bf929ea34df09283379316269f8b130e.pdf
Media
Part of Baśń o Krakusie / Lud, 1910, t.16
- extracted text
-
Baśń o Krakusie.
Nierozjaśnione jest dotąd pochodzenie podań, nawiąza
nych do zarania naszych dziejów. Mamy tu przeważnie szereg
mniej lub więcej uzasadnionych przypuszczeń i tern bardziej godne
więc podkreślenia uwagi, kierujące badania te na właściwe tory;
takich parę cennych wskazań zawarł Stanisław Ciszewski
w artykule drukowanym w jednym z ostatnich zeszytów ,.Ziemi"
(nr. 17 s. 257—259) odnośnie do baśni o Krakusie i smoku. 1 nawet
miał zaprawdę autor tego artykułu zbyt dobre wyobrażenie
o dotychczasowych badaniach na tern polu, zaznaczając, że
o ile toczy się spór o kwestyę istnienia czy nieistnienia Piasta
i Popiela, to odnośnie do Krakusa, wszyscy jednogłośnie zga
dzają się na to, że postać to zmyślona; przekonanie zbyt wy
sokie, bo u nas niejednokrotnie głosy za istnieniem Krakusa się
odzywały i to nie tylko dawniej, jak to np. przypuszczał K. Ro
mer (Biblioteka warszawska, 1872, t. III., S. 5), ale i w osta
tnich czasach stawiano hypotezę, że Krak to rzeczywisty czło
wiek. (Karol Potkański, Kraków, przed Piastami. Rocznik kra
kowski, tom I., Kraków 1898, str. 298).
Ciszewski drogą bardziej odpowiednią dąży do rozwikłania
tych niejasności; pragnął znaleźć źródła Kadłubkowego pomy
słu, wskazać analogiczne, historyczne lub podaniowe opowia— 281
Opisy i notatki
dania, które mógł był Kadłubek użyć do tworzenia fantasty
cznych dziejów Polski. Wskazówkę w poszukiwaniach swych
znalazł autor w analogii, spotkanej w poemacie epicznym Firduziego p. t. „Księga królów“ (Szâchnâme), (Le livre des rois
par Abou’l Kasim Firdousi publ. trad. et comm. p. J. Mohl.
Paris 1876, V. 204—205). Ustęp odnośny podaje też Weismann
w^wyd. LamprechtaT. II. S. 549 na podstawie Görresa „Das Helden
buch des Iran“ t. II. s. 348—396 ’) a to w ustępie o walce Iskendra
(Aleksandra) ze smokiem. Aleksander pokonuje ziejącego ogniem
potwora zupełnie podobną sztuką jak baśniowy Krakus. Każę
bowiem król zabić 5 byków, ściągnąć z nich skóry, wypchać
je trucizną i napełnić naftą, a tak przyprawioną strawę rzucić
smokowi do jaskini. Smok chciwie ją pożera, a wtedy ukryta
trucizna poczyna działać, rozchodzi się po calem cielsku, i dostaje się też do mózgu, sprawiając straszne boleści. Wojownicy
Aleksandra korzystając z jego chwilowej nieprzytomności, dobi
jają go strzałami.
Jaki zaś mógł być wzór, z którego zarówno Kadłubek jak Firduzi mógł motyw ten zaczerpnąć? Wzorem takim, zdaniem Ci
szewskiego, mógł być jedynie żywot Aleksandra Wielkiego, znany
pod nazwą Pseudokallistenesa, a to zarówno w licznych wersyach wschodnich, jak i na Zachodzie. Czy rzeczywiście znaj
duje się on w najbardziej znanej wersyi łacińskiej, a więc
u Aleksandra de proeliis, tego nie mógł autor stwierdzić, gdyż
pisał rozprawkę swą w zupełnem odcięciu od świata z wielkiemi bibliotekami i nie miał pod ręką żadnego egzemplarza
Aleksandra de proeliis.
Do tego tak ciekawego artykułu pozwolę sobie dodać
parę uwag uzupełniających. Więc przedewszystkiem wypada mi
zaznaczyć, że na kwestyę genezy baśni Krakusowej zwrócono
już przed Ciszewskim swego czasu uwagę i została ona częciowo rozwiązana, o ile tylko rozwiązana być mogła, przez
prof. uniw. we Wrocławiu Dr. Z. Fraenkla. (Dr. Siegmund
Fraenkel. Die Sage von der Gründung Krakaus. Mitteilungen
’) Odnośnie do wschodnich wersyi wartoby stwierdzić, czy
i tureckie opracowanie żywotu Aleksandra przez Ahmediego nie zawiera
analogii do motywu krakusowej baśni, bo Weismann zaznacza ustęp
zawierający, walkętAleksandra ze smokiem (wyd. Lamprechta II. s. 602.)
sam tego stwierdzić nie mogę, nie mając pod ręką żadnego wydania;
tureckiej wersyi.
282
Opisy i notatki
der schlesischen Gesellschaft für Volkskunde. Hrsg. v. Theodor
Siebs. H. XIII. (1907) S. 1—4). W artykule tym wskazał Fraenkel, że odnośny ustęp w „Res gestae Principum et Regum Poloniae“ ma swój odpowiednik nie tyle może w apokryfie o Da
nielu, który zabił smoka dając mu smoły i włosów do pożarcia,
(zauważył to anonimowy kronikarz zwany zwykle Dzierzwą
w Chronicum Polonorum „ad instar Danielis qui Draconem
Babiloniorum occidit“), ale że szczegóły te wszystkie można
znaleźć raczej w epizodzie syryjskiego Pseudokallistenesa (The
history of Alexander the Great being the syriac version of
Pseudo-Cailisthenes ed. from five manuscripts, with an english
translation and notes by Ernest A. Wallis Budge. Cambridge,
1889. s. 190; także w przekł. niem. V. Ryssela: Die syrische
Übersetzung des Pseudo-Callisthenes. Archiv f. d. Stu
dium d. neueren Sprachen. 90 Band. (1893). Str. 369—371),
gdzie Aleksander w liście do Arystotelesa opowiada mię
dzy innemi przygodami także swą przygodę ze smokiem;
smok ten żyje nad rzeką Borysthenes i pożera dziennie 2
byki i wiele ludzi. Aleksander wygładza go najpierw, a nastę
pnie każę zabić dwa byki, obedrzeć ze skóiy, skóry zaś wypeł
nić gipsem, smołą, ołowiem i siarką i położyć na zwykłem miej
scu. Ale gdy to smok połyka i gips dostaje mu się do żołądka,
opada na ziemię z rozwartą paszczą, a wtedy żołnierze dobijają
go rozżarzonemi kulami, jakie mu ciskają do paszczy.
Analogia ta wyjaśnia jednak tylko w bardzo małej mierze
nasze zagadnienie. Wyjaśnia ona istnienie tego motywu w po
emacie Firduziego, choć i tutaj są różne poglądy. Nóldeke
(Th. Nóldeke. Beiträge zur Geschichte des Alexanderromans.
Denkschriften der Kais. Akad. d. Wiss. phil.-hist. CI. 38 Band,
V Abh. str. 50) przyjmuje, iż Firduzi korzystał ze starszych przed
stawień arabskich historyi o Aleksandrze, jak Jaqûbi, Abu Hanifa ad Dinawari, a także z wersyi syryjskiej, natomiast Weymann (Die ethiopische und arabische Übersetzung des Ps. Kallisthenes. Heidelb. Diss. 1901) a za nim Ausfeld A. (Der grie
chische Alexanderroman. Nach des Verfassers Tode herausge
geben von Wilhelm Kroll. Leipzig, 1907. Str. 21) przyjmują
istnienie przekładu arabskiego syryjskiego Pseudokallistenesa
w w. 9. a z tego to zaginionego tekstu arabskiego miał korzy
stać Firduzi.
— 283 —
Opisy i notatki
Pytanie, skąd zaczerpnął motyw ten Kadłubek, pozostaje
nierozstrzygnięte, bo motywu tego nie znajduje się w żadnym
tekście łacińskim Aleksandra de proeliis. Jest nawet bardzo
wielka wątpliwość, czy motyw ten znajdował się w pierwotnym
romansie greckim, od którego pośrednio, a to za pośrednictwem
arabskiem zdaniem Wrighta i Budgego, za pośrednictwem pehlevi
zdaniem Nóldekego (j. w. s. 11—18) pochodzi syryjska wersya
Pseudokallistenesa Ze względu na przychodzącą tu nazwę rzeki
Borysthenes Nóldeke przyjmuje istnienie tego motywu także
w pierwotnym tekście romansu greckiego (j. w. s. 22) i to dość
wczesnym, bo ustęp posiada charakter dość pogański. Za
przecza więc tu wpływ żydowski, a mianowicie analogiczny
ustęp w jerozol. Talmud Nedar. 3, 2, że gdy wąż króla Sapora 11.
pożerał wielbłądy i bydło, zabito go, dając mu skórę z wiel
błąda wypchaną słomą i żarzącymi się węglami. (Nóldeke j. w.
s. 25). A więc, jeśli się chce przyjąć, że motyw ten doszedł do
Kadłubka drogą uczoną, musimy przypuścić hypotetycznie istnie
nie zaginionej wersyi łacińskiej żywotu Aleksandra, z której Kadłu
bek motyw ten zaczerpnął, choć dziwne byłoby to zupełne jej
później zniknięcie. Dlatego Fraenkel przypuszcza raczej wę
drówkę tego opowiadania ze Wschodu do Bizancyum, a stąd
do Wschodniej Europy i dojście jej do Kadłubka drogą ustnej
tradycyi. Bo Kadłubek w ogóle odnośnie do osoby Aleksandra
posiadał niezwykłe, nigdzie zresztą nie wykazane wiadomości.
Tak przytoczył Fraenkel też ustęp następujący:
„Non minus dissim¡liter Darii copias idem Alexander elusit,
quibus dum suas longe videret dispares, jussit alligare ramos
caudis et cornibus bourn, ut silvae ipsum comitari viderentur“
(w wydaniu A. Bielowskiego. Lwów 1872. Str. 70).
Więc nawiązał tu nasz kronikarz do Aleksandra znany z Mak
beta a szczególnie na Wschodzie powszechny wątek ruszającego
się lasu; połączenia tego nie udało się dotąd nigdzie napotkać
w literaturze Aleksandrowej, a odnośny ustęp Alexandrowego
żywota zna tylko wątek częściowo podobny. Mamy bowiem
u Pseudokallistenesa, (r. 13) ustęp, w którym mowa o następu
jącym podstępie Aleksandra; król chcąc się obronić przed prze
ważającą liczbą Persów, każę przywiązać bydłu do ogonów
gałęzi i pędzić je za wojskiem; straszliwa kurzawa wznosi się,
a Persowie pełni trwogi sądzą, że to tak niezliczone zastępy
wojowników Aleksandra. Ustęp ten przeszedł też z małemi
— 284
Opisy i notatki
zmianami prawie do wszystkich opracowań Vita Alexandri,
a więc u Lamprechta (Alexandergedicht des zwölften Jahrhun
derts vom Pfaffen Lamprecht. Hrsg, von Dr. Heinrich Weismann
Frankfurt, 1850. 1. S. 158, w. 2796 — 2804), w przeróbce
angielskiej (Kyng Alisaunder w Metrical Romances by Henry
Weber. Lond. 1810. i. 1 —127, nie mając pod ręką tego wydania,
cytuję jedynie na podstawie streszczenia w wydaniu Lamprechta
j. w. t. II. S. 442), w wersyi hebrajskiej Pseudo-Gorionidesa
(wyd. Lamprechta t. II. S. 497) i we francuskim romansie
prozaicznym (Histoire do noble et trésvaillant roy Alexandre le
Grand. Streszczenie w Lamprechta wyd. t. II. S. 393). U Ka
dłubka słowo „caudis“ dowodzi związku z tym motywem,
a zresztą wątek przekształcony i przypomina raczej podobny tu do
pewnego stopnia inny motyw, a mianowicie opowiadanie, że
Aleksander w walce z Daryuszem przywiązał kozom smolne
łuczywa do rogów i tak puścił je przed szeregami nieprzyjaciół
(wyd. Lamprechta j. w. T. II. s. 89 i Ausfeld j. w. s. 80).
A więc jak długo ktoś szczęśliwy nie wskaże tekstu Ale
ksandra de proeliis, w którymby i nasz motyw się znalazł, tak
długo do licznego już zastępu wątpliwości, łączących się z ge
nezą podaniowych motywów, a nie rozstrzygniętych czy to na
rzecz literatury uczonej czy ustnej tradycyi dodać należy jeszcze
jeden wątek — wątek Krakusowej baśni.
Adam Fischer.
Znaczenie wyrazu „Soboty" w architekturze.
fZ powodu kwestyonaryusza p. Szymona Matusiaka).
W notatce swej podaje p. S. Matusiak1) wiadomość o tern,
że w powiecie gorlickim „podcienia koło dawnych kościołów
drewnianych nazywają się sobotami i że to rzecz znana na całem Podkarpaciu zachodniem“, poczem, zacytowawszy ustęp
z książki J. Łepkowskiego (Przegląd zabytków przeszłości oko
lic Krakowa), gdzie wyraz „soboty1'’ często jest powtarzany, za*) „Soboty“ Lud (1910) tom XVI., zesz. 2., str. 212 i nast.
— 285 —
