f6e202fc59f0a2134cdf1f6f6263b7f9.pdf

Media

Part of W sprawie badań nad sprawnością ekonomiczną szczepów ludowych / Lud, 1905, t. 11

extracted text
W sprawie badań nad sprawnością ekonomi­
czną szczepów ludowych.
Napisał

Dr. Zygmunt Gargas.
Ekonomika społeczna XVIII w. a po części i XIX w. długi
czas wychodziła z zasadniczego założenia równości naturalnej
wszystkich ludzi. Starała się ona stwierdzić przedewszystkiem ogólną abstrakcyjną naturę człowieka i z tej natury
człowieka wywnioskować wszelkie urządzenia społeczne*1).
Ta abstrakcyjna teorya ekonomiczna traktowała życie gospo­
darcze i społeczne i poszczególne jego objawy w zupełnem
oderwaniu od jego ludzkiego podłoża, zapominając o tej praw­
dzie zasadniczej, że wszelka produkcya, że wszelka konsumcya,
że wszelki rozdział dochodu społecznego odbywa się zawsze
i wszędzie w jakiemś ściśle określonem środowisku ekonomicznem, a nigdy w jakiemś środowisku zupełnie wymarzonem,
abstrakcyjnem i że każde takie środowisko jest wyrazem ró­
żnych dążeń i tendencyj ludzkich, że zaś ludzie między sobą
bynajmniej nie są równi, owszem różnice istnieją wśród nich
wielorakie i nietylko indywidualne, ale także i różnice zbiorowe
gromadne.
’) G. Schmoller: Grundriss der allgemeinen Volkswirtschaftslehre
I. str. 139.
23
Lud. Rocznik XI.

346

DR. ZYGMUNT GARGAS

Już nawet J. St. Mili, który opiera całą ekonomikę spo­
łeczną na dążeniu do zarobkowania, wszędzie jednakowem, wy­
powiada zdanie, że niema charakteru ogólno-ludzkiego, zasada
wydedukowana z właściwości angielskich, nie może więc być
zastosowana do Francuzów, że należy raczej dążyć do zbadania
praw ogólnych o tworzeniu się charakteru narodowego. Prawa,
dotyczące charakteru narodowego, są najważniejszą kategoryą
praw socyologicznych.
Z biegiem czasu nauki społeczne stają się wogóle coraz
to bardziej realistyczne, coraz więcej uwagi zwracają na jedno­
stkę, realnie istniejącą i realnie działającą. A wraz z tern spo­
tęgowaniem prądu realistycznego w naukach społecznych powstają teorye o znaczeniu społecznem gromad społecznych jako
takich, powstaje zwłaszcza słynna teorya hr. Gobineau. który
z wielką siłą przekonania wskazuje na różnicę, istniejącą po­
między poszczególnemi rasami, a jakkolwiek teorye hr. Gobi­
neau niekoniecznie zyskały prawo obywatelstwa w nauce, to
jednak rozliczne późniejsze badania, zwłaszcza badania podró­
żników, wykazały niewątpliwą słuszność samej istoty jego teoryi: istnienie różnic rasowych jako takich. Kategoryzacya i klasyfikacya tych różnic pod względem antropologicznym i etno­
graficznym została też niejednokrotnie stwierdzoną, choć może
i tu nie zawsze w dość dostatecznej mierze. Nie wyprowadzono
jednakowoż z tych danych, natury antropologicznej i etnogra­
ficznej wniosków, dotyczących sprawności gospodarczo-społe­
cznej poszczególnych szczepów ludowych, nie wprowadzono innemi słowy w należyty związek przyczynowy zjawisk, wcho­
dzących w zakres ludoznawstwa ze zjawiskami natury gospo­
darczo społecznej.
A przecież sprawa ta nabiera tern większego realnego zna­
czenia, im silniejsze są węzły, łączące życie gospodarcze po­
szczególnych szczepów ludowych ze sobą. Cechą nowożytnego
gospodarstwa społecznego jest przedewsżystkiem w coraz wyż­
szej mierze nadawanie temu gospodarstwu cechy gospodarstwa
światowego. Gdy niegdyś współzawodnictwo gospodarcze do
małych stosunkowo było ograniczone terytoryów, obecnie coraz
szersze przybiera ono kręgi terytoryalne, z coraz większą też
siłą przeciwstawia sobie poszczególne szczepy ludowe jako ta­
kie.- Zasada unarodowienia produkcyi gospodarczej, nawet na

SPRAWNOŚĆ EKONOMICZNA SZCZEPÓW LUDOWYCH

347

jednem i temsamem terytoryum, przenika coraz to bardziej
w głąb życia społecznego ').
We współzawodnictwie gospodarczem stają więc naprze­
ciwko siebie szczepy ludowe, niekiedy nawet całe rasy. Rzecz
oczywista przeto, że z coraz większą siłą musi się nasuwać
na myśl zagadnienie, o ile te poszczególne szczepy ludowe, ze
sobą współzawodniczące, współzawodniczą ze sobą na warun­
kach nierównych. Ze warunki te, zasadniczo nierównemi być
muszą, to ńiewymaga chyba dowodu, bo dowód ten staje się
zbytecznym wskutek samego faktu zwycięstwa jednego ze współ­
zawodniczących szczepów, tj. wskutek samego faktu przewagi
gospodarczej. Ale chodzi tu o to, w czem leży owa nierówność,
czy znajduje się ona wyłącznie po stronie okoliczności i zja­
wisk czysto zewnętrznych tj. po za szczepami—jako takimi —
leżących, jak klimat, gleba, warunki komunikacyjne, położenie
geograficzne, czy też może nierówność ta dotyczy również samychże właściwości szczepowych, jako takich.
Otóż, jak wspomniano, samo zasadnicze ich istnienie ża­
dnej zgoła nie ulega już obecnie wątpliwości. Równolegle bowiem
z zasadą zmienności idzie zasada przekazywania pewnych cech
z pokolenia na pokolenie, innemi słowy zasada dziedziczenia.
Pytanie tylko, jak daleko sięga ta zasada dziedziczenia,
czy dotyczy ona w szczególności tylko cech fizycznych, czy
także cech psychicznych.
1 ta kwestya zresztą staje się z dnia na dzień coraz mniej
kwestyą sporną.
Wprawdzie, im wyższemi i bardziej skomplikowanemi są
te właściwości psychiczne, tein więcej mają one charakteru in­
dywidualnego, w tern niższym stopniu przeto przechodzą one
w drodze dziedziczenia. Ale sama zasada zda się być do pe­
wnego stopnia pewnikiem. Wprawdzie w realnej swej emanacyi
ulega ona bardzo różnemu ukształtowaniu pod wpływem sto­
sunków zewnętrznych, zarówno tych, wśród których żyją ro­
dzice, jak i tych, wśród których znajduje się ich potomek. Otóż
*) Bardzo charakterystycznego w tym względzie przykładu dostar­
czają Czesi, którzy dążą obecnie do unarodowienia przemysłu, znajdującego
się w Królestwie Cześkiem w rękach niemieckich, czyli innemi słowy do
pozyskania go w swoje ręce (przeważnie za pomocą skupu akcyj niemie­
ckich towarzystw akcyjnych).
23*

348

BR.ZYGMUNT GARRAS

pod wpływem tych wszystkich okoliczności i właściwości psy­
chiczne każdej jednostki ludzkiej z osobna, uzyskują po części
pewne znamiona indywidualne, po części zaś przechodzą w dro­
dze dziedziczenia na pokolenia następnie. Im dłużej trwała
izolacya danej grupy społecznej, im większą jest różnica w kli­
macie i w ogólnych warunkach życia, tern silniejszą staje się
jej odrębność. Stąd też powstają grupy społeczne o różnym
stopniu odrębności, jak rasy z jednej strony, narody.czy szczepy
ludowe z drugiej strony.
Mówiąc tu o szczepach ludowych, mam na myśli grupy
etniczne wszystkich, powyżej wyszczególnionych kategoryj, bez
względu na stopień i rodzaj ich odrębności.
Na wytwarzanie się tych odrębności wpływają oczywiście
w wybitnej mierze klimat i przyroda, ale ich wpływ jest, jak
dowiódł Ratzel, rozciągnięty na długie bardzo czasokresy.
Również nie należy przeceniać wpływu otoczenia i wychowa­
nia, bo czynniki te na charakter szczepu, jego właściwości psy­
chiczne niewątpliwie wpływają, ale go nie wytwarzają.
Zresztą pomijając przyczyny powstania tych różnic, faktem
jest, że one istnieją, choć rasy czyste, czy szczepy ludowe czy­
ste rzadko kiedy się pojawiają, to jednak, bądź co bądź ich
istnienie jest faktem niewątpliwym, a da się z dość wielką do­
kładnością obserwować, gdy szczepy te w wyższym lub niż­
szym stopniu są izolowane. Z drugiej zaś strony najwalniejszym
skutkiem pomieszania ras bywa niejednokrotnie wytwarzanie
się nowych typów etnicznych.
Faktem jest również, że różnice te uwydatniają swe istnie­
nie także w dziedzinie życia gospodarczego, że odrębność etni­
czna uwydatnia się również w sprawności gospodarczej po­
szczególnych szczepów ludowych.
Ekonomika społeczna stosunkowo nie wiele dotychczas
zwracała na ten moment uwagi. Ignorowała ona niejednokro­
tnie wogóle wszelkie różnice rasowe i rozwiązywała cały sze­
reg doniosłych zagadnień społecznych, mając na oku jakiegoś
człowieka abstrakcyjnego, wyidealizowanego, a czyniono to na­
wet wówczas, gdy chodziło o badania natury historyczno - go­
spodarczej.
Dopiero w ostatnim czasie rozpoczął się pewien zwrot
w kierunku wprowadzenia w związki przyczynowe zjawisk na-

SPRAWNOŚĆ EKONOMICZNA SZCZEPÓW LUDOWYCH

349

tury gospodarczej z jednej strony, zaś zjawisk natury etnogra­
ficznej z drugiej. Zwrot ten zaznaczył się więcej w teoryi jak
w praktyce, t. zn. w konkretnem badaniu poszczególnych zja­
wisk społeczno-gospodarczych, względnie etnograficznych; za­
znaczyć jednak należy, że i sama teorya, względnie metodyka
tych badań jest jeszcze wielce niedoskonałą i niewyrobioną.
Chodzi tu więc, jak wspomniałem, o zbadanie sprawności
ekonomicznej poszczególnych szczepów ludowych, jako takich.
W skład tego pojęcia sprawności ekonomicznej wchodzi zaró­
wno kwestya właściwości szczepowych, wpływających na wy­
twórczość, jak i na spożycie dóbr, jak i w końcu na ich roz­
dział, o zbadanie szczególnych gospodarczych i technicznych
uzdolnień, jak oszczędność, przezorność, pracowitość, zdolność
przedsiębiorcza i handlowa, popęd imitacyjny, zdolność dosto­
sowania się do danych warunków gospodarczych, talent do wy­
nalazków, zmysł artystyczny i t. p. ')•
Zbadanie tych wszystkich okoliczności ma wybitne zna­
czenie dla nowożytnej polityki gospodarczej, bo może dostar­
czyć należytego materyału naukowego, materyału do rozpa­
trzenia kwestyi dorównywania poszczególnych szczepów we
wzajemnem współzawodnictwie gospodarczem2), do zbadania
np. czy kraje, posiadające dotychczas typ i charakter kraju rol­
niczego, będą mogły uledz-uprzemysłowieniu, w jakim stopniu
i kierunku itp. Do wytworzenia przemysłu trzeba nietylko ma­
szyn i pieniędzy, trzeba także siły woli, trzeba odpowiedniej
dozy przedsiębiorczości ale i ostrożności, pewnych zdolności
twórczych, ale i wielkiej zdolności zastosowania się do nowych
form produkcyi. Trzeba ochoty do ciągłego, bezustannego po­
stępu, bo w przemyśle ustanie w tym postępie to cofanie się.
Że tu znów klimat, zdolności odziedziczone, środowisko społe­
czne, wybitną odgrywają rolę, zbyteczna dowodzić, a wystarczy
fakt ten zaznaczyć.
Na czem polega wyższość, dość trudno rozstrzygnąć. Gdy
chodzi o porównywanie znaczniejszych obszarów, to słuszność
x) Sartorius von Walterhausen: Beiträge zur Beurtheilung ei­
ner wirtschaftlichen Eoederation von Mitteleuropa (Zeitschrift f. Socialwis­
senschaft 1902 str. 68ö).
2) Por. ,1. Wolf: Das Bassenproblem in der Weltwirtschaft (Wissen
für Alles 1902 i Zeitschrift für Socialwissenschaft 1903 str. 30 i n.j.

350'

DR. ZYGMUNT GARGAS

należy bezwątpienia przyznać przedstawicielom amerykańskiej
nauki ’), źe się ta wyższość rasowa charakteryzuje przedewszystkiem zdolnością dostosowania się do klimatu.
Oczywiście, że zbadanie przyczyny i skutku jest na tern
polu szczególnie trudne do przeprowadzenia. Fakta zewnętrzne,
nam dostępne, a dotyczące różnych grup etnicznych, przedsta­
wiających jakieś cechy wybitnie odrębne, więc w przeważnej
części t. zw. ludów pierwotnych, są bardzo sporadyczne i mają
w wybitnej mierze charakter fragmentaryczny. Znamy np. ze­
wnętrzne cechy charakterystyczne afrykańskiego szczepu He­
rero2) wiemy np. że podstawowym przedmiotem ich gospodarki
jest bydło, że około bydła grupują się wszelkie ich czynności
gospodarcze. Dla bydła żadna praca nie jest dla Hererów za
ciężka3). Mimo słońca, czerpią oni godzinami całemi z nowych
studni, które co roku trzeba na nowo kopać, wodę, — całymi
dniami a nawet tygodniami wałęsają się nawet, by odszukać
bydło utracone.
Wytwarza się tu więc pewna właściwość psychiki gospo­
darczej: tj. niezwykła wytrwałość i cierpliwość. Powtóre pewne
skutki ogólno-kulturalne. Gdy kraj, przez Hererów zamieszkały
posiada niewiele tylko wody i pastwisk, następuje częsta zmiana
sadyb, cały lud uzyskuje znamiona, właściwe ludom koczowni­
czym, mieszkania mają charakter prowizoryczny i nietrwały,
a technika budowlana stoi na bardzo nizkim stopniu rozwoju.
To są zjawiska, które zachowałyby swoje realne znacze­
nie w razie przemiany całego trybu gospodarowania, więc np.
w razie zupełnego ucywilizowania w kraju Hererów'. Cywilizatorowie czy przedsiębiorcy przemysłowi musieliby również
niewątpliwie brać w rachubę ów moment cierpliwości i koczo') Americas Race Problems w Annals of the American Academy
of Political and Social Science. Vol XVIII Nr. 1. Philadelphia (zbiór od­
czytów.
2j E. Mayer: Wirtschaft und Recht der Herero (Jahrbuch der inter­
nationalen Vereinigung für vergleichende Rechtwissenschaft und Volkswirt­
schaftslehre VIII. Band 1905 str. 45?).
3) Podobnie zresztą jak u włościan dawniej i w Polsce, gdzie bydło
musiało być bardzo ważnym przedmiotem gospodarczym, jak wskazuje
choćby np, przysłowie: »Bydło tłuste — szczęście wielkie«. Por. E. Ma­
jewski i Wl. Jarecki: Bydło w mowie, pojęciach i praktykach ludu
polskiego — Wisła 1903 str. 150.

SPRAWNOŚĆ EKONOMICZNA SZCZEPÓW LUDOWYCH

351

wniczości, tkwiący w psychice gospodarczej Hererów. Z drugiej
jednak strony należy podnieść, że są to zjawiska, bezwątpienia
odblaskowej natury, a pierworodne przyczyny tych zjawisk są
dość trudne do zbadania.
W każdym razie istnienie tych właściwości nie może być
dzisiaj już wątpliwem. Wszak cały szereg zagadnień gospodar­
czo-społecznych, tej odrębnej psychice gospodarczej zawdzięcza
wogóle swoje istnienie. Tak np. t. zw. kwestya chińska, ściślej
mówiąc kwestya chińska w Ameryce północnej odrębne, spo­
łeczne formy pracy jak i zdolność dostosowania się Chińczyków
do sposobu pracy amerykańskich przedsiębiorstw wielko-kapitalistych, w końcu a raczej przedewszystkiem odmienny stan­
dard of life, to wszystko powoduje, że praca Chińczyków
w Ameryce północnej dokonywana, jest ilościowo i jakościowo
różną od pracy ludności rdzennie amerykańskiej a te różnice
właśnie kwestyę współzawodnictwa gospodarczego ogromnie
zaostrzają i powodują, jak wiadomo nader silne środki ochronne
przed imigracyą chińską w Ameryce północnej.
Podobne kolizye interesów na tle etniczno-gospodarczem
powstałe, powstają wogóle wszędzie tam, gdzie wchodzą w ra­
chubę dwa odrębne szczepy ludowe, o odrębnej strukturze etni­
cznej a współzawodniczące ze sobą na polu gospodarczem. Tak np.
w kwestyi żydowskiej a swego czasu w 1 'olsce i w kwestyi włoskiej.
Właściwie nie zawsze dopiero nauka nowsza musi te momenta
stwierdzać,'czyniła to bowiem, choć może więcej spontanicznie
i niesystematycznie i dawniejsza literatura i publicystyka. Uwagi
tego rodzaju spotykamy np. w piśmiennictwie polskiem XVII w.2).
Omawiając też tę kwestyę w świetle współczesnych pomników
literackich, stwierdziłem wówczas, że »w każdym razie wybi­
tnie ekonomiczny charakter kwestyi żydowskiej w owym cza­
sie nie ulega chyba wątpliwości«. Jestto walka o byt między
dwiema rasami, walka, w której Żydzi rozmaitych środków
używając, wychodzą zwycięsko, a wszelkie przepisy ustawowe
czynią bezsilnemi nawet. A to samo dotyczy i kwestyi włoskiej.
*) Sartorius von Walterhausen: Die Chinesen in den Verei­
nigten Staaten von Amerika (Zeitschrift f. die ges. Staatswissenschaft 1883
str. 417).
*) Gargas: Poglądy ekonomiczne w Polsce XVII w. wyd. 2. Lwów
1903 str. 8-1 i n.

352

DR. ZYGMUNT GARGAS

Gabryela Krasińskiego »Taniec Rzeczy pospolitej polskiej« albo
raczej rozmowa dwojga ludzi Terrigeny z Peregrinem o woj­
nie szwedzkiej i potym nastąpionej od Węgrów, Kozaków, Multanów i Włoszy etc.1), po różnych bardzo namiętnych wywo­
dach przeciw żydom, które możnaby przytoczyć jako dowód
religijnego charakteru kwestyi żydowskiej, godzi w osobnym
»Lamencie« na Włochów krakowskich, na owych Montelupich,
Cellarich, Delpaców, Prowanów i ich współziomków, a czyni
to zupełnie wyraźnie i bez osłonek z pobudek gospodarczych.
Oni się iuż do akcyi gwałtem ubiegają,
Oni żupy, mennice, wolbory trzymają
Oni lada pajęczyn jedwabiu miękkiego
Nawiózszy, oszukują znacznie niejednego,
Choć drugi i bankrutem we Włoszech zostanie
To tu do mnie uciecze na szalbierowanie.

Przerzuca przez nogę, w rozum największego. Oni infor­
mują rzemieślnika włoskiego, aby dawnych zacnych materyi
więcej nie robił, podlejsze wymyślają, by się tylko pięknie oczom
świeciły. Oczywiście, że kwestya włoska nie miała w Polsce
zbyt wielkiego znaczenia społecznego. Ale samo jej pojawienie
się, równorzędnie z prastarą kwestyą żydowską dowodzi nie­
zbicie, że reakcya gospodarcza wobec obcych grup etnicznych
stanowi we wszystkich tych wypadkach istotne jądro rzeczy.
Jest również pewnikiem, że np. tysiąc murzynów austra­
lijskich w zakresie pracy duchowej nie zdołałoby zdziałać tego,
co zdziałałby jeden biały.
Ale te różnice, jak wspomniałem, nie dotyczą tylko samejźe wytwórczości. One dotyczą również i konsumcyi, doty­
czą również kwestyi potrzeb. Tu podnieść wypada, co już po­
wyżej wspomniano, co do Chińczyków.
Potrzeby te nie są wogóle, jak tego dowodzi choćby co­
dzienna obserwacya życiowa, pomiędzy poszczególnemi szcze­
pami równe. Zdawałoby się również, że na polu mody tj. dą­
żności do zmian do zaspakajania swych potrzeb, różnice wśród
narodów cywilizowanych przynajmniej nie istnieją wcale. A prze­
cież jeśli już Cezar stwierdził, że Gallowie są novarum rerum
cupidi, to ta jego teorya w całej pełni znajduje zastosowanie
’) A. Bruckner: Taniec Rzeczy pospolitej polskiej — Kraków 1899.

SPRAWNOŚĆ EKONOMICZNA SZCZEPÓW LUDOWYCH

353

i do Francuzów, nadających ton modzie współczesnej, może
właśnie dzięki bezustannej ruchliwości swego umysłu. Angiel­
skie ideały celowości uwydatniają się w przedmiotach trwałych
i praktycznych itp.
Te właściwości psychiczne uwydatniają się również w spo­
sobach tworzenia się nowych potrzeb. U ludów pierwotnych
Australii środkowej, charakterystyczne jest np. że nowe oby­
czaje i urządzenia społeczne nie powstają samorodnie i odru­
chowo zupełnie, jeno na skutek rozumowań naczelników szcze­
powych. Naczelnicy ci odbywają w? tym celu specyalną naradę
i przeprowadzają nad poszczególnymi projektami dyskusyę1).
Właściwości szczepowe mogą się ujawniać również i na
polu organizacyj społecznych. Tak np. niektóre szczepy posia­
dają pewne specyalne formy zrzeszenia się pracujących, że
wspomnę tu tylko o assocyacyach roboczych chińskich, o artelach rosyjskich, o towarzystwach rzemieślniczych w Rosyi jak
np. sitarzy2) itp. Są one niewątpliwie wypływem wyższego sto­
pnia solidarności społecznej, ułatwiającej zrzeszanie się.
Ta solidarność społeczna jest oczywiście wyrazem pe­
wnego rozwoju społecznego. Ale ona też niejednokrotnie decy­
duje o łatwiejszym lub trudniejszym rozwoju kooperatywy, która
np. w Anglii napotyka na zupełnie odmienne warunki psychiki
zbiorowej niż we Francyi, bo przecież ani przyroda ani sytuacya gospodarcza nie daje należytego rozwiązania odmienności
rozwoju kooperatyw w każdym z tych krajów z osobna.
Wszystkie te właściwości ludzkie są niewątpliwie wypły­
wem różnorodnych bardzo zjawisk zewnętrznych, powyżej już
wspomnianych. Ale one przecież istnieją jako takie, choć nie
działają w odosobnieniu, tylko w łączności, we wzajemnej ze
sobą kombinacyi. W poszczególnych częściach tej samej często
nawet grupy etniczej istnieją one w nader rożnem ustosunko­
waniu, i z tego powodu nauka nie powinna tych cech chara­
kteru poszczególnych grUp etniczych uogólniać, tylko o ile mo­
żności indywidualizować, a raczej lokalizować. Wszak i wów') Spencer and Gillen: The aborigines of North. — West Cen­
tral Australie str. 17.
2) Jan Brandt: Przemysł drobny w powiecie biłgorajskim — Wi­
sła 1902 str. 324.

354

DR. ZYGMUNT GARGAS

czas, gdy chodzi o badania martwej przyrody, badania nowo­
żytne, coraz to większemu ulegają lokalizowaniu. Ale tembardziej staje się to koniecznem w monografiach geograficzno-gospodarczych t. zn. monografiach poświęconych omówieniu spra­
wności ekonomicznej poszczególnych terytoryów jako takich.
Wszak tu chodzi o jednostki żywe, z których każda przedsta­
wia do pewnego stopnia typ odmienny, których grupy etniczne
przedstawiają zaś znów pewne cechy zbiorowe.
Na takiem małem stosunkowo terytoryum, jakiem jest Kuba,
murzyni przedstawiają zasadniczo odmienny typ etniczny, niż
mulaci i pierwsi są powszechnie uważani za dużo zdolniejszych
i energiczniejszych niż ci ostatni, a znawcy przypisują tę oko­
liczność pomięszaniu mulatów z rasą hiszpańską f).
Momenta te wogóle w nauce zachodu w bardzo niewiel­
kiej tylko mierze doznawały dotychczas uwzględnienia. Pol­
skiej nąuki dotyczy to jeszcze w wyższym stopniu.
To też ważnym bardzo postulatem polskiej nauki ludo­
znawczej jest żądanie przeprowadzenia intenzywnych a specyalnych badań monograficznych (rzeczowo wszechstronnych)
o sprawności ekonomicznej grup etnicznych na terytoryach,
o ile możności zacieśnionych, następnie zaś przeprowadzenie
analizy syntetycznej tych zjawisk.
') Amerikas Race Problems w Annals of thę American Academy of
Political and Social Science — Vol. XVIII Nr. i Philadelphia.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.