6c45d78bb61f217b58166d1c6188d955.pdf

Media

Part of Tyrawa Solna. Przyczynek do historyi prawa niemieckiego w Polsce / Lud, 1907, t. 13

extracted text
Tyrawa Solna.
Przyczynek do historyi prawa niemieckiego w Polsce.
Napisał
Józef Sulisz.

Tyrawa Solna, wieś w ziemi sanockiej, była częścią dóbr
królewskich stołowych. Początkiem swoim sięga czasów Kazi­
mierza Wielkiego, któremuto królowi zawdzięcza swoje powsta­
nie wiele osad w tej części Rusi Czerwonej. Wraz z dwoma innemi Tyrawami t. j. Tyrawą Wołoską i Tyrawą miasteczkiem
(dzisiejszym Mrzygłodem) znana już była na początku XV. wieku
ze swoich żup solnych, stanowiących dobry dochód starostów
sanockich, z czego też w potrzebie umieli skorzystać. I tak
w roku 1457. starosta sanocki, Mikołaj Pieniążek z Witowie do­
chód swój tygodniowy z żup w Tyrawie Solnej w wysokości
dwóch grzywien oddaje w zastaw Tomaszowi Kunczowiczowi,
rajcy sanockiemu, na pożyczone u niego 40 grzywien polskich
aż do zupełnego wyrównania długu. To samo uczynił jego na­
stępca na starostwie sanockiem Stanisław Pieniążek i Mikołaj
KamienieckiŁ)
Jak wiele innych osad w ziemi sanockiej, rządziła się i Ty­
rawa Solna w wieku XV. prawem zwyczajowem ruskiem, jak
*) AGZ. XI. nr. 3390. XVI. nr. 1424, 2693.

— 283 —
świadczą spotykane instytucye sotnych i sotnego bydła1). Kiedy
otrzymała prawo niemieckie, niema pewności.
W archiwum gromadzkiem Tyrawy nie znajdują się żadne
przywileje; jakie bowiem były, te wraz z lustracyą przesłano
w roku 1791 za pośrednictwem dyrekcyi Dobromilskiej „do
Naywyższey Monarchiczney konfirmacyi“ i zaginęły. Zachowała
się tylko jedna księga, oprawiona w drzewo, skórą obite, zawie­
rająca 230 kart (in folio), w której mieszczą się akty urzędu
wójtowskiego i ławniczego, obejmujące okres od roku 1559
do 1791. Są tu wpisane porządkiem, nie zawsze chronologi­
cznym, przeważnie kontrakty kupna sprzedaży, zapisy, darowi­
zny, ugody, testamenty i pokwitowania. Pisana po łacinie,
a w czasach późniejszych częściej po polsku.
Księga ta jednak swojemi zapiskami daje nam wiele wyja­
śnień, jak po wsiach, rządzących się prawem magdeburskiem,
prowadzono sprawy na sesyach ławniczych. Mamy tu nadto
przy każdem posiedzeniu ławicy zapisywane skrupulatnie nazwi­
ska i imiona landwójtów i ławników, że możnaby z wszelką
dokładnością zrobić ich wykaz od roku 1559. aż do końca XVIII.
wieku. Na samym zaś początku podana jest w języku polskim
rota przysięgi landwójta i ławników, zwanych przysiężnikami
(scabini iurati), tudzież przepisy zagajania prawa czyli sesyi są­
dowej przez wójta.
Z zapiski pierwszej wnosić też można, jakoby Tyrawa Solna
przeniesioną została na prawo magdeburskie przez króla Zy­
gmunta Augusta.
Zaczyna się ta księga zapiską łacińską, umieszczoną
zdaje
się — przez pisarza grodzkiego albo przez samego podstarostę
sanockiego, Pawła Kańskiego, który w imieniu ówczesnego sta­
rosty, Mikołaja Czykowskiego, kasztelana Żarnowskiego, prze­
prowadził w roku 1559 w Tyrawie Solnej wybór wójta i siedmiu
ławników. Jest ona następująca:
Acta sunt haec in villa Solna Thirawa feria secunda post
festum Sancti Tiburtii próxima Anno Domini 1559 (25. kwie­
tnia).
Ex iussu ac mandato Magnifici Domini Nicolai Czykowski
de Vonslavice, Castellani Zarnoviensis, Capitanei Sanocensis
Burgrabiique Cracoviensis, Generosus Paulus Kański de Kańsko,
») AGZ. XI. nr. 1119, 2391.
Lud. Rocznik XIII.

20

— 284 —
Vicecapitaneus Sanocensis, post ademptionem oppidi Tirava
Per Majestatem Regiam in manusque Generosae Zophiae Drohirzanska designationem, volens debitum modum ac ordinem
totae Comonitatis Villae Solna Thirava in seruando processu
iuris Maydeburgensis (iniungere), eligit octo idoneos viros: primum in Locum viceadvocati Martinum Mazur. In locum vero
iuratorum Scabinorum: primum Jaszko Kania, secundum Łuczka
Korzan, tertium Lucam Koth, quartum Maxim Savoyka, quin
turn Arasko Thika, sextum Lucam Tabernatorem, septimum Ivan
Kudla: suscepto ab eis eo, quo sequitur in disponendis offieiis
suis fidelitatis Corporali iuramento in ea rota modo inferius
scripta.
Uskuteczniwszy wybór wójta i ławników, podstarosta za­
przysiągł ich według następującej roty przysięgi.
Przysięga landwójta.
„Ja (Marcin Mazur) Landwoyth w they wsi przez urząd
Jego Mości Pana Starosty Sanockiego wybrany przysięgam Panu
Bogu Wszechmogącemu y Naijaśnieyszemu Panu Panu Sigmunthowi, Królowi Polskiemu y Wielmożnemu Panu Mikołajowi
Czikowskiemu z Woysławic, Kasztelanowi Zarnowskiemu, Sta­
roście Sanockiemu, Burgrabi Krakowskiemu y urzędnikom Jego
siedmi Przysięźnikom y wszytkiei Gromadzie they wsi, iż chce
być wierzeń na sandzie moyem a sandzić jednako obiecuyem
tak bogatego iako ubogiego tak sansiada iako gościa y thesz
chce siroth y wdów bronić, które pożądayą sprawiedliwości,
iako w moich pionci zmysłów uznać a zrozumieć bende mógł
naliepiey, niepożytkow K. J. M. ku Sanockiemu Zamku ktorychkolwiek należycie bronić, a pożytki wszytki opowiedać
a żadnych nie taić, a tego opuścić nie chce dla miłości, gniewu
bojaźni, darów, pożytków y inszych rzeczy. Thak mi Pan Bóg
pomoże y Jego Krzysz Święty“.
Przysięga ławników.
(wszyscy wespołek jako ten jeden mówić mają).

„Ja (Jaszko Kania) przysięgam Panu Bogu Wszechmogącemu
y Naijaśnieyszemu Panu Panu Augusthowi Sigmunthowi, Pol­
skiemu Królowi, y Wielmożnemu Panu Mikołajowi Czikowskiemu
z Woysławic, Kasztelanowi Zarnowskiemu a Staroście Sano-

— 2.85 —
ckiemu y urzędnikom jego siedmi Przysiężnikom y Wszystkiey
Gromadzie tey wsi, iż w sądzie, na którym jest wy sad zon sie­
dzeniu miesca thego i wsziskiem liudziom thak ubogiem iako
bogathim, thak gościom iako sansiadom chce prawy y sprawie­
dliwy orthey wydawać, uirzeć y naydować według nąlepszey
baczności y rozumu mego y stholca przysięźniczego podług
prawa Maydeburskiego y prziwileiów jego, niepożytków K. J.
M. ku Sanockiemu Zamku należycie bronić, a pożytki wszyski
opowiedać a żadnych nie taić, a tego opuścić nie chce dlia mi­
łości, bojaźni, darów, pożytków, gniewu y inszych rzeczy. Thak
mi Pan Bóg pomoże y Jego Krzysz Święthy..Amen“.
< ? Odebrawszy powyższe przysięgi od wójta i ławicy, podstarosta Kański zostawił przepisy i pouczenia na przyszłość, jak
wójt ma postępować przed zaczęciem każdej sesyi ławniczej
czyli, jak ma gaić prawo.
„Wójth tak prawo gaić ma.
Naprzód gdy Przysiężnicy wszytcy Ławice osiędą, wóyth
ma rzecz: y tho się panowie przysiężnicy zmówcie, jeźli spra­
wnie Ławica wasza osiadła.
Jeźli wszytcy Przysiężnicy bendą, a przy nich na mieyscu
swem pisarz zasiądzie, mayą powiedzieć, że sprawnie, a tho się
schyliwszy mayą czynić, a jeden orthelnik, co podle wóytha
bendzie siedział, then ma orthel wóythowi opowiedać.
Pothem wóyth ma mówić: gdyż sprawnie Ławica osiadła,
Panowie Przysiężnicy, raczcie się zmówić, jeźli czas a godzina
prawo gaić.
,
.
Przysiężnicy, schyliwszy się, mayą przez jednego wóythowi
takowy ortel wydać: Ławica sprawnie osiadła, sąnd albo prawo
tho z urzędu jest podle czasu złożone, Pan Postaroście albo
widz Pański gothów sprawy słuchać, rzeczy sądowe przypadły,
czas prawo gaić.
\
.
Potem wójth tak ma mówić: Panowie przysiężnicy, gdyż
czas skazaliście mi prawo gaić przez dekret swóy, ja to prawo
gaję Bożą mocą, J. K. Mości Pana naszego Króla Polskiego
y z radami Jego mocą, Pana starosty sanockiego mocą, Parja
Postarościego mocą, siedmi Przysiężników mocą, mnie ósmego
wóytha mocą, gromadzką mocą, w tern prawie gajonem myei
Boży zakładam, pokoy wszem opowiedam z odpuszczeniem
przystęmpić, z odpuszczeniem odstęmpić, ktho thego prawa na-

— 286 —
szego nie uczci a posłuszen nie bęndzie, wina Pokupy albo tho,
co sąnd skażę,
a tak się panowie zmówcie, jeźlim sprawnie
tho prawo zagaił.
Przysiężnicy mayą powiedzieć: będzie sprawnie, gdy wszyski postęmpki prawa Maydeburskiego tern należące prawom
bęndą prawu opowiedziane.
Wóyth mówi: Panowie przysiężnicy, opowiedayąnc the po­
stęmpki, pytham was, jeźli pozwani zrąncani mają być themu
prawu posłuszni albo nie.
Przysiężnicy mayą powiedzieć : mayą być posłuszni, a kthory
nie bęndzie, ma być winą karan, co theraźniejsze prawo niesie.
Jeszcze was pytam, panowie przysiężnicy, jeźli ten pozwany,
który jeszcze u myli jesth, albo ten, który by thu szedł
a sprawę z kiem przed thym sądem miał, ma li być prawu
posłuszny, jako then, co już thu przed prawem stoi.
Przysiężnicy mają powiedzieć że ma być posłuszny, a nie
będzie li posłuszny, ma być winą karan, co theraźniejszy sąd
niesie.
Jeszcze was pytham, Panowie Przysiężnicy: Jeźliby dwie
stronie przed sąnd ten nasz przystąpiły albo rzecznicy, która
strona ma pierwey słuchać którey, jeźli powodowey pozwana
czy pozwana powodowey.
Mayą powiedzieć, że pozwana ma słuchać powodowey
a w rzecz nie mayą się sobie wtrącać pod winą tego sąndu.
Jeszcze was Panowie Przysiężnicy pytham, jeźli mnie wóythowi albo któremu z was przysiężników potrzeba była jaka do
prawa, mam li starszem brathom miesce zasądzić, thak że theż
Brath albo Przysiężnik ma zasądzić.
Mayą powiedzieć, że ma być z nas komu by potrzeba była
do prawa miesce porządnie zasądzono pod winą thego sądu.
A thak gdyżem już te artykuły mianował, które prawu
Maydeburskiemu naszemu temu należą, pytham was, jeźlim
sprawnie prawo to zagaił.
Mayą powiedzieć: jeźliś czego nie opuścił, thedy sprawnie.
A być, jeźli by co opuścił, tedy mayą powiedzieć, że nie­
sprawnie, pokaże się wina, masz się polepszyć.
A gdy już powiedzą przysiężnicy, że sprawnie, tedy wóyth
ma ogłosić wszyski przed prawem i powiedzieć jem: prawo
siedzi, Pan Postaroście spieszeń, ktho co ma, niech sprawuje.
Amen“.

— 287
Z zapisek powyższych wynika, że po wśiach królewskich,
obdarzonych prawem Maydeburskiem, na wielkich sesyach ła­
wniczych czyli na „zupełnem prawie zagajonem“ bywał obecny
zastępca starosty, „pan postaroście albo widz Pański, gotów
sprawy słuchać“. On też imieniem starosty przeprowadzał do­
roczny wybór wójta i ławników.
W Tyrawie Solnej mamy tego liczne przykłady zapisane.
W roku 1565. i następnym odbywały się sądy ławnicze w obe­
cności podstarosty Stanisława Zielińskiego, w r. 1573 i dalszych
burgrabi sanockiego Walentego Gruszczyńskiego, w r. 1586.
Serafina Sirackiego, a i w późniejszych czasach często jest
o tern wzmianka. Tacy też zastępcy imieniem starosty potwier­
dzali wszelkie akty kupna i sprzedaży i darowizny gruntów.
Przy sprzedaży i kupnie był jeszcze zwyczaj, znany już
w XV. wieku w ziemi sanockiejx), że przedawca podawał w są­
dzie nabywcy rózgę zieloną na znak prawdziwego, wiekuistego
i nieodmiennego przedania, wyrzeczenia się i zdania przedmiotu
kupionego, a nadto obowiązywał się go bronić przed roszcze­
niami innych i odpowiadać za straty stąd wynikłe przez rok
i jeden dzień.
Dalszym również warunkiem rzeczywistego aktu kupienia
i przedaży było zapicie litkupem (mercipotus), co miało stano­
wić prawny dowód dokonanego kupna i było wówczas bardzo
potrzebnem. Tacy bowiem litkupnicy byli potem nieraz świad­
kami w sądzie, w razie zarzutu nieprawnego posiadania rzeczy
kupionej. Zwyczaj ten przyszedł do nas także z prawem niemieckiem, jak sama nazwa wskazuje, a zachował się do tego
czasu u ludu. Zwali się po łacinie litkupnicy „mercipotatores" 2).
Oprócz tego każdy kupujący lub inną sprawę mający był
obowiązany opłacić się w sądzie pewną kwotą, zwaną „memo­
riale“ a po polsku „pamiętne'1 lub z niemiecka „szepszeląg-1,
które przypadało ławnikom. Kto wyszedł ze sądu, nie złożywszy
pamiętnego, bywał odpowiednio karany, ponieważ mu to po­
czytywano za zniewagę całego sądu.
Te właśnie zwyczaje prawne były w Tyrawie Solnej szcze­
gólnie ściśle przestrzegane i zapisywane w odnośnej księdze już
od roku 1559.
>) AGZ, XI. nr. 1104. XVI. nr. 3344, 3361, 3529, 3530, 3588.
2) AGZ. XI. nr. 1734, 1949.

— 288
I tak pod rokiem 1573. czytamy. „Anno Domini 1573. In
praesentia Generosi Dni Valentini Gruszczyński, Burgrabii Castri
Sanocensis, ludicium magnum bannitum est celebratum feria
quinta próxima ante ferias Divi Viti per próvidos Martinum
Mazur viceadvocatum et scabinos septem Jaszko Kania, Ivanum
Kadlubiec, Garaszko, Szlody, Stanislaum Tabernatorem, Jurko
Kroman, Petrum Chamasko.
Przed tern zupełnem zagajonem prawem y przed Bożem
prawem stanąwszy oblicznie Muszka Jaroszowa, Akim, Anna
i Ulka, dzieci niegdy Jarosza, przedają połowę roli na nie przy­
padłą Iwanowi Kadłubcowi... i wyrzekają się i wyrzekły z onych
dóbr ojczystych w imieniu swojem i potomków. Które dobra
ojczyste on Akim jako dziedzic, przez podanie rózgi zielon ej na znak prawdziwego i wiekuistego i nieodmiennego przedania i wyrzeczenia zdaje i zdał Iwanowi... Nadto obligują się
one Iwana i jego potomki bronić, zastępować, ilekroć będzie
potrzeba, od wszelkich person stanu i płci... wedle prawa Maydeburskiego do dnia i do roku, Co Iwan Kadłubiec sądowi gro­
szem pamiętnie obłożył i litkupem popił“.
W roku 1586. Hryć Tebliczka z synami zeznaje wobec sądu
ławniczego, że sprzedali czwartą część swej posiadłości i wy­
rzekają się... „na co im prawo dozwoliło, a on Andrzej litku­
pem popił i groszem swoim zapisał pod rózgą zieloną
z k orzenia daną“.
W roku 1589. Jajko kupuje od braci i sióstr swoich rolę
za 55 grzywien i 10 groszy, a oni się wyrzekają, „na co mu
rózgę dały zieloną skorzenia fundowaną, a ten Jajko groszem
swoim zapisał i litkupem popił, na co mu prawo dozwoliło“.
Oleksa tabernator w roku 1590. Fiedorowi Safarowi
,,vendidit tabernam cum omnibus attinenciis, quae spectabant
ad tabernam, id est dom, budowanie seu stodoła, słodo­
wała, kociel, korita, kadzi, kufli, sinquas, y insze rzeczy,
które przynależom do tey karczmy przedał za zł. 32 mo­
nety bitey polskiey, w każdy złoty licząc po 30 groszy okrom
nakładu, y wyrzeka się ten to Oleksa, iż tam nic nie ma
ani jego dzieci ani jego potomkowie ani żaden krewny
i jeno temu Fiedorowi wolno przedać, darować, na co mu prawo
dozwoliło, a ten Fiedor groszem swoim zapisał i litkupem po­
pił y świadczenie założył p-od rozgom zielonom skorze­
nia danam“,

— 289 —
„A. D. 1604. feria quarta Cinerum Luczka Kotówiat, viçina
de villa Tirawa, vendidit Steczowl de villa Jablunki mediam
partem agri alias pułanek pro 32 florenis... et condescendit sub
virga viridi de radice sumpta“.
1 tak powtarza się ten sam zwyczaj prawny z roku na rok
aż do początku wieku XVIII. Jeszcze w roku 1719. sprzedający
zdaje nabywcy kupioną rolę „pod rózgą zieloną z korzenia
Oddawanie to pod rózgą zieloną odbywało się w czasach
późniejszych bardziej symbolicznie i polegało na wpisaniu do
akt jako zwyczaj przodków, przez potomnych zachowywany
i uważany za konieczny do ważności kontraktu, więc przynaj­
mniej zanotowany w księgach. Jedynie litkup zatrzymał się do
naszych czasów i jest przy kupnie zwłaszcza u ludu zachowy­
wany, co i w Tyrawie Solnej jeszcze w pierwszej połowie XIX.
wieku skrzętnie notowano, gdy o zdaniu pod rózgą nic juz me
W roku 1749 synowie Iwana Kadłubca dzielą się wobec
urzędu radzieckiego dziedzictwem ojcowskiem. Urząd zastrzega,
że któryby z nich nie dotrzymał ugody, ten za karę musi dac:
na cerkiew 10 funtów wosku, dworowi 15 grzywien, prawu go­
rzałki 4 garcy i otrzyma w dodatku 50 plag. Czasy były juz
W Tyrawie Solnej istniała cerkiew już w XVII. wieku, a przy
niej było Bractwo cerkiewne założenia św. Jana.
W roku 1679 mamy wzmiankę o sprzedaży popostwa. Hod
tym rokiem Oyciec Jan Styslowicz zeznał przed księdzem Tyrawskim, iż sprzedał popostwa swego pół cwierci roli jako
z cerkiewnymi tak i gromackimi pożytkami uczciwie urodzo­
nemu Demkowi Klimkowiczowi, szwagrowi swemu, wraz z bu­
dynkami, ogrodami, sadami, łąkami, przymiarkami i przywile­
jami 1. Królewskiej Mości za złotych 125 monety i liczby po skiej, licząc w każdy złoty po groszy 30 — pod rózgą zieloną
Z k° wTasTępnym znowu roku Hrehory Zezula „zeznał jawnie
y dobrowolnie nie przymuszony ani przymewolony, bę ąc
zdrowy na ciele y na umyśle, z dobrą radą samego siebie
y małżonki swey tak y dziatek swych, iż przedał częsc popostwa
swego, którego sam zażywał, to jest roli puł cwierci lako
cerkiewney y gromadzkiey tak y popowskiey, nalezytey successiej

— 290
z wieków ufondowaney, ze wszystkiemi pożytkami należącemi
do popostwa, budinkami, z sadami, zagrodami, łąkami, przy­
miarkami y dochodami cerkiewnymi sławetnie urodzonemu Bazilemu Cwiklewicowi, lewitowi, za summę pewną wyliczoną
w każdy złoty po groszy 30 to jest za złotych 180, za którą
summę powziętą od Urodzonego Bazylego lewita wyrzykam się
stych dóbr wyży opisanych, nie zostawując sobie ani dziatkom
swym ani żadnemu pokrewnemu swemu, tylko czynię dziedzi­
cem pomienionego Baziliego Cwiklewica, aby spokojnie y wiekuiście zażywał iako swego własnego, póki wola P. Boga
naywyższego y tego pomienionego dziedzica, które mu wolno
będzie przedać, dać, darować, y to warując, gdyby ten pomieniony dziedzic miał wolą przedać to popostwo albo raczej tę
część, tedy należyty Sucessor popostwa tego gdy zechce kupić,
wolno będzie, które to dobra pomienioną część popostwa Tyrawskiego ten pomieniony przedawca wyży pomienionemu kup­
cowi swemu zdaje pod Rózgą zieloną skorzeniawyjętą“.
A w zakończeniu niniejszej pracy pomieszczamy jeszcze
spis osób, które sprawowały urząd wójtowski lub ławniczy, po­
cząwszy od r. 1559 aż do połowy 18 wieku. Nazwisk stosun­
kowo niewiele, gdyż niektórzy wójtowie i ławnicy po kilkana­
ście lat na urzędzie swoim zasiadali.
Antonik, Benko, Borszcz, Borusowicz, Bosypanko, Chodor,
Chomaszko, Chomicza, Chrzan, Chrynowski, Chutko, Dymkowic, Garoszko, Gilik, Gwóźdź, Gwoździk, Hnizdur, Hrym, Hrynasko, Jarosz, Kaczor, Kadłubiec, Kania, Kereman, Kiczor, Keremanciow, Kiermak, Klim, Klimkowicz, Klisz, Korzan, Kot, Kotowiat, Kotowic, Kroman, Lachowski, Lechański, Łazuka, Łuczków, Malowany, Manyowicz, Manko, Maszko, Mazur, Mazurek,
Nysz, Pasek, Piarnak, Popowicz, Proskornik, Rachciak, Rapsatowiak, Ruściek, Ryczow, Sawczak, Sawoyka, Sawolcząt, Seńkowicz, Seredniszczak, Siadubiec, Siebidło, Sierdło, Skiba, Socha,
Soroka, Sporniak, Srogi, Strok, Swiszko, Szlody, Szuchaj, Terebecki, Thika, Tkacz, Tylko, Tymoczko, Wasylewicz, Wasyliow,
Werwyeczka, Ziach, Ziajko, Zubik, Żydor.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.