0ae73275638c9e0ce26540df628bda48.pdf
Media
Part of Materyały i poszukiwania, cz. 1 / Lud, 1909, t. 15
- extracted text
-
MATERYAŁY 1 POSZUKIWANIA.
—cczrc«—
Śpiewki z okolicy Andrychowa.
„Jak jes wesele z muzykom ka u jakiego gospodarza, to peuno stojaków jes kole pieca, przy drźwiak, abo i stojom w oknak
i za oknami i przyposuchajom sie muzyce i śpiewkom. 1 Śmiejom
sie te stojaki i kwicom, a wszyjścy sie patrzom na tyk, co tańcujom i śpiewajom. Som ta i próżniaki, co jesce krowy pasajom
i dziewki i chuopaki, co ik na wesele nie prosiul. Dziewki radeby
tez i potańcować, kieby je kto wzion, a i chuopaki radeby sie tez
przyucyć tańca. Jak który z weselników zaśpiewa, a zacnie muzyka
grać i juz sie weselnicy w kolo obyrtajom, wyskocy poniektóry
chuopak z dziewkom i tez w nik wlezie i tańcuje. Wesele jes tez
wolaścssom w domu a muzyka w karcmie, no bo nie każdy gospo
darz ma takom wielgom izbę do tańca. Tam na takik weselak przyucajom sie wszyjścy oztomajtyk śpiewek.
A jak pasom na miedzak krowy na porwozak, bo u nas nie
ma paświska spólnego jak u Lachów za Wisły, to se wyśpiwujom
te śpiewki, przekrocajom je, a potom przy robocie w polu, jako
obrusajom, abo okopujom ziomniaki, abo przy źniwak, abo pizy
grabieniu siana, końcony i to tak idzie furt, ze jedon od drugiego
sie wyucy i śpiewa. Śpiewki som uozmaite. Naośkliwse śpiewki
śpiewajom parobcy, bo to se sornie jednego, drugiego, jak sie go- 108
Materyały i poszukiwania
rżały obezrom; a nik mu nic nie powie, bo pijany, toby sie hnet
i jaka bitka przytrefiła. Na weselu jaki starsy, porzomny gospodarz
przychodzi ku takioinu i barJzo piknie go prosi, coby sed do chałpy. No, i idzie a bez całom dróge, bez gościniec woździera sie
i śpiewa. Inny to znouj mamroce ozorem tak, ze go nik nie wyro
zumie, co taki uobzarty.
A takik próźifaków, to wyganiajom poniektórzy gospodarze
do pola, bo to przy weselu uozmajcie sie tryfia; ale próżniaki, co
ucieknom z jedny strony, oblecom chałpo i som juz z drugie strony“.
1.
Śpiewki wojeńskie, abo wojakak“.
„Jak majom parobcy stajać do wojska, to se tydziń przodzi
zamówiom mso świoto na ik intencyjom. I juz łazom bez całe dnie
markotni, bo wolaśktoromu dusa piszcy, ze go wezmom na trzy
roki — a zjeźdzajom sie i ze światu parobcy, co sie ucyli we świę
cie na sewców, krawców, na piekarzy i witajom sie i schodzom sie
w karcmak na Ferpakówce, u Berka, u Huperta ’) abo i w Kółku.
uOpowiadajom se o róznyk rzecak i zaśpiewajom se.
A jak przyńdzie juz ton dzień do stajania, jadom na wozak,
a który ta mocnijsego ducha, to se i zaśpiewa. Ale nabardzi sie
drom tacy, co wiedzom, ze ik do wojska nie weznom, bo som abo
fałeśni, abo jes poniektóry lekramowany skróny starego wojca. Jak
nazadź wracajom, to sie popijom z lankoru, ze ik wzioni i pedzieli
im: ,;taglik“, abo i na uciecho, ze se uostanom w chałpie.
A znouj nabardzi sie drom ci, ktoryk nie wzioni. Ci, co ik
wzioni, to se we Wadowicak kupujom carnom i zółtom stożecko
i przypinajom se na kapocie na oznak, ze go wzioni“. —
Cesarzu cesarzu,
Coś nas nawerbowńł,
Małoś żytka nasiał,
Com nas bydzies chował ?
Cesarzu, cesarzu,
Wielemozny Panie!
Dałeś mi sabelko,
Dziokuje ci za nio.
') Karczmy w Inwałdzie.
109 -
Materyały i poszukiwania
Cesarskim gościńcem
Wojak masieruje;
Dziewcona go płace,
Roncki załymuje.
Załymuje roce,
Załymuje nogi ;
Musi masierować
Jasinek ubogi.
Wojenka, wojenka
To jes piękna pani:
Som ta na wojence
Chuopcy wybierani.
Wojować, wojować
Sabie nie pucować;
Sabla zadrzdzewiała,
Wojny nie widziała.
3.
Wojacku, wojacku
Cóz to mas w tumocku ?
Kawałecek chleba;
Masierować trzeba.
4.
Sabelka u boku
A gwer na ramieniu;
Pamiotaj dziewcono
O mojom imieniu!
Chuopaku, chuopaku
W siedemnostom roku,
Jak ci to pasuje
Sabelka u boku.
5.
Przepadłaby Polska,
Przepadby i Widyń,
Gdybyk nie wojował
Sabelkom każdy dzień.
(Z dziewconom każdy dzień)
Chuopak ci ja, chuopak
Cesarskiego wojska;
Gdybyk nie wojował,
Przepadłaby Polska.
Ale ty wojujes
Trzy razy na tydzień;
Nie zginoła Polska,
Nie zginie i Widziń.
6.
Bo ksiodz przy óntarzu
Za piniodze śpiewa,
Wojak, nieboracek,
Gorzkie łzy wylewa.
Scośliwa ta matka,
Co ma, sona ksiodzom;
Ale niescośliwa,
Co go ma żołnierzem.
110
Materyały i poszukiwania
7.
Pijom chuopcy, pijom,
Kiego cierta cujom ?
Cy na wojno pódom ?
Cy pomasierujom ?
8.
Na wojence dobrze,
Na wojence śmiało;
Kto Boga uprosi,
Pan Bóg kule nosi.
Chuopacy, chuopacy
Jes was piękna gałoź ;
Jakby was tak kcieli,
Na wojenko zająć.
9.
Wadowice miasto
Djebli fundowali;
Jono mie zawieźli,
Zaraz mie oddali.
Dali mi tanistre
I worek cielocy,
Jakiem masierował,
Aze ziomia jący.
Bodej sie spaliły
Wadoskie papiery,
Zęby ja nie sukał
Po świecie kwatery.
Jakiem masierował,
„Ociec na mnie wołał
„Wródze sie synacku,
Bo ja cio wychował'1.
Wzioni mie do wojska,
Biednego Władoska,
Nie dali mi bułki
Ino komiśniacka.
— Nie wrócę sie wojce,
Niek sie robi, co kce,
Bo mi sie sabelka
LI boku łygoce.
10.
jak ja se urosno,
Wylaze na sosno;
Bydo Boga prosiuł,
Zebyk sabel nosiuł.
Jeszce ja malutki,
Jeszce ja nie urós,
Jeszceby ja jeszce
Sabelki nie uniós.
11.
Górom, chuopcy górom,
Barany dolinom;
Baganciarz ucieka,
Potrząso torbinom.
Materyały i poszukiwania
13.
12.
Jezdem ja se chuopiec muody,
Ni mam wonsów, ani brody;
Jak do góry se wyskoco
I sabelkom se zatoco,
Bydom mi panny rady.
Wojak, ja se wojak,
Chleba ja se pojad,
Gorzołecki popiuł,
Bydo masierował.
14.
uOjcowie z matkami
Nie płaćcie za nami,
Bośmy som panami
Pod karabinami.
Rekruci, rekruci,
Pańjezus się smuci;
My sie nie smucemy,
Do wojska idziemy.
15.
Chuopacy, chuopacy
Mało was, mało was,
Przyńdzie wojenecka,
Weźmie was, weźmie was.
Niejedna panienka
I niejedna gdowa
Poleci za wami
Do samego Lwowa.
Przyńdzie wojeneeka
Niewyherbowana;
Niejedna panienka
Bydzie upłakana.
Chuopacy, chuopacy
Mało was na świecie,
Powiedział Pańjezus,
Ze nie poginiecie.
16.
Upadła mu sablisia
Z cisawego kuonisia;
Chojdze mi jom miła podać,
Bo ja muso masierować.
Przeleciał ci słowicek, słowicek
Bez zieiony gaicek, gaicek,
Po łonce po zielony, zielony
Do mej miły, ulubiony.
Ja sablisie podała
1 rzewnie zapłakała:
Ciebie Jasiu zabijom,
Ja nie bydo wiedziała.
17.
W moim uogródecku
Kwitnie karafijoł;
Jak pódo na wojno,
Bydzie mi sie karabin uozwijał.
— 112 -
Materyały i poszukiwania
18.
Jak pomasierujo
Trzysta mil za Widyń,
By se tam uoglondać,
To talijańsko ziem.
Z tamty strony wody
Nase kuónie kujom,
Przypatrzcie sie chuopcy,
Jak pomasierujo.
To talijańsko ziem,
Piekne położynie
Po ni sie przechodzi
Moje pocieszynie.
19.
Chuopacy, chuopacy,
Malowane dzieci,
Niejedna panienka
Za wami poleci.
Hulali, pijali,
Dwaj chuopacy mali,
Jeszce nie urośli,
Na wojenke pośli.
20.
A wy panny, co placecie,
Wy mnio miały nie bydziecie
Bo ja juz na wieki,
Ze mnie wojak daleki.
Gdyzem siadał na konika
Trzeszcała mi sabelika,
uOstrogi brzoncały,
Panny za mnom płakały.
21.
Pogoda sie robi,
Jadom chuopcy orać,
A ja nieboracek
Muso masierować.
Idom chuopcy orać,
Idom chuopcy kosić,
A ja nieboracek
Muso sabel nosić.
Nic mie to nie ciesy
Dali to oranie,
Ino mie to ciesy
Egzecyrówanie.
23.
22.
Siedzi wojak na warcie
W białym, siwym kabacie,
Od wiecora do rana
Rosa na niego pada.
- 113
Od samy Warsawy
Wojny zaconały,
Na Boga wołały:
Boże nas, Boże nas,
Nie opuszcajze nas,
Bo jak nas opuścis,
To juz bydzie po nas.
Materyaiyj poszukiwania
24*
Kole Berna carny las;
Pytała sie Kasia
Nadobnego Jasia,
Nadobnego Jasia:
Cy pojedzie wojnę zaś?
Matka to usłysała,
Na ganek wyleciała;
— Oj, synu, mój synu,
Synu jedyny,
Kto ciebio na wojno dał?
Oj, jedzie na wojnisie
Na cisawym konisie,
Tylko se przypina
Tylko se przypina
Na lewy bok sablisie.
Dali ci mio dali
Ci niwałdzcy wojtali,
W kajdany okuli,
Porwozy zwiozali,
1 warte ku mnio dali.
Jak sabelko przypion,
Na dóm sie uobeźrał,
Serdecnie zaśpiwał,
Żałośnie zapłakał
A ze koniś pod nim drgał.
Warta przy mnie stoji
Od wiecora do rana,
Skoro Pan Bóg dzień dał,
Skoro Pan Bóg dzień dał,
uOdwieźli mnio do Berna.
uOdwieźli mnio do Berna,
Kapral woła: Holberda 1
Otwierajcie wrota,
Wieziemy rekruta,
Niwałdzkiego huncwota !
(Antoni Najbor, po nieboszczyku „Ciętym“, Inwałd, 1896 r.)
25*
Oświęcimska brama jaśnie oświecona,
Stoi tam langwera bardzo strapiona... ta dra ta... (bis).
Ażeby ja wiedział, że ty bydzies płakać,
Nie byłby ja przywstał do ty langwery... ta dra ta...
A bo ta langwera, to ubogie wojsko:
Słomiane galaty, klobuch klapiaty.,. ta dra ta...
A na tom klobuchu wybita litera,
Wyciongii langwera z kijom do pola... ta dra ta...
Jak sie wyciongali, tak sie wyciongali,
Zamiast patrontaszy drutu nabrali... ta dra ta...
— 114 —
Materyały j_ poszukiwania
Przyjechał kapitan, co garki drutował,
Na swoik langwerów: Hura -— zawołał... ta dra ta..
Garki podrutował, żuru nagotował,
Ubogik langwerów tom potraktował... ta dra ta...
1 po wsi chodzili, garki drutowali,
Cy duży, cy mały po groszu brali... ta dra ta...
Chuopy woły gnały i tak śię pytały:
Coście wy langwery drutu nabrały... ta dra ta...
— A wy głupie chłopy, co sie dzjwujecie,
Ubogi langwerze spokój nie dacie... ta dra ta...
Przyjechał jednorał na cisawy skąpie,
Chustecka w kieseni, z nosa mu kapie... ta dra ta...
— Hej, panie jednorał nosa se utrzyjcie! —
Takie to ubogi langwery życie... ta dra ta.
(Sułkowice, 1888. Borgosz.)
26.
A jak dziewczę ujrzy ułana ładnego
To się zaraz pyta, czy z pułku pierwszego?
Pierwszy pułk ułanów, to jest dobrze znany,
Bo w nim najładniejsze, najżwawsze ułany.
Wybieg do ataku, jest stały w pochodzie,
Ułany w szeregu, oficerzy w przodzie.
Gdy pod Oświęcimem w tej ostatniej walce,
Pokazał pułk pierwszy, co znaczą ich lance.
Prusi uciekajom, choć nie atakujom,
Bo już naprzód wiedzom, jak ich lance kłujom.
(Wieprz, 1896. Serwin.)
27.
Sześdziesiąty szósty roczek cały krwią zalany,
Z młodych chnopców, z ludzkich dzieci ze świata zebranych.
— 115 —
Materyały i poszukiwania
Dnia trzeciego lipca z rana zeszło słońce krwawo,
My do bitwy, na nas trombiom : Hura, chłopcy żwawo !
Pan generał pozasadzał wojsko do szeregu,
A Prusacy do nas bijom, jak woda do brzegu.
Nie długośmy tam bawili, tylko pół godziny,
Obejrze sie na kamraci — niema połowiny.
Tu leży jedon bez renki, tam jedon bez nogi,
Nié ma mu kto wody podać, tam mgleje ubogi.
Płaczom matki za synami, panny za chłopcami,
Co wyginoli we wojnie wtoncâs w Prusakami.
Kenigrecka, czeska ziemia, Kenigrecka zwana,
Cała była krwią zbroczona i cała zalana.
Nie wié matka o swom sonie, ani o pogrzebie,
Życzy jemu szczęśliwości, by królował w niebie.
(Wieprz, 1896. Serwin.)
II.
„Wojeńskie śpiewki o kochankak“.
1*
Na Morawie cârne pole, ja go orał nie bydo, (bis)
Wezne ja se karabin i sablo i na wojnę pojado. (bis)
Jâ na wojnę z wojny do dom, a tyś sie nie wydała
Powiedze mi moja najmileńsa, na kogoś ty cakała?
Cakałam jâ, mój Jasinku, cakałam jâ na ciebie,
Jak ty z wojny tu powrócis do dom, to mie wezmies do siebie.
To chustecko, coś mi dała, ja jo za siufeco mam,
Żebyś sobie nie myślała o tom, ze jâ ciebie w sercu mâm.
Ton pieszczonek coś mi dała, jâ go nosiał nie bydo,
Wezne rzuco na bystro wodzisie i na wojno pojado.
— 116
Materyały i poszukiwania
2.
Przyleciała carna kukurecka
I pytała, gdzie bydzie kukana wcas rano?
Gdzie bydzie kukana wcas?
I siadła ci na tej jarzobinie
1 pytała, gdzie Jaś pasie konie wcas rano?
Gdzie Jaś pasie konie wcas?
Przyjechała ułanów śkadrona,
Pytali sie cy dziewcona w doma wcas rano ? itd.
Nie widzieliście je tam w polu,
Wybierała pszonico z konkolu wcas rano itd.
Widzieliśmy na je guowie wianek,
Myśleliśmy, że krakoski zamek wcas rano itd.
Pani mama po niom posilała,
Coby przysła gości przywitała wcas rano itd.
Pani mamo przywitaj ik sama,
A mnie wydej za jakiego pana wcas rano itd.
3*
Koło Oświocimia miastecka
Zazieleniła mi sie trawecka.
Kole tej trawecki carny las,
Znasedem se swo miło ozmawiać.
Óna ozmawiała, płakała,
— Cegózem sie mój Boże dockała? —
Nie płac najmileńsa, nie smuć sie,
Gdy ja z wojny powróco, wezno cie.
— A jak ty z wojenki powrócis,
Mnie sierotkę, niecnotke nie weźnies. —
— 117 —
Materyały i poszukiwania
Ażebyś ty była sierota,
Nie nosiłabyś wianka ze złota,
Nosiłabyś wianek z Ielije,
Jaki na sierote pasuje. —
(Inwałd, 1895. Wojciech Stuguk, zwany Walczak.
4*
I na smontarz pojechał,
1 ślas z kuónia zapukał:
Służyłem ta przy dworze
Przy francuskim tamborze.
Wysłużyłem Lolinke
W siódmom roku dziewcynke.
— Moja Lolciu, puś mie ta. •—
»Kto tam puka i bieży?»
I pojechał na wojno;
Siedom roków wojował,
•— Ja Lolinko do ciebie.
A na ośmy powrócuł,
Do swej Lolci powróciuł.
Gdzieś podziała te szaty,
Com ci sprawił przed laty? —
I przed bramo przyjechał,
I ślas z knónia zawołał.
»Sukniem dała we dzwony,
A korale w organy».
Wyszła pani w zieleni:
— Twoja Lolcia śpi w ziomi.
— Zadzwońcież mi w średni dzwon,
Mojej Lolci letki zgon.
Wyszła pani w żałobie:
— Twoja Lolcia już w grobie.
Zagrajcież mi w organy,
Mojej Lolci kochany.
(Inwałd, 1896. Wojciech Stuguk, zwany Swata.)
5.
Bywaj zdrowa moja luba, może wiecznie żegnam cie,
Bo wojenna tromba woła, honor, sława woła mnie.
Widzisz oto tych kamratów, tam kochanek będzie twój,
A tu pośród tej równiny krwawy będzie toczył bój.
To wyrzekszy ułan młody na karego konia siad,
I przez lasy, bory, góry pędziuł prentko kieby wiatr.
(Wieprz, 1896. Serwin.)
6.
Cegóz Kasiuniu w lesie stois?
Pewno sie ranny rosy bojis.
- 118 —
Materyały i poszukiwania_____________________
— Jakbym sie ranny rosy bała,
Tobym tu w lasku nie stał. •
Wendruj Kasiuniu se mnom w las,
Zaśpiewa nam ta słowicek raz.
Słowicek śpiewa, Kasia płace,
— Przy tobie Jasiu wiónek tracę.
Straciłam se rucianego,
A nabyłam se płaczącego.
Idzie Kasinia po tom moście,
Spotyka brata, jadąc z Bośnie.
— Cyjes to siostro dziecie płace? —
»Moje kambratki panie bracie».
-— A podejcież mi ostre noże,
Niech swoji siostrze głowo zerzne.
A podejcież mi ostre miecze,
Niech swoji siostrze głowo siecze.
A to dzieciontko małe było
1 do ujaszka przemówiło:
— Cości ujaszku przyńdzie z tego,
Że mnie osławisz maleńkiego.
Jak ja bydo studencikiem,
To ty bydzies rzemieśnikiem.
A ja se bydo pana parzył,
Ty późni bydziesz z torbom łaziuł.
(Wieprz, 1895. Serwin.)
7*
Niescęśliwy ten ganecek, och, Boże mój !
Gdziem straciła swój wianecek, och, jo-jo-joj!
— Nie stać było na ganecku, hop ciuś tra la la —
Chodziłabyś we wianecku — dziewczyno moja! —
- 119 —
Materyaly i poszukiwania
Nieszcęśliwe te pokoje, itd.
Gdzie nas było tylko dwoje, itd.
— Ka jes dwoje tam i trzecie itd.
Tak sie dzieje na tym świecie.
Jak ja bede jedno miała,
Cem go bede powijała ?
— Ty das fartuch, a ja gacie,
Bedom dobre powijace.
(Sutkowice, 1888. Żołnierze 56. p. p.)
8,
Puś nas ta Franciu, puś nas, puś,
Pomagamy ci piórek skuś.
Bez zielone żytko woda ciece,
Ponoś pedziała, ze mio nie kces.
Chociaż mió ty nie kces, nie trapie sie,
Ułani werbujom, chnopcy masierujom, zwerbuje sie.
Jak mi sie na wojnie źle powiedzie,
Ja narzekał bydo, a na ciebie.
A na ciebie, na ciebie, na twom mać,
Że mi cie nie kcieli za żonkę dać.
Za żonkę, za żonkę, za żonicke,
Porombio, posiekam swo guowicke.
Z który sie poleje krew cyrwuna,
Wszystko to la ciebie ulubiona.
(Inwałd, 1896. Kudłacikówna.)
9.
Bodej cie, ułanie,
Skarał Pan Bóg za mnie,
Wzioneś mi wianecek,
Teraz mi nie ładnie.
Kiedyś wzion wianecek,
Wejze i mnie i mnie,
Bo mnie bez wianecka
Matusia nie przyjmie.
120
Materyały i poszukiwania
Kiedyś wzion wińnecek,
Wejze i mnie samo,
Bo ja bez wianecka
Sieroto ostano.
10.
Kiedyk se był kawalerem, miałek wszystko strojne,
Śtyry koty do roboty i dwie myszy dojne.
Kiedyk se był kawalerem, byłek se bogaty,
Miałek zupan równo z d...om, kapelus ze smaty.
Kiedyk se posed ku wojsku, tom prondko zubożał,
Kapelus mi mysy zjadły, zupan mi pogarzał.
11.
W kalinowym lasku ptaszęta śpiewają,
A mego Jasinia na wojnę wołają.
Wołają, wołają, konik osiodłany —
— Komuż mnie zostawisz, Jasiniu kochany ?
Zostawię temu, który jest na niebie,
A za rocek, nie dwa powrócę do ciebie.
Już nie roczek, nie dwa, jak się wojna toczy,
Moja kochaneczka wypłakała oczy.
Wyszła na góreczką, wyrzeka i płacze;
— Ach, mego Jasinka, już ja nie zobaczę.
Wyszła na drożynę, tam ułani jadą,
Z pod mego Jasinka, konika prowadzą.
Konika prowadzą, żałobą pokryty,
Podobno Jasinek na wojnie zabity.
Zabili, zabili w prawy bok do duszy;
— Ach, ja biedna, biedna w poniewierkę pójdę.
»Nie płacz, ty dziewczyno, nie żałuj ty jego,
Jedzie nas tu tysiąc, wybierzesz jednego?
— 121 —
Materyały i poszukiwania
— Choćby was tu było, jak na morzu piany,
Nie było, nie będzie, jak mój Jaś kochany.
(Andrychów, 1890. Jasiński.)
12.
Miałaby ja kawalera,
Zęby mama nie bronił,
Ale mama bardzo broni,
Co go ujrzy, to go goni.
Trzy lata już przemijajom,
Siostry brata wyglondajom.
Ciągnie wojsko od Berlina,
— Poznaj matko swego syna!
Wegnała go między płoty,
Idź, próżniaku, do roboty!
Wegnała go na ulice,
Potargał se nogawice.
»Jagżebym go poznać miała,
Trzy latam go nie widziała».
— W pustym polu, w pustym polu
Trzyma guowo na kamieniu.
Miałby ja sie dziewki prosić,
To ja wole sabel nosić.
Grajom bąbny, bąbny bijom,
Wojackowie masierujom.
A konicek kole niego,
Grzebie nóżkom, żałuje go.
Jak wygrzebał po kolana,
Tam pochował swego pana-
A jabym też masierował,
Konia by mi kto osiodłał.
Starszd siostra posłyszała,
Konisia mu osiodłała.
Kiedy mój pan bywał zdrowy,
Tom se jadał owies goły.
A gdy teraz nie mam pana,
Nié mâm siecki ani siana.
Nié mâm siecki, ani słomy,
Ozniesom mie kruki, wrony.
A ta druga sabel dała,
A najmłodsza zapłakała.
Nie płaćcie wy siostry brata,
Wróci wam sie za trzy lata-
(lnwałd, 1899. Jantek Stuglik.)
Iii.
„O pijakak i gorzałce“
2.
1.
Chuopi, moji chuopi
Nie siéjcie konopi;
Siéjcie tatarecko,
Pijcié gorzałecko.
Pijaku, pijaku
Nie siadaj na pniaku ;
Spadnie g...o z pniaka,
Zabije pijaka.
122
Materyały i poszukiwania
Wytrzyjze se Jasiu
Po gorzałce zoby.
3*
Pijcie chuopcy, pijcie,
Ino sie nie bijcie,
Bo jak sie spijecie,
Zaraz sie bijecie.
Pijes Jasiu, pijes,
Chaupecka gnijé ;
Żonka trzaski zbiera,
Chaupko podpiera.
Pijcie chuopcy, pijcie,
Nie opijajcie się,
Za ładnom dziewconom
Nie uganiajcie sie.
8.
Pan Jezus sie ozweseluł,
Becko wina kupiuł,
Wszyćkik świotyk potraktował
I som sie tez opiuł.
4.
Pijo sobie, pije
Gorzałecko cyjo,
Swoje nie kazo dać,
Bo mnie na nie stać.
9.
Cyś ty choupie osalał,
Cy ty nié mâs rozumu,
Karcma stoji przy drodze,
A ty idzies do dymu?
5.
Opiuł ja sie, opiuł,
Bydo baby topiuł,
Utopie i swoje
Gniewu sie nie boje.
10.
Cebula z costkiem
Siedziały pod mostkiem,
A costek sie opiuł,
Cebulo utopiuł.
6.
Hulałaś, pijałaś
I grywałaś w karty,
Myślałaś dziewcono,
Ze to bydom żarty.
11.
Kumosiu, kumosiu
Napijmy sie obie,
Bo nam ta nie dadzom
Gorzałecki w grobie.
Nie były to żarty,
Ino prawda była,
Cegoś se życyła,
Tegoś dostompiła.
12.
Piłaby ja, piła,
Kieby woda była;
Ale gorzńłecka
Skodaby nie była.
7.
Kieby ja wiedziała,
Ka mój Jasiu pije,
Zarazbyk posłała
Z konewkom pomyje.
13.
Kieby jâ se wiedział,
Kiedy jâ se umro,
Z konewkom pomyje,
Z ęwiarteckom otroby,
123
Materyały i poszukiwania
Kazałbyk se sprawić
Oj, cynianom trugno.
Buchnył capkom o ziom
Kurzy mu sie z coła.
Oj, a na ty trugnie
Flasecko z arakiem,
Zęby se wiedzieli,
Ze ja był pijakiem.
19.
Huzar na ronku
Pije palinku,
Huzarka jego
Idzie po niego.
Oj, a na ty trugnie
Fajecko z tabakiem,
Zęby se wiedzieli,
Ze ja był kurzakem.
Huzar, chodź do dom,
Kuónia ci wiedom,
Kuónia karego,
Siadaj na niego.
14
Pijcie choupcy wódko,
Bo woda nie dobra,
Bo jom zakaliła
Dziewcona nadobna.
Jakże mam siadać,
Siadełka nie mam,
Bo mi go wziona
Herska dziewcona.
Wziona i nie da,
Bo o mnie nie dba,
Wziona i niesie
Bez góry, lesie.
15.
Pijom chłopcy do mnie
Kwatereckom wódki,
Spozirajom na mnie
1 na moje butki.
16.
Dziewcota kochane,
Przebłogosławione,
Hulajcie, pijajcie,
Bydziecie zbawione.
17.
Gorzńłecko moja
Miałekcie nie pijać,
Alek se pomyślał,
Na cóz bydo zbijać?
(Inwałd, 1897. Lachendro.)
20*
Już ja bracia pić przestanę
To mój najpewniejszy zgon,
Bo ja umrę niezawodnie,
Bo ja już odejdę stąd.
W piwnicy mnie pochowajcie,
W piwnicy mi zróbcie grób,
Nogami mnie ku drzwiom dajcie,
Głową tam, gdzie beczki szpunt.
Zamiast krzyża, puhar stanie,
Zamiast płaczu, piwa dzban,
18.
1 rekwije zaśpiewajcie
Przysed chuop do karćmy, Umarł pijak — ale pan.
(Andrychów, 1889. Wietrzny.)
Siad u rogu stoła,
— 124
Materyały i poszukiwania
21*
Ponoś mi był chory, panie towarzyszu?
Oj, chory, oj chory, a moja Marysiu !
Posłać po doktora, panie towarzyszu?
Oj, posłać, oj posłać a moja Marysiu!
Pono mi ty umrzes, panie towarzyszu?
Oj, umrę i t. d.
A gdzie cię pochować, panie towarzyszu ?
W piwnicy, gdzie wino, o moja Marysiu !
A czemże ci dzwonić, panie towarzyszu ?
Szlankami, flaszkami, o moja Marysiu !
A jakże cię płakać, o mój towarzyszu?
Oj ha-ha, oj ha-ha, o moja Marysiu !
(Andrychów, 1888. Wietrzny.)
„Ośkllwe śpiewki, grubelacne “,
i takie niekwieje, co sie jeno pijaków trzymajom, a próżniaki jak
posłysom, to se potom śpiwajom przy pasiniu bydła.
1.
Stara baba była,
Rozumu nié miała,
Guowa jom bolała,
D..o owijała.
4.
S...a baba w garnek,
Aze w lesie grzmiało ;
Nie s..j babo w garnek,
Bo bydzie śmierdziało.
2.
Stara baba, choup młody,
Jechał z babom do wody,
Nie kciała mu wody pić,
Wzion kamienia, buchnął w rż.ć.
5.
Kołysała baba dziada
Na lipowy zérdzi,
Nié mogła go ukołysać,
Bo je bardzo p.... i.
3.
Stara baba jedzie na targ,
Wózek jé sie uozkołatńł;
Stara babo kup se mazi.
Bo ci ledwo wózek łazi.
6.
A stary sie opiuł,
Wrażuł d..o w popiuł,
Jak miele, tak miele,
D...m po popiele.
125
Materyały i poszukiwania
7.
Jak se hulom, tak se hulom,
Mam sed..e pod koszulom.
14.
Kiedyk sie zalecał,
Onuckiś mi prała,
Jagek, sie ozoniuł,
Portekeś nie kciała.
8.
Tańcowała Rejna z Rejnom,
Obrosła je d..a wełnom.
15.
Ozoniuł sie Kuba,
Kciał pokazać cuda :
Worecek drewniany,
Powrozom zwiozany,
9.
Tańcowała baba z Wickiem,
Wybiła mu śtyry zoby c.... m.
10*
Tańcowała Magdalana,
Tańcował i Grzegorz,
I kopnył je w d..o nogom,
Ona mówi : Cegóz ?
16.
Idzie gancarz z garkami,
Potrzosuje jajkami.
17.
Tańcujze ty Magdalanko
W ty cyrwony sukni!
-— A jakże ja mam tańcować,
Kie mi d..e stłukli.
Posła baba do plewona,
Wielgim żalem strapiona.
— Powiédze mi mój plewonie,
Cy jâ bydo zbawiona?
11.
Zaźrał ci je do pascoki,
Baba zobów nić miała.
— Po cóz byś ty sła do piekła,
Comzebyś tam zgrzytała ?
Jedna deska, dwie deski,
Nie kcom choupcy Tereski,
Bo Tereska zła baba,
Czepie pyskiem, jak żaba.
(Sułkowice, 1887. Partusiak.)
12.
Z tamty strony Wiły
Śtyry baby drz...y,
A pionta nie drz...a,
Bo se późno przysła.
18.
Zesły sie Marysie
Obie mówiom o tern,
— Camu kowal d...m kiwie,
Kiedy bije młotem ?
13.
Miała baba sona,
Krzywego Marcina,
Dawała mu grzyby,
Zęby nie był krzywy.
Zesły sie Marysie
1 tak radżom sobie:
— Abo ty dâs, abo jâ dâm,
Lepi dejmy obie.
(Sułkowice, 1887. Bartusiak.)
126
Materyały i poszukiwania
24.
19.
Kto kce zonie, niek sie zoni,
Ja sie zoniuł nie bydo,
Bobyk musiał z babom lćgać,
A ja legał nie bydo.
Nie wiecie, nie wiecie,
Co sie stało kobiecie ?
Nazarła sie suchy rzepy,
Zes...a się u nalepy.
20.
25.
Płakała dziewcona,
Płakała żałośnie,
Ze je nad kolanem
Carna łatka rośnie.
Za lasami za górami,
Jes ta moja Józka ;
Nie byłek ta trzy niedziele,
Ubyło je brzuska.
Siedziała na sośnie,
Śpiewała radośnie,
Ze je tam u pasa
Carna bródka rośnie.
26.
Jagem była dziewkom
Tom se ścała cewkom ;
Teraz już nié mogo.
Oścałam se nogo.
Siedziała na lipie,
Wołała : Filipie,
Filipie, Filipie
Pójdźcie jaw ku lipie !
Jagem była dziewkom
Tom se ścała cewkom,
Teraźem niewiastom,
Jak mogo, tak chlastom.
21.
Zajoncku, zajoncku
Objadeś mi rutkę,
Cakaj, jak cie złapie,
Wybije ci d...e.
(Andrychów, 1894. Łysofi z Górnicy.)
27.
22.
Ledwizek sie ozweseluł,
Juz mi djebeł w d..e strzeluł.
Chodźcie choupcy tańcować.
Bierzcie dziewki z kraja,
Majom nozki cyrwóne,
Bedom niesły jaja.
28.
23.
Moja babuś nie umieraj,
Bo któżby mi portki pierał ?
A ty mi je wymaglujes
I ozporek pocałujes.
127
Miała ja se miała,
Co mi mama dała :
Cyrwóno cielicko
Ogonka nie miała.
Materyały i poszukiwania
V.
A) „Śpiewki do śmiechu".
1.
7.
Śtyry lata chuopcu,
Utopiuł sie w skopcu;
Trzy lata dziewconie
Umie po łacinie.
A wcora z wiecora
Przysła do mnie zmora,
Kciała mi dać goby,
Wybiła mi zoby.
2.
8.
Wołałby ja, wołał,
By mnie brzusek bolał,
Bobyk nic nie robiuł,
Inobyk sie talał.
Zagraj mi muzycko,
Destamoncie miły,
Dy do panny ciesuł,
By sie nie smuciły.
3.
9.
Babuś, moja babuś
Ino mie nie zaduś,
Bo jak mie zadusis,
Pochować mie musis.
Na bugaju portki zgubiuł,
Przysed do dom, babo ubiuł.
Jak je zacon paskiem zukać,
Zęby mu sła portek sukać.
4.
Na krakowskim zamku
Świnia rogi zbiła,
Pies ogon wykrociuł,
Strasna wojna była.
Óna posła, nie nalazła,
Przysła do dom, za piec wlazła;
— Dziadzi wzioni z takim mężem,
Co zapina portki wązłem.
10.
5.
Dobrze moja żonko,
Ześ do dymu przysła;
Krowa nam sie ocieliła,
Kurka jajko zniesła.
Posed Jacek na jermacek,
Kupiuł sobie bycka;
Przysed do dom podniósogón;
— Suminnie, cielicka!
11.
6.
Ty, basista dobrze basuj,
Na dziewki sie nie zapatrzuj;
Ty, basista źle basujes,
Na dziewki sie zapatrujes.
— 128
Hura, chuopcy z góry,
Bo mam w portkach dziury;
Nie bydo ik łatał,
W takik bydo latał.
Materyały i poszukiwania
17.
12.
Widzieliście takiego,
Co chodziuł z toporkiem,
Cieślicom sie opasował,
Podpierał sie workiem.
Hura, chłopcy hura,
Bo sié wali góra;
Jak sié góra zwali,
To pójdziemy dali.
Studnio miał na piecu,
Wodo cyrpół sakiem,
Ryby łowiuł grabiami,
Wilki strzylał makiem.
13.
Za góreckom, za łysom
Tam sie panny kołysom,
A ja im ta pomogo,
Chyco jedno za nogo.
14.
Ojze dyna, ojze dyna,
Spadła Kaśka na Marcina;
Marcin myślał, ze to dusâ
1 nadstawiuł kapelusa.
15.
U mojego ujka
Jes cârnâ kawulka,
Jak kawulka ryknie,
To sie ujek zloknie.
Pod cyganem paluł,
uOkna pootwierał,
Pod pierzynom leżał,
Nogi poodmrożńł.
18.
Suonecko juz zesło,
A jesce nie zgasło;
Baba chuopa bije,
Ze je zezar masło.
A chuop baby prosi,
Na kolanak kloncy,
Nié bijze mie babuś,
Nié bydo zar wioncy.
16.
Nié ma ci to, nié ma
Jako chuopu na wsi,
Utnie psu ogona
(Wyjmie śpika z nosa)
Kapusto omaści.
19.
Leciał pies bez owies,
Sucka bez tatarkę ;
Pies nalâz korale,
A sucka katankę.
B) O Żydak.
2.
1.
Oj, dydy, oj, dydy,
Pozdychały żydy;
Od cegoź takiego?
Od żuru kwaśnego.
Jechał żyd z Krakowa,
Świnia je w korycie,
A żyd sie je pyta:
Cóz wy, ciotko jecie?
— 129 —
Materyały i poszukiwania
»Nic takiego nie jom,
Ziomnińki ze żurom,
Pódźcie swâku ku mnie,
Najecie sie ze mnom«.
3.
Jedzie, jedzie żyd ubogi,
Siana nié ma, owies drogi;
Jedzie, jedzie, koń mu zdycha,
A ón za nim wóz popycha — wio!
4.
Zoniułbyk sie z pannom
Żydowskiego rodu,
Aleby mi zjadła
Cebulo z ogrodu.
C) 0 Miemcak.
1*
Posed Mimiec na Kaminiec
Kapusty kupować;
Uzarła go mucha w d .. o,
Musiał pokutować.
A z ty muchy dwa kożuchy
1 dwie rokawice,
Jesce sie ostało
Kaśce na spódnice.
(Powiedzieli sewcy, krawcy
Ze z tego spódnica).
2.
Na krakoski szali
Miemcy tańcowali;
Polak wonsem rusył,
Miemcy uciekali.
D) 0 Góralak..
1.
2.
Idzie góral z góralkom,
Podpiera sie rogâlkom;
Rogâlka sié złymała,
Góralka sié zbabrała.
Idzie góral od Skawiny,
Niesie w portkak oskrabiny,
A góralka za nim, za nim,
Poprawia mu portki na nim.
(Cy je sprzeda, cy nie sprzeda,
Nikomu ik darmo nieda).
4.
3.
Górale, górale
Kupcież mi korale,
Bydo powiadała,
Ze mi mama data.
A ja chuopiec od polany,
Samom brońdzom wychowany,
Samom brońdzom samom świcom,
Wszystkie dziewki za mnom kwicom.
130 —
Materyały i poszukiwania
E) O ksiodzak.
Kareta ze złota,
Plewajska robota.
1.
U nasego ksiodza
Zielona podłoga,
Idom ta do niego
Jak do Pana Boga.
U nasego jegomości
Jes ta pełna izba gości,
Jedni pili, drudzy pili,
1 tak sie wszyjścy ciesyli
U nasego ksiodza
Koniki z mosiondza,
F) O Krakowiakak.
Cóz ty gadas szatanie?
U nas tego dostanie.
1.
Od Krakowa cieśla
Woda go przyniesła,
Gupia panna była,
Co za niego posła.
5.
Krakowiacy, chuopcy
Mali, nie wysocy
Wyrombali lasy
Przy miesioncu w nocy.
2.
W Krakowie na ronku
Grajom na bobonku,
Carna kura gdńce,
Krakowianka skace.
Krakowiacy, chuopcy
Siecki nie żynali,
Golutki owiesek
Konisiom dawali.
3.
Krakowianka jedna
Miała chuopca z drewna,
Jak sie ozgniwała,
Porombać go kciała.
(A dziewcone z wosku;
Wszystko po krakosku).
4.
Kaz ty idzies, dziewecko?
Do Krakowa po dziecko.
— 131
Krakowiacy, chuopcy
Z tatarcanom kasom,
Co mile ujadom,
To koniki pasom.
6.
Na krakoskim moście
Ozmajeron rośnie,
Od rana do rana
Bydzie po kolana.
Materyały i poszukiwania
G) O djebłak, cyganak i carównicak.
1.
3.
Hej, dése leje, słońcie świeci,
Carownica masło knuci,
Nakuciła, narobiła,
Przysła Świnia wywaliła.
Idzie cygan po drabinie,
Niesie dziecko w macherzynie,
A cyganka za nim, za nim,
Potargała gacie na nim.
2.
4.
Na' cyjisi grobli
Tańcowali djebli;
Porwał djebeł djeblico,
“Ozerwał jé spódnico.
Ślepy cygan dojuł krowo,
To za ogon, to za guowo;
Siwa krówka podskocyła,
Skopiec mleka wywaliła.
VI.
„Parobcy dziewkom śpiewajom na paskudo“.
»We żniwa, abo w okopowanie na dugim dniu, jak som pa
robcy i dziewki po polak przy robocie, to trefiajom sie tacy parobcy
z niewyparzonemu pyskami, co na paskudo dziewuchom śpiewajom.
Ale ta i dziewuchy nie dadzom se krzywdy zrobić i umiom tez pa
robkom naswal (naumyślnie lub na złość) zaśpiewać. Jak se tak
śpiewajom, to sie uśmiejom, ukwicom i nie cnie im sie przy robo
cie. Jak jes gospodarz ściślak, a na roboto chytry, to nie da śpie
wać przy robocie, to też sie wszyjścy jono pzegibajom i nie idzie
im robota, bo sie cnie a dzień dugi, a jono sie każde za suoneckiem obziera, cy jesce wysoko. A porzomny gospodarz, jak ma robo
tnika na polu, to przyjdzie ku nim i sam powie: A dy se zaśpie
wajcie; no Kaśka zacnijno! Jak sie uozochocom a zacnom śpiewać,
to im tak raźno robota leci, az radoś«.
1.
2.
Lepi sie obiesić
W potoku na bruku,
Niźli sie zakochać
W lecy jakiem sonku.
Lepi sie obiesić
W potoku na górce,
Niźli sie zakochać
W lecy jaki dziewce.
— 132 —
Materyały i poszukiwania
Nie tak je nie wzioni,
Ale je porwali,
Na krakoskim moście
Dziuro niom zatkali.
3.
Przeleciał skowronek
Bez zielony zamek.
(Przeleciał gołombek
Bez wysoki dombek),
Zaźrał do dziewcony,
Cy jes ta porzondek.
7.
U naségo Turka
Po kolana kości,
Jeści ta Maryśka,
Nie znać je od złości.
Koty garki myjom,
Izby nie zamiecie,
Przed progiem talary),
Świnie w piecu ryjom,
Warkoca nie splecie;
U naségo Staska
Po kolana błota,
Jeści ta Hanusia,
Nie znać je od złota.
Krowy nie podoji,
uOgóna sie boji,
A suka kudłata
Chaupo zamiata.
8.
4.
Oj, dydom, oj, dydom,
Za kogóż sie wydam ?
Cyganka umarła,
Przyńdzie po mnie cygan.
Śtyry mile lasu
Samy kuokuocony
Nié ma w Zagórniku
Poćciwy dziewcony.
9.
Jagem sié zalecał
Kaśce Gabrylonce,
Była kasa i kiołbasa
I zur na śmietance.
Cyganka umarła,
Cygana nie widać;
O mój, mocny Boże,
Za kogóż sie wydać?
10.
5.
Jedzie wóz na przewóz,
Malowane uosi,
Taka panna szelma,
Co kólcyki nosi.
Siwy gołombecek
Na stole przybity,
Kochajze mie dziéwco,
Bo ja pracowity.
11.
6.
U Studlika w sieni
Turniami zacieni,
Zęby ty Hanusie
Do ślubu nie wzioni,
Dolina, dolina,
Na dolinie kopa,
Biły sie trzy dziewki
O jednygo chuopa.
- 133
Materyaiy i poszukiwa n i a
12.
Chociaż ja se stary,
Broda moja siwa,
Kciałaby mnie jesce
Pana urodziwa.
18.
Wyskocyła, wyskocyła
Z pod nalepy żabka;
Zrobiła sie, zrobiła sie
Z Cabaconki babka.
13.
Jescem nie widział
Taki takowy,
Zęby chodziła
W sukni makowy.
19.
Pasła gosi, pasła gosi,
Zaganiała na dunaj;
Cegoś kciała, toś dostała,
Teraz panno nie dumaj!
Jescem nie widział
Takiego gnoja,
Zęby ta dziewka
Miała być moja.
20.
Musiałoby nie być
Na świecie miesioca,
Zęby ja nie dostał
Za pannom tysioca.
14.
Na ulicy krowa rycy,
Białe rogi ma,
Dziewka krzycy z kamienicy,
Ze sie nie wyda.
15.
Dziewcona konała,
Jeszce sie pytała:
Cy na tamtom świecie
Chuopacy bydziecie?
16.
Zawsem ci mówiła:
Nie chodź na ogórki,
Siedzi w życie, przycapicie,
Musis dać gombuiki.
21.
Srokowiny u brzeziny,
Wesele u progu;
Wydaje sie Studliconka,
Kwała Panu Bogu!
22.
Ozoniłek sie
Na Bukowinie,
Dostałek za niom
Półtory świnie.
Półtory świnie,
Dwie miarki siecki
I paceśnego puótna
Na poduszecki.
17.
23.
Siadła Kasia na brzegu,
Ja ta ku ni polezo;
Una spadła, ja na nie,
Tu mas Kasiu śniadanie.
Widziałek cie, widział
Przez dziesiotom ścianę,
Teraz cie nie widzo
Choć przy tobie stanę.
— 134
Materyały i poszukiwania
24.
29.
Pod mojim kuonikiem
Podkówecki dzwoniom,
Nie kciały mnie dziewki,
Teraz za mnom goniom.
Idzie dziewco po lesie,
Ja sie pytam: Co niesie ?
Óna mówi: Zajoca
Za pótora tysioca!
25.
30.
Posła do kościoła,
Stanoła za dźwiami;
Spoźry w duży óntarz,
Obleje sie łzami.
Coby dać, toby dać
Za krowo z cielociem,
Zebyk ja móg ostać
Cabakowym ziociem.
Posła do browaru,
Stanoła u progu,
Tańcuje mój Jasiu:
A to kwała Bogu!
31.
Moje dziewco kochajoce
Pójdze se mnom na zajonce
A ja tobie za to łasko
Kupio sukna na zapasko.
26.
Gospodyni Magda
Świniom kluski zjadła,
Pomyje wypiła,
Świnie pomorzyła.
32.
Hojze ino, hojze
Zgubiłaś sukajze;
Zgubiłaś na roli,
Sukajze powoli.
27.
33.
Siwy koń, siwy koń
Ma siwe kopyta,
Leci do dziewcony
Jak Świnia do żyda.
Pocóześ chodziła
Wele moji ściany,
Pewnie ci zawóniał
Placusek owsiany.
28.
34.
Ujosku, ujosku
Podzwólze ujence,
Zęby tańcowała
W cyrwóny sukience.
Chodziła po lesie,
Borówecki jadła,
Co miała scyrwienieć,
Óna jeszce zbladła.
W cyrwóny sukience,
W cyrwonym gorsecie;
Camuz wy je chuopcy
1 teraz nie kcecie?
35.
Którendy, którendy
Droga do Poremby,
135 —
Materyały i poszukiwania
Bo mi Porembianka
uObiecała gomby.
A naści na, na na na,
Byś nie umar do rania.
36.
40.
Kadyześ ty rysiu, bysiu
W stawie wodo piuł?
Kieby była nie Marysia,
Nie chyciła za róg bysia,
Toby sie był utopiuł.
Sakramacka była panna,
Co kochała Wengra,
Dawała mu gombulińki
Z tamty strony wongła.
37.
U mej siwy klace
Podkówka kouace,
Nie kciała mnie Maryś,
Teraz za mnom płace.
38.
41.
O, moja matusiu
Wydej mie za chuopa,
Bo ja juz urosła,
Niby w polu kopa.
42.
O, moja matusiu
Nie wydej mie jeszce,
Kup mi kołysecko,
Pokołys mie jeszce.
Zawcorajsy wiecór
Saflicek sie osuł;
Dziewcona płakała,
Jasinek sie ciesuł.
39.
Carne uocka, białe brwi,
Dej mi panno, bo mie mgli;
Jabyk cy kupiła
I pokołysała,
Śmialiby sie ludzie,
Zem cio nie wydała.
(Dokończenie nastąpi.)
Szymon Gonet.
Rozmaitości.
Jaryneć. U Kolberga (Chełmskie II. 128) czytamy o djable,
co następuje: »Znany jest u ludu pod wielorakiemi nazwami: Czort,
did ko, bis, złoję, są to wogólności jego nazwy pospolite.
Oprócz tego wymieniany jest Juda, kusiciel, który rozmaitymi
sposobami ludzi tumani; Pustyj, taki djabeł, szo ne maje
pary, wyprawiający ludziom psoty rozmaite, a najstarszy dja
beł zowie sie Jaryneć i mieszka na wysokiej górze
z której daje zlecenie podwładnym sobie m n i e jn
— 136 —
Materyały i poszukiwania
szym djabłom, mieszkającym na wzgórzach i bło
ta c h.«
A na str. 150 tegoż dzieła znajdujemy: »Kobieta mająca ochotę
zostać czarowniczką, tj. zdobyć władzę dla drugich ludzi szkodliwą,
a sobie korzyść przynoszącą i podług woli nią działać, musi naj
starszemu djabłu (zwanemu Jaryneć) duszę swą zapisać.
Czynność ta odbywa się na kijeskój hori (sic!) Tam do tej,
która się na to podpisała, na znak przyjęcia dadzą z e ł e n i ó j u
hałutoczku (sic!) Konopek Taka kobieta nie umrze już swoją
śmiercią i światyj janioł po nią w godzinę zgonu nie przyjdzie.»
Ciekawi bardzo jesteśmy i prosimy Szan. Czytelników o wia
domość, czy jest jeszcze gdzieindziej znany djabeł, co nie ma
pary i jak się nazywa ? tudzież czy gdzie jeszcze u ludu ruskiego
zowie się djabeł Jaryneć?
S. Matusiak.
Wystawa etnograficzna, Z inicyatywy komitetu pracy oświa
towej im. Maryi Wysłouchowej, powstała myśl urządzenia jeszcze
w tym roku wystawy etnograficznej we Lwowie. Komitet, na któ
rego czele stoi prof. Dr. Benedykt Dybowski jako przewodniczący,
a wiceprezydent m. Lwowa Dr. Tadeusz Rutowski, Dr. Aleksander
Lisiewicz i p. Helena Dąbczańska - Budzynowska jako zastępcy, krząta
się już koło tej sprawy i ułożył tymczasowy zarys wystawy. Po
dług niego wystawa objąć ma następujące działy:
I. Dział ogólny. Mapy etnograficzne. Charakterystyczne
okolice kraju. Portrety zasłużonych badaczy, jak Kolberga, Karło
wicza, Matlakowskiego, K. Mokłowskiego, Chodakowskiego, Szembery i innych. Bibliografia i literatura ludoznawcza. Muzea i zbiory
prywatne. Kwestyonaryusze. Narzędzia do pomiarów i t. d.
Etnografia historyczna.
II. Typy i ubiory.
III. Budownictwo. Styl rodzimy w budownictwie. Typy
chaty. Domy uboższych i majętniejszych włościan. Kosztorysy bu
dowy. Postęp w budownictwie. Dom wzorowy. Zagroda. Sytuacyjne
plany wsi. Domy ludowe i t. d.
IV. Jak się lud żywi?
V. Stosunki ekonomiczne. Rolnictwo. Przemysł do
mowy i t. d. Narzędzia pracy.
VI. Kultura i oświata ludu. Usiłowania oświatowe.
VII. Sprzęty i zdobnictwo.
— 137 —
Materyaty i poszukiwania
VIII. Przemysł artystyczny. Użytkowanie motywów
swojskich w stolarszczyźnie, drukarstwie, jubilerstwie i t. d.
IX. Samopomoc społeczna.
Odezwa, z której te szczegóły czerpiemy, kończy się słowami
Karłowicza: »Materyał dla przyrodników, jak powiada Karłowicz,
lekarzy, matematyków, prawników, jest wieczny i nieruchomy; mogą
oni badać powoli, z pokolenia na pokolenie, licząc na to, że przy
roda i człowiek byli i będą wieczne. Lecz ludoznawcom grunt codzień usuwa się z pod stóp; ocean postępu co chwila porywa i po
rywa i pochłania cząstkę brzegu, na którym spoczywają pamiątki
i przeżytki przeszłości; nam przeto wielki pośpiech jest nakazany,
czego dziś, jutro nie ocalimy, to na zawsze w otchłaniach utonie.
Raźno więc i zgodnie pracujmy, bo wkrótce może być zapóźno».
Poszukiwania. Przystępując do wydawnictwa listów, mów
i poezyi księcia K a z i m i e r z a-N e s t o r a Sapiehy (generała
artyleryi Litewskiej i marszałka konfederacyi Litewskiej; 1757—1798)
zwracam się z uprzejmą prośbą do tych wszystkich, którzy są w po
siadaniu wymienionych lub innych pism Kazimierz a-Nestora
Sapiehy (lub mają w tym kierunku jakąkolwiek wiadomość) o ła
skawe udzielenie mi o nich informacyi.
Władysław ks. Sapieha.
Krasiczyn (Galicya).
Dodatek do Słownika Języka Polskiego Karłowicza,
Kryńskiego i Niedźwiedzkiego.
(Ciąg drugi).
(por. Lud 1908 str. 294—5).
11. Bezkoniec. »Więc ty im rzeknij, że żywot i słońce za
trzymał człowiek na włosie pędzlowym, jako na rzęsach ducha, że
w bezkońce otchłani wziera spojrzeniem takowem«... C. Norwid,
Wybór Poezyi w wydaniu Zrębowicza (Lwów 1908), str. 127.
W Zesz. I., str. 124 jest tylko bezkończy.
12. Chrzęt. »Nowej zbroi chrzęty«,
W Zesż. II., str. 304 tylko chrzęst.
- 138
C. Norwid (1. c. 100).
Materyały i poszukiwania___________________
13. Chwalny. Do przykładów w zesz. II., str. 308, wziętych
z dawnej poezyi, dodać można przykład nowy z C. Norwida: »Niech
rym cenią, ile on chwalny?! (1. c. 135).
14. Czerepa. »Z czerepy onej maść po dziś dzień płynie«,
C. Norwid (1. c. 54). Por. Zesz. III., str. 384: Czerep [Czerepaj.
15. Dniowo. »Żeby ci posłać cały świat w obrazku i uogólnić,
co się dniowo kreśli«... C. Norwid (I. c. 26).
16. Iłknieć. »Na posuchę iłknie ślina«, C. Norwid (1. c. 19)
Por. Zesz. VIII., str. 168: Jełczeć.
17. Kościelić s ę. »Co zaś — do dziejów Polski — jak się
dzielą, to bardzo łatwo skreślić — heroiczne, które się z ducha
narodu ko ścielą, tak, że na końcu ich są polityczne wypadki,
akby gips zewnętrzny gmachu«, C. Norwid (1. c. 60).
18. Latoroska. »Winnej maci 1 atoroska«, C. Norwid (I. c. 80).
Por. Zesz. XI., str. 693: La toros tka.
19. Lamki. »Wszystko mi tu łam kie, kruche, gdzie obrócę
dłoń, ruina«. C. Norwid (1. c. 19). W Zesz, XI., str. 793: łamliwy,
łam ny, ło m i s t y.
20. Oczywistnić. »Pochopnie, lubo nienajrozważniej, mówi się,
że: parabola nie dowodzi niczego... Juźci tak jest, bo paroboli za
daniem nie jest dowieść, ale uoczywistnieć — jedna zatem parabola
oczywistni, lecz wszystkie razem uważane parobole nietylko, że
dowodzą, ale dowodzą tak bardzo ogromnej rzeczy, że strach święty
bierze pomyśleć o tern«... C. Norwid (1. c. 161).
21. Odpomnić. »Wolę... nie od pomnie, że zwiedziłem
Piekło«... C. Norwid (1. c. 128). »O dpo m n ę karty mojej księgi«,
(ib. 135).
22. Odpoczynać. »O! gdybym jedną kaplicę zobaczył, ...gdzieby
się swoiski duch raz wytłumaczył, ...gdzieby kamieniarz, cieśla,
mularz, poeta — reszcie męczennik i rycerz odpoczął w pracy,
czynie i modlitwie«... C. Norwid (1. c. 64). Do tego sam poeta
taką przypisał uwagę: »Od-począł znaczy począł na nowo,
począł w drugiej potędze« (ib. 148).
23. Ogromnia. »A tobie Wschodzie znaczę dzień widzenia, gdy
już jednego nie będzie sumienia w ogromni twej«, C. Norwid
(1. c. 57). W Zesz. XVIII., str. 720: ogrom, ogrom noś ć.
24. Pierwotraw. »Więc — mamże oczy zakryć i paść twarzą,
wołając kopyt niech mię grady zmażą, jak pie rwo-traw«.,.
C. Norwid (1. c. 56).
— 139 —
____________________ Materyały j poszukiwania____________________
25. Pogodnolicy. »Kto ten Monarcha? Kto? co w oblężonej
stolicy, gdy mury miasta drżą... sam i pogodnolicy«... C. Norwid
(1. c. 121).
26. Pośrednie!. W Zesz. XXIV., str. 794 brak przykładu.
Dostarcza go C. Norwid (1. c. VII.): »Umarła ona (Poezya), ta
wielka niepojednanych dwóch sfer pośrednie a«.
Tad. Smól.
Kair.
— HO —
r' «
jL? rM „
Mii'
JOIŁu
dl
*6
■) ¡Ti/
. ~ . ..... u
Ko-fe Ber. na car.ny fas,
9
g* - d
r
i?
r>
)
f H ~Ji
4=^
KoJe Berna cdr.ny fas;
—flP—1&—
..* ■ *
7—S7~ =r~ „.e ..7»
"fytdła sie Kasia Nadobnego Jasia Cy pojedzie woj - ne zaś-
«_ - r s - H
0. swie. cim-ska bra. ma
UL#
,/Lt
CI)
r
&
Sto. i tam
ja,śnie o.świe.co. na
T-f^rn—r
&
—r—-j a -f-- 1
lang.we. ra
- -
JF-----p-
i
-- p
7
»«•»tx
-&
w~
&----pp----1
I
sssin
bar.dzo stra.pio. na...ta dra.tct.
E-F^-z—I
>—T
x'T,'»ł---- ZSS----- bF
tz
F....
ET«“
. 1-----J
*
tv~r
¿T
. 4
Trzy. Ie. cia. ta
ccirna ku.ku.tecka
i py.ta.
r. "i,
TOi
n«
r~ n——r
¡r
»
r1
~t
T
-ązs
4F ..-A
z
11
9 4 %
d
codzie bidzie kukanawcas ret no, gdzie byolzie ku.ka. na wccis.
~~r
-4-0-
sssaess ssssss 5?S=S^.
5^
..... .
Ko. to
0. swio.
i—i—K
Jp
*
*
*
•
r
——k—
ci.
rrrici
mia.stec.
r
—
ket
' ' r
Ko.to
0. świo.ci.miel
miastec.ka,
o
za.zie. ie. ni. ta
Zd. zie. Je. ni.
9
mi sie
ird-wec. ka.
X
£
¿tu.ży.teffi ta przy dworze
przy dworze Trzy francuskim
tamborze tam-bo.rze Trzy fran.cuskim tam. bo-rze.
•-i
SZo
3E
n:
£
Kd-siu.niu
wie.sie sto-iś?
Tewno sie ran-ny __________________„ ro-sy
accjoz
----------.--------- j;----------- zzziz:---------
Ntesce.di-wy ten ga. ne.cek, och( To.ż„ ...
tjdziem jtra.a.ła swój wia. ne. cek, och, jo. jo. jrn
bo-is
$
i
-V—fr
Nie stcić by.ło na ya.nec.ku, bop
ciuś
tra.id.. (cc
------$------- --------- •£-
i HI
Cho.dzŁ -da _ byś we wia.nec. ku dziewczy.no mo-jcc
3
Mid-ła ty-ja' ka.wa. Ie. ra,Miada by jol kawcf-ie.ra
fe
-*—<*
Ze. by mama nie bro-ni-ła Ze.by mama nie bro.ni . ła.
^1§1 bEEh5
Tij - cie chłop - cy
jo jak sie śpi.
pi/Tcfe
je. cie
"T5"
A
] - no śie nie bij - cie.
za-raz sie^r bi . je. cie
a?
I
“!
zzze
y
Oj, przysed chuopdo karćmy siad u ro- gu
±4
U Lfl-ŁJ
siad u
ro - gu
sto. ła
zns
sto. ia
Jucbnylcop-kom o z/om
u rcL... :
ku.rzy musie z co.ła.
ku.rzy mu sie
z co. łoi
1
Hu.zar na ron-ku
"Pi- je
je. go
i
pa - lin-ku,
Bsa=iii
zł
Hu.zar. ka
i
£
¿h
. I. dzie po
nie .go.
Już ja bracia pic przestci-ne lomojnaj.pe.wniejyzy zgon,
5o ja um.rę nie.za-wodnie Bo ja.już o - dej.de stąd-
To. noś mi byt'
i
3£
cho. ry,'Tanie to. Wa. rzy.szu
/T 3CZZJŁ
0j( cho.ry, oj, cho. ry,
5
£
oj , cho. ry,
oj, cho . ry,
tę
a
mo-ja Ma, ry.siu,
JtZIZJE
a
#------ 0
TH
mo. ja na . ry.siu.
fc
I-SS
-4
V—{-■#■-—<
Tan.co-wa-Ta Mag-da-ie.na Tańcował
ES
■#—
U.de.rzyłjc^ no-gązty.ju
S
Z
i Grze-gorz
0--na py-fcu Cze-goż?
2.
rv.
Po.słci ba-ba do pie .wo. na, Wieigim żaJem stra. oio.nu
i. BłBBia-w j! n Un £
Tb. sed Mi.mieć na Ka.mi.nieć Ha.pa.stu ku. po.wać
fc
U. zar.Ta go mu .cha wd... o
£3
jeZZZ
i
E
U. zar.dct go
mu - cha wd... o
masiał po-ku-to-wac
®z
£3
s
-*—ś
musidT po. ku. to. wac.
J. dzie go.rai zgo.raf.kom, i.dzue> go.rai zgo.rai. kom.
Jobrg dzień kcLc.marzu do - brg dzien^lzien^zie^do. brg dzień,
To.żgc mi kac.mcirki na tydzień(dxień(dzien na tg. dzień
*
Nie
pusx.ce,
nie dam,
i
5=
po. trze. bu. je
sam,
2
Każ . dij
dzień, dzień, dzień,
kecz, dy
dzień.
 wychuopcy codiie_ia.de,
Ma.cíe
po.la nie
o.ra.cie;
E
3ËZZZZ2ZZ2
Mu.cie po.la Wie.ko do.mdu Nie de.je.de ma.je.ron.ku
S
’Í
BBgWûd
4—*
n-“-----------■
-------- ---- 9---- >n-“---------- —vj*r E
'ASS
Kom pała sie Kasia wmorzu
łask
ï
Tcmsta-rostd jechał zpo-la
kô-nickî we
Si=ï
zoo -
zu
;Y7
Za.jon ko. nic-ki Jo dwora
I
Natej ci łon ce nütg z¡e.ío-nej Le-zy Ja. si. nek bardzo zranio-ny.
Chodzi Md.ciek po u.li.cq
6.
i pła-ce
i płace
i Wace
BÈS
Nie. da. le. ko mia.sta Co.sik sie tam stfl - ło
*
Ze
i:
sie
dwo. je
|u-dzi Wso-bie za-ko- cha.ło
fe
«ZjP
ig^ssą
Od Kra.ko.wa woda bystra Moja panno nie powieś to
Nie powiem, nie po.wiem, ko. go kocham do.krze wiem.
i
Trzy jechać Jasiu nasiwijm koniu ¿oń ze dziewcg no wołki do do. mu.
EE^
iStct.doi sie nam no-wi.nu;
PW
Ta. na pa.ni
OS
za. bi -Ta,,
$
Hopsa ho.ra sa, hopsct hora ód; Ta.na pa. ni
za. bi.Ta.
Na ?o. do. lu bici.Ty ka- mień, Na To. do.fu bia.tij
To-doJan. ka
ka . mień
siedzi na nim To.do-fan-ka siedzi na nim.
Nie be-do sie tur-bo.wdł, tar. ho-wał, tur. bo. wał,
.siał,
za - o. rai
zd- o.roł, za. o rał,
»—y--ę
Nie be,do sie
£
q:
tur. bo-wał, tur.bo-wał, tur. bo-wał,
4.
J—-Nad
.- I, ' ]
:jfe—
..~~ - -U
mo.Jryrn veja. ju
ro- sła
po. to -
h 1
kiem.
