Strój biłgorajsko-tarnogrodzki/ Atlas Polskich strojów Ludowych

Dublin Core

Tytuł

Strój biłgorajsko-tarnogrodzki/ Atlas Polskich strojów Ludowych

Opis

Atlas Polskich Strojów Ludowych, Cz.5, Małopolska z.8; s.62

Twórca

Kaznowska, Barbara

Wydawca

Polskie Towarzystwo Ludoznawcze

Data

1958

Prawa

Licencja PIA

Relacja

oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5661

Format

application/pdf

Język

pol

Identyfikator

oai:cyfrowaetnografia.pl:5263

PDF Text

Text

A T - L A - S
POLSKICH
STROJÓW
LUDOWYCH
B A R B A R A

K A Z N O W S K A - J A R E C K A

S
B

I

Ł

G

O

R

A

J

S

K

O

T

R

-

T

Ó

J

A

POLSKIE TOWARZYSTWO

R

N

O

G

R

O

LUDOZNAWCZE

D

Z

K

I

A T L A S
CZĘŚĆ

P O L S K I C H

V

I

Ł

G

L U D O W Y C H

MAŁOPOLSKA

B A R B A R A

B

S T R O J Ó W

O

R

A

J

ZESZYT

8

K A Z N O W S K A - J A R E C K A

S

K

S

T

R

Ó

O

-

T

A

J

R

N

O

G

R

O

D

Z

K

I

Zak i a c' K o ! & rozna wstwa

1 9
5
8
NAKŁADEM POLSKIEGO TOWARZYSTWA L U D O Z N A W C Z E G O WE W R O C Ł A W I U

ATLAS

POLSKICH

WYDAWANY

STROJÓW

PRZEZ P O L S K I E

LUDOWYCH

TOWARZYSTWO

LUDOZNAWCZE
KOMITET
A D A M

REDAKCYJNY:

G L A P A ,

JÓZEF

A N N A

GAJEK,

K U T R Z E B A ,

A D A M MŁODZIANOWSKI, KAZIMIERZ PIETKIEWICZ,
ROMAN

REINFUSS,

TADEUSZ

KAZIMIERA

ZA W I S T O W I C Z

REDAKTOR

NACZELNY:

R E D A K T O R
OKŁADKA

ZESZYTU:

ADAMA

SEWERYN,
- ADAMSKA

JÓZEF
JÓZEF

BARWNA ZBIGNIEWA

UKŁAD

GRAFICZNY

KLIMCZYKA

A D A M A

GLAPY

POZNAŃSKA DRUKARNIA NAUKOWA
KLISZE JEDNOBARWNE
M. K A S P R Z A K A

GAJEK

MŁODZIANOWSKIEGO

PLANSZA

IM.

GAJEK

ZAKŁADY

W POZNANIU

POZNAŃ

GRAFICZNE


KLISZE

WIELOBARWNE
ZAKŁADY

GRAFICZNE

„PRASA"

WE

WROCŁAWIU

Nallad 6200 egz. Ark. wyd. 6, ark. druk. 8,5. Papier ilustracyjny bezdrzewny 100 g 61*86/8. Oddano do składania 2. XI. 1957. Podpisano
do druku 5. IV. 1958. Druk ukończono w kwietniu 1958. Zam. 496/9
Cena zł 29,—. R-9

WSTĘP
O b s z a r i c h a r a k t e r y s t y k a g o s p o d a r c z a . Na wschodzie Nizina Sandomier­
ska przechodzi na prawy brzeg Sanu i sięga po wzgórza Roztocza. Przecinają ją tutaj dwie
rzeki Bukowa i znacznie od niej większa Tanew; obie mają swe źródła w Roztoczu i le­
niwym nurtem toczą swe wody przez k r a i n ę nizinną ku zachodowi, gdzie wpadają do
Sanu. Teren prawobrzeżnego dorzecza Tanwi jest gęsto pocięty jej dopływami, z których
największym jest Łada. Nad jej brzegiem leży powiatowe miasto Biłgoraj. Z tej strony
Tanwi tylko sporadycznie las ustępuje miejsca kulturze rolnej. Błota, wydmy piaszczyste,
a dalej na wschodzie i wzgórza Roztocza pokrywa s/eroki pas leśny Puszczy Solskiej.
Jest ona naturalnym przedłużeniem Puszczy Sandomierskiej i ciągnie się łukiem od Sanu
na wschód (mapa).
Południowa strona Tanwi jest znacznie uboższa w wody, posiada charakter lekko
wzniesionej wyżyny, miejscami o bogatej lessowej glebie. Przeważa tu wszędzie kultura
starego osadnictwa rolniczego o nielicznych ale ludnych wsiach. Od południa niecka Tanwi
jest zamknięta krainą pofalowaną o wzniesieniach dochodzących do 260 m. n. p. m. Gleby t u są
znowu ubogie, przeważnie piaszczyste, a w krajobrazie dominuje zieleń dużego kompleksu lasów
Sieniawskich. Tu właśnie, na śródleśnych terenach dorzecza Tanwi w południowej części
powiatu biłgorajskiego występował przed laty strój biłgorajsko-tarnogrodzki. (Tabl.)
Podstawą utrzymania ludności tego regionu jest rolnictwo, w okolicach jednak gdzie
ziemia jest lichsza, nie daje ono pełnego utrzymania liczniejszym rodzinom. Dodatkowego
zajęcia szuka tam człowiek w pracach leśnych i w potajemnie uprawianym łowiectwie,
a w okolicy Biłgoraja w chałupniczym wytwórstwie włosianki i przemyśle sitarskim.
Obok zwykle uprawianych płodów jak żyto, pszenica, tatarka, owies, ziemniaki i len
spotyka się na lepszych glebach głównie w okolicy Tarnogrodu liczne plantacje tytoniu
i buraka cukrowego. Dużą rolę w gospodarstwie odgrywa hodowla bydła, owiec i nie­
rogacizny. W dawnych czasach przed I wojną światową i dawniej hodowano znacznie więcej
owiec, i to przeważnie o czarnym runie. Dostarczały one wełny na sukno a skór na kożuchy.
Targi i jarmarki w czasach zaborów odbywały się w Tarnogrodzie, Biłgoraju i Józe­
fowie. Tu nabywano różne materiały i gotowe części odzieży za spieniężone produkty
rolne. Obecnie targi odbywają się w Biłgoraju, Tarnogrodzie i Leżajsku, który jest miejscem
odpustowym, oraz w Krzeszowie i Ulanowie.
H i s t o r i a o s a d n i c t w a . Historia terenów objętych dorzeczem Tanwi jest związana
z dziejami Ziemi Czerwieńskiej. Nazwą tą określano obszary leżące między Sanem a Bu­
giem. Historia zastała Polskę w ich posiadaniu. Ziemia Czerwieńska często zmieniała właś­
cicieli. Walczyli o nią i odbierali ją sobie nawzajem Piastowie i książęta kijowscy, Rurykowicze. Dopiero Kazimierz Wielki utrwalił t u panowanie Polski w oparciu o oręż i prze­
widującą politykę. Od 1366 r. Ziemia Czerwieńska nieprzerwanie dzieliła losy Polski, aż
do jej rozbiorów. Nie b y ł y to losy łaskawe. Od zarania dziejów przewalały się przez
tę k r a i n ę leżącą u wrót Rzeczypospolitej wielkie burze wojenne ścierając z powierzchni
3

Ryc. 1. Harasiuki, pow. Biłgoraj. Fot. B. Czarnecki, 1956.
ziemi wsie i miasta, dorobek mozolnej pracy człowieka. Historię tych ziem tworzyły
kolejne napady Tatarów. Wołochów i bunty hajdamacko-kozackie. Po okresach klęsk
i zniszczeń następowały lata pokoju. Na opustoszałe obszary wkraczały nowe fale osad­
nictwa. Przychodził człowiek żądny ziemi i wolnizn, obojętny na stale grożące niebez­
pieczeństwa. W osadnictwie obszarów między Sanem a Bugiem, a więc i ziemi biłgorajskotarnogrodzkiej, brały udział od wieków i stapiały się z sobą elementy polskie, ruskie,
wołoskie a nawet i niemieckie. Z wiekami uległy one zapomnieniu na widowni pozostały dwa
zasadnicze, polski i ruski. W czasach przedkazimierzowskich w Ziemi Czerwieńskiej przeważały
wpływy ruskie mające oparcie we władzy książęcej i cerkwi. W zasiedleniu tych ziem ze
strony Polski najżywszy udział brała ludność mazurska, zwłaszcza w okresie od 1388—1462 r.
gdy Ziemia Bełzka była lennem książąt mazowieckich. Osadnictwo polskie przyjęło zorgani­
zowaną formę za Kazimierza Wielkiego i Władysława Jagiełły, którzy całą administrację Rusi
Czerwonej oparli na przedstawicielach możnych rodów małopolskich. W ślad za ich dworami
napływała tu z Małopolski uboga ludność wieśniacza, a do zakładanych miast kupcy i rzemieśl­
nicy. Ludność polska w poważnym procencie brała udział w kolonizacji na prawie niemieckim,
której początki miały t u miejsce w drugiej połowie X I I I w. Od połowy X I V w. udział ludności
polskiej stopniowo wzrastał, a w X V w. kolonizacja ta już tylko z nazwy była niemiecka, bo
element polski zdecydowanie w niej dominował. Obok kolonizacji na prawie niemieckim
rozwijała się w X V i X V I w. kolonizacja na prawie wołoskim. Gromady Wołochów o kulturze
pastersko-leśnej nie tylko posuwały się łańcuchem Karpat na zachód, ale kierowały się
również k u północy. Założono wówczas na Rusi Czerwonej aż po źródła Prypeci około
500 wsi wołoskich. Z czasem ludność ta zasymilowała się z ludnością r u s k ą .
O osadnictwie Rusi Czerwonej w dorzeczu Tanwi źródła dostarczają bardzo skromnych
informacji. Na podstawie fizjografii terenu można wnioskować, że dla osadnictwa okolice
Tarnogrodu przedstawiały odrębne zagadnienie. Od północy i wschodu Ziemia Tarnogrodzka odgrodzona była od reszty Rusi Czerwonej wzgórzami Roztocza i olbrzymim
1

4

pasem leśnym. Podobnie i od południa utrudniony był dostęp przez lasy Sieniawskie.
W tych warunkach osadnictwo wkraczało na te tereny od południowego wschodu na
l i n i i Cieszanów-Lubaczów i od południa z biegiem doliny Sanu. T y m i drogami napływał
od najdawniejszych czasów element ruski i wołoski. Wołosi poza ruchem kolonizacyjnym
w X V i X V I w. musieli od dawna okresowo nawiedzać lesiste tereny ziemi biłgorajskotarnogrodzkiej w związku z zimowym leśnym wypasem owiec, co poświadczają źródła
dla sąsiedniej Puszczy Sandomierskiej . Wpływy kultury wołoskiej poświadczone są
tutaj nie tylko przez nazwy niektórych miejscowości i często spotykane nazwisko Wołoszyn,
ale również przez inne relikty kulturowe jak np. wchodzące w skład stroju chodaki.
Ludność polska napływała w dorzecze Tanwi przede wszystkim z doliny Sanu, która od
czasów przedhistorycznych była ważną drogą osadniczą, a później handlową. Postępowało
tędy od zachodu osadnictwo z przeludnionych ziem sandomierskich. Dolina Sanu już
w początkach X V I w. była gęsto zamieszkana. Po prawej stronie Sanu Ulanów, Krzeszów*
Sieniawa w początkach X V I I w. uzyskały prawa miejskie; stąd osadnictwo polskie szło k u
wschodowi w górę doliny Tanwi.
2

Najwcześniej zostały zasiedlone żyzne ziemie w okolicy Tarnogrodu. Sam Tarnogród
został założony w 1567 r. przez Stanisława Tarnowskiego na mocy przywileju Zygmunta
Augusta. Zapewne już o wiele wcześniej była t u osada, a"w okolicy liczne wsie. K i l k a
lat później przywilej miejski otrzymał Biłgoraj leżący już po drugiej stronie Tanwi,
obecnie siedziba powiatu. Do końca X V I w osadnictwo miało charakter rolniczy. W X V I I
i X V I I I w. wkracza na tereny lesiste dorzecza Tanwi osadnictwo przemysłowe, związane
z eksploatacją lasów. Powstają w tych czasach liczne wsie o nazwach: Majdan, Maziarna.
Maziarze, Smólsko i Huta. Założyciele tych wsi trudnili się na miejscu przemysłową
przeróbką drzewa. Niezależnie od tego zaczęto masowo wycinać lasy a drzewo spławiać
Tanwią i Bukową do Sanu, skąd ulanowscy retmani spławiali je dalej na północ do To­
runia i Gdańska. Po zaniechaniu eksploatacji lasów w zw ązku z jej nieopłacalnością,
wsie przemysłowe przyjmowały stopniowo charakter rolniczy i brały pod u p r a w ę po­
przednio wykarczowane poręby.
Wielki kompleks leśny na Zasaniu, jakim była i jest jeszcze dzisiaj Puszcza Solska
w połączeniu z lasami sieniawskimi, musiał od najdawniejszych czasów przyciągać ele­
ment zbiegowski z rożnych stron szukający t u schronienia. Były też wypadki osadnictwa
przymusowego. Taką wsią jest Aleksandrów założony około połowy X I X w w lasach
Puszczy Solskiej, o czym zachowała się pamięć w tradycji jej mieszkańców . W czasach
zaborów ziemia biłgorajsko-tarnogrodzka należała do Rosji. Granica na t y m odcinku
przebiegała zgodnie z obecną granicą województw rzeszowskiego i lubelskiego.
3

T y p o w e c e c h y s t r o j u b i ł g o r a j s k o - t a r n o g r o d z k i e g o . Strój ludo­
w y Lubelszczyzny jeszcze w końcowym okresie swego występowania (koniec X I X w.) był
słabo zróżnicowany i posiadał wiele cech wspólnych. Najważniejsze z nich to dominacja
na całym terenie od Lubartowa po Jarosław b r ą z o w e j s u k m a n y , różnią<ej się tylko
nieznacznie krojem i szamtrunkiem. Ze stroju kobiecego najpowszechnie szą częścią odzie­
ży była skromna, lniana spódnica, pozbawić na u ludności polskiej berwnych < zdób, ale sta­
rannie stębnowana i marszczona w pasie. Ogólnie w stroju lubelskim najwięcej podobieństw
wykazywały wierzchnie części odzieży męskiej i kobiecej, takie jak sukmana, czapka sukienna,
słomiany kapelusz, płótnianka, lniana spódnica i n a r a m i e n n a p ł a c h t a .
Na t y m tle strój biłgorajsko-tarnogrodzki wyróżnia się znacznie większym konserwa­
tyzmem tak w stosowaniu materiałów, jak i w utrzymywaniu dawnych archaicznych form.
Podczas gdy w sąsiednich regionach, pod koniec X I X w. powszechnie wprowadzono do
stroju materiał fabryczny, tutaj w dalszym ciągu dominował lniany, konopny i wełniany
samodział. Jego produkcja całkowicie spoczywała w ręku miejscowych wiejskich wytwórców.
Na charakterystyczny rys stroju biłgorajsko-tarnogrodzkiego składają s i ę : archaiczny typ
kroju p o n c h o , stosowany w sukmanie i płótniance, występowanie do ostatnich czasów
5

p ł a c h t y n a r a m i e n n e j , chodaków, czepca kobiecego, (któremu okrągły kształt nada­
wała drewniana a później tekturowa obrączka zwana chamełką)
a przede wszystkim
nadkrywki czyli płatu płótna, który w stroju kobiecym był zarzucany na głowę. W zdobnic­
twie stroju biłgorajsko-tarnogrodzkiego cechą charakterystyczną było stosowanie prymityw­
nego haftu o ściegu łańcuszkowym z dominującym motywem spirali. Sukmana przed 70 laty
była powszechnym odkryciem męskim, a występowała również w kobiecym stroju
weselnym W latach późniejszych jej miejsce w obrzędowym kobiecym stroju zajął szafi­
rowy żupan z czerwonymi wyłogami.
Mimo wspomnianej poprzednio izolacji obszaru, strój biłgorajsko-tarnogrodzki posiada
w y r a ź n e powiązania nie tylko z innymi regionami wschodniej Polski, ale również ze
strojami występującymi w Polsce południowej. Takich ciekawych analogii dostarcza bił-

Ryc. 2. Ubiory gospodarzy. Chmielek, pow. Biłgoraj. Ze zbiorów
Janusza Świeżego. Fot. W. Sierocińska, ok. 1914.
gorajsko-tarnogrodzka nadkrywka*, która pod różnymi nazwami występowała w całej
południowej Polsce i chamelka . W samym stroju biłgorajsko-tarnogrodzkim jak również
w technice wykonania niektórych materiałów związanych ze strojem są dostrzegalne
wpływy kultury wołoskiej.
5

6

Męski strój biłgorajsko-tarnogrodzki to: koszula o kroju p r z y r a m k o w y m z koł­
nierzem w y k ł a d a n y m noszona ,,na wypust", spodnie z konopnego płótna ściągane w pasie
powrózkiem, na które w zimie Ubierano drugie spcdnie wełniane t. zw. chołosznie, sukmana
brązowa ozdobiona niebieskim szamerunkiem o kroju zbliżonym do podłużnego p o n c h o ,
chodaki podobne do góralskich kierpców bez ozdób, i nawłoki skręcor.e z konopnego
włókna, a czasem skórzane, otaczające łydki, dalej czapka gamerka z tego materiału
co i sukmana w kształcie rogatywki, posiadająca po robach pompony z niebieskiej włóczki,
lub kapelusz słomiany. Obok sukmany noszono latem płótnianki czyli wierzchnie odzienie
wykonane z płótna o kroju identycznym jak u sukmany. Zimą noszono kożuch ze skór
baranich biało wyprawnych. W stroju kobiecym charakterystycznymi częściami były:
lniana koszula o kroju p r z y r a m k o w y m z w y k ł a d a n y m kołnierzem, zdobiona haftem,
spódnica lniana zwana fartuchem, bogato w pasie marszczona, i na całej dłuj. cści ukła­
dana w zakładki, lniana haftowana zapaska, chodaki analcg'czne do męskich, czepiec
zwany chamełką, składający się z drewnianej obrączki, rozpostartego na niej siatkowego
czepka i zatyczki, „nadkrywka"
czyli płat płótna (dł. 2,5 m) ozdobiona haftem, sukmana,
płótnianka i kożuch analogiczny do męskich, chustka płócienna na głowę i płachta za­
rzucana na ramiona. Oprócz zasadniczych wspólnych elementów strój biłgorajsko-tarno­
grodzki posiadał pewne nieznaczne różnice, w półn )cno-wschodniej części regionu, na pół­
noc od Tanwi w parafiach Majdan Księżpolski. Aleksandrów, Puszcza Solska i Sól, był
znacznie skromniejszy i pozbawiony haftu. Różnice te być może rozwinęły się pod wpły­
wem kontaktów z ludnością „zza lasu" t. zn. z północnej części powiatu, która nosiła
już inny strój.
C h a r a k t e r y s t y k a u b i o r ó w s ą s i e d n i c h . Od zachodu region biłgorajskotarnogrodzki przylega do doliny Sanu, o starym osadnictwie i wyraźnych już różnicach
w ubiorze. Mieszkańcy tych okolic mają przekonanie o własnej wyższości kulturalnej
w stosunku do ludzi „zza lasu", jak nazywają swych sąsiadów wschodnich, z okolic Lipin,
Potoku, Harasiuk. Mieszkaniec Kamionki koło Krzeszowa zapytany, czy noszono tutaj
chodaki, odpowiada z pewnym oburzeniem, że nigdy tutaj chodaków nie noszono, chyba
że ktoś z lasu przyszedł . To przekonanie o odrębności kulturalnej nie znajduje jednak
pełnego uzasadnienia w tutejszym ubiorze, który posiada obok różnic wiele cech wspólnych
ze strojem biłgorajsko-tarnogrodzkim. Przed około 60 laty kobieta zamiast sukmany nosiła
tu przyjaciółką na wacie, zwaną również odzieniem, uszytą z czarnego kupnego sukna,
w pasie suto marszczoną. Koszula podobnie jak w stroju biłgorajsko tarnogrodzkim o k r o j u
p r z y r a m k o w y m , z kołnierzem wykładanym, pozbawiona była. całkowicie haftu. Spód­
nice noszono lniane zwane fartuchami a na nich płócienne zapaski. Na głowę ubierała
kobieta czepek rozpostarty na obrączce, bez zatyczki i k u p n ą chustkę. Na nogi wkładała
trzewiki z cholewkami, a na ramiona zarzucała płachtę. Wyraźniejsze różnice występowały
w stroju męskim. Mężczyźni nosili koszule płócienne o kroju przyramkowym i zgrzebne
portki, buty z cholewami; sukmana miała krój inny, była cięta w ramionach, bez żad­
nych wyszyć i fałd i bez wywijanych mankietów. Czapka gamerka nie miała pomponów. Obok
sukmany noszono w przejściowych porach roku płótnianki. Podobny strój był noszony
po drugiej, zachodniej stronie Sanu w Kopkach. Kobiety nie nosiły tam już czepków na
obrączce, zamiast płacht w powszechnym użyciu były kupne chustki. Płótnianka miała
podszewkę sukienną, co było powszechnie stosowane w stroju Lasowiaków. Dalej na
zachodzie we wsiach Kamień i Jeżowe ubiór zdradzał w y r a ź n e powiązania ze strojem
lasowiackim. Jeżeli zaś chodzi o zdobnictwo, dominował w nim powszechnie haft w y p u k ł y
zwany „angielskim" o motywach roślinnych. Strój lasowiacki w y w a r ł poważny wpływ
na odzież wsi leżących po drugiej, wschodniej stronie Sanu, a należących do powiatu
Nisko. Są to parafie Jarocin, Domostowa i Kurzyna, które w czasie zaborów objęte były
granicą austriacką. Być może, iż stąd wypływają ich wyraźne powiązania w zakresie stroju
z regionem lasowiackim. Z drugiej strony są t u wyraźne analogie do stroju biłgorajskotarnogrodzkiego. W Jarocinie przed 60 laty w skład ubioru kobiecego wchodziły nastę6

pujące części: koszula lniana o kroju przyramkowym, choć nieco odmiennym, haftowana
na przyramkach, przodem na listewce wzdłuż rozcięcia i na mankietach haftem wypukłym
0 motywach roślinnych, spódnica i zapaska płócienne o zbliżonym kroju do noszonych
w regionie biłgorajsko-tarnogrodzkim, czepek siatkowy rozpięty na obrączce drewnianej,
nakrywany chustką lnianą zdobioną haftem na dwóch przeciwległych rogach, co nie było
stosowane w stroju biłgorajsko-tarnogrodzkim. W dnie chłodniejsze zarzucano płachtę
płócienną, a kobiety zamożniejsze wkładały kaftany rypsowe, obszywane z przodu i na
rękawach aksamitem. Na nogi ubierała kobieta chodaki, lub trzewiki. Zimowym wierzchnim
okryciem był zamiast sukmany płaszcz na wacie t. zw. odzienie z czarnego kupnego sukna,
mocno w pasie marszczony, dołem szeroki, przepasany pasem z tego samego materiału.
Strój męski składał się z koszuli pozbawionej haftu, z portek parcianych, z brązowej
sukmany z bocznymi fałdami, ciętej w ramionach i ozdobionej szamerunkami, — kawa­
lerska czerwonymi, a gospodarska siwymi, — z czapki magierki o kroju tarnogrodzkiej
gamerki z pięcioma pomponami w kolorze obszyć sukmany oraz chodaki.
Od północy i północnego wschodu region biłgorajsko-tarnogrodzki jest otoczony 30 k m
pasem leśnym. Kontakty z ludnością „zza lasu" t. zn. z północnej części powiatu biłgo­
rajskiego, miały miejsce na targach w Biłgoraju. Strój w okolicach Janowa, Modliborzyc
1 Kraśnika miał już inny charakter, zbliżony do stroju środkowo-lubelskiego . Pod koniec
X I X w. w zakresie materiału i kroju zwłaszcza w ubiorze młodszej generacji przeważały
tu wpływy miejskie; w miejsce lnianych i wełnianych samodziałów tak powszechnie
stosowanych w stroju biłgorajsko-tarnogrodzkim, używano perkali, barchanów i sukien
fabrycznych. Sukmany szyto jeszcze z sukna samodziałowego, ale jego produkcja przybrała
już formę zorganizowanego rzemiosła zgrupowanego w miasteczkach. W stroju męskim
występowała: koszula z cienkiego białego perkalu, wypuszczona na spodnie kupne t. zw.
sukiennioki z białego, czarnego lub siwego sukna, kamizelka z kupnego materiału ozdo­
biona na przodzie guziczkami w dwa rzędy, kapelusz słomiany latem a zimą czapka
barankowa fabryczna lub sukienna gamerka z 4—5 pomponami o kroju gamerki tarno­
grodzkiej. Wierzchnim odzieniem letnim i zimowym były sukmany brunatno-czarne,
ciemno-niebieskie lub siwo-niebieskie, w pasie nieco wcięte, bez fałd. Sukmana brązowa
miała obszycia żółte lub czerwone, siwo-niebieska granatowe, a ciemno-niebieska zielone.
W tych samych kolorach były obszycia mankietów. Kożuchy noszono ze skór baranich
biało lub żółto wyprawnych o kroju podobnym do sukmany i podobnie zdobione. Pod
s u k m a n ę lub kożuch ubierano spencer, t. j . rodzaj marynarki na wacie, najczęściej z wzo­
rzystego barchanu lub z bai, z tyłu luźny, a w stanie ściśnięty paskiem. Spencer był
przyozdobiony z przodu pasem z czarnego aksamitu, (szer. 6 cali), pikowanym w deseń,
zapinany na białe, czarne lub czerwone guziczki. Zimą i latem noszono zamiast chodaków
buty z cholewami. Uzupełnieniem stroju męskiego, podobnie jak w ubiorze biłgorajskotarnogrodzkim, był pas rzemieniok, ozdobnie wytłaczany, kupowany w Turobinie. W stroju
kobiecym dominował jeszcze wyraźniej materiał kupny. Dotyczyło to zwłaszcza ubioru
dziewczęcego. Starsze kobiety nosiły białe lniane spódnice i takież zapaski. Koszula była
lniana z cienkiego płótna; na ramiona zarzucano płachtę złożoną podłużnie, obszytą ząb­
kami zwanymi siarką. Jesienią i zimą a niekiedy i w lecie ubierano spódnice barchanowe
i watowane kaftany, najczęściej w czerwonym kolorze i zapaski perkalowe. Na głowie
noszono czepek nakryty chustką perkalową albo wełnianą. Kożuch był biały z czarnym
kołnierzem. Głowę i ramiona okrywano chustą wełnianą złożoną na krzyż. Na nogi ubierano
ciżmy. Obok kożucha kobiecego i dziewczęcego wierzchnim odzieniem była
przyjaciółka
czyli długi płaszcz z granatowego sukna z płócienną podszewką. Posiadała ona krój obcisły
dołem mocno sfałdowany.
Daleko większe wpływy miejskich materiałów zaznaczały się pod koniec X I X w.
w ubiorze z okolic Zwierzyńca i Krasnobrodu, leżących na północny wschód od regionu
biłgorajsko-tarnogrodzkiego. Podobnie było również na wschodzie pod Józefowem, chociaż
tutaj przeważał jeszcze materiał sporządzany na wsi. W Majdanie Niepryskim koło Józefowa
7

;

8

przed około 60 laty strój męski składał się z następujących części: portek i koszuli lnianej,
butów z cholewami, a na codzień chodaków, wykonanych jak tarnogrodzkie, z su­
kiennej sukmany brązowej wyrabianej w Szczebrzeszynie o kroju ciętym w ramionach bez
bocznych fałd, o kołnierzu stojącym, obszytym podobnie jak pazuchy i zapięcia siwym
wełnianym sznurkiem, z czapki sukiennej - rogatywki z 4 pomponami. Letnią porą obok
sukmany noszono także płótniankę z czynowatego płótna o stojącym kołnierzu, a na głowę
ubierano słomiany kapelusz. W zimie sukmanę zastępował kożuch ze skór baranich biało w y prawnych, kupowany w Józefowie. Wyraźniejsze różnice występowały w stroju kobiecym.
Spódnicę na trzy półki t. zw. fartuch, koszulę i zapaskę szyto z płótna domowej roboty.
Ubiór ten nie był zdobiony, jednak w przeciwieństwie do stroju biłgorajsko-tarnogrodzkiego — panna młoda brała ślub w koszuli haftowanej techniką krzyżykową. Na głowę
kobieta ubierała sitko czyli obrączkę z rozpiętą na niej chusteczką; na sitko zakładała

Ryc. 3. Chłopi w sukmanie i parciance. Harasiuki, pow, Biłgoraj, Fot. B. Czarnecki, 1956.

kupną chustkę wiązaną pod brodą. Na ramiona zarzucała czynowaty płachtę, a na nogi
wkładała dawniej chodaki, a później ciżmy. W zimie kobiecy strój uzupełniała sukmanka
z siwego kupnego materiału o kroju prostym bez bocznych fałd, obszyta po kołnierzu
i wzdłuż zapięcia granatowym sznurkiem. Mankiety miała pokryte cienkim suknem gra­
natowym. Prócz sukmanki kobiety nosiły jubki czyli długie do samej ziemi płaszcze, do
pasa podbite baranim futrem, a dołem bogato fałdowane. Jubki szyto z siwego kupnego
sukna używanego na sukmanki. Fartuch płócienny zastępowano w zimie spódnicą zwaną
burką z materiału lniano-wełnianego w czarno-białe paseczki .
Od południa region biłgorajsko-tarnogrodzki sąsiadował z lasami sieniawskimi. Lasy
sieniawskie objęte zaborem austriackim zdawna były zasiedlone elementem ruskim. Pas
osadnictwa o przewadze ludności ruskiej przebiegał terenami nadgranicznymi, rozszerzając
3

9

się w okolicach Lubaczowa i Cieszanowa, gdzie przechodził na drugą stronę dawnej granicy
zaboru. Po stronie austriackiej pozostawały tylko nieliczne wsie o przewadze ludności
polskiej. Na południowym krańcu regionu biłgorajsko-tarnogrodzkiego można ich wymienić
cztery: Kuryłówka nad Sanem, Brzyska Wola, Adamówka i Majdan Sieniąwski. Ludność
tych wsi mimo odcięcia granicą zaboru, pielęgnowała swój dawny strój. Liczni informa­
torzy z tych wiosek podkreślali swą łączność kulturową w zakresie stroju z ludnością
z okolic Tarnogrodu i wyliczali te cechy stroju ruskiego, które były im obce. Opierając
się na tych informacjach można scharakteryzować strój ludności ruskiej zamieszkującej
lasy sieniawskie i tereny połcżone dalej na wschód w okolicy Cieszanowa. Strój męski
składał s i ę : z płóciennych spodni o szerokich nogawkach, które wypuszczano na buty

Ryc. 4, Ubiory odświętne. Harasiuki, pow. Biłgoraj, fot. B. Czarnecki. 1956.
z cholewami, z koszuli o kroju, przyramkowym bogato zdobionej zamiast ściegu łańcusz­
kowego haftem k r z y ż y k o w y m / z płótnianki z bocznymi fałdami i słomianego kapelusza
0 szerokich skrzydłach. Strój zimowy uzupełniała brunatna sukmana bogato zdobiona
czerwonymi i niebieskimi sznurkami i chwaścikami. Do sukmany zamiast gamerki ubie­
rano czapkę barankową o formie cylindrycznej z niebieskim denkiem. Do stroju kobiecego
należała spódnica lniana, odpowiednik tarnogrodzkiego fartucha, dołem zdobiona szlakiem
haftowanym lub tkanym na warsztacie, koszula przyramkowa zdobiona haftem krzyży­
kowym, zapaska lniana pokryta niekiedy całkowicie haftem krzyżykowym, a dołem za­
kończona frędzlami, i chamełka z drutu z wygięciami na kształt rogów, na której rozpinano
zielony czepek siatkowy . Głowę owijano białą chustką, której rogi ozdobnie wyszyte
1 zakończone frędzlami sięgały pasa, płótnianka z fałdami po boku często na pazuchach
haftowana, sukmana brązowa i kożuch ze skór biało wyprawnych, nie różniące się wiele
krojem od tarnogrodzkich, ale posiadające więcej wyszyć uzupełniały strój. Kożuchy były
noszone tak przez mężczyzn jak i kobiety.
9

LO

Rozdział

I

OBECNY STAN STROJU BIŁGORAJSKO-TARNOGRODZKIEGO
Strój biłgorajsko-tarnogrodzki nie jest zjawiskiem żywym, na przełomie X I X i X X w.
pod naporem zalewającej wieś miejskiej tandety zaczął on stopniowo zanikać. Jak
zwykle najpierw ulegały miejskiej modzie wsie podmiejskie a w t y m wypadku leżące
w okolicy Biłgoraja i Tarnogrodu. Najłatwiej zarzucała tradycyjny strój młodzież, flisacy
spławiający drzewo, robotnicy rolni i sitarze . Najdłużej opierały się w p ł y w o m miejskiej
mody trzy parafie najdalej odsunięte od miejskich ośrodków: Potok Górny, Lipiny i Huta
Krzeszowska. Jeszcze w początkach X X w. noszono tu przeważnie dawny tradycyjny
strój. Dalszy, gwałtowny zanik stroju nastąpił w okresie I wojny światowej. Wypadki
towarzyszące wojnie: przymusowe wysiedlenie ludności, zniszczenia wojenne i wypływający
stąd upadek gospodarki wiejskiej, a z nią i hodowli, poderwały ekonomiczne podstawy
stroju ludowego. Ponadto wojna spowodowała osłabienie wewnętrznej więzi społecznej
łączącej poszczególne jednostki określonej grupy etnicznej, a głównie przecież strojem
manifestowano swą przynależność do niej. I z tej więc strony celowość pielęgnowania
tradycyjnego ubioru została zachwiana, co miało w p ł y w na przyspieszenie jego zaniku.
Z dawnej ważnej społecznie funkcji zeszedł on do stroju obrzędowego w k t ó r y m uświet­
niano różne uroczystości kościelne i państwowe, i ta jego funkcja przetrwała jeszcze
i w czasach obecnych. Chłopskie banderie ubierane są w takich okazjach w sukmany,
gawerki, pasy skórzane i kality lub w parcianki i słomiane kapelusze. Na codzień trady­
cyjny strój biłgorajsko-tarnogrodzki poza małymi wyjątkami nie jest już w użyciu. Dotyczy
to zwłaszcza stroju kobiecego. Gdy w latach 1948—1956 przeprowadzano muzealne badania
etnograficzne w okolicach Biłgoraja i Tarnogrodu, nie stwierdzono wówczas aby która­
kolwiek część tradycyjnej odświętnej odzieży była w użyciu, a fakt noszenia jeszcze przed
k i l k u laty przez p e w n ą kobietę z L i p i n czepka i zatyczki był czymś tak nadzwyczajnym,
że relacjonowano go we wszystkich wsiach okolicznych. Dzisiaj nawet najstarsze kobiety
chodzą w ubiorze wykonanym całkowicie z materiałów fabrycznych. Większym konser­
watyzmem odznacza się strój męski; starcy donaszają obecnie resztki dawnego ubioru.
Lniane portki, koszula ,,na wypust" przepasana paskiem i słomiany kapelusz są t u jeszcze
o tyle zjawiskiem zwykłym, że nie zwracają uwagi. Miarą umiłowania tradycyjnego stroju
jest fakt przechowywania go przez starców, którzy przeznaczają na odzież pośmiertną
zachowane sukmany i gamerki, oraz kobiece białe fartuchy i koszule.
10

11

1

Rozdział

II

HISTORYCZNY R O Z W Ó J STROJU BIŁGORAJSKO-TARNOGRODZKIEGO
Źródła etnograficzne dotyczące ludowego stroju lubelskiego i wschodnich rubieży
naszego kraju są s k ą p e . Strój biłgorajsko-tarnogrodzki był uważany za odmianę stroju
ruskiego i t y m bardziej nie poświęcano m u wiele uwagi. Podobnie określa przynależność
etniczną nosicieli tego stroju ludność miejscowa z najbliższych wsi pod Biłgorajem nazy­
wając ich „chałajami" lub „ c h a c h ł a m i " . Tymczasem sami nosiciele tego stroju uważali się
zawsze za Polaków, a w ubiorze i tak już wyraźnie odmiennym od ruskiego, różnice te
starali się spotęgować. To ścieranie się dwóch w p ł y w ó w w zakresie stroju występowało
jaskrawo na terenach nadgranicznych dawnego zaboru austriackiego i rosyjskiego.
Na kształtowanie się kultury ludowej regionu biłgorajsko-tarnogrodzkiego w y w a r ł y
w p ł y w elementy polskie, pochodzące głównie z Mazowsza i Małopolski, oraz ruskie
i wołoskie. K u l t u r y rolnicze polska i ruska oddziaływały na siebie od początku zasiedlenia
12

13

1.1

tych ziem, co przypuszczalnie miało miejsce około połowy X I V w., do czasów ostatnich.
Był to okres długi, wzajemne zaś przenikanie się było tak wszechstronne, że trudno dziś
rozstrzygnąć, co zapisać po stronie w p ł y w ó w polskich a co ruskich. Inna była natomiast
pozycja pasterskiej kultury wołoskiej. Wołosi przynosili ze sobą wartości kulturowe zgoła
odmienne, i gdy tylko jakiś element ich kultury został przyjęty przez ogół miejscowej

Ryc. 5. Ubiory odświętne. Harasiuki, pow. Biłgoraj.
Fot. Czarnecki, 1956.
i
ludności, najczęściej trwał przez wieki w niezmienionej formie. P r z y k ł a d e m mogą być
chodaki posiadające do ostatnich czasów formę, krój a nawet szczegóły szycia identyczne
w porównaniu z kierpcami noszonymi przez górali, których kultura jest jak wiadomo
w przewadze wołoska. Drugim elementem stroju o w y r a ź n y c h wpływach wołoskich był
pas skórzany I w t y m wypadku cała technika wykonania łącznie ze zdobieniem przy­
pomina pasy góralskie, a zwłaszcza pasy górali śląskich. Analogii z innymi regionami
Polski trudno się t u doszukiwać. Cała Polska centralna zwłaszcza Mazowsze, słynęła od
dawna z plecionych wełnianych pasów, a krakowski trzos, choć skórzany, jest krojem
i sposobem zdobienia zdecydowanie różny. Skóra i sukno to dwa tworzywa niezwykle
ważne w kulturze wędrownych pasterzy, jakimi byli Wołosi. W regionie biłgorajskotarnogrodzkim sukno jeszcze przed 60 laty miało daleko większe zastosowanie w stroju
aniżeli w regionach sąsiednich. Obok stikiennych czapek i sukman noszono tutaj powszechnie
i2

spodnie z folowanego sukna t. zw. chołosznie, zwykle w białym kolorze. Jeżeli zaś chodzi
0 technikę folowania sukna, nawiązuje ona do kultury góralskiej. Sukno było folowane
w specjalnych urządzeniach znajdujących się przy wodnych młynach, w których zasto­
sowano koryto i stępory poruszane siłą wodną, podczas gdy cała środkowa i północnowschodnia Polska posługiwała się w t y m wypadku foluszem ręcznym o zupełnie innej
konstrukcji .
Strój biłgorajsko-tarnogrodzki do końca zachował w przewadze swych elementów
swą dawną niezwykle prostą formę, nieznacznie tylko skażoną wpływami miejskimi. Do­
minowały w nim zawsze dwa podstawowe materiały, sukno i płótno, oba wyrabiane
domowym wiejskim sposobem. W latach 1870—1890 sporządzano z płótna samodziałowego
następujące części kobiecego stroju: koszulę, spódnicę zwaną fartuchem, zapaskę, zatyczkę,
chustkę, nadkrywkę,
płachtę i parciankę. Z sukna w kobiecym stroju była sporządzana
tylko sukmana spełniająca niegdyś ważną rolę obrzędową. Z wełny tkano materiał na
zimowe spódnice t. zw. biirki. W stroju męskim płócienne b y ł y : koszula, portki i parcianka.
Z sukna szyto: spodnie chołosznie, s u k m a n ę i czapkę gamerkę. Tak kobiety jak i męż­
czyźni chodzili zimową porą w kożuchach z biało wyprawnych skór baranich. Zimą
1 latem noszono chodaki. Uzupełnieniem stroju męskiego był pas skórzany i torba kalitaStrój o takim składzie był noszony na całym obszarze omawianego regionu. Różnice tery­
torialne występowały w pewnych elementach drugorzędnych, a przede wszystkim w zdob­
nictwie. W okolicy Biłgoraja aż po Tanew na południu, w parafiach Puszcza Solska, Sól
i Majdan Księżpolski płócienne części stroju były całkowicie pozbawione haftu. Natomiast
w sąsiedniej parafii Huta Krzeszowska i na południe od Tanwi był on nieodłącznym ele­
mentem ubioru ludowego. Okres przeobrażeń w stroju biłgorajsko-tarnogrodzkim rozpoczął
się w ostatnich latach X I X w. W tym właśnie czasie fabryczne tkaniny zaczęły pojawiać się
na r y n k u i coraz skuteczniej wypierać z użycia materiały samodziałowe. Nie było przy­
padkiem że najwcześniej i na największą s k a l ę proces len zachodził we wsiach podbiłgorajskich . Niewątpliwie dużą rolę odegrali tu biłgorajscy sitarze, którzy dzięki swym
kontaktom ze światem i licznym związkom rodzinnym z ludnością okolicznych wiosek
stali się nosicielami nowej mody. W stroju mieszczek biłgorajskich i tarnogrodzkich oddawna już występował płaszcz jasno-błękitnej barwy z fabrycznego sukna, zwany w Biłgo­
raju katanką™, a w Tarnogrodzie żupanem. Po 1880 r. żupan szyty przez miejskich krawców
narodowości żydowskiej stopniowo zaczął wchodzić do ubioru wiejskiego i zastępował
s u k m a n ę w ubiorze ślubnym panny młodej. Żupan był częścią kobiecego ubioru obrzę­
dowego i odświętnego. Wraz z n i m zaczęły wchodzić w modę zapożyczone z miasta sznu­
rowane trzewiki zwane ciżmami. Również czepcowe nakrycie głowy mężatki t. zw. chamełka
przeszła pewne istotne przeobrażenia. Zamiast dawnego czepka siatkowego coraz częściej
rozpinano na drewnianej obrączce kapturek sporządzony z wzorzystego atłasu lub w e ł ­
nianą kwiecistą chusteczkę. W tej formie czepiec przyjął nazwę oberka lub sitka. Ta nowa
moda pojawiła się najpierw w okolicy Biłgoraja i prawdopodobnie została tu przyniesiona
wraz z nazwą z okolic Z w i e r z y ń c a .
Około połowy X I X w. przybyli do Tarnogrodu rzemieślnicy Żydzi trudniący się ręcznym
drukowaniem płócien . Zrazu kobiety wiejskie oddawały do drukowania płótno przeznaczone
na spódnice „do chodu" czyli do codziennego użytku. Później drukowano także płótno
cienkie, a nawet i kupne, z którego szyto spódnice odświętne o kroju zbliżonym do far­
tucha, k t ó r y w dalszym ciągu nie tracił swego znaczenia. Drukowane spódnice, tak co­
dzienne jak i odświętne nazywano malowankami.
Strój męski wykazał daleko większą odporność na wpływy miejskie, tylko chodaki
ustąpiły w stroju odświętnym miejsca butom z cholewami z czerwonej skóry. Od dawna
należały one do stroju biłgorajskich sitarzy a pod koniec X I X w. zaczęły wchodzić do
stroju ludowego. Kupowano je początkowo w mieście na jarmarkach, a później wyrabiano
również na wsi.
Dalsze przeobrażenia stroju biłgorajsko-tarnogrodzkiego nastąpiły z początku X X w.
14

15

17

1S

13

W t y m czasie zarzucano stopniowo białe kożuchy noszone dotychczas przez mężczyzn
i kobiety jako wierzchnie okrycie zimowe a w modę weszły kożuchy ze skór wyprawio­
nych na brązowo o zupełnie innym kroju. Łączyło się to z nową techniką wyprawy skór
wprowadzoną z końcem X I X w., w której zastosowano środki chemiczne i naturalny
barwnik uzyskany z kory dębu. W związku z t y m odrodził się i rozwinął ośrodek garbarsko-kuśnierski, jakim były Lipiny, które do dnia dzisiejszego nie zarzuciły tego prze­
m y s ł u . Brązowe kożuchy przyjmowały się szybko i w niedługim czasie całkowicie wyparły
dawne kożuchy białe.
Te przeobrażenia stroju biłgorajsko-tarnogrodzkiego nie zmieniły jego zasadniczego
charakteru; pozostał on do końca tak w materiale jak w kroju i formie ogólnej strojem
niezwykle archaicznym. Dopiero lata międzywojenne starły go całkowicie z widowni.
Obecnie strój ten przechował się wyłącznie w zabytkach muzealnych .
10

20

R o z d z i a ł III
ZASIĘG STROJU BIŁGORAJSKO-TARNOGRODZKIEGO
Strój biłgorajsko-tarnogrodzki występował na śródleśnych obszarach dorzecza Tanwi
(mapa). Od zachodu n a t u r a l n ą rubież stanowiła dolina Sanu ze starym osadnictwem i prze­
biegającą tędy w okresie zaborów granicą austriacko-rosyjską. Granica ubioru biłgorajsko-tar­
nogrodzkiego biegła tutaj wzdłuż doliny Sanu. Idąc od południa obejmowała ona następujące
wsie: Brzyską Wolę, Szyszków i Naklik z parafii Potok Górny, Lipiny i Hucisko, Sieraków,
Dąbrowicę, Momoty. Cztery ostatnie wsie należą do parafii Huta Krzeszowska. Od północy
i wschodu pas lasów Puszczy Solskiej i Różanieckiej był trudną do przebycia naturalną
zaporą dla oddziaływań kulturowych i on właśnie wyznaczał granicę ubioru. Ludność
wsi leżących na północ i północny-wschód od tych lasów podlegała wpływom Lubelszczyzny
środkowej i znacznie wcześniej zarzuciła tradycyjny ubiór. Granica stroju biegła środkiem
Puszczy Różaniecko-Solskiej. Obejmowała ona wsie: Momoty i Ciosmy dalej biegła k u
południowi omijając Biłgoraj i najbliższe wsie a obejmując Sól, Dereźnię, Smólsko. Na­
stępnie przebiegała na północ od Aleksandrowa i kierowała się stąd k u południowi obej­
mując od wschodu wsie Łukowa i Różaniec. Na południu regionu granica etniczna polskoruska pokrywała się na dużym odcinku z granicą zaborów. Znaczenie tej rubieży potęgowały
lasy sieniawskie. Strój biłgorajsko-tarnogrodzki nosili tutaj mieszkańcy następujących wsi:
Majdan Sieniawski, A d a m ó w k a i Luchów, podczas gdy dalej na południu noszono już strój
,,ruski". Naturalne środowisko fizjograficzne, etniczna granica narodowości i sztuczne
granice zaborów stworzyły warunki, w których strój biłgorajsko-tarnogrodzki rozwinął się>
zachowując wiele cech dawnych, a wspólnych z innymi regionami Polski. Granice stroju
biłgorajsko-tarnogrodzkiego obejmowały następujące parafie: Majdan Sieniawski, Różaniec.
Łukowa, Chmielek, Aleksandrów,' Tarnogród (bez miasta), Luchów, Bukowina, Księżpol,
Majdan Księżpolski, Potok, Lipiny, Sól i Huta Krzeszowska. Niewątpliwie strój biłgorajskotarnogrodzki jest jedną z odmian strojów lubelskich z k t ó r y m i posiada wiele cech wspólnych.
W większości poszczególne elementy mają zasięg daleko większy aniżeli obejmują wyzna­
czone granice tego ubioru. Nie są to granice ostro zarysowane, strój bowiem zanika
i przekształca się stopniowo dając coraz to nowy obraz. Strój biłgorajsko-tarnogrodzki
posiada jednak pewne cechy specjalne, które umożliwiły wytyczenie jego granic. Jedną
z nich była czapka gamerka z pomponami posiadająca zasięg północno-wschodni Od po­
łudnia jej zasięg oddzielał opisywany strój od stroju ruskiego a od zachodu biegł wzdłuż
doliny Sanu. Wsie leżące nad samą rzeką nosiły czapki bez pomponów o nieco innym
kroju. Taki sam zasięg posiadała chamełka czyli drewniana lub tekturowa obrączka będąca
częścią składową kobiecego czepka. Kobiety ruskie nosiły pod czepek inną usztywniającą
obrączkę z drutu z wygięciami na kształt rogów.
14

Zgoła odmienny zasięg bo południowo-wschodni posiadała brązowa sukmana noszona
przez kobiety i mężczyzn. Najstarsze kobiety we wsiach objętych zasięgiem stroju biłgorajsko-tarnogrodzkiego brały ślub w sukmanach. Na zachód, północ i wschód od tego
regionu pamięć o kobiecej sukmanie dawno już zaginęła, lub nie była to sukmana brązowa.
Bardzo ważną z tego punktu widzenia cechą stroju biłgorajsko-tarnogrodzkiego b y ł haft
o ściegu łańcuszkowym z dominującym motywem spirali. Jego występowanie tworzyło
zasięg zamknięty obejmujący bez mała cały teren objęty t y m strojem. Na południu i za­
chodzie pokrywał się z zasięgiem czapki gamerki i chamełki. Od północy granica zasięgu
tego haftu biegła wzdłuż Tanwi obejmując z jej drugiej strony tylko wsie parafii Huta
Krzeszowska. Na t y m samym terenie występował żupan z szafirowego sukna z czerwo­
nymi wyłogami.

Rozdział

IV

OGÓLNY OPIS STROJU MĘSKIEGO
Pod koniec X I X w. letni męski ubiór codzienny składał się z koszuli z grubego płótna
i z takiegoż materiału spodni, nazywanych wściekłymi portkami lub portkami na hacznikuLatem chodzono boso, chyba że w związku z pracą zachodziła obawa skaleczenia nogi,
np. przy pracach leśnych. Wówczas ubierano przyniszczone chodaki ze skóry wołowej.
Głowę okrywano słomkowym kapeluszem o szerokiej kani. Koszulę noszono „na wypust"
i przepasywano paskiem, a niekiedy i zwykłym powrózkiem. W dnie chłodniejsze wkła­
dano dodatkowo starą przyniszczoną parciankę. Roboczy ubiór jesienny i zimowy stanowiła
koszula, spodnie wełniane nazywa­
ne chołoszniami a ubierane zwykle
na płócienne portki, i chodaki
wkładane na nogi owinięte lniany­
m i onucami. Za odzienie wierzchnie
służyła stara sukmana i kożuch.
Pewnym uzupełnieniem roboczego
stroju zimowego były jednopalcowe wełniane rękawice, specjalnie
chętnie używane przy pracach
leśnych. Głowę okrywano zwykle
przyniszczoną baranicą lub sukien­
ną czapką zwaną gamerką. Chłopcy
do lat 7 chodzili w długich sięgają­
cych do ziemi koszulach przepasa­
nych powrózkiem. Gdy chłopiec
potrafił już wykonywać najprostsze
prace, jak pasienie gęsi i bydła,
otrzymywał portki na haczniku,
a kapelusz w tych latach najczę­
ściej potrafił sobie już sam uszyć
z trawy nazywanej psiarką (ryc.
48). W zimie chłopcy w wieku
przedkawalerskim
powszechnie

Ryc. 6. Chłop w ubiorze odświętnym. Hara­
siuki, pow.Biłgoraj. Fot.B. Czarnecki,1956.
15

przebywali w domu, a to z braku odpowiedniej odzieży. Strój odświętny w lecie składał
się z koszuli z cienkiego płótna zapiętej pod szyją na spinkę lub „zaciągniętej" czer­
woną wstążką. Koszula pozbawiona była wszelkich ozdób poza starannym stebnowaniem
lnianą szarą nicią na kołnierzu i mankietach. Spodnie były płócienne z grubszego mate­
riału na haczniku, zachodziła na nie wypuszczona koszula sięgająca niemal do kolan.
Przepasywano ją od święta
szerokim skórzanym pasem
(ryc. 17). Na nogi owinięte
czystymi onucami wkłada­
no chodaki (ryc. 30). W dnie
ciepłe i pogodne jako wierz­
chnie okrycie ubierano
parciankę a na głowę słoRyc. 7. Koszula A—z przodu,
B—z tyłu, C—części kroju: d—
płat przedni, e—płat tylni, f—
rękaw, g—mankiet, h—kołnierz,
i—przyramki, j—wtok (podpasze) Potok, pow. Biłgoraj, około
1900 r. Muz. Kult. i Sztuki Lud.
w Warszawie nr. inw. 1577 skala
1:30. Rys. St.Z.Mirosławska 1956.
miany kapelusz. W dnie chłodniejsze służyła sukmana i sukienna czapka gamerka. Włosy
powszechnie noszono długie, przystrzyżone z tyłu głowy do pół ucha, a przodem podcięte
w grzywkę. Zimową porą na płócienne portki ubierano wełniane chołosznie zwyczajnie
białe, a jako wierzchni ubiór służył barani biały kożuch. Strój weselny pana młodego n i ­
czym się nie różnił od powyższego opisu; na gamerce przypinano tylko z prawego boku
wianek z ruty lub barwinku. Dopiero w pierwszym dziesięcioleciu X X w. chodaki zastą­
piono butami z cholewami, a lniane portki czarnymi spodniami z kupnego materiału. Podobny
strój nosili drużbowie. Starosta weselny miał sukmanę przepasaną przez ramię owsianym po­
wrósłem; marszałek kierujący tańcem i zabawą trzymał w ręku rózgę, oznakę swej władzy.

Ryc. 8. Mankiet koszuli nowego typu, haft krzy­
żykowy czerwono-czarny. Sól pow. Biłgoraj. Muz.
Kult. i Sztuki Ludowej w Warszawie, nr inw. 1428.
Fot. B. Czarnecki. 1956
16

Ryc. 9. Mankiet koszuli starszego typu, haft czer­
wono-czarny. Sól pow. Biłgoraj. Muz. Kult. i Sztuki
Ludowej w Warszawie, nr. inw. 1462.
Fot. B. Czarnecki. 1956

Rozdział

V

SZCZEGÓŁOWY OPIS STROJU MĘSKIEGO
Koszula
Koszula codzienna „do chodu" była szyta z grubego nie bielonego płótna zwanego
zgrzebnym. Na koszulę odświętną używano około 5 łokci cienkiego, wybielonego płótna.
Koszule codzienne i odświętne, różniące się gatunkiem płótna, posiadały jednakowy k r ó j
p r z y r a m k o w y . Kołnierzyk zwany oszewką, był w y k ł a d a n y ; przodem k u dołowi biegło
rozcięcie głębokie na-, półtorej piędzi, ściągane pod szyją czerwoną w t ą ż k ą , wiązaną
w kokardkę lub zapinane spinką o szkla­
nym granatowym oczku. Zamożniejsi
gospodarze często posiadali spinki bur­
sztynowe (ryc. 55). Koszula powstawała
przez złączenie dwóch prostokątnych
płatów płótna, zwanych plecami z pa­
zuchą. Płaty te były łączone za pośre­
dnictwem przyramków i po bokach
zszyte. Wszywając rękaw
dodawano
pod pachę kwadratowy k l i n nazywany
wtokiem. Plecy, przyramki i pazuchę
marszczono wokół otworu na szyję, i obszy wano oszewką czyli szerszym paskiem
płótna, który po zapięciu koszuli tworzył
pod szyją wyłożony kołnierzyk. Rękawy
były również marszczone i obszyte oszeweczkami, zapinanymi na guziczki. K o ­
szula długa do kolan pozbawiona była
wszelkich ozdób, jedynie przodem na
oszewce występował staranny szew zwa­
ny stebnówką, wykonany szarą nicią
lnianą. W okresie międzywojennym we
wsiach podbiłgorajskich zaczęto zdobić
Ryc. 10. Koszula męska typu nowszego, haft krzyży­
męskie koszule po oszewkach haftem
kowy, Sól pow. Biłgoraj. Muzeum Kultury i Sztuki
krzyżykowym lub stebnówką w y k o n a n ą
Ludowej w Warszawie, nr. inw. 1962 Fot. B. Czarnecki 1856czarną nicią. Zwyczaj ten nie został jed­
nak powszechnie przyjęty.
s

Spodnie
Spodnie noszone w lecie na codzień i od święta, szyto ze zgrzebnego płótna tkanego
z lnianych i konopnych pakuł. To najgorszej klasy włókno posiadało dużo zanieczyszczeń
w postaci paździorów, które powodowały, że utkany materiał dokuczliwie uwierał, stąd
powszechnie spodnie ze zgrzebnego płótna nazywano wściekłymi
portkami. Dopiero po
kilkakrotnym praniu i maglowaniu traciły one swoją sztywność. Portki zszywano z dwóch
trójkątnych płatów płótna. Z każdego z nich po zszyciu powstawała noga wica, które
łączono a z przodu w pasie dodawano k l i n dla w y r ó w n a n i a obwodu. Górny brzeg płótna
zakładano i przewlekano przezeń skręcony powrózek konopny zwany hacznikiem. Z prawej
strony spodnie posiadały niegłęboki rozpór. Powrózek u jednego końca posiadał pętelkę,
przez którą przewlekano drugi koniec z zawiązanymi n a ń supełkami. Przy ich pomocy
regulowano szerokość obwodu pasa. Jeszcze w okresie międzywojennym wściekłe portki
o niezmienionym kroju były powszechnie noszone przez starych mężczyzn, obecnie są już
rzadkością i noszą je t y l k o starcy.
2

Strój

Biłgorajski

17

Ryc. 11. S p o d n i e l—wściekłe portki, II—spodnie chołosznie, A—z przodu, B—z tyłu,
C—części kroju: d—krój nogawek, e—kiin, f—pas. I—Lipiny, pow. Biłgoraj II—Potok,
pow. Biłgoraj, koniec XIX w. Ze zbiorów Muzeum Kult. i Sztuki Ludowej w Warszawie
nr inw. 1—1664, II—1553. Skala 1:30. Rys. St. Z. Mirosławska 1956
W zimie na lniane portki ubierano spodnie sukienne o odmiennym kroju, nazywane
chołoszniami. Sukno na chołosznie, zwykle białe, wyrabiane było na wsi przez miejscowych
knopów i oddawane następnie do rolowania. Materiał przed folowaniem nazywano sicią,
a po folowaniu „suknem wybijanym". Pod koniec X I X w. zaczęto szyć chołosznie z ma­
teriału półwełnianego o skośnym drelichowym splocie. Na lnianą l u b konopną osnowę
przychodził biały lub białoczarny wątek wełniany. W tym ostatnim wypadku powstawał
materiał w poprzeczne białr czarne prążki (szer. 4—5 mm). Równocześnie pojawiło się na
jarmarkach sukno wyrabiane przez małomiasteczkowych rzemieślników, zwłaszcza w Ja­
nowie, a przez krótki okres i w Tarnogrodzie. Wyrabiali oni sukno w trzech kolorach:
czarne, białe i siwe. Szyto z niego również i chołosznie, było ono jednak znacznie cieńsze
i słabsze od wyrabianego domowym sposobem. Chołosznie posiadały krój prosty, szyto je
z jednego płatu sukna, klir a i kawałka sukna o formie wydłużonego prostokąta. U jednego
końca płatu w środku szerokości materiału wycinano k l i n w formie równoramiennego
trójkąta, po czym od jego wierzchołka rozcinano sukno prawie całkowicie na dwie równe
części. W pasie dla wydłużenia spodni doszywano prostokątny kawałek su<na, który
z jednej strony obrębiano. W obrąb wciągano powrózek zwany hacznikiem. Gdy weszły
w modę chołosznie z niefolowanego lnianc-wełnianego materiału, górą wydłużano je płótnem.
Po prawej stronie chołosznie
posiadały rozcięcie zwane rozporem. Szew na spodniach
przebiegał z tyłu wzdłuż nogaw,ek i w poprzek siedzenia, gdzie wszyty b y ł trójkątny k l i n .
Chołosznie były luźne, a nogawki dopiero od kolan k u dołowi zwężały się.
Parcianka
Wierzchnim ubiorem letnim wkładanym na codzień i od święta była parcianka,
rodzaj płóciennego płaszcza (ryc. 3,12). Płótno na parciankę tkano z nici konopnych,
z których naciągano osnowę, i lnianych u ż y w a n y c h na wątek. W tkaniu stosowano splot
skośny, a materiał nazywano czynowacią. Na podszewki do parcianek u ż y w a n o grubego
konopnego materiału, zwanego „płótnem parciamm" albo wprost parcia. Parciankę szyto
według bardzo prostego kroju zbliżonego do p o n c h o p o d ł u ż n e g o . Płat czynowatego płótna (250X 75 cm) składano we dwoje w poprzek długości. Pośrodku l i n i i
złożenia wycinano otwór na szyję a następnie część przednią rozcinano wzdłuż.
W pasie obwód parcianki zwężano przez odpowiednie wycięcie, wydatnie podkreślając
18

talię. Dołem natomiast klosz tego okrycia poszerzano przez wszycie po obu bokach dużych
klinów, sięgających swymi wierzchołkami prawie do pasa. Następnie wszywano rękawy
wyraźnie zwężające się k u dołowi. Szew łączący r ę k a w z płatem głównym wypadał znacznie
poniżej ramienia. Szew boczny biegł spodem od końca rękawa pod pachę, łączył kraje
płatu głównego i począwszy od bioder biegł k u dołowi już dwiema rozchodzącymi się
liniami, którymi obejmował wszyty tutaj klin. Dzięki temu tworzył się fałd boczny lekko
odchylony k u t y ł o w i . Kołnierz u parcianki był wąski i stojący. P a r c i a n k ę podszywano
podszewką z prostego konopnego płótna. Zapinano ją na cztery mosiężne haftki. Górna
haftka była przyszyta tuż pod szyją, a następne w odstępach około 12 cm. Parcianka była
odzieniem długim, sięgającym do pół łydek. Zwykle nie zdobiono jej niczym i nie prze­
pasywano' . Przyniszczone parcianki noszono na codzień, chociaż niechętnie, bo jej poły
przeszkadzały w pracy.
21

22

Sukmana
Reprezentacyjnym wie­
rzchnim odzieniem kawa­
lerskim i gospodarskim,
była sukmana (ryc. 5,12).
Noszono ją przez cały rok,
zwłaszcza w okresach przej­
ściowych i w zimie. Pod­
czas dużych mrozów suk­
m a n ę ubierano na kożuch.
Sukmana była strojem ob­
rzędowym, weselnym i pochówkowym. Materiał na
sukmanę sporządzano do­
mowym sposobem z wełny
czarnorunnych owiec, któ­
re specjalnie chętnie ho­
dowano. Zrudziała od słoń­
ca wełna nie dawała sukna
czarnego, lecz o odcieniu
brązowym. Sukno
było
grube i tak gęste, że prze­
moknięta sukmana posta­
wiona na ziemi sama utrzy­
mywała się w pionowej po­
zycji. Pod koniec X I X w.
Ryc. 12. M ę s k i e o k r y c i e
w i e r z c h n i e I—Parcianka,
II—Sukmana, A—z przodu,
B—z tyłu, C—części kroju:
d — część przednia i tylna (p o nc h o), e—kliny poły parcianki,
f—rękaw, g—kołnierz, h—man­
kiet, i,j — kliny przyszyta do czę­
ści tylnej sukmany. Parcianka,
Potok, pow. Biłgoraj, koniec
XIX w. nr. inw. 2233. Sukmana,
Harasiuki, pow Biłgoraj, koniec
XIX w. Muzeum Kult. i Sztuki
w Warszawie nr. inw. 1563. Skala
1:30. Rys. St.Z.Mirosławska 1956.
19

Ryc. 13. S u k m a n a A—z przodu, B —z tyłu, C—części
kro.iu: d—płat tylni, e—płat przedni, f—klin, część poły,
g—rękaw, linia przerywana oznacza zgięcie mankietu
i jego ułożenie, h—kołnierz, Harasiuki, pow. Biłgoraj,
koniec XIX wieku M. K. i Sz. L. Warszawa nr. inw. 1608
Skala 1:30, Rys. St. Z. Mirosławska

przywożono na jarmarki do Biłgoraja
i Tarnogrodu sukna wyrabiane w Jano­
wie. Sukno janowskie było znacznie
cieńsze i rzadsze a przez to o wiele słab­
sze, z tego też powodu nie cieszyło się
ono uznaniem, — toteż jarmarczne
sukno było przeważnie kupowane przez
uboższych gospodarzy i wyrobników.
Wychodziło go na s u k m a n ę 7 łokci.
Sukmana posiadała krój zbliżony do
parcianki, a więc krój p o n c h a p o d ­
ł u ż n e g o . We wsiach położonych na
północ od Tanwi kołnierz sukmany był
stojący podobnie jak u parcianki, nato­
miast na południu sukmana miała koł­
nierz wykładany. R ę k a w y u sukmany
w całym regionie t y ł y wykańczane
mankietami, które nazywano klapciami
(ryc 13). Kłapeć (szer. ok. 10 cm) był
obszyty niebieskim cienkim
suknem
fabrycznego wyrobu.
Sukmana jak
i parcianka posiadała fałdy boczne,
które poszerzały biodra poniżej pasa.
Celem uniknięcia zbytniego poszerzenia
sylwetki fałdy te były w pasie przygięte
ku tyłowi i przyszyte, (ryc. 12II, 13). Do­
łem po obu bokach posiadała sukmana
po jednym płytkim rozcięciu. Zapinano
ją na mosiężne (10,12 a czasem 16) haftki
i konie. Krój sukmany był dostatni;
ozdoby w postaci szamerunku wykony­
wano niebieskim wełnianym sznurkiem;
obszywano n i m kołnierz, oba kraje prze­
dniego rozcięcia, fałdy na biodrach
i mankiety u rękawów (ryc. 14,15). Sza­
merunki miały wykończenia w postaci
chwaścików zwanych kwiatkami. W po­
łudniowo-wschodniej części regionu obok
niebieskich, były spotykane szamerunki
czerwone. Sukmana czarna z odcieniem
brązowym, o kroju zbliżonym do poncha
podłużnego panowała niepodzielnie do
końca X I X w. Dopiero z początku X X w.
jarmarczni hand arze zaczęli przywozić
do Biłgoraja i Tarnogrodu gotowe suk­
many szyte z sukna janowskiego. Pozor­
nie nie różniły się one od sukman szy-

Ryc. 14. Szamerunek przodu i kołnierza suk­
many. Potok. pow. Biłgoraj. Muzeum Kultury
i Sztuki Ludowej w Warszawie nr. inw. 2295.
Fot. B. Czarnecki, 1956
20

Ryc. 15. Szuba A—z przodu, B—z tyłu, C—części kroju wierzchu, D—części kroju pod­
szewki, e —płat przedni, f-plecy, g, £ i—części składające się na marszczenie tyłu, j—r-^kaw,
k—kołnierz, 1 — mankiet rękawa, e h —części podszewki. Łazoiy, pow. Biłgoraj, koniec XIX w.
Muzeum Kult. i Sztuki w Warszawie nr. inw. 1444. Skala 1:30. Rys. St. Z. Mirosławska 1956
1

1

tych przez wiejskich krawców, jednakże krój miały wyraźnie odmienny. Podkreślał to
zwłaszcza wyraźnie szew na ramionach i odmienny sposób wszycia rękawów. Obok czar­
nych sukman sprzedawano na jarmar­
kach głównie w Biłgoraju sukmany
siwe z granatowym szamerunkiem, no­
szone powszechnie w północnej części
powiatu biłgorajskiego. W pierwszych
latach X X w. siwa sukmana występo­
wała sporadycznie we wsiach podbiłgorajskich, między innymi w Majdanie
Księżpolskim.
Sukmanę ubierano bezpośrednio na
koszulę, tylko podczas ostrych mrozów
wkładano pod nią kożuch. Sukmana się­
gała do pół łydek, zapinano ją tylko na
jedną lub dwie haftki w pasie; pod szyją
koszula była zwykle odsłonięta. Suk­
mana uszyta z mocnego sukna domowej
roboty służyła jako wierzchnie odświętne
odzienie przez kilka lat, a następnie
stawała się „sukmaną do chodu" czyli
na co dzień.

Ryc. 16. Szwn^runsk przodu na sukmanie
Po:ok, pow. Biłgoraj. Muzeum Kultury i Sztuki
w Warszawie, nr. inw. 2295. Fot. B. Czarne-

21

Kożuch
Cenioną i szanowaną częścią odzieży zimowej, jednakże posiadającą mniejsze znaczenie
od sukmany, był kożuch. Kożuch był odzieniem starszych gospodarzy. Był on szyty
z biało wyprawnych skór, a sięgał poniżej kolan. Jego dostatni krój, bogactwo aplikacji
i wyszyć były pewnego rodzaju świadectwem zamożności właściciela. Kawalerzy
rzadko chodzili w kożuchach, natomiast wchodził on o niezmienionym kroju do ubioru
kobiecego (ryc. 36). Kożuch biłgorajsko-tarnogrodzki posiadał krój składający się z trzech
zasadniczych płatów skóry zszytych z pomniejszych elementów, z pleców, dwu przodów
zszywanych na ramionach i bokach oraz z rękawów. Górna część kożucha t. zw. stanik,
składała się z następujących części: kołnierza, pleców, dwu pazuch i rękawów. Stanik
był pasowany i sięgał do bioder. Tutaj była doszyta znacznie obfitsza część dolna, z tyłu
suto marszczona Dolna część kożucha składała się z 5 części, z tyłki, dwu fałd i dwu
skrzydeł; w dolnym kraju fałd były podobnie jak przy sukmanie dwa płytkie rozcięciaKołnierz był obfity i odwrócony czarną wełną do wierzchu. Podobne zakończenie miały
rękawy. Kożuch zapinano na pętelki i cztery guziki skórzane. Była to kosztowna część
odzieży, kuśnierz oprócz kilkudniowego utrzymania otrzymywał około 2 rubli. Uszycie
kożucha wymaga'0 nielada kunsztu. Przy wyrobie kożuchów obok trudnego kroju należało
znać również takie techniki zdobnicze jak: szew kolorową nicią, haft i aplikację, w której
stosowano białą irchę i czerwone sukno. W hafcie o niezbyt rozbudowanym ornamencie
stosowano technikę atłaskową, posługując się jedwabnymi nićmi w dwu kolorach — czer­
wonym i zielonym. Ozdoby na kożuchach występowały na pazuchach po obu stronach
zapięcia i na fałdach bocznych poniżej pasa (ryc. 36, 38 i 39). Dominującym motywem
haftu zdobionego kożucha byty t. zw. łapki; skrzynki występowały na kożuchach suto
zdobionych . Kożuch noszono rzadko bo tylko w dnie suche i mroźne, jako strój wierzchni.
Bogatsi gospodarze posiadali po dwa kożuchy, jeden od święta, a drugi przyniszczony
„do chodu". Biało wyprawny kożuch mimo dużych walorów dekoracyjnych był nieprak­
tyczny, przy starannym nawet obchodzeniu się żółkł, szybko się brudził i wycierał. To
właśnie było powodem, że gdy zaczęto wyprawiać skórę na brązowo, białe kożuchy zostały
N

23

Ryc. 17. Fragment pasa. Łukowa, pow. Biłgoraj. Muzeum Kult. i Sztuki Ludowej w Warszawie nr inw. 6161.
Fot. B. Czarnecki, 1956.
22

szybko zarzucone. Obecnie szyte w Lipinach krótkie kożuszki z brązowo wyprawnych
skór w niczym nie nawiązują do dawnych tradycyjnych kożuchów.
Pasy
Wypuszczoną na spodnie koszulę przepasywano na codzień zwykłym skórzanym
paskiem lub powrózkiem. Od święta przepasywano się szerokim pasem ze skóry wo­
łowej, wyprawionej na kolor brązowy (ryc. 18). Powszechnie nazywano ją „czerwoną
skórą". Szerokość pasa była zależna od stanu mężczyzny; kawalerowie nosili pasy węższe
zapinane na dwie lub trzy sprzączki, gospodarze pasy szersze z czterema sprzączkami.
Sporządzając taki pas, brano jeden prostokątny płat skóry (100X25 cm) i składano wzdłuż.
Część złożenia, która miała przylegać do figury, była szeroka okoto 3 cm. Jej kraj w y ­
cinano w r ó w n e półkoliste ząbki i nabijano kabzlami, a następnie przyginano do wierzchu
i całość poddawano prasowaniu. Powstałą w ten sposób wzdłuż całego pasa dekoracyjną

Ryc. 18. Męski pas skórzany. Sól, pow. Biłgoraj. Ze zbiorów
Muzeum w Zamościu. Fot. B. Czarnecki, 1956.
zakładkę przeszywano ozdobnym szwem, wykonanym cienkim skórzanym rzemykiem.
Z kolei jeden koniec pasa zaopatrywano w sprzączki, a drugi w paseczki, na które go
zapinano. W części przylegającej do sprzączek ozdobna górna zakładka przechodziła w zna­
cznie szerszą półkolislą klapę, pod którą znajdowała się w e w n ą t r z kalitka na talary.
Cała powierzchnia była zdobiona geometrycznym wytłaczanym ornamentem. Pasy
noszono zawsze na koszuli. Kupowano je na jarmarkach w Tarnogrodzie i Biłgoraju.
Uczesanie

i nakrycie

głowy

Na omawianym terenie mężczyźni zdawna golą się, nie pozostawiając żadnego zarostu na
twarzy. Golenie zarostu było zwykle dokonywane brzytwą i odbywało się w niedziele i święta
przed pójściem do kościoła. Jeszcze około 1880 r. większość starych mężczyzn nosiła długie
włosy, sięgające z tyłu końca ucha, a przodem przycięte do pół czoła w grzywkę Obecnie taka
fryzura jest już rzadkością. Najważniejszym nakryciem głowy była czapka zwana gamerką,
lub czapką „na cztery powiaty" (ryc. 19). Sporządzano ją z sukna używanego na sukmany
i przystrajano takim samym niebieskim wełnianym sznurkiem. Krój gamerki był prosty.
Szyto ją z jednego prostokątnego płatu sukna, którego jeden z boków dłuższych posiadał
4 trójkątne wystające wycięcia. Następnie końce sukiennego prostokąta i boki trójkąt­
nych wycięć zszywano razem, tworząc w ten sposób wierzch czapki o kwadratowej formie.
Z kolei podwijano do wierzchu kraje tej workowatej foi my zwężając jej szeroki ctck do połowy.
23

Czapkę zdobiono niebieskim sznurkiem, który potrójnym szlakiem opasywał górny kraj
otoku, a odpowiednio pocięty i rozkręcony tworzył po czterech rogach kuliste pompony. Dały
one początek nazwie „czapka na cztery powiaty" lub „na cztery światy". Gamerką nakładano
do sukmany, a sporadycznie do kożucha. Drużba i pan młody przystrajał ją wiankiem
z ruty lub barwinku przypinanym do otoku po prawej stronie czapki.
Duże znaczenie posiadał w stroju biłgorajsko-tarnogrodzkim również kapelusz słomiany,
zwłaszcza jako letnie okrycie głowy noszone powszechnie na codzień, a od święta tylko
do parcianki (ryc. 3 i 50). Zależnie od użytego materiału kapelusze słomiane można podzielić
na 2 typy: pierwszy — to kapelusz szyty bezpośrednio z trawy psiarki, która odznacza się
długą i cienką treścią, drugi — z zębatego paska plecionki wykonanej z żytniej słomy.
24

Ryc. 19. Męskie okrycie głowy t. zw. gamerka A—widok ogólny,
B-krój. Potok, pow. Biłgoraj, koniec XIX w., Muz. Kult. i Szt. Lud.
w Warszawie nr. inw. 2294, skala 1:10. Rys. St. Z. Mirosławska 1956.
Kapelusze z trawy szyte i noszone przez chłopców pasących bydło i konie, posiadały wą­
skie kanie czyli ronda i półkoliste denka. Przy szyciu kapelusza posługiwano się dutką
czyli rureczką z gęsiego pióra, przy pomocy której regulowano grubość i jednocześnie
podtrzymywano ciągłość zszywanej trawiastej wici, oraz igłą i domowego wyrobu lnianą
nicią. Szycie kapelusza rozpoczynano od środka denka, stopniowo przesuwając dutką do
przodu i uzupełniając równocześnie jej zawartość pojedynczymi źdźbłami trawy. Wycho­
dzącą z niej wić formowano w spiralkę, której każde ostatnie koło zszywano z poprzed­
nim. Kapelusz kształtowano w rękach według ogólnie przyjętej formy i ozdabiano czar­
ną tasiemką, którą opasywano denko. Kapelusze słomiane noszone przez kawalerów
i gospodarzy były sporządzane w nieco odmienny sposób, najpierw trzeba było przygotować
odpowiednią ilość plecionki z żytniej słomy w postaci zębatego paska zwanego strząpką
i z kclei uszyć dopiero sam kapelusz. Kapelusze ze strząpki posiadały nieco odmienną
formę niż kapelusze z psiarki. Ich kanie były znacznie szersze zwłaszcza w dawniejszych
odmianach, a w nowszych denka miały kształt wyraźnie cylindryczny. Przy szyciu ka­
pelusza ze słomy postępowano podobnie jak przy poprzednio opisanej technice. Podobień­
stwo to dotyczyło zwłaszcza sposobu zszywania plecionki i formowania kapelusza. Na
kapelusz wychodziło 24 kółek strząpki, a kółko mierzyło się owijając pleciony pasek
przez stopę i kolano. Kapelusze opasywano wokół denka czarną wstążką. Innnym na­
kryciem głowy, noszonym zimą; do kożucha, ale nie przyjętym powszechnie, była bara­
nica. Czapki te były wyrabiane przez małomiasteczkowych rzemieślników z materiału
imitującego barankowe futro. Baranica była nowszym elementem w stroju biłgorajskotarnogrodzkim i jak zapewniali informatorzy za ich dzieciństwa (około 1880 r.) nie noszono
ich tutaj wogóle.
Obuwie
Jedynym obuwiem noszonym dawniej także przez mężczyzn na codzień i od święta były
chodaki (ryc. 30). W lecie ubierano je zwykle tylko w dnie świąteczne, a w dnie
robocze chodzono powszechnie boso. Przed włożeniem chodaków owijano nogi w lniane
onuce sporządzane zazwyczaj ze starych koszul. Zimową porą zakładano dwie a nawet
trzy warstwy onuc, a w czasie ostrych mrozów wierzchnią w a r s t w ę maczano w wodzie,
która po zamarznięciu tworzyła dobrze izolującą od zimna powłokę. Materiał na chodaki
w postaci prostokątnych kawałków skóry wołowej kupowano na jarmarkach, dobierając
do nogi odpowiednią ich wielkość. Każdy z nich wystarczał do uszycia jednego chodaka .
25

24

Przystępując do szycia chodaka, moczono najpierw skórę a następnie rozkładano licem do
spodu na ławie lub desce, która spełniała rolę prowizorycznego warsztatu szewskiego.
Następnie odcinano wąski rzemyk wzdłuż lewego dłuższego brzegu i wzdłuż trzech czwar­
tych krótszego przedniego kraju skóry. Taki sam rzemyk, ale znacznie krótszy odcinano
wzdłuż prawego dłuższego brzegu, który miał być stroną zewnętrzną. Prawy róg przygi­
nano na przodzie w lewą stronę, tworząc zeń coś w rodzaju przyszwy,i zeszywano dłuższym
paskiem, przeciągniętym przez nakłucia wykonane wzdłuż całej lewej strony chodaka.
Pasek z prawej strony spełniał mniej ważną rolę, bo tylko ściągał w okolicy małego palca
trójfałdowe zmarszczenie i przechodził szwem na piętę. Tutaj ściągano drugi krótszy bok
płatu, tworząc na nim kilka fałd i oba końce rzemyków łączono. W końcu wycinano po
dwie okrągłe dziurki z boków i dwie na pięcie chodaka, przeznaczone do przeciągania
nawloką czyli powrózka z konopnego włókna, k t ó r y m przymocowywano chodak do nogi.
Zaraz po uszyciu jeszcze mokre chodaki ubierano, aby wysychając przybrały właściwą
wygodną dla nóg formę. Chodaki były tanim i wygodnym obuwiem; aż do ostatnich
czasów noszono je sporadycznie w okolicach mniej ulegających w p ł y w o m miejskiej mody .
Pod koniec X I X w. zaczęto nosić buty z cholewami z czerwonej skóry. Zrazu było to obuwie
bogatszych gospodarzy kupowane na jarmarku. We wsiach podbiłgorajskich najpierw za­
częli je nosić sitarze. Stopniowo jednak stawały się powszechną częścią stroju odświętnego.
But składał się z podeszwy, obcasa i trzech płatów skóry wierzchniej. Dwa z nich two­
rzyły cholewę, a trzeci przyszwę. Szew w cholewie sięgającej kolana przebiegał po obu
jej bokach, od górnego kraju obcasa. Cholewa była łączona z przyszwą na przegięciu nogi
za pośrednictwem siwu, który był odwrócony do spodu i często kaleczył nogę.
28

Dodatki

do

stroju

męskiego

Uzupełnieniem zimowego codziennego ubioru były jednopalcowe rękawice wyrabiane
z resztek wełny. Znano ich dwa rodzaje. Jeden prawdopodobnie starszy, to rękawice
dziergane przy pomocy kulki i drugi, pleciony na specjalnej formie drewnianej (ryc.
49). Tak w jednym jak i w drugim wypadku wykorzystywano resztki wełny, jakie pozo­
stawały przy wyrobie sukna na chołosznie i sukmany. Rękawice zdobiono wplatając białą
wełnę i tworząc w ten sposób na czarnym tle białe poprzeczne pasy .
27

Dość powszechnym uzupełnieniem stroju odświęt­
nego, a niekiedy i roboczego była torba kalita, w y ­
konana z tego samego gatunku skóry co pas i buty
(ryc. 20). Kalita posiadała kształt podkowy odwróconej
zaokrągloną stroną ku dołowi. Z wierzchu całą torbę
pokrywała klapa, nadając jej kształt lekko wypukły.
Górą do obu rogów doszyte były uszy z mosiężnymi
koluazkami, do których doczepiano na stałe pasek
służący do przewieszania torby przez ramię. Pasek
ten był niekiedy jaśniejszego koloru, ozdobiony wy­
tłaczanym geometrycznym ornamentem. Kalitą noszo­
no z tyłu u lewego boku, a pasek spoczywał na
prawym ramieniu. Zabierano ją z sobą w wypadku
dalszej podróży np. z okazji odpustu, odległej gościny
weselnej, jarmarku itp. Idąc w drogę wkładano w kalita
pożywienie w postaci chleba i słoniny, a nierzadko
i flaszkę gorzałki. W niej też chowano nóż, skórzany
woreczek na tytoń, fajkę, krzesiwko i tabakierkę
robioną zwykle z wolego rogu.
Ryc. 20. Torba męska zwana kalita. Naklik, pow. Biłgoraj.
Muzeum Kultury i Sztuki Ludowej w Warszawie, nr. inw. 1450.
Fot. B. Czarnecki 1956.
25

Rozdział

VI

OGÓLNY OPIS STROJU KOBIECEGO
Podobnie jak w stroju męskim cały codzienny i odświętny ubiór kobiecy był sporzą­
dzony z płótna własnej roboty. W ubiorze codziennym było zasadą donaszanie przyniszczonych części stroju świątecznego. Części ubioru szyte specjalnie na codzienny użytek
wykonywano z gorszych gatunków płótna, a ich krój, choć w zasadzie nie odbiegał od
kroju stroju świątecznego, posiadał niekiedy znaczne uproszczenia. W dnie robocze wkła­
dała kobieta na głowę czepek zwany chamełką i nakrywała chustką wykonaną zwykle
ze starej koszuli, nie zawsze nawet obrębioną. Koszula była z grubego lnianego płótna
bez żadnych oziób. Spódnice noszono z tego samego materiału, dość obficie marszczone
w pasie a dołem sięgające do pół łydek. Pod koniec X I X w. spódnice robocze coraz
częściej szyto z drukowanego płótna. W przejściowych porach roku na koszulę ubierano
krótką parciankę czyli rodzaj płóciennego kaftana. Latem kobiety chodziły boso. W zimie
wkładały przyniszczony kożuch lub sukmanę, a głowę i szyję spowijały starą płachtą.
Nogi okręcały onucami i nakładały chodaki.
W stroju odświętnym koszula wierzchnia była uszyta z cienkiego płótna, ozdobnie
haftowana. Spódnicę długą prawie do kostek szyto z czterech szerokości cienkiego płótna.
W letnie pogodne dnie na głowę ubraną w chamelkę zarzucała kobieta nadkrywkę
czyli
długi płat płótna ozdobiony haf,
tem, a spływający przodem swo­
bodnie do kolan (ryc. 22). W dni
deszczowe w miejsce nadkrywki
ubierano płachtę. W zimie za;
miast fartucha służyła spódnica
zwana burką, uszyta z grubego
|
lniano-wełnianego
materiału,
podobnie jak i fartuch występo­
wała ona w całym regionie biłgorajsko-tarnogrodzkim. Tra­
dycyjnym wierzchnim o k r y ­
ciem kobiety była sukmana,
pcd którą ubierano w czasie
dużych mrozów kożuch. Pod
koniec X I X w. obck sukmany
i biało wyprawnego kożucha
zaczęły wchodzić w modę żupan
i
z czerwonymi wyłogami i szu­
ba podbita baranim futrem.
Szyto je z kupnego sukna w ko< lorze szafirowym. W t y m sa­
mym mniej więcej czasie we­
szły w użycie trzewiki z czarj nej skóry o niskiej cholewce,
I
a następnie ciżmy z sznurowa­
ną wysoką cholewką. Strój obI
rzędowy nie wiele odbiegał od

I
i
26

Ryc. 21. Wiązanie pasa. Potck, pow.
Biłgoraj.
Fot. Czarnecki, 1956.

Ryc. 22. Odświętny ubiór kobiety. Głowa i ramiona okryte chustą lnianą
zw. „nadkrywką". Harasiuki, pow. Biłgoraj. Fot. Czarnecki, 1956.
zwykłego stroju świątecznego. Panna młoda szła w lecie do ślubu w płóciennym stroju
pozbawionym całkowicie haftów. Na głowie miała upięty wianek z barwinku lub ruty,
w odróżnieniu od druhen nie przystrojony kwiatami, a pod nim podwstążnik
czyli te­
kturową obrączkę, z której spływały na plecy wraz z rozpuszczonymi włosami kolorowe
wstążki. W zimie strój panny młodej uzupełniała sukmana, a w późniejszym okresie żupan przepasany barwnym pasem. Wdowa albo zawitka
miała do ślubu głowę kilkakrotnie
spowitą płatem płótna długości 6 łokci. Jeden jego koniec spadał na plecy, a drugi z przo­
du. Po bokach przyczepiano do tego zawicia po dwie kolorowe wstążki z każdej strony.
Dziewczęta chodziły z odkrytą głową i włosami splecionymi w warkocze. W specjalnie
2S

27

ważne uroczystości kościelne dziewczyna włosów nie zaplatała lecz wkładała na głowę podwstążnik
(ryc. 29). W obrzędzie weselnym podwstąznik uzupełniano wiankiem z kwiatów.
Kobiecym strojem pośmiertnym był fartuch, biała ślubna koszula i chamełka. W okresie
Wielkiego Postu, Adwentu i żałoby dobierano koszulę i inne części stroju z czarnym
haftem, a zamiast korali nakładano białe paciorki.

R o z d z i a ł VII
SZCZEGÓŁOWY OPIS STROJU KOBIECEGO
Koszula
Codzienna kobieca koszula podobnie jak i męska była szyta ze zgrzebnego płótna
i posiadała identyczny k r ó j p r z y r a m k o w y , marszczony. Zamiast wykładanego
kołnierza miała wąską listewkę, zwykle z cieńszego kupnego płótna. R ę k a w y koszuli ro­
boczej były znacznie węższe i krótsze, dołem nie obszyte oszeweczką, lecz zwyczajnie
obrębione. Rozcięcie pazuchy było znacznie głębsze i sięgało prawie pasa, pod szyją ścią­
gano je troczkiem. Dołem wzdłużano koszulę codzienną nadolkiem się­
gającym do kolan, sporządzonym
z gorszego gatunku płótna. W dnie
świąteczne na czystą codzienną ko­
szulę nakładano drugą, świąteczną,
która nie posiadała nadołka, a u szyi
w miejsce listewki występował w y ­
kładany kołnierzyk zwany oszewką
(ryc. 23). Jej r ę k a w y posiadały nor­
malną długość i były zakończone
mankietami zwanymi
oszeweczki.
Sporadycznie oszeweczki posiadały
u nowszych koszul z fabrycznego
Ryc. 23. Koszula kobieca. Potok, pow. Bił­
goraj. Muz. Kult. i Sztuki Lud. w Warsza­
wie nr. inw. 1577. Fot. B. Czarnecki, 1956.
płótna formę okalającej dłoń falbanki, którą nazywano hyrką. Rozcięcie pazuchy ścią­
gano pod szyją czerwoną wstążką. Na całym terenie objętym zasięgiem stroju biłgorajskotarnogrodzkiego z wyjątkiem wsi podbiłgorajskich, kobieca koszula była zdobiona haftem
wykonanym czerwoną lub czarną bawełnianą nicią zwaną zapałem. Haft na koszulach wy­
stępował na przedniej części oszewki, na oszeweczkach u rękawów i na przyramkach,
gdzie posiadał formę najbardziej rozwiniętą (ryc. 9,55). Haftowana koszula wchodziła
również w skład stroju dziewczęcego. Tylko w obrzędzie weselnym panna młoda w y s t ę p o ­
wała w koszuli całkowicie pozbawionej haftu. W okresie zachodzących w stroju biłgorajskotarnogrodzkim przemian i jego zanikania, który miał miejsce na przełomie X I X i X X w.,
zaczęto szyć koszule odświętne z fabrycznego płótna, zachowując krój tradycyjny. Zja­
wisko to wywarło również pewien w p ł y w na haft, którego technika i zespół motywów
musiały być dostosowane do nowego materiału. Po przyjściu z kościoła kobieta zdejmo­
wała wierzchnią haftowaną koszulę i chowała ją do skrzyni, gdzie pozostawała do
następnego święta.
Spódnica
Codzienna robocza spódnica była szyta ze zgrzebnego płótna. Krój jej był bardzo
prosty. Dwa płaty płótna warsztatowej szerokości zszywano razem, marszczono w pasie
28

Ryc. 24. Kobieta w czepcu w t. zw, chamelce. Harasiuki, pow. Biłgoraj.
Fot. B. Czarnecki 1956.

i obszywano listewką płótna, a do­
łem obrębiano. Pod koniec X I X w.
zgrzebne płótno na spódnice ,,do
chodu" coraz częściej oddawano
do drukowania, co niewątpliwie
miało swoje znaczenie preklyezne.
Z uwagi jednak na związany z tym
koszt malowanie spódnic codzien­
nych nigdy nie było zjawiskiem
powszechnym. Odświętną spódnicę
n a z y w a n ą fartuchem szyto z cienkiego, dobrze wybielonego płótna, które obok k r o j u i sta­
rannego uszycia było jedyną ozdobą tego tak bardzo ceiionego odzienia Fartuch był spód­
nicą noszoną tak przez kobiety zamężne jak i dorosłe dziewczęta. Jego krój odznaczał
się dużą prostotą. Zszywano go z czterech płatów płótna,czyli pólek (dł. 85 cm. szer. 75^cm)
Ich kraje dłuższe zszywano razem, część
górną układano w drobne około 3 mm
zmarszczki i zbierano je na trzech sza­
rych nitkach równolegle przebiegających
w odstępach 1 cm. Zmarszczony w ten
sposób kraj górny wykańczano paskiem
płótna, przeszywanym podwójnym stebnowaniem. Na środku przodu był na
linii szwu rozporek umożliwiający wkła­
danie i zdejmowanie spódnicy. Końce
obszewki były zaopatrzone w troczki,
którymi się w pasie obwiązywano. Mar­
szczenia ładnie podkreślały wcięcie pasa
i były głównym elementem zdobniczym
fartucha. Z nich wyprowadzano 3 cm

Ryc. 25. Zapaska. Harasiuki, pow. Biłgoraj.
Muz. Kult. i Szt. Lud. w Warszawie nr inw. 1591.
Fot. B. Czarnecki 1956.
29

szerokości fałdy, w które układano cały obwód spódnicy od góry do dołu z wyjątkiem
przodu nakrywanego zapaską (ryc. 29). Fałdy układano na mokro i poddawano prasowaniu.
Kraj dolny fartucha sięgał prawie do kostek. Po powrocie z kościoła fartuch zdejmowano
i układano w fałdy, tak aby był gotowy do następnego użycia. Mniej zamożne kobiety
posiadały po jednym fartuchu, w którym brały ślub. Odpowiednio szanowany wystarczał
na całe życie i służył jeszcze jako odzienie pośmiertne.
r

E

11 u i n i
ii 1111 < 1i1n i i ii 111 ii • i i i l i 1
11,1111111-| 11MIII i | i l |

i i
i

b
C

b

n | l i

1

. I i . i i . i , , |

i,,,

Ryc. 26. Z a p a s k a A—z przodu, B—krój, płat
główny, C—pasek. Potok, pow. Biłgoraj, około
1910 r. Muz. Kult. i Szt. Lud. w Warszawie nr
inw. 1591.Skala 1:30. Rys. St. Z. Mirosławska 1956 r.
Ryc. 27. S p ó d n i c e I—lniano wełniana t. zw.
burka, I I — spódnica lniana t. zw. fartuch.
A - z przodu, B—płaty tkaniny (połowa), C—pa­
sek. Potok, pow. Biłgoraj, koniec XIX wieku.
Muz. Kult. i Sztuki w Warszawie nr inw. 1 — 1581,
11-5359. Skala 1:30 Rys. St. Z. Mirosławska 1956 r.

b

Pod koniec X I X w. w związku z rozpowszechnieniem się w całej południowej Lubelszczyźnie techniki ręcznego drukowania płócien pojawia się na wsi biłgorajsko-tarnogrodzkiej spódnica odświętna zwana malowanką
(ryc. 43,51). Zrazu szyto j ą z druko­
wanego płótna domowej roboty, stosując krój tradycyjnego fartucha. Malowanką szyto
z nieco krótszych 3 półek, później o szerokości kupnego płótna. Malowanka nigdy nie
była powszechną częścią ubioru: nie została też przyjęta do stroju obrzędowego, wydatnie
zaś przyczyniła się do wprowadzenia w użycie fabrycznej wzorzystej tkaniny.
Zimową porą kobiety nosiły zamiast fartuchów wełniane spódnice nazywane burkami
(ryc. 27). Materiał na nie tkano na wiejskich warsztatach, stosując lnianą osnowę i wełniany
białoczarny wątek oraz skośny splot. W ten sposób powstawała tkanina o poprzecznych
białoczarnych prążkach, szerokich na 4 m m . W spódnicy przebiegały one pionowo. Burka
posiadała nieco odmienny krój aniżeli fartuch i malowanka. Szyto ją z szerokości mate­
riału. Płat (75X300 cm) zszywano krótszymi krajami, a górny obwód marszczono i w y k a ń ­
czano oszewką. Dołem zamiast obrąbka przyszywano od spodu tasiemkę zakończoną
szczoteczką. Spośród wymienionych spódnic burka była najdłużej noszona. Jeszcze po
I wojnie światowej, gdy inne części stroju tradycyjnego całkowicie już zarzucono, burka
była powszechnym zi­
mowym odzieniem star­
szych kobiet.
Zapaska
O"

c
Ryc. 28. P a r c i a n k a krótka A—z przodu, B—z tyłu, C—części kroju,
d—płat stanowiący tył i przód (poncho), e—rękaw, Potok, pow. Biłgoraj,
koniec XIX w. Muz. Kult. i Szt. Lud. w Warszawie nr. inw. 5816. Skala 1:30.
Rys. St. Z. Mirosławska 1956 r.

Na spódnicę roboczą
najczęściej nie zakładano
zapaski, chyba że przy­
stępowano do specjalnie
brudzącej pracy. W ta­
kich razach zapaską był
płat workowego płótna,

Ryc. 29. Dziewczyna w stroju odświętnym. Harasiuki, pow.
Biłgoraj. Fot. B. Czarnecki 1956.
który zatykano górą za obszewkę spódnicy. W niedziele i święta, gdy po powrocie
z kościoła i zdjęciu fartucha ubierano czystą spódnicę codzienną (często była to malowanka)^
przepasywano ją zapaską sporządzaną ze zgrzebnego płótna. Zapaskę do stroju odświętnego
szyto z cienkiego dobrze wybielonego płótna, (ryc. 25). Jej długość była dostosowana
do fartucha, tak że dolne kraje wypadały na jednym poziomie. Dwa płaty płótna łączono
dłuższymi krajami, tworząc duży prostokąt o wymiarach 85X150 cm. Kraj dłuższego
boku układano w równe zmarszczenia, podobnie jak przy fartuchu i obszywano paskiem
płótna, wzdłużonym troczkami służącymi do podwiązywania zapaski. Z kolei całą po­
wierzchnię układano w fałdy o szerokości 3—4 cm. i poddawano prasowaniu. Zapaska
była zdobiona haftem, który przebiegał trzema prostymi liniami. Odświętną haftowaną
31

zapaskę szanowano podobnie jak fartuch i przechowywano starannie złożoną w fałdy.
Wchodziła ona jako część składowa do stroju dziewcząt i kobiet zamężnych.
Obuwie
Tradycyjnym obuwiem kobiecym były chodaki. W lecie ubierano je tylko od święta,
podczas gdy we wszystkie dnie robocze chodzono boso. Chodaki kobiece były szyte
z wołowej kupnej skóry i posiadały taki sam krój jak męskie. W taki sam również
sposób były ubierane i przywiązywane do nóg (ryc. 30). W latach osiemdziesiątych X I X w.
pojawiły się na jarmarkach kobiece trzewiki z czarnej skóry z niską cholewką, formą
zbliżone do noszonych obecnie męskich kaloszy. Na podbiciu posiadały one płytkie roz­
cięcie z dwiema kabzlami wiązane sznureczkiem. Trzewiki zaczęty się stopniowo przyjmować
na wsi. Pod koniec X I X w. dziewczęta i młodsze kobiety zaczęły nosić kupne obuwie
t. zw. ciżmy, które dotrwały do czasów ostatnich. Ciżmy o wysokiej cholewce były obuwiem
na obcasie, a cholewki były sznurowane na całej swej długości. W pierwszych latach
trzewiki i ciżmy kupowane na jarmarkach były już prawie wyłącznym odświętnym
obuwiem kobiet, a chodaki spełniały rolę drugorzędną jako obuwie robocze. Równocześnie
z kupnym obuwiem wprowadziły kobiety do swego stroju „knapskie pończochy", robione
z fabrycznej bawełnianej przędzy szydełkiem lub na drutach. Na zimę robiono je z tej
samej przędzy z dodatkiem białej wełny.
Uczesanie i ubiór głowy
Dziewczęta na codzień i w święta chodziły z odkrytą głową, a włosy splatały staran­
nie w warkocze zwane koskami. Brano pasmo włosów znad czoła i pleciono z nich
trójdzielny warkoczyk, którego koniec rozdzielano na dwie części i wplatano w dwa
zasadnicze pasma włosów rozdzielonych z tyłu głowy i splecionych w dwa warkocze.
Z kolei opasywano nimi głowę w kierunku czoła, gdzie były krzyżowane i napowrót
ich końce kierowano k u tyłowi. W ten sposób głowa była opasana warkoczami,
a przez jej środek wzdłuż rozdziału przebiegał warkoczyk. W święta za koski za­
tykano polne kwiaty, najczęściej rumianki i bławaty. W specjalnie uroczyste święta
dziewczyna przystrajała głowę podwstążnikiem
sporządzonym z tekturowej obrączki
i różnokolorowych wstążek (ryc. 29). Tekturową obrączkę (szer. 3—4 cm) okręcano wstążką
zwykle czerwoną. Następnie do połowy jej obwodu doszywano końce wstążek. Rozpusz­
czone włosy przewlekano przez obrączkę, którą tak osadzano na głowie, by jej część
wolna od wstęg wypadała nad czołem. Na plecach wstęgi sięgały pasa a po nich spływały
swobodnie rozpuszczone włosy. Z kolei nakładano wianek z barwinku lub ruty przystrojony
k w i a t a m i ' . Podwstążnik
był również ślubnym ubiorem panny młodej, z tą różnicą,
że ruciany wianek był całkiem pozbawiony kwiatów. Kobieta zamężna miała głowę
n a k r y t ą czepkiem, który powszechnie nazywano chamełką lub oberkiem. Włosy nosi­
ła przycięte z przodu w grzywkę, a z tyłu głowy do końca ucha. Czepcowe nakrycie
głowy składało się z dwóch obrączek. Pierwsza była zrobiona z pręta rodzącego drzewa,
a więc śliwy, jabłoni, gruszy, a najczęściej leszczyny, druga z tektury. Obrączka z drzewa
miała średnicę około 15 cm i mieściła się w obwodzie 4 cm obrączki tekturowej. Tektu­
rowa obrączka nazywała się chamełką i od niej właśnie przyjęto nazwę dla całego na­
krycia głowy. Na chamełce rozpinano siatkowy czepek, wyplatany ręcznie a kupowany
na jarmarkach. Obwód chamełki opasywano trzykrotnie złożonym pasem płótna nazywanym
pópółką (35X170 cm). Pópółka występowała w parafiach Majdan Księżpolski i Sól. W pozo­
stałej części regionu chamełką owijano zatyczką. Był to pasek płótna (25X70 cm) posia­
dający na jednym ze swych dłuższych boków szlak haftu o różnej szerokości. W specjalnie
uroczyste święta ubierano zatycżki
o szerokim ozdobnym hafcie zwanym
szłakówki.
Wymienione części czepca ubierano w następującej kolejności: najpierw kobieta kładła
na środek głowy obrączkę z pręta i przymocowywała ją kosmykiem włosów, z kolei
nakładała chamełką z czepkiem i opasywała ją pópółką lub zatyczką.
2

32

W pierwszych latach X X w. kobiece nakrycie głowy uległo pewnej modyfikacji.
Zamiast czepka siatkowego wyplatanego z bawełnianych nici młodsze kobiety zaczęły
stosować czepki z wzorzystego atłasu, a we wsiach podbiłgorajskich zarzucono już w t y m
czasie pópółką, zastępując ją szalinową chusteczką w kwiaty, którą rozpinano na obrączce.
Sporządzano ją w t y m wypadku nie z tektury lecz z sosnowego łubu, który często brano
ze starego sita. Obrączka z łubu posiadała kształt zaokrąglonego trójkąta. Po rozpięciu
na niej chusteczki, górną krawędź ozdabiano szklanymi koralikami. Wykonane w ten
sposób nakrycie głowy nazywano óbeikiem (ryc. 31). Do ubioru codziennego kobiety
zamężne nosiły również czepce, ale wykonane mniej starannie i z gorszego materiału.
W południowej części regionu czepek siatkowy zastąpiono kawałkiem drukowanego płótna
lub fabrycznego materiału, a obrączkę chamelki obszywano na stałe starą przyniszczoną
zatyczką lub zwykłym lnianym paskiem. Wierzchnim tradycyjnym nakryciem głowy
była lniana chusta nazywana szmatką.
Sporządzano ją z cienkiego kwadratowego pła­
tu płótna (75X75 cm) którego dwa kraje obrębiano. Szmatką
składano po p r z e k ą t ­
ni i po owinięciu głowy wiązano jej rogi pod brodą. Pod koniec X I X w. lnianą szmatką
zaczęły zamożniejsze kobiety zastępować k u p n ą chustką wełnianą zwaną szalinówką.
Sukmana

i

kożuch

Te dwie tradycyjne części kobiecego stroju posiadały identyczny krój co sukmany
i kożuchy noszone przez mężczyzn. Sukmana w stroju dziewcząt i kobiet zamężnych pełniła
ważną funkcję; ubierała się w nią niegdyś dziewczyna do ślubu, podobnie zresztą j a k i cały
jej orszak weselny. Sukmana jednak nie była chętnie noszona, a to z uwagi na jej ciężar
i sztywność materiału, to też w zimie najchętniej kobiety chodziły w kożuchach.
-

Ryc. 30. Chodaki, dawne obuwie kobiet: i mężczyzn. Harasiuki, pow. Biłgoraj. Fot. B. Czarnecki, 1956.
3 Strój Biłgorajski

oo

Żupan

i

i szuba

Jeszcze przed około 80 laty powszechnym
ślubnym strojem dziewczyny była sukmana.
Już w t y m jednak okresie bogatsze dziew­
częta brały ślub w żupanie, który pod koniec
X I X w. całkowicie zajął w stroju kobiecym
dawną pozycję sukmany (Tabl.) Żupan był
rodzajem płaszcza dołem sięgającego poni­
żej łydek. Szyty był przez małomiasteczko­
wych krawców z sukna fabrycznego w sza­
firowy m kolorze. Jego kołnierz z wyłogami
i wywinięte mankiety rękawów były pokryte
cienkim czerwonym suknem, podszewka na­
tomiast była płócienna. Żupan posiadał krój
rozwinięty, wyraźnie dla wsi obcy. Z tyłu od
pasa b y ł suto ozdobiony fałdami i lamówkam i (ryc. 40) z kupnej bawełnianej taśmy
w kolorze niebieskim. Pas lamówki biegł
również pod kołnierzem i przodem po obu
stronach zapięcia, gdzie po jego prawej stro­
nie przyszywano kilka ozdobnych guzów
dla dekoracji. Żupan b y ł zapinany na haftki
i konie. Przepasywano go wełnianym barw­
nym pasem nabywanym na jarmarkach, głów­
nie w Leżajsku i Tarnogrodzie. Pas był długi
na dwa sążnie a szeroki na łokieć. Przed
ubraniem składano go wzdłuż kilkakrotnie
i następnie owijano 3 i 4 razy wokół
talii. Koszt żupana i pasa był niewątpli­
wie duży toteż mniej zamożne dziewczęta
pożyczały do ślubu tę część odzieży od
swych bogatszych rówieśniczek. Żupan
był noszony jako odświętne odzienie
przez dziewczęta, a przede wszystkim
przez kobiety zamężne.
W t y m samym okresie gdy wchodził
w użycie żupan, wprowadzono do ko­
biecego zimowego stroju szubą, czyli
rodzaj futra z owczych skór pokrytego
szafirowym suknem nieco gorszego ga­
tunku. Krój szuby był zbliżony do kroju
żupana, z tą różnicą, że szuba miała
z tyłu więcej fałd, bo po sześć z każdej
strony. Podobnie też były rozmieszczone
ozdoby z niebieskiej lamówki. Szuba
31. Czepek nowszego typu t. zw. oberek, Dą­
browica pow. Biłgoraj. Muz. Kult. i Szt. Lud.
w Warszawie nr inw. 1451.
Fot. B. Czarnecki, 1956.
32. Czepek siatkowy, Harasiuki, pow. Biłgoraj.
Fot. B. Czarnecki, 1956.

' 33. Starsza kobieta w świątecz­
nej koszuli, chustce i chamelce
Potok, pow. Biłgoraj.
Fot. B. Czarnecki, 1956.
34. Kobiece okrycie głowy
kapturek. A — przód, B — tył
kapturka „denko", C—pliska do
wykończenia denka u dołu, D—
część okalająca denko z boków
i z góry. Muz. Kult. 1 Szt. Lud.
w Warszawie,nr inw. 1565. Skala
l:15.Rys. St.Z.Mirosławskal956.
35. Kapturek kobiecy. Biszcza,
pow. Biłgoraj. Muz. Kult. i Szt.
Lud. w Warszawie nr inw. 1759.
Fot. B. Czarnecki, 1956.
różniła się od żupana kołnie­
rzem i wyłogami rękawów.
Pokrywano je owczym czar­
nym futerkiem odwróco­
nym runem do wierzchu.
Szubę zapinano na trzy mo­
siężne haftki. Była ona zaw­
sze strojem zamożniejszych
kobiet, podczas gdy więk­
szość do ostatnich czasów
chodziła w zwykłych ko­
żuchach.
3'

Nadkrywka

i

płachta

W pogodne i ciepłe dni lata idąc do kościoła narzucała na siebie kobieta płócienną
nadkrywka. Był to długi płat, w ostatnich czasach już fabrycznego płótna (70X220 cm).
Środek jego dłuższego boku spoczywał nad czołem, a oba końce spływały swobodnie
przodem po ramionach i bokach, sięgając prawie do kolan. Znajdujący się nad czołem
kraj nadrywki był ozdobiony szlakiem haftu, wąski szlaczek biegł również wzdłuż
dolnych rąbków, które ponadto były jeszcze zakończone k u p n ą koronką.
Nadkrywka
była wyłącznie letnim strojem kobiet zamężnych, ubieranym tylko do kościoła. W chłod­
niejsze dni lata, w porach przejściowych i w zimie jako częste wierzchnie okrycie
służyła czynowata płachta. To powszechne odzienie kobiet i dziewcząt sporządzano
z dwóch płatów płótna czynowatego. Zszywano je dłuższymi bokami tworząc kwadrat

V

Ryc. 36. Kobieta w kożuchu. Harasiuki, pow. Biłgoraj. Fot. B. Czarnecki, 1956.
36

(1F>0X150 cm), a jego kraje obrębiano. Płachtę złożoną po przekątni zarzucano na
siebie, latem na ramiona, a w zimie spowijano nią głowę i szyję. Dwa je) boczne rogi
krzyżowano pod brodą i wiązano następnie na karku. Starsza przyniszczona płachta

Ryc. 37. K o ż u c h A—z przodu, B—z tyłu, C—części kroju: d—część tylna dolna, e—plecy, f—części
rękawa, g—poła bok, h—górna część przodu z wyłogiem, i-przednia część poły, j—kołnierz.
Harasiuki, pow. Biłgoraj około 1905 r. Muz. Kult. i Szt. Lud. w Warszawie nr. inw. 5918. Skala 1:30.
Rys. St. Z. Mircsławska J956.

wchodziła również w skład ubioru roboczego. Kobieta udająca się do pracy w pole
wraz z niemowlęciem, owijała je w płachtę. Rogi tej płachty przywiązywała na miejscu
pracy do specjalnego stojaka nazywanego kolibą (ryc. 1). Tak nadkrywka jak i płachta
czynowata zostały pod koniec X I X w. zarzucone w stroju świątecznym na rzecz barwnej

Ryc. 38. Sposób zdobitnia fałdy bocznej na kożuchu. Harasiuki, pow. Biłgoiaj Muztum J^ullury
i Sztuki Ludowej w Warszawie nr inw. 5918. Fot. B. Czarnecki 1956.
37

wełniane] chustki zwanej szalinówką. Ostatnie płachty do dzisiaj jeszcze pełnią swoją
codzienną roboczą funkcję, są coraz częściej jednak zastępowane przez zwykłe zgrzebne
prześcieradła.
Dodatki

do

stroju

kobiecego

Uzupełnieniem stroju kobiecego były kupowane na jarmarkach krajki a przede wszystkim
różnego typu naszyjniki. Krajki w postaci kolorowych pasów wchodziły jako dość pow­
szechne uzupełnienie stroju dziewczęcego . Były one różnej długości, a szerokość ich
nie przekraczała 5 cm. Przepasywano nimi letni odświętny strój (ryc. 40a). Daleko waż­
niejszą rolę spełniały naszyjniki, które występowały w k i l k u odmianach. Najbardziej
z nich były cenione korale (ryc. 29). Cena, którą płacono za korale składające się z 3—6
sznurków pod koniec ub. w. równała się wartości krowy; z uwagi na to były one pie­
czołowicie przechowywane w półskrzynku wianowej skrzyni i ubierane tylko na większe
uroczystości. Korale były w pewnym sensie rodzinną własnością i matki przekazywały
je swym córkom jako wiano. Uboższe chłopki nosiły naszyjniki imitujące korale zwane
lakami. Można je było nabyć pod dostatkiem na jarmarcznych lub odpustowych kra­
mach. W czasie Postu lub rodzinnej żałoby noszono zamiast korali i laków sznurki
białych paciorków. Ubierała je też do ślubu panna młoda. Podczas badań terenowych
napotkano na korale, do których z przodu doczepione były srebrne ozdoby w postaci
dawnych monet. Połączone one
były ze sznurkiem korali przy po­
mocy różnego rodzaju kunsztow­
nych ornamentów wykonanych
także z szlachetnego metalu. Spo­
radycznym zjawiskiem na tym tere­
nie był naszyjnik o pojedynczym
sznurze dużych bursztynów. Posia­
dały one kształt kulisty a ich po­
wierzchnia była szlifowana w geo­
metryczne płaszczyzny . Chara­
kterystyczną cechą na tym obszarze
jest, że do sznurów korali i bur­
sztynów na karku nie przywiązy­
wano barwnych ozdobnych wstą­
żek opadających na plecy. Zjawisko
to często występuje w Polsce cen­
tralnej jak i w dzielnicach zacho­
dnich.
30

31

Ryc. 39. Zdobienie przodu i sposób za­
pinania kożucha. Harasiuki, pow. Bił­
goraj. Muzeum Kultury i Sztuki Lu­
dowej w Warszawie nr inw. 5918. Fot.
B. Czarnecki, 1956.
38

Ryc. 40. Żupan A—z przodu. B—z tyłu
C — części kroju: d — płat przedni,
a—plecy, f—h—części stanowiące sfałdowanie z tyłu, i—rękaw, j — kołnierz,
k—połowa wierzchniej części kołnierza,
1—mankiet. Naklik, pow. Biłgoraj, ko­
niec XIX w. Muzeum Kult. i Szt. Lud.
w Warszawie nr inw. 2275. Skala 1:30.

Ryc. 40 a. Fragment krajki, Naklik, pow.
Biłgoraj. Muz. K. i Sz. L. w Warszawie
nr Inw. 6190. Fot. B. Czarnecki.

Ryc. 41. Zdobienie żupana. Lipiny p. Biłgoraj. M. K. i Sz. L. w Warszawie nr. inw. 2275. Fot. B. Czarnecki, 1956.
39

Rozdział

VIII

WYTWÓRCY I MATERIAŁY
Najczęściej stosowanym w Biłgorajszczyźnie materiałem do wyrobu różnych części
stroju było i jest jeszcze nadal płótno. Surowcem, z którego przędzie się nici na
płótno, to włókno lniane i konopne. Cała przeróbka tych roślin oraz przędzenie nici
spoczywa w rękach kobiet, natomiast praca przy warsztacie tkackim oddawna nale­
ży do mężczyzn. Tkactwem trudnili się ludzie ubodzy, przeważnie utrzymujący się
z tego zajęcia. Tkacze nazywani byli przez ludność tutejszą knopami.
Wydajność
dziennej pracy tkacza była rozmaita, zależnie od umiejętności technicznych i od gatunku
materiału przezeń wykonywanego . Najtrudniejsze w wykonaniu było płótno czynowate
zwane również drelichem. Tkano je w 4 nicielnice (ryc. 44). Płótno lniane najlepsze
służyło do wyrobu koszul odświętnych męskich i kobiecych — oraz fartuchów, zapasek
a dawniej i nadkrywek (ryc. 22). Gorszy gatunek płótna lnianego t. zw. „płótno zgrzebne"
które wykonywano z grubszego przędziwa i pakuł, służyło do wyrobu bielizny codziennej
i męskich portek. Z tego też płótna dawano podszewki do parcianek i żupanów. Płótno
czynowate I gatunku służyło do wyrobu parcianek oraz płacht noszonych przez kobiety
a w bieliźniarstwie pościelowym szyto z drelichu poszwy na pierzyny. Z grubszych
gatunków tego płótna często o osnowie lnianej a wątku konopnym wyrabiano krótkie
parcianki robocze w kształcie kaftanów. Wszystkie części stroju sporządzane z płótna poza
parcianką
wykonywały kobiety. Koszule odświętne i fartuchy oddawano do wiejskich
krawczyń. Wynagrodzenie za tę pracę płacono w naturze, nazywało się ono kolędą
i składało się z pewnej ilości tłuszczu, zboża, krup lub kartofli. Tkacze trudniący się
wyrobem płótna wyrabiali też materiał, k t ó r y po sfolowaniu przybierał formę sukna.
Tkaninę taką wyrabiał tkacz na t y m samym warsztacie, ale zakładał do tej pracy szerszy
blat i dodawał nici w osnowie, chodziło bowiem o to, aby dla sukna mocno kurczącego
się przy folowaniu, uzyskać pożądaną szerokość (75 cm). Zapewniała ona ustaloną wydaj­
ność przy kroju. Sukno zdjęte z tkackiego warsztatu było rzadkie i nazywano je siciąSić oddawano do folowania. Folusze znajdowały się przy wodnych młynach. Wymieniano
je w następujących miejscowościach: K o r y t k ó w k/Frampola, Borowiec k/Łukowej, i Kusze.
Sukno po przywiezieniu z folusza wieszano w stodole na bancie nad boiskiem, jego
32

Ryc. 42. Fragment haftu zatyczki. Przysiadki, pow. Biłgoraj. Fot. B. Czarnecki, 1956.
40

końce zszywano i obciążano deską
i kamieniami, a to w celu zapo­
bieżenia zbytniemu kurczeniu się
podczas wysychania. Tkacze w y ­
konywali również materiały półwełniane służące do wyrobu burek
i
chołoszni.
Obok płótna i sukna w a ż n y m
materiałem służącym do wyrobu
odzieży były baranie skóry. Dawna
biała ich wyprawa koncentrowała
się w następujących wsiach: L i piny, Łazory, Harasiuki i Dąbro­
wica pod Biłgorajem oraz w Tar­
nogrodzie. Wszystkie te miejsco­
wości są położone nad Tanwią lub
jej dopływami, co nie było bez
znaczenia, gdyż przy wyprawie po­
trzebna jest duża ilość wody. Wy­
mienione ośrodki garbarskie miały
swoich kuśnierzy trudniących się
wyrobem kożuchów. Biała wypra­
wa skór miała następujący prze­
bieg. Najpierw skóry
moczono
i płukano w rzece, później pokry­
wano każdą skórę od strony miazdry

Ryc. 43. Przy kądzieli. Harasiuki, pow.
Biłgoraj. Fot. B. Czarnecki 1956.

zakwaszonym rozczynem z żytniej mąki. Następnie składano każdą skórę we dwoje
miazdrą do środka a wełną na wierzch i układano je w drewnianym naczyniu np. w ce­
brze. Skóry pozostawiano tak 8 do 10 dni, poddając fermentacji. Co jakiś czas jednak
przekładano je, aby nie uległy zaparzeniu. Gdy naskórek t.zw. miozga zaczynał ustępo­
wać pod paznokciem, skóry wyjmowano, zgarniano z nich rozczyn i suszono. Następnie
lekko zwilżano i brano na sirp czyli na żelazny przyrząd przybity do ściany o kształcie
odpowiadającym nazwie. Na jego wypukłości zmiękczano skórę i oczyszczano z resztek
rozczynu przez przeciąganie raz w jedną raz w drugą stronę. Dalsza czynność polegała
na oczyszczeniu skóry z miazdry. Posługiwano się przy t y m prostokątnym nożem w y ­
ciętym ze starej kosy. Biały kolor nadawano skórze przez pocieranie kredą.
Daleko mniej ważnym choć powszechnie stosowanym surowcem była żytnia słoma
i pewien gatunek trawy zwanej psiarką. Z żytniej stomy wyplatano strzapkę na kapelusze.
Jej wyplataniem zajmowali się chłopcy przy pasieniu bydła i koni. Materiału dostarczały
najczęściej źdźbła przedwcześnie zbielałego żyta. Wycinano z nich środkową treść bez
kolanek Tę treść pleciono w strząpkę, posługując się techniką warkoczową czwórdzielną,
Ładnie pleść umieli tylko niektórzy, i ci otrzymywali zamówienia od starszych gospodarzy.
Starsi nie zajmowali się wyrobem kapeluszy, nie pozwalał na to brak czasu, a może
i powaga wieku. Nazwiska najbardziej utalentowanych wytwórców kapeluszy zachowały
się do dziś w pamięci miejscowej ludności; b y l i n i m i : Wawrzyniec Nizio w Soli, Tomasz
Kisiel i Wincenty Pazio z Luchowa Górnego.
41

Na ogół dawny strój biłgorajsko-tarnogrodzki był wykonywany na wsi przez wiejskich
wytwórców. Dopiero później weszły w użycie takie części stroju jak żupany, szuby
i kobiece obuwie odświętne, wyrabiane po miasteczkach. Wytwórcami dawnego stroju
byli przeważnie bezrolni i małorclni chłopi, których stan majątkowy zmuszał do szukania
dodatkowego zajęcia poza rolnictwem. Z nich rekrutowali się krawcy szyjący sukmany,
kuśnierze, garbarze, krawczynie i utalentowane hafciarki.
Kuśnierstwo przed 60 laty miało już na t y m terenie pewne ustalone chociaż nie pisane
normy prawne dotyczące nauki, opłaty i warunków pracy. Rodzice oddając syna na n a u k ę
do krawca lub kuśnierza wpłacali z góry wynagrodzenie w gotówce i prowiancie, naj­
częściej w zbożu. Nie ustalano zazwyczaj czasu nauki ponieważ był on zależny od uzdolnień
ucznia, k t ó r y wędrował z majstrem pomagając mu w wykonywaniu zamówień. Gdy uczeń
opanował rzemiosło rozpoczynał samodzielną pracę, a miarą i świadectwem jego umie­
jętności b y ł y wykonane przezeń sukmany czy też k o ż u c h y .
Gozd Huciński, Derylaki, Szeliga, Łazory i Lipiny z których najwięcej wychodziło kuśnie­
rzy, miały swój typ kożucha o swoistym odmiennym kroju i wyszyciach. Drugim takim ośrod­
kiem kuśnierskim był na południu Tarnogród. Kuśnierze wędrowali po wioskach i za
umówioną ilość żywności lub cenę w gotówce podejmowali się wykonania określonej pracy.
Oczywiście w odległych od swego domu wioskach pracowano chętniej za gotówkę, bo
trudniej było przewieźć do domu zapracowaną żywność. Kuśnierze podobnie jak i krawcy
wędrowali przeważnie z ż o n a m i . W czasie pracy ustalony był zwyczaj, że gospodarz
dawał kuśnierzowi całkowite utrzymanie. Podobnie wynagradzano krawców szyjących
sukmany. Krawcami sukman b y l i wyłącznie mieszkańcy wsi, prawie każda wieś miała
83

34

Ryc. 44. Płótno czynowate. Ryc. 45. Płótno na koszule. Ryc. 46. Fragment materiału na burkę t. j . sa­
modziałową spódnicę wełnianą. Ryc. 47. Fragment tkaniny na spodnie tzw. cholosznie. Potok, pow.
Biłgoraj. Fot. B. Czarnecki, 1956.
42

swojego krawca. Krawiectwo i kuśnierstwo b y ł y to dwie gałęzie ludowego rzemiosła w któ­
rych zachodziła w y r a ź n a specjalizacja. Tylko kuśnierz Koza z Dąbrowicy o przezwisku
Okijaniec szył także sukmany.
Ostatnimi kuśnierzami, których nazwiska żyją jeszcze w pamięci miejscowej ludności
b y l i : Antoni Wołoszyn i Wojciech Deryło z L i p i n Górnych, Antoni Magolon ze wsi Derylaki, Michał Rudzik ze wsi Szeliga, Maciej Magolon z Gózdu Hucińskiego, Maciej Koza
„Okijaniec" z Dąbrowicy, Tomasz Gruca z Tarnogrodu. Ostatnim żyjącym kuśnierzem jest
wspomniany już Wojciech Swica z Lipin Górnych. Spośród krawców szyjących w dawnych
czasach sukmany wymieniają nazwiska: Tomasz Szabat ze wsi Siary Żuk, Maciej Paw­
łowski z Łazor, Michał Budzyński z Jedlinek, Franciszek Larwa z Potoku Górnego, Antoni
Kurz z Łazor, Tomasz Gilara z Rogoźni, Wojciech Golik „Wojtecek" z L i p i n Górnych,
Wincenty Szmołda z Luchowa.

Rozdział

IX

ZDOBNICTWO, H A F T Y , SZAMERUNKI, APLIKACJE
Jednym z najprostszych sposobów zdobienia stroju był staranny odręczny szew zwany
stebnówką. Wykonywany był lnianą nicią, a występował na płóciennej odświętnej odzieży,
na kołnierzach i mankietach koszul oraz na obszewkach wykańczających fartuchy i zapaski.
Zdobienia haftowane wykonywa­
ne ściegiem łańcuszkowym i płaskim
były umieszczane przede wszystkim'
na stroju kobiecym, na koszulach, za­
paskach, nadkrywkach i zatyczkach.
W hafcie posługiwano się nicią ba­
wełnianą zwaną zapałem w kolorze
czarnym, czerwonym i niebieskim.
Haft niebieski pojawił się w okresie
zanikania stroju i nie był powszech­
nie przyjęty. Zwykle wyszycia na
poszczególnych częściach odzieży płó­
ciennej były jednobarwne, tylko na
południowych krańcach regionu na
zetknięciu ze strojem ruskim zda­
rzały się kompozycje dwubarwne,
czerwono-czarne, lub trójbarwne, gdy
dochodził jeszcze kolor niebieski.
Moda łączenia w jednej ornamentacji
dwu i trzech kolorów zaczynała się
przyjmować w późniejszym okresie
i w centrum regionu biłgorajskotarnogrodzkiego. Miało to miejsce
w pierwszych latach X X w. Równo­
cześnie próbowano wprowadzić do
haftu ścieg krzyżykowy. Jedno i dru­
gie upadło wraz z powszechnym za­
nikiem stroju. Haft na skórze —
Ryc. 48. Wyplatanie kapelusza z psiarki.
Harasiuki, pow. Biłgoraj.
Fot. B. Czarnecki, 1956.
13

za pamięci informatorów — wykonywano jedwabiem w dwu kolorach, czerwonym
i zielonym.
Hafciarki tutejsze rozporządzały skromnym zasobem m o t y w ó w zdobniczych i jak
informowano , nigdy ich nie przerysowywały lecz odtwarzały z pamięci. Tworzone
35

Ryc. 49, Rękawice i przyrządy do ich wykonania. Potok, pow. Biłgoraj. M. K. i Sz. L. w Warszawie
nr inw. 6163. Fot. B. Czarnecki, 1956.
przez nie ornamentacje powstawały przez zestawienie równoległych l i n i i prostych, ząbko­
wanych i falistych. Najbardziej rozbudowanym motywem zdobniczym była spirala, w swej
podwójnej odmianie występująca również powszechnie w postaci zdobiny formowanej
z ciasta na pieczywie obrzędowym, jakim były korowaje weselne oraz na pisankach.
Spirala była motywem, któremu w hafcie przeznaczano specjalnie miejsce. Haftowa­
no pojedyncze, podwójne i potrójne spirale przede wszystkim na zatyczkach czep-

Ryc. 50. Kapelusz starszego typu z żytniej słomy t. zw. strząpki. Dąbrowica, pow. Biłgoraj.
Muzeum Kultury i Sztuki Ludowej w Warszawie nr inw. 1467. Fot. B. Czarnecki 1956.
44

cowych, na których wogóle haft najbujniej się rozwinął, i na przyramkach koszul,
gdzie, przeznaczano jej miejsce w najbardziej dekoracyjnej l i n i i haftu] biegnącego
wpoprzek ramienia. Haftem pokrywano najczęściej linie szwów. Haft na zapasce prze­
biegał przez jej środek, pokrywając i wzmacniając szew łączący obydwa płaty płótna.
Najbardziej rozbudowaną kompozycję spośród haftowanych części odzieży posiadała koszula

Ryc. 51. Fragment deski do drukowania pJótna. Tarnogród, pow. Biłgoraj. M. K. i Sz. L. w Warszawie
nr inw. 3791. Fot. B. Czarnecki, 1956.
kobieca na przyramku. I tutaj pasowe ornamentacje haftu pokrywały szwy łączące przyramek z plecami, pazuchą i rękawem. Z tej praktycznej funkcji pokrywania szwów haftem
wypływał układ ornamentacji i jej kształt. Za najbardziej charakterystyczne cechy haftu
biłgorajsko-tarnogrodzkiego należy uznać jednobarwność kompozycji, skąpy zasób motywów
zdobniczych i stąd wynikająca w pewnym stopniu prostota ornamentacjii, oraz jego ar­
chaiczność, wyrażającą się przez powiązanie ornamentacji haftu z liniami kroju. Haftem
zajmowały się mniej zamożne kobiety dorabiając w ten sposób na utrzymanie. Każda
wieś miała swe utalentowane hafciarki, które pracowały na zamówienie, pobierając w y ­
nagrodzenie w postaci kolędy t j . nieustalonej ilości pożywienia lub określonej opłaty
pieniężnej. Ten drugi sposób wynagradzania był przyjęty przez niektóre tylko specjalnie
uzdolnione hafciarki, których sława przekraczała często nie tylko granice własnej wioski,
ale niekiedy i granice parafii. Znanymi hafciarkami były m.in. Marianna Biela, Katarzyna
Kisiel, Agnieszka Zając ze wsi Lüchow Górny, Genowefa Łukaszczyk i Anna Przytuła
z Lipin, Katarzyna Lipiec i Anna Wardach ze wsi Potok Górny, Marianna Waluda
z Nakliku.
W zdobnictwie kożuchów dominujące znaczenie posiadała aplikacja, wykonywana
z białej irchowej skórki. Haft d-vubarwny, czerwono-zielony, mimo swych walorów
kolorystycznych zajmował pozycję drugorzędną jako wykończenie aplikacji tworząc w połą­
czeniu z nią jednolitą kompozycję. Aplikacje były przyszywane do podłoża kolorowym
jedwabiem, w czym posługiwano się zwykłym, starannie wykonanym ręcznym szwem
zwanym okrętką. Stosowano również ten szew jako tworzywo w budowie ornamentacji
zdobniczych, występujących na naszytych zdobinach aplikacji. Okrętka wykonana naj­
częściej nicią czerwonego jedwabiu posiadała w zdobnictwie kożucha duże zastosowanie
Wśród zdobin na kożuchu nie bez znaczenia była również aplikacja sukienna o bardzo
skromnej formie. Tworzono ją z czerwonego sukna w formie trójkątnych ząbków, które
45

prostą linią wszywano w poziomo biegnące szwy fałdów bocznych (ryc. 38,45). Rzemiosło
kuśnierskie uprawiali mężczyźni, kobiety zdobiły i wykańczały kożuchy. Do prac ich nale­
żały również aplikacje i hafty.
Innym typem zdobnictwa stosowanym w stroju biłgorajsko-tarnogrodzkim był szamerunek
wykonywany sznurkiem lub taśmą. Zdobiono nim sukmany, żupany i szuby oraz gamerki.
W szamerowaniu czarno-brązowych sukman i gamerek posługiwano się niebieskim weł­
nianym sznurkiem z którego przez naszywanie tworzono proste ornamentacje. Miejsce
dla tych ozdób, podobnie jak i w innych zdobionych częściach stroju, było już ustalone
przez wiekową tradycję. Na sukmanie występowały one w postaci ciągłej prostej linii,
biegnącej wokół kołnierza i przodem po obu stronach zapięcia, oraz poniżej pasa na obu
fałdach bocznych i obok dolnych rozcięć. Na gamerce posiadającej kształt niskiego cylindra
szamerunek biegł dokoła jako wykończenie górnego jej krańca. Zarysowującą się górą
rogatość czapki podkreślano czterema pomponami, które wykonywano z wełnianego sznurka.
Od wysokości ceny pobranej za wykonanie sukmany i czapki była uzależniona obfitość
naszywanych zdobin. Szamerunki na żupanach i szubach podobnie b y ł y rozplanowane
jak na sukmanie, lecz zamiast sznurka stosowano taśmę fabrycznego pochodzenia o jasno
niebieskim kolorze. Szyciem i zdobieniem żupanów i szub trudnili się małomiasteczkowi
krawcy.
Rozdział

X

HIGIENA I PRZECHOWYWANIE

ODZIEŻY

Dbałość o czystość i należyte przechowywanie odzieży zajmowała nieco uwagi i czasu
miejscowej ludności. W praniu bielizny codziennej i odświętnej posługiwano się i dziś
jeszcze posługuje ługiem sporządzonym z drzewnego popiołu przez zagotowanie w wodzie.
Do beczkowatego naczynia zw. zolnik stojącego na 3 nogach, a posiadającego na dnie
niewielki otwór, wkładano suchą bieliznę, a jego brzeg obwiązywano płótnem i wlewano

Ryc. 52. Fragment haftu zatyczki. Naklik, pow. Biłgoraj. Fot. B. Czarnecki, 1956.
46

gotujący się ług. Pra­
nie bielizny w k t ó r y m
posługiwano się łopatkowatą kijanką odby­
wało się na ławce
ustawionej nad stru­
mieniem.
Wypraną
bieliznę
rozkładano
na trawie, aby wysy­
chała. Do wygładzania
bielizny i innych płó­
ciennych części ubio­
r u używa się do dziś
drewnianego
wałka
i maglownicy, czyli
podłużnej deski jed­
nostronnie karbowa­
nej i posiadającej u je­
dnego końca uchwyt.
Odzież
codzienną
zawieszano w izbie na
żerdzi. W wypadku
przemoczenia obuwia
lub innej części ubioru
układano ją na piecu,
aby schła. Strój od­
świętny przechowy-

Eyc. 53. Fragment haftu
zatyczki, służącej do owi­
nięcia chamełki. Naklik,
pow. Biłgoraj.
Fot. B. Czarnecki, 1956.
wano w skrzyniach ozdobnie malowanych, które kupowano na jarmarkach w Tarnogrodzie,
Biłgoraju i Krzeszowie. Boga*si posiadali po dwie, trzy a nawet cztery skrzynie. Zwykle
wełniane części stroju i kożuch przechowywano w osobnej skrzyni; wymagały one spe­
cjalnej pieczy, częstego przewietrzania, a nadto i pewnych zabiegów chroniących przed
molami. W t y m celu niezależnie od wietrzenia wkładano do skrzyni smolne sosnowe
szczapy lub pędy rosnącego na śródleśnych mokradłach ziela zwanego bagno. Sukmany,
płótnianki, nadkrywki, fartuchy i zapaski po złożeniu wkładano do skrzyni. S u k m a n ę
i parciankę składano wzdłuż na połowy, rękawami do środka, a następnie ich poły odwra­
cano prawą stroną do wierzchu. Fartuchy i zapaski składano wzdłuż l i n i i fałdów i okrę­
cano troczkami.
Rozdział

XI

CHARAKTERYSTYKA ŹRÓDEŁ
Literatura dotycząca kultury ludowej wschodnich terenów Polski jest raczej s k ą p a ;
ziemia Lubelska poza dwoma tomami „ L u d u " O. K o l b e r g a (Lubelskie i Chełmskie) nie do47

Ryc. 54. Elementy z d o b n i ­
cze ubioru biłgorajskiego.'1-13
na płótnie, 14—16 na skórze ko­
żucha. 1—koseczka, 2—drabinka,
-oih-

@\©
f

2

(§\©

££XXIX^OOC
^ — < — —

-

5
mereżka, 9—łapki, 10—kolka paro­
we, poduoójne, 11—kółka, 12—kółka _ || || |{ || || || ii n ii ii ii n ii u
potrójne, 13—po piąć kółek. 14—łap­
ki, 15—skrzyneczka, 16—gwiazdki.
Na podstawie oryginałów ze zbiór.
i
Muzeum Kultury i Sztuki Ludowej
w Warszawie. Rys. St. Z. Mirosławska, 1956 r. Skala 1:1.

•u

czekała się dotychczas pełnego
opracowania, Wszystkie źródła
pisane z k t ó r y c h korzystano
przy opracowaniu niniejszej monografii posiadają charakter krótkich, przyczynkarskich
informacji i to najczęściej nie traktujących wprost o stroju biłgorajsko-tarnogrodzkim.
I tak w X V I tomie „ L u d u " znajdujemy k r ó t k ą notatkę dotyczącą występowania południowo-lubełskiej brązowej sukmany i sposobu wyrobu sukna , nieco dalej znajduje się
informacja że chłopi koło Józefowa Ordynackiego noszą białe zgrzebne kapoty zwane
parciankami i słomiane niskie kapelusze , oraz krótki opis stroju sitarzy biłgorajskich.
Wszystkie te informacje pochodzą z około 1880 r. „Chełmskie" i „Przemyskie" O. K o l ­
b e r g a nie obejmują ziemi biłgorajsko-tarnogrodzkiej.
Nieco cenniejszego materiału dostarcza X V I t. „Wisły". Przede wszystkim na uwagę
zasługuje monograficzny opis wsi Studzianki leżącej przy drodze z Turobina do K r a ś n i k a .
W opisie uwzględniono również strój. Zaczerpnięto stąd materiał porównawczy do opra­
cowania stroju biłgorajsko-tarnogrodzkiego. W t y m samym tomie „Wisły" znajduje się opis
wystawy rolniczej zorganizowanej w 1901 r. w Lublinie, na której wystawiono również
stroje i inne wytwory k u l t u r y ludowej . Niestety autor tego opisu H - Ł o p a c i ń s k i ogra­
niczył się tylko do wyliczenia ile i jakie przedmioty wystawiono. Jak z tego opisu wynika
najcenniejsze prywatne zbiory wystawił Jan B r a n d t ze Smorynia. Wśród nich było m. i n .
30 gorsetów złotem i srebrem przetykanych, które miały być noszone w X V I I I w. przez
mieszczki biłgorajskie i tarnogrodzkie. Na wystawę nadesłano z terenu liczne opisy strojów
lubelskich, należy przypuszczać że był to odzew na hasło rzucone przez jakieś czasopismo.
Niestety opisy te są bardzo pobieżne a ich opracowanie nie miało jakiejś jednej myśli
przewodniej. Na tej podstawie można sobie tylko wyrobić pewne zdanie o stopniu opa­
nowania lubelskiej wsi przez tkaninę fabryczną i miejską modę pod koniec X I X w.
W 1954 r. ukazała się w broszurowym wydaniu praca J. S w i e ż e g o pt. „Stroje ludowe
Lubelszczyzny". Autor starał się w t y m opracowaniu objąć całość zagadnienia pod wzglę«
dem materiałowym i terytorialnym Nie można jednak uznać by autor osiągnął cel zakre­
ślony tytułem, niemniej praca ta zawiera szereg cennych informacji z których skorzy­
stano przy opracowaniu niniejszej monografii.
Wymienione publikacje nie zawierają żadnych materiałów ilustracyjnych.
P o w a ż n ą pomocą w opracowaniu stroju biłgorajsko-tarnogrodzkiego były zbiory mu­
zealne zwłaszcza Mazsum K u l t u r y i Sztuki Ludowej w Warszawie, które posiada kilka
kompletów tego ubioru. Korzystano też ze zbiorów muzeów etnograficznych w Krakowie
i Lublinie oraz Muzeum Miejskiego w Zamościu. Wobec zarysowanego wyżej stanu źródeł p i 36

37

33

39

48

Ryc. 55. Przyramek koszuli kobiecej. Potok, pow. Biłgoraj. M. K. i Sz. L. w Warszawie nr. inw. 2240.
Fot. B. Czarnecki, 1956.
sanych i ikonograficznych, opracowanie niniejszej monografii z konieczności oparto na infor­
macjach i zbiorach muzealnych, zgromadzonych podczas badań terenowych w r. 1948—1956 r.
Najżywsza pamięć o tradycyjnym stroju i najwięcej jego reliktów zachowało się we
wsiach należących do parafii: Huta Krzeszowska, L i p i n y i P o t o k Górny. Dalej na południe
w okolicach Tarnogrodu i Luchowa zachowanych reliktów było coraz mniej a równocześnie
coraz większe trudności napotykano w zbieraniu materiału informacyjnego. Strój biłgorajsko-tarnogrodzki na terenach położonych nad samą granicą dawnego zaboru musiał
znacznie wcześniej zaginąć. Podobną sytuację stwierdzono na terenach położonych na
wschód od Tarnogrodu w okolicy Łukowej i Woli Różanieckiej. W tych stronach strój
zaczynał wyraźnie ubożeć. Haft nie był t u już zjawiskiem powszechnym, a nazwy nie­
których części stroju uległy zmianie. W 1954 r. przeprowadzono specjalne badania nad
zasięgiem południowym stroju biłgorajsko-tarnogrodzkiego. W t y m celu przebadano połud­
niową granicę etniczną polsko-ruską, wzdłuż dawnej granicy zaboru. Strój biłgorajskotarnogrodzki nie był dotychczas bliżej znany, a co ważniejsze, nie był uważany za jakąś
jednolitą i odrębną całość. Dopiero szczegółowe prace badawcze prowadzone w terenie
umożliwiły gruntowne poznanie tego stroju, wykrycie cech odrębnych i ustalenie jego
zasięgu. Nie było to rzeczą łatwą, bo i obszary położone w sąsiedztwie, zwłaszcza na wschodzie
i północy, również oczekują na zbadanie.

Ryc. 55. Spinka do koszu­
li. Naklik, pow. Biłgoraj.
Fot. B. Czarnecki, 1956.

4 Strój

Biłgorajski

49

PRZYPISY
1

Franciszek B u j a k „Studia nad osadnictwem Małopolski" (Rozprawy Wydz. Hist. Filozof. P.A.U.)
Kraków 1905.
Maria D o b r o w o l s k a „Osadnictwo puszczy sandomierskiej" Kraków 1931.
W tradycji mieszkańców Aleksandrowa zachowała się wiadomość o założeniu tej wsi przez władze
rosyjskie. Osadnikami mieli być podobno skazańcy przywiezieni z Rosji.
Ten rodzaj okrycia występował na przykład w strojach Rzeszowiaków pod nazwą rąbka i rańtucha,
a w stroju żywieckim jej odpowiednikiem była loktusza.
Kobiece nakrycie głowy w rodzaju chamelki z rozpiętym czepkiem, tak typowe dla stroju biłgo­
rajsko-tarnogrodzkiego występowało również w środkowej i wschodniej Lubelszczyźnie i dalej na Polesiu.
W Polsce południowej znane było w stroju łańcuckim (Markowa, Gać) i na zachodzie kraju w stroju
górali spiskich. K. M o s z y ń s k i „Kultura ludowa Słowian" T. I. Kraków 1929, E. S t a r e k „Strój górali
spiskich" APSL Wrocław 1955, F. K o t u l a „Strój łańcucki" APSL Wrocław 1955.
Pcd określeniem „z lasu" rozumiano śródleśne wsie leżące na wschód od doliny Sanu, należące
do regii nu biłgorajsko tarnogrodzkiego.
Zofia S t a n i s z e w s k a — w swym zarysie etnograficznym wsi Studzianki k,Kraśnika (Wisła
1902 r. T. XVI str. 166 i nast.) obok opisu stroju daje również przegląd stosunków gospodarczych oraz
poświęca wiele miejsca zwyczajom i magii.
Materiał na bur/ci zamawiano u tkaczy ze wsi Łukowa, objętej zasięgiem stroju bilgorajsko-tarnogrodzkiego.
W udzielanych informacjach stale podkreślano rogatość ubioru głowy Rusinek.
Mieszkańcy wsi położonych nad rzekami Tanwią i Bukową zajmowali się m. in. wyrębem lasu
i spławem drzewa, co miało miejsce jeszcze w ostatnich latach przed pierwszą wojną światową. Drzewo
było spławiane do Ularowa, gdzie zbijano specjalnie dostosowane do większych wód tratwy. Stąd płynęły
one dalej Sanem i Wisłą do Gdańska.
Sitarze biłgorajscy byli niezwykle ruchliwi. Z wyrabianym przez siebie towarem tj. sitami wędro­
wali nie tylko po całym Królestwie, ale podróżowali po wielkich obszarach Rosji, gdzie zakładali nawet
swoje filie. Edward A r n e k k e r „Chałupnictwo sitarskie w Biłgorajskiem" Warszawa 1933.
Niniejsza monografia stroju biłgorajsko-tarnogrodzkiego jest opracowana prawie wyłącznie na
podstawie informacji zebranych w terenie w latach 1948 do 1956. Informacje te dotyczą niekiedy ostatnich
lat ub. w. i czasów nieco wcześniejszych, gdyż informatorzy opierali się na relacjach swoich rodziców.
Ten jednoznaczny etnonim byf.i w szczątkowym zasięgu jest jeszcze obecnie stosowany w połud­
niowo-wschodniej Polsce jako określenie ludności ukraińskiej.
Według informatorów folusze tutejsze w; korzystywały siłę płynącej wody, którą poruszano stępory.
Zasadnicze urządzenie folusza składało się z koryta, do którego wkładano sukno, i czterech steporów,
analogicznie jak jest w foluszach góralskich. W Kieleckiem i na Podlasiu wschodnim posługiwano się
foluszem ręcznym, składającym sie z dwóch części tj. koryta długości ok. 5 m wyżłobionego w pniu
drzewnym, którego wewnętrzne ścianki były poprzecznie karbowane, i maglownicy w kształcie belki
odpowiednio dtugiej jednostronnie karbowanej, a po obu końcach posiadającej wprawione uchwyty dla
rąk. Folusz taki 7najduje się w zbioiach Muzeum Kultury i Sztuki Ludowej w Warszawie, nr.
inw. 3580.
Biłgorajscy mieszczanie od dawna trudnili się sitarśtwem i prowadzili w związku z tym bardzo
ruchliwy tryb życia. Łączyły ich liczne więzy ro dzinne i zawodowe z mieszkańcami okolicznych wiosek
z których najbardziej przedsiębiorcze jednostki znajdowały zatrudnienie w silarstwie. Tymi drogami
szły wpływy miejskie na wieś podbiłgorajską. E. A r n e k k e r „Chałupnictwo sitarskie w Biłgorajskiem"
Warszawa 1936 r.
W 16-tym tomie „Ludu" (str. 42) znajduje się następujący opis kobiecego płaszcza noszonego przez
2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

50

mieszkanki Biłgoraja: „Katanki czyli suknie wierzchnie (zwane kaftaniki) z obcisłymi rękawami, długie
za kolana, zwykle jasnobłękitnej barwy, taśmami i sznurkami obszywane, mają nader szeroko wywinięty
kołnierz i klapy na przodzie do pasa sięgające, na których białym tle ukazują się wzorzyste wyszycia
z zielonej i różowej włóczki. Takież klapki z podobnymi ozdobami są u rękawów. Ubiór ten poczyna
atoli wychodzić z użycia". W 16-tym tomie „Wisły" (rocznik 1902) w opracowaniu Jana B r a n d t a
„Przemysł drobny w powiecie biłgorajskim" znajduje się wzmianka o stroju mieszczan tarnogrodzkich.
Czytamy tam na str. 329: ,,W 18 stuleciu mieszczanie tarnogrodzcy należeli do bogatszych w kraju,
o czym świadczą noszone dawniej przez mieszczanki gorsety wyszywane srebrem i złotem; i żupany
obszywane galonami".
Według informacji uzyskanych we wsi Kosobudy koło Zwierzyńca nie znano tu za pamięci naj­
starszych ludzi innego nakrycia głowy kobiety zamężnej, jak tylko obrączki z rozpiętą na niej wełnianą
barwną chusteczką. Nakrycie to nazywano sitkiem.
Pod koniec XIX w. i w pierwszych latach XX w. rzemieślnicy zajmujący się drukowaniem płótna
rozwinęli ożywioną działalność. Posiadali nie tylko swe warsztaty w miasteczkach, ale ponadto jeździli
po okolicy bądź to zbierając większe ilości płótna do drukowania, bądź też wykonując te pracę na miejscu.
Zakładano również po większych wsiach filie warsztatów drukarskich jak np. w Potoku. Piotr G r e n i u k
„Druki ludowe na płótnie w południowej Lubelszczyźnie" Polska Sztuka Ludowa rocznik I I I z. 9/10.
Według uzyskanych informacji wyprawę skór baranich na- brązowo wprowadził Jan Kondysar
z Potoku. Sprowadził on w ostatnich latach XIX w. majstra, który przebywał w Lipinach przez okres
kilku miesięcy i nauczył nowej techniki miejscowych garbarzy.
Komplet stroju biłgorajsko-tarnogrodzkiego, zebrany w terenie w latach 1948—1956 przez autorkę
niniejszej monografii i Władysława Jeż-Jareckiego, znajduje się w zbiorach Muzeum Kultury i Sztuki
Ludowej w Warszawie.
Parcianka była również noszona przez ludność ruską zamieszkującą okolice Tarnogrodu m. in.
we wsi Biszcza. Posiadała ona jednak odmienny krój zbliżony do żupana opisanego w niniejszej pracy,
z fałdami z tyłu a nie po bokach. Według J. Ś w i e ż e g o parclanki te wyśmiewano w Biłgoraju nazy­
wając wściekłymi parciankami.
W Dąbrowicy pod Biłgorajem, a więc już poza zasięgiem omawianego stroju informowano, iż podobno
kawalerzy przepasywali parciankę kupną krajką.
Kożuchy takie nazywano we wsi Korczów k'Biłgoraja bakieszowe. Informacji tej udzielił J. Świe­
żemu 90-letni Jan Łuszczak z Korczowa.
W/g. J. S w i e ż e g o gamarki noszone w okolicy Tarnogrodu nie posiadały pomponów lecz bardziej
skąpe od nich czuby — wykonane z postrzępionego niebieskiego sznurka. Jak informował J. Świeżego
77-letni Franciszek Miedź ze wsi Sól koło Biłgoraja, pompony kuliste wprowadził około 1900 r. krawiec
Strzałka ze wsi Ciosmy koło Biłgoraja.
Umiejętność sporządzania chodaków była powszechna i tylko niektórzy zwłaszcza bogatsi gospodarze
zakupioną skórę oddawali do wiejskiego szewca.
Chodaki ubierano jeszcze ostatnio zwłaszcza w wypadku skaleczenia stopy, celem uchronienia jej.
Wyrobem rękawic i pończoch, jak to wskazuje sama nazwa („knopskie" pończochy), zajmowały
się osoby należące do rodzin tkaczy. Jest to tym bardziej zrozumiałe, jeżeli się weźnre pod uwagę,
że do wyrobu tak rękawic jak i pończoch wykorzystywano resztki wełny, jakie pozostawały przy tkaniu
sukna.
Dziewczyna z nieślubnym dzieckiem.
Według J. Świeżego we wsi Różaniec koło Tarnogrodu wianek z barwinku nazywano „lizany"
a z ruty „targany".
Według J, Świeżego na omawianym terenie młode dziewczęta wieszały na szyję medaliki na jed­
wabnej zielonej wstążce i szklane perełki.
W monografii niniejszej nie uwzględniono gorsetu, ponieważ poza Tarnogrodem i jego przed­
mieściami nie stwierdzono występowania tej części ubioru. Gorset o ile kiedykolwiek występował
w okolicy Tarnogrodu był zjawiskiem krótkotrwałym i sporadycznym nie przyjętym przez ogół. Świadczy
o tym tak materiał informacyjny jak zabytkowy, gromadzony przez szereg lat. Nieco inny pogląd na tę
sprawę miała Zofia M a l e w s k a , która w swej pracy pt. „Gorset w stroju polskim" (rękopis w posia­
daniu Archiwum P. T. L.) pisze na ten temat (przypisy str. 20) „Badania terenowe przeprowadzone
w r. 1949—50 w Bifgoraiu i wsiach zamieszkałych przez rodziny sitarskie stwierdziły że biłgorajanki nigdy
gorsetów nie nosiły. Potwierdzenie tych wiadomości znajdujemy w literaturze", i na tejże stronie „noszono
je natomiast w Tarnogrodzie i w promieniu 15 km od Tarnogrodu. Czas noszenia tych gorsetów można
tylko w przybliżeniu ustalić", i dalej „wedle informacji zebranych w terenie gorsety takie noszono do
r. 1900". Tamże na stronie 24 „Ciekawym jest fakt, że tradycja gorsetów przetrwała do dnia dzisiejszego
w samym Tarnogrodzie, na przedmieściach tarnogrodzkich oraz w wioskach leżących w promieniu 15 km
od Tarnogrodu do rzeki Tanwi. Wśród mieszkańców wsi leżących na drugim brzegu nie istnieje nawet
wspomnienie gorsetu, podobnie jak w wioskach otaczających Biłgoraj i w samym Biłgoraju".
17

18

19

20

21

22

23

24

25

28

27

28

20

30

31

3*

51

32

Przeciętnie tkacz wyrabiał dziennie 12 łokci płótna lnianego pierwszej klasy. Ilość tę nazywano
sztuką i płac mo za jej wykonanie przed I wojną światową 2 złote carskie. Płótna konopnego wyrabiał
15 łokci dziennie a workowego 18 i więcej.
_ Wojciech Swica lat 78 pochodzący z Gózdu Hucińskiego, a zamieszkały obecnie w Lipinach, infor­
mował, że jako 10-letni chłDpiec umiał szyć kapelusze słomiane, a w 12 roku życia potrafił uszyć parciankę. czego nauczył go Stanis'aw Sokal z Gózdu. Pon'eważ ojciec informatora nie posiadał wiele ziemi,
oddał go na naukę do swego krewnego kuśnierza w Goździa, Macieja Magolona. Według nie pisanej umowy
ojciec zobowiązał syna do pasienia latem krów wzamian za co kuśnierz zobowiązał s ę nauczyć go
w zimie rzemiosła. Umowy jednak kuśnierz n e dotrzymał. Strzegąc zazdrośnie tajemnicy swego zawodu,
nie dopuszczał ucznia do kroju i innych ważn ejszych czynności kuśnierskich. Ojciec odebrał syna od
krewniaka i oddał go na naukę do Szeligi, do tamtejszego kuśnierza Michała Rudzika. Tu za naukę
zap'acił 15 rubli i centnar żyta. Rudzik jak większość ówczesnych kuśnierzy był rzemieślnikiem wędrow­
nym. Z nim chodził nasz informator przez rok po okolicznych woskach pomagając w pracy i ucząc się
rzemiosła Po roku nauki zaczął pracować samodzielnie wędrując przez 35 lat po całej okolicy. Pracował
jako kuśnierz w nast. wsiach: Sól, Ciosmy, Dąbrowica, Dereźnia, Korczów, Gozd Huciński, Huta Krzeszowska,
Harasiuki, Łazory. Ryczki, Sieraków, Derylaki, Banachy, Hucisko, Lipiny i Kamionka w gminie Krzeszów;
szył kożuchy w dwóch wsiach pod Modliborzycami w powiecie Janów Lubelski, gdzie już panowała inna moda.
Za wykonanie kożucha przed I wojną światową brano następującą zapłatę: kożuch prosty — 6 zł
wyszywany — 8 zł tj. 1 rubel i 40 groszy. Specjalnie bogato zdobiony kożuch kosztował 2 ruble.
I n f o r m a t o r z y : Maciej PRZYTUŁA ur. 1871 (zm. 1955) zamieszkały we wsi Harasiuki, z za­
wodu dróżnik, obdarzony dobrą pamięcią, doskonały znawca stroju biłgorajsko-tarnogrodzkiego i pa­
nujących stosunków; Jan WALUDA, ur. 1875 we wsi Łazory, a zamieszkały obecnie w Potoku
Górnym, rolnik trudniący się dodatkowo bednarstwem, udzielił cennych informacji z zakresu stroju
i związanego z nim rzemiosła; Wojciech ŚWICA, ur. 1876 we wsi Gozd Huciński, zamieszkały obecnie
w Lipinach, ostatni z dawnych kuśnierzy szyjących biało wyprawne kożuchy, — informator z zakresu swego
rzemiosła i garbarstwa. Niemniej cennych wiadomości, choć z węższego zakresu udzieliły następujące
osoby: Marianna CIOSMAK lat 77 i Stanisław SKAKUJ lat 62 ze wsi Dąbrowica, — Michalina RAPA
lat 84, wieś Gromada k/Biłgoraja, — Maciej DERYLAK lat 80, wieś Derylaki, — Jan SOCHA lat 72 i Agnie­
szka MACIERZYŃSKA, wieś Naklik, — Katarzyna SERAFIN lat 74, wieś Bidaczów Stary, — Mikołaj
LIPIEC lat 86, Katarzyna LIPIEC lat 60 i Marianna WALIŁKO iat 78, znana hafciarka, — wieś Potok
Górny, — Maria GAWŁÓWA lat 93, wieś Harasiuki, — Marianna CUDZIŁŁO łat 80, wieś Sieraków, —
Wojciech PSZCZOŁA lat 77 i Maria CZEPOWA lat 75, wieś Płusy k/Tarnogrodu, — Magdalena KORZEŃ
(Korzenicha) lat 92 urodzona we wsi Brodziaki, a zamieszkała w Majdanie Księżopolskim, obdarzona
niezwykłą pamięcią i jasnością umysłu, — Wiktoria MAGUCHOWA lat 65, Agnieszka KRASSOWSKA lat 68
i Antoni MAZUREK lat 70 — Tarnogród, Płuskie Przedmieście, —Maria ZABŁOTNA lat 90 i Antoni
ZABŁOTNY lat 67, wieś Lipiny, — Marianna ZAJĄC lat 69 i Wawrzyniec KRASSOWSKI lat 90, wieś
Luchów, — Maria WRONA lat 71 i Katarzyna BIELAK lat 78, wieś Aleksandrów, — Marianna PIRÓG
(Pirożycha) lat 72 i Józef JABŁOŃSKI lat 80, wieś Łukowa, — Helena POKRYWKA lat 65, Piotr POKRY­
WKA lat 65 i Antonina SIKORSKA lat 90, wieś Adamówka pow. Jarosław.
Chciałam tu również wyrazić serdeczne podziękowanie dla całej rodziny PRZYTUŁÓW w Harasiu­
kach, a zwłaszcza rodzeństwu Anieli i Andrzejowi PRZYTUŁOM, u których zawsze znalazłam gościnę
i skuteczną pomoc, zwłaszcza w gromadzeniu materi-.łu rzeczowego. Wyrażam także podziękowanie
Michałowi BAZANOWI — a za pomoc w uzyskaniu wielu rzadkich zabytków stroju Janowi PLICHCIE
z Potoka Górnego.
Lud, t. XVI, Lwów 1910 r.
op. cit.
Zofia S t a n i s z e w s k a , Wieś Sfcidzianki. Zarys etnograficzny. Wisła t. XVI. str. 162—195. War­
szawa 1902 r. Patrz str. 166.
Hieronim Ł o p a c i ń s k i , Dział etnograficzny na wystawie rolniczo-przemysłowej w Lublinie
w r. 1901. W sła t. XVI. str. 334—342. Warszawa 1902.
Wszystkie fotografie na podstawie materiału muzealnego wykonał w terenie i pracowni Bohdan Czar­
necki, wkładając w tę pracę niemało starania i czasu. Rysunki krojów sporządziła z wielką starannością
Zofia Mirosławska. Obojgu wyżej wymienionym wyrażam tu swą wdzięczność.
33

:

;

:

34

35

88
8r

88

39

BIBLIOGRAFIA
A r n e k k e r Edward — Chałupnictwo sitarskie w Biłgorajskiem, Instytut Gospodarstwa Społecznego.
Warszawa 1933.
B a ń k o w s k i Edward — Ruś Chełmska od czasów rozbiorów Polski, Lwów 1887.
B u j a k Franciszek —Studia nad osadnict vem Małopolski, Rozprawy Wydziału Historyczno-Filozoficznego Polskiej Akademii Umiejętności, Kraków 1905.


Bujak

Franciszek — Historia osadnictwa ziem polskich w krótkim zarysie. Wydawnictwo Głównego
Urzędu Ziemskiego, Warszawa 1920.
D ą b r o w s k i Stanisław — Czapka i kapelusz w Lubelskiem, (odbitka z kwartalnika etnograficznego „Lud"
seria I I T. VIII, 1929), Towarzystwo Ludoznawcze, Lwów 1930.
^_
D ą b r o w s k i Stanisław — Pasy lubelskie (odbitka Region Lubelski R. I I , 1929) Muzeum Lubelskie,
Lublin 1929.
>
D o b r o w o l s k a Maria — Osadnictwo puszczy sandomierskiej między Wisłą i Sanem, Nakładem Księ­
garni Geograficznej „Orbis", Kraków 1931.
D o b r o w o l s k i Kazimierz — Migracje wołoskie na ziemiach polskich, Nakładem Polskiego Towarzy­
stwa Historycznego, Lwów 1930.
—,
F i s c h e r Adam — Rusini — Zarys etnograficzny Rusi, Wydawnictwo Zakładu Narodowego im. Ossoliń­
skich, Lwów 1928.
•-<*
G a j e k Józef — Instrukcja dla współpracowników redakcji Atlasu Polskich Strojów Ludowych, Polskie
Towarzystwo Ludoznawcze, Poznań 1952.
G a j e k Józef —Metodyka monograficznego opracowania strojów ludowych „Lud" T. XLI, Polskie To­
warzystwo Ludoznawcze, Wrocław 1934.
G r e k ó w Borys — Chłopi na Rusi od czasów najdawniejszych do wieku XVII, (tłumacz. A. Poppe i A. Rybarski), Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1955.
G r e n i u k Piotr — Druki ludowe na płótnie w południowej Lubęlszczyźnie. Rocznik I I I Z 9/10, Polska
Sztuka Ludowa, Warszawa 1949.
K o l b e r g Oskar — Lud, jego zwyczaje, sposób życia, mowa,*podania, przysłowia, obrzędy, gusła, zabawy,
pieśni, muzyka i tańce. Lubelskie. Seria XVI cz I i II — Kraków 1883.
^_
K o t u l a Franciszek — Strój Łańcucki, Atlas Polskich Strojów Ludowych, Polskie Towarzystwo Ludo­
znawcze, Wrocław 1955.
M a l e w s k a Zofia — Gorset w stroju polskim, rękopis złożony w Archiwum Naukowym Polskiego
Towarzystwa Ludoznawczego. Wrocław, plac Nankera 4.
M o s z y ń s k i Kazimierz — Kultura Ludowa Słowian T. 1 i 2,Polska Akaziemia Umiejętności, Kraków
1929 i 1934.
M o s z y ń s k i Kazimierz — Geograficzne zróżnicowanie odzieży ludowej w Polsce, Kalendarz Ilustrow any Ilustrowanego Kuriera Codziennego ha rok 1938.
R e i n f u s s Roman — Polskie druki ludowe na płótnie, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1953.
R u t k o w s k i Jan — Historia gospodarcza Polski der roku 1864, Książka i Wiedza, Warszawa 1953.
S t a n i s z e w s k a Zofia — Wieś Studzianki, Zarys etnograficzny, „Wisła" T. XVI str. 163—71, War­
szawa 1902.
S t a r e k Edyta — Strój górali spiskich, Atlas Polskich Strojów Ludowych, Polskie Towarzystwo Ludo­
znawcze, Wrocław 1955.
Ś w i e ż y Janusz — Strój krzczonowski, Atlas Polskich Strojów Ludowych, Polskie Towarzystwo Ludo­
znawcze, Poznań 1952.
Ś w i e ż y Janusz — Stroje ludowe Lubelszczyzny (w ogólnym zarysie) „Sztuka", Warszawa 1954.
Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, Warszawa 1893.
Wisia T. XVI r. 19j2 str. 348 i następne — Kilka wiadomości o odzieży ludowej w gubernii lubelskiej
(z materiałów nadesłanych na wystawę rolniczo-przemy słowa w Lublinie w r. 1901).

SPIS

ILUSTRACJI

Ryc. 1. Harasiuki, pow. Biłgoraj. Fot. B. Czarnecki, 1956.
Ryc. 2. Ubiory gospodarzy. Chmielek, pow. Biłgoraj. Ze zbiorów Janusza Świeżego. Fot. W. Sierocińska,
ok. 1914.
Ryc. 3. Chłopi w sukmanie i parciance. Harasiuki, pow. Biłgoraj. Fot. B. Czarnecki, 1956.
Ryc. 4. Ubiory odświętne. Harasiuki, pow Biłgoraj, fot. B. Czarnecki, 1956.
Ryc. 5. Ubiory odświętne. Harasiuki, pow. Biłgoraj. Fot. B. Czarnecki, 1956.
Ryc. 6. Chłop w ubierze odświętnym. Harasiuki, pow. Biłgoraj. Fot. B. Czarnecki, 1956.
Ryc. 7. K o s z u l a . A — z przodu, B — z tyłu, C — części kro.iu: d — płat przedni, e — płat tylni,
f — rękaw, g — mankiet h — kołnierz, i — przyramki, j — wtok (podpasze). Potok, pow. Bił­
goraj, około 1900 r. Muz. Kult. i Sztuki Lud. w Warszawie nr inw. 1577. Skala 1:30. Rys. St. Z.
Mirosławska 19r.6.
Ryc. 8. Mankiet koszuli nowego typu. Haft krzyżykowy czerwono-czarny. Sól pow. Biłgoraj. Muzeum
Kultury i Sztuki Ludowej w Warszawie nr inw. 1428. Fot B. Czarnecki, 1956.
Ryc. 9. Mankiet keszuli starszego typu, haft czeiwono-czarny. Sól pow. Biłgoraj. Muz. Kult. i Sztuki
Ludowej w Warszawie, nr inw. 1577. Fot. B. Czarnecki, 1956.
53

Ryc. 10. Koszula męska typu nowszego, haft krzyżykowy, Sól pow. Biłgoraj. Muzeum Kultury i Sztuki
Ludowej w Warszawie, nr inw. 1962. Fot. B. Czarnecki 1956.
Ryc. 11. S p o d n i e . I . — wściekłe portki, II. — spodnie chcłosznie, A — z przodu, B — z tyłu, C —
części kroju: d — krój nogawek, e — klin, f — pas. I . Lipiny, pow. Biłgoraj, n. — Potok pow.
Biłgoraj, koniec XIX w. Ze zbiorów Muz. Kult. i Szt. Lud. w Warszawie, nr inw. I . — 1664,
n. - 1553. Skala 1:30. Rys. St. Z. Mirosławska 1956.
Ryc. 12. M ę s k i e o k r y c i e w i e r z c h n i e . I. — Parcianka, II. Sukmana, A — z przodu, B — z tyłu>
C — części kroju: d — część przednia i tylna (poncho), e — kliny poły parcianki, f — rękaw,
g — kołnierz, h — mankiet, i, j — kliny przyszyte dj części tylnej sukmany. Parcianka — Potok
pow. Biłgoraj, koniec XIX w. nr inw. 2233. Sukmana — Harasiuki, pow. Biłgoraj, koniec XIX w.
Muzeum Kult. i Szt. Lud. w Warszawie, nr inw. 1563. Skala 1:30. Rys. St. Z. Mirosławska 1956.
Ryc. 13. S u k m a n a . A — z przodu, B — z tyłu, C części kroju: d — płat tylni, e — płat przedni,
f — klin, część poły, g — rękaw, linia przerywana oznacza zgięcie mankietu i jego ułożenie,
h — kołnierz. Harasiuki, pow. Biłgoraj, koniec XIX w.M.K. i Sz.L. Warszawa nr inw. 1608. Skala 1:30.
Ryc. 14. Szamerunek przodu i kołnierza na sukmanie. Potok, pow. Biłgoraj. M. K. i Sz. L. Warszawa.
nr inw. 2295. Fot. B. Czarnecki, 1956.
Ryc. 15. S z u b a. A — z przodu, B — z tyłu, C — części kroju wierzchu.
D — części kroju podszewki, e — płat przedni, f — plecy, g, f, i — części składające się na
marszczenie tyłu. j — rękaw, k — kołnierz, 1 — mankiet rękawa, e , h —• części podszewki.
Łazory, pow. Biłgoraj, koniec XIX w. M. K. i Sz. L. Warszawa nr inw. 1444. Skala 1:30. Rys. St. Z.
Mirosławska 1956.
Ryc. 16. Szamerunek przodu na sukmanie. Potok, pow. Biłgoraj. M. K. i Sz. L. w Warszawie nr inw. 2295,
Fot. B. Czarnecki, 1956.
Ryc. 17. Fragment pasa. Łukowa, pow.. Biłgoraj. M. K. i Sz. L. Warszawa, nr inw. 6161 Fot B. Czar­
necki, 1956.
Ryc. 18. Męski pas skórzany. Sól pow. Biłgoraj. Ze zbiorów Muzeum w Zamościu. Fot. B. Czarnecki, 1956.
Ryc. 19. M ę s k i e o k r y c i e g ł o w y t. zw. gamerka. A — widok ogólny, B —• krój. Potok, pow. Bił­
goraj, koniec XIX w., M. K. i Szt. L. Warszawa, nr inw. 2294. Skala 1:10. Rys. St. Z. Mirosławska
1956.
Ryc. 20. Torba męska zwana kalita. Naklik, pow. Biłgoraj. Ze zbiorów Muzeum Kultury i Sztuki Lu­
dowej w Warszawie, nr inw. 1450. Fot. B. Czarnecki 1956.
Ryc. 21. Wiązanie pasa. Potok, pow. B.łgoraj. Fot. B. Czarnecki, 1956.
Ryc. 22. Odświętny ubiór kobiety. Głowa i ramiona okryte chustą lnianą nadkrywką. Fot. B. Czar­
necki, 1956.
Ryc. 23. Koszula kobieca. Potok, pow. Biłgoraj. M. K. i Sz. L. Warszawa, nr inw. 1577. Fot. B. Czarnecki, 1956Ryc. 24. Kobieta w czepcu w t. zw. ćhamelce Harasiuki, pow. Biigoraj, Fot. B. Czarnecki, 1956.
Ryc. 25. Zapaski. Harasiuki, pow. Biłgoraj. M. K. i Sz. L. w Warszawie nr inw. 1591. Fot. B. Czarnecki,
19S6.
Ryc. 26. Z a p a s k a. A — z przodu, B — krój, płat główny, C — pasek. Potok, pow. Biłgoraj, około
1910 r. M. K. i Sz. L. Warszawa, nr inw. 1591. Skala 1:30 Rys. St. Z. Mirosławska 1956.
Ryc. 27. S p ó d n i c e. I . — Inisno wełniana t zw. lurka, II. — spódnica lniana t. zw. fartuch. A —
z przodu, B — płaty tkaniny (połowa), C — pasek. Potok, pow. Biłgoraj, koniec XIX w. M. K.
i Sz. L. Warszawa, nr inw. I . — 1581, H. — 5359. Skala 1:30. Rys. St. Z. Mirosławska 1956.
Ryc. 28. P a r c i a n k a k r ó t k a . A — z przodu, B — z tyłu, C — części kroju, d — płat stanowiący
tył i przód (poncho), e — rękaw, Potok, Pow. Biłgoraj, koniec XIX w. M. K. i Sz. L. Warszawa,
nr inw. 5816.
Ryc. 29. Dziewczyna w stroju odświętnym. Harasiuki, pow. Biłgoraj. Fot. B. Czarnecki, 1956. Skala 1:30.
Ryc. 30. Dawne obuwie kobiet i mężczyzn. Harasiuki, pow. Biłgoraj. Fot. B. Czarnecki, 1956.
Ryc. 31. Czepek nowszego typu t. zw. Oberek. Eąbrcwica pow. Biłgoraj. M. K. i Sz. L. Warszawa nr
inw. 1451. Fot. B. Czarnecki, 1956.
Ryc. 32. Czepek siatkowy, Harasiuki, pow. Biłgoraj, fot B. Czarnecki, 1956.
Ryc. 33. Starsza kobieta w świątecznej koszuli i chamelce. Potok, pow. Biłgoraj. Fot. B. Czarnecki, 1956
Ryc. 34. K o b i e c e o k r y c i e g ł o w y kapturek. A — widok ogólny. B — tył kapturka „denko", C —
pliska do wykończenia denka od dołu, D — część okalająca denko z boków i z góry. M. K. i Sz. L.
Warszawa, nr inw. 1565. Skala 1:15. Rys. St. Z. Mirosławska 1956.
Ryc. 35. Kapturek kobiecy. Biszcza, pow. Biłgoraj M. K. i S. L. Warszawa, nr inw. 1729. Fot. B. Czar­
necki, 1956.
Ryc. 36. Kobieta w kożuchu. Harasiuki, pow. Biłgoraj. Fot. B. Czarnecki, 1956.
Ryc. 37. Kożuch A — z przedu, B — z tyłu, C — części kroju: d — część tylna dolna, e — plecy,
f — części rękŁwa, g — poła — bek, h — górna część przodu z wyłogiem, i — przednia część
poły, j — kołnierz. Harasiuki, pow. Biłgoraj około 1805 r. M. K. i Sz. L. Warszawa nr inw. 5918Skala 1:33. Rys. St. Z. Mirosławska 1956.
1

54

l

Ryc. 38. Sposób zdobienia fałdy bocznej na kożuchu, Harasiuki, pow. Biłgoraj. Ze zbiorów Muzeum
Kultury i Sztuki Ludowej w Warszawie, nr. inw. 5918. Fot. B. Czarnecki.
Ryc. 39. Zdobienie przodu i sposób zapinania kożucha. Harasiuki, pow. Biłgoraj. M. K. i Sz. L. Warszawa,
nr. inw. 1591. Fot. B. Czarnecki, 1956.
Ryc. 40. Ż u p a n . A — z przodu, B — z tyłu, C — części kroju: d — płat przedni, e — plecy, f-h —
części stanowiące sfałdowanie z tylu, i — rękaw, j — kołnierz, k — polowa wierzchniej części
kołnierza, 1 — mankiet. Naklik, pow. Biłgoraj, koniec XIX w. M, K. i Sz. L. Warszawa, nr inw.
2275. Skala 1:30. Rys. St. Z. Mirosławska, 1956.
Ryc. 40a. Fragment krajki. Naklik pow. Biłgoraj. M. K. i Sz. L. w Warszawie, nr inw. 6190. Fot. B. Czar­
necki, 1956,
Ryc. 41. Zdobienie żupana. Lipiny pow. Biłgoraj. M. K. i Sz. L. Warszawa, nr inw. 2275. Fot. B. Czar­
necki, 1956.
Byc. 42. Fragment haftu zatyczki. Przysiadki, pow. Biłgoraj. Fot. B. Czarnecki, 1956.
Ryc. 43. Przy kądzieli. Harasiuki, pow. Biłgoraj. Fot. B. Czarnecki, 1956.
Ryc. 44. Płótno „czynowate", Potok, pow. Biłgoraj. Fot. B. Czarnecki, 1956.
Ryc. 45. Płótno na koszule. Potok, pow. Biłgoraj. Fot. B. Czarnecki, 1956.
Ryc. 46. Fragment materiału na burką t. j . samodziałową spódnicę wełnianą. Potok, pow. Biłgoraj. Fot.
B. Czarnecki, 1956.
Ryc. 47. Fragment tkaniny na spodnie t. zw. chołosznie. Potok, pow. Biłgoraj. Fot. B. Czarnecki, 1956.
Ryc. 48. Wyplatanie kapelusza z psiorki. Harasiuki, pow. Biłgoraj. Fot. B. Czarnecki, 1956.
Ryc. 49. Rękawice i przyrządy do ich wykonywania. Potok, pow. Biłgoraj. Ze zbiorów Muzeum Kultury
i Sztuki Ludowej w Warszawie, nr inw. 6163. Fot. B. Czarnecki, 1956.
Ryc. 50. Kapelusz z żytniej słomy t. zw. strzępki starszego typu. Dąbrowice, pow. Biłgoraj. Ze zbiorów
Muzeum Kultury i Sztuki Ludowej w Warszawie, nr inw. 1467. Fot. B. Czarnecki, 1956.
Ryc. 51. Deska do drukowania płótna. Tarnogród, pow. Biłgoraj. M. K. i Sz. L. w Warszawie, nr inw.
3791. Fot. B. Czarnecki, 1956.
Ryc. 52. Fragment haftu zatyczki, tkaniny służącej do owinięcia chamełki. Naklik, pow. Biłgoraj. Fot.
B. Czarnecki, 1056.
Ryc. 53. Fragment haftu zatyczki, tkaniny służącej do owinięcia chamełki. Naklik, pow. Biłgoraj. Fot.
B. Czarnecki, 1956.
Ryc. 54. E l e m e n t y z d o b n i c z e ubioru biłgorajskiego. 1—13 na płótnie, 14—16 na skórze kożucha
1—koseczka, 2—drabinka, 3—paseczek, pręcik,-dróżka, 4—obrucka, dziergana, 5—pastczek i ząbki,
6—gwiazdki, 7—krzywólka, 8—mereżka, 9—łapki, 10—kóika parowe, podwójne, 11—kółko, 12—kół­
ka potrójne, 13—po pięć kółek, 14—łapki, 15—skrzyneczka. 16—gwiazdki: Na podstawie orygina­
łów ze zbiorów Muzeum Kultury i Sztuki Ludowej w Warszawie. Rys. St. Mirosławska, 1956 r.
Skala 1:1.
Ryc. 55. Przyramek koszuli kobiecej. Potok, pow. Biłgoraj. M. K. i Sz. L. Warszawa, nr inw. 2240. Fot.
B. Czarnecki, 1956.
Ryc. 56. Spinka do koszuli. Naklik, pow. Biłgoraj. M. K. i S. L. Warszawa. Fot. B. Czarnecki, 1956.
Ryc. 57. Mapa I zasięgu ubioru btłgorajsko-tarnogrodzkiego wraz z niektórymi elementami ubioru.
Ryc. 58. Mapa I I zasięgu ubioru biłgorajsko-tarnogrodzkiego wraz, z miejscowościami przeprowadzonych
badań.
Ryc. 59. Tabl. barwna, mai. Zygmunt Klimczyk.
Rysunki kroju wykonała St. Z. Mirosławska.

Spis t r e ś c i
Wstęp str. 3. Rozdział I — Obecny stan stroju biłgorajsko-tarnogrodzkiego, str. 11. Rozdział n —
Historyczny rozwój stroju biłgorajsko-tarnogrodzkiego, str. 11. Rozdział III — Zasięg ubioru biłgorajskotarnogrcdzkiego, str. 14. Rozdział IV — Ogólny opis stroju męskiego, str. 15 Rozdział V — Szczegółowy
opis stroju męskiego, str. 17. Rozdział VI — Ogólny opis stro.,u kobiecego, str. 26. Rozdział VII — Szcze­
gółowy opis stioju kobiecego, str. 28. Rozdział VIII — Wjtwórcy i materiały, str. 40. Rozdział IX — Zdob­
nictwo, hafty, szamerunki, aplikacje, str. 43. Rozdział X — Higiena i przechowywanie odzieży, str. 46.
Rozdział X I — Charakterystyka źródeł, str. 47. Przypisy, str. 50. Bibliografia, str. 52. Spis ilustracji,
str. 53. Spis treści, str. 55. Streszczenie w języku rosyjskim, str. 56, streszczenie w języku angiel­
skim, str. 60.

K p a T K o e

koctkjm

BH^ropaWcKo-TapHorpyncKHH
BTopofi

n o j r O B H H e XIX

hoch/ih

Topbix

b.

Oh

Bbicryna/i

oxBaTbiBaeT

c o B e p i u e H H O pa3jiHWHyio,

H 3 J i o w e H H e

nBa

Ha M e « j i e c H b i x TeppHTopHax

3auiTaTHwx

THnHMecKH

MemaHCKyK)

n e p T Ó H J i r o p a H C K O - T a p H O T p y A C K o r o KOCTiOMa u H a e r o

koctkjmob n o B J i H a / i H
K a p i y ) . B K O H u e XIX

(pH3HorpacpHHecKne



H3

Ha

h

peKH TaHeB

TapHorpyA,

pa3BHTne

spyrnx

h nojiHTHHecKHe

n o A BjiHHHHeM r o p o f l C K O H

6acceHHa

BH/iropaK

oflewfly.

BbinejieHHe

ycJioBHH o S n a c T H

koctkjm stot

crojieTHa

ropowa

WHie/iH

ko-

HHAHBHAyajibHbix

mo6.riHHCKHx

perHOHajibHbix

(cmotph

rpaHHUbi CTapbix pa3AejiOB

Moflbi H a H H H a j i

bo

nodeneHHO

Hcne3aTb.

B O H H y h n e p H o f l H a c T y n a r o m e r o n o c n e H e e A e c a T H j i e T H a mowho CHHTaTb r p a H H u e f t
Bpekotopoto Ó H A r o p a f i c K O - T a p H o r p y f t C K H H koctkjm H e n p o c y u i e c T B O B a / i . Oh c o x p a H a j i c a b T e n e H H e
HawSo/iee npoflojiKHTe^bHoro
B p e M e H H b n p H x o f l a x : iIotok T y p H b i , Hununu w Pyra K m e i n o B C K a . P a c c M a T p H B a e M b i H koctkdm, bo K O H u a C B o e r o c y m e c T B O B a H H a c o x p a H H J i M H o r o a p x a H K e c K H X n e p T . B a H m e f i i i i H e

nepByKD

MeHH,

3to:

MHpoByra

flajibiiie

npHMeHeHHe

npH

noiiiHBKe

MOTHB

TKaHefi

H3«e.nns! — xo/iCTa h mepcTaHoR

flOMauiHero

cepMar h

„napiaHOK" a Tanwe

BbiiiiHBKa c

6 e H H o w e H C K o f i ofle>Kflbi. H3

hocsit

coSpaHHaMH.

L i l i y K H JlKDfloBeR) b

koctkdm y w e

JleTOM e r o

nOA nieeH rjiy6oKnfi

Ohh

HaxoflHTCa

b ÓHuroraScKo
py6axa,

KyjibTypbi h

mowho

3a6pomeH.

noHMO

rocnoACTBOBaji

3to O c o -

Kacae-rca

H3 tojktoh

HapoflHoro

hjih

nojib3yacb

HCKyccTBa (My3eyM

KyjibTypbi

JlioÓJiHHe.

koctkdm o u i H M a j i c a
oneHb

npocToro

3aBa3biBaeMbifi

no n o K p o i o

cxo«He

h

hhx

ToubKo

SojibiiJOH CKpoM-

noKpoa,

LUTaHOB. P y 6 a x a —: „ n u j H p a M K O B o r o "

3acTe>KKOH

pa3pe3, 3acTerHBaeMbifi

kojkh,

xo^LU,eBofi T K a H H ,

noBepx

o3HaK0MHTbca

My3ee b K p a K O B e h

T a p H o r p y f l C K o f ł 06/iacrH M y w c K o H

HouieHHaa

H a T a r H B a j i H „ x o f l a K r i " M3 B O J i o B b e R

KpacHofi

lyiHHHaa

noKpoa

HMejia

hoth

Ha

jieHTofi.

cnoco6e HouieHHa c „Kepnu,aMH„

ropiieB

30).

(pHC.

B

XIX b.

KOHue

noBepx py6axH
17,).

h

BepxHKDK) oflOKfly

3HM0H

MepKy"

(pnc.

6ejibift

6bijin

„xonaKH"

3 a c i e r H B a j i n KowaHbiM

npoflo/iroBaToro

h

b My3ee

b Sraorpa^HsecKOM

cocTaBJiajiH uiTaHbi

noKO/ieHH, nojioTHaHaa

coBepiueHHO

B p e M a c o p H T H H a j i a M H s - r o r o KOCTiOMa

BapuiaBe,

ApeBHHH, HomeHHbiH
HodbKD.

jieia

b KOTopofi

My>KCKoro KOCTiOMa TOJibKo ^ n i u b A a B H H e x o j i u r e B b i e ixnahbi h py6axy n o B e p x

B HacToamee

crapHKH.

My3efiHbiMH

(pnc.

crewKofi,

cnHpajiH.

Tpaj;nu;noHHbiH 6 n j i r o p a 3 c K O - T a p H o r p y f l C K H H

u

TKaHH, n o n p o a npoAOJiroBaToe

uenoMHofi

n o h h o

BMecTo

jieraM

(puc.

19). A o n o j i H e H H e M

fly6neHbiH

cocTaBJiana

3,28), k

,,napTaHKH",

KO>nyx H3

b

saMeHeHbi

MywcKOM

noacoM, yKpameHHbiM
t.

KOTopofi

MywHHHa

MywcKofi

kocthdmc

H a 3 . „ n a p i a H K a " , t. e.
HafieBa/iH

HafleBa^

3HMHefi

bha

cepMary

h

Ha

ro^OBy

6biJin i n e p c T a H b i e

0fle>Kflbi

h t. H a 3 . „ K a 6 3 e . n 8 M H "

no^OTHaHoro njiama

co^OMeHHyio m ^ a n y .

OraH

c rojreHHui.aMH.

canoraMH

TWCHyruM opHaMeHTOM

B

noKpoa

6onee xo/ioflHbie

uiepcTaHyro
UiTaHbi

t.

manny —

ahh
„ra-

„xojióluhh"

Ha3.

obhhhok.''

y K p a n j e H H a b MywcKOM Kocnoiyie OTjiimajiHCb CKpoMHocTbto. C e p M a r a h m a n n a „ r a i n e p K a " , H c n o j i H a i o m H e
BawHyro
BepeBKofi
msa

H3

po/ib b oópaflOBOM

14,16).
u 3 e T H 0 H hhth
(pHC.

CBaiieÓHOM

Hapafle,

YKpamajiHCb Tanwe
(puc.

37, 38

h

HMeim

yKpameHHa

b BHfle

oSmHBKH

CHHeH

mepcTaHofi

ctcjkkh h y K p a m a t o u i e r o
KOCTiOMa npon3BOAmiHCb

KOH<yxH; n p w n p H M e H e H H H a n n / i H K a i i H H ,

39). B c e

nepenHCjieHHbie

nac™

MymcKoro

HCKJlKJHHTejlbHO A e p e B e H C K H M H T K a H a M H , nOpTHblMH, H C K O p H 3 K a M H .

koctiom

>KeHCKHH

6bin r o p a 3 A o 6 o r a n e

meHHHfi. JleTOM, b npa3AHHHbifi
pa3pe30M

cnepeAH,

Hapaa

„ 3 a n a c K a " 6bma

H3roTOB/ieHa

H3

oTHomeHHH Ko/iHMecTBa c o c r a B H b i x

noA m e e f i

3acTerHBaeMbiM

BaeMaa „cpapTyxoM", yK/iaAbmaeMaa

b

BxoAmia

nojioTHaHaa

jichtoh h

BAojib CBoefi
Aayx

a^^hhot

xoah^h

CHMKaMH" ( p n c .

wa^a

ro/ioBy

HaAeBaAa

56

56,

t. h.

Meneii,

jieTOM c
57).

B

HenOKpbiTOH
CBaAe6Hofi

tojioboh

CBHTe h

bo

b ckji3akh, K O T o p u e
h c n o w e H a b cjja^Abi. B

xoAda

a

raóny

bojioch

BpeMa

uepKOBHbix

Ha3biBaeMbifi

nojiOBHHbi

24).

flo

xojicTa,

Ha3biTaKwe

b kocu h

3aniieTaJiH

noflCTpHraAa

(pnc.

ynpa-

npnr.nawnBa.nncb.
KOHue

H3 n e n a T H o r o n o ^ o T H a ,

6oJibmHX

h

MaiepHana

ajihhhot

roSna, c u i H T a a H3 MeTbipex

„ n o f l B C T O H W H H K O M " (pwc. 29). > K e H m H H a
„xaMe^Kofi"

Haciefi,

„nmHpaMKOBoro" noKpoa c rnyóoKHM

0Kpy>KH0CTH

c A3BHHM „ c p a p T y x o M " »ceHLu,HHa H M e n a b C B o e M H a p s A e
JJ,eBymKH

py6amKa

bojiocu

XIX

b.

XIX

t. H a 3 .

panoM

hx ,,ko-

npHmnHHHBaJiH

npa3AHecTB
flo

Bena

„Ma^eBaHKH".

fleBymna

Hapa-

KOHiia y x a a Ha

ro^oBy

b KasedBe

ogyBH

weHinHHbi

hochjih

„xonaKH",

no3*e

3aMeHeHHbie noKynaeMHMH
„HaftKpbiBKa" —

H a rojioBy h n j i e n n n o j i o T H a H a a

nojioTHa n u a T O K p a 3 M e p o M

HHSM H a
B

1 5 0 x 1 5 0 cm.

,,6ypKa" a TaKme

nojioTHa, c

nepBoR

nojioBHHe

jrjCr.eHbix

io6Ka H3

obmhhok, noxowaa

xoJiCTsmo-ixiepcTsiHOH

n o noKpoio h

X I X b . CEafle6HbiH

BooSme, npH

yKpame-

Hapaiie „ > K y n a H " ( b h a

co3flaHHH weHCKoro

noJiOTHaHbie nacrH w e H C K o r o

cocToaji

H3 n o j i o T H a H o R

copoHKH,

mothb

Hapaiia

Hapaiia

TBopvecKaa

cnnpajiH,

HHBeHiiHa

npoaB.na.nacb b 6ojibijjeR

BbiixiHBKe. n p H

nOMomn KOTopoR

(pwc. 52, 53, 54, 55). B b i i u H B K a , n p w M e H a i o m a a

HaKHflKax h n e n u e B b i x
BbicTynarouxHR

„3aTbiHKax".

u e n o H H b i R l u o b , Bbi-

TocnoflCTBOBajT b HeR

TaM TaKHie b p a c n H C K e

6yjiOHHbix

creneHH>

yKpauiHBajiHCb

Heo6biKHO-

o6pa,n,oBbix

M a T e p H S , H3 K O T O p o R LQHJ1H flaBHHH TpaflHUHOHHblR 6 H . n r o p a R c K O - T a p H O r p y f l C K H R KOCTfOM
T K a s a M H , KOTOpblX H a 3 b I B a j l H

,,KHOnaMH".

c e p M a r a h „ x o h o l u h h " E a j i a n H b c n e u H a j i b H t i x c y K H O B a J i b H s x , np^HCTpoeHHbix
H BbllXlHBKOH JlbHaHblX

fleTa/iefi

OHOKflbl 3 a H H M a j l H C b

oflHano He HMejio HHKorfla x a p a K T e p a

peMecna.

flepeBCHCKKe

Hao6opoT,

, , n a p T a H O K " , c e p M a r h K o w y x o B , n p w H a n o cpopMy n p o t f j e c c H H .
h cKopHaKH, BeflyuiHe o 6 h h h o

CTpaHCTByroiuHH o 6 p a 3

C n H C O K

H3flenHR

npOH3BOflHJiaCb

LUepCTSIHyK) MaTepHK) H a

k BOflaHbiM M c n b H M i i a M .

UlHTheM

n O p T H H X H H BbiniMBaJlbLUHUbl.

3aHaTHe

niHTbe

BepxHHX

3aHHMajiwcb

naCTeR M y w c u o R oflewflbi —

s t h m nejiOM B e p e B e H C K w e

nopTHbie

>kh3hh.

HJIJlKjCTPflLlH

Phc

1. T a p a c i O K H , y e 3 f l E n j i r o p a R . O o t o B . H a p H e u K o r o ,

Phc.

2. KocTKDMbi KpecTbaH. XMexibHHK,

fj

1956.

ye3fl BHjiropaR. H 3 co6paHHH SlHyma C B e w e r o .

Ooto

CepoiiHHb-

o k o j i o 1914 r.

Phc

3. K p e c T b a H e

Phc.

4. f l p a s f l H H H H b i e

Hapaflbi.

F a p a c i O K H , ye3fl

Phc

5. ripa3AHHMHbie H a p a A b i .

FapactOKH, ye3fl

Phc.

6. K p e c r b a H H H

Phc

7. > K e H C K a a
e

ixiepc™

smii.

HCKjnOHHTejlbHO H a M e C T e HapOflHblMH

ckoh,

(papiyKa

b. c e p M a r y

n o J i y K a c p T a H a ) H3 c a n c p n p o B o R c p a 6 p H H H o R

OHa o c o S e H H O b 6 o r a T o R

CTynana Ha copoHKax, nepejiHHKax,

nacxa^bHbix

HeBecrw

MepeBHKH.

npw MywcKHX. CKa3biBa/iacb

BeHHO j i p e B H H R

Hapaii

b c s k m x yKpameHHH, cepMarH, „ n o i i E C T O H > K H M K a " h , , x o j i a K O B " . B KOHiie X I X

(pHC. 40) H , , X O f l a K H "

3to

yKpameHHeM

H a C p a c H B a j i H H a c e 6 a , c l u h t h h H3 flByx KycKOB

3hmoR weHCKHfi k o c t k d m A o n o J i H H n a

r u y S a H 3 Gejibix

C c y K M a H y " ) 3aMeHHji b CBaiiegHOM

h

uejibHoro KycKa

„u,h>k-

HsSpouieHHaa

MySKCKOH KOJKyX.

H nepeflHHKa 6 e 3 0

qeM

3aMy>KHeR weHinHHbi Cbijia

HaKHflKa b B H f e

b B H i i e BbiixiHBKH H a f l o j i 6 o m (pHC. 22), B o BpeMH H e n o r o f l b i

MaiepHH, t . H a 3 .



SauiMaKaMH-MepeBHKaMH h n o / i y c a n o w K a M H

inaMH". B o BpeMa xopoiueR n o r o f l w , jieTOM, B e p x H H M n p H K p b i T n e M

b cyKMaHax

a npa3flHHHHOM

— 3aflHHR,

rioTOK, ye3fl
Phc.

8. M a H w e T a

Phc.

9. M a H w e T

h „napTaHKax". F a p a c i O K H , ye3fl E n j i r o p a R , <poTO B . H a p H O i i K o r o 1956.

A —

c o p o n K a .
f —

kocthdmc

B n j i r o p a R . cPoto B . H a p H e u u o r o , 1956.
B H / i r o p a R . cPoto H a p H e u K o r o ,

cnepenn, B —

p y K a B , g — MaHiueTa,

B a p u i a B a . JSTs 1577. O o t o B .
copoHKH C T a p o r o

C —

C33ah,

h —

BHuropaR, o k o j i o 1S00 r. h h b .

copoHKH, y R p a m e H H a a

1S56.

T a p a c r a K H , y e 3 f l BHjiropaR. O o t o B . H a p H e i i K o r o ,
nacTH n o n p o a : d —


BopoT, i — ,,nuiHpaMKH",

1956.

nepe^HHR

j „btok"

KycoK,

(noflnambe).

N° 1577.

c H H e - K p a c H o R BbiixiHBKoR. fljiaMyBKa, y e 3 f l ^ p o c n a B . M . K. h LU,. J l .

HapHeuKoro.

THna, KpacHO-MepHaa BbiLUHBKa.

Cynb,

ye3fl

B n j i r o p a R . M . K. a 111. / I .

B a p r u a B a . Hhb. N° 1577. O o t o B . MapHeuKoro; 1956.
Phc

10. M y w c K a a c o p o H K a
KyjibTypu

Phc.

11. L i l T a H b i .

6oJiee h o b o t o T H n a ; KpecTHKoo6pa3Haa BbiiLiHBKa. Cyjib

h niTyKH JlrosoBeR b B a p a i a B e .
I. — „ B c u . e K . n e "
noKpoa: d —
I. —

Phc.

12. 1. —

nopTKH, I I . i x u a H b i —

noKpoR u i T a H H H , e —

JlnnnHbi, y e 3 f l B H j i r o p a R .

b BapmaEe,
„ n a p T S H K a " , II. —

KJiHHba, n p n u j H T b : e

Phc



cyKMaHa, A —

15. > K e H C K a a

naCTH noKpoa: d —

g —

BopoT, h —

nepeAHaa

MaHtKeTa, i , j —

noTOK, y e 3 f l BH/iropaR, KOHeu X I X b.,

KOHeia X I X

A —

noflK^aflKH,
BopoT, 1 —

HapHeuKoro,

3aiiHHR

KycoK, e —

b. B a p u i a s a ,

jNs 16C8 MauiTa6 1:30.

cyKMaHbi. FIotok, y e 3 f l B H j i r o p a R .

M . K . h LU. J l . b B a p u i a B e

Hhb.

1956.

cnepeflH, B —
e —

C3ap,H, C —

nepeflHHH KycoK, f —
1

MaH.weTa pynaBa, e , h

cyKMaHbi.

hhb.

nepeflHHH,
h • — BopoT.

L

b„ BapmaBa, hhb.
nepeaa

noKpoa: d —

pyKaB. j i H H H e R o6o3Ha :eHO c r n 6 MaHHteTbi h e e y n / i a i i ,

h bopothhkq

uiy6a.

pyKaB, k —

16. 0 6 u i H B K a
B.

riapTHHKa —

c n e p e / j H , B — C3anH, — C h s c t h

nacTb no^bi, g —

kjihh,

nacTH n o K p o a

Phc

CBa3AH, C —

r

14. O S m H B K a n e p e j ; a

j —

H o t o k , y e 3 n B n n r o p a R , KOHeu X I X b . H 3 c o S p a H H R

cnepefiH, B —

k 3aflHeR nacTH c y K M c H b i .

JMs 2259. cIooto B . H a p H e u K o r o ,
Phc.

nacTH

f — • noac.

kjimh,

KiiHHba n o j i u napTaHKH, f — p y n a B ,

T a p a c i O K H , y e 3 f l B n n r o p a H , KOHeu XIX
Phc.

1956.

„ x o j i o u i H e " . A — cnepeftH, B — C3aflH, C —

jNs 2233. C y K M a H a — F a p a c K D K H , ye3fl B H / i r o p a R , j i O H e u X I X b . h h b . A2 1563, B a p u i a s a . M a u j T a S 1:30

13. C y K M a H a . A —
f

II. —

ye3,ii B n j i r o p a R . M y 3 e y M

Ns 1962. O o t o B . M a p H e u K o r o ,

Hhb. Ns I — 1664, II. 1553 Macra6 1:30

H 3aflHaa naCTb (noHHo), e —

hhb.

HHBeHTapHbiR

!



nacTH
cnHHa,

noKpoa

H3 B H e u i n e R

g , f, i — • n a C T H

MacTH n o A K / i a R K H .

fljia

tk3hh, D —

CKjiaflOK

J l a 3 o p b i , ye3fl

C3aflH

EnjiropaR,,

Jyfs 1444. MamTa6 1:30
FIotok,

ye3A

SHnropaR. V". K. h C . B a p u i a B a ,

Hhb. N°

2295. O o t o

1956.

57

Phc.

B.

Phc
Phc.
Phc.

híchcroto

17. O p a r M e H T

MapHeuKoro,

noaca.

TyKcma,

ye3n BHAropañ

M. K, h LU. B.

18. M y » t c R o ñ R o w a H b i ñ n o a c . Cynt.. y e 3 f l

BHAropañ.

H3 coöpaHHn

HeuKoro, 1956.
M y a t c K o ü
t o j i o b h o h y 6 o p , t. H a 3 . „ r a M e p R a " .
y e 3 f l B H A r o p a ñ , R O H e ñ XIX b., B a p u i a B a , hhb. J
nTs 2294.

19.

20. M y w c x a g

KW

BapuiaBa

Ooto

75,'56.

1956.

cyMRa.

Ha3biBaeNiaa

, Ka/iHToñ".

HaRAHR,

A

b 3 a M o c i i e . Ooto B.

My3ea

o6luhh bha. B —



noRpoñ.

Hap-

FIotok,

M a u j T a S 1:10.

ye3A

BHAropañ.

H3

co6p.

M. K. h LU.

JL,

Hhb. N° 1450. Ooto B . H a p H e u R o r o , 1956.
B a 3 a H H e n o a c a . IIotor, yenjx B H A r o p a ñ . Ooto B . H a p H e u R o r o , 1956.
n p a 3 A H H H H b i ñ H a p a A « e H m H H b i . r o A O B a h riAeHH n o K p b i T b i n j i a T K O M H3 A b H a H o ñ tkshh —t. H a 3 .
„ H a R p b i B R o n " . Ooto B . M a p H e u K o r o , 1955.
> K e H C R a a c o p o n n a . ÍIotok, y e 3 A B H A r o p a ñ . M. K. h LU. J l . B a p u i a B a . Hhb. NS 1177. Ooto B. H a p HeuRcro, 1956.
„ X a M e A R a " H a r o A o e e « e H i u H H b i . T a p a c r o R H , y e 3 A B n / i r o p a ñ , Ooto B . M a p H e q K o r o , 1956.
I l e p e f t H H R . r a p a c i O R H , y e c f l E n j i r o p a ñ . Ooto B . H a p H e u R o r o , 1956.
3 a n a c k a. À —
c n e p e A H , B • — n o R p o ñ , ochobhoh n y c o R , C —
n o a c . ["Iotok, y e j i e B H A r o p a ñ ,
BapuiaBa.

Phc.
Phc.

21.

Phc.

23.

Phc
Phc.
Phc

24.

26.

Phc.

27. KD 6 km.

22.

25.

r

OROJio 1910 r . B - s a , hhb.

cnepeAH,
uiaBa,
Phc.

xoACTSiHO-LuepcraHasi,

B—

RycRH

tr3hm

N° I. —

hhb.

28. K o p o T K a a
jiaioiiiHH

„ n a p u H R

h

3aft

nepen

Ns K 148 56. MaiUTBÖ

II. —

5359. M a u j T a ô

Phc

31. H e n H H R 6 o A e e H O B o r o

Ooto

IIotor,

t o Ö R a , t.

h. „ c p a p T y x " . A —

B H A r o p a ñ , KOHeu,

C —

XIX

noKpoa: d —

nacTH

ye3fl B H A r o p a ñ ,

Hapane. TapacioRH,

ye3A B H A r o p a ñ .

rana

t. H a 3 . „ o o e p e R " .

B. MapHeuRoro,

Bap-

Bena.

KycoK

cocraB-

XIX b. B a p u i a B a , hhb.

KOHei4

Ooto B . H a p H e u R o r o , 1956.
Ooto B . M a p H e t i K o r o , 1956.

floMEpoBHua,

y e 3 A B H A r o p a ñ . M. K. h LU. Tl.

BapuiaBa,

1956. M a u n a ô 1:30.

Phc.
Phc.

33. n o > K H A a s

Phc.

34. > K e H C K H ñ r o A O B H o ñ y6op - — „ R a n T y p e R " ( R a n K o i n o H H H R ) . A

32. Meneu,, H a 3 b i B .

ye3A

1:30.

A — c n e p e A H , B — C3aflH,

a".

xoAcraHaa

FIotok,

noac.



oöyßb AeByiiiKH. TapacroRH, ye3A B H A r o p a ñ .

npa3AHHHHaa

NS 1451.

c

,,6ypRa",

1:30.

30. ^ t a B H a a

Hhb.

1:30.

h.

(noHso), e — pyRBB.

b npa3AHHMHOM

fleByujRa

t.

(noAOBHHa),

1581. II. —

Phc.
Phc

29.

A° 1591. M a u i î a ô

I. —

t. e. c e T H a T b i ñ . T a p a c i O R H , y e 3 A B H A r o p a ñ . Ooto B . H a p H e u R o r o , 1956.
b n p a 3 A H H H H o ñ c o p o H R e h „ x a M e J i K e " . IIotok, y e 3 A B H A r o p a ñ . Ooto B . H a p -

,,caTROBbi"

>KeHUj,HHa

HeuKoro, 1956.
„ A e H K o " ( A O H b i i i i R o ) , C — C R u a f l R a A-na c j j o p M H p o B a H K a
A O H b i u i K O no c T o p c H a M

Phc

35.

Phc

36.

Phc

37. K o m y X,


A —

39. C n o c o ö

A —

ROKyxa.

cnepeAH,

okoao 1S05

cPoto

B. Hap-

1956.

HapHeuRoro,

nepeAa

1759.

HH>RHaa w a c T b ,



e

c OTBopoTOM, i —

r. B a p u i a B a ,

hhb.

NS 5918.

cnHHa,

nepeAHaa

M a w T a ö 1:33.

h LU. JI.

H a Ko>Ryxe. T a p a c i O K H , y e 3 A E H A r o p a ñ . M . K .

TapacroRH,

B



ye3A

HaRAHK, ye3fl

C —

C3aflH,

CKAaAOK C3aAH, i —

a™

MaHȒeTa.

40a. c P p a r M e H T

hhb. JnTs

Bap-

E n j i r o p a ñ . M. K. h LU. J l . B a p m a B a ,

KW

75/56.

HapHeuRoro.

— nacra

1 —

Phc.

OaAAbi

nacTb, —

ORpywaiomaa

1:15.

BapuiaBa

nacTb

caAHaa



HacTb

141,55.

40. >K y n a h.
f-h

öokoboh

3acTerHBaHHH

<t>oTO B .

BepxHaa

BopoT. TapacKDRH, ye3A B H A r o p a ñ ,



38. C n o c o ô y R p a i r e H H a

inaBa. KW

Phc.

N° 1565. M a u i T a ô

— HaciH n o R p o a : d — 3aAHaa

cnepeAH, B — c3aAH, C

MaCTb p y K a B a , g — n o A a — c6oRy, h —

MacTb n o A b i , j

Phc,

B a p u j a E a , hhb.

^Kêhcrhh MenwHK. E H U i a , y e 3 A B H A r o p a ñ . M . K . h LU. JL,
HeuRoro, 1S56.
> K e H u i H H a b K o w y x e . T a p a c r o K H , y e 3 A B H A r o p a ñ . «Joto B .
f

Phc.

h CBepxy.

oöihhh bha, B



AOHbiujRa CHH3y., D —

nacra

pyRaB, j —

BHAropañ,

noRpoa : d —

BopoT, k —

R O H e i i XIX b. B a p i u a B a ,

RañMbi. NaRAHR, y e 3 A ' ' B H A r o p a ñ

My3. K . h LU. J l . ,

nepeAHHH

nojioBHHa
hhb.

KycoK, e —

EepxHeñ

nacTH

Ne 2275. K a c u i T a ô

BapuiaBa,

Hhb.

NS 6190.

cnHHa,
BopoTa,

1:30.

Ooto B .

Map-

HeuRoro, 1956.
Phc.

41. l / R p a i u e H H e
E.

Phc.
Phc
Phc
Phc
Phc

42. c f p a r M e H T

58

ye3A

EnAropan.

M. K. h LU.

Jl. BapiuaBa.

bkujmbrh

„3aTbiHRH". ílLUHcaAKH, y e 3 A E H A r o p a ñ .

Ooto

Xoact

xoact. IIotor, y e 3 A B H A r o p a ñ . <toT. B . H a p H e u R o r o ,
IIotor, y e 3 A B H A r o p a ñ . Ooto B . H a p H e u R o r o ,
M a T e p n a A a H a „ 6 y p R y " t. e. u r e p c T a H y i o A O M O T R a H H y i o

B. HapHeuRoro,

47. O p a r n i e H T

TRaHH

HapHeuRoro,

NS 2275.

cj>oTO E . H a p H e u R O x o ,

Ha copoKKH.

46. O p a r M e H T

Hhb.

<Î>oto

aab

1956.

B . H a p H e u R o r o , 1S56.

44. „ H u H O B a T b i n "
45.

E.

Phc.
Phc.

JlnnHHbi,

1956.

43. 3a R y A e A b K ) . T a p a c i O R H , y e 3 A B H A r o p a ñ .

Ooto
Phc.

wypaHa.

HapHeuRcro,

1956.
1956.
KÔRy.

IIotok,

ye3A

BHAropañ^

1S56.
H3TOTOBAeHHa

iiiTaHOB,

t.

Ha3.

„xoAOuiHe"

üotok,

ye3A

BHAropañ.

Ooto

1956.

roctkjm M a A b M H K a . T a p a c i C R H , y e 3 A B H A r o p a ñ . Ooto B . H a p H e u R o r o , 1S56.
h o p y A H a A A a H 3 r o T O B j : e H H a hx. IIotok, j e 3 A B H A r o p a ñ . M. K . m LU. J l . ,
Ns 1450. Ooto E . H a p H e u , K o r o , 1956.

48. J l e T H n ñ

49. P y R a B w u b i

BapiuaBa.

Hhb_

Puc.

50

I l l A s m a H3 p w a H O H COJIOMM, T. H a 3 . „ C T U i e M n K H " g o j i e e
H3

c o 6 p . M.

PHC

51.

PHC.

52.

OparMeHT

flocna

fl^a

PHC

53.

OparMeHT

K.

H l i i . JI.,

BapmaBa,

nenaiaHMsi n o A O T H a . T a p H o r p y n ,
B b i m H B K H H3 „ 3 a T b i H K H " , T. e.

y e 3 A B w / i r o p a H . CPOTO B .

ye3fl
PHC.

54.

MapneuKoro,

B.

<J>OTO

yKpamatoiiiHe
4 —

,,npy>KKa",

„oópyuKa",
L

,,rBsi3flKH", (3Be3flO :KH),

yesp; E H A r o p a f i .



14

6 n n r o p a f i c K o r o
„npaÓHHKa"
5 —

„H3erpaHbi",

7 — „KWHByyAbKa",

BaHHH o p n r H H a A O B
pocAaBCKofi,
PHC.

55.

T.

PHC.

56.

3anoHKH
HeuKoro,

PHC.

PHC.

57.

58.

MacaiTa6

OOTO. B.

59.

1956.

nepeB5T3biBaHHa „ x a M e A K H " . M a K A H K ,

nocnoHa.

T. e.

„nas^eK

8 —

H 3OM6KH"



1—13

jieCTHHHKa.

11—„KyAKa",
(cyHAynoK),

12 —

16



H a x o A C T e , 14—16

3 — ,.nac3HeK",

(T. e.

, , j i a n K H " , 10 —

TpofiHbie

„TBSISAKH" (3BC3AOHKH).

MyseyMa

KyAbTypbi

H LUTyKH JIIOAOBSH B B a p m a B e .

coponKH.

FIOTOK, y e 3 A E H A r o p a f t .

6



„KyjiKa

13 —

„KyAKa",



.,np3Hu,HK",

nosjccm H 3yóHKH),

„ r - i e p e w K a " (ceTOHKa), 9 —

H MaHweTa

no

Ha

PHC.

nsTb
OCHO-

CT.

MH-

K MywcKHM P y 6 a u j K a M .

M.

K.

H LU.

JI.

BapmaBa.

HHB

K. H LU.

JI.

BapmaBa.

CPOTO B.

Hap­

K 0 C T K ) M a COBKCCTHO C H e K O T o p b i M H

3Ae-

1956.
HaKAHK, ye3fl

EnAropaft.

M.

1956.

K a p T a I pacnpocTpaHeHHa 6 H A r o p a f i c K o - T a p H o r p y A C K o r o
MeHTaMH

KOCTIOMa.

Kapią

pacnpocrpaHeHHsi

II

HapHeuKoro,

oÓBepTbiBaHHH „ x a M e / i K H " M a K J i H K ,

1:1.

HapHeuKoro,

C npo3eAeHHbIMH
PHC

„CKLUHHeHKa"

H3 c c 6 p a H H H

1956-

Ha3. „ n u j H p a M e K "

Jvf2 2140.



„JianKM", 15

BH/iropafi.

1954.

n a p o B 3 " (T. e. n a p o B b i e KO/iecHKH), ABOHHWC,
„KyAOK",

CPOTO B.

T K a H H , c n y w a m e n P,na

HapHeuKoro,

SJieMeHTbi

JJ,OM6poBue, y e 3 A

1956.

KO>Kyxa. 1 — „ K o c a n n a " , 2 —

Ha K o w e

rana.

TKaHH, CAyiKauieH

B b i u i H B K H H3 „ 3 a T b i H K H " , T. e.

EnAropafi.

flpeBHero

1S56.

SHAropaRcKo-TapHorpyACKoro

KOCTIOMa c

0A03HaneHHeM

MecrHocreH

HCCAeAOBaHHHMH.

UBCTHOH nAaHiiieT. PHC

3.

KAHMHHK8.

CoflepiKaHwe

BBeAeHHe,
I~AaBa I I —

c r p . 3.

I —

HnaBa

HcTopHwecKce

Hacrosmiee

pa3BHTne

CTpaHeHwe Ó H A r o p a f i c K O T a p H o r p y A C K o r o
CTKDMa, C T p . 15.
caHne w e H C K o r o
VIII



["ziaBa V

IloApoÓHoe

KOCTKDM3, C T p . 26.

npoH3BOAHTeAH

H x p a H e H H e 0Ae>KAbi,
KpaTKoe



H

TAaBa

6HAropaHCKO-TapHorpyACKoro

KOCTIOMa, C T p . 14.

XI

H3Aoa<eHHe H a p y c c K O M H3biKe,

KOCTIOMa. C T p . 11.

I~AaBa I V



06mee

onncaHHe MywcKoro KOCTIOMa, C T p . 17.

TAaEa VII

McTepHaAbi,

C T p . 46.

coCTOHHne

6nAropaficKo-TapHorpyACKoro

•—

CTp. <0.
-—

floApoSi-toe
Tnasa

IX

H3AO>KeHHe

HCTOHHHKOB,

11.

pacnpo-

onncaHne MymcKoro K O TAaEa V I

weHCKoro

— • YKpameHMsi,

XapaKTepnCTHKa

C T p . 56.

onncaHne

KOCTIOMa, C T p .

I~AaEa I I I —


06inee

K o c r i O M a , CTp. 28

CTp. 43.
CTp. 53.

Ha a H r A H f i c K O M s o u n e ,

TAaBa X



CopepHOHHe,
CTp.

60.

onHTAaBa

FHrneHa
CTp.

55.

E N G L I S H
The

l e r s of a n a r e a s i t u a t e d i n the m i d s t of
The

S U M M A R Y

B i ł g o r a j - T a r n o g r ó d folk c o s t u m e w a s w o r n i n the s e c o n d half of the 19th c e n t u r y b y the d w e l ­
w o o d s i n the

h a s i n of

the

river Panvia.

c h a r a c t e r i s t i c features of the B i ł g o r a j a n d T a r n o g r ó d c o s t u m e w e r e i n f l u e n c e d a n d d i f f e r e n t i a ­

ted f r o m the other folk costumes of the L u b l i n r e g i o n b y p h y s i o g r a p h i c a l c o n d i t i o n s of this a r e a a n d b y
p o l i t i c a l b o u n d a r i e s c a u s e d b y the p a r t i t i o n of P o l a n d (see m a p ) . T o w a r d s the e n d of the 19th c e n t u r y
this folk costume g r a d u a l l y b e g a n to d i s a p p e a r u n d e r the i n f l u e n c e of
W o r l d W a r I a n d the f o l l o w i n g

ten

years period may

be

townfashion.

c o n s i d e r e d as the l i m i t of time

beyond

w h i c h the B i ł g o r a j - T a r n o g r ó d c o s t u m e d i d not s u r v i v e . F o r the longest t i m e it w a s i n use i n the p a r i s ­
hes : P o t o k

Gorny,

Lipiny

and Huta Krzeszowska preserving

most i m p o r t a n t w e r e : the u s e of h o m e - s p u n

to

the

end m a n y archaic features. T h e

l i n e n a n d cloth, the oblong poncho cut of o v e r c o a t s

(suk­

m a n y a n d p a r c i a n k i ) a n d the use of a coil s h a p e d c h a i n - s t i t c h i n the e m b r o i d e r y .
The

traditional B i ł g o r a j - T a r n o g r ó d costume

is

a l r e a d y q u i t e g i v e n up, e s p e c i a l l y b y w o m e n .

the f o r m e r m a n ' - s c o s t u m e only old m e n s t i l l w e a r trousers a n d s a c k - c l o t h s h i r t s .
t u m e s a r e to be s e e n o n l y as e x h i b i t s

in

the

M u s e u m of

Folk's Culture

To-day

From

genuine

cos­

a n d A r t at W a r s a w a n d the

E t h n o g r a p h i c a l M u s e u r m at C r a c o w a n d L u b l i n .
The

f o r m e r m a n folk costume of the B i ł g o r a j - T a r n o g r ó d r e g i o n w a s of g r e a t s i m p l i c i t y . I n s u m m e r

it consisted of t r o u s e r s of t h i c k c o a r s e l i n e n cloth of a v e r y s i m p l e cut and of a l i n e n s h i r t hanging to
the k n e e s w o r n on the trousers, t h i s w a y i s c a l l e d „ n a w y p u s t ' ' . T h e s h i r t w a s c u t w i t h s h o u l d e r - s t r a p s
and

a long s l i t i n the

„chodaki"

of

oxen

front f a s t e n e d

with

a buckle

or t i e d b y a r e d r i b b o n . A s f e e t - g e a r m e n w o r e

l e a t h e r , s i m i l a r i n cut a n d i n the

way

of

w e a r i n g to the mountaineers'

(fig. 30. a n d 53). A t the end of the 19th c e n t u r y „ c h o d a k i " w e r e

replaced by

high

kierpce

boots. S h i r t s

were

tied r o u n d the h i p s b y a l e a t h e r belt, o r n a m e n t e d w i t h i m p r e s s e d p a t t e r n s a n d stud w i t h t i n s e l s c a l l e d
„ k a b z l e " ( F i g . 17)

I n summer ,men

cut c a l l e d „ p a r c i a n k a " a n d

h a d as

a straw

hat

t h e y w o r e , i n s t e a d of the „ p a r c i a n k a " ,
m e r k a " ( F i g . 19). T r o u s e r s of c l o t h

upper

garment

a k i n d of l i n e n overcoat i n oblong

( F i g . 3 a n d 28). D u r i n g c o l d e r

an

overcoat

called

summer

„sukmana" with

called „ c h o ł o s z n i e " and white

days

poncho

and in

winter

a c a p of c l o t h c a l l e d „ g a -

sheepskin furs completed

in winter

the m a n ' s g a r m e n t .
The

o r n a m e n t s of m e n ' s

costumes

were

rather simple.

c a l l e d „ g a m e r k a " b e i n g the m o s t i m p o r t a n t p a r t s of
mings

the

T h e overcoat

wedding

or „ s u k m a n a " a n d the

dress w e r e

ornamented w i t h

of a b l u e w o o l l e n s t r i n g ( F i g . 14 a n d 16). A l s o f u r s w e r e a d o r n e d w i t h a p p l i c a t i o n s ,

ideries and s e w n with

colourful thread i n ornamental patterns.

or

cap
trim­

emLro-

( F i g . 37, 38 a n d 39) A l l t h e s e p a r t s of

m a n ' s costume w e r e e n t i r e l y m a d e b y c o u n t r y w e a v e r s , tailors a n d f u r r i e r s .
The

w o m a n ' s c o s t u m e w a s c o n s i d e r a b l y r i c h e r as w e l l i n the n u m b e r of it's p a r t s a s i n the q u a l i t y

of m a t e r i a l a n d o r n a m e n t a l p a t t e r n s .

I n summer the

s h o u l d e r - s t r a p s a n d a deep slit i n the front,
of four p a r t s of l i n e n a n d e n t i r e l y

plaited

l i n e n a n d p l a i t e d . A t the e n d of the

19th

tied w i t h

hairs in a w a y

called „ w kózki".

their heads w i t h

ihe

19th

century

woman's

women

wore,

and

foot-gear

apron was sewn

of two p a i t s of

a d d i t i o n to the a b o v e

mentioned

b a r e h e a d e d and p l a i t e d i h e i r

ceremony

or d u r i n g

c h u r c h festivities

w i t h r i b b o n s c a l l e d „ p o d w s t ą ż n i k " ( F i g . 29). A

wore

a bonnet

consisted

of

I n summer

a large piece of l i n e n c a l l e d „ n a d k r y w k a " ,

on

mar­

c a l l e d „ c h a m e ł k a " ( F i g . 24'. T i l l the m i d d l e

„chodaki"

c t o r y - m a d e boots a n d shoes c a l l e d „ c i ż e m k i " .
put

in

I n summer girls went

T a k i n g part in a wedding

a flower-wreath

r i e d w o m a n h a d h e r h a i r cut s h o r t e r
of

d r e s s consisted of a l i n e n s h i r t c u t w i t h

a r i b b o n - a n d of a s k i r t c a l l e d „ f a r t u c h " s e w n

b y i r o n i n g . L i k e w i s e the
century

apron, s k i r t s of p r i n t e d l i n e n c a l l e d „ m a l o w a n k a " .
girls adorned

festive

by

fa­

g a r m e n t of m a r r i e d w o m e n

was

a n d the s h o u l d e r s a n d a d o r n e d w i t h

em­

the

the h e a d

which

upper

were

later

replaced

b r o i d e r y i n the f o r e h e a d ( F i g . 22).
O n r a i n y d a y s w c m c n p u t c n a l a r g e piece of l i n e n s e w n together of 1wo p a r t s of a size
cm.

I n w i n t e r to the w o m a n ' s

dress w a s

added

a w h i t e s h e e p s k i n f u r s i m i l a r b o t h i n cut a n d o r n a m e n t to the m a n ' s one.

50

150X15

a s k i r t of l i r e n w o l l e n stuff, a so c a l l e d „ b u r k a " a n d

I n the f i r s t h a l f of the 19th c e n t u r y the b r i d e ' s w e d d i n g d r e s s consisted of a l i n e n s h i r t , a n a p r o n
a n d a s k i r t or „ z a p a s k a " w i t h o u t

any

ornament,

a n overcoat or „ s u k m a n a " ,

a

w r e a t h or

nik", a n d boots c a l l e d , , c h o d a k i " . A t the e n d of the 19th c e n t u r y the p a r t of the w e d d i n g
„ s u k m a n a " w a s r e p l a c e d b y a „ z u p a n " or overcoat

of

,,podwst^zdress c a l l e d

a l i g h t - b l u e f a c t o r y m a d e cloth, a n d the „ c h o d a -

k i " by boots.
Generally m u c h more

creative

invention

m a n ' s one. T h i s a p p e a r s e s p e c i a l l y i n the

was

rich

devoted- to

embroidery

m a n ' s costume. E m b r o i d e r y w i t h a c h a i n - s t i c h w a s

the

m a k i n g of w o m e n ' s d r e s s

a d o r n i n g the

t h a n to

l i n e n m a d e p a r t s of the

wo­

a p p l i e d on s h i r t s , a p r o n s , overcoats and bonnets.

D o m i n a t i n g w a s the quite a r c h a i c coilpattern, s u c h as o c c u r s i n the o r n a m e n t a t i o n of r i t u a l p a s t r y a n d
E a s t e r eggs. T h e m a t e r i a l , the

old

t r a d i t i o n a l B i } g o r a j - T a r n o g r 6 d c o s t u m e w a s m a d e of, w a s e n t i r e l y

w o r k e i out b y l o c a l w e a v e r s c a ' l e d „ k n o p y " . T h e c l o t h d e s i g n e d to m a k e overcoats

(sukmany and cho-

losznie) w a s f u l l e d i n s p e c i a l i n s t a l l a t i o n s attached to the w a t e r m i l l s . S e w i n g a n d e m b r o i d e r i n g of the
linen w a s performed by country w o m e n tailors and
T h i s s k i l l e d w o r k n e v e r took the c h a r a c t e r of
of m e n ' s g a r m e n t s

as

embroideresses.
a

c r a f t . O n the c o n t r a r y the s e w i n g of u p p e r p a r t s

overcoats ( p a r c i a n k i , s u k m a n y )

and

sheepskin furs became a regular

industry,

p e r f o r m e d b y c o u n t r y tailors a n d f u r r i e r s u s u a l l y l e a d i n g a w a n d e r i n g w a y of life.

L I S T

O F

PLATENS

Fig.

1. W o r k g a r m e n t s . H a r a s i u k i , the d i s t r i c t of B i ł g o r a j . P h o t . B . C z a r n e c k i ,

Fig.

2. F a r m e r s '

dresses.

C h m i e l n i k , the d i s t r i c t of B i ł g o r a j .

W . S i e r o c i ń s k a , about

B y permission

of

1956.
Janusz Świeży.

Fig.

3. P e a s a n t s ' overcoats ( s u k m a n y a n d p a r c i a n k i ) . H a r a s i u k i , B i ł g o r a j district, P h o t . B . C z a r n e c k i ,

Fig.

4. F e s t i v e dresses. H a r a s i u k i , B i ł g o r a j d i s t r i c t , P h o t . B . C z a r n e c k i ,

1956.

Fig.

5. F e s t i v e d r e s s e s . H a r a s i u k i , B i ł g o r a j d i s t r i c t . P h o t . B . C z a r n e c k i ,

1956.

Fig.

6. A p e a s a n t in f e s t i v e d r e s s . H a r a s i u k i , B i ł g o r a j d i s t r i c t P h o t . B . C z a r n e c k i , 1956.

Fig.

7. W o m a n ' s s h i r t . A - f r o n t , B - b a c k , C - p a r t s of the c u t : d-front p a r t , e - b a c k p a r t , f - s l e e v e ,
h-collar, i-shoulder-straps, j-gore.
Scale

Phot.

1914.

Potok,

Biłgoraj

d i s t r i c t about

1900,

1956.

g-cuff,

Warsaw, n r inv.

1577.

1:30.

Fig.

8. A C u f f of a s h i r t a d o r n e d w i t h b l u e - r e d e m b r o i d e r y . A d a m ó w k a , the d i s t r i c t of J a r o s ł a w . F r o m

Fig.

9. R e d a n d b l a c k E m b r o i d e r y on cuff of a s h i r t , a n c i e n t type. S ó l , the d i s t r i c t of B i ł g o r a j , F r o m the

the r e c o r d s of the M u s e u m F . C . & A . , W a r s a w , n r i n v 1428. P h o t . B . C z a r n e c k i , 1956.
Museum F . C. & A.,
F i g . 10. A m a n ' s s h i r t of m o d e r n t y p e , c r o s s - s t i t c h e m b r o i d e r y . S ó l , B i ł g o r a j district. M u s e u m of F o l k ' s
C u l t u r e a n d A r t i n W a r s a w , n r i n v . 1962. P h o t . B . C z a r n e c k i ,

1956.

F i g . 11. T r o u s e r s : 1-trousers c a l l e d „ w ś c i e k ł e p o r t k i " 2 - t r o u s e r s c a l l e d „ c h o ł o s z n i e " , A - v i e w of the front
B - v i e w of the b a c k , C - p a r t s of

the c u t : d-cut of the legs, e-gore, f-belt. I. L i p i n y , d i s t r i c t of

B i ł g o r a j I I P o t o k — d i s t r i c t of B i ł g o r a j , the e n d of the 19th c e n t u r y . F r o m t h e r e c o r d s of the
M u s e u m F . C . A . W a r s a w nr. inw. —

1664, I I — 1553. S c a l e

1:30.

F i g . 12. M a n ' s u p p e r - g a r m e n t . I - „ P a r c i a n k a " , I I - „ S u k m a n a " , A - f r o n t , B - b a c k , C - p a r t s of the c u t : d-front
a n d b a c k - p a r t (poncho),

e-gores of the

coat,

f-sleeve,

T h e o v e r coat or „ p a r c i a n k a " — Potok, B i ł g o r a j

g-collar,

district, from

h-cuff, i, j - g o r e s
the

end

of

the

for the b a c k .
19-th

century,

n r i n v . 2233. O v e r c o a t c a l l e d „ s u k m a n a " — H a r a s i u k i , the d i s t r i c t of B i ł g o r a j , f r o m the end of
t h e 19-th c e n t u r y , W a r s a w , n r i n v , 1563. S c a l e

1:30.

F i g . 13. O v e r c o a t ( „ S u k m a n a " ) A - t h e front, B - t h e b a c k , C - p a r t s of c u t : d - b a c k p a r t , e-front part, f-gore,
p a r t of the coat-tail, g - s l e e v e , the i n t e r r u p t e d l i n e m a r k s the cuff a n d its position, h - c o l l a r . H a ­
r a s i u k i , the B i ł g o r a j district, f r o m t h e e n d of the 19th c e n t u r y , W a r s a w , n r i n v . 1608. S c a l e 1:30F i g . 14. T r i m m i n g s of front a n d c o l l a r of a n overcoat ( s u k m a n a ) . Potok, the d i s t r i c t of B i ł g o r a j . M u s e u m
F . C . & A . W a r s a w . N r i n v . 2295. Phot. B . C z a r n e c k i ,

1956.

F i g . 15. A w o m a n ' s g a r m e n t " r „ s z u b a " . A - f r o n t , B - b a c k , C - p a r t s of the cut of the cloth, D - p a r t s of the
cut of the l i n i n g , e-front p a r t , f - b a c k , g, f, i - p a r t s for plaiting, the b a c k , j - s l e e v e , k - c o l l a r . 1-cuff
of the sleeve, e, h - p a r t s of the l i n i n g . L a z o r y , the d i s t r i c t of B i ł g o r a j , f r o m the e n d of the

19th

c e n t u r y , W a r s a w , n r inv. 1444. S c a l e 1:10.
F i g . 16. T r i m m i n g i n the front of

an overcoat

(sukmana). P o t o k , B i ł g o r a j d i s t r i c t . M u s e u m F . C . & A.

W a r s a w , n r . i n w . 2295. P h o t . B . C z a r n e c k i ,
F i g . 17. F r a g m e n t of a w o m a n ' s

belt.

KW/75/56. Phot. B . Czarnecki,

T u k o w a , the

1956.
d i s t r i c t of

Biłgoraj. Museum E . C . & A., Warsaw.

1956.

F i g . 18. A man's l e a t h e r belt. S ó l , B i ł g o r a j d i s t r i c t . F r o m the r e c o r d s of the M u s e u m at Z a m o ś ć . P h o t
B . C z a r n e c k i , 1956.
F i g . 19. M a n ' s h e a d - w e a r c a l l e d „ g a m e r k a " . A - g e n e r a l v i e w , A - c u t . Potok,
of t h e 19th c e n t u r y , n r i n v . 2294, W a r s a w . S c a l e

d i s t r i c t of B i ł g o r a j , t h e

end

1:10.

6!

F i g . 20. A m a n ' s b a g c a l l e d , . k a l i ' a " . N a k l ' k , the d i s t r i c t of B i ł g o r a j , F r o m
F . C . & A . , W a r s a w , n r i n v . 1450. P h o t . A . C z a r n e c k i ,

the

F i g . 21. T y i n g of a belt. Potok, the d:strict of B i ł g o r a j . P h o t . B . C z a r n e c k i ,
F i g . 22. A w o m a n ' s festive d r e s s . T h e h e a d a n d the s h o u l d e r s a r e c o v e r e d
„ n a k r y w k a " . Phot. B . Czarnecki,

r e c o r d s of the

Museum

1956.
1956.
w i t h a p i e c e of l i n e n

called

1956.

F i g . 23. A w o m a n ' s s h i r t . P o t o k , the d i s t r i c t of B i ł g o r a j . F r o m the M u s e u m F . C . & A . , W a r s a w , n r i n v .
1577. P h o t . B . C z a r n e c k i ,

1956.

F i g . 24. W o m a n w i t h „ c h a m e ł k a " (bonnet). H a r a s i u k i ,

the d i s t r i c t of B i ł g o r a j .

F i g . 25. A p r o n . H a r a s i u k i , B i ł g o r a j d i s t r i c t . P h o t . B . C z a r n e c k i ,
F i g . 26. S k i r t c a l l e d „ z a p a s k a " . A - f r o n t , B - c u t of the

P h o t . B . C z a r n e c k i , 1956»

1956.

principal part,

C-strip.

Potok,

Biłgoraj

district

about 1910. W a r s a w , n r i n v . 1591. S c a l e 1:30.
F i g . 27. S k i r t s . I - A l i n e n - w o o l l e n s k i r t c a l l e d „ b u r k a " , LT-a l i n e n - s k i r t c a l l e d „ f a r t u c h " . A - f r o n t , B - b a c k ,
C-strip,

Potok,

the

district

of

B.łgoraj,

f r o m the

e n d of the 19th

century,

W a r s a w , n r inv,

1-1581, H-5359. S c a l e 1:30.
F i g . 28. A short o v e r c o a t or „ p a r c i a n k a " . A front, B - b a c k , C - p a r t s of cut, d - p a r t f o r m i n g b a c k a n d f r o n t ,
,

(poncho), e-sleeve. Potok, the d i s t r . c t of B i ł g o r a j ,

the e n d of the 19th c e n t u r y . W a r s a w , n r inv.

K W / 1 4 8 / 5 5 . S c a l e 1:30.
F i g . 29. A g i r l i n f e s t i v e d r e s s . H a r a s i u k i , the d i s t r i c t of B i ł g o r a j . P h o t . B . C z a r n e c k i , 1956.
F i g . 30. A n c i e n t foot g e a r of a g i r l . H a r a s i u k i , B i ł g o r a j d i s t r i c t phot. B . C z a r n e c k i ,

1956.

F i g . 31. A bonnet of m o d e r n tvpe, the s o - c a l l e d „ O b e r e k " . D ą b r o w i c a B i ł g o r a j d i s t r i c t . M u s e u m F . C . & A . .
W a r s a w , n r i n v . 1451. P h o t . B . C z a r n e c k i , 1956. S c a l e 1:30.
F i g . 32. A n e t - w o r k bonnet. H a r a s i u k i , the d i s t r i c t of B i ł g o r a j . P h o t . B . C z a r n e c k i ,

1956.

E i g . 33. E l d e r w o m a n i n f e s t i v e s h i r t a n d b o n n e t or „ c h a m e ł k a " , Potok, d i s t r i c t of B i ł g o r a j . P h o t . B . C z a r ­
n e c k i , 1956.
F i g , 34. A w o m a n ' s h e a d - w e a r

(„kapturek")

A - g e n e r a l view,

B-back called „denko",

C - r u f f l e for

the

„ d e n k o " at the bottom, D - p a r t s u r r o u n d i n g t h e „ d e n k o " . W a r s a w , n r inv. 1565. S c a l e 1:15.
F i g . 35. A w o m a n ' s h e a d - w e a r . B i s z c z a , the d i s t r i c t of B i ł g o r a j . F r o m the M u s e u m F . C . & A . , W a r s a w ,
n r i n v . 1729. Phot. B . C z a r n e c k - ,

1956.

F i g . 36. W o m a n i n s h e e p s k i n f u r . H a r a s i u k i , B i ł g o r a j d i s t r i c t , Phot. B . C z a r n e c k i ,

1956.

F i g . 37. A s h e e p s k i n f u r A - t h e front, B - t h e back, C - p a r t s of the c u t , d - I o w e r p a r t of the b a c k , e-the back,
f - p a r t s of the s l e e v e , g - c o a t - t a i l . the side, h - u p p e r

t art of the

front

with

facing,

i-front

of the coat-ta:i, j - c o l l a r . H a r a s i u k i , B i ł g o r a j d i s t r i c t about 1905, W a r s a w , n r inv. 5918

part

S c a l e 1:33

F i g . 38. O r n a m e n t i n g "f folds on a s h e e p i k i n f u r . H a r a s i u k i , the district of B i ł g o r a j . F r o m the

Museum

P . C . & A . , W a r s a w , K W 141,55.
F i g . 39. F a s t e n i n g of a s h e e p s k i n f u r . H a r a s i u k i , the d i s t r i c t of
K.W.

Biłgoraj.

Museum F . C . & A., Warsaw.

141/55. Phot. B . C z a r n e c k i , 1956.

F i g . 40. A „ ż u p a n " (overcoat). A - f r o n t , B back, C - p a r t s of cut, d - f r o n t - p a r t ,

e-back, f-h-parts

p l a i t s i n the b a c k , i - s l e e v e , j - c o l l a r , k - t h e h a l f of the u p p e r p a r t of the

B i ł g o r a j d s t r i c t , f r o m the end of the 19th c e n t u r y , W a i s a w n r i n v . 2275. S t a l e
F i g . 40a A p i e c e of r i b b o n c a l l e d k r a j k a . N a k l i k , the
n r . inv. 6190. P h o t . B . C z a r n e c k i ,
F i g . 41. O r n a m e n t s on „ ż u p a n " .
2275. P h o t . B . C z a r n e c k i ,

forming

collar, 1-cuff,

Naklik

1:30.

d i s t r i e t of

Biłgoraj. Museum F . C. a A. Warsaw

d i s t r i c t of B i ł g o r a j .

M u s e u m F . C . & A . , W a r s a w , n r inv.

1956.

L i p i n y , the
1956.

F i g . 42. A f r a g m e n t of e m b r o i d e r y . P r z y s i a d k i , the d i s t r i c t of B i ł g o r a j . P h o t . B . C z a r n e c k i ,
F i g . 43. A s p i n n e r ' s g a r m e n t . H a r a s i u k i , B i ł g o r a j district. P h o t . B . C z a r n e c k i ,

F i g . 44. C o a r s e l i n e n c a l l e d „ c z y n o w a t e " . Potok, d i s t r i c t of B i ł g o r a j . P h o t . B . C z a r n e c k i ,
F i g . 45. L i n e n for s h i r t s . Potok, B i ł g o r a j d i s t r i c t . P h o t . B . C z a r n e c k i ,
F i g . 46. A p i e c e of l i n e n - w o o l l e n stuff for s k i r t c a l l e d „ b u r k a " .

1956.

1956.
1956.

1956.

Potok, B i ł g o r a j district. Phot. B . C z a r ­

n e c k i , 1956.
F i g . 47. A p i e c e of cloth f o r t r o u s e r s c a l l e d „ c h o ł o s z n i e " . P o t o k the d i s t r i c t of B i ł g o r a j .

Phot. B . C z a r ­

n e c k i , 1956,
F i g . 48. A boy's s u m m e r dress. H a r a s i u k i , B i ł g o r a j d i s t r i c t , phot. B . C z a r n e c k i ,
F i g . 49. G l o v e s

and

i m p l e m e n t s to p e r f o r m

them.

1956.

Potok, the d i s t r i c t of B i ł g o r a j .

the M u s e u m F . C . & A . , W a r s a w , K W 140 56. P h o t . B . C z a r n e c k i ,

F r o m the r e c o r d s of

1958.

F i g . 50. A hat of r y e - s t r a w , c a l l e d „ s t r z ę p k i " , a n c i e n t type. D ą b r o w i c e , B i ł g o r a j d i s t r i c t . F r o m the r e c o r d s
of the M u s e u m F . C . & A . , W a r s a w , n r i n v . 1457. Phot. B . C z a r n e c k i , 1956.
F i g . 51. A b o a r d to p r i n t l i n e n . T a r n o g r ó d , the d i s t r i c t of B i ł g o r a j . Phot. B . C z a r n e c k i ,
F i g . 52. „ Z a t y c z k a " , a f r a g m e n t of e m b r o i d e r y for w r a p p i n g a bonnet

or „ c h a m e ł k a " .

1956.
Naklik,

Biłgoraj

d i s t r i c t . P h o t . B . C z a r n e c k i , 1956.
F i g . 53. A f r a g m e n t of e m b r o i d e r y on „ z a t y c z k a " s e r v i n g to w r a p p a bonnet ( „ c h a m e ł k a " ) . N a k l i k , B i ł ­
goraj d i s t r i c t , P h o t . B . C z a r n e c k i , 1956.

62

F i g . 54. O r n a m e n t a l m o t i v e s of the B i ł g o r a j costume. 1 — 13 on l i n e n , 14—16 on s h e e p s k i n , 1—15
k i n d s of motives a n d stitches. F r o m
W a r s a w . Painted by St

the r e c o i d s of the

M u s e u m of F o l k ' s C u l t u r e

different

and

A r t in

M i r o s ' a w s k a , 1953. S c a l e 1:1.

F i g . 55. S h o u l d e r - s t r a p of a s h i r t . Potok, B i ł g o r a j d i s t r i c t . M u s e u m F . C . & A , W a r s a w , n r i n v . 2240. Phot.
B. Czarnecki,

1956.

F i g . 56. A stud for s h i r t . N a k l i k , the d i s t r i c t of B i ł g o r a j . T h e M u s e u m F . C . & A . , W a r s a w . P h o t . B . C z a r ­
n e c k i , 1956.
F i g . 57. M a p I of the a r e a of the B i ł g o r a j - T a r n o g r ó d folk

costume.

F i g . 58. M a p I I of the a r e a of the B i ł g o r a j - T a r n o g r ó d folk c o s t u m e w i t h v h e i n e v s t i g a t e d

villages.

F i g . 59. T a b l e p a i n t e d b y Z y g . K l i m c z y k .
T e c h n i c a l drawings by St. Z . M i r o s ł a w s k a ,

1956.

Contents
I n t r o d u c t i o n p. 3. C h a p t e r I —
Chapter II —

T h e p r e s e n t position of the B i i g o r a j - T a r n o g r o d folk c o s t u m e , p. 11.

Historical development

of the costume, p. 11. C h a p t e r I I I — T h e a r e a of the

Bilgoraj-

T a r n o g r o d peasant d r e s s , p. 14. C h a p t e r I V — G e n e r a l d e s c r i p t i o n of m a n ' s costume, p. 15. C h a p t e r V —
Detailed

description of m a n ' s costume, p. 17. C h a p t e r V I — G e n e r a l d e s c r i p t i o n of w o m a n ' s dress, p. 26.

C h a p t e r V I I — D e t a i l e d d e s c r i p t i o n of w o m a n ' s d r e s s , p. 23. C h a p t e r V I I I — M a t e r i a l s a n d
40. C h a p t e r I X — C o s t u m e o r n a m e n t a t i o n , p. 43. C h a p t e r X — H y g i e n e a n d
p, 46. C h a p t e r X I — C a r a c t e r i s t i c of sources, p. 47. Notes

p. 50. L i t e r a t u r e

C o n t e n t s , p. 55. R u s s i a n s u m m a r y , p. 56. E n g l i s h s u m m a r y , p. 60.

/

m a k e r s , p.

p r e s e r v a t i o n of g a r m e n t s ,
p

52. L i s t of plates, p. 53.

22°20'

23"

UBIORY

\
\

ŚRODKOWO -

i

LUB/ELSKIE

'l
ZAMOŚĆ

Goraj
c'—

'

®



Uo

UJ
CE"



.

<t
GO

O
i—

Z A S I Ę G UBIORU BIŁGORAJSKO
TARNOGRODZKIEGO
I WAŻNIEJSZYCH ELEMENTÓW
Zasięg ubioru wg. autora z ok 1914 r.
¡2222 Zasięg ubioru wg.autora z ok.1880r.
V / J Zasięg ubioru wg. J. Świeżego
O
5
10
15km
22« 20'

R y c . 57.

23°

M a p a I . Z a s i ę g u b i o r u b i ł g o r a j s k o - t a r n o j r odzkiego, jego w a ż n i e j s z y c h e l e m e n t ó w :

zasięg

b r ą z o w e j s u k m a n y s a m o d z i a ł o w e j , noszonej p r z e z k o b i e t y i m ę ż c z y z n ; • • • z a s i ę g h a f t u o ś c i e g u
wym

o d o m i n u j ą c y m motywie spirali;

p o ł u d n i o w a g r a n i c a z a s i ę g u c z a p k i gameiki.

s t a w i o n o z a s i ę g u b i o r u n a tle g r a n i c c a ł e j P o l s k i .

Graf. wyk.

łańcuszko­

W kartonie przed­

Krystyna Wcźnińska,

1958.

23'

22° 20'

. . •" A. Ai
A-..-A- o.

.w,
.-'>••
u 7 - , ** A *• *A
. A - . - » . . A. A'
Ą
A.. A.. A A
A.

.A*

; A- A'.

;

r"--

:.A:

Wierzchowiska

. Turobin

A..
n..

Chrzanów
Goraj
*•
(^.—"•
A. W ' / ' ' A :

©JANÓW

' A

Latyczyn

LUBELSKI

\

*•• *.-• ń.. o., o. A., o
,„••.
X
»- A.. «f-'.'A- *• A., o. A., o... : <i A A'r
® Frampol
A., A-/."., o., o., o A., A. * - > . „ * • ' - X
A
. A . »• * * » o * °
. •> S

'••
A ""A
<>.. o
. /
4 » .. . ... „ A
o.. A., o.. A. I>..c7 o.. o..^o... A., A. A. -•:':
« A. •
O.. O.. A.. A.. A.. O.. A-y
y "A..
o •«••."
' o o o O- A.
-. O.. O., o. ••' A. » 'A.
. o. A.
. .
A
./V
A • ». A. , ..o.. A. A., n.
A

'A \
:A M <
A A.| A*:

a

A

A

0

A

n

I
» o- A o Kosubudy '
A. O. A

i Zwierzyniec O. A.A.oA..o..A.A: „...••A• .
i. A ,

Ä

;

A., A A n . • oKorytkow, A.. .

"Marnoty Górne

"

A- ».. A . " A - O
'
A A A..-'* A °
A. I O A „ •OA.. A.
</' ,i
A,. A.
<>A..O
.
A.. o.
K""a. A A.. A ..""o.. A.o-o..A..O.,
A * , / ° A /i 'i. A.. A., o / . ,
ń

A.'. »"V:».", "."Dąbrowica
9 :"«°cX
A.. AY n. o. A., ».. A A. o . - '

#

o

1

A., o.. A;-'b-..i

f

, A-:

;

1

A

o. o o: 1
o.. A. i
'• '^"/'.' .., o."o V

(

A- A' Krzeszowska A. »,
luta
A., o.. ..',';,A.. A-/\ o., o
Huta

A

A..
. .A.,' o.. A A A
•A

'SZCZEBRZESZYN
«
A.'.'C A.. A.. »:...
'A.. A.. A.. O., o '
"\ A »
A A
" A A
A.

SA

A.

»i-A.. A :
A- A. A o . a . .
0

A.
A.. ?••
o.. A
o. A-* , A A. A
A
,

IŁG0RAJ%A * o ° " V / „
,• . . „ A A. HĘL° " <» ° ,°
V . A. A O.. % ° O % V

B

A

n

1

- a .-.A.

o

.Harasiuki

-

Kamionka
o

A., o.. **.
- A- A. \
•'
:A..i

•'. " : 0 . .

\

„• •

o .spiny A.* h A-i

\

^Krzeszów-*
Q

Potok Górny

" w

Tarnogród

±B rżyska Wo.la
•V_ w ; - o

Różaniec*

;

o

.. tuchow

r

ZASIĘG

.

UBIORU

TARNOGRODZKIEGO

A'ff .Maidan Sieniaw.^'- <i ,
^

Adamówka



0

Sieniawa

Granica zasięgu

^ » I J
=......
o.,
.-...
-'' O.. O.. ß : : " 0 . .
.o. o., o. a',
(,


' o'--'" O

O.

O.. O.

58. M a p a I I . Z a s i ę g u b i o r u

.

Północna

zasięgu

0

"° o % . ° h . .

0

Ryc.

ubioru

wg. a u t o r k i p r a c y
granica

u b i o r u wg. J . Ś w i e ż e g o

O:

2 2 20'

czone

BIŁGORAJSKO

5

10

15Km

23°

biigorajsko-tarnogrodzkiego

w e w n ą t r z linii granicznej o z n a c z a j ą
wyk.

n a tle f i z j o g r a f i i

terenu.

Miejscowości

osady, w k t ó r y c h p r z e p r o w a d z o n o b a d a n i a t e r e n o w e .
Krystyna

Woinińska,

1958.

Mapę

ozna­
graf.

ATLAS POLSKICH STROJÓW LUDOWYCH
składa się z szeregu monografii obejmujących wszystkie typy
strojów ludowych z całego obszaru Polski.
Obejmuje 5 części. W skład każdej z nich wejdą zeszyty zawierające
monografie poszczególnych strojów.

Dotychczas ukazały się drukiem następujące monografie:
Część

I . POMORZE:
1. Agnieszka Dobrowolska — Strój pyrzycki.

Część

I I . WIELKOPOLSKA:
1.
2.
3.
4.

Adam Glapa — Strój szamotulskiAdam Glapa — Strój dzierżacki,
Adam Glapa — Strój międzyrzecko-babimojski (lubus
Halina Mikułowska — Strój kujawski.

Część I I I . ŚLĄSK:
1. Tadeusz Seweryn — Strój dolnośląski (Pogórze),
2. Stanisław Bronicz — Strój pszczyński,
3. Longin Malicki — Strój Górali Śląskich.
Część IV. MAZOWSZE i SIERADZKIE:
1.
2.
3.
4.

Maria Żywirska — Strój kurpiowski Puszczy Białej,
Jadwiga Świątkowska — Strój łowicki,
Jan Piotr Dekowski — Strój piotrkowski,
Janina Krajewska — Strój opoczyński.

Część V. MAŁOPOLSKA:
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.

Roman Reinfuss — Strój Górali Szczawnickich,
Edyta Starek — Strój spiski,
Franciszek Kotula — Strój rzeszowski,
Franciszek Kotula — Strój łańcucki,
Janusz Świeży — Strój krzczonowski,
Sebastian Flizak — Strój Zagórzan,
Janusz Kamocki — Strój sandomierski.
Barbara Kaznowska-Jarecka — Strój biłgorajski.

W druku znajdują się:
1. Bożena Stelmachowska — Strój kaszubski,
2. Janusz Świeży — Strój podlaski.

ATLAS POLSKICH STROJÓW LUDOWYCH
Zasięgi ubiorów w monografiach opublikowanych: i . Strój górali szczawnickich, 2. Strój dolnośląski
(Podgórze), 3. Strój rzeszowski, 4. Strój szamotulski, 5. Strój krzczonowski, 6. Strój kurpiowski Puszczy
Białej, 7. Strój łowicki, 8. Strój dzierżacki, 9. Strój kujawski, 10. Strój spiski, U . Strój piotrkowski,
12 Strój pszczyński, 13. Sirój pyrzycki, 14. Strój łańcucki, 15. Strój opoczyński, 16. Strój lubuski,
17. Strój górali śląskich, 18. Strój Zagórzan, 19. Strój sandomierski. 20. Strój biłgorajsko-tarnogrodzki.
21. Strój podlaski (naribużański) — w druku. • 22. Strój kaszubski — w druku.

Cytat

Kaznowska, Barbara, “Strój biłgorajsko-tarnogrodzki/ Atlas Polskich strojów Ludowych,” Cyfrowa Etnografia, Dostęp 6 października 2022, https://cyfrowaetnografia.pl/items/show/11457.

Formaty wyjściowe