Interpretacja, czyli o sztuce antropologii / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty t.44 z.1

Dublin Core

Tytuł

Interpretacja, czyli o sztuce antropologii / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty t.44 z.1

Opis

Polska Sztuka Ludowa - Konteksty t.44 z.1, s.3-7

Twórca

Tokarska-Bakir, Joanna

Wydawca

Polski Instytut Sztuki

Data

1990

Relacja

oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2247

Format

application/pdf

Język

pol.

Identyfikator

oai:cyfrowaetnografia.pl:2084

PDF Text

Text

Joanna Tokarska-Bakir

INTERPRETACJA
CZYLI 0 SZTUCE ANTROPOLOGII

1

Konflikt doktryn jest szansą a nie klęską.
A. N. Whitehead

Wyczerpywanie się przedmiotu badań etnografii, o którym
słychać już od pewnego czasu, ma swój rewers w zacichaniu
pewnej odmiany wrażliwości. Wrażliwość ta, przeżywszy śmierć
swych najlepszych informatorów i rozpad ich kulturowej ekumeny, długo jeszcze mogłaby idealizować przedmiot swoich badań-marzeń, gdyby nie coraz powszechniejsze odczucie ich
jałowości. „Zanik tradycyjnego przedmiotu badań" oznacza
więc czas wokandy dla ontologii faktu etnograficznego. Walka
0 dostęp do empirii przenosi się z poziomu zewnętrznego na
wewnętrzny: już nie tylko badanie terenowe, obfitość źródeł
1 znajomość języka informatora, ale przede wszystkim samoświa­
domość metodologiczna rozstrzyga o jej powodzeniu.
Wyczerpywanie się tradycyjnego przedmiotu badań etnogra­
ficznych odczuwane jest czasem jako kryzys dyscypliny. Pogłę­
bianie samoświadomości metodologicznej byłoby zatem natural­
ną metodą obrony, którą doradzał już Kazimierz Ajdukiewicz: „ W
ten sposób ontologia staje się podłożem, z którego wyrastają
nauki szczegółowe. Z drugiej strony znów z nauk wyrastają
zagadnienia o charakterze ontologicznym. Dzieje się to zwłaszcza
wtedy, gdy nauki te w swym rozwoju natrafiają na pewne
trudności pochodzące z niedostatecznego wyjaśnienia niektó­
rych używanych przez nie pojęć podstawowych. Budzi się wtedy
potrzeba wyjaśnienia tych pojęć i wtedy naukowcy-specjaliści
przechodzą na teren rozważań ontologicznych (...)."* Nasilające
się zainteresowanie filozofią budzi czasem zaniepokojenie zacho­
wawczego trzonu nauki, który obawia się zaprzepaszczenia
dorobku empirycznego w powodzi eseistyki filozoficznej. Jed­
nym z najmocniejszych argumentów w tej kwestii są tzw.
społeczne koszty tych zainteresowań. Jak zauważył profesor
Jerzy Szacki — a stwiedzenie to ma, w moim przekonaniu, walor
nie tylko w obrębie socjologii — problemy filozoficzne, podno­
szone w naukach społecznych, są, być może, nierozstrzygalne,
ale konieczne, by utrzymać samoświadomość dyscypliny, zaś jeśli
chodzi o socjologów—empirystów, to choć ich obawy są uspra­
wiedliwione, nie powinni zapominać, że ich nauka nie może się
rozwijać tylko jako nadbudowa socjologii tradycyjnej, bez brania
pod uwagę tego, co dzieje się w innych dyscyplinach.
2

3

5

Niniejszy tekst jest głosem w sprawie kryzysu etnologii.
Podstawę dla poniższych obserwacji stanowią publikacje „ C u r rent Anthropology" i dyskusje redakcyjne zamieszczane w tym
piśmie w latach 1976—1985..Najbardziej interesowały mnie tam
powracające motywy tematyczne i te propozycje wyjścia z kryzy­
su, które wiążą się z tzw. nurtem interpretacyjnym w antropologii
(głównie, choć nie tylko) amerykańskiej. Samoegzemplifikacją
problemów współczesnej etnologii, a zarazem dobrą reprezenta­
cją interpretacyjnych rozwiązań jest Wprowadzenie do Local
Konowledge Clifforda Geertza, które podsumuje większość poru­
szonych tu spraw.

„Przesunięcie w polu badawczym etnologii" (nazywane
czasem paradigm shift)
jest w pewnym sensie zjawiskiem
o trudnej ontologii, podobnie kontrowersyjnym jak kryzys, który,
zdaniem niektórych, można współcześnie obserwować w antro­
pologii. Są tacy, którzy twierdzą, że dyscyplina ta żadnych
większych trudności nie przeżywa, i ci uważają rozważania
o zmianie paradygmatu za przesadzone, co najmniej przedwczes­
ne. Są i tacy, którzy ów kryzys uznają za chroniczny, a zmianę
paradygmatu za jedyne remedium, zaś jeszcze inni uważają ją za
fakt dokonany. Kontrowersja ta nie tyle dotyczy oceny kon­
sekwencji pewnych faktów z bieżącej praktyki badawczej, ile
samej egzystencji tych faktów, i może być pouczającym przykła­
dem, jak nieuchwytne i wieloznaczne jest to, co kiedyś znieru­
6

7

8

chomieje jak względnie jednolita wersja historii etnografii. Przej­
rzenie publikowanych w „Current Anthropology" (dalej: CA)
dyskusji redakcyjnych dostarczą wielu przykładów takich niejed­
noznaczności. Śledząc to świetne źródło wiedzy o współczes­
nych etnografach i ich etnografiach można odnieść wrażenie, że
od końca lat sześćdziesiątych (kiedy to m.in. opublikowano
skandalizujący/l Diary in the StrictSense of the Term Malinows­
kiego) częściej niż poprzednio powracają charakterystyczne
spory, być może świadczące o „wyłanianiu się etnograficznej
samoświadomości", jak chcieli tego Dennison Nash i Ronald
Wintrob, którzy w 1972 roku opublikowali w „Current" artykuł
pod tym właśnie tytułem. Trafność tego spostrzeżenia została
potwierdzona niemal jednogłośnie w zamieszczonej w tym
samym numerze redakcyjnej dyskusji."
Problemy, które z rosnącą częstotliwością powracają następ­
nie w redakcyjnych dyskusjach w CA to przede wszystkim:
1) ocena dorobku pozytywistycznych metodologii,
2) wiążąca się z tym zmienna kwalifikacja antropologii do
art lub science,
3) kwestia empirii, statusu danych empirycznych, coraz częstsze
kwestionowanie wiarygodności badań terenowych, będące
rezultatem
4) ostrego postawienia problemu obiektywizmu, w p ł y w u zawo­
dowych poglądów na efekt badań empirycznych i próby
usankcjonowania tegoż w p ł y w u w dyskusjach o ..personal
approach".
Szczególnie ważne wydają się tu następujące artykuły i dys­
kusje:
9

10

— I.C. Jarvie, The Problem of Ethical Integrity in Participant Observation,
zamieszczony w CA, July 1971, vol. 12, nr 3, i odpowiedź J . Fabiana

Professional Ethics and Epistemological Foundations, tamże, s. 2 3 0 —
— 2 3 1 , oraz komentarze w kolejnych numerach,

— D. Lewis, Anthropology and Colonialism, CA, December 1973, vol. 14,
nr 5, wraz z dyskusją, i w tym samym numerze Anthropology: Vocation
or Commodity, autorstwa Dorothy Willner,
— niezwykle ciekawa dyskusja o The Mountain People Colina Turnbulla,
rozpoczęta tyradą Frederika Bartha w 1974 r. (CA, February 1974, vol.

15, nr 1) On Responsibility and Humanity: Calling a Colleague to

Account, a kontynuowana długo jeszcze w latach 1975—6 (szczegól­
nie ciekawy numer wrześniowy 1975, vol. 16, nr 3),
— wiążąca się tematycznie z poprzednią dyskusja nad artykułem Johna

Honigmanna The Personal Approach in Cultural Anthropological

Research, CA, June 1976, vol. 17, nr 2, gdzie kilkakrotnie wspomina się
tak ważne dla nowego w Ameryce interpretacyjnego nurtu antropologii
dwie pierwsze prace Boba Scholte'a i jego hasło etnologii etnologii ,
— powracający co chwila na łamy CA Marvin Harris i jego kulturowy
materializm (September 1975, vol. 16, nr 3, s. 450—455, June 1976,
vol. 17, nr 2, s. 290—304, 329—330 etc, debata w grudniu 1984, vol.
25, nr 5, s. 639—654 etc),
,z

— Stewart Guthrie, A Cognitive Theory of Religion, CA, April 1980,

vol.21, nr 2 (próba teorii religii przez powiązanie jej z antropomorfiz­
mem jako modelem wyjaśniania rzeczywistości) bardzo ciekawy dzięki
głosom Jarvie'a, Agassiego etc. i próbie sejentystycznego ujęcia tych
okoliczności poznania antropologicznego, które zwykle skłaniają do
budowania niesejentystycznych modeli; kontynuacja dyskusji w sierpwym numerze w 1980 г., vol. 21, nr 4, s. 535—538,
— w tym samym numerze artykuł С. E. Stipe'a Anthropologist versus

Missionaries: The Influence of Pressuppositions (s. 165—180), z dłu­

gotrwałą dyskusją, w której oprócz zagadnień tytułowych poruszano
także zbieżności między misjonarstwem i antropologią,
— znaczący artykuł George'a E. Marcusa Rhetoric and Ethnographic

Genre in Anthropological Research (CA, August 1980, vol. 21, nr 4,

507—510), który omawia dorobek i perspektywy interpretacyjnego
nurtu antropologii amerykańskiej zainteresowanej etnograficzną reto­
ryką, przy pomocy której realizowane były historycznie i współcześnie
epistemologiczne cele różnych etnografii;

— artykuł Marka Winkelmana, Magic: A Theoretical Reassessment (Fe­
bruary 1982, vol. 23, nr 1, s. 3 7 — 6 6 ) , wysuwający śmiałą, choć nie

3
T









najsilniej argumentowaną hipotezę o możliwej wspólnocie wierzeń
magicznych i zjawisk, którymi zajmuje się współczesna parapsycholo­
gia (tzw. zjawiska psi); ciekawa jest dyskusja antropologów sprowoko­
wanych tym dictum (Jarvie, Bharati, Bourguignon),
Sheldona Kleina, Analogy and Mysticism and the Structure of Culture,
(April 1983, vol. 24, nr 2, s. 151—180), stanowiący raczej chybioną
próbę zastosowania techniki komputerowej w antropologii (poszuki­
wanie uniwersaliów obciążone starym błędem lekceważenia konteks­
tu),
wspomniany już krytyczny artykuł Paula Shankmana The Thic and the
Thin'", stanowiący próbę podsumowania dorobku Clifforda Geertza,
i w części dyskusyjnej wyrażający ostro kontrowersję co do kształtu
antropologii,
w numerze grudniowym 1984 roku (vol. 25, nr 5), tekst Donalda
Tuzina, Miraculous Voices: The Auditory Experience of Numinous
Objects, dotyczący postrzegania dźwięków warkotek przez ich „opera­
torów" (Wschodni Sepik, Nowa Gwinea), s. 579—596,
w tym samym numerze Drewa Westena, Cultural Materialism: Food for
Thought of Bum Steer, czyli kolejna już debata nad Marvinem Harrisem
(s. 639—654),

— w kwietniowym numerze 1985 roku (vol. 26, nr 2) ważny artykuł Marka
Kline Taylora, Symbolic Dimensions in Cultural Anthropology, ujaw­
niający kolejny raz głęboką kontrowersję co do natury faktów etnogra­
ficznych i pożądanego kształtu antropologii (s. 167—186),
— w tym numerze podsumowanie ciekawej konferencji zorganizowanej
przez School of American Research w Santa Fe (por. George E. Marcus,
James Clifford, The Making of Ethnographic Texts: A Preliminary
Report, CA, April 1985, vol. 26, nr 2, s. 267—271); prócz autorów brali
w niej udział m.in. Talal Asad, Vincent Crapanzano, Michel Fisher, Mary
Luise Pratt, Paul Rabinów, Stephen Tyler i inni;"
Obserwacja dyskusji w „Current" pozostawia po sobie osta­
tecznie jedno wrażenie: absolutnej kakofonii metodologicznej.
Uświadamia ona, jak głębokie są podziały myślowe, jak nerwowa
atmosfera rozmów i jak wątłe perspektywy ewentualnego poro­
zumienia. Pojawia się zasadnicza trudność analityczna: jak to się
dzieje, iż z dwu zbliżonych stanowisk płyną zasadniczo inne
konstatacje? Tradycyjne metody analizy myśli filozoficznej zawo­
dzą w obliczu mityzacji zamierzonej przez dwie wypowiedzi,
które chcą uchodzić za identyczne, choć niosą ze sobą diametral­
nie różne programy. Zdanie „sny są urzeczywistnieniem prag­
nień" wypowiedziane przez Platona i Freuda są czymś radykalnie
i n n y m . " Jak różni się postulat „należy tropić przesądy" u
Hansa-Georga Gadamera i Jacka Marii Bocheńskiego. ' Jak
zwodnicza jest zgodność co do tego, iż „fakt obiektywny nie
istnieje", a „pojęcie empirii bywa zawężane" (por. choćby
stanowisko Geertza i Shankmana we wzmiankowanym już kryty­
cznym artykule The Thick and the Thin) " . Jak różni się w końcu
wołanie o podawanie założeń metodologicznych w historycznym
dystansie między Malinowskim i Michelem Foucault.
W obliczu groźby degeneracji świadomości metodologicznej
etnografowie szukają ratunku w niekonwencjonalnych a prakty­
cznych narzędziach analizy formalnej. Nie jest to pierwszy
przypadek współczesnego odwrotu od przytłaczającej Treści,
która okazuje się przerastać nasze możliwości, ku Formie, nieo­
czekiwanie bardziej prawdomównej. W rezultacie powstaje
całkowicie nowa sfera refleksji, zwana odtąd e t n o g r a f i ą
e t n o g r a f i i . Rozwija się ona, moim zdaniem, z dwóch inspira­
cji:
1

18

1) Habermasowskiej krytyki ideologii, którą rozwinął Bob Scholte,
2) Foucaultowskiej analizy dyskursów i formacji dyskursywnych, którą w różnych jej odmianach podjęli przedstawiciele
interpretacyjnego nurtu antropologii amerykańskiej.

owocne jest, zdaniem Scholte'a, pytanie następujące: „kto,
w czyim imieniu i na czyj koszt?" W pytaniu tym pobrzmiewają
wyraźne echa Habermasowskiego „nie ma poznania bez intere­
su". W tym też kierunku poszedł następnie Bob Scholte.
26

26

Inaczej natomiast potoczyły się koleje tej części nurtu interpre­
tacyjnego, która poszła raczej za inspiracją Foucaulta, Northropa
Frye'a i innych krytyków literatury. Scharakteryzuję tu skrótowo
grupę badaczy związanych z przedsięwzięciem Georga E. Marcusa, zaś generalia nurtu interpretacyjnego, zwanego też czasem
krytyką antropologiczną pojawia się w Geertzowskim wprowadze­
niu do Local Knowledge. Ogólnie rzecz biorąc uwagę tych badaczy
przyciąga to, co Foucault nazywał dyskursem („uwarunkowane
historycznie i epistemologicznie reguły budowy wypowiedzi,
właściwe danej dziedzinie ludzkiej działalności" ), a cel ich
przedsięwzięcia wyłaniałby się może z innej jego deklaracji:
„Uważamy zatem za prawdy nie prawdziwe zdania, które winno
się odkryć, zaakceptować, lecz system reguł, pozwalający wypo­
wiadać i rozpoznawać zdania uważane za prawdziwe" .
27

2S

Pierwszy tekst Marcusa z 1980 roku (Rhetoric and Ethnogra­
phic Genre in Anthropological
Research, CA, August 1980, vol.
2 1 , nr 4, s. 5 0 7 — 5 1 0 ) jest wydarzeniem w historii amerykańskie­
go nurtu interpretacyjnego. Foucaultowska i Frye'owska perspe­
ktywa uwalniająca analizę metodologiczną od tradycyjnych pers­
pektyw badania nakierowanego na treść, traktującego formę, li
tylko jako przezroczystość, sposób wyrażania, neutralną szybę
intencji, stworzyła wielkie możliwości. Analiza dyskursów stoso­
wanych w różnych antropologiach (unikająca wszakże uwikłania
w formalizmy strukturalistyczne, od których nie była wolna
Archeologia wiedzy) pozwalała na przejrzenie dorobku etnografii
oczami nowej wrażliwości. W taki właśnie sposób Marcus
analizuje ostatnie prace terenowe dwóch autorów, Paula Rabi­
n o w a i Jean-Paula Dumonta , które zaznaczyły się wyraźnie
w obrębie nurtu interpretacyj nego. Marcus pisze o tych autorach:
„Z niespotykaną głębią ujawniają oni nie tylko własne zaangażo­
wanie, współtworzące elementarne dane, z którymi pracuje się
w badaniu antropologicznym, ale także to, jak dzięki procesowi
autorefleksji stają się one epistemologiczną podstawą, z której
wynikają interpretacje i konstatacje, formułowane w obiektyw­
nym języku i w postaci schematów formalnych" . Zastanawiają­
ca jest charakterystyczna kolejność wydawania prac omawia­
nych autorów: w obu przypadkach najpierw wydana została
stosunkowo konwencjonalna monografia etnograficzna, potem
zaś to, co nie zmieściwszy się w niej, wyrzucone zostało na
margines: „Można by się zastanawiać, czy późniejsze, refleksyjne
prace o dużej epistemologicznej wymowie, nie powinny być
osobnym, ale wcześniejszym krokiem w kierunku 'drugiego'
i 'jego świata', a może nawet integralną częścią opowieści
o nim" . Marcus daje do zrozumienia, iż do podobnej praktyki,
fałszującej rezultat pracy terenowej, zmusza etnograficzny kon­
sensus, który nadal wymaga, by relacja z badania etnograficzne­
go wtórnie izolowała przedmiot od podmiotu. Opinia antropolo­
giczna nadal nastawiona jest na błyskotliwy rezultat, nie zaś na
dociekanie. Istnieje silna tendencja maskująca proces powstawa­
nia terenowego obrazu, podawanego za efekt badań. Przejawia
się ona w klasycznej formie artykułu naukowego, kreowanego na
ready made. Tekst, który stawia zbyt wiele pytań, kwalifikowany
jest jako niedojrzały, ewentualnie odsyłany do kategorii art.
Marcus twierdzi, że „rozwój wiedzy antropologicznej następował
bardziej przez zmiany w obrębie retoryki, niż przez ściślejsze
dostosowywanie się do negującego retorykę modelu naukowoś­
ci, polegającego na przestrzeganiu reguł dowodzenia i weryfika­
c j i " . Teksty etnograficzne, przyjęte do druku w „American
Anthropologist" czy też „American Ethnologist" różnią się oczy­
wiście co do treści, ale wszystkie muszą spełniać standard
gatunku, odbierany przez czytelnika w postaci sygnału „nauko­
wości". Ten dyskretny, milcząco przyjmowany standard może
być opisywany w kategoriach, które Northrop Frye stosował dla
wyodrębnienia gatunku sensu stricte: chodziłoby więc o zespół
reguł budowy wypowiedzi, które nadawałyby jej taką skutecz­
ność, aby konsensus uznał ją za prawidłową. Zadanie badawcze
polegałoby więc teraz na wyodrębnieniu obowiązujących reguł
antropologicznego dyskursu (a właściwie dyskursów), a także
scharakteryzowania dyskursów historycznych, które były skute­
czne perswazyjnie w czasach Malinowskiego, Radcliff-Browna,
Griaule'a, a obecnie straciły już swą siłę przekonywania.
29

30

31

32

33

Jeśli szukać, kto pierwszy w amerykańskich dyskusjach rzucił
hasło etnografii etnografii trzeba chyba cofnąć się do roku 1966,
wymieniając Geralda D. Berremana i jego artykuł Anemie and
Emetic Analyses in Social Anthropology.™
W trzy lata później
występuje z jego wariantem Bob Scholte, drukując w tomie pod
redakcją Della Hymesa (Reinventing Anthropology)
artykuł To­
ward a Reflexive and Critical Anthropology .
To samo hasło
pojawia się także u George W. Stockinga i u Clifforda Geertza ,
odmieniane jako „etnologia etnologii" i „etnografia myśli współ­
czesnej". Szczególnie dobitnie uzasadnił potrzebę takiej refleksji
Scholte w swym tekście z 1980 r o k u , gdzie pisał m.in., że
„paradygmaty antropologiczne są same formami symbolicznymi.
Tworzą one i zakładają pewne szczególne światy. Nie są izomorfi­
czne z rzeczywistością. Antropo-logika (anthropo-logic)
nie jest
darem niebios, lecz funkcją kontekstu paradygmatycznego."
W badaniu tradycji antropologicznej najistotniejsze i najbardziej
20

21

22

23

21

4

Zaawansowaną realizacją postulatów kierunku interpretacyj­
nego w jego odmianie krytycznej była konferencja zorganizowa-

na w 1984 roku przez School of American Research w Santa Fe
( 1 6 — 2 0 kwietnia 1984). Sprawozdanie z niej napisał George E.
Marcus wespół z Jamesem Cliffordem (The Making od Ethnog­
raphic Texts: A Preliminary Report, CA, April 1985, vol. 26, nr 2, s.
2 6 7 — 2 7 1 ) . Ponieważ konferencja ta zasługuje na obszerniejsze
omówienie, tu ograniczę się tylko do zasygnalizowania tytułów
niektórych referatów:
— Robert Thornton , Rozdziały i strofy: klasyfikacja jako chwyt retorycz­
ny w piśmiennictwie etnograficznym ,
— Mary Louise Pratt, Nauka o tropach (an-tropology) czyli badanie
terenowe wspólnych miejsc*,
— Renato Rosaldo, Spod drzwi jego namiotu: Autor /etnograf/ inkwizy­
tor".
— James Clifford™, O alergii etnograficznej ',
— Vincent Crananzano *°, Dylemat Hermesa: retoryczna maska przewrotu
w dziedzinie opisu etnograficznego
— Stephen Tyler , Etnografia postmodernistyczna: od dokumentu zja­
wisk ukrytych do ukrytego dokumentu
— Michel Fisher", Etniczność i sztuka pamięci",
— G. E. Marcus, Bieżące problemy pisarstwa etnograficznego we współ­
czesnym świecie ",
— Talal Asad", Koncepcja przekładu kulturowego w brytyjskiej antro­
pologii społecznej",
Owocem interpretacyjnego zwrotu w antropologii był obfity
plon książek i artykułów, wśród których na czołowym miejscu
wymienić należy takich autorów jak: wzmiankowani już Marcus,
Rabinów, Dumont, Crananzano, Dweyer", Bonn , Fabian ,
T e d l o c k " i wielu innych .
Omawiany tu nurt interpretacyjny, zwany też krytyką kulturową,
był drugą wersją etnografii etnografii. Zbierał on badaczy o różnych
poglądach, których jednak łączył wspólny zamiar zastosowania
wobec kultury metod wypracowanych przez literaturoznawstwo.
Zgodnie z opinią wybitnego badacza niemieckiego Johannesa
Fabiana „określenie interpretacyjny oznaczało, i wówczas i teraz,
podejście dostosowane do natury naszych źródeł — tekstów,
współmierność dosłowną nie zaś tylko metaforyczną."
Uwaga J. Fabiana nie powinna jednakże być traktowana jako
uogólnienie radykalnie wykluczające metaforyczną współmier­
ność podejścia niektórych przedstawicieli nurtu interpretacyjne­
go z naturą źródeł etnograficznych. O ile „współmierność dosło­
wna" stworzona przez inspirację krytycznoliteracką, traktuje te
źródła jako teksty w wąskim, dosłownym sensie tego słowa, o tyle
„współmierność metaforyczna" może je widzieć tak jak zwykli to
czynić semiotycy różnych orientacji (niekoniecznie orientacji
tartuskiej, bo Clifford Geertz też określa swoje podejście mianem
semiotycznego) , albo też może je zobaczyć zgodnie z wizją
hermeneutyczną. Kieruje nas ona ku kwestii „językowości"
poznania , „zakrycia go przez mowę", gdzie mowa rozumiana
jest jako zespół założeń umożliwiających wyłonienie się sensu. Ta
„językowa wykładnia świata" i „językowa natura doświadcze­
nia" z całą wyrazistością została ukazana przez H.-G. Gadamera
w jego Prawdzie i metodzie." Gadamer twierdził (wbrew H usserlowi), że to język ( „ m o w a " ) nie zaś świadomość jest sferą
pojawiania się sensu. Konsekwencją tego był postulat dostoso­
wania narzędzi do przedmiotu badania, a raczej przyjęcie, iż
przedmiot może być poznany tylko za pośrednictwem jego
interpretacyjnej refrakcji w podmiocie. Poznanie interpretacyjne
ma więc charakter dyskursu w tym znaczeniu, że jest ono
„postacią myślenia polegającą na zmierzaniu do jakiegoś celu
poznawczego poprzez pośrednie operacje myślowe". Poznanie
dyskursywne, w odróżnieniu od takich prostych aktów poznaw­
czych jak spostrzeżenie czy intuicja , ma zatem charakter p o ­
ś r e d n i . W tym postulacie poznania pośredniego, „językowe­
go", hermeneutyka przezwyciężyła poznawczy absolutyzm feno­
menologii Husserlowskiej i Diltheyowskiej hermeneutyki antynaturalistycznej. Powyższe zastrzeżenie o istnieniu także „metafory­
cznej współmierności" podejścia i źródła etnograficznego napro­
wadza nas na trop Clifforda Geertza, którego nazwisko niepoko­
jąco długo nie padało w niniejszym omówieniu interpretacyjnego
nurtu antropologii. Wszak to właśnie Geertz już w 1973 roku
„zalegalizował" tę modną obecnie przydawkę, wydając swoją
Interpretację kultury". Jednakże z niektórych wypowiedzi druko­
wanych w dyskusji redakcyjnej w „Current" po krytycznym
artykule Paula Shankmana* , a także z uważnej lektury jego prac
wynikają dość zasadnicze wątpliwości co do statusu wczesnych
zastosowań określenia „interpretacyjny" w twórczości Geertza.
Tu znów nieoceniony byłby Michel Foucault i jego metody
analizy dyskursu. Jak twierdzi cytowany przed chwilą J. Fabian,
w roku 1968, podczas dyskusji wywołanych książkami HabermaM

sa i Hymesa , Geertz nigdy nie zgadzał się z tymi, którzy
twierdzili, by „antropologia wymagała radykalnej krytyki", szcze­
gólnie w swej pozytywistycznej odmianie. Zdaniem Fabiana,
Geertz nadal (1984 r.) wierzy w możliwość urzeczywistnienia
„nauki o symbolach", antropologii w sensie science.
Interesują­
ca ewolucja poglądów Geertza i jego pozycja człowieka środka
szczególnie predystynuje go do zarysowania sytuacji, w której
znajduje się antropologia kulturowa w latach osiemdziesiątych.
61

62

я

3

42

50

51

53

54

55

55

58

0

Czytelnicy Clifforda Geertza z pewnością przyjęli jego Local
Knowledge*
jako ważny wkład do interpretacyjnego nurtu
światowej antropologii. Ponieważ na książkę składają się eseje
opublikowane już wcześniej, w latach 1 9 7 4 — 1 9 8 2 , na baczną
uwagę zasługuje przede wszystkim wprowadzenie, w którym
Geertz próbuje połączyć je uogólnieniem, i próba ta jest ciekawa
0 tyle, że w skrótowej formie porusza większość spraw objętych
współczesnym konfliktem dyskursów.
Geertz rozpoczyna od konstatacji, iż mamy obecnie do czynie­
nia z zauważalną ekspansją interpretacyjnego nurtu w naukach
społecznych. Stwierdza, iż jest ona rezultatem dwóch czynników:
p o p i e r w s z e , coraz powszechniejszego przekonania, iż doty­
chczasowe ujęcia zjawisk społecznych „nie doprowadziły do
tryumfu przewidywalności, kontrolowalności i weryfikowalności, którą tak długo w ich imieniu obiecywano" ,
p o d r u g i e zaś, wyjścia z intelektualnej prowincji, które mogło
nastąpić dzięki konfrontacji nowoczesnych nurtów myślowych
„z tym co było, a w pewnych zakątkach nadal jest, błogą
1 wygodną zaściankowością" . Padają nazwiska tych, którym
można zawdzięczać przełamanie impasu: Heideggera, Gadamera,
Habermasa, Wittgensteina, Ricoeura, Foucaulta, Kuhna, Barthesa i kilku ważnych krytyków literatury. Ich dorobek, pisze Geertz,
„czyni wysoce nieprawdopodobnym powrót do technologicznej
koncepcji nauk humanistycznych". ' Wraz z upowszechnieniem
ich myśli badania społeczne straciły wiele ze swej dawnej
regularności i „z całą pewnością stają się coraz bardziej pluralisty­
czne". Wołanie o jedną wielką teorię wszystkiego co społeczne
brzmi coraz bardziej anachronicznie (nie wchodząc w to, czy jest
na nią za późno, czy za wcześnie), a uzurpowanie sobie prawa do
takiej teorii zakrawa dziś na megalomanię.
Antropologia, zawsze zajęta tym, „jak ludzie postrzegają to, co
robią", dziś bardziej niż kiedykolwiek wrażliwa jest na kwestię
„ujęć" (frameworks). W pewnym sensie rozpadła się ona nieod­
wołalnie na takie ujęcia: podkreśla się w nich „zależność między
tym, co się widzi, tym, skąd się to dostrzegło, i przy pomocy czego
się patrzyło". To rozpryśnięcie się niegdysiejszego paradygmatu
(nigdy monopolitycznego, ale przecież bardziej regularnego) na
ujęcia (było spowodowane, ale też) spowodowało uświadomie­
nie sobie I о к a I n o ś с i naszej wiedzy, zrelaty wizowało ją, odfor­
malizowało, uczyniło bardziej kontekstową. Odzywają się tu
postulaty niemieckich hermeneutów i Michela Foucault: odwra­
cając się od badania tego, jaki ten świat w swej istocie (i
w naiwnie mu przypisywanej jednoznaczności) jest, zwrócono
się ku badaniu różnych sposobów wyrażania go, opisywania,
mentalnego odwzorowywania (mental charting). Pojawia się
sformułowanie „rozumienie rozumienia", nawiązujące do Scholte'owskiej „etnologii etnologii" , i wprost podejmujące przesła­
nie hermeneutyki, którą, zastosowaną do problemów etnologii,
Geertz proponuje określać jako „kulturową". Taka kulturowa
hermeneutyka nie oznacza korekty starej trasy, ale jej fundamen­
talne zakwestionowanie. Odzwierciedla się to w poetyce nowego
podejścia. Geertz pisze: „zająkiwanie się, które jest właściwe nie
tylko moim własnym wersom, ale interpretacyjnym naukom
społecznym w ogóle, nie jest związane (jak to często sugerują ci,
którzy lubią uśmiercać własne wypowiedzi) z chęcią epatowania
nowym rodzajem głębi czy też odwrotem od racji rozumu, ale jest
rezultatem tego, że niecałkiem wiemy od czego zacząć tak
niepewne przedsięwzięcie, lub zacząwszy je już, w którą stronę
się obrócić. Dysputa zaciemnia się, a wraz z nią język, bo im
bardziej uporządkowany i bezpośredni wydaje się jakiś ciąg
myślowy, tym bardziej okazuje się nieroztropny." Zawierzenie
hermeneutyce oznacza więc zastąpienie starych problemów
nowymi, nieznanymi. Niegdysiejsza nauka („godna tego mia­
na"), dążąca do osiągnięcia swych widmowych celów, za jakie
miała oparcie w tzw. empirii (wąsko pojętej), a także, „obiektyw­
ność i ogólność", radykalnie odróżniała opis zjawiska i jego
wyjaśnienie. Zasadność tego radykalizmu zakwestionowali her3

м

65

66

6

58

59

7 0

71

72

maneuci, wiele dokonując tym skokiem, ale zarazem pokazując
złudność samej idei tradycyjnie rozumianego postępu w nauce.
Świadomość nieodróżnialności opisu i wyjaśnienia musiała zao­
wocować zmianą pisarskiej formy nowego nurtu. Taką ulubioną
formą stał się esej, gatunek trudny, niebezpieczny, ale wolny od
hipokryzji i zadęcia naukowej rozprawy. Dalej następuje Geertzowska pochwała eseju." Geertz widzi też jego pragmatyczną
funkcję w obrzędach współczesnego życia naukowego. Koncen­
truje się ono przeważnie w obchodach „czyjejś pamięci lub
jubileuszu", dając wyraz „poparcia dla" albo będąc „rewanżem
za". Ta towarzyskość niesie ze sobą wszystkie niebezpieczeństwa
intelektualnej płycizny, komercji, której uosobieniem może być
„konferencyjny akrobata z kilkoma stałymi numerami" („kultura
jest rezultatem treningu", „zwyczaje się zmieniają", „świat jest
różnorodny"). Toteż w interesie uczestników tego życia jest
wykorzystywanie owej eseistycznej skłonności naszych czasów
do wytrwałego udoskonalania własnych zdolności analitycz­
nych, co możliwe jest tylko wówczas, gdy odpowiedź cierpliwie
dokłada się do odpowiedzi.
74

Z okazjonalnym, potlaczowym charakterem współczesnego
życia naukowego wymownie kontrastuje nadwrażliwość, z jaką
część jego uczestników reaguje na próby odhermetyzowania
nauki. Dyskusje o granicach art/science (etnologia/antropolo­
gia/etnografia/literaturoznawstwo/sztuka) są przedmiotem pier­
wszego Geertzowskiego eseju, Blurred Genres. Wszystkie te
podziały — pisze — są z pewnością przydatne w redagowaniu
curriculów i doraźnym grupowaniu badaczy w „koterie i społecz­
ności zawodowe" , ale gdy bierze się je zbyt dosłownie (gdy, jak
powiedziałby A. Korzybski, mapę myli się z terytorium), przesła­
niają one tylko prawdziwy obraz tego, co dzieje się tam, „gdzie
ludzie myślą o świecie i piszą czym jest to, o czym myślą" .
Geertz nie wydaje się zmartwiony zachwianiem linii tradycyjnych
podziałów, zacieraniem się gatunków naukowego pisarstwa.
Przeciwnie, uważa, że najwyższy czas uznać te zaburzenia za
normę, przestać wspominać niegdysiejsze śniegi. Następuje
bowiem zasadnicza dekompozycja art i science: „nie tylko
dlatego, że nie wiadomo jak daleko się to wszystko posunie, ale
dlatego, że zmienia się sam idiom społecznego wyjaśniania,
zmienia się jego oddźwięk i jego wyobrażenie, zmienia się nasze
poczucie, na czym ma polegać takie wyjaśnienie, do czego jest
nam ono potrzebne i jak się wiąże z wyznawanymi przez nas
wartościami. Nie chodzi o zmianę jednej teorii czy też dziedziny
przedmiotowej, ale o zmianę założeń całego badawczego przed­
sięwzięcia" .
75

7e

77

Prezentując następne eseje Geertz zwraca uwagę na kwestię
p r z e k ł a d u , kolejne słowo-klucz w rozważaniach hermeneutycznych: „przekład to nie tylko przerabianie obcego sposobu

wyrażania świata 'na nasze' (bo wówczas dużo tracimy), ale
odsłanianie logiki obcego sposobu wyrażania świata za pomocą
naszych własnych sformułowań". Taki przekład przybliża nas
raczej ku temu, co krytyk literatury robi z wierszem, niż ku temu jak
astronom postępuje z gwiazdą, którą chce zbadać.
Ta utrata pewności siebie, jaką można obserwować w naukach
społecznych jest wyrazem intelektualnej uczciwości: zakwestiono­
wania rozmaitych poznawczych absolutyzmów. Relatywizacja ta,
jak wynika z Geertzowskiego eseju Common Sense as a Cultural
System, objęła nawet przyczółek, który przez tyle lat wydawał się
niezdobyty — zdrowy rozsądek, oczko w głowie anglosaskich
analityków i empirystów. Czy korpus naszej wiedzy został uszczup­
lony przez to, że mamy dziś świadomość tej lokalności? — to i inne
pytania stawia Geertz w swych czterech dalszych esejach.
W zapowiedzi przedostatniego tekstu, być może najważniej­
szego, The Way We Think Now: Toward an Ethnography of
Modem Thought, Geertz daje nam poznać swe teoretyczne
sympatie i zawodowe antypatie. Kontynuując linię myślową
zapoczątkowaną przez Blurred Genres zaostrza jednocześnie ton
polemik. Jako bezpośrednią tego przyczynę wskazuje „upiory
('subiektywizm', 'idealizm', 'relatywizm'), wywoływane przez
niektórych badaczy akademickich po to, by napędziwszy nam
stracha odwieść nas od zamiaru etnograficznego zbadania ich
własnych dzieł" . Świat jest jeden, nie może być w nim terenów
zastrzeżonych, niezależnie od tego, jakie retoryki użyje się, by
takie badanie wyperswadować. „Znacznie łatwiej obnażać cudze
plemiona niż swoje własne" — kupił niegdyś ze strukturalistów
Manuel de Dieguez. Być może to także ma na myśli Geertz, gdy
krytykuje „ateński model edukacji" występujący dziś w przebra­
niu któregoś z cambridge'owskich koledżów. Absolutyzm pozna­
wczy, przybiera różne formy. Jedną z nich, choć bardzo modernę,
jest frazeologia „przyzwoitej" nauki, „mocno stojącej na ziemi",
„głęboko osadzonej w realiach", choć w rzeczywistości są to
realia te same, co w czasach wiktoriańskich. Dopóki „przed­
miot" będzie uparcie mylony z „narzędziem" badania, a faktyczny
jego „podmiot" przebywać będzie na wygnaniu, realia te pozos­
taną nieuchronnie wiktoriańskie.
78

78

80

81

82

„Ujrzeć się tak jak widzą nas inni — to może być olśnienie.
Dojrzeć w innych wspólną nam wszystkim naturę — to podsta­
w o w y wymóg przyzwoitości. Ale szerokość horyzontów, bez
której obiektywizm jest samochwalstwem, a tolerancja blagą, to
rezultat czegoś znacznie trudniejszego: chodzi o to, by zobaczyć
nas jako lokalny przykład, jedną z form, które przybiera ludzkie
życie, jako przypadek jeden z wielu, świat w morzu innych
światów. Jeśli antropologia interpretacji ma jakąś misję w tym
świecie, to polega ona na ciągłym przypominaniu tej ulotnej
prawdy" — kończy Clifford Geertz.
83

PRZYPISY

Niniejszy artykuł jest zmienioną nieco wersją referatu wygłoszonego
na posiedzeniu Komisji Metodologicznej Komitetu Nauk Etnologicznych,
na sesji pt. „Przesunięcie w polu badawczym etnologii" w Warszawie,
30.11.1988
Wszystkie te zagadnienia poruszane były wielokrotnie w pracach
etnografów polskich, najważniejsze w moim przekonaniu są tu dwa teksty
1

2

Cz. Robotycki, S. Węglarz, Chłop potęgą jest i basta. O mityzacji kultury

ludowej w nauce, „Polska Sztuka Ludowa", t. 37, nr 1—2,1983, s. 3 — 8 ,

W. Burszta, M. Buchowski, Teoretyczny aspekt etnograficznych badań nad

kulturą, „ L u d " , t. t. 37, 1982, s. 31—44, a także książka L. Stommy,

Antropologia kultury wsi polskiej XIX wieku. Warszawa 1986
Pisałam o tym w dwóch tekstach: Antropologia i myślenie potoczne:
przyczynek do badania zjawisk o trudnejontologii, „Literatura na Świecie"
(wdruku), W stronę antropologii dyskursu, cz. I (maszynopis niedrukowa3

ny)
4

K. Ajdukiewicz, Zagadnienia i kierunki filozofii. Warszawa 1949, s.

119
Wypowiedź na seminarium doc.
16.02.1988
5

E. Mokrzyckiego, Warszawa,

Por. np. Paul Shankman, The Thic and the Thin: On the Interpretive
Theoretical Program of Clifford Geertz, „Current Anthropology", June
6

1984, vol. 25, nr 3, s. 261 nn.

6
1

' Tamże, s. 270
8

M. Winkelman, Magic: A Theoretical Reassessment, „Current Anth­

ropology", February 1982, vol. 23, nr 1, s. 3 7 — 4 4
New York 1967, a także co najmniej kilka podobnych rewelacji m.in.
3

К. C. Changa, Rethinking Anthropology, New York 1968, czy też Reinven­

ting Anthropology, pod redakcją Della Hymesa, New York 1969 etc.
10

D. Nash, R. Wintrob, The Emergence of Self-Consciousness in

Ethnography, „Current Anthropology" (dalej CA), December 1972, vol.
15, s. 527—532
Zabierali w niej gtos H. Russell Bernard, Morris Freilich, Frances
Henry, Michel Panoff, Murray and Rosalie Wax i inni.
11

Są to: Epistemic Paradigm: Some problems in Cross-Cultural
Research on Social Anthropological History and Theory, „American
12

Anthropologist" 1966, vol. 68, s. 1192—1201, porównująca organizację
wypowiedzi w obrębie dwóch kontrastowych paradygmatów: anglo-amerykańskiego i francuskiego, a także artykuł w pracy pod redakcją

Stanleya Diamonda, The Nature and Functions of Anthropological Tradi­
tions, pod tytułem On Defining Anthropological Traditions: An Exercise in
the Ethnology of Ethnology (wówczas w druku, później zaś pod zmienio­

nymi tytułami jako: tegoż, Anthropological Traditions: Their Definitions,
(w:) S. Diamond (oprac). Anthropology: Ancestors and Heirs, The Hague
1980, s. 5 3 — 8 7 ) .

Por. przypis 6
* W tym miejscu arbitralnie kończę ó w przegląd wydarzeń prasowych
w „Current Anthropology".
Przykład zaczerpnięty z Archeologii wiedzy Michela Foucault,
Warszawa 1977, s. 135. Na s. 179 czytamy: „Można spotkać realizacje
werbalne identyczne z punktu widzenia gramatyki (słownictwa, składni
i ogólnie — j ę z y k a ) , identyczne także z punktu widzenia logiki zdaniowej
lub systemu dedukcyjnego, w którym się ona plasuje), które jednak są
wypowiedzeńiowo różne".
13

1

Ethnicity and the Art of Memory.
Some Contemporary Problems of Ethnographic Writing in the
Modern World System.
45
46

15

16

Por. w Prawdzie i metodzie pierwszego {Wahrheit und Methode

Tubingen 1962) i Stu zabobonach, Paryż 1987, drugiego.
Patrz przypis 6
By wymienić tu dwa najważniejsze takie odwroty: pisarstwo
Witolda Gombrowicza i strukturalizm. Rzecz jasna w obu przypadkach ta
Forma, którą rozmyślnie pozostawiam w metaforycznym niedopowiedze­
niu, różni się znacznie, choć w obu nie ma nic wspólnego z powierzchnią
i powierzchownością (z którą wiąże się już prędzej — Treść). Wielokrotnie
na temat tego pokrewieństwa myślowego wypowiadał się Gombrowicz,
por. choćby: D. de Roux, Rozmowy z Gombrowiczem, Warszawa 1981, s.
126—127
„American Anthropologist" 68:1966, s. 346—354
New York 1969, s. 430—457
17
18

18

20

21

Race, Culture and Evolution: Essays in the History of Anthropology,

New York 1968, s. 9 0 — 1 0 9
22
23
24

28

Local Knowledge, op. cit., s. 153
Anthropological Traditions: Their Definition, op. cit., s. 53—87
Tamże, s. 76

Comments on Marshall Sahlins' Culture and Practical Reason, (w:)

Ariede Ruijter (oprac), Beginseleninbotsing, Utrecht 1981, s. 9 1 — 9 7 , za:
B. Scholte, CA, April 1985, vol. 26, nr 2, s. 177
28

Cultural Anthropology and the Paradigm Concept, L. Graham, W.

Lepenies, P. Weingart (oprac). The Sociology of Science Yearbook, vol. 7,
Dordrecht 1983, s. 229—278
M. Głowiński, Т. Kostkiewiczowa, A. Okopień-Sławińska, J . S ł a w i ­
27

ński, Słownik terminów literackich, Wroclaw 1988, s. 105
28

Za: P. Veyne, Ostatni Foucault i jego moralność, „Literatura na

Świecie", nr 6,1988, s. 323
28

Symbolic Domination, Cultural Form and Historical Change in

Morocco, Chicago 1975, i tegoż. Reflections on Fieldwork in Morocco,
Berkeley 1977
30

Under the Rainbow: Nature and Supernature Among the Panare

Indians, Austin 1976, i tegoż, The Headman and I: Ambiguity and

Ambivalence in the Fieldworking Experience, Austin 1978
G. E. Marcus, Rheotoric and the Ethnographic Genre in Anthropo­
logical Research, op. cit., s. 508
33

34

81

do przełożenia i aluzyjny gdyż „common place," stanowić tu może
zarówno „banał", jak i „wspólne miejsca" motywów i wątków folklorys­

tycznych, por. choćby u A. Guriewicza, Problemy średniowiecznej kultury
ludowej. Warszawa 1987, patrz indeks.

From the Door of His Tent: Author/Ethnographer/Inquisitor.
" Person and Myth: Maurice Leenhardt in the Melanesian World,

37

Berkeley 1982

** On Ethnographic Allegory.

40

Tuhami: Portrait of Moroccan, Chicago 1980

Hermes Dilemma: Rheotorical Masking of Subversion in Ethnogra­
phic Description.
41

42

83

84

88

88

87

(wraz z G. E. Marcusem) An Experimental Moment: Toward Ethnography

as Cultural Criticism, New York b.d. (w druku).

Interpretation of Culture, op. cit.

88

Por. przyp. 6
J . Habermas, Zur Logik der Sozialwissenschaften, specjalne wyda­
nie „Philosophische Rundschau" 1967, D. Hymes, Introduction: Toward
Ethnographies as Communication, (w:) J . J . Gumperz, D. Hymes (oprac).
The Ethnography of Communication, specjalne wydanie „American Anth­
ropologist" 1964, s. 1 — 3 4
Fabian, op. cit.
8 0
81

6 2

Further Essays in Interpretive Anthropology, New York 1983
Są to: Blurred Genres: The Refiguration of Social Though (1982),
Found in Translation: On the Social History of the Moral Imagination
(1977), ..From the Native Point of View": On the Nature of the Anthropo­
logical Understanding (1974) Common Sense as a Cultural System
83

84

(1975), Art as a Cultural System (1976), Centers. Kings and Charisma:

Reflections on the Symbolics of Power (1977), The Way We Think Now:
Toward an Ethnography of Modern Thought (1982), Local Know/edge,
wykłady dotąd nie publikowane.

С. Geertz, Local Know/edge, op. cit., s. 3

88
88

87
88
88

Tamże.
Tamże.
Tamże, s. 4
Tamże.

В. Scholte. Anthropological Traditions: Their Definition, (w:) S.

70

Diamond (oprac.) Anthropology: Ancestors and Heirs. The Hague 1980, s.
53—87
71

C. Geertz, Local Know/edge. op. cit., s. 5

Tamże, s. 5 — 6
Powtarzająca w gruncie rzeczy Heideggerowskie myśli o Holzwege, przecinkach leśnych, które nie prowadzą do żadnego celu, tylko w głąb
lasu.
Tamże, s. 7
Tamże.
Tamże.
Tamże, s. 9
Tamże, s. 10
7 2

73

7 4
78

7 8

77

7 8

Common Sense as a Cultural System, Art as a Cultural System, The
Way We Think Now i Local Knowledge.
78

" Tamże, s. 1 3 — 1 4

43

44

Mały słownik terminów i pojęć filozoficznych, pod red. A. Podsiada

88

i Z. Więckowskiego, Warszawa 1983, s. 77

The Said and the Unsaid, New York 1978

Post-Modern Ethnography: From Document of the Occult to
Occult Document.
Iran: From Religious Dispute to Revolution, Cambridge 1980,

Dennis Tedlock, The Spoken Word and The Work of Interpretation,

82

Philadelphia 1983
Próbę bibliograficznego omówienia tego nurtu podjęli G. E. Marcus
i D. Cushman Ethnograhies as Texts, „Annual Review of Anthropology", nr
11, 1982, s. 2 5 — 6 9
Głos w dyskusji, CA June 1984, vol. 25, nr 3, s. 273
Por. C. Geertz, 77?e Interpretation of Culture, New York 1973, s. 5
Gdzie „język" nie ogranicza się do języka naturalnego, ale oznacza
wszelkie przesądzenia, „złożenia semantyki" (wśród których m i ę d z y
i n n y m i można wymienić założenia formalno-językowe), które stoją za
każdą wypowiedzią.
Op. cit., cytuję tu przekład angielski. Truth and Method, New York
1976

York 1980 oraz Narrative Ethnography in Africa, 1850—1920, „ M a n " . vol.

" An-tropology or Field- Work in Common Places — tytuł jest trudny

Kevin Dwyer, Morrocan Dialogues, Baltimore 1982

as Discourse, „Social Research", Spring 1979

Autor Space, Time and Culture Among the Iraqw of Tanzania, New

" Chapters and Verses: Classification as Rhetorical Trope in Ethno­
graphic Writing.

The Concept of Cultural Translation in British Social Anthropology.

48

50

Tamże.
Tamże.

18:1983, s. 502—520

45

James Boon, Bali: An Anthropological Romance, New York 1977,
tegoż, Other Tribes, Other Scribes, Cambridge 1982
Johannes Fabian, (oprac.) Beyond Charisma: Religious Movement

31

3 2

(Oprac.) Anthropology and Colonial Encounter, London 1973

47

81

С. Rowiński, Przestrzeń logosu i czas historii. Warszawa 1984, s.

284

Por. na ten sam temat: A. Kuper, Między charyzmą a rutyną.
Antropologia brytyjska 1922—1982, Łódź 1987, s. 264 nn.
82

8 3

Tamże, s. 16

Cytat

Tokarska-Bakir, Joanna, “Interpretacja, czyli o sztuce antropologii / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty t.44 z.1,” Cyfrowa Etnografia, Dostęp 19 sierpnia 2022, https://cyfrowaetnografia.pl/items/show/11384.

Formaty wyjściowe