a02d878d2d8c9ec4e661971857b63ef9.pdf
Media
Part of Kometa r. 1812 w Muszynie / Lud, 1909, t. 15
- extracted text
-
Opisy i notatki
Syburowie grają dalej, jeno że ubyła głowa z ich kom
pletu : stary Iwan umarł, a jeden z synów, który wstąpił do
wojskowej „bandy“, przyjeżdża na każde święta i przywozi mu
zyczne nowości.
Cywilizacya zatem w całej pełni 1
Lwów.
Kazimierz Króliński.
Kometa r. 1812 w Muszynie.
W 10-tym tomie aktów hipotecznych miasta Muszyny (pow.
Nowy Sącz) z r. 1813. znalazłam pod powyższym tytułem cha
rakterystyczny dokument. Jest to nie tylko ciekawy przyczynek
do poznania umysłowości i kultury mieszczańskiego światka
z owego czasu, ale i zajmujący szczegół dla badań i poszuki
wań geograficznych, a nawet astronomicznych.
Ówczesny burmistrz miasteczka, Józef Pawłowski, rozpo
czynając nową księgę hipoteczną, właśnie w tym czasie, kiedy
miasteczko nawiedziła klęska powodzi, korzysta z tego i umiesz
cza zaraz na pierwszej stronie księgi opis tego zjawiska.
Widocznie wstrząsnęła ona silnie mieszkańcami, a w nim
samym obudziło żyłkę urodzonego kronikarza, który dla „na
uki i przestrogi“ chce podać potomności to, na co patrzyły
jego oczy. Opisuje więc nie tylko powódź, ale i świecącą
wówczas kometę, którą uważa za herolda klęski.
Z sumiennością dokładnego obserwatora podaje nawet
rysunek owej gwiazdy złowrogiej, która swoją rózgą straszyła
już od roku 1811 mieszczan muszyńskich, zapowiadając karę
Bożą. Widocznie jednak ludzie nie umieli „zawczasu przebłagać
majestatu Bożego“ i klęska przyszła, straszniejsza niż zapowia
dały przeczucia.
Oto dosłowna, z zachowaniem wyrażeń, kopia „dokumentu“
którego autentyk znajduje się w biurach gimnazyum nowosą
deckiego. Sądząc z wyrażenia końcowego „w przytomności
naszej“, pisał go widocznie pisarz gminny pod dyktatem
burmistrza.
»Gwiazda, którą nazywają kometą. Ta zaczęła
świecić, czyli wschodziła w miesiącu września r. 1811,
(pisze o niej w książce czeskiej zwanej Lucydar, że ta
67 —
Opisy i notatki
tylko wtenczas się pokaże, kiedy się ma stać przemiana
w którym królestwie, albo co dziwnego ma się stać na
świecie). Wieczór wychodziła na dolinę Dziurbielową,
czyli od Złockiego, a rano pokazywała się od wychodu
słońca i szła pomiędzy inne gwiazdy coraz to wyżej. Na
zakończenie swoje wyszła wieczór, jak słońce świeci
w lecie na południe, tam zakańczała bieg swój. A wie
czór promienie pokazywała od zachodu, a rano od wy
chodu.
Gdy kto będzie żył na świecie, a gdyby się poka
zała taka kometa, tedy niechaj ludzie zawczasu majestat
Boski błagają, aby Pan Bóg karę oddalił, ponieważ
w R. 1813 powódź z dopuszczenia Pana Boga dnia 26.
t. j. po św. Bartłomieju, którego w tym roku przypadło
w poniedziałek, kiedy deszcz zaczął lać i lało bez wtorek
do środy, we środę ze wszystkich gór z pod ziemi woda
buchała. Najpierw zabrała z kamieńców domy z ludźmi,
którzy w liczbie 22 tak młodych jako i starych z budyn
kami zabrała i z bydłem. Poprad od brzegu do brzegu
również zalał i ze zbożem zabrał. Muszynka zaś, wziąwszy
od drogi Powroźnickiej również wszystkie ze zbożem
zabrała*1). Przy kościele stała wikarya za drogą i domy
dwa pod wikaryą ta woda zabrała. 1 zakrystę takiej wy
sokości i szerokości jak ta, która jest od plebanii. Dwór
pański, browar, młyn we wodzie wszystek pływał. Wiel
możny Imci Pan prefekt2) na ten czas będący M a rtinus
Krug, ze wszystkiem wyprowadził się i kancelarya do
miejskiej kancelaryi przeprowadzona była. Z wiśniej ulicy
ludzie z domów uciekać musieli na miasto. Ogrody
wziąwszy od jaru młyńskiego Muszynka wszystkie i ze
sadami i stodołami poza domy zabrała. To opisanie za
urzędu Józefa Pawłowskiego na tenczas będącego
burmistrza. Wielki był płacz ludzi, którzy do kościoła
szedłszy krzyżem leżeli, bo się widziało ludziom, że drugi
potop świata będzie. Ten deszcz taki był zimny, że ledwie
wytrzymać było, a woda nie tak z deszcza, jak z pod
’) W tern miejscu woda podmuliła także stok góry, który runął
i ,stąd dziś górę tę nazywają „Szczyrbakiem“.
2) Zarządca kameralny z ramienia rządu.
68 —
Opisy i notatki
__________________
ziemi była, a to we 100 lat, bo jest w aktach dawnych,
że była 1713 r. dnia 26 Julia, a teraz była 1813. 26.
Augusta, a to we sto lat.
W przytomności naszej: Józef Pawłowski, burmistrz
miasteczka Muszyny.
Sądząc z opisu, przyczyną tej powodzi były nie tylko zwy
czajne zmiany atmosferyczne, ale, jak się zdaje i przyczyny na
tury kosmicznej. Owa woda „nie tak z dyszcza jak z pod ziemi
buchająca“, owe potoki deszczu tak zimnego, „że ledwie wy
trzymać było“, przypominają naprawdę coś z opisu potopu biblij
nego, kiedyto „przerwały się źródła i przepaści“ także, jak przy
puszcza hypoteza naukowa, wskutek zbliżenia się komety do
ziemi. Ciekawem by było zbadać, czy i gdzieindziej w Europie,
nie zauważono podobnych zjawisk w owym czasie, łącznie ze
zjawieniem się komety. A wtedy wierzenie ludu, że kometa jest
zapowiedzią klęski, lub, „że co dziwnego“ ma się stać na świę
cie“, straciłoby coś trochę swej cechy zabobonu. Mógłby kto
przypuścić, że ów szczegół o wybuchającej wodzie z pod ziemi,
w opisie burmistrza, jest objawem pewnej sugestyi i reminiscencyi biblijnych, zdaje się jednak, że tej sugestyi tu nie było.
Dwukrotnie powraca do tego szczegółu i znać w tonie wyrażeń
owe silne wrażenie, jakie umysłem jego targnęło na widok
niezwykłego zjawiska przyrody.
Lwów.
Helena Nuzikowska.
Z Jaworza na Ślązku austryackim.
W czasie mego kilkutygodniowego pobytu w Jaworzu przy
glądnąłem się nieco bliżej tutejszemu ludowi i zanotowałem
niektóre szczegóły z jego życia, które niniejszem podaję.
Lud tutejszy, pozostając w częstych stosunkach z ludno
ścią pochodzenia obcego, przeważnie niemieckiego, zatracił już
bardzo wiele ze swej tradycyi, przyjmując obce zwyczaje i oby
czaje. Mowa skażona licznemi przymieszkami z języka niemiecdiego, czeskiego i t. p. Gościnność jest tu mniejsza niż u nas.
Przechodzący pozdrawiają się wzajemnie: „Zostaną z Bogiem“,
„z Panem Bogiem“ odpowiada pozdrowiony. Wśród ludno— 69 —
