ży w an e przez lu d od nazw k siążk o w y ch
sło w ack ich .
D r. J a n A. W a g n e r (10, i i ) po d aje dw a k w e sty o n a ry u s z e
0 astro n o m ii i m eteo ro lo g ii ludow ej.
R zec z je s t d osyć w ażna, w ięc p rz y ta cza m tu ta j w cało ści
o b a ow e k w e sty o n a ry u sz e .
Astronomia ludowa.
1. J a k so b ie lu d p rz e d sta w ia n i e b i o s a , s k l e p i e n i e n i e
b i e s k i e , w i d n o k r ą g ; ja k ie m a w y ra z y n a to ? (d a w n i G re c y
m y śleli, że s k le p ie n ie n ieb iesk ie je s t z k rz y ształu )
2. Co w idzi lu d w g w i a z d a c h , ja k ie p o jęcie m a o nich?
(k ażd y czło w iek m a je d n ą gw iazdę).
3. J a k n a z y w a lu d w p o szc zeg ó ln y ch o k o licac h pojed y n cze
g w iaz d y i ja k ie zna?
4. J a k je ro zezn aje? (p o d łu g w ielkości, b a rw y itd.).
5. J a k ie zn a g r o m a d y g w i a z d („ b a b y , d żd ż o w n ice“ (p o l
skie), a u to r p o d aje sło w ac k ie „ k u r ia tk a “ (k u riz atk a), „ k o s a “, „v o z“
1 t. d.).
6 C zy zn a lu d d w a n aście z n a k ó w , czy wie, że k sięży c
chodzi w zdłuż ty c h znaków , lu b ro zezn aje g w i a z d o z b i o r y
w drodze k sięży ca? (w ażne, In d o w ie ro z ró żn iali 28 m iejsc księżyca).
7. J a k ie po jęcia m a lud o o d l e g ł o ś c i g w ia z d , ja k ie m i
zw ro tam i języ k o w em i oznacza je ?
8. I l e je s t g w ia z d n a n ie b ie ? zw ro ty językow e.
g. Czy n ie łą c z ą się z p ew n em i g w ia z d a m i lub g w iaz d o zb io
ram i p o d an ia, o p o w ia d a n ia i ja k ie ?
10. C zy zn a lu d r u c h d z i e n n y n ie b a ? („wóz się o b ró c ił“).
11. Czy ro z ró żn ia lu d g w ia z d y s t a ł e od p ł a n e t ?
12. Co w ie o g w i e ź d z i e w i e c z o r n e j i o j u t r z e n c e ?
13. P o z o sta ło śc i p ew n e z a s t r o l o g i i ? —■ja k i w p ły w m ają
g w iaz d y n a cz ło w ie k a?
14. J a k ie p o jęcie m a lu d o k s i ę ż y c u ?
15. C o w idzi w k się ż y c u ? (D a w id z arfą).
16. J a k ie w p ł y w y p rz y p isu je k się ż y c o w i:
a) n a ży w o t lu d zk i (w k tó rej k w a d rz e m a się coś ro b ić? );
b) n a z w ie rz ę ta (dlaczego p ies w yje do księżyca?);
-
249 -
c) n a ro ślin y ;
d) n a p o w ietrz e (p o g o d ę lub n iep o g o d ę)?
17. Co m yśli o s ł o ń c u ?
18. J a k so b ie lu d w y jaśn ia z a ć m i e n i e s ł o ń c a , k s i ę
ż y c a ? (C h iń czy cy : n ieto p erz p o ły k a słońce).
i q . J a k ie p o d a n i a
i przesądy
łącz ą się z zaćm ieniem
słońca, k się ż y c a ? (będzie w ojna, m ór, itd.),
20. W ie rn y o p i s teg o zjaw iska p o d an y w opow iadaniu lu d o w em .
21. K o m e t y , ja k je gdzie n az y w ają?
22. J a k ie p rz e są d y o n ich ?
23. O pis.
24. C z y s z c z e n i e g w i a z d - - nazw y.
25. Czy zna lu d o so b n e r o j e g w i a z d ? ja k je n az y w a?
(k o ło 10 sierp n ia, 13 do 14 listo p a d a itd.).
26. J a k ie p rz e sa d y ? (k a żd y człow iek m a je d n ą gw iazdę, j e
żeli sp ad n ie, to czło w iek um iera)
27. O pis zjaw iska.
28. Co lu d o p o w iad a o d r o d z e m l e c z n e j ?
29. J a k g d zie n azy w a to zjaw isko?
30. Co i g d z ie n a z y w a lu d „ o t w o r z e n i e m n i e b a “ ?
31. Czy są, prócz p o d a n ia b ib lijn eg o , g dzie ja k ie o p o w ia d a
n ia o p o w sta n iu św iata, n ieb a, g w ia z d ?
32. Is tn ie ją m oże za b o b o n y o „ k o ń c u ś w i a t a “, o p o w ia
d a n ia i ja k ie ?
33. Co w ie lu d o t r z ę s i e n i u z i e m i ?
34. Czy nie p a m ię ta k to ja k ie g o trzęsien ia ziem i? (w tak im
ra zie opis).
35 Co b y ło n ie g d y ś n a ziem i w pew nej o k o licy ? (Czy nie
o p o w iad a lud, że g d zieś było p rz ed tem m o r z e ? ) .
36. C zy są we w si osoby, o k tó ry c h m ów ią, że um ieją o p o
w iad ać o g w iaz d ach ? J a k je n az y w a lud?
O prócz ty c h p y ta ń n astęp u ją ce łącz ą się już b ard ziej z к al e n d a r s t w e m — k a l e n d a r i o g r a f i ą.
37. K tó r y je s t p i e r w s z y d z i e ń w t y g o d n i u ?
38. Czy są ja k ie p r z y s ł o w i a do p o jed y n czy ch dni ty g o d n ia ?
39. K tó r e d n i s ą s z c z ę ś l i w e , a k tó re n i e s z c z ę ś l i w e
i d laczeg o ?
a) w ty g o d n iu (p ią te k ? );
b) w m iesiącu (13?);
c) w ro k u (29 lutego?).
17
— 250 —
40. C zy są g d zie w u życiu in n e nazw y m iesięcy, ja k w k a
le n d a rz u ? (P y ta n ie to m ów i w k w e sty o n a ry u sz u o n azw ach sło
w a ck ich w p rz eciw staw ie n iu do nazw ła c iń sk ic h m iesięcy, p o n ie
w aż ty lk o ta k ie są u ży w an e m iędzy S ło w a k a m i w ykształco n y m i.
D la te g o p y ta n ie to zm ien iłem o d p ow iednio do n aszy ch w y m ag a ń .
W iad o m o , że u n a s lu d p o sia d a też n ie k tó re w łasn e n a z w y m ie
sięcy np. P o d h a la n ie zow ią w rz esień B artło m iejsk im , a p aź d zier
n ik M ich alsk im m iesiącem ).
41. N a ja k ie części dzieli lu d ro k ? (np. od Je rz e g o do J a n a
i t. d.).
42. J a k się g d zie n az y w ają Ś w ię ta zielone, W ie lk a n o c n e ,
B o żeg o n a ro d z e n ia ?
43. G dzie, ja k i k ie d y o b ch o d zą po jed y n cze p o ry ro k u ? ( s o
b ó t k i , g e rm a ń s k ie S o n n w en d feu er).
44. Czy zna lu d dni p s i e ( k a n i k u ł y ) ? Czy n a z y w a je
inaczej ?
45. O ile są ro zszerzo n e k a l e n d a r z e s t o l e t n i e i ja k ie ?
46. W ie lc e b y b y ły zajm ujące o p isy i ry su n k i ro z lic zn y ch z eg a r ó w s ł o n e c z n y c h , zn a jd u ją cy ch się po kraju .
Meteorologia ludowa.
1. Co to je s t p o w i e t r z e p o d łu g w y o b ra ż e n ia lu d o w e g o ?
2. D lac zeg o je s t w lecie c i e p ł o , a w zim ie z i m n o ?
3. J a k o zn acza lu d t ę g ą z i m ę (klińce strzelają), g o r ą c o ,
upał?
4. J a k ie m a lu d w y ra zy n a ro zm aite s t o p n i e c ie p ła ?
5 .'K ie d y je s t przez dzień n a j c h ł o d n i e j (p rzed sam y m
w schodem sło ń ca)?
ô. Co w ie lu d o zim ie g r o m n i c z n e j ?
7 . K ie d y je s t p o d łu g p o jęcia lu d u n a j g o r ę t s z a część roku?
8. M r o z y m a j o w e .
q. Co je s t b a b s k i e l a t o ?
10. Co to je s t — p o d łu g w y o b ra żen ia lu d u — w i a t r ?
11. J a k ie w y ra z y m a lu d n a ro zm aite s t o p n i e w ia tru ? K t ó
re g o w y ra zu i k ied y u ż y w a ?
12. J a k .o z n a c z a k i e r u n e k w i a t r u ?
13. J a k so b ie p rz e d s ta w ia d e s z c z , ś n i e g , m r ó z ?
14. Co je s t m g ł a ?
15. J a k sobie w y o b ra ż a g r z m o t y , b ł y s k a n i e ? J a k ie
p rz e są d y , o p o w iad a n ia ?
16. Co je s t g r a d ? w y ra zy ? (opis, p a m ię tn e g ra d o b ic ia).
1 7 . Co to je s t t ę с z a ? (p rzesąd y , opow ieści).
— 251 —
18. Co z o r z a ?
ig J a k n az y w a lud ro zm aite rodzaje o b ł o k ó w (b a ran k i,
ja g n ią tk a i t. d.).
20. J a k ie m a p rzy sło w ia n a p o g o d ę , n i e p o g o d ę (niem iec
k ie B a u e rn re g e ln ).
2 1. J a k p rz e p o w ia d a lu d p o g o d ę lub n ie p o g o d ę :
a) p o d łu g chm ur,
b) „
w ia tr u ,
c) „
ch o w an ia się zw ierząt,
d) „
w łasn e g o uznania.
22. Co o p o w iad a lud o z o r z y p ó ł n o c n e j ?
23. Czy są w e w si ludzie p r z e p o w i a d a j ą c y p o g o d ę ?
ja k ich n az y w a lud?
S z c z e p a n M í š i k (12) z e b ra ł nieco opow iadań w n arze
czu ludow em ze S piszu, m ianow icie w D an iszo w cach i O dorynie,
j a k : k ró l i je g o synow ie, m ły n arzo w a córka, zab ity Janiczek, słu
dzy d y a b ła , o s ia rk a n ie (sm oku), k siążę i zbójnicy, u k a ra n a p y c h a
k o b ieca , dw aj b ra c ia , w ieśn iak i ciżm iarz (szewc ro b iąc y ciżm y,
w y ra z u ż y w a n y n a Spiszu), n iezd a rn y m ałżonek, k ró lew sk i syn i
c ó rk a k o cisza (w oźnicy).
S.
(13) po d aje u w ag i o zbieraniu w y k o p a lisk staro ż y tn y c h
ja k sp iżo w y ch to p o rk ó w (celtów ), zausznic, naram ien n ik ó w , s p i
n ek , p o p ieln ic, n aczy ń itd.
P a w e ł K ř i ž k o (16) zdaje sp ra w ę ze zb a d an ia g r a n i c z n i k a , zn ajd u jąceg o się około wsi B o d i n y w T r e n c z y ń s k i e m .
J e s t to k a m ie ń zw yczajny, n a k tó ry m są znaki daw ne w y ry te.
Z n ak i te o d ry so w a n e p odaje K řižk o . S ą to krzyże zw y k łe i p o
d w ójne oraz g ło sk i g o ty c k ie H i C, ja k się a u to r dom yśla.
K a m ie ń te n o p atrz o n y zn ak am i m a b y ć g ra n ic zn ik iem , c h o
ciaż dzisiaj nie leży n a g ra n ic y w si tejże i nie m a śladów w o p i
sach , a b y tę d y szła g ra n ic a posiadłości. Z k sz ta łtu g ło se k g o
ty c k ic h d o m y śla się au to r, że zostały w y ry te w X V . w ieku.
L u d w ok o licy zna k a m ie ń od n iep am iętn y ch czasów , ró
w nież w ierzy, że w nim lub pod nim k ry ją się s k a rb y , do k tó
ry c h je d n a k n ik t dotąd nie m ó g ł dotrzeć. K a m ien ie p o d o b n e w i
działem ró w nież w T a tra c h . T a k sam o m ów i o n ich lud, że k ry ją
s k a rb y . N ie k tó re z nich są rzeczyw iście g ra n ic zn ik am i, a dopiero
w n astęp stw ie lud p rz y w iąza ł do nich p o d a n ia o sk a rb a c h , k ie d y
0 p ie rw o tn e m p rzezn aczen iu znaków zapom n iał. N a jed en je d n a k
szczeg ó ł m uszę zw rócić uw ag ę. N a ow ym g ra n ic zn ik u b odińskim ,
o p isan y m p rzez au to ra , znajdują się krzyże k s z ta łtu s w a s t y k i
1 je s t to n iew ątp liw ie sw asty k a , czego a u to r w cale nie bierze
*
n a u w ag ę. S p ra w a to zresztą b ard zo w ażn a i d o tą d n ie w y z y s k a n a
w szczeg ó łach . O gólnie p isa ł o sw asty c e, ja k w iadom o, u nas
M i c h a i Ż m i g r o d z k i w W i ś l e (T om Y, 1891). W P o lsc e
s w a s ty k a ja k o sam zn a k d o trw a ła d o ty ch cz as u lu d u w ró ż n y c h
stro n ac h , zw y czajnie jed n ak o w o ż z a ta rła się już św iad o m o ść z n a
czenia o w eg o znaku. W g ó ra ch , gdzie ty le in n y c h p rz eży tk ó w
ocalało, zach o w ała się i s w a sty k a razem z poczuciem jej z n a c z e
nia. T a k je s t w P o ls c e w śró d g ó ra li tatrz a ń sk ic h , czego d o w o d y
p o sia d a m ; p ra w d o p o d o b n ie d a się też w y szu k a ć coś p o d o b n e g o
u g ó r a li sło w ac k ic h , o ile m o g ę p rz y p u szcz ać n a z a sa d z ie p o
d o b ie ń stw a o rn a m e n ty k i ludow ej tam tejszej p rzy n ajm n iej w o k o
lic a c h b liższy ch T atro m .
P o d t a t r a n s k ý (17) w y k ła d a p o c z ą te k nazw o sad n a L ip
to w ie : P l o š t i n i I ľ a n o v o .
P l o š t i n (czytaj P ł o s z t y n) w y p ro w a d z a li in n i au to ro w ie
z n azw y niem ieckiej B l a u e n s t e i n l ub P l a u e n s t e i n , czem u
się P o d ta tra n s k ý sp rz eciw ia P o d łu g n ieg o P lo sz ty n p o w sta ł od
plochatý tjn — ploehtjn — ploštin czyli p ła s k a ty ty n t. j. zam ek
p o ło żo n y n a p ia sk ie m nie w y so k iem w zgórzu. W ro z m o ta n iu p o
c z ą tk u nazw m iejsco w y ch n ależy , ja k w iadom o, o p ie ra ć się n a
n ajd aw n iejszem b rz m ie n iu nazw y, za ch o w an em w s ta ry c h a k tac h ,
opisach , p rz y w ile ja c h osadniczych, bo w ów czas m ożna z p ew n em
p ra w d o p o d o b ie ń stw e m dojść do w daściw ego słow orodu. K ie d y
je d n a k te g o n ie ma, dow odzenie b ęd z ie zazw yczaj n ieścisłe. Co
się ty c z y o w eg o P lo sz ty n a , to przecież n ie w ą tp liw ie tk w i w tem
n iem ieck i stein = sztyn. N a to je s t ty le p o d o b n y c h nazw , że m o
żna z p ew n o śc ią tw ierdzić, że i w ty m p rz y p a d k u sztyn p o sz e d ł
od stein. J e d n a k z nazw y n iem ieck iej złożonej z tem sztyn, n ie
m ożna w cale w n io sk o w ać, ja k o b y zam ek m u siał b y ć n iem ieck i,
przez N iem có w założony. B y ła m ian o w icie rzecz ta k a , że b u d o
w a n ie zam ków p rzy szło do n as i do in n y c h S ło w ian zach o d n ich
w śre d n ic h w iek a ch z N iem iec, a z ty m ty p e m zam ków p rz y sz ła
i nazw a, t. j. zw yczaj, że zam ki n azy w an o po n iem ieck u im ieniem
złożonem ze stein = sztyn. Z tąd p o w sta ły u n as ow e M elszty n y ,
O lszty n y , C zo rsztyny, zam ki n ie w ą tp liw ie po lsk ie, b u d o w a n e przez
P o la k ó w i b ę d ą c e w p o lsk ich rę k a c h . T oż w iększość zam ków
cz esk ich nosi m ian a p o d o b n e, p rz y p o m in a m c h o ć b y K arlsztyn
zb u d o w an y p rzez K a ro la IV n a po m ieszczen ie o zn ak k o ro n a c y j
n y c h k ró ló w czeskich. B y ły i in n e n a z w y zam k ó w u n as też n ie
m ieck ie, op ró cz ty c h — szty n ó w , np. L a n c k o ro n a = L a n d sk ro n e ,
B a rw a łd = B ä rw a ld itd. ta k sam o p o lsk ie z a m k i ja k zakończone
n a s z t y n y.
— Ž53 —
Z te g o p o w odu P lo sz ty n m a n ie w ą tp liw ie w sobie sztyn n ie
m iecki, o p ierw szej części nazw y nie m ówię, bo nie znając b rz m ie
n ia p ie rw o tn e g o , tru d n o coś p ew n eg o tw ierdzić. N iech je d n a k
a u to r w yw odu p rz eciw n e g o od teg o p lo c h a te g o ty n u p o cieszy się,
że ty m w yw odem od sztynu jeszcze niem ieck o ści zam ku dow ieść
n ie m ożna, jeżeli nie m a innej do te g o podstaw y.
I ľ a n o v o m oże pochodzić w e d łu g au to ra od Ilia czyli Elia
sza, t. j. Ilia n o w a w ieś, sk ró co n e Ilianow o, Ilian o v o = Iľan o v o .
M a się rozum ieć, że ro z strz y g n ą ć m ó g łb y ty lk o jak i s ta ry a k t
z d aw n em b rzm ien iem nazw y. W n io sk i dalsze a u to ra o g ra n ic a c h
d a w n y c h k o śc io ła w schodniego w ty c h okolicach, ja k o b y rz e k a
W a g d zieliła k o śció ł w schodni od zachodniego, n a ta k w ątłej
p o d staw ie o p ie ra ć się w żad en sposób nie m ogą, ja k n a w y p ro
w ad zan iu n az w y Iľ a n o v o od E liasza i to jeszcze w ątpliw ego.
H o l u b y (18) p rz y ta c z a p ieśń ludow ą śp ie w a n ą w Z ie
m iań sk im P o d h ra d iu w czasie żniw n a ro lac h zw anych „ T a t r a
m i “. J e s t tam m ian o w icie p o d łu g o w a ty k o p iec zw any : „ T a t r y “,
a i ro le sąsied n ie zow ią p o d o b n ie: „ n a T a t r a c h “. P o d ań nie
m ó g ł ze b ra ć żad n y ch o tych „ T a tra c h “, ale sp isał pieśń, w k t ó
rej p o w ta rz a się co w iersz zw ro tk a :
„Tatra, Matra, tri na tri,
Ze dve na dve, tri na tri.,.“
W id ać , że w y o b ra ź n ia ludow a złączyła ta k w tej piosnce,
ja k i w in n y c h p o d an iach , nazw y g ó r : T a t r y i M a t r y razem .
B ra k tu jeszc ze trzeciej nazw y podobnej w innych p o d an iac h d o
łączan ej t. j. F a t r y . C zy te trzy nazw y są w jak im sto su n k u do
sieb ie, n ie m ożna ro z strzy g n ąć . Zdaje mi się, że nie, że ty lk o
p rz y p a d e k ta k zd ziałał. T a try nie są z b y t daleko od T a tr, ale
M a try ju ż o d leg łe bliżej P esztu położone. J e s t jeszcze k ilk a słów ,
k tó re b y się d a ły złączy ć z T atra m i, F a tra m i i M atram i, ja k szatry
i w atry (szatra zz b u d ą, szałas, w a tra — ognisko, są w irc h y w T a
tra c h zw ane „ S za tram i“), m ożnaby też w ym ienić tu taj : N itra, n a
zw a m iejsco w a w żu p a ń stw ie n itrza ń sk ie m . A przecież tru d n o to
w szy stk o razem spajać.
D ru g ie p y ta n ie m oże się nasunąć, zkąd w z g ó rek ów w Z ie
m iańskim P o d h ra d iu nazw ano T atra m i. Zdaje się od T a tr, g ó r
w ielk ich , p rzez p o ró w n a n ie ża rto b liw e m ałą g ó rk ę w ten sposób p rz e
zw ano (np. M ała Ł ą k a w T a tra c h je s t w rzeczyw istości o g ro m n ą łąką).
D ru g i ro c zn ik S b o r n i k a (1897) z a w iera n a stę p u ją c e p ra c e
w zw iązku z lu d o zn aw stw em :
19) P a w e ł K r i z k o . S ą d o w n i c t w ’ o ś r e d n i o w i e c z n e
i prawda Krupińska.
— 254 —
го) S z c z e p a n M i š i k . N a z w y m i e j s c o w e n a S p i s z u .
2 1) V r š a t s k ý . M i k u s z o w s k a d o l i n a .
22) Ľ . A. R e u s s . D w i e f o r m y s ł o w a c z y n n e g o w j ę zу к u słow ackim .
23) D. Ľ . L a č n ý . P r z e s ą d y i c z a r y w K o s t o l n e m
(t a m t e j s z e m n a r z e c z e m).
24) G r z e g o r z U r a m - P o d t a t r a n s k ý . C h o r o b y i l e
c z e n i e i c h u l u d u (d alszy ciąg, p a trz w I ro c z n ik u p o d (9).
Zwyczaje weselne.
27) F r. V . S a s i n e k . Z a g a d k i h i s t o r y c z n e . C z y b y l i
K e l t o w i e , G o t o w i e s k a n d y n a w s c y i O b r z y n a S ł owaczyźnie?
28) P a w e ł K ř i ž k o .
Stosunki narodowościowe
średniow ieczne na Słowaczyźnie.
29) P o d t a t r a n s k ý . N a z w a r o b ó t k o b i e c y c h .
30) Dr . J. P. L e c z n i c t w o l u d o w e w T u r c u .
31) Dr . J. P e t r i k o v i c h . O d k r y c i e k o ś c i n i e d ź w i e
dzia jaskiniow ego.
32) J a n N o v á k . O p i s o k o l i c y P e r n e c k i e j .
33) P a w e ł K ř i ž k o . O n a z w a c h m i e j s c o w y c h i z n a czeniu ich dla s t a r o ż y t n i c t w a , dziejów, im ion o s o
bowych i językoznawstwa.
34. P a w e ł K ř i ž k o . P o u c z e n i e , j a k z b i e r a ć s t a r o żytności.
K ř i ž k o (19) p isze o p ra w ie K ru p iń sk ie m czyli „ p r a w d z i e
K r u p i ń s k i e j “, k tó rą się rz ąd ziły liczn e o sa d y n a S ło w a c z y
źnie. M iasto K r u p i n a b y ło p o c z ą tk ie m te g o p ra w a . R o z p ra w a
n a p is a n a zajm ująco, o p ie ra się oprócz ź ró d eł d ru k o w a n y c h też
n a w iad o m o ściach arc h iw a ln y c h . R zec z ta p o sia d a w ielk ie z n a
czenie d la p o z n a n ia obyczajów i k u ltu ry n a S łow aczyźnie. N a s a
m ym ty lk o p o czątk u razi p o w o ły w a n ie się n a s ą d L i b u s z y
z z u p e łn ą w ia rą w p ra w d ziw o ść teg-о rz ek o m eg o z a b y tk u s t a r o czesk ieg o i to n a ustęp, co ty le za w in ił w sp ra w ie b ajec zn y ch
l e c h ó w : „v stachu k m etie, leši i v lad ik i, p o ch v a lic h u p ra v d u
p o z a k o n u “.
M i š i k (20) p o d a je s p i s n a z w m i e j s c o w y c h n a S p i
s z u s ł o w a c k i c h z o d p o w ied n iem i m a d z i a r s k i e m i i n i e m i e c k i e m i . O prócz nazw o sad są tam też nazw y pól, ról, p a
stw isk (gonów ), łą k , p o lan , w irchów , p a g ó rk ó w , sk ał, dolin, p rz e
łęczy , źró d eł, p o to k ó w , rz ek , jezior, w cz asac h o b ec n y ch , a w d o
d a tk u sp is nazw sp isk ic h p rz y ta c z a n y c h w d aw n y ch a k tac h , F r a c a tą
-
255 -
m a p ew n e n ie d o k ła d n o śc i i b łęd y , w k aż d y m je d n a k razie je s t
c e n n y m p rz y czy n k iem do znajom ości nazw .słow iańskich n a Spiszu.
D z iw n y to bo w iem kraj ten S p isz ! O bok siebie n az w y s ło
w ackie, p o lsk ie, ru sk ie, niem ieckie, m ad zia rsk ie i ła c iń sk ie . O b e
cn ie p an u je u rzęd o w e im iennictw o m adziarskie, p rzed k tó re m n a
w e t m u siały u stąp ić nazw y niem ieckie m iast, najbardziej zak o
rzen io n e. B a d a n ie nazw m iejscow ych spiskich z pow odu takiej
ró ż n o ro d n o ści p rz e d sta w ia też bardzo w dzięczne pole p o d ty m
w zg lęd em . P o d s ta w ę sta n o w ią nazw y sło w iań sk ie, p rz e w a ż n ie
zn o w u sło w ac k ie , k tó re są b a rd zo zbliżone do nazw p o lsk ich
u n a s co do sw ej budow y. To też p r o f . T a d . W o j c i e c h o w
s k i ró w n ież ze S p isz ą u ży ł nazw n iek tó ry c h n a p o p arcie sw oich
w y w odów w p ra c y swojej o „C h r o b а с у i “ (np. B atyzow ce od B aty z a czyli B o ty za, com es B otisius).
P rz y ta c z a n ie m y łek i błędów w spisie M išík’a zajęłoby za
w iele m iejsca, w ięc ich nie podaję. P o n iew aż je d n a k n az w y m iej
scow e sp isk ie n ależą do zak resu m oich b a d a ń (patrz m oje: „ T a
try B i e l s k ie , s z c z e g ó ł o w y opis g e o g r a f i c z n y s k r e
ś l i ł Dr . S t a n i s ł a w E l i a s z - R a d z i k o w s k i (z m a p ą i w i
d o k i e m ) . W K ra k o w ie 2894), k tć re p rz ed sięb ra łe m n iety lk o
w arch iw ach , ale rów nież w w y p ra w ac h po m ięd zy ludem na S p i
szu, w ięc w ażniejsze u ch y b ie n ia w p ra c y M išika p o d ałem redakcyi S b o rn ik a do u ż y tk u w p rzy szły m tegoż roczniku. T u taj ty lk o
w spom nę, że w w ielu n azw ach sp isan y ch przez M išíka, p rzeb ija
się narzecze p o lsk ie, zw yczajnie je d n a k zepsute w p ły w em sło
w ack im , alb o w iem au to r nie u m iał odróżnić nazw czysto p o lsk ich
o sad od osad sło w ack ich , np. G n i a z d у zam iast G n i a z d a . N ie
rozum iem też, d laczego d a ł n ieraz p ierw szeń stw o nazw ie nieludowej p rz ed ludow ą, choć tę też podaje, ale ja k o p o d rz ęd n ą w n a
w iasie, k ie d y n ależało zro b ić odw rotnie, ze w zględu, że przecież
chodziło p rzed ew szy stk iem o nazw y ludow e np. „ L a n d e к (u l u
d u L e n d a k “), a ty lk o p o d tą o statn ią n azw ą zna lud ow ą m iej
scow ość.
A już najgorzej w y p a d ły nazw y z T a tr sam ych, gdzie a u to r
p o u m ieszc zał n iem ieck ie przezw isk a ja k o b y nazw y w łaśc iw e ! np.
D u r l s b e r g zam iast K o p a , E i s e r n e s T h o r zam iast S k a l ne
W r o t a , F l e i s c h b a n k zam iast J a t k i , G r e i n e r zam iast
P ł a c z l i w a S k a ł a , G r ü n e s e e S p i t z e za m ia st B a r a n i e
R o g i , M e e r a u g s p i t z e za m ia st R y s y , S t i r n b e r g zam iast
B u j а с z у W i r c h itd. i inne p o d o b n e dzi w olągi ! ! ! (D ok. n.)
Dr. St, Eljasz-Radzikow ski.
Z folklorystyki słowackiej.
(Dokończenie).
Z b y w a też p ra c y n a d o k ład n o ści w o k reślen iu , o k tó rą m iej
scow ość chodzi, a to tem bardziej, g d y istn ieją nazw y te sam e
w ró ż n y ch o k o licach raz ta k , raz znow u inaczej n az y w ając e się
p o słow iański!. N p . są S k a l n e W r o t a i gdzieindziej też w T a
tra c h Ż e l a z n e W r o t a , jedne i d ru g ie n azy w ają się po n ie
m ie c k u : „ E i s e r n e s T h o r “ i ja k tu te ra z dojść, o k tó ry c h au to r
m y ślał, p o d aw sz y ty lk o o kreślenie, że są w T a tra c h !
P ra c ę te d y M isika należy ty lk o uw ażać za p ró b ę w ty m
k ie ru n k u , a nie za sk ończoną całość.
L a č n ý (23) z e b ra ł nieco zabobonów ludow ych w narzeczu
lu d o wem np. ta k ie : k ie d y d ziew k a chce w iedzieć, za k o g o się
w y d a, po ści n a „ s z c z o d r y d z i e ń “, a w ieczór daje do łu p in y
z o rzech a p o tro c h u z k ażd eg o ja d ła . P o te m zale p ia łu p in ę m iodem ,
k ła d z ie n a noc p o d głow ę, a śn i się jej ten, za k tó re g o w yjdzie.
G r z e g o r z U r a m - P o d t a t r a n s k ý (24) pisze w dalszym
c iąg u o c h o ro b ach lu d o w y ch i leczeniu ich, o czem zaczął w I ro
czn ik u S b o r n i k a (patrz p o d (g)).
S zczeg ó łó w p o d aje w iele, b ard zo zajm ujących.
G o ściec czyli ja k n azy w a „ l á m k a , l á m a v i c a , s u c h é
l á m a n i e v k o s t i a c h “ m oże pochodzić w w yo b rażen iu ludu
z za zięb ien ia alb o z u rz e k n ię c ia lu b o czarow ania, oprócz w ięc ro
zm aity ch lek ó w ze w n ętrz n y ch i w ew n ętrzn y ch leczy się o d cz y n ia
niem i od czaro w an iem . N azw y g o ś c i e c po sło w ac k u h o s t e с
je d n a k nie p rzy tacza. O pisuje b arw n ie leczenie czarodziejskie ch o
re g o n a g o ściec w ieśn iak a przez b ab ę -lek ark ę. O kad za go ona
ziołam i p o pod p ła c h tą i szep ta w śród te g o z a b ie g u n astęp u ją ce
zak lęcia, k tó re p rzy taczam w spolszczeniu.
W imię Boga Chrysta,
tego Nazareńskiego,
Syna Bożego,
Boga prawdziwego,
który dał moc Piotrowi,
20
^ ■
umma ej
— 298 —
aby Łazarzowi,
chromemu biedakowi,
pomógł przy kościele,
przy krasnej bramie,
a który -tę moc innym
dał apostołom świętym
i ludziom pobożnym,
w jego to imię. zażegnuję cię,
chorobo przeklętą !
Opuść człowieka tego,
co tak cierpi mnogo,
a wejdź w morską, świnkę,
prosięcia,
nieczystego zwierzęcia;
a w niem
kości tam
i gnaty i krzyże,
powyżej, poniżej,
i głowę i uda,
aż padnie do grudy !
Odstąp — jako od Chrysta
ta tłuszcza nieczysta
lucyper, źli duchowie,
i wszyscy jego posłowie(
odstąpili, uciekali,
biednym ludziom pokój dali:
A to w imię Boga Ojca i Syna
i Ducha świętego. Amen.
Ż eby zm ora (n azw an a „ m u ra “ czyli m ara) w n o cy nie d ła
w iła, d o b rze je s t trz y ra z y w y rz ec ta k ie zak lęcie, sk ie ro w a n e do
w iłk o ła k a , k tó ry ta k sam o ja k m a ra dusi cz ło w iek a :
Dłaku — tłaku — wilkołaku, („Diaku — tlaku — vlkodlaku“),
ile w miarze ziarnek maku,
ile gwiazd się światem toczy,
tyle daj mi cichych nocy !
Je d e n sp o sób leczniczy uży w an y w g o ścu dow odzi, że b o c i a n
n ie je s t tam p tak iem św ięty m , po n iew aż go g o tu ją w g a rn k u
i o d w arem leczą b o lą c e nogi. Zdaje m i się, że b o c ia n n ie m a p o
s za n o w an ia ty lk o w oko licach g ó rsk ich , sło w ack ich , p o d o b n ie ja k
i w P o lsce, g dzie m im o, że p rzecież lu d g o n asz o c h ra n ia i k rz y
w d y m u nie czyni, a je d n a k g ó ra le w T a tra c h , jeżeli n ie k ie d y
w czasie o d lo tu zaw ita ją tam b o cian y , bo w innej p o rze n ig d y
ich w tej o k o licy nie uśw iadczy, bez ż a d n y c h s k ru p u łó w strz e la ją
do n ich , lu b sła b sz e d o b ijąją k ijam i i je d z ą je potem . G otow anie
-
299 -
b o c ia n a d la leczen ia g o śćca pochodzi w ty m w y p adku ze S w a t e g o M i k u ł a s z a , m iasta sło w ack ieg o p o d T a tra m i n a L ip to
w ie, a w ięc b y łb y to objaw p o d o b n y ja k i u p o lsk ic h , g ó rali, że
g ó ra le n ie p rz e sta ją c z bocianem , nie w idząc go zw yczajnie u sie
b ie k o ło dom ostw , n a p o la c h nie otaczają go w cale p o szan o w a
niem . M im o więc, że g ó ra l zaludniając g ó rz y ste okolice, p rz y b y
w a ł i ró w n in i m usiał przynieść ze so b ą cześć dla bociana, j e
dn ak o w o ż ry c h ło o niej zap o m n iał, nie sty k a ją c się przez szereg
p o k o le ń z ty m p ta k ie m św iętym .
J a k w sp o m in ałem , szkoda, że au to r nie w ym ienił dokładnie,
zkąd, tj. z k tó rej wsi pochodzą ¡roszczególne w y o b rażen ia ludow e
o c h o ro b ach i ich leczeniu. M ożna się ty lk o dom yślać, że m ie
sz k a ją c w S w aty m M ikułaszu przew ażn ie tam tejsze z e b ra ł sposoby
lecznicze i to w w iększej części z u st pew nej staru szk i ośm dziesięcioletniej, lek ark i, o k tó rej w jed n em m iejscu w spom ina.
F r. V . S a s i n e к (27), znany sędziw y h isto ry k słow acki, ksiądz
k a to lic k i, au to r, oprócz licznych in n y ch prac, bardzo rozpow szech
nionej ro z p ra w y o Słow akach, k tó ra w k ró tk o śc i p o d aje ca ło
k s z ta łt w iadom ości o tym naro d zie (po n ie m ie c k u : Die Slóvaken.
Eine ethnographische Skizze, II. w yd. 1875 w P rad ze), ro z b ie ra za
g a d n ie n ia , czy b y li k ied y C e l t o w i e , G o t o w i e , i O b r z y n a
S ło w aczy źn ie. Co do pierw szych, to przeczy, ja k o b y k ied y k o lw iek
żyli C elto w ie p o m iędzy śre d n im D u n a je m a K a rp a ta m i, a z tego
też p o w o d u w y k o p a lis k a bronzow e p rz y p isy w a n e C eltom n a tym
o b szarze n ic z nim i nie m ają w spólnego.
G o to w ie żyli pom iędzy D unajem a K a rp a ta m i p o d łu g a u to ra
od czasów p rz e d h isto ry c z n y c h p o d im ieniem G e t ó w , D aków ,
p o tem po d im ien iem K w a d ó w , a w k o ń cu pod nazw ą R u g ó w ,
jeszcze za św. S zczepana, k ró la w ęg iersk ieg o .
R u g i a czyli Słow a.czyzna n ależ ała do p ań stw a w iełkom ora w sk ie g o , p o te m do C zech za B o l e s ł a w a II. czesk ieg o p o d
n a z w ą d z i e r ż a w y p o w a ż s k i e j (p ro w incya V ag i, n a d rz e k ą
W a g ie m , P o w ażę, P ovaze) O koło r. 999 p rz y łą c z y ł S ło w aczy zn ę
B o l e s ł a w W i e l k i do P o lsk i, a po je g o śm ierci p rz y p a d ła
S ło w aczy zn a sy n o w i je g o O t t o n o w i B e z p r y m o w i , w n u c z
k o w i św . S zczep an a w ę g ie rsk ieg o . M i e s z k o II. k ró l p o lsk i w y
d aw szy je d n a k có rk ę sw ą za Im ry c h a s y n a św. S zczepana, d ał m u
w ian em R u g ię czyli S łow aczyznę, której udzielnym księciem , podleg'lyrn k o ro n ie w ęg iersk iej zo stał ten w łaśn ie Im ry c h (św ię ty
potem ). W ta k i sposób o p o w iad a o dziejach p ierw o tn y c h ś ło w a czy zn y S a sin e k ró w nież i w in n y ch sw oich p ra c a c h h isto ry c z n y c h
.*
— âoo G łó w n y m celem ich je s t u d o w o d n ien ie p o czątkow ej pew nej n ie
zaw isło ści i o d rę b n o ści sło w ac zy zn y od k ró le s tw a w ę g ie rsk ieg o ,
czego o statn im w yrazem m iał b y ć sła w n y M a t e u s z C z a k
t r e n c z y ń s k i , w w ieku X IV , b ijący n a w e t o so b n ą m onetę.
W ty m k ie ru n k u zw raca ją się w szy stk ie id e a ły sło w a c k ie o jakiej
tak iej sam o d zielności, k tó re j zresztą p o te m już n ig d y nie m iał ten
b ie d n y naród.
Z trzeciem za g a d n ie n ie m o O b ra ch z a ła tw ia się S a s in e k
w ta k i sposób. O b r z y , A b a r o w i e czyli A w a r o w i e m ie
szkali w sąsied z tw ie S ło w ia n n a d Cisą, a za C isą n a w e t w ład ali
n ad S ło w ia n am i. S ło w ian ie w ięc n ad C isą czyli S ło w acy nie m ieli
n ig d y p o d le g a ć O brom ty lk o b y li ich S ąsiad am i.
P o u c z e n i e o z b i e r a n i u s t a r o ż y t n o ś o i (34) o d b ito
ró w n ież osobno i ro z esłan o p o całej S ło w acz y żn ie dla p o b u d ze n ią
zam iło w a n ia w ty m k ie ru n k u . O pis o b jaśn iają ry s u n k i ro z m a ite
p o p ie ln ic , sp in e k b ro n z o w y ch , n a ra m ie n n ic itd.
P a w e ł K ř i ž k o (28), ro z b ie ra s t o s u n k i n a r o d o w o
ś c i o w e n a S ł o w a c z y ż n i e w ś r e d n i o w i e c z u . Ja k na sa
m ym w stę p ie w sp o m n iałem , u siłu ją M ad ziarzy odm ów ić S ło w a
kom p ie rw o b y tn o śc i n a S ło w aczy żn ie. B ro n ią się w ięc S ło w a c y
w szelk im i sp o soby, dow odząc inaczej, co z re sz tą nie u le g a w ą t
p liw o ści, p o n iew aż S ło w a c y siedzieli tam od d aw ien daw na, k ie d y
p rz y szli W ę g rz y , a dużo później o sad n icy n iem ieccy . P ie rw si
N iem cy zaczęli się osadzać n ajp ierw n a Ś piszu w p o ło w ie X I I w.
za k ró la w ę g ie rsk ie g o G i e j z y II. (1141 — n ó i ) . N azy w ają też
ty c h N iem ców a k ta d aw n e g-ośćm i „ h o s p i t e s “. U ż y ł tej nazw y
już św. S zczepan, ale N iem cy za n ieg o sp ro w a d z e n i o siad ali k o ło
D unaju, n ie p o su w ając się w cale w żu p a ń stw a p ó łn o cn y ch W ę g ie r.
W szęd zie, g d zie N iem cy osiedli p o m ięd zy S ło w ia n a m i p o w ta rz a
się je d e n i te n sam objaw , że za c z y n a ją w k o ń cu u w a żać się za
n a ró d z d aw n a tam o siad ły , p ie rw o tn y . T a k dow odzą n a Ś ląsku,
ta k też n a S piszu. Z b y tec zn a zbijać te niczem n ie u z a sa d n io n e
p rz y p u szcz en ia niem ieck ie.
Z in n y c h n aro d ó w m ieli R u s i n i przy jść n a S ło w acz y zn ę
w d ru g iej po łow ie X I V w iek u i z e tk n ą ć się ze S ło w a k a m i w Źup a ń stw ie S zary sk ie m . O P o l a k a c h w y ra ż a się a u to r w te n
sp o só b .
„O żyw iole polskim , ro zszerzo n y m w p ó łn o c n y c h częściach
żup s z a r y s k i e j , s piskiej, o r a w s k i e j i t r e n c z y ń s k i e j ,
n ie w iad o m o , k ie d y się zaczął o sad zać n a ziem i sło w ack iej ; b a r
dzo p ra w d o p o d o b n a , że p o cz ątk i je g o n a W ę g rz e c h się g a ją po-
-
ЗОЇ —
ło w y w iek u cz te rn a ste g o , k ie d y k ró l L u d w i k I. m iał s to s u n k i
p rz y ja cielsk ie z k ró lestw em i n aro d em polskim i nie b ro n ił o s a
dzać się P o la k o m w W ę g rz e c h , ani ich nie g n a ł tak, ja k C ze
chów i R u sin ó w , pom iędzy lu d m a d z ia rsk i“.
T y le au to r. J e d n a k R u s in i p rzyszli do W ę g ie r już dużo d a
w niej, n ajp ew n iej razem z M adziaram i, k ie d y już oczyw iście S ło
w acy sied zieli tam od p ra s ta ry c h czasów . P o la c y osiad ali w ro
zm aity ch czasach i to od b ard zo daw na. O sadnictw o po lsk ie n a
S p iszu b y ło już p ew n ie „ p l e m i e n n e “, a dopiero później n a za
sad zie p rzy w ilejó w w zm ocniło się ró w nocześnie z zaludnianiem
P o d h a la . C zasy L u d w ik a k ró la w ę g ie rsk ieg o i polskiego niczem
się pod ty m w zględem nie zaznaczyły. Od tego o siad an ia ludu
polskieg-o trz e b a odróżnić p o siad an ie zam ków ro zm aity ch w g ó r
n y c h W ę g rz e c h p rzez P o lak ó w , ja k L a s k i c h w N i e d z i c y ,
w Kieżmarku,
Komorowskich w Zamkach O raw
s k i c h itd . L ud polski w żu p a ń stw a c h tren czy ń sk iem , oraw skiem ,
lip to w sk iem i sp iskiem w zm acniali i w zm acniają jeszcze dzisiaj
p o n ie k ą d w y ch o d źcy z p o g ra n ic z a polskiego.
Z in n y ch n aro d ó w w eszli n a S łow aczyznę R u m u n i czyli r a
czej W o ł o s i (tj. p o s ł o w i a ń s z c z e n i R u m u n i ) w d rugiej
p o ło w ie X I I I w. i w w. X IV . T ru d n ili się p a ste rstw e m zw łaszcza
o w c z a r s t w e m . O sad y ich dzisiaj już s tra c iły zu p ełn ie sw oją
o d ręb n o ść. Istn ie ją jeszcze nazw y : V a 1 a s к à B e l á w N i t r z a ńs k i e m , V a l a s k á p o d B řeznem , V a l a s k á D o b r o ć , dw ie
w si dzisiaj za traco n e w Z w oleńskiem ( V a l a š k a p r a e d i a l i s
i V a l a š k a s c u l t e t i a ) , V l a c h o v (O là h -P a ta k a ) w G iem erskiem , V l a c h y czyli W ł a c h y (W allen d o rf, S zepes-O laszi) na
S p iszu, V l a c h y (Nagy- Olasz) i V l a š k y (K is-O lasz) n a L ip
to w ie.
W o b ecn y ch czasach żyw ioł sło w ac k i znow u się w z m a g a
a N iem cy drżą, że z p rzy szły m w iekiem m oże już zag in ą w zu
p e łn o ś c i w m o rzu słow ackiem .
D r . J. P ., lek arz (30), p odaje w iadom ości o 1 e c z n ic t w i e 1 u d o w e m w T u r с u. W tej to o kolicy p o w sta ło t. zw.
o l e j k a r s t w o , a olejkarze z tą d rozchodzili się dalek o w św ia t
aż do A m sterd a m u . P rz y p o m in a m o lejk arza w szo p k a ch n aszeg o
lu d u . W y o b ra ź n ia ludow a w P o lsc e złączyła n a w e t pojęcie W ę g ra
z o lejkarzem i w szopce ta k i W ę g ie r olejkam i d arzy n a ro d z o n e g o
Jez u sk a. D zisiaj p rz em y sł ten już p ra w ie zu p ełn ie za g in ą ł. P rz e d
la ty o lejk arze p rz ed w yjściem n a obchód, k tó ry zaczynali w j e
sien i p rz y sp o sa b ia li w dom u ro zm aite m aści, olejki, m ieszali też
do n ic h tłu czo n e „ k a m i e n n e m 1 e k o “ z j a s k i ń , s z p i k b у -
-
302 —
d l e c y, n i e d ź w i e d z i e s a d ł o , t u k b o r s u c z y , nosili też
czaro w n e lek i, ja k „ r ę k ę J a n o w ą “ w y s tru g a n ą z k o rz e n ia p a
pro ci, k tó rą p o k a z y w a li chorym , a p rzy tem w y m aw iali ró żn e z a
k lę c ia i w sp o m in ali nazw y dolin i w irchów w T u rcu .
L u d ro sy jsk i i holan d zk i ta k p rz y w y k ł do odw iedzin olejk a rz y co jesień , że g d y się k ie d y spóźnili, to listy do n ich p is y
w ał, a b y ju ż raz p rz y szli.
W r. 1792 w ład z a ce sa rsk o -k ró le w sk a n a W ę g rz e c h w y d a ła
p rz ep isy , d la olejkarzy, a p o d łu g n ic h w olno b y ło o lejk arzo m n o
sić d z i e w i ę ć o l e j k ó w i n im i leczyć, jak o to : o l e j e k k o s od r z e w i n o w y , t e r p e n t y n o w y , s z y s z k o w y (oleum stro b ilo ru m pini), o le j s k a l n y c z e r w o n y i c z a r n y , o l e j e k j a
łowcowy,
rozmarynowy,
kminkowy
(oleum carvi),
o l e j e k b o b k o w y (ol. la u ri coctum ) i sam e b o b k i (sem in a
seu b ac cae la u ri).
P o d a je też a u to r m nóstw o ró żn y ch lek ó w i sposobów lecz en ia,
u ży w an y ch u lu d u sło w ac k ie g o . N ie k tó re z nich p rz y p o m in a ją
o d leg łą p rzeszło ść m ed y cy n y .
P a w e ł K ř i ž k o (33) poucza o znaczeniu n a z w m i e j
s c o w y c h dla w ielu n a u k ja k arch eo lo g ii, h isto ry i, ję z y k o z n a w
s tw a itd. J e s t to o d cz y t w ygłoszony n a w aln em zg ro m ad zen iu M us e á l n e j s l o v e n s k e j s p o l o č n o s t i , w ięc z a sto so w an y do
p ojęć o g ó łu ludzi w y k szta łc o n y ch . D o b rz e tłó m a c z y cel i zad an ia
z b ie ra n ia nazw m iejscow ych.
N ie p o p a d a też w cale w p rzesad ę, p ow szech n ą u w ielu b a
d aczy nazw , ch c ący c h za w szelk ą cen ę ob jaśn ić w szy stk ie n azw y .
S łu sz n ie zw raca u w a g ę n a t. zw. n a z w y z a g a d k o w e , k tó ry c h
zn aczen ia dzisiaj już odg-adnąć p ra w ie n iep o d o b n a. D o ta k ic h za
licza m ięd zy in n em i np. ta k ie nazw y, ja k O r a w a , M o r a w a ,
W a g , G r o n , N i t r a , T r e n c z y n , L i p t ó w , S p i s z , S z a r y s,
G i e m e r itd. itd.
N ależy p o d n ieść je d e n szczegół, k tó ry a u to r b a rd z o słu szn ie
zaznacza, a k tó ry do tąd nie znalazł u w zględnienia. M ianow icie
ten , że n azw y obce m a d z ia rsk ie i n iem ieck ie za c h o w a ły śla d y
n o s ó w e k , k tó ry c h już dzisiaj w n az w ac h o d p o w ied n ich sło w a c
k ic h b ra k zu p ełny, ta k sam o z a trz y m a ły n az w y o b ce g zam iast
dzisiejszego sło w ac k ie g o h. N p. m ad zia rsk ie : B olondócz, G alam bócz, S zo m b at, Z sàm bokrèt, a sło w ac k ie : B lu d o v ce, H o lu b ice,
S o b o ta , Z a b o k re k i; n ie m ie c k ie : G eib, a sło w a c k ie : H y b e (polskie
H y b ie , w H y b iach ). P ie rw o tn e te d y n az w y b rz m ia ły t a k : B ł ą d o w c e , G o ł ą b i c e , S ą b o t a , Ź ą b o k r e k i , Gibie.
-
303 —
T r z e c i r o c z n i k S b o r n i k a (1898) zaw iera z rzeczy zw ią
za n y ch z lu d o zn aw stw em :
(35) V r š a 18 k ý — VrmtsJcé Podhradie.
(36) P o d t a t r a n s k ý — N azw y slow acide, gmin i miejsc.
Í37) S t. M i š i k — Niektóre nazwy miejscowe słowackie na Spiszu.
(38) E. Ľ ’. K r i ž a n — Zwyczaje w dolinie Sulovskiej.
(39) D . L u d
L ačn ý — Mianownictwo kostolniańskie.
(40) Z y g m u n t P a u l i n y - T ó t h — Przem ysł i kupięctwo na
Słowaczyźnie.
(41) F r. V , S a s i n e k — Prawiek Słowian.
(42) G r z e g o r z
czenie.ich a ludu.
Uram-Podtatranský
— Choroby i le
(43) J a n K o v a l č i k — Niemożna każdemu dogodzić (w narzeczu spiskiem).
(44) D r. K o r a u š
Kołysanka.
(45) E m i l J a s e n s k y — Śpiewanie Jura.
(46)
—
w ję z y k u sło w ack im ).
Archiwum,
(w ypisy z ak tó w ,
przew ażn ie '
(47) J u l i u s z B o t t o — Tisovec.
(48) V r š a t s k y — Obyczaje w Solmnach (nitrsańska stolica).
(49) J ó z . L u d . H o l u b y — Hradiska, wielka osada przedhi
storyczna pod Podhradiem Ziemiańskiem w Trenczyńskiem.
P o d h r a d i e V r š a t s k é je stto o sad a p o d zam kiem V rš a te c
= W r s z a t e c , o p isan y m przez L o m b a r d i n i e g o (patrz p o d
35). O sada ta s k ła d a się z w iększej części zw anej dziedziną
„d z e d ż i n a “ i z drugiej m niejszej, k tó rą zow ią „B a r c h a n o v
a w nazw ie tej m a tk w ić pam ięć B a r e h a n a ta ta rsk ie g o z c z a
sów n ap ad ó w ta ta rsk ic h . N ie wiem , czy au to r to po w ażn ie tw ie r
dzi, b o p o w o ła ł się p rz y te m n a ja k iś daw n iejszy swój a r ty k u ł
w tej rzeczy , k tó re g o nie znam . P ra w d o p o d o b n ie je s t to ty lk o
p o d a n ie lu d o w e m iejscow e, u siłu jące w te n sp o só b n azw ę w ytłom aczy ć p o d łu g zn an y ch p rz y k ła d ó w s ł o w o r o d u l u d o w e g o .
J e s t też bo w iem w tej m iejscow ości sk a ła , n a z y w a n a „k Y ol e n t ý r o v i “, o k tó re j o p o w iad ają, żę stą d się ta k zow ie, iż b y ł
— 304 —
jak iś T a ta r V o l e n t y r , k tó ry ch c ia ł o sa d ę p o d p a lić , ale go lu
dzie k u szą zabili i tu taj p o ch o w ali.
W n azw ach g ó r z o k o licy w y m ien io n y ch w o pisie znajduje
się też C i s o v á , n a k tó re j rośnie cisow y k rz a k . W sp o m in am
o tem z tej p rz y c z y n y , że n az w a p o d o b n a znajduje się i w in n y c h
s tro n a c h S ło w a c z y z n y a rów nież u n as w B iesk id ach i T a tra c h .
W o g ó le je d n a k C i s o w e g ó r y , C i s ó w k i , C i s o w c e zanikają,
id ą w n iep am ięć, poniew aż po w ó d n az w an ia g in ie. D z iw n y to b o
w iem objaw , że c i s z u p e łn ie się w yrodził i d aw niej w sp a n ia łe
drzew o ce n io n e d la d re w n a czerw o n eg o b a rw y zw anej od te g o
c i s o w e j , dzisiaj już ty lk o w k rz a k w y ra sta . Z cisu w y ra b ia ł
lu d d aw n iej d re w n ia n e to p o rk i, cisem w y k ła d a ł o zdobne sto ły ,
a dzisiaj już ty lk o p n ia k i s ta re p ra w ie z u p e łn ie zb u tw iałe m ożna
w y n a le ść. C isow e g a łą z k i b y ły też u lu b io n ą o zd o b ą k a p e lu sz y
g ó ra lsk ic h .
I ta k też n a tej Cisow ej, w spom nianej przez au to ra , obecnie
ja k o ślad daw nej w sp a n ia ło śc i za m ia st p y sz n y c h drzew cisow ych
ro śn ie so b ie k rz a k cisu !
P o d t a t r a n s k ý (36) z e b ra ł p o rz ą d k ie m a b e c a d ło w y m spis
n az w sło w ack ich wsi i m iast. J e s t to ty lk o w y liczen ie sam y ch
nazw bez p o d a n ia stolicy, w k tó re j się p e w n a m iejscow ość z n a j
duje.
M i š í k (37J do d aje do sp isu nazw' sp isk ic h , już p o p rz ed n io
o g ło szo n y ch (porów naj 20) jeszcze nazw y, k tó re w y p is a ł z d o k u
m en tó w w y d a n y c h w dziele w sp o m n ian y m pow yżej przezem nie :
Suppl. Anal. T e r r a e Scepus.
W o b jaśn ien iac h d a w n y c h b rz m ie ń nazw n iejed n o k ro tn ie
zn ach o d zą się m y łk i, p o n iew a ż au to ro w i n ied o staje szczegółow ych
w iad o m o ści m iejscow ych. T y lk o d o k ła d n y zn aw ca m iejscow ości
m oże je w y jaśn ić. I ta k g u b i się a u to r w d o m y słach , co m oże
b y ć Z a l o n g , ta k n a z w a n a o sad a w d o k u m en cie z r. 1275. J e s t
to S ł a w k ó w , k tó ry ro zm aicie p rz e k rę c a n o d aw niej, n. p.
Z a l o g h , S l a u k , z czego p o w s ta ła dzisiejsza n azw a m ad zia rsk a
tej m iejscowm ści S z a l о к (czytaj S a l o k , je s t W i e l k i S ł a w
k ó w i M a ł y S ł a w k ó w , po n iem ieck u S c h l a g e n d o r f ,
zep su te ze S l a k e n d o r f , p o p rz ed n io S 1 a w k e n d o r f , z czego
n a w e t ch cian o zrobić w ieś żużlaną = S c h 1 a c k e n d o r f !). N ie
u le g a w ątp liw o ści, że je s t to po p ro stu w łasn o ść S ł a w k a czyli
S ł a w k ó w , ja k zresztą n a w e t raz nazw an o w ieś tę d a w n ie j:
V i l l a S l a u c i . J e st też, ja k w iadom o, S ł a w k ó w p o d K r a k o
wem , od czego n az w an ą u l i c a S ł a w k p w s k a .
305
D lac zeg o zam ek P ł a w i e c w stolicy S zary sk ie j n az y w a
a u to r po sło w ac k u P a lo c a , co je s t n azw ą m adziarską „ P a ł o e s a “,
je s t dla m n ie n iezrozum iałe.
L e w o c z a , (sło w a ck ie: L e v o ë a ) , m iasto sp isk ie p o d łu g
a u to ra n azw an e p ie rw o tn ie od rzeczki tejże n azw y . L ew o cza m a
zaś zn aczy ć ty le, co p o t o k , r u c z a j , n iem ieck ie: G i e s s b a c h ;
nie m a to je d n a k żadnej p o d staw y . P o n iem ieck u nazy w a się
L ew ocza — L e u t s c h a u , co sło w o ró d lu d o w y osadników n ie
m ieck ich w y k ła d a w ten sposób, że raz T a ta rz y n a m iasto n a p a
dli, a s tra ż n ic y m iejscy ludność p rz estrze g ali w sło w ac h : L e u t ’
s c h a u t ! nibjr : b aczn o ść ludzie!
E ty m o lo g ia ró w n ie zab aw n a, jak , że np. S c h m e c k s w T a
tra c h , zo w iący się w łaściw ie S m o k o w c e m , n azw an y od z a p y
ta n ia : s c m e c k t ’s?, czy sm ak u je? — dom yślając się w oda k w a
śn a ze szczaw y tam tejszej. A że m u siał się jeszcze złączyć z p o
cz ątk iem n azw y ja k iś sław niejszy człow iek, w ięc ta k m iał p y ta ć
sw y ch d w o rzan h ra b ia C saký, w łaściciel Sm okow ca, to n a w e t ce
sarz Jó ze f II.
P rz y n a z w ie S p i s z , sło w ac k ie S p i š w y ra ża a u to r dom nie
m anie, cży nie p o w stała z „ ž u p i š “ t. j. „ ž u p n ý d o m “, n iem iec
k ie Z i p s e r h a u s ja k się n az y w ała o k o lica zam ku sp isk ieg o
czyli te g o ż u p i s z u . N ie p rzem aw ia je d n a k an i e ty m o lo g ia ani
w z g lą d h is to ry c z n y za te g o rodzaju w y k ład e m nazw y.
B rzm ien ia n az w y S p isz ą są ro zm aite i ta k : C z y p i s , Z y p u s , S c e p u s , n iem ieckie Z i p s , m ad ziarsk ie S z e p e s . B ądź
ja k b ą d ź w idać, że p o d k ład em w spólnym w szy stk ich tych. nazw
je s t sps, ro zm aicie ro zstaw ian e.
D a w n iej, g d y Ś pisz w w ielkiej części n ależał do Polski, p i
sano u n as Ś p i s z . P o te m u ta rła się pisow nia Ś p i ż , k tó rej je
d n a k n ie znają S ło w acy . N ie używ am też jej n ig d y , poniew aż nie
m a z g o ła żad n eg o u za sad n ien ia, w y ro b iła się ty lk o pod w pływ em
po czu cia, ja k o b y S pisz n az y w ał się ta k od kru szcu — spiżu. L ud
p o lsk i w y ra źn ie m ów i Spis, m aw ia też: na Spisu, ze Spisu, g d y b y
zaś m iał b y ć Śpiż, m u sia łb y m ów ić : na Spiżu, ze Spiżu. D zw onek
śp iżo w y u k ró w n az y w a lu d w ty c h stro n a c h : ś p i z a k , zaś s a m
ś p i ż ta k ż e : ś p i z a (a b y ło to i w staropolszczyźnie).
P rzy nazw ie w si spiskiej K a m i o n k a w y k ład a a u to r słow a
d o k u m en tu z r. 1567 M ik o łaja M aciejow skiego, sta ro sty sp isk ieg o ,
k tó ry w ieś o sa d n ik a m i n o w y m i p o w ięk szał a k ró l p o lsk i Z y g m u n t
A u g u s t p o tw ierd z ił n ad a n ie to w r. 1569 : „in dictis Vallachorum
Yillis“ — dziedziny, co m iały sta d a ow iec z W ołocham i czyli o w
cz a rz a m i“ — P rz e c ie ż w idoczna, że znaczy to w i e ś w o ł o s k ą ,
— 306 —
czyli w ieś zało żoną n a t. zw. p ra w ie w ołoskiem , ja k ic h to w si
b y ło d osyć u n a s w S an o ck iem i w S an d ec k ie m i gdzieindziej na
P o d g ó rz u K a rp a c k ie m .
Pauli ny-Tóth
(40) z e sta w ia w iad o m o ści s ta ty s ty c z n e
0 p r z e m y ś l e l u d o w y m n a S łow aczyźnie. Z ap isk i je d n a k
u rzęd o w e z b y t są p o d tym w zg lęd em n ie d o sta te c z n e . Z w raca
u w a g ę n a p o w ied z en ie; „ S l o v á k n e k ú p i n i č l e n k l o b ú k
a r e m e ň “, co m ożna ró w n ież zastosow ać do n aszy ch g ó ra li, ja k
w iadom o, b a rd z o zręcz n y ch i w y ra b ia ją c y c h so b ie w szy stk ie p o
trz e b n e n arzęd z ia , sp rz ęty , u b ra n ie i tk a n in y .
I
'
'
■
P ra c e S a s i n k a (41) i U r a m - P o d t a t r a n s k y ’ e g o (42)
ty c z ą się p rzed m io tó w , już daw niej p rz ez ty ch że a u to ró w o b ra
b ia n y c h (p o ró w naj pow yżej p o d (2) i (9).
S a s i n e к o b ra c a się obyczajem d aw n iejszy ch h is to ry k ó w
w k o le ety m o lo g ij i przy p u szczeń , k tó re oczyw iście są w w iększej
części p ra c ą n a m arne. S p o só b te n b a d a ń o d b ił się i w naszej histo ry i, dość p rz y p o m n ie ć : L ech ó w — L ac h ó w — L echitów , b u d z ą
cy ch już dzisiaj ty lk o b o le sn e w sp o m n ien ie !
J a n K o v a 1 č í к o p o w iad a w n arzeczu sp isk ie m (43) b ajk ę
tę sam ą, co ją pow szechnie zn am y p o d n a z w ą : m ł y n a r z , s y n
j e g o i o s i e ł. M a o n a tam nazw ę : n e m o ž n o k a ž d é m u v yh o v i e ť = n iem o żn a k aż d em u do g o d zić. P rz e n ie sio n e ty lk o m iej
sce d ziała n ie do m ałej d zied zin k i p o d T a tra m i, z k ą d w idno
1 G i e r ł a c h o w c e , g d zie się szum nie p łó tn o b ie li; a m ły n a rz
z H o ż e l c a idzie z s u m a r e m (czyli osłem , ja k też p o lscy g ó
ra le ta trz a ń s c y m aw iają) do S o b o t y n a jarm a rk .
E m i l J e s e n s k ý (45) p o d aje t. zw. ś p i e w a n i e J u r a .
Z w raca on u w ag ę, że im ię J a n je s t n ajsław n iejsze w p oezyi lu
dowej słow ackiej ( J a n e k , J a n i c z e k , J a n i k itd.) G dzien ieg d zie
je d n a k za m ia st J a n a w y stęp u je J u r czyli Jerzy . I ta k w e w si
L u b i n e j , w sto lic y n itrzań sk iej, d ziew częta czczą J u ra , a już
od p o ło w y p o stu po n ied zielę k w ie tn ią śp iew a ją sław iąc zb liżającą
się w io sn ę :
Svatý Ju r ide
leto паш nese,
aby tráva rvostla,
tráva zelená.
Ju r
P io s n k a m a w iele zw rotek, w d alszy c h już je d n a k te n św ię ty
p rzech o d zi w ziem sk ieg o J u r k a , zjaw ią się w zm ian k a
-
307 -
і о w ian k u i o p ierścio n k u , zw y k ły ch kolejach w iejskich pio sn ek
m iło sn y ch , no i k o ń czy d ziew czy n a w y rzu tem b o dajem cię,
Ju rk o ! n ig d y n iezn ała !
Z b y teczn a p rz y p o m in a ć o J a n ie u naszego ludu, o k tó ry m
m ów i już D ługosz, że po M atce B oskiej P o la c y najw ięcej czczą
św . J a n a . A n i zdaje się w ątpić, że ze św. Jan e m i M a tk ą B o sk ą
z łą c z y ła się cześć o dw ieczna u nas J e s s e g o, czy ja k on się tam
zw ał p o p raw n iej, o czem dzisiaj tru d n o m óv/ié —• i M a r z a n y, obu
b ó stw p o g ań sk ich . W id a ć ty lk o , że p o d o b n y ch objaw ów nie b rą k
i g d zieindziej u S ło w ian, a Jerzy czasam i zastępuje Jan a . Ś w ięto
J e rz e g o w y p a d a n a 24 k w ietn ia.
W inrrej p io sn ce też n a św. Jerzeg o śpiew anej g ęsi o d p o
w iad ają d ziew czynie, że jej miłeg'o w idziały n a k r a k o w s k i e m
polu.
S ły sz a łe m też n a S łow aczyinie, że lu b ią tam śpiew ać „k r ak o w i a k i “, k tó re m elo d y ą i słow am i p rz y p o m in a ją te nasze
pio sn k i. W ie le n a w e t k ra k o w ia k ó w n asz y ch d o sło w n ie przeszło
n a S ło w aczy zn ę.
J u l i u s z B o t t o opisuje m iasto T i s o v e c (4?) czyli C i s o w i e c . N azw an e m a b y ć ta k od cisów , z k tó ry c h już teraz ty lk o
k o rz en ie tu taj w yk o pują.
Ze zw yczajów w S o lčanach w sto licy N itrzańskiej zeb ran y ch
przez J a n a O n d r u s a a sp isan y ch p rzez V r š a t s k ý e g o (48)
wTy jm uję n iek tó re . I ta k w niedzielę k w ie tn ią ro b ią tam M o r e n ę
ze sło m y , u b ie ra ją ją ja k kobietę, noszą n a kiju i śp iew ają ;
Morenička krasna,
d’e si hysy pasła ?
Na zelenej hice;
ztratila som klúče.
Morena, Mo:ena,
za kohos’ umrela ;
za nášho rychtara.
či za j eho syna ?
N a W ielkanoc w ieczór o b lew ają się w odą i to
dziew częta. Zowie się to „ o b l i v a č k y “.
m łodzieńcy
' O koło 18 czerw ca, k ie d y w ieczór -pog-oda, to codzień id ą
„ r o b i ť o h n í č e k sv. J a n a “. P a lą słom ę, p rz e s k a k u ją i śp ie
w ają pieśń, w- k tó re j po p o ch w alen iu Je z u sa C h ry stu sa w sp o m i
n ają o J a n i e ś w i ę t y m , zaraz przecież w n a stę p n y m w ierszu :
— 808 stracił Jano nog'awice,
że m u i c h o n a o b l e c z e ! . . .
a Mara
się za ni m w l e c z e ,
P o w ta rz a ją te o g n ie aż jeszcze przez ty d zień po św ięty m
J a n ie .
J ó z . L u d . H o l u b y (49) opisuje H r a d i s k a pod Z iem iańsk iem P o d h ra d ie m w T ren czy ń sk iem . H ra d is k a te — to o sad a
p rz e d h isto ry c z n a , k tó rej ślad y p rz e c h o w a ły się w n a s y p a c h z ie m
n y c h n a g'órze. R zec z n iezm iern ie zajm ująca. D o d a ł też au to r
m a p k ę tej o k o licy i ry s u n k i p rzed m io tó w b ro n z o w y c h w y k o p a
n y c h w g łę b i ziem i.
H ra d is k a czyli G ro d z isk a lu d m iejsco w y zw ie „H r a d i š č a “,
a o b o k n ich zach o w ało się w iele n azw p rz e d z iw n ie ,w y ja ś n ia ją c
ca łe p o ło żen ie ty c h g ro d z isk , że n ie m ożna ich uw ażać za tw ó r
in n e g o ludu, ja k ty lk o ty c h sam y ch S ło w ak ó w , ale w czasach
p rz e d h isto ry c z n y c h . Inaczej nie m o żn ab y w y jaśn ić, dlaczego gdzie
lud m ów i o h rá d k u , h ra d isk á c h , zaw sze m a słuszność, a bad acze
o d g rz e b u ją tam śla d y g ro d zisk .
I ta k w ty c h H ra d isk á c h w cięcie w n a sy p ie ziem nym zow ie
lu d b ra m ą : b r á n a , j est też t a m B a š t a , role : P o d H r á d
ky,
H r a d o v á , B r a n i š č á , K o p c e , P o h a n č e n i š č á.
L u d w o k o licy w ieczó r p rz ed św, Jerzy m , w ięc 23 k w ie tn ia
p a li po g ó ra c h o g n ie i w ita p ie śn ią w iosnę.
časopis
Museàlnej
R o č n i k Ii 1898, p o d re d a k c y ą
zn aw stw a :
slovenskej
spoločnosti.
A. S o k o l i k a , z a w iera z ludo-
(50) K o ž á r . O starych zabytkach.
(51) J ó z e f C i ž m á ř .
z r. 1712.
O cechu szewskim w Páchovie, kontrakt
(52) A . H a ł a s a . Przysłowia.
(53) S t a n i s ł a w Z o c h . ¡Starożytno ćci Gero vskie.
(54) A . K . M e d v e c k ý . L ist z Hlohovca.
(55)
—
Popová.
(56). J ó z e f K . P o s p e c h. N azw y miejscowe i ubiór w Szebeszu,
(57) A . H a ł a s a . Podania ludowe (z Turczańskiej stolicy).К o ž á r (50) zachęca do p o szu k iw a ń s t a r y c h a k t ó w ,
w k tó ry c h n ie je d n o k ro tn ie sp o tk a ć m ożna u stę p y sp isan e w z o ro
w ym ję z y k ie m staro sło w a ck im . J ę z y k te n o \yięle k ąrd ziej zbliżą
-
309 -
się do p o lszczy zn y , niż o b e c n y języ k słow acki p o p rz e ra b ia n y na
m o d łę czeszczyzny. Z p rz y k ła d ó w w yjm uję w iadom ostki m ające
zw ią zek z P o ls k a . N p. w r 1758 b a d a n y b y ł św iad e k K o rn a k :
„z d a l i ź j e p r a w d a “, (podaję dosłow nie, lecz pisow nią polską)
„ż e J u r o T r y b u l a r. 1756 n a p o d z i m z i n y m a S l o w a k i
„do U h e r n a T a t r y p o s z l i a t a m n a j e d n o h o k u p c a
„ c z e k a l i ? “ — „ p r a w d a , K o r n a k u , że J a n M i l o t a , k m o „t e r t w u j t a k e t o b e t o w y j e w i l , źe t i c h l a p i w u m y
sł u boli w P o l s c e z a me k Ji n dry ch o wski wyrabow a ć ?“ ; sam em u zaś tem u zbójnikow i J e r z e m u T r y b u l i zadano
p y ta n ia : J u r o T r y b u l a , z e z n a j c z y s i m a 1 p o 1 h a k d o m a
a n e b i n s z y z b r o j ? “ — n a co on o d p o w iad a: „ b r a t r u w
K u b y T r y b u l e p o l h a k t a m b y l , j a k s m e b y l i n a d iw o k i c h s w i n a c h “. . . J a k się dom yślam b y ła to ja k a ś w y p ra w a
zb ó jn ik ó w sło w ack ich do P o lsk i do n iezb y t odległego A n d r y
c h o w a , g d zie n a p a d li n a d w ó r , nazw 'any z a m k i e m A n d r y c h o w s k i m. W y ra z „ p o l h a k “ je s t to p ó ł h a k ‘ strz e lb a daw na
n a sk a łk ę n a b ija n a s i e k a ń c a m i , k tó ra jeżeli b y ła d w u ru rk ą,
n a z y w a ła się h a k o w n i c ą . W spom inam o tem , bo au to r o b ja
ś n ia w p raw d zie dobrze półhak, lecz dodaje u w agę, że z tru d n o
ścią do szed ł do zrozum ienia tego w yrazu, k tó re g o nie znalazł
w żad n y m słow niku, ani nie n a p o tk a ł u ludu, k ied y ty m czasem
je s t to słow o b ard zo dobrze u n a s znane.
Č a s o p i s (52) um ieszcza d o p ełn ien ia do zbioru przysłow i
czeskich, w y d a n y ch n a k ła d e m czeskiej a k a d em ii um iejętności
w P rad z e, a sp isa n y c h przez A d o f a P i o t r a Z a t u r e c k i e g o
S l o v e n s k á p ř í s l o v i , p o ř e k a d l a a ú s l o v í . W y d a n ie te g o
cen n eg o zb io ru je s t so lą w oku M adziarów , k tó rz y n a w e t p o cz y
n ie zaczęli czynić w ym ów ki S łow akom , że się do nich n a p rz ó d
n ie ud ali, a ak a d e m ia m ad ziarsk a z p ew n o ścią b y to dzieło w y
d a ła !
Z d o p e łn ie ń w y b ieram jed n o p rzy sło w ie, k tó re się n asu w a
p rzez sw e p o d o b ień stw o z „ p r z y m o w ą “ (znaczy u g ó ra li ta
trz a ń sk ic h = p rzy sło w ie) używ aną w T a tra c h . P rz y sło w ie s ło
w a ck ie b rzm i :
„Choč pivo varí, Salatýn mu radi,
„a Jóbova híka — ta sa mu ponúka.
to zn aczy :
Chocz piwo warzy, Salatyn mu radzi
a Jobowa łąka — ta się mu naprasza.
-
31Ô —
( P o n u k a ć , ^ r z y n u k a ć U g ó ra li ta trz a ń s k ic h teź u ż y
w a n e słow o ~ zap rasz ać, u siln ie prosić^.
D la zro zu m ien ia trz e b a dodać, że C h o c z je st to szczyt w y
so k i w L i p t o w s k i c h H a l a c h o b o k T a tr, S a l a t y n szczy t
w T a t r a c h Z a c h o d n i c h , a J o b o w a ł ą k a leży w e w si
P r o s i e k n a L ip to w ie u stó p T a tr. Z naczy to, że kied y n a C h o
czu, n a S a la ty n ie i n a Jo b o w ej łą c e leżą obło k i, to niżej n a dol
n y m L ip to w ie p e w n y deszcz. Z T a tr p o lsk ich znam znów p rz y
słow ie ta k ie : „ B ł a ż k o w i e p i w o w a r z ą — b ę d z i e p s o t a “,
m aw iają, jeże li o b ło k i w łóczą się po szczytach, n a d a ją c y c h się
zw łaszcza p rz e d in n y m i do p rz e p o w ia d a n ia pog'ody, w ięc n. p.
g d y w y n io sły szczy t B y s t r a n a d K o ście lisk am i to n ie w e m gle.
C oby b y li ci B łażkow ie, nie m ogłem się dow iedzieć od ju h asó w
n aszy ch , czy d u ch y (co p ra w d o p o d o b n e), czy ja c y ś ludzie nie
u m ieli m nie objaśnić, m ów ili ty lk o , że to już ojcow ie ich ta k
„p r z y m a w i a l i “. — W p rz y sło w iu sło w ac k ie m też Chocz piw o
w arzy , a znam n az w y szczytów g ó rsk ic h w oko licach T a tr n a
S ło w aczy źn ie : P i w o w a r (po sło w ac k u i czesku p iw o w a r znaczy
n asz b ro w ar). P rz y p o m in a m , że daw niej m iały w si p ra w o w a
rz en ia p iw a n a w łasn ą p o trz e b ę , a szczątki b ro w a ró w z czasów
p o lsk ic h za ch o w a ły się tu i ów dzie n a P o d h a lu (np. w D zianiszu).
B y ł w ięc b lizk i w zór do p o ró w n a n ia z ch m u ra m i p rz ed deszczem
P o m ię d z y d r o b n e m i w i a d o m o ś c i a m i znajduję je d n ą ,
k tó rą p rz y ta cza m . (54). W ż u p a ń s t w i e n i t r z a ń s k i e m około
w si „ R a d i m o v “ . o b o k fig u ry M. B. b y ło n ie g d y ś ź r ó d ł o
z w odą cu d o w n ie leczącą g ościec, a u zd ro w ien i w rzu cali doń
z w dzięczności pieniądze. D zisiaj n a tem m iejscu je s t m oczar,
a p a s te rz e zn ajdują tam jeszcze nieraz sta re p ien iąd ze. P rz y p o m i
nam s t u d n i ę c u d o w n ą w Ł a w r z e K i j o w s k i e j , do której
też w rz u c a ją je sz c z e te ra z w dzięczni ch o rzy pieniądze. Is tn ie ją też
p o d a n ia o d a ra c h rz u can y c h do ź r ó d e ł l e c z n i c z y c h . R zec z
ta g o d n a bliższej u w a g i ( o f i a r y s k ł a d a n e w o d z i e ) .
In n a znów w iadom ość (55). N a p o łu d n ie od T a tr w p aśm ie
T a tr N iżn ich je s t w y n io sła g ó ra P o p o w a , przez k tó rą p ro w a d zi
d ro g a. „ P o p o v á “ leży w ż u p a ń s t w i e g i e m e r s k i e m p o
m iędzy W e r n a r e m a P u s t e m P o l e m . P o w ó d nazw y ta k i.
W W e rn a rz e (wieś) p o c h o rz a ł ciężko cz ło w ie k i p o s ła ł po
k się d z a . P o n iew aż je d n a k nie b y ło w dom u k sięd za w e rn a rsk ie g o ,
w ięc w y słali szy b k o po k sięd za do T e lg a rtu , wsi o d leg łej o dw ie
go d zin y . K siąd z sia d ł n a k o n ia i sp ieszy ł do ch o reg o co tchu.
N a szczycie je d n a k g ó ry z a stą p ili m u d ro g ę zbójnicy. K sią d z p o
k azu jąc rę k ą zaw ołał, czy nie w idzicie, że ja d ę z ciałem P a ń s k ie m
— S il —
do u m iera ją ceg o . Z bójnicy p ad li n a k o la n a b ła g a ją c o p rz e b a c z e
nie, poczem o d p ro w ad zili go aż do w si ^¡Vernaru, a b y m u się już
nic w ięcej złeg o n ie w y d arzy ło . L ud ztąd n az w ał g ó rę P o p o w ą.
P o d o b ie ń stw o do p o d a n ia o nap ad zie szlach cica przez zbójników
n a g ó rze n ad C h a b ó w k ą n a drodze do Z a k o p a n e g o ; zn ak
K rz y ż a o b ro n ił p rzejezd n eg o , k tó ry tam p o tem k o śc ió łe k w y s ta
w ił p o d w ezw an iem K r z y ż a ś w., a ca ła g ó ra zow ie się od
te g o : „ Ś w . K r z y ż “.
W ż u p a ń s t w e s z a r y s k i e m (56) n ied ale k o od P resz o w a
w S z e b e s z u lu d nie używ a zupełnie b a rw y jasno-czerw onej
w stro jach , m im o, że lubi ciem n o -czerw o n ą i w szy stk ie inne żyw e
b a rw y . W y śm ie w a b a rw ę jasno-czerw oną, nazyw ając ją r u s k ą ;
„ to j e r u s k á f a r b a “ m ów i z p o g a rd ą .
W d o d a tk u do Č asopisu w yszedł w r. 1898 pierw szy zeszyt
p i e ś n i l u d u s ł o w a c k i e g o , o bejm ujący p ieśni ze S p iszą (58).
( „ P i e s n e l u d u s l o v e n s k é h o . S ošit I. P i e s n e z o S p i š a .
S o s b i e r a l Š t e f a n M i š i k “. 1898). Z najdują się pieśni z H n ilca
H n ilc z k a , D an iszo w iec, O doryna, B rutow iec pod S p isk im Zam kiem ,
M ark u szo w iec, N ow ej W si, G anow iec, Jan o w iec, W id e rn ik a ,
S m iźan, S zw ab ó w czyli P o d lech n icy * , S ło w iań sk iej W si, Żaru*,
M a g ó ry S p isk iej* , F ilie i W ła c h .
N ie są to je d n a k w szy stk o p ieśni sło w ac k ie , bo sp o ra ilość
m iędzy n iem i je s t polskich, po n iew aż m iejscow ości przezem nie
od zn aczo n e g w ia z d k ą są polskie. M ieszka tam w łaśn ie te n lud
p o lsk i o k tó ry m w sp o m n iałem n a w stępie. P ie śn i po lsk ie p odano
p iso w n ią sło w ac k ą i to jeszcze z uw zględnieniem fo n ety czn y ch
znaków . M ożna pojąć, ja k ie ztąd w yniknęły dziw olągi, je d n a k
i za ta k i zb ió r trze b a b y ć w dzięcznym autorow i, poniew aż n ie
m am y z g o ła ża d n y ch w iadom ości z e b ran y c h o tym naszym ludzie
n a S piszu. M y łek w ty c h p ieśn iach p o lsk ich je s t m nóstw o, tr u
dn o je p rz y ta c z a ć ta k ich wiele, ot dla p rz y k ła d u w yjm uję p ie rw
sze lep sze z n ich zd an ia :
„ n a g o d ž o l j i m P u n B u k s e n a “ (m a z n a c z y ć : n ag o d ził
im P a n B ó g sy n a) ;
„ g l o v e s č a l a “ m a znaczyć głow ę ścięła.
N ie zach o w an o, też nigdzie ł ; ś znaczono ty lk o przez š
(== sz), ć p rzez č — w ogóle p ieśni p o lsk ie m ęczą się ściśn ięte g o r
setem sło w ack im . Co do ł, muszę jeszcze przypom nieć, że ró w
nież zd arza się w n arzeczu sło w ac k ie g o ludu w w ielu o k o licach
S piszą, n a w e t n iek ied y pan u je w u ży w an iu ł p rz e sa d a n. p.
-
812 —
w G i e r ł a с h o w i e m ó w ią: ł e s = las, p o l s k i = p o lsk i (p atrz
mój opis G ie rła c h o w a w C z e s k i m L u d z i e , w k tó ry m re d a k c y a
w s k u te k m o jego w y ra ź n e g o ż ą d a n ia u w z g lę d n iła u ż y w a n ie 1 :
Gierlachov, màio znàmà slovenská vesnice w Ta
t r a c h . Č e s k ý L i d 1898. s t r . 46.
„ S l o v e n s k é P o h ľ a d y “ m iesięcznik lite ra c k o - nau k o w y ,
w y d a w a n y p o d re d a k c y ą J ó z e f a S k u l t é t y ’e g o zaw iera w r o
czn ik u 1897 n a stę p u ją c e rzeczy m niej lu b w ięcej sp o k re w n io n e
z lu d o zn aw stw em .
(58)
J ó z . Ľ . H o l u b y . Obrazki ze Słowaczyzny.
(60) A l e k s . L o m b a r d i n i . Vršaíec (w żupaństwie Trenczy li
skiem).
(61) A l e k s .
Lombardini.
Hlohovec (w żup. Nitrzańskiem).
(62) Š к. Slaw istyka u Madziarów.
(63) Ľ . V. R i z n e r : Przegląd literatury folklorystycznej sło
wackiej do końca r. 1896.
(64) P a w e ł S o c h á u ň
Wiersze o Janosiku.
(65) M a r y a H a r g a š . Przesądy ze Starej T urej I. II.
(66) W i k t o r y a H . Podania i przesądy ze Starej Turej.
(67)
—
Z dania czeskie o uwzględnieniu Słowaków
w części etnograficznej peszteńskiej wystawy fiysiącoletniej il.
(68) S k . ( S k u l t e t y) . Drobiazgi literacko-historyczne 7, II, I I I .
(69) P a w e ł
Orawie.
Sochán.
Wieczornice ludowe w Jasionowej na
(70)
„
„
Wesele tamże.
(71)
„
„
Przysłowia, w yrazy
gwarowe
w Lopa-
šovie (żup. Nitrzańskie).
(72)
„
„
Słowackie w yszyw ki w
Czechach 1, II.
(73)
»
„
F ryzury ludowe w Lopašovie.
(74) T a j o v s k ý . Przesądy i zwyczaje w Pohorelej (w Giemerskiem żup).
(75) P . V. Przysłowia, w yrazy, narzecze w Wielkim Bystercn.
(76) P a w e ł K ř i ž k o . Šurianskie piesni ludowe.
(77) F r . Š u j a n s k ý . Narzecze TTjaälovslde.
(78) A. В -y. Przesądy i zwyczaje z żupaństwa zwoleńskiego.
J o z. U . H o l u b y fsg) m iał odczyt o S ło w ak ac h w P ra d z e
(w r. 1896 n a Zofinie n a w ieczorku C eskoslovanskej Jed n o ty )
z k tó re g o p o d an o streszczenie. P rz y to c z y ł on dw ie an eg d o tk i,
c h a ra k te ry z u ją c e lepiej niż d łu g ie opisy u sp o so b ien ie M adziarów
b u tn e, a S ło w a k ó w p o k o rn e .
■
— W n ied zielę p o p o łu d n iu szedł M adziar do k arczm y na
b itk ę ; k ied y ju ż b y ł w e drzw iach, zaw o łała doń żona : no, a kija
ze so b ą n ie b ierzesz ? n a co jej m ąż : P rzecież ten będzie m iał kij,
z k tó ry m zacznę.
— W b u rzliw y m ro k u 1848 w y b ra ł się S ło w ak w d olną
ziem ię ( „ n a d o l n i a k y “ n azy w ają dolne W ę g ry m adziarskie,
w p rzeciw ień stw ie do g ó rn y c h g ó rz y sty c h słow ackich). W drodze
zła p a ła go g ro m a d a g w a rd zistó w zbrojnych i p y ta ła : coś ty ?
k to ś ty ? A k ie d y im o d rz ek ł : j a s o m S l o v a k , obu rzy li się
n a ń i w y tłu k li go porządnie. S ło w a k zbity p o b ra ł się dalej, aż
g o znow u z ła p a ł tłu m zb ro jn y i p y ta ł, k to ś ty ? M y ślał S łow ak:
że ujdzie bicia, g d y się zatai, od rzek ł w ię c : „ ja s o m M a ď a r “.
B y li to je d n a k S erb o w ie, ja k go zaczną bić, w y k rz y k u ją c : M ad ž a r i n a c r n a p s i n a ! “ S zed ł dalej b ie d n y S łow ak, zatrzym ało
g'O zasie w ojsko ce sarsk ie. K ie d y go k a p ra l p y tał, co zacz :, sam
już n a d s ta w ił g rz b ie t i w o ła ł: a n i s a n e p ý t a j , l e n b i ! “
B o m b a r d i n i (60) o p isał zam ek V r š a t e c w żupaństw ie
czyli sto lic y tren c zy ń sk iej (k o m ita t zow ią S ło w acy stolicą). T am że
n a g ó rz e zam kow ej zn a la zł sta ro ż y tn e w y ro b y bronzow e a rc h e
o log M i k o ł a j K u b i n у i (m ieszkający w P o d z a m k a c h o r a w
s k i c h , g d zie ró w nież p o c z y n ił nadzw yczaj w ażne o d k ry c ia s ta
ro ży tn o ści, k tó re m iałem spo so b n o ść w idzieć w r. 1897 dzięki
u p rzejm o ści K u b in y i’ego). O prócz przedm iotów bro n zo w y ch i n a
czyń g lin ia n y c h o d k ry ł K u b in y i k a w a łk i s o p l e ń c ó w czyli s t a
l a k t y t ó w z o d łam an y m i końcam i. W o k o licy nigdzie nie m a
ja s k in i so pleńcow ej, m usiał w ięc ów lud p ie rw o tn y przy n o sić sk ąd siś sop leń ce.
L u d dzisiejszy zn a sopleńce i n azy w a
je
strzałami
( s t r e l a ) . M oże b y ć więc, że so p leń ce b y ły u ży w an e n a z a k o ń
czen ia strz a ł, alb o m o g ły to b y ć też am u lety , ja k u ludów sta ro
ży tn y c h b y w a ło z k rzem ieniem .
— 314 —
Z am ek V r š a t e с zow ią po m ad z ia rsk a i n iem ieck u „lw ią
s k a ł ą “ == O r o s z l à n k ô = L ö w e n s t e i n .
T e n sam L o m b a r d i n i , k tó ry ty m czasem zm arł, o p isu je
s ta ro d a w n y za m e k H 1 o h o v e с czyli G ł o g o w i e c (6 1) w sto licy
N itrzań sk iej. N iem cy nazw ali H lo h o v e c -F re ista d t, co się w łaściw ie
odnosi do m iastecz k a u stó p zam k u po drugim b rz e g u W ag u pop o ło żo n eg o , w ięc „ w o l n e m i a s t o “.
L u d sło w ac k i zro b ił z F re is ta d t „ F r a š t a k “ i ta k się dzi
siaj ta o sad a n azyw a. Z am ek G ło g o w iec n a le ż y do n a jsta rsz y c h
zam ków n a W ę g rz e c h , dzisiaj już w zw aliskach.
S l a w i s t y k a u M a d i a r ó w (62) je s t a rty k u łe m p o le m i
cznym w k tó ry m S k u l t é t y zbija w yw ody J e r z'e g o V o l f a
o ojczyźnie ję z y k a sta ro sło w ia ń sk ie g o i “zajęciu o jczy z n y “ przez
M adziarów ). V o l f pisze w w y d a w n ictw ie m ad ziarsk iej a k a d e m ii
u m iejętn o ści (w y d z iał język o zn aw czy ,
„N y e 1 v t u d o m à n у i
K ô z l e m é n y e k “ 1897, zeszyt m arc o w y i czerw cow y) w celu
u d o w o d n ien ia, że S ło w a c y nie b y li lu d n o ścią p ie rw o tn ą W ę g ie r, że
p rzy szli w iele później po t. zw. „zajęciu ojczyzny przez M adziarów ,
a m ian o w icie dopiero za c z a só w w ojen h u sy ck ich ! D ow ody sw e
p o p rz eć usiłuje w te n sposób. S łow a sło w iań sk ie zachow ane w j ę
zy k u m ad ziarsk im , a je s t ich ja k w iadom o ta k wiele, okazują t a
k ie ró żn ice od ję z y k a sło w a c k ie g o (nosó w ki, g zam iast Ä), że nie
p o d o b n a, a b y M ad ziarzy p rzy jęli je od S łow aków . W z ię li je w iec
od S ło w ia n in n y ch , k tó ry c h n az y w a V o l f za p rz y k ła d e m M ik ł o s i c h ’a p a n o ń s k i m i S ł o w i a n a m i .
Ci zaś p a n o ń sc y S ło w ia n ie w y g in ę li (ciąg le p o d łu g V olfa)
n ajzu p ełn iej. D zisiejsi S ło w acy d o p iero późno w w iek ach śre d n ic h
p rzy jść m ieli z Czech. T a k w ięc z n aro d ó w s k ła d a ją c y c h dzisiaj
p a ń stw o św . S zcz ep an a n ajsta rsz y m je s t n a ró d m ad zia rsk i. P óźniej
p rzy szli d o p iero do W ę g ie r N iem cy, C horw aci, S erb o w ie, R u sin i,
R u m u n i, a ta k ż e S ło w acy . M adziarzy nie za sta li n a W ę g rz e c h
S ło w ak ó w , bo ci p rz y szli po M adziarach. S ło w a c y w ięc nie są
ty m n aro d em , co za czasów C y ry lą i M eto d eg o ży ł n a ziem i m ię
dzy D u n ajem , M o ra w ą a H ro n em , nie m ieli żad n eg o zw iązk u
z n aro d em p a ń s tw a w ielk o m o ra w sk ie g o . „ W sz y stk ie nazw y m iej
sco w e n a ziem i słow ackiej m iędzy D unajem , M o ra w ą a H ro n e m ,
ja k to m ożna w y k a z a ć n a zasad zie d a t ję z y k o w y c h i h is to ry c z n y c h
są now sze od nazw m iejscow ych m a d zia rsk ich i s ło w a c k ic h “. T o
zn a czy : „P rz ed zajęciem o jczyzny („h o n f o g l a 1 á s “) p ółnocnozach o d n ia część naszej k ra in y b y ła m o ra w s k a “ m ów i dalej V o lf;
„p o zajęciu ojczyzny s ta ła się m a d z ia rsk ą i b y ła ta k ą d łu g ie czasy,
-
315 —
aż w k o ń cu nie p o ściąg ali się tutaj S ło w acy i nie w y p arli z u p e ł
nie M adziarów ".
T w ierd zen ia V olfa istotnie b ard zo ś m ia łe ! Już H u n f a l v y ,
e tn o g ra f w ę g ie rsk i, a u to r dzieł : e tn o g ra fia W ę g ie r „ M a g y a r o rs z à g E t h n o g r a p h i à j a “ 1876 i „ D i e U n g e r n o d e r M a
g y a r e n “ i 881; d ał p o cz ątek zdaniu, ja k o b y M adziarzy b y li n a j
starsz y m n aro d em W ę g ie r. H u n fa lv y znow u o p a rł się w tem na
M iklosichu, k tó ry chcąc uogólnić pojęcie o narodzie p ań stw a
w ielk o m o raw sk ieg o , u ży ł w y razu „naród p a n o ń s k i“, ja k i m iał
m ieszk ać za czasów p a ń stw a W ielk iej M o raw y n iety lk o n a p r a
w ym , lecz i n a lew y m b rz e g u D unaju. R e s z tk i ty ch S ło w ia n t. zw.
S ł o w i e n ó w, p o z o sta łe po najeździe M adziarów , znikły potem
po obu s tro n a c h D um iju, a ztąd m iad ziarszczyzna m a ty le słów
sło w ia ń sk ic h
O n aro d o w o ści m ieszkańców w schodniej części p a ń stw a w iel
k o m o raw sk ie g o nie m ów ił w yraźnie M iklosich. W o g ó le trze b a p a
m iętać, że M iklo sisch n ie m iał wiele m a te ry a łu do ocenienia ję
z y k a sło w ack ieg o , k tó ry w ogóle nie je s t n aw et do tąd d o k ład n ie zb a
dany. N a M ik lo sich u p o leg ają c znany niem iecki h isto ry k D ü m m1 e r p o szed ł n a w e t dalej w p o d o b n y c h w nioskach. S ą to je d n a k
w szy stk o m rzo n k i z p o d k ła d e m politycznym , ja k u uczonych m a
d ziarsk ich . Z ap rzeczać p ierw o tn o ści S łow akom w ich dzisiejszych
sied zib ach m oże c h y b a u p rzed zo n y badacz.. S k u lte ty zbijai tw ie r
dzenia V olfa, co mu zresztą nie przychodzi z trudnością, p o n ie
w aż d o w o d y V o lfa są p o n a c ią g a n e i to z b y t nied o łężn ie.
L u d o v i t V. R i z n e r , człow iek nadzw yczaj p raco w ity , k tó
re m u zaw d zięcza lite ra tu ra sło w ac k a już w iele przyczynków , ze
b ra ł b ib lio g rafię f o l k l o r y s t y c z n ą sło w ac k ą aż do końca ro k u
1896 (63). Z ajm ując się zbieraniem bibliografii odnoszącej się do
T a tr, k tó rą aż po ro k 1880 ze b rał H u g o P a y e r (В i b l i o theca Carpatica
1880 w y d a n a stara n ie m w ę g ie rsk ieg o to
w arzy stw a k a rp a c k ie g o ), udałem się w 1893 do czasopism sło
w a ck ich z p ro ś b ą o p o d aw an ie mi bibliografii p ra c słow ackich,
d o ty czący ch T a tr o raz sąsiedniej S łow aczyzny. D zieło bow iem
P a y e r ’a zu pełnie pom ija prace słow ackie. D o stałem w sk u te k m o
jej o d ezw y k ilk a zaledw ie odpow iedzi. T y m czasem n a ra z k u m o
jem u w ielk iem u zdziw ieniu p rz y s y ła m i w sp o m n ian y R iz n e r zbiór
k a rte c z e k z ty tu ła m i ro zm aity ch p ra c słow ackich, z k tó re g o p o
znałem , że się n a p ra w d ę do zb ieran ia b ib lio g rafii za b rał. B y ł i list,
a w nim p rzyrzeczenie, że w p rzy szło ści w ięcej n ad eślę p rz y c z y n
ków . Co ja k iś czas rzeczyw iście n a d s y ła ł mi R iz n e r dow ody pracy ,
— 316 —
aż ra z pisze, że odezw a nioja ta k go p o ru szy ła, iż w sty d g-o za
n a ró d sło w ack i, że d o tą d nie p o sia d a b ib lio g rafii p ra c o S ło w a czyźnie, źe w ięc do niej się z a b ra ł. I u ro sło z te g o o bszerne dzieło,
k tó re n astę p n ie m i p r z y s ła ł: b i b l i o g r a f i a t o p o g r a f i i S ł o w a c z y z n y : „Pramene k miestopisu územia Slovákmi obývaného. S o
b r a l Ľ u d . VI . R i z n e r 1895“, k tó re mi n a w e t a u to r w d zięczn y
za bod ziec do p ra c y p rz y p is a ł. D zieło to d o tą d sp o cz y w a w r ę
k o p isie z b ra k u n a k ła d c y .
Z ac h ęco n y do dalszej p ra c y w ty m sam y m k ie ru n k u , ze b rał
też R iz n e r b ib lio g rafię fo lk lo ry sty c z n ą . J e st to p ra c a nadzw yczaj
cenna, zważywsz}r, że p rz ew aż ając a w ięk szo ść lite ra tu ry słow ackiej
m ieści się po czasopism ach, z k tó ry c h już w iele dzisiaj n ie w y
chodzi.
B ib lio g ra fia fo lk lo ry s ty c z n a z e b ra n a je s t w p o rz ą d k u ab e cadłowrym p o d łu g au to ró w . P ró c z p ra c d ru k o w a n y ch obejm uje
też n ie k tó re rę k o p isy , o k tó ry c h m iał R iz n e r w iadom ość. O prócz
te g o z e b ra ł też R iz n e r o b sze rn y S ł o w n i k d i a l e k t y c z n y ,
d o tąd w rę k o p isie sp o cz y w ając y , podobnie, ja k w sp o m n ia n a b i
b lio g ra fia to p o g raficzn a. I to w szy stk o ro b i je d e n człow iek, n a
u czy ciel lu d o w y ! Is to tn ie cześć m u za ta k ą n ad z w y cz ajn ą p r a
cow itość.
P a w e ł S o c h á ň (64) zn a la z ł n a O raw ie w W y ż n i m K u
ta i n i e ' w i e r s z e w i e ś n i a k a o J a n o s i k u . P is a ł je A b so lo n
M eško, dzisiaj już n ieży jący , po k tó ry m zo sta ła sta ru sz k a w dow a.
Z całej k siążk i nazw annj „ V e r š e o J á n o š í k o v i a j e h o k a
m a r á t o c h “ w y b ra ł: P íse ň J á n o š ík o v u “, k tó rą p rz y ta cza . P r z y
p o m in a p io sn k i lu d o w e, a z a czy n a się w ten sp o só b :
„Zelená se bučina,
Zpevem bučí dolina.
Kdo chce, nech ovce dojí,
Janošík jde po zboji“, itd.
W iad o m o , ja k rozszerzone są p o d a n ia i śp iew k i о Ja n o sik u ,
sław n y m zbójniku, po całej naszej g ó ralszczy źn ie i w T a tra c h
i w B esk id ach . J e s t on ró w n ie sław n y , ja k D o b o sz u g ó ra li r u
sk ich . S am J a n o s ik n ie je s t p o sta c ią zm yśloną, o czem p o d a łe m
w iad o m o ść w L udzie (p a trz ro c zn ik III, s tr. 269).
D o rz e c z y w iste j p o staci p rz y łą c z y ł n a s tę p n ie lu d m n ó stw o
o p o w iad ań , za liczający ch się w fo lk lo ry sty c e do ty p u o p o w iad a ń
b o h a t e r s k i c h (też w idać w n ic h „typ S a m s o n a “, t. j.: 1) m ęż
czy zn a p o s ia d a w ielk ą siłę zależną od p ew n eg o p rz ed m io tu .
817 —
г) k o c h a n k a w ie o tajem n icy i zd radza ją w rogom , 3) zg u b a
m ężczyzny ; J a n o s ik m a siek ierk ę, co n a głos jeg'O p rzeręb u je drzw b
ścian y , ale sied m iu sk rz y ń p rz erą b ać nie m oże itd.)
„ N á r o d o p i s n é M u s e u m “ w P ra d z e w ysłało D r. L u
b o r a N i e d e r l e g o, zn an eg o b ad a c z a czeskiego, n a w y staw ę ty sią c o le tn ią do P e s z tu (67). Z tej p odróży zdał potem D r. !.. N ied erle sp ra w ę w V ě stn ík u N. M. i 896. (čislo 1). T a k sam o inne
czesk ie czaso p ism a p isa ły o b szern ie o w ystaw ie m adziarskiej, m a
się rozum ieć o u w zg lę d n ie n iu n a niej S łow aków i to tam , g d zie
to się p rzed ew szy stk iem godziło, to je st w dziale etnograficznym .
S ąd czesk ich p ism nie m ógł w ypaść d o datnio, poniew aż o ile
w n ie k tó ry c h w z g lę d ach n a w e t bardzo obfite b y ły okazy sło
w ack ie, o ty le k ry ły się p o d nazw ą k u ltu ry m adziarskiej. W id z ia
łem np. w b u d y n k u p ie rw o tn y c h zajęć ludności W ę g ie r p rz e śli
czne o k azy w y ro b ó w p a ste rsk ic h sło w ack ich zw łaszcza z p o d s a
m y ch T a tr, lecz p rz ed m io ty te b y ły p o d a n e za dzieło ludności
m ad ziarsk iej. C zerp ak i p rz ep y szn e ze S zczerby, W a ż c a n a L ip
tow ie, Z u b erca n a O raw ie — w szystko to by ło dziełem p rz y b y
szów m ad ziarsk ich , p o d łu g urzędow ych opisów . W dziale znów
etn o g raficzn y m w osadzie, g d zie b y ły do m o stw a z ró żn y ch stro n
W ę g ie r, m iędzy k tó re m i znalazło się m iejsce ty lk o n a je d n ą j e
d y n ą za g ro d ę sło w a c k ą ze sto licy S zary sk iej, w idoczne b y ło u s i
ło w an ie ze p ch n ięcia S ło w ak ó w o ile m ożności n a najniższe s t a
n o w isk o w rzędzie n aro d ó w W ę g ie r.
S l o v e n s k é P o h ľ a d y w ro czn ik u 1898. um ieściły n a s tę
p u ją c e a r ty k u ły , b ęd ą ce w pew n y m zw iązku z ludoznaw stw em .
(79) F r . Š u j a n s k ý . Narzecze Hjadlovskie.
(80) P a w e ł S o c h á n . Pokrywanie głowy u ludu w Loyasovie.
(81) Š к. K alwini słowaccy.
(82) W i k t o r y a H a r g a š . Podania i przesądy ze Starej Turej.
(83) P a w e ł K ř i ž k o .
Wielka Mutna i je j władcy.
(84) V r š a t s k ý . Zwyczaje weselne (w Nitrzański&j stolicy).
(86)
—
Teki domowe (w Zwoleń skiej stolicy).
—
Podania (z N itrzańskiej stolicy).
(87) J ó z e f G r e g o r . Zwyczaje z Tajova.
(88) P a w e ł K ř i ž k o . Ojczyzna słowiańskiego ję zy k a oerkieгопедо i madziarskie zajęcie ojczyzny.
— 818 (8g) J a n K o v a l či к. Z loty
spiskim we Filkach.
klucz.
Opowiadanie w
narzeczu
(90) F r. Š u j a n s k ý . Sądy nad strzygam i od r. 1675. Z aktów
miasta K rupiny.
(91) W ł a d y s ł a w K o n č e k . Podania z Giemerskiej stolicy.
(92) Š к. Słowiańskie słowa w madziarszczyźnie.
Pa,weł K ř i ž k o
rzeg o V o l f ’ a, o czem
z ro c z n ik a 1897).
(88) ro z p ra w ia się ostro z 1 o w odam i J e
już b y ła m ow a pow yżej, (p orów naj (62)
J a n K o v a l č i к za p isa ł o p o w iad an ie z u s t lu d u sło w a c
k ie g o w e w si F i l i c a c h : Z ł o t y k l u c z . N arzecze p rz e d sta w ia
w iele szczeg ó łó w zajm ujących, zw łaszcza n a d a je się do b a d a ń p o
ró w n a w cz y ch z n arzeczem g ó ra li p o lsk ic h sp isk ic h i P o d h a la n .
F Г. Š u j a n s k ý (90) p o d a ł w opisie p r o t o k o ł y s ą d ó w
n a d s t r z y g a m i w m ieście K ru p in ie p o cząw szy od r. 1675,
S trz y g a m i są w ty c h a k ta c h n azw an e czarow nice. D zisiaj s t r z y g a
po s ło w a c k u s t r i g a już nie oznacza czarow nic, ty lk o d u ch y złe
szk o d zące ludziom , w rodzaju jędz. S trz y g a w ięc b y ła u ży w an a
w ów czas w X V I I w ieku jeszcze w znaczeniu czaro w n icy , w czem
się zg a d za z u stęp em , k tó ry zn alazłem w k a p i t u l a r z u P a
tì e r b o r n e ń s k i m w ydanym p rzez K a r o l a W i e 1 k i e g o d la
p o d b ity c h S asó w w 785. N a zn ac za on k a rę śm ierci, jeżeli k to ś
o p ę ta n y p rzez d y a b ła , sądzi p o d łu g w ia ry p o g a ń sk ie j, że m ę ż
czy zn a lub k o b ie ta je st czaro w n icą — s t r i g a , — że je lu d zk ie
m ięso i ją d la te g o p ali, zjada jej m ięso lub in n y m do je d z e n ia
d aje! P rz e c ie ż się p o tem p rz e k o n a n ia zm ieniły i u z n a w a ła m o
żliw ość istn ie n ia czaro w n ic n a w e t w ładza, za coby ją K a ro l
W ie lk i śm iercią k a r a ł !
Z eznania św iad k ó w i sam ych s trz y g b a d a n y c h n a m ęk ac h
p rz ed m iejskim sądem w K ru p in ie , są b a rd z o c h a ra k te ry s ty c z n e
dla p o z n a n ia k u ltu ry „p a n a s tw o rz e n ia “ w X V I I w ieku. N p. ta k a
s trz y g a Z o f i a K r y s z t o f i c z к a zeznaje n a m ęk ach , że ją k rz y w a
K a tru s z a jeszcze d w óch ro k ó w n iem a strz y g ą b y ć s t r i d ž i t
— s t r z y ż y ć , ciekaw e, słow o! — n au czy ła, a d a ła jej m aści / i c
on ej, a b y się n ią m a z a ła i ludzi d a w iła. In n a znów s trz y g a ze
znaje o czyw iście n a m ękach, że im ślu b o w ał d y ab e ł, że b ę d ą b o
g a te , a w id ziała go, tj. d y a b ła w ielo k ro ć ja k o c z a rta w czarnym
capie, a ś lu b iła potem d y ab łu , że m u będzie służyć, c o k o lw iek
ro zk aże. B y ły potem w k ilk a te strz y g i razem i tam p rz y szed ł
— 319 d y a b e ł m iędzy nie, w osobie m łodzieńca jed n eg o c y fro w an e g o
(znaczy i u P o d h a la n w y stro jo n eg o p ięk n ie) i p ił z n iem i d aw ał
im w g o sp o d zie p ien ięd z y n a wino, te d y go u rodzonym p anem
zw ały . D y a b e ł też s trz y g i cech o w ał pod ło p a tk a m i n a znak, że
doń należą.
S trz y g i sch a d zały się trz y k ro ć w ro k u : n a B oże n arodzenie,
n a św. F ilip a J a k ó b a i n a M atk ę B o sk ą S iew n ą' tj. n a dzień N a
ro d z en ia N. P . M.
D la p o ró w n a n ia Z ty m i term in am i sch ad zek czarow nic sło
w a ck ich p o d aję, że w P o lsc e czarow nice sch o d ziły się na św. J e
rzeg o , n ą Z ielone Ś w iątk i i n a św. J a n a (jak p isze S ta n isła w
z Ł azó w D u ń czew sk i, sła w n y w y d a w ca k alen d arzy , w k a le n d a rz u
n a ro k 1759.
D y a b e ł, ja k g o też zow ią w zeznaniach p r z e p a s t n i к ,
m iew ał ró w nież ze strz y g a m i „ z ł y s к u t e k “, „ c z y n i e n i e “,
„ o b c o w a n i e “, przy czem n iek ied y b ra ł n a się p o sta ć m ęża
strzy g i, to znów jak o p ies sk u czał i w iódł za sobą d a le k o n a
sch a d zk ę n a C zartow e G óry.
In n a znów strz y g a zeznaje n a m ęk ac h : S trz y g ą jestem ,
a chodziłam z R a s z k ą , z B ab elą, K o ry ta rk ą , M atejk ą, P ia rk o w ą ,
P a m p u sz k ą , k ro m H oliaszkinej dziew ki, ja k o ze strz y g a m i; m ia
ły śm y p a n a w c z arn y c h szatach, a p an e m -śm y go n az y w ały ,
a d a w a ł n am p ien ięd zy , dobrze n as chow ał, ja k o pan. A jak o jem strz y g a , już je s t ro k ó w dziesięć, a jem um służyła. T rz y razyśm y się sc h o d z iły w roku, a g d y śm y się po m azały , la ta ły śm y
i z ciałm i, a g d zieśm y sp ały , tam eśm y zostały. A jestli, żem
nie w y p e łn iła ro zk az d y ab łó w , po p ię ta c h n as bił. A w ia te r
R a s z k a i B a b e la ze sk ó rz an eg o czarnego w ręcza (w orka) p u
szc zały itd.
W s z y s tk ie s trz y g i o sk arżo n e sąd oczyw iście śm iercią p o k a ra ł.
*
*
*
I ta k p rz e g lą d fo lk lo ry s ty k i słow ackiej z o sta tn ic h czasów
sk o ń czo n y . Ju ż daw niej m iałem sposobność om aw iać p ra c e s ło
w ack ie n a tem p o lu (p atrz w L udzie 1896, II ro c zn ik str. 77). Z na
m ię ich m niej w i ę ’ej jed n ak ie . N ie w dając się w szersze z a g a
d n ien ia z obszernej dziedziny folkloru, o b ra b ia ją w łasn ą niw ę
p oczciw ie i sk rzętn ie. T u i ów dzie m oże są p ew n e n ie d o sta tk i
zw łaszcza w tłó m aczeniu i sze reg o w a n iu zjaw isk fo lk lo ry sty cz n y ch ,
ale p am iętajm y , w ja k ic h w a ru n k a c h te p ra c e p o w stają. Z d ala od
o g n isk n au k o w y c h u siło w an iam i je d n o s te k n ie p o p ie ra n y c h przez
-
320 -
n ik o g o , ty lk o w łasn y m zap ałem dążą do celu. J a k ie za to sk a rb y
sp o czy w ają w ludzie sło w ack im ! To p ra w d z iw e k o p a ln ie folkloru,
z k tó ry c h cz erp iąc , m ożna się w iele n auczyć, m nóstw o w y n ieść
k o rz y ści dla w iedzy w ogóle, a dla lu d o zn aw stw a sło w iań sid eg o ,
p rz eto i p o lsk ieg o , w szczególności.
Jeżeli w ięc m ożnaby coś zarzu cić p ra co m sło w ac k im w d zie
dzin ie fo lk lo ru ze sta n o w isk a ścisłej n au k i, to co się ty c z y bog'actw a treści, szczegółów , w łaśc iw y ch d a n y c h , p o sia d a ją one n ie
zw y k łe zn aczen ie. Jeż eli dalej zw ażym y, że lu d sło w ac k i s ą s ia
duje z n aszy m i g ó r a la m i.i dużo m a w sp ó ln y c h cech z nim i, w a r
to ść p ra c sło w a c k ic h dla n as je s t jeszcze w iększa. P a m ię ta jm y
o tem , że z lu d u całej naszej P o ls k i w g ó ra la c h najw ięcej z a c h o
w ało się p rz eży tk ó w , a do w ielu z a g a d e k z p rzeszło ści klucze
leżą w T a tra c h !
Dr. St. Eljasz-Radzikowski.
Slowińcy i szczątki ich języka,
Napisał
Dr. IXadmorski.
J ę z y k ie m K a szu b ó w , k tó ry po w y m a rc iu S ło w ian n a d b a łty
ck ich o ję z y k p o lsk i się o p a rł i s ta n o w i dziś je d n ą z jeg o g w a r ‘j, —
b y ło m u to tem łatw iej, że ję z y k S ło w ia n n a d b a łty c k ic h ta k b li
sko b y ł sp o k re w n io n y m z języ k iem polskim , że w nieliczn y ch
z a b y tk a c h je g o z X I I I . w iek u p ra w ie żadnej nie w idać ró żn icy p o
х) Co do sto su n k u k aszu b szczy zn y do ję z y k a p olskiego dw a przeciw n e
z d an ia w alczą o zw ycięztw o ; je d n a część uczonych polsk ich ja k k s. P o b ło
cki, B iskupski, p ro f. K alin a, K arło w icz, a m ianow icie K a sz u b i sam i, w idzą
w kaszubszczyźnie g w arę p o lsk ą, in n i m niej liczn i ja k B au d o u in de C o u rte im ia y ,
R a m u łt i n ie k tó rz y u czen i niem ieccy tw o rz ą z tej g w ary osobne n a rzecze
słow iańskie. A le zw olennicy o d ręb n o ści ję z y u a k a sz u b sk ie g o p o p e łn ia ją w tem
b łą d zasad n iczy , że p o ró w n u ją g w arę k a sz u b s k ą z piśm ien n y m języ k iem
polskim , zam iast z gw aram i polsk iem i, ja k ko czew sk ą, m a lb o rsk ą , k ra jn ia c k ą ,
i p a łu c k ą . P rz e d o stateczn em ro ztrzy g n ięciem sp o ru trz e b a się też cofnąć
w daw niejsze w ieki i zestaw ić ów czesne s z c z ą tk i językow e n a d b a łty c k ie
z polskim i. K ró tk i ry s ta k ie g o z estaw ien ia p o d ał p iszący w ro z p ra w ie :
D ie S p ra c h e den b a ltisc h e S laven. B lä tte r fu e r p om m ersche Y o lkskunde
p r. 6 i n. 1 8 9 6 .