176e06e642a9be847f250f10b3fdbde5.pdf
Media
Part of Kronika, cz. 2 / Lud, 1905, t. 11
- extracted text
-
\
KRONIKA.
Komisya antropologiczna Akademii Umiejętności w Krako
wie, zajmująca się badaniami antropologicznemu, archeologią
przedhistoryczną i etnologią wydała w roku 1904 tom VII Materyałów antropologiczno - archeologicznych i etnograficznych
z 13 tablicami i 6 rycinami w tekście, o 365 str. druku. Na dorocznem publicznem posiedzeniu Akademii Umiejętności w Kra
kowie, jakie się odbyło dnia 20. maja b. r. sekretarz generalny
Akademii przedstawił czynności tej komisyi za czas od kwie
tnia 1904. r. do kwietnia 1905. r. jak następuje:
Komisya antropologiczna otrzymała do działu
czysto antropologicznego 2 prace Dra Juliana TalkoIlryncewicza p. t.: »Mieszkańcy Wilna z drugiej połowy XVI.
i początków XVII. stulecia«, oraz »Muślimowie czyli t. zw. Tatarzy litewscy«, zarys antropologo-etnologiczny.
W dziale archeologii przedhistorycznej prowa
dzili pp. Maryan Wawrzeniecki i Szczęsny Jastrzębowski dal
sze poszukiwania archeologiczne na obszarze Królestwa Pol
skiego, a mianowicie w gubernii Radomskiej, Kieleckiej i Piotr
kowskiej i złożyli z nich Komisyi szczegółowe sprawozdanie
na piśmie, które dostarczyło wiele nowego i ważnego materyału naukowego.
Również Dr. Włodz. Demetrykiewicz składał na posiedze
niach Komisyi sprawozdania z swoich ostatnich badań archeo
logicznych w Miechowskiem a mianowicie: poszukiwania ar
cheologiczne dokonane w Stradowie pozwoliły stwierdzić, że
tamtejsze ogromne a dotąd archeologicznie zagadkowe grodzi
sko z wałami ziemnymi i żużlowymi, pochodzi z ostatniej naj
młodszej epoki przedhistorycznej na przełomie ku czasom hi
storycznym. Równocześnie jednak na podstawie wykopalisk
grobów szkieletowych z ceramiką neolityczną oraz grobów cia-
202
KRONIKA
łopalnych z epoki t. zw. Rzymskiej III wieku po Chr., odkry
tych na polach Stradowa, wykazał Dr. Demetrykiewicz, że
okolica ta była osiedloną także w dawniejszych okresach przed
historycznych.
Poszukiwania archeologiczne przedsięwzięte przez Dra
Demetrykiewicza na grodzisku zwanem »Zamczysko« w Janowiczkach, oraz na grodzisku zwanem »Kopiec« we Wrocimowicach, w powiecie Miechowskim, dostarczyły dowodów, że
oba te grodziska także odnieść trzeba do epoki wczesnohistorycznej.
Dr. Demetrykiewicz podjął wreszcie wycieczkę do Bilcza
Złotego w Galicyi wschodniej w celu kontynuowania badań
w tamtejszej grocie skalnej, zwanej »Werteba«, oraz w celu
ostatecznego uporządkowania i przewiezienie do Muzeum Aka
demii Umiejęt. cennych i ważnych wykopalisk, odkrytych tamże,
począwszy od roku 1891, przez Ossowskiego i przez siebie,
które obecnie przewiezione do Krakowa w 50 ciu pakach, sta
nowić będą w Muzeum Akademii zupełnie osobny dział na
mocy specyalnej umowy, zawartej między Zarządem Akademii
a właścicielami Bilcza ks. Sapiehami.
Oprócz tego przybyły do Muzeum archeologicznego wy
kopaliska przywiezione z wycieczek pp. M. Wawrzenieckiego
i Szcz. Jastrzębowskiego, oraz Dra Demetrykiewicza, a nadto
daro.wał ks. Romuald Wiadrowski popielnicę znalezioną we
wsi Smrokowie koło Prandocina w Miechowskiem, a p. Eu
stachy Mirecki wykopaliska rozmaite z okolicy Stradowa, wre
szcie pp. Massalscy bardzo piękny kamienny siekierokiin z Le
lowie w Miechowskiem.
W dziale etnograficznym na posiedzeniach Komisyi p. Seweryn Udziela omawiał »Charakterystykę sprzętów
i naczyń w Sądeczyźnie«, ilustrując wykład rysunkami i ma
lowidłami zestawionemi na 22 tablicach, a p. Roman Zawiliński: »Użycie fonografu do badań etnograficznych i językowych«
odtwarzając fonografem oracyę drużby weselnego i pieśni lu
dowe z Podhala.
Dział ten otrzymał dwie prace a mianowicie:
P. Felicya Koskowna nadesłała: »Przysłowia małoruskie
i ważniejsze a często używane wyrażenia, zebrane w Krzysztofówce, w powiecie lipowieckim, w gubernii Kijowskiej«.
P. Jan Świętek przedłożył: »Przeżytki zebrane wśród ludu
polskiego w Galicyi od 1901. r. do 1904. r.«.
Szczególniejszą uwagę zwróciła Komisya na gromadzenie,
należycie opracowanego i przygotowanego do druku materyału
do wydawnictwa »Ubiorów ludu polskiego«. Otrzymała - też
Komisya od p. Heleny Morozewiczowej rękopis: »Ubiory ludo
we w powiecie lubartowskim«, obejmujący oprócz tekstu 14
tablic kolorowych, 6 fotografij i mapę. Dr. Bronisław Malewski,
KRONIKA
203
zajmujący się od dłuższego czasu badaniem ubiorów ludowych
polskich, przyrzekł wspólpracownictwo swoje na gubernię lu
belską, — a p. Stanisław Graeve z Biskupic ofiarował wyda
wnictwu »Ubiorów ludu polskiego« 1.000 arkuszy z typami
ludowymi z Lubelskiego, wykonanych drukiem trójbarwnym
według akwarel artysty malarza p. Kietlicz-Rayskiego, a wy
danych własnym nakładem.
Nadto zwróciła Komisya uwagę na budownictwo ludowe
na Spiżu i badania w tym kierunku powierzyła p. Feliksowi
Taroniemu.
Wystawa budownictwa polskiego w Krakowie. Towarzystwo
»Polskiej sztuki stosowanej« urządziło w miesiącu kwietniu
i maju bieżącego roku w pałacyku hr. Czapskich przy ulicy
Wolskiej w Krakowie wystawę rysunków, fotografij, dzieł i bro
szur, odnoszących się do budownictwa polskiego. Była tam
uwzględniona chata chłopska, dom mieszczański, dworek szla
checki, wreszcie kaplica, kościół, cerkiew i bóżnica — były bu
dynki gospodarskie, spichlerze — jednem słowem całe budo
wnictwo. Materyał nadzwyczaj ciekawy i bogaty obejmował
Ziemie polskie od Spiża i Szląska aż po Bałtyk i Żmujdź
Świętą z jednej strony a Wołyń i Podole z drugiej. W wy
stawie wzięły współudział osoby, zajmujące się poważnemi studyami nad budownictwem polskiem, jak n. p. ś. p. K. Mokłowski, p. Brenstajn i inni, wzięli też udział liczni miłośnicy rze
czy swojskich, nadsyłając rysunki i fotografie. Z dzieł druko
wanych, poświęconych temu przedmiotowi, widzieliśmy Matla
kowskiego, Witkiewicza, Bersona, dr. Eliasza Radzikowskiego,
Puszeta; wogóle na każdym kroku przebijała staranność Komi
tetu urządzającego wystawę i p. Jerzego Warchałowskiego, wła
ściwej sprężyny tego przedsięwzięcia, aby zgromadzić i zesta
wić wszystko, aby zadokumentować, że w starem budownictwie
polskiem tkwi jedna myśl, j.eden charakter. Z przeglądu wy
stawy tej, na której oglądaliśmy wiele bardzo ciekawych rze
czy, a których tutaj tylko dla braku miejsca wymieniać nie
możemy, nasuwają się dwie uwagi:
Budownictwem naszem, starem za mało zajmują się fa
chowcy, budowniczowie, architekci; widzieliśmy na wystawie
bardzo mało zdjęć konstrukcyjnych, zdjęć umiejętnie przepro
wadzonych z planami sytuacyjnymi, przekrojami i tymi wszy
stkimi szczegółami, które do umiejętnego badania przedmiotu
przedstawionego rysunkiem są niezbędnie potrzebne. Więk
szość rysunków i fotografij traktowana przez panie amatorki
i panów amatorów tylko jako miłe »widoczki« znacznie mniej
wartościowe ma znaczenie dla studyów nad budownictwem pol
skiem. A przecież pragniemy zbadać, czy w dawnem naszem
budownictwie tkwią jakie odrębne naszemu narodowi wła-
204
KRONIKA
ściwe pierwiastki architektoniczne i czy zasługują one na to,
aby je podtrzymać i rozwinąć. Takie zagadnienie po dyletancku rozwiązać się nie da. Panowie architekci powinni stawić się
pierwsi do tej wdzięcznej pracy, tern więcej, że już mają utoro
waną drogę znakomitemi studyami: Matlakowskiego, St. Wit
kiewicza, Mokłowskiego, Puszeta i innych.
Druga uwaga, jaka się nam nasunęła na ostatniej wysta
wie budownictwa polskiego jest ta, że materyał jaki już mamy,
należałoby umiejętnie opracować i wydać, bo tylko wtedy bę
dzie dostępny dla wszystkich, którzy pracują nad stworzeniem
odrębnego stylu w polskiej architekturze.
t Kazimierz Mokłowski (ur. 1869 r. zmarł 14 maja 1905 r.).
W młodym wieku, bo zaledwie w 36 roku życia zabrała śmierć
dzielnego pracownika nad »Sztuką ludową w Polsce«. Jego
obszerne i bogato ilustrowane dzieło w tym kierunku, jakie
przed rokiem ukazało się na półkach księgarskich było nie
zmiernie poźądauem zjawiskiem. Oparty tylko na własnych
środkach, autor ogarnął w swem dziele obszerną i trudną do
opanowania dziedzinę, zebrał rozrzucony materyał i stworzył
całość, która dla dalszych w tym kierunku badań zachowa
długo wielką doniosłość. Uwzględniając skrzętnie krajową i obcą
literaturę ś. p. Mokłowski zużytkował ją w bardzo odpowiedni
sposób. Nad ukochanym przez siebie przedmiotem pracował
do ostatniej chwili życia, a zaledwie przed paru tygodniami
jeszcze nadesłał Akademii Umiejętności w Krakowie przeszło
sto, przez siebie dokonanych zdjęć fotograficznych w roku
ubiegłym w Galicyi wschodniej i zachodniej, odnoszących się
do naszej sztuki ludowej. Wziął też udział w wystawie budo
wnictwa drewnianego w Polsce w kwietniu i maju b. r. w Kra
kowie. Cześć jego pamięci.
Panie amatorki i panów amatorów fotografii uprasza redakcya »Ludu« o nadsyłanie zdjęć fotograficznych chat wiejskich,
starych domów mieszczańskich, dworów, kościołów i kaplic,
typów ludowych w strojach narodowych, orszaków weselnych
i pogrzebowych, procesyj, uroczystości dożynkowych i t. d. wraz
z podaniem przynajmniej krótkiego opisu co przedstawiają
i skąd pochodzą. Dobrze wykonane fotografie, opatrzone opi
sami odpowiednimi chętnie pomieści redakcya w »Ludzie«.
