2d9f77932fe50cb4c9f82b61ddb9f7fe.pdf

Media

Part of Uwagi nad "Pieśniami dziewcząt jurgowskich na Spiżu" / Lud, 1910, t.16

extracted text
Opisy i notatki

rena, peni, kenia i t. d. zam. rana, pani, kania,) Kostaniec
zaś (drugi przypadek Ko stań ca) uformowano od wyrazu
kos ta ń i oznacza miejsce, gdzie niegdyś rosły ko stanie,
jak Lipowiec, Grabowiec, Cisowiec, Dębowiec,
Tarnowiec, Gruszowiec i t. d. oznacza miejsce, gdzie
niegdyś rosły lipy, graby, cisy, dęby, tarny, (ciernie), grusze ;
jak K a m i e n i e c, Stu dzie ni e c i t. d. jest miejscem, gdzie
były kamienie, studnie.
Wynikałoby więc z tego, żeśmy w wiekach średnich ho­
dowali u siebie kasztany, ale także nazywali starosłowiańską
formą k o s t a n i a m i. Na stwierdzenie tego ostatniego faktu
trzebaby więcej przykładów, a tych dostarczyć mogą nazwy
miejscowe, do których zbierania niejednokrotnie mieliśmy za­
szczyt zachęcać.
Nazwiska rodowe jak Kostański, oparte na nazwie
miejscowej K o s t a n i e, tudzież jak K o s t a n e c k i, oparte
na nazwie miejscowej K o s t a n e c (forma ruska) świadczą, że
takie nazwy miejscowe były lub jeszcze są.
Szymon Matusiak.

Uwagi nad „Pieśniami dziewcząt jurgowskich
na Spiszu“.
Pan J. Stokłosa (Lud XIV., s. 262—277) spisaniem tych
pieśni przysłużył się bardzo naszemu ludoznawstwu. Przyrzekł
nam dokonać zbioru większego (s. 265). Tylko go zachęcić
można do tej pracy. Pozwolę sobie jednak zwrócić jego uwagę
na tę okoliczność, że powinienby jeszcze zaznajomić się z językiem
słowackim i zbiorami pieśni słowackich, (oraz węgiersko-ruskich
W. Hnatiuka), aby módz dobrze zrozumieć tekst polski, dobrze
gó objaśnić i zaopatrzyć odpowiednikami pozapolskimi, wzglę­
dnie źródła tekstu polskiego wskazać. W pieśniach bowiem, które
wydał w tomie XIV., widoczne są braki w kierunkach, wła­
śnie wskazanych.
Przedewszystkiem oznaczenie i objaśnienie wyrazów: P. 1.,
1 (s. 265) w. 6. rohelina nie objaśniono; jest to właściwie roch(e)lina, poch. od czesko-słowackiego rochle „rozpadlina, wą­
wóz“ Tamże w. 16. banujom objaśniono = „błądzą“; tego
— 291 —

Opisy i notatki

znaczenia czasownik ten nie ma nigdzie, bo w polskich gwa­
rach znaczy tylko „żałować, trapić się, tęsknić“ (prw. SGP Kar­
łowicza I., 46.), w słowackim banova? = litovat, (t. zn. żało­
wać, prw. „Pisnę slovenske“ V Praze 1880.. s. 391.), w węg.ruskim banovaty = „żałuvaty, tużyty“ (prw. Hnatiuka słownik
w Etnogr. zbirnyku t. IV., s. 234., gdzie przytacza węg. banni,
bankódni, widocznie, jako źródło). Dalej w. 17. Chodzi (mie ty
nie fces) nie objaśniono, że to = choć i pozostaje, co do formy
w związku ze słowackiemi formami choda, chodas — chocia(ż),
gdyby nawet. Pieśń I., 2. (s. 266.) w przedost. leni objaśniono,
jako „lecz“; tymczasem to słówko znaczy „jeno, tylko“, (po­
spolite w słk., jako len, w węg.-rusk. łem). W pieśni I., 5, w. 2.
(s. 267.) mackę pojęto, jako sukę; a przecie ktokolwiek choć
trochę zna język słowacki, wie, że mączką oznacza w nim kotkę.
Niepotrzebnie w p. I., 6. w. 1. do śtere dodano uwagę: „wy­
jątkowo polski liczebnik“, bo forma sztyry jest powszechną
i w pieśniach słk. i węg.-rusk. (prw. „Pisnę slovenske“, j. w. nry
240., 384., 500, 568 itd., zaczynające się: Styry husky biele, Śtyri
dni, §tyry hodzinky). W piosenkach „o pochodzeniu góralskiem“
(II.) p. Stokłosa błędnie pisze i sed (p. 3. w. 1. s. 272.), i sełbi
(p. 4. w. 1. s. 273). Należy pisać i czytać: ised, isełbi, bo w słk.
(nie mówię już o ruskim) osnowa szed — występywa w postaci
iszed — (prw. Pisnę slov. j. w. nr. 505.: Iśel miły na osadu itd.).
Na wyszukiwanie odpowiedników do pieśni podanych przez
p. Stokłosę, nie mam czasu. Ale mimochodem wskażę, że n. p.
początek pieśni II., 1.:
„Chodziła po lasku,
Zbierała fijołki —“

odnaleźć można taksamo na początku pieśni słowackiej z Nitrzańskiego (Pisnę slov., j. w. nr. 632.):
„Chodila po hajku,
sbirala fijalku“.

Pieśń zaś 3. tego działu (błędnie oznaczona nrem 4.
w „Ludzie“, XIV. na s. 275., który należy się dopiero pieśni
na s. 276., zaczynającej się „Jarec, hej, jarec“) pozostaje w bardzo
— 292 —

Opisy i notatki

bliskim związku z pieśnią preszburską zbioru słowackiego, tylekroć przezemnie powoływanego (nr. 67.):
Ej hora, hora,
zelena hora;
ktosi ma do tćj
horenky vola.

Sama som doma
u mej mamenky;
pójdeme społu
na jahodenky.“

Vola ma, vola,
frajirka moja:
„Pod’ k nam, śuhajko,
sama som doma!

— „Nemóźem, mila,
nemóżem icit’,
mosim do rana
kone napascit’,

kone napascit’,
aj uhor zorat’;
neni to, mila,
możno yykonat’“.

Zaznaczę, że zwrotki trzeciej słk. nie ma w tekście p. Sto­
kłosy. Nie wątpię, że przejrzenie innych zbiorów słowackich,
jak Miśika, Dobśinskiego itd., wydałoby w tym kierunku plon,
o wiele obfitszy.
Dr. Franciszek Kriek.

— 293

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.