5e3addb6fdd28d5e5b7d57c8c7aeb7bc.pdf

Media

Part of Pisanki w Galicyi / Lud, t. 4 , 1898

extracted text
Pisanki w Galicyi.
Zestawienie materyalu, zebranego w r. 1897. staraniem Towarz.
ludoznawczego.
Podał Dr. JmANCISZEK KRÓEK.

Com w 1. 1892. i 1893. mógł przedsiębrać zaledwie na małą, stopę,
jako jednostka i niezasobna i mało znana, to dzięki staraniom Towarzystwa
ludoznawczego udało się w r. z. daleko lepiej. Dwa tysiące z górą, kwestyonaryuszy w sprawie pisankowej, rozesłane w oho językach krajowych po
Galicyi 1), wywołały 199 odpowiedzi, nieraz bardzo szczegółowych i pouczających, a w katdym razie rozszerzajf1cych zakres wiadomości naszych o zwyczaju prastarym malowania jaj w okresie wielk!rnocnym i Świąt Zielonvch.
Nie dają, one jednak całokształtu i z drugiej strony przy wielu brakach metodycznych mogłyby nasuwać pytanie, czy ma cel zeetawianie z nich mo •
zajki takiej, jaką, są, oba sprawozdania moje z poszukiwań wspomnianych
już lat dawniejszych ll),
Uprzedzają,c te i inne podobne zarzuty, oświad­
czam, że sam najlepiej odczuwam strony ujemne tych sprawozdań -- nie
wyłączają,c niniejszego, a jeżeli mimo to próbuję znów sklecić jaką taką
całość z odpowiedzi zeszłorocznych, to czynię tak, by w pierwszym rz~dzie
dać dowód tym osobom, które pośpieszyły z odpowiedziami na pytania, donich wystosowane, że nie lekceważymy sobie ich pracy i nie myślimy jej
chować pod korcem, a powtóre i dla swej korzyści i innych zdać sooic
sprawę z braków, które trzeba jeszcze uzupełnić, i zwrócić uwagę chętnych
badaczy, jak należy zajmować się sprawą pisanek i w których kierunkach
wytężyć usiłowania w przyszłości.
Przedewszystkiem zestawiam spis szan. korespondentów, względnie
korespondentek naszych z r. z., z dołączeniem miejscowości, które poszczególne odpowiedzi obejmuj4, - w układzie według powiatów, który sam już
uwidocznia, w których stronach na.leży jeszcze dalej badać zwyczaj pisankowy.

1) Cyfry szczegółowe rozsyłki kwestyonaryuszy

w r. z.

podano w nLudzie",

t. III, str. i85.
2) Pisanki w Galicyi, I,
(Odbitki ze Szkoły).

We Lwowie 189:1, 8° str, 20 i Ir.

1894. 8° str. 20.

Nadesłali

zatem odpowiedzi (n. -

I. Pow. bialski -

nauczycieel[ka]:

o.

II. Pow. bobrecki - 3 rus.
1. Sztogryn Stefan n., Horodyszcze kr6l. i wsi Slłsiednie.
2. Kobylański Edward n., Boryn·icze.
3. :topaczy{1ski Jan k1, Podsosnów i są,s.: Dźwinogród, Horodysławice, Podjarków, Romanów i t. d.

III. Pow. bocheński -

6 pol.

4. Grnbenthal Marjan n., Lipnica mu1·owana.
6. Krukowa Marja n., Uście solne, Besów, Cerekiew, Niedary,
Świnary.

6. Łabno Józef n , Borek i s,s.
7. Szaper Jan n., Brzeźnica,
8. Dadej Emil n., Ifrzyżanowice
~- Mucha Józef n., Okulice.

IV. Pow. bohorodczański -

okolica.

2 r.

10. Szawiński Mikołaj n., Bohorodczany st.
195. Basarab Michał n., Lachowce.

V. Pow. horszczowskl -

3 r.

11. Stefanowicz Leoncjusz n., Chudykowce
mielnicki.
12. Lisieniecki Jan n., Strzałkowce.
13. Krasnożon Jan n., B1'.clowce n. D.
rabja, Tyśmienica).

VI. Pow. brodzki -

6 p.

cały

cały

+ 5 r.

19. Krausa Jadwiga n., Lopatyn.
20. (Turkiewicz Jan ks.), Ponik,w w. i Wołochy.
21. Stećków Piotr n., 'Toporów i okol.
22. Warecki Aleksander n., Bielawce.
23. Szewczykowski Mikołaj n , Boldw·y.
24. Chodorowski Sozant, Heni6w.

IO p.

~5. Skrzelowski Franciszek n., Szczepanów.
2G. Bartosz Jan n., Wojakowa.

Sł}dowy

powiat, (też Ilesa-

14. Bitschanowa Marja n., Kadłubiska.
15. Wolanin Marja n., Jazłowczyk i WAi okol.
16. Ant'lniewicz Stanisława n., Koniuszków i Sl}S.
17. .tebedyńska Fryderyka n., Stanisławczyk.
18. Maodyczewski Eugienjusz, sł. filoz., Balin.

VII. Pow. brzeski -

rejon

188 27. Bernacka Wiktorja n., Zakliczyn n. D.
28. Morawiecka Ludwika n., Pa.le.foica.
29. Kłosińska Michalina· n., Zaborów.
30. Jarosz Jan n., Borzęcin.
31. Glińska Marja n., Mokrzyska.
32. Musiał Szczepan n., Złota,
33. Capikowa Marja n., Uszew i okol.
19 I. Gacek Adolf n., Niedzieliska.

okol.

+

VIII. Pow. brzeżański -

5 p.
3 r. [P 153, 185].
34. Bieniowski Stanisław n., K1·zywe i przys. Józefówka.
35. Surowiecka Leontyna n., Potok.
36. Kurzbauer Artur n., Plaucza w. i s1s.: Glinna, Kra sua,
Płaucza m.
37. Makohouski Mieczysław n , Glinna i okol.
38. i 39. Chomicki Jan n. i Jabłoński Jan ks., Wybudów, (też
Niezna'lów).
40. Drewnicki Mikołaj n., Pol'uczyn i s1s.: Buszcze, Dryszczów,
Strychańce, Szumlany, Żuków, (też Załucze k. Śniatyna
i Rybno pow. kosow.)
41. Kordoba Teodor ks, Brzeżany.

IX. Pow. brzozowski

5 p.

42. Wojnarowski Karol n., Golcowa.
43. Krynicki Adam n , Ila1·ta i s1s.
44. Mą.czka Walenty ks, Wesoła (też okolica Brzozowa).
45. S-;kowski Antoni ks , Ba.chórz.
46. Niflmiec Jan dyr. szk, B1·zozów wsi powiatu.

X. Pow. buczacki -

1 p.

+ 2 r.

47. Turczański Józef n. w Potoku złotym, llubin.
48. Tenże, Potok zloty i okol.: Hu bin, Porchowa, Skomorochy,
Snowidów, Sokołów.
49. Kizimowicz Michał n., Kujdanów i okol.: Bielawce, Bobulińce, Dobropole, Ossowce.

XI. Pow. chrzanowski -

5 p.

50. Polaczek Stanisław n., Krzeszowice
51. Milerowicz Jadwiga n , Regulice.
52. Sieprawski Tomasz n., Nowa Górka, Czerna, Mi~kinia,
Ostrtżnica.

53. Bielecki Jan n., Byczyna i okol.
193. Nieszczyńska Teresa n., &czakowa wieś.

XII. Pow. cieszanowski -

3 p.

+ 1 r.

54. Pawlaw1ki Sylwester n., Lipowiec.
55, Kwiatkowski Marjan n., Bihale.

-

189 -

56. Kozłowska Melanja n., Sucliawola.
57. Peł ech Eustachy ks., Lówcza i Huta st.

a. r.

XIII. Pow. czortkowskl -

57. Zacharjasiewicz J,uljan n., Szulhanówka.
58. Rykała Jan n., Swidowa.
Dobromilski Djonizy n., Czortków.

XIV. Pow. dąbrowski -

4 p.

59. Skibińska Stefanja n., Dąb1·owa.
60. Wajdowicz Antoni n., Szczucin i przynależne : Dą,browice,
Kępa, Lubasz, Eęka, Świdrówka, Wola i t. d.
61. Mróz Jakub n., Maniów i okol. (pow. mieleckiego): Borowa,
Górka, Otał~ż, Surowa i t. d.
192. Grodziński Aleksander n., Bolesław i parafia.

XV. Pow. dobrom liski -

2 p.

+ 9 r.

62. Obłój Ludwik ks., Malawa.
63. Burczyk Mik. Feliks ks., Palkenberg (osadnicy polscy),
Hójsko, Nowosiółkf, Sierakowce (polacy i rusini).
64. Żurawiecka J. Hr., Jawornik mski i są,s.: Lipa, Pifbtkowa,
Siedliska, Ulucz, Żohatyn.
65. Pałys Jakub n., Kniażypol.

X VI. Pow. dc,lf ńskl -

1 p.

+ 2 r.

66. Pociej Józef n., Dolina i są,s.
67. Byrczak Jan ks,, Podóereże, Hoszów, Tiapcze.
68. Michałowski Jerzy n., Nizw1, i są,s.: Ilemuia, Kaina, Kuiaziołuka, Lolin, Maksymówka, Nowosielica, Nowoszyn, Pacyków, Roztoczki, Wełdzirz.

XVII. Pow. drohobycki -

4 r.

69. Dowbniak Jan n., Uliczna, Popiele i Radelicz (prw. 72),
oraz z pow. stryj. Dołholuka i Żydaczów. Dubrawka, pow.
przemysk. Barycz.
70. Ja błoński Andrzej n., ( Nahujowice ), powiat.
71. Kiszyk Stef. ks., Opaka i okręg są,d. podbuski.
72. Komarnicki Jan ks., llomcko i Radelicz (pow. 6U ).

XVIII. Pow. gor1ickl -

1 p.

+ 2 r.

73. Bubniak Wasyl, Rozclziele.
74. Sorokiewicz J. ks., Bodnad..:a.
75, Lityński J, ks., Ha,iczowa Ropki

okol,

190 -XIX. Pow. gródecki -

1 p.

+ 7 r.

76. Cbechliliski Teof. n., Ro<latycze (prw. 78).
s~s.: Bar,
Bratkowice (p. 82), Tucz~py, Wołczuchy.
77. Olchowy Włodz. ks., Dobrzany i Putiatycze.
78. Sarmatiuk Konst. n., Wiszenka w. i sąs. : Dąbrowica, Leś­
niowice, Łozina, Malczyce, Mszana, Obroszyn, Rodatycze,
Rokitno, Wiszenka m., Wroców, Zaszkowice i pow. (p. 76,
80--- 1 i 83).
79. Hnatyszczak Leon ks., Uhe1'ce niezabitowskie.
80. Jezierski Dym. n., Dąb1'owica (p. 78) i st1,s.: Jaśniska,
~ozina, Majdan, Rokitno, Stawki, Stradcz, Wereszczyca,
Wisienka m. i w. (p. 78_), oraz w pow. Młkiew.: llliu.sko,
Krecbów, Polana.
81. Charlampowicz Waler. ks., Zawidowice i Zaszkowice (p. 78).
82. Derżko Józ., Jlalfrzanów i s4s.: Bratkowice (p. 76), Drozdowice, Rzeczyczany.
83. Strzelbicki N. ks., Wielkopole (też Mszana [p. 78] i w pow.
kamion. Horpyna).

XX. Pow. grybowski -

o.

XXI. Pow. horQdeński -

4 r.

Korniów, Olejowa, Seme•
84. Charuk Szym. n., Rakowiec
nówka i t. d.
85. Bilinkiewicz Em. n., Stl'zelcze.
86. Radzikiewicz Aleksandra n., Czemiatyn i s4s.: Głuszków,
Toporowce, 'fyszkowce, Wierzbowce i t. d.
87. Szłemko And. n., Repuży,ice.

XXII. Pow. husiatyński -

3 r.

88. Humeniuk Paw. n., Szydluwce
sąs.: Bodna.rówka, Sidorów,
Suchodół, Zielona.
89. Krukiewicz Albin n., Tlu:-;te,ikie rrowste11ke ).
197. Ulwa11ski Mik. n., ..Jlszaniec i okol.

XXIII. Pow. ,jarosławski •·-- 2 r.
90. Sanocki L. ks", Mitkiliz nowy i stary, Tuchla.
91. Matiuk Ant. ks., Lwd.:i i okol.

XXIV. I>ow. jasielski -

2 p.

92. Sarna Wład. ks., Szebn·ie i s4s.: llajdy, Białkówka, Budzisz
Chrzl}stówka, Moderówka, Niepla., Zimnawoda.
V3. Biesiadzki Teof. Ks., Bączal i parafja.

-

191

XXV. Pow. ,jaworowski -

7 r.

94. Lityński M. ks., Mużylowice, Mołoszkowice, Otomla, Podłuby,
Przyłbice, Toczapy.
95. Jakliniec Mich. djak, Glfriice i są,s. : Budzy11, Sarny, Wola
glinicka i t. d.
96. Demkowicz Mich. n., Rogóżno i sąs.
97. Woloszyński W. ks.: Wiel'zbiany i okol.
98, Zagajewicz Was. ks., Kobylnica ntska, i okol.
99. Hawlicki Ant. n., Chotym·ec i wszystkie wsi pow.
199. Sprys Grzegorz ks., Chotyniec, są,s. Młyny, Groszowice, Zaleska wola i cały pow.

XXVI. Pow. kałuski -

1 p.

+ 5 r.

100. Mazanowski Józ. ks., ( 'l'użyłów), cała okol. Kałasza.
101. Kurdydyk O. n, Kalttsz i wsi tego pow.: Jasie(1, Kadobna,
Mysłów, Podgórki, Uhrynów ś1·.; pow. rohat.; Bołszów,
Hanowce, Kunaszów, Rozwiany, Słobótka bołszowiecka;
pow. stanisław. (p. LIX): Hanusowce, l{ołodziejówka,
Mykityńce, Wołczyniec; pow. stryj. Skole.
102. Szaraniewicz Michał n. gimn., Sta,[ków i sąs. pow. kał.:
Długa (Dow ha), Humenów, Niegowca, Wierzchnia, Zahałów,
Zawadka, Zbora, pow. żydacz.: llujanów, Kotoryny, Manasterzec, Protesy i t. p.
103. Czaprayski Al. dyr. szk., Wojnilów,
104. Pawłowicz Ant. n., Krasna i okol.
105. Nasa.Iski Jdr. n., Przewoziec i Medyuia

XXVII. Pow. kamionecki -

3 r. [prw. 83).

106. Spolitakiewicz Grz. n., Grabowa i okol.
107. Zacharjasiewicz Al. n., Opłucko.
108. Ka.liniewicz Fitem. n., Lany i s4s.: Jazieuica poi.
Ruda.

XXVIII. Pow. koJbuszowskl -

rus.,

4 p.

109. Krzywka Wład. n., ½ielouka,
110. Fr4czek Józ. n., Kolbuszowa dolna I rnue wsi pow.
111. Wisz Jan n., Ko11w1•1;w i okol. : Brzostowa góra (p. 112),
Cmolas, Hadykówka, Huta, Majdan i t. d.
112. Dobr~ański Ferd. n., Brzostowa góra (p. 111).

XXIX. Pow. kołomyjski -

3. r.

113. Szlemkiewicz Klem. n., Podhajczyki i okol. : Gwoździec,
Kobylec, Nazorna, Turka, Zahajpolę.
114. Dcmianczuk Al. n., Osfrmciec i sąs.: Chwaliboga, Czechów,
Ostapkowce, Rohynia, Rosochacz, Winograd.
115. Jarmołowicz de toziński J. n., Kumicz i całe Pokucie}.

192 -

XXX. Pow. kosowski -

4 r. [p. 40].

116. Morowyk Mich. n., Krasnoila i: Hołowy, Jasieniów, Jaworów, Perechrestne, Sokołówka, Żabie i cały pow. (p. 196).
117. Fandarys Tom. n., Kofmacz (p. 196).
118. Kisielewski Teof. n., Zabie-Ilcia (p 116 i 196).
196. Harmatij Ellk. n., K1·zy1corównia, Brustury, Hołowy,
Jasieniów górny, Jaworów, Kosmacz, Krasnoila, Perechrestne, Polanki, Rzeczka sokołowska, Ustrzyki, Żabie
(p 116 i 118).

XXXI. Pow. krakowski

- 3 p.

119. Piechnik Stef. n, Wulfra.
120. Holcer '11ad. n , Ciyżyny i l~~g.
121. Barzycka Aniela n. 1 Buleclwwice.

a p.

XXXll. Pow. krośnieński -

122. Kotula Tad. dyr. szk., Krosno i okol.
123. Skórski Anatol n , Kombumia i okol.
I ~8. Siostry Felicyanki, Iwonicz.

XXXIII. I>ow. łańcucki -

6 p.

+ 1 r.

124. Szumańska Hel n., Żukl·in i s11is.: Krzeczowice, Łopuszka.
125. Rurka J. ks. i Tarkowski M. n., Grodzisko miast., G.
dolne i górne i s4s. wieś ruska Dembno.
126. Smolkowa Em. n., Przeworsk, przedm. Budy przew., Gniewczyoa i Gorliczyna.
127. Kluz P. n., Białoboki, Czarna i Demboo k. Leż.
128. Kruczek Gwalb. n., Mfrocin.
129. Wydział pow. łaucucki, powiat.
130. Iwasiówka Marja, Dembno (p. 125 127).

XXXIV. I>ow. lhnanowskf -

1 p.

1 a1. HołubowicE Stanisława n , Limanowa.

XXXV. Pow. Ilski -

2 p.

+ 3 r.

132. Gajdówna Kat. n., Be1'eska i SJłS. (p. 135).
133. Ziobro Józ. o .. lloczew i są,s.
134. Jasienicki Cypr. ks, Balir1ród i Sti;:żnica
135. ~adyżyński Mich. ks., Bereska i BlłS, (p. 132),
136. Ilnicki Włodz. ks., Wa,ikowa.

-

H)3 -

XXXVI. Pow. lwowski -- 2 p. + 1 r.
137. Rotter Ant. n., ½u111·za.
138. Goli11ski St. n., Bilka król.
139. Bożejko J. ks., Rokitno.

XXXVII. Pow. mielecki - 3 p. [prw. 61 ].
140. Hodbod Edw. n., Wula mielecka.
14 I . Duszkiewicz J óz. n , Wola plawska.
142. Chrobaczyński Józ. n., Czajkowa

XXXVIII. Pow. mośclskl 143. Szpakowski
Rudniki.

2 p.

Staniał.

n.,

llodynie i BłłS,:

Lacka

W<Jla,

144. Nahlikowa Paul. n., Adamowska Wula .

.

XXXIX. Pow. myślenicki 145. Pitala Józ. n,

1 p.

Stróża

i okol.

XL. l,ow. nadwórniańskl -

1 r.

146. tuciów J. u., Nadwóma.

XLI. l,ow. niski -

2 p. [prw. 179].

147. Zygmunt Em. ks„ Stany, Dojanów, Maziarnia, Przyszów.
148. Stefanowski Tom. ks., Pysznica i parafja.

XLII. Pow. nowosądecki -

o.

XLllI. Pow. nowota1skl -- 2 p.
149. Bieroński Winc. dyr. szk., Czamy Dunajec i okol.: Dystre

stare i nowe, Chochołów, Ciche, M.i~dzyczerwienue,
Podczerwone (p. 150), Ratułów, Rogoźnik, Wróblówk1J,
zresztlł okolica N. Targu, Poronina i Zakopanego.
150. Fila9 Woje. n., Podczerwone (p. 149) i okol.

XLIV. Pow. pllzlcńskl -

1 p.

I 5 I. Ziemba Igo. ks, Jodłowa.

XLV. Pow. podgórski -

o.

XLVI. Pow. podhajecki -

2 r.

152. Eubkowicz J. n., JJn,ilczc.
153. Sendecki Józ. dyr. szk., Podhajce
Narajów.

XLVII. Pow. 1>rzemyski - 1 p.

w pow. brzeżańskim

= 2 r. [prw. 69].

154. Błahuta Tom. ks., Ujkowice parafja.
155. Seneta Mik. ks., Byk6w i są,s.: Chodnowice, Cyków, Hulilsaków, Nowosiółki, Pleszewice, Popowice.
156. Ludkiewicz Józ. ks., Borszowice.

XLVIII. Pow. 1>rzemyślańskl -

1 p.

+ 3 r.

157. Tarnawski Iz. n., Krosienko i okol.
158. Powch Mik, n., Kl'zywicc i okol.: Gliniany,

Przemyślany,

Złoczów.

159. Szweć Atan., Uciechowice, Ostalowice, Źydowice.
160. Murzyn Grz. n., Słuwita.

XLIX. Pow. rawski 2 p.

+ 6 r.

161. Czajkowska Anna n., Ulh6wek.
162. Wawrzyszczuk Fil. pis. gm., Uhn6w i są,s.
163. Sajko J. n., Chlewczany, Choronów, Karów.
164. Kułynycz Al. n., Wie1'zóica, Gole, Kamieniec woł., Kornie,
Machnów, Nowosiółki, Podd~bce, Rzeczki, Ruda, Wilki,
Zabór.
I 65. Załużny Cyr. 11, Eaw,-yków i cały pow.
166. Ośmiełowski Mik. ks., Biała k. Mag. i okol.
167. Daniłów J_ ks., Radrnż.
168. Sawczak Eljasz n., Potylicz i okol.

o. [prw. 101].

L. Pow. rohatyński LI. Pow. ropczycki -- o.
LIi. Pow. rudcńskl -

1 p.

+ 1r

169. Herman Wład. ks., Tuligłowy i sąs.: Hołodówka,
170. Łomnicki Sawa ks., Kupnowice i okol.

Lill. l,ow. rzeszowski -

l\lałpa.

1 p.

171. Kwiatkowski Leon ks.,
Konkolówka, Ł,&ka.

Błażuwa,

Białka,

Brzeg n.

st.,

-

LIV. Pow. samborski -

195 -

+ 2 r.

2 p.

172. Chmielowski Fel. ks., Czys:d.-i i okol.

173. Maszewska Wład., Wqjutycze i okol.
174. Czajkowski Jul. ks., llo1'odyszczc, Sza<le.
175. Bilińska Hel., Olszani7c.

LV. Pow. sanocki -

+ 1 r.

1 p.

176. Magierowski L. n , Ja6mim·z i okol.: Bażanówka,
Odrzechowa, Posada jaćmierska, Zarszyn miast.
177. Kmicikiewicz R. ks., Zmradka. ryman.

Długie,

LVI. i INII. Pow. skałacki i śniatyński- o. [p. 40j.
LVIII. Pow. sokalski -

1 r.

178. Czernecki Was. ks., Sielec bełsld.
LIX. Pow. stanisławowski -

LX. Pow. staromie,jski. -

O. [prw. 1011.

3 r.

179. Zubrzycki Mich. ks., Jfarnni(';c i Rlł'3, wsi, należ1ce do pow.
starom., nisk. i tnrczai'1.
180. Tuna Hil. ks., 1,w;:-:.ki 11m1·., Ilerezów, Tarnawka.
181. !{unicki 'l\ ks., /,aw,•,;w i okol.

LXI. Pow. stryjski -- O. Ip. 69, 1011.
LXII - LXVII Pow. strzyzowski, tarnobrzeski, taruo1•olski,
tarno1'·skl, tlumaeki, trembowelski - O.
LXY'lll. I•ow. turczański -- 1 p. Ip. 179 I.
182, Sielecki (?), Turka, cały pow.

LXIX-LXXI Pow. waclowicki, wfolicki i zalr.szczycki -- o.
LXXII. Pow. zbaraski -

1 p.

+ 2 r.

183. Dowosser P. n., Toki.
184. Drozdowski (?), J(lebanówka, Korszyłówka.
185. l{aczała And. ks., Medyn (też pow. hrzcia1i.

LXXIII. Pow. złoczowski -

o. lP- 158

185 I,

złoczow).

-

19G -

LXXVI. Pow. Żółkiewski --- 3 r. [prw. 80].
186. Kalitowski Em. dr., Mosty wiel. i okol.
187. Dołżycki K. ks., Dzibulki.
188. Zalitacz Al. ks. ½ólta,ice i okolica (odpowiedz~ na podst.
słów Maru11ki Małojid i Kaśki Jaszczyszyn z Z.).

LXXV. J>ow. Żydaczowski -

1 p. I prw. 69, 102].

189. Słotołowicz J., ·Żydaczów i pow. cały.

LXXVI. Pow Żywiecki -- O.
( 190 - 199, nadesłane później, włożono vod powiaty odpowiednie :
190-XII., 191-VII .. 192-XIV., 193-XI., 194-XIII.,
195-IV.. 196-XXX.). 197-XXII., 198 - XXXII.,
199 -XXV. -- Pisanki otrzymaliśmy od:
14, 47, 50, 78, 83, 100, 110, 113, 117, 157, 176, 183.)

Z kolei wypadałoby podać spis abecadłowy miejscowości, uprawiających
twyczaj ,,malowania" jaj podziśdzień jeszcze. Ale licząc si~ ze szczupłością,
miejsca, którem mogę rozporządzać, nie podaj~ go, choć sporządziłem go
sobie na podstawie odpowiedzi powyższych. Zaznaczam tylk.o, że obejmuje
on z górą 400 nazw, i podaj~ te numery odpowiedzi, wzgl'i)dnie spis tych
miejscowości, w których według twierdzenia łaskawych korespondentów naszych zwyczaj ten n ie i s t n i ej e już dzisiaj. Oto spis ich :
Bachórz, Białoboki, Bolesław (pow. dąbrow. ), Borek, Borzęcin, Brzeź­
nica, Czarna (pow. łańc.), Czyżyny, Glinice (nb. bez okolicy, bo w tej
malują), Golcowa, Grabowa, Hnilcze, Horucko, Iwonicz, Kombornia, Kujdanów ( cz'i)ŚĆ wsi szlachecka, w chłopskiej bowiem kraszą), Limanowa, Lipnica mur., Łęg, Maniów (bez okolicy), Mokrzyska, Nadwórna, :Siedzieliska,
Ostałowice, Palt śnica k. Zakliczyna, Regulice, Stróża/ Szczepanów, Uciechowice, Wesoła, Wojakowa, Wola mielecka, Wolica, Żydowice (hn. nry 4, 6,
7, 25, 26, 28, 30- 1, 42-5, 49 w cz'i)ści, 51, 61 w części, 72 w cz.,
95 w cz., 106, 119, 120, 123, 127 w cz., ]31, 140, 145, 146, 152 w cz.,
159, 191, 192, 198). I ten spis niewolny od wątpliwości. Według bowiem
korespondentów 72, 129 i 150, Radelicz, cały pow. łaucucki i Podczerwone
należałyby również do pozycyi minusów, czemu sprzeciwiaj'} się odpowiedzi
69, szereg korespondentów i Łańcuckiego i 149; w tych razach przechylam się na stron~ tych ostatnich, bo raczej korespondent, przecz4cy istllienin
„malowania" jaj, nie zauważył zwyczaju tego w danej miejscowości, niżby
przeciwnik jego dopatrzył się go tam, gdzie go niema. Opieram swój sposób
widzenia też na tej okoliczności, że nawet w spisie podanym niebrak miejscowości, którym zwyczaj ów nie był dawniej obcym. Tak n. p. w 25. ,,dawniej podobno - pisze korespondent - mieli jaja gotować w czarnej farbie,
zwanej bryzelją,", w Maniowie (61.) istniał dawniej ten zwyczaj, ale zarzucono go i to dopiero od lat 1 O, w 127. był, ale zaginął również, korespondentka z Limanowej (131.), obecnie osoba 60. letnia prawie, przypomina
sobie ze swych lat młodszych, że widywała tam pisanki "zdaje . się, że
w domach mieszcza11skich", co uważa za „naleciałość z Rusi", w 159.
zwyczaj pisankowy od 1889 r. zaczl}ł gin4ć tak szybko, że do z. r. zagin'łł

-

197 -

zupełnie i korespondent nawet widział się zmuszonym prosić Tow. naszego
o wzory celem wskrzeszenia tego zwyczaju 1); nr. 42 wyraża się bardzo
zagadkowo, że zwyczaj "malowania" jaj w Golcowej jest „tak, jakby wcale
nieznany od dawnych czasów". Inni korespondeuci, mianowicie: 4, 6--7,
30-1. 49, 72, 106, 119, 120, 123, 150. 191 i 198, dodaj/}, że nawet
dawniej zwyczaj ten nie istniał w miejscach ich pobytu, wzgl~dnie oko licz·
•nych l). O ile mają słuszność, w to nie mog~ wchodzić.
Prawdopodobnie do grupy powyższej wypada też zaliczyć Wesolę,
której korespondent, proboszcz miejscowy od lat przeszło 20, twierdzi, że
tyłka kobieta, pochodzą,ca z Brzozowskiego, trudni się tam „tą, zabawką, bez.
znaczenia".
Przechodz~ do grupy drugiej - plusów. Tu przedewszystkiem nasuwa
się pytanie, czy zwyczaj nasz jest, że tak powiem, rodzimym, odwiecznym,
czyliteż przejętym ską,tlin4d w czasach nowszych. Niestety na to pytanie
nie dano z wielu stron żadnej odpowiedzi (2, 15, 19-21, 24, 38-9, 53,
57, 59, 62, 69, 73- 6, 79, 88, 92, 95, 100, 107, 109, 118, 122, 126,
U7, 134, 143, 148, 153, co do Podhajec, 154, 160, 172: 176-80, 186,
188-9, 193, 196-- 7); odpowiedź, potwierdzającą, możliwość pierwszą, dali
kores.: 1, 3, 5, 8, '10-3. 16-8, 22-- 3 (jednobrzmiące co do joty), 27,
29, 32, 34-7, 30-1, 46-8. 47. (tylko co do wsi chłopskiei), 52. 54-6,
59-61, 63-8, 70-1, 77, 80, 81 (co do Zawidowie), 82--7, 90--1, 93,
9H-9, 101-5, 108, 110-7, 121, 124-5, 128, 130, 132- 3, 135-9,
141--2, 144, 147 (od „przeszło 150 lat"), 149, 151, 153 (w Na.rajowie),
155-7, 161 - 71, 173-5, 181-2, 183, (od lat 40 kraszą też), 187, 190,
194-5, 199. Nie wszędzie - roz'lmie si~ - zwyczaj „malowania" jaj
(tak we wzory, jak i bez nich) utrzymuje si~ w równej sile. Owszem liczni
korespondenci donoszą o jego upadku stopniowym, którego stopniem pośre­
dnim jest ograniczanie si~ na jed1u; barwę i opu!:!zczanie wzorów. Tak
smutne wieści tego rodzaju zasłali koresp.: 3, 9 (gdzieniegdzie malują), 13
(w Tyśmienicy coraz wi~cej tylko hałunek), 29 (rzadko kraszą, tylko „dla
uciechy dzieci .. ), 40, 46 (upadek trwa od lat 20), 52 (malują, zaledwie
w kilku domach dzieci szkolne „dla zabawki", zreszt1 zarzucono zwyczaj
ten od lat 15), 60 (malują tylko w niektórych domach), 61 (w Maniowie
tylko w 2 domach z. r. malowano), 62, 66, 77-8, 83 l Wielkopole), 89
(przed 30 laty pisanki były, dziś hałunki), 94, 101, 105, 108, 110 (mniej,
niż przed 10 laty), 111, 112 (tylko w J chacie, zresztą od blisko 10 lat
zaniechano), 121 (tylko w niektórych domach), 1~4, 125 (w Grodzisku),
130 (mało tu malują, na św. Jerzego przynoszą tu malowane jaja „mazurki".

1 ) Zacne to st:1rauie tego
człowieka podziela wiele nauczycieli i nauczycielek
ludowych, jak widać z odpowiedzi nadt>słanych.
Oto w 32. korespondentka, będąca tam na posadzie od r. 18H?, zaprowadziła
„opisywanie jaj w w, środę·' między dziatwą szkolną, w G8. 1 gdzie dotychczas znano
tylko hałunki, ,, prowadza nau, zycid kraszenie, w 4:1., t. j. w osadzie niepolskiego pochodzenia, slkała też wpływa na rozpowszechnienie się tego Jwycz~ju; 72. donosi
o nieudałej próbie w tym kierunku pewnej nauczycielki w tej okolicy.
2) Koresp. 28 i 131 dają odpowiedź chwiejną, bo ograniczoną wyrazami „zdaje
się". Także odp. 146 budzi wątpliwości, bo korespondent ledwie od lat 2 jest tu na
po sari zie. Nie dają żadnej oclpowiedzi w sprawie przeszłości: 26, 44-n, 51, !l5 co do
Ci linie, J40, 145 - 6, 19:2.

198
ze wsi s11siedniej), 138, 151, 158, 163, 169 (zwyczaj już prawie ustał), 170,
173, 180 (b. rzadko w latach ostatnich), 184 (przed Dlisko 30 laty były tu
pisanki, dziś hałunki, toż. w 38), i 90 i 194 (najstarsi pamiętają pisanki tylko
sporarlycznie, zresztą hałunki). Powody zanifchania, względnie zaniedbywania
zwyczaju kraszenia jaj bywają dwojakiego rodzaju. Przedewszystkim bieda
ekonomiczna powoduje rodziców do zabraniania dzieciom tej uciechy (1 O1),
na ubóstwo, biedę i ciężkie czasy, w których lepiej jaje sprzedać, niż barwić,
zwalają też winę ludzie, zapytywani przez koresp. 1 70, 180, 184 i 190;
produkcya fabryczna, mianowicie wyrób tzw. papierów pisankowych, wpłynął
na upadek wyrobów własnoręcznych w 66. Ale toby nie był powód najważ­
niejszy. Ten jest gł0hszy, wjęcej duchowej natury, a przeziera z przeważnej
części korespondencyi, które wogóle zastanawiały się nad powvdami tego
upadku. Oto zanika tradycya, tzn. zwyczaje i podania, które pisaniu jaj nadawały pewne uzasadnienie. Tak n. p. 157 i 169 zgodnie kładą nacisk na
to, że v,ykorzenienie w ich miejscowościach zwyczaju częstowania dziewcząt
w zapusty przez parobczaków w karczmie, za które pierwsze odwzajemniały
się drugim na Wielkanoc, odjęło pisankom żywotność. Korespond. 40 i 111
skarżą się na to, że młodzi nie znają żadnych podań, któreby uzasadniały
potrzebę malowania jaj i uważają, je li jako :zabawkę, która ostatecznie ~ychodzi z mody (prw. ostatni motyw w 40, 62, 122), a więc bywa coraz
lekceważonl} ( 46, 78, 111) i traci popularność (125. z Grodziska), zwła­
szcza że lenistwa (94) i niedbalstwa (101) niebrak nigdy. Gdzie starzy
ludiie, przedewszystkiem kobiety, te uosobienia tradycyi przeszłości, nie zerliali z tym zwyczajem, tam jeszcze on tleje jako tako; lecz jeśli i oni go
nie. pielęgnują, upada, jak w 105 i 108. Ostatecznie wymarcie starców
i kobiet-specyalistek sprowadza zanik zwyczaju 1) ( 46).
A więc wszystko stoi ludźmi. Ten fakt tłumaczy nam też wprost przeciwne zjawisko, które odejmuje obrazowi, nakreślonemu właśnie, trochf przyczarnego kolorytu. W wielu miejscowościach, gdzie dawniej robiono tylko
hałnnki (mniejsza o to, czy od wieków, czy wskutek zaniedbania z czasem
pisanek), wpływ nauczycielstwa rozpowszechnia zwyczaj sporządzania wzo•
rzystych pisanek, szkoda tylko, że wzory zwykle biorą dzieci z rysunków
szkolnych, które zamało jeszcze, a raczej wcale nie uwzględniają motywów
ornamentyki ludowej. Do takich miejscowości należą te, które podano n. p.
pod nrami 58, 113. Wpływ szkoły okazał się tak doniosłym, ~.e nawet tam,
gdzie przedtem zwyczaj ten był nieznanym, dzięki przeważnie nauczycielkom
przyjmuje silJ i rozwija n .. P. w 32 ( od r. 1893) i 43.

Wpływ Bukowiny, względuie Besarabii podziałał błogo w tym kierunku
na 11 i 13 ., a kwest)'onaryuszowi naszemn przypisuje koresp. 50. większe
zainteresowanie się ludu tym zwyczajem w jego miejscowości. Pocieszająco
brzmi4 też odp. 65, 109, 148, 149, 165 i 168.
Co do cz as u, w którym zwyczaj ,..malowania" jaj się uprawia,
przedstawiają odpowiedzi chaos rozmaitości, tern większy, ze szan. korespondenci bardzo nieściśle oznaczajl:Ji okres ten czasu. Co bówiem mog4 zna-

') Ciekawy powód podaje koresp. 151, który tu powtarzam na jego odpowie•
nLecz teraz rzadziej można ~ię spotkać z pisankami, gclyż przez styczność
z agitatorami wyborczymi, jak również przez wpływy Stojałowskiego etc., lud więcej myśli
o polityce i panoszeniu się, o przestrajaniu w ciemne ubrania i w jebwabie, - gdy mu
obiecują złote czasy, aniżeli o siermiędze i swoich pięknych zwyczajach".
dzialność;

czyć wyrażenia

takie, jak: ,,na Wielkanoc" (46 co do wsi ruskich, 127), ,,ocl
Wielkanocy" (109, 171, 147), ,, w czasie wielkanocnym" (112), ,, w czasie od
świą,t wielkanocnych" (165), ,,podczas samych świą,t wielkanocnych" (132) 1
nie umiem osądzić 1). w,tpliwości takich co krok pełno, toteż z góry uprzedzam, że i to, co iestawiam poniżej, nie może rościć sobie pra\\a do znpełnej pewności.

Przedewszystkiem kiedy zaczynają, malować jaja? Najwcześniejszy termin możliwy, tj. pocz1tek wielkiego postu, sputkamyw116(gdzie
si~ga do w. soboty), 148 i 196 (aż do Ziei. Świąt) ; 11. wyraża si~ niejasno: ,, w poście, najbardziej- w ostatnim tygodnia, a także do Ziei. Świfłt".
O,lpowiedż 148. podaje zreszt1 dwa terminy, czynią,c je zależnymi od zjawisk meteorologicznych; mianowicie jeżeli czas jest pi~kny i niema śniegn,
to malaj4 w tamtej miejscowości przez cały post, a jeżeli zimno i śnieg, to
zaczynają, dopiero w w. tygodniu.
Cz~ściej już t e r m i n a quo stanowi śr o do poście, tzn. 4. niedziela posta, przyczem okres ten zwykle
kończy się z Wielkanocą,, mianowicie w 85. (,,piszą" od środopościa, ale
„krasz11"tzn.barwi1 dopiero w w. tyg.), 114-5, 117 (do w. soboty), 118
1 188 (do Wniebowstl}pienia); 130. tylko warunkowo należy tutaj, bo w miejscowości korespondenta maluj11 od polowy postu tylko „na sprzedaż'~. W 86.
począ,tek stanowi niedziela „kres top ok ł o n n a", ale najwi~cej maluj!!'
w w. tygodniu. Posuwamy si~ o tydzień, a wi~c do n ie dz ie I i Cz arn ej; i jej niebrak amatorów. Oto bowiem od przedostatniego tygodnia
postu biorłł się do pisania jaj w 13. ( do Wniebowstąpienia), 82 (do Wielkanocy), 98 ( do w. pilłtku) i 166 ( do niedzieli przewodniej).
Nastaje niedziela kwietnia, a z nil} wielki tydzie11. To
okres, w którym najwi~cej, najcz~ściej, przeważnie itd. - jak si~ rozmaicie wyrażajl} korespondenci nasi - oprawia sitl zwyczaj, nas obchodzą,cy;
nawet tam, gdzie przedtem zaczt;to „pisać" 1 w tygodniu tym czyni si~ to
dalej, zwykle intenzywniej. Toteż wszystkie odpowiedzi, wyliczone już wyżej, należy również mieć na wzgl~dzie przy rubryce tego tygodnia.
Jeżeli
je pomijam, to tylko dlatego, ie chodzi mi teraz o termin, z którym zaczyna si~ pisanie. Otóż u ie d z ie 1 ~ kw i e t n i ą jako pocz~tek pisania podaj, koresp.: 3, 20, 22-3, 68, 71 (niedz. ,,szatkowa"), 79, 84, 87, ~0-1,
95, 97 (najwięcej w niedz. kw. i w. pil}tek), 149, 155-6. Inni mniej SI}
dokładni i mówią, wogóle o
w. tygodni u bez wyszczególnienia dnia,
mianowicie: 1, 9, 17, 21, 35, 37, 41, 46 (w miejscowościach z ludności11i
polsk11), 47-8, 55, 60, 62, 64, 76-7, 81, SS, 89, 93-4, 103, 105,
108, 113, 122, 125 tczasem zaczynaj!} już w w. tyg.), 130, 141, 157,
160, 162, 178, 181, 183, 185, 193, 194. Od poniedziałku wielkiego,
czyteż kwietniego, zaczynają, w 12., 96 i 161; w 15. pisz1 „głównie w 4
pierwsze dni 14 w. tyg. aż do czwartku włą,cznie, koresp. 80 zaś wykreśla
nadto poniedziałek i zaczyna od w tor ku, 182. od środy 2). Zagadkowym
jest koresp. 176, który pisze, że najwi~cej maluj11i jaja w w. środt;, ,,nie
wyłą,czają,c i innych dni w. tygodnia". Na dobre Jednak czynność ta zaczyna Bitl od cz wart ku, tj. od kiedy dziatwa nie ma nauki szkolnej. 'l'aki

1)
2)

Nie

odpowiedzieli

na

to

pytanie

W Uszwi (33) korespondentka

w w. środę,

jako

w

tylko

korcsp, 58

wprowadziła

od

i

12G.

r. 1893

malowanie

jaj i to

dzie1i wolny od nauki szkolnej.

14

-

200 -·

przynajmniej motyw spotykamy cz~sto w odpowiedziach, tu należą,cych. Otóż
od czwartku zaczynaj11i: 16, 56, 67, 73, 78, 99, 102, 128, 137, 139, 158,
169, 174, 179, 184, 197, 199; w Kałuszu (101} ograniczają, si~ nawet na
czwartek „żywnyj" 1). Na rozstajnych drogach stoją odpowiedzi: 10, 18,
49 i 153, które mówilł, ogólnikowo o "ostatnich" dniach w. tyg., nie oznaczaj11ic, odkłłd je wypada liczyć, czy od czwartku, czy od pi11itku; równie
nie jesf mi jasnem, co znaczy: ,, przed sam Ił Pas ką" (tj. Wielkanocą)
180. Cz~ściej jeszcze, niż w w. czwartek zaczynajl} pisać jaja w w. pi ą,­
t e k, który na Rusi uchodzi za świ~to, a wi~c dzieu wolny od pracy,
w którym tylko „ bawić si~ można" (prw. 14, 36, 101 co do Bobzowa,
184). Tu należ11 mianowicie, jak mi si~ zdaje, nry: 5, 14, 27, 29, 32, 34-,
36, ó0, 53 -4, 63, 69 (Uliczno), 70, 74, 92, 100, 101 (Bolszów), 104,
107, 121, 124, 134-5, 138, 143, 152, 163, 164 (pi4tek nazwano tu
,,Płaszcziwnycia"), 168, 176, 190, 195. Na w. sobo~~ wyznaczaj1 t~
czynność, względnie od niej datujl} korespondenci: 2, 24, 38, 52,· 57, 59,
61, 65, 66 (Dolina), 75, 88, 111, 133, 144, 151, 154, 167, 170; w tej
grupie jedynie G5, 144, 151, 154 i 157 nie ograniczajl} malowania do
w. soboty.
Ostateczny 1 J termin rozpocz~cia malowania jaj stanowi tydzień
świą,teczny. I tak od niedzieli świ1tecznej zaczynaj1136 i 187 (,,uedila św i tła"). Ogólnikowo o tygodniu świlłtecznym mówił}: 110, 125, 137,
142 i 172. Od po n ie działku wielkanocnego datuj11i rzecz koresp.
8 i 173; w 73 najwi~cej malują, w ten dzie11 i wtorek.
Załatwiwszy si~ z terminem początkowym ( a quo) przechodz~ do terminu końcowego (ad quem). Niemo~,na go oznaczyć w tych razach, gdzie
korespondenci mówi11i ogólnikowo o w. tygodniu (1, 9, 17, 19, 21, 35, 37,
41, 46 co do ludności poi., 47-9, 60, 62, 73, 77, 85, 89, 93, 103, 108,
113, 122, 130, 183, 185, 193-4), o ostatnich dniach jego (10, 18, 180,
o 2 ost. tygodniach przed Wielkanocą, (82), o w. środzie „nie wył11icza­
ją,c innych dni w tyg." (112 3). Zreszt11i jako terminy ostateczne w w. tygodniu podają: środę 33 (terminus a qzw i ad quem); czwartek
84 (od nicdz. kw.), 101 (Kałusz, li ten dzień),128 (litendziei'1); piQitek
14, 98, 101, 156 (od niedz. kw.), 160, 163, 169, 174, 197; sobotę,
a to: a) w dłuższych terminach 91, 116, 186, b) w obr~bie w. tyg. 88,
117, 149, c) od w. wtorku 141, <l) od w. środy 182, e) od w. czwartku
16, 67, 107, 139, f) od w. piątku 5, 27, 29, 32, H, 50, 53-4, 63, 69
(z wyj. Uliczna), 92, 100, 121, 134 -5, 143, 152, 177, 184, g) li w sobot~
2, 24, 38, 52, 57, 59, 61, 66, 75, 111, 170. Koreap. 127. mówi o Białobokach i Czarnej, że tam malowano „na Wielkanoc", a 56. podaje jako
termin ostateczny „n ie dz ie I~ rano"; niewiadomo, czy wł11cznie, czy też
wyłącznie należy rozumieć wyrażenia: ,,aż do Zmartwychwstania" (3, 95,
ll8), ,,do wielkanocnych świą,t" (90), ,,do Wełykdnia" (114)? do „nie1) W 179., gdzie czwartek ten tak samo nązywają, najwi~cej barwią (n~lywczat'")
.
Jaja, bo jak twierdzą, w duiu tym pisanki najmniej się psują; podobne wierze1•:e łączy
się w 7 2. z w. piątkiem.
1) Zastrzegam sic:, jeśli tego wogólc potrzeba, że r,ic wchodzę tu w stronę gienetyczno-dziejową zwyczaju, jeno mówię o stanie rzeczywistym, chisiejszym.
3) Nie wchodzą naturalnie w rachubę 58 i 165 nie mówiące , ie o terminie,
1
1 wszystkie pr zecz,1cc o cipo\\ ieclzi.

-

201

dzieli świ~tecznej" (162, "woskresnoj" 115). W 8. oba terminy zliawaj!Ji
siew poniedziałku wielkanocnym, w 151. dzień ten stanowi zakończenie krótkiego okresa pisania jaj, który zaczyna sit tam w w. sobot~.
Do wtorku malujl} w 153. Najpóźniej do niedzieli przewodniej,
zwanej też n Tomynl}" (Tomaszowi}), wzgl~dnie do pi11itku lub soboty przed
nil}, krasz1 w miejscowościach, wymienionych przez korespondentów: 12,
15, 20, 22 -3, 36, 40, 68, 71, 74, 81, 83, 86-7, 96, 99, 102, 104-5,
137, 144, 155, 161, 164-, 166-7, 175, 178 -9, 187, 189, 190, 195,
199. Dalszy termin stanowi św. Wojciec'b (23.kwietnia)w 138. Nie wąt­
pi~, że dzień ten pozostaje w pewnym związku przyczynowym z terminem,
który 148. i 157. oznaczają na "mniej wiecej" 2 tygodnie po Wielkanocy,
rzeczywiście bowiem dzień 23. kwietnia np. w r. b. kończy drugi tydzie11
poświ11teczny. Termin ten zreszt1 zdaje si~ - jest pochodzenia i natury miejscowej, podobnie jak 8. maj a st. st. (św. Joana Boh.) w 168.,
gdzie wtedy sporzą,dzają, pisanki na jarmark w nadziei wielkiego popytu za
nimi, lub św. Jerzego ruskiego w 165 1), albo wreszcie 21. maj a (św.
O. Mikołaja rusk.) w 166. Korespondenci 13, 159, 180 (co do Tarnawki),
181 i 188 ograniczaJłł malowanie jaj do W n ie bo ws t 4 pie n i a (,, Woznesenia "). Pozostają, wreszcie Zie l o n e 8 w i ą, t k i jako termin krańcowy
i to w b. wielu miejscowościach, bo w: 11, 46 (w .miejscowościach ruskich),
55, 64-5, 69 (Uliczno), 7_0, 76 ("miejscami", zresztl} do przew: niedź.),
78-80, 94, 97 (I. dzie11 8w.), 109 (najwi~cej w tyg. przed Z. 8w.), 110
(gdzieniegdzie), 124 (I. dz. Z. Św. wi~cej nawet, nii ua Wielkanoc), 125,
127 (w Dembnie na ruskie Z. św.), 132-3, 134 (do niedz. ,,świtłoj" tj.
I. dnia św.), 136, 142, 147, 154, 158, 171, 172 (rzadko), 173 (niektórzy tylko), 196. Ostatnia odpowiedź arcyciekawa i poniekl}d rzuca światło
na zwyczaj "kukuców", znany w Brusturach, i składania pisanek na grobach zmarłych, który zapisałem w swem sprawozdaniu II. za r. 1893 :i) ze
Steniatyna i Iloty obedyńskiej. Według niej bowiem robi4 pisanki: ,, Wid
poczatku wełykoho postu do Zełenych 8wiat s. je. Di do w oj su bo ty
(Zaduszna) u budIJi dny."
Trudnił} si~ malowaniem jaj wszyscy bez różnicy płci i wieku, ktokol wick ma ch~ć ku temu, czas wolny i jaki taki smak w 14, 19, 35, 58,
84, 93, 100, 116, 118, 126, 138, 144, 170, 179, 182, 196 3 ). Wogóle
zajęcie to zdaje się być przywilejem płci pi~knej i dzieci, bo nawet i ci,
którzy stwierdzaj1.1i dopuszczalność mticzyzn, czynią, to z zastrzeżeniami
najrozmaitszemi w rodzaj n: "czasem, bardzo rzadko męszczyźni" (i to zwykle parobcy nieżonaci), albo „przeważnie kobiety i dziewcz~ta." Do tej
grupy należą odpowiedzi: 11, 13, 61, 68, 70 (tu starcy), 85 (kobiety,
rzadzieJ dziewcz~ta, najrzadziej męszczyfoi), 86, 97 (tu stare kobiety
') Korespondent 165. powołuje się na przysłowie miejscowe: ,,na Jura wylizła
wie z pys:rnki kura.." W !BU. i w Dembnie (1.:;l5) w tym dniu pisanki sq poszukiwane.
2) l'rw. Pisanki w Galicyi I[ ( odb. ze Szkoły). We Lwowie 1894, str. H> i 18.
Nieprzypadkowym wydaje mi sir też fakt, że dniem, w którym _najczęściej kr,1szq jaja,
jest sobota, czy to wielka, czy przewodnia, czy też przed Ziei. Sw.
3 ) Mimo to w 116. z powodu licznych zajęć polnych (,,wesnuwania·') z:ijmuje
się pisankami zwykle jakaś biedniejsza kobieta, która nic ma pola, a wifc i zajęl: rolnych. l'oclobnie donosi 8:";, Żadnej odpowiedzi na to pytanie nie daje 18:l. Szczególnego rodzajn podział pracy przedstawia HH, gdzie piszą żonaci (czolowiki) i kawalerowie (molodci), a krasz~ kobiety i dziewczęta,"

-

202 -

i "chłopy" rzadko), 99, 157 (meszczyźni b. mało, albo wcale nie), 172,
181 (czasem i parobcy, nigdy żonaci), 184. Również wyraźnie przyznają
prawo do robienia pisanek te odpowiedzi, w których mowa
o specyalistach 1) (p. n). Natomiast nie umiem orzec, czy wyrażenie 127.
,,przeważnie kohiety" ma na oku przewag~ niewiast zam~żnych nad dziewczętami, czyteż nad płcią, brzydklł; za możliwością, drugą, przemawia ta
okoliczność, że koresp. mówi też o specyalistach.
Taksamo nie wiem, czy
odmienność szyku w wyrażeniu „kobiety (wzgl. gospodynie) i dziewczęta
(wzgl. molodycie)" - mianowicie „dziewcz~ta i kobiety" - oznacza przewag~
tych, które w danym razie wymieniono naprzód. Dla dokładności zatem
o<l<lzielQ odpowiedzi, przyznajlłce przywilej rzeczony płci słabszej, na 2 grupy,
wskazane ~ateryałen1. A więc o kobietach i dziewczętach" mówi Ił : 5 ( w Niedarach i 8winiarach), 12, 16 -7, 20 (rzadko), 27, 34, 38, 40, 47, 48
(z wyj. Snowidowa), 50, 55-7, 59, 71, 74-6, 87, 92, 96, 102, 107--8,
113--4-, 121, 130, 132---3, 135, 137, 142, 148-9, 152---3, 155,
165---7, 188-9, l!J5, 1!)9, - o „dziewcz~tach i kobietach": 36, 41, 49,
65, 73, 90 (najwi~cej), 147,158, 168, 178, 197. Niech nikt nie s4dzi,
bym si~ bawił w wyszukiwanie trudności i wą,tpliwości, stanowil}C grupy na
tak kruchej podstawie, jak szyk wyrazów. Niebrak ci bowiem odpowiedzi,
przyznających dziewczętom przewag~ nad kobietami w tym kierunku i ograniczają,cych niewiasty zam~żne do robienia pisanek dla dzieci lub rodziny
najbliższej, podczas gdy dziewczęta maluj4 nietyllrn dla domu, ale i na podarunki dla parobczaków. Mam tu na myśli odp.: 15, 22-3, 40, 6:3, 67,
69, ""8-9, 8:d, 88, 91, 9ł, 110, 122, 127-8, 134-, 143, 151, 154-, 161,
1 Y5, 184 (w Korszyłówce), 186, 190. Tylko dziewczętom rewindykuj4
prawo to kore!łp.: 1, 3, 5 (co du Uścia solnego, Cerekwi i Desowa), 9, 32,
37, 54, 59, 62, 64 (co do Jawornika rusk.), 66 (w Dolinie), 77, 80--1, 101,
10a, I:36, 139,156,159, 164, 171, 173-4, 177,180,187, 193,przeciwnie
tylko kobietom: 24, 29, 53, 58, 89, 112 (gdzie teraz zarzucono ten zwyczaj, bo dzieci mają, obecnie dość kłopotu ze szkolą i nic należy ich zabawiać pisankami), 185. "Wie die Alten sun,ąen, sn zn·itschern d'ie Jungcn" za przykładem starszych idą też dzieci i w wielu razach występują. jużto
jako pomocnicze siły, kształc,ce si~ pod okiem owych na rozsadników dawnego zwyczaju i dawnych tradycyi rysunków, barw itp., jużteż jako dziś
jedyni uprawiacze zwyczaju, zaniedbanego przez dorosłych. Tu Icategoryi
nie przeprowadzam, wyliczam tylko odpowiedzi, mówil}ce o dzieciach płci
obojej, jako działaczach. s, to odp.: 8, 10, 52, 60, 83, 92, 104, 11 O,
124, 132, 176, 183, 184 (w Klobanówce).
W sprawie pytania, czy w danej miejscowości istnieją osoby, zajmujące się specyalnie (a więc nie przygodnie) przygotowywaniem pisanek, odpowiedzi wypadły bardzo chwiejnie, ponieważ wielu korespondentów nic
zdało sobie naletycie sprawy z poj~cia „specyalisty", które trzeba takimmo
rozumieć, jak w innych wszelkich czynnościach ludzkich.
Toteż to, co
wywnioskowałem z mglistych wyrażeń kwestyona.ryuszy, prosz~ brać cum
grano salis. Ponieważ w kwestyi specjalistów ważniejszym momentem jest
mężczyznom



1) Wngólc tak do tej, jak i następnych grup należy zawsze doliczać odpowiednią
grup,; ~pecyalistów , w gł. i-pccyalistck, o ile odpowiedzi sq wyraźne, czego niestety
o przeważPej części ich co do tego punktu przynajmniej niemożna twierdzić,

-

203 -

pytanie, czy dzieri, oni monopol w swem r~ku we wsi danej, niż to, czy
do tej, czy owej płci, Sł} tego lub owego stanu, przeto zestawiam
naprzód te odpowiedzi, które znają, tylko specyalistów jako uprawiaczy
zwyczaju omawianego. W 33. sama korespondentka tylko robi pisanki dla
dziatwy szkolnej; ale ten wypadek nie należy właściwie do zakresu bada11
naszych, taksamo, jak dla ludoznawstwa obojętnym jest szczegół, podany
przez koresp. 63. o nauczycielce w Falkenbergu, pannie Ra.dlmesserównie,
która umie niezwykle pięknie malować pisanki. Nas mogą, zajmować tylko
takie doniesienia, jak 44., gdzie tylko jedna kobieta, która przybyła tam
z okolic Ilrzowwa, trudni się robieniem pisanek dla użytku i zabawy innych, 105 (Perewoziec), gdzie tylko pewien staruszek maluje za wynagrodzeniem, lub 179., gdzie monopol ten spoczywa w ręku Matrony Sawczakowej z Grąziowej. Nadto tylko specyaliści (wzgl. specyalistki) są, czyn•
nymi w: 2, 21, 95, 98, 100, 111, ll5, 118, 125, 160, 163 (w Chlewczanach i Choron owie), 169, 196. Natomiast obok innych mieszkańców
wsi działają, specyaliści, cieszl!C się nieraz bardzo wielką, wziętością w: 3,
11, 13-4, 16-7. 18 (przewatnie), 19-20, 22-3, 36, 46 (zwykle), 48
(w Snowidowie), 56 (pi~ć we wsi), 69-70, 76, 78, 80, 86-8, 91, 96-7,
99, 102-3, 109, 110 (przeważnie), 113-4:, 117-8, 128, 130, 137,
141-2, 148, 153, 155, 157 (przeważnie), 161-2, 164-5, 166 (przeważnie), 167 --8. 171 ('?), 172 (wyjl}tkowo), 173 (przeważnie), 184 (w Korszyłówce), 186, 188-9, 190 (w Hucie st.), 199; do grupy tej wypada też
zaliczyć 64-., gdzie obok Jawornika ruskiego mieszka kobieta specyalistka,
pochodząca gdzieś zpod Sambora, i 147., gdzie osobliwie celuje jako specyalistka Ansa Kozieł ze Stanów. <Jo do płci, to tylko 100, 105, 118,
164 i 196 mówią, o specyalistach X męszczyznach wył1cznie 1); 70, 100,
115, 117--8, 163 (w Karowie), 164 i 196 przyznaj~ ten monopol płciom
obojgu. Pomiędzy specyalistkami kobietami a dziewczętami mało korespondentów czyni różnicę. Według tych, którzy dotykają, tej kwestyi , tylko
dziewczęta Sił specyalistkami w: 80, 111 ( dwie czy trzy we wsi), 128,
161, przeważnie one w: 18 i 109. Tylko o ko bietarh mówią: 3, 46, 78,
125, 160, 179 i 199 (,,starsze, praktykowane"), o ich przewadze 14, 110
i 157. Z reszty tylko 15, 22-3, 69, 95, 115, 118, 162, 163 i 164
mówi:i o ,,kobietach i dziewczęta.eh", inne bowiem zadowalają, si~ ogólnikowym terminem "specyalistek ".
Jednostki, zajmujące si~ malowaniem pisanek, czynilJi to dla innych
bezinteresownie w 33, 36 (nawet niekiedy dajlJi własną, krask,;), 70, 76,
100, 109, 111, 128, 141-2, 153 (w cz~ści), 16~, 164-6, 190. Zadarmo
lub za bardzo małem wynagrodzeniem piszlJi w 80., a także w 89., gdy
jeszcze tam byli specyaliści, pisano za małą zapłatę. O wynagrodzeniu
wspomina też 161., ale nie określa go bliżej, a 181. mówi również ogólnikowo o wynagrodzeniu „pieniężnem" 2). Zwrotem kosztów kraski, wosku
itp. w materyałach, nie pieniądzach zadowalają, si~ w 15., a niekiedy tet
w 148. Zresztą wyaagrodzenie jest dwojakie: albo w wiktuałach, albo
w pieniądzach. W kategoryi pie1·wszej jedynie 125. i l 9R. odbiegaj11 nieco
od normy płacenia białemi jajami za pisane ; mianowicie w 126., gdy się
należą,

1) \V 89. byli dawniej, dzi~ ich niema.
2) Nic odpo\\-iadają nic na to pytanie korcsp. 2 14, 78, 113 i 147.
1

204 rozchodzi o większ, ilość pisanek, daj11 specyalistkom w nagrodę za trud
"zboża, kartofli lub omasty", 196. zaś mówi o „oczkowem", ,,dziesięcinie",
,,skoromiu" i mące, - w obu zreszt11 znane też wynag1·odzenia pieniężne.
Zwykłą jednak rekompenzat~ w wiktlłałach stanowilł jaja. niepisane w zamian za pisane i to w najrozmaitszym stosunku 1). Najniższą, chyba stopfJ
znajdujemy w 11., gdzie specyalistka bierze ¼ albo 1/5 jaj, danych jej do
opisania. Dwa jaja za sporz1dztmie 5 pisanek biorą w 22 -3 i 160, trzy
zaś za t~sam~ liczb~ w 46. Namalowanie pary pisanek płaci sie jeduem
jajkiem białem w 105, 137, 172 i 199 l), a w 97. ,,napisanie i ukraszeszeuie" jednej pisanki nagradza się jednem jajkiem, które w 96. możn 1,
zastąpić 1 centem.
Wreszcie handel zamienny istnieje w 64, gdzie par~
pisanek oddaje specyalistka za 3 białe jaja, oraz w 48. i 125., gdzie jedna
pisanka płaci sie parą białych. Przy zapłacie pieniężnej najtaniej wypada
pisanie hurtowne od „kłani", tzn. półkopy (nazw~ te podaje 13). Mianowicie płacą od niej 5 et. na farbe i 2 jaja w 115., 10 et. w 13, 20 et.
w 86. i 188., gdzie wosk, barwiki i przyrząd do pisania idą na koszt
"artystki" samej, a najwyżej 20- 30 et. w 114. Na sztuki robota pła.ei
sie drożej, bo najmniej 1 et. za pare (21.), 2 et. od 3 pisanek (18.), lub
1 et. za jedne pisankę (17, 19, 155, 168); w 56. oprócz ceny drugiej
musi osoba zamawiają,ca dostarczyć wosku, ą w 118. oprócz l et. od sztoki
(albo 2 i wyżej) jeszcze strawy (,,charcz"). Trzech centów za parę żądaj:i
w 3., 95 (w cześci) i 98, dwu od jednej w 16 (Koniuszków), 20 i 186,
a pi'iiciu za pare w g5 ( w cześci). Trzy centy bior11 za pisank~ w 115,
17 J i 163 (Karów), cztery w 163 (Chlewczany i Choronów), a pięć brała
Sawczakowa na jarmarku w 179., skoro za półkopy wzięła l zł. 50 et.
Wysokości wynagrodzenia nie oznacza 12., tak jak 'in natum przedtem.
Sposób malowania jaj na jedu~ barwę, bez wzorów, jest zanadto znany
i jednolity, ażebym się miał rozwodzić tu nad nim, zwłaszcza. że do zgrupowania okoliczności drugorzednych, jak np. pytania, jak długo jaja leżą,
w barwiku itp., brak odpowiednich danych w materyalc naszym. Wystar _•zy
wyliczyć tych korespondentów, którzy utrzymują,, że w miejscowościach, po·
danych przez nich, sporz4dzajł}i li Jednobarwne, bezwzorcowe kraszanki. Szereg ten stanowilł odp.: I, 24, (dawniej też 25), 29, 35, 39, 41, 49,
52-3, 58 --9. 69 (Rade licz), 143, 152, 185 i 197, oraz pare następnych,
gdzie dawniej były też pisanki, dziś jednak są tylko jednobarwne bez wzorów ,,hałunki : 38, 40, 66, 89 i 184 3). Daleko częściej spotykamy w ma
teryale naszym - co nie przes4dza bynajmniej stanu rzeczywistego - kraszenie jedn4 barwą, obok pisania wzorów na tle jeduo- i kilkobarwnem. Tu
nalcżą,odp.: 2-3, 5, 8--9, 12-3, 15-17, 18(przeważnie I-barwne), 19-20, 22-3, 27 (rzadko pisanki), 32, 34, 36, 48, 50, 65 - -7, 63, 65, 68,
70, 75, 77, 80-1, 84-- 8, 91, 96- 8, I 01-2, 103 (rzadko pisanki), 104,
108, 126, l13, 133 (w domach szlach. I-barwne, na wsi pisanki), 138, 14 I,
149, 153, 168, 161, 166, 168, 182, 183 (w Tokach pisanki, w okolicy

1) Tu znów pomijam odp. 12, 130, 153 (w części), 167 i HiD, które ni e podają
tego slosunku.
2) Tak roznmiem wyrażenie ) D!J. ,,za trele jajec".
1) Do tej grupy zaliczyłem też wszyslkie kraszanki nakrapiane czyli pstre, gdzie
przecie o wz0rcach nit: może Lyć mowy, jak w S, 13, 16-7,
&1, 101 12(j i H)7

tu,

-

205 -

kraszanki), 186 (przeważnie pisanki), 19(-6. Tylko o wzorzystych pisankach mówi11: 11, 14, 21. (33), 37. 39 (Nieznanów). 46 -7, 54,
60-2, 94, 67, 69 (oprócz Radelicza), 71, 73-4, 76, 78, 82 -3, 90,
92-5, 99 -100, 105, 109-11, (112 były), 114-8, 121-2, 12!, 126 -8,
180, 132, 134-7, 139, 142, 144, 147-8, 151, 154-7, 160, 162-5,
167, 169-81, 187-90, 193, 199. Nie odróżniłem w obu ostatnich grupach pisanek, które powstają przez manipulacyę z woskiem (i w ogóle tłu­
szczem), od tych, które powstają, w sposób inny. Dla zupełności zestawiam,
z kolei osobno pisanki, które powstają, nietylko tą, metodą, ale także z bałn
nek I-barwnych: a) przez wydrapanie na nich wzorca zapomocą, narzędzia
ostrego ts. 15, 17, 36, 63, 70, 81, 138, 153, 162, 177 (w Mościskiem)
1 79, 194 i 195; b) przez działanie kwasu solnego ( Salzsaul'e, po ludowemu „zaldzajer") 193. i innego w 50., gdzie korespondent domyśla siQ
kwasu winnego.
Załatwijmy się teraz z nazwami jaj malowanych.
Jednobarwne, bez
wzorów, znamy pospoliciejako „hałunki" (1, 3, 12, 13. 34-5, 48 -9, 58,
66, 68, 79. 85-7, 89, 101 li w Rohatyńskiem, 102-3, 113, 152 -3,
158-9, 184 w Klebanówce dawniej, 195-7), względnie „ałunki" (38
i 184). Nazwa ta niekiedy objęła też właściwe pisanki dzięki temu, że
i przy ich sporzą,dzaniu używają krasek z ałunem (36, 40, 57, 104 i 160).
Nie pozostaje z ni~ w zwią,zku, ani znaczeniowym, ani słoworodowym, wyraz
,,halka" (80, 98, 135) ,,chałka" (B6_), względnie „banka", który'Il też
chrzczą jaja barwione, bez wzorów, słusznie bowiem koresp. 133 zwraca uwagę
na to, że jestto wyraz ten sam, co nasza „gałka''. Ponieważ czynność barwienia _jaja
nazywają kraszeniem lub malowaniem, a pisaniem w ścisłem tego wyrazu
znaczeniu tylko rysowanie wzorów na jajo, przeto spotykamy się tet z nazwami .,kraszanki" (2, 15-6, 18-20, 22-4, 36, 41, 65, 69 w Radeliczu, 70, 78 na Podolu, 88, 91, 1Ol. 107, 183 okol., 184-5, 194, 197)
i ,,malowanki" (9, 27, 52-3, 59,117,141,182), lub poprostu ,,kraszone''
(50), ,,malowani jajcia" (75) i . ,jajcia, maluwani ałunkami'' (10) 1). Chwiejność 88., gdzie na I-barwne jaja używa się nazwy tak hałunek, jak kraszanek, oraz 37., gdzie ta sama chwiejność nazwy widoczna, ale dotyczy
właściwych pisanek, wreszcie 80, 83, 98 ( w Kobylnicy rusk. pisanki, w okol.
kraszanki), 167 i 189, gdzie jaja wzor:i:yste zowią, kraszankami albo pisankami, - łatwo motna wytłumaczyć, gdy si~ uwzględni jako moment rozstrzygają,cy przy nazwaniu czynność kraszenia, czyli malowania.
Taksamo wyjaśniam sobie to zjawisko, le wszelkiego rodzaju barwione jaja nazwał lud
ogólnikowo „jajami malowanymi" (8, 32), lub „iajami farbowanymi" (8, 149),
a ostatecznie nawet właściwe pisanki „malowankami" (142), ,,kraszankami"
(160), lub „krasymi jajciami" (165 dawniej). Mniej jui znanymi są, nazwy
dla jaj 1-barwnych: ,,sływki" (tzn. śliwki w 78, 97, 108, 161, 166, 168,
186 2), nazwa pochodząca od podobieństwa jaja, zabarwionego na ciemno1) Majac na oku właśnie owę czynność kraszenii przcdcwszystkicm, n::izywajl\
w 15., 36 i 70 kraszankami nawet jaja pstre, lub takie, na których wzory wykonano
już Jll'l okraszeniu dzięki no!ykowi. W 52. nazywaja jaja 1-barwne „malowankami chi11skirni" - według koresp. stqd, że kury chi11skie też znoszą jaja barwne, żółte.
2) Tensam motyw, :który wskazałem wyżej i w uw. 1. doprowadził mieszkai1c6w Msi:ińca {179) do mówienia o „sływkach" i ,,<;ływezyty,'' choć rozumieją przez to
tosamo, co sioła sąsiedni!! przez ,,pisanki'' i ,,pisać",

-

206 -

czerwono lub czarno, do owocu śliwy, ,,mazaj ki" (16., gdzie dotyczy jaj
upstrzonych przez gotowanie w owinięciu z różnobarwnego sukna) i „ha pt u szk i" (56).
Jaja, malowane na jednę lub więcej barw, z wzorcem białym lub
nadto innobarwnymi, ZOWifł powszechuie „pisankami"
ruska „pysankami"), a wi~c koresp. 2-3, 11-6, 18-23, 27, 33-4, 36, 46, 48, 50,
5-t, 60-5, 67- -8, 69 (z wyj, Radelicza), 70-1, 73-4, 76, 78-9, 82,
84-- 6, 88, 90 -7, 99--103, 105, 107-9, 113-8, 122, 124-8, 132--7,
I 39, 141-2, 144, 151, 153-8, IR0-6, 168-78, 180-3, 186-8, 190,
193 -6 i 199; nazwy tej używano też dawniej w 89., 159 i 184, gdy jeszcze uprawiano ten zwyczaj. W paru z tych odp. obok nazwy, podanej
właśnie, figuruje też nazwa mazurska „piski" (63. 109, 125, 127, 130,
J,12), która panuje wyłą,cznie w 110-ll i 147--8, a panowała w 112.,
póki tam malowano jaja. Unikatem jest nazwa ruska "try n as tka", uży­
wana w 186. dla oznaczenia pisanki, kraszonej w 3 barwikach: Mltym,
czerwonym i czarnym. Po tern, com podniósł już wyżej przy kraszankach,
nie zadziwi chyba nikogo ani ten fakt. że w 5, 17, 55, 77, 81 i 138 „pisanki'' zowiłł się wszystkie jaja malowane, a w 143 i 197. tylko bezwzorzyste. Korespondenci 75. i 87. wreszcie utrzymują,, że w ich wsiach
nazywają, pit:ianki podług wzorów, ogólnej zaś nazwy nie podają.
Nie myśl«J podawać szczegółowo sposobu sporzt1dzania pisanek właści­
wych, bo w tym kierunku zaledwie 40 korespondentów zdobyło się na opisy
uokładnicjszc nieco, ale zresztą, także dość brnkliwie, tak, że nie opłaci si~
trud odtwarzania typów jakichś tego procederu. Zadowol~ się tylko przytoczeniem paru, które bą,dźto powinny służyć na przyszłość za wzór dla innych, bądź też zasługujlł na uwage szczególniejszfł ze wzgledu na pewne
szczegóły charakterystyczne, w nich zawarte.
Jako wzór, niedoścignieny
przez inne odpowiedzi, powtarzam to, co odpisała na pytanie 5. korespondentka 15. : ,,Malowanie czyli pisanie jaj odbywa si~ przeważnie w sposób
nast~pują,cy.
Przedewszystkiem wybiera si~ do tego jaja małe, okr11głe i ile
możności najświeższe.
Przed pisaniem si~ ich nie myje. Niektóre dziewcz~ta poprzestają, na tern, że wybrane jaja rzucaj fi do namoczonej kraski,
przyrzlłdzonej w niepolewanym i koniecznie nowym garnku (najcześciej
w tzw. ,,siwaku") przez zagotowanie kraski lnb trzasek, kupionych w mieście, zagotowanego płynu nie odcedzajłł, a jaja wrzucaj Ił tam dopiero
po miernem ostudzenia . . . Jaja tylko ukraszone, bez rysunków, nazywaj4
kr as z a n kam i, a zaopatrzone w rysunki - pisankami. Niektóre rysuj4 potem kraszanki scyzorykiem w różne krzyżyki, drabinki, stsenki itp.
(głównie rysunkj o prostych liniach), lecz rysowanie to praktykuje się dość
rzadko. Do p is a n i a jaj służy narz~dzie zwane „ko s t k Ił" . Taka kostka
składa siQ z rl}czki, podobnej do prostej, szkolnej, centowej rą.czki do pisania, zaopatrzonej na jednym końcu w cieńkQi blaszanlł rurkę. Za materyał do pisania służy zwykły pszczelny, żółty wosk, roztopiony w czcrepku ;
kostkQ macza si~ w wosku, zanurzajf1C weń rurk-; blaszaną, rozgrzewa wosk
jeRzcze bardziej w płomieniu świecy lub kaganka i poci4~a nim po jaju dowolne linie. Miejsca, powleczone woskiem, zostant1 na jaju po ukraszeniu
białymi, reszta powierzchni jaja zabarwi si~ kraskfł.
Przeważnie są. tu pisanki o jednej barwie, tj. jaja, ukraszone na czerwono o białym rysunku,
a zdarzajEJi się też pisanki czarne o rysunku białym i żółtym, czasem zaś
czarne o rysunku białym, żółtym i czerwonym. Dwu- lub trzybarwne ry-

c~

-

207 -

sanki robi si~ w ten sposób, te naJpterw wrzuca się JaJa, popisane woskiem,
do roztworu, sporządzonego ze świetej kory jabłoni i ukrasza na żółto,
ukraszone pisze si~ znowu i wrzuca do kraski czerwonej, a ukraszone na
czerwono można jeszcze dalej pisać i ostatecznie ukrasić w czarnych trzas kach.. Innych kolorów, jak np. niebieskiego lub zielonego, nic znajtL w tutejszej okolicy na pisankach, zwłaszcza że niema tutaj zwyczaju malowania
jaj za pomocą ufarbowanych płatków sukiennych. Naturaluie pisanie jaj kilku
barwami trwa stosunkowo dłutej, -- nieraz cały tydzie11, i zajmują się
niem t.yl ko dziewczęta bieglejsze w tym za.wodzie, zuane już we wsi z tego
względu.
l\Iożna śmiało powiedzieć, że rysunki ną, pisaukanh z tutejszej
okolicy są po największej części bardzo nieforemne i rzadko kiedy można
napotkać lepsze okazy. Rysunek kostki do pisania jest zupełnie pojedyuczy:

Kraszanki bywają, zawsze gotowane, pisanki gotuj11s po największej części;
gotowane nacieraj4 smalcem celem nadania połysku".
Podobnie, choć nieco mniej szczegółowo odpowiada na pytanie, ua s
obchodzące obecnie, korespondent 36. Z odpowiedzi jego podnosz~ szczegół
o obwijaniu jaj nićmi celem uiyskania przy kraszeniu wtp;iutkich kresek
białych, do którego zbliża się doniesienie koresp. 76, że w Hodatyczach
i okol. ,.obwią,zują, również jaje lnem i tak kraszą".
Unicum opist1 (z ilustracyą,) ,,nakrapiania'; cz. pstrzenia jaj, pomalo •
wauych na jednę barw~, stanowi odp. 10 l. Czynność ta odbywa si~ w ten
sposób, że popod szczoteczkę do Wl!SÓW ( czy w barwiku, czy w wosku
umaczaną,, niewidać z odpowiedzi), przesuwa się grzebieu, ułożony poziomo,
tak, żeby zawadzał o ubarwione ko11cc szczeciny i spu~zczał ros!J CIJŁCk ua
podłożone jaje.
Zresztą osięgają, skutek podobny zwykle przez marmurowe
papierki, sukno różnobarwne itp.
W podobnie niezwykły sposób biorą, si~ do wyskrabywania wzorca. na
jajach malowanych w Msza11cu ( 179). Gdzieindziej zwykle słuty do te~o
nożyk (cyganek), scyzoryk, igła lub szydło. Tutaj piszą, wzoncc kawałkiem,
wyłamanym z siekiery - i co uchodzi za najlepsze z kosy, czerepu, rączki,
scyzorykiem, oraz połową, nożyczek rozerwanych, zwłaszcza że jąi wygodnie
trzymać w reJce; wosku do rllbienia wzorów nie używaj!} wcale, ~o możnaby
wytłumaczyć wzgl~dami ekonomiczncmi i brakiem tego materyalu, który
w 32 i 149. doprowadził zmyślnych wieśniaków do zast\lpowania go tłu­
szczem jakimkolwiek, wzglQduie łojem, a w wielu razach przyczynił Si'J do
zaniku zwyczaju omawianego. Ale to tłumaczenie nie wystarcza już w przypadku 196 , gdzie wyskrabujlł wzory na hałunkach „scyzorykiem z ułama­
nem ostrzem". Pewien związek gienetyczny - zdaje mi się - istnieje mi~dzy
179. a 195., choć go bliżej nie umiem określić ; wchodzi 011 w sfer~ wicrzc11,
czy przesą,dów, uzasadnionych zapewne w okolicznościach, nieodkrytych przez
korespondentów wymienionych.
Tam, gdzie wosk wchodzi w gr~ przy pisaniu wzorców, niezb~unym
jest przyrz11d, któryby go w stanie na pół płynnym przenosił w ż:bdauych
kierunkach i rozmiarach na powierzchniQ jaja. Niestety blisko BO korespondentów, którzy mówią, o pisaniu woskiem, pominęło sprawę przyrzą,<lu milczeniem. Z reszty zaledwie 7 nadesłało 9 okazów przyrządu, a 2G objaśniło

-

208 -

opisy, nieraz bardzo meJasne, rysunkami 1). Wobec tego trudno mi zdać
sobie jasno sprawę ze wszystkich zagadnień, ł11czą,cych się ze sprawi tego
przyrządu do pisania. To tylko wydaje mi się rzeczą, pewną, że nazwy jego,
choć pierwotnie były związane z charaliterem rzeczy samej, dziś nie majft
z nią, albo nic, albo mało co do czynienia ; na tensam typ bowiem wykazuje materyał nazw parę i naodwrót pod jednq, nazwą skupiają, się typy
wcale odmienne. Toteż zestawię osobno nazwy, a osobno t.ypy tego przyrz:ido, o ile - rozumie się -- mogę ich dojść z opisów niezupełnych przy
pomocy dostarczonych oryginałów i rysonków.
„Kulka" - nazwa, używana przeważnie na zachodzie, a widocznie
starożytna. bo według mego zdania pozostają,ca w związku z wyr. "kula"
w znaczeniu laski, a nie znanej figury geometrycznej, zachodzi w odp. 56,
76, 80, 82 --3, 91, 97-'3 (dwa najdokładniejsze opisy), 130, 138-9, 158,
16 7 - 8 i 190. Również polską, co do pochodzenia musi być nazwa „d z i ade k", podana przez 154., a wyraiuie wskazana przez korespondenta 69.,
jako barycki synonim dubrawczańskiego "pysarja"; zresztą s 1 ma forma gło­
sowniowa ruska "dziadyk". w :jakiej występuje w 188., przemawia wyrażnie
za polskością tej nazwy. I "s ze I ą, h k" wreszcie, używany w 154., jako
synonim "dziadka", a zresztl} znany też w tej formie w 3, 125, 169
i 172-3, choć wyraz pierwotnie niepolski, pewnie dopiero z zachodu dostał się do Gali cyi wschodniej, gdzie koresp. 3. podaje go ze swej wsi
w formie „szeluzok". W stronach ruskich natomiast najpopularniejszą, nazwą
przyrzą,du omawianego jest wyraz „ki st ka" (kostka), jak piszą, niektórzy
według słoworodu), który występuje ta'Il w licznych odmianach narzeczowych,
a mianowicie: w formie, przytoczonej właśnie w 11, 13, 20, 87, 107, 115,
117, 161, 163-4 i 165, w formie r,kiska'"' w 135, ,, kestka" w 86, 160 i 181,
,,kiestka'' w 84, ,,keska" w 186; także 15. i 162. należy zą,liczyć do ruskich,
choć korospoudenci pis il} zpolska „kostka".
Zdrobniał!} formę „kistoczka"
podaje 12 i 196, podobnie jak 98, dla kulki zdrobniałą, ,,kuloczka". Nazw,;i
.. pys ar" spotykamy w Dubrawce (69). 101 i 136, "pysak" w 68.,
,,pyszuk" w 196, a „pysałcie" w 134. Unikaty nadto stanowią:
„ I i j ka'"' (130 jako synonim kulki), "ryjec pisanek " (.141 bez
opisu), ,,ryłeć" (Il synonim kostki), "koszyczok"(199) ,,pióro" (111).
Trudniejsza sprawa z kategoryzacyą, i opisaniem typów poszczególnych
przyrzq,du, którego nazwy podaliśmy. Przedcwszystkiem należy odróżnić dwa
działy główne, oparte u" dwu odmiennych zasadach użycia wosku.
Jeden
wychodzi z założenia, że wosk stopiono poprzednio w jakiemś naczyniu (na
która może by także warto zwrócić uwag,;i większą, niż to czyniono dotychczas), ~ pisząca osoba poprzestaje na wykorzystaniu zasady przyczepności
i przenosi zapomocl} rurki włoskowatej, zanurzonej w płynnym wosku,
krople tłuszczu na jaje wąziutkimi kreskami. Stosownie do tego robi sobie
przyrząd, którego typ najdokładniej opisał koresp. 97 w sposób nast~pujący: "Jestto iejkowata trąbka (rurka) 6-8 mm. dł., której otwór górny
ma l1/~-2, dolny zaś około 3 /_1 mm. średnicy; wprawiona jest w pręcik
długości 5-7 cm., a około 3 mm. grubości, robi11i ją z cieńkiej blaszki
mosi~inej (używanej do okucia fajek)". W dziale tym różnice tylko nie') Oryginały nadesłali koresp. : 83, 117, 148, 160 i 1!10 po jednym, oknie 134
i 138 w dwu różnych typach, rysunki zaś podali: 1!5, 20, G4, W ( <lwa), 70 82, 84, !Jl,
97-8, 100- 1, 111, llG (dwa), U5, 135, 13tl, 158, 160, 16i- 4, lo8, 186, 190 i Hi6.
1

-

209 -

znaczne są możliwe i zachodzą. Mianowicie rozchodzi si~ tylko o „ wprawienie" rurki w patyczek, a to może być czworakie: 1) albo wpycha si~
rurk~ na patyczek tak, że tworzą rodzaj rączki z piórem, a wi~c jednl,l
linj~ (20. i zdaje si~ 154); 2) albo przytwierdza si~ rurkę do końca rączki
zapomocą języczka, wzgl~dnie nici, pod kątom prostym (15 i 76); a) alboteż przywięzuje si~ rurk~ pod patyczkiem nieco przed ko11cem ( 138 i 162) 1) ;
4) albo wreszcie -- i to grupa najliczniejsza - patyczek przedziurawia
się w poprzek opodal ko11ca,
lub zlekka rozszczepia wzdłuż, a w dziurkę
wzgl~doie rozchylenie nowoutworzone, l<tóre 190. zwie po rusku „ ros kił",
wtyka sie rurkę tak, że przechodzi przez patyk nawskróś i oba jej ko11ce
są widoczne (13. 81-2, 87, 91, 97, 115, 125, 133-5, 138,158, 163-4,
168-9 i 188). Ponieważ rurk~ tf;l zwija się zwykle na igle, szpilce, wło­
sieniu lub szczeci, przeto w typie 84. i 196., które szczeci nie wyjmują po
zwini~ciu trą,bki wzorem innych, ale pozostawiają w rurce. widzę tylko ma.łoważnlł odmiankQ typów 2) i 4), powyżej opisanych 2).
Do działu tego należą prawdopodobnie też przyrządy, używane w 19, 56, 95, 104, 107, 166-7
i 190, ale dokładniej niemożna ich rozmieścić z powodu wadliwości opisów.
Drugi dział opiera się na zasadzie, że tak powiem), bij as owej „omnia
mea 111ecu1n po1·to". Tu już niepotrzeba na wosk osobnego naczyńka, choćby
czerepku, lub nakrywki fajkowej, bo tu rezerwoarem tym jest sam przyrząd
do pisania. W tym celu musi być większy i mieć kształt odpowiedni, by
wosk, we11. włożony, mógł po stosownem ogrzaniu spłynąć na zewnątrz i wykreślić żądane wzorce na jaju. Kształtem takim jest lejek o wielkiej śre­
dnicy górnej, a niemal włoskowatym otworze u doła, albo o szczelinie nieznacznej w miejscu spojenia dwu ścian blaszki, z której powstał. Taksam8
i zupełnie równolegle z działem pierwszym i tu można rozróżnić cztery poddziały: 1) lejek przymocowywa si~ w linji równoległej do rozszczepienego
patyczka u końca tak, że powstaje - jak dowcipnie zaznaczono w 46. przyrząd podobny do kapturka, którym gaszą świece w kościele (H, 111
i 199); 2) lejek umieszcza si~ taksamo, jak w 2) działu pierwszego, przyczem albo przylega do końca patyczka (fHJ, 139), albotcż oddzielony jest
odeń dłuższym języczkiem mosiężnym 3) (100); 3) lejek wisi pod patyczkiem,
ni byto jakie wiaderko (115, jeśli rysunek trafny); 4) Jejek osadzony w rozszczepionych ramionach drewienka (69, 98, 1Ol, 160). Do działu rrugiego
należy też zaliczyć 33, 68, 86, 109, 126--7, 130, 150 i 181, choć niemożna bliżej ozn11.czyć ich cech z 11owodu ogólnikowych otlpowicdzi.
Inne
odpowiedzi, mówil}ce li o „blaszkach, zwini~tych w trą,l,k1J", ,, żela zka.ch"
itp., budzą wątpliwości wi~ksze jeszcze, bo niemożna dojść wogóle, do którego działu należą; to też je pomijam.
1) W 186. zamiast rurki znajdujemy haczyk z drutu w tym typie; JG7. mówi
o „kólcc oło\\iancj'' (?), przytwierdwnej do patyez.ka.
1) I 11. mówi o kilku włosieniach końskich, umicszczonych w skręconej cie11kicj
Llaszce.
3) Mówię „mosiężny", Lo można uważać niemal za prawidło, widocznie uświęcone
jakąś tradycyą. obracanie na przyrząd ten Llaszki mosicżncj z fajki chłopskiej, gliuianej
( prw. D7-8, 100,104, 127, 134, 154, 164, 16G-7, 172, 181 itd), ok~wki la~iemki do
trzewików (188) ; odp. 12 mówi o „ostrym przyrządzie z mosiądzu. Siad używani~ du
tego celu drobnej monety, skądteż powstała nazwa szelążka, znajdujemy zalcd\\ ie
w 3 (gdzie używają półkrcjcara I. j. ,,helera"), 173 (gdzie mowa o starym pieni;1<lzu)
i może w W., gdzie LJaszka nie śmie mieć ,,końca", tzn. chyba - musi Lyć okrągłą.

-

210 -

Obok tych jednak przyrzą,dów, bezwą,tpienia przekazywanych tradycyq,
z pokolenia w pokolenie, istniej11 inne, które dopiero w nowszych mogły
powstać czasach (i to łatwych do oznaczenia), lub są przygodne, wywołane
warunkami chwili li1b miejsca, a wreszcie zanikiem tradycyi. Do przecie nikt
uie zaprzeczy, że łatwiej wzią,ć szpilk~ i główkł)i jej, umaczao11 w wosku,
kreślić wzorce pewne na jaju, niż robić z twardej monety lub blaszki fajczanej jakieś rurki włoskowate, c1,y też lejki, wiązać je do patyka i t. d.
'roteż zwyczaj używania szpilki, wetkniętej w drzewce, co przypomina starożytmi rohatyn~ w miniaturze, uwatam za zmodernizowanie dawnej tradycyi
przez wykorzysta.nie nowożytnego wynalaiku; popiera mój sposób pojmowania
oup. 80., gdzie ze szpilką, postępuje się nawet w tensam sposób, jak z lejkiem, bo ugina się ją, w rozszczepionym patyczku pod kątem prostym, a więc w formie zachował się przeżytek.
Szpilkę, wetkniętą w drzewce, jako przyrząd wymieniajq wyraźnie:
64, 126, 134 i 136-7; o „szpilkach" bez dokładniejszego opisu mówią,:
46, 73-4, 79, 82, 88, 93-4, 124, 130, 142, 155, 174-5, 180 i 189,
o „pałeczkach od szpilek" 60 i 92, a o „główkach szpilek" 37, 54, 62-3,
69 (Popiele i Uliczno), 70-1, 138, 154, 171, 173, 176 i 184 (Korszyłówka). W 36. i 88 tęsamę rolę odgrywa igła, w 121. drut, a w 1g_ ,,kosteczka" cienka, jeśli tu nie zaszło jakie nijporozumieoie między szan. korespondentką, a osobl}, która jej udzieliła tej wiadomości.
Taksamo, jak szpilk~,' pojmuję zastą,pienie przyrnidu dawnego piórem
stalowem, którego używają, w 121. 157-8, 183 i 193 (tu piszlł kwasem
wzorzec na jaju); pióra gęsiego używaj Ił w 5. i 144. Dowodem km1cowego
zaniku tradycyi jest zadowolenie si~ pr~cikiem, patyczkiem, ostro zaci~tym
(32, 34, 36, 77-8, 83, 92, 121, 153), ,,szpilkq, z osikowego drzewa"
(170), zapałki (189), oraz zwykł11 słomklł (18, 93, 153).
Wzorce, pisane woskiem na jaju, a bardzo dowcipnie nazwane przez
lud w l 00. ,, n a pisk am i" 1), trodno ułożyć w całość systematyczną,, gdy
si~ niema do każdej nazwy choćby rysunku, że - nie powiem - oryginalnego okazu. A właśnie ja si~ znajduj~ w tem truduem położeniu. Kto
przy1Jał pisanki, podano już na czele :;prawozdania niniejszego. Nadto kilk uuastu korespondeutów objaśniło swe odpowiedzi rysunkami napiiek (ogółem IG7 odmianek), z których celują wykonaniem i obfitością kor. 69 (11
napisek), 85 (31 n.) i 97 1_52 odmiany). Niestety kilku podało rysunki bez
nazw (15, 21, 55 - rysunki ważne, bo robione przez uczenicę Il. kl. szkoły
w llihalach, Anu~ Frankowską,, - 62, 64, 111, 162); także przy okazach
zaniedbano dorzucenia nazw. Jeżeli jeszcze odliczymy korespondentów, któn:y,
stwierdzajlJ:c istnienie uapisek, nie podają ani nazw, ani wzorów, dlatego, że
zuaniem ich albo uapiski noszą nazwę, odpowiadająeą ich treści (5 i 32 -3),
alhoteż niema nazw stałych (15, 19-20, 22-3, 75, 93, 121, 133, 135,
137, 152, 193), wzgl~duie nie doszły one do wiadomości korespondentów
(27, 5B, 181), albo wreszcie milcz!} poprostu w tej kwestyi (18, 20, H3_,
127, 141, 157, 182): to liczba odpowiedzi dodatnich co do pytania 7. naszego kwcstyooarynsza obniży się bardzo. Mimoto liczba 11azw napisck jest
tak wielk4, że wprost zdumiewa; a naleiy""zaz:aaczyć, że tacy np. korespondenci
115., lub 117, któriy podają, icli 27, wzgl~duie 33, sami dorzucają, uwag~,
j) Odtąd b~dę używał nazwy tej w znaczeniu, określonem właśnie.

-

211 -

jako niewyczerpali całego zasobu motywów. Gdybym miał rysunki, lub okazy
potrzebne, przed sob:Ji, starałbym się ugrupować napiski według motywów
i nazwy same postawił na planie drugim. Ponieważ jednak ich nie mam, wychodzę od nazw, nadawanych napiskom przez lud, i układajlłc je według
zakresu, z jakiego s4 czerpane, - co nie przesą,dza pytania, o ile jeden
motyw występuje pod kilku nazwami w różnych miejscowościach, - zwrócę
uwagę na postać nazw tych, zewnętrzną,, językową,. Formy mianowicie, w jakich podaję te wyrazy, powtarzam dosłownie według brzmienia ich w odpowiedziach nadesłanych. Zaczynam od zakresu pojęć geometrycznych, przejdę
następnie kolejno do rzeczy, otaczajqcych na ziemi jednostkę, od najbliższych
do najdalszych, - do 3 królestw przyrody, a skończę niebem i pojgciami religijnemi.
Napiski zatem noszą, nazwy nast~puj,ce:
I. z geometryi: kropki 93, 111, 142; kreski 8, 34, 60, 92--3,
kryski 56, linijki 111, paski 8, 19, 36, pasmużki 161, obręcz C3, ohrl!cki
149 (dokoła jaja); kratki 8, 19, 101, 12G, krateczki 92, 122, kratia 76
kliu.czykom gdzieindziej); moroszka wzgl. mereżka 94, mereszki 56, 98,
1<>3, 186, mereżanki 155, maluwanle mereszkowano 99; łai'1cuch 13, łai'1cuszek 76 (z konikami i „kulczykowaty kolcowat.y" ), łaocuszok 7--t-, 94, 105,
130, łai'1cuszki 110-1, 125,148, 1'19,172, łancoszki 179,190 (Huta st);
krywuł ka 3, 7 4, 9,-t-, krywuł ki rrn, 79, 9 J, 105, 13 i, 153, 155, 1 GI, l 7 5,
179; zakruciachy o9 (Dubrawka i Uliczno), zakrucicchy 56, zakraćke 188,
zakrućki 9G-7, zakruczki 90-1, I 58, zakrntki 82, 1GB 1); zawytuszka
19G; kaczała 136, kaczeła 199 (linja skr~cona ślimakowato), kaczy Ici G9
(Popiele i Uliczno -- kolo promieniste) ; ohnylci 8:> (esy); pererwa 13, 85
(ciła), SG, 1 l 5, połowyna pererwy 85, polowynki 79 {?), bezkonecznyk 13,
117, UJ6, piw~ezkonecznyk 117; kuczcr(i) 196, knczeri 12 (wielkie X
pisane), 13, 84, kuczeryki 85 (podobne do „koników"), kuczerjawi 87; hoczaste HHl; kłynci 78, 165, kłyi'1ci 97, 16G, 168, 196 (odmiana "lrnżnszok"),
kłynczyki 67 (abo trykutnyki), G9 (Dnbrawka), 104, 188, kntoczki 178,
sorok klynciw rn, 84-5, sorok kłynczykiw 86, 115, sorokkłyńczyk 196,
sorokkłyńczyki 87 ; perepłety niiki 13, 85; Zflbki 92, zuby 19H, zubci fi6,
!lO, 196, zubczyki 163; gzygzaki 60 -1 ; krużylcia 68, kółko 7o (z promieniami śl imukowatymi), kółka 5, 46, 60, 62, 142, 148, 154, l 72- 3, 189,
kołecka 149, kółeczka 125 -6, 132, 142, kołe3a 95 (kółka i kacrnla),
kilka 90, 190 {~ów cza), kołeska 103, ko liczka 1, 112, (niby kolo wozowe
bez zwona prw. "kwiatki" 73), 134, 179, koliczki 136, koliściata 97, kołiszczata 13V, 175, kołitczata 77, piwkoliszczata 175, okruhłyi kilka i promeny 167, korali 70 (= 62 ·"kółka"); kupki i kupki kupkowyi 66;
II. z o tocz en i a rzec z owego: a) zagroda i inne budo\Vle:
brama 196, wikna 97 (= wiatrak), wikońci 84, wikou.cia 106, stowpyki
I 05, ohnyki 117, witrak 163, młynki 14 7, 153, 169. młyny 148 ; l>) przybory i narztdzia gospodarskie: kołodoczki 85, kluczi 97, kluczowi 85, klucziwska 115, kloezkata 117; tarełyki 97 (= nkratia" 76), wahy 68, za1) Pod tą nazwq kryje ~ie często swastyka trójzębna i citerozęh11:1, którq na pi!-ankec h wskazał M. Żmig,odzki w swtj notatce o tym znaku (w 11'?'.,~lc); zrcsztq wy•
krętasy te, które przypominają udc1zająco fihuły z wykc,palisk przecltlticJuwych, kryją się
eż pod i1111ymi nazwami, np. rn5. oznacza je jako „koła", inni jako „ślimaczki''.

-

212 -

snowałka 13, motowyła 97, motowylci i bukłażki 85, besahy 13, baryłka
13-4, baryłki 84, baryłkowa 115; grabie 48, 76, 111, 142, 171, hrabli

12-3, 36, 164, hrabci 84, 103, 107, 116, 155, 158, 175, hrabelci 69
(D11brawka), hrabelki 85, 102, 105, 161, 166, 196, hrabelkowa 115, hrabczysti 87, malowanie hrabczaste 99, borony 102, cep 48, ryska! 12, roskałyki 84, ryskałyki 85, ryskałewa 115, kosy 48, kosyczky 100, sierpy
171, serpyk 84, oatrewcia 196, widła 48, topirczyki 117, derewce 117,
164, wózki 154, drabina 34, 124, 142, drabyna 164, drabynka 69, (Popiele), 74, 79, 94, 163, 190 (Łówcza), drabinki 15-6, 50, 61, 173, drabynki 3, 11, 69 (Dubrawka), 77, 80, 89, 97-8, 102, 104, 134, 136, 159,
166, 175, 177, 179-80, 186, 190 (Huta st.), drabunke abo naławyci 188,
porosznycia 196, porusznyk 118 ; c) potrawy: ko basy 155;
III. z przyrody: a) świat roślinny: kwiaty 5, 33, 37, 46 (siedmiolistkowe), 48, 75, 93, kwity 2, 199 (biłyj, żowtyj), ćwity 65, 81,
184 (dawniej), kwitka 74, ćwitki 11, 164, ćwitoczki 132, kwiatki 73,
(siedmiolistkowe), 148, 176, kwiatki lub drapaczka kwiatowa 76 (podobizna
palmy przedświą,tecznej), kwiateczki 110 (= słońce promieniste), kwiatuszki 138, zile 37 (== kwiaty), wazoniki (z kwiatami) 50, 125, ćwit ternowyj 105, barwinok I OJ, hwozdyk 114, rozmaryn i róża 126 (malują, dziewcz~ta), róża 14, 50, 61, roza 13, 36, 64, 84, 88, 100, 116 (pojedyucza),
117, róże 111, rużi i r. popereczni 85, rożi 107, 114, 155, 194, roża
podwojna 115, dwi rożi 13, 86, szist' roż 13, 117 i 85 (rut), rożewi 87,
mak 84, 194; rózgi 110, rószczki 154, 169, rizhy 91, rizka 94, ricka
117, rizki (riski) 78, 95- 6, - jak chwiejnym jest ten termin, dowodzi
wyrażenie odp. 97 „rizki abo prutyki", obok 78 "prutyki abo hilei•' 1), pr~ciki 189, prut 56; gał~zie 124, gałą,zki 16, 36 (ng. smereki bez pnia,
owini~te dokoła jaja"), 7 6 (podobne całkiem do rózg u), 12 5-6, 154, 17 3,
189, chabinki 172, hałuski wzgl. hałuzki 69, (Uliczno „abo sosenka"),
82, 100, 104, lOG, 153, 195, smereka wih. 167, hałuśki ~O, szpylki 136,
sosna 12-3, 36, 114, sosny 84, sosnyna 105, sosnowi 87, sosenka 130;
sosenki 15- 6, sosonki 85, 89, s.mereka p. 14, r. 36, smerek r. 168, 178,
smeryki 78, 164, smereczka 190, smereczki 56, 91, ta9, 165 - 6, 186,
smeryczki 163; paporot' 16G; listki 37, 46, 48, 60, 62, 148, J54, 171,
łystki 180, 184 (dawniej), listeczki 17, 50, Gł, łystoczki 12, 65, 70, 78,
88, 90, 10n, 1a2, 144, 153, 155--6, 158, 160, 164, 174, 177, urn;
baźki (bucki) 125, szutka (baźka) 68, dziabki 74 (napisano „bziabki"!J, l:14,
173, 175, ciapki 153, prw. wyżej drapaczk~ kwiatową, 125, buczyj
suk 85 (w kształcie klinów_); jal>łinka 13, jabłoka 170, czeresznowa 117 ;
ohiroczki i harbuzowa Jl5, fasuli 13, fasulki 85, 114, 196, fasolka 118,
fasolkowa 115; kolos i kołosiwka 196, pszenyczka 104 (z tem utożsamiam
11 ó. ,,perłowa''), jaczmenyk i owes (wiwsyk) 68, hałuski wiwsa 195, krupki 56;
/J) świat źwierz~cy: ptaki 5, 85, (,,import. z Bukowiny·'), ptaszki
125, kryła 9G, krylci 100, krylcia 78; łastiwka 36 (na gnieździe), kurka
196, kurza stopka 142, kurjacza łabka 196 k. łapki 13, k. łaboczki 105,
k. palcia 158, k. pazur i 78, husiacza łabka l 96, soroczi łapki 7 4, 85,

1) .. ,,Ililc·i" ruski~

puchod1.:1 1. tcgosamego pierwh,-tkn, co c1.cskie ,,hu!, holi"
jak sądzę -- w wyr. , golt:11"
'
'

ln~ka, l-1J; w polskim pierwiastek len odnajdujemy ,,nagolenice", części uzbrojeni~, pokrywającej nogi.

s. łaby 84, 115, woroniacza łabka l 9o, łapka wzgl. łabka 76, 94, łapki
55, 79, 97, 134, 186, łapci 165, łaby 199; kaczka 13, 196, kaczki 50,
kaczata 103, 155, kaczurowa 85, motyl 84, motyli 11, motylka 7 4, motyłyk 117, motyłewa 115, muchy 147, woczka ćmuky 78, zazulani czerewyki 85; pają,ki 147, pawuk 13, 84, pauk 130, pawuki 65, pauczki 11,
pawuczki 85, pauczkowa 115, słymaczui 163, żabki 107 (w 74. napisano
„rabka", może błą,d tylko zam. "żabka"?); ryba 196, ryby 117; krowa
124, korowa 88, ki{1 196 (z żownyrom), konyk 88, koniki 76 (== .,zakruciachy" różnego rodzaju), konyki 117; barao, barania hołowa i barańczyk
19H, baraniaczi roby 84- 6, 115, 196, baranieczi r. 87, baraniczi r. 117, ołenewi roby 19H, zając 124, zaj acz i uszka 19 6 1 zaiczi u. 115, zajczi u.
13, 85, kriłyki 79, kriłyke 188, pieski 124, - wreszcie c) postaci ludzkie:
pan i pani 125, pany, osoby Hil, pajace pojedyńczo, lub parami trzymają.ce si~ za r~ce 171; cz~ści ciała : głowy 5, bołowkowa 117, wolosia 97,
serce 76, 97, podowfoa ruczka (?) 115, kolena 19H, babyne kolino 186;
cz~ści ubrania i przybory toaletowe: kożuszok 196 (== "kłyńci), portki
84, czobitok 19G, czoboty 114, czerwoni cz. 85, czerewyki 114, rukawy
84, prosti r. rn, pysani r. 1%, krnczeni r. 13, 85-7, 114, hrebinci 94,
hrebenci 114, hrebińczyk 19H, hrebinczyki la, 97, kałytki 13, 85, kałiszczetka ( ? ) 94 ;
IV. ciał a n ie bies k ie (przeżytki dawnych kultów) : słońce
z promieniami 4fi, l-i3, misiać 117, mi,iaci 781 179, miesią,czki 7H (2 sierpy,
ro,i,dzielone „rózgą," pionową), misiczki 79, misiaczi nlyczkill5, misiać
i źwizdy :rn, gwiazda 14, 124, zwizda 114, źwizda Hm, gwiazdy 50, 189,
zwizdy 2, 70, 9G, 97 (== słońce z prom.), 188, 195 (,,== kwiatki"), źwizdy
12, 1O1,dźwizdy 18H, gwiazdki fi, 17, rn, tW-1, G3, 84,109 (ośmioboczne),
114, 148, zwizdki 82, gwiardeczki 11 O ( sześcio- i ośmioboczne), zwizdoczki
(Hl (Dubrawka), 80, 174, źwizdoczki 117, zori lHl, zirki lOH, zirnyczki 159 ;
V. po j ę ci a po w stałe pod wpływem chrześc i a ń st w a
Trijcia 17 5, t.rijci 179; prawa <Io Boba doroha Sti; marijczka (marijka,
Marija) 19H; krzyż 34, 50, fi I, 148, chrc11t 12, (H, 70, 84-, 88, 10:J, 106,
11 h, 158, HiO, ma, 170, 1 %, chl'est brreziwskij 117, krzyże 11 l, 171,
chresty '35, 155, 164, krestyk 2, biłyj k. 115, krzyżyki 15, 17, 46, 54,
61, 63, krzyziki 149 (zwykle wcwnątl'z kółka), krzyżyki ur., 134, lGI,
cbrestyki 69 (Duhrawka), 80, 94, 96, 100, 104-, 107, urn, 15a, HiH, 1G7,
17fi, 187, 195, krestyki a, G7, 74, 77-8, 82, 174, 178, chreszczyki 11,
!17, 1G5, 18'1, kreszczyki li.W, chrcstata 117, chrestati 86 - 7, krcstykowa
115, chrestykowata. 113 ; paszczyn cbrcst 13, paskowyj chrest 114, paska
84, pasoczka 117, pasoczki 85-6, Welykdeu. 84; Boży grób, świ~te obrazy
i baranki 128 ; cerkow tJ6 (krzyż ozdobny), cerkwa I UG, cerkowcia 114,
118, cerkowcewa 115, monastyr 117, dzwi(n)nyczka 117, 196; popyki
13, popiwka 118, popowi płeczi 13, 86 1).
1) Nie pomieściłem w grupach powyższych ani nazw, niejasnych mi pocl wzglfrlem treści, lub formy: korołt:we sidło 1:3 i 86, samoticzka l:l i 19G, mctanlr.i 56, fełuny
68 i fełon llJli, czownyki 84, cloritaki (l) aliu stchaki i komanyci,1 97, nastnnka (?), hiłokrylka, zaspilpycia, tracz, osmogatunkowa i mnohoraka czorna 117 1 dziobt:i'1ka 118,
hasamany l(jJ, ryty (?) 170, melclyk, dziuhla, ustawoczki i herbenyczka l!IG, - ani
nazw, oznaczających tylko pochodzenie danego wzoru: hucułka, kniaż<lwirska, matiiwska,

·- 214 Do barwienia jaj ożywaj, mnóstwa bar w i k ów wynalazku własnego,
sprytnie własności roślin poszczególnych w tym kierunku. Im
a dodam - i szybciej bi;;dziemy badać zwyczaj pisania jaj,
tym wi~cej tych barwików odkryjemy. Toteż podczas gdy w sprawozdaniu
swem pierwszem l.QOgłem nieliczne tylko barwiki domorosłe wskaiać, już
w nast~pnem przybyły nowe, a obecnie do dawnych znów mog~ dorzucić
par~. Powtarzam jednak: ,, badajmy szybciej!", bo kraski kupne rozpowszechniają, si~ coraz bardziej, swą, taniością, i łatwością, nabywania ich
wypieraj11ic barwiki domowe, do których wytworienia niekiedy potrzeba za
wiele zachodów.
Najjaśniejszy barwik, bo żółty (z odcieniem kanarkowym) uzyskuje
lud z k ·or y jabłoni młodej, niedojrzałej, samej, lub też z przymieszkami.
.Dy nie wybiegać poza materyał, dostarczony przez korespondentów, i nie
domyślać si~ zawiele w niejasnych nieraz ogólnikach, utrzymuj~ kategorye,
wynikaj,ce z ich odpowiedzi: a) kora jabłoni 11, 15, 13, 22-3, 39, 54,
78, 83, 85, D7, 105 (tylko w teoryi), 107, 115 -6, 125, 130, 137 ("jabłonczyna" ), 147, IGI i 163 (,,żowtwyłou), 162, 164-5, 167, 182-a,
190; b) kora z j. niedojrzałej 50, 55 (zielony b.!), 138, 172; r.) kora
z j. młodej 19, 40, 81, 84, 95 -6, DB, 103, 108, 110 (poza Kolbuszową,),
114, 155, 164, 196; d) kora j. dzikiej 16, 20 (,,kwaszenina"); eJ kora
j. kwaśnej 13 (i liście), 8G-7, 118, 184; /) kora j. słodkiej 1, 3, ti 7,
82, Ul, 168, IDB (i to jednej nnjlepszej we wsi); g) liście j. 19G; lt) biel
z gałą,zek j. 7G. Nadto używają, kory j. jako domieszki do ziela le~nego,
zwanego "zełenycia", celem uzyskania barwika żółtego {,,żowtyło") w 180,
w 56. zaś jako trzecia w tym zwią,zku wyst~puje jemioła l»j am eł o", zbie1·ane na sosnach); w 14. dodają, kor~ j. do kwiatów „majówki błot n ej",
o. w 148. kor~ j. kwaśnej do rośliny leśnej, zwanej "łazibrzochem" - zawsze w tym samym celu. Ziela, wymienionego właśnie, używają, wprawtlzie
pod inną, nazwą, bo „łazi ziele", ale z równym skutkiem w 111 ; w I 2G.
po roślin~ ,, t o c z y ś w i at" chodzi w tym celu aż do Rudnika, gdzie pod
lasem ją zbierają i susz, na lat par~. Może też nie pomyl~ si~ bardzo,
jeśli do barwików żółtych zalicz~ rośliny n,.1,st'ilpoją,ce, wymienione bez bliż­
szego określenia barwików, które z nich wywarzaj11: ,,ł o tas z (jaskir)"
78, "m o ł o cz i j (pesie mołoczko)" J !Jo, listki kwiatku ma 1wy i kr ok os z 1G. Jeżeli zaś koresp. 165 mówi o „pyłysznyku" jako o barwiku
żółtym, to myli si~ poniek11id, bo jestto barwik zielony, choć może bardzo
jasny, a wi'i:C zbliżony do żółtego; zrel5ztą, ma towarzysza w swym bł~dzic,
bo 78. mówi o "pałasznyka", jako barwią,cym na sino. Jedynie trafnie sądzi;; określa rzecz 120., mówią,c, że "widłak" barwi na zielono.
Widłak zaś, używany też w· 1OLI., to nic ionego, jak »Peł c s z ny k", wspomniany też w 164. - jak dowodzi 1 GB., gdzie dodano termin łać.
,,lycopodium clavatum":1).
zużytkowują,c
dokładniej -

rcmczo11ka i wcrhiżska lli"i, ilcziLa, kołomyjka i pros kurka Il 7, - ani wreszcie liter~
które pisza w ;l i lt4, wzgl'rclllie imion i zcl:1.i"1, które piszą na jajach w 5,
:10
(głównie „Alleluja" i ,,Jezus'•), ui (Alleluja), b!l 1 !ID (Chrystus woskres), 1:rn. Blc;<luie
jako nazwy napisek puda no: w 8. ,,pstruka1c jajka", w 7K. ,,na slywku••, w 117 ,,nrnluwanka•', w li6. ,,marmurek'•, ho Lo nie są nazwy wzorów, tylko jaj malowanych.

xa,

2) l'rw. ,,Pisanki w Gal." II. st. 12, gdzie podano rt,wnicż ,,pełesznik ~ lyco-

podium''.

-

215 -

Oprócz widłaka zna barwnictwo ludowe także inne barwiki zielone,
w pierwszym rz~dzie młode żyto ozime i inne z bo ta i tra wy. Oto one :
1) ozimina bez oznaczenia gatanku 5, 8, 27 1 29, 59, 90 (,,zełenyna"), 92,
183; 2) żyto 2-3, 34, 36, 49-50, 54, 64, 76, 79, 88 (.,zełeno"), 89,
91, 93 105 (tylko w teoryi), 130, 14 7, 151, 153, 157 (w okol. Plenikowa),
158, 160, 168, 175, 180, 185 (Żółkiewskie i Brzeżańskie), 193; c) psze•
nica 50, 65; d) trawa 59, 61, 77 (i liście), 94, 122, 141, 169 (,,dutkowa
tr. "), 171; e) ,,trociny zpod siana" 53. Z innych roślin dostarczaj4 tego
barwika: w 13. ziarna „słonecznika" 1) i róża; w 168, 160, 166 i 195
kwiat zasuszony f joł ka, w 36. korzeń, a w 52. listki pokrzywy; koresp. 115 wspomina o korzeniu „kropywy żałystoj ", jako o barwiku Młtym,
ale pewnie chodzi tu o żółto-zieloni barwo, a nazwa sama rośliny jest
przekr~ceniem pokrzywy (prw. czeskie „koprziwa"
pokrzywa). Listki
drzew spełniaj, podobne zadanie w 77 i 109, a kora j a s i o n u w Korszyłówce (184). W tejże wsi służy do tego samego celu „krwawnyk",
który używa si~ też - choć bardzo rzadko - w 168. (,,krowawnyk"),
oraz w 64. (»krawnik" !) ; w 34. barw~ zieloni uzyskuje si~ z listków
barwinku, w 78 z ziela "kraczka".
Barwik czerwony... Przedewszystkiem musz~ uprzedzić, że czerwoność u ludu to poj~cie bardzo obszerne, bo obejmuje od barwy pomarańczowej pocz1wszy wszystkie odcienie aż do najciemniejszego karminu.
Dopiero po tem zastrzeżeniu mog~ bez dalszych omówień zestawić jako
barwiki czerwone domorosłe: a) listki, wzgl~dnie łupy cebuli, barwik może
najpowszechniej znany, bo używany w 1-2, 5, 8-9, 11, 14, 16- 8,
21- 3, 27, 29, 32, 34, 36, 40, 46, 49 - 50, 52 - 5, 59-62, 64-5, 70,
74-5, 77-8. 80-3, 88-93, 97-8, 100-1. 103-4, 108-11, 121-2,
124, 126, 130, 133-4, 141- 2, 144, 147, 149, ló1, 154, 157- 8, 160,
163 (w Karowie), 164-9, 171-3, 175, 177, 180, 182, 184 (Klebanówka i Korszyłówka), 185 (Brzeżańskie i Złoczowskie), 188, 190, 193,
196-7 i 199 2), - nadto jako domieszka do brezylii w 71 i 76, a do
Kruszyny w 69); b) korzeń, który wykopuj11 z ziemi, zreszt'ł nieoznaczony
bliżej, w 7 4; c) kruszyna z domieszką łupin cebuli 69; d) "pidlaseć" daje
barwik siny w 78.
Barwiki przejściowe od czerwieni do czarności stanowi,: a) kora
d~bowa 70, 97, 105 (w teoryi), 170 (,,b. różowy"!), 184 (Korszyłówka,
,,b. czarny"); n) kora z olchy czarnej 93 (,,ciemnofjoletowy" ), 103, 154,
168, 165, 175, wzgl~dnie szyszki olchowe 8 (,,czarny"), 69; c_) ,,trzaski
ze śliwek" 177; d) jagody bzu czarnego 169, 176; e) czernice 78 (,,czarny").
By wyczerpać cały zasób barwików domowych, musz~ jeszcze wymienić wspomniane bez blitszych objaśnień: ,,ćwitłuszk~" i bazie brzozy w 11.,
bazie osiki 169., liście brzozy 196., korzeń "kołotiwci", kwiatu rosną,cego
na miedzach nisko, nito „kołotiwki" z drobnymi listeczkami naokoło, w 75.,

=

1) Chyba nieogrodowego, ale ,.sasanki", zwanej też przez lud słonecznikiem;
prw. ,, Pisanki w Gal.'' Il. l 2.
2) W 163, 18ł i 188 nazwano ten materyał „cebułyna'' wzgl. ,.cebulyna"; 184.
dodaje, że daje on barwę niebardzo czerwoną , ale wyr:1źną, zwaną „materynka", a pisanki taki: zowią tam „materynczane". W 196. ,,materynkę'' wymieniono jako barwik
bok cebuli, jakgdyby coś innego.

16

-

216 -

roślin~ ,,zanowit" 117, wzgl. ,,zanowat'" 196 i plew~ breczanlł w 40, 57,
86 i 183-4.
Barwiki knpne, które musz11i wchodzić w rachub~ tam, gdzie zarzucono domowe, wył,cznie używane Bił w 66, 102, 105, 107 (z wyj. żółtego),
112, 127, 135 --6, 139, 152, 156, 15U, 168 (w Chlewczanach i Choronowie), 174, 184, 187, 189, l 90 (w Łówczy), i I 97, nadto przeważają tam,
gdzie rozchodzi si~ o barwy jaskrawe, - powtarzam wywody kore::ip. 36, jak czerwonlł, niebiesk11i, czarną/'. A wi~c trzaseczki z drzewa brazylijskiego pernambuco", zwane b razy l ją, i podobnie, a barwią.ce z dom ieBzką, ałunu jużto na czerwono, jużtet na. czarno, są, w użyci. 1. w nast~pujących miejscowościach i noszą, naBtlilpuj~ce nazwy: a) brazylja 21, 56, 69,
82, 89, 99, 104, 117, 135, 147, 167, 172, 174, 182; b) brezylja 16,
19-20, 22- 3, !l7, 87, 40, 46, 52, 54, 60, 63, 65, 68, 70, 75, 84, 88,
91-2, · 96-7, 100-1, 108, 110--1, 122, 125, 130, 132-4, 136,
141-4, 152-6, 160 (,,kraska"), 162, 163 (w Chlewczanach i Chorono•
wie), 169, 173-8, 181, 195--6: c) bredzylja 179, importowana z Chyrowa i Starego miasta; d) brazelja 67 ; e) brezelJa 71, 73, 180; j) bryzelja 50, 62, 151, 17J, (dawniej też 25); g) bryzylja 170; h) bronze]ja.
58 ; i) bryzelina 5. Nadto zapewne z tlł kraską identycznymi Bil „trzas( ecz)ki", o których mowa w 11, 15, 36, 7~, 87, 97,114,125,162,168
(i nieb.), 183, 186, 188 1) i ·,,kraski" czerwone i czarne, używane w 1, 3,
14, 18 ( także fjolet.), 19, 20, 22--3, 32, 34: (i nieb.), 39, 41, 78, 85- 6,
137 i 164. Zresztą „krasek" i „farb" nie wiem, co począ,ć, bo ogólniki
o barwikach, kupowanych u żydów (64, 199), w aptekach i drogieryach
(115) "itp. _(12-13, 17, 21, 32, 38, 47, 49, 55, 59, 61, 69, 74-~5, 77-8,
80, 83 --4, 88, 90, 92, H4-6, 98--101, 104, 108, 116--8, 124, 12fi,
130, 138, 142, 14 7, 155, 157, 161, 163 w Karo wie, I 6G, 185, 190
w Hucie st., 194-ó) nie wyjaśniajlł sprawy, o ile nie towarzyszy im
uwaga, że barwiki te zawierajlł ałun (2 - 3, 10, 16, 19 - 20, 36, :38, 40,
66, 68, 79, 97, 130, 152-3, 159, 176, 18·4-5, 195-7). Bywaj4 bowiem też farby anilinowe w użyciu, które wyraźnie wspomina 28, 67, 103
i 153; anilinową, barw11 musi być także proszek zielony, barwi4cy na czerwono (39), oraz inne kupne barwiki zielone, o których mowa w 4 l i 96.
Garbnikiem, kupowanym w Bochni, p0Błaguj4 si~ w 8. Zresztą, z 1 chodzą:
karmin (92), farbka do bielizny (96 „siwiec", 126 do malowania „111
marmurek" przy pomocy białka, .149), ultramaryn (50), atrament (2, 104),
koperwas (76), bibułki i papierki różnobarwne (16, 59, 63, 193), kawałki
kolorowego sukna i szmat (2, 59, 61, 109, 190), oraz wiktuały, mianowicie kawa (50), cynamon (149) i sza fr a n 2, 5, 16 i 18.
Idąc porzą,dkiem pytań, pozostawiam spraw~ barw pisankowych na
koniec, a zajm~ si~ podaniami o począ,tku zwyczaju, nas obchodzą,cego.
Podania te 'są bez wyją,tku etjologicznymi, tzn. podają przyczyny, widocznie
wymyślone później w celu uzasadnienia zwyczaju, którego przyczyny wła­
ściwe już nie są wiadomymi ludowi.
Dowodzi tego ich pokost c·luześciań­
ski, pod którym być może, kryje si~ coś starszego, ale już niedostrzegalnego. Wszystkie mianowicie łą,czą, począ,tek malowania pisanek z życiem





1) Może tosamo znaczą „tesyna" (158) i .,tysyna" (163), i kraska, zwana „zazulb '' (35 ).

Jezusa Chrystusa. Że zaś nie mylt sit w pojmowaniu charakteru tych podań, dowodzi np. 142, która podaje jako począ,tek i powód malowania jaj
możliwie najwcześniejszy okres życia Zbawiciela, mianowicie to, że: Jezus,
będąc dzieckiem, bawił si~ jajkiem; a całe to podanie ma za cel uzasadnienie zwyczaju malowania pisanek dla dzieci, pochrześniaków (prw. 142,
36, 75, 170 -1 itp.). Ale to jedyne podinie, siegaj11,ce w ten okres ; zreszt1 bowiem . wi1że lud zwyczaj ten z męką, Chrystusową,. Zestawię je ko·
lejno. Najczęściej spotykamy legiendt, że Matka Boska, chcą,c wyprosić
Syna swego od śmierci, ,,zolot11 kistoczk11 kupyła", opisała woskiem jaja,
ukrasiła i zaniosła je Pi łato wi z prośbą , by wypuścił Chrystusa ; Piłat odrzekł, że nie może uczynió tego, ponieważ już go Żydzi umęczyli, co usły­
szawszy N. P. Marya padła zemdlona na ziemię; pisanki wypadły z koszyka
i rozkociły" si~ po całym świecie. Tak opowiada rzecz tę_ wierszowana
legienda ruska w 38, podobnie prozą 68 ), gdzie zaznacwno, że stało si~
to w czasie, kiedy Chrystus modlił się na Górze Oliwnej; inne tylko ułamki
jej powtarzają. Np. 86. używa na darowaniu pisanek „poganinowi cesa•
rzowi" bez żadnej dalszej konkluzyi, w 98. i 181. prosi Matka Boska nie
o uwolnienie Syna, (bo tak - jak w 86. -- to niemożliwe, ponieważ Chrys •
tus wisi już na krzyżu), ale o pozwolenie zdjęcia Jego ciała. W 74. powiadaj, tylko, że N. P. Marya napisała sama pisanki w barwie czarnej
i czerwonej, które rozsypały sit po świecie. Do 98. zbliża sit 168., według
którego pisankami wykupiono ciało Chrystu~a od Piłata. Najpóźniejszy moment wybiera w grapie tej 99., gdzie Matka Boża już po śmierci Syna
pierwsza pisan.ki malowała. Również męka Chrystusa stanowi tło, ale bezpośrednimi sprawcami powstania zwyczaju omawianego są żydzi w grupie drogiej podań, do której należą odp. 133, 154, 157, 84 i 50. Mianowicie w 133. podanie powiada, że kiedy żydzi pojmali Pana Jezusa,
wtenczas anieli nasypali pisanek, aby żydowstwo tern zabawić i przez to
przeszkodzić dręczeniu Chrystusa. Bardziej po ziemska i jakby dla uzasadnienia prawdziwości przysłowia: ,, Ohe1·chez la femme!" powtarzam
dowcip korespondenta opowiadaj4 sobie rzecz tt w 154: nie anieli to
byli, ale żydówki, które chclłc odcią,gaą,ć braci i kawalerów swoich od
udziału w męce Chrystusa, malowały jaja, pokazywały im rozmaite „figle"
na jajach i tym sposobem odwodziły od złego czynu. W 157. twierdz4, że
żydzi rzucali kamieniami na Jezusa Chrystusa, gdy go prowadzono na Golgot~, i z ich kamyków powstały pisanki; kombinacylł 154. i 157. stanowi podanie 84., bo i tu z kamyków powstają, pisanki, ale przemiana ta
dzieje sit z woli Boga, którym je 'nak kieruje pobudka tasama, co w 133.
i 154, mianowicie oszczędzenie mąk Chrystusowi. Podanie, zachowane
w 50., jakby przez mgłę tylko prąpomina grup~, właśnie omówioną,, bo
każe malować pisanki na pamiątkę tego, że żydzi chcieli Pana Jezusa ukamieniować; w 87. ogólnikowo podają, jako powód to, że z kamieni, które
żydzi ciskali na Chrystusa, powstały pisanki.
Również żydzi są, działaczami w okresie, następującym po męce, a stanowifłcym tło podań w 85. 1 90.
Oto w 85. rzucaj4 na grób Chrystusa
"kuliki" (kuliste kamyki), które po zmartwychwstaniu Jego rozpraszają,
się po świecie, .a uderzając o siebie, rysujlł si~ wzajem i tworzą pierwsze
pisanki (co za racyonalizm !) ; w 90. kamyki, narzucane na g1ób przez ży­
dów, a zamienione w malowane jaja, daj1 nasttpnie tn.y Marye straży, by
im pozwoliła zaJrzeć do grobu Bożego.



-"218--Z t, odmian, podania wkraczamy do grupy innej, ł1czl}cej sifJ już ze
Zmartwychwstaniem, a odznaczają,cej si~ tonem odmiennym, bo wesołym
W 13. mówią, starzy ludzie, że gdy Jezus zmartwychwstał, ;,kociły si~"
(toczyły) za nim pisanki i hałanki. W 196. począ,tek pisankom dała N. P.
Marya, malując je na pami11tk~ owej chwili radośnej dla dzieci, - a wifJC
motyw, od którego zacz~liśmy przegllłd tych podań; arcynowożytnie wyglą,da podanie 125., każą,ce św. :tucyi malować pisanki i ofiarować je zmartwychwstałemu Chrystusowi.
Do motywu o trzech Maryach (p. w. 90) nawi11izuje 40., gdzie korespondent nie mógł si~ dowiedzieć niczego od mło­
dych, natomiast pewien bardzo stary człowied: opowiedział mu, co na.stopuje:
,,Jaja maluj Ił ludzie na t~ pami4tk\), że jak J. Chr. zmartwychwstał, a Marje szły i o tem opowiadały ludziom, to żydzi rzucali na nie kamieniami,
a z tych kamieni robiły si~ pisanki. Lali na nie też pomyje, z tych
pomyj robiła si~ czysta woda; dlatego w poniedziałek wielkanocny si\) oblewają/'. Nie potrzebuj~ chyba ~wracać uwagi na przeniesienie motywu o ży­
dach z grupy innej. - W Korszyłówce ( I 84) jest podanie, że zwyczaj
malowania kraszanek powstał stl}d, iż swego czasu apostołowie dawali je
chrześcianom celem oznajmienia im, jako nadszedł czas Zmartwychwstania
i radości. Podobnie o pisankach, jako o pamią,tce radości z powodu tego
zdarzenia, mówią,: 36. (,,by zwi~kszyć uciech~ dziatwy, cała bowiem przyroda niejako cieszy si~ i raduje, że P. Jezus zmartwychwstał"), 153, 167,
32 (gdzie barwy pewne na jaju oznaczaj, t~ radość, której też sobie życz1,
dziel1c si\) jajem). Również symbol widzi w nich lud z 117., maluj1c pisanki dlatego, że „Chrystus wstał z grobu, jak z jaja kurczfJ". Szczególnie symbolistycznie pojmuje lud barwy pisanek, o czem niżej.
Koresp. 157, który zapisał podanie o pisankach - kamykach, wspomniane
już poprzednio, donosi tet, że w jego miejscowości obiega też inne zwi1zane z dziejami polsk.imi. Oto Tatarzy mieli raza pewnego wyrzn1ć ludzi na cmentarzu
podczas świ~t wielkanocnych, a w krwi zamaczały siv jaja, przeznaczone
na poświtcenie". Również niedawne czasy dały rzekomo powód do malowania pisanek według mniemania ludu w 48. i 54. Podania oba należ1 do
cyklu, że tak powiem - zelmanowskiego 1). Mianowicie 54. wyraźnie odnosi pocz,tek zwyczaju do czasów, ,,jak Zelmanowi dawali (je) za otwarcie
cerkwi"; w 48. zaś lud mówi: nŻeby przypodobać si\) żydom, którzy mieli
prawo nad cerkwiami, malowały dziewcztta pisanki i składały w darze ży­
dom, a ci pozwalali bawić si~ im koło cerkwi".
Omawiaję,c podania o pocz,tku zwyczaju malowania pisanek, musiałem
też wł'łczyć i te, które zarazem uzasadniaj, utrzymanie siv zwyczaju tego
podziśdzień.
Pozostaje mi jeszcze przytoczyć part, które majłł właśnie
ostatni cel na oku. Zapisano je w 64, 101, 155, 190 i 196 (w ;tówczy).
PowtórzfJ głos 155. w dosłownym przekładzie: n Pisanki malujłł, bo żyj1
jeszcze 4 żydzi w Jerozolimie, którzy m~czyli J. Chrystusa, i ciłłgle żyj1
i dr~człł si~ ze zgryzoty, że żyj1, że to uczynili, i pytają, lodzi, bł1kaj,cych
si\) po Wschodzie, czy jeszcze pisz, pisanki, czy krowa rodzi krase ciel~ta,
czy liście na orzechu wołoskim jest jeszcze. Gdyby nie pisano, to oniby



1 J O Zelmanie prw. ,,Pisanki w Galicyi" I. s. 19 i uw. 15., H, s. 18 i uw. 21.;
niedawno poświęcił mu osobn~ monografJę F. Zych; co do mnie, trwam na swem sta
nowisku odpornem przeciw z:ikusom mologizowauia tej postaci.

-

219

umarli i zakończyli swe m~ki i byłby koniec świata ; dlatego godzi si~
a nawet koniecznie trzeba malować pisanki". W Łówczy (190) twierdzi
że jeśli zagin1 pisanki i „koladka", to bt;dzie już koniec świata (prw. 64,
gdzie to tylko od pisanek zależy). Tensam motyw musi kierować ludem
w 196., skoro powiedziano tam korespondentowi naszemu, że maluj1 jaja,
ażeby antychryst, (który przecie pozostaje w zwi1zku z końcem świata),
nie nabrał siły i nie zerwał „łanciw", które nań nałożono - zapewne
w piekle. Z 101. wprawdzie wyraźnie nie zapisano żadnego podania, ale
przytoczono zwyczaj, który opiera siQ na podaniu o zwią,zku przyczynowym
końca świata z zaniechaniem zwyczaju tego: mianowicie w Bowszowie i okolicy po obłnszczeniu hałunek rzucaj Ił skorupki na ohidne misce", ażeby
po nich nie stą,pano, albo na wode także 97., przyczem powiadają., że zapłynfł do
,,Rachmaniw" akurat na ich "Wełykdeń", który dlatego zowią, ,,rachmań­
skij Wełykdeń". Nie przypominam sobie, żeby kto wyjafoił to imiQ, widocznie szczepowe; dlatego podnosz~ domysł swój, który pozwalam sobie uwaźać za pewnik, że Sl}to
Brahmanowie", owa kasta kapłańska hinduska,
która jako kwiat swego narodu mogła w ustach oddalonego ludu słowjań­
skiego dać nazwQ całemu szczepowi. Jak11 drogą nazwa ta doszła do Rusi•
nów: czy przez tradycy~ ustni}, czyli też drogą, literacką, (np. za pośrednic­
twem legiendy o Buddzie w przeróbce chrześciańskiej, znanej pod nazw1
,,Barlaama i Joasafa" ), w to wchodzić ani tu miejsce, ani pora.





Zresztą korospondenci nasi albo nie mogli si~ dopytać żadnych poalbo przeczą, ich istnieniu, albo powtarzają, za ludem : ,,Jak było dawniej, tak i teraz; jak robili dziadowie, tak i my". Temi słowy uzasadnia
lud swe trwanie przy zwyczaju malowania jaj w 65., a mutatis mutandis
w wielu innych miejscach, np. Il, 15, 47, 65, 185, 144, 149 (w narzeczu
podhalan: ,,Babka tak robili, to i my bedemy" ), 151, 156, 165, 170. 188,
194. Korespondent 66. donosi, że - o ile mógł wybadać ludzi na cmentarzu cerkiewnym w Dolinie w czasie świąt - ,,przypowiastki" o pisankach
Bił taki~ same, jakie sit;; zawierajlł w ustt;;pie, zamieszczonym w ruskiej czytance na naukQ dopełaiają,cą, cz. II. p. n. ,,Pysanki". Niestety nie mam
ksi1żki tej pod r~ką, , nie mog~ wi~c stwierdzić, czy podania, tam przytoczone, zgadzają, siQ z którem z podaó, omówionych wyżej.
Jakikolwiek zreszt11i był pocz11itek pisanek, zajmuj1 one w życiu ludn
dziś jeszcze niepoślednie stanowisko.
Obdarzaj11i si~ niemi nawzajem, płacą,
za usługi wyświadczone, ba nawet zdobywaj, je sobie gwałtem. Wszystko
to jednak wykazuje tyle odcieni, tyle widocznych naleciałości z zakresu
innych wierzeń i zwyczajów, że wielka kategoryzacya tego chaosu wydaje
mi si~ nieprowadzą,c11i do celu. Toteż streszcz~ materyał, który mam pod
r~ką., tylko '\V najogólniejszych zarysach.
dań,

Najcz~stsze SI} odpowiedzi tego rodzaju : ,, Dziewcz~ta dają, pisanki
parobczakom", - a daj\ jako odpłat~ za zabawe lub napitek zapustny.
Jako typową, w tym kierunku, przytocz~ odpowiedź 35. : ,, W tapusty przed
wielkim postem (,, wełyke puszczenie"), gdy parobcy w gospodzie (karczmie)
urzJłdzaj~ zabaw~, a przy muzyce przyśpiewujlł,c, ta1iczlł z dziewkami, kupuj1 pierwsi, t. j. parobcy, dziewkom piwo i przeką,ski, na jakie tylko
wiejska gospoda zdobyć si~ może; w zamian zaś za to, gdy nadejdą świ~ta
wielkanocne, obowi1zaną, jest dziewka, któr11 niegdyś parobek uraczył w goś-

-

220 -

podzie, dać temu ostatniemu 4-6 par 1) pisanek. Jeszcze pół biedy,
gdyby tylko jednemu! Tymczasem za szklankę piwa obowiązani jest obdarzyć kraszankami dwu : jednego, co trzyma szklankę piwa, i drugiego, co ją,
nibyto usuwającą się od tego ~byt delikatnego traktamenciku, doń „prytiahaje" (używa prynuki). Obowiązek ten dawania kraszanek parobkom istnieje
i jest legalny, chociażby dziewka podczas ceremonii uraczania się nie wypiła szklanki piwa, a tylko, osłoniwszy się fartuszkiem (,,zapaskoju"), delikatnie i nieśmiało piwa „pokuszała". Dodajmy, że takich szklaneczek
piwka nie od jednego i nie jednę „pokuszaje", a przyznamy, że nic dziwnego, gdy biedaczka musi 1 1/ 2 kopy i więcej hałunek przygotować". Istnienie tegosamego zwyczaju w swej okolicy stwierdza też 38., gdzie za
szklankę piwa dziewczyna daje na święta 5-1 O pisanek ( dawniej nawet
30). W 63. "obiega wersya, że chłopaki, dajlltc w zapusty napitek dziewojom, temsamem za.mawiają sobie już naprzód od nich pisanki". W 91. zabawa zapustna i picie piwa, zapłaconego przez parobków, odbywa się nie
w karczmie, jeno w jakiejś chacie, do której się młódź schodzi. Za piwo
zapustowe odpłacaj\ się pisankami też w 184-., za piwo i gorzałkę w 98.,
tylko o gorzałce „na puszczyni" mówi 79. Odpowiedzi 20. i 46. (co do
wsi ruskich) tak są wystylizowane, że możnaby z nich domyślać się, iż
w odpowiednich miejscowościach dziewczę obdarza kawalera. pisankami, by
zniewolić go dopiero do odwzajemnienia się podarkiem lub poczęstunkiem.
Domysł ten potwierdzajlł: odp. 173., gdzie parobcy za pisank~ wielkanocne
odpłacają się "fundowaniem" piwa na Ziei. św. na odpuście w Barbarze"
(miejscu odpustowem pod Strzałkowicami), - 188., gdzie parobcy obdarzeni kupują za to dziewuchom na prażnik Uspenja" jabłek, i 180., o której niżej. Dziwne przesuni~cie czasu obdarowywania fundatorów zapnstowych
pisankami nastąpiło w Gniew czynie ( 126 ), gdzie dziewczęta rozdają pisanki
dopiero w Zielone Święta.
Nie za napitek, lecz za hulankę i tany w zapusty odpłacają się
w paru okolicach. Tu znów przytoczę jako charakterystyczni} odp. 154:
„W zapusty w czasie wesel lub zabaw „na ostatki" dziewczyna chce się
wytańczyć ; młodzian, upatrzywszy sobie jednę lub dwie, spragnione tau.cu,
tymże wyłącznie ofjaruje swoję r~kę i nogi.
Za· to wytańczenie posyła mu
dziewczyna p o W i e I k i ej n o cy przez starszą jaką, kobiet~ 1 / 2 do 1 kopy
pisanek w chustce. Młodzialł chustkę i jaja zatrzymuje, a z szarmanteryi
kupuje jej i odsyła wstążkt wartości 1-2 zł. wedle możności swojej. Ten
zwyczaj egzystuje jeszcze, ale i on ginie, bo gin:i, tańce zapustne i mało
jest na podzielonych gruntach dziewcząt, któreby były w stanie kopę pisanek posyłać". Mniej wymagającymi są parobcy w 156., gdzie za wytań­
czenie w puszczenie" dajlł im dziewuchy po 3 pisanki w święta. Nie podaj\
ilości pisanek: 102, 125, 159 i 172.
W 102. dziewczyna, obdarowując
swych taneczników z „puszczenia" pisankami w poniedziałek lub wtorek
wielkanocny, odpowiada tym, którzy nie zasłu:.i'yli sit im w ten sposób,
a żądają pisanek: ,,Ne krutyła sia dymka w tanci, ne wziała sia farba
jajcia 2). W 125. pisanki stanowią, odpłatę jużto za hulankę, jużto za







1) W Potyliczu (186.) również parami zawsze malują pisanki i parami darowują
parobkom; jeżeli pisanka nieparzysta, albo brzydko namalowana, parobek rzuca nią za
dającą.

2) Prw. przysłowie: ,,Ne krutyła sia (hulała) spidnyczka (diwczynoczka), ne
sia pysanoczka" (Pisanki w Galicji I, str, 17).

wkrasyła

-

221 -

traktament; w 172. nadto prócz taneczników dostają je muzykanci za swą,
gr~ w zapusty. Podobnie, jak wyżej podałem wypadki, gdzie dziewczęta
dają, pisanki, że tak powiem p r a en u m er a n do, taksamo w 180. czynią,
by zapewnić sobie taneczników "przy rozmaitych okazjach". Mniej cierpliwości, a więcej praktyczności okazujlłi dziewczęta w 14., bo gdy w niedzielę wielkanocną. dająi parobkom na cmentarzu koło cerkwi pisanki, do•
staj{J, w zamian nieraz kilkadziesiąt centów, jeżeli pisanki ładne, no i ofjarują,ca ładna, a co ważniejsza bogata, -- nadto zaś chłopcy puszczają się
z nimi zaraz w tany. R')lę zapłaty względnie okupu odgrywajlłi pisanki
w szeregu miejscowości, w których obdzielanie nimi parobków odbywa się
w tzw. oblewany poniedziałek. Mianowicie stosownie do tego, czy uważają,
oblanie wodą w dniu tym za coś nieprzyjemnego, sromotnego, czyteż coś
zaszczytnego, pochlebnego, - (de gustibus non est disputandum) - daj Ił
dziewcz~ta parobkom pisanki przed śmigusem, by go uniknąć, lub po nim.
Okupem w tym razie Blłi pisanki w 2., gdzie parobcy oblewają, te dziew •
częta, które nie wykupią, się jajami, taksamo w 67., (w pow. drohobyckim
i żydaczowskim 69), 85 - 6, 99, 177 (?), w Eówczy 190). Tu należy
63., gdzie wprawdzie poniedziałek oblewany ustą,pił swych praw wtorkowi
wielkanocnemu, jednak zwyczaj śmigusa, przed którym dziewczęta uciekają,
znajduje uzasadnienie w starych dziejach", wspomiuają,cych, ,, iż chrześcj anie w Jerozolimie gromadzili się kupkami na rynku i ulicach, rozmawiajqc
o Zmartwychwstaniu, a żydzi oblewali ich wodą, aby ich rozpędzić". W 5 6.
I 67. parobcy wydzierają, dziewczęciu pisanki gwałtem, jeżeli si~ nie okupi
przed oblaniem. Przeciwnie zapłatę za śmigus stanowi11i pisanki w 14,
47-8 i 84; ostatnia odpowiedź rozszerza jednak ten zwyczaj na ogół
ludności, bo tam każdy bez różnicy płci i wieku nagradza oblewającego
1 lub· 2 pisankami, względnie ałunkami. Niejasno wyraża się 66. : "Zabawy z pisankami są, w dniu śmigusa takie, że dziewcz~ta mieniaj1 je
z parobkami;" podobnie 103.
Często cel podarku, czynionego z pisanek przez dziewkę parobkowi,
na pozór niewidoczny, niemal żaden, co daje pole do różnych tłumaczeć,
doszukiwania się przyczyny tego wyszczególnienia i otwiera furtkę symbolizmowi. Tak np. 73. donosi, ie dziewcz~ta z •pisankami idą na święta
koło cerkwi i dają 2 -3 pisanek stojącym w furtce parobkom, z którymi
sympatyzują. W ten sposób pisanka urasta do godności dziewosłęba, jak
się dowcipnie wyraził jeden z naszych korespondentów, tak w: 27, 73,
97, 107-8, 110, 116, 127, 135, 156 (w niedz. przewod.), 162-4, rn7,
168 (w Potyliczu w niedz. przewod.) i 199, gdzie to wprost powiedziano,
jak zapewne i w innych razach, gdzie korespondenci zadowolają, się ogólnikiem: ,,Dziewcz~ta dają pisanki parobkom" (19, 2L-3, 40, 74---5, 82,
95 na WielkaD.oc albo „na przewody", 115, 122, 136, 139. 158, 160,
165, 174, l 86 w poniedziałek wielkanocny i w niedz. przewodnią,). Że tu
poza niewinnym na pozór podarkiem tkwi myśl głębsza, wskazuje odp. 173.
Tam mianowicie parobcy nigdy nie zjadają pisanek, ,,bo w nich znajdują
się czary, które im dziewczęta zadają w celu żeniaczki lub zemsty".
Może
też obawa tych czarów jest powodem, że nieraz parobcy dają, dzieciom pi_
sanki, otrzymane od dziewuch (np. 95, 112, 144 i 175). Zresztą sami
chłopcy dają, dowód, że rozumiejlł ukryty cel podarku, skoro w 173. otrzy mawszy pisanki od dziewczyny niecierpianej, rzucają, ' jaje o ziemię lub do



-

222 -

wody, a w 117, 166, 168 i 197 za pisankę odwzajemniaj, się pisanką, naturalnie tylko tym dziewczętom, które im si~ podobajfł.
Jeśli się zgodzimy

na takie pojmowanie celu dawania pisanek parobzrorumienie użycia przemocy ze strony tychże tam, gdzie
dziewczęta nie chcą, dać pisanek dobrowolnie, nie przedstawi chyba trud·
nośei.
W tych razach bowiem parobek odsłania pierwszy swe zapędy miłofoe: siłą,, z jaką, niegdyś jego pra-pra-praszczur zdobywał sobie żonę ,
stara sie zaimponować dziewczęciu i według starej, a dotychczas skutecznej
recepty pozyskać jej serce i ręki;. Tak rozumiem np. odpowiedź 15., która
brzmi: ,, Przez wszystkie 3 dni świą,t wielkanocnych zbiera się ludność tutejsza na cmentarzu i tam przynosz11 dziewcz~ta z sobą, pisanki. Zabawa
polega głównie na ogl4danin rysunków i dziewczęta dbajlł o to, by każdej
pisank~ chwalono więcej od pisanki drogiej dziewczyny. Pisankami obdarowują, parobków według sympatyi.
Każdy z parobków stara si,;, o to, aby
zabrać większą, ilość pisanek od drugiego, toż nieraz zdarzają, si~ wypadki,
że wydzierają, je dziewczętom gwałtem, przyczem zdarzają, si,;, nieraz wypadki niebardzo przyjemne, jeżeli np. pisanka była surową," 1). Podobnie
wyraża się 165.: ,,Gdy dziewczę idzie do kościoła, albo wychodzi z kościoła,
parobcy biorą, jl}, jeden pod jedno rami~, drugi pod drugie, i proszą, sło­
wami : Pachnusiu, Pachnusiu, podarujte pysanku ! i prowadz11 j11 za furtkę
koło cerkwi na cmentarzu". Rozumie się, że opornej zabierają, pisank~
gwałtem, taksamo jak w 55, 64, 68, 134, 137, 168, 174.
Tylko o wydzieraniu pisanek przemocą, mówił}: 34, 54, 56 (w 2. i 3, dzień świą,t),
71, 100, 107, 125, 133, 136, lH (podczas hahułek), 153, 161, 163-4,
175 (w 1. dzień przed nieszporami podczas babulek), 178, 186, 195 (na
cmentarzu w święta) i 199 (tu parobek uważa sobie za zaszczyt odebranie
pięknej dziewczynie pisanki w całości).
Wcale szorstkie formy wykazuje
zwyczaj ten w 154., gdzie parobczak, spotkawszy dziewczyn~ w okresie od
Wielkiejnocy do Ziel. Świflt, przeszukuje jfł i przetrzą,sa zwykle gwałtem
„po kieszeniach i nie po kieszeniach", szukają,c pisanek. Wybryki takie
powoduj1 t~pienie zwyczaju pisankowego, jako niemoralnego, ze strony duszpasterzy i rodziców i stą,d si~ tłumaczy, że w 179, gdzie dawniej parobcy
odbierali pisanki młodym m~żatkom, spotkanym na drodze do matki z „paschą,", zwyczaj rzeczony podupadł.
Łagodniej natomiast wy3tępuje ten rabunek w 99., gdzie parobcy w 2. i 3. dniu świ11it odprowadzaj, dziewczęta
„przed i po odprawie" i wypraszaj11 sobie u nich pisanki, w 111 , gdzie
w 2. dzień świą,t chodzi} w tym celu po domach, w których niebrak dziewczą,t, lub czatują, na przechodz11c, dziewczynę i upominają, się o 1 choćby
pisankę , w 127 ., gdzie dziewcz\;ta po to pisz, pisanki, by chłopcy

kom

nieżonatym,

1) Wypadki te nieprzyjemne, polegające na rozduszeniu surowej pisanki, którą
dziewucha ukrywa za pazuchą , mają zresztą także swoje znaczenie i - wątpię - czy
dziewusze wydają się tak nieprzyjenmemi, jak szan. korespondentowi. Wszak inny
korespondent ( 125.) wyraźnie świadczy, że dziewczęta w niedzielę popołudniu i wieczorem noszą pisanki za pazuchą, by parobcy dobijali się o nie, bo dziewczyna zyskuje
przez to na wziętości, a w 133. dziewczyna pozwala się schwytać, przeszukać i pozba•
wić pisanek, bo ,,ma nadzieję, że ten się z nią ożeni, który zabrał pisanki''.

223 przychodzili do domu, oraz w 151., gdzie parobcy wykradaj, dziewczfJtom
pisanki schowane 1).
To chodzenie po domach wydaje mi si~ wdarciem si~ w przywileje
wieka dziecięcego; przypomina bowiem "kukuce" i „perepiczki" z Brustur,
o których mówiłem w II. sprawozdaniu swem za r. 1893 (Pisanki w Galicyi II, str. 15), a nawet koresp. 161. wyraźnie zastrzega to prawo małym chłopcom, którzy chodzą, ,,chrystowaty" i dostają, po domach pisank~
albo "sływku". Pole bowiem zabawy dla dorosłej młodzi w dni świą,teczne
stanowi plac, okalają.cy cerkiew (kościół), zwykle będ,cy starym zwyczajem-cmentarzem. Tu się odbywa to, com opisał wyżej, często w pol,czeniu z zabawą, ,,hab u ł e k ", choć w materyale naszym zaledwie parę razy nazwano rzecz tę po
imieniu 2) natura.lnie w kilku formach narzeczowych (36. jahiłki, 37. baułki,
41. haiłki, 144. bałahuwki, 167. hahiwki, 175. hahiłki, 182. hałajowka);
nazwa, podana przez 79. ,,rnahiwki" jest zapewne zlewem dwu wyrazów:
,,hahiwka" i "majiwka ". Zabaw~ tę opisuje 182. tymi wyrazy: n W wielką,
niedzielę po sumie i po posiłku domowym gromadzi się młodzież wiejska
na placu, okalaj11icym cerkiew, gdzie dziewcz~ta sposobem mniej lob więcej
etykietalnym proszone bywają. przez chłopców o obdarzenie ich pisankami te si~ drożą, i tak zabawa toczy się do zmroku. Tosamo powtarza sifJ
przez drugi i trzeci dzień świą,t z towarzyszeniem cią,głem dzwonienia na
dzwonicy". W 37. dziewczfJta śpiewają, przytem pieśń o Zalmanie, w innych
miejscowościach łą,cz11 si~ z tem inne zabawy, nieraz zdeje się - arcydawne. Do takich archaicznych zaliczam zabaw~, opisaną, w 36. w sposób
następujfłCY:
,,Dawniej robiono w kraszankach otwór w 2 miejscach, przez
te otwory przewlekano sznurek, a kilka takich sznurków z nawleczonymi
kraszankami, jeden pod drugim, stanowiły kilka sznurów ogromnych korali,
które zawieszano, - jak to i dziś jeszcze nazywają,, - dziadowi (did)
pod szyj,. Dziś u nas taki d1'.d nie ma korali, jeno zamaskowany z ogromlllł czapk4, strasznymi zębami z kory, z rozczochranymi włosami z prz~dziwa, podpasany przewróslem, ugania z długim batem, podobnym raczej
do cepa, podczas tzw. jahiłki i prosi na klęczkach ochrypłym głosem, (by
go . nie poznano, - również nikomu z tych, co go przebierają,, niewolna
wyjawić, kto on jest), przechodniów o wsparcie, które otrzymaw1zy, składa
ręce, całuje i dzi~kuje, jak tylko może, przeprowadza. przechodnia, odpfJdzają,c przytem batem dziatwiJ, by nie cisnęła si~ do jego dobrodzieja i nie
przeszicadzała mu w przechodzie.
W razie zaś, gdy mu przechodzień odmówi wsparcia, zmienia did korn11 postaw~, grozi batem i gotów nim poczęstować" 1). W 175. bawi11 się przy wykrzykiwaniu „hahiłki" także w "oboroha" i i,husej". Najczęściej jednak spotyka się, jak w 167., grv, polegają,cą, na bici u p is a n ki o pi s a n k ~ , przyczem ten, kto końcem
ostrzejszym pisanki swojej stłucze pisankę przeciwnika, wygrywa jl}, lub
nawet cały zasób pisanek przegrywają,cego. Nie obywa si~ przytem bez podst~pów; mianowicie używają, nieraz jaj pantarczych, lub pisanek, wypełnio1) Nie wiem, co począć z odp, 35, 58, 86, 179, 181, 196, które mówią o wzajemnym odbieraniu sobie pisanek, względnie mienianiu się niemi, nie określając bliż.ej ~ni
wieku, ani płci osób.
2') Niejeden z wyżej podanych przypadków wydzierania pisanek odbywa się za•
pewne podczas „hahułek", choć korespondenci nie mówią o tern.
1) Nie tu miejsce wykazywać na innostronne zjawiska równoległe; zwrócę tyl~o
uwagf na konika źwierzynieckiego i słowack::\ ,,jizda kralów'',

-

224: -

nych smoli}, by zagarną,ć plon jak największy. Gr~ tę znają, w: 13, 16, 40
(w Rybnie), 56, 63, 69 (Barycz), 81, 90-1, (przed 20 laty też w 113),
115 (w pow. śaiatyńskim), 116 (w Kutach i okol.), 125 (w Dembnie 1, urn,
141, 162, 167, 169, 187-8 i 196 (koło Kut). Zwykle nazywa się to:
czokanie (40) lub cokanie (69), cokanki (196), cokaty sia (69, 1 lG), wzglę­
dnie z przestawką, - kocanie (113, 115), kocaty sia (13);· 187. nazywa
grę tę „towkacz", a 188. czynność samą, ,, tow katy", czemu odpowiada polskie „tłuczenie" (169). W Dembnie zapraszają się do niej wyrazami: ,,Kumajmy się ! ", a w 56.: ,, \Vybywajmo sia, czyja mocnijsza". Taksamo 90.
i 91. mówią, o tem „wybywaty sia", 63. o „biciu", a 16. nazywa gr~ tę
gra nna wybitki"'. Szumnie brzmi jej nazwa w 141. : ,, Wojna pisanek".
Co do udziału w grze tej, to nie ogranicza jej ani płeć, ani wiek, jedynie
siła faktów wyklucza z niej starszych ludzi, zobojętniałych na podobne
drobnostki.
Inn11 zabawę, kończącą, się też często rozbiciem pisanki, a temsam~m
klęski} tego, który winien jest rozbiciu, stanowi gra, nazwana przez koresp.
11. burdq,. Oto „na kilka kroków rzuca jeden do drugiego pisanką, jak
gałką,; jeżeli złapie, to zostaje jego, jeżeli nie i jajko się stłucze, to musi
dać całą, pisankę". W 88. bawią się taksamo w dYtójkę i to dzieci, ale
trzeba 10 razy złapać pisankę, by ją, zdobyć sobie; w 176. chłopcy „chopkają," tzn. podrzucajł} pisanki i łapią w ręce, dzh:iwczęta na rodołek.
Nie
można os,dzić, czy szereg odpowiedzi (1, 8, 19, 40, 55 1), 65, 73, 76, 78,
96, 104, 124, 153, 169, 184, 189, 199), w których mowa o podrzucaniu
jajka do góry i łapaniu bez bliższych szczegółów, ma na myśli też „burdęi",
czy tylko nic nieznaczą,cą, igraszkę diiecinną, naśladownictwo nieudałe tego,
co czynią, z lepszem powodzeniem parobcy. Mianowicie w niektórych miejscowościach (15, 34, 68, 70, 153, 179) przerzucają, parobcy pisanki przez
dach cerkwi, względnie kościoła, a w 179. także przez strzechę chaty.
:lireszt4 istniej11i różne inne gry, przy których pisanki wchodzą, w rachublil,
jak np. gra w karty o pisanki (11), zakłady o nie (99), wyścigi (126 na
Dudach przeworskich, w Gniewczynie) ; w 135. bawi11i się w ·ten sposób, że
dziewczę pokazując pisankę, woła : ,, Pysanka, pysanka !" i .ucieka, a aciekaj,c podaje jaja innej dziewczynie i młody parobczak musi zgadywać, gdzie
się pisanka znajduje, jeżeli chce ją, zdobyć. Jakiego rodzaju SI} zabawy
w 3, 9, 77, 110, 128, 135- 6, 142, 148, 157, 182, 186 - przeważnie
dziecięce, nie można orzec z powodu lakonicznych odpowiedzi.
Zresztą pojmowanie pisanek jako podarków wielkanocnych, które widnieje ze zwyczajów, opisanych już wyżej, jest u ludu bardzo powszechne.
W 15. przybiera ono tak szerokie rozmiary, że tam w czasie od świ4t
wnocnych aż do niedzieli przewodniej dodają do każdego podarunku kilka
pisanek. I indziej obdarzajlł się niemi przy różnych sposobnościach, n. p.
w 41. przy hahałkach, w 71. po nieszporach w dzieu .'Zmartwychwstania.
Na Podhalu ( 149.) dzielą silił pil!lankami w ten sposób, żt starsi, tz. rodzice
i dziadkowie, dostają po calem jaju, słudzy i dzieci po pół, a u nhrnbsich"
(bogatszych) gazdów dostają wszyscy po 2, luli przynajmniej po 1 1/,! jaja
Także o ubogich nie zapominają, przy rozdawnictwie pisauek, jak o tern
1
) Tu rzucają pisanki na łąkę, zwaną llołotce, niedaleko cerkwi i dzieci łapią je.
W 73. również odbywa się to na łące.

-

225 --

wyraźnie wspominają, 19, 36, 117, co mofo niekoniecznie wsz~dzie wynika
z 1r iłosierdzia chrześcjauskiego, ale może jest nieświadomlji reminiscencyl}
z czasów panowania zwyczajo „dida", o którym była mowa wyżej. Przedewszystkiem jednak pisanki dostają, si'i} dzieciom w darze od starszych, a t'l
nietyle od rodziców, ile od matek chrzestnych (n. p. 82, 97, 115, 142)
i innych krewnych, od osób cudzych, przybywaj11cych w gościnę do domu
ich rodziców (np. 101, 134, 156), lub od parobczaków, którzy je znowu
otrzymuj I} od dziewcząt (p. w. o tem ). Wyliczać wszystkich odpowiedzi,
w których mowa o pisankach, jako o podarkach, nie będę, bo od tej zasady
nieliczne· chyba wyilłtki. Wspomnij} tylko te wypadki, gdzie dar ten dotyczy kościoła, wzgl~dnie osób, w nim zajętych.
I tak do cerkwi ofiarują, na Rusi pisanki przy „mirowanin" dla księ­
dza w 19, 115, 158. W 199. w niedzielę przowodnią, kładlł na tacy przy
„mirowaniu" pisankę zamiast krejcara, w tensam dzień w 152. dziewcz'i}ta
przynoszlł pisanki do cerkwi dla księdza, a w 179. dziewcz'i}ta i młode kobiety kładq, je na tacy na „artos·'; w 156. dziewczęta czyniq, to w którymkolwiek z 3 dni świ11itecznych podczas nieszporów na „parastasy:', a w 1 96.
na nie i na ,,służb'i}". Także dla służby kościelnej przeznaczajlł je w 15.
Więcej znaczenie okrasy majl} pisanki w 36. (gdzie je przechowuj1 w cerkwi przez rok, a dawniej zatknięte na gałljizce „ternyny" w wazoniku umieszczano na ,,prestołi" zamiast kwiatów sztucznych) i w 195., gdzie niemi
kraszl} ,,knyszi", niesione w sobotę i niedzielę przewodnil} do cerkwi.
Natomiast głębokiej starożytności sięgać musi zwyczaj, który dziś
wprawdzie wyglą,da na opłatę za modły księdza na grobach zmarłych, ale
·zbyt przypomina ,,Dziady'', by go można od nich oddzielać. O zwyczaju
tym korespondent 36 , nieskąpią,cy swych uwag nad wierzeniami, z któremi
lud łlłczy pisanki, pisze, co następuje: 11 Niemało pisanek dostaje się na
cmentarz, gdzie duszpasterz odprawia na grobach za dusze zmarłych par ast as y. Dzieje się to w poniedziałek wielkanocny. Jut od rana widać
pełne kobiałki, zdlJifające w stronę wiecznego spoczynku.
W ręku znów
innych wiernych widać napełnione chlebem i jajami (pisankami) chustki,
niesione nader ostrożnie z wielk'ł pomn, a równocześnie z wyrazem jakiejś
niezwykłej rezygnacyi i pobożności, również w to zaciszne astronie, które
w tym czasie roi się i pstrzy zbyt jaskrawemi barwami. Na grobach bowiem
pełno chleba i kraszanek, rzadziej zamiast tych ostatnich białe jaja.
Kto
chce, by za duszę jego krewnego odprawiono par as ta s , musi zaopatrzyć
się w trzy bochenki chleba, 6 kraszanek i 45 et, z tem wszystkiem podą,żyć na cmentarz i tam je ustawić na grobie.
Pisanki, po oddzieleniu
jednej z każdej grupy dla djaka, a jednej dla pał am ar a (kościelnego,
co świecy zapala i gasi, węgle potrzebne do kadzenia przynosi i dmąc na nie
rozżarza je), zebrano w worki wędrują na furach z chlebem na plebanję,
skfłd pragnący je mieć, mogił otrzymać, dając w zamian jaja surowe i to
pod dość korzystnymi warunkami: trzy bowiem kraszanki za dwa jaja surowe. Powodem tej niskiej wartości kraszanek jest zapewne wielka ich ilość,
bo przypuśćmy, że parastasów odprawi się tylko 150, wi~c, gdyby dawano
tylko po 5 pisanek, to już powstanie suma 7 50". Zanim przejdę do omówieniu, co robilł z pisankami po świętach, parę
słów o przesądaclJ, sporadycznie zauważonych, a związanych z pisankami
i świ~tami wielkanocnemi. Oto np. 36. donosi, że dawniej w tamtejszej
miejscowości „ brano gał\zkę cierniową, (ternyny) i na jej kolce zakładano

-

226 -

kraszanki. Tak przystrojon11 gał,zkt wtykano nastt;pnie w jakiś rodzaj pieczywa, np. pask4il lub bab~, a na wierzchu na tej gałą,zce stawiano pieczonego gołtbia, ubranego w pozłótk~ (pozołoczenoho). Taki gołąb na gał11zce
z kraszankami służył do upiQkszenia świ11tecznego i paradował zwykle
z wielklł pompfł na cmentarzu cerkiewnym przy poświ~caniu". W 19. po
ugotowaniu jaj myją si4il wszyscy w domu t11 wod11, w której je warzono,
a to twarz, rtce i nogi, ażeby im nie „pękały". W 85. dziewczt;ta i parobcy nalewaj11 na Wielkanoc wody w miskę, rzucają, w nią czerwone hałunki i „bałaban" (tj. dawniejszy czwórak miedziany) i myj~ sit w tej wodzie, ażeby być rumianymi ; paralela tego zwyczaju z myciem sifJ w wodzie
na Trzech Króli widoczna.
Przypisuj11 też bą,dźto jaju wielkanocnemu, bfłdźteż skorupce jego różne
skutki, przeważnie dobroczynne, rzadziej zgubne. Prima caritas ab ego!
A wite w 27. zakopują, skorupki z malowanek na grzą,dkach w tem przekonaniu, że z nich wyrasta marzanna wonna, lekarstwo przeciw kolkom;
w 130. wierz11, że z łupin wyrzuconych wyrasta ziele „maruna", a WifJC
obracają, si~ w tym samym zakreisie wierzeń, co w 27.
Natomiast w 149.
każdy z domowników oddaje gospodyni czą,stkt jajka świtconego, które
otrzymał od niej, a gaździna daje ją, bydełku swemu, mówią,c: ,,Nacies-i wy,
moje kro wecki, jałówecki, tego swienconego jajecka na zdrowie, na SC4ilSCie!"
Do kurczą,t mówi: ,,A wy, cipusie, niescie jajecki !" Taksamo w 196. niektórzy trą, łupy i dają, je ze straw11 bydłu (,, marżyni" ), podczas gdy inni
wyrzucają, łupy.
Także powodzenie bydła mają, na celu tam, gdzie jak
w 179. - pastuchy noszą, z sobą, pisanki na pole, lub - jak w miejscowościach polskich pow. brzozowskiego (4-6). -- obdzielaj11 jajami pastuchów, •
Ptdz11cych pierwszy raz z wiosną, bydło w pole. W 85. kto chce mieć czarne
jagnitta, daje owczarzowi na Wnoc czarne hałunki, kto białe, daje mu
zwykłe jaje gotowane.
175. oświadcza wprost, że maluję. pisanki w tym
celu, ażeby bydełko chowało sit pięknie. W 151. racz11 kury pisankami, ale
dopiero po 2 tygodniach, w razie gdy pisanka si~ zepsuje; niezepsut1 bowiem spożywaj1 sami. Natomiast baczą, (np. 130) bardzo, by kura nie spożyła łupiny pisankowej , gdyż toby poci1gn~ło z~ sob1 pypeć dla niej
(,,piejaty"). W 109. maj11 na oku bujny plon pszenicy, gdyż wynoszą, stare
pisanki na pele i składają, w niej, aby takie ziarnka urosły. W 60. skorupki przechowujłł do Ziel. Świą,t, a potem rozrzucaj, mi~dzy grz~dy warzyw, aby tym sposobem zabezpieczyć je przed robactwem. W 149. zagrzebywanie ich w ogródku ma na celu odpędzenie myszy i kretów. Przeciw drugim broni1 si~ w 93. zakopywaniem w stodole na toku kości z mi~siwa świtconego, gdzie nadto jedniJ kość zawsze rzucają, do studni, lub
wogóle jakiejś wody (- zdaje mi się, że to resztka tradycyi o „Rachmanacb" ), a skorupki wynoszą, do sadu i tam kład11 szczególnie pod drzewkami świeżo zaszczepionemi. O wyrzucaniu skorupek na grz1dkt , bez
podania jednak motywów, mówi też 8. W 19. wyrzucają, skorupy na rozsad~, aby jej kury nie psuły grzebaniem, a nadto wylewają, na nią, wod~,
poiostałą, z pisanek, w której się myli poprzednio, aby uchronić rozsadę od
.,,muszki". I wróżby łłlCZlł z pisankami. Tak np. w 93., gdzie przechowuj11
je tylko do niedzieli przewodniej, coś wróżą, z nich na rok nast~pny. W 173.
wróż'ł o rychłem zamą,żpójściu dziewczęcia, kraszą,cego jaje ; mianowicie je•
żeli mu sit; pisanka nie uda,
to znaczy barwik si~ jej nie czepi, dziewczyna wyjdzie za Wfłż w tym jeszcze roku, natomiast nie wyjdzie, jeżeli pi-

-

227 -

się ładnie.
W 182. przeciwnie rój parobczaków, otaczajl}cych
w święta i dopraszających się o pisanki, które naturalnie musz,
być ładne, jest dla niej prognostykiem prędkiego pójścia zam4ż.

sanka uda

dziewczynę

Zabobony ł'lCZlli się z samem pisaniem jaj w 196., gdzie podczas tej
w chacie nie może się znajdować „dubyło·• (garbnik), niemożna
wspominać o zmarłych, nie może jej sprawować kobieta
w czasi periody",
bo kraska nie chwyci się dobrze; starannie też tam nakrywajfi jaja przy
pisaniu, aby uroki z oczu nie zaszkodziły krasce. W 15. natomiast panuje
przes1d, że aby pisanki dobrze się udały, należy je wrzucać do kraski w w.
czwartek, w chwili, gdy dzwonifi na wieczorne nabożeństwo (Strast'), a dobywać w w. sobotę, gdy zadzwoni11i na rezurekcyę.
czynności



W kwestyonaryoszu naszym pytaliśmy dalej: ,,Jak długo przechowuj1
pisanki, lub tylko same z nieb skorupki malowane i co z niemi robi1 ?"
Niestety szan. korespondenci nie odróżnili po największej części w swych odpowiedziach tych dwu możliwości, mianowicie: czy przechowuj11i całe pisanki,
czyteż tylko skorupki, że już pominę niedokładności co do czasu przechowania 1). Toteż w tym kierunku przedstawienie poniższe musi szwankować.

Najkrócej przechowuj, tam, gdzie w cil}gu świ'lt zjadaj!} pisanki ; wypadek to najczętszy, więc obejdzie się bez zestawień cyfrowych. Po tym
terminie idzie niedziela przewodnia w: 1- 2, 32, 37, 54, 66, 71, 77, 84,
87-8, 90, 93 (tylko jedna), 98, 108, 114, 116-7, 139, 153, 158 (gatowane), 161, 178. 182, 186, 189, 190 (Huta st.), 199. Najdłużej 2 tygodnie w: 104, 11>1, 176, 184. Do św. Jerzego, względnie św. Mikołaja
rusk. w 190, do Wniebowstąpienia 13, 47, 56, 68, 91, (128), 156, 160,
166-7. Bardzo cztsto przechowuj I} pisanki do Zielonych Świfłt, bo w : 15,
55, 60, 62, 73-4, 97, 110, 113, 128, 133--5, 137-8, 148, 155, 169,
177, 188. O przechowywaniu ich przez rok cały mówi11: 70, 84-6, 97,
99, 107, 109, 147, 178 i najczęściej te także, które mówi'ł o przechowywaniu skorup pisankowycb. Być na.wet może, że i przytoczone codopiero
odpowiedzi dotycz!} skorup, pozostałych po wypróżnieniu wnętrza, zwłaszcza
te nigdzie nie znajduję uwagi, którl} podaje 117., iż przechowujl} tylko parę
pisanek, zasuszonych w piecu, i że w przeważnej cz,;ści tych odpowiedzi
rozchodzi siv o zachowanie „ na piski", a więc skorupy.
Skorup utywają przedewszystkiem jako okrasy w izbie. A więc układaj1 je na
oknie (3, 90), wieszaj'ł „na hradach" i w k'łcie nad łóżkiem (71), ozdabiaj'ł niemi
nswołok" od jednej ściany do drugiej ( 12, 163 ), a jut najczęściej obrazy
świ~tych.
W tym wypadku nieraz dorabiaj'l pisance skrzydełka z papieru
barwnego i główkę ptasi1 z wosku, czyli robi'ł gołębia (19. gołtbie, 3. hołubczyki, 11. hołubci, 49. hołubi, 89. holubcia, bez nazwy 88. i 118). Zwykle zaś wydr'lżone pisanki nizaj1 na sznurki i okalajl} takim wieńcem barwnym rzeczone obrazy, lub na.sadzaj, na patyczki i gwoździ dokoła nich, nito
orzechy. Tak bywa w: 12, 13 (tylko piękniejsze), 15, 20, 22-3, 36, 48,
66, 63, 69, 70 (Ułiczno i Popiele), 76--86, 95-8, 104 (b. rzadko), 105,

1) Takimi ogólnikami, jak „długi czas", ,,miesil}C i więcej'' itd., operują np. koresp. S, 41, 63 1 103, 162, 181 (tu twierdzą, że pisanki, pisane w w. tygodniu, przet1wają rok cały) i inni. Lepiej nic nie pisać. niż używać takich ogólnik6wt

-

228 -

107 1), 108, 114-6, 118, 124--5, 137, 139, 157-8, (159 dawniej),
163-4, 167-8, 172, 175, 185-6, (188), 189, 195-6, 199. Motywem
p, zechowywania skorupek aż do roku następnego bywa często chęć zachowania niezwykłego wzorca na pisank~ , co korespondenci podnosz1 nieraz.
W inne motywy jak np. przechowywanie pisanki, jako drogiego daru od
ukochanej itp, nie wchodzę. Poniewat. jaje jest święconem, przeto i skorupki nie godzi si~ narażać na profana.cy~. ,Jeżeli więc . gdzie nie przechowuj11 pisanek, to starają. sii;i zniszczyć skorupki w sposób, który w wielu
religjach służy do tegosamego celu: palą. Tak np. w 50. czynią to z tem
uzasadnieniem, że Sił one świi;icone, w 52. podobnie, bez motywów w 193;
w 15. zadowalają. si~ tem, że skorupki pozostają, na cmentarzu, gdzie sii;i
bawi4 pisankami, a wi~c na miejscu poświi;iconem. Czy rzucanie ich na
strzech~ (54, 57) nast~puje z tejsamej chęci ochrony ich przed profanacyą,,
czyteż pozostaje w zwią,zku z ciskaniem pisanek ponad dach cerkwi (p. w.),
nie umiem rozstrzygnqć.
Najmniej zadowoli ma.teryał nasz badacza, któryby chciał zeń zaczerpną.ć danych o tradycyjności pewnych barw na pisankach, o łą,czności pewnych kombinacyi z pewnymi wzorcami, o zwi4zku ich z całą kolorystyką.
i symboliką. ludową,, o pobudkach psychicznych używania tej, a nie innej
barwy. Kilku zaledwie korespondentów zdobyło się na obszerniejsze enuucyacye. Przytoczi;i je, jako przykład, godny naśladowania. Oto pisze 32.:
„Słyszałem następujące opowiadanie : barwa fioletowa lub niebieska oznacza
żałobi;i wielkopostną,, te barwy, umieszczone na jajku wielkanocuem, oznaczają
koniec żałoby, a obok nich barwy żółte, czerwone, zielone, różowe, bladoróżowe oznaczają. radość ze zmartwychwstania Chrystusa Pana. Barwa
pisanek nie jest wii;ic przypadkowa, O\\szem środkowy pas jaja jest zwykle
przez pół niebieski, a przez pół fjoletowy, obie zaś strony obok środkowego
pasa s1 wesolemi barwami pomalowane". Symbolistycznie tłumaczą barw~
czerwoną. w 63., gdzie twier'1z1, ,,że to pamią,tka czerwonej krwi Chrystusa" taksamo w 80. Indziej' lud powtarza znane swe zdanie o czerwonej barwie:
,,Co czerwone, to fajne" (68., podobnie 1.), lub „Szczo czerwone, to krasne"
(134) i tern uzasadnia zamiłowanie w czerwonych pisankach. Ciekawe spostrzeżenie czyni 163. : ,, Tutaj zwykle bywają pisanki żółte i czerwone, bo
tutejsi mieszkańcy, szczególnie kobiety, noszą, i chustki tych barw, -- w Karowie czerwone, jak burak i czarne marmurowo, bo tam też tak kobiety
si~ nosz11, a także męszczyźni chustki takie noszą pod szyją,". Podobnie
koresp. 13. zwraca uwagę na stosunek barwy pisanek do barw, używanych
zresztlł przez lud miejscowy, mianowicie na pisankach uważają, za najpi~kniejsz11-czerwonf.ł, natomiast wyszywki ich na rękawach u koszul są ciemne,
a kwiatek na głowie najpiękniejszy czornobrywyj ", z czego koresp. wyciąga wniosek, że czerwonej barwy używają, li jako oznaki żałoby ( z wyczaj em ruskim). Niestety takich uwag poskąpili nam inni korespondenci. Muszi;i
więc co do barw, używanych na pisankach, poprzestać na suchej statystyce
cyfrowej, niedostatecznej bezwątpienia i bezdusznej.
Najczęściej spotykamy barwę czerw o n ą, w odcieniach najrozmaitszych. Tylko jej używaj'} w 3 (hałnnki), 37, 58, 71, l 25 (Dembno ), 134,



1) Tu wiszą póty, póki nie bielą chaty na nowo, tzn. do Ziel. Śwtątek.
termin podają też jako zwykły I 57. i 195.

Ten

-

229 -

144, 156„ 159, 172, 176. Panuje nad innymi w: 13, 15-6, 18 -9, 32,
35, 46, 54--5, 63-4, 77, 80, 84, 88-91, 95, 97-8, 105 (Perewoziec),
107 (hałonki tylko czerw.), 110, 121--2, 125, 130, 132-3, 135, 137--9,
152-5, 158, 163, 165, 167, 174, 181, 186, 194, 199. Ma współza­
wodniczk~ lub towarzyszk~ tylko w czarnej: 20, 22-3, 56, 65-6, 104,
136, 164, 166, 173, 179. W kombinacyi z żółtą, i czarni} zachodzi na pisankach w: 23, 82, 114, 128, 163, 168, 178, 186-8. Czerwony, zielony,
czarny: 2, 5, 8, 102. Zresztą o czerwonej cbok innych barwie m6wi11 :
10-4, 17, 27-8, 33-4, 38, 41, 48, 50, 52-3, 59, 67, 70, 76, 7~,
87, 89, 92-4, 96, 101, 103-4, 109, 115-6, 126, 151, 153, 175-_7,
180, 193 -4, 189 - 90, 193, 195-7.
- Druga z kolei nojczi,tsza barwa to c z ar n a, znów w różnych odcieniach. Rzadko wprawdzie wyst~puje sama, jak w Medyni (105), w 33.,
gdzie wzór na niej lepiej wypada, w 142, 148, 161-2 i 168, oraz naprzemian z czerwoną, lub obok niej (p. w.), - natomiast obok innych spotykamy ją, cz~sto, bo w: 3, l O -3, 15, 19 -20, 22-3, 34, 41, 46,
49, 64, 70, 76, 78, 94, 96--7, 107, 115-6, 125, 127 (obok fjolet.)
138,154, 158, 165, 174-7, 183-4, 189-90. Z jej odcieni brunatna
(bronzowa, kawowa) panuje w 50 i 110, nadto zachodzi w 38, 67, 92, 97
(obok czerw. najcz~ściej) i l 99.
F jo Ie t, trzecia. barwa żałobna, bywa w użyciu w: 17- , 32, 50,
54 (stale obok czerw.), 67. 93, 1 Ol, 109 (stale), 111, 127 (obok c,arn.),
130, 151 (zwykle). Tu dodaj~ zaraz siną (,,hołubia") i niebieski}, bo - co
zresztą, wszystkich odpowiedzi dotyczy -· określenia barw tak są, chwiejne
w naszej mowie codziennej, że niejednokrotnie może temi nazwami oznaczono fjoletOWIJ. Otóż sin4 znachodzimy w: 10-1, 13, 18, 38, 48--9,
78, 85 (sine pisanki import. z Bukowiny), 89, 97, 101, 103-4, 115,
153, 155, 158, 174-5, 186,194 (przeważnie), 195-7; niebie~k4
w: 11, 32, 34, 35 (stale obok czerw.), 50, 52 (przeważnie nieb. lub żółte),
63 (ciemnobłęk.), 7G, 92 (szafir.), 122, 138, 147.
Zieloną,, pominitwszy kombinacy~ z czerwoną, i czarm1i (p. w.),
spotyka sit w: 11--2, 27-8, 32, 34, 48-50, 53, 70, 76, 78, 89, 92-4,
104, 107, 109 (stale), 110 (w okol.), 115- 6, 122, 126, 147, 151, 153,
155,_175, 180, 183-4, Hł3; 195-6.
Ż ó ł ta (nb. najczęściej z listków cebuli - a wi~c żółtość b. wzgl~dna)
w: 10-:3, 16 -7, 20, 32-4, 38, 41, 48, 50, 52 (obok nieb.), 65 (albo
czar.), 76, 78, 89, 96, 101, 103, 107, 111, 115, 116 (przew.) 126, 130,
147, 153-4, 175, 180, 183 -4, 190, IU3, 194 (przeważnie), 196-7;
tylko we wzorze w: 3, 14, 22-3, 82, 95, 98,114,128,137,155,163.
Dla zupełności wymieniam tych korespondentów, którzy utrzymuj11i, że
u nich użycie barwy pewnej jest zupełnie przypadkowe, nie ma głtbszej
przyczyny. S4 to koresp.: 5, 8, 10, 17, 21, 34, 38, 40, 60-1, 69, 92,
100, 116, 118, 124, 130, 141, 149, 158, 169, 182.
*
*
*
wyczerpany jako tako. Chodzi teraz o to, ażeby uwagi,
które nasuwa, a które podałem w sprawozdania niniejszem, pobudziły ch~tnych czytelników do poświęcenia. baczniejszej uwagi zwyczajowi pisankowemu i przysporzyły nowego materyału archiwum Towarzystwu ludoznawczego,
w którem materyał za r. 1897 spocznie obecnie. Śmiem zatem prosić o jak
Materyał

-

230 -

najliczniejsze nadsyłanie wiadomości o tym zwyczaju z miejscowości, ściśle
określonych, a zarazem o ile możności też potrzebnych rysunków , ,napisek''
(wzorów) z oznaczeniem barw, egzemplarzy przyrządów do pisania i oryginałów pisanek z oznaczeniem pochodzenia każdego egzemplarza.
Okazy,
które najlepiej przesyłać w pabzce, wypełnionej sieczki, trocinami, lub pakułami, wejdl} w skład zbioru pisanek, zapoczl!itkowanego w r. z., a złożonego
w muzeum naszem. Należy zaś tak okazy te, jakoteż odpowiedzi na kwe•
styonaryusz, który dla szybszego przegl1do zagadnień, obehodzą.cych nas
pod wzgl~dem ludoznawczym, przedrukowywam poniżej, przesyłać pod adresą,
przewodnicz1cego Towarzystwa ludoznawczego :

Dr. Antoni Kalina
prof. wszechnicy

we Lwowie, ul. Zimorowieza 1. 7.

DODA·TEK.

Kwestyonaryusz w sprawie pisanek.
1. Czy w miejscowości, zamieszkanej przez P. T. Pana lub s11siednich
(i w których) znanym jest zwyczaj malowania jaj ?
2. Czy w oko1icy Pańskiej istniał dawniej zwyczaj przygotowywania
pisanek (jaj malowanych), a dziś czy zarzucono go, od jak dawna i z jakiego powodu?
3. W jakim czasie zajmoj'ł sit malowaniem jaj? czy podczas wielkiego
postu (od kiedy do kiedy), czy w wielkim tygodniu (w których dniach), czy
w tygodniu świą.tecznym ( do niedzieli przewodniej), czy też około Zielonych
Świ,tek?

4. Kto maluje jaja: kobiety, dziewcz~ta, czy też mtżczyźni? Czy
sobie sam maluje, czyteż sq, specyaliści lub specyalistki, którzy
robi1 to za pewnem wynagrodzeniem (za jakiem)?
5. W jaki sposób malują jaja?
U w ag a. Istnieje kilka sposobów malowania jaj, n. p. 1) jaja maluj1
na jeden kolor albo pstrz1; 2) ozdabiają, rysunkiem kreskowym w dwu lub
wi~cej barwach ; to białe kreski powstaj1 wskutek tego, że przed włożeniem
jajka do barwika pewne miejsca zapisuje si~ woskiem ( narzodzie do p i·
s a n i a ma szczególn,ł nazwt; radzi byśmy mieć opisy, rysunki, a jeszcze
bardziej oryginalne okazy tego narzędzia); 3) wzorzec wydrapują, na ubarwionem jajku jakiemkolwiek narzędziem.
6) Jak nazywają, jaja malowane sposobami wspomnianymi w pytaniu
5. (piski, pisanki), malowanki, rysowanki i t. p.?
7. Jak nazywajl} wzorce na jajkach malowanych (krzyż, róża, grabie,
kaczki, kowbasa, łystoczki i t. p.). ?
każdy

-

231 -

8. Czy używaj11i barwików miejscowych - (listków cebuli, kory z niedojrzałej jabłoni, barwionych sukien i t. d.),
czyteż kupnych (krasek, brezylii i t. p _)?
9. Jakie istnieją wierzenia i podania o początku i powodach malowania pisanek, ohrzQdy i przysłowia, związane ze zwyczajem malowania jaj?
I O. Jakie istnieją zabawy pisankami? Jak nazywa się bicie jajka
o jajko?
11. Jak długo przechowuj2} pisanki (do ~ielonych Świ11itek, cały rok
i t. p.), lub tylko same z nkh skorupki malowane i co z niemi rohil}?
12. Jakiej barwy przeważnie bywają pisanki i ,llaczego; czy barwa
jest zupełnie przypadkową, czy stale zachowywaną w pewnej okolicy, albo
stale zastosowaną do pewnego wzorca'?

ROZBIORY I SPRAWOZDANIA.
Dr. Zofia Daszyńska: Za1·ys ekonomii społecznej. L!'6w. Nakładem
ksi~garni polskiej 1898.
Podr~cznik ekonomii społecznej - jest u nas zawsze poż4danym, nawet bez wzgltdn na jego mniejszą, - lub wi~ksz1 wartość umiejętnlł, Nauka
gospodarcza, maj1ca w myśl monizmu socyologicznego Marksa, znaczenie
podstawowej wiedzy dla wytłómaczenia sobie całej n nadbudowy" społecznej,
jest wśród naszego społeczeństwa mało rozpowszechnionlł i traktowan~ jużto
dorywczo, już też ściśle - ale tylko w nielicznej grapie specyalistów. Wobee tego coraz cz~ściej można si~ obecnie u nas spotykać z broszor1 raczej
agitacyjnlł, aniżeli umiej~tn11i-gospodarcz4; lob też naodwrót z ściśle napisani} :monografią ekonomiczną, - obliczonlł z samej konieczności przyczynoweJ na nieliczne grono czytelników. Z podręczników, obejmujących cało­
kształt nauki może być ekonomia prof. Bilińskiego uważaną po części
za przeRtarzałą, ponadto zaś nie odznacza si~ wcale koniecznlli w JJodr~czniku
zwi~złością, i przy tem jasnością, wykładu. Przetłómaczony na język polski
podręcznik nauki gospodarczej Giue'a jest, rozumie się, podobnie - jak jego
autor - nacechowanym pewnlji jednostronnośći4 umiejętną, i w przeciwie1istwie do ksią,żki profesora BHińskiego - zanadto popularnie napisanym.
„Zarys ekonomii społecznej" Dr. ~Daszyńskiej zajmuje niejako pośrednie
miejsce między Biliu.skim a Gide'm. Jest napisany umięjętnie, ale nie zbyt
sucho; uwzględnia najnowsze zdobycze wiedzy bez popadania w tcndecyjnl!
jednostronność .... ale też ta dą,żność do bezstronności wycisn~ła na "Zarysie'•
pi~tno eklektyzmu umiejętnego, co spotkało się z zarzutem ze strony recenzenta w łamach n Tygodnia" ( dodatku do Kurjera Lwowskiego").
Zarzut ten, przewidziany zresztlli przez autork~ w „Przedmowie" do
,,Zarysu", należy jednak zdaniem mojem sprowadzić do właściwej miary.
Dr. Daszyńska przyznaje - co prawda sama, że „za punkt. wyHri!\ nic
1(j

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.