aeb0a171d4d504343057d3268ffa1e8f.pdf
Media
Part of Rozmaitości ludoznawcze ze Suchej (powiat Żywiec) / Lud, 1908, t. 14
- extracted text
-
— 368 —
Rysunek fig. 12. przedstawia ciekawy szczegół dobudowa
nej sieni. Futryna drzwi sięga aż do dachu. Dobudowa taka
występuje bardzo rzadko w budownictwie ludowem. Wszędzie
sień stanowi jednolitą całość z budynkiem. Na Podhalu, w cha
cie mazurskiej1) i krakowskiej, w Jagodnem2) idzie sień prze
ważnie pośrodkiem domu.
W budowie murowanej wyróżniają się wysokie i pofałdo
wane gzymsy (fig. 14. i 15.), okna (fig. 14. i 16.) i sufity (fig. 20.
w przekroju). Złagodzenie przekroju sufitu ze ścianą przybiera
dość znaczne zaokrąglenie, a przy podniesionym, często niesy
metrycznie, stropie w środku izby robi wrażenie sklepienia.
Ten szczegół odpowiada estetycznemu smakowi Jurgowian.
Piękne i ciekawe ozdobienie okna przedstawia obramienie
w rąbki na fig. 14. i pomysł gzymsu okiennego na fig. 16.
Często dadzą się widzieć ozdoby zewnętrzne murów w rodzaju
kwiatów odciśniętych (fig. 14.), pilaster w środku ściany (iig. 15.),
lub zdobione w desenie kapliczki w ścianie (fig. 19.).
Ze sprzętów domowych przytaczam dwa rodzaje stołów,
pierwszy krosnowy (fig. 4), drugi skrzynkowy lub pudełkowy
(fig. 5.); łóżko piąterkowe, składane, dla małżeństwa i dla
dzieci (fig. 6.); prostą lecz piękną szafkę (fig. 18.) i pięknie
rzeźbiony łyżnik (fig. 17.).
Poprawka: Rysunek fig. 8. zmniejszono blisko do połowy,
zatem i skala będzie zmieniona na 1.290.
Rozmaitości ludoznawcze ze Suchej
(POWIAT ŻYWIEC).
Zebrał
Szymon Gonet.
Wierzenia.
Psy, jak wyją a łby trzymają do góry, mówią, że na ogień,
a jak łby mają spuszczone na dół, to na śmierć.
Jak kura pieje, to albo sobie na śmierć, albo człowiekowi.
Jak kura pieje, oznacza wielki kłopot.
*) Karłowicz „Chata polska“ i „Lud“.
2) Zygmunt Wasilewski „Jagodne“ str. 35. Jagodne, wieś w Lubel
skiem, zbliża się do linii, stworzonej przez inż. Mokłowskiego.
— 369 —
Gdzie kura pieje, w tym domu źle się dzieje.
Kto pierwszej nocy po ślubie prędzej uśnie, to ten, albo
ta, prędzej umrze.
Gdy przy wilii wypadnie ojcu chleb z ręki, albo szkło od
lampy pęknie, to ojciec umrze.
Jak jest stary budynek, a kret ryje z pod niego do pola,
ktoś umrze w tym domu.
Jak kury idom siedzieć na gaja (drzewo) we dnie, abo
i w nocy; jes pogoda; jak idom do cienia popod gaje, to na
deszcz.
Jeżeli bociany przelatują nad wodami, będzie deszcz; jeżeli
ponad górami i dolinami: pogoda.
Jak żydzi mają sądny dzień i jest pogoda, to cała jesień
pogodna.
Kto garnek z mleka skrobie, to podczas ślubu jego, albo
jej, będzie deszcz lał
Jak kret wyryje w zimie kupkę gliny, będzie ciepło,
jak jest wielka rosa, a na końcach trawy są wielkie krople,
to będzie deszcz.
Jak pająk siedzi w pajęczynie, będzie deszcz ; a jak przę
dzie, to pogoda będzie.
Jak się muchy zbijają w kupy, będzie psota.
Jak kury siedzą na grzędzie, jak było, tak będzie. Jak
siedzą na płocie, zmaczają na drugi dzień pazury w błocie.
Jak wrony siedzą na wierzchołku drzew, będzie zimno ;
jak chodzą po ziemi będzie cieplej.
Jak jest pajęczyna po trawach i po gajach, to siew dobry
będzie.
Jak kobieta pierwszy raz żnie żyto, to się żytniem źdźbłem
opasuje, żeby ją w poły nie bolało.
Jak grzyby wyjdom wczas na wiosnę, pokazuje na wcześnom zimę. Mało grzybów, mało śniega.
Kto na konewce siedzi, to z długów nie wyjdzie.
Kto sprzęty miotłą ściera, to przyjacieli od siebie odgania.
Jak sroka do okna skrzecy, albo iskra z pod blachy wy
leci, to gość przyjdzie.
370 —
Kto w południe pracuje, ten nawet na śmiertelnom ko
szule nie zarobi.
Jak kukułka pierwszy raz na wiosnę kuka, kto ją usłyszy
i ma wtedy przy sobie pieniądze, tego przez cały rok będą się
pieniądze trzymały.
Aby się krowy nie bodły, biją kretowiną.
Kto zapomni chleb z pieca wyjąć po upieczeniu, czeka go
nieszczęście.
Kto zaśnie przy pasieniu bydła, albo kto pierwszy spotka
się z biegnącym zającem, będzie miał nieszczęście.
Komu dzwoni w prawem uchu : dobra nowina; jeżeli
w lewem : zła.
Jak kura zniesie pierwsze jajko, to je baba przez spódnicę
bierze, popiołem je posypuje, zażegnuje, pluje na nie, aby kura
dużo jajek niosła.
We wilię wieczór pochmurno, to krowy będą dużo mleka
dawały, a gdy gwiazdy ostro świecą, to kury będą dużo jajek
niosły.
O 12. godzinie we wilię wszystkie zwierzęta mówią do
siebie. We wilię po obiedzie najstarsza panna zamiata izbę, zbiera
śmieci do fartuszka i idzie wysypać je na gnój, to nadsłuchuje,
z której strony pies szczeka, bo z tej strony przyjdzie do niej
kawaler.
Jak się komu mleko psuje, niech idzie na krzyżową drogę
i niech strzeli ze strzelby do garnka z mleka, to mu się mleko
naprawi.
Jak się komu mleko psuje, wziąć sitko, przybić nade
drzwiami i strzelić ze strzelby do sitka, wtedy przyjdzie cza
rownica, która psuje mlekoJak się komu mleko zgotuje, to jedna drugiej czaruje.
Niech weźmie podkówkę, rozgrzeje, bije młotkiem o podkówkę,
a to mleko zewrzane niech leje na podkówkę, to musi przyjść
ta czarownica pożyczyć sobie czegoś, ale nie trzeba jej nic dawać.
Gdy się próżną kolebkę kolebie, to w niej później nie
chce dziecko spać.
— 371
O rzemieślnikach.
O rzemieślnikach krążą rozmaite wierszydła, a już szewcy
należą do tych, z których ogólnie najwięcej się naśmiewają.
Wierszydła takie zebrane w Suchej, pow. żywieckim podaję
poniżej.
Szewskie godzinki.
1. Zacznijcie przekupki przebierać wargami,
A wy, przeklęte szewcy, zwijać kopytami.
Powendrowali szewcy przez wysokom górę
I przyśli do garbarza, ukradli mu skórę.
Garbarka rano wstaje i skóry rachuje,
Powiada do garbarza, że jedny brakuje.
Przybili sewca nade dźwiami kołkami, ćwięckami,
A młodzi garbarzęta kłują go szydłami.
2. W tern tu Krakowie zakwitały śliwy,
Jedzie pięć tysięcy szewców na kobyle siwy.
Kobyla pochwała, szewcy pospadali
Zaledwie cechmistrza ze sławą złapali.
Och, dla Boga, szewcy, przecież się zlitujcie,
Weźcie kobyłę za ogon, przecież poratujcie.
3. Szli dwa szewcy ze Lwowa,
Naleźli kawałek węgla, myśleli, że smoła.
(Tańcowali szewcy trzy razy dokoła,
Naleźli psie g...o, myśleli, że smoła)
Śli od domu do domu,
Pytali się, czy nie zdechła kobyła komu ?
Kawał drogi, ze dwie mile
Zdechły panu dwie kobyle.
Jedna wczoraj, druga dzisiaj ;
Jedna bura, druga łysa,
Sewc ze psem jednyj myśli,
Razem do kobyły przyśli.
Obaj ciągną w jednę stronę :
Szewc za skórę, pies za dziurę.
— Piesku bury, nie psuj skóry 1 —
„Miły szewce, mnie sie jeś kce !“
Paweł Korczak.
— 372 —
4. Powendrowali szewcy przez Wideń, przez Kraków;
Jeden ukrad buty, drugi wiązkę flaków.
Wendrowali szewcy, wendrowali krawcy,
Teraz powendrujom piekarze, koślawcy.
Wierszydła bez nazwy.
1. W niedziele sie szewcy bili,
W poniedziałek w kozie byli ;
Ja tam zaszed raniuteńko
A tam szewców pełniuteńko.
2. Kogo biją ? Szewca biją 1
Niech zabiją tę bestyją !
3. A ty, szewce, kopyciarzu,
Goniłeś mie po cmentarzu ;
Ale mie bobek obronił,
Tyś mnie, szewce, nie dogonił,
Leci Świnia po ulicy,
Do góry ogonek nosi,
A pań szewc je bardzo pieknie
O jedne skucinke prosi.
A ty, szewce, tyś jest Świnia,
Zginęłaby twa rodzina,
Gdyby nie świński szczecina.
Wyłaz szewiec na stołek,
Myśli, że na tronie ;
Jak złapi skórę do zębów,
Jak ciągnie, tak ciągnie.
Herb szewski.
Kupa ludzkich odchodów, w niej trzy szczeci,
A na każdej szczeci wesz koziołka maga.
Godzinki o młynarzu.
Zacznijcie wargi mówić o Francuza młynie,
Korzec zboża mu przyniesie, połówka mu zginie.
Chleba se napiecze, kawy nagotuje,
Popije se chłopina, nic go nie kosztuje.
Szklarczyk Józef i Wojtyłko Michał
373
Bal rzemieślników w Makowie.
Słyszałem nowinę, co się Hajdziak chwaluł,
Jak się im szczęściło w Makowie na balu.
W Makowie na balu szewcy się pobili:
Za ratusa głuchy robił wielkie zgruchy.
Za ratusa głuchy robił wielkie zgruchy,
Chodził koło śtajerantu1) narobił tryjentu (?)
Pobili sie szewcy, mnie dziwno, mnie dziwno,
O jedne szczecinę, bili sie godzinę.
Bili sie i krawcy, mnie dziwno, mnie dziwno,
O kawałek nici bili się po rzyci,
Bili sie znów stolarze, mnie dziwno, mnie dziwno,
O kawałek deski, ni; wartała czeski.
Słupskiego Karola w mieście sie zebdziała,
Wszystkich Makowianów za miasto wygnała.
A Hajdziak od Steca ku samy północy
Wziął basy na plecy, do Makowa krocy.
Zased do M,akowa, na basach zaciarzuł2),
Co miał szewców zgodzić, to ich hardzi zjarzuł3).
Józasek z potoka tabackom częstuje,
Za to go popchnęły do krzykopy zbóje.
Tagem się dowiedział o Makowski sprawie,
Że sie pościgali ku Grzechejski4) ławie.
U Grzechejskie ławy tyle było wrzawy,
Szewcy sie pobili i tam sie godzili
A kościelny Franek nosił w garzci5 zbanek,
A we zbanku wodę, prosił ich o zgodę.
Wincenty Janiczek, muzykant.
Wierszydła o gównach.
Sucha, wieś.
Sucha, miasteczko.
Posed chłop do lasu
Zesrał się chłop pod wozem,
1
zesrał sie w lesie,
Związał gówno powrozem,
Wzion
gówno na ramie
A gówno sie urwało
1 do chałpy niesie.
I po mieście skakało.
*) Steueramt.
2) Raz pociągnął smyczkiem po wszystkich strunach
3) Zezłościł.
*) Grzechynia, wieś, należąca do parafii Makowa.
5) W garści.
374 —
Policyanci, ziandary
Związali go w kajdany,
Zawiedli do sędziego,
A pan sędzia pijany.
Przyniós go do chałpy,
Na ziemie je rzuciuł.
— Dawaj, babo, cepy,
Bede gówno młóciuł. -
A pan sędzia pijany
Przybił gówno do ściany,
A gówno się urwało
I sędziego zbabrało.
(Za kołnierz mu wleciało)
Umłóciuł go korzec
1 pótory ćwierci.
— Nie turbuj sie, babo,
Bedzie doś do śmierci.
Przekucajonce sie dziady.
Było dwok dziadów śpiewajoncych u kościoła. Jeden był
łysy, a łaziły mu po łysinie wszy; drugi był ślepy na jedno oko.
Ten ślepy, jak uwidział wszy na łysinie drugiego dziada, tak
mu zaśpiewał :
— Na jasny górze som Boskie sprawy,
Pasie sie bydełko, choć nié ma trawy.
A łysy mu odśpiewuje :
— Nie dziwna to rzec, że jednem okiem
Zobacył bydełko w polu szérokiem ?
Zagadki i dowcipne pytania.
1. Cztery kije, dwa patyki i jeden omiatacz. (Krowa).
2. Na łopatach chodzi, a rogiem się pasie. (Gęś).
3. Co to za pani, co sto kożuchów na niej. (Gęś).
4. Sześć nóg, jeden ogon i dwie głowy. (Jeździec na koniu).
5. W ziemi rośnie bez korzeni, służy całemu światu. (Sól).
6. Siedzi panna w gnatku w czerwonym kapotku. (Pluskwa).
7. Leci ptaszek popod lasek, sypie mu się z d..y piasek. (Mąka
z młynka).
8. Co chłop zrobi, to baba zepsuje. (Miotła).
9. Stoi za drzwiami, a ma pyszczek ubabrany. (Miotła).
10. Siedzi panna w pokoju, rozpuściła włosy po polu. (Marchew).
11. Komu głowę zetną, a krew mu nie ciecze? (Kapuście).
12. Chłopi depcą, a panowie jedzą. (Kapusta).
13. Czerwony kolor, smak winny, serce kamienne; dlaczego
takie? (Wiśnia).
375 —
14. Pełny chlewiczek białych cieliczek, a między niemi czerwony
byczek. (Zęby i język).
15. Czerwona grządka, białe kurczątka. (Dziąsła i zęby).
16. Stoi u słupa, czeka biskupa, przyszedł do niego żywy duch,
wraził mu kiszkę w brzuch. (Kłódka z kluczem).
17. Większe jak koń, a mniejsze jak Świnia. (Chomont).
18. Cztery panny stoją pod jednym parasolem. (Stół).
19. Stoi na płocie w czarnej kapocie. (Wrona).
20. Piecze się, smaży się, nie je' się. (Patyczek u kiszki).
21. Kto dba, to nie ma, a kto nie dba, to ma. (Pajęczyna).
22. Ani rąk, ani nóg, na górę wylezie. (Dym).
23. Styry dziury, dwie pyciury, w każdy dziurze po pyciurze.
(Osi u wozu).
24. Są w pokoju 4 kąty, w każdym kącie siedzi 1 kot, a przed
każdym kotem są 3 koty; ile jest wszystkich kotów?
(Cztery).
25. Kto jest w długach po uszy? (Kto chodzi w niezapłaconym
kapeluszu).
26. 4 łabędzie, 12 gęsi, 52 kaczki i 365 ćpaków (szpaków) i tylko
wszyscy razem jedno jaje znieśli. (Rok).
27. Jak sroka leci do lasu. (Krzyżem).
28. W koszuli się rodzi, a nago chodzi. (Ser).
29. Nóg nie ma, a biegnie; rąk nie ma, a bieże. (Rzeka).
30. W naszym domu jest taki panek, co ma na sobie tyle ranek,
jak w Krakowie Krakowianek. (Pniak do rąbania drzewa).
31. Dziesięciu chłopów ciągnie skórę na pierdasową górę.
(10 palców ciągnie spodnie).
32. Świętą jest, świętą będzie, a w niebie nigdy nie będzie.
(Ziemia Święta).
33. W studni dudni, a na wierzchu bulkoce. (Maślnica).
34. Jaki koń nie je siana, ani obroku ? (Drewniany).
35. Leci, leci, skrzydeł nie ma; siada, siada, dupki nie ma; szczy
pie, szczypie, dzioba nie ma. (Śnieg).
36. Dwie nogi ma i brzuch, a na głowie chodzi. (Taczki).
37. Kiedy najwięcej jest dziurek do nieba? (Jak deszcz pada).
38. Cieniutkie, króciutkie i ogon wlecze. (Igła z nitką).
39. Do jakiej beczki nie naleje wody? (Do pełnej).
40. Trzy konie o jednym ogonie. (Widły).
41. Zamek wodny, klucz drewniany, mysz uciekła, kot złapany.
(Morze Czerwone, laska Mojżesza, Izraelici, Egipcyanie).
_ 376 —
42. Biała krowa przez las przejdzie, a czarna nie. (Mleko przez
powązkę (szmatkę do cedzenia) przecedzi się, a dzbanek
nie). .
....
43. Szła panna przez kładkę, wylała serwatkę; księżyc to widzia ,
nic nie powiedział; słońce wstało, pozbierało. (Rosa).
44. Kto dwa razy do roku szaleje ? (Masło ; w zimie trudno je
rozmazać, a w lecie topi się).
45. Dwa kuliczki, na tych kuliczkach beczka, na tej beczce pa
łeczka, a na tej pałeczce las, a w lesie zwierzęta. (Człowiek).
46. Wszystko kupi, tylko czego nie kupi ? (Duszy);
47. Nie ma nóg, a chodzi; nie ma rąk, a bije. (Zegar).
48. Idzie baba z gór, niesie sto skór? (Cebula).
49. Siedzi panna w słupie, trzyma palce w d...e, wyjmuje kawalce, oblizuje palce. (Pszczoła, robiąca miód).
50. Ryczy wół na sto gór, a na trzysta go słychać. (Grzmot).
51. Cztery nogi i dwie d..y składają się do kupy, co mu da,
to zeżre. (Młynek Żarnowy).
52. Kto się żywi wodą i wiatrem ? (Młynarze).
53. Stoi Wach na drwach, wyciąga ręce ku Bożej męce. (Wiatrak).
54. W dzień jak obręcz, w nocy jak wąż. (Pasek).
55. Jest w zimie jakby umarte i obdarte. (Drzewo).
56. Z tyłu można, z przodu można, a najlepiej jak stoi. (Tramwaj).
57. Panowie chowają, chłopi wyrzucają. (Smarkociny z nosa).
58. Wysoki ojciec, nizka matka, głuchy zięć, ślepa niewiasta.
(Niebo, ziemia, wiatr, mgła).
59. Która wstążka najdłuższa, a jak się wyciągnie, to do nieba
dostanie. (Tęcza).
.
60 Kiedy ludzie są w domu bez głowy ? (Gdy wyzierają oknem).
61. Co jest na świecie najtłuściejsze i najżerniejsze? (Ziemia).
62. W lesie urżnięto, w domu ugięto, pod końmi legało, do
nieba sięgało. (Skrzypce).
63. Kto ma pod brodą wąsy? (Kobieta, która ma chusteczkę
związaną pod brodą).
64. Co to za zwierzę, co ma 4 rogi i pierze. (Poduszka).
65. Raz wrzaśnie, jak się rodzi; jednemu ulży, drugiemu za
szkodzi. (Pierdnięcie).
Szklarczyk, Janika, Bukowski,
Wiktorowicz, Witkowski.
