-
extracted text
-
j
6u<0
Wiersze Olbrychta Karmanowskiego, Jerzego
Schlichtinga i inne z „Wiridarza Poetyckiego“ ’)
zachowane w tradycyi ustnej.
Napisała
Helena Windakiewiczowa.
Od niedawna zaszła interesująca zmiana w sposobie zapa
trywania się na poezyę ludową. Mamy wszelkie prawo mniemać,
że wielka część pieśni, nawet zwyczajowych z obecnej chwili)
jest utworem autorów piśmiennych, świadomych sztuki rymotwórczej. Dzieła te przeciekły powoli w warstwy niższe kultu
ralnie i tam albo zachowały się mniej więcej dosłownie, albo
stały się materyałem do parafrazy, albo wreszcie posłużyły za
wzór formy wierszowej.
U nas prac, porównywujących tradycyę ustną z rękopismami lub drukami dawniejszymi, zbyt mało. Ostatnimi czasy
Prof. Stanisław Dobrzycki podał cenne uwagi o dyalogu z pierw
szej ćwierci XVII. w. pt.: „Zwrócenie Matyasza z Podola“,
jak również ciekawe i wyczerpujące notaty, dotyczące pieśni J.
Kochanowskiego, „Czego chcesz od nas Panie“*2). Przeglądanie
!) „Wiridarz poeticki“ r. 1675 obecnie chwilowo znajdujący się
w Akademii Umiejętności.
2) Zob. Pamiętnik literacki, 1907., 1., 64. i 1906., 1., 56.
Lud. Rocznik XIII.
21
— 300 —
starszej literatury polskiej, szczególniej XVII. w., z myślą o lite
raturze ludowej — może wydać wcale ciekawe rezultaty. Na
próbę porównaliśmy kilkadziesiąt pieśni autorów polsk. z XVII.
w., znajdujących się w głośnym obecnie „Wiridarzu poetickim“,
z r. 1675., a częściowo także przedrukowanych w Pamiętniku
Sandomierskim z r. 1830., II., z pieśniami krążącemi obecnie we
dług Kolberga wśród ludu, i podajemy poniżej wynik tego studyum, bardzo co prawda nieznaczny, ale wskazujący, że dałoby
się w tym kierunku wiele zrobić.
1. Wiersz Olbrychta Karmanowskiego „Westchnienia Pa
nieńskie“, zaczynający się:
Nayświętsza Panno Dobrodzieyko moia,
Jam iest niegodna służebnica twoia.
Proszę Cię niechay to mam z łaski twoiey
Daj' mi męża dobrego podług myśli moiey.
(Pam. Sand., II., 406).
Znajdujemy dzisiaj wśród ludu w parafrazie:
Najświętsza Panno, opiekunko moja,
Dajże mi chłopca, jeśli wola twoja.
Dajże mi chłopca, aby co dobrego,
Żeby kawalira nie wdowca żadnego etc.
(O. Kolberg, Mazowsze, III., nr. 289).
Jest to tylko urywek, do którego obyczajem muzy ludo
wej doczepiono znowuż inny fragment. Całość, śpiewana melodyą polonesową żyje w pamięci szlachty zagonowej koło Ra
dzymina.
2. Z pięciu dystychów humorystycznych w „Wiridarzu“,
notowanych bezpośrednio po wierszykach humorystycznych Olbr.
Karmanowskiego i dość zbliżonych charakterem do innych tego
pisarza urywków, pt.: „Dziwy albo absurda“, śpiewane są dziś
dwa niemal dosłownie na Mazowszu.
a) „Stodoła się rozigrała, sarnę ułowiła,
Co stępa obaczywszy, oknem wyskoczyła“.
(Wiridarz str. 23).
„Stodoła się rozigrała, zająca goniła,
Stępa widząc, że nie żarty, oknem wyskoczyła“.
(O. Kolb., Mazowsze, II., nr. 337).
— 301 —
b) „Kożuch poszedł do łasa y ułowił śledzia,
Piomiotło zaś pływaiąc, zabiło niedźwiedzia“.
(Wiridarz, j. w.).
„Posła 9 z grabiami do boru, ułowiła śledzia,
Sydło w miechu tańcowało, przebiło niedźwiedzia“.
(O. Kolb., Mazow., II., nr. 338).
Przykład powyższy *2) może wskazywałby, gdzie szukać na
leży pierwzoru dla popularnie powtarzanych wierszyków bur
leskowych. Jako wykwit pijackiego życia dworzan są one natu
ralnym objawem dość inteligentnej, beztroskliwej a zalanej winem
głowy szlacheckiej, gdy wśród ludu, pełnego zawsze niemal
rozwagi ludzi niesytych, zrozumieć je możemy raczej tylko jako
naśladownictwo.
3. Wiersz Olbr. Karmanowskiego pt.: „Wesele towarzy
skie“.
W poemacie tym spotykamy w dwu miejscach wzmiankę
obyczaju weselnego, który dawniej, jak widać, szlachecki, dziś
jest w ludowem użyciu. Mianowicie:
a) Z wieku XVII. Toast na zdrowie gospodarza z życzeczeniem potomka w ciągu roku:
„Ja za swe gospodyni — chłopcze naley wina
Boday miała przed Rokiem córkę abo syna“.
(Wiridarz str. 146).
Dziś po wsiach wśród uczty weselnej również — przy
śpiewują.
„Daj nam gorzały z baryły,
by ci się chłopcy darzyły.
(O. Kolb., Lud.. XX., str. 180).
albo:
„zęby miała w rok syna - Marcina
a we dwa dziewcynę -— Katarzynę.
(Tamże, str. 216).
b) „Ledwie teraz południe; pierszy po obiedzie
Sam pan młody do tańca Panią młodą wiedzie;
Patrzy jeśli nie chromie;
(Wiridarz str. 148).
*) Stępa.
2) Jak wogóle wiele wierszy burleskowych z Wiridarza.
— 302 —
Dziś również w tańcu weselnym ludowym zachodzi fakt
podobny. „Pan młody bierze oblubienicę do tańca, a ona udaje
że kuleje“ pisze Kolberg (Lud, XX, str. 165). Z obyczajem tym
łączy się humorystyczna scena sprzedaży przez gospodarza
żydowi jałówki, (którą przedstawia panna młoda).
4. Wiersz Jerzego Schlichtinga, ,,O cóżeś się Pani Matko
na mię rozgniewała“ (Wiridarz, str. 231) ma z pieśnią weselną
„Pocóżeś mnie Pani Matko za mąż wydała'1 parę wspólnych
frazesów i formę tę samą.
Schlichting:
„Karałaś mnie bez przyczyny,
Teraz mi się trafił iny
Smaczny opiekun“.
Por. O. Kolb., Mazowsze, II., nr. 113.:
„Karałaś (v. wydałaś) mnie bez przyczyny,
dostał mi się Jasio miły,
opiekun wiecny“.
5. Z „Wiridarza“ dowiadujemy się jeszcze o jednej pieśni,
popularnej niegdyś wśród szlachty, a którą, nieco zmienioną za
pewne, śpiewają teraz w Radomskiem na wsi. Dowiadujemy się
o niej z „Wiridarza“ drogą dość niezwykłą. Umieszczono tamże
pieśń nieznanego autora, zatytułowaną: „Respons na ową
pieśń panieńską, którą panny młodzieńców zwykły
konfundować“. Z pieśni tej początek mamy na marginesie
notowany:
„Pocożeście przyiechali,
Darmo boty wydeptali.
Niepoydę za waśnie,
Bo waśnie nie masz nic“.
(Wiridarz str. 174).
Ten sam czterowiersz jednak (mimo formy tej samej, jak
zobaczymy) mniejby nas pouczył, bo pieśń Radomska zacho
wała ty ko zwrotki „konfundujące“ młodzieńców, bez wstępu.
Otóż „Respons“ w zakończeniu podaje zupełnie dokładnie treść
owego „konfundowania“:
„A otoż tobie waśnie
Nie mówić że było nic
Ani nie wyliczać tego
Co u męzczyzn niewłasnego“.
— 303
A pieśń radomska właśnie wylicza:
„Te koniki, te siwase,
Powiadają ze nie wase.
Chociaż wasan pyśnis,
Ale oddać myślis.
I ten wozik sybowany,
Powiadają: pozycany;
Chociaż wasan pyśnis
Ale oddać myślis“.
(O. Kolb., Lud, XX, str. 182).
Na tę piosnkę drużbowie odpowiadają młodej znowuż wy
mysłami na nią, które ciekawym trafem są niczem innem jak
właśnie naśladowniczą piosenką owego Responsu z Wiridarza.
Widocznie Respons jest pierwowzorem, z zachowaniem treści
głównej, formy wiersza i treści dokładnej refrenu, ale koncepty
w obecnie śpiewanej pieśni są jeszcze mocniej prostackie niż
„Respons“. Aby jednak uwidocznić zależność jednej i drugiej, podajemy niektóre strofy: (z Radomskiego).
„1 na palcu pierścień złoty
U waspani mało cnoty,
Chociaż za mąz chcecie,
Ale nie pójdziecie.
Tyś mówiła ześ substelna,
A tyś kieby krowa cielna,
Chociaż za mąz chcecie,
Ale nie etc.“
„Respons“:
„A gdy uchylisz ust obu
Wdzięcznaś iak szkapa u żłobu
Darmo się sadzicie
Jusz mię nie zwabicie.
Gdy też zaczniesz melodyą
Piękniej w lesie wilcy wyją
Darmo się sadzicie etc.
Postrzegłem z pod czapki ucha
Widzę waśnie kłapoucha
Darmo się sadzicie etc.“
— 304 —
Z powyższego wynika, że Respons mamy obecnie w wy
daniu ludowem jako zupełnie dowolną przeróbkę pierwowzoru
z zachowaniem formy i treści ogólnej. — Pieśń zaś druchny
chyba może należałoby uważać za coś więcej niż naśladownictwo,
raczej parafrazę, mimo różnicy w treści refrenu. W każdym ra
zie to jedno jest pewnem co do powyższych pieśni, że muza
ludowa wzorowała się w wyrażeniu uczuć satyryczno-żartobli
wych na poezyi pisanej — nie zaś naodwrót.
B