"Deszczyk pada, rosa sieda po drobnej leszczynie..." / Barbarzyńca 2013 nr 1(19)

Dublin Core

Tytuł

"Deszczyk pada, rosa sieda po drobnej leszczynie..." / Barbarzyńca 2013 nr 1(19)

Opis

Barbarzyńca - pismo antropologiczne 2013 nr (1)19 s.123-133

Twórca

Kielak, Olga

Wydawca

Stowarzyszenie Antropologiczne „Archipelagi Kultury”

Data

2013

Prawa

Licencja PIA

Relacja

oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5700

Format

application/pdf

Język

pol

Identyfikator

oai:cyfrowaetnografia.pl:5299

PDF Text

Text

Olga

Absolwentka filologii polskiej Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w
Lublinie. W ramach programu MNiSW „Diamentowy Grant" realizuje projekt
Językowo-kulturowy obraz zwierząt domowych w języku potocznym i polskiej
kulturze ludowej, rekonstruując ludowe wyobrażenia zwierząt domowych.

Kielak

„(Deszczyk
stada

pada,

rosa

po drobnej

leszczynie...

11

Erotyczna symbolika leszczynowego krzewu
w ludowych pieśniach miłosnych
Leszczynę nazywano dawniej zielem miłości
i u ż y w a n o jej w „ m i ł o s n y c h stosunkach" - m i a ł a
przyśpieszać „zamęście", z b l i ż e n i e , stałe pozy­
skanie kochanka/kochanki, a także rozerwanie
s t o s u n k ó w . Wedle rosyjskich w i e r z e ń , chłopiec
k ą p a n y w leszczynowym wywarze łatwo pozy­
skiwał w z a j e m n ą miłość dziewczyny . N a obsza­
rze p o ł u d n i o w e j Słowiańszczyzny panna, k t ó r a
chciała z a t r z y m a ć przy sobie chłopca, m u s i a ł a
u r w a ć latorośl leszczyny i trzykrotnie u d e r z y ć n i ą
kawalera po plecach; po wykonaniu tej czynności
mogła być pewna, że upatrzony przez nią chłopiec
nie spojrzy na i n n ą d z i e w c z y n ę .
1

2

Leszczyna, krzew w y d a j ą c y owoce (orzechy
laskowe), jest w polskiej kulturze ludowej sym­
bolem płodności i obfitości, wykorzystywanym
w magii p ł o d n o ś c i o w e j oraz przy w r ó ż b a c h doty­
czących urodzaju. Za jej p o m o c ą wzniecano nie­
gdyś „nowy/żywy ogień", rozpalany tradycyjnymi
sposobami przez tarcie , podczas „żywego roz­
palania", i m i t u j ą c e g o akt m i ł o s n y ; leszczynowe
gałęzie p o j a w i a ł y się n i e g d y ś w wielu praktykach
m a j ą c y c h z a p e w n i ć urodzaj . Z a k w i t a j ą c a bardzo
w c z e ś n i e leszczyna jest w i ą z a n a z p o c z ą t k i e m
nowego cyklu wegetacyjnego .
4

5

6

3

4

1

5

Zob. B. Gustawicz, Podania, przesądy, gadki i nazuy
ludowe w dziedzinie przyrody. Cześć-drugi, .Zbiór W k domości do Antropologii Krajowej" 5 1881, s. 206.
Zob. ibid., s. 246. Echem tych wierzeń ma być śpiewana na Rusi piosenka: „Czy w lubystku ty kupawsia,
szczo ty meni spodobawlia?" Na co chłopiec miał odpowiadać: „Nie w lubystku, ni w liszczyni, spodobawsia ja dziwczyni".
Zob. T. A. Agapkina, Leszczina, [w:] N . I . Tołstoj
(red.), Slavjansktdrevnost . ttnoUnguistileskij slovar\ t.
3, MieżduLrodnyje otnoszemja, Moskwa 2004, s. 112.
t

1 (19) PD13

BARBARZYŃCA

M . Kozioł, J. Szadura, Ogień sobótkowy, [w:] J. Bartmiński, S. Niebrzegowskf (red.), SłJnik
stereotypów
i symboli ludowych t. 1 Kosmos, cz. 1 Niebo, światła
niebieskie, ogteń, kamienie, Wydawnictwo UMCS,
Lublin 1996 s. 289.

Leszczynowe gałęzie, zatykane w pole, nie tylko zabezpieczały plony przed zniszczeniem, ale również zapewniały gospodarzowi obfitość tego plonu, Zob. B.
Gustawicz
eit., s. 245.
6
l
i u pierwszego grzmotu symbolicznie otwierającego ziemię i umożliwiającego
jej ujawnienie pełni mocy życiowej, grzmotu/który
zapoczątkowywał cykl wegetacyjny, gospodarz lesz-

5

W i o s n ą ;

t

u

ż p

o

u s

y s z e n

Olga Kielak

124

W polskim folklorze leszczyna symbolizuje
d z i e w c z y n ę , na żeńskość krzewu wskazuje nie
tylko skorelowany z nazwą rodzaj gramatyczny,
ale r ó w n i e ż rola, j a k ą leszczynowy krzew odgrywa
w p i e ś n i a c h ludowych.
Leszczyna, kojarzona jednocześnie z p ł o d n o ­
ścią, obfitością i dziewczyną, posiada także sym­
bolikę erotyczną, której nie sposób p o m i n ą ć przy
c a ł o ś c i o w y m opisie krzewu . W artykule przyjrzę
się bliżej roli, j a k ą krzew odgrywa w polskich
ludowych p i e ś n i a c h o miłości. Erotyczną sym­
b o l i k ę leszczyny, o b e c n ą w polskim folklorze,
s k o n f r o n t u j ę z w y b r a n y m i m a t e r i a ł a m i etno­
graficznymi p o c h o d z ą c y m i z innych obszarów
Słowiańszczyzny.
7

coś uchwytnego, choć nie do k o ń c a określonego.
Przy t y m - uniwersalnego" .
9

D o b r o s ł a w a W ę ż o w i c z - Z i ó ł k o w s k a w swojej
książce o ludowej m i ł o ś c i d o k o n a ł a p o d z i a ł u
obecnych w p i e ś n i a c h symboli płci, w y o d r ę b n i a ­
jąc dwa szeregi - symboli m ę ż c z y z n y i m ę s k i c h
g e n i t a l i ó w oraz symboli kobiety i ż e ń s k i c h
genitaliów. D o żeńskich symboli badaczka zali­
czyła m . i n . : rolę, pole, b r u z d ę , z i e m i ę , łąkę,
żłób, p o i d ł o , krosno, dzieżę, k o w a d ł o , piec, far­
tuch, koszyk, zapaskę, garnek, kozę, gniazdko,
k o k o s z k ę , zamek, las, do m ę s k i c h zaś - pług,
radio,
ziarno, siewcę, kosę, grabie, kosiarz<łj cepy, konika, wrzeciono, kowala i młot, kota,
kozła, wilka, jastrzębia, kogucika,
klucz
oraz l e ś n i c z e g o .
10

W polskiej kulturze ludowej erotyczne sensy
z w i ą z a n e z l e s z c z y n ą zakodowane są przede
wszystkim w p i e ś n i a c h . Ludowe erotyki, zdefi­
niowane przez Jerzego B a r t m i ń s k i e g o jako „śpiew
k o c h a n k ó w nie z w i ą z a n y c h jeszcze w ę z ł e m m a ł ­
ż e ń s k i m " , są s z c z e g ó l n y m typem ludowej l i r y k i
u m o ż l i w i a j ą c y m dawnemu m i e s z k a ń c o w i wsi
m ó w i e n i e o miłości. Prosty człowiek, jak pisze
Jerzy B a r t m i ń s k i , „o miłości m ó w i wyzbytym
pychy j ę z y k i e m starej konwencji, zapomnianym
j ę z y k i e m obrazów, paralel, symboli, w k t ó r y m
zielona łąka i szumiący
gaj oznaczają rzeczy naj­
zwyklejsze w świecie, a równocześnie coś w i ę c e j ,
8

W a ż n e miejsce w owym symbolicznym, peł­
nym paralel j ę z y k u ludowej l i r y k i zajmuje lesz­
czynowy krzew, zaś pieśni z „leszczynowej doku­
mentacji" składają się na specyficzny, ludowy
obraz miłości.
11

„Postawię
leszczynie"

W ludowych p i e ś n i a c h m i ł o s n y c h leszczyna
jest ś w i a d k i e m miłości dziewczyny i chłopca,
obserwuje ich zaloty. Pod leszczynowym krze9

czynowym kijem czynił znak krzyża nad każdą kupą
zboża - wówczas można było mieć pewność, że zboże
wymłócone w spichlerzu nie zepsuje się. Zob. M . Toeppen, Wierzenia mazurskie, „Wisła" 4, 1892, s. 777.
7

8

Pełny opis leszczyny znajduje się w mojej pracy ma­
gisterskiej napisanej pod kierunkiem prof. dr hab. S.
NiebrzegowsL-Bartmińskiej, Zob. O. Kielak, Jezykowo-kulturowy obraz krzewów w polszczycie potocz­
nej i ludowej, Zakład Tekstołogii i Gramatyki Współ­
czesnego J ę t k a Polskiego IFP UMCS, Lublin 2013,
praca niepublikowana.
J. Bartmiński, „Jaś koniki poił". Uwagi o stylu erotyku
ludowego, „Teksty" 2 1974, s. 16.

ja konie w zielonej

10

Ibid., s. 12.
Zob. D . Wężowicz-Ziółkowska, Miłość ludowa. Wzory
miłości wieśniaczej w polskiej pieśni ludowej XVIII-XX
w eku, Polskie Towarzystwo Ludoznawcze, Wrocław
1991, s. 161.
t

11

Wykorzystywane w artykule pieśni stanowią część do­
kumentacji opracowanego przeze mnie hasła leszczy­
na, które w przyszłości ukaże się w lubelskim Słowniku
stereotypów i symboli ludowych (red. J. Bartmiński i S.
Niebrzegowska-Bartmińska), z któ ego metodologii
k o r z y s t l . Hasła opracowane zostały za pomocą defi­
nicji kognitywnej, mają dwudzielną budowę: składają
się z e k s p l i S i (uporządkowanej w bloki tzw fasety)
oraz dokumentacji (uporządkowanej gatunkowo)

BARBARZYŃCA

1 (19) P019

Erotyczna symbolika leszczynowego krzewu

wem kochankowie z pieśni szukali i n t y m n o ś c i ,
w gęstej leszczynie bowiem m o ż n a się było u k r y ć ,
np. przed wzrokiem i n n y c h . K s i ą d z Bernard
Sychta w Słowniku gwar kaszubskich na tle kultury
ludowej z a n o t o w a ł nawet czasownik n a z y w a j ą c y
czynność „krycia się, zwłaszcza w leszczynie" lescec są .
12

125

W t e k ś c i e p i e ś n i z ł a m a n i e leszczynowego
krzewu przez piorun w y r a ż a p o ś r e d n i o akt m i ł o ­
s n y - z ł a m a n i e s y m b o l i z u j ą c e j żeńskość leszczyny
jest obrazowym przedstawieniem z ł a m a n i a dziew­
częcej cnoty. W e d ł u g polskich w i e r z e ń pioruny
nie uderzały w leszczynę, p o n i e w a ż krzew ten
udzielił schronienia Najświętszej Matce ucieka­
jącej przed k r ó l e m Herodem do E g i p t u .
15

W p i e ś n i a c h m i ł o s n y c h pod leszczyną siadają
J a s i e ń k o z Zosią:
Hej w lesie, w lesie pod sosną,
siedział Jasieńko ze Zosią.
Hej, dobrze im tam siedzieć było,
dopóki słońce świeciło.
A jak słoneczko zagasło pójdziem, Zosieńko, za miasto.
Iposzli sobie drożyną,
i usiedli pod
leszczyną .
15

Tutaj też Janek z L u c y n ą spędzali miłe wie­
czory do czasu, aż zza lasu wyszła chmura i piorun
strzelił w leszczynę:
Oj, leszczyno, leszczyno,
pod leszczyną jawory,
Janek ze swą Lucyną
spędzał słodkie wieczory. (...)
Wtem się burza zerwała
piorun strzelił w leszczynę,
za rączkę go schwyciła:
Ratuj, Janku, bo zginę .
14

12

13

14

B. Sychta, Słownik gwar kaszubskich na tle kultury lu­
dowej, t. 2, Ossolineum, Wrocław 1968, s. 360.

Jerzy B a r t m i ń s k i u w a ż a , że aby z r o z u m i e ć
symboliczny j ę z y k pieśni, należy znać poetycki
kod za p o m o c ą którego została zaszyfrowana bez jego z n a j o m o ś c i n a k r e ś l o n e przy pomocy
kodu obrazy pozostaną jedynie prostymi rekwi­
zytami, nie reprezentując niczego innego poza
s o b ą . Ludowa p i e ś ń często p o m a g a ł a sobie
rekwizytem, k t ó r y - w e d ł u g lubelskiego badacza
- zastępuje części ciała k o c h a n k ó w i jest w y k ł a d ­
nikiem o k r e ś l o n y c h treści lirycznych .
16

17

M ę s k i e i żeńskie rekwizyty-symbole, zesta­
wione przez Dobrosławę W ę ż o w i c z - Z i ó ł k o w s k ą ,
są wzajemnie komplementarne p o d w z g l ę d e m
cech i funkcji - narzędzia i przedmioty ostre,
w y d ł u ż o n e , zdatne do uderzenia, z a g ł ę b i a n i a
i przesuwania p o j a w i a j ą się w opozycji do przed­
m i o t ó w z a o k r ą g l o n y c h i płaskich, p o s i a d a j ą c y c h
w g ł ę b i e n i a i otwory; zwierzęta d r a p i e ż n e prze¬
ciwstawiane są swoim ofiarom; wykonawcy czyn¬
ności zaś - obiektom swoich d z i a ł a ń . Dopiero
rozpoznanie z n a k ó w składających się na poetycki
kod pieśni pozwala odczytać obecne w n i m zacho­
wania seksualne. „ R o z p o z n a n i e źródeł pochodze18

15

E Kotula, Hej, leluja, czyli o wygasających starodaw­
nych pieśniach kolędniczych w Rzeszowska, Ludowa
Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 1970, s. 351.
Wszystkie cytowane w niniejszym artykule fragmenty
pieśni podaję z zachowaniem oryginalnej pisowni.
J. Bartmiński (red.), Polska pieśń i muzyka ludowa.
Źródła i materiały, t. 4 Lubelskie, cz. LV Pieśni po­
wszechne, Wydawnictwo Muzyczne „Polihymnia",
Lublin 2011, s. 278.

1 (19) P019

BARBARZYŃCA

O ludowych legendach, tłumaczących apotropeiczne
właściwości leszczyny pisałam w artykule: O. Kielak,
Dlaczego w leszczynę pioruny me bJPolskie wierzenia
o leszczynie na tle wierzeń słowiańskich, [w:] M . Gaze,
K. Kubacka (red.), Bogactwo językowe i kulturowe
Europy w oczach Polaków i cudzoziemców,
t. 2, Łódź
(w druku).

16

J. Bartmiński, „Jaś... ", op. cit, s. 22.

1 7

Zob. ibid.,%. 17.

18

Zob. D . Wężowicz-Ziółkowska, op. cit, s. 162.

Olga Kielak

126

nia tych z n a k ó w i zasad ich organizacji pozwala
natomiast dotrzeć do ich prawzoru, do stojącego
za t y m i zachowaniami i m o d e l u j ą c e g o je systemu
idei" .
W tekstach pieśni przy leszczynie Jaś w y g r y w a ł
Marynie na fujarce:

Zasnęła dziewczyna w lesie pod
leszczyną,
jechali ulani, brzękali szablami i obudzili ją.
Ulani, ulani, dokąd tak jedziecie,
zgubiłam wianeczek, może go wieziecie?
Wieziemy, wieziemy, ale już niecały,
cztery jijołeczki, dwie białe różyczki z niego obleciały ^.

Tam pod borem, pod jaworem, tam przy leszczynie Jaś wygrywał na fujarce swojej Marynie, tra-la-la .

W p i e ś n i zalotnej dziewczynie z b i e r a j ą c e j
w leszczynie orzechy w i l k zabiera wianeczek:

19

20

1

J a s i e ń k o zostawia w zielonej leszczynie konie
i „niesie dobranoc" dziewczynie:

Ji tak niechcący krzaczkiem ruszyła,
śpiącego wilka ze snu zbudziła.
Wilk sie obudził, patrzy, że dama,
Ańdzia ze strachu zemdlała sama.
Ji przyszedł do ni, ściska, całuje
ach, ja cieAńdziu, Ańdziu miłuje.
Przyszła do domu taka zdyszana,
cóż ci, Ańdziu, Ańdziu kochana.
Nie życzyłabym żadnej dziewczynie,
zbierać orzechy w gęstej leszczynie.
Bo w tej leszczynie wilki siadają,
grzecznym dziewczynkum wianki
zdradzają .

Postawię ja konie w zielonej leszczynie,
a sam ja zaniosę dobranoc dziewczynie.
Dobra nocka, dobra, dziewczyno nadobna.
I tobie dzień biały, Jasieńku kochany .
11

W p i e ś n i a c h p r z y w o ł y w a n y c h p o w y ż e j do
typowo m ę s k i c h r e k w i z y t ó w należą: fujarka, mało
wyszukany rekwizyt, k t ó r y n a l e ż a ł o b y zaliczyć
do niskiego stylu ludowego erotyku oraz k o ń ,
s y m b o l i z u j ą c y m ę s k ą p o t e n c j ę nieopuszczającą
p i e ś n i o w e g o kochanka .
22

24

W leszczynie dziewczyna traci n i e w i n n o ś ć
wbrew sobie - kochanek wymusza na niej miłość:

Typowo d z i e w c z ę c y m p i e ś n i o w y m rekwizy­
tem jest wianeczek, symbol p a n i e ń s k i e j cnoty,
dziewictwa (zwłaszcza wianeczek ruciany, folk­
lorystyczny symbol dziewictwa i g ł ó w n y atrybut
panny m ł o d e j ) . W pieśni pod leszczyną dziew­
czyna gubi wianeczek, zgubienie wianeczka jest
metaforą cielesnej miłości k o c h a n k ó w . W jed¬
nym z tekstów p i e ś n i o w y c h śpiąca pod leszczyną
dziewczyna gubi ruciany wianeczek:

19

Ibid., s. 162.

2 0

F. Kotula, op. cit, s. 349.

21

2 2

O. Kolberg, Dzieła wszystkie, t. 28 Mazowsze, cz. 5,
Instytut im. Oskara Kolberga, Polskie Towarzystwo
Ludoznawcze, Wrocław 1964, s. 228.
Zob. J. Bartmiński, „Jaś... ", op. cit, s. 22.

A w lesie, w leszczynie przy drobnej
krzewinie stojipastoreczka,
malaprzepióreczka.
Pastoreczek do nij, ona mu się chroni,
za rączkę ją chwyta: cóż tu robisz:- pyta.
Daj mi pokój, jak cię proszę,
a widzisz, że trzodę pasę.
Poczekaj, dziewczyno, zawrócę ci trzody,
ale mi musisz dać gębuleńki
wprzódf.

23

J. Bartmiński (red.), op. cit, s. 354.

24

J. Bartmiński (red.), „Jaś... ", op. cit, s. 147.

25

O. Kolberg, Dzieła wszystkie, t. 40 Mazury Pruskie,
Instytut im. Oskara Kolberga, Polskie Towarzystwo
Ludoznawcze, Wrocław 1966, s. 323-324.

BARBARZYŃCA

1 (19) P019

Erotyczna symbolika leszczynowego krzewu

Obecny w p i e ś n i p o c a ł u n e k ma p r z y n i e ś ć
spełnienie miłości, zwrot „dać g ę b u l e ń k i " m o ż n a
t r a k t o w a ć jako eufemistyczne o k r e ś l e n i e aktu
płciowego .
26

W i n n e j , mniej wyrafinowanej p i e ś n i , za
wyprowadzenie z leszczynowego lasu dziewczyna
płaci c h ł o p a k o w i całusami, k t ó r y c h konsekwen­
cją jest pojawienie się na świecie syna:
Szedłem sobie raz leszczyno i spotkałem sie
z dziewczyno.
Ona mówi: Bądź pan łaskaw, wyprowadź mnie
z tego łaska.
Wyprowadzić
to ja mogę, cóż ja za to dostać mogę.
Mam ja w domu parę groszy, to ja panu je przy­
niosę.
Parę groszy ja nie żądam, za całusem się oglądam.
Ja całusa dać nie mogę, bo straciłabym
urodę.
Gdy ten pierwszy całus dała, to aż w boczku od­
czuwała.
Gdy ten drugi całus dała, do szpitala
Gdy ten trzeci całus dała, to się syna

pojechała.
doczekała .
27

127

sem . D o b r o s ł a w a W ę ż o w i c z - Z i ó ł k o w s k a pisze,
że zwykle większa a k t y w n o ś ć w ludowym ero­
tyku przypisywana jest mężczyźnie - pojawia się
on pod postacią narzędzia lub sprawcy, cechuje
go r u c h l i w o ś ć i d y n a m i c z n o ś ć ; k o b i e t ę zwykle
kojarzy się z p a s y w n o ś c i ą - jest obiektem, ofiarą,
postacią s t a t y c z n ą .
29

30

W zamieszczonych p o w y ż e j tekstach p i e ś n i o ­
wych kochankowie działają - chłopak „ w y g r y w a
na fujarce" dziewczynie, „ p o z o s t a w i a konie"
w leszczynie i „niesie dobranoc" kochance, zmu­
sza ją do p o c a ł u n k ó w , ułani o d d a j ą kobiecie zna­
leziony wianeczek, w i l k go zabiera - a wszystko to
dzieje się w miłosnej przestrzeni, której wyznacz­
nikiem jest gęsta leszczyna.
M o t y w u m i ł o s n y c h uciech w leszczyno­
w y m krzewie m o ż n a szukać r ó w n i e ż w folklo­
rze Słowian wschodnich . W u k r a i ń s k i c h pie­
ś n i a c h pojawia się motyw „orzechowej karczmy"
(„opexoBafl K o p ™ a " ) , w której u r z ę d u j e p i ę k n a
gospodyni. Karczma ta ma b y ć miejscem weso­
ł y m , p e ł n y m hulanek i pozamałżeńskiej m i ł o ś c i .
31

32

W pieśni zalotnej i balladzie pod leszczyną
dziewczynę spotyka „przygoda", „nieszczęście",
dochodzi do niechcianego przez n i ą zbliżenia:
Wlescynie w gęstej krzewinie,
stała się przygoda, przygoda jednej dziewcynie.
A co ci dziewcyno, co ci łezki płyną,
a cy ja to winien, winien, niescęściu twemu?™.
W e d ł u g Jerzego B a r t m i ń s k i e g o miłość opie­
wana w ludowych erotykach nie jest stanem,
bezruchem - przeciwnie, m i ł o ś ć z ludowych
pieśni jest dzianiem się, dynamicznym proce-

Erotyczną s y m b o l i k ę leszczyny niesie ze sobą
znana we w s c h o d n i o s ł o w i a ń s k i m folklorze,
lubiana przez dzieci i młodzież gra, nazywana
ilmep. Polega ona na t y m , że w ś r o d k u o k r ę g u
tworzonego przez dziewczynki/panny siedział
chłopiec/kawaler - t z w i l n r a y p , Kanep lub i l i n a ,
u o s a b i a j ą c y w ę ż a lub i n n ą istotę chtoniczną.
Dziewczynki/panny chodziły dookoła chłopca/
33

2 9

Zob. J. Bartmiński, „Jaś... ", op. cit, s. 13.

3 0

Zob. D . Wężowicz-Ziółkowska, op. cit, s. 161.

31

26

J. Bartmiński, „Jaś... ", op. cit, s. 15.

2 7

J. Bartmiński (red.), op. cit, s. 358.

28

O. Kolberg, Dzieła wszystkie, t. 22 Łęczyckie, Insty­
tut im. Oskara Kolberga, Polskie Towarzystwo Ludo¬
znawcze, Wrocław 1964, s. 119.

1 (19) P019

BARBARZYŃCA

3 2

3 3

Zob. P. Kowalski, Leksykon znaki świata. Omen, prze­
sąd, znaczenie, PWN, Warszawa-Wrocław 1998, s.
275.
T A . Agapkina, Leszczina, op. cit., s. 111.
Nie bez powodu Jaszczur uosabiać miał węża, który
w kulturze uważany jest za symbol Mierny, zaś „falliczny kształt węża przyczynił się do zestawiania go

Olga Kielak

128

kawalera i śpiewały pieśń o Jaszczurze s i e d z ą c y m
w leszczynowym krzewie , g r y z ą c y m orzechy
i s z u k a j ą c y m sobie żony:

W zielonym gaiku kamyk na kamyku,
orzech na leszczynie, wianek na dziewczynie.

34

Podążając tropem tej metafory m o ż n a się prze­
k o n a ć , że prośba pana, skierowana w pieśni do
dziewczyny, nabiera innego sensu:

Cnbau, cnbsu. Riąep,
B opexoeoM

Kycbąe,

OpetueHKU
Bnpu

c a ó e

x o n e m b .

ó e n y t o

pynKy,

3a p y c y t o

KOCKy.

3cl MUTiyK)

3a

Hej! Wedle młyna rośnie leszczyna,
tam orzechy, dla pociechy, zbiera dziewczyna.
Zbiera dokoła, bardzo wesoła, zbiera wszędzie,
wten pan jedzie i na nią wola.
Hej! hej! dziewczyno, piękna malino,
niech z fartuszka do klobuszka orzeszki płynąc.

nauny.

Komopyw
3a

n y i ą a ,

HOOKKy

nepcbąem .

3onoma

35

G d y u c i c h ł y j u ż głosy ś p i e w a j ą c y c h p i e ś ń
dziewcząt, Jaszczur w s t a w a ł ze swojego miejsca,
łapał j e d n ą z nich, o k r y w a ł c h u s t k ą i tańczył
z p a r t n e r k ą dopóty, d o p ó k i dziewczyna wraz
z p o c a ł u n k i e m nie oddała mu „wianeczka" lub
„chusteczki" .

W pieśni zalotnej J a s i e ń k o „scypie orzechy"
z leszczyny i sypie je dziewczynie w kieszonkę:
Jasienekpuka-Marysi suka po tej drobnej lescynie,
orzeski scypie, w kiesonke sypie swej nadobnej c

36

Związek leszczyny z t e m a t y k ą miłosną leży
prawdopodobnie u podłoża rosyjskiego zakazu
r ą b a n i a leszczynowego krzewu - w przeciwnym
razie dziewczyny nie p o k o c h a ł y b y młodzieńców,
a baby - c h ł o p ó w („napHeM fleBKM He 6 y f l y T
nioÓMTb, a 6a6bi M ) O K J I K O B " ) .
3 7

„Orzech

na leszczynie,

Jednym z r y s ó w ludowego erotyku, zgodnie
z założeniami Jerzego B a r t m i ń s k i e g o , jest swo­
isty demokratyzm ludowej pieśni, w której rola
kobiety jest tak samo znacząca, jak rola mężczy­
zny . P i e ś n i o w a kochanka nie zawsze jest bierna,
czasami przejmuje i n i c j a t y w ę . W pieśni niewie­
ściej dziewczyna prosi Jasia, aby ten przyniósł jej
„orzecha", k t ó r e g o nazywa swoją pociechą:
41

wianek na

Jasiu mój jedyny, przynieś mi leszczyny,
przynieś mi orzecha, to moja pociecha .

dziewczynie"

41

W p i e ś n i a c h owoce leszczyny, rosnące na niej
orzechy, w p i s u j ą się w k o n s t r u k c j ę paralelną:
z męskim organem płciowym"; zob. P. Kowalski, op.
at.,s. 581. W wielu kulturach zajmuje także ważne
miejsce w kultach płodności; zob. ibid.
3 4

Choć istnieje wiele wariantów tej gry, miejscem Jasz­
czura zawsze jest leszczynowy krzak, zob. T.A. Agap^,Leszczina,op.cit,s.\\2.

38

39

4 0

S. Dąbrowska, Wieś Żabno i jej miejszkańcy
czenie), „Wisła" 5 1904, s. 332.

(Dokoń­

J. Ligęza, S. M . Stoiński (red.), Pieśni ludowe z polskie­
go Śląska, t. 2, Polska Akademia Umiejętności, Kra­
ków 1938, s. 68.
O. Kolberg, Dzieła wszystkie, t. 27 Mazowsze, cz. 4,
Instytut im. Oskara Kolberga, Polskie Towarzystwo
Ludoznawcze, Wrocław 1964, s. 171-172.

35
P

P

* T A . Agapkina, Leszczina, op. cit., s. 112.
'Ibid.,s. 112.

4 2

S. Udziela, Lud polski w powiecie Ropczyckim w Gali¬
^ _ „zbiór Wiadomości do Antropologii Krajowej" 15 1891, s. 89.
a

2 >

BARBARZYŃCA

1 (19) P019

Erotyczna symbolika leszczynowego krzewu

129

W innych tekstach dziewczyna, k t ó r a zagnie­

ko; Stoi drzewo włochate,

w a ł a ukochanego, zastanawia się, z k i m będzie
„zbierała orzeszki":

a we włochatym

w gładkim - słodko, znajduje się w nas
(THM

gładko,
słodycz

41

Metra, T I O M M Metra, no;ie3aii Ha M C H H : Ha

MHe ecTb MOXHaTKa, B MOXHaTKe raa^Ka, B

Szeroka leszczyna nisko się kłaniała,

raa^KOH oia^Ko;

z kimże te orzeszki ja będę

MOXHaTOM-TO ITiaflKO, a B maflKOM-TO OiaflKO,

zbierała.

flepeBO MOXHaTO,

B

npo 3Ty oiacTb H y Hac ecTb CHacTb) .

Od serduszka swojego zagniwałam lubego,
od serduszka swojego zagniwałam

CTOHT

48

lubego .
45

M o t y w dawania o r z e c h ó w popularny jest
zwłaszcza w folklorze rosyjskim - zwykle stoją

„Deszczyk

pada, rosa siada po drobnej

leszczynie"

za n i m seksualne lub ś l u b n e zamiary d a j ą c e g o .
44

W
W s ł o w i a ń s k i m folklorze laskowe orzechy
związane są z płodnością. N a dawnym weselu

p i e ś n i a c h na leszczynę „pada",

„kropi",

„roni", „idzie", „ p o k a p u j e " , „szumi" deszcz:

u k r a i ń s k i m pieczono o b r z ę d o w e ciasto, tzw.
zopiuiKi ( u k r a i ń s k i zopix to „orzech"), które cza­
sami przynoszono m ł o d y m t u ż po nocy p o ś l u b ­
n e j . N a B a ł k a n a c h i s t n i a ł zaś zwyczaj obsy­
pywania n o w o ż e ń c ó w orzechami - ten sam

Descek pada, rosa siada po drobnej lescynie
kochaj ze mnie mój Jasieńku scerze nie zdradliwie.
Nie zdredliwie, nie skodliwie, widzi Bóg na niebie;
nie zdredzilem jesce żadnej, nie zdradzę i ciebie®;

45

46

zwyczaj w y s t ę p o w a ł u S ł o w i a n wschodnich, ale
zamiast orzechami, m ł o d y c h obsypywano ziar­
nem. Z a r ó w n o ziarno, jak i orzechy p e ł n i ł y
j e d n a k o w ą funkcję - m i a ł y z a p e w n i ć m ł o d y m
ż y w o t n o ś ć i o b d a r z y ć licznym potomstwem.

Szumi deszczyk, szumi deszczyk po drobnej leszczynie.
Powiedzże mi ty dziewczyno czy mnie kochasz czy nie? .
0

Na leszczynę „ p a d a rosa", „siada słońce":
Deszczyk pada, pada rosa po leśnej leszczynie,
powiedz szczerze, kawalerze, czy mnie kochasz, czynie? ;

W rosyjskich zagadkach o leszczynowym krze­

1

wie m ó w i się za p o m o c ą terminologii związanej
z kobiecym c i a ł e m , przy opisywaniu czynno­

Słońce siada, rosa pada po drobnej lescynie,

ści zbierania orzechów wykorzystywana jest zaś

kochaj-ze mnie a nie zdradzaj, kochaj dworzaninie.

metaforyka seksualna:
4 1

Gnij mnie, lam mnie, sięgnij po mnie: na mnie jest
kosmatka, w kosmatce gładko, w gładkim - slod-

48

4 9

4 3

J. Bartmiński (red.), op. cit., s. 551.

4 4

Popularna rosyjska pieśń brzmi: Hmo
M!HUX,

cynun

opemKoe

M opetuKU-mo
ueudy;
45

46

deeyiuKe

Lut, xo«emcx,
npuuy,

opexoe
s a n e z o

npuuy,

3a

50

npuceamancn...

nemeepuK.
u d m u
u e z o sauyotc

Mne

Jxo«emcx.

51

ueudy,

zob.T.A Agapkina, Leszczma, op. cit, s. 112

Ibid.

52

Ibid.

1 (19) P019

BARBARZYŃCA

Słodycz rozumiana nie tylko dosłownie, ale i przeno­
śnie, jako przyjemność, rozkosz, upojenie.
Ibid.
O. Kolberg, Dzieła wszystkie, t. 27Mazowsze, op. cit,
s. 283.
P. Płatek (red.), Albośmy to jacy tacy. Zbiór pieśni Kra­
kowiaków wschodnich i zachodnich, Krajowa Agencja
Wydawnicza, Kraków 1976, s. 401-402:
W. Gaj-Piotrowski, Kultura społeczna łudu z oko­
lic Rozwadowa, Polskie Towarzystwo Ludoznawcze,
Wrocław 1967, s. 87.
O. Kolberg, Dzieła wszystkie, t. 22 Łęczyckie, op. cit, s.
105.

Olga Kielak

130

W pieśniach miłosnych opartych na tym moty­
wie całe zdarzenie jest metaforą aktu m i ł o s n e g o .
Padanie, kropienie czy c h o ć b y sam szum deszczu,
będącego w kulturze ludowej siłą zapładniającą,
ma sprzyjać zbliżeniu m ł o d y c h , sam deszcz zaś
symbolizuje męskie nasienie . M ę s k i e nasienie
symbolizuje także rosa p a d a j ą c a na leszczynę,
krzew o żeńskiej charakterystyce oraz „siadające"
na niej s ł o ń c e . Zmoczenie dziewczyny, której
symbolem jest leszczyna, przez deszcz „zapowiada
symbolicznie jej przyszłe m a c i e r z y ń s t w o " .
53

54

„Oj i polewała
się prędko

ozwifa"

Kasia nic nie robiła, po sadecku chodziła.
Oj i polewała suchą lescyneckę, by sięprędko
ozwiła.
Ozwijaj się lescyna, cóz ja pocnę dziewcynai
Oj utraciłam ruciany wianecek - cóżem za to nabyłaś;

56

Spojrzyj ty Kasiu, spojrzyj po ty suchyj łescynie.
A jak się ta list suchy ozwinie, to ja się z tobą ożenię.
Kasia po sadku chodziła i ciężko sobie westchnęła.
A spojrzy, spojrzy po suchyj łescynie, rychłoćji sie
ozwiniei
Ciężko tobie Kasieńku po sadeńku
chodzęcy,
a jesce mnie cięży, suchyj łescynie zielony listpuscęcy.
Oj i ty sucha lescyna! oj i ja bidna dziewcyna!
Straciła ja se ruciany wionek, cóz ja będę znacyla?\

57

58

by

W p i e ś n i a c h zalotnych i m i ł o s n y c h czy w bal­
ladach sucha leszczyna symbolizuje p a n n ę , k t ó r a
straciła dziewictwo:

55

Urszula Majer-Baranowska u w a ż a , że zesta­
wienie w p i e ś n i a c h o b r a z ó w deszczu p a d a j ą ­
cego na leszczynę ( s y m b o l i z u j ą c ą d z i e w c z y n ę )
oraz dziewczyny tracącej wianek ( s y m b o l i z u j ą c y
dziewictwo) jest n a w i ą z a n i e m do jednego z naj­
bardziej rozpowszechnionych m i t ó w kosmogonicznych o p o w i a d a j ą c y c h o z a ś l u b i n a c h nieba
i z i e m i . Wedle tego m i t u dzieło stworzenia
z a p o c z ą t k o w a ł kosmiczny akt p ł c i o w y : niebo-ojciec m i a ł objąć z i e m i ę - m a t k ę i o b d a r z y ć j ą
z a p ł a d n i a j ą c y m deszczem .

suchą leszczyneczkę,

W pieśniach uwiedziona dziewczyna „polewa",
„szuka", „opatruje", „spogląda", „wygląda" suchej
leszczyny - kiedy ta się „rozwinie", „wypuści zie­
lony listek", „ z a k w i t n i e " - w p i e ś n i o w y c h for­
m u ł a c h n i e m o ż l i w o ś c i dopiero wtedy ma w r ó c i ć
do niej ukochany. C h o ć dziewczyna „wychodziła
nowe trzewiczki", sucha leszczyna jeszcze się nie
rozwinęła. Tak jak suchy leszczynowy krzew nie
w y p u ś c i zielonego listka, tak i dziewczynie nie
wróci panieństwo:
61

53

54

Zob. U . Majer-Baranowska, Deszcz i jego
cą funkcja, „Akcent" 4 1986, s. 31.

Zob. J. Bartmiński, J. Szadura, Deszcz, [w:] J. Bart­
miński, S. Niebrzegowska-Bartmińska (red.), Słownik
stereotypów i symbol ludowych, t. 1 Kosmos, cz. 3 Meteorologia, Wydawnictwo
UMCS,Lublin
Lublin2012,
2012,s.s. 130.
Wydawnictwo UMCS,

55

Zob. U . Majer-Baranowska, op. cit, s. 36.

56

J. Bartmiński, J. Szadura, op. cit, s. 130.

5 7

Zob. U . Majer-Baranowska, op. cit, s. 31.

58

zapładniają­

Zob. M . Eliade, Sacrum, mit, historia. Wybór esejów,
tłum. A. Tatarkiewicz, PIW, Warszawa 1970, s. 148.
O zaślubinach nieba i ziemi zob. S. Niebrzegowska,
Poetycki obraz nieba w „Panu Tadeuszu", [w:] Język polski w szkole dla klas IV-VIII, Kielce 1998, s. 27-31

59

O. Kolberg, Dzieła wszystkie, t. 2 Sandomierskie, In^
- °
° g > °
Towarzystwo Ludoznawcze,Wrocław
Wrocław 1962,
1962,s.s.144.
144.
O. Kolberg, Dzieła wszystkie, t. 22 Łęczyckie, op. cit, s.
125-126.
i m

60

s k a r a

K

l b e r

a

P

l s k i e

Zob. O. Kolberg, Dzieła wszystkie, t. 2 Sandomierskie,
op. cit., s. 144; O. Kolberg, Dzieła wszystkie, t. 22 Łę­
czyco, op. at., s. 125-126; O. Kolberg, Dzieła wszyst­
kie, t. 40 Mazury Pruskie, op. cit., s 521, 340-341;
S. Niebrzegowska, Przest ach od przestrachu, Wydawnictwo UMCS, Lublin 2000, s. 55; K. Matyas, Nasze
sioło. Studjum etnograficzne, „Wisła" 1 1893, s. 147.

BARBARZYŃCA

1 (19) P019

Erotyczna symbolika leszczynowego krzewu

Ona sie go pytała, skąd go czekać miała.
Oj spoglądajże po suchej lescynie, cyli ci sie nie rozwinie!
Oj ty sucha lescynal A ja biedna dziewcyna,
oj, wychodziła ja nowe trzewicki, a tyś sie nie rozwilł .
1

Zakończenie

131

cie m a ł ż e ń s t w a . Ż y c i e m seksualnym góralskiej
młodzieży rządziły r ó w n i e ż niepisane reguły, do
k t ó r y c h zaliczano: nieposiadanie dziecka (stano­
w i ą c e g o oczywisty d o w ó d nieprzestrzegania obo­
w i ą z u j ą c e j normy), zachowanie w tajemnicy życia
seksualnego oraz zachowanie p o z o r ó w wobec
rodziców i s ą s i a d ó w .
66

67

W polskiej kulturze ludowej - podobnie jak
i w innych kulturach ś w i a t a - stosunek m i ł o s n y
był tematem tabu. O t y m , że kwestia seksual­
ności stanowiła dla ludu temat tabu, świadczą
c h o c i a ż b y srogie kary, jakie wymierzano cudzo­
ł o ż n i k o m i m a t k o m n i e ś l u b n y c h dzieci, opi­
sywane przez Henryka Biegeleisena na kartach
Wesela *. Przez długi czas za ś w i a d e c t w o respek¬
towania i istnienia normy czystości, zakazują­
cej s t o s u n k ó w p r z e d m a ł ż e ń s k i c h , u w a ż a n y był
obrzęd p o k ł a d z i n .
6

64

Z drugiej strony, obowiązująca norma moralna
nie zawsze była respektowana, a w o k r e ś l o n y c h
sytuacjach istniało społeczne dopuszczenie jej
ł a m a n i a , na co w s k a z y w a ł Ryszard T o m i c k i
b a d a j ą c y wzory i normy życia seksualnego w tra­
dycyjnych wiejskich s p o ł e c z n o ś c i a c h polskich
górali. W e d ł u g Tomickiego n o r m ę z a k a z u j ą c ą
w s p ó ł ż y c i a p ł c i o w e g o przed ś l u b e m przekra­
czać m o g ł a m ł o d z i e ż , zwłaszcza płci m ę s k i e j ,
zaś kres swobodzie seksualnej przynosiło zawar-

W y m ó g p o m i n i ę c i a milczeniem życia seksu­
alnego oraz zachowania p o z o r ó w wobec społecz­
ności wiejskiej p r z y c z y n i ł się prawdopodobnie
do tego, że o stosunku m i ł o s n y m nie wypa­
dało m ó w i ć wprost, lepszym r o z w i ą z a n i e m była
ucieczka w rzeczywistość aluzji, p o r ó w n a ń i sym­
boli. W rezultacie, folklor w y t w o r z y ł ogromny
repertuar symboli d o t y c z ą c y c h erotyki i seksu ,
leszczynowy krzew z a j m o w a ł zaś w owym sym¬
bolicznym j ę z y k u miejsce szczególne. N a gruncie
polskim erotyczne sensy symboliczne n a j p e ł n i e j
w y b r z m i e w a i ą w ludowej pieśni o d w z o r o w u j ą c e j
głęboko ukryty sposób widzenia ś w i a t a prostego
człowieka.
68

65

Leszczynowy krzew nie jest jedynie przyrodni­
czym elementem tła ludowego erotyku. W ludo­
wych p i e ś n i a c h m i ł o s n y c h leszczyna stanowi
intymne miejsce miłości p i e ś n i o w y c h kochan­
ków, jest niemym ś w i a d k i e m miłości wzajemnej
i wymuszonej; pod leszczyną panna traci wia­
nek (dziewictwo). W ludowej wizji ś w i a t a cały
Kosmos żyje i jest człowiekowi ż y c z l i w y - ten
69

6 6

K. Matyas.op. cit.,s. 147.
H . Biegeleisen, Wesele, Nakładem Instytutu Stauropigjjańskiego, Lwów, 1928, s. 13-16.
64

Zob. R. Tomicki, Norma, wzór i wartość w życiu seksu­
alnym tradycyjnych społeczności wiejskich w Polsce, „Et­
nografia Polski' ! 1977, s. 49. Interpretację pokładzin
jako sprawdzianu czystości panny młodej podważył L.
Stomma (Rytuał pokładzin w Polsce. Analiza struktu­
ralna, Etnografia Polski" 1 1975, s. 51-64), podważa
ją także w swoim artykule R. Tomicki.
7

65

Zob. ibid., s. 55.

1 (19) P019

BARBARZYŃCA

67
6 8

6 9

Zob. ibid., s. 56-57. Jednostka stawała się wówczas
„pełnoprawnym członkiem grupy, uzyskując szereg
nie posiadany^ poprzednio praw, ale równocześnie
tracąc przywilej ł a j a n i a normy", zob. ibid., s. 56-57.
Zob. ibid., s. 62-63.
Zob. U . Majer-Baranowska, op. cit., s. 36
J. Bartmiński, „Niebo sie wstydzi". Wokół ludowego
pojmowania ładu świata, [w:] M . Graszewicz, J. Kolbuszewski (red.), Kultura, literatura, folklor. Prace
ofiarowane Profesorowi Czesławowi Hernasowi w sześćdziesięciołecie urodzin i czterdziestolecie pracy naukowej,
Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 1988,
s. 99.

Olga Kielak

132

szczególny sposób konceptualizowania leszczyny
przez m i e s z k a ń c ó w wsi sprawia, że krzew potrafi
w s p ó ł o d c z u w a ć z p o z b a w i o n ą cnoty dziewczyną.
Posługiwanie się „leszczynowymi metaforami"
pozwala w piękny, pozbawiony w u l g a r n o ś c i spo­
sób m ó w i ć o akcie m i ł o s n y m , k t ó r y w ludowych
w y o b r a ż e n i a c h przybiera postać ł a m a n i a leszczy­
nowego krzewu przez piorun, zrywania leszczyno­
wych orzechów, padania deszczu, osiadania rosy
bądź słońca na drobnej leszczynie.

P r z y w o ł y w a n e przeze mnie m a t e r i a ł y etno­
graficzne, pochodzące z t e r e n ó w polskich oraz
z innych obszarów Słowiańszczyzny, u p r a w n i a j ą
do stwierdzenia, że symboliczny kod u ż y t y do
budowy pieśni nie jest przypadkowy. J ę z y k ludo­
wej pieśni m i ł o s n e j respektuje kulturowe charak­
terystyki leszczyny obecne w polskim, czy szerzej,
s ł o w i a ń s k i m folklorze.

„Rain is falling, dew is settling on the smali hazel leaves..." The erotic symbolism of
hazel bush in folk love songs

In Polish folklore hazel bush symbolises fertility. It is also associated with abundance and the
figurę of the girl. Hazel bush is also a part of erotic symbolism that finds its fullest expression in
folk songs. The author of this article ponders the role of hazel bush in Polish folk love songs. Its
erotic symbolism, noticeable in Polish folklore, was juxtaposed to selected ethnographic materiał
from other Slavic regions.

BARBARZYŃCA

l (19) P019

Kolekcja

Cytat

Kielak, Olga, “"Deszczyk pada, rosa sieda po drobnej leszczynie..." / Barbarzyńca 2013 nr 1(19),” Cyfrowa Etnografia, Dostęp 4 grudnia 2022, https://cyfrowaetnografia.pl/items/show/8085.

Formaty wyjściowe