59127ff43c9582d477b5efcde05f40c4.pdf
Media
Part of Recenzje i noty recenzyjne / Lud, 2013, t. 97
- extracted text
-
Recenzje i noty recenzyjne
Lud, t. 97, 333
2013
V. RECENZJE I NOTY RECENZYJNE
Agnieszka K o ś c i a ń s k a (red.), Antropologia seksualności. Teoria, etnografia, zastosowanie, Warszawa: Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego
2012, ss. 512, ISBN 978-83-235-0892-2.
Książka jest kolejną pozycją pod redakcją warszawskiej antropolożki Agnieszki
Kościańskiej, prezentującą tematykę seksualności i płci kulturowej w ujęciu nauk
społecznych1. Za pośrednictwem ciekawie dobranych, różnorodnych i inspirujących
tekstów Kościańska stawia ważne pytania, tym razem o sposoby definiowania seksualności, historycznie zmienny charakter praw seksualnych, medykalizację erotyki,
możliwości wpływania na ryzykowne zachowania seksualne, o heteronormę i formy
oporu wobec niej oraz o kulturowe i fenomenologiczne granice kategorii płci. Tytuł
Antropologia seksualności wydaje mi się jednak zbyt skromny. Autorka zbiera bowiem w pracy studia interdyscyplinarne, czerpiące z dorobku feminizmu, psychiatrii,
ekonomii, socjologii czy historii2. Ogromną siłą książki jest natomiast zestawienie
w jednym tomie wątków teoretycznych, etnografii oraz przykładów zastosowań badań antropologicznych do zaprojektowania efektywnych działań w zakresie profilaktyki i na rzecz praw człowieka.
Pod względem struktury, tekst został podzielony na wstęp i trzy części prezentujące osiemnaście artykułów zebranych pod tytułami: „Definiowanie seksualności
i prawa seksualne”, „Zdrowie” oraz „Poza heteronormą”.
Wstęp autorstwa redaktorki naukowej w sposób zwięzły wprowadza czytelnika
w świat antropologicznych badań nad seksualnością. Przedstawia historię badań,
inspiracje teoretyczne, polityczno-ekonomiczne uwarunkowania opisywanych zjawisk, zarysowuje problematykę i wskazuje na podstawowe pytania, które wyznaczają nurt współczesnych badań. Ponieważ tom jest podręcznikiem akademickim,
wstęp ten mógłby być bardziej rozbudowany, autorka mogłaby na przykład podjąć
się bardziej systematycznego wyjaśnienia pojawiającej się w tekstach terminologii
1
Kościańska wspólnie z Renatą E. Hryciuk zredagowała dwa tomy tekstów krajowych i zagranicznych poświęconych płci kulturowej (2007, 2008).
2
Zasadna byłaby tu dyskusja nad miejscem antropologii w szerokim, interdyscyplinarnym dialogu
poświęconym współczesnej seksualności.
334
Recenzje i noty recenzyjne
czy bardziej wnikliwie przedstawić podejścia teoretyczne3. Zwięzłe potraktowanie
teorii i terminologii może wynikać z faktu, że Kościańska kieruje swoją pracę poza
wąskie grono akademickie. Ma ambicje dotrzeć do aktywistów i pracowników instytucji państwowych i pozarządowych. Podręcznik wyobraża sobie jako inspirację do
działania i zachętę do wykorzystania antropologii w walce o prawa człowieka czy
w procesie wypracowywania skutecznych interwencji. W konsekwencji, we wstępie
poświęca dużo uwagi antropologii stosowanej, a czytelnik znajdzie w tomie kilka
dobrych, zaangażowanych tekstów.
Część pierwsza tomu, „Definiowanie seksualności i prawa seksualne”, zawiera
cztery artykuły. Otwiera ją dobrze umiejscowiony tekst Jeffreya Weeksa, amerykańskiego socjologa historii, który nakreśla ewolucję ram teoretycznych w naukach społecznych odnoszących się do erotyki. Pokazuje centralne miejsce seksualności w dzisiejszych kulturach Zachodu oraz mechanizmy kształtujące seksualność – odwołując
się zarówno do politycznych procesów zarządzania społeczeństwem, jak i indywidualnych aktów samookreślenia i przeżywania siebie. Tekst w sposób przejrzysty
wyjaśnia, jak patrzeć na seksualność w ujęciu konstruktywizmu społecznego. Podejście to jest konsekwentnie promowane przez kolejnych autorów. W tej samej części
Ann Stoler, eksplorująca sposoby realizacji polityki kolonializmu na polu seksualności, stosuje analizę dyskursu w celu pokazania, jak demografia i praktyki seksualne
kształtowane są przez siły ekonomiczne i polityczne oraz jak różne dyskursy służą
legitymizacji interesów ekonomicznych. Ingrid Sharp dokonuje analizy zawartości
medialnych reprezentacji (głównie w tabloidach) NRD-owskiej i zachodniej seksualności po zjednoczeniu Niemiec. W końcu, o prawach seksualnych pisze Alice Miller. Przedstawia ona historyczną ewolucję dwóch debat globalnych: o seksualności
i o prawach człowieka oraz ich wpływ na prawa seksualne. Ta część książki pozostawia pewien niedosyt. Mogłaby zostać rozbudowana, podzielona na dwie części, tak by
lepiej nakreślić problemy definicyjne i więcej miejsca poświęcić prawom seksualnym.
Druga, szczególnie interesująca pod względem etnograficznym część „Zdrowie”
zawiera dwa bloki: „Medykalizacja seksualności i jej konsekwencje” oraz „Ryzykowny seks – metody przeciwdziałania”. W części dotyczącej medykalizacji znalazły
się trzy bardzo ciekawe artykuły pokazujące współczesny status wiedzy medycznej
i sposoby jej wykorzystania, w tym dwa oparte o badania terenowe. Artykuł Janice
Irvine to historia pionierskich badań nad seksualnością prowadzonych przez Alfreda
C. Kinseya w USA po drugiej wojnie światowej. Drugi tekst, autorstwa Jennifer Fishman, to studium współczesnych relacji między uczonymi, firmami farmaceutycznymi, agendami rządowymi i konsumentami na podstawie badań etnograficznych i analizy dyskursu na temat biomedykalizacji przypadłości związanych z seksualnością
oraz wprowadzania na rynek nowych leków poprawiających jakość życia seksualnego amerykańskich kobiet. Na koniec, Esther Peperkamp ukazuje zawłaszczenie
przez religię dyskursu medycznego w celu dyscyplinowania ciała i kształtowania
3
Dużym atutem publikacji jest wieńczący każdą z części wykaz zagadnień i lektur uzupełniających
w języku polskim. Ponadto umieszczony na końcu tomu słowniczek angielsko-polski to krok w kierunku ujednolicenia terminologii stosowanej na gruncie nauk społecznych zajmujących się seksualnością.
Recenzje i noty recenzyjne
335
podmiotowości wiernych. Autorka prezentuje materiał z badań etnograficznych
przeprowadzonych w Polsce wśród małżeństw wywodzących się z „pewnego” ruchu
katolickiego. Przygląda się praktykom naturalnego planowania rodziny oraz nowym
znaczeniom i zachowaniom seksualnym, które powstały na skutek stosowania tej
metody.
Blok „Ryzykowny seks” otwiera świetny tekst słynącego z zaangażowania w działania sektora pozarządowego antropologa i lekarza Paula Farmera, który przy użyciu
trzech historii życia kobiet żyjących z HIV w różnych częściach świata tłumaczy
sposób, w jaki czynniki ekonomiczne, społeczne i polityczne ograniczają sprawczość
jednostki i zwiększają ryzyko zachorowań. Farmer pisze o „synergii plag” – sytuacji,
kiedy zachowania wynikające z biedy i hierarchii płci napędzają proces rozprzestrzeniania się choroby. Opracowanie Brooke Grundfest Schoepf, poświęcone seksualności i AIDS w kontekście afrykańskim, prezentuje kulturowe sposoby rozumienia
choroby, które przyczyniają się do jej rozprzestrzeniania. Tekst Jill Owczarzak podejmuje temat sposobów definiowania ryzyka HIV i ustanowienia odpowiedzialności
w postsocjalistycznej Polsce. Prowadząc badania terenowe w organizacjach pozarządowych realizujących programy z zakresu profilaktyki HIV, autorka dokonuje krytycznej oceny stosowanego modelu profilaktyki opartego na zachowaniach, osobistej
odpowiedzialności i indywidualnym zarządzaniu ryzykiem. W kolejnym artykule
Joanna Busza przedstawia sytuację wietnamskich kobiet wyjeżdżających do Kambodży, by tam pracować w domach publicznych. Jest to głos za uwłasnowolnieniem
kobiet świadczących usługi seksualne oraz krytyka sposobów kontroli i interwencji
stosowanych przez państwo. Część zamyka praca Tine Gammeltoft, która stawia pytania o kulturowe podstawy ryzykownych zachowań seksualnych wśród młodzieży wietnamskiej. Autorka prezentuje warte uwagi podejście interakcyjne do ryzyka.
Artykuły zebrane w tym bloku stanowią ważny głos krytyczny w debacie o istocie
sprawczości i odpowiedzialności jednostki zagrożonej zachorowaniem. Wszyscy
autorzy podkreślają decydujące znaczenie czynników strukturalnych i kulturowych
w rozwoju epidemii oraz pomijanie tychże w projektowaniu konkretnych działań
politycznych.
Zamykająca tom część „Poza heteronormą” została podzielona na dwa bloki.
Pierwszy dotyczy homoseksualności, drugi natomiast porusza problem „trzeciej
płci”. Część „Homoseksualność: ku seksualnemu obywatelstwu” prezentuje dwa
artykuły dotyczące historycznego procesu konstrukcji konkretnych tożsamości homoseksualnych oraz wpływu globalizacji na lokalne formy seksualności. Donald
Donham pokazuje fragment procesu tworzenia gejowskiej tożsamości w Republice
Południowej Afryki. Przedstawiając historie życia dwóch aktywistów głównej organizacji gejów i lesbijek w Johannesburgu, wyjaśnia transformacje ich tożsamości,
na tle szerszych zmian społeczno-politycznych. Podobnie Lisa Rofel, na podstawie
badań przeprowadzonych w Chinach, pokazuje moment narodzin nowej tożsamości
seksualnej i wynikających z niej praktyk w kontekście transnarodowego działania
sieci gejów i lesbijek. Z kolei tekst Hadley Renkin o projektach tworzenia historii, realizowanych przez aktywistki lesbijskie na Węgrzech, przedstawia proces przebudowy współczesnego pojmowania obywatelstwa w kierunku sytuacji, w której poczucie
336
Recenzje i noty recenzyjne
przynależności jest kształtowane przez praktyki kulturowe, a nie tylko normy prawne
czy przywileje społeczne. Pomiędzy tymi tekstami znalazł się także krótki i trudny
do zakwalifikowania artykuł Jima Wafera, który sam autor określa jako próbę znalezienia teologicznego umocowania w islamie praktyk gejowskich i lesbijskich.
Blok „Trzecia płeć? Antropologia i aktywizm” prezentuje dwa niezwykle ciekawe
artykuły pozostające ze sobą w dialogu. Z jednej strony jest to tekst Gilberta Herdta
– antropologa zainteresowanego rozmytymi kategoriami płci kulturowej i biologicznej, który opisuje między innymi plemię Sambia z Nowej Gwinei charakteryzujące
się kulturową trójpłciowością. Narodziny anatomicznie dwuznacznych noworodków
doprowadziły do wykształcenia tożsamości płciowej kwolu-aatmwol, która nie jest
ani męska, ani kobieca. Autor określa ją jako psychoseksualną tożsamość hermafrodytyczną, która wyróżnia się w lokalnej społeczności, ale nie podlega wykluczeniu.
Natomiast artykuł Evana Towle’a i Lynn Morgan to krytyczny przegląd sposobów
użycia pojęcia „trzecia płeć” i traktujących o niej prac antropologicznych (m.in. prac
Herdta) w popularnych tekstach w USA, głównie w celu legitymizacji ruchów transpłciowych. Autorzy pokazują między innymi, jak dychotomia: zachodni (opresyjny)
i niezachodni (potencjalnie wyzwalający) system płci, prowadzi do esencjalizowania
„innego” i używania antropologicznych reprezentacji do promocji lokalnych interesów.
Wśród zebranych tekstów zabrakło, w moim odczuciu, pracy, której autorzy podejmowaliby dyskusję na temat metodologii i etyki w badaniach nad seksualnością.
Kwestia używania własnego ciała jako narzędzia badań (Kutsche 1998: 496) czy
zachowań seksualnych angażujących antropologa w pole badawcze (Kulick 1995:
19), to wątki ważne, lecz niestety często pomijane. Wart dyskusji jest też problem
sposobu pozyskiwania informacji dotyczących doświadczeń seksualnych oraz reprezentacji tego tematu w formie etnografii.
Podsumowując, omawiany tom stanowi doskonały wkład w budowanie polskojęzycznej literatury odnoszącej się do seksualności. Książkę można traktować jako
inspirację i niezbędny punkt wyjścia do rozważań dotyczących współczesnej seksualności oraz roli antropologa w jej badaniu. Z pewnością kolejnym ciekawym głosem
w tej dyskusji będzie publikacja Kościańskiej, wieńcząca jej nowy etnograficzny projekt o medykalizacji płci w Polsce. Czekam z niecierpliwością.
Anna Witeska-Młynarczyk
LITERATURA
Kościańska A., Hryciuk R.E. (red.)
2007
Gender. Perspektywa antropologiczna, t. 1, Warszawa: Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego.
2008
Gender. Perspektywa antropologiczna, t. 2, Warszawa: Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego.
Recenzje i noty recenzyjne
Kulick D.
1995
Kutsche P.
1998
337
The Sexual Life of Anthropologists: Erotic Subjectivity and Ethnographic
Work, w: D. Kulick, M. Willson (eds.), Taboo: Sex, Identity, and Erotic
Subjectivity in Anthropological Fieldwork, London, New York: Routledge,
s. 1-21.
Field Ethnography: A Manual for Doing Cultural Anthropology, Upper
Saddle River, NJ: Prentice Hall.
Małgorzata Rajtar, Justyna Straczuk (red.), Emocje w kulturze, Warszawa:
Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Narodowe Centrum Kultury 2012,
ss. 509, ISBN (WUW): 978-83-235-0998, ISBN (NCK): 978-83-61587-96-5.
Etnologia i antropologia kulturowa/społeczna od swoich początków skupiają się
na określonym zestawie tematów badawczych. Dobrym sposobem na ich prześledzenie jest przyjrzenie się spisom treści prac, które powstawały w ciągu ostatnich stu lat.
Wybrałem kilka takich przykładowych publikacji, za główne kryterium uznając ich
dążenie do ogólnego przedstawienia stanu wiedzy antropologicznej w danym czasie.
Przegląd ten wygląda następująco:
Illustrierte Völkerkunde, pod redakcją Georga Buschana z 1910 roku. Spis treści:
„Formy myślenia”, „Formy pokrewieństwa”, „Formy gospodarki”, „Religia, sztuka
i nauka”, a dalej opisy zróżnicowania kulturowego w planie geograficznym: Ameryka, Australia i Oceania, Azja, Europa, Afryka;
Social Anthropology Edwarda E. Evans-Pritcharda z 1951 roku. Spis treści: „Teoretyczne początki i dalszy rozwój”, „Badania terenowe i tradycja empiryczna”, „Nowoczesne badania antropologiczne”, „Antropologia stosowana”;
Social Anthropology Godfreya Lienhardta z 1966 roku. Spis treści: „Ludzie i środowisko”, „Życie polityczne”, „Stosunki ekonomiczne i społeczne”, „Pokrewieństwo i bliskość”, „Wierzenia i wiedza”;
Social Anthropology Edmunda Leacha z 1982 roku. Spis treści: „Jedność człowieka”, „Ludzkość i zwierzęcość”, „Stosunki społeczne i władza”, „Małżeństwo
i sojusz”, „Aspekty kosmologii”.
Jak widać, pewne tematy okazały się trwałe, inne tego waloru nie posiadały. Jedno jest jednak uderzające – w żadnym z przytoczonych przykładów nie pojawiają się
emocje jako przedmiot badań. Nie ulega wątpliwości, że na mapie antropologicznych analiz emocje są relatywnie młodym punktem, badanym i opisywanym systematycznie nie dłużej niż od trzech ostatnich dekad. Tym większe uznanie należy
się redaktorkom antologii Emocje w kulturze, wydanej w serii „Biblioteka Kultury
Współczesnej”.
Małgorzata Rajtar i Justyna Straczuk we Wprowadzeniu do tomu zastrzegają, że
nie jest on wyczerpującym ani zamkniętym zbiorem tekstów, a jego podstawowym
338
Recenzje i noty recenzyjne
zadaniem było zapoznanie polskich czytelników z różnorodnością podejść teoretycznych i problematyk badawczych w badaniu kulturowo zdeterminowanych emocji,
uczuć, pasji i artefaktów. Temu celowi podporządkowano strukturę antologii, która została podzielona na dwie komplementarne części: 1. Perspektywy teoretyczne oraz 2. Etnografie emocji (w każdej z nich pomieszczono siedem tekstów). Redaktorki zadbały o to, by znalazły się tutaj nazwiska znanych i uznanych badaczek,
takich jak Catherine E. Lutz, Michelle Z. Rosaldo, Lila Abu-Lughod, Nancy Scheper-Hughes. W przypadku części z tych tekstów mamy do czynienia z pierwszymi
przekładami na język polski, co ma niebagatelne znaczenie dla popularyzacji wiedzy
antropologicznej.
Kluczowym zagadnieniem całego tomu jest pytanie o istnienie odrębnych „kultur
emocji”, wywodzących się raczej z życia społecznego niż ze stanów wewnętrznych.
Zawiesza się tym samym dualizm między ciałem a umysłem, uczuciami a rozumem,
naturą a kulturą, „ja” a „innym”, jednostką a społeczeństwem. Scheper-Hughes –
w przełożonym fragmencie swojej głośnej książki Death Without Weeping. The Violence of Everyday Life in Brazil – kwestionuje na przykład „naturalność” miłości
macierzyńskiej, wpisanej jakoby w strukturę emocjonalną każdej zdrowej kobiety.
Jej zdaniem, idzie tutaj raczej o zjawisko zależne od uwarunkowań historycznych (co
udowodniła w odniesieniu do Europy Elisabeth Badinter) oraz kulturowych. Badaczka sugeruje, że możliwość wystąpienia miłości macierzyńskiej wymaga spełnienia
kilku różnych warunków: dominacji miłości romantycznej między dorosłymi rodzicami, spadku śmiertelności niemowląt, pochwały tego rodzaju opieki nad dzieckiem,
normy karmienia piersią, odejścia od pełnego posłuszeństwa dzieci. Ostatecznie zatem, miłość macierzyńska stanowi uboczny efekt ogólnych przemian kulturowych,
ekonomicznych i zdrowotnych. Co więcej, w tych warunkach żałoba po utracie
dziecka może być także sensownie postrzegana jako pozytywna odpowiedź na retorykę kontroli emocji i dyskurs władzy zarówno świeckiej, jak i religijnej. Scheper-Hughes zauważa ponadto, że większość „pracy miłości” i „pracy żałoby” spada
na kobiety. Kwestia pracy emocjonalnej generalnie jawi się jako zadanie kulturowo
zarezerwowane dla kobiet.
Na inny wymiar kulturowego zdeterminowania emocji zwraca uwagę Anna Wierzbicka (Język i metajęzyk: kwestie kluczowe w badaniach nad emocjami). Wpływowa
polska lingwistka, od prawie 40 lat pracująca w Australii, destabilizuje przekonanie
o istnieniu emocji uniwersalnych, odwołując się do materii języka. W tłumaczonym
artykule przywołuje fragment Ewangelii św. Marka, opisujący emocje Jezusa przebywającego w Ogrodzie Oliwnym. Ten zapis ludzkich emocji, tłumaczony na setki
języków, jest dla niej świetnym materiałem do analizy porównawczej. Okazuje się,
że w języku angielskim Jezus jest zmartwiony i przygnębiony, w rosyjskim zaś odczuwa dojmujący strach i przerażenie. W przekładach na inne języki ta skala emocji
jest jeszcze większa, choć nadal dotyczy tego samego zdarzenia. Proces zamiany
emocji w pojęcia doprowadza zatem do ich różnicowania. Obecna dominacja angielszczyzny sprawia w rezultacie wrażenie, że wszyscy odczuwamy w podobny
sposób. To wrażenie dalece mylące. Mamy tutaj do czynienia, twierdzi Wierzbicka,
z objaśnieniem emocji w języku angielskim; jednak wyobrażenie, że ludzki mózg
339
Recenzje i noty recenzyjne
jest zaprogramowany do mówienia, myślenia i odczuwania po angielsku, jest tyleż
błędne, co wszechobecne.
Nie mam wątpliwości, że Emocje w kulturze wypełniają znaczącą lukę w polskojęzycznych pracach z zakresu współczesnej antropologii. Dzięki wysiłkowi Rajtar
i Straczuk otrzymaliśmy do dyspozycji zbiór najbardziej istotnych tekstów z zakresu
antropologii emocji. Wynikiem jest tom o znaczących walorach dydaktycznych i naukowych, który może być przedłużeniem zapoczątkowanej w latach 90. XX wieku
(a ostatnio tracącej impet) antropologizacji humanistyki.
Waldemar Kuligowski
LITERATURA
Buschan G. (Hrsg.)
1910
Illustrierte Völkerkunde, Stuttgart: Streder&Schröder.
Evans-Pritchard E.E.
1951
Social Anthropology, London: Cohen and West.
Leach E.
1982
Social Anthropology, Glasgow: William Collins Sons&Co.
Lienhardt G.
1966
Social Anthropology, London, New York, Toronto: Oxford University
Press.
Danuta P e n k a l a - G a w ę c k a, Izabella M a i n, Anna W i t e s k a - M ł yn a r c z y k (red.), W zdrowiu i w chorobie… Z badań antropologii medycznej i dyscyplin pokrewnych, Prace Komitetu Nauk Etnologicznych PAN, nr 17, Poznań:
Biblioteka Telgte Wydawnictwo 2012, ss. 347, ISBN: 978-83-61845-12-6.
Antropolodzy zawsze interesowali się problematyką zdrowia i choroby. Już
w XIX wieku badacze na całym świecie – też na ziemiach polskich – zbierali informacje na temat ludowego czy plemiennego rozumienia zdrowia i choroby oraz
tubylczych metod uzdrawiania. U nas problematyką tą zajmował się między innymi
Marian Udziela (Medycyna i przesądy lecznicze ludu polskiego: przyczynek do etnografii polskiej, 1891), a większość ważnych dziewiętnastowiecznych prac etnograficznych przynajmniej dotykało tej tematyki (szczegółowe omówienie: zob. Penkala-Gawęcka 1995). Nie sposób pominąć tej spuścizny. Jednak współczesna polska
antropologia medyczna czerpie też z innych źródeł. Są nimi przede wszystkim zaproponowana przez teoretyków takich, jak Michel Foucault czy Irving Zola krytyka
medykalizacji i instytucji szpitala, a także dokonania najważniejszych światowych
340
Recenzje i noty recenzyjne
antropologów medycznych, wśród których na pewno trzeba wymienić Arthura Kleinmana, Paula Farmera oraz Margaret Lock. Wywodząca się z tych różnych tradycji,
współczesna polska antropologia medyczna to krytyczna, zaangażowana dyscyplina,
wyposażona we własną metodologię i współpracująca z innymi dyscyplinami naukowymi – szczególnie z socjologią medycyny, ale też literaturoznawstwem, historią,
filozofią i gender studies.
W zdrowiu i w chorobie… to przegląd najnowszych dokonań rodzimych studiów
nad zdrowiem i chorobą – antropologicznych i pokrewnych. Książkę podzielono na
pięć części (1. Doświadczenie współczesnego ciała w zdrowiu i w chorobie; 2. Zdrowie i choroba jako konstrukty kulturowe; 3. Zdrowie kobiet w perspektywie antropologii biologicznej i nauk społecznych; 4. Praktycy i pacjenci. Opieka medyczna i psychologiczna a medykalizacja; 5. Poza biomedycyną), w skład każdej z nich wchodzą
trzy do czterech artykułów; całość otwiera wprowadzenie autorstwa redaktorek. Nie
sposób więc w tym miejscu opowiedzieć o wszystkich tekstach. Chciałabym jedynie
zwrócić uwagę na kilka aspektów recenzowanej pozycji.
Wielką wartością książki jest różnorodność źródeł i metod. Z uwagi na multidyscyplinarny charakter pracy znajdziemy tu artykuły oparte na badaniach jakościowych
(wywiady, obserwacja uczestnicząca), ilościowych, archiwalnych i internetowych.
Na przykład młodzi adepci antropologii Maria Węgrzynowska i Hubert Wierciński
analizują materiały zebrane w trakcie długotrwałych i wyjątkowo trudnych badań
etnograficznych, poruszających zagadnienia prywatne, emocjonalne, a czasem tragiczne. Węgrzynowska (Wobec medykalizacji – transnarodowe praktyki zdrowotne
polskich migrantek w Irlandii) rozmawiała z Polkami mieszkającymi w Irlandii na
temat opieki nad ciężarnymi. Badania te nie tylko pokazują wybory kobiet, ale też
dają wgląd w dwa systemy medyczne – polski i irlandzki. Można by przypuszczać,
że z uwagi na rolę Kościoła katolickiego i historycznie marginalną pozycję obu krajów w Europie są one podobne. Okazuje się jednak, że zasadniczo różnią się od
siebie: w Polsce zaleca się pacjentkom, by w trakcie ciąży poddawały się licznym
procedurom medycznym, natomiast w Irlandii, jeśli nie ma żadnych komplikacji, badań i wizyt lekarskich jest zdecydowanie mniej, a pacjentki nie podlegają sztywnemu
medycznemu rygorowi. Jednak migrantki udają się do lekarzy rodaków, stosujących
polskie metody. Wierciński (Amazonki na wojennej ścieżce – w jaki sposób narracją o działaniu i działaniem o charakterze narracji można pokonać raka?), który
prowadził badania wśród członkiń organizacji Polskie Amazonki Ruch Społeczny,
pokazuje rolę, jaką odgrywa ta organizacja w budowie czy raczej przebudowie narracji biograficznej i tożsamości pacjentek onkologicznych. Autor rozpatruje proces,
w trakcie którego wolontariuszki – zwykle osoby, które same wygrały walkę z rakiem – udzielają wsparcia kobietom po operacji.
Z kolei Katarzyna Chlewińska („Przyszłam, bo nie mam z kim porozmawiać”.
Antropologiczne spojrzenie na zjawisko interwencji kryzysowej – przykład ośrodka
poznańskiego) wprowadza nas w świat i historię ośrodka interwencji kryzysowej.
Autorka przygotowuje doktorat z antropologii, a ponadto ukończyła psychologię
i we wspomnianym ośrodku pracuje. Pozwala jej to na szczegółowy opis działalności
placówki i wnikliwe uwagi na ten temat, rodzi jednak pytanie etyczne (jakże ważne
Recenzje i noty recenzyjne
341
dla całej antropologii medycznej, która dotyka często najintymniejszych przestrzeni
ludzkiej egzystencji) – jej koledzy i klienci rozmawiali z psycholożką – czy wyrazili
jednocześnie zgodę na udział w badaniu antropologicznym?
Wielką wartością recenzowanej pracy są syntezy powstałe w wyniku wieloletnich
badań antropologicznych (Danuta Penkala-Gawęcka, Profesjonalizacja czy zwrot ku
„tradycji”? Problemy legitymizacji praktyków medycyny komplementarnej w postsowieckim Kazachstanie i Kirgistanie) czy też socjologicznych (Włodzimierz Piątkowski, Wokół socjologii lecznictwa niemedycznego. Przedmiot – stan badań – kontrowersje legislacyjne w Polsce), pozwalające na ukazanie zmienności zjawisk w czasie
i różnorodnych czynników wpływających na kwestię lecznictwa, kompleksowo opisujące uwikłanie zdrowia w relacje władzy. W książce znajdziemy też opracowania
bazujące na źródłach zastanych – tradycyjnych (np. analiza podręczników do psychiatrii przeprowadzona przez Katarzynę Kubat: Problem jadłowstrętu psychicznego w polskich podręcznikach psychiatrii [1845-2003] i jego kulturowe odniesienia)
i internetowych (Anna Witeska-Młynarczyk, „Ta wiedza jest zapisana w naszych
ciałach” – narracje o porodach domowych w Polsce).
W pracy zamieszczono również artykuły prezentujące teoretyczne i metodologiczne
dokonania antropologów medycznych na świecie, które na pewno zaciekawią czytelników dopiero poznających tę dyscyplinę. Na przykład Anna Wądołowska (Perspektywa
antropologii kulturowej w badaniach na zdrowiem reprodukcyjnym) na podstawie literatury i własnych doświadczeń badawczych w Meksyku pokazuje, co antropologia może
wnieść do badań na zdrowiem kobiet, a Mariola Bieńko (O ponowoczesnych przygodach
zdrowego i chorego ciała w perspektywie nauk społecznych) przedstawia perspektywy
teoretyczne wprowadzające ciało w obręb zainteresowania nauk społecznych.
Inną wielką zaletą książki jest perspektywa upodmiotawiająca pacjentów. Autorzy
i autorki przełamują liczne stereotypy i oddają głos tym, dla których zwykle nie ma
miejsca w debacie publicznej. Na przykład Antonina Ostrowska (Zdrowie w pułapce
ubóstwa. Racjonalność profilaktyki ginekologicznej wśród polskich kobiet żyjących
w biedzie), która przygląda się przeciwdziałaniu chorobom kobiecym w kontekście
biedy. Nie tylko analizuje procesy społeczne powodujące małą skuteczność programów profilaktycznych, ale także ukazuje doświadczenia badanych w kontakcie ze
służbą zdrowia. Jedna z nich mówi o wizycie u ginekologa: „miałam taką przykrą
sytuację, że zniechęciłam się i nie pójdę tam więcej. (…) pani doktor (…) podczas
badania kazała mi samej sobie przytrzymać (…) wziernik. Nie bardzo mogłam, więc
poszła po pielęgniarkę, ale nie zamknęła drzwi. A ja tam na tym samolocie, drzwi
otworzyła na poczekalnię, mężczyźni siedzieli tam, Boże” (s. 198). Z kolei Anna
Witeska-Młynarczyk udziela głosu kobietom rodzącym, przedstawia ich trudności
w odnalezieniu się w świecie biomedycyny oraz strategie oporu. Marcin Moskalewicz (Choroba w perspektywie fenomenologii hermeneutycznej. Zarys problematyki)
– w bardziej teoretycznym duchu – ukazuje, jak w kontekście zdrowia i choroby
(głównie psychicznej) wykorzystać fenomenologię hermeneutyczną; podkreśla przy
tym jej alternatywny charakter wobec biomedycyny, która pacjenta odczłowiecza.
Przywołuje między innymi dorobek Antoniego Kępińskiego, który – zdaniem autora
– przyjmował fenomenologiczną optykę. W poznaniu chorego kierował się intuicją,
342
Recenzje i noty recenzyjne
dążył „do uzyskania bezpośredniego wglądu w człowieka postrzeganego holistycznie” (s. 100).
We wprowadzeniu redaktorki ubolewają, że w naszym kraju nie istnieje multidyscyplinarna współpraca między antropologami a praktykami (lekarzami, specjalistami od profilaktyki i zdrowia publicznego). Rzeczywiście, kiedy czytamy wnikliwe
studia zebrane w tomie W zdrowiu i w chorobie… widzimy, że antropolodzy i inni
badacze jakościowi mogliby nie tylko wiele wnieść do dyskusji na temat służby zdrowia, ale też ich analizy mogłyby przyczynić się do ulepszenia profilaktyki i ochrony
zdrowia.
Agnieszka Kościańska
LITERATURA
Penkala-Gawęcka D.
1995
Medycyna ludowa i komplementarna w polskich badaniach etnologicznych, „Lud” 78, s. 169-191.
Udziela M.
1891
Medycyna i przesądy lecznicze ludu polskiego. Przyczynek do etnografii
polskiej, Warszawa: Biblioteka „Wisły”, t. 7.
Juraj P o d o b a, Vývoj stavitel’stva a spôsobu bývania v dedinskom prostredí
v 20. storočí, Etnograficke monografie, zv. 1, Bratislava: Slovenská asociácia sociálnych antropológov 2011, ss. 278, ISBN: 978-80-970587-2-2.
Na terenie Słowacji w latach 1950-1980 zbudowano, jak skrupulatnie wylicza
autor, 404 671 nowych domów rodzinnych, z których większość prezentuje mniej
lub bardziej nowatorską wobec tradycji formę. Niebagatelna jest zatem i sama liczba,
i problem badawczy, z jakim się wiąże. Nie idzie przecież li tylko o sam fakt statystyczny ani o niegdysiejsze uzasadnienie tego budowlanego boomu „socjalistycznym
rozwojem”. Etnolog może dostrzec w tym zjawisku sprawy i procesy o wiele głębsze
i bardziej złożone. Podoba formułuje w swojej pracy kilka takich węzłowych zagadnień (s. 25-26):
– charakterystyka tradycyjnego budownictwa na słowackiej wsi jako punkt wyjścia dla zrozumienia procesów zachodzących w tym zakresie w XX wieku;
– ulokowanie tradycyjnego ludowego budownictwa w kontekście współczesnych
form budownictwa na wsi;
– charakterystyka budownictwa z okresu międzywojennego oraz tuż po II wojnie
światowej, z uwzględnieniem ich pokrewieństwa z budownictwem tradycyjnym;
– charakterystyka i typologizacja budownictwa wiejskiego po 1948 roku;
Recenzje i noty recenzyjne
343
– periodyzacja rozwoju budownictwa na obszarach wiejskich w XX wieku;
– charakterystyka form zamieszkiwania w przestrzeni wiejskiej w XX wieku.
Poszukując danych umożliwiających systematyczne odniesienie się do tak szeroko zakrojonych celów, Podoba podjął stosowne badania terenowe. Odbył je w trzech
wybranych wsiach, reprezentujących różne regiony Słowacji. Były to kolejno: Cifer,
powiat Trnava, zasobna wieś rolnicza z południowego zachodu, reprezentująca typ
nizinnej architektury naddunajskiej; Sliače pri Ružomberku, powiat Liptowski Mikulasz, podgórska wieś rolnicza, której budownictwo zalicza się do kręgu karpackiej
architektury drewnianej; Muránska Zdychava, powiat Rožńava, wieś o charakterze
górskim, podobnie jak poprzednia lokowana w zasięgu drewnianej architektury Karpat. Wszystkie wybrane przez autora wsie łączy homogenicznie słowacka ludność
oraz przewaga wyznania rzymskokatolickiego. Do połowy XX wieku były one także
wsiami typowo rolniczymi. Jak się dowiadujemy, we wsiach Cifer i Sliače znajdowało się ponad 1000 domów mieszkalnych, a w górskiej Muránskiej Zdychavie niespełna 150.
W pracy terenowej Podoba oparł się na metodach klasycznej etnografii, czyli na
obserwacji, wywiadzie i rozmowach niesformalizowanych. W efekcie, czytelnik ma
do dyspozycji niemal 300-stronicową książkę podzieloną na 13 rozdziałów, bogato
ilustrowaną fotografiami oraz rysunkami. Kolejne jej partie uporządkowano według
reguły historycznego następstwa, najpierw zatem przedstawia się budownictwo i formy zamieszkiwania w przeszłości, by w końcowych rozdziałach ukazać ich współczesne oblicze. Rzetelnej bazie źródłowej towarzyszy równie solidnie przygotowana
rama teoretyczna. Podoba szeroko czerpie z dorobku terenowego i metodologicznego
takich badaczy, jak Václav Frolc, Jiři Langer, Ivo Možný oraz Pierre Bourdieu. Nie
ulega jednak wątpliwości, że cała praca powstała przede wszystkim w paradygmacie historycznym, gdzie za kluczowe uznaje się rekonstruowanie przeszłych stanów
kultury, poszukiwanie kontynuacji, trwałości, a także uczulenie na sens i kierunki
zachodzących zmian.
Sednem podjętej przez autora pracy jest osadzenie przemian budownictwa wiejskiego na Słowacji w kontekście przemian kultury. Wyróżnia on przy tym trzy zasadnicze przyczyny owych przemian: polityczno-ekonomiczne, społeczne oraz kulturowe. Ważne są nowe surowce, zmieniające się mody, estetyki i techniki budowania, ale
to tylko werniks głębszych zjawisk. Podoba wskazuje na przykład na ogromną rolę
pomocy sąsiedzkiej: „aż do końca lat osiemdziesiątych budowa rodzinnego domu
nie wymagała posiadania wielkiego kapitału finansowego. Znacznie ważniejsze było
dysponowanie kapitałem społecznym. Bez mobilizowania sieci pomocy własny dom
mógł zbudować jedynie nadzwyczaj bogaty człowiek. A tych było niewielu. Dysponować siecią pomocy trzeba było nie tylko przy samej budowie, ale także przy pozyskiwaniu potrzebnych materiałów” (s. 254). Za niezwykle istotny dla zrozumienia
przemian wiejskiego budownictwa autor uznaje ponadto jego symboliczny wymiar,
w ramach którego określone formy, materiały i idee traktowane są jako „znaki statusu” (s. 10). Jednym z nich było pojawienie się w latach 70. „nowoczesnych” materiałów, umożliwiających zastosowanie w budowie domów żelazobetonowych stropów
czy ceramicznych dachówek. Innym przejawem gry o status miała być budowa tak
344
Recenzje i noty recenzyjne
zwanych „domów-telewizorów”, popularnych zwłaszcza w latach 80. Geometryczne
sześciany z dużymi oknami i loggiami na piętrze postrzegano jako oznaki postępu
i przynależności do kultury miejskiej, a nie wiejskiej. Do „znaków statusu” Podoba
zaliczył także, rozpowszechniające się w ostatnich latach, korzystanie z usług profesjonalnych projektantów zarówno budynków, jak i ich wnętrz. Autorskie uwagi nie
skupiają się tylko na domach mieszkalnych. Podoba stwierdza, że współczesne zabudowania gospodarskie dają się podzielić na dwie grupy: 1. służące hodowli zwierząt
i przechowywaniu płodów rolnych; 2. mające inne zastosowanie, na przykład garaż,
letnia kuchnia, drewutnia, skład opału. W ich budowie i funkcji także można dostrzec
rolę technologicznych innowacji oraz zabiegania o wysoki status społeczny.
Przyjęta metoda historyczna pozwoliła słowackiemu badaczowi na sformułowanie kilku generalnych wniosków o charakterze diachronicznym. Wyraźne jest zatem
w słowackim budownictwie wiejskim odejście od stosowania tradycyjnych materiałów budowlanych, pochodzących z lokalnych zasobów, i zastąpienie ich nowoczesnymi półfabrykatami, a co za tym idzie, nowymi technikami budowy i konstrukcji.
„Można stwierdzić – podkreśla Podoba – odchodzenie od tradycyjnych materiałów,
technik, konstrukcji, a także formalnych rozwiązań architektonicznych oraz dekoracyjnych na rzecz innowacji. W pierwszej połowie XX wieku proces ten przebiegał w sposób płynny, można tutaj zauważyć jego kontynuację. Druga połowa wieku
przyniosła przerwanie tej kontynuacji i radykalne zerwanie z architektonicznymi
tradycjami słowackiej wsi” (s. 84). Inne wymiary transformacji wiejskiej architektury i związanego z nią wiejskiego sposobu życia Podoba wylicza szczegółowo
(s. 157):
– oddzielenie miejsca przygotowywania jedzenia od jego konsumowania;
– oddzielenie miejsc przygotowywania żywności dla zwierząt i pokarmów dla
ludzi (tradycyjnie oba miejsca nie były wydzielane);
– oddzielenie miejsca, w którym się je, od miejsca, w którym się śpi;
– oddzielenie miejsca, w którym się śpi, od przestrzeni dziennej aktywności.
Oczywiście, tempo tych zmian nie było jednolite: w nizinnym Ciferze opisana
przez Podobę transformacja rozpoczęła się już w końcu XIX wieku, podczas gdy
w rejonach górskich nie wszędzie zaistniała jeszcze w latach 80. XX wieku. Bez
względu jednak na region Słowacji, do reguły należy wyraźne zorientowanie na reprezentacyjne funkcje budynków („rezydencje”), a także pojawienie się domów zamieszkiwanych jedynie sezonowo.
Praca Podoby została opublikowana – jak dowiadujemy się ze „Słowa wstępnego” Martina Kanovský’ego – jako pierwszy tom w cyklu monografii, które zamierza
wydawać Słowackie Stowarzyszenie Antropologów Społecznych. Skąd taki właśnie
wybór? Pytanie to jest tym bardziej uzasadnione, że recenzowana książka nie jest
publikacją nową, powstawała na początku lat 90. jako dysertacja, która została obroniona z 1994 roku w Národopisném ústavu Slovenskej akadémie vied (obecnie Ústav
etnológie). Książkowa forma jest owej rozprawy poprawioną i skróconą wersją.
O prestiżowym pierwszeństwie, jak informuje nas Kanovský, zadecydowały dwie
okoliczności. Po pierwsze, Podoba napisał monografię bazującą na szczegółowym
materiale etnograficznym, pozyskanym w trakcie długotrwałych badań terenowych,
Recenzje i noty recenzyjne
345
co dzisiaj, w czasach masowego publikowania materiałów przyczynkarskich nie należy do reguły. Po drugie, autor nie ograniczył się do prezentacji surowego materiału
terenowego, ale w rozumiejący sposób odniósł go do ustaleń teoretycznych, interpretując go tak, że bezsporna jest jego antropologiczna kompetencja. Lektura książki
przekonuje, że rekomendujący ją Kanovský – wskazując jej największe walory – nie
mylił się. Vývoj stavitel’stva a spôsobu bývania v dedinskom prostredí v 20. storočí
można polecić jako wyczerpujący i wszechstronny etnograficzny raport dotyczący
rozwoju budownictwa wiejskiego i sposobów jego użytkowania na Słowacji w XX
wieku. Nie trzeba dodawać, że podobna praca dotycząca Polski mogłaby się okazać
lekturą nadzwyczaj zajmującą.
Waldemar Kuligowski
Rastislava S t o l i č n á - M i k o l a j o v á (ed.), Katarína N o v á k o v á , Kulinárna kultúra regiónov Slovenska, Bratislava: VEDA vydavatel’stvo Slovenskej
akadémie vied 2012, ss. 495, ISBN: 978-80-224-1257-5.
Autorki tej obszernej pracy wzięły na swe barki zestawienie i omówienie tradycji
kulinarnych oraz norm żywieniowych charakterystycznych dla obszarów wiejskich
Słowacji. Jak podkreśla we wstępie Rastislava Stoličná-Mikolajová, pożywienie zostało w tej książce potraktowane jako otwarty system informacyjny oraz system kulturowy determinowany przez wartości, normy i konwencje (s. 7). Badaczka pisze:
„Rzeczą oczywistą jest, że człowiek potrzebuje codziennie jeść i pić, jednakże jedzenia nie konsumujemy instynktownie, jak zwierzęta. Wybór tego, co spożywamy,
nawyki żywieniowe i zachowanie podczas jedzenia są określane przez psychiczne
i społeczno-kulturowe wzory zachowania. Przeżycie człowieka jako istoty kulturowej zależy od wykorzystania kategorii społecznych, które zabezpieczają jego orientację i komunikację (w najszerszym tego słowa znaczeniu) pomiędzy jednostkami
i grupami. W tym sensie pożywienie prezentuje wartość kulturową, system, za pomocą którego człowiek panuje także nad swymi biologicznymi potrzebami oraz sytuacją
społeczno-kulturową” (s. 7).
W swym podejściu metodologicznym autorki odniosły się przede wszystkim do
osiągnięć takich badaczy, jak Günter Wiegelmann (jako jeden z pierwszych zwrócił
on uwagę na fakt, iż pożywienie stanowi jedną z podstawowych kategorii badań
etnologicznych), Urlich Tolksdorf (zainspirowany tezami Wiegelmanna sprecyzował
pojęcie „jedzenie”, w obręb którego wchodzi „produkt”, czyli to, co, z czego i w jaki
sposób jest ono przygotowywane oraz „sytuacja”, którą określa się za pomocą tego
kiedy, gdzie i w jakich warunkach potrawa jest spożywana) czy Claude Lévi-Strauss
(który konstatował, że konsumpcja zależy nie tylko od uwarunkowań społecznych,
lecz również tych o charakterze ekologicznym, ekonomicznym i technicznym). Rozważania tych myślicieli były znaczącą inspiracją dla badaczek podczas opracowywania zebranego materiału etnograficznego.
346
Recenzje i noty recenzyjne
Jak już wcześniej zasygnalizowałam, zamierzeniem podjętym w książce było zaprezentowanie wyników badań oraz analizy tradycyjnej kultury kulinarnej na Słowacji w pierwszej połowie XX wieku. Badany obszar został podzielony na dwadzieścia
dwa regiony. Podstawowym wyznacznikiem umożliwiającym wyodrębnienie tych
terytoriów był w miarę jednorodny charakter kultury tradycyjnej, uwarunkowany
podobnymi czynnikami ekologicznymi i klimatycznymi. Ważną rolę odegrało również podobieństwo zmian historycznych, społecznych i kulturowych, które wpłynęły
na jej współczesny obraz. Przyjmując takie założenia, autorki zdecydowały się na
podział niektórych większych regionów na kilka mniejszych. Dzięki temu mogły
przedstawić bardziej szczegółowy obraz kultury kulinarnej tych obszarów, zwracając
jednocześnie uwagę na ich specyfikę.
Dużą wartością opracowania jest ukazanie tradycji kulinarnych w szerokim kontekście, z uwzględnieniem różnorodności etnicznej, wyznaniowej i społecznej badanych grup. Dzięki takiemu ujęciu czytelnik poznaje różnorodne nawyki żywieniowe przedstawicieli mniejszości narodowych zamieszkujących teren Słowacji (na
przykład Czechów, Węgrów, Niemców, Romów, Łemków i in.). Liczne przykłady
przytoczone w kolejnych rozdziałach potwierdzają i umacniają twierdzenie o niezwykle silnym znaczeniu pożywienia, między innymi w budowaniu oraz podtrzymywaniu tożsamości kulturowej odmiennych grup społecznych. Śledząc różnorodne menu
poszczególnych grup wyznaniowych zamieszkujących badany teren – katolików,
grekokatolików, prawosławnych, ewangelików – otrzymujemy obraz różnorodnego
pojmowania znaczenia symbolicznego potraw oraz różnych sposobów ich wartościowania. Z kolei zapoznając się z przyzwyczajeniami żywieniowymi przedstawicieli
takich mniejszości społecznych, jak pasterze, drwale, górnicy, szklarze czy winiarze
odkrywamy ogromne zróżnicowanie tradycyjnej kuchni wiejskiej na Słowacji.
Takie podejście autorek do podjętego tematu wskazuje na fakt, iż bez uwzględnienia szeregu aspektów społeczno-kulturowych i przyrodniczych nie jest możliwe uzyskanie pełnego obrazu jakiejkolwiek działalności człowieka, w tym także, zdawać by
się mogło tak naturalnej, jaką jest zaspokojenie głodu i pragnienia.
Podstawą wywodów zawartych w pracy są informacje zebrane w czasie eksploracji terenowych uzupełnione zarówno literaturą tematu (wykorzystane zostały liczne monografie regionalne), jak również niepublikowanymi do tej pory materiałami
archiwalnymi (m.in. zbiory archiwów Słowackiej Akademii Nauk). Stanowią one
niezwykle bogate źródło informacji na temat zwyczajów żywieniowych mieszkańców słowackiej wsi oraz dynamiki przemian zachodzących w tym zakresie. Z tego
względu wartość dokumentacyjna publikacji jest bardzo wysoka.
Książka składa się z 22 rozdziałów, wstępu, zakończenia oraz słownika nazw
gwarowych. Każdy z rozdziałów jest poświęcony jednemu z regionów wyznaczonych przez autorki. Są to regiony: abovský, dolnozemplínsky, gemerský, hontiansky, horehronský, hornozemplínsky, liptovský, malokarpatský, myjavský, nitriansky,
novohradský, oravský, spišský, šarišský, tekovský, trenčansky, trnavský, turčiansky,
záhorský, zamagurský, zvolenský, žilinsko-kysucký. Każda z części posiada identyczną strukturę, która ułatwia analizę i porównanie prezentowanych treści. Początek
stanowi omówienie kontekstu historyczno-społecznego oraz gospodarczo-przyrod-
Recenzje i noty recenzyjne
347
niczego opisywanego obszaru, dzięki czemu możliwe jest dostrzeżenie tych czynników, które odegrały zasadniczą rolę w kształtowaniu danej kuchni regionalnej.
Kolejne fragmenty rozdziałów poświęcone są szczegółowemu omówieniu tradycji kulinarnych oraz norm żywieniowych. Autorki opisują sposoby przygotowania
i konsumpcji potraw (a także wygląd i wyposażenie kuchni, konstrukcję pieca i jego
usytuowanie, miejsce przechowywania produktów itp.) oraz typowy skład codziennego jadłospisu. W dalszej części charakteryzują różne typy potraw: zbożowe, z kapusty, ziemniaków, warzyw i owoców, mleczne, mięsne, napoje (w tym alkohole),
postne i świąteczne. Nieodłączną częścią każdego z rozdziałów jest zestaw kilkunastu przepisów tradycyjnych dań z omawianego regionu. Pomimo tego, iż jedna
z autorek książki, Stoličná-Mikolajová, ma w swoim dorobku dziesiątki opracowań
(artykułów i prac zwartych) na temat pożywienia, w tym także słowackiego, to jak
sama we wstępie zaznacza, „jest to pierwsza tak kompleksowo opracowana publikacja poświęcona regionalnym postaciom kulinarnych tradycji Słowacji” (s. 9).
Podsumowując, osoby zainteresowane rolą tradycji kulinarnych oraz wpływem
czynników kulturowych i pozakulturowych na kształtowanie się norm żywieniowych
uzyskają w omawianej książce wiele cennych informacji na ten temat. Problematykę
tę autorki rozpatrują poprzez szczegółową analizę kuchni słowackich obszarów wiejskich. Dzięki takiemu podejściu, czytelnik otrzymuje, z jednej strony, szczegółowy
obraz zwyczajów kulinarnych jednego z regionów Środkowej Europy, a z drugiej –
narzędzia umożliwiające wnioskowanie o kulturze kulinarnej w znacznie szerszym
kontekście.
Anna Drożdż
Patrycja T r z e s z c z y ń s k a, Łemkowszczyzna zapamiętana. Opowieści
o przeszłości i przestrzeni, Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
2013, ss. 446, ISBN: 978-83-233-3487-3.
W czasach tak zwanej ponowoczesności coraz częstsze jest zainteresowanie lokalizmem, przeciwieństwem globalizmu. Wydaje się, że to zmęczenie modnym do
niedawna sytuowaniem człowieka, nacji czy narodu w skali makro zaczyna owocować powrotem do „pochylania się” nad problemami i zagadnieniami odnoszącymi
się do skali mikro – szukania własnego miejsca, właśnie lokalności; „przypisania”
– w pozytywnym znaczeniu – do regionu, „małej ojczyzny”. Sygnałem może być
pojawianie się coraz liczniejszych publikacji mówiących o tożsamości i historii grup
regionalnych i etnicznych, także niewielkich społeczności regionalnych.
W ten nurt wpisuje się prezentowana przez mnie Łemkowszczyzna zapamiętana...
Mówi ona bowiem o Łemkach jako grupie etnicznej (traktowanej też jako narodowa), o jej samoświadomości i tożsamości opartej na łemkowskiej pamięci zbiorowej.
Praca Patrycji Trzeszczyńskiej jest bardzo obszerna. Podstawą analizy są w niej
dwa typy źródeł: zastane – istniejąca twórczość wspomnieniowa (66 publikacji) oraz
348
Recenzje i noty recenzyjne
wywołane – zgromadzone w trakcie badań terenowych po obu stronach granicy łemkowskie opowiadania o przeszłości.
Głównym obszarem zainteresowań autorki jest duża wieś gminna Komańcza, leżąca
w powiecie sanockim (województwo podkarpackie). Badaniami zostali objęci współcześnie mieszkający w Komańczy Łemkowie (nieliczni pozostali po Akcji „Wisła”),
powracający z przesiedlenia z ziem zachodnich i północnych, a także ci wysiedleni
na Ukrainę w 1945 roku, rozproszeni tam w dwunastu wsiach. Materiał empiryczny
stanowi 57 wywiadów typu narracyjnego. Te narracje autobiograficzne są szczególnie
ciekawe, wskazują bowiem na zróżnicowane podejście Łemków do pamięci.
Metodologię badań autorka opiera o kategorię „pamięci” i metodę autobiograficzną, wykorzystuje podejście Katarzyny Kaniowskiej i przytacza bogato fragmenty
z jej prac, sięga też do opracowań socjologów dotyczących samej metody autobiograficznej. Układ pracy jest przejrzysty i prosty, ale liczne powtórzenia (szczególnie
rozdz. 4 i 5) sugerują, jakby były one pisane jako części odrębne. W publikacji można wyróżnić część ogólną, omawiającą interesującą autorkę problematykę (wstęp,
rozdz. 1, 2, 3) oraz część poświęconą analizie materiałów i prezentacji źródeł.
W części pierwszej mamy zapowiedź problematyki badawczej i jej zakresu
przestrzennego, prezentację podstawowych kategorii badawczych oraz założeń teoretycznych i metodologicznych. Rozdział drugi jest w całości poświęcony historii
Łemków. Kolejny, trzeci, to rozwinięcie pojęcia pamięci i jego rozumienia jako kategorii badawczej. Jest on ilustrowany materiałami z pamiętników. Rozdziały czwarty
i piąty to część empiryczna. Autorka analizuje w nich źródła zastane (rozdz. 4) oraz
bogate materiały pochodzące z badań terenowych (rozdz. 5). W piątym rozdziale
znajdujemy ciekawą próbę porównania pamięci i relacji o przeszłości samej Komańczy obecnych jej mieszkańców i Łemków przesiedlonych na Ukrainę. Wnioski z tych
analiz wskazują na istotne związki między pamięcią narracyjną a kształtowaniem się
i utrzymywaniem tożsamości oraz więzi z terenem pochodzenia czy zamieszkania.
Praca zawiera cztery tabele, stanowiące element syntetyzujący. Pokazują one:
typologię przestrzenną tożsamości Łemków, uwzględniając typ zakorzenienia w zależności od ich aktualnego zamieszkania; typologię łemkowskiej literatury dokumentalnej; systematyzację wątków biograficznych w zebranych przez autorkę narracjach
mieszkańców Komańczy; wreszcie, wątki w narracjach osób wysiedlonych na Ukrainę. Opracowanie kończy podsumowanie i niezwykle bogata bibliografia. Wydaje
się, że z wielu przypisów (ogółem 1093), odwołujących się do tych samych wątków i autorów, można by zrezygnować. Uwaga ta odnosi się do trzech pierwszych
rozdziałów. Uzasadnione są natomiast liczne przypisy, stanowiące dokumentację,
w rozdziałach analitycznych (rozdz. 4, 5).
W tej obszernej pracy pojawia się kilka kwestii dyskusyjnych. Chociaż, według
zapowiedzi autorki, rzecz ma być o Komańczy, to w części analizującej źródła zastane autorzy pamiętników pochodzą z różnych miejscowości. Można dyskutować
o podejściu do kategorii „małej ojczyzny”. Trzeszczyńska (rozwija to w przyp. 657),
za Czesławem Robotyckim i Rochem Sulimą, przyjmuje, że jest to „figura zbiorowej
wyobraźni”, która uległa folkloryzacji. Jej aktualność można jeszcze obserwować
choćby w tendencjach do podkreślania lokalności. Niezgodne z nowym paradyg-
Recenzje i noty recenzyjne
349
matem i postulatem przeprowadzania wywiadu narracyjnego jest stwierdzenie, że
narracja opowiadana badaczowi czyni go biernym słuchaczem, a teksty drukowane
są pełniejsze niż „wywołane” (s. 10). To stwierdzenie, przyjęte za Teresą Smolińską,
można tłumaczyć tylko jego dawnością (pochodzi z r. 1992) i panującym wówczas
podejściem.
I ostatnia, z ważniejszych, uwaga – nie rozumiem pominięcia w badaniach Łemków żyjących jeszcze na ziemiach zachodnich i północnych Polski, a pochodzących
z Komańczy. Chyba, że takich już nie ma.
Podsumowując, wydaje się, że omawiana publikacja jest ważna i potrzebna.
Wzbogaca ciągle nieliczną literaturę dotyczącą podjętej tematyki, tu opartą na bogatych źródłach. Wpisuje się w coraz szerszą praktykę badawczą opierającą analizę
o materiał uzyskany poprzez kategorię pamięci. Trud przebrnięcia przez obszerny
tekst owocuje zapoznaniem się z ciekawym i inspirującym poznawczo materiałem
empirycznym oraz wnioskami płynącymi z analizy.
Anna Szyfer
Natalia B l o c h , Anna Weronika B r z e z i ń s k a (red., współpraca Błażej
Warkocki, Małgorzata Wosińska), Sztutowo/Stutthof. Gdzieś pomiędzy plażą
a obozem, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe Scholar 2013, ss. 179, ISBN:
978-83-7383-657-0.
„Przeszłość to obcy kraj”, pisał David Lowenthal, nawiązując do książki Leslie
P. Hartleya The Go-Between, a „sprawy mają się tam inaczej”. I rzeczywiście, „kiedyś” bardzo często stanowi mglistą granicę rozdzielającą doświadczenie tego, co
było i minęło, od tego, co jest tu i teraz. Przeszłość jest grą pamięci i zapominania. To
dialektyka selektywnej nostalgii, sentymentu, ale i resentymentu, w której do głosu
mogą dochodzić sprzeczne, wykluczające się lub też wyidealizowane wyobrażenia.
Przeszłość często ożywa w teraźniejszości lub jest przez nią wywoływana – pojawia
się, gdy o nią pytamy lub też, gdy znacząco staramy się ją przemilczeć.
To właśnie z przeszłością osadzoną w teraźniejszości zmierzają się autorzy książki Sztutowo/Stutthof. Gdzieś pomiędzy plażą a obozem. Sztutowo to żuławska wieś
wypoczynkowa; Stutthof to dawny obóz koncentracyjny, w którym dziś znajduje się
Muzeum upamiętniające „niełatwą” historię regionu. Plaża i obóz – przestrzenie tak
różne, tak semantycznie kontrastujące ze sobą, a jednak pozostające w bliskości, łączące pamięć i zapomnienie. Doskonale zdają sobie z tego sprawę autorzy książki,
którzy sami – intencjonalnie bądź nie – postanowili osadzić się „gdzieś pomiędzy”.
Owo „pomiędzy” nie dotyczy jednak tylko treści zawartej w książce (relacji przeszłości z teraźniejszością), ale także formy – praktyki antropologicznej i reportażu.
Takie połączenie stanowi niezwykle interesujące studium przypadku, w którym indywidualne doświadczenia odgrywają istotną rolę.
350
Recenzje i noty recenzyjne
Książka jest zatem serią reportaży (czasem wręcz impresji), w których spotykamy różnych bohaterów, a każdy z nich ma do opowiedzenia swoją historię i swoje
rozumienie niełatwej przeszłości miejsca i regionu. I tak na przykład, pani Jadwiga
– podczas codziennego „sprzątania zagłady” – opowiada o pracy w Muzeum, czyszczeniu gablot z eksponatami, ścieraniu kurzu czy myciu podłóg (Tomasz Michalik).
Jej rutynowe obowiązki osadzone są jednak w ramach niecodziennej przestrzeni, którą
otacza aura przeszłości – śmierci, ale przecież i życia. O życiu wolą też chyba rozmawiać księża z pobliskich parafii (Tadeusz Fułek). Obóz, na stałe zakorzeniony w lokalnej codzienności, nie wzbudza już silnej potrzeby przypominania o złu, które miało tam
miejsce. Nieopodal skrzyżowania ulic Słonecznej i Obozowej można spotkać panią
Anię, która wynajmuje pokoje turystom przyjeżdżającym odpocząć na bałtyckiej plaży
(Wioleta Pełkowska). Biznes turystyczny w Sztutowie kwitnie bez względu na „niewygodne” sąsiedztwo. Obóz czy plaża? A może jedno i drugie? „Wycieczkowicze” (Daria
Kutkiewicz) często zostawiają kolorowe piłki plażowe przed Bramą Śmierci, by z piaskiem w butach i sandałach zwiedzać Muzeum, w którym często ich uwagę przykuwają
wyrzeźbione z ziemniaków głowy więźniów (Łukasz Posłuszny).
Pozostałości po obozie Stutthof stanowią źródło wiedzy o przeszłości, a dla „detektorystów” (archeologów-amatorów) są również podróżą w poszukiwaniu złotego
runa (Mikołaj Smykowski). O materialnych śladach przeszłości – tej mniej lub bardziej widocznej patynie czasu – dowiadujemy się także przy okazji „zwiedzania”
starego dworu, w którym przebywał Artur Schopenhauer (Martyna Szeląg) lub też
podczas poszukiwań granic obozu, dziś zarośniętych gęstym mchem, spod którego
gdzieniegdzie wystają numizmaty przeszłości (Alicja Wolna). Czas płynął, a wraz
z nim zmieniała się „mała ojczyzna” (Anna W. Brzezińska), przekształcała lokalna
architektura (Bartosz Wiśniewski) i prawa własności (Cezary Rosiński).
Z reportaży dowiadujemy się również o indywidualnych losach i doświadczeniach ludzi przesiedlonych. Dla jednych przyjazd do Sztutowa był wręcz „szkołą
życia” (Kamila Grześkowiak), inni natomiast z nostalgią i sentymentem patrzą dziś
w przeszłość (Marta Kluszczyńska). Na Żuławach bowiem przeszłość spotyka się
z teraźniejszością. I tak, historie „różowych trójkątów” (więźniowie obozu skazani za homoseksualizm) bywają pomijane w narracji muzealnej (Błażej Warkocki),
a współczesne napięcia „dużej” polityki znajdują swe odzwierciedlenie w lokalnym
krajobrazie (Kornelia Kajda).
Całość reportaży obejmuje więc różnych bohaterów (ludzi, budynki, pomniki,
krajobraz), których losy splatają się z obozem i plażą, a każdy z nich opowiada własną historię. Bohaterami są jednak także sami badacze reprezentujący różne – aczkolwiek bliskie sobie – dyscypliny: antropologię, filologię polską, kulturoznawstwo,
archeologię, politologię i kognitywistykę. I oni są „gdzieś pomiędzy” – nie tylko
jednak pomiędzy przyjmowanymi przez siebie perspektywami badawczymi, ale także pomiędzy „ową” plażą i „tym” obozem. Sami bowiem muszą zmagać się z tym
nie zawsze łatwym przecież terenem. W rozmaity sposób oswajają więc przestrzeń,
w której przyszło im przebywać. I mimo że czas spędzony w pokojach, które niegdyś
były pomieszczeniami biurowymi obozu jest czasem tymczasowym, to jednak wywołuje on skrajne emocje – od śmiechu aż po łzy (Małgorzata Wosińska).
Recenzje i noty recenzyjne
351
Książka Sztutowo/Stutthof... jest niezwykle interesującym studium reportażu
antropologicznego, którego wielką wartością (poza spotkaniem z bohaterami) jest
właśnie tytułowe „gdzieś pomiędzy”. Już w samym wstępie książki (Natalia Bloch)
– chyba najbardziej „naukowym” fragmencie, napisanym jednak bez popadania
w hermetyczny żargon – możemy zauważyć, że „pomiędzy” stanowi o istocie terenu, badań, obserwacji czy wreszcie samego pisania. Mimo iż antropologia i reportaż
mają ze sobą wiele wspólnego, to jednak nie są one tożsame. Ich cele bywają różne,
tak jak i wrażliwość podejmowanych kwestii. Niemniej, każda z tych perspektyw jest
podatna na „siedem grzechów głównych” pisania o „inności”, opisywania i przedstawiania „świata innych ludzi” (s. 14-24). Generalizacja, egzotyzacja, esencjalizacja,
ahistoryzacja, patologizacja, idealizacja, uprzedmiotowienie – oto nasze grzechy,
nasze pułapki narracji, w które zdarza się nam niekiedy popadać. Autorom książki
w większości udaje się ich uniknąć. Zwracając uwagę na indywidualne losy bohaterów, dalecy są od wysuwania ogólnych i jednoznacznych wniosków czy też zakładania jednorodności i homogeniczności krajobrazu społeczno-kulturowego. Nie
grozi im również ahistoryzacja i egzotyzacja, ponieważ reportaże obfitują w szczegóły z życia poszczególnych ludzi, ich indywidualnych historii oraz kontekstu „niełatwej” przeszłości. Z pewnością też nie uprzedmiotawiają swoich rozmówców i nie
patologizują ich światów. Nieco inaczej jest w kwestii idealizacji, która od czasu do
czasu pojawia się na kartach historii poszczególnych bohaterów. Idealizowanie nie
oznacza tu jednak klasycznego tworzenia sielskich narracji, a raczej wywoływanie
za ich pomocą nastroju sentymentalności i melancholii. Czy jest to grzech w ramach
proponowanej przez autorów formy? Nie wiem. A nawet jeśli, to po lekturze całej
książki autorzy niemal natychmiast zostają rozgrzeszeni.
Marek Pawlak
