78e63ee0f149f149730ebd1b7f8e6526.pdf
Media
Part of Dwie legendy / Lud, 1908, t. 14
- extracted text
-
— 159 —
Dwie legendy.
1.
Kiedy Pan Jezus chodził po świecie z Apostołami, byli je
dnego dnia pod wieczór Apostołowie zgłodnieli, zziębnięci, a tu
ich jezscze nie chcą nigdzie nocować. A oni sobie myśleli, że
Pan Jezus będzie królem ziemskim, a oni będą przy nim naj
bliższymi ministrami, tymczasem widzą, że z głodnym żołądkiem
muszą iść spać i to pod gołem niebem. Piotr św. już nie mógł
wytrzymać tej swojej zgryzoty i mówi do Pana Jezusa: Panie,
gdybym miał moc, tobym spuszczał na tych nielitościwych ludzi
cierpienie za cierpieniem. To samo mówili i inni Apostołowie.
Nareszcie wyszli z tej wsi i zbliżają się do drugiej. Ujrzeli bar
dzo ubogą chatkę, do niej się zbliżają i uboga kobieta przyj
muje ich, jak może, dała im co mogła zjeść i przenocowała.
Nazajutrz przy odejściu św. Piotr prosi Pana Jezusa : Pobłogo
sławże tej kobiecie, a ona sie jeszcze miłosierniejszą stanie dla
ubogich. Ale Pan Jezus ani słuchać nie chce, ale św. Piotr nie
przestał prosić i nareszcie Pan Jezus mówi: Niech ci się stanie,
jak chcesz, i wnet uboga kobieta wydała się za bogatego męża.
Wybudowali sobie piękne budynki i stała się bogatą. Skoro
znów po nijakim czasie Pan Jezus z Apostołami przechodzą tą
okolicą, i Piotr święty wspomniał sobie, jak ich uboga ta ko
bieta przyjęła, spodziewał się, że ich teraz jeszcze lepiej ugości.
Zachodzą na podwórze, a ona ich wypycha i mówi, że niema
miejsca i niema słomy. Wtedy Pan Jezus mówi do świętego
Piotra: Widzisz, coś dla niej prosił, wyszło jej na zgubę. Czło
wiek nie powinien nigdy być markotny, jeśli Pan Bóg jego proś
by nie wysłuchuje.
2.
Posłał Pan Bóg anioła do chorej, umierającej wdowy, żeby
duszę jej przyprowadził przed Pana Boga. Posedł Anioł, jak mu
Pan Bóg kazał, ale się mu żal zrobiło i wrócił z niczem do
nieba i powiada: Przedwieczny Boże wiekuisty, nie miałem serca
zabrać tej niewiasty. Płacze tam pięcioro dzieci, aż się serce
ściska. Wtedy dał Pan Bóg temu Aniołowi laskę i mówi: ude
rzysz tą laską w morze, to ono ci się tam rozstąpi i na dnie
160 —
w morzu jest kamień. Rozbijesz ten kamień, przyjdziesz tu do
nieba i powiesz mi, coś tam widział. 1 Anioł zrobił tak, jak mu
Pan Bóg kazał, wrócił do nieba i powiada: Takiego maleńkiego
robaczka widziałem, żem go ledwie dojrzał. A wtedy mu Pan
Bóg na to: Widzisz, ja i na dnie w morzu wiem o najmniejszym
robaczku, tobym i o tych dzieciach nie zapomniał.
Zapisał Władysław Semkowicz.
Nazwiska i przydomki mieszkańców Skawicy.
Wieś Skawica leży nad rzeką tego samego nazwiska, u stóp
Babiej Góry, przy drodze prowadzącej z Makowa na Węgry,
w powiecie myślenickim. W roku 1900 liczyła 1921 mieszkań
ców. Oto ich nazwiska i przydomki: Batos Jan: Jąnuś od ko
wali (tak nazwany od miejscowości Kowalówka).
Bartąnek (Bartunek).
Barzak Wawrzyniec: Wawrzak.
Bednarcyk: Malarcyk.
Bisaga: Halcąn (= Halcyn); Halka dziewczyna, ko
chanka jego.
Borowy; jeden ma przydomek „Baruś“ od krętych wło
sów, podobnych do wełny barana (na barana wołają zdrobniale
„baruś“);
drugi: Bycak, tęgi chłop, jak byk.
Brzana: Piergies.
Buba Michał: Michał Bubów albo Wałek.
Bubiak.
Capek:jeden Capuś;
2-gi, któremu na imię Michał: Michalica aibo „tfórz“ (po
gardliwa nazwa od zwierzęcia tchórza);
trzeci (Jan): Jąndzia albo: Jąnek z góry, albo: papok
cyrwony (rumiany na twarzy);
czwarty: Maciosek, wójt uod drogi;
piąty: sołtys, uod Francaka.
Ceremuga.
Chowany: 1-szy: Plascak; 2-gi: Skolocąn chłop.
Carnota: Sumera.
