4bf50193587fb7a4e8d2473c82f3b5fe.pdf
Media
Part of Bajka o kozie obdartej / Lud, 1910, t.16
- extracted text
-
ADAM FISCHER.
Bajka o kozie obdartej.
Kozieł nie zażywał nigdy dobrej sławy w wyobraźni ludo
wej, co można uważać zresztą jedynie za wynik trafnej obserwacyi. Stąd już w starożytności jest on symbolem nizkiej zmy
słowości, a dowodem tego greccy satyrzy i bożek Pan.1) Rów
nież i chrystyanizm w koźlej postaci uzmysławia złe duchy dya
belskie, a przykłady na to liczne możnaby spotkać czy w sztuce
średniowiecznej, czy w miniaturach kodeksów.
Wierzenie ludowe uważa kozę za dzieło dyabelskie, stwo
rzone na przekór Bogu.2) Można też spotkać częste zapatry
wanie ludowe, czy w Czechach 3), czy na Litwie 4), w Tyrolu 5),6
u Serbów łużyckich “), a także i u nas 7), że dyabeł ukazuje się
ludziom w postaci kozła.
’) Kolloff. E. Die sagenhafte und symbolische Thiergeschichte
d. Mittelalters. Raumer’s Historisches Taschenbuch. IV. Folgę. Achter
Jahrgang. Leipzig 1867. Str. 232.
2) Dahnhardt, Natursagen t. I. s. 153, 164.
3) Krolmus V. Bes a Bésna. Ćesky Lid. R. XIX s. 228. „Tento
Bés (zly duch) i do kozia se proménil i protoż stari Cechové kozia za
certa méli“.
*) Zahorski Wład. Dr. Podania o zwierzętach na Litwie i Żmudzi.
Ziemia 1910. S. 782 (Nr. 49) „Lud litewski mniema, iż dyabeł ukazując
się ludziom, często przybiera postać kozła“.
5) Adolf Dórler. Tiroler Teufelsglaube. Ztschr. d. Ver. f. Vkunde IX.
(Berlin 1899). Str. 256.
6) Czerny A. Istoty mityczne Serbów łużyckich. Wisła XII. (1898) S. 197.
’) Udziela S. Świat nadzmysłowy ludu krakowskiego. Wisła XIII.
(1899) S. 66 i n. E. Majewski i K. Stołyhwo. Koza w mowie, pojęciach
i praktykach ludu polskiego. Wisła XIX. (1905) Str. 62.
347 —
Adam Fischer
W takiem samem nieszczególnem świetle przedstawia nam
kozła, względnie kozę, znana bajka o „kozie rogatej, do pół ple
ców obdartej. Podanie treści jej wolę zastąpić przytoczeniem naj
bardziej pełnego polskiego tekstu, który cytuję wedle materyałów, zebranych przez A. Petrowa 1).
Koza.
Miał chłop cztery córki i kozę. Najstarsza córka poszła paść
kozę. Gdy na wieczór powróciła, zapytał się ojciec kozy: „Kozuchno, czyś żarła? „Jeden listek zjadłam, szkopek wody się napi
łam!“. Ojciec się rozgniewał, zabił córkę. Następnie poszła druga,
i ta nie była szczęśliwszą od pierwszej. Wszystkie miały podobny
koniec.
Na ostatku ojciec się przebrał za kobietę i wypędził kozę na
paśnik. Na wieczór, gdy ją przypędził, zapytał się kozy: „Kozuchno,
czyś żarła?“ ,Jeden listek zjadłam, szkopek wody wypiłam.“ ,,O ty
niegodziwa, ciągleś zmyślała, przez ciebie zabiłem córki, już ci za
to nie daruję życia.“
Schwycił kozę za ogon, związał nogi i zaczął obdzierać ze
skóry; już kilka pasów obdarł i posolił, kiedy wszedł jego znajomy
i powiedział: „Kumotrze, zażyjem tabaki?“ Ojciec wsadził knyp
(krótki nóż) kozie w z...., żeby zażyć tabaki. Koza szarpnęła się,
zeiwała sznurki na nogach i uciekła prosto do jamy lisiej w lesie.
Lis przychodzi do jamy i pyta się: „Kto tam ? A koza na to:
„A ja koza rogata,
Do pół pleców obdarta
I solą natarta
Mamci w z.... knyp,
Kto do mnie przyjdzie,
To go zaraz ryp!“
Lis w strachu dalej w nogi. W drodze spotkał go zając. „Dla
czego ty tak zmykasz?“ „Jakże ja nie mam zmykać, do mojej jamy
wszedł ktoś i mówi:
„A ja koza rogata i t. d.
„Chodźmy, może nam się uda go wypędzić.“ Przybliżyli się
do otworu i zapytali „Kto tam?“ A koza na to:
„A ja koza rogata i t. d.“
’) Petrow Aleksander. Lud ziemi dobrzyńskiej. Zbiór wiadomość'
do ąntropol. krajowej. Tom II. (Kraków 1878) Str. 169-170.
— 348 —
Bajka o kozie obdartej
Przestraszyli się i lecą. Spotyka ich wilk. „Czego wy tak zmy
kacie?“ „Jakże nie mamy zmykać, do lisa jamy wszedł ktoś i nie
chce go wpuścić, tylko cięgiem mówi: ,,A ja koza rogata i t. d.
„Chodźmy razem, może się jako uda go stamtąd wyparować .
A z jamy znowu mówi: „A ja koza rogata i t. d.“ Dalej teraz
w trójkę zmykaćSpotyka ich niedźwiedź. „Czego wy tak zmykacie?“ „Jakże
nie mamy zmykać, do lisa jamy wszedł ktoś i nie chce go wpuścić
i tylko mówi: „A ja koza rogata i t. d.“ Idą teraz razem z nie
dźwiedziem, ale głos z jamy ich odpędza. Zlękli się kozy i uciekają.
Spotyka ich jeż. „Czego wy tak zmykacie?“ „Jakże nie mamy
zmykać, do lisa jamy wszedł ktoś i nie chce go wpuścić, a tylko
woła: „A ja koza rogata i t. d.“ „O! tchórze, chodźmy a wypę
dzimy go.“ Gdy przyszli do jamy, pyta się jeż: '„Kto tam?“
„A ja koza rogata i t. d.“
A jeż na to:
„A ja jeż
Kolę też“
Wlazł do jamy i wygnał kozę.
Przytoczona gadka jest rozszerzona w całym folklorze
europejskim. Ciekawą też będzie rzeczą zestawić wszystkie waryanty, o ile mi były dostępne, by uwydatnić w ten sposób
charakter polskich wersyi.
Zanotowano tę bajkę nieraz w krajach słowiań
skich. W Polsce prócz waryantu wyżej wymienionego podaje drugą odmiankę Władysław Matlakowski ’) z Warki.
Ta druga wersya różni się od pierwszej tern, że mowa
o koziołku, którego paszą na przemianę chłopcy i dziewczęta;
na zapytanie gospodarza koziołek odpowiada: „E stała gęba
koło dęba, szelma chłopiec z dziewczynami w taniec.“ Gospo
darz zbija wszystkich po kolei, sam się wreszcie przekonuje
’) Matlakowski Władysław. Bajki i gadki dziecięce. Wisła IV (1890)
Str. 77 i nast.
— 349 —
Adam Fischer
o istotnej prawdzie i mści, jak w wersyi pierwszej; koziołek
ucieka wtedy do lisiej chałupki, a liszkę przestrasza:
,,Ja kozioł rogaty,
do wpół boku obdarty,
łup cup cup nogami,
zabiję cię rogami,
uciekaj, bo cię zjem.“
Zmykają przestraszone zwierzęta jak lis, zając, wilk i nie
dźwiedź, a nadto borcioch (borsuk), aż dopiero wygania go
jeż, wtoczywszy się kominem do izby; kozioł wyskoczywszy,
uderzył się łbem o drzewo i zabił na miejscu, a liszka wypra
wiła ucztę dla wszystkich zwierząt.
Trzecią wersyę polską znajdujemy w opowiadaniach z oko
lic Przasnysza, zebranych przez Chełchowskiego '). Wersya ta
niezwykle blizka wersyi pierwszej, różni się tylko tern, że chłop
ma 3 córki, a do zwierząt, wypędzających kozę dodano
lisicę i raka. Rzecz też znamienna, że nie jeż ratuje zwierzęta
z kłopotliwej sytuacyi, ale niedźwiedź swą radą, który układa
cały plan wojenny i sam z wilkiem staje przy norze, zające ustawia
za „górecką“, a lisy na „górecce“; rak i jeż włażą zaś do jamy
wyganiać kozę z okrzykiem „Ja iz — kole tyz; a ja rak —
kole tak!“; koza uszczypnięta przez raka wyskakuje z jamy, nie
dźwiedź chwyta ją za tylną nogę, wyrywa jej goleń, a gdy ta na
trzech nogach chce dalej uciekać, chwytają ją zając i wilk; na
stępnie wieszają ją na gałęzi i jedzą.
Czwartą odmiankę polską zapisała we wsi Łukowcu Ste
fania Ulanowska*2). Różni się od wersyi pierwszej tern, że ko
ziołka pasą parobek, dwie dziewki najemne, własna córka
gospodarza, wreszcie sama gospodyni, a wskutek złośliwości
koziołka zostają pobici i wygnani. Gospodarz nie obdziera ko
zła ze skóry, a tylko uwiązał go na łańcuchu i bije, a mimo to
kozieł później odzywa się z jamy „Ja kozioł rogaty, do wpół
boków obdarty i t. d.“ Ze zwierząt występują lis, wilk i jeż.
’) Chełchowski Stanisław. Powieści i opowiadania ludowe z oko
lic Przasnysza. Część I. Warszawa 1889 (Biblioteka „Wisły“ Tom III)
Str. 171 Nr. 28. O kozie rogatej.
2) Ulanowska Stefania. Niektóre materyały etnograficzne we wsi
Łukówcu (mazowieckim) zebrane. Zbiór wiad. do antropol. kraj. Tom
VIII. (Kraków 1884). Dział III. S. 308 i nast.
350 —
Bajka o kozie obdartej
Piątą odmiankę podał R. Zawiliński9 z Bieńkowie pod Sieprawiem w pow. wielickim. Od pierwszej różni się tylko tern,
że kozę na pastwisko gonią dwaj parobcy, dziewka, gospodyni.
Zostają pobici i wygnani. Ze zwierząt wymienione lis, zając,
wilk i jeż, który kozę wygania, a wilk ją zjada.
Szóstą odmiankę podał Erazm Majewski z Lubelskiego *2).
Wierszyk kozła brzmi:
ja kozioł rogaty
do połowy obdarty;
tupu, tupu nogami
zabiję cię rogami!
Charakterystyczne jest zakończenie; lis zwierzętom wypra
wia bal: wilk przynosi pieczeni, niedźwiedź plastry miodu, jeż
jabłek na kolcach, inne zwierzęta i ptaki —- jagód, owoców i t. p.
Mamy też wreszcie siódmą wersyę, podaną atoli tylko
w ułamku przez Ciszewskiego3). Chłop ma dwóch synów i dwie
córki. Koza zapytana odpowiada:
„Mocny Boże !
Tłukłam ząbki po ugorze;
On spał, w karty grał,
A mnie pałką prał“
Bajka nie oznacza, czy gospodarz ukarał za to swe dzieci,
a urywa się na oskarżeniu przez kozę starszej córki.
Wersya ruska podana przez Moszyńską J.4) ze wsi
Tchorówki (w pow. skwirskim), różni się od wyżej podanych
polskich tern, że mowa w niej nie o jednej kozie, ale o całem
stadzie kóz, które pytane dają oszczerczą odpowiedź. Dziad
ubija syna, 2 córki i żonę a gdy się mści na jednej z kóz, ta
wyrywa mu się i wpada do chłopskiej chaty, przeraża dzieci;
ludzie nie mogą jej wygonić, dopiero rak im pomaga.
Bardzo podobną wersyę ruską znajdujemy u Marcinkow’) R. Zawiliński. Drobiazgi ludoznawcze (z Bieńkowie pod Sieprawiem w pow. wielickim w Galicyi). Wisła XIII. (1899) str. 523.
2) Majewski — Stołyhwo. Koza. Wisła XIX str. 61 nr. 108 c.
3) Ciszewski Stanisław. Krakowiacy. Monografia etnograficzna.
Tom 1. (Kraków 1894) str. 307.
ł) Moszyńska J. Bajki i zagadki ludu ukraińskiego. Zbiór wiad. do
antropol. kraj. IX. (Kraków 1885) dział 111. S. 111.
— 351
Adam Fischer
skiego '). Różnica ta tylko, że dziad zabija wskutek oszczerstw
koziego stada pięciu synów.
Omawiana gadka znana też jest i w Czechach.2) Różni
się od pierwszej wersyi polskiej tern, że kozę na pastwisko naj
pierw pędzi gospodyni, później córka, a wreszcie sam chłop. Li
sowi pomaga wypędzić z jamy obdartą kozę szczypawka, która
wlazła jej do ucha ; koza ucieka, a lis przekonawszy się, z kim
ma do czynienia, dokonuje dzieła rozpoczętego przez chłopa.
W niezwykle ciekawej postaci spotykamy omawiany motyw
u Słowaków 3). Przybrał on tu formę gry. Osobami grającemi
są: koza, lis, wilk, niedźwiedź i jeż. Koza chowa się do kąta, jaskini
lub jakiejkolwiek jamy, a liszka obchodząc jej skrytkę pyta:
Kdo si, zwere!
W mogeg diere?
A koza, tupając nogami odpowiada:
Gd som koza rohata,
Do pou boków odratd:
Cupy rupy nohami,
Prekolem t’a rohami.
Liszka przerażona prosi o pomoc wilka, niedźwiedzia, je
lenia, tygrysa, lwa i inne zwierzęta, ale te otrzymawszy odpo
wiedź kozy, jak wyżej, uciekają, a dopiero jeż nieustraszony
odpowiada jej:
A ga som gez,
Prekolem t’a tież.
i wygania kozę.
Kollar dodał do niej uwagę, że w jego czasach rzadsza,
była dawniej niezwykle rozpowszechniona; wskazuje też na ana
logiczną serbską grę (Wuka Serbsky Rjecznik str. 174); pod
słowem „Źiwoderac“ mamy wiersz:
Ga sam jarać
Źiwoderac
Żiw drt, neodrt,
Ziw pecen, neizpecen i t. d.
*) Marcinkowski Ant. (Nowosielski Antoni). Lud ukraiński. Wilno
?tr\243J
Zaznaczył ją E. Majewski. Koza. Wisła XIX. S. 60.
) Narodm Bachorky od B. Némcové. XI. 57-59. Przytacza też Benfey Th. Pantschatantra II. (Leipzig 1859 Str 550. a za nim E. Cosquin,
Contes populaires lorrains. Romania VIII (1879) str. 564.
') Kollâr Jan, Nârodnié zpiewanky ciii pjsnë swëtské Slowâkûw
w Uhrach. W Budjnë 1835. Djl. druhy. Str. 48 i nast.
1857‘
— 352
___________
Bajka o kozie obdartej___
Gra ta musi być znana i u nas.
Ja sam pamiętam doskonale, że widziałem w dzieciństwie
dzieci, bawiące się w tę grę w okolicach Lwowa. Bliższe szcze
góły jej zupełnie zapomniałem i utkwiły mi tylko w pamięci
powtarzane często wiersze:
Ja koza rogata,
Do pół boku obdarta,
Pobodzę rogami,
Przydepczę nogami,
Kto przyjdzie, to go zjem!
W znanych mi zbiorach gier i zabaw dziecinnych nie zna
lazłem jej, ale śmiem żywić nadzieję, że mi inni badacze folk
loru waryanty tej gry u nas jużto drukowane jużto z ustnej
tradycyi zaczerpnięte podadzą.
Wracając do wskazywania analogicznych opracowań we
formie bajki, mamy dalej zanotowany waryant serbski. ł) Stary
gospodarz poleca pasienie kozła dwom synom i ich żonom po
kolei, a wreszcie swej własnej żonie. Do zwierząt wyganiających
kozę, dodany lew.
Odmianka białoruska2) różni się tem, że gospodarz
zmienia wskutek złośliwości koziej po kolei dwóch parobków
i starą babę, przekonawszy się zaś o istotnej prawdzie, zbił kozę
i wypędził, a wtedy koza wpadła do chatki zająca. Nadaremnie
usiłuje mu pomódz wilk i niedźwiedź, aż wypędza ją „pieunik“;
koza spada z pieca i zabija się.
Resztka tej bajki zachowała się w rosyjskiej baśni Afa
nasjewa.3) Pierwsza część zanikła, gadka rozpoczyna się tem,
że pewien pan, potrzebując na futro pół baraniej skóry, każę
obedrzeć z jednej strony barana. Baran ucieka z innemi zwie
rzętami i żyją w chatce leśnej. Wilk i inne zwierzęta napróżno
’) Archiv f. slavische Philologie II. (1877) str. 630 i nast. Nr. 28.
Der lebendiggeschundene Bock. Jest to bajka streszczona wedle dru
giego wydania serbskich podań Wuka Karadzicza (Wien 1870). Podana
też u Kraussa, Sagen und Märchen der Südslaven. Leipzig 1833. T. I.
nr 21.
5) Michał Federowski, Lud białoruski. Tom II. część 1. (Kraków
1902) Str. 18. Nr. 20.
•’) Przełożył Schiefner na niemieckie w „Das Inland“. 1861. Nr. 21.
a stąd przedrukował C Sallmann, Deutsches Lesebuch. 1. Thl. Revel.
1875 S. 80.
’
'
— 353
y
Adam Fischer
próbują go stamtąd wyprzeć, aż wreszcie staje się to za sprawą
jeża. Tutaj w tej bajce nastąpiła już filiacya z innym motywem,
a mianowicie zwierząt wędrujących, i osiadających potem w ja
kiejś leśnej chałupce.1)
Opowieść tę znają też kraje germańskie. Z Hesyi mamy
waryant u Grimmów.2) Krawiec wypędził z powodu złośliwej
kozy wszystkich trzech synów z domu, a przekonawszy się o fał
szywych oskarżeniach ogolił jej głowę i wygnał; koza ucieka do
lisiej jamy, przeraża lisa i niedźwiedzia, ale ucieka przed pszczołą.
Wersya podana u Grimma jest znowu skrewnioną z motywem baśni
o kiju samobiju, złotym ośle i stoliczku „nakryj się.“
W wersyi niemieckiej, którą podał Yernaleken z południo
wych Czech3) chłop zabił z powodu kłamiącej kozy dwóch
synów, córkę i żonę i chce winowajczynię zabić, ale ta z no
żem w szyji wyrywa się i ucieka do lisiej jamy, z której napróżno usiłuje ją wygonić lis i krowa, a potrafi zdziałać to dopie
ro mrówka.
W uwagach przytoczył Vernaleken waryant tyrolski 4), we
dle którego koza z wielu nożami w szyji, ucieka do niedźwie
dziej jaskini; niedźwiedź, lis i wilk boją się jej, ale mrówka ją
wypędza.
Analogiczną wreszcie wersyę niemiecką podał Firmenich 5).
*
*
*
Nie obce jest wreszcie opracowanie motywu kozy obdartej
w krajach roma ńskich.
>) Ztschr. d. Ver. f. Vkunde VI. 165; Ztschr. f. vgleich. Littgesch.
VII. 454, XI. 69. Uwagi R Kohlera do Gonzenbacha, Sizilianische Mar
chen. Nr. 66.
2) Grimm, Kinder und Hausmarchen. Nr. 36; w przekładzie polskim
Z. Kowerskiej, Warszawa 1896. (Biblioteka „Wisły“ Tom XIV) Część I.
str. 204 i n.
3) Vernaleken T. Oesterreichische Kinder- und Hausmarchen
Wien 1864. s. 116 nr. 22.
‘) Vernaleken j. w. s. 346.
5) Firmenich J. M. Germaniens Vólkerstimmen. Berlin 1843—1868,
II. 227.
354 —
_______ ____ ____
Bajka o kozie obdartej............... .................
Tak mamy najpierw ciekawy tekst francuski podany przez
Cosquina ’), Gospodarz ma siedmioro dzieci. Wskutek oszczer
czych oskarżeń kozy, zabija je wszystkie, a wreszcie nawet
i swą żonę. Gdy ją pyta ktoś na łące, czy się najadła, odpo
wiada :
.,Je suis soûle et moule
J’ai assez de lait dans ma toule.“
A po przyjściu do domu, wprost przeciwnie:
„Je ne suis ni soûle ni moule
Je n’ai point de lait dans ma toule.“
Koza daje wreszcie jemu samemu taką odpowiedź, po
czerń rzuca się na niego i zabija, a tak staje się panią domu.
Na tern też bajka się kończy.
Pewnej szczególnej przemiany doznał waryant włoski,
który podaje Gubernatis.’) Czarownica posyła małego chłopaka
z kozą na pastwisko i poleca chłopakowi czuwać nad tern, by
się dobrze najadła, ale nie dotknęła ziarna. Po powrocie czaro
wnica pyta kozę, czy się dobrze najadła; ta odpowiada, że pościła
cały dzień. Wtedy czarownica zabija chłopaka. Ten sam los
spotyka jedenastu innych chłopców. Ale trzynasty, mądrzejszy,
pieści kozę, daje jej zboże do jedzenia, a koza odpowiada cza
rownicy ;
„Son ben satolla e governata,
Tutto il giorno m’ ha pastorata.“
W nagrodę za to obeszła się czarownica łaskawie z chło
pakiem.
Analogiczną do wersyi francuskiej jest wreszcie odmianka
florencka, podana u Imbriamego *3)2i tekst toskański, zapi
sany u Pitrègo.4)
Zbliżona również do wersyi tych bajka portugalska.5)
’) E. Cosquin, Contes populaires lor ains. Romania VIII. 1879.
str. 563 i nast.
2) Gubernatis A. Zoological Mythology. London 1872 t. T. 1.475.
3) Imbriani V. La novellaja fiorentina. Napoli 1871. Nr. 42
i uwagi.
4) Pitre G. Novelle popolari toscane. Firenze 1885. No 49.
°) Coelho F. A. Contos populares. Lisboa. 1878. No. 3.
355 -
Adam Fischer
Bajka rozpatrzona spotyka się też u innych ludów. Znane
więc są najpierw wersye nowogreckie. Jedną podaje Mórosi ł), drugą Legrand.*2)
Zanotowana również odmianka węgierska3) która tern
różni się od innych, że ojciec zabiwszy przez kozę dwóch sy
nów, śledzi trzeciego syna, a wtedy przekonuje się o istotnej
prawdzie.
Tyle waryantów zdołałem zebrać i zestawić; jestem prze
konany, że drobna to tylko część ich; za wszelkie uzupeł
nienia szczególnie z naszego folkloru, byłbym oczywiście nie
zmiernie zobowiązany.
Nie jest znane mi opracowanie jakieś krytyczne waryantów
wszystkich bajki o kozie obdartej. O ile mi się zdaje, to poza cennemi zestawieniami tego motywu przez Cosąuina 4) i Reinholda
Kohlera5) wraz z uzupełnieniami Boltego żadna jakaś specyalna rozprawka o niej nie istnieje. Na waryanty polskie w ze
stawieniu z obcymi nikt nie zwracał dotąd uwagi. Wydało mi się
więc stosownem, choćby zupełnie ogólnie, bez dalszego wnikania
w sam problem, co byłoby może przedwczesne ze względu na
zbyt szczupły jeszcze zebrany materyał, omówić ten motyw' w sto
sunku do innych, tern więcej, że porównanie wypaść może je
dynie na korzyść naszej twórczości ludowej. W odmiankach
polskich tej bajki, możemy zauważyć nieraz przemiany i wa
ryanty niezwykle ciekawe, śmiałe, oryginalne, prawdziwie zaj
mujące.
Geneza samego motywu nie jest dotąd dostatecznie wyja
śniona. Część pierwsza zupełnie nie znajduje odpowiednika
w starych zbiorach gadek. Część drugą chcieli oryentaliści ze wschodu wywieść, choć niezupełnie może słusznie.
Bądź co bądź jednak spotyka się niektóre elementy tej bajki
’) Morosi G. Studi sui dialetti greci délia Terra d’Otranto. Lecce
1870 no 5.
2) Legrand E. Recueil de contes populaires grecs. Paris 1881 S. 181.
3) Gaal G. Ungarische Volksmärchen übersetzt von G. Stier. Pest
1857. No. 19.
*) Cosquin j. w. Romania VIII. (1879) S. 564 i n.
5) Köhler Reinhold. Kleinere Schriften, hrsg. v, J. Boite. T. 1. (Wei
mar 1898) S. 423 i nast.
— 356
Bajka o kozie obdartej
bardzo blizko pokrewne omówionemu motywowi. Zbliżony tu
szczególnie waryant zawarty w południowej Panczatantrze, *)
w której kozieł przeraża lwa swą długą brodą i groźbami;
lew ucieka, spotyka lisa, skarży się, wracają się obaj, ale ko
zieł nie traci przytomności i oskarża lisa o zdradę lwa, który
przerażony ucieka znowu. Zbliżoną też wersyę z rękopisu ber
lińskiego Panczatantry podał Benfey,*2) wedle której lew prze
raził się dużego barana, a zadusił dopiero wtedy, gdy go zo
baczył raz, jedzącego trawę. Benfey podał też zresztą cały sze
reg innych odmianek, którym wspólny ten zasadniczy wątek,
że zwierzę mocniejsze, przeraża się zwierzęcia słabszego, nie
kiedy nawet człowieka.3)
•
Przypuszczać związek zależności między temi wersyami
a bajką o kozie obdartej, byłoby rzeczą zbyt śmiałą, szczegól
nie wobec znanych licznych wypadków zachwiania oryentalistycznej teoryi, gdy okazały się wersye starsze niekoniecznie
wschodnie.
Więc z wnioskiem ostatecznym lepiej się wstrzymać aż do
zupełnego wyczerpania materyału.
*) Benfey, Pantschatantra. 1. § 211 S. 507 i n. = (Dubois Str. 99);
zupełnie podobną wersyę podaje Malcolm, Sketches of Persia. London
1828 II. 89, 90.
2) Benfey, Pantschatantra II. S. 140 i nast.
s) Benfey, Pantsch. 1. § 211. S. 504-510 wskazuje na następujące
wersye; Sandabar, übers. v. Sengelmann S. 55; Syntipas 122 Sindibâdnameh w Asiatic Journal XXXVI, 14. Sukasaptati 41-43, Tûtinameh, Rosen
11. 136. Anvär-i- Suhaili 425. Cabinet des fées XVIII 49, Kadiri XIV 67.
Odnośnie do wersyi Sindban prw. Chauvin, Bibliographie des ouvrages
arabes VIII Syntipas (Liège-—Leipzig 1904) Str. 67. No. 32. Le lion
effrayé.
357
