cd72b7660c7277a2ccf30084d63641d9.pdf

Media

Part of List pisany przez dziewke do parobka / Lud, 1904, t. 10

extracted text
ROZMAITOŚCI

337

dworska, że ktoś gwałtownie ciągnie wodę ze studni. Skoro
jednak które z ludzi wyjrzy, ustaje ciągnienie, a w pobliżu
studni nie widać nikogo. Niekiedy w nocy słychać, jak ktoś
okrutnie młóci w stodole na maszynie. Zachodzą parobcy, atu
nie ma żywej duszy. Każdy się skarży na figle i psoty złego,
a właściciel zamku ma podobno sprzedać dobra, jeżeli tak da­
lej będzie.
List') pisany z obczyzny przez dziewkę z Izdebnika ad

Kalwarya do parobka, będącego w służbie w Suchej.
»Winnigju dnia B/4 1903.« (Winningen, Bezirk Magdeburg).
»Siadam do stołu pańskiego,
bo nimam swojego
i piszę do Jasinka, do serduszka twego.
Ani tak sowiczek (słowiczek) nad ranem nie śpiewa,
jak sie moje serce do ciebie Najmilszy Jasinku odzywa.
Skoro rano, raneczko,
przód niż wschodzi słoneczko,
Przeleciała sroczka
koło mego okieneczka
i tak skrzeczała,
jakby powiedzieć chciała,
że twoje żondanie, czeka na moje odpisanie.
Pisze do ciebie Drogi Jasinku temi słowami,
Jak się należy między chrześcijanami.
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
Szłam dzisiaj koło kościelnyj bramy
I tak mi się ładnie odzywa gołąbek biały
I tak pieknie wyśpiewuje: bierz pióro w rękę.
Ja do ciebie pisze i pisze,
a ty mi nie uwierzys, jak ten list odbierzes,
to mi może uwierzys.
I pisze imienia, dla wyrozumienia
W sercu twojem literami imię swoje znaczę U
i tobie tłómaczę.
Ja sobie twoje serce chociaż dopisuje,
i) Lud. Tom IX, Zeszyt 2. Rozmaitości.
Lud. Rocznik X.

,

338

ROZMAITOŚCI

jednak swe serce pieczentuje,
bo nie dawno jak my sie poznali,
jeszcze my do siebie nie pisali.
Pisze i myślę, nikt nie wie i nie będzie wiedział,
co ja mam w sercu i co ja o tobie myślę.
Witam sie z tobą najmilszy Jasinku i pozdrawiam cie pieknie,
uprzejmie, milusinko i dowiaduję się o twojem zdrowiu i po­
wodzeniu: dzięki Bogu zdrowa jestem dotąd, a dali nie wiem
jak P. Bóg da. Dość my szczęśliwie przyjechały na plac, przyjechałymy we czwartek wieczór na 9. godzinę. Takich dobroci
jak my dostały, to bymy w Suchy jeszcze lepi miały. Szczęśliwieś mi ręki podał, bo my szczęśliwie przyjechały, ale nie
wiem, jak ta dali będzie, bo się nie bardzo dobrze pokazuje,
bo Alzyjer [Aufseher] zdaje sie sprzycny bardzo. Więcy ci niemam co ciekawego pisać, bo nic ciekawego nie wiem, aże
późni.
To pisanie kończę Twoje serce ze swojem łączę,
Z ranną jutrzenką przed śliczną zorzą
Niech twoje rączki ten liścik rozłożą.
Niechaj twoja ślachetność nie pogardza papierem mojem,
co ja pisze na niem do ciebie.
Oj pisze, pisze serce moje myśli, ręka po papierze kreśli.
Oj nie wiesz mój Jasinku, co ja to mam w myśli.
Swemi myślami, że ty nie pogardzisz mojemi listami.
Oj wysoko to niebo, aż się w oczach mieni,
Niechaj choć ten papier twoje serce zmieni.
Weź gołąbku ten liścik do dzióbka swego
I szukaj w Suchy kochania mojego.
Idź listeczku w drogę,
bo ja iść ni mogę,
Idź górami, lasami
i szukaj mojego miłego między Susanami.
Pozdrawiam cie jeszcze raz bardzo pieknie i serdecznie
i zostaj z Bogiem, aż do miłego zobaczenia się z Tobą Naj­
milszy sercu memu Jasinku
IT.
Podał
Szymon Gonet.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.