56a61e5e5cdafb7baa2c91c94e525a17.pdf
Media
Part of Ze starego manuskryptu / Lud, 1907, t. 13
- extracted text
-
— 333 -
Ze starego manuskryptu.
Przeglądając kodeks rękopiśmienny z początków XVII
wieku, zawierający rozliczne mowy sejmowe, relacye poselskie,
listy okolicznościowe i t. p. obyczajowo-polityczne szpargały,
istne „Silva Rerum“, zebrane z polecenia a może i własną ręką
głośnego statysty Krzysztofa Grzymułtowskiego, wojewody po
znańskiego — znaleźliśmy ustęp p. t.
„Ewanhelia y Kazanie Ruskoie“.
Jest to satyra zwrócona przeciwko szerzącym ogień buntu
na wschodniem pograniczu Rzeczypospolitej Kozakom i wogóle
Rusinom, których opinia ogółu „Koroniarzy“ uważała za coś
niższego od siebie — słowem głupi i ciemny motłoch, łatwy
do rozpędzenia i powrotu do poprzedniego posłuszeństwa. Ka
zanie rozpoczyna się od sparodjowanej ewangelii św. Mateusza:
„Ewanhelia Ottcow naszych, kotoraia sia dijała pered
Stworiniem Świta, szczo sia rodyły y płodyły po Pustyniach,
po kropywach, po choroszych dołynach y mijscach, a umyrały
w Berezach. Knyha Rodu y płodu Błahowirnych predkiw Ru
skich, koły sie rodyły y płodyły, pry czornym Lisi, ta nad
zhnyłymi hołoty. Ta urodyły sobi Panasa, a Panas zrodył Kunasa, a Kunas zrodył Dynysa, a Dynys Joachyma, Joachym
zrodył Trocia, a Troć Procia, Proc zasia zrodył Kuryła, a Ku
ryło Hawryła, Hawryło zrodył Hrycia, a Hryć Mycia, Myć za
sia Mykitu, a Mykita Wołokitu, Wołokita zrodył Melnyka,
a Melnyk swoiu Ziunku Chweńku, szczo sia muczyła try dni za
piecom w potemku. Taia Chweńka zrodyła Marusiu, a Marusia
Nastusiu, Nastusia zasia Szwęndziu, a Szwęndzia zrodyła Pińdziu. Taja Pińdzia zrodyła Dońku, taia zasia Dońka takaia
buła, że komu chotiła, to y darmo dała, a komu nechtiła, y za
hroszy ne prodała. Tohdy taia Dońka zrodyła Swoho Brata
Serkiza, a Serkiz zrodył Onyśka, a Onyśko zrodył takohoż Biśka jako y Sam buw. Toy zasia Biśko zrodył Babu, a taia
Baba zrodyła Maruszku Chmelnyckaho Matiur, a Maruszka zro
dyła Bohdana Chmela Kozackoho Hetmana, a Bohdan Chmel
zrodył Tymoszka, naystarszoho Hultieyskaho Brata, a Tymoszko
zrodył Babu druhuiu, ieszcze Pohańszuiu, niżey perszaia buła.
Taia zasia Baba zrodyła Zwira kusoho Wedmedia, a Wedmid
— 334 zrodył Melnyka Mykułku, kotoroho weliczaiet Car Moskowski,
Wsią Błachoczestywaia Ruś“.
Po tym uroczystym wstępie, Kaznodzieja zwraca uwagę
słuchaczy w te słowa:
„Posłuchayteż Ditońki Słowa Bożoho.
Pered początkom Świta ne buło niczoho dobroho, teie
niczoho nedało sia nikomu wydity, y teie niczoho nikomu się
na niczoho ne prydało; w Rozdęli meży Peremyslom a Jarosła
wom napysano w Radymni, za Biczom Dwatciat y czotyry myli.
Zhadayteż mi wsi Ditonki daleko Hospod Boh na toy
czas buw, koły Neba y Zemli ne buło, a prawda? szczo ne
znaiete ? y ia Sam chotiaż knyhy na połyci maiu, iey Bohu
moiomu, szczo także neznaiu, ale toie znaiu, że Sotworył Ho
spod Boh Anheły Wirnyie, Pozłocistyie, Skrylastyie, Karmazynowyie, Szafirowyie: Sotworył Zwirjata prepysznyie na Zemli,
Soboli, Swyni, Kozy, Zaiacy, Łysyci, Koty, Myszy, Szczury,
Wouki, y innyie prepysznyie Zwiriata. Sotworył piud Nebesami
Krasnyie piachy, Brobi, Worobci, Worony, Kohuty, Kury, Sowy,
Motyli, Kożany, Muchy, Komary, Błoszczyci y inszyie chorąszyie Ptactwa. Zaraz Hospod Boh sotworył Ray, tamżey posyaw Dubynu, Werbynu, Czeresznynu, Sływynu, Wysznynu,
Lypynu, Hrabynu, Osycynu, y inszyje prepysznyie koryninie.
Tamże naszczepyw Red ki, Pasternaku, Hiurczyci, Cybuli, Morkwy, Łobody, Kropywy y inszyie prepysznyie Zile : y tamżey
Wsi Zwiriata zamknuw y kijom piudper, płotom obhorodyw,
szczoby iakaia porosiatyna ne wylizła. Odnym razom iakoś
hlanet Hospod Boh, aże sia Nebo zasołopiło, Sońce ucha powisyło, ażey Hospod Boh mowyt Sobi. Jużczey to nedarmo,
szczoś sie tam nedobroho na Nebi stanet, a to takim perepodobnym sposobom. Buw Lucyfer naystarszyi Anheł, a teper
naystarszyi Ditko, tam się buły iakoś z Michayłom pokumały,
u Sebe buwały, y u Sebe pywały. Szczoż Lucyper czynyt, poczaw sia buw iakoś tycho buntykowaty, druhych do Sebe zapraszaty, posterhły toże Anheły wirnyie, a Michayło na toy
czas spaw, bo sia dobre ieszcze buw ne wyszumaw, ta pryszły
do neho, y mowyły. Ty kurne pijan spysz, a ne znaiesz szczo
sia dijet, iak sia Lucyper na szczoś buntykuiet, pretcia ty kum,
mow no iemu odno wiud sebe, druhe wiud nas usich. A Mi
chayło piurwawszy sia, ta pijan prybihł do Lucypra. Szczo to
ty pane Kurne, pane Lucyfer robysz, na szczo to ty sia bunty-
335 —
kuiesz, y czom sia ty tym ne kontykuiesz szczo tobi Hospod
Boh daw; Myły kurne możesz sia tak duże ne fursztyfikowaty.
A Lucyfer wiudpowist Michayłowi: A szczoż Hospod Boh ?
Ja takoż sobi uczyniu Warsztat y budu prepodobnym Hospodewy Bohu. A Michayło semu wiudpowist, iuże też Kurne bridysz, Didkom ty budesz ne Hospodom Bohom. Ta usi kryknuły: Nechayże budet Didkom!
Michayło zasia rozhniwawszysia, a ieszcze sia buw harazd
ne wyszumaw, da każet. Ne bywszy kuma, ne pyty z nym pywa. I wziaw sia Michayło do meczą, do hordynki, do szabli,
ta odnych posikł, druhych porubaw, tretich postynaw, a ostatok het do wsich Kadukiuw postruczaw. Ażey Hospod Boh koło
płota Rayskoho chodzaczy, iakoś hlanet, aże teie łycho łetyt,
iakyi takyi bez ruki, bez nosa, bez hołowy, bez czerewa, y tak
teie łycho łetiło, aże sia temno buło uczynyło: Aż Hospod
Boh sobi pomysływ: Ne darmo sia Nebo buło zasołopiło,
Sońce ucha powisyło; aże Hospod Boh prybihł do Neba, a Mi
chayło na toy czas kładet hordynku w swoiu pochwoiu, y pytaiet sia ieho Hospod Boh. Michayło szczo sia tut takoho prydało? a Michayło Jemu wiudpowiw, jakoby ty Hospody ne
znaiesz, ale ia tobi wsiu prawdu skażu. Ta iak tebe na Nebi nemasz, to sia wse po Didczomu dijet. Ażey Hospod Boh mowyw jemu: Myły Mychayło ne żury sia, ukontykuiu ia tebe
za toie diło, y wziąwszy Mychayła za ruku piuszow z nym,
ażey iakaiaś tam truba wysiła. Hospod Boh wziąwszy Trubu,
powisyw ieij na Mychayli, y mowyw: ot że za teie diło, bu
desz u mene naystarszym Trubaczom, y każdomu zatrubysz,
ale aże na Sudi Bożym.
Odnym razom Hospod Boh hlanet na Zemlu, aż w Raiu
Swyni Zemlu, morkow poryły, kozy kapusiu pohryzły, Zaiaci
szczepy połomyły; Hospod Boh sia zażuryw y mowyw —
Szczo ia z tym czynyty maiu, toho mi żal, toho serce bołyt,
y prybihłszy Hospod Boh do Raiu, y każet, ieszcze myni tam
kohoś ne dostaiet, hodyw sobi wiud kuta do kuta, wiud storony do storony, dołho mysływ, ażey nadybaw hlynu, ta iak
lipyt, tak lipyt, y ulipyw Czołowika, Ruki, nohi, hołowa, nius,
oczy, ucha, y wse potrebnoie, potem ieho ulipywszy, trutyw,
y mowyw: Adame wstań! Adam iak na toie szczastie piurwaw
się y wstaw. Hospod Boh też y rad buw, szczo się piurwaw,
ta mowyw iemu, budesz każę z porosiaty nad Zemli meszkaty,
— 336
y z druhymy Zwiraty. Hospod Boh chodyt po Raiu sobi,
a Adam za nym. Ohlanet sia iakoś Hospod Boh na Adama,
y pytaiet ieho — Czohoż ty choczesz ? A że Adam wiudpowist
iemu, iakoby Ty Hospody ne znaiesz. A prawda Ziunki sia tobi
chocze ? Szczoż Hospod Boh czynyt; perepustył na Adama
Son, a Adam iak na toia szczastie zasnuw. A Hospod Boh
Adamowy wyniaw tycheńko rebro z boku, y uczynyw iomu
Ziunku, potym Adama trutyw, a Sam na Nebo utikł; Ażey
Adam neboraczok uchopywszy sia Ziunki, tak iak w niu, tak
na niu.
Tot teper Ditońki posłuchayte pyśma światoho, iako howoryt, a po Polski mowlił. Czom Hospod Boh ne wyniaw
Adamowy z holowy kosty, a to dla toho, szczoby Muża po
holowi ne drapała, za czuprynu ieho ne wodyła, y zwerchosty
nad nym żadnoij ne mała. Czom Ditońki ne wyniał z nohy
kosty? dla toho, szczoby po korczmach y po hospodach ne
chodyła, szczoby Jeij nohy ne swerbiły, ale wyniaw rebro
z Samoij seredyny, dla toho, szczoby Mużowy każdaia Ziunka
była posłusznaia, pretcie onuiu swerbyło, ne mohła wytrymaty.
Słuchayteż no Ditońki ! Rozkazaw Hospod Boh szczoby wsi
owocy ieła, hruszki, sływki, Ternosływki, Tarki, Czereszni,
Fihy, Muranczy, Orichy, a szczoby iabłuka żednoho neruszała,
zakazaw iey y Mużyk, szczoby ne tykała, a onuiu pretcie swerbiło. Ta iakoś poczało hrymity, tryskaty na Nebe. Piurwaw sia
Adam y mowył: szczo to takoie za triskanie, a Ziunka w toy
czas Jabłuko wiurwała, ta iak ijest, tak ijest, a ohryzok mużewy dała, ta wiun nebaczyw, rozumiw szczo iomu ripy kawałok
dała, ta zyiw ostatok, a prawda smacznaia buła? Aż Hospod
Boh rozhniwawsia na Adama, ta ieho kanczukom, kanczukom
a Ziunku Jebuchom, Jebuchom, y wyhnaw ich z Raiu.
Ta wiud toho czasu iak łycho tak łycho sia na Switi
dijet. Kazaw Hospod Boh panszczyznu robyty, do Cerkwy chodyty, Seredy y Piatnyci postyty. Perepustyw Boh Zounire, Drahony, Raytary, Hayduki, Opryszky — perepustyw Lachy, Ta
tary, Turki, Węgry y wse pohaństwo, tak Ziunka Kaduckaia, pohanka narobyła.
Aż potym Hospod Boh umyłoserdywsia, ta piusław Isa
Chrysta Spasytela, szczoby teie łycho zahubyw, y wyhnaw, iakoż
poczaw buw Boh Spasytel wse harazd roboty, y ieszcze tiulko
na odeń Riuk mało buty złe. Aże złodzijskij Zydy, Pohansky
— 337 —
Horendary, Szkulnyky, Rabiny, zażuryły sia, iużeż to każut po
łychomu budet, ne piuydut Mużowe do korczmy horiłky pyty,
ni drów komu budę prywezty, ta y na ostatek pohynemo. Treba
nam toho Zwodytela zabyty. Ta perenaniały Juda ucznia Jeho,
kotory Jeho prodaw Zydam za Trydzciat osmakiuw, ta piuymały
Jeho w Horodi piud Warkom, ta weby Jeho do Sudu, az Stoiat Lachy na wułyci, y mowyły sobi, hoy pane Bracie wiudbyjmo toho newynnoho Czołowika, ne daymo jeho hubyty,
ale szczoż ne mohły, bo mnoho buło Warty, drahoniuw, kozakiuw, sołdatiuw. Wedut dalszey Swiatoho Spasytela, aż stoiat
Wiurmiane, bohatyi kupci, y każut sobi, wykupmo toho Czo
łowika, ta szczoż ne chotiły Zydy psy hroszy braty. Idut dal
szey, aż stoiat Chrestiane Prawowirnoy Cerkwy Ruskoy. Szczoż
każut, my meczą doby waty nebudemo, ani hroszy psowaty,
ale tak uczyńmo, wykradim Jeho, ale pokwapyły sia Pohańsky Zydy, ta piuymawszy Jeho, na Zautra zabyły. Zabyły Ditońki, Didczyi Synowe Spasytela Swiatoho, a któż buw pryczynoiu, toy Sobaczyi Syn, Pohański Juda, szczo Jeho pro
daw. Pluyte na neho Chrestiane, pluyte y mowte za mnoiu:
Jebu twoiu Mat’ Juda, jebu twoiu Mat’, szczoby tobi pse kat
szyiu utiaw. Płaczte Chrestiane Spasytela waszoho, płaczte Isa
Chrysta, kotoryi hrichy Waszyi zapłatyw, y za was umer,
a mowte nabożnym sercom : — Sława Tobi Hospody, Sława
Tobi Hospody. Amin“.
Żarliwy kaznodzieja w końcu zapewnia.
„Maiete Swiato Zawtra, a koły ne Zautra, to po Zautra,
a koły ne po Zautra, to w Seredu, a koły ne w Seredu, to
w Czetwer, a koły ne w Czetwer to w Piatnyciu, a koły ne
w Piatnyciu to w Subotu, a koły ne w Subotu, to chotiayby
sia skrutyło zwertiło, musyt buty w Nedilu Swiato. To też
znaiete, iże majete w Seredu y w Piatnyciu piust .
Podał
M. /?. Witanowski.
Piotrków 18/XI 1907.
