Święty Paweł - nawrócenie, odwrócenie i niepewność / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1987 t.41 z.1-4

Dublin Core

Tytuł

Święty Paweł - nawrócenie, odwrócenie i niepewność / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1987 t.41 z.1-4

Opis

Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1987 t.41 z.1-4, s.177-183

Twórca

Wasilewski, Jerzy Sławomir

Wydawca

Instytut Sztuki PAN

Data

1987

Relacja

oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3223

Format

application/pdf

Język

pol.

Identyfikator

oai:cyfrowaetnografia.pl:3020

PDF Text

Text

I I . 1. Ś w . Paweł., olej na p ł ó t n i e , w y t n . 6 5 - - 5 2 c m , o k . 1850, S t a r y K o ś c i ó ł w Z a k o p a n e m

Jerzy Sławomir Wasilewski
ŚWIĘTY PAWEŁ -

Album

Aleksandra

Jackowskiego

i

NAWRÓCENIE, ODWRÓCENIE I NIEPEWNOŚĆ

Jadwigi

Jarmewkie-

usiłował sobie p o r a d z i ć nie t y l k o s ł o w o m , ale t a k ż e wizerunkiem

wieżowej Szttil-rt Iwlu połuk-icgo jest dla mnie nada) k s i ą ż k ą ей»,

m a l a r s k i m Szawla/Pawla. Prezentuje

r ó w n ą , tak j . , k był n i ą d w a d z i e ś c i a lut t o m u , k i e d y o g l ą d a j ą c

mencie upudku z k o n i a i t e w s p o s ó b najlepiej o d d a j ą c y prze­

go u t w i e r d z a ł e m

m i a n ę - - j a k o s p a d a j ą c e g o przez plecy do t y l u , g ł o w ą w dół.

-io w

decyzji studiowania e t n o g r a f i i . (Do-

KtitVm go w ł a ś n i e j a k o prezent

z

„Ody

do

mo­

ciotki

N a w r ó c e n i e zostaje oddane przez odwróconie, konwersja przez

młodości"

inwersjo. Przyjrzawszy się p o z y c j i s p a d a j ą c e g o m o ż n a o d c z y t a ć

maturalny od sędziwej

z dedykacja, zawiorujiya. czterowiersz

go w p r z e ł o m o w y m

i przykazanie by jej sh.Wii b y ł y dla m n i e „ g w i a z d ą p r z e w o d n i ą

w i ę c e j : oto nic siedzi on j u ż w siodle, ale t e ż nie s p a d ł jeszcze

przez całą d r o g ę m ł o d o c i a n i , " ) . Jest t a m reprodukowany obraz,

na z i e m i ę . G d y p r a w a noga wyrzucona jest wysoko

Па k t ó r y me p o t r a f i ł e m

d o t ą d z o b o j ę t n i e ć — n a w r ó c e n i e św.

Iow* t k w i jeszcze w strzemieniu. Wiadomo, ż e P a w e ł j u ż nie

w górę,

Pawia ze starego k o ś c i ó ł k a w Z a k o p a n e m . Akcjo, o b j a ś n i a w p i ­

jedzie, ale wciąż, nio w i a d o m o gdzie spadnie. Takio przedsta­

sane w obraz s ł o w o : w i s z ą c a nu drzewie k a r t k a „ d o Daroaska"

wienie w y r a ż a znowu f a k t p r z e ł o m u

aktualizuje czas i miejscu zdarzenia,

hater nie jeat j u ż Szuwlein, alo t o ż nie jest jeszcze Pawiem. J e s t

a podpis „ Ś . P a w e ł "

i s ł o w a b i e g n ą c e z ust Hog.i Ojeiv >,&(więtv) Szuwlo czego mnie
p r z e ś l a d u j e s z " - - idenl y d k u j ą

bohatera w całej jego

parado­

ujmuje c h w i l ę gdy bo­

kreska u ł a m k o w ą m i ę d z y j e d n y m a d r u g i m .
P a t r z ą c dzisiaj na t e n obraz o d c z y t u j ę go przez pryzmat

ksalnej d w o i s t o ś c i : od tej c h w i l i apostola i ś w i ę t e g o , bez d o t ą d

etnograficznej

przecież

e s t e t y k i . Nie m y ś l ę o n i m — j a k przed laty —

prześladowcy

chryoieijan. Z t ą

dwoistością

malarz

wiedzy o mechanice

symbolu, nie z a ś ludowej
w kategoriach

277

„uroku

naiwności"

jego

f o r m y nio sprowadzam do nieporad­

ności w przedstawianiu s p a d a j ą c e g o

o ś l e p i o n y ś w i a t ł e m i zdezorientowany przez głos człowiek ro*

c i a ł a ; w s z t u c z n o ś c i od¬

poznaje w z d u m i e n i u w z j ę p o j a w i a j ą c ą się na n i e b i e " .

w r ó c e n i a do g ó r y n o g a m i w i d z ę w i ę c e j n i ż n i e z d a r n o ś ć — do­
strzegam

symbolikę

inwersji,

paradoks

transformacji, ambi-

waloncję s t a n ó w w obrzędzie przojśeia, słowem w i d z ę
gio do i n n y c h t e k s t ó w

znacząco.

analo­

kultury.

generalna

Szawla

brzmi:

czy e t n o g r a f m o ż e

na dzieło s z t u k i j a k o na p r o d u k t „ w y o b r a ż e ń

tional

zbiorowych" —

toż

ar-

tej k u l t u r y

znaczenia

np.

materialnych rekwizytów

tekstyliów

w świetle

krewioństwie

duchowym-

„E!cmontv

1

wioństwio " лууobrażonym
zvcjoin

w

których

rzadko

z imponująco

misterium

płyną

pojęciowych

który

„pewno

wszyscy

tremendum

i łańcuch

pełniając

przekształceń

no konwersyjną

Pawiową

zakopiańskiego

nosansie p r a c ę M a r t o n e ' a
mistrzowie ~

3

w poszerzeniu o

— trudno oprzeć

Michał

Anioł,

się w r a ż e n i u ,

Tintoretto,

żo

Caravaggio,

Veronese i i n n i - - p r z y b y l i na s c e n ę wydarzenia o c h w i l ę za
p ó ź n o : Pawiowe widzenie j u ż się zaczęło.

W wielkim

stwie zachodnioeuropejskim, k t ó r e od X I I w i n k u

malar­

przedstawia

feretronu



przedo

wszystkim

obraz
Pawia

6

l u b r ó w n o l e g l e d o ń . J u ż za c h w i l ę spadnie; m o ż e t o się d o k o n a ć
na

innyeh już p ł ó t n a c h

na

parę sposobów.

W XV-wiecznej

Mistrza z Hildosheim jeździec właśnie w y ­

p a d ł z siodła acz znajduje się jeszcze p o n a d k o ń s k i m g r z b i e t o m
N a t o m i a s t u M u r i l l a (Objawienie
ok

św

Pawia

Madryt

jeźdźca

g d y druga w y s t a j e p o n a d grzbietom z w i e r z ę c i a

podobnie na obrazie Taddeo Zucoariego ( f t y y m
cello a l Corso

ok

nogę
Nieco

kościół S Mar

1064 )^ N a t o m i a s t na obrazie J o h a n n a K o

t t m a y r a w k a t e d r / e w Passawie
nia się o d j e ż d ź c t

7

Prado

1655) k o ń u p a d ł j u ż na z i e m i ę p r z y g n i a t a j ą c j e d n ą

(100,3) k o ń nie pada а

uwal

z a ś P a w e ł spada n a z i e m i ę g ł o w ą prosto w

w dół^

geliści nie w s p o m i n a j ą o u p a d k u z k o n i a , P a w e ł

w o d z i ć m u s i na m y ś l obraz z a k o p i a ń s k i

jest na ogół k i o d y j u ż leży, z u p e ł n i e o b e z w ł a d n i o n y , j a k b y p r z y ­

upadku,

s t w a BelbeIło da P a v i a , о к . 1430. N a wizerunkach t y c h P a w e ł

N a w r ó c e n i e jako scenę k o n n ą , c h o ć Dzieje Apostolskie a n i ewan­
wyobrażany

„lirninalnym"

u t r z y m u j e się jeszcze n a k o n i u leżąc plecami n a k o ń s k i m grzbiecie

ostatnio

się na го-

od grupy, w

l u b X V - w l e o z n e przedstawienia w rodż-aju s p a d a j ą c e g o

scenie Nawrócenia

G d y o g l ą d a się sceny N a w r ó c e n i a — c h o ć b y te w y m i e n i o n o

odłączeniu

m a r g i n a l n y m " (A V a n Gcnncp) zawieszeniu

w manuskrypcie B a r b e r i n i w Bibliotooo W a t y k a ń s k i e j , autor­

kompe­

acz z a t r z y m u j ą c ą

grozy owego

Poi-deuono'a w katedrze w .Spiłimbcrgo kolo U d i n e , (po 1524)

j q wyrażono

wielcy

Tunics ) cvv

obok

ale b y z o b a c z y ć j a k r ó ż n i e rozumia­

w dawnej rozprawie Friedlaendera,

świadectwo

cza niestety p r z y k ł a d ó w takiego u j ę c i a ; na m y ś l p r z y c h o d z i —

przemianę i jakimi środkami symbolicznymi

wydaną, bogatą w dokumentację

to nie t y l k o

j a k i e p r z e ż y l i . T o t a k ż o opuszczenie bo-

podczas g d y k o ń p a d l na kolana"*. Fricdlaender nie p r z y t a ­

t e n t n y h i s t o r y k s z t u k i s z u k a ł b y go raczej w i l u s t r a c y j n e j gra­
fice nowotostamentowej

u s t a w a ł a , insygnit i

f a w o ł zw<sa z k o n i a j a k A m a z o n k a n a a n t y c z n y m sarkofagu,

c h o ć b y w „ w i e l k i m " malarstwie n o w o ż y t n e j E u r o p y , nie t y ł o
z r o s z t ą w nadziei odnalezienia owego p i e r w o w z o r u

mają |

śniojs/.e. „ C z a s e m pokazany jest m o m e n t w ł a ś c i w e g o

moustalono. W y ­

t ę lulce w a r t o z a p o z n a ć się z i k o n o g r a f i ą

które

Są wreszcie przedstawienia j a k b y jeszcze o p a r ę c h w i l weze-

tradycyj­

(historycy sztuki)

pozostają

1

(V

w i d z i e l i " - , nie posiada swej m o n o g r a f i i . Jego e w e n t u a l n y pier­
wowzór

czj

transformacja — czy t o w e w n ę t r z n i e psychologiczna, j a k kon¬

w o w z o r ó w . E t n o g r a f n a p o t y k a t u p r ó g swej k o m p e t e n c j i : zako­
feretron,

innych,

górnym

wersja, czy u s p o ł e c z n i o n a , o b r z ę d o w a j a k inicjacja — o d b y w *

1

nej — n a l e ż a ł o b y o p r a c o w a ć s t u d i u m jego p r z e k s z t a ł c e ń i pier­
piański

i wywracają

w prawym

m i a n y . W j ę z y k u e t n o l o g i e z n y m p o w i e d z i e ć n a l e ż y , iż k a ż d a

podle­

k l u c z y — p o d s t a w o w y c h ele­

j ę z y k a symbolicznego k u l t u r y

zostawiony

przewartościowania.

się w s a m o t n o ś c i , w

mentów

Paweł

batera, jego izolacja, osamotnienie w cłiwili inicjoidalnej prze.

A więc zanim ulegnie się pokusie o d c z y t y w a n i u o b r a z u za
pomocą wszystkoodmykających

1544—45) —

r o z w i a n y m i sztandarami,

Ucieczka ż o ł n i e r z y

dekompozycjom i rekompoM

wreszcie - - j a k p o s t a ć

utraty statutu,

lub „ d u c h o w y m pukru-

tworzono ^tj setki irit<*FtokHtów

g,

t r a c i ł y sens a z n a k i z n i k a ł y w momencie radykalnogo kryzysu,

Kira-

ргяоя koziosorów, аДн taczaj

gają w rekttth a r t y s t ó w licznym
er -»ł

kultury

ho Us t y сипу oh wzorach m y ś l o w y c h

1570), o d b i e g a j ą

z n a k ó w — t a k j a k b y wszelka s e m a n t y k a

kul­

k i u t l ó w , to nie da się togo p o d o b i e ń s t w a z b y ć frazesem o Jio w

Gallery, W a s z y n g t o n ,

jożdżają

innych tekstów

j e ś l i obrazv Picassa s ą podobne do m a s k i

(Lonmgrad, E r m i t a ż

;

Nawróceń^

l o d o w a t ą p r z e j r z y s t o ś ć j e d w a b i u a pozbawiono s ą jakichkolwiek

A l b o w i e m — j a k p o w i a d a j ą Barbara i Denis T e d ł o c k o w i e , f i ­
indiańskiej

Veronese'*

p o n o s z ą ich r u m a k i , k t ó r e t r a t u j ą

ebetypalno-uniwersalnych. A r c h e t y p nie spada p r z e c i e ż z nioba.

tury

Tintoretta

jest sam sobio: jego ż o ł n i e r z e czy t o w p a d a j ą do w o d y , czy to

dzieło s z t u k i , nawet ludowej, a w i ę c dzieło zin-

nezyjnie d e c y f r u j ą c y

kompozycjach

o p o ń c z y i k ł ą b ó w g a l o p u j ą c y c h k o n i . T a k ż e u T i n t o r e t t a (N»,

patrzeć

d y w i d u a ł i z o w n e , m o ż e b y ć interpretowane w kategoriach

maniorystyeznych

żołnierze, wiorzchowce, nawot psy. P e ł n o t u r o z m a i t y c h t u n i ^

by u ż y ć wyrażonia Durkheima, Hertza i wielu innych. Do ja­
kiego stopnia

W

Veronese's d o m i n u j e t u m u l t , zgiełk i p o p ł o c h . W

I w t e d y r o d z ą się w ą t p l i w o ś c i . O nich nioch b ę d z i e t e n tekst.
Niepewność

4

To co dzieje się z postaciami d r u g o p l a n o w y m i jest r ó w ^ j ,

Prawie w e r t y k a l n a i od^^róeona pozycj ъ P a w ł a p r z y
ale r ó ż n i c e w k o n i p o

z ;y c j i i s' z' c z e g ó ł a c h p oozooss t a ł j -eh
ż s z yл z%vi
c i pp a r t i i w j*kłuoza*a
u c z a j ą b>l i ./.s
związ

k

gnieciony do ziemi, o t w a r t y m i oczami o g l ą d a j ą c wizję l u b prze­
żywając ją wewnętrznie, z zamkniętymi

oczyma.

Skoro p y t a n i e

o bezpośrednio

odpowiedzi,

warto

z m i e n i ć m e t o d ę . G d y zawodzi ustalenie jednoznacznych

wply-

poddaje się c h r o n o b g i z a c j i . T y l k o

w ó w m i ę d z y a r t y s t a m i czy d z i e ł a m i — m o ż n a s t u d i o w a ć tra¬

umownie i zarysowo

mo-

feretronu

p i e r w o w z o r y ikonograficzne

ekstatyczne, w k t ó r y m szok p o ł ą c z o n y jest z transem, t r u d n o

Wydarzenie o t a k s k o m p l i k o w a n y m przebiegu j a k p r z e ż y c i e

zakopiańskiego

pozostaje

bez

m o ż n a s p r ó b o w a ć i l u s t r o w a ć paroma z n a n y m i obrazami kolejne

d y c j ę , a n a l o g i ę , paralelo. Dzieło s z t u k i (zwł. ludowoj)

fazy w y p a d k u . N a j p ó ź n i e j s z a f&zu j a k ą d o k u m e n t u j e m a l a r s t w o

mije b o w i e m t a k ż e w szerokich relacjach h i s t o r y c z n y c h i etno­

— n i e s k ł o n n e do o d m a l o w y w a n i a dalszej t r z y d n i o w e j ś k - p o t y

graficznych, u t«* nie s k ł a d a j ą się wcale z pojedynczych w p ł y ­

P a w ł a i k o ń c z ą c e g o j ą epizodu z Ananiaszem (Dz. A p . 9, 8—18)

wów.

t o m o m e n t , gdy P a w e ł p o d n i ó s ł się j u ż częściowo z niemi,
kiedy półleżąc wsparty na r ę k u p r z e ż y w a
najdoskonalszej,
obraz
1626).

promiennie

Parmigianma,

radosnej

(Wiedeń,

O c h w i l ę ' wcześniej

pełnię ekstazy.

postaci

przedstawia

W


Kunsthietorichos M u s e u m , ok.

musiał

jednak

nastąp/ć-

przełom,

Spróbujmy

zatem

naszkicować

etnograficzny

fiuikejo-

kontekst

tego w i z e r u n k u — t z n . o d w r ó c e n i a , spadania g ł o w ą w d ó ł w
momencie p r z e m i a n y .
S k ą d i n ą d , w h i s t o r i i s z t u k i nio ignorowano tej k w e s t i i , do­
strzegając

n p . r ó ż n i c ę znaczenia

m i ę d z y scenami

p r z o d u i do t y l u . Martene d o ł ą c z a do a n a l i z y
przedstawień

przedzającą

Pawła

Grzegorza Wielkiego na t e m a t u p a d k u Szawla i d w ó c h rodza­

nawró­

j ó w u p a d k u w o g ó l e : „ u p a ś ć n a t w a r z w t y m ż y c i u znaczy u z n a ć

p o d k r e ś l a w e w n ę t r z n y proces konwersji a nie b e z p o ś r e ­

k a ż d y s w ó j b ł ą d i z m y ć go ł z a m i p o k u t y . Z drugiej s t r o n y upa­

na

początku

cenia

ukazuje

Caravaggio, k t ó r y

ekstatycznego

d n i k o n t a k t z Chrystusem,

178

transu

pokazuje

prowadzącego

taki w k t ó r y m

do

l e ż ą c y na

ziemi,

wo.ośniej.sze

do

przed „ z b u d o w a n i e m " m u s i się d o k o n a ć „ s k r u s z e n i e " . T ę po­
fazę

nawrócenia

upadku

XII-wiecznych

o sześć w i e k ó w

słowa

dek do t y l u , p r z y k t ó r y m nie w i d z i się nic, jest j a k n a g ł y upa-

p r z y zamianie prawogo i lewego; t r w o ż ą l u b b a w i ą gdy o d w r ó eoniu ulognie t o co na g ó r z o i t o co na
Wyobraźnia

p o p u l a r n a jost na

tywem

inwersji

języka

symbolicznego t r a d y c y j n e j

dolo.

pewno zafascynowana

mo­

g ó r y i d o ł u . Fascynacja t a przekracza
kultury

ludowej.

ramy

Dają

jej

w y r a z dzieci — s t a j ą c na r ę k a c h , na g ł o w i e , „ p r z e w i j a j ą c

się"

na trzepakach i k o z i o ł k u j ą c , oraz a r t y ś c i m a l u j ą c y je w

tych

pozycjach, od c z a s ó w Gier dziecięcych
„wagoniki

strachu"

pokonujące

Breughla. Lunaparkowo

zenit

„pętli

śmiorci"

służą

roalizacji tego samogo doznania z p o m o c ą t e c h n i k i . O zaawan­
sowaniu

dzisiojszogo a m e r y k a ń s k i e g o

„rollercoastor'a"

świad­

czy z b u d o w a n y o s t a t n i o —• z r e s z t ą przez J a p o ń c z y k ó w —

na

W s c h o d n i m W y b r z o ż u U S A system, w k t ó r y m w w a g o n i k a c h
jodzie się —• i pokonujo p ę t l ę ś m i e r c i — na s t o j ą c o ! K t o nio
o d w a ż y się sam s p r ó b o w a ć — dozna tego samogo z a w r o t u g ł o ­
w y p a t r z ą c na m o t o c y k l i s t ę w beczce ś m i e r c i , a nawet na s t a r ą
f o t o g r a f i ę a m e r y k a ń s k i e g o l u n a p a r k u , gdzie w joj zonioio znajdujo się rowerzysta, k t ó r y w j e c h a ł t a m z r o z p ę d o m po

dtugioj

r a m p i o . U p a d e k „ n a lob na s z y j ę " m r o z i k r e w w ż y l o c h gdy

pa­

t r z y się na inne zdjęcio z dawnego l u n a p a r k u — k o ń z s i o d z ą c ą
na jego grzbiocio k o b i o t ą skacze czy raczej spada z dwudzie­
stometrowej

wieży

do

basenu

z

wodą.

1 3

Pozycja „ g ł o w ą w d ó ł " to pozornie t y l k o to samo co

„do

g ó r y n o g a m i " — t o z p e w n o ś c i ą straszniejsza o d m i a n a inworsji.
Jost w niej groza bozwladnogo
I I . 2. J e a n Pueelle, Objawienie Św. P a w ł a ,
Joanny I I z Nawarry, ok. 1300 r.

Godzinki

spadania

a nie t y l k o

komizm

chodzenia na opak. W galerii postaci, k t ó r o b y ł y w ten s p o s ó b
przedstawiono d a ł o b y
ł a t a , licznych

się z n a l e ź ć w y o b r a ż e n i a

potępiońców i skazańców,

1 4

Judasza

a przodo

i Pi­

wszytkim

p r o r w o w z ó r ich w s z y s t k i c h —• L u c y f e r a , Szatana, A n t y c h r y s t a .
B i b l i j n e t e k s t y w y j ś c i o w e o p i s u j ą c e to wydarzenie —
dok w d ó ł z doczesnych stanowisk, k i e d y to nio jest się ś w i a ­
1 0

d o m y m p o ż y t k ó w , jakie przynosi k a r a " . Tak

więc przedsta­

wienia, w k t ó r y c h P a w e ł spada do p r z o d u s y m b o l i z u j ą p o k u t ę ,
z a ś wizerunek s p a d a j ą c e g o do t y ł u jost a l e g o r i ą d u m y i ś l e p e j
ignorancji.

Wzorami formalnymi

nia u p a d a j ą c e j

m i a ł y b y b y ć t u przedstawie­

Synagogi.

O z b l i ż o n y c h przedstawieniach s p a d a j ą c e j

na

głowę P y c h y

pifze (^wiechowski, ż e akrobat3^czne pozycje, w j a k i c h ta i inne
p r z y w a r y s ą przedstawiano na ilustracjach z X w i o k u , w y w o ­
d z ą się z r y s u n k ó w w m a n u s k r y p t a c h t r a g e d i i grockich, w k t ó ­
rych

„odpowiednio

upozowani

aktorzy

odtwarzali

kształty

1 1

liter a l f a b e t u " .
C h o ć t a k i o precyzyjnio ustalane r o d o w o d y s ą niezmiernie
sugostywne, o t n o g r a f niewiole m o ż e z n i m i z r o b i ć . D l a

ludo­

Proro­

c t w o Izajasza, 14, 12—17; Ł u k a s z 10, 18; Apokalipsa św. J a n a
20, 1—10

— nie p r o c y z u j ą w p r a w d z i e pozycji u p a d k u B o ż o g o

adworsarza, ale j u ż Rivayat,

mazdojska k s i ę g a roligijna p r z o d -

stawia jogo przobieg z w y r a z i s t y m i
Ormuzda

Aryman

zostajo

s z c z o g ó l a m i . Oto na rozkaz

spętany

jego oblicze, gdzio s ł y s z y w y r o k :

i przyprowadzony

przed

„ t o n nieczysty, ograniczony

duchowo — z r z u ć e i o go g ł o w ą w d ó l do p i e k ł a . W t o d y B a h r a m
Y a z a d z a p r o w a d z i ł nioczystogo A r y m a n a
go" t a m g ł o w ą w

do p i e k l ą

i

wrzucił

1 5

dól" .

N a d r u g i m l i t e r a c k i m k o ń c u tej t r a d y c j i podobna, acz
dostojna c h a r a k t e r y s t y k a : „ D i a b e ł b y ł a n i o ł o m , ale
k o z i o ł k a g ł o w ą w d ó ł , a ... r o s z t ą do
Nio powtarzając
pomnijmy,

góry".

znanogo m a t e r i a ł u

mnioj

wywrócił

1 6

otnograficznogo

przy­

żo „ o d w r ó c e n i e jest znakiem rozpoznawczym i s t o t

wego o b r a z u P a w i a w o l e l i b y ś m y w i d z i e ć zaplecze raczej w l u ­
dowym

ś w i a t o p o g l ą d z i e niż w detalach karoliriskioj

miniatury.

A na t y m p o l u t r u d n o o k o n k r e t n o ś ć i p r e c y z j ę r ó w n ą tej osią­

II.

3. Belbollo

do P a v i a , o k .

1430

г., m a n u s k r y p t

Barberini

ganej przez h i s t o r y k ó w s z t u k i . M o ż n a n a t o m i a s t p o k a z a ć wie­
lość

sensów

odwrócenia,

które

w

ludowym

języku

symboli­

c z n y m w i ą ż e się genoralnie ze z m i a n ą , zo s t a n a m i p r z e ł o m o ­
w y m i , k i e d y po fazie chaosu, inwersji n o r m a l n y c h
pozycji

i statusów

stosunków,

•— przestrzennych, fizycznych

i

społecz­

n y c h —- n a s t ą p i o d w r ó c e n i e i odnowa.
Oczywiścio

inwersja

leży w z i ą ć p o d

s ł u ż y ć m o ż e nie

tylko

odnowie.

u w a g ę c h o c i a ż b y niedawne obiekcjo

Needhama, k t ó r y

występując

„przeciwko

Na­

Rodneya

usypiającemu

dzia­

ł a n i u p e w n i k ó w " p o d w a ż y ł l o g i c z n ą j e d n o l i t o ś ć samego p o j ę c i a
odwróconia.
dzajach

W

kilkunastu

odwróceń

wymienionych

(przostrzonnych,

przykładowo

leksykaln ycłi,

ro­

semanty­

cznych, zamianie p ł c i i t p . ) nie z n a l a z ł on logieznogo w s p ó l n e g o
mianownika,

a

raczej

powno

Wittgensteinowskie

„podobioń­

stwo r o d z i n n e " —• r e l a c j ę , j a k a ł ą c z y wszystkie o b i e k t y danoj
12

g r u p y m i m o b r a k u jednej cechy w s p ó l n e j dla n i c h w s z y s t k i c h .
Skoro tak, to nio n a l e ż y o c z e k i w a ć , ż e niejednoznaczno o d w r ó ­
cenio b ę d z i e

służyć

wyrażeniu

jednoznacznej

idei.

A l e w t y m miejscu m n i e j interesuje nas inwersja j a k o ope­
racja logiczna. O d w r ó c e n i a w y w o ł u j ą szoroki wachlarz

reakcji.

F r a p u j ą , o k s c y t u j ą , j a k p r z y zamianie p ł c i ; ś m i e s z ą j a k
odwróconiu

togo

co

wewnętrzne

na

zewnątrz;

przy

zastanawiają

179

Na

t y m s a m y m tle w i e r z e n i o w y m p o j a w i ł y się przepowie­

dnie, iż w l a t a c h 1881, 1961 i t p . — k t ó r e to d a t y m o g ą
identycznie czytane po

odwróceniu

w pionio

być

— będzie

mieć

2 2

miejsce koniec ś w i a t a .
Eschatologiczna inwersja jest zarazem p o w t ó r z e n i e m
odwrócenia

podstawowych

stosunków

istniały w minionym, rajskim

tego

przestrzennych,

świoeie. Molanozyjski

jakie

k u l t cargo

przonosi to o d w r ó c e n i e na p ł a s z c z y z n ę s t o s u n k ó w s p o ł e c z n y c h —
relacji

biali-tubylcy

( „ k i o d y ś to m y

byliśmy biali, a

towary

b y ł y nasze; t a k b ę d z i e t e ż w p r z y s z ł o ś c i , a dzisiejsi b i a l i b ę d ą
2 !

u p r a w i a ć dla nas
Meksykański
krainy

ryż") .
(indiański)

rytuał

pielgrzymki

do

mitycznoj

p r z o d k ó w u o g ó l n i a to o d w r ó c e n i o na c a ł ą sferę zacho­

w a ń k o m u n i k a c y j n y c h — k i o d y mara'akame,
imieniem

Ramon

prowadzi

grupkę

i n d i a ń s k i szaman

Huicholów

na

pustynię

W i r i k u t a , gdzie jost ich m i t y c z n a , a t a k ż o i rzeczywista koleb­
ka

by

tam

zbierać

kaktusy

narkotycznego

peyotlu



ję­

z y k , k t ó r e g o u ż y w a j ą jost o d w r o t n o ś c i ą z w y k ł e g o . O d w r ó c o n y ,
odmieniony,

inny

znaczy

bowiem

szlakach po k t ó r y c l i w ę d r u j e m y
d z i m y różno rzeczy r o b i m y

„Na

wszystkich

t a k ą z a m i a n ę . To dlatego, bo

y o t l jest bardzo bardzo ś w i ę t y . To
c a m y . Dlatego k i o d y w i d z i m y psa
jeszczo przed

święty.

do k r a i n y p o y o t l u , k i e d y w i ­

osiągnięciem

świętej

pe-

dlatego wszystko o d w r a ­
2 4

to jest to k o t " .
krainy

wszystko

Czasom
zostaje

o d w r ó c o n e i z r ó w n a n e ze s w y m p r z e c i w i e ń s t w e m . Z n a n y ś w i a t
II.

4. Objawienie ś w . Pawia, P a r m i g i a n i n o , ok.
1525 г., Kunsthistorachos M u s e u m , W i e d e ń

zostaje o d w r ó c o n y t y l e m do p r z o d u i do g ó r y n o g a m i , starzec,
staje się dzieckiem nio t y l k o w j ę z y k u i o d t ą d n p . nie zbiera
drzewa n a opal — to ino jest zajęcie dla dziecka; uczestnicy
w i t a j ą się o d w r a c a j ą c się do siebio t y l e m i m ó w i ą c „ d o widze­

17

podziomnyeh i d e m o n i c z n y c h " . Trzoba j o d n a k tQ uproszczone
u o g ó l n i c n i o z dawnej l i t e r a t u r y u z u p e ł n i ć o w y m i a r p o z y t y w n y :

nia".
Bo

Slońco

musi b y ć

jest

księżycem

tak

jak

i

2 5

o d w r o t n i e " ... T a k t o jest.

powiodziano na

początku

W dawnych

26

o d w r ó c e n i e p r o w a d z i p r z e c i e ż do p o w t ó r n e g o narodzonia. Me­
chanizm s y m b o l i c z n y m o ż e się t o o d w o ł y w a ć do biologii ludz­

czasach" .
O d w r ó c e n i e j ę z y k a i zachowania to nie t y l k o p r o s t y ś r o d e k

kiego zarodka — f a k t u , żo pozycja prenatalna jost w l a ś n i o po­

mnomotochniczny

z y c j ą do g ó r y n o g a m i . D u c h y z m a r ł y c h p r z y j m u j ą

raczej

ją w

na-

sposobom

na

opisanie

zlikwidowania

innego

świata.

Zamiana

przeciwieństw

dzioi na p ^ w t ó r n o n a r o d z i n y —• t a k R o b e r t Graves i Raphael

cznych dla dzisiejszego ś w i a t a . , , W p r z y s z ł o ś c i —• m ó w i R a m o n —

Patai interpretują

ż y d o w s k i e (zapisane w Midraszach) wiorze-

K s i ę ż y c stanie się j a ś n i e j s z y a S ł o ń c e pociemnieje. N i e b ę d z i e

nia, ż e m i o s z k a ń o y r a j u —• E n o c h , Mojżesz — s t o j ą na g ł o w a c h ,

więcoj r ó ż n i c y . A n i k o b i e t a n i m ę ż c z y z n . A n i dzieci ani doro­

a c h o d z ą na r ę k a c h . S t ą d w t a k i o j p o z y c j i p o j a w i a j ą się p r z y ­

s ł y c h . W s z y s t k o się zamieni m i e j s c a m i " . A u t o r k a

27

wołane

przez b i b l i j n y c h

Zbliżoną

zaklinaczy d u c h y

interpretację

odwróconia

zmarłych .

oforujo

znany

obrażenia

o

duszach dla

noworodków

k o s m i c z n y m g ł o w a m i w d ó ł czy
której

rosnących

badacz

na

wy­

drzewio

c h i ń s k a s y m b o l i k a fasoli —•

ziarno przoehodzi w ziemi c a ł k o w i t o o d w r ó c e n i e , k i e d y

r o s n ą c y p ę d wynosi jo nio poddane r o z k ł a d o w i , z n o w u na
wierzchnię —

dają

po­

a s u m p t do u o g ó l n i e n i a , ż e „ w s z y s t k o

jest joszczo wo w n ę t r z u , nionarodzone, co nie w y s z ł o n a
1 9

t ł o dzienne — m u s i nalożoć do ś w i a t a o d w r ó c o n e g o .

przywodzi
światło

Mitologia ta

do

wspólnego

mianownika

i ciemność,

odwrócenio

ma

tak

wymiar

i

narodziny

i

powszechny, żo z ł a t w o ś c i ą
Guliwer,

żo „ u m a r ł y c h g r z e b i ą prosto, g ł o w ą w dół, p o n i e w a ż u t r z y m u j ą ,
żo po jedenastu t y s i ą c a c h k s i ę ż y c ó w wszyscy z m a r l i m a j ą zmar­
t w y c h w s t a ć , żo w ó w c z a s ziemia, k t ó r ą w y o b r a ż a j ą sobie p ł a s k ą ,
p r z e w r ó c i się na d r u g ą s t r o n ę i t y m sposobom w czasie swogo
z m a r t w y c h w s t a n i a wszyscy b ę d ą s t a ć j a k n a ł o ż y
Ogólne odwróconie

t o p o d s t a w o w y element

eschatologii. M o t y w a c j a ,

że ś w i a t o d w r ó c i

"

2 0

.

profetycznych

się w

dzień

Sądu

Ostatecznogo t o w a r z y s z y ł a o d w r ó c o n y m p o c h ó w k o m , k t ó r e



w postaci j a k b y d o k ł a d n i e zo Swifta, pionowo, g ł o w ą do d o ł u - znamy z XIX-wieeznej

Anglii. Odnotujemy

gwoli

rzotelności

icłi s p o r a d y c z n o ś ć , w r ę c z u n i k a l n o ś ć — p o m y s ł o d a w c a m i

byli

cksccntrycy kierujący

zre­

sztą

sporo k ł o p o t y

w

się t r a d y c j ą

zakresio pogrzebowej
2 1

do togo p o c h o w a ć się n p . k o n n o .

280

literacką, ryzykujący
logistyki,

u k i — k i o d y powiada, że zastosowanie t y c h

odwróceń

stwierdzeniu iż w s z y s t k o jest j e d n o ś c i ą . T a k

jak w raju

na­

służy
lew

b ę d z i e lożoć obok baranka, t a k toż „ o p o z y c j o b ę d ą leżoć obok
siebie",

konflikty

i

przeciwieństwa

pojęciowo) z o s t a n ą ostatecznio u s u n i ę t e

(także
2 8

to

abstrakcyjno,

.

Czło­

powrót.

poddaje się p a r o d i i . To o m i o s z k a ń e a c l i L i l l i p u t u p i s a ł

wiedzi — n a j p i o r w n a j ę z y k B i b l i i , p o t e m n a j ę z y k p o j ę ć

co

stowuje się b y z n o w u w e j ś ć g ł o w ą w d ó ł w c i e m n o ś ć . Pozycja
śmierć,

relacji,
wypo­

świa­

w i e k r o d z i się g ł o w ą w d ó ł z w r ó c o n y k u ziomi, po c z y m w y p r o ­
płodowa

tej

B a r b a r a M y o r l i o f f dokonuje d w u k r o t n e g o p r z e k ł a d u toj

1 8

archaicznej s y m b o l i k i , Carl Hentze. P o ł u d n i o w o a z j a t y c k i e

i

jest

charakterysty­

każąc

Tl. 5. M u r i l l o , Objawienie św. P a w ł a , ok. 1055 г., P r a d o , M a d r y t

zaniu

do

podobnych

praktyk

inicjacyjnych

u

innych

pisze E l e m i r e Zolla w swej poetyckiej refloksji
chetypów:
dla

„Jak

może wrażliwe

tarantuli? W

serco o p r z e ć

tka

ludów

tomat

się

Galatinie [ A p u l i a ] jost ona

gnificansem a r c h o t y p ó w :

na

ar­

uwielbieniu

pierwotnym

sieć w trzech fazach,

si-

kosmogo-

nicznie, n a j p i e r w r z u c a j ą c się g ł o w ą w d ó ł i zwisa, k i w a j ą c 6ię
na nitce [ j a k i n i c j o w a n y

zrzucany] aby p r z e ż y ć uczucie —

w nagloj ś m i o r c i — momentalnego o d w i j a n i a się całego

jak

filmu

3 3

życia" .
Z drugiej s t r o n y , skakanio g ł o w ą w d ó ł i inna „ d i a b l a a k r o b a t y k a " jest — wraz z burleskami z a w i e r a j ą c y m i olomont od­
w r ó c e n i a , częścią p o w a ż n y c h coremnii r o ł i g i j n y c h , np. u
P r e r i i . G d y na p l a c u t r w a j ą

uroczystości,

łuje zejść z p ł a s k i c h d a c h ó w o k o l i c z n y c h d o m ó w po
g ł o w ą w d ó l : „ W ó d z S ł o ń c a " , k t ó r y sam

Indian

grupa k l o w n ó w

usi­

drabinie

był t a k i m

koyemshi,
3 4

opisuje w swej biografii j a k s c h o d z i ł w dól po l i n i e . Jost to
t y l k o jodno z w i e l u o d w r ó c o n y c h

zachowań,

którymi

klowni

b ę d ą b a w i ć p u b l i c z n o ś ć w c i ą g u całego o b r z ę d u .
Ani

pozytywnego

sensu k o m i z m u

obrzędowego,

ani

tym

bardziej i s t o t y jego z w i ą z k u z d e r n o n i c z n o ś c i ą z jednej a inicja­
cją z drugiej s t r o n y nio da się z r o z u m i e ć bez o d w o ł a n i a się do
postaci t z w . t r i c k s t e r a j a k o z w o r n i k a p o m i ę d z y t y m co diabelskie,
co b ł a z o ń s k i o i co
cjacyjny.
Tl.

6.

przechodzi w d a n y m momencie proces i n i ­

Trzeba

przedstawić

długie

continuum

osób,

któ­

r y c h imiona t o w planie m i t u — trickster, w planie o b r z ę d u —•

H a n s B a l d u n g G r u n , Objawienie ś w .
P a w i a , ok. 1508 г., M o n a c h i u m

k l o w n r y t u a l n y , z a ś w planie widowiska
pospołu metaforyznją

— arlekin,

a

które

proces ż y c i o w e j i n i c j a c j i . To z zasadni­

czej korespondencji m i ę d z y t y m i postaciami w y n i k a

formalno

p o d o b i e ń s t w o scen, k t ó r y c h s ą b o h a t o r a m i . T a k w i ę c na j e d n y m
k o ń c u komiczne d i a b ł y w y p r o w a d z a n e w pole przez sprytnego
Daleko

odeszliśmy

od

dcnioniczno-infornahiyoh

o d w r ó c o n i a . Trzeba do nich p o w r ó c i ć
zek

a;;poktów

p o k a z u j ą c wieszcio z w i ą ­

piekielnej sfery z a k r o b a t y c z n ą c y r k o w o ś c i ą , a to

dlatego,

żo

Paweł

cyrkowca. W

w

scenie

każdym

jakaś niosamowitość

nawrócenia

akrobatycznym

przypomina

odwróceniu

jost
dzia­

łanie w b r e w n a t u r z e . To c h y b a sprawia, że p a t r z ą c na

akro-

podejrzewam^'

Związek

cyrk

o

międ-.y k r a i n ą

kumentować

w

dwóch

uwagę

eiala

widza, jakieś

batów

co p r z y k u w a

nazbyt

choćby

alians z

cyrku

a sforą

aspektach i na

dwa

sposoby.

symboliki

akrobacji,

tak

jak

przedstawia! to

do­

Sposób

tanatyczWaldemar

Deonna. D r u g i , u s t a l a j ą c y w s p ó l n o t ę o b u sfer na obszerzo ko­
m i z m u , j a k to czyni! M i c h a ł
Doonna w

sposób

dość

akrobatyki starożytnej
listej

drogi

zwinięty

Bachtin.
dosłowny

odczytywał

zapis p r z e b i e g ó w

w

kosmicznych —

umioraj.-juogo i r o d z ą c e g o się s ł o ń c a .

w

kolo

akrobat4i

symbolizował

,,W

żalobnogo

D u a t , z a ś w i a t y albo słońce u m i e r a j ą c o co d z i e ń a b y
dzić.

Tancorki o

zwinnych

niach

pogrzobowyeh,

u

ciałach

bram

formach

Ozyrysa,


odro­

ceremo­

umarłymi,

p r z e w r o t y i k o z i o ł k i s ą i n t e g r a l n ą częścią r y t u a ł u , co
dzają

;

występował)' w

grobowca, przed

ko­

Egipcio

a

cia, b i o d a - d m i k u nad

głową w

gdy

jest z a t r z y m a n y m

minacji,

przełomu

tylko zakrywała

dół będzio

utkwić

woda...

absurdalne

35

i komiczne

na

(takim

polowie,

zusadzio s t o p - k l a t k i obrazem
zatrzymanym

i .a m o m e n t

kul­

adeptem

inicjacyjnego p r z e j ś c i a , w y g l ą d a j ą c y m poczwa'*uio i groteskowo
j a k k a ż d y wizerunok o g l ą d a n y w p o w i ę k s z e n i u p o d

l u p ą , jest

w ł a ś n i e t r i c k s t e r ) . K i o d y po o d w r ó c e n i u n a s t ę p u j o ruch do g ó r y ,
odrodzenio — k o m i z m

scony m i j a , wraca z d o l n o ś ć

p r z e k a z u mistycznego. Znano przodstawieuia

wyrażania

św. Piotra ukrzy­

ż o w a n e g o g ł o w ą w dól w y j a ś n i a ć trzeba nie jego s k r o m n o ś c i ą
i l ę k i e m przed n a ś l a d o w a n i e m Jezusa, lecz t y m , że j a k on
mówi w apokryficznych

Akiach

Filipa



b i o r ą p o s t a ć pierwszogo czlowioka, protos
j a w i ł się na z i e m i g ł o w ą w
Ukrzyżowanio

znacznie

cielca w i e j ,

u

Bachtina:

pierwotna

jest

św.

czyniąc

tak

anlhropoa,

sam
przy­

który

po­

3 6

dół .

Piotra

koresponduje

więc

z

upadkiem

nia. Z t ą toż i n t e n c j ą b y ł y zestawiane naprzeciw siobie, w

logika i m e c h a n i k a c i a ł a : „ w najprostszych ruchach j a r m a r c z ­

wał odwróconogo

[gdzio] zad uparcie stara się z a j ą ć miejsco g ł o w y ,

a g ł o w a miejsce zadu [dostrzoc m o ż n a j rozgrywanio trzech

za­

sadniczych a k t ó w z ż y c i a groteskowego c i a ł a , mianowicie a k t u
p ł c i o w e g o , a k t u agonii [...] oraz a k t u p o r o d u " ; o c z y w i ś c i e
pografia cielesna nabiera t a k ż o w y m i a r u
zejścia

do

fikaniu

koziołków" .

piekieł

jest

implicite

kosmicznego

zawarty

w

to­

(„temat

najzwyklejszym

N i o zawsze s ą to „ z w y k ł o " fikołki. N a w o t w profosjonakrym
cyrkowym,
technicznych

retronu,
lował

p r a y zaawansowanej a k r o b a t y c o do
dochodzi

też

blokada

tru­

psychologiczna,

p r z y t r u d n e j technice skoku g ł o w ą w dół w

przeszkodę,

3 1

gdzio ś c i a n k a maskujo o t w ó r . Cóż dopiero w r e l i g i j n y c h
inicjacyjnych

japońskich

yamabushi,

gdzio

ce­

adept

musi s k o c z y ć g ł o w ą w dół ze stromego u r w i s k a i p r z e ż y ć szok,
3 2

z a t r z y m a n y s z a r p n i ę c i o m u w i ą z a n e j w kostce l i n y . W

nawią­

3 7

wnętrzach

szczonego

kościelnych .

Caravaggio,

P i o t r a , wcalo nio t a k

naprzeciw — ś w .

z P a w i e m do g ó r y n o g a m i
ukrzyżowania

Piotra.

który

przedstawił

tych

namalo­


umie­

Pawia. A u t o r zakopiańskiego
między

obra­

odpowiodniości między

znaczeniami, jest w s p ó l n y k o n t e k s t s y m b o l i c z n y , r ó w n i o
oo

strzałki

konkretnio

fe­

b y ć m o ż e n i g d y nie nama­

Korespondencje

zami i s t n i e j ą m i m o t o , s ą bowiom
żny

3 0

remoniach

odległym

„Dzisiejszych

w t e d y g d y do n i k ą d nio p r o w a d z i , g d y k o ń c z y się w

nego k l o w n a

np.

Dantejskich

k a n a ł e m i dajo d o ń n u r a — b y

g ł o w ą w dnie, k t ó r o lodwie

samych

dności

w

ś w . P a w ł a — oba s ą p r z y k ł a d a m i p r z e ż y c i a ś m i e r c i i odrodze­

2 9

występie

s t a w u ze s m o l ą

112—138). Na d r u g i m ,

c z a s ó w " w k t ó r o j Charlie w y c h o d z i rano zo swej oazy szczęś­

potwior-

teksty" .

Inaczej,

g ł o w ę do

k o ń c u — przekomiozna scona z Chu.pl inowskieh

Odwrócenie

interna m o ż n a

na

Złych Dolach (Piekło, X X I I ,

dcmonicznością.

pierwszy, ś m i e r t e l n i e p o w a ż n y — przoz ujawnianie
ncj

oszusta, s k a c z ą

ich
wa­

ustalonych

autorskich w p ł y w ó w

istniojo

kontekst

i zależności.
Pytanie,

gdzio w l a ś c i w i o

ten

oczywiście kłopotliwo. Nio w jodnym,

dairym

może

obrazie, to

być
ja­

sno — alo t e ż p r z e c i e ż nie t y l k o w g ł o w i e badacza. Z a w a r t y
o n jest w t e k ś c i e k u l t u r y , k t ó r y trzeba r e k o n s t r u o w a ć , nio t w o ­
rząc przy t y m

jakiojś nieistniejącej

metafizyki.

Zresztą,

roz­

t e r k i b ę d ą zawsze. S p a d a j ą c y P a w e ł , j u ż nie w siodle a jeszcze
nie na ziemi na zawsze pozostanie dla m n i e w p ó ł d r o g i m i ę d z y

181

I I . 7. Cyrkowy „ s k o k H a n l o n a "

wielkim

archetypom a m a ł y m ogniwem ł a ń c u c h a przekształ­

hermeneutyką

etnologu a

„ d o t r z y m u j ą c ą z o b o w i ą z a ń " idio-

ceń, m i ę d z y uniwersałiami reguł i z n a o z e ń a k o n k r e t n ą reali­

grafią historii sztuki, s ł o w e m w miejscu nieustannych pokus

zacją z p o m o c ą indywidualnych ś r o d k ó w , m i ę d z y „ o b i e c u j ą c ą "

i wieoznyoh w ą t p l i w o ś o i .

P R Z Y P I S Y

I

B . i D . Tedlock, Text and Textile, „ J o u r n a l o f A n t h r o p o ­
logical Research", t . 41,1985, s. 143
J . W o ź n i a k o w s k i , G ł o s w d y s k u s j i ( w : ) Słowo i obraz. M a ­
t e r i a ł y S y m p o z j u m K o m i t e t u N a u k o Sztuce P A N p o d r e d .
A . M o r a w i ń s k i e j , Warszawa 1982, s. 224
W . Friodlaondor, Caravaggio Studies, P r i n c e t o n 1956; T h .
M a r t o n e , The Theme of the Conversion of Paul in Italian
Paintings
Prom the Early Christian Period To the High Renaissance,
New
Y o r k — L o n d o n 1985. Nieocenionemu Sergiuszowi M i c h a l s k i e m u
z a w d z i ę c z a m d o s t ę p do tej i k i l k u i n n y c h referowanych t u
pozycji.
Friedlaondor, op. c i t . , s. 23
t a m ż e , s. 3
M a r t o n e , op. c i t . , t a b . 104
repr. w J . Schultze, Paulus. Recklinghausen 19(14, s. 39—40
repr. w S.J. Freodberg, Painting
in Italy
.1600—1000,
H a r m o n d s w o r t h 1971, t a b . 211
repr. w В . H u b a l a , Johana, Michael Rotlmayr,
W i o n 1981,
t a b . 104
M a r t o n e , op. c i t . , s. 169—171
Z . Ś w i o c h o w s k i , „Psychomachia"
z Clermont ( w : )
Funkcja
dzieła sztuki. M a t e r i a ł y Sesji SHS, Warszawa 1972, s. 101, r y c . 7
R . N o e d h a m , Against
the Tranquility
of Axioms,
San
Francisco 1984, s. 98—116
r o p r . w M . B r i s t o l , Acting out the Utopia. The Politics of
Carnival,
„ P e r f o r m a n c e " t . 1 n r 6 1973, s. 13—28
Ź r ó d ł a r e p r o d u k c j i t a k i c h p r z e d s t a w i e ń podaje W . D o o n u a ,
Le symbolisme
de I'acrobatie
antique,
..Collection L a t o m u s " ,
v o l I X . B r u x e l l o s 1953, s. 92 p r z y p . 3
G. D u m e z i l , The Destiny of the Warrior,
Chicago—London
1970, s. 119
J . B a r b e y d ' A u r o v i l l y , Diable sprawy,
p r z o ł . J . Guze,
Warszawa 1978, s. 10
Handwdrlcrbuch
des deutschen
Aberglaubens,
s.v. „ U r n k e h r " , t . 8, s. 1322, B e r l i n 1936/7
8

3

4

5

6

7

8

9

1 0

I I

1 2

1 3

1 4

1 5

1 6

1 7

182

1 8

R . Graves, R . P a t a i , Hebrew Myths. The Book of Genesis'
L o n d o n 1966, s. 73—74
C . H e n t z e , Tod, Auferstehung,
Wellordnung.
Das
mythische
Bild in altesten China, in den grossasitischen
und
zirkumpazifischen Kulturen,
Z u r i c h 1955, s. 103—105, 189
J . S w i f t , Podróże Gulliwera, Warszawa 1957, s. 65
H . H a l p e r t , „The World Will Turn Upside Down":
An
Unusual
Burial
Explanation
in Folklore
and Literature
(w:)
Folklore
Today, B l o o m i n g t o n 1970, s. 193—207
J . Simpson, The World Upside Down Shall Be. A Note on
the Folklore of Doomsday,
Journal of American Folklore, t. 9 1 ,
1978, s. 559—67
W . M u h l a m a n n , Das Myihologem
der verkehrlcn
Welt,
„ K ó l n e r Zeitschrift fur Soziologie u n d Psychologie", n r 4/1961,
s. 614—624. Podobnie W . W . I w a n o w , К semioticzeskoj
tieorii
karnawału kak inwiersii dwoicznych protiwoposlawlenii,
Semeiotike.
Trudy po znakowym sistemam,
t . 8, s. 45—64, T a r t u 1977
В . Myerhof, Return to Wirikuia:
Ritual Reversal and Sym­
bolic ontinuily
On the Peyote Hunt of the Huichol Indiana ( w : )
The Reversible
World. Symbolic
Inversion
in Art and
Society,
ed. B a r b a r a Babcock, I t h a c a a n d L o n d o n , s. 237
B . Myerhoff, Peyote and Huichol Worldview:
The
Structure
of a Mystic Vision ( w : ) Cannabis and Culture, ed. V e r a R u b i n ,
Haguo-Paris 1975, s. 421—422
t e j ż e , Return to Wirikuta,
s. 239
t e j ż e , Peyote...,
s. 421
t e j ż e , Return to Wirikuta,
s. 232
Doonna, o p . c i t . , s. 82—83
M . Baclvtin, Twórczość Franciszka
Rabelais' go a
kultura
ludowa Średniowiecza
i Renesansu,
Warszawa 1975, s. 482, 537
P a t r z n p . i m p o n u j ą c y skok g ł o w ą w d ó ł do p i a n i n a , u p r a ­
w i a n y przez bra'-i H a n l o n w latach 70-tych X I X w i e k u , J .
Towson, Clowns, New Y o r k 1976, s. 179—180
C. Blocker, Catalpa Bow, Cambridge 1979
E . Z o l l a , Archetypes,
L o n d o n 1981, s. 137
1 9

8 0

8 1

8 2

2 3

2 4

2 5

2 6

2 7

2 8

2 9

3 0

3 1

3 2

3 3

I

I I . 9. R o w e r z y s t a w „ p ę t l i ś m i e r c i " , Colorado, 1905

3 4

Wódz Słońca.
Autobiografia
I).O.
Talayesvy,
Indianina
z plemienia Hopi, Warszawa 1964, s. 206
por. m o r a l i z u j ą c y wiorsz Jaeoba Catsa, De kindcmpclcn,
--k o m e n t a r z do p r z e d s t a w i e ń „ G i e r d z i o c i r m y c h " :
S p ó j r z oto c h ł o p c y stoją, na g'.owio
I w y c i ą g a j ą p r z y t y m n o g i do g ó r y (...)
J e s t e ś m y j a k c i , co p o s t r a d a l i r o z u m
Głowami zaryliśmy w ziemię
3 5

r.

P o k a z u j e m y B o g u podeszwy.
C y t u j ę w p r z e k ł a d z i e E w y T o n i a k za j o j p r a c ą m a g i s t o r s k ą
Mundus inversus. Ikonografia
„świata na opak" w n i d e r l a n d z k i e j
i niemieckiej grafice i m a l a r s t w i e X V I i X V I I w . , I n s t y t u t
H i s t o r i i S z t u k i U W 1986
J.Z. S m i t h , Birth upside down or right side up?, , , H i s t o r y
o f R e l i g i o n " , t . 9, 1970 n r 4, s. 289
Friedlaender, o p . c i t . , s. 7
3 6

3 7

183

I I . 1. Trójca

Święta,

ok. 1230 г., Suzdal

Cytat

Wasilewski, Jerzy Sławomir, “Święty Paweł - nawrócenie, odwrócenie i niepewność / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1987 t.41 z.1-4,” Cyfrowa Etnografia, Dostęp 19 sierpnia 2022, https://cyfrowaetnografia.pl/items/show/6704.

Formaty wyjściowe