1618a55d857336fd28a0684bf40f5ba9.pdf

Media

Part of Dział etnografii na XII. zjeździe rosyjskich przyrodników i lekarzy w Moskwie / Lud, 1911, t. 17

extracted text
Opisy i notatki

żde z osobna, poddawać się ceremonii oczyszczenia. Poucza
się o tym obowiązku każdego, żeniącego się młodzieńca i ka­
żdą, wychodzącą za mąż dziewczynę. Młodzieńców informują
mężczyźni, dziewczęta — kobiety.
Kabardyniec (A. P. Ippolitow, COopmawb OBtaesiS o kbbKa3CKBXTb ropuazT., Tyflis, 1868, I, 10) spaliłby się ze wstydu,
gdyby go kto podpatrzył, jak wchodzi, lub wychodzi z sypialni
swej żony. Nawet mężowie, pozostający w związkach małżeń­
skich po dwadzieścia, po trzydzieści lat, nigdy nie nawiedzają
połowic swych inaczej, tylko ukradkiem, troskliwe dając bacze­
nie, aby ich kto czasem nie widział. 1 w Swanecyi (CSopmiKt
MaTep. flaa onncan. MbicTHOCTefi n oneaiem. KaBKa3a, Tyflis,
1890, X, 70—71) uchodzi obcowanie cielesne męża z żoną za
akt plugawy. Aktem plugawym było ono także w oczach staro­
żytnych Greków. (F. G. Schoemann, Griechrsche Alterthumer
Berlin, 1871, II3, 366).
Wszystko więc przemawia za tern, że i u ludu serbskiego,
pogląd, o którym mowa, zrodził się wcale nie pod wpływem
nauk Bogomiłów, lecz powstał zupełnie samorzutnie. Ponieważ
zaś plugastwem był sam akt płodzenia, więc plugawem, grzesznem musiało także być z konieczności i to, co dzięki temu
plugawemu aktowi powstawało. Plugastwu zawdzięczający życie
syn był synem „po grijehu“. Synem „po duhu“, w przeciw­
stawieniu do syna „po grijehu“, był natomiast taki syn, któ­
rego się pozyskiwało inną drogą, drogą zbożną, t. ]. przez przy­
sposobienie obcego dziecka, co, zarówno u Serbów, jak i gdzie­
indziej, odbywa się zwykle z zachowaniem różnych obrzędów,
podnoszących akt przysposobienia do godności, aktu uroczy­
stego, świętego.
Stan. Ciszewski.

Dział etnografii
na XII zjeździe rosyjskich przyrodników i lekarzy w Mo
skwie (grudzień 1909 — styczeń 1910).
(Według sprawozdań rosyjskich pism).

Wobec poruszonej przez p. Stołyhwo sprawy zjazdu etno
grafów polskich nabiera szczególniejszego znaczenia zjazd ro
syjskich etnografów, którzy na XII zjeździe przyrodników i le
— 264 —

Opisy i notatki

karzy po raz pierwszy utworzyli samodzielną podsekcyę etno­
grafii, uprzednio połączoną ze wspólną sekcyą geografii, antro­
pologii i etnografii.
Prezes podsekcyi prof. W. Miller wskazał w swej wstę­
pnej mowie na rezultaty pracy rosyjskiej etnografii za ostatnie
dziesięciolecie : potworzyło się nie mało naukowych towarzystw,
poświęconych wprost lub pośrednio etnografii, powiększyła się
ilość prowincyonalnych zjazdów archeologicznych, które włą­
czyły do swych programów i etnografię; spotykano ją na ro­
zmaitych wystawach, nawet na rolniczych. Praca muzealna zna­
cznie się rozszerzyła, powiększyła się też ilość wydawnictw
z materyałami i badaniami etnograficznemu Cały ogrom tej
pracy idzie naprzód prawie bez pomocy rządowej siłami etno­
grafów i zamiłowania. Uważając taki stan rzeczy za nienor­
malny, zasłużony profesor moskiewskiego Uniwersytetu uważa
że i w Rosyi na wzór Zachodniej Europy etnografia powinna
otrzymać opiekę rządu, jak moralną tak i materyalną i mieć
za kierowników profesorów specyalnych katedr w tej dziedzinie
wiedzy.
Następnie S. Kotlarewski poświęcił cały referat nieda­
wno zmarłemu naszemu rodakowi L. Gumplowiczowi i jego
zasługom w etnografii, wskazując na znaczenie jego prac dla
wyjaśnienia kwestyi walki ras i pochodzenia państwa, a ró­
wnież dla zpopularyzowania wśród prawników i mężów stanu
prac etnologów, szczególniej zaś tak trudnego do zrozumienia
Bastiana.
W. Bogoraz dał referat o „Psychologii szamanizmu
u ludów północno-wschodniej Azyi“, na podstawie własnych
spostrzeżeń wśród Czukczów zrobionych podczas wielkiej etno­
logicznej wyprawy Jesuppe’a z ramienia New-Yorkskiego Mu­
zeum Historyi Naturalnej.
A. Maksimów miał wykład o „Współczesnym stanie
etnografii i jej postępach“. Zdaniem prelegenta zamiast uprze­
dnich szerokich uogólnień w etnografii wysuwają się obecnie
na czoło prace więcej specyalnego charakteru o poszczegól­
nych grupach etnicznych, których detalicznem badaniem zaj­
mują się ludzie specyalnie do tego celu przygotowani. Ame­
ryka przoduje w tym nowym kierunku, lecz i Zachodnia Eu­
ropa wkracza na tę drogę, uznając ją dla rozszerzenia naszej
wiedzy za najwłaściwszą. Dzięki temu etnografia coraz więcej
— 265 —

Opisy i notatki

zbliża się do nauk ścisłych i tworzy łącznik między naukami
przyrodniczemi i społecznemi.
L. S t e r n b e rg wyliczał potrzeby rosyjskiej etnografii
i postawił następujące żądania: 1) trzeba zorganizować specyalne biuro, któreby zjednoczyło etnografów rosyjskich i dało
system pracom etnograficznym w Rosyi za pomocą zjazdów
specyalistów. 2) Trzeba rozpocząć starania o a) utworzenie eta­
towej katedry etnografii przy historyczno-filozoficznych fakulte­
tach wszystkich uniwersytetów; b) wprowadzenie na tych fa­
kultetach wykładów języków uralo-altajskich w związku z ogólnem językoznawstwem; c) urządzenie we wszystkich miastach
uniwersyteckich muzeów ogólnej etnografii; d) stworzenie
kapitału dla pomocy etnografom opracowującym swoje zbiory
i materyały. Obecnie bowiem brak takiego specyalnego fundu­
szu zmusza nie jednego badacza do zwlekania z ogłoszeniem
rezultatów swojej podróży lub wycieczki, a nieraz przyczynia
się do zupełnego ich zaginięcia.
Prof. W. Miller odczytał swój referat „Etnograficzne
znaczenie kaukazkiego językoznawstwa w dobie obecnej .
Wskazawszy na wielojęzykowość Kaukazu, prelegent dał krótki
zarys klasyfikacyi ściśle „kaukazkich“ języków, t. j. trzech grup:
południowej (kartwelskiej), wschodnio-górskiej (lezgińskiej) i zachodnio-górskiej (abchazko czerkieskiej), i podkreślił te postępy,
które zrobiono w ostatnich latach w poznaniu tych języków
głównie dzięki pracom prof. Marsa i p. Dirra. Zainteresowanie
się językoznawstwem kaukazkiem w świecie naukowym Zacho­
dniej Europy zwiększyło się głównie dzięki postępom asyryologii, która odkryła w starożytnym świecie przedniej Azyi kilka
języków z piśmiennictwem klinowe m. W nich zaś,
według najnowszych badań, odnajdują bliskie pokrewieństwo
z językami kaukazkimi.
Prof. W. Bartold podzielił się swymi poglądami o „Po­
chodzeniu Kajtaków (w Dagiestanie), i wyliczył dowody wska­
zujące, że narodowość Kajtaków utworzyła się już po najściu
Mongołów i pierwszy raz wzmiankę o nich spotkał w ręko­
pisach z końca XIV wieku. Co zaś do miejscowych podań o po­
chodzeniu kajtakskich władców od arabskiego emira Chamzy
i o pochodzeniu tytułu ich — ucmijew — od arabskiego „ismi
(tytułowany od słowa ,,ism‘‘ — imię), nazywa je prelegent
późniejszymi domysłami.
266 —

Opisy i notatki

Dr. N. Kiriłow w prelekcyi „Próba nowej systematyzacyi niektórych elementów etnografii“ dochodzi do wniosku ko­
nieczności klasyfikacyi talizmanów, amuletów i metody rozró­
żniania i leczenia chorób, włączając i religijno-obrzędową stronę.
Dla objaśnienia swej myśli p. Kiriłow proponuje teoryę pierwo­
tnych żywiołów, zbudowaną na idei wzajemnego oddziaływania
dwóch początkowych sił: męskiej i kobiecej z ich symbolami:
fallusem i lingą. Gdy otrzymam od p. Kiriłowa, mego osobi­
stego przyjaciela z Dalekiego Wschodu obiecaną mi broszurę
o tej ciekawej teoryi, postaram się zapoznać z nią czytelników
„Ludu“ bliżej.
Chciałbym bardzo, by to krótkie sprawozdanie z prac
zjazdu naszych kolegów było bodźcem do wystąpienia na pro­
ponowanym zjeździe etnografów polskich z niemniej ciekawymi
i ważnymi referatami.
Bron. Piłsudski.

W sprawie zjazdu etnografów polskich.
W lipcu b. r. odbył się w Krakowie XI zjazd lekarzy
i przyrodników polskich, na którym między innymi działami
miano uwzględnić etnografię, jako jedną ze składowych części
antropologii w najszerszem tego słowa znaczeniu. Czy i co mia­
nowicie było zrobione dla ożywienia tego działu, ściśle nie
wiem. Widoczne było na zjeździe jedno. Etnografia była tak
słabo reprezentowana, że prawie nie istniała tam zupełnie. Co
do mnie, to po powrocie z Zachodniej Europy na wiosnę
otrzymałem propozycyę od prezesa podsekcyi antropologii
(przydzielonej do sekcyi zoologiczno-anatomicznej) prof. J. Talko-Hryncewicza uczestniczenia na zjeździe; zgłosiłem więc krótki
referat o „Trądzie i sposobach leczenia jego u Gilaków i in­
nych ludów Dalekiego Wschodu“. W programie prac zjazdu
był obiecany jeszcze inny referat z zakresu etnografii p. S.
Udzieli: Zmora. Jednak w ostatniej chwili p. Udziela cofnął go
i faktycznie etnografię ku wielkiemu swemu zdumieniu repre­
zentowałem ja jeden. Wobec takiej niespodzianki czując za sobą
zbyt mało praw mówienia w imieniu polskich etnografów,
wśród których jestem zaledwie od paru lat, przemilczałem, gdy
— 267 —

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.