aa4b1269578249ad289acb1cd61b0993.pdf
Media
Part of Cygani ; odmiany wilków ; sen i loterya ; w nowo zbudowanym domu / Lud, 1904, t. 10
- extracted text
-
ROZMAITOŚCI
451
Nazwę tę tłómaczą w ten sposób: dawniej była to łąka gminna
a wszyscy mieszkańcy wypędzali na nią świnie na paszę. Pó
źniej dwór zabrał sobie tę łąkę i nie pozwolił wypędzać na nią
świń miejskich, wskutek czego stała się tym świniom krzywda.
Na tej łące stoi krzyż między drzewami i nazywa się »Pod
świńską krzywdą«.
Mieszkańcy twierdzą, że ile razy rozpoczną kosić siano
na »Świńskiej krzywdzie«, tyle razy musi być wtedy deszcz.
Więc też starają się wszyscy, aby swoje łąki albo pokosić pier
wej, nim zaczną kosić »Świńską krzywdę«, albo też czekają
z koszeniem u siebie, aż ztamtej łąki zbiorą siano.
Opow. Mieczysław Kownacki.
Cygani. 1. W Biskupicach, w powiecie wielickim, w lesie
mieszkają w lichych budach dwie rodziny cyganów. Opowia
dają ludzie o ich wytrzymałości na mróz, co następuje:
Raz była bardzo sroga zima. Gdy cygan nie mógł już
wytrzymać od mrozu w swojej lichej budzie, przyszedł do dworu
z prośbą, aby mu dziedzic pozwolił przenocować w stodole.
Pan pozwolił mu wleźć na słomę i tam zagrzebać się do spa
nia, ale cygan nie chciał iść na słomę, tylko prosił, żeby mu
pozwolono przenocować na boisku, bo mówił.
— Na słomie nie chcę leżeć, bobym się opiekł.
1 nocował na boisku w czasie największych mrozów.
2. Złapali chłopi cygana przy kradzieży i bili, co wlazło,
a on krzyczał:
.
- Bijcie i róbcie ze mną, co chcecie, tylko mnie za płot
nie przerzucajcie!
Chłopi myśląc, że to musi być coś gorszego dla cygana,
aniżeli bicie, i pragnąc mu jeszcze bardziej dokuczyć, podnieś i
iro i za płot przerzucili. Ucieszony cygan, że się wyrwał z rąk
chłopom, podniósł się z ziemi i uciekając, drwił robie z nich.
_ Na to ja tylko czekałem.
3. Mówił cygan: Lepsze jedno lato, niż siedm zim.
O. i).
29*
452
ROZMAITOŚCI
Odmiany wilków. Czekając na pociąg, słyszałem, jak przed
dworcem kolejowym w Wieliczce rozmawiali ludzie o wilkach
i nie mogli zgodzić się na ich wielkość: jedni twierdzili, że wilk
jest mniejszy, inni, że jest większy.
Dopiero jeden chłop objaśnił ich, że są cztery rodzaje
wilków: są wilki gęsie, baranie, cielęce i końskie — jedne
mniejsze, drugie większe. Jedne rzucają się na gęsi, większe
na barany, jeszcze większe na cielęta, a największe na konie.
& U.
Sen i loterya. (Wieliczka). Przyszła dzisiaj żebraczka do
żony mojej i mówi:
— "Oj śniuo mi sie tez dzisiaj “o pani, śniuo.
— Cóż się wam śniło?
— Śniuo mi sie, ze pani tyle talarów na stóu wysypaua,
ze stóu był peuniutki.
— Wołałabym, żeby tak było na prawdę, niż we śnie.
— "Oj wartauoby na loteryją postawić, bo pewne lumera.
— A jakież postawić?
— Cwórke, prose pani, cwórke.
— Dlaczego?
— Bo stóu ma śtyry nogi, prose pani.
ó'. TJ.
W nowo zbudowanym domu w Kostrzu pod Krakowem nie
chce zamieszkać właścicielka z obawy śmierci, gdyż widziano,
że tam najpierw wsunął się wąż. Dom stoi od pięciu lat nieukończony i niezamieszkany.
Feliks Taroni.
