e12a3b7591db61ae5989a3515ea1aaa5.pdf

Media

Part of Budownictwo i zdobnictwo w Jurgowie na Spiżu.( Przyczynek do budownictwa podhalańskiego ) / Lud, 1908, t. 14

extracted text
355 —
290. Rak. Dod. Gaw. 102.: „ale żeby mi zabraniał żenić
się, oho!... jak rak świśnie!“
291. Rana 7. Odm. Grusz. 1., 53.: „(chłop setny,) do rany
go przyłóż!“
292. Raz. Dod. Grusz. 1-, 176.: „tylko raz chwyci ryba
h aczek“
293. Robak 6. tekst gł. (bez źródła) = Grusz. IV., 43.:
„Każdy ma swego robaka“.
294. Robota 1. Prw. Szym. 1., 66.: „od roboty, jak i od
ochoty, nigdy nie uciekałem“.
295. Roić się 1. Odm. Gl. 11., 283.: „rojno, jak w ulu1.
296. Rosnąć 3. Cińć. — Szym. 1., 88., odm. Gl. IV. 111.:
„rósł, jak ciasto na drożdżach“.
297. Rozpacz (niema u A.). Dod. Swiętoch. VI., 75. (Pauzanjas): „Rozpacz jest matką męstwa“.
297. Równo. Odm. Grusz. IV., 8.: „równo, jak na stole •
299. Rózga. Dod. Grusz. 111, 29.: „Rószczką duch boży
dziateczki bić radzi!“ Rzecz dziwna, że tego przysł. pospolitego
niema u A.
. .
,
.
300- Róża (imię). Dod. Gl. 11,8.: „(Rozejrzyj się Anderku )
nie Fruzia, to Rózia (musi się waćpanu podobać).
Dr. Franciszek Krcek.

Budownictwo i zdobnictwo w Jurgowie
na Spiżu.
(Przyczynek do budownictwa podhalańskiego).
Opracował

Józef Stokłosa.
Przeniósłszy się z jakiejś wioski z pod Nowego Targu
do Jurgowa, na Spiż, spostrzeżemy zaraz różnicę w rodzaju
budowy: tam budują z drzewa, które przecież cechuje bu­
downictwo podhalańskie, tu zaś z kamienia i cegły. Zbita wieś
(„dziedzina“) przy swych stromych dachach gontowych i bielo­
nych murach wygląda na pierwszy rzut oka jakby mała mie-

— 356 —
ścina, której tylko rynku brakuje. Oprócz kościoła znajdzie się
w Jurgowie zaledwie kilka domów mieszkalnych z drzewa.
Stodoły i szopy z drzewa, stajnie często murowane, bywają
umieszczane zwykle w głębi osiedla, nie na widoku. Budynki
mieszkalne biegną szczytem przeważnie od ulicy.
Mury w obliczu Tater dziwnie się prezentują. Kamie­
nie i drzewo są doborowem tworzywem tatrzańskiem, lecz
glina, jako materyał tworzący cegłę, jest w jak najgorszym
gatunku.
Murowanie wprowadzono do Jurgowa z wolą rządu wę­
gierskiego ze względu na bezpieczeństwo przed ogniem. O ile
osiągnięto przez to cel praktyczny, o tyle odjęto piękna wiosce,
tern bardziej, że górale mają zamiłowanie w operowaniu two­
rzywem drzewnem. W wioskach sporadycznie zabudowanych
stawiają domy przeważnie z drzewa.
W Jurgowie budują domy zawsze w kształcie prostokąta,
szczytami w kierunku południka. Prostokąt ten bywa podzie­
lony na cztery, rzadziej na trzy części i to poprzecznie. (Fig. 1.).

Pierwsza część to sień z bramą wchodową, często osobno do­
budowaną (fig. 12.). Jeżeli dom ma cokół, to do bramy prowadzą
schody drewniane. W sieni znajdują się schody na strych lub
do piwnicy, którą rzadko umieszczają pod budynkiem, znajdują
się oprócz tego rozmaite drobne sprzęty gospodarskie i większe
kuchenne, jak cebrzyki, szafliki, konwie, beczki i t. p., ku tyłowi
drzewo opałowe. Z sieni przechodzi się ku prawej ręce do
kuchni, w której w kącie płn. zachodnim mieści się palenisko
z kominkiem („kapą“), nalepą i blachami kuchennemi. Kapa
wisi nad blachami i przechodzi w komin, który w przekroju
poziomym ma kształt albo kołowy albo kwadratowy. Komin

— 357 —
kończy się. na strychu, gdyż domy zazwyczaj są kurne. Zwykle
kominki i piece są nieforemne i niesymetryczne, a blachy wraz
z nalepą przybief
rają długość niej
potrzebnie wielką.
Okno kuchenki wy­
chodzi na wschód.
Na ścianie tuż nad
łóżkiem wiszą obrazy świętych, zaś
koło pieca naczy­
nia kuchenne jak
garnki, łyżnik, solniczka, pudełko na
zapałki i t. p., zaś
po przeciwnej stro­
nie szafka również
na sprzęty. W ku­
chence znajduje się
oprócz tego warstat stolarski i ła­
wka (fig. 1.). Ztąd
przechodzi się do
głównej izby mie­
szkalnej, zajmują­
cej 2/b prostokąta.
Ta izba ma trzy
okna, z których
dwa wychodzą na
wschód i dostar­
czają światła, trze­
cie zaś wychodzi
na zachód i ułatwia
Ot,
nj\3 ¿0.6X4,
obserwowanie in­
nych budowli.
W kącie na lewo stoi wielki piec w przedłużeniu z kuchni1),
około pieca i ścian wysokie ławy do siedzeuia i na sprzęty,
>) Ognisko dąży w budownictwie ludowem ku środkowi domu
(Mokłowski „Sztuka ludowa“ str. 80—86).

— 358 —
w kącie przeciwległym do pieca stół (fig. 4. i. 5), naokół zaś
stołki. Po ścianach, począwszy od stropu, wiszą w dwu rzę­
dach obrazy świętych, pod niemi pasyjka ręcznie rzeźbiona,
z nasadzoną dziewięciornicą, albo też mała kapliczka z figurą

*

ręcznie rzeźbioną. Około pasyjki wiszą, malowane w kwiaty
lub desenie, talerze i garnuszki. Poszukiwane są garnuszki zdo­
bione figurami świętych. Wielkie uszanowanie oddaje góral
osobie, którą częstuje z takiego garnuszka.

— 359 —
Łóżko drewniane i szerokie składa się z dwu części
(fig. 6.), z których górna stała służy dla małżeństwa, dolna
wsuwalna pod górne służy dla dzieci.
Jeżeli powała nie
ma podsiębitki, to
tramy stropowe są
zdobione, a przymo­
cowane do nich de­
ski służą za półki dla
narzędzi stolarskich,
przędzalnych i t. p.
Z izby głównej
wchodzi się do ko­
mórki. Ta przezna­
czona jest na skład
beczek, skrzyń i na
podręczny spichlerzyk.
Rozkład ten domu
góralskiego jest w ty­
pie ludowych domów
w całej Polsce1) z tą
różnicą, że brak tu
podziału drugorzęd­
nego w kierunku dłuższego wymiaru prostokąta, oraz, że
często sień nie idzie pośrodkiem budynku. Jeśli budynek
biegnie szczytem do ulicy, to komórkę umieszczają po drugiej
stronie sieni2), zaś izba z jednem3) oknem szczytowem wybiega
na ulicę.
Chlewy, stajnie, chlewiki i t. p. budują górale w Jurgowie
razem ze stodołą albo jako jej integralną pod względem bu­
dowy część, albo jako dobudowę. (Patrz fig. 7.).
Dachy kryją gontami albo dranicami.
Większa zagroda gazdowska trzyma się zwykle kształtu,
zbliżonego do kwadratu, albo też rzadziej prostokąta (fig. 8.).
’) Karłowicz „Chata polska“.
2) Może to „izba czarna“, według Karłowicza: „Chata polska“.
3) Izba jasna „świetlica“; Karłowicz „Chata polska“. Specyalnej
nazwy prócz „izba“ nie spotkałem w Jurgowie.

— 360 —
Mniejsza zagroda niema wybitniejszego typu. Wpływa na to
zbitość wsi, a skutkiem tejże brak i drożyzna miejsc budo­
wlanych.

Większa zagroda stanowi jednolitą zamkniętą całość. Rysu­
nek na fig. 8. przedstawia taką zagrodę w Jurgowie, zwaną :
„u Symcia“. Dom mieszkalny zajmuje swem położeniem
w stosunku do całości zwykle miejsce najbardziej wysunięte na
wschód, o ile ulica nie wymaga innego rozkładu. Tutaj (fig. 8.)
dom jest dwumieszkalny. Świetlicę i kuchenkę łączy w sobie
jedna izba. Pośrodkiem domu idzie sień, po której obydwu
stronach znajdują się po jednej izbie i jednej komórce. — Z ko­
mórki prowadzą schody do piwnicy.
Stronę południową czworoboku zajmują w porządku :
1) brama „po wodę do potoka“ (fig. 9.), 2) stodofa na siano
wraz z boiskiem do wjeżdżania wozów, 3) owczarnia; zachodnią
stronę zajmują: 4) chlew dla prosiąt, 5) stajnia na krowy
(„statek“), 6) do tejże dobudowany chlew na świnie* 7) boisko
do wjeżdżania fur, służące również jako wozownia; stronę
północną czworoboku, dotykającą do ulicy, zajmują: 8) stajnia
na konie i młode cielęta, 9) poddasze („wypust“), dzielące się
na górną i dolną część; w dolnej części mieści się młockarnia,
sieczkarnia, młynki zbożowe i t. p., w górnej na powale
z przednim otworem na wejście zboże w snopach lub słoma;
z tej części zabudowań wchodzi się do stajni na konie z jednej
strony, z drugiej do 10) szopy, służącej w połowie na przecho­
wanie sieczki, w drugiej połowie do umieszczenia skrzyń

— 361 —
z ubiorami czyli „odzieniem“. Drzwi do tej szopy mają futrynę
o_'pięknej,‘strukturze, (fig. 10.), składającej się z bocznych sze­
rokich futrynek zapuszczanych w próg na czop, zaś z oczepem
na zamek w jaskółczy ogon z wcięciem. Połączenie wzmacniają
po obu stronach kołki wbite w kształcie cyfry 7 o załamanej

kresce, albo też w kształcie wasąga wielkiej niedźwiedzicy.
Brzeg futrynek zdobi wycięta linia zygzakowata, podobna do
zygzaków błyskawicy, lub do rzutu jednostajnej sprężynki na
płaszczyznę. Ornament dochodzi w pionowym kierunku do po­
łowy futrynki, skąd skręca się w poprzek. Trójkątne pola mięLud. Rocznik XIV.

— 362 —
dzy zygzakami są również wycięciem zaznaczone. Do tychże
drzwi przy szopie (fig. 10.) ma góral, jak zauważyłem, wielkie
upodobanie i uszanowanie, nie wiadomo, czy z powodu krzyża,
czy samej ozdoby. ,,Bie, dyć to lubiem“ powiedział. Jeżeliby
w czasach powstania tego prostego ornamentu pobudką two­
rzenia się jego miała być błyskawica, to sięgałby on czasów
pogańskich. Gontyny i świątynie pogańskie były zdobione wi­
zerunkami bogów, ludzi i natury1); prawdopodobnie rysowano

lecący piorun Peruna w kształcie zygzaka. Piękny ornament
oczepu futryny składa się z dwu części: w środku znajduje się
roślina z kwiatem, z którego wyrasta krzyż, z obu zaś jego
stron dwa w kształcie litery S i zdające się pełzać jak ja­
szczurka o grzbiecie kolczastym ornamenty. Rysunek (fig. 11.)
przedstawia inny rodzaj drzwi, lecz o wiele uboższy w łączeniu
i ornamentyce.
*) Otton z Bambergu i Dytmar Merzeburski: Mokłowski „Sztuka
lud.“ 281.

363
Na środku podwórza1), które zajmuje przestrzeń ponad
200 m2, znajduje się „kosarek“. Jest to miejsce do zbierania
gnoju.

') Podwórze zwią: „obora“ lub „dwór“.

— 364 —
czą się z domem mieszkalnym zapomocą dwu bram, które
wyglądają, jak na fig. 9. [Drzwi tejże bramy nie zamykają
górnej części pola otworu]. Przytoczona zagroda posiada od
strony wschodniej oparkaniony i na dwie części podzielony

6.
ogródek na kwiaty. W tej zagrodzie uderza to, że dom mie­
szkalny nie ma okien do podwórza, lecz na zewnątrz, na wschód,
oraz dążenie do oddzielenia domu mieszkalnego od stajen ).
i) Na to zwraca uwagę Mokłowski, a szczególniej Karłowicz jako
na cechę, odróżniającą budownictwo ludowe niemieckie od polskiego.

— 365 —
Do budowli go­
spodarskich należy je­
szcze piwnica. Tu na­
leży podać spostrze­
żenie, że piwnice
budują zwykle/ poza
obrębem zagrody,
często nawet/ daleko
od niej w polu. Dą­
żenie mazura w tym
względzie trzyma się
odwrotnego kierunku.
Piwnice tesą to lochy
wykopane w ziemi
najczęściej gdzieś w
brzegu pochyłości
(„na brzesku“), o łukowem podniebieniu,
podobne do ja­
skini. Często zda- _____________________________ ______
rzy się spotkać
■ . ............... . ■ . ... — •••■ '•••----gowa grupy pi­
wnic, w pewnym
porządku rzuco­
nych. W takich
piwnicach mają
górale upodoba­
nie. Zadaćby wartało pytanie, czy
i o ile szereg tak
budowanych i w pewnym porządku
rzuconych piwnic mógłby być odniesionym do kultury jaskiniowca.
W budownictwie drzewnem ty­
pem jest łączenie na zamek,Jęcz
dadzą się znaleść i ślady typu słu­
powego, niezależnego od istotnej
potrzeby. Widzimy ,to na rysun­
kach; fig. 7. w głębi przy bramie,

s

366

— 367 fig. 12. i fig. 13. na przybu­
dowanym do stodoły chle­
wiku, gdzie mogło być za
stosowane połączenie na za­
mek.
[Tu pozwolę sobie zwró­
cić uwagę na twierdzenie inż.
Mokłowskiego („Sztuka lu­
dowa“ str. 328), że twórcami
słupowego budownictwa1) są
Rusini i że granicą etnogra­
ficzną w tym kierunku jest
linia, idąca przez Jarosław.
18.
Jakkolwiek na ziemiach etno­
graficznie
czysto
polskich
panuje wieńcowy sposób
klecenia, to mimo to znaj­
dujemy dość liczne okazy
słupowego łączenia, j. n. p.
tutaj; w Jagodnem2) wi­
dzimy obydwa sposoby.
Że na ziemiach, zamieszka­
nych przez Rusinów, prze­
waża w budowie słup, to
na to wpłynęły brak materyału i kultura stepowych
plemion, namiotowców. , . 19.
/»W zwwwżi
W okolicy Ostapia na Po- i
dołu galicyjskiem,
gdzie jest obfitość
budulca drzewnego,
spotkałem wieńcówkę w przewadze. Wy­
rabiam sobie prze­
konanie, że twier­
dzenie inż. Mokłow­
skiego nie jest trafne i że może mieć inne znaczenie].
1) Mowa o budownictwie gospodarskiem.
2) Zygmunt Wasilewski „Jagodne“ str. 39 rys. 11,

— 368 —
Rysunek fig. 12. przedstawia ciekawy szczegół dobudowa­
nej sieni. Futryna drzwi sięga aż do dachu. Dobudowa taka
występuje bardzo rzadko w budownictwie ludowem. Wszędzie
sień stanowi jednolitą całość z budynkiem. Na Podhalu, w cha­
cie mazurskiej1) i krakowskiej, w Jagodnem2) idzie sień prze­
ważnie pośrodkiem domu.
W budowie murowanej wyróżniają się wysokie i pofałdo­
wane gzymsy (fig. 14. i 15.), okna (fig. 14. i 16.) i sufity (fig. 20.
w przekroju). Złagodzenie przekroju sufitu ze ścianą przybiera
dość znaczne zaokrąglenie, a przy podniesionym, często niesy­
metrycznie, stropie w środku izby robi wrażenie sklepienia.
Ten szczegół odpowiada estetycznemu smakowi Jurgowian.
Piękne i ciekawe ozdobienie okna przedstawia obramienie
w rąbki na fig. 14. i pomysł gzymsu okiennego na fig. 16.
Często dadzą się widzieć ozdoby zewnętrzne murów w rodzaju
kwiatów odciśniętych (fig. 14.), pilaster w środku ściany (iig. 15.),
lub zdobione w desenie kapliczki w ścianie (fig. 19.).
Ze sprzętów domowych przytaczam dwa rodzaje stołów,
pierwszy krosnowy (fig. 4), drugi skrzynkowy lub pudełkowy
(fig. 5.); łóżko piąterkowe, składane, dla małżeństwa i dla
dzieci (fig. 6.); prostą lecz piękną szafkę (fig. 18.) i pięknie
rzeźbiony łyżnik (fig. 17.).
Poprawka: Rysunek fig. 8. zmniejszono blisko do połowy,
zatem i skala będzie zmieniona na 1.290.

Rozmaitości ludoznawcze ze Suchej
(POWIAT ŻYWIEC).
Zebrał

Szymon Gonet.
Wierzenia.
Psy, jak wyją a łby trzymają do góry, mówią, że na ogień,
a jak łby mają spuszczone na dół, to na śmierć.
Jak kura pieje, to albo sobie na śmierć, albo człowiekowi.
Jak kura pieje, oznacza wielki kłopot.
*) Karłowicz „Chata polska“ i „Lud“.
2) Zygmunt Wasilewski „Jagodne“ str. 35. Jagodne, wieś w Lubel­
skiem, zbliża się do linii, stworzonej przez inż. Mokłowskiego.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.