43fc8239664edd472ff4a2cfa396b91d.pdf

Media

Part of Olsza czy Olza? / Lud, 1908, t. 14

extracted text
Olsza czy Olza?
Przez księstwo cieszyńskie płynie poboczna Odry, którą
Ślązacy zowią to Olszą, to Olzą; pytanie więc, która z tych
nazw jest właściwą. Zanim jednak załatwimy się z tern pyta­
niem, powiedzmy wpierw choć kilka słów o znaczeniu nazw
Olsza, Olszka, Olszyna, Olszyca, Olszana, Oleszna, Oleśnica
(= Olesznica), Olesko itp, których w Polsce i na ziemiach
słowiańskich wogóle całe legiony.
Podstawą tych wszystkich nazw topograficznych jest olcha,
nazwa drzewa, znanego wszystkim Słowianom już od prawieku.
W języku starosłowieńskim brzmiało to oh.cha, Rosyanie
mówią olcha, my zaś obok tego olsza, co u mazurujących
Połabian brzmiało olsa, wolsa (później pod wpływem niem
czyzny wiilsa), co Łużyczanie wymawiają wo ¡sza, a Czesi
olśe. Mają ten sam wyraz i Niemcy. W języku literackim
brzmi on, jak wiadomo, Erie, w dolnoniemczyźnie Eller, skąd
w języku literackim Eller, olsza, i ellern, olszowy; po holendersku Els, skąd w języku literackim Elsbeere. U Gotów
musiało to brzmieć a lis a, skoro Hiszpanie zowią olszę alisa
i skoro u Francuzów alize znaczy Elsbeere (Friedr. Kluge.
Deut, etymol. Wörterbuch). Mają też i Niemcy całe mnóstwo
nazw topograficznych, których podstawą jest Erle, Eller, Els
i wiedzą, co one znaczą.

331 Nasuwają się teraz pytania:
A więc tam, gdzie rosła niegdyś jedna olcha czy olsza,
powstała osada ludzka i stąd jej nazwa?
A prócz tego — jakże się to stało, że i rzeki tak się
nazywają?
Odpowiedź na to nietrudna.
Od rzeczownika olcha mamy nie tylko rzeczownik-© 1 sza,
ale mieliśmy także przymiotnik *olsz, olsza, olsze w zna­
czeniu olchowy lub olszowy. 1 jest też w nazwach miejscowych
olsza piarwotnie nie rzeczownikiem, lecz przymiotnikiem. Gdzie­
kolwiek była przestrzeń zarosła olszyną, mówiono, że to ziemia,
okolica, polana olsza, tj. olchowa. Tak samo od rzeczownika
dąb formowano przymiotnik *dąb, dęba, dębo, i gdziekol­
wiek była przestrzeń, zarosła dębiną, mówiono, że to ziemia,
okolica, polana dęba, tj. dębowa (Miklosich. Die slavischen
Ortsnamen aus Appellativen. Denkschriften der Kaiser. Akad,
d. Wissenschaften. Phil. - hist Classe. XXL 90). Wyrazy ziemia,
okolica, polana, jako łatwo domyślne, opuszczano, a używano
samych wyrażeń olsza, dęba, które z czasem stały się
rzeczownikami, oznaczającymi nie jedną olchę czy olszę lub
jeden dąb, lecz całą przestrzeń, zajętą przez olszynę czy dębinę.
1 stądto właśnie zdrobnienie olszyca, dębica, olszyna,
dębina, pochodzące nie od rzeczownika, lecz od przymiotnika
olsza, dęba, oznaczały także nie jedną olszę lub jeden dąb,
lecz pewną przestrzeń olszyny lub dębiny. Gdy taką przestrzeń
olszyny lub dębiny, przezwaną odpowiednio do jej wielkości
olszą, olszycą, olszyną, dębą, dębicą, dębiną, wykarczowano
i założono na niej osadę ludzką, osada ta zatrzymywała dalej
dawną swą nazwę i stądto właśnie takie nazwy miejscowe, jak
Olsza, Olszyna, Olszyca, Dęba, Dębina, Dębica
Jednakże w tern samem znaczeniu, co *ol sz-a-e, formowano
od rzeczownika olcha także takie przymiotniki, jak: o lcho w-a- o,
skąd potem w ten sam sposób, jak Olsza, poszły takie miej­
scowości, jak Olchowa (porów. Dębowa, Grabowa, Brzo
zowa, Jodłowa, Cisowa, Lipowa, Wiązowa) i zdrobnienie 01chówka; jak olszów-a-o, skąd Olszowa i Olszówka; jak
*olchaw-a-o, skąd Olchawa; jak*olszan-a-o, skąd 01szana, Olszanka, Olszanica; jak "oleszen, Ole­
szna, oleszno, skąd Oleszna (jak Lipna), Oleszno,
Oleśnica (-= Olesznica, zdrobnienie); jak * o 1 e s k - a - o

332 —
(= oltszfcskT>), skąd Olesko, podobnie jak Oleszno, Dębno
i t. p. z domyślnem miejsce, pole.
Zamiast tego wszystkiego można było użyć w tern samem
znaczeniu także takich wyrażeń, jak olchówek, olchownik, olcnowiec, olchowczyk, olesznik, oleszniak itp., uformowanych
tak samo, jak tarnowek, jodłówek, jodłownik, jawornik, lipnik,
brzeziec, brzozowiec, cisiec, cisowiec, jodłowiec, jaworzec, lipowiec, tarnowiec, wiśniowiec, wiśniowczyk, wierzbowiec, wierzbowczyk itp., skąd znowu miejscowości tego brzmienia. W ję
zyku rosyjskim (a w innych słowiańskich) wyrażenia takie, jak
olesznik, oleszniak, olchownik, bierjezniak, bierjeznik, bierjezowik, jelnik, osinnik, osinownik itp. są podziśdzień imionami
pospolitemi i oznaczają las olchowy, brzozowy, jodłowy,
osikowy.
Tak powstały nazwy miejscowe typu olsza
Jeżeli zaś gdzie rzeka nazywa się Olszą, Olszką (zdrob­
nienie), Oleszną, Olszanicą lub podobnie, to otrzymała imię
od miejscowości tego samego nazwania, miejscowości, przez
którą płynie lub obok której przepływa, zupełnie tak, jak np.
rzeczki: Żółkiew, Tyśmienica, Koprzywnica, Radomirza, Wol­
borza, Września, Włodawa itp. Są to nazwy sztuczne, przez
cywilizacyę dopiero stworzone i narzucone; lud miejscowy zwał
je niegdyś lub zowie jeszcze podziśdzień tylko wodą lub rzeką
i nie wie nawet, że ta jego woda lub rzeka figuruje już na
mapach katastralnych lub nawet już w geografii pod nazwą
Koprzywnica, Września, Włodawa.
Tak się tedy ma rzecz z nazwami osad i rzek typu olsza.
Jeżeli zaś teraz wrócimy do kwestyi Olszy i Olzy
i zapytamy, która z tych nazw jest właściwa, a która nie, to
musimy przedewszystkiem zwrócić się o pomoc do historyi,
bo ta tylko może nam powiedzieć, która z tych nazw starsza,
a która późniejsza, a może nawet wskazać, jaki między niemi
zachodzi związek; lingwistyka może w tym wypadku być tylko
pomocnicą historyi. Inaczej, tj. nie oglądając się na historyę,
a wychodząc od rzeczy późniejszych lub dzisiejszych, mogli­
byśmy zejść na najokropniejsze manowce, które łatwo mogą
nas okryć śmiesznością. Ponieważ lud śląsko-morawski Boga
zowie Pa mb uczę k, możnaby stąd wnioskować, że Ślązacy
i Morawianie drzewo bukowe mieli kiedyś za boga i nazywali
go pan buk, skąd potem Pambuczek, a tymczasem

— 333
historya języka poucza nas, że podstawą tego wyrażenia jest
dawniejsze wyrażenie chrześcijańskie Pan Bóg, z czego u ludu
polskiego podziśdzień Pambóg, wymawiane Pimbuk,
i z tego dopiero wyrażenia powstało wyrażenie śląsko - moraw­
skie Pambuczek, wyrażenie, które z bukiem nie miało nie­
gdyś nic a nic wspólnego. Historyi tern silniej należy się trzy­
mać przy nazwach miejscowych, kwestyach najczęściej bardzo
trudnych, a trudnych podwójnie zwłaszcza tam, gdzie schodzą
się różne języki i narodowości i po swojemu nazwę prze­
kształcają.
Cóż tedy o cieszyńskiej rzece mówi historya?
Najdawniejszą, znaną nam wzmiankę o tej rzece, znajdu
jemy u Długosza (wiek XV.). Dotyczące miejsce z jego H is tory i brzmi podług autografu, jak następuje: „Secundus
Polonorum fluvius Odra, qui et Guttalus dicitur, intra scriptos
accipit fluvios. Primo Olszam, qui in Sarmaticis montibus habet
fontem circa oppidum lablonkow, ostia circa oppidum Oderberg (Hist. 1. 17. ed. Przezdziecki)“.
Tak autograf, jak i wszystkie inne rękopisy Historyi
Długoszowej z XV., XVI i XVII. wieku, tudzież edycya dobromilska wykazują zgodnie formę Olszam, co znaczy, że aż do
końca XVII. wieku nikt co do brzmienia tej nazwy nie miał
u nas żadnej wątpliwości, bo gdzie jakie co do nazw zachodziły
niepewności, tam mamy bardzo liczne zmiany. Nie było u uczo­
nych co do tej nazwy żadnej wątpliwości i w wieku XVIII.,
skoro w edycyi frankfurckiej z r 1771. zmieniono tylko piso­
wnię polską Olsza na niemiecką Olscha, bo ta ostatnia
lepiej dla Niemców uwydatnia brzmienie nazwy, aniżeli tamta,
ale nie nazwę samą. Historya poucza nas tedy, że rzeka, o której
mowa, nim została Olzą, zwała się Olszą, że tak mianowicie
zowie ją już w XV. wieku nie lada kto, ale najznakomitszy
owych czasów historyk i najświetniejszy znawca ziem polskich,
jak świadczy przepyszny zarys geografii Polski w I. księdze
jego Historyi, z którego wyjęliśmy i przytoczoną już wyżej
wzmiankę o Olszy, a który Cieszyn i Olszę niewątpliwie nieraz
widział na własne oczy. A po Długoszu aż do XIX. wieku
nikt z uczonych inaczej tej rzeki nie nazywał, skoro aż do tego
czasu, czy to przepisując, czyto drukując Długosza, nazwy tej
nikt nie zmienił, choć bez skrupułu zmieniano inne, jeżeli tylko

334 o do ich brzmienia zachodziły jakie wątpliwości. Olśe też, tj.
Olszą, zowie się ta rzeka i u naszych sąsiadów Czechów.
A cóż w takim razie myśleć o późniejszych nazwach tej
rzeki, o nazwie Olza z r. 1625 i Elza z r. 1736, napotykanych
w źródłach śląskich? Czy one nie mówią przeciw Długoszowi?
Formy Olza, Elza już samem brzmieniem tak są zbliżone
do Olszy, że już z tego względu nie można ich brać za
osobne nazwy, lecz tylko za przeinaczenie brzmienia polskiej
nazwy Olsza w którymś z miejscowych języków. Ponieważ
wchodzić tu może w grę tylko czeski i niemiecki język, a czeski
odpada, gdyż po czesku rzeka zowie się O 1 ś e, co znaczy po
polsku Olsza, więc formy Olza i Elza mogą pochodzić
tylko z ust niemieckich. 1 tak jest rzeczywiście, jak to z całą
stanowczością stwierdzają fakta historyczne i gramatyczne.
Gramatyka wskazuje, że Elza to niemieckie Elsę
(= Oelse), a Olza to niemieckie Olsa, Olse; że Elsę
(= Oelse) jest przegłosem (Umlaut) formy Olse, co zarazem
dowodzi, że mamy tu do czynienia istotnie nie z czem innem,
tylko z niemczyzną. Ponieważ w ustach niemieckich końcowe e
może zniknąć, więc nasza Olsza może brzmieć po niemiecku
także Ols i Oels (= Elsę). Prawdziwość tej teoryi gramaty­
cznej stwierdza bardzo wymownie historya.
Wybornie wiedzą w Berlinie na podstawie dokumentów
historycznych, że liczne, pierwotnie słowiańskie nazwy w Połabszczyźnie, jak Olsa, Olsyna (Połabianie mazurowali)
zmieniły się w ustach niemieckich na Vols (= Volse = Olse =
= Olsa) i Ollsen ( Olsin = Olsine = Olsyna), na Wiils
(= Woels = Wolse = Olse = Olsa) i Wiilsen (= Woelsin =
= Wolsine = Wolsyna = Olsyna), jak się o tern można prze­
konać np. z pracy prof. d-ra Muki: „Szczątki języka Wendów
lüneburskich“, zamieszczonej w „Materyałach i pracach“ Komisyi językowej Akademii Umiejętności w Krakowie t. 1. 394,
477. Wiadomo dobrze naszym sąsiadom Czechom, że liczne
ich nazwy w Czechach i na Morawie, jak Oleśnice (= poi.
Olesznica), Olesna, brzmią w ustach niemieckich Oels
(= Olse = Olsa = Olśe = poi. Olsza), jak o tern może na sprzekonać nawet pierwszy lepszy Ortslexicon von Oester­
reich. Wiadomo też dobrze i naszym historykom, że nasza
śląska Olszyna, znana z dokumentów jako Olszyna
(Olsina) już z r. 1252, 1254, 1297, że nasza śląska Oleśnica,

— 335 —
znana jako Oleśnica (Olesniz, Oleznic, Olesnicz, Olesnyza,
Olesnicha) już z r. 1179, 1214, 1221, 1228, 1254, 1286 zowią
się po niemiecku Oels. (Zob. Baudouin de Courtenay. O drjewnie polskom jazykie. Słowarh. 29).
Nazwy Olza (z r. 1625) i Elza (z r. 1736) nie tylko więc
nie świadczą przeciw najdawniejszej wiadomości Długoszowej,
że mniemana śląska Olza to zwyczajna nasza polska Olsza,
ale ją jak najwymowniej popierają, bo historya dowodzi nie­
zbicie, że one zawsze i wszędzie oznaczały tylko słowiańską
Olszę, . .
Rzecz oczywista, że rzeka otrzymała nazwę od miejsco­
wości. Jakoż nad tą Olszą mamy wieś, zwaną po niemiecku
Ols a, Olsau i Elsę, a co te nazwy znaczą, juz wiemy:
to słowiańska Olsza i nic więcej.
.
Nazwa rzeki pobocznej jest często tylko zdrobnieniem
nazwy rzeki głównej. Wystarczy na dowód przypomnieć tylko
bardziej znane jak Boh i Bożek, Wilię i Wilejkę, Wisłę . Wisełkę,
Skawę, Skawinę i Skawinkę. Nawet rzeki odrębne w stosunku
do drugich, większych mają nazwy, które są zdrobnieniem nazw
rzek większych. Taki stosunek zachodzi np. między Dunajem
i Dunajcem, bo forma Dunaj ma się tak do formy Dunajec,
jak forma chłop do formy chłopiec. Poboczna Olszy powinna
tedy zwać się Olszka lub Oleszka i tak też niezawodnie kiedyś
było, lecz dzisiaj zwie się Olecka, co dowodzi, że Niemcy
nazywali śląską Olszę nie tylko O I s (= Olse == Olsa) ale także
Olz (wymów Ole), po polsku Ol ca, skąd zdrobnienie
Tak istotnie było i możemy nawet wskazać, jak do formy
Olz O 1 c a przyszło. Jak z połabskiej W o 1 s y n y zrobili
Niemcy nietylko Willsein (= Woelsin), ale pod wpływem wyrazu
wild także Wildsein, Wildsin, Wilsein i Wilsche.n, gdzie działał
także wpływ wyrazu Schein; jak z połabskiej W o sycy
(Olszyca) powstało w ustach niemieckich pod wpływami odpo­
wiednich wyrazów niemieckich i Follscheis . Wdsche.tz . _W
sitz i Wildseitz (Zob. zacytowany wyżej artykuł Muki): tak i ze
śląskiej Olszy powstała w ustach niemieckich me tylko O sa,
ale także pod wpływem wyrazu old (== alt) forma Oldsa,
która jak świadczy Słownik geograficzny pod r. 1531
w dokumentach rzeczywiście napotykamy. Jak z Ol sa powsao
Skrócenie Ols, tak od Oldsa skrócenie musiało brzmieć

— 336 —
O 1 d s, tj. O 11 z, Olz, po polsku O I c a, skąd potem, jak już
powiedzieliśmy, zdrobnienie Olecka.
Na pytanie więc, która z nazw, dzisiaj używanych —Olsza czy Olza — jest pierwotną i właściwą nazwą rzeki,
o której mowa, nie można inaczej odpowiedzieć, jak tylko tak,
że pierwotną i właściwą nazwą tej rzeki i wsi, nad nią poło­
żonej jest Olsza, Olza zaś, jak i Olecka, zamiast Olszka,
Oleszka, to naleciałości germańskie. Taka jest prawda. Co
innego zaś pytanie: czy wrócić do Olszy i Oleszki, czy też
pozostać przy narzuconej obcymi wpływami Olzy i Olecki, bo
to rzecz gustu i pietyzmu dla przeszłości. Wolno Ślązakom
zrobić z tern, co się im podoba, a nam także.
Wywodami dr. Nitscha i dr. Rozwadowskiego, zamieszczo­
nymi w 3 i 4 zeszycie Zarania śląskiego, nie zajmujemy
się szczegółowo, bo je uważamy za bardzo nieszczęśliwy pod
względem metodycznym i naukowym iapsus calami. Za­
znaczyć tylko musimy w imię nauki i prawdy, (choćbyśmy mieli
być wraz z innymi zaliczeni do „mniej lub więcej uczonych“
lub do takich, którzy nie wszystkie klepki mają w porządku,
jak to się innym dostało), że kto przechodzi do porządku dzien­
nego nad najdawniejszą wiadomością o tej rzece, nad Długo­
szem, który tę rzekę nazywa Olszą, tudzież nad tym faktem,
przez historyę stwierdzonym, że niem. Olsa, Oels(e) i E I s (e)
powstają ze słowiańskich nazw Olsza, Olszyna itp., ten nie
może twierdzić, że historya, którą ignoruje, przemawia za jego
wywodami. Nie słyszeliśmy także o tern, żeby poboczne rzeki
nazywano przymiotnikami, uformowanymi od nazwy rzeki
głównej, ale gdyby nawet tak było, jak dr. Nitsch i dr. Roz­
wadowski co do Olecki utrzymują, to i tak mylą się w sposób
dla nas niezrozumiały, twierdząc, że przymiotnik od niebywałej
zresztą indoeuropejskiej nazwy Oliga, potem Oldza, skąd miała
się wyłonić śląska Olza, może brzmieć prawidłowo Olędzka
czy Olecka, gdyż przymiotnik ten, czy wyjdziemy od
Oliga, czy Oldza, Olza może brzmieć prawidłowo tylko i wy­
łącznie Olska (= Olbżbskn.) a nie inaczej, jak to nie może być
tajemnicą dla nikogo. Tak samo niesłychane i ze wszech miar
zdumiewające jest twierdzenie, jakoby od Slędz, Siądź (Siling)
przymiotnik prawidłowo mógł brzmieć po polsku slęcki czy
s 1 ą c k i, gdyż prawidłowo może on brzmieć jedynie i wyłą­
cznie slęski lub sląski, jak od ksiądz mamy księski,

— 337 —
a nie księcki. Forma ślęcki zamiast sląski, którą się po­
dobno słyszy u ludu w okolicach Śląska, nie jest bynajmniej
czemś normalnem lub pierwotnem, lecz powstała z formy
jedynie normalnej i pierwotnej slęski (— sląski") w ustach nie­
mieckich, które stworzyły nietylko slencki, ale także ksiencki,
żencki, mencki =: księski, żeński, męski. Takie lub podobne
wymawianie tych naszych wyrazów przez Niemców jest tak
znane, że wyzyskują to nawet monologiści, charakteryzując
dawnych urzędników galicyjskich Niemców, mówiących po
polsku.

.
S. Matusiak.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.