b8832d4951c818e7c693ddae609d2f54.pdf
Media
Part of Zygmunt Gloger : nekrolog / Lud, 1910, t.16
- extracted text
-
J
BUK/,'
Zygmunt Gloger.
Multis ille bonis flebilis occidit.
Horacy.
Śmierć Glogera odczuło całe społeczeństwo polskie bo
leśnie, bo był jednym z najlepszych synów ojczyzny, który mi
łość jej głosił niestrudzenie przez całe swe życie; ale rozumie
chyba doskonale każdy, że przedewszystkiem poniosło olbrzy
mią stratę ludoznawstwo. Przejęci głębokim żalem kreślimy tych
kilka słów zasłużonego wspomnienia.
Szeroki był zakres jego działalności i nie sposób go
w paru tych wierszach prawdziwie godnie uczcić, określić choć
by najogólniej znaczenie tej niezmordowanej, długoletniej
pracy; mógł krótko, a jednak wyczerpująco wyspowiadać się
z życia swego na śmiertelnem łożu: „Całe moje życie było
ciężką pracą, odchodzę spokojnie“. I żal mu pewnie tylko było,
że nie mógł więcej uczynić dla kraju, że nie dane mu było
ziścić planów i marzeń, jakie snuł dó ostatniej chwili, bo na
wet na łożu niemocy nie rozstał się z naukową pracą; wśród
cierpień czytał korekty ostatnich swych dzieł.
— 241 —
Zygmunt Gloger.
Czego dokonał dla polskiej etnografii i nauk jej pokrewnych
i pomocnych, jaki wpływ wywarł w tym kierunku na swe oto
czenie. to kiedyś przyszły dziejopis rozwoju etnografii naszej
najlepiej oceni.
Dziś można już atoli to w każdym razie zaznaczyć, że za
sługi jego nieocenione; pracował nieustannie, bo nie znał zwąt
pienia ; wierzył w zwycięstwo dobrej sprawy i działał niestru
dzenie przez pół wieku prawie.
1 może kiedyś pamięć o nim zblednie, boleść straci dzisiej
szą siłę żywą, a i dzieła jego niejedne prześcignie ciągły postęp
nauki i pokryje grubą warstwą pyłu, ale zostanie o nim wspo
mnienie, jako o tym, który budził umiłowanie ziemi ojczystej
i życie duchowe narodu; trzeba porównać stan tej nauki, gdy po
czął działać, a gdy strudzony z pola zeszedł, by dostrzedz olbrzy
mią zmianę ku lepszemu, a on tu głównie wpłynął — magna pars
fuit; i będzie zawsze jako ten niestrudzony pracownik na polu
etnografii i krajoznawstwa wzorem dla wszystkich, którzy
w pracy tej widzą lepszą przyszłość narodu. Starajmy się więc
przechować pamięć o nim i nie zmarnować dobrego przykładu.
Ś. p. Gloger Zygmunt, syn Jana i Michaliny z Wojnów,
urodził się dnia 3. listopada 1845 w Kamionkach (w Augustowskiem). Od r. 1858 do r. 1868 pobierał nauki w Warszawie
początkowo na pensyi Leszczyńskiego, wyższe w Szkole głó
wnej, a następnie we Wszechnicy Jagiellońskiej. Już w 1861 r.
zaczął w Tykocińskiem zbierać materyały ludoznawcze i arche
ologiczne, a i na uniwersytecie oddał się głównie śtudyom etno
graficznym, archeologicznym i historycznym. Pierwsze etnogra
ficzne prace zaczął drukować w Bibliotece Warszawskiej w r.
1867 a książeczki popularne dla ludu od r. 1868. Działalność
swą naukową rozpoczął w r. 1869 wydaniem dzieła p. t. „Ob
chody weselne“ pod pseudonimem Pruskiego. Odtąd pisał też
bardzo wiele do czasopism warszawskich i drukował oddziel
nie cały szereg prac i artykułów z dziedziny etnografii, archeo
logii, historyi, krajoznawstwa, folkloru, ekonomii, a oprócz tego
liczne książki dla oświaty ludowej, dziełka popularno-naukowe,
życiorysy. Starał się też rozwijać umysłowość ludową na grun
cie pojęć rodzimych, ludowych, i wprowadził do piśmiennictwa
ludowego wybór utworów ludowych, by tak utrwalić je i uchro
nić od wyginięcia i zapomnienia. Wśród zbiorów ludoznawczych
oczywiście przedewszystkiem wymienić należy „Pieśni ludu“
— 242 —
Zygmunt Gloger.
wydane z towarzyszeniem fortepianowem do melodyi ludowych
Z. Noskowskiego.
Ogłosił też niezwykle cenne dzieła popularno-naukowe,
jak Księga rzeczy polskich, Geografia historyczna ziem dawnej
Polski, Encyklopedya staropolska ¡Ilustrowana, Rok polski w ży
ciu, tradycyi i pieśni.
W licznych swych wycieczkach zbadał cały kraj prawie,
a podczas tych wypraw odkrył do tysiąca miejscowości ze śla
dem pobytu mieszkańców w czasach przedhistorycznych użytku
krzemienia. W Jeżewie zgromadził bogate zbiory archeologi
czne i bibliotekę złożoną z kilkunastu tysięcy tomów, broszur
i rękopisów. By dać choć przybliżone pojęcie o jego niezwy
kle wszechstronnej i płodnej działalności pisarskiej, przytoczymy
wporządku chronologicznym wszystkie znane nam dzieła jego.
Kilka słów o podaniach z okolic Tykocina (Bibl. Warsz. 1867
i odb). Anula. Święte wieczory, (wiersze). Warsz. 1868. Obrzędy rol
nicze. (Bibl. Warsz. 1868). Zwyczaje ludu z okolic Tykocina i Biel
ska (Bibl. Warsz. 1868). Obchody weselne przez Pruskiego. Krak.
1869. Kopalnocka. Krak. 1870. Trzej rycerze, wiersz. (Kwiaty 1870
No. 5. i odb.). Julian Bartoszewicz, jego żywot i prace. (Przegląd pol
ski 1871 i odb.). Kilka słów o naszych stacyach krzemiennych, (Bibl.
Warsz. 1872 i odb.). Osady nad Niemnem i na Podlasiu z czasów
użytku krzemienia, (Wiad. Arch. 1873). Ułamek starożytnego kazania
o małżeństwie. Warsz. 1873. Dawna ziemia Bielska i jej cząstkowa
szlachta. Warsz. 1873. Dawne grodzisko pod wsiami Wnoryji Gro
dzie (Tygodnik illustr. 1873). Torfowiska jako muzea przeszłości (Gaz.
warsz. 1874). O osadach krzemiennych. (Bibl. Warsz. 1876). Osady z cza
sów użytku krzemienia pod Kobylinem, Zambrzycami i Zalesiem. (Wiad.
Arch. 111. 1876). Osady z czasów użytku krzemienia nad Sieniawą, Szcza
kową i Borkiem Falęckim w Galicyi. (Wiad. Arch. 1876). Nazwy we
selne, wyrażenia i przedmioty, używane przy godowych obrzędach
ludu na przestrzeni byłej Rzeczypospolitej (Odb. z spraw. Akad, umiej.
Krak. 1876). Dawna ziemia łomżyńska. Warsz. 1876. Gloger i Radzimiń
ski Luba Zygm. Poszukiwania archeologiczne w powiecie ostrogskim
we wrześniu r. 1876. (odb. ze spraw, kom. antrop. Akad, umiej. Krak.
1877). Starodawne dumy i pieśni. Warsz. 1877. Kilka wiadomości
o szlachcie zagonowej, mazowieckiej i podlaskiej. (Niwa 1878). Imio
na starodawne polskie. (Bibl. Warsz. 1878). Wystawa rolniczo-prze
mysłowa w Retowie. (odb. z Bibl. Warsz. 1878). Zabobony meteoro
logiczne ludu nadnarwiańskiego (Bibl. Warsz. 1879). Baśnie i powie— 243
Zygmunt Gloger.
ści ze źródeł etnograficznych i własnych notat. (Bibl. lud.) Warsz. 1879,
Krakowiaki, wyd. II. Warsz. 1879. Kujawiaki, mazurki, wyrwasy i dumki
pomniejsze. Warsz. 1879. Obrazy z zamierzchłych dziejów. (Bibl.
Warsz. 1879). Trzecia wystawa rolnicza w Szawłach (nadb. z Bibl.
Warsz. 1879). Gody weselne. Warsz. 1880. Wystawa etnograficzna
na Pokuciu (Kronika rodzinna 1880). Wycieczka do Białowieży
(Bibl. Warsz. 1881). Kilka słów o pieśniach ludowych i narodowych.
(Kłosy 1881). Adwent i Roraty polskie. (Kronika rodzinna 1882 )
Zwyczaje doroczne wyd. I. Warsz. 1882. Adwent i roraty polskie
(Kurjer warszawski 1882). Osady przedhioryczne na porzeczu Bie
brzy (Zb. wiad. do antrop. kraj. VI. Krak. 1882). Wołyń i wykopaliska
moszczanickie. Warsz. 1882, (Wiadom. archeol. IV.). Marzenia samo
tnika, poemat Warsz. 1883. Zagadki ludowe z nad Narwi i Bugu (Zb.
wiad. VII. i odb. Krak. 1883). Jurej, św. Jerzy, przyczynek do etnogra
fii kraj, z notat. Michała Federowskiego (Pam. fiz. HI. i odb. Warsz.
1883). Obrzędy weselne (Gazeta rolnicza 1883). Zabawy, gry, zagadki
żarty i przypowieści z ust ludu. Warsz. 1885. Okrężne. Warsz. 1885.
Jassyr w pieśniach ludu poi. (Niwa 1886). Święta Bożego Narodzenia
w Radłowie galicyjskim. (Wisła II. Warsz. 1888). Podróż Niem
nem. (Wisła II. i odb. Warsz. 1888). Zwyczaje doroczne wyd. II.
Warsz. 1888. Długosz i pieśni polskie. (Wisła III. Warsz 1889).
Pieśni przy chrzcinach i pogrzebie na Podlasiu nadnarwiańskiem.
(Wisła, III. 1889). Dawne świrny i śpichlerze (Wisła III. 1889). Na
falach Bugu (Wisła IV. 1890). Dawne straże od ognia. (Tygodnik
illustr. 1890). Popas w Sławopolu. Warsz. 1891. Zabawy, gry i za
gadki, żarty i przypowieści wyd. II. Warsz. 1891. W dolinie Bie
brzy (Wisła VI. 1892). Wycieczka po Wiśle. (Wisła, VI. 1892). Ku
jawiaki i dumki wyd. II. Warsz. 1892. Mazury i wyrwasy wyd. II.
1892. Dumy i pieśni. Warsz. 1893. Krakowiaki wyd. III. Warsz. 1893.
Pieśni ludu zebrane w latach 1861—1891. Muzykę opracował Zy
gmunt Noskowski. Kraków 1892. Skarbiec strzechy naszej (wyd. Mac.
Pol. ks. 62), Lwów 1894. Słownik gwary ludowej w okręgu tykocińskim (Prace filolog, t. IV. i odb ) Warsz. 1894. Ze starych szpar
gałów ś p. Karola Żery, fraszki i opowiadania. Warsz 1894. Księga
rzeczy polskich, (wyd. Mac. poi. ks. 66. Lwów 1896). Baśnie i opo
wiadania z ust ludu i książek, wyd. III. Warsz. 1898. Wykopaliska
w Horodnicy na Pokuciu (Światowit 1899). Zwyczaje doroczne, wyd.
IV. Warsz. 1899. Zabawy, gry, zagadki wyd. III. Warsz. 1900. Encyklopedya staropolska ¡Ilustrowana T. I.—IV. Warsz. 1900. Geogra
fia historyczna ziem dawnej Polski, Kraków 1900. Obrzęd we— 244 —
Zygmunt Gloger.
selny polski Wa^sz. 1901. Rok polski w życiu, tradycyi i pieśni.
Warsz. 1901. Białowieża w albumie Warsz. 1903. Dolinami rzek,
opisy podróży wzdłuż Niemna, Wisły, Bugu i Biebrzy. Warsz.
1902. Album etnograficzne. Warsz. 1904. Kwestya litewska w pra
sie polskiej. Warsz. 1905. Nieznany śpiewnik historyczny pol
ski z końca w. XVI. Warsz 1905. Pieśni dawne. Warsz. 1905.
Śpichlerze zbożowe w dawnej Polsce (odb. z Przegl. Roln. 1906
No. 17, 18. Warsz. 1906). Białowieża. Warsz. 1907. Budownictwo
drzewne i wyroby z drzewa w dawnej Polsce. T. I. Warsz 1907.
Poznaj swój kraj (Wydawnictwo polskiego Tow. krajozn. T. I. Warsz.
1907). Z dwóch światów słowiańskich. Krak. 1907, Rok polski wy
danie II. Warsz. 1908. O chlebie i zwyczajach przy jego wypiekaniu
(Ziemia, 1910). O potrzebie słownika imion własnych (Ziemia, 1910).
Pomnik Czarnieckiego w Tykocinie (Ziemia 1910).
Przytoczony spis zupełnie atoli nie wyczerpuje prac Glo
gera, rozrzuconych po różnych czasopismach polskich. Zostały
też po nim zresztą liczne prace w rękopisach lub przygotowane
materyały, a więc drukująca się właśnie w ostatnich zeszytach
„Ziemi“ praca p. t. Grody piastowskie, oraz zbiór imion wła
snych polskich, około kilkudziesięciu tysięcy.
A gdyby nawet i udało się prace jego wyliczyć, to nie byłoby
jeszcze wyczerpujące przedstawienie jego działalności. Nie tylko
pismem szerzył swe idee, ale i działał, szersze zastępy chciał
porwać i mógł rzeczywiście mieć w chwili śmierci choć tę po
ciechę, że to ziarno przezeń rzucone nie zginęło na marne, ale
wydało bujny plon. Towarzystwo krajoznawcze, którego preze
sem został jednogłośnie wybrany, w krótkim stosunkowo cza
sie rozwinęło się świetnie, a ma wszelkie dane do ciągłego co
raz większego rozwoju. Więc może tern bardziej odczujemy
ten smutek głęboki, jakim została dotknięta ta instytucya nam
szczególnie sympatyczna, bo pokrewna nam celami swymi.
Doskonały wyraz żalowi temu dał w przemówieniu nad
grobem Al. Janowski, gdy żegnał imieniem zarządu prawego
syna polskiej ziemi, który i testamentem swym dokonał pię
knego obywatelskiego czynu.
Fatalny przypadek zbawił go życia zupełnie niespodzianie
dla przyjaciół, którzy z spokojną nadzieją czekali jego wyzdro
wienia. Zagarnęła go przeszłość. Lecz oddziaływanie jego nie
skończyło się. Al. Janowski zakończył przemówienie nad gro
bem zmarłego słowy:
— 245
Zygmunt Gloger.
„U mogiły tego Wielkiego Syna Ojczyzny, Prawego Oby
watela tej ziemi, ślub składamy wiecznej pamięci na Jego ideały,
ukochania i prace, aby radością cieszyć tego pogodnego, peł
nego miłości Ducha“.
Więc została po nim ta siła fatalna, która przerobi nas
jeśli nie w aniołów, to w każdym razie choć w ludzi, kocha
jących prawdziwie piękno swej ojczystej ziemi.
Adam. Fischer.
246 —
