3df03157a3a880c535fb2b9ccf5e284e.pdf
Media
Part of Przyczynek do słownika gwary mazowieckiej / Lud, 1911, t. 17
- extracted text
-
Materyały i poszukiwania
A jak sese wesileńko
Tutka wiżyjemo,
Haj to my sie izberemo,
Na druhe pidemo.
W końcu się rozchodzą i wtedy muzyka młodej odchodzi
z jej rodzicami i gośćmi, a wraca od sąsiada muzyka młodego.
W obu chatach weselnych grają muzyki przez cały dzień
jeszcze, a w dniu tym znoszą znajomi młodym podarki, jak
„sztrucle“, zboże, lub mleko, za co ich goszczą. Wieczór zaś
następuje „hostyna“. Starosta młodego przychodzi z młodymi,
drużbą i drużką, rodzicami i gośćmi młodego, tudzież muzyką
do rodziców młodej. Ubrana w „rantuch młoda, której strzedz
jest obowiązkiem drużby, często się przybyłym wymknie, a wbiegłszy do chaty chowa się poza dziewczętami, starosta mło
dego zaś „prachtykuje“ znowu, dobijając się do drzwi, zanim
ich wpuszczą, a gdy wreszcie wejdą, zasiadają za stołem, obe
cni zaś w chacie goście weselni odchodzą z muzyką swą do
chaty sąsiedniej. Po gościnie, trwającej 2 3 godzin, rozcho
dzą się goście, starostowie, drużba, drużka i muzykanci do do
mów, młodzi zaś wracają do siebie — do chaty młodego.
Jeśli młody „przystaje do młodej“, cała zabawa weselna
odbywa się tak samo w obydwóch chatach weselnych, tylko
młodą po ślubie wiozą bez skrzyni do chaty młodego, a po
„hostyni“ zostają już młodzi u rodziców młodej.
Zaznaczyć wkońcu wypada, że tak zięcia, jak i szwagra
nazywają jednem mianem „ziet’“.
(C. d. n.).
Przyczynek do słownika gwary mazowieckiej.
Jako przyczynek do słownika gwary mazowieckiej podaję
tutaj garść wyrazów, wyrażeń, przysłów i zwrotów przysłowio
wych, które w ciągu lat 1908—1910 udało mi się zanotować
w Sierpcu i najbliższej jego okolicy.
A w ej, a oto.
A wej pali
V., 915>
papićrosa.
Porów. Prace
,
• ,
fil.,
□
Bogać nie, Bogać ta nie, Bogać. Używa się stale jako odpo
wiedź potakująca na zadane pytanie.
Chorzy jesteście?
Bo
gać nie.
Chlustać, skakać. Chluśnies na wóz? Ja chlusnę.
— 161
Materyały i poszukiwania
chrapy, bagna. Chrapunia, wieś w okolicy Bieżunia. Ze tam
ogromne były chrapy i tam późni wieś pobudowali.
cienki, st. w. tniejszy. Za tniejszy (szpagat) to 12 groszy
chcieli. Małokto powie: cieńszy, ino: tniejszy.
cigiędź, cień, rzucany przez drzewa. Jak gdzie słońce jesce
sie nie nawróci, to od tego drzewa taka jest cigiędź, taki chłód,
a jak sie słońce nawróci, to cigiędź znowu odchodzi. Jak to sie
wszystko rozwinie (krzewy i drzewa w ogrodzie), to taka cigiędź
będzie, że słońca nie będzie widać. Porów. H. Łopaciński, Prac. fil.
V, 722 i A. Brueckner, tamże, VI, 623.
cirzkać = cirzpać, czerpać. Cirzkać wodę. Pół kubła sie
nie zacirzknie. Nie dajcie darmo zacirzknąć wody. Niech pani nieda
cirzkać z tamtego podwórza.
c i r zp 1 i wy, cierpliwy. Ón jest cirzpliwy (wytrzymały) na rękę.
Gardy, hardy, wybredny. A przy tym ón (pies) taki gardy, byle
cego żreć nie chce.
gorączka, upał, spiekota, gorąco.
g u 1 u, gulu, wykrzyknik, służący do nawoływania indyków,
gule, gulusie, indyki. Porów. K. Nitsch, Materyały, III, 273.
Hrzćbiet, grzbiet (krowi)
Jaźwy, jamy. W takich jaźwach mićskają (o mieszkaniach stró
żów warszawskich), Gąsewo, pow. płocki. Porów. jazvina, dziura
w ziemi (u Bojków). D. J. Wahylewicz, Ćasop. Ćesk. Mus. 1841, I, 52.
j e c y, obdarzony dobrym apetytem. Jesce jak kto jest jecy,
zje sporo, to tez zaszkodzi. Porów. S. Ciszewski, Prac, fil., VII, 206.
Kopańka, niecka. Porów. K. Nitsch, Materyały, III, 170.
korzystka, rączka u dyszla przy wózku ręcznym,
krawczka, krawczyni. Porów. K. Nitsch, Materyały, III, 126,
170, 180, 280.
kurpiarz, łatacz. Taki partak, co ón ino parta, nie robi no
wego. Na pytanie skąd pochodzi nazwa plemienna: Kurpie, odpo
wiedziano mi: «To zupełnie óni juz z rodu kurpiarze».
k u r p i e, stare obuwie, skupowane przez szewców bądź to do
wyreparowania, bądź to na obcasy do nowych trzewików i butów.
Tych kurpi (pogardliwie) to panu nikt nie zabróni (robići; ni desc,
ni mróz. (Sąsiad stolarz do sąsiada szewca, oburzony nań za to, że
w dzień odpustowy, nie zważając na święto, szył wczesnym ran
kiem buty).
kuśper, człowiek krótkopalcy, krótkie palce u rąk mający.
Wyzwisko. .
— 162 —
Materyały i poszukiwania
ksiądz, dop. księża. Ci, co to tego księża pilnowali. (Może
tylko indywidualne).
L i g ę z i ć się, łasić, przymilać się. On (pies) co rano przyjdzie,
tak mi sie bedzie ligęził, zęby iść. Inna osoba, na pytanie, co zna
czy: ligęzić się, takie dała objaśnienie: Jak sie pies upokorzy i pod
chodzi pod swego pana. Ztąd 1 igęza = lizus, przymilacz, pokorniś,
służka uniżony, skamieniałe w nazw. Ligęza. Piotr Ligęza około r.
1556 starosta sławkowski. Dziś istnieje w Sławkowie rodzina Ligizińskich t. j. Ligięzińskich, Ligęzińskich.
Laguny, legary do których przybija się podłogę. Porów,
nazw. Laguna.
N a. Niema pana na ogrodzie. Na widerach = na oczach, na
widoku. Stoją tak na widerach (buty); jakby kto wsed, to zaraz mo
że wziońść. Gąsewo, pow. płocki. Na zarate. Chowa sie, jak na
zarate, t. j. szczęśliwie, zdrowo. Milanówek, pod Warszawą.
narościć się. To się pani kurka narościła, jajek naniesła.
Narościła sie jedna (kura) — zniesła trzy (jaja); narościła sie dru
ga — zniesła coś ćtery.
nie rozum, eufemistycznie zam. obłęd. Jak ją chwyci ten nierozum.
Obiata, nabiał.
ochotować, mieć ochotę, chęć. Tśn starsy (brat) ochotował
ubić tego młodsego (brata), a ten młodsy sie jakoś uwinon i ubił
tego starsego.
opojarzyć, odsądzić od siebie. Porów. Prac, filolog. VI, 624.
o s i o r y, grube otręby tatarczane, używane do pasienia wie
przy. Porówn. A. Brueckner, Prac, filol., VI, 592, i VII, 233, p. w.
jesiory.
Paśnik, pastwisko. Porów. K. Nitsch, Materyały, III, 276.
p i e j a k, kogut.
plażyć, skutkować, pomagać (o lekarstwie).
plusk, deszcz, psota. Taki plusk. Porów. Nitsch, Materyały,
III, 276.
podawać się w co, Ja sie tam nigdy nie podaje w pokorę.
polecieć, poletę. Ostawie książki i polete.
pośluzisto. Sanie mają być na końcu zrobione tak pośluzisto. Porów, z pośluzia. H. Łopaciński, Prac, filol., V, 963.
przeterty, przetarty. Ocy ma juz przeterte, to juz dość.
(O dziewczynie, która chodziła do szkoły początkowej). Gąsewo,
pow. płocki.
— 163 —
Materyały i poszukiwania
przynajeść się, najeść do sytości. Nie da sie krowie przynajeść.
Racła wek = Włocławek. Gąsewo, pow. płocki.
ren kieł, człowiek, mający jakiś feler w ręku, np. mający
krzywą rękę. Wyzwisko.
rozparzeniec. Taki rozparzeniec. O człowieku, który nie chce
się przyznać do chłopskiego pochodzenia i udaje szlachcica, dmie się.
ryntowny, wołowy. Mięso ryntowne. Porów. K. Nitsch Ma
teryały, III, 172, 278.
Rusek, Rosyanin. Porów. K. Nitsch, 1. c. 278.
Sądy, nosze do noszenia wody w wiadrach.
T e r t a k, tartak.
to ten, tota, toto, ten, ta, to. Porów. Prace filol., V, 915.
topie, topole. Wiatr powywracał topie.
Ubiedrznia, szczyt boku wąwozu. Boki wąwozu są to niby
nogi ludzkie. Szczyt każdego boku wąwozu odpowiada temu, co się
nazywa w nodze biodrem. Ztąd przestrzeń, przylegająca do każdego
wąwozowego biodra zwie się: ubiedrznia. Porów. H. Topaciński,
Prac, fil., V, 919; K. Nitsch Materjały, III, 281; J. Karłowicz, Słow
nik gwar polsk. p. w. nabiedrznik, nabiedrek i A. Brueckner, Prac,
fil., VII, 175. Prof. Brueckner słusznie, zdaniem mojem, oponuje
przeciwko twierdzeniu, iż ubiedrznia krewni się etymologicznie z berdem.
ulać ogień, zalać, zagasić ogień. Udało mu sie ulać ogień
(w czasie pożaru). Ulej ognia (zalej ogień pod kotłem wodą).
uskromnić się, mniej brać, oszczędzać czegoś, Jeżeli powie,
zęby sie uskromnić, to sie muse uskromnić.
Wiedzieć, nie wiadu. Nie wiadu skąd się wziął. Porów,
wiaduch, Prac. fil. V, 603, 806 i ani wiadu, Prac. fil. V, 615.
więźnie,
więźniu.
więzienie.
Posed do więźnia.
Siedział w tern
Zebuć się, zezuć się. Porów. K. Nitsch Materyały, III. 282;
zobuć się (Podhale), Prac, fil., V, 963; słowac. zobuti, Sbornik slovenskych narodnich pieśni, povesti... Vyd. Matica Slovenska, T. II.
zesz. I., Turczański św. Marcin, 1874, 31.
zgręzy, osad. Z ust osoby, urodzonej w Warszawie. Porów.
Prac, fil., VI, 627.
ze der, zdarł. Nie chodzę, bobym zeder buty.
zjezdny. Kikół to jest miastecko nieduże, ale takie zjezdne,
jak Bielsk. Tam różne drogi do niego sie schodzą.
— 164 —
Materyały i poszukiwania
Złódź. Taka żłódź padała. Grad z deszczem, który spadając
na ziemię, marznie. Porów. Pracki, Prac, fil., VI, 275. Według danych,
żłódzią nazywa się cienka skorupka lodowa, która, gdy mróz nagle
chwyci po odwilży, pokrywa pnie i gałęzie drzew. Porów, sadź =
puszysty szron, osiadający na gałęziach drzew.
żubrówka, pierwsza Otręba z żyta.
*
*
*
Dopeł. od kontrolny (kontroler), kapitalista i organista brzmi:
kontrolnego, kapitalistego, organistego. Idź do pana kontrolnego. Ten
dom pasuje dla kapitalistego. Dzisiejsy nocy organistego okradli.
W rozkaźniku zachowała się strp. końcówka i, np. chodzi,
podzi, weźmi. Porów. A. Brueckner, Dzieje języka polsk. 68 i 127;
Prac, fil., V, 41, 397, 572; K. Nitsch, Materyały, 111, 41.
Staropolszczyzną trąci wyrażenie: on wzion ode mnie an
tałka pana Emilowego. Odpowiada ono strp. zwrotom w rodzaju:
słowo pana Jezusowo, jaco ne s pana Maczkowim wedzenim, pana
hinczkowi gednacze i t. d.
*
*
*
S i n o w i t e, wiatrem podszyte. (O lekkiem odzieniu).
Obuć kogo w ciasne buty. Nałożyć komu kajdany.
Kto niema miedzi, płaci tern, na czem siedzi.
Koń o święto nie stoi, aby wiliji nimiał, t. zn., można koniem
robić i w święto, byle tylko był napasiony.
Cha zer nie chazer, aby sie zyd nazer. Chazer = Świnia.
(Z ust żyda).
Tak połatali, jak dzladoską sukmanę.
Trudno woła wodzić, jak sam nie chce chodzić.
Jak kucharka z głodu zdycha, to ji w kobyli łeb dzwonią.
Bierz chuda, co ci sie uda.
Krew wypije, a dziurki nie zrobi, to zn. przebiegły to człowiek.
Jak jesień, to brzuch jak kieszeń. Milanówek, pod Warszawą.
Kto kogo nie urodzi, to mu nie dogodzi.
Złym, jakby mie z łańcucha spuścił.
Ta kam mocna, jak komar na koniu.
Przyjdzie chory do swej pory.
Za siebie rubla rzuci, a przed sobą znajdzie, t. zn. szczęśliwy
to człowiek.
Gdzież on ma rozum? Tam, gdzie kura jaje.
— 165 —
Materyały i poszukiwania
Z dziećmi, to tak: goń, a nie dogoń; wymierz, a nie uderz;
bij, a nie zabij; jak to nie pomoże, dopiero karz.
Jaki tez to ten mój dzieciak nicpotem: nowiusieńkie portki
usyłam ze starego miecha — juz poder.
Dziewcyna sie napracowała, ludzie sie dość pazurów naorząsali (na mą o sierocie).
J a wole w sąsiedzctwie sąsiada, niż za granicą brata.
St. Ciszewsk i
— 166 —
