04_Marcin Brocki.pdf

Media

Part of Nostalgia za PRL-em. Próba analizy /Polska Sztuka Ludowa-Konteksty 2011, t. 65, nr 1

extracted text
04_Marcin Brocki.ps - 8/1/2011 8:14 AM

MARCIN BROCKI

Semiotyczne badanie pamięci
– założenia wstępne
Semiotycy ze szkoły tartusko-moskiewskiej określali w ogóle kulturę jako niedziedziczną pamięć społeczeństwa. Pamięć jest mechanizmem selekcji oraz
porządkowania doświadczenia („niedziedziczonej informacji”), mechanizmem semiozy przeszłości. Podobnie zatem narracje o przeszłości są sposobami jej
tekstualizacji (tym samym operacjonalizacji)2 i przeniesieniem osobistych doświadczeń w społecznie zrozumiałą formę. Forma ta nie jest neutralna w stosunku do tych doświadczeń; przeciwnie, jest integralnym
ich elementem narzucającym określone ich odczytywanie/rozumienie zarówno przez „autora”, jak „odbiorców”.
Pierwsze założenie, które przyjąłem, porządkując
materiały z badań, dotyczyło „pamięci, która jest formą
narracji”. Pamięć nie jawi się tu jako statyczny obraz
utrwalony w określonym materiale, lecz jako proces,
element żywej narracji i zmiennych warunków życia.
Wobec tego na teksty pamięci nie należy spoglądać jak
na odzwierciedlenia przeszłej rzeczywistości, pamiętając, iż „pomiędzy przedstawiającym światem realnym
a światem przedstawionym w utworze (wypowiedzi
przywołującej „fakty z przeszłości”, w autobiografii)
przebiega ostra i zasadnicza granica. [...] nie wolno mylić […] świata przedstawionego ze światem przedstawiającym (błąd naiwnego realizmu), mylić autora –
twórcy utworu z autorem człowiekiem (naiwny biografizm), odtwarzającego i odnawiającego słuchacza-czytelnika różnych (i wielu) epok z biernym słuchaczem-czytelnikiem swojej współczesności (dogmatyzm
w rozumieniu i ocenie)” [Bachtin 1983, s. 313].
Przywołana w zacytowanym fragmencie z pism
Bachtina opozycja „bierność – aktywność” jednoznacznie wskazuje, iż przeszłość aktualizuje się w narracji w sposób twórczy, jest w rzeczywistości zajęciem
postawy wobec przeszłości z punktu widzenia jakiejś
teraźniejszości.
Jako narracja (proces) pamięć nie jest obiektywnym dowodem w sprawie przeszłości, lecz przynależy
do danych na temat teraźniejszości. „Pamięć nie zachowuje przeszłości, lecz dostosowuje ją do obecnie
panujących warunków, [...] zawsze zaczyna się od odbicia teraźniejszości i biegnie w tył czasu” [Hastrup
1997, s. 24].
Prawdę mówiąc, znaczna część opracowań etnograficznych sytuuje pamięć (na ogół w formie autobiografii lub wspomnień) po stronie etnograficznych danych. Wtedy też etnografowie starają się prześledzić
fakt doboru określonych treści do konstruowania historii ważnej z dzisiejszego punktu widzenia dla uczestników danej kultury (tu tak samo ważne stają się treści wyrażone w opowieści wspomnieniowej, jak
i pominięte) [por. np. Robotycki 1996; Shaw 1980,
s. 228]).

Nostalgia za PRL-em.
Próba analizy

rzedmiotem mojej refleksji w niniejszym artykule będzie pamięć o PRL-u, w szczególności artykułowana obecnie, po 2004 roku, nostalgia za
PRL-em. Interesuje mnie nie tylko jej przyczyna, ale
przede wszystkim jej znaczenie i społeczna funkcja.
Bazą, na której wspiera się zaproponowana refleksja, są materiały z badań terenowych, jakie prowadziłem wraz z grupami studentów Katedry Etnologii
i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Wrocławskiego po 2004 roku w trzech miejscach: w okolicach Świeradowa-Zdroju, we Włoszczowie oraz
w gminie Dobrzeń Wielki pod Opolem. Badania dotyczyły m.in. percepcji i doświadczania skutków
transformacji ustrojowej przez różne grupy ludności
(rolników, urzędników, nauczycieli, osoby starsze,
młode, itp.). W ramach badań ujawnił się problem
wciąż aktualizowanej nostalgii za Polską sprzed przełomu 1989 roku.
Ponieważ w tych trzech miejscach różne grupy ludności przywoływały Polskę Ludową jako punkt odniesienia dla interpretacji własnej obecnej sytuacji
(patrz: TEZA 2), próby wyjaśnienia fenomenu na bardziej ogólnym poziomie uznałem za niewystarczające
(np. że działa tu ogólny mechanizm idealizacji młodości lub że jest to „typowo polskie narzekanie”, lub że
w „postkolonialnych”1 społeczeństwach zawsze dominuje fatalizm i niechęć podejmowania jakichkolwiek
działań, w konsekwencji przeszłość, nawet ta kolonialna, jest jako inna idealizowana). Uznałem natomiast,
że interesującym kluczem do wyjaśnienia tej nostalgii
może okazać się perspektywa semiotyczna oraz interakcjonistyczna Ervinga Goffmana – obie zawierają
pewne założenia, w świetle których można zrozumieć
różnorodne formy nostalgii bez sprowadzania ich do
wspólnego mianownika uogólnionych potrzeb ludzkich czy działania uniwersalnych praw socjologicznych, a więc przy zachowaniu różnorodności obecnego doświadczania PRL.
Co oferują te perspektywy w kontekście interpretacji przeszłości zaktualizowanej w postaci tekstów
wspomnieniowych?

P

26

04_Marcin Brocki.ps - 8/1/2011 8:14 AM

Fot. Anna Beata Bohdziewicz

04_Marcin Brocki.ps - 8/1/2011 8:14 AM

Marcin Brocki • NOSTALGIA ZA PRL-EM. PRÓBA ANALIZY

W tekście dotyczącym specyficznej formy pamięci,
jaką jest nostalgia, Kathleen Stewart zauważa, że jest
ona praktyką kulturową, której formy, znaczenia, efekty
zmieniają się wraz z kontekstem – „zależy od pozycji mówiącego w krajobrazie współczesności”. Nostalgia w sytuowaniu „dawniej” w relacji do „teraz” tworzy ramę interpretacyjną dla wyrazu pewnych aspektów płynnego
życia społecznego tu i teraz, porządkuje wydarzenia
z przeszłości tymczasowo i dramatyzuje je jako „rzeczy,
które miały miejsce” czy „które mogły mieć miejsce”,
jednocześnie oczyszczając, reifikując i miniaturyzując
obecny świat społeczny [Stewart 1992, s. 252]. Na tak
zarysowanym tle, podmiotowość autora tekstu nostalgicznego jest wyolbrzymiona, zatem w pewien sposób
wykreowana. Staje się on podmiotem w tekście [por. np.
De Man 2000; Mayenowa 2000, s. 302].
Pamięć, twierdzą semiotycy szkoły tartusko-moskiewskiej, jest przekładem doświadczenia, w którym
dokonuje się selekcja i hierarchizacja treści. Hierarchia tekstów i treści ukazuje jedne jako semantycznie
ważne, trwałe, funkcjonujące w dłuższych okresach
czasu – te są sytuowane wysoko w hierarchii wartości,
a inne jako mało istotne (krótkotrwałe). Próby manipulacji owymi hierarchiami, próby ich unieważnienia
lub zachwiania, bez uwzględniania złożonych procesów społecznych (negocjacji), które sankcjonują jakiekolwiek zmiany, wywołują sprzeciw. Reakcja społeczna może przybrać formy kontestacji tych
czynników, które kwestionują istniejący porządek, lub
tego porządku nadwartościowanie. Sprzeciw lub nadwatościowanie są tu zatem próbą ochrony nie tylko
porządku uznawanego za realny i naturalny, ale i porządku wiązanego z systemem wartości, ma zatem silne etyczne uzasadnienie.
Zatem im dłużej funkcjonują pewne teksty (np.
teksty zachowań), tym wyżej sytuowane są w hierarchii wartości i tym trudniej uznać je za mało znaczące w obliczu nowych treści. Zasadniczą kwestią
w ujęciu semiotycznym staje się problem reguł
transformacji przeszłego doświadczenia w obecny
tekst kultury. Istotne staje się pytanie o to, dlaczego z całego repertuaru możliwych do zapamiętania
tekstów (faktów, wydarzeń) wybiera się tylko niektóre, i co się z nimi dzieje w trakcie przekładu na
„języki” (systemy znaków) funkcjonujące obecnie? 3
To pytanie stało się osią refleksji nad obecną nostalgią za PRL-em.

znaczące dla sposobu doświadczania świata przez jednostkę niż porządek zjawisk skali makro. Socjologia
Goffmana stała się niezwykle wpływowa w wielu dziedzinach nauk społecznych, choć jego program teoretyczny nie należy do perfekcyjnych. Proponowane
przez niego podejście ma liczne wady. W kontekście
omawianych zjawisk istotne jest, iż w niewielkim
stopniu daje ono szansę na uwzględnienie kontekstu
ideologicznego, politycznego, ekonomicznego czy
symbolicznego zachowań – lecz jednocześnie wypełnia lukę, jaka istnieje w koncepcji B. Uspieńskiego i J.
Łotmana. Dopełnia bowiem pojęcie trwałości tekstów kultury – wg Goffmana niektóre teksty zachowań są trwałe dlatego, że należą do porządku codziennych, zrytualizowanych form interakcji, których
powtarzalność czyni świat przewidywalnym, potwierdza rzeczywistość.
Goffman twierdził, że między sferami mikro i makro istnieje w najlepszym wypadku „luźny związek”.
Tzn., że np. ustrój polityczny, czy system społeczno-gospodarczy nie determinuje poziomu codziennej komunikacji międzyludzkiej, choć w pewien sposób na
nią wpływa (na ogólne zasady, kieruje jej ogólną formą), lecz dynamika interakcji jest od poziomu makro
stosunkowo niezależna. Struktury społeczne (mikro –
rodzina, społeczność lokalna, współpracownicy; makro – klasy społeczne, grupy społeczno-zawodowe) nie
„determinują” typowych w danej kulturze „rytuałów
interakcyjnych”, ale po prostu pomagają dokonać selekcji z dostępnego repertuaru zachowań (innymi słowy są kontekstami znaczącymi określającymi warunki
znaczenia tego, co się w ich orbicie znajduje).4
Te rytuały są niezwykle ważne, ponieważ, jak uważa Goffman, znaczna część tego, co nadaje światu społecznemu sens „bycia realnym”, powstaje z praktyk
jednostek, z tego, jak traktują się nawzajem w rozmaitych codziennych sytuacjach (czyli z rytuałów interakcyjnych). Innymi słowy, wg Goffmana nasze poczucie rzeczywistości zawdzięczamy regułom kontaktów
międzyludzkich. I choć pojedyncze epizody interakcji
mogą nie mieć wielkiego znaczenia społecznego, to zebrane razem organizują znaczną część naszego życia
społecznego [za: Turner 2004, s. 457].

Tezy
Nim sformułuję oparte na powyższych założeniach
tezy dotyczące obecnie rejestrowanych form nostalgii
za PRL-em, na krótko przemieszczę interpretację materiału terenowego.
Dla informatorów przywoływane fakty z pamięci
odtwarzały minioną rzeczywistość (są realne) i, jak wynika z analizy wywiadów, w momencie ich aktualizacji
przeszłość jawiła się jako bardziej zorganizowana niż
teraźniejszość. Może być to zwyczajnie efekt licznych
ekspozycji przeszłości w teraźniejszości, w różnych
kontekstach (licznych do niej odwołań, a co za tym

Propozycja Ervinga Goffmana
Dla E. Goffmana [2006] istotne jest tylko tu i teraz interakcji, to, co dzieje się w przestrzeni komunikacji między ludźmi w momencie, gdy się widzą (znaczące odległości między nimi, spojrzenia, gesty,
postawy, słowa, które wypowiadają, itp.). Analizując
codzienne „rytuały interakcyjne”, wskazywał, iż reguły w nich obowiązujące, ich porządek, są nie mniej
28

04_Marcin Brocki.ps - 8/1/2011 8:14 AM

Marcin Brocki • NOSTALGIA ZA PRL-EM. PRÓBA ANALIZY

idzie, możliwości jej poznawczego opanowania, jej zorganizowania), ale, jak postaram się w dalszej części
wykazać, nie tylko.
J. Łotman i B. Uspieński zauważyli, iż gwałtowne
zmiany w kulturze (takie jak np. Polska zmiana ustrojowa – zmiany o charakterze ekonomiczno-politycznym), wywołują wzrost znakowości zachowań (obok
starych pojawiają się gwałtownie nowe, dotąd nieznane, które często narzucają się jako obowiązujące, itd.).
Tym, co w obliczu gwałtownych zmian zapewnia poczucie stabilności systemu kultury (poczucie strukturalności), jest wg Uspieńskiego i Łotmana język naturalny, a wg Goffmana to zrytualizowane codzienne
interakcje (także porządek trwały na wzór języka).
Istotne jest, że język i interakcje jawią się „użytkownikom” właśnie jako trwałe systemy (porządek), w przeciwieństwie do zmieniającego się otoczenia.
Zatem, w oparciu o przywołane powyżej założenia,
sformułowałem następujące tezy:

nej obecnie bezinteresownej „pomocy wzajemnej”, pomocy sąsiedzkiej, rodzinnej, pomocy udzielanej poza
kręgiem bliskich. Ogólnie dominuje poczucie, iż
w okresie PRL-u ludzie częściej i bardziej się jednoczyli, że dominowały bliskie, bezinteresowne relacje międzyludzkie, nieregulowane kalkulacją zysków i strat,
jak postrzega się dominujący obecnie rodzaj motywacji do wchodzenia i utrzymywania relacji międzyludzkich. Podkreślano np., że obecne przyjaźnie to te
z dzieciństwa, a nie „nabyte” w dorosłości, że relacje
zawiązane w okresie PRL-u są trwałe, te zawiązywane
dziś są płytsze i podatne na zerwania.
Poza tym PRL kojarzy się z aktywnością, wspólnym
działaniem. Nawet przymusowe tzw. czyny społeczne
pojawiają się jako pozytywne elementy rzeczywistości
PRL-u, kiedy „można było zrobić coś dla wszystkich”.
Jednoczyły ludzi, zbierały ich, były okazją do potwierdzenia wspólnoty. Wielokrotnie powtarzały się stwierdzenia, iż „teraz” – niejasna kategoria, w której czasem
mieści się zewnętrzna siła „systemu”, „nowej rzeczywistości” – brak jest działań wspólnych, „ludzie” są od
siebie odizolowani, „nie interesują się innymi”. W tego typu wypowiedziach uwidacznia się współzależność
definiowania rzeczywistości PRL-u, od sposobu rozumienia sytuacji obecnej.
Uderza szczególnie przywoływana w tym kontekście
opozycja aktywności i bierności, która organizuje dyskurs o PRL-u, ale nie pokrywa się z obserwowanymi
działaniami, tzn. ludzie są aktywni, ale z jakichś powodów, uruchamiając opowieść o PRL-u, nie przywołują
tego faktu. Być może jest to efekt „nadwartościowania”
PRL-u, konwencji, z którą podkreślanie obecnej aktywności byłoby w sprzeczności.
Kilkakrotnie spotkaliśmy się z wypowiedziami (zarówno we Włoszczowie, jak i w okolicach Świeradowa), iż pewne już przywołane wcześniej wzorce organizacji i aktywizacji społecznej z PRL-u, warto byłoby
dziś naśladować. Wymieniane są tu najczęściej „pożyteczne społecznie akcje socjalne”, takie jak budowa
szkoły, upiększanie miasta, które były okazją do spotkań, wypicia razem wódki, dowiedzenia się, co z kim,
gdzie można załatwić. Wspominając podejmowane
w przeszłości działania, nasi informatorzy wyraźnie
podkreślali te, które kojarzą im się ze wspólnotowością. Przymus towarzyszący tego typu „czynom społecznym” jest marginalizowany, a uwagę kieruje się na
osiągany cel.
Z dzisiejszej perspektywy pozytywnie ocenia się
funkcjonowanie instytucji bezpłatnych wczasów pracowniczych, istnienie zakładowych domów wczasowych, podkreślając jednocześnie, że nie wszystkich
jest obecnie stać na pokrycie kosztów wakacji.5 Ludzie, z którymi rozmawialiśmy, używali niekiedy argumentu, iż „większość dzieci” w czasach PRL-u korzystała z możliwości bezpłatnych wakacji, z wyjazdów na
kolonie, natomiast obecnie są one zmuszone przez sy-

TEZA 1:
Możemy oczekiwać, że zmieniające się instytucje
życia codziennego będą interpretowane w ramach
względnie trwałych języków/kodów – im większa rozbieżność między zrozumiałym językiem/kodem a nowym sposobem działania, tym większa jego nieprzejrzystość, niezrozumiałość, tym samym niechęć
w stosunku do nowego oraz sentyment za dobrze już
znanym.

TEZA 2:
Nostalgię należy odczytywać jako rodzaj interpretacji dziś z perspektywy komunikacyjnej – nostalgia
interpretuje zmiany w zakresie form komunikowania
się, a przede wszystkim zmiany w ilości powiązań międzyludzkich i możliwości realizacji zrytualizowanych
form codziennych interakcji (które, wg Goffmana, były gwarantem poczucia stabilności, porządku).

Dane
Źródłem danych, jak wspomniałem na początku
artykułu, są materiały terenowe, a zatem wypowiedzi
wywołane, spontaniczne oraz zasłyszane, a także obserwacje zebrane w kilku, różniących się pod względem społeczno-kulturowym miejscach (ze względu na
różny skład społeczny, trwałość osadnictwa i pamięć
tej trwałości, różnorodność form kontaktów międzyludzkich, itd.). Przypomnę, iż dane te traktowane są
jako interpretacje zdarzeń i doświadczeń dokonywane
z punktu widzenia określonego dla interlokutora „teraz”. Zatem w rekonstrukcji sensu przywoływanych
faktów istotny był nie tylko kontekst wydarzeń, do jakich nawiązują, ale przede wszystkim sytuacja obecna
informatorów.
W materiałach z badań we Włoszczowie oraz okolicach Świeradowa-Zdroju powtarza się wątek zatraco29

04_Marcin Brocki.ps - 8/1/2011 8:14 AM

Marcin Brocki • NOSTALGIA ZA PRL-EM. PRÓBA ANALIZY

naszych działań” z przeszłości nie może być w perspektywie teraźniejszości właściwie odczytany (doceniony). Towarzyszy temu komentarz o docenieniu, rozumieniu tylko tych zasług, które były udziałem ludzi
obecnej władzy.
Inaczej nieco brzmią relacje na temat PRL-u zebrane przez nas w gminie Dobrzeń Wielki pod Opolem,
zamieszkanej w ponad 20% przez mniejszość niemiecką. Tu znacznie częściej padają pozytywne oceny
zmian po 1989 roku, oraz negatywna ocena PRL-u.
Pozytywnie odbierane jest przyjęcie Polski do Unii Europejskiej, podobnie postrzegane są regulacje dotyczące mniejszości narodowych, możliwość artykulacji
i pielęgnacji własnej odrębności i tożsamości – sprzyjają budowaniu pozytywnego obrazu teraźniejszości
i nieobecności nostalgii za PRL-em. Tym, co wydaje
mi się szczególnie interesujące w wypowiedziach na
temat różnicy między PRL-em a współczesną Polską,
jest fakt, iż ocena dokonywana jest na zupełnie innej
płaszczyźnie niż we Włoszczowie, czy w okolicach
Świeradowa-Zdroju. W tych miejscach skupiano się
na ogół na stosunkach międzyludzkich, na więzi, tu
natomiast na zasadach funkcjonowania obywateli, na
demokracji lokalnej i sprawach mniejszości. Różnica
jest uderzająca, kiedy skonfrontuje się wypowiedzi
o możliwościach uczestniczenia w formach lokalnej
demokracji, czy nawet w decyzjach władz lokalnych za
czasów PRL-u i obecnie. We Włoszczowie znacznie
silniejsze niż w Dobrzeniu Wielkim jest poczucie, iż
przed 1989 rokiem można było wpływać na bieg spraw
lokalnych w równym stopniu jak obecnie. Co ciekawe,
we Włoszczowie zanotowałem wypowiedź rolnika,
który jako „przeszkodę” na drodze szerszego uczestnictwa w procesach decyzyjnych na poziomie miasta czy
gminy wymienił waloryzowaną pozytywnie powszechnie dostępną pracę – „każdy miał pracę”, więc nie było nadwyżki czasu pozwalającej na inne działania.
PRL jest w Dobrzeniu odbierany w znacznym stopniu również przez pryzmat warunków ekonomicznych.
Tu Polska sprzed 1989 roku nie wytrzymuje konkurencji z przywoływanymi w porównaniu Niemcami.
Zresztą współczesność także, bo w Niemczech „zawsze
było, jest i będzie lepiej” pod każdym względem – co
sporo młodych ludzi z gminy zaświadcza emigracją zarobkową przede wszystkim do Niemiec. Jedyna wypowiedź, w której PRL nie został oceniony gorzej w stosunku do sytuacji obecnej Polski, dotyczy okresu
rządów Edwarda Gierka. Informator stwierdził, iż „za
Gierka było tak dobrze, jak jest teraz”. Autorem tej
wypowiedzi był mężczyzna, który na terenie gminy
Dobrzeń Wielki osiedlił się po II wojnie światowej, co,
jak się okazało w badaniu, rzutuje na sposób doświadczania PRL. Nowi osadnicy są bowiem zupełnie inaczej nastawieni do przeszłości – obecnie ta sama polityka, która napawa nadzieją mniejszość niemiecką,
budzi obawy u ludności napływowej. Ludność ta,

tuację materialną rodziców do pozostania na wakacje
w domach – kilka osób stwierdziło, że tu tkwi źródło
wielu patologii wśród młodzieży. Rozmowa na ten temat
prowokowała u naszych rozmówców refleksję na temat
bezrobocia, które wg nich rodzi patologię, w szczególności, gdy dotyka ludzi młodych. W opinii „informatorów”
w PRL-u nie można było zarobić dużo, ale „była praca”,
ludzie mieli zajęcie, co generalnie miało przekładać się
na poczucie bezpieczeństwa. To poczucie, wg rozmówców, wzmacniane było innymi elementami polityki państwa, np. w zakresie opieki medycznej, którą też się opisuje na tle współczesnych form jej dostępności.
Niektóre z zanotowanych przez nas narracji odnosiły się wyłącznie do obecnej osobistej sytuacji rozmówcy, choć ten próbował ją generalizować, np. gdy
wyjaśniał, iż bardzo negatywnie „ocenia się” obecnie
zwiększony ruch na drogach, że za PRL-u większość
towarów transportowano koleją, przez co nie niszczono dróg i było na nich bezpieczniej. Autor przywołanej wypowiedzi mieszka przy bardzo ruchliwej drodze
i niewątpliwie fakt ten stał się podłożem tego osobistego porównania (nie zanotowano podobnych refleksji
u innych rozmówców). Innym razem rozmówczyni
podkreślała różnicę porządku publicznego, większego
szacunku dla prawa w okresie PRL-u, spokoju i bezpieczeństwa, jakie panowały w nocy. Tym razem powodem dostrzeżenia różnicy było otwarcie w pobliżu
miejsca zamieszkania informatorki, kilka lat przed zanotowaniem wypowiedzi, całodobowego sklepu monopolowego, którego okolica stała się nagle miejscem
nocnych awantur.
Oczywiście idealizacja PRL-u nie przebiega wyłącznie w płaszczyźnie waloryzacji pozytywnej. Istotne wydaje się jednak, iż w przypadku negatywnych ocen następuje znaczące przesunięcie: w miejsce narracji
skupionych wokół „wspólnotowości” i „bezpieczeństwa”, a więc doświadczeń jednostkowych, wiązanych
ze sferą przeżyć i emocji, następuje przejście na poziom
ogólnych, odpersonalizowanych relacji obywatel-państwo, do wymiaru polityki, przejście od „oka wewnętrznego do zewnętrznego”.
Zatem tym, co postrzegane jest jako negatywne oblicze PRL-owskiej rzeczywistości, są prześladowania
polityczne, walka z Kościołem, czy wszelkiego typu
braki. Pojawiają się jednocześnie próby wytłumaczenia
czy usprawiedliwienia „walki z opozycją” jako „uzasadnionej konieczności”, czyli w imię zachowania porządku społecznego. Jeden z informatorów we Włoszczowie negatywnie oceniając „walkę z Kościołem”
w okresie PRL-u, jednocześnie wskazał na obecne niedocenienie wkładu lokalnej ludności w obronę Kościoła (tzw. walka o krzyże – czyli o możliwość zawieszania krzyży w klasach państwowej szkoły)
i w zmiany, jakie nastąpiły w 1989 roku. Jest to znaczący gest – może oznaczać, iż dzisiejsza Polska jest postrzegana jako w pewien sposób „obca”, skoro „język
30

04_Marcin Brocki.ps - 8/1/2011 8:14 AM

Fot. Anna Beata Bohdziewicz

04_Marcin Brocki.ps - 8/1/2011 8:14 AM

Marcin Brocki • NOSTALGIA ZA PRL-EM. PRÓBA ANALIZY

jemne, wytwarzające przestrzenie korupcji – układy,
znajomości oraz konieczność ich posiadania); 2) zawężenie czasu społecznego (działanie nastawione na teraz, a nie na przyszłość); 3) wzrost znaczenia czynników afektywnych w percepcji świata („zaczarowanie
świata”). Wymienione elementy wpływały m.in. na
„strategie konsumpcyjne”, czyli zarówno na to, co
uważamy za wartościowe, godne pozyskania dobra
konsumpcyjne, jak i to, w jaki sposób je użytkujemy
i pozyskujemy. Specyficzny system społeczno-gospodarczy PRL-u spłaszczył te strategie, ograniczając ilość
wariantów, a tym samym wywołał efekt bliskości6
w tym obszarze życia społecznego, obszarze niezwykle
ważnym dla społecznej tożsamości.
Widać także, iż zjawisk, które działały wiążąco na
grupy lokalne, było w czasach PRL-u stosunkowo dużo
– więzi te w latach 90. zaczęły się rozpadać pod wpływem nowych tekstów zachowań. Obserwujemy od blisko dwudziestu lat odchodzenie od reguł i form zachowań z lat 80. Jest to z pewnością jeden ze znaczących
czynników wywołujących nostalgię za traconą więzią
(za powiązaniami komunikacyjnymi). Niewątpliwie
bowiem ilość kontaktów międzyludzkich wpływa na
poczucie jakości życia7 tu i teraz oraz zgromadzony kapitał symboliczny (im więcej tych komunikacyjnych
linków społecznych, tym kapitał większy [por. Douglas, Isherwood 1979]). PRL dawał możliwości utrzymywania licznych „relacji (połączeń)” społecznych,
tworzenia istotnych z punktu widzenia jednostki sieci
zależności. „Kombinowanie”, konieczność „załatwienia” różnych spraw drogą nieformalną oraz sama nieformalność układów międzyludzkich jako gwarancja
sprawnego funkcjonowania w systemie (jako niepisany
kod), konieczność posiadania tzw. znajomości, można
powiedzieć, że wręcz cały system polityczno-ekonomiczny sprzyjający korupcji i nieformalnym układom
sprzyjał jednocześnie wzrostowi wzajemnych zależności
międzyludzkich, chcianych lub niechcianych, lecz istniejących, realnych. Nieformalność zapewnia dużą
trwałość kodu, więc jego gwałtowne odrzucenie przez
nowy język nowej rzeczywistości rodzi niepewność, niezrozumienie i w konsekwencji m.in. nostalgię.
W świetle materiałów terenowych trudno zgodzić się
z tezą, jakoby nostalgia za PRL-em wynikała z tęsknoty
za młodością oraz że narzekania na teraźniejszość są pochodną specyficznej mentalności (czy to postkolonialnej, czy właściwej Polakom). Narzekania nie są z pewnością kwestią specyficznie polskiej mentalności [Chwalba
2005, s. 70; por. też Buchowski 1996]. Wynikają raczej
m.in. z oceny własnej sytuacji nie tyle w relacji do możliwości, jakie stwarza państwo, ile spasowania kodów regulujących dotychczasowymi sposobami działania oraz
tymi, które są narzucane jako nowe [por. Czapiński, Panek 2009, s. 156]. Nie chodzi o to, że ludziom obecnie
brakuje wyobraźni, aby uprzytomnić sobie, jak w poszczególnych dziedzinach życia wyglądało ich życie

wspominając PRL, podobnie jak to miało miejsce we
Włoszczowie i Świeradowie-Zdroju, koncentruje się
na podkreślaniu relacji międzyludzkich, sąsiedzkich,
choć tym razem chodzi zarówno o uogólnione relacje
międzyludzkie, jak i wzajemne relacje mniejszości
i ludności napływowej.

Wnioski
Z materiałów z badań terenowych wyłania się niejednorodny obraz PRL-u, niejednokrotnie pełen sprzeczności, ale kiedy koncentrujemy się na jednym, wybranym
problemie, w tym przypadku problemie aktualizowanej
dziś „nostalgii” za PRL-em, widać pewne regularności
i powtarzające się schematy narracyjne.
Najważniejszymi czynnikami warunkującymi obraz
PRL-u rysujący się przez pryzmat tekstów wspomnieniowych są:
– sytuacja bieżąca informatora (sytuacja materialna,
czy subiektywne poczucie jakości życia) – co ciekawe,
stosunkowo słabym czynnikiem wśród tych informatorów, którzy nie uważają się za beneficjentów nowego
systemu (bez względu na obecne i dawne zajęcie i związany z nim status), jest sytuacja sprzed przełomu,
– sytuacja rodziny (która w niewielkiej społeczności podlega stałemu „monitoringowi”) – złożone relacje rodzinne (nie zawsze dobre, szczególnie w przypadku rodziny rozszerzonej), ich spłycenie, a także
sytuacja materialna bliskich są oceniane z częstym odniesieniem do sytuacji sprzed „przełomu”,
– sposób kreowania obrazu PRL-u przez media (prasa, radio, TV) i polityków obecnych w mediach; przypomnę w tym miejscu, iż ludzie internalizują konieczność pewnych form zachowań, tak iż stają się one
ostatecznie częścią „naturalnego” sposobu postępowania, bycia, własną wolą; w kontekście podważania rzeczywistości PRL-u jako normalnej przestrzeni życia,
z jaką mamy do czynienia w różnym natężeniu od
1989 roku, pojawia się reakcja obronna – trudno
uznać działania z własnej woli (te „naturalne” w czasach PRL rytuały interakcyjne, ówczesną codzienność) za działania wbrew woli, wykolejone, itd.,
– obserwowalne zmiany (nie zawsze oceniane pozytywnie – czasem postrzegane jako linie nowych podziałów) – zmiany szczególnie dotkliwe, to te w relacjach międzyludzkich, zmieniające ilość, charakter
i natężenie kontaktów międzyludzkich.
Komentując ww. czynniki warunkujące obraz
PRL-u, ważne wydaje mi się przywołanie refleksji socjologicznej na temat późnego PRL-u. Otóż, lata 80.,
w różnych dziedzinach życia społecznego, były opisywane jako powrót do form bardziej tradycyjnych, charakterystycznych dla społeczeństw przednowoczesnych [Tarkowska 1993, s. 90-91]. Wymienia się tu
takie regresywne, zjawiska jak np.: 1) zawężenie przestrzeni społecznej (życie w małych grupach opartych
na więziach bezpośrednich i silne uzależnienie wza32

04_Marcin Brocki.ps - 8/1/2011 8:14 AM

Marcin Brocki • NOSTALGIA ZA PRL-EM. PRÓBA ANALIZY

w PRL, lecz o to, że obowiązujące w tych dziedzinach życia kody (organizujące te dziedziny) zmieniły się na tyle
szybko, że stały się „obcymi językami”.8 Natomiast tzw.
polskie narzekania są zrytualizowanymi i przeniesionymi
w czasie formami komunikowania, które wytwarzają
efekt wspólnoty – jest to powód, dla którego tak często
towarzyszą nostalgii za PRL-em.

Przypisy

Bibliografia:

2

1

Bachtin M.,Znaczenie czasoprzestrzeni, [w:] Bachtin. Dialog-Język-Literatura, Czaplejewicz E., Kasperski E. (red.),
Warszawa.
Buchowski M., 1996 Klasa i kultura w okresie transformacji:
antropologiczne studium przypadku społeczności lokalnej
w Wielkopolsce, Berlin: Centre Marc Bloch.
Chwalba A., 2005 III Rzeczpospolita. Raport specjalny, Kraków: Wydawnictwo Literackie.
Czapiński J., 2007 Wzrost jakości życia w III RP, czyli fenomen
rozwoju obywateli bez rozwoju społeczeństwa, [w:] Społeczne konteksty jakości życia, S. Kowalik (red.), Bydgoszcz:
Wydawnictwo Uczelniane WSG.
Czapiński J., Panek T., 2009 Diagnoza społeczna 2009. Warunki i jakość życia Polaków. Raport, Warszawa: Rada
Monitoringu Społecznego.
Debris 2007 Poczucie jakości życia a zjawiska afektywne, [w:]
Społeczne konteksty jakości życia, S. Kowalik (red.), Bydgoszcz: Wydawnictwo Uczelniane WSG.
De Man P., Autobiografia jako od-twarzanie, [w:] Dekonstrukcja w badaniach literackich, R. Nycz (red.), Gdańsk.
Douglas M., Isherwood B., 1979 The World of Goods, New
York: Basic Books.
Fisher M., Ethnicity and the Post-Modern Arts of Memory,
[w:] Writing Culture. The Poetics and Politics of Ethnography, J. Clifford, G.E. Marcus (red.), Berkeley, s. 194-233
Goffman E., 2006 Rytuał interakcyjny, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.
Hastrup K., Przedstawianie przeszłości. Uwagi na temat mitu i historii, „Konteksty. Polska Sztuka Ludowa”, nr 1-2, s. 22-28
Łotman J., 2008 Uniwersum umysłu. Semiotyczna teoria kultury, Gdańsk: Wydawnictwo Uniwersytetu Gdańskiego.
Łotman J., Uspieński B., O semiotycznym mechanizmie kultury, [w:] Semiotyka kultury, E. Janus, R. Mayenowa (red.),
Warszawa: PIW, s. 147-170
Marody M., 2000 Kulturowe aspekty zmiany społecznej, [w:]
Między rynkiem a etatem. Społeczne negocjowanie polskiej
rzeczywistości, Warszawa: Scholar, s. 15-43
Mayenowa R., 2000 Poetyka teoretyczna. Zagadnienia języka,
Wrocław (wyd. 3).
Robotycki C., Jak opisać społeczność lokalną – przykład Wojnicza, [w:] Wobec kultury. Problemy antropologa, G.E. Karpińska (red.), Łódź, s. 23-30
Shaw B., Life History Writing in Anthropology: a Methodological Review, „Mankind”, t. 12, nr 3, s. 226-233
Stewart K., Nostalgia – A Polemic, [w:] Rereading Cultural
Anthropology, G.E. Marcus (red.), London, s. 252-266
Tarkowska E., Temporalny wymiar przemian zachodzących
w Polsce, [w:] Kulturowy wymiar przemian społecznych,
A. Jawłowska, M. Kempny, E. Tarkowska (red.), Warszawa: IFiS PAN, s. 87-100
Turner J.H., 2004 Struktura teorii socjologicznej. Wydanie
nowe, Warszawa: PWN.

3

4

5

6

7

8

33

Kategoria „postkolonializmu” używana niekiedy w stosunku do całych społeczeństw zwanych „postsocjalistycznymi” budzi zastrzeżenia – owszem obserwuje się nostalgię
za kolonią w wielu krajach Afryki, ale sytuacja afrykańska
była i jest zupełnie inna, domykanie jedną metaforą sytuacji Polski (postsocjalistycznej) i byłych kolonii jest nadużyciem, nic nie tłumaczy. Podobieństwo ma tu charakter
wyłącznie powierzchowny, pomija zupełnie istniejące różnice w zakresie znaczeń i funkcji nostalgii.
W tym przypadku pamięć opisuje się na ogół jako element tworzenia i utrzymywania tożsamości zbiorowej,
a narracje dotyczące własnej przeszłości jako wizje moralne wytworzone na bazie płynnej relacji między autorem, czy raczej podmiotem tekstu pamięci, a społecznością, z wnętrza której przemawia, na poczuciu wspólnej
„tradycji moralnej” [Fisher 1986, s. 197].
„Określenie kultury jako pamięci zbiorowej nasuwa problem systemu reguł semiotycznych, zgodnie z którymi życiowe doświadczenie ludzkości przekształca się w kulturę, a które można byłoby uznać za program. Samo
istnienie kultury zakłada zbudowanie systemu reguł
przekształcania doświadczeń bezpośrednich w tekst. Aby
jakieś wydarzenie historyczne zostało umiejscowione
w określonej klatce, powinno ono być uświadomione
przede wszystkim jako istniejące, tj. należy je utożsamić
z określonym elementem w języku urządzenia zapamiętującego. Następnie powinno ono być ocenione w stosunku do wszystkich związków hierarchicznych tego języka, tj. powinno zostać zapisane, a więc stać się
elementem tekstu pamięci, elementem kultury. Tak
więc wprowadzenie faktu do pamięci społeczeństwa ma
wszelkie cechy przekładu [podkr. M.B.] z jednego języka na inny, w tym zaś wypadku – na «język kultury»”
[Łotman, Uspieński, 1977, s. 151].
Podobną rolę w koncepcji J. Łotmana odgrywa „granica”
[Łotman 2008].
Istotne wydaje się to wiązanie informacji – pozytywne
z „dawniej” i negatywne z „dziś”. Potwierdza to przypuszczenie, iż przeszłość podlega interpretacji z perspektywy
teraźniejszości informatora.
Nieistotne jest w tym miejscu, że efekt ten nie był specjalnie oczekiwany ani pożądany – po prostu zaistniał.
Wg psychologów społecznych na jakość życia składają się
zarówno tzw. obiektywne warunki życia, jak i subiektywne poczucie (szczęścia, zadowolenia, strachu, itp.), które
oznacza refleksyjną ocenę różnych sfer własnego życia,
oznacza sposób doświadczania codzienności [por. np.:
Derbis 2007]. Wg Janusza Czapińskiego do najważniejszych kryteriów oceny jakości życia w 2005 roku należały „w kolejności malejącej roli: relacje społeczne (liczba
przyjaciół); wiek; dochód; bezrobocie; małżeństwo; nadużywanie alkoholu; bycie rencistą; praktyki religijne; praca w sektorze prywatnym; bycie emerytem; bycie rolnikiem; płeć; wykształcenie” [Czapiński 2007].
Fakt, iż zmiany zainicjowane w 1989 roku miały w znacznym stopniu charakter imitacyjny [Marody 2000], potęguje obcość przeniesionych wzorów i instytucji.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.