a1effaeb2b473935023ffb9bea6d2cd4.pdf

Media

Part of Kronika, cz. 4 / Lud, 1905, t. 11

extracted text
KRONIKA.
„Mankietniki“. W królestwie Polakiem — zdaje się —■ two­
rzy się nowa sekta religijna. Według artykułu ks. Szkopowskiego
ogłoszonego w »Wiadomościach pasterskich» od dłuższego już
czasu zwracali na siebie uwagę księża katoliccy, których lud
nazywa mankietnikami »bo dla ślubowanego ubóstwa za­
rzucili używanie płóciennych mankietów, które ich raziły przy
czarnej sukni duchownej«. Szerzą oni pobożność powierzchowną,
więcej materyalną; obwieszają ludzi medalikami, paskami, ró­
żańcami, koronkami, nakazują godzinne adoracye, odciągają lud
od pracy, bo nauczają: »Jeśli będziesz się modlił, da ci Bóg
wszystko«, ogłupiają lud nawet, nauczając: »Jeśli zachorujesz
mój bracie, na co zaraz wzywasz doktora, lepiej pomódl się do
Matki Boskiej Nieustającej Pomocy«.
Sami ci kapłani żyją w ubóstwie, religia ich zasadza się
na adoracyi Najświętszego Sakramentu, częstych spowiedziach,
a osobliwie codziennem komunikowaniu się, na noszeniu pa­
sków różnych bractw religijnych, różańców, koronek, na poły­
kaniu papierowych obrazków Matki Boskiej Nieustającej Po­
mocy. Lud mało, a właściwie niedostatecznie nauczają zasad
religii katolickiej, tamują szerzenie się oświaty, twierdząc, że
wszystkie pisma drukują masoni, że wszyscy inteligentni,
to masony; są także stanowczymi przeciwnikami wszelkiej
pracy narodowej.
Z inicyatywy Towarzystwa »Szkoła nauk politycznych«
we Lwowie a pod kierunkiem rektora dr. Ochenkowskiego,
prof. Józefa Buzka i prof. szkoły rolniczej w Dublanach dr. Jana
Gw. Pawlikowskiego rozpoczną się systematyczne badania
wsi polski ej w stuleciu XIX. pod względem ekonomicznym,
socyalnym administracyjnym i t. d. aby w miarę możności wy­
pełnić dotkliwe braki w naszej literaturze ekonomicznej.

KRONIKA

427

Jeżeli usiłowania te poprą — jak się tego należy spodzie­
wać — młode siły prawnicze, rozsiane po całym kraju i pra­
cujące już w zawodach praktycznych, w służbie sędziowskiej,
administracyjnej, skarbowej, bankowej i t. d., to piękna myśl
wkrótce przyoblecze kształty namacalne, czego jej szczerze ży­
czymy.
Wystawa etnograficzna w Rzeszowie. Na wiecu rękodziel­
niczym, jaki się odbył w Rzeszowie dnia 28. listopada 1905 r.,
uchwalono na wniosek inżyniera p. Szajnoka urządzić wystawę
etnograficzną powiatu rzeszowskiego w porozumieniu się z krakowskiem Towarzystwem ludoznawczem. Piękna myśl powinna
rozbudzić w okolicach Rzeszowa zainteresowanie i pozyskać
ogólne poparcie tak warstw inteligentnych, jak również ludno­
ści włościańskiej, która będzie miała sposobność na wystawie
takiej przedstawić swój prawdziwie wysoki stan kulturalny
i owoce swojej i swoich przodków pracy. Mamy nadzieję, że
projektowana wystawa przyjdzie do skutku i że Zarząd Towa­
rzystwa ludoznawczego nie odmówi jej swego skutecznego po­
parcia.

28*

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.