Sen - brat śmierci / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1993 t.47 z.3-4

Dublin Core

Tytuł

Sen - brat śmierci / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1993 t.47 z.3-4

Opis

Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1993 t.47 z.3-4, s.110-112

Twórca

Pokropek, Agnieszka

Wydawca

Instytut Sztuki PAN

Data

1993

Prawa

Licencja PIA

Relacja

oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3596

Format

application/pdf

Język

pol.

Identyfikator

oai:cyfrowaetnografia.pl:3373

PDF Text

Text

1

Sen - brat śmierci
Agnieszka Pokropek

Śmierć j a k o opuszczenie ciała przez d u s z ę , przeniesienie
się na „tamten ś w i a t " , bywa w r ó ż n o r a k i s p o s ó b kojarzona
ze snem. W Biblii, w Księdze Jeremiasza, we fragmencie,
w k t ó r y m Bóg p o p r z y s i ę g a odwet za zburzenie Jerozolimy,
w odniesieniu d o przyszłej zagłady B a b i l o ń c z y k ó w użyte jest
określenie: „ Z a s n ą wiecznym snem, by się j u ż nie przebu­
d z i ć " (Jr 5 1 , 39). Wiara w sen z m a r ł y c h obecna jest
w średniowiecznych legendach, czy też w sztuce sepulkralnej.
Philippe Aries za Jakubem de V o r á g i n e podaje p r z y k ł a d
legendy o 7 śpiących z Efezu, zgodnie z k t ó r ą B ó g , by
Doanebić h e r e t y k ó w obudził 7 m ę c z e n n i k ó w spoczywają­
cych w grocie kilkaset lat W e d ł u g słów legendy- święci
powstali i pozdrowili się przekonani ze p r z e s p a l i ' t y l k o
jedna noc" (Aries 1989 s 37) W inskrypcjach nagrobnych
ak podaje Aries- często c z y t a m y śpi spoczywa - hic
pausa, hic reauiesch hic dormit \ V (Aries 1989 s 36)
W a r t o również zwrócić u w a g ę na ikonografie sztuki sepulk­
ralne! - na przedstawienie z m a r ł y c h na nagrobkach i sark o f S a c h C ^ ^ ^ o ^ ^ ^ ^
^ ^ á ^ s
klęczących postaci spotykamy c z ę s t o p r z e d sta wiciela zmar
r y ^ ^ w n o z y c ü leżach

w uśnienh^

Sen

hyl

'^^S^T^¡^^Z\

w r n b o l e m Z^^^^
n i e T e n m r i o í ^

Tsen

^ S á e r á - U l S

14, 2 3 ^

^

określenie.

" Zacznijmy od znanej i powtarzanej na wsi opowieści
0 Zaśnięciu i W n i e b o w s t ą p i e n i u M a t k i Boskiej. W opowia­
daniu t y m śmierć M a r y i jest wydarzeniem szczególnym. Nie
d o ś ć , że M a t k a Boska zostaje wzięta do nieba z d u s z ą
1 ciałem, w dodatku nie tyle umiera, co właśnie zasypia.
Przytoczmy fragment wypowiedzi jednej z informatorek:
„ O n a nie u m a r ł a , ona była zasnewszy. M n i e tak opowiadali
i j a z pisania czytała, że to M a t k a Boska w zaśnięciu b y ł a "
(1). Zaśnięcie M a r i i , j a k o forma przeniesienia się na „ t a m t e n
ś w i a t " , jest uznane za lepszą, łagodniejszą formę umierania.
D o podobnego wniosku dochodzimy również p o r ó w n u j ą c
ikonografię śmierci z w y k ł e g o człowieka i zaśnięcia M a t k i
Boskiei O t o bowiem w ś r e d n i o w i e c z n y c h w y o b r a ż e n i a c h
u c h o d z ą c ą z ust duszę człowieka zabierają b ą d ź a n i o ł o w i e ,
b ą d ź też szatani, duszę M a t k i Boskiej natomiast przyjmuje
sam Chrystus.
M a t k a Boska została w związku z tym obdarzona w trady­
cyjnych wierzeniach funkcją patronki dobrej śmierci, opie­
kunki dusz. W dniu Wniebowzięcia dobrze jest u m i e r a ć , bo
j a k m ó w i ą : „ T o ż wtedy M a t k a Boska d o nieba idzie. T o też
dobrze u m i e r a ć , bo to j u ż M a t k a Boska ta dusza bierze d o
nieba" (2). R ó w n i e ż inne święta M a t k i Boskiej, w t y m sobota
- dzień Maryjny, to potencjalne daty szczęśliwej śmierci.
Świadczy o t y m w y p o w i e d ź : „ S o b o t a t o jest szczęśliwa
śmierć. Ż e M a t k a Boska w niedzielę dusze prowadzi d o
nieba"(3). Maryja lituje się nad grzesznymi duszami. M ó w i
o t y m fragment śpiewanej na wiejskich pogrzebach pieśni
Wyszła
wyszła dusza z ciałaDobre stali zaśpiewali
a grzesznicy zapłakali. M a t k a usłyszała, d o Jezusa z a w o ł a ł a :

110

O m ó j Jezu, m ó j kochany, ulituj się nad duszami" ( i
Najświętsza Panna wyprowadza r ó w n i e ż dusze z czyśćca
Przytoczmy fragment jednej z r o z m ó w : „ A m i się też śniło
taka dolina, r ó w n i n a taka wielka. 1 na tej r ó w n i n i e bardzo
d u ż o o s ó b stało [...]. Słyszę - j a k a ś niewiasta stanęła na moje
ramiona z tylu. [...] I ona nachyla się i bierze po jednym
z nich. I daje w y ż e j " . Na pytanie o znaczenie tego snu
informatorka odpowiada: „ N o czyściec. Zatrzymanych tam
b y ł o ludzi. 1 to M a t k a Boska była co ich w y c i ą g a ł a " (4),
W a r t o t a k ż e z a u w a ż y ć , że przy k o n a j ą c y m człowieku stawia
sie gromnice świecona właśnie w święto maryjne (2 lutego na
Ofiarowanie M a t k i Boskiej), z m a r ł e m u z a ś kładzie się do
poduszki ziele świecone w dniu W n i e b o w z i ę c i a Najświętsza
Marii Panny
G d y człowiek umrze to te kwiaty trawy
kladnie się do trumny pod głowę Dla'tego z m a r ł e g o \ 11
już z dawna to Bo to znaczy jeszcze jak b y ł a m m a k
w dziectwie ksiądz o p o w i a d a ł że jak M a t k a Boska wsteS
w a ł a do nieba [...] 1 tam, gdzie ona leżała, gdzie była zmarłszy
w t y m miejscu byli k w i a t y " (5). D o M a t k i Boskiej
kierowane są również p r o ś b y o szczęśliwy zgon. Przykładem
tego jest modiitewka Sen Maiki Boskiej, odmawiana zwykle
• na co w a r t o zwrócić u w a g ę przed snem. P r o ś b a o spokoj­
ny sen występuje łącznie z p r o ś b ą o lekkie skonanie.
W z a k o ń c z e n i u tekstu modlitewki czytamy: „ s a m BÓG miły,
p o k ą d my żywe, zbaw nas czuwających a strzeż nas zasypia­
j ą c y c h , a b y ś m y czuwali, przez Chrystusa wieczny pokój

powiedział, że zmartwychwstanie jak ten kogut z p ó ł m i s k a
wstanie i zaśpiewa, aż tu kogut z miski hop! i zaśpiewał.
A Judasz wtedy chodu i uciekł" (11). Zatem kogut, k t ó r e g o
pianie budzi zwykle ze snu, zapowiada jednocześnie zmart­
wychwstanie Chrystusa, powstanie z martwych.
O z w i ą z k u snu i śmierci świadczy r ó w n i e ż fakt, ż e
w tradycyjnych wierzeniach oba te stany interpretowane są
j a k o opuszczenie ciała przez duszę: „[...] M ó w i ą , że człowiek
jak umiera, to dusza wychodzi. D o 40 d n i dusza jeszcze nie
odchodzi tam nic. U nas msza po 30 dniach bywa. Wtedy j u ż
dusza idzie do swego miejsca, tam gdzie ona j u ż będzie [ . . , ] "
(10). Podobnie m ó w i się o śnie: „ P a n i zaśnie - wyjdzie dusza.
T y l k o śni pani, a dusza idzie gdzie to w świat. Jak człowiek
śpi, to dusza wychodzi i człowiek śni to. A potem odetchnie
sie i znowu żvie T o wychodzi dusza a później wróci sie
nazad i człowiek wstaje" (12). Inna r o z m ó w c z y n i stwierdza
N o tak opowiadali że kiedy człowiek zasypia że to dusza
opuska że to k a ż d a dusza wychodzi - t y l k o nie odchodzi
z d o m u " (13). Między snem a śmiercią nie ma zatem
wvraźnei srranicy C z ę s t o n o d k r e ś l a sie w r ę c z śmiertelny
charakter snu- Legenda laka test że ,ak c z ł o l i e k śot to iuz

DółmartwT^^n«T^h^^^S^oZ
śmiertelność t y l k o pierwszej fazie H H » T X ] K * r w ^ y
S
- martwy sen. Człowiek jak śpi i on m a r t w y , i on, bywa.
z m a r t w y m i rozmawia [...] a drugi sen to j u ż nie. pierwszy sen
to godzina j a k z a ś n i e s z " (15).

otrzymali, przy zgonie życia by przvbyta Najświętsza Maryja
na godzinę śmierci ze swoim Synem Panem Jezusem i z J ó z e ­
fem, wszystkimi a n i o ł a m i , żeby zawsze była z n a m i " (5).
Podobne w ą t k i znajdziemy w tekstach modlitewek zapisa­
nych przez F. K o t u l ę na terenie Rzeszowszczyzny. Teksty te.
odmawiane przed zaśnięciem, k o ń c z o n e są f o r m u ł ą w rodza­
ju: „Czego Cię p o ż ą d a m miły Panie? Ż e b y ś m i d a ł szczęśliwe
spanie od p ó l n o c k a do ś w i t a n i a . Jezu m ó j p r z y b ą d ź do
skonania!" ( K o t u l a 1976. s. 112).
Na p o k r e w i e ń s t w o snu'i śmierci m o ż e w s k a z y w a ć również
powszechny zwyczaj budzenia śpiących w czasie czyjegoś
konania. W e d ł u g słów i n f o r m a t o r k i należy b u d z i ć śpiących,
-bo jak śpią, a człowiek umiera, to wtedy oni b ę d ą mieli taka
śpiączka. I idąc on będzie s p a ć [...] Bo ten, k t ó r y śpi, to potem
nieszczęśliwy całe życie. Będzie s p a ć i s p a ć " (7). Inny
rozmówca stwierdza, że czyni się tak „[...] żeby ten, co śpi. nie
był taki ociężały" (8). Podobnym znaczeniem nacechowany
jest także zwyczaj budzenia pszczół DO śmierci gospodarza-1 pszczoły obudzaja żeby ożyli żeby nie byli m a r t w e " (9)
Według innej wersji należy także o b u d z i ć wszystkie zwierzęta
domowe: Ż y w i o ł k a czy pszczółki jakie jest to trzeba
Pobudzić [ 1 N o żeby nie z m a r ł , Żeby nie było upadku
skaciny" (10).
, Budzenie ze snu j a k o p o w r ó t do życia, zrywanie więzów
Wierci, obecne jest w symbolice chrześcijańskiej. D . Forstpowołując się na interpretację koguta j a k o Chrystusa
- budziciela dusz, z a w a r t ą w hymnie l a u d e s ó w w t o r k o w y c h ,
zauważa że sen jest symbolem śmierci i grzesznego uśpienia,
* którego budzi nas Chrystus - ptak zwiastujący światło
orstner 1990, s. 235). Na p o d o b n ą s y m b o l i k ę natrafiamy
* udowej opowieści o Judaszu: Kiedy Chrystus był na
L g o c i e . Judasz przyszedł wtenczas do domu i ż o n a p o d a ł a
J e ś ć . Podała jemu jeść kure z a r ą b a ł a że to pieluch On je
Poczęła na niego narzekać- Ty. taki człowiek był, ludzi
^"bu podejmował, dlaczegoś ty go wydał! A on: Tak O n też
<h

mu

W tym miejscu warto o d w o ł a ć się do demonologii. M o t y w
opuszczania ciała przez duszę oraz w ę d r ó w e k duszy pojawia
się w opisie upiora. W e d ł u g informacji podanych przez
Kolberga, upiory „ s ą to ludzie mający w sobie d w ó c h
d u c h ó w : dobrego i z ł e g o " ( K o l b e r g 1967. s. 270). Jedna
z dusz, czy też jedno serce upiora, wędruje po jego śmierci
(Kolberg 1974, s. 31). Inny natomiast demon, zmora, j a k o
moment swojego działania często ś m i e r c i o n o ś n e g o , wybiera
sen. W e d ł u g jednego z r o z m ó w c ó w zmora to c o ś takiego że
na człowieka we śnie nachodzi ciężar taki c o ś jego jakby
dusi d ł a w i " (16) Poza t y m w przypadku zmory t a k ż e mamy
do czynienia z opuszczeniem ciała przez dusze M o s z y ń s k i
podaje że zmory to przedzierzgaiace się w ' p r z e d m i o t lub
zwierzę dusze ludzi, k t ó r y c h ciało tymczasem leży u ś p i o n e we
własnej chacie.
Sen i śmierć są r ó w n i e ż f o r m a m i k o n t a k t u z „ t a m t y m
ś w i a t e m " . Po śmierci dusza przenosi się na „ t a m t e n ś w i a t " ,
podlega S ą d o w i B o ż e m u , kierowana jest na p o t ę p i e n i e do
piekła, b ą d ź na oczyszczenie d o czyśćca lub też do nieba
W innych wersjach dusze czekają w o t c h ł a n i aż do chwili
S ą d u Ostatecznego. Zwykle u w a ż a się, że przed pójściem
w zaświaty dusza przebywa jeszcze j a k i ś czas przy d o m u :
„[...] póki pójdzie tam na S ą d Boży, ona w swoim otoczeniu
tam przy d o m u , w d o m u k r ą ż y " (1). Jedna z r o z m ó w c z y ń
w ten s p o s ó b opisuje p o ś m i e r t n e dzieje duszy: „ N o to po
śmierci p r o w a d z ą d u s z ę , w j e d n y m miejscu widzi ona p o k ó j ,
gdzie m o d l ą się, a w d r u g i m gra muzyka, t a ń c z ą tam,
i prowadzi anioł, czy tam k t o , i m ó w i : Gdzie chcesz? A on
patrzy się: tu m o d l ą się, a tam t a ń c z ą , s k a c z ą . Tutaj lepiej, tu,
gdzie t a ń c z ą . A anioł: Tu? N o to do smoły go!" (17). W czasie
snu człowiek również wędruje po z a ś w i a t a c h , ale w nieco
innej formie: „ J a k człowiek śpi, to dusza wychodzi i człowiek
śni t o " (12).
W tym miejscu n a l e ż a ł o b y w s p o m n i e ć o zjawisku p o ś r e d ­
nim między snem a śmiercią, a mianowicie o tzw. letargu,
nazywanym na wsi t a k ż e „ z a c h w y c e n i e m " . Powszechne są
opowieści o ludziach, którzy b ę d ą c j a k i ś czas w letargu,
p o w r a c a j ą do życia i o p o w i a d a j ą swoje, otoczone a u r ą
tajemnicy, przygody na „ t a m t y m świecie": „[...] czasem
człowiek jest w letargu. Ż e dusza spaceruje. U nas był taki

111

stary człowiek [...]. O n z a p a d ł w letarg. Trzy d n i on nie
p a m i ę t a ł nic. W y g l ą d a ł tak j a k nieboszczyk. 1 byliby go j u ż
pochowali, ale czekali trzy d n i . Tymczasem okazuje się, że on
wziął i o b u d z i ł się. [...] I on widział takie c o ś , że c h o d z i ł t a m
i p r o w a d z a ł go tam j a k i ś m ę ż c z y z n a " (18). N i e k t ó r z y
„ w ę d r u j ą c y " po z a ś w i a t a c h w letargu o p o w i a d a j ą d o k ł a d n i e
swoie przygody - p r z e k a z u j ą otrzymane w ó w c z a s przepo­
wiednie Dowiadujemy się na p r z y k ł a d o człowieku k t ó r y
z a p a d ł w letarg z polecenia" M a t k i Boskiej P r z y n i ó s ł on
z z a ś w i a t ó w tajemnice ale- [ 1 wszystko mu potem było
pozwolono p o w i e d z i e ć , a trzy rzeczy [nie w o l n o - A . P . ]
Hwie t v l k n mrlznnei matce a trzecia w o s ó l e n i k o m u f 1
A i Dowiedzieli mu tam że ożeni sie ze starsza kobieta o d
s i e b i e i : ż w teie umraJ M I tak D o t e r r b y ł o r C " (13)
snem a ś m S d ą
*
o c i e r a n i a s.ę granicy m . ę a z y
P

K o l e j n y m aspektem z w i ą z k u tych d w u s t a n ó w jest ich
stosunek do innej rzeczywistości czasowej, do czasu za­
ś w i a t ó w . Czas „ t a m t e g o ś w i a t a " płynie inaczej niż czas
ziemski: „ J e d e n o p o w i a d a ł , że był na t a m t y m świecie trzy
d n i . A t o było trzysta l a t " (19). Znana jest o p o w i e ś ć
0 człowieku, k t ó r y zaprosił na swoje wesele l u d z k ą kostecz­
kę, po czym zjawił się u niego nieznajomy, tajemniczy gość
1 o d w z a j e m n i ł m u się zaproszeniem do siebie. Kiedy j u ż pan
m ł o d y , zażywszy gościny, chciał p o w r ó c i ć do d o m u , o k a z a ł o
się, że z a s t a ł z u p e ł n i e inny świat. Podczas jego p o b y t u
w z a ś w i a t a c h na ziemi m i n ę ł o kilkaset lat. M ó w i się bowiem,
że „ t u dzień to tam tysiąc l a t " (1). Czas „ t a m t e g o ś w i a t a " to
bezruch, bezczas. W e d ł u g Jerzego S. Wasilewskiego, ten stan
symbolizują r ó ż n o r o d n e formy o b r z ę d o w e g o „ u n i e r u c h o ­
m i a n i a " , jak na p r z y k ł a d zwyczaj zatrzymywania zegara
Drży u m i e r a j ą c y m Jak Disze Wasilewski- Bezruch to bezczas a zatem śmierć" (1989 s 265) Sen również m o ż e b y ć
rozpatrywany w k o n t e k ś c i e k o n t a k t u z innym czasem.
W

tvm iednik

nrzvnadku na nlan nierws7v wvsuwa sie

w r ó ż e b n y i wizjonerski charakter snu k t ó r y p r z e n o s z ą c
człowieka w ¡ ^ 1 ^ * 1 8 1 0 « czasowa doTtarcS
S rnaciic^przyszłości Przeoow ad^wydarzeniaożyciaczłowie
^
śmierĆ zama^

noiawTa S S ^ ^ r r S 3 f ^ T n v 3 T i * « E
1
W d n i u sw
/Z^TK^^^fnL^S
nSn£ » r i knpnz-iśni
Ttefnll n«* « S S » 3 8 "
RAwnlp
n 7 ™

, 1

J l l

nf, Z ! w
ń ™ o ś ć

zl ™ v r z 3 v m
1 1 , T »

wrAż^mi

tiTlZJ^nZ

ez. Jezel ł o z k o p i ę k n e sn.sz p o s ł a n e to niedobrze A jezel.
takie n i e ł a d n e - to dobrze (21). Sen bardzo c z ę s t o wrozy
rychłą smierc: „ C z a s a m i sen m o ż n a p r z y ś n i e , bywa tak. Jak
juz m ą z m i a ł u m r z e ć to j a trzy razy stuła ze on ode mnie
o d s z e d ł w ta strona, gdzie cmentarz (22). Sen j a k o wizja
przyszłość, pojawia s.ę r ó w n i e ż we wspomnianej j u z m o d l.tewce o sme M a t k i Bosk.ej. Tresc tego tekstu dotyczy wizji,
j a k ą miała M a t k a Boska „ z a s n e w s z y na G ó r z e Ol.wnej .
Przyśniła ona bowiem m ę k ę swego Syna. M o w . ą o t y m słowa
modhtewkr. „ Z a s n e w s z y była Panna Maryja na g ó r z e Bet­

lejem. Przyszedł do niej miły Pan Jezus i z a p y t a ł : M a t k o moja
miła, czy śpisz, czy o czym myślisz? Zasnewszy b y ł a m , mój
Synku, ale we śnie w i d z i a ł a m sen straszliwy, gdy Cię
w O g r ó j c u pojmano, poprowadzono z w i ą z a n e g o do Kaj.
fasza, do Heroda poprowadzono, a ręce, nogi rozbite, krew
płynie j a k woda i ciecze j a k moje łzy p a d a ł y . R z e k ł Syn miły
że to jest sen sprawiedliwy" (6).
K o l e j n ą c e c h ą u p o d a b n i a j ą c ą sen do śmierci jest kontakt
ze z m a r ł y m i . Przed śmiercią zmarli p r z y c h o d z ą do domu
u m i e r a j ą c e g o człowieka, aby go z a b r a ć na „ t a m t e n ś w i a t "
do siebie. C z ę s t o p o w t a r z a ł y się wypowiedzi t y p u : „ N o , jak
j u ż człowiek p r ę d k o ma u m r z e ć , p r z y c h o d z ą zmarłszy z rr>
dżiny. P r z y c h o d z ą i m ó w i ą : I d ź m y ! " (1). Inny zaś rozmówca
stwierdza: „ J a słyszałem, że staruszek t a k i , co za niedługo już
z m a r ł s z y , m ó w i : Chyba j u ż koniec, b ę d ę u m i e r a ć . Oni
m ó w i ą : Dlaczego? J u ż p r z y c h o d z i ł a moja mama i wołała
mnie: C h o d ź do mnie, c h o d ź ! T o j u ż czas p r z y s z e d ł " (14)
Z m a r l i p r z y c h o d z ą r ó w n i e ż we śnie. Pojawiają się, aby
p o p r o s i ć o pomoc w postaci m o d l i t w y czy zakupionej mszy
p o k a z u j ą się też dusze p o t ę p i o n e , na p r z y k ł a d wisielcy
Kiedy człowiek śpi, „ w t y m momencie m o ż e r o z m a w i a ć a
z m a r ł y m i " (14). „ N o m ó w i ą tak: Że j a k d u ż o ś n i się, znaczy
że czegoś potrzebuje. T o trzeba m o d l i ć się, na m s z ę świętą
d a w a ć , żeby ta dusza była spokojna i zadowolona" (5).
U k a z u j ą się r ó w n i e ż bliscy zmarli, służący r a d ą i pomocą
żyjącym krewnym. Jedna z r o z m ó w c z y ń o p o w i a d a ł a o swej
nieżyjącej matce, k t ó r a we śnie d a w a ł a jej rady i polecenia:
„ M i mamusia przez długi czas p r z e d s k a z y w a ł a " (5). Zmarli
r e w a n ż u j ą się p o m o c ą za p a m i ę ć i m o d l i t w ę : „ J a k idziesz
i msza zakupisz, i zapłacisz, i ludzi p o m o d l ą się. tam obiad
[...] t o m ó w i ą , że duszy bardzo l e k k o i wtedy j u ż dla tego
d o m u będzie c o ś k o l w i e k dobrze z tego ś w i a t a " (10).
Z a r ó w n o poprzez sen, j a k i śmierć możliwy jest kontakt
z osobami nadprzyrodzonymi. T o właśnie po śmierci, jak
opowiada pogrzebowa pieśń Wyszła, wyszła dusza z ciała,
dusza spotyka Pana Boga, Św. Piotra s t r z e g ą c e g o bram raju,
anioły, Św. M i c h a ł a , M a t k ę B o s k ą . Osoby nadprzyrodzone
m o g ą u k a z a ć się t a k ż e we śnie. W tekstach r o z m ó w często
pojawiają się opisy w ę d r ó w e k w czasie snu po zaświatach: po
piekle l u b czyśćcu, gdzie zwykle „ z w i e d z a j ą c e g o " oprowa­
dza a n i o ł . Pan Jezus lub inna istota nadprzyrodzona.
Przytoczmy j e d n ą z wypowiedzi: „ P i e k ł o to j a we śnie
widziała [...]. Jakim sposobem j a j u ż do piekła, to j a me wiem,
t y l k o że dziewczynka mnie s p o t k a ł a m a l u t k a , dziewczynki
w białej sukience i r ó ż o w ą w s t ą ż e c z k ą przepasawszy %
mnie za liewa r ę k a wzięła i szedła do p i e k ł a . " Na pytanie kun
była ta dziewczynka, r o z m ó w c z y n i odpowiada: „ N o anioł.
A n i o ł mnie p r o w a d z i ł " (19). We śnie m o ż e się również
objawić M a t k a Boska czy też u k a z a ć się diabeł.
Skojarzenie snu ze śmiercią występuje zatem w tradycyj-1
nych wierzeniach w wielu aspektach. Z a r ó w n o poprze
śmierć, j a k i sen nawiązuje sie kontakt v „ t a m t y m światem'
ze z m a r ł y m i , z istotami nadprzyrodzonymi, z inną rzeczywis­
tością c z a s o w ą . Sen jest r ó w n i e ż łagodniejszą, pokrewi*
formą śmierci. Wszystko to sprawia, ze m o ż e m y mów*
o płynnej granicy m i ę d z y t y m i d w o m a stanami.

L I T E R A T U R A

Aries P.
19X9

Człowiek

i śmierć.

Warszawa

Forstner D .
1990

Świat symboliki chrześcijańskiej.

ml™Iliada

Wrocław

^lowskie-Rzeszowskie,
ław

112

Warszawa

(w:) Dzieła

wszystkie, , 48, Wroc¬

1974 Sanockie-Krośnieńskie,
(w:) Dzieła wszystkie, t. 49. Wroctt* |
Kopaliński W .
1985 Słownik mitów i tradycji kultury. Warszawa
Kotula F .
1976 Znaki przeszłości.
Warszawa
Smoleń W.
1987 Ilustracje świat kościelnych w sztuce. Lublin
Wasilewski J.S.
1989
Tabu a paradygmaty etnologii. Warszawa

Cytat

Pokropek, Agnieszka, “Sen - brat śmierci / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1993 t.47 z.3-4,” Cyfrowa Etnografia, Dostęp 19 sierpnia 2022, https://cyfrowaetnografia.pl/items/show/9999.

Formaty wyjściowe