d040fb7d3f683a65a78d73c8659e729e.pdf

Media

Part of Z dziejów miasteczka polskiego w wieku XVIII / Lud, 1907, t. 13

extracted text
— 245 —
poüâmaüy, Marąna sie stüuküa, trzeba maści, posmarować
w d...e krząści. Sk.
28. Wlikoüâj — nie woüâj nie nawracaj kacek, przydzie
matka z pola — przyniesie ci placek.
29. Wlikoüâj nie woüâj, nié namawiaj Kaśki (Baśki), przydzie
Michâü — bedzie kichâü, kupi ci gorzâüki. Sp.
30. Pietrek — ostatni matce wypierdek. B.
31. Rejna— miaüa dziecko z drewna, powijaüa üykiem
nazywaüa bykiem. M.
32. Rejna — miaüa dziecko z drewna, powiótta go
tiykiąm — nazwaüa go bykiąm; to dziecko z pieca wyziéraüo,
carne uusy miaüo. Sk.
33. Rozalia — rąckami wywija. Sp.
34. Stachu — kury na dachu. Sp.
35. Tadeus — kupiü wóz, Tadeuska — bycka, a córecka
jego — siada se na niego. M.
36. Jedna deska, dwie deski, nie przezywaj Tereski, bo
Tereska bogata, jedną nogą zamiata. Sp.
37. Wicąty — bez piąty, nie wârtâ trzi cąty. Sk.
38. Wojtek — nasrâü do portek. Sp.
W Skawicy dodają jeszcze do tego:
Z portek się leje — a Wojtek się śmieje.
39. Zośka — śtyry góry uopéküa a piąte nie mogüa —
matka ji dopumogüa. Sk.
40. Zuziu (także: Józiu) w d..kę ci ziuziu. Sk.
41. Jamróz (Ambroży) — oczy zamróz. B.

Z dziejów miasteczka polskiego
w wieku XVIII.
Miasteczka polskie, założone na prawie niemieckiem, miały,
jak wiadomo, w granicach swojego terytoryum wcale rozległy
samorząd. Sądziły bowiem nawet w sprawach gardłowych, a wy­
rok ławników, zatwierdzony przez odnośne dominium, stawał
się prawomocnym. Po rozbiorach rząd austryacki na jakiś czas
prawa te zachowywał, a żądał tylko, aby wyroki w sprawach

— 246 ważnych przedkładano do zatwierdzenia „Najwyższej Zwierzch­
ności Cesarskiej“ we Lwowie W „Księdze wiecznej“ miasteczka
Ulanowa znaleźliśmy zapisany proces gardłowy, który poniżej
w dosłownym odpisie podajemy, przyczem zachowujemy wszyst­
kie właściwości tamtoczesnej pisowni.
1. Proces o zabójstwo.
„Działo się w Ulanowie w domu Sławetnego Pana Łukasza
Cetnarowicza Wójta przy prezencyi Słt P Jakuba Gawłoskiego
Słt P Sebestyana Gromady burmistrzów P Wojciecha Witka
P Antoniego Kuryłowicza ławników D 19 9bris 1772 A".
W sprawie Wojciechowey Gutkowey z iednę stronę, a z drugą
obwinionego Antoniego Babirackiego o zabicie Woyciecha Gutka
w domu Icka Majorowicza dnia 12 miesiąca listopada w roku
niniejszym 1772 agituiącey się. Urząd miejski Ulanowski pra­
gnąc powtórnie w tey sprawie wyprowadzić inkwizycyę decy­
dował, aby przytomni obywatele przypadku Wojciecha Gutka
świadectwa swoje i zeznania swoje iuramentem komprobowali
na tę rothę.
Ja N Przysięgam Panu Bogu Wszechmogącemu w Trójcy
SS. Jedynemu. Iż w sprawie nieboszczyka Wojciecha Gutka
przez Antoniego Babirackiego zabitego, iako nie iestem przemowiony ani przekupiony, tak niedbaiąc na żadną przyjaźń,
ani na nieprzyjaźń na aktorze ani na nienawiść żadney strony,
tak powodowey iako y obwinioney, sprawiedliwie wiernie, szcze­
rze przełożę y opowiem, com widział słyszał, nie przydając
ani umniejszając ani taiąc. Tak mi Panie Boże dopomoż y nie­
winna Męko Jezusowa.
1-mo
Józef Dobrowolski wykonawszy w urzędzie iurament wy­
żej wyrażony ad Imaginem Crucifixi flexis genibus indagowany
zeznał. Po dniowey pracy skonczoney na posiłek z Jozefem
Sałeckim kolegą konsztu iednego stolarskiego do gospody Icka
Majorowicza po zachodzie słońca wzmrokiem dobrym weszliśmy,
dokąd Antoni Babiracki z Szczepanem Bieleckim kowalem przy­
bywszy, Antoni Babiracki pytał się mnie, czym pił wódkę, od­
powiedziałem, iż piliśmy, więc żydówce kazał dać dla siebie
y dla Bieleckiego po porcyi trzechgroszney. Po wypiciu oney
obligował mnie Babiracki, abym miech nowy kowalski dla

— 247 —
niego czym prędzey zkończył, albowiem stary miech Bieleckiemu
zprzedałem, ia exkuzowałem się, iż mam dworską robotę. W tym
nadszedł Kazimierz Pendrak z Woyciechem Gutkiem gancarze,
który Pendrak kazał dać wódki po porcyi dla Gutka, Babirackiego y dla mnie. Antoni Babiracki wzaiemnie kazawszy dać
wódki dla siebie, Pendraka, Bieleckiego y dla mnie, ominął
Woyciecha Gutka. O co gniewaiąc się Woyciech Gutek zniewa­
żał Babirackiego temi słowy dureń itd albo ia stoię o porcyą
iego wódki, lecz Babiracki nie zważał tego, gdyż ia z Pendrakiem ganiąc Gutkowi mitygowaliśmy go. Potym Woyciech Gu­
tek zaczął mówić z niemiecka, nie umieiąc po niemiecku, na co
Babiracki odpowiedział po niemiecku, piiana głowa nie wie co
plecie. Dalej Babiracki wymówił czy słowa zrozumie Lechminars. O które słowa rozgniewany Gutek zelżywał Babirackiego.
Ten szelma kanalia etc, za co się każę całować? Na co Babi­
racki (gdy się do niego Gutek zrywał) wydrzyźniał się onemu
y bułkotał. Zatym Woyciech Gutek wprzód dał Babirackiemu
w gębę, któremu naodwrót oddał Bi. Ia hamowałem Woycieha
Gutka, Kazimierz Pendrak Bgo, oraz uiąć się za Gutkiem przy­
rzekał, y żupan z siebie zrucił, mówiąc do Bgo nie wytrzymam
ci. Gdy zaś Bi dopadł kiia, wzaiemnie y Gutek dostał kiia, Bki
kiy nogą przyłomawszy, ia w tym razie z gospody wyszedłem,
y na podcieniu bendąc słyszałem uderzenie kiiem Woyciecha
Gutka od Bgo, lecz do izby niewracałem się.
2-do
Kazimierz Pendrak gancarz. Pendrak wykonawszy iurament wyżej wyrażony na krucyfix flexis genibus zeznał. W zmro­
kiem dobrym Woyciech Gutek gancarz bendąc podpity obligo­
wał mnie abym z nim na gospodę szedł szukać żonę iego, do
Icka Majorowicza domu drzwi uchyliwszy y zayzrzawszy, mówi­
łem, iż iey tu niemasz, Woyciech Gutek mówił wnidźmy tu,
y weszliśmy, gdy nie miał pieniędzy W. G. obligował mnie,
abym kazał dać wódki. Gdy ia kazałem dać wódki, pytał mnie
się do kogo mam pić, odpowiedziałem do Bgo, więc piiąc Gu­
tek do Bgo, mówił te słowa: day nam Boże zdrowie panie Antoni,
o co gniewał się Bki, mówiąc co to za Antoni, ia cechmistrz,więc przepraszał go Gutek, mówiąc Mospanie Cechmistrzu. 1 o
skonczoney kolei tey gorzałki kazał wzaiemnie Bki dać po por­
cyi dla każdego, omiiaiąc Gutka, o co się gniewał Gutek cho-

— 248 dząc po izbie. W tym Bki wymówił po niemiecku Lachmimors.
O co rozgniewany W. G. znieważał Bgo durniu błaźnie za co
się ty mnie każesz całować etc. Na co Bki odpowiedział nie
trzeba się sprzeciwiać, bo to szalona piiana pałka y pysk, nie
wie co plecie. O pysk G. bardziey urażony, skoczywszy dał
Brnu w gębę, Bki oddał naodwrót Gwi policzek, ia Bgo uchwy­
ciwszy trzymałem za ręce, do którego G. przyskoczywszy dał
onemu w gębę powtóre. A gdy ze mnie żupan spadł, po który
schyliwszy się, Bki wymknął mi się, y kiia dopadłszy, onen
przełamawszy, w głowę uderzył Gutka, za którym uderzeniem
W. G. na ziemię upadł wołając: ratujcie mnie, piszczy mi
w uchu, ucho odciął mi, krew zaś onemu nosem y gębą puściła
się na podłogę. W tym Bki uciekał, którego ia dopadszy, kiy
onemu odebrałem, on zaś uciekł.
Tenże indagowany K. P., gdzie ten kiy y co za kiy, któ­
rym nieboszczyk był porażony? Prezentował tenże Pendrak ożóg
od pieca osikowy na pół złamany, które dwa kiie urząd zacho­
wać kazał.
Tenże był pytany, odniósłże ranę iakową nieboszczyk
y w którym miejscu, odpowiedział w głowę przez ucho prawe,
którą krwią zaszło y zasiniało.
Tenże pytany, kiedy W. G. mówić przestał? Odpowiedział.
Gadał y mówił w nocy do wschodu słońca, potym mowę i oczy
zamknąwszy, o zachodzie słońca nazaiutrz umarł.
3-tio.
Szczepan Bielecki kowal. Przysiągszy na krucyfix zeznał.
Po zachodzie słońca po zkończoney robocie A. Bki (u którego
robiłem) w dom Icka Majorowicza od niego byłem wezwany,
zastaliśmy Józefa Dobrowolskiego y Józefa Sałeckiego stolarzów. Po małym czasie W. G. z Kazimierzem Pendrakiem na­
deszli, W. G. minę sobie stroił y mówił te słowa, ia cechmistrzów nie aprehenduię, ani Steca ani nikogo, a gdy wódkę nie
pił do niego Bki, a innych przytomnych częstował, gniewaiąc
się o to Gutek, po zprzeczkach y znieważaniu się, dał w gębę
wprzódy G. Brnu, Bki kiia czyli ożoga dopadszy y onen prze­
łamawszy, wzaiemnie G. kiia czy drewna dostawszy do siebie
przyskakiwali (lecz nie wiem czyli G. Bgo kiiem uderzył) Bki
zaś Ga kiiem uderzywszy w głowę na ziemię upadł, za którym
Gutkiem Kazimierz Pendrak uiął się, raz Bgo uderzywszy, co

249 —

ia widząc, z domu Icka Wyprowadziłem Bgo, a w tym żona
Woyciecha Ga nadszedszy męża swego do domu zaprowadziła.
Tenże Bielecki pytany? Jak mocno kiiem Bki Gka ude­
rzył, w które mieysce? Odpowiedział. Nie wiem tego, gdyż
w izbie ciemno było y na kominie mizernie się świciło.
4-to.
Józef Sałecki stolarz wykonawszy iurament ad imaginem
Crucifixi zeznał. A. Bki częstowawszy nas wódką przytomnych,
W. Ga nie częstował, więc G o to się gniewając, y fartuchy
nasze rzemieślnicze u wszystkich rewiduiąc mówił te słowa, je­
steście wy cechowi, iż wszyscy piliście a mnie nie daliście. Na
co Jf Di stolarz odpowiedział, gospoda tu wolno każdemu so­
bie kupić, a W G zaczął po niemiecku Lechmimors. K w tym
y za to znieważając G Bgo wprzódy dał onemu w gębę któ­
remu Bki dał na odwrót, y po drugi raz dali sobie policzek,
a potym obadwa do kiiów skoczyli, ia zaś do kąta się schro­
niłem y nie widziałem który którego kiiem uderzył, tylko ude­
rzenie słyszałem y widziałem na ziemi leżącego Gutka wołają­
cego na żyda, Icek ratuy mnie, y w tym od Icka wyszedłem.
Tenże Józef Sałecki zeznał. Iż byłem od Bgo obligowany,
abym się do Icka wrócił y obaczył, ieżeli W. G. iest raniony
Gdy wszedłem, widziałem W. Ga krwią zbroczonego, lecz nie
wiem krew zkądby mu szła, czyli z nosa czyli z gęby, tego nie
wiem. W. zaś Gutek mówił te do mnie słowa, byliście tu,
a mnie nie ratowaliście.
5-to.
Icek Majorowicz (w którego domostwie stał się ten przy­
padek) stanąwszy przed urzędem zeznał. Nie wiem przyczyny,
z czego się W. G. z A. Bim bili. To wiem, iż K. Pk. kazał dać
porcyę wódki Wwi Gwi a drugą Brnu, z którey zwadziwszy się
pierwszy dał w gębę W. G. Brnu, Bki oddał na odwrót Gwi,
a gdy ich rozwadzano, Bki dopadszy kiia, Gutka kiiem ude­
rzył, aż na ziemię upadł, któremu krew się nosem puściła. Le­
żący na ziemi W. G. wołał ratuycie mnie, bo mi w uchu pisz­
czy, ucho mi odciął, którego ia z ziemi podniosszy, żonie (która
na ten czas przyszła) oddałem go. Bki zaś w tym razie uszedł,
ia zaś Gutka oglądałem, lecz znaku żadney rany nie było y nie
miał.

— 250 —
Tenże I. M. był indagowany, krew Wwi Gwi czyli nosem
czyli też y z ucha szła. Odpowiedział, że tylko nosem szła.
Tenże powtórnie pytany wiele krwi z niego wyszło, odpo­
wiedział, że nie wiele; o którą upominał mnie Gk, abym oney
piaskiem nie zasypywał, póki od urzędu widziana nie będzie.
Po zratowaniu W. G. z ziemie wstawszy wypił porcyą gorzałki
iedną y do domu swego z żoną poszedł. Fr. Dąbrowski pisarz
przysięgły mp., Łukasz Cetnarowicz woyt, Jakub Gawłoski bur­
mistrz X, Sebastyan Gromada burmistrz, Woyciech Witek ła­
wnik X, Jan Kościółek ławnik XDziało się w Ulanowie w domu i t. d. p. Marcina Nicałka
p. Antoniego Kuryłowicza p. Jana Kościółka p. Franciszka Wró­
bla ławników d. 30. lObris 1772 A".
W sprawie y abicyi przed sądem wójtowskim ulanowskim
między Maryanną Woyciechową Gutkową z iednę stronę a z drugą
Antonim Babirackim inkarceratem od dnia 13 miesiąca listopada
obwinionym o zabicie nieboszczyka W. Ga gancarza obywatelów Ulanowa agituiącey się. Powtórnie na dniu dzisiejszym urząd
woytowski Ulanowski wysłuchawszy inkwizycyi z których ponie­
waż iawnie się pokaźnie, iż nieboszczyk W. G. wprzódy dawszy
policzek Antoniemu Babirackiemu, a wzaiemnie B. onemu od­
dawszy y gdy powtórnie wyciął w gębę Bgo, a B. na odwrot
Gwi oddawszy, do kiiow obadwa na siebie skoczyli, Bki Gka
uprzedziwszy kiiem raz w głowę mocno uderzywszy onego, aż
na ziemię upadł, któremu krew nosem pnściła się. Potym zratowany W. G. y z gospody do domu własnego zaprowadzony
niedożywszy tey godziny, o którey był przez Ago Bgo ' kiiem
porażony, nazaiutrz przed zachodem słońca umarł.
Przeto Sąd Woytowski zważywszy, iż Ai Bki, że w poswarce casualiter y nierozmyślnie uderzywszy zabił Wa Ga, więc
podług prawa Saxonu decyduie. Ponieważ Ago Bgo nie stać
i nie ma zkąd, a na poskromienie takowych zuchwałych akcyi
naznacza się onemu (Po nastąpionej ze Lwowa od Naiiaśniejszey y Nawyższey Zwierzchności tego dekretu rezolucyi) wię­
zienia tygodni cztery, plag rózg czterysta to iest w każdą nie­
dzielę przed ratuszem miejskim powinien będzie publicznie et
exemplanter po rózg sto plag odebrać. Maryannie Wa Gka mał­
żonce z dwojgi dziećmi osierociałej tenże Bki inkarcerat powi­
nien będzie złt poi sto wypłacić pod przędażą domku y placu
iego. Nakoniec tenże A Bi od tego czasu do społeczności oby-

— 251 —
watelstwa miasteczka Ulanowa raz na zawsze nie ma należeć
y po odebraney karze z niego ustąpić nie wracaiąc się nigdy,
bez żadney zemsty swoiey którą jeżeliby się ważył nad którym
obywalelem okazać, śmiercią na życiu ukarany bydź powinien
mocą tego dekretu.
Ex Prothocollo Civili
Fr- Dąbrowski
Ulanoviensi extradicto
pisarz przysięgły m. p.
Ten dekret iako in criminalibus przez Zwierzchność dwor­
ską Bielińską iadącą na kontrakty do Lwowa urząd miejski Ulanowski Naywyższey Zwierzchności Cesarskiey prezentowawszy
produkował, która onen do exekucyi przyprowadzić rozkazała.
Lecz gdy Urząd Ulanowski expedycyą prowiantu dla cesarskich
do Borowa zatrudniony zostawał, w ten czas A. Bi inkarcerat
d 5 Februarii 1773 A° immediate przez następującą podług
dekretu exekucyą y odebraniem kary exemplarney w nocy z kaj­
danami miejskimi uciekł z miasta. Z dekretu Wa Gutkowa
z fanthow po Aim B. taxowanych odebrała kontusz niebieski
z sznurkiem srebrnym w złt trzydzieści dwa, żupan sukna sta
lowego z sznurkiem iedwabnym w złt 32, bekiesz starą blama­
rantową futrem czarnym podbitą w złt 20, kowadło małe w złt
6, z domku od Jana Paterkowskiego złt 10 in summa zlt sto .
II. Majątek małomieszczański.
W tejże „Księdze wiecznej“ znaleźliśmy poniżej przytoczony
dokument, który może rzucić niejakie światło na odziez, sprzęty
i inną własność, jaka w domu średnio zamożnego małomiesz'czanina znajdować się mogła.
„Aktykowanie
Regestr rzeczy post fata SP Agnieszki z Wawrzyńca y Maryanny
Karów Jozefowey Rybickiej zmarłey. D 31 a Julii 1778 A° spisany.
Korali wielkich sznurków pięć z krzyżykiem srebrnym N 5
Korali mniejszych sznurek cztery z krzyżykiem srebrnym 4
Spódnica drojetu niebieskiego z kompartą srebrną 1
Spódnica kitajkowa karmazynowa z kompaną srebrną 1
Bekiesz sukna stalowego futrem białem podszyta 1 futro wyprote
Spódnica kitajki miniącey 1
Grodetoru 7 łokci karmazynowego 1
bekiesz karmazynowa lisami podszyta z potrzebami srebrnemi 1
Lud. Rocznik XIII.

18

252 —
bekiesz kamlotowa zielona z potrzebami iedwabnemi 1
jupa goździkowa z białem futrem grzbietami 1
gorset zielony grodetorowy w kwiaty złote 1
gorset grodetorowy niebieski


l
czapka axamitna czarna z sznurkiem złotym y kutasem popieli
cami podbita 1
czapka z zielonym wierzchem aksamitnym z baranem siwym 1
Czapka z siwym baranem wierzchem zielonym 1
Kontusz zielony kitajką podbity od JMX kustosza 1
Kireja wilkami podbita 1
Obicie od JMX kustosza 1
Pasów kałamajkowych chłopskich zastawnych 2
kilim rożnego koloru 1
pierzyn dużych trzy 3
poduszek sześć 6
koszul lannych sześć 6
koszul szwabskich dwie 2
fartuszek z koronek 1
przesciradeł lannych 1
poszwa na pierzynę 1
kol podwójna bagazyowa podwójna 1
obrusow starych dwa 2
flasza duża miedziana 1
panew miedziana 1
rądel miedziany 1
rądel żelazny 1
rost żelazny 1
garnek żelazny 1
brytwanna żelazna 1
talerzy cynowych trzy 3
farfurek dwie 2
flasz kryształowych puzdrowych 2
butel szkła ordynaryinego 1
butelek gdańskich 4
butelka kryształowa 1
szklanek krzyształowych z pokriwą cynową 2
szklenica krzyształowa mniejsza 1
flaszeczka krzyształowa mała 1
karafinka takoważ 1
Liy blaszany 1 Liyka mała 1 ławka blaszana 3

— 253 —
mozdzierz spiżowy mały stary z tłuczkiem żelaznym 1
pułkweterek 1, pułkwaterków 2 blaszane 3
rożen żelazny 1
imbrikow miedzianych dwa 2
sepetów wielkich dwa 2
szkatułek dwie 2
skrzynia wielka z zamkiem 1
parawan płotniany zielony 1
Obrazów na płótnie z wielkiemi y małemi 11
Stół 1 stołków 2
zydel seu ławka 1
Stołków z poręczami 2, bez poręczy 1
szafek dwie
łóżko wysuwane podwójne 1
łóżko poiedynkowe 1
kocieł gorzałczany 1
kocieł drugi gorzałczany 1
Remanent na gruncie krowa dojna 1
jałówka na 2gi rok 1
byk na drugi rok 1
koń ieden 1
woz gospodarski parokonny ieden
wieprzów dużych dwa
locha duża iedna
loch małych dwie
domostwo nowe duże z izbą y komorą y izdebką na podwórzu
stajnią oborą parkanem wrotami
fas legominnych pięć
fasek legominnych mniejszych 2
beczka dembowa gorzałczana 1
wanienka sosnowa 1
beczek dębowych kapustnych 2
beczek piwnych jesionowych 3
kadź do zalewu sosnowa 1
Ceber 1 Luszof 1 polewanica 1 cebryk mały 1
Stempa do prosa 1
przykadków do zacierania 5“.
Wypisał Dr. Mi. Janik.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.