Emocje w percepcji antropologa/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1994 t.48 z.1-2

Dublin Core

Tytuł

Emocje w percepcji antropologa/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1994 t.48 z.1-2

Opis

Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1994 t.48 z.1-2, s.98-100

Twórca

Schmidt, Jacek

Wydawca

Instytut Sztuki PAN

Data

1994

Relacja

oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2460

Format

application/pdf

Język

pol.

Identyfikator

oai:cyfrowaetnografia.pl:2284

PDF Text

Text

Emocje w percepcji antropologa
(Na przykładzie stereotypu)
Jacek Schmidt
Takie emocje jak np. lęk, agresja przeciw inności, obcości,
tolerancyjna życzliwość wobec „swoich" nie są czymś charak­
terystycznym tylko dla naszego gatunku. Emocjonalność czy
też, jak kto woli, afektywność nie jest d o m e n ą społeczności
ludzkich. Społeczne reakcje emocjonalne w obrębie różnych
g a t u n k ó w m o ż n a zaobserwować zarówno u wszystkich kręgow­
ców jak i wśród tzw. owadów społecznych (Pawlik 1988, s. 129).
Od tej konkluzji dzieli nas już tylko krok do stwierdzenia, iż
wszelkie zachowania emocjonalne m o ż n a sprowadzić do prawi­
dłowości rządzących światem organizmów żywych - do deter­
minant biologicznych. Traktując człowieka jako istotę dwu­
dzielną, u k o n s t y t u o w a n ą poprzez organiczne zespolenie dwóch
opozycyjnie postrzeganych sfer - umysłu i ciała, emocje lokali­
zowano w sferze cielesnej przypisując i m rolę struktury or­
ganizującej i porządkującej pewne stany fizjologiczne organiz­
mu poprzez ich manifestacje zewnętrzne. Powyższy punkt
widzenia jest charakterystyczny dla wielu koncepcji psycho­
logicznych uwypuklających indywidualny charakter emocjonalności, jej odniesienie do sfery motywacyjnej danego osobnika.
Przedmiotem niniejszych rozważań będą tu konsekwencje
przenoszenia niektórych elementów psychologicznej koncepcji
emocji na grunt socjologii i antropologii kulturowej. W tym celu,
jak to zaznaczyłem w samym tytule, posłużę się przykładem
stereotypu. Na wstępie odwołajmy się do dwóch wypowiedzi
ilustrujących postrzeganą przez badaczy relację na linii stereotyp
- emocja.
Stereotypy - „ t o są pewne obrazy - skróty, do których
przywiązane są pozytywne lub negatywne kompleksy wzruszenio­
we. Obrazy te nigdy nie oddają dokładnie rzeczywistości obiek­
tywnej, czasem nie wiadomo w ogóle, co oznaczają; zawsze
wyrażają rzeczywistość widzianą uczuciowo. Nie są to obrazy
czysto intelektualne, ale są to treści o silnym zabarwieniu
uczuciowym: w nich rzutowane są ludzkie pragnienia, dążenia
i uprzedzenia, wzajemne urazy i nienawiści" (Chałasiński 1935,
s. 48-49; podkr. - J.S.).
„Poprzez słowo „ s t e r e o t y p " rozumiemy sąd wartościujący
(pozytywny lub negatywny) połączony z przekonaniem, wyka­
zujący następujące cechy charakterystyczne; ... zawsze jest
związany z określonym ładunkiem emocjonalnym (negatywnym
lub pozytywnym); ... jest długotrwały i oporny na zmiany, co
wiąże się z niezależnością stereotypu od doświadczenia i jego
ładunkiem emocjonalnym" (Schaff, 1981, s. 115-116; podkr.
-J.S.).
Przytoczone tu fragmenty wybranych charakterystyk stereo­
typu przypominają nam o istnieniu pewnej wytyczonej już przez
Waltera Lippmanna (1960, s. 96), szeroko rozpopularyzowanej
i wciąż żywotnej opcji badawczej. Mówiąc najogólniej, opcja ta
wyraża się w postrzeganiu zjawiska stereotypu w organicznym
związku ze sferą emocjonalnych przeżyć ludzi. M o ż n a wskazać
na dwie przyczyny, które bezpośrednio zaciążyły na ukształ­
towaniu się właśnie takiej percepcji interesującego nas fenome­
nu. Już w pierwszych studiach empirycznych nad stereotypami
uwidoczniła się perspektywa badawcza ujmująca stereotypy
jako specyficzne twory umysłu będące wyrazem pewnego defek­
tu myślowego, przekonania irracjonalne, odbiegające w swej
treści od prawdy i rzeczywistości obiektywnej (Katz i Brały 1933,
s. 280-290). N a t u r a l n ą konsekwencją takiego stanu rzeczy było
zaliczenie stereotypu do sfery doznań impulsywno-emocjonalnych, żeby nie powiedzieć reakcji parafizjologicznych. W kon­
tekście przywoływanej przez badaczy kultury podstawowej
opozycji natury i kultury, stereotypy jako twory zmysłowe,
intuicyjne, emocjonalne były lokalizowane w porządku tej
pierwszej i wyłączane poza sferę myślenia dyskursywno-racjonalnego, analitycznego.

98

i

D r u g ą przyczyną, która doprowadziła do spopularyzowania
omawianych poglądów była sama tematyka podejmowanych
b a d a ń nad stereotypami. Przez całe ostatnie półwiecze (od lat 30.
do późnych lat 70.) główny przedmiot zainteresowań badaw­
czych stanowiły stereotypy etniczne pojawiające się w sytuacji
antagonizmów i zderzenia kultur w społecznościach polietnicznych, stereotypy towarzyszące zjawiskom uprzedzeń, antysemi­
tyzmu i antynegryzmu. Jest oczywiste, że wszelkim przejawom
etnocentryzmu, ksenofobii czy szowinizmu manifestowanym
w konkretnych relacjach społecznych muszą towarzyszyć silnie
n a ł a d o w a n e emocje. Podobnie przedstawia się sytuacja ze
stereotypem płci - tematem nr 1 w psychologii społecznej (Mc
Kay 1969, s. 424-425), którego to pokłady emocjonalności nie
budzą chyba niczyich wątpliwości.
Postulowany organiczny związek emocji ze stereotypem,
pomimo że wielokrotnie usankcjonowany ex definitione, ma
charakter czysto funkcjonalny. Przy pomocy określenia-wytrycha „emocjonalność" próbuje się wyjaśnić szereg właściwości
stereotypu uznawanych przez badaczy za cechy konstytutywne
tego zjawiska: długotrwałość istnienia, oporność na zmiany czy
irracjonalność a w wersji łagodniejszej - nieścisłość bądź praw­
dziwość cząstkową.
To bardzo uproszczone a zarazem wygodne wytłumaczenie
zjawiska stereotypu zostało pośrednio skrytykowane przez
samych psychologów społecznych. Wskazują oni, że nie są znane
mechanizmy w psychice człowieka, na drodze których emocje
mogłyby podtrzymywać jakiekolwiek przekonania, w tym stere­
otypy, którym towarzyszą. Nie posiadamy także przekonywają­
cych danych empirycznych na to, że sądy i opinie emocjonalne
jest trudniej ludziom zmieniać, aniżeli jakieś inne formy wiedzy
nie podbudowane emocjami (Wojciszke 1986, s. 72).
Krzysztof Krzyżewski rozpatruje zagadnienie użyteczności
kategorii emocji w oparciu o psychologiczną koncepcję wyjaś­
niania funkcjonalnego (J. Fodora) jak i analizę wybranych teorii
emocji w kontekście zawartych w nich funkcji tego zjawiska,
a w konsekwencji charakterystyk zachowania. Autor ten kon­
kluduje: „Psychologia ... nie jest w stanie wskazać jednoznacznie
na żadne obszary, rodzaje czy aspekty zachowania, których nie
dałoby się wyjaśnić bez odwoływania się do emocji... w konsek­
wencji psychologia nie jest w stanie d o k o n a ć w kategoriach
zachowania, do którego emocje miałyby prowadzić - funk­
cjonalnie - ich określenia, charakterystyki i identyfikacji". I na
zakończenie dodaje: Kategoria „emocji", jej obecność w roz­
maitych koncepcjach... i jej żywotność to rezultat działania
jakichś pozamerytorycznych czynników, głównie siły tradycji
psychologii świadomościowej, k t ó r a sprawia niekonsekwencję
poszczególnych koncepcji, ich twórców i zwolenników oraz
swoistą niewrażliwość na argumentację o braku dostatecznych
podstaw do posługiwania się kategorią „emocji" (Krzyżewski
1986, s. 289).
Co więcej, nie możemy wykluczyć istnienia stereotypów
„obojętnych, deskryptywnych, pozbawionych ł a d u n k u emoc­
jonalnego. Zakładając dla potrzeb natury teoretycznej istnienie
continuum emocjonalności, którego biegunami byłyby np.
miłość - nienawiść, przyjaźń - wrogość czy tolerancja - agresja
(Tomaszewski 1976, s. 178-179), należy także uwzględnić moż­
liwość zaistnienia stanów pośrednich - emocjonalnie neutral­
nych a towarzyszących różnym przekonaniom i manifestacjom
tych przekonań. Poddawanie w wątpliwość możliwości wy­
stąpienia takich stanów aemocjonalnych wynika z ujmowania
zjawiska stereotypu jako predyspozycji zbliżonej w swojej
strukturze do postaw (Nawrocki 1990, s. 110-111). Rzecznicy
strukturalnej orientacji w definiowaniu postaw, akcentujący ich
trzy komponenty: emocjonalno-wartościujący, poznawczy, be­
hawioralny odrzucają sens mówienia o postawie obojętnej

wobec jakiegokolwiek zjawiska - postawie o „wartości zero­
wej", wolnej od czynnika emocjonalnego (Nowak 1973, s. 27).
Nie podzielam tego stanowiska i zakładam istnienie wyobrażeń
stereotypowych jako r ó w n o p r a w n y c h składników rzeczywisto­
ści subiektywnych doświadczeń osób poddanych badaniom na
ten temat. N p . żywione przez wielu P o l a k ó w stereotypy miesz­
kańców Skandynawii - wysokich, niebieskookich blondynów,
czy też Włochów - brunetów o bardzo żywym temperamencie
nie wydają się być obciążone emocjami, stanowią raczej typowe
poznawcze (parapoznawcze) „obrazy etniczne", elementy poto­
cznej wiedzy o innych grupach narodowych. Jest oczywiście
możliwe, że jakieś inne, tu nie wymienione, cechy składające się
na owe stereotypy Duńczyka czy Włocha będą w większym
stopniu powiązane z ocenami skłaniającymi do reakcji emoc­
jonalnych, co w ostatecznym rozrachunku może zadecydować
o ich afektywnym charakterze.
O emocjonalnej neutralności takich charakterystyk może
decydować zbyt słaba lub odwrotnie - nadto dobra znajomość
p o d m i o t ó w będących przedmiotem treści stereotypów ( M i k a
1981, s. 118-119). Bardzo istotnym momentem decydującym
0 włączeniu do stereotypowej wiedzy potocznej komponentu
emocjonalnego jest uznanie przez grupę jakichś cech odmienno­
ści za obce. Nie wszystko co inne, różne jest przez jednostkę,
grupę automatycznie postrzegane jako obce - niezrozumiałe,
dziwne czy śmieszne, w końcu budzące poczucie zagrożenia,
strach, agresję. Status obcości budzącej emocje mogą uzyskać
tylko te przejawy odmienności, którym oceniający przydaje
jakieś istotne społecznie znaczenie - „Problem swojskości
1 obcości rozgrywa się gdzieś na granicy między postrzeżeniową
a wartościującą płaszczyzną inności - na przejściu od tego, co
inne w sensie deskryptywnym, do tego, co inne w sensie
psychologicznym czy społecznym, a więc od opisu do oceny, od
faktu do wartości" (Nowicka 1991, s. 10-11).
Zapewne nierozstrzygniętym pozostanie stary dylemat - jakie
są uniwersalne cechy pierwotnej postawy wobec obcości: wro­
gość, życzliwość czy po prostu obojętność? (Znaniecki 1990, s.
312 i nast.). W tym miejscu jednak istotne jest tylko to, że proces
nadawania postrzeganej inności znamion obcości następuje
zazwyczaj w trakcie, jak to określał Florian Znaniecki, bliższej
styczności społecznej. Styczność tego rodzaju niejako wymusza
konieczność uzewnętrznienia konkretnych przekonań wartoś­
ciujących, związanych z nimi przeżyć emocjonalnych, wreszcie
tendencji do określonych zachowań wobec „ o b c e g o " .
Poziom emocjonalności nie stanowi wiarygodnego kryterium
kwalifikującego dane wyobrażenie do kategorii stereotypu ( W i l ska-Duszyńska 1971, s. 112-116). Tak więc postulat weryfikacji
definicji stereotypu akcentujących jego nierozłączność z emoc­
jami wydaje się być nie podlegającym dyskusji. Nie istnieją
jednak żadne szczególne powody, które uzasadniałyby celowość
podejmowania zabiegów polegających na sztucznym oddziela­
niu stereotypów emocjonalnie neutralnych od stereotypów
„afektywnych". Podnoszony przez niektórych autorów fakt, że
stereotyp aemocjonalny nie realizuje zazwyczaj funkcji społecz­
nych nie oznacza jeszcze, że ten typ przekonań jest kształtowany
i regulowany przez jakieś odmienne mechanizmy kulturowe
(Kapiszewski 1978, s. 28; Wilska-Duszyńska 1971). Mówiąc
o funkcjach społecznych stereotypu ma się zazwyczaj na myśli
szeroko rozumiane zabezpieczanie przezeń tzw. interesu grupy
własnej. Polega to na: 1) usprawiedliwianiu wszelkich planowa­
nych lub już wykonanych działań wobec członków innych grup
przy równoczesnym obarczaniu tych ostatnich odpowiedzial­
nością za zaistniały stan rzeczy (funkcja społecznego usprawied­
liwiania); 2) wyjaśnianiu budzących napięcia, złożonych wyda­
rzeń społecznych, politycznych czy ekonomicznych o doniosłym
znaczeniu dla grupy (funkcja społecznej przyczynowości);
3) ochronie przed akceptacją i przejmowaniem wzorów oraz
standardów działania obcych grupie, jej tradycji jak również
internalizacji „swojskich" norm i wartości (funkcja społecznego
różnicowania) (Tajfel 1982, s. 18-19).
Spróbujmy p o d s u m o w a ć dotychczasowe ustalenia dotyczące
relacji pomiędzy stereotypem a emocją. Przypisywanie emocjom
roli czynnika wyjaśniającego cechy konstytutywne i niektóre
funkcje realizowane przez stereotypy przy równoczesnym po­
strzeganiu emocji jako p r o d u k t ó w procesów psycho-fizjologicznych, których ostatecznym wyrazem jest bezsilność intelektual­
na człowieka - oto najistotniejsza przyczyna niepowodzeń
poznawczych rzeczników psychologicznej koncepcji emocji

w badaniach stereotypu. Innymi słowy, przyczyn opisywanego
impasu metodologicznego należy szukać w antynomii wykorzy­
stania tradycyjnej, psychologicznej optyki emocji dla interp­
retacji społeczno-kulturowego wymiaru zjawiska stereotypu.
Opisaną tu postawę badawczą, często przenoszoną na grunt
antropologii, m o ż n a określić jako styl myślenia antropologa
- „racjonalisty", który postrzega emocje w opozycji do wiedzy,
stawia znak równości między nimi a irracjonalnością, a przynaj­
mniej określa emocje jako nieuporządkowane, niejasne, pro­
blematyczne. Z wyżej wymienionych względów bardzo często
wyłącza on emocje poza o b r ę b swoich zainteresowań badaw­
czych i koncentruje się na aspekcie deskryptywnym stereotypu.
Przegląd narzędzi badawczych, zwłaszcza ankiet i kwestionariu­
szy wywiadu przygotowanych na potrzeby b a d a ń nad stereoty­
pami i innymi pokrewnymi formami wiedzy potocznej nasuwa
przypuszczenie, że ich autorzy nie brali w ogóle pod uwagę
pozawerbalnych manifestacji stereotypu. A przecież to właśnie
te nieautonomiczne reakcje emocjonalne niezmiennie towarzy­
szące werbalnym sądom stereotypowym nadają i m dopiero
właściwy sens adekwatny do intencji ich wyraziciela, umoż­
liwiają komunikację w obrębie każdej grupy.
Przez całe dziesięciolecia emocje były traktowane jak przed­
mioty w rodzaju statycznych obiektów materialnych opat­
rzonych etykietą-nazwą. Wielokrotnie sugerowano, że okreś­
lenia charakteryzujące właściwości postaw ludzkich (w tym
cechy osobowości - np. inteligencję, temperament) i tworzących
je emocji mają charakter uniwersalnego, ponadczasowego kodu,
który m o ż n a „ p r z y k ł a d a ć " do dowolnej społeczności poddawa­
nej badaniom. Jednak prawie wszystkie nasze dyspozycje psy­
chiczne i ich ekstensje emocjonalne takie jak пр.: „ d u m a " ,
„ p o k o r a " , „gniew", „gościnność", „tchórzliwość", „chytrość"
a nawet „ g o s p o d a r n o ś ć " - „rozrzutność", „ p r a c o w i t o ś ć " - „le­
nistwo" nie są cechami biopsychicznymi obiektywnie przynależ­
nymi temu czy innemu osobnikowi, członkom tej czy innej
grupy. W rzeczywistości owe charakterystyki mają znaczenie
stricte kontekstualne, zrelatywizowane do grup i czasu, w k t ó ­
rych powstały i znajdują swój wyraz. Ujawnienie się danej
dyspozycji psychicznej, emocji wynika w pierwszej kolejności
z determinant społecznych i kulturowych: relacji społecznych
zachodzących pomiędzy człowiekiem wyrażającym swoje emo­
cje a ludźmi je odbierającymi, pełnionych ról, samej sytuacji
społecznej tego aktu, wzorów zachowań obowiązujących w gru­
pie itd. Nawet automatyczne przenoszenie znaczeń danych
zachowań emocjonalnych w obrębie jednej społeczności na
dystansie czasowym kilku pokoleń wydaje się być zabiegiem
wielce ryzykownym (Szczurkiewicz 1969, s. 390-393; Lutz
i White 1986, s. 417-418).
Dobrym przykładem ilustrującym związek pomiędzy zacho­
waniem ukonstytuowanym przez reakcje emocjonalne a jego
społecznym i historyczno-kulturowym kontekstem jest obycza­
jowość dotycząca nietykalności twarzy. W naszym społeczeń­
stwie uderzenie otwartą dłonią w twarz zawsze bywało i nadal
jest jednoznacznie kojarzone przez poszkodowanego z utratą
czci, poczytywane jako dyshonor, wielka zniewaga. Bez konsek­
wencji m o ż n a było „ d a ć w pysk" tylko swojemu służącemu,
który jakoby odbierał to zaledwie jako formę napomnienia.
W Niemczech taki afront był traktowany znacznie bardziej
pobłażliwie i nie wywoływał istotnych reperkusji społecznych,
gwałtownych kontrreakcji emocjonalnych. Opisywane tu róż­
nice obyczajowe dotyczące tej formy zachowania a przejawiają­
ce się w odmiennych reakcjach emocjonalnych stanowiły źródło
nieporozumień i sytuacji konfliktowych w kontaktach pomiędzy
Polakami i Niemcami (Kwaśniewski 1982, s. 281-283).
Jak już zaznaczyłem, podnoszony jest silny związek sfery
biologicznej aktywności człowieka z emocjonalnością postrze­
ganą jako twór konstytuowany przez instynkty bytujące w ludz­
kiej psychice i autonomiczne względem zjawisk społecznych
i kultury. Pewne echa tych poglądów na naturę zjawiska
emocjonalności są widoczne również w definicjach tego fenome­
nu formułowanych na gruncie nowych interakcyjnych teorii
emocji. Emocje są tam interpretowane w oderwaniu od ich
komunikacyjnego charakteru i postrzegane zgodnie z poniż­
szym schematem przyczynowym:

99

reakcje
cielesne

—>. jawne
_>. czynniki
zachowania
kulturowe
i in.

—>. emocjonalne
etykiety
(nazwy)

Zmiany cielesne tworzą określony typ zachowań, które są
określane i pośredniczone przez czynniki kulturowe i in. Z dru­
giej strony, czynniki te wywołują zróżnicowanie w określaniu
danych stanów emocjonalnych (Denzin 1983, s. 403).
Antropologiczna koncepcja emocji nieodzowna dla zrozumie­
nia relacji na linii emocja - stereotyp nie p o d w a ż a skądinąd
oczywistego faktu wewnątrzcielesnego doświadczania emocji.
Jednakże, jak to trafnie ujmuje Norman K . Denzin, ,,ciało nie
wywołuje własnych interpretacji somatycznych... a dostosowuje
się samo do emocjonalnych interpretacji o s ó b drugich" (Denizin
1983, s. 402-403). Emocje - zjawisko zarówno fizjologiczne jak
i społeczne, kulturowe - czerpią swe źródła tak z ludzkiego ciała
jak i świadomości, świata zewnętrznego otaczającego danego
człowieka. Nie znaczy to, że badacz zjawisk ze świata kultury
blisko stowarzyszonych ze sferą emocji powinien prowadzić
swoje analizy już na poziomie fizjologii, interesować się np.
mimiką twarzy jako funkcją mięśnia twarzowego czy wzrostem
poziomu adrenaliny na widok „ o b c e g o " . Z drugiej strony, nie
może go też satysfakcjonować ograniczanie się w zainteresowa­
niach badawczych do poznania czynników społeczno-kulturo­
wych oddziaływających na emocje a leżących poza samymi
aktymi identyfikowania się i komunikowania ludzi. Bez trwają­
cej lub zaistniałej wcześniej obecności innych ludzi zjawisko
emocjonalności jest wszakże niewyobażalne.
Tak więc, emocje są tworzone i wyzwalane przez człowieka
w trakcie kontaktowania się z innymi ludźmi. Historyczne oraz
międzykulturowe zróżnicowanie k o d ó w emocjonalnych wska­
zuje na wybitnie komunikacyjny charakter znaczeń emocji. Tym
samym emocje implikują również działania, które zaistnieją
w przyszłości. Tylko poprzez poznanie znaczeń emocji współ­
tworzących zachowania możemy dotrzeć do sensu tych działań,
odczytać „scenariusz" kulturowy wszelkiej aktywności człowie­
ka. Właściwa interpretacja, zrozumienie emocji stanie się realne
tylko wtedy, gdy świat doznań uczuciowych uznamy za integral­
ny składnik kulturowych sensów przekonań i zachowań ludzi.
W miejsce postawy antropologa-,,racjonalisty" m o ż n a tu
z a p r o p o n o w a ć przyjęcie stylu myślenia antropologa-,,intuicjonisty", który dostrzega w emocjach emanację pełnego człowie­
czeństwa, narzędzie, za p o m o c ą którego każdy z nas może się
samookreślać, n a d a w a ć pełnię znaczeń swojemu życiu pośród
innych ludzi. Takie rozumienie emocji wychodzi poza schemat
psychologiczny i fakty biologiczne wskazujące na związki
pomiędzy emocjami a ciałem. Emocje m o ż n a t r a k t o w a ć jako
pewne idee nierozerwalnie zrośnięte z wiedzą, przekonaniami,
współkodujące najbardziej znaczące sensy zachowań kulturo­
wych i interpretacje większości interakcji społecznych (Lutz
i White 1986, s. 407).
Tak określone stanowisko rewaloryzuje emocje poprzez prze­
łamanie utrwalonego, dychotomicznego postrzegania poszcze­
gólnych aspektów zachowań, zgodnie z którym emocje przeciwL I T E R
Chalasiriski J.
1935 Antagonizm potski-niemiecki w osadzie fabrycznej ,,Kopalnia" na Górnym
Śląsku, Warszawa
Denzin N . K .
1983 A note on emotionality, self and interaction, „American Journal of Sociolo­
gy", t. 89, nr 2, s. 402-409.
Kapiszewski A.
1978 Stereotyp Amerykanów
polskiego pochodzenia, Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk
Katz D „ Brały K .
1933 Racial stereotypes of one hundred college students, „Journal of Abnormal and
Social Psychology", t. 28, s. 280-290
Krzyżewski K .
1986
O bezużyleczności
kategorii ,,emocji" vr wyjaśnianiu zachowań, „Poznańskie
Sutdia z Filozofii Nauki", z. 10, s. 275-290
Kwaśniewski K .
1982 Zderzenie kultur. Tożsamość a aspekty konfliktów i tolerancji, Warszawa
Lippmann W.
1960 Public opinion, New York
L u t z C , White G . M .
1986
The anthropology of emotions, ..Annual Review of Anthropology ', t. 15, s.
406-430
Mc Kay J.
1989 Do gender stereotypes bias evaluation, ..Psychological Bulletin", t. 105, nr 3. s.
409-429
Mika S.
1981
Psychologia społeczna. Warszawa
1

100

1

stawiano poznaniu, intelektowi, sama zaś obecność emocji
zawierała w sobie in potentia p r a w d o p o d o b i e ń s t w o zaistnienia
stanu niezgodności z rzeczywistością, fałszywej świadomości.
Należy stwierdzić, że emocjonalność stereotypu nie stanowi
właściwości pozwalającej orzekać o innych cechach tego zjawis­
ka takich jak np. długa żywotność, oporność na zmiany czy
irracjonalność. Tylko poprzez poznanie kulturowego znaczenia
emocjonalnego wymiaru stereotypu możliwe jest odkrycie sensu
jego treści nadanych mu przez d a n ą zbiorowość.
W kulturowych badaniach emocji m o ż n a wyeksponować
kilka szczególnie interesujących nurtów refleksji istotnych dla
antropologa. Pierwszy z nich podejmuje problem emocji jako
zjawiska wyjaśnianego przez inne zmienne takie jak np. system
społeczny, w którym się pojawiają. Odnajdywane są paralele
pomiędzy strukturą społeczeństwa a strukturą funkcjonujących
w jego obrębie zachowań emocjonalnych, role emocji we
współtworzeniu specyfiki systemu społecznego. W tym nurcie
mieszczą się także badania nad językiem emocji - ich analizą
semantyczną, rolą komunikacyjną we wszelkich sytuacjach
społecznych, relacjami pomiędzy werbalnymi i pozawerbalnymi
formami zachowań. Szczególnie eksponowane są tu pragmaty­
czne funkcje reakcji emocjonalnych w systemie wartości, proce­
sie identyfikacji, kształtowaniu tożsamości.
W drugim nurcie zainteresowań emocjami są one postrzegane
jako zjawisko, za p o m o c ą którego m o ż n a wyjaśnić istotę
najrozmaitszych instytucji kulturowych: zasady organizujące
wymianę handlową, zwyczaje związane z unikaniem „obcych",
niektórych członków wspólnoty i rodziny, specyfikę uczestnict­
wa jednostki w kulcie religijnym itd.
M o ż n a wreszcie t r a k t o w a ć emocje bardziej ogólnie i badać je
jako nierozłączne składniki wszelkiego kulturowego znaczenia,
każdego systemu społecznego, w którym funkcjonują. I tu
podejmuje się problem emocji jako integralnych elementów
komunikacji międzyludzkiej a także, co wydaje się być bardzo
istotne, komunikacji jednostki samej ze sobą, proces indywi­
dualnej interpretacji zastanego świata skierowany do „we­
w n ą t r z " - odkrywania własnego rozumienia tego świata, włas­
nych reakcji na rzeczywistość. Osobnik czujący w swojej emoc­
jonalnej świadomości w pierwszej kolejności odczuwa sam siebie
(self-feeling), rozpoznaje swoją tożsamość. Oczywiście, bez
następnego kroku, tj. odniesienia tej tożsamości do innych ludzi
- członków grupy, świadomość ta nie byłaby wyobrażalna
(Denzin 1983; Lutz i White 1986, s. 410-429). Refleksja ta,
odrzucająca opozycyjne widzenie „ u c z u ć " i „myśli", podnoszą­
ca poznawczy aspekt emocjonalności może okazać się istotną
także dla rozważań nad sposobami i wartością percepcji rzeczy­
wistości badanej przez samego antropologa.
Wszystko wskazuje, że rezultaty wyżej zasygnalizowanych
dociekań nad sferą emocjonalnej aktywności mogą okazać się
bardzo interesujące także dla badaczy-antropologów tradycyj­
nie niechętnych psychologizowaniu i nie podejmujących na co
dzień zagadnień ściśle związanych z przedmiotem zainteresowań
antropologii psychologicznej.
T U R A
Nawrocki J.
1990 Polskie obrazy obcych - parapoznawcze komponenty stereotypów
Araba,
Chińczyka, Murzyna i Żyda, (w.) E . Nowicka (red.), Swoi i obcy, t. 1,
s. 109-154
Nowak S.
1973 Pojecie postawy w teoriach i stosowanych badaniach społecznych, (w:) S.
Nowak (red.), Teorie postaw, Warszawa, s. 17-87
Nowicka E .
1991
Wprowadzenie. Inny jako obcy, (w:) E . Nowicka (red.), Relięia a obcość,
Kraków, s. 9-25
Pawlik W.
1988 Arogancja kultury odrzucającej „inność", „Kultura i Społeczeństwo", t. 23, nr
4, s. 129-135
Schaff A.
1981
Stereotypy a działanie ludzkie. Warszawa
Szczurkiewicz T .
1969 Studia .socjologiczne, Warszawa
Tomaszewski T.
1976 Świadomość, (w:) T. Tomaszewski (red,), Psychologia, Warszawa, s. 171-195
Tajfel H .
1982 Stereotypy społeczne i grupy społeczne, „Studia Psychologiczne", t. 20, z. 2, s.
5-25
Wilska-Duszyńska B.
1971
Rozważania o naturze stereotypów, „Studia Socjologiczne", nr 3, s. 97-116
Znaniecki F .
1990 Studia nad antagonizmem do obcych, (w:) tegoż, Współczesne narady,
Warszawa, s. 265-358

Cytat

Schmidt, Jacek, “Emocje w percepcji antropologa/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1994 t.48 z.1-2,” Cyfrowa Etnografia, Dostęp 1 lipca 2022, https://cyfrowaetnografia.pl/items/show/5867.

Formaty wyjściowe