f9defd17b584addf0eb48565e44e950d.pdf

Media

Part of Norweskie muzeum na wolnym powietrzu Bygdö / Lud, 1937, t. 35

extracted text
168
tu żadnych rozdziałów, ponieważ mają one wypływać z charakteru
pracy i zebranych materiałów).
*

*
*

Co do całości projektu należy zaznaczyć, iż jest on niejako planem
maksymalnym. W miarę potrzeby plan ten może być albo zwiększany
przez rozbicie niektórych rozdziałów i pogłębienie ich zawartości tre­
ściowej, albo zmniejszany przez krótkie omówienie jednych, opuszcza•nie mniej ważnych rozdziałów, w końcu nawet przez pominięcie pew­
nych części. Należy pamiętać, że treść, a nawet część treści każdego
z rozdziałów może być opracowana jako osobne zagadnienie w osob­
nej pracy. W podanym planie układu wewnętrznego rozdziałów nie po­
daję, ponieważ można użyć jako wzorów podziałów przyjętych w in­
nych pracach, a także podział ten może zależeć od samego materiału
i od umiejętności badacza. O zawartości treściowej całej pracy, jej po­
szczególnych części i rozdziałów rozstrzygać będzie też cel i charakter
pracy, ilość środków i czasu przeznaczonych na zbadanie pewnego ob­
szaru itp.
Nowy projekt układu wewnętrznego etnograficznych prac mono­
graficznych nie rozbudowuje schematu w kierunku niepotrzebnego po­
większania ilości rozdziałów, ale zmienia układ i pogłębia treść. Równo­
cześnie przeprowadza inny podział treści poszczególnych trzech kultur.
Stosowanie tego nowego układu wymaga od młodych adeptów etno­
grafii z etnologią większego zapasu wiadomości, zwłaszcza z zakresu
socjologii, a także historii gospodarczej i historii.
Z Zakładu Etnologicznego U. J. K. we Lwowie.

P^BAIDOFF-GROSSOWA

NORWESKIE MUZEUM NA WOLNYM POWIETRZU
W RYGDÖ
Š. p. Seweryn Udziela należał do grupy osób, którzy przed kilku
laty propagowali idee założenia w Krakowie w Lesie Wolskim osiedla
muzealnego. Przedkładano różne projekty w tej sprawie, podawano za
wzór takiej instytucji muzeum szwedzkie — Skansen — ale sprawa ta,
aczkolwiek bardzo ważna dla powiększenia dorobku kulturalnego
Polski, nie wyszła w lalach ostrego nasilenia kryzysu ekonomicznego
poza ramy inicjatywy. Nie wątpiąc, że nadejść musi czas, kiedy idea
utworzenia polskiego Skansenu stanie się żjwotna, przedkładam ogólną
charakterystykę muzeum norweskiego w Bygdö, w nadziei, że obok
omówionego w naszej prasie szwedzkiego Skansenu koło Sztokholmu
oraz Heimatsmuseum w Królewcu, dostarczy ono przyszłemu muzeum
plenerowemu w Polsce jeszcze jednego przykładu.
Bygdö, w którym mieści się ciekawe muzeum norweskie na wol­
nym powietrzu, leży niedaleko Oslo, tuż nad jedną z odnóg Oslofiordu.
Rzesze turystów śpieszą tam, aby zobaczyć zarówno uroczy zakątek

169
przyrody, jak i ciekawe zabytki sztuki, które tam znalazły pomiesz­
czenie.
Przechodzącego przez okazałą bramę, która jest odbiciem starej
bramy miejskiej w Bergen z 1628 roku, uderza kompleks budynków
zgrupowanych dokoła dużego placu, gdzie mieszczą się zabytki sztuki

Ryc. 1. Norweski kościół ludowy z XIII w. przebudowany z końcem ubiegłego stu­
lecia. Muzeum Etnograficzne w Bygdö.

z różnych dziedzin. Są tu sale dające możność zapoznania się z różno­
rodnymi stylami i dekoracją mebli miejskich domów norweskich z cza­
sów po reformacji. W innych znowu salach mamy obraz norweskiej
sztuki chłopskiej. Tu znajdziemy przyrządy do krzesania ognia, do
oświetlania i ogrzewania izb, naczynia kuchenne itp. — Badzo ciekawy
jest dział przedstawiający urządzenia norweskich kościołów z cza­
sów od 1550—1800.
Ilość eksponatów jest tu tak wielka, że dokładne omówienie ich
wymagałoby obszernej pracy. Najwięcej interesującą częścią tego za­
kątka jest grupa zabytkowych budynków norweskich, wystawionych

170

Ryc. 2. Zagroda norweska. Muzeum etnograficzne w Bygdö.

w lesistym jjarku. Przechadzając się wśród tych zabudowań, odnosimy
wrażenie, że to nie zrekonstruowane muzeum, ale osiedle żywe i za­
mieszkałe.
Są tu typy chat norweskich z XVII i XVIII wieku, a nawet wcześ­
niejsze. Wrażenie rzeczywistości potęguje wewnętrzne urządzenie do­
mów. Gdzieś na palenisku jakby dogasał ogień, tu i ówdzie porozsta­
wiane naczynia i przyrządy służące do użytku domowego zdają się być
niedawno odstawione przez gospodynie, krzątające się w strojach na­
rodowych koło domów. W oddaleniu kilkunastu kroków, sjjotykamy
grupę domów chłopskich z Seteodalen. Są to budynki mieszkalne i go­
spodarskie, ustawione jak za dawnych czasów. Posiadają one zewnętrzne
galeryjki zw. „swaler“ ozdobione ciesielskimi rzezaniami i arkadkami
wspartymi na kolumienkach. Górne piętra tych budynków, wysunięte
poza obręb parteru, dają ciekawą sylwetę. Potem oglądamy zabudo­
wania w Numedalen. Pierwszy z tych budynków pochodzi z drugiej
połowy XIII wieku, na co wskazuje napis na drzwiach, drugi z 1633 r.,
trzeci wreszcie, ozdobiony piękną galeryjką zewnętrzną, sięga końca

171
w. XVIII. Odmian budownictwa norweskiego jest wiele. Interesujący
jest typ budynku dwupiętrowego z Verdalu, który jest dobrym przykła­
dem budownictwa z ostatniej połowy XVIII wieku. Obok zabudowań
dwupiętrowych, częściej pojawia się w budownictwie norweskim typ
jednopiętrowy, przy czym schody umieszczone są nazewnątrz i wy­
chodzą na ganeczek ozdobiony charakterystyczną galeryjką arkadową.
Takie galeryjki zw. „swaler“ są bardzo częste i mają zastosowanie użyt­
kowe, jako ganeczki, albo dekoracyjne.
W głębi parku napotykamy stare zabudowania, które król Oskar II
kazał tutaj przywieźć do norweskiej stolicy. Obok nich stoi kościół,
będący doskonałym przykładem tak zw. „Stabkircke“ tzn. kościoła
o konstrukcji słupowej w doskonale rozwiniętej formie. W 80 latach
ub. stulecia odrestaurowany, posiada jednak stare części z w. XIII.
Całość składa się z sześciu piętrzących się w górę kondygnacji, tworzą­
cych coraz węższe pola, nakryte spadzistym dachem. Część dolna
dachu, wysuniętego poza lico ścian budowli, wspiera się na pionowych
słupach, tworząc soboty, o zaszalowanej części dolnej, na której wspie­
rają się kolumienkowe ąrkadki. Kondygnacja trzecia i czwarta mają
dach siodłowy, zakończony na szczycie pazdurami, piąta zaś i szósta
tworzą zakończenia w formie ostrosłupa. Motyw sfalowanej wody
w ornamentyce dizewnej i kalenica w szereg kół ażurowych dodają tej
interesującej budowli dużo uroku.
Inne typy budynków zależnie od celu użytkowego, okolicy itp.
różny przedstawiają wygląd. Oprócz budynków mieszkalnych stoją tu
stodoły, spichlerze, stajnie, dawne łaźnie (np. z Setesdalen) itp. Wszę­
dzie rzuca się w oczy wysoka trawa rosnąca na dachach, piętrowe domy
drewniane z malowniczymi ganeczkami, schody zewnętrzne podobne
do tych, jakie znamy z rysunku domku kramnicznego w Gzyżewie
w powiecie łomżyńskim itp.
Małe, ale pomysłowo i zwarcie zorganizowane Muzeum plenerowe
w Bygdó winno być obok Skansenu wzorem planowanej akcji dla
wszystkich, którzy realizują idee osiedli muzealnych.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.