6fa18fc7f49d64744ee2f0b2cd7c0469.pdf

Media

Part of Władysław Nehring (nekrolog) / Lud, 1909, t. 15

extracted text
Władysław Nehring.
Śmierć zabrała znów uczonego polskiego, którego strata
pod pewnymi względami jest do niepowetowania. Umarł śp
Władysław Nehring, profesor jęz. słowiańskich na uniwersy­
tecie we Wrocławiu. Ważne to stanowisko, bo tu przeważnie
się skupia młodzież polska z W. Ks. poznańskiego, aby zasilać
swą wiedzę i przysposabiać się do późniejszego zawodu. Tej
młodzieży przedstawiał śp. prof. Nehring obraz polskiej litera­
tury, a jako głęboki jej znawca czynił to z zamiłowaniem i za­
pałem, który się udzielał i jego słuchaczom. Wyjaśniał dalej
owej młodzieży prawidła języka ojczystego i wpajał w nią mi­
łość do niego.
Jeżeli weźmiemy na uwagę, że część jego słuchaczy two­
rzyła młodzież polska z Górnego Szląska, która tu może po
pierwszy raz słyszała poprawny język polski i zachęcona przez
niego uczyła się tego języka, a znajomość jego rozszerzała,
wróciwszy w ojczyste strony, zrozumiemy ważność jego stano­
wiska. A starał się godnie odpowiedzieć swemu zadaniu. Nie
tylko bardzo starannie opracowanymi wykładami, ale i osobistemi zaletami pociągał swych słuchaczy. Lubił gromadzić
młodzież polską około siebie, przyjmował ją u siebie w domu,
ale najskuteczniej działał jako opiekun „Towarzystwa słowiań
skiego“, którego długie lata był kuratorem i obrońcą wobec
— 1

WŁ Nehring

władz uniwersyteckich. Nie opuścił żadnego posiedzenia, odby­
wającego się zwykle w sobotę wieczorem, śledził pilnie prze­
bieg dysput literackich i historycznych, jakie się toczyły często
z wielką gorączkowością i zawsze umiał wielkim swym taktem
i spokojem łagodzić wzburzone umysły przeciwników. Żaden
z uczestników nie zapomni z pewnością tych miłych posiedzeń
wieczornych „Towarzystwa słowiańskiego“, które wzorowane
na Towarzystwie Filaretów i Filomatów, odznaczały się prawie
zawsze młodzieńczym zapałem i prawdziwą werwą, z jaką oma­
wiano wygłaszane tam wykłady członków. W czasie Kulturkampfu
rząd pruski rozwiązał towarzystwo, ale tradycya jego trwała
dalej i ożywiała młodsze pokolenie.
Ponieważ rząd pruski nie pozwalał na założenie seminaryum słowiańskiego, utworzył śp. prof. Nehring kółko slawistów,
na którein czytano rozprawy gramatyczne, zajmowano się gwa­
rami polskiemi i zbierano materyały do słownika staropolskiego,
który ma wydać Akademia Umiejętności w Krakowie. Kółko
to nie trwało długo, ale w latach, kiedy piszący był słuchaczem
wrocławskiego uniwersytetu, istniało ono ; między innymi szcze­
gółami pamięta piszący, że na pierwszem posiedzeniu tego kółka
sam prof. Nehring miał wykład o języku kaszubskim. Styczność
ta bliska ze słuchaczami w kółku slawistów i na wykładach
i z całą młodzieżą polską we Wrocławiu na posiedzeniach Tow.
literacko-słowiańskiego ścieśniała węzły znajomości obustronnej
i ułatwiała szanowanemu przez wszystkich profesorowi wywie­
ranie wielkiego wpływu na młode i wrażliwe, otoczenie. 1 przy­
znać trzeba, że ta młodzież prowadziła się na ogół wzorowo
i wydała dużo pożytecznych pracowników i na polu nauki i na
polu społecznem. Nie znosił jednak w swojem otoczeniu po­
pisowej gadaniny, teatralnego blichtru i pozornych blasków, nie
lubił udawanych geniuszów. Gdziekolwiek się z tern spotkał,
popatrzał badawczo, a odpowiedzią jego był łagodny, nieco
szyderski uśmiech; po chwili zagadywał o czem innem. Będąc
sam surowym sędzią własnych czynów, wymagał od swoich
uczniów pracy sumiennej, ale cichej, niekrzykliwej.
Urodził w Kłecku, miasteczku W. Ks. Poznańskiego 23.
października 1830. Uczęszczał do znanego chlubnie gimnazyum
św. Maryi Magdaleny w Poznaniu w latach, kiedy to nauki
udzielano jeszcze w języku polskim. Studya uniwersyteckie od­
bywał we Wrocławiu 1851 — 1855, gdzie się poświęcał głównie
2

Wł. Nehring

_t

historyi. Należał tu także do wspomnianego związku młodzieży
polskiej: Tow. literacko-słowiańskiego, którego prezesem był
nawet pewien czas. Zdawszy egzamin państwowy i uzyskawszy
stopień doktorski, był profesorem gimnazyalnym najprzód
w Trzemesznie, a potem w Poznaniu. Kiedy po śmierci Woj­
ciecha Cybulskiego katedra języków słowiańskich na uniwer­
sytecie wrocławskim opróżniona została, został na nią powo­
łany śp. prof. Nehring. Zajmował ją z chlubą prawie do samej
śmierci, otoczony uwielbieniem słuchaczy i wielkim szacunkiem
kolegów profesorów Niemców, którzy nie mogli mu odmówić
ani głębokiej wiedzy ani szlachetnego charakteru. A był to rze­
czywiście charakter zacny pod każdym względem. Służył każdemu
chętnie radą i czynem. Nauce oddany był całą duszą, zajmo­
wał się nią poważnie, pracował cicho, ale szczerze i z zapałem,
nie szukając poklasku za swą działalność. I właśnie dlatego zna
go świat uczony i otacza czcią i uwielbieniem.
Prace jego historyczne nie są liczne, bo oddawszy się slawi­
styce nie mógł się dalej specyalnie historyą zajmować. Znajomość
jednak historyi była mu bardzo pomocną przy ocenianiu litera­
tury polskiej ; jego poglądy historyczne, dawane jako podkład
do literatury, były zawsze znakomite; do jego prac history­
cznych należą: rozprawa doktorska „De Reinholdi Heidensteinii scriptis historiéis“, którą uzupełnioną i prze­
łożoną na język polski, wydał także w książce : ,,O history­
kach XVI. w.“ Jako profesor gimnazyalny napisał: „Kurs
literatury polskiej dla użytku szkół (1866);
podręcznika tego używano długie lata w gimnazyach i pensyonatach W. Księstwa poznańskiego. Dla szkół średnich opra­
cował także drugie wydanie podręcznika bardzo dobrego
i ogólnie cenionego : „Nauka poezyi“ Hipolita Cegiel­
skiego.
Jako profesor uniwersytetu znalazł szersze pole działania.
Język i literatura polska znalazły w nim gorliwego pracownika.
Do znajomości języka polskiego, a szczególnie staropolskiego
przyczynił się bardzo pracami, jak : Iter florianense, Psalterium
florianense, Wigilie za umarłe ludzie (w dodatku do wydania
wspomnianego Psałterza floryańskiego i w Archiv für slav. Philol.
tom VII. 1884 r ), wydaniem „Kazań gnieźnieńskich“ (Rozprawy
wydz. filol. Akad. Umiej. Kraków 1896 i w osobnej odbitce),
— 3

Wł. Nehring

„Der Psalter von Puławy“ (Archiv f. slav. Phil, tom V.) *)
i „Altpolnische Sprachdenkmäler“, praca pomnikowa. Do prac
dyalektyczno-ludoznawczych należą „Eine schlesisch-polnische
Urkunde“ i „Epitalamiurn polsko-szląskie z XVII w. (Archiv, t.
V. i VI.), „Oberschlesische Sagen, Märchen und Erzählungen
(Mitteilungen des schles. Gesellschaft für Volkskunde), obszerna
recenzya wydania pieśni ludowych słowiańskich przez prof.
grackiego uniwersytetu Karola Sztreklja umieszczona tamże pt.:
„Die slovenischen Volkslieder“, „Listy polsko-śląskie z XVI w.“
(w Pamiętniku literackim, Lwów 1902) i „Powieść kronikarza
polskiego o Walterze i Helgundzie“ (Ateneum 1883). Liczne są
także jego rozprawy z dziedziny literatury polskiej. Należą tu :
Die dramatische Geschichte Josephs’ „Żywot Jozefów“ von Ni­
kolaus Rej (w Archiv, t. IX). Początki poezyi dramatycznej
w Polsce (Roczniki Tow. Przyj. Nauk w Poznaniu, t. XV) „Bei­
träge zur Geschichte der dramatischen Litteratur in Polen“
(Archiv 1895 i Zeitschrift für vergl. Litteraturgesch.) „Z młodych
lat Bohdana Zaleskiego" (w Bibliot. warszaw. 1887), „Mickiewicz
w Niemczech“ (Kraj 1888), „Nieznane szczegóły z nauki Andrzeja
Towiańskiego“, „O społecznych poglądach Ad. Mickiewicza“,
„O paryskich prelekcyach Ad. Mickiewicza“ (wszystko w Pam.
Tow. Mick.) i „Studya literackie“ (Poznań 1884). Brał także
udział w wydaniu jubileuszowem dzieł Kochanowskiego, gdzie
opracował: „Odprawę posłów greckich“, w jubileuszowem wy­
daniu dzieł Mickiewicza, gdzie się zajął „Konradem Wallenro­
dem“ i w wydaniu „Życiorysów sławnych Polaków“, podjętem
przez księgarnię petersburską Grendyszyńskiego, w którem opra­
cował krótko, ale znakomicie Jana Kochanowskiego.
Oprócz wymienionych mamy jeszcze drobniejsze rozprawki,
których szczegółowo wymieniać nie potrzebuję, bo szereg prac
wymienionych daje dostateczny obraz literackiej i gramatycznej
działalności śp. prof. Nehringa. A dodać jeszcze trzeba, że we
wszystkich swych pracach jest bardzo sumienny i prawie pedan­
tyczny. Nie chodzi mu o styl błyskotliwy, choć sposób pisania
jest wzorowy, jak raczej o rzecz samą, o zbadanie dokładne
przedmiotu i jasne jego przedstawienie. Pod tym względem, jak

’) Jest to III. i główna część badań nad wpływem jęz. czeskiego na
język polski; por. Archiy f. slav. Phil., tom I i III.

4

WŁ Nehring

i pod względem wykładów różnił się znacznie od swego po­
przednika, W. Cybulskiego. Ostatni będąc syntetykiem mniej
analizował, mniej wchodził w szczegóły; za to kreślił wspaniałe
obrazy, roztaczał rozległe poglądy i porywał młodzież. W Nehringu czuło się historyka i filologa, analityka, ale dlatego też
nie pominął żadnego szczegółu uwagi godnego. Uzupełniają się
oni niejako nawzajem. I dziwnym zbiegiem okoliczności umiera
śp. Nehring w dobie setnej rocznicy urodzin Cybulskiego.
Rzetelna a sumienna praca śp. prof. Nehringa znalazła już
za życia uznanie. Uczone towarzystwa nie omieszkały zaliczyć
go w grono swych członków; był członkiem czynnym Akade­
mii Umiejętności krakowskiej i petersburskiej, Towarzystwa na­
ukowego w Pradze, Towarzystwa historycznego i starożytności
szląskich we Wrocławiu, takiegoż Towarzystwa w Medyolanie,
członkiem honorowym Towarzystwa Przyjaciół Nauk we Wro­
cławiu, Towarzystwa im. Adama Mickiewicza we Lwowie
i członkiem - korespondentem Towarzystwa ludoznawczego.
W r. 1893. piastował godność rektora uniwersytetu wrocław­
skiego. Komu znajome stosunki panujące w Prusiech, ten pojmie
wielką doniosłość tego odznaczenia Polaka. Niech i to krótkie
wspomnienie pośmiertne będzie wyrazem głębokiej czci i szcze­
rej wdzięczności ze strony piszącego względem swego dawnego
profesora.
Dr. J. Leciejewski.

5

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.