18b19613f180f0faf3d7dc22b6a28861.pdf

Media

Part of Recenzje i sprawozdania / Lud, 1934-1935, t. 33

extracted text
137

RECENZJE I SPRAWOZDANIA.
Aleksiejew M. P. Sibiř w izvestjach zapadno-jevropejskich puteszestviennikow i pisatielej. (Sybir w wiadomościach zachodnioeuropej­
skich podróżników i pisarzy.) Wstęp, teksty, komentarz. Tom. I. Pisa­
rze XIII—XVII w. Irkuck. Krajgiz. 1S32. 368. V. str., 14 rub.
W szeregu prac obcych o Syberji poważne miejsce zajmują wiadomości
obcych podróżników i pisarzy tak średniowiecza jak czasów nowożytnych,
w szczególności zaś XVIII wieku. Niestety, wiadomości te, jak wiadomo,
w większości wypadków nie są przetłumaczone na jakikolwiek jeden język
ani nie są zebrane w jakiemkołwiek jednem wydaniu. Tymczasem niema
wątpliwości, że liczne świadectwa z XVI—XVIII w. (a dla Lapończyków
1 Ugrów nawet wcześniejsze) o pin. Europie i Azji mają wielkie znaczenie
naukowe. Holender Isaak Massa w swoich dziełach o Syberji (1612 r.)
w dziele zbiorowem: Beschryvinghe van der Samoyeden Lande podaje nam
wiadomości o podbiciu przez Rosjan sybirskich tubylców i podaje opis
życia Samojedów, korzystając z dziś już zaginionych dokumentów i źródeł.
N. Witsen w obszernem dziele: „Norden Oost Tartarye“, które stanowi
epokę w badaniach nad Syberją, podaje interesujące szczegóły o życiu,
a szczególnie o szamaństwie Tunguzów. (1692 r.). Dobhin w swym opisie
Syberji (1702) po raz pierwszy zwrócił uwagę na podobieństwo życia Samo­
jedów i Lapończyków. Podobnie cermemi źródłami są dla nas Richard
Finch, który opisał na początku XVII wieku życie Tunguzów, Osłjaków
. Ketów czyli Jenisejców, Jsbrant Mes, Ad. Brandt i wiele innych. Dane
zebrane przez tych podróżników i pisarzy mają wielkie znaczenie naukowe
(etnograficzne^geogiraificzne i historyczne). Dlatego też pomysł prof. M. P.
Aleksiejewa, aby zebrać wiadomości obce o Syberji od XIII.—XVII wieku
w tłumaczeniu rosyjskiiem z wstępami do każdego autora i ze szczegółowym
komentarzem jest nadzwyczaj szczęśliwy i na czasie.
Książka M. P. Aleksiejewa jest rodzajem chrestomatji naukowej, uło­
żonej według zbioru wiadomości greckich i rzymskich pisarzy o. starożytnych
Indjach Mac Crindle lub zbioru wiadomości pisarzy starożytnych o Scyitji
i Kaukazie W. Łatyszewa i t. p. Dzieli się ona na przedmowę (str. V—XVI),
wstęp XVII—XIX, teksty z komentarzami (str. 1—342) i dodatki. Wstęp
mieści w sobie zarys badań nad Syberją od czasów starożytnych do końca
XVIII wieku.
Z pomiędzy podróżników i pisarzy XIII wieku uwzględniono w książce
takich jak :Plano Canpini, G. de Rubruc, Roger Bacon, Marco Polo. Do
XV wieku należą: Iohann Schiltberger, Jul. Pompon. Laetus. Więcej pisarzy
przypada na wiek XVI: polski historyk Maciej Miechowita, Francesco da
Collo, Sigismund Herberstein, Heimr. Staden, (którego dzieło poraz pierwstzy
było ogłoszone dopiero w roku 1917, w większych wyjątkach, a wydanie
zupełne z komentarzami ukazało się w r. 1930), Gerh. Mercator, Anton
Marsh, Francis Cherry, Giles Fletcher i inni. Wkońcu, z pomiędzy autorów
XVII wieku występują Josias Logan, William Puirsglove, Rieh. Finch, Isaak
Massai, Ad. Olearius i inini. Niestety, z przyczyn technicznych autorowi nie
udało się włączyć do pierwszego tomu fragmentów szeregu nader ważnych
dzieł podróżników XVII wieku, jak: A. Dobhin, E. Palmgvist, Niool. W-itsen,
Ph. Avril, Ysbrand Ides i innych.

138
Bardzo cenném jest włączenie nowych, zupełnie nauce nieznanych za­
bytków. Do nich należy znaleziony w bibljotece Irkuckiego Uniwersytetu
fragment słynnego dzieła Piano Carpinii w rękopisie pergaminowym poł.
XIV w. w języku łacińskim i dwa fragmenty niewydanego jeszcze niemiec­
kiego rękopisu bibljoteki Kopenhaskiej XVII wieku, który mieści w sobie
„Opis podróży po Syberji“ F. Gabela (Dodatki I i II).
Przed autorem referowanej przez nas pracy piętrzyły się ogromne
trudności. Musiał sprawdzić istniejące tłumaczenia z oryginałami i nanowo
przetłumaczyć cały szereg tekstów, przyczem w obu wypadkach miało się
do czynienia z rozmaitemu językami, jak łaciński (Guagnini i inni), staro­
francuski (Marco Polo, A.. Thevet), staro-włoski (Fir. da Collo, Raf. Barberini),
słaro-niemieoki (Staden), holenderski, szwedzki, duński. W przytoczonych
tekstach spotykamy mnóstwo imion własnych, geograficznych i etnograficz­
nych, nazw, niezrozumiałych 'wzmianek i t. d., potrzebujących wyjaśnienia.
Autor musiał przestudjować całą rosyjską i zagraniczną literaturę o Syberji,
przeglądnąć wszystkie historyczne, geograficzne i etnograficzne prace, by
odnaleść w nich wyjaśnienia zagadkowych faktów lub nazw.
Pragnąc, by jego praca była niefyle książką do czytania, ile raczej
źródłem do studjów naukowych, autor dążył ku temu, aby o ile możności
nie pozostawić bez wyjaśnienia ani jednego niezrozumiałego dla czytelnika
słowa, faktu, nazwy, wzmianki i t. d. i dać w komentarzach do poszczegól­
nych tekstów prócz objaśnień wyczerpującą hibljografję, przedewszystkiem
zagraniczną, jako najmniej znaną.
W niektórych wypadkach trudno się zgodzić z hipotezami autora.
Tak np. .można wątpić, czy na podstawie świadectwa Kuszelewskiego
1868 r. i ogólnych wniosków o rozpowszechnieniu kanibalizmu wśród ludów
pierwotnych, można twierdzić, że Samojedzi byli rzeczywiście ludożercami,
jak to czyni Aleksiejew. (str. 129). Niekiedy autor odrzuca to lub inne
objaśnienie innych badaczy, nie dając na to żadnych argumentów. Tak
postępuje on np. z hipotezą Henninga o tem, że Massa miał na myśli w jednem miejscu swego dzieła Burjatów, i że tu spotykamy pierwszą wiado­
mość o tym ludzie w literaturze zachodnio-europejskiej. M. Aleksiejew po•prostu zauważa: „Tę hipotezę uważam za mało prawdopodobną“ (str. 266).
Naogół jednak etnografowie i historycy Syberji powinni być wdzięczni
prof. Aleksiejewowi za ułożenie książki będącej starannie opracowanym
i cennym zbiorem źródeł do historji badań nad Syberją i podanie prawie
•pełnej literatury przedmiotu.
Pod względem zewnętrznym książka wydana doskonale.
(Przekład z rosyjskiego).

E. Kagarow.

E. Hoffmann -Krayer — H. Bächtold - Stäub1! : Handwörterbuch
des Deutschen Aberglaubens. Bd.' VI Mauer-Pflugbrot. Berlin, Walter
de Gruyter et Co. 1934—-1935. 8 większe. Str. 1728.
Poprzednie tomy tego wydawnictwa omówiono już w „Ludzie“ XXVI
96—97, XXVII 133—136, XXIX 121—124, XXX 250—251, XXXI 144—145,
XXXII 182—183. W wydanym obecnie szóstym tomie na uwagę zasługują
następujące artykuły:
S. 4. Maulwurf. Wierzenia związane z kretem, jako zwierzęciem, któ­
rego życie podziemne silnie pobudza wyobraźnię Ludową. S 31. Maus. Mysz

139
w wierzeniach mitologicznych i praktykach czarodziejskich, mysz-dusza,
mysz-demon, mysz jako zwierzę zapowiadające śmierć, mysz-mścicielka,
przyczem wiele materjału porównawczego do podania o Popielu, a wreszcie
rozmaite'środki ochronne przed myszami i znaczenie myszy dla medycyny
ludowej. S. 78. Megalithballten. Budowle megalityczne w wyobrażeniach lu­
dowych. S. 89. Mehl. Ofiara z mąki duchom domowym, wegetacyjnym, atmo­
sferycznym, oraz żywiołom, a także zastosowanie mąki we wróżbach i cza­
rach. S. 156 Menschenopfer. Motywy ludowe ofiar ludzkich. S. 189.
Messer. Ochronna rola noża. S. 217. Meteor. Ludowe wyjaśnienie istoty
meteorów i ich lecznicze zastosowanie. S. 243. Milch. Mleko w kulturze
indoeuropejskiej, oraz jalko środek czarodziejski i leczniczy. S. 293
M'ilchhexe. Zestawienie bardzo licznych materjałów do przesądów o cza­
rownicach odbierających i psujących mleko krowie. S. 398. Mittag.
Niebezpieczeństwa i korzyści godziny południowej, oraz świat duchów po­
jawiających się w tym czasie. S. 418, Mitternacht. Podobne wierzenia zwią
zane z porą północną. S. 477. Mond. Księżyc w wierzeniach ludowych, oraz
chaos przesądów i zapatrywań pseudoprzyrodniczych w związku z poglą­
dami ludowemi na znaczenie tego ciała niebieskiego w naszem życiu codzienmem. S. 554. Montag. Wierzenia o poniedziałku, który zwykle bywa
uważany za .zły dzień S. 602. Mühle. Mühlrad. Müller. Przesądy związane
z młynem, kołem młyńskiem i młynarzem. S. 633. Musik. Muzyka zaczaro­
wana i jej działanie na ludzi i zwierzęta. S. 720. Mythologie und Mythus.
Geneza mitu i jego związek z obrzędem i przesądami.
S. 768. Nacht. Objaśnienie Ludowe zjawiska nocy, oraz środki ochronne
przeciwko niebezpieczeństwom i duchom nocy. S. 812. Nachzehrer. Upiór,
który błądzi po świecie i pociąga za sobą do grobu innych, szczególnie
krewnych S. 823. Nackt, Nacktheit. Nagość w kulcie, w praktykach czaro­
dziejskich i magicznych, oraz w rytuale prawnym. S. 916. Nadel. Przesądy
związane ze szpilką i igłą, oraz zastosowanie ich w czarach domowych i lecz­
nictwie. S. 950. Name. Ścisły związek człowieka z jego .imieniem, zasady
nadawania imion, czarodziejskie działanie imienia. S. 969. Nase. Określanie
charakteru człowieka wedle kształtu nosa, oraz przesądy związane z krwa­
wieniem nosa. S. 1020. Neujahr. (1 Januar). Obrzędy noworoczne, oraz
czary i wróżby o przyszłym roku gospodarczym. S. 1045. Neujahrs- und
Dreikönigsgebäcke. Obrzędowe pieczywo noworoczne i trze;Ji,królewskie.
S. 1072. Niesen. Przesądy związane i z kichaniem. S. 1086. Nikolaus hl.
Zwyczaj chodzenia ze św. Mikołajem i djaibłem.
S. 1166. Obstbaum. Związek drzewa owocowego z życiem ludzkiem,
wymuszanie urodzaju na drzewach owocowych, znaczenie tych drzew we
wróżbach miłosnych i w medycynie sympatycznej S. 1186. Ofen. Piec jako
punkt środkowy w domu cieszy się wielkiem poważaniem, jest siedzibą du­
chów, .zwłaszcza domowych, przepowiada przyszłość i ma właściwości lecz­
nicze. S. 1204. Ohr. Przesądy ludowe związane z uchem. S. 1224. Okkul­
tismus. Okultyzm i jego znaczenie dla badań nad wierzeniami ludowemi
S. 1255. Orakel. Sposoby odgadywania przyszłości. S. 1316. Osterbrot und
Ostergebück. Pieczywo obrzędowe wielkanocne. S. 1327. Osterei. Pisanki
w niemieckich zwyczajach ludowych. S. 1341. Ostern. Obrzędy i wierzenia
związane z Wielkanocą.
S. 1365. Palm. Czarodziejska moc poświęconej palmy. S. 1400. Paradies.
Wyobrażenia zaświatów, raj zwierząt, krainy elfów i dusz zmarłych. Raj

140
wedle ksiąg Starego i Nowego Testamentu, wedle Ojców Kościoła, w średnio­
wiecznej kosmografji, w Islamie i w buddyzmie. S. 1478. Perhtci. Omówie­
nie wierzeń związanych z kobiecą postacią mityczną, zwaną też Berhtą lub
królową Bertą. S. 1497. Pest. Pamięć o zarazie u ludu, personifikacje
zarązy, środki zwalczania zarazy. S. 1577. Pfeife, pfeifen, Flöte, flöten.
Piszczałka i jej czarodziejska moc wobec demonów i zwierząt. S. 1598.
Pferd. Koń w mitolog«, zwierzę przewidujące przyszłość, czarodziejskie,
związane z błyskawicą, wiatrem lub chmurami, także z żywiołem wodnym,
a w dalszym rozwoju tych wierzeń także łączy się z djabłem i czarownicą.
S. 1684. Pfingsten. Przesądy związane z Zielonemi Świętami, okres błą­
dzenia duchów zmarłych i czarownic, święto wywoływania urodzaju, zdrowia
dla ludzi i zwierząt domowych. S. 1704. Pflanze. Przesądy związane
z roślinami, przypisywanie im właściwości czarodziejskich i leczniczych.
S. 1718. Pflug. Pług w podaniach, mitach, formułach prawnych i magji.
Prócz wyżej wymienionych większych opracowań Tom VI zawiera
także bardzo wiele drobniejszych artykułów, mających znaczenie również
dla etnografji polskiej.
Adam Fischer.

Pieśni ludowe z Polskiego Śląska z rękopisów zebranych przez
ks. Emila Szramka, oraz zbiorów dawniejszych A. Cinciały i J. Rogera
wydał J. S t. B y s t r o ń. Zeszyt II. Kraków 1934. Polska Akadem ja
Umiejętności. Kosztem Towarzystwa Przyjaciół Nauk na Śląsku z za­
pomogi województwa śląskiego. Str. 101—b39.
Przez wydanie II zeszytu ukończono pierwszy tom Pieśni ludowych
z Polskiego Śląska, który zawiiera pieśni balladowe ('zeszyt 1), oraz pieśni
o zalotach i miłości (zeszyt 2). Teksty tych pieśni zebrał przed laty ks. dr.
Emil Szramek od różnych śląskich księży, nauczycieli, górników i włościan.
Szczególnie wiele materjału dostarczył Łukasz Wallis, maszynista górniczy
na Rozbanku pod Bytomiem.
Zbiór ten ułożył systematycznie i wydał krytycznie Prof. J. St. Bystroń,
który włączył do zbioru tajkże pieśni drukowane w różnych zapomnianych
lub trudno dostępnych wydawnictwach i czasopismach, oraz pieśni z ręko
piśmiennych zbiorów Seweryna Udzieli. Cały materjał ułożył wydawca sy­
stematycznie wedle zasad wprowadzonych przez siebie w różnych rozpra­
wach o pieśni ludowej. W dziale pieśni miłosnych d zalotnych mamy rozmaite
motywy, więc wysługiwanie żony, trudności związane z wyborem żony,
rozmowy miłosne, rozstanie, spotkanie, żale dziewczyny za kochankiem,
żale kochanka za dziewczyną, niewierni kochankowie, utrata wianka, roz­
mowa uwiedzionej z kochankiem lub z matką.
Do niektórych pieśni dodał wydawca komentarz o zasięgu geograficz­
nym danej pieśni, oraz o dziejach danego wątku pieśniowego.
Wydanie pieśni ludowych z Polskiego Śląska ma dla etnografji polskiej
wielkie znaczenie, ponieważ 1) literatura polska etnograficzna dotycząca
Śląska nie jest zbyt bogata, 2) wogóle brak krytycznych wydań większych
zbiorów pieśni ludowych polskich. Dlatego należy wyrazić uznanie Prof.
J. St. Bystnoniowi za opracowanie bogatego materjałiu, a równie dobrze za­
służyło się województwo śląskie przz udzielenie zasiłku na wydawnictwo.

A. Fischer.

1

141

Adam Chętnik: Splniv na Narwi. Tratwy, oryle i orylka. Studjum
etnograficzne. Z mapką i 82 ilustracjami. Warszawa 1935. Wydawnictwo
Kasy im. Mianowskiego. Str. VIII + 137 4- 1 nlb.
Obszar kurpiowski należy do tych szczęśliwych terenów, które już od
przeszło 20 lat są przedmiotem starannych poszukiwań prowadzonych przez
Adama Chętnika, twórcę Muzeum Kurpiowskiego w Nowogrodzie łomżyń­
skim. Obecnie zasłużony badacz ziemi kurpiowskiej opisał dokładnie spław
na Narwi.
Po ogólnych uwagach o Narwi, jako dawnej polskiej drodze komuni­
kacyjnej, zajmuje się autor szczegółowo spławem drzewa czyli orylką, opi­
suje zwózkę drzewa na „bindugi“ t. j. place nad brzegami rzek, oraz zbi­
janie tratew, omawia organizację całej orylskiej grupy zawodowej, warunki
ekonomiczne spławu drzewa, oraz całą kulturę społeczną i duchową tej
grupy zawodowej. Książka zapoznaje nas z ciekawemi pieśniami, przysło­
wiami, przepowiedniami pogody, opowieściami, muzyką i tańcami Materjałów nie^podano w stanie surowym, ale zaopatrzono je w bardzo liczne przy­
pisy. Przy końcu pracy zestawił autor słowniczek wyrażeń orylskich, zawie­
rający 278 wyrazów zebranych u oryli nad Narwią w latach 1912—1932
a nadto skorowidz nazw geograficznych, miejsc i miejscowości z nad Narwi
i dopływów, oraz nazw i imion własnych. Wielka liczba JTustracyj (82)
objaśnia tekst i poucza dokładnie o budowie tratew i spławie drzewa.

A. Fischer.

Dynowski Witold: Barwne kufry chłopskie z okolic Wileńszczyzny
i Polesia. Wilno, Nakładem Instytutu Naukowo-badawczego Europy
Wschodniej. Wilno 1934. Str. 64 + XV tablic + 3 mapy.
Na podstawie dokładnych badań terenowych autoT udowodnił, że
barwne kufry chłopskie dostały się na obszary dzisiejszego województwa
wileńskiego i nowogródzkiego w szóstym dziesiątku lat minionego stulecia.
Przy tych poszukiwaniach wyszła jeszcze 'inna rzecz godna uwagi, a miano­
wicie brak skrzyń ludowych na terenie wileńskim. Zdaniem p. Dynowskiego
skrzynia z Europy Zachodniej przenikała do Europy północnowschodniej
przez Prusy Wschodnie, Litwę i Łotwę, a droga ta omijała Polskę północnowschodnią, Białoruś i Polesie, a więc dlatego ominęła i Wileńskie. Dopiero
kufer, który wyszedł ze skrzj ni i zwłaszcza w okresie baroku został silnie
spopularyzowany, a w tych czasach dostał też charakterystyczne zwężenie
ku dołowi, aby go lepiej można umieścić w czasie podróży, stał się w Wileńskiem bardzo popularny. Wśród tych kufrów wyróżniają się dwa typy,
kufer wschodni nawiązujący zupełnie wyraźnie do zwężonego u dołu kufra
barokowego, oraz kufer zachodni nawiązujący do skrzyń zachodnioeuropej­
skich Kufry barwiono na jeden, kolor, błękitny, ceglasty, żółty lub butel­
kowy (pewien odcień zieleni). Kufry wytwarzają żydowscy kufernicy, przedewszystkiem Szaja Rubin z Wilna i jego naśladowcy z innych ośrodków
w Święcianach, Widzach, Ejszyszikach, Olkienikach, Lidzie i Iwju. Około
roku 1885 rozpoczyna się zdobienie kufrów przy pomocy barwnych odcisków.
Wzory wycinano w ziemniaku i następnie wyciskano na kufrze. Zdobienie
takie nazywa się „cackowaniem“ a było stosowane w latach 1885—1919
Wśród zdobin szczególnie powszechne były rozety i jodełki. Kompozycja

142
zdobienia ząleżała od sposobu okuwania, wskutek czego ornamentyka od­
znaczała się zawsze wielką przejrzystością dekoratywną.
Tekst pracy objaśniają korzystnie dodane mapy, które podają granicę
krzyżowania się zasięgów kufrów o typie zachodnim i wschodnim w okresie
1890—1910, zasiąg kufrów ozdabianych barwnemi odciskami, oraz mapę
zasięgów wytwórczości poszczególnych warsztatów kuferniczych. Streszcze­
nie niemieckie udostępnia pracę obcym uczonym.
A. Fischer.

„Rosinkess mit Mandlcn“. Aus der Volksliteratur der Ostjuden.
Schwänke, Erzählungen, Sprichwörter und Rätsel, gesammelt von
Dr. Immanuel Olsvanger. 2-te völlig veränderte und vermehrte
Auflage. Basel 1931. Verlag der Schweizerischen Gesellschaft für Volks­
kunde.
Tytuł tego zbioru: „Rodzynki i migdały“, zaczerpnięty jest ze znanej
kołysanki ludowej. W zamieszczonym na wstępie liście do A. Drujanowa,
folklorysty hebrejskdego, któremu książka jest poświęcona, daje autor cenne
wyjaśnienia, dotyczące jego pracy. Pierwsze wydanie „Rosinkess mit Mandlen“ ukazało się już w roku 1920, obecne wyszło w zmienionej formie.
Autor usunął wszystkie pieśni ludowe, jako do tego zbioru nie. należące, na­
tomiast humorystyczne opowiadania, baśni i legendy uzupełnił przeszło 50
numerami. Opróciz kilku numerów nie czerpał autor materjału z żadnych
książek, lecz podaje opowiadania, które sam zebrał, a słyszał je bądź w daw­
nych latach na ziemiach, będących pod rządem Rosji, bądź wśród Żydów
wschodnich, żyjących w rozmaitych krajach świata. Niektóre z dodanych
do 2-go wydania nrów uchodzą za zupełnie nowe, np. humorystyczny zbiór
opowiadań o teorji względności. Co do tej „nowości“ ma jednak autor po­
ważne wątpliwości, a przypuszcza, że są to 'raczej stare opowiadania, O' któ­
rych pamięć ludu przypomniała sobie i dostosowała je do nowej treści, co
jest zupełnie słuszne, bo motywy tych opowiadań znane są u ludu i w innej
formie (np. nr. 331, miotyw o rebe i mejdel). Opowiadania podane są do­
słownie, w języku żydowskim, w djalekcie „litwackim“, używanym na prze­
strzeni między Grajewem po Suwałki z jednej, a Łomżę z drugiej strony.
Drukowane są literami łacińskiemi i zaopatrzone w doskonałe objaśnienia
tak, że i dla nieznającego język żydowski mogą być dostępne. Autorowi
zależy bowiem ná tem, aby z książką tą zapoznali się także czytelnicy niieżyduwscy, bo bezpośredniość taka umożliwiłaby poznanie wielu istotnych
cech ludu żydowskiego, które w opowiadaniu i dowcipie najlepiej się obja­
wiają. Odpiera też autor — i bardzo słusznie — zarzut, uczyniony mu przez
kilku krytyków, jakoby niektóre z jego opowiadań wcale nie były ży­
dowskie, bo znaleźć je można i u innych ludów. Miiędzynarodowość rozma­
itych motywów jest chyba rzeczą naukowo ustaloną. Autor daje przykłady
pokrewieństwa i poważnego wieku niektórych motywów, wskazują na analogję w Gęsta Romanorum, Dekameronie, w perskim zbiorze przypowieści
pouczających z r. 1258. (The Gulistan, by Sadi of Shiraz, translated from
the original by Francis Gladwin, Esq., new édition, London 1833.) i t. d.
>i wykazuje, że nawet takie opowiadania, które uchodzą za „najczystszej
wody“ żydowskie, znane są w wersjach angielskiej, francuskiej, włoskiej,
(norweskiej, ruskiej, perskiej i t. d. O przynależności baśni lub' opowiadania
o rozpowszechnionym motywie do pewnego ludu, decyduje sposób dostoso­
wania motywu do życia tego ludu i forma opowiadania. Rzuca też autor

143
trafną myśl, że byłoby rzeczą ogromnie ciekawą, zbadać czy i jak przy­
czynili się Żydzi — którzy przewędrowali wszystkie krańce świata — do
rozpowszechnienia i przemiany motywów u rozmaitych ludów.
We wstępie, pisanym w języku niemieckim, daje autor obraz życia
codziennego i świątecznego Żydów. Opis uwzględnia najęli ar a k ter y s t y oz niejs-ze cechy ludu żydowskiego, z podkreśleniem ciekawych zwyczajów i wie­
rzeń i wprowadza doskonale w środowisko żydowskie.
Materjał, zebrany przez autora zawiera 389 nrów, z tego na humory­
styczne opowiadania przypada 356, na legendy i baśnie 29, a ponadto ru­
bryka „zagadki i żartobliwe pytania“ obejmuje 26 pozycyj i tyleż „przy
•słowia“. Wielka ilość zebranych przez dra Olsvangera opowiadań cieszy się
jeszcze dziś wielką żywotnością i znana jest w TÓżnych wersjach wśród
mas żydowskich Podnieść wreszcie należy, że autor doskonale podchwycił
język ludowy i oddał go z całem bogactwem charakterystycznych wyrażeń,
od najsubtelniejszych do najsilniej jaskrawych, toteż „Rosinkess mit Mandlen“ odzwierciedlają wiernie istotę ludowego humoru i opowiadania i uwa­
żać je należy za jedną z najlepszych ostatnich prac z dziedziny folklorystyki
żydowskiej.
Giza Fraenklowa.

Luigi Salvini. La Polonia nei canti popolari magiari. Casa Editrice
La Goletta — Roma. 1933. 8° Str. 78+1 nlb.
Autor zestawił starannie wszystkie wzmianki o Polsce w ludowej pieśni
madziarskiej; rozprawka ta jest nieco rozszerzonem wydaniem włoskiem
szkicu zamieszczonego w Ludzie XXXII 1—21 p. t. „Polska w ludowych
pieśniach madziarskich“.
F.

Aniela Chmielińska. Z życia Księżaków. Łowicz 1935. Str. 40+12
tabl.
W zwięzłej i popularnej formie opisuje nam autorka siedziby Księża­
ków, sporządzanie wycinanek i wogóle zdolności artystyczne Księżanek,
odzież księżacką powszednią jak i obrzędową, zwłaszcza ślubną wyprawę
zamożnej Księżanki. W zakończeniu upomina się o opiekę nad rozwinięciem
łowickiego przemysłu ludowego.
F

Eugenjusz Frankowski. A cabaça. Extracto do fase. II do vol. V
dos „Trabalhos da Sociedade Portuguesa de Antropologia et Etnologia“.
Porto 1931.
Autor streszcza wyniki swych pcsKukiwań, dotyczących tykwy (Lagenaria vulgaris) i omawia jej zastosowanie praktyczne i artystyczne u ludów
całego świata. We wnioskach końcowych Prof. Fr. zwraca uwagę na ży­
wotność idei zasadniczych Bastiana „as ideias elementares teem a sua actual
importancia vital“.
F.

Gerhard Gesemann: Der montenegrinische Mensch. Prag 1934.
An Stelle der Feierlichen Inauguration des Rektors der Deutschen Uni­
versität in Prag f. d. St. Jahr 1933/34. Str. 222.
Na podstawie różnych etnograficznych prac i materjałów odtwarza
Prof. Gesemann typ Czarnogórca o profilu wybitnie bohaterskim, wielkiem
poczuciu rodowem, lekceważącego uprawę rcli i handel, chlubiącego się

144
ubóstwem, ale lekceważącego pokorę i 'skromność, wyznającego specjalny
kodeks honorowy, w którym szczególną rolę odgrywa krwawa pomsta.
Dokładna znajomość terenu i tematu pozwoliła autorowi odtworzyć psy­
chikę ludu czarnogórskigo z całą barwnością i wyrazistością.
A. F.

Zeitschrift für Rassenkunde und ihre Nachbargebiete. Tom I.
zesz. 1. Str. 112 z 39 ryc. w tekście. Stuttgart 1935. Cena tomu 22 RM.
Omawiane czasopismo jest czasopismem oowem, którego pierwszy ze­
szyt ukazał się pod redakcją Prot'. Dr. E. Eickstedt; komitet redakcyjny
tworzy 37 uczonych niemieckich i zagranicznych (z Polski Prof. J. Czekanowski). Celem czasopisma jest zajęcie się całokształtem zagadnień zwią­
zanych z rasismem z punktu widzenia naukowego, przy równoczesnem, jak
to zwykle bywa w wydawnictwach niemieckich, przedstawieniem przed­
miotu w ten sposób, aby był też zrozumiały dla szerszych warstw społe­
czeństwa.
Treść czasopisma podzielona została na dwa działy: dział pierwszy ma
zawierać roprawy, przyczem wedle zapowiedzi redakcji pierwszeństwo bę­
dzie oddawane artykułom syntetycznym a nie materjałowym: dział, drugi
podzielono na trzy części, a mianowicie: drobne przyczynki, omówienie
literatury i część trzecią, uporządkowaną wedle krajów, a podającą naj­
nowsze wiadomości o nowych badaniach, zmianach personalnych, zjazdach
i t. p.
Na treść pierwiszego zeszytu składają się następujące artykuły Dr.
W E. Mühlmann: Die Frage der arischen Herkunft der Polynesier, w któ­
rym autor omawia rozmaite poglądy tak co do składu rasowego Polinezyj­
czyków jak i ich wierzeń, zwyczajów i t. p. i ich podobieństwa do indyjskich
a nawet indoeuropejskich. Uwagę, którą Polinezyjczycy zwrócili na siebie,
zawdzięczają przedewszystkiem wysłępywaniu u nich pewnych cech rapy
białej (nordyjskiej). Autor zaznacza jednak, że podkreślenie cech rasowych
nordyczmych i elementów kulturowych indoaryjskich w kulturze polinezyj­
skiej nie powinno prowadzić do umniejszania znaczenia wpływów kulturo­
wych innych ras na historję kultury Polinezyjczyków. C. B. Davenport: The
influence of economic conditions on the mixture of races (wpływ stosun­
ków gospodarczych na mieszanie się ras). E. v. Eickstedt: Die Mediterranen
in Wales. Autor przeprowadził nad ludnością Walji badania antropologiczne
jak również historyczne, które podzielił na pięć okresów, przyczem na
okres II. około 4.000 przed Chr. ustalił silny napływ elementów rasowych
śródziemnomorskich. Dr. E. Schultz-Ewerth: Der heutige Stand der farbigen
Gefahr Artykuł ten jest ostrzeżeniem rasy białej coraz wyraźniej tracącej
na znaczeniu wśród ludów kolorowych (zwłaszcza od czasu wielkiej wojny,
przez użycie wojsk kolorowych przeciw białym i t. p.). Niebezpieczeństwo
zbliża się powoli lecz stale, a brak zgody i jedności w polityce państw ludów
białych niebezpieczeństwo to pogłębia i zbliża. Dr. R Biasutti: Reste alter
Rassenelemente in den Oasen der Sahara Autor omawia sklad ludności oaz
na Saharze i jako konieczność wyprowadza potrzebę nowych badań antro­
pologicznych na tym obszarze. Dr. Schulten: Taciitus über die Chatten.
I. Schwidetzky: Die Rassenforschung in Polen. W artykule tym (część
pierwsza) autorka przedstawia bardzo dokładnie rozwój badań antropolo­
gicznych w Polsce poczynając od XVJ wieku.

145
Dział drugi zawiera szereg drobnych przyczynków jak: H. Baker: La­
marckismus, Art und Rasse. O. v. Versöhner: Untersuchungen über die
Siingsstimime bei Zwillingen. E. Wahle: Kulturformen des Schädels. M. G.
Schmidt: Kartentechnik und Rassenkarte i inne. Następnie omówione są
najnowsze wydawnictwa,, przyczem podzielono je la pięć diziałów: antropo­
logja biologiczna, medyczna, geograficzna, historyczna i ogólna (metody, psychologja rasowa i i.). Treść zeszytu zamykają najnowsze wiadomości o pra­
cach, zjazdach i t. p. ułożone wedle poszczególnych krajów.
Bogata i fachowa treść sprawia, że nowe to czasopismo powinno za­
interesować nietylko specjalistów, dla których stanie się prawdopodobnie
niezbędnem, ale także zajmujących się naukami poikrewnemi.

Jan Fałkowski.

C. IV. Deedes. The Double-headed God. Folk-Lore Transactions of
the Folk-Lore Society vol. XLVI, III 1935 pp. 194—243.
Autor stara się wyjaśnić sam fakt przedstawienia dwugłowego boga na
tle historyczno-religijnem. Dwugłowy ów bóg był bowiem znany już w staro­
żytnym Sumerze, jak o tern mówią tak cylindryczne pieczęcie sumeryjskie,
jak i tradycja pisemna. D wykazuje, że ta dwugłowa postać była niejako
magicznym ośrodkiem własnego narodu, a sama magja spływała od niej na
naród podczas dramatycznego rytuału. Najstarszy dotychczas przykład dwu­
głowego boga widzimy na fragmencie rzeźby z Gudei z ok. 30C0 przed Chr.
Na cylindrycznych pieczęciach Sumeru i Akkadu widzimy owego króla-boga,
zabijanego przez ofiarnika (fig. 2), stojącego przed swym przodkiem bo­
giem. Przodek wlewa w zabitego dopieroco króla 'boga nowe życie, podczas
gdy ofiarnicy zabijają wołu, zamiast króla boga (fig. 3, 4, 5 — na podstawie
dzieła: Cylindres et Cachets orientaux, Musée du Louvre vol. II), Ten, kto
nosił podwójną głowę, przedstawiał ciągłość życia od jednego pokolenia do
następnego, patrzył bowiem, dzięki dwugłowej masce, poza siebie i przed
siebie. Przy pomocy dorocznie odbywanego rytuału, ów król-bóg stwarzał
dla kraju dogodne warunki mnożenia się, zdrowia i siły.
Na całym Bliskim Wschodzie były podobne formy tego rytuału. Zawsze
króla-boga, lub jego zastępcę-syna, lub innego człowieka, lub wreszcie jego
posąg, czy zwierzę ofiarne
zabijano lub palono podczas dorocznego ry­
tuału, z tern, że równocześnie odżywał w tej samej formie sam król-bóg,
niosąc nowe życie. Rytuał ten jest uwidoczniony również na pieczęciach
syro-hetyckich, naśladujących poczęści pieczęcie sumeryjskie. Tam, królbóg, także z podwójną głową, jako centrąlna postać, występuje w skompli­
kowanym rytuale przed bogiem przodkiem. Czasem uwidoczniano nadto
zabijanie lub palenie posągu bcga-króla, czy może jego syna, lub innego
zastępcy, a zwyczaj ten jest nam znany z tradycji w Tyrze i kolonjach Tyru.
D. ilustruje te przykłady (fig. 6, 7) na podstawie G. Comenau, La Glyptique
Syro-Hittite. Podczas tych uroczystości śmierci i odrodzenia się kióla-boga,
odprawiała żałobę królową-bogini, zaś wesele z nią króla-boga, było naj­
wyższą atrakcją uroczystości. Oprócz śmierci przez zabicie, lub spalenie, od­
bywał się obrzędowy akt walki króla-boga z przeciwnikiem, ale motyw tej
walki jest jeszcze niewyjaśniony. Być może, wprowadzono go na dowód
fizycznej i magicznej mocy króla-boga.
Kultura Wschodu wkracza do Europy już ok. VIII w. przed Chr.,

Lud T. XXXIII.

10

î
146
a jako następstwo tego faktu, widzimy między innerm pojawienie się na
czarnofigurowych wazach greckich VI w. Hermesa, walczącego z dwugło­
wym Argosem, mitycznym królem Argolidy, pochodzącym zapewne, jako
król-bóg, od Zeusa. Jest to więc zabijanie starego króla-boga, zgodnie z ry­
tuałem w Azji Mniejszej i Syrji, przyczem matka-bogini, Hera podnosi rę.v
na oznaczenie powstającego nowego życia. Podobną scenę pokazuje czerwn
nofigurowy krater grecki, znaleziony w Ruvo, gdzie również Hermes atakuje
dwugłowego Argosa. (por. fig. 12 i 13). Jako rzecz charakterystyczną musi
.się tu dodać, że w niektórych malowidłach waz greckich spotykamy dwugło­
wego Dionysosa, co D. (s. 219 n.) stara się wyjaśnić pochodzeniem kultu
Dionysosa z Trakji, a następnie połączeniem tego kultu wśród Frygijczyków
z małoazjatyckim rytuałem króla-boga. Pierwotny rytuał zabijania królabogą rozmaicie przedstawiał się w greckiej sztuce i legendzie. Ślad przyjęcia
tego kultu i odpowiedniej jego interpretacji był między innymi znany także
na Tenedos, gdzie monety z ok. 500 r przed Chr. są ozdobione również
podwójną głową boga (fig. 15 i 16 u D.). D. wiąże w swojej, zresztą niezmiernie
interesującej rozprawie, również początki greckiej tragedji i komedji z przy­
jętym ze Wschodu kultem dwugłowego boga, wywodząc z tego samego
źródła pochodzenie podwójnych masek t. j. tragicznych i komicznych, razem
złączonych. D. zwraca uwagę, że przez Greków i Etrusków, echo rytuału
wschodniego dostało się również do Itałji i n^ Sycylję, gdzie podwójne
głowy trafiają się na monetach i gemmach już od IV w. przed Chr. (ss. 226
n.). W tych warunkach, również kult Ianusa był pewną transpozycją pra­
starych wierzeń wschodnich. Najpiękniejszem przedstawieniem Ianusa jest
herma z Nemi (fig. 26), poświęcona Dianie, towarzyszce Ianusa. Według
tradycji, w gaju w Nemi, spełniał się podobny rytuał śmierci i odrodzenia,
jak na Wschodzie (s. 229 n.). Spełniali go osobni kapłani. Już od Rzymian
przyjęli Celtowie kult Marsa, który w pewnym okresie czasu, był identy­
fikowany z Ianusem, Iuppiterem, Dionysosem, Osirisem, a wraz z tem,
przyjęli podwójną głowę i wyobrażali ją również na monetach (fig. 28).
Tradycja północnych teutońskich i celtyckich krajów, wykazuje podobny
rytuał śmierci boga Odina, który odbywał się w świętych gajach. Rrytanja
przedrzymsika daje też dowód, że tam dotarł pewien warjant omawianego
rytuału, jak o tem świadczy moneta (fig. 30) z podwójną głową. Chrystjanizm
wprawdzie sprzeciwiał się zasadniczo wszystkim pogańskim kultom, niemniej
jednak, wśród ludu zachowały się jeszcze w średniowieczu pewne od­
dźwięki kultu króla-boga. Jak te resztki omawianego kultu wyglądały, po­
daje D. w ostatnim rozdziale swej pracy, przy sposobności analizy czarów
nictwa średniowiecznego.
Z dotychczasowych znanych mi prac w dziedzinie historji sztuki
(choćby wyliczyć Pierre Paris, Hermae w Daremberg-Saglio, Dictionnaire;
Curtius, Die antike Herme), żadna nie omawia kwestji podwójnej głowy
na tak szerokiem tle, jak to uczynił D. Należy wierzyć, iż także wśród
Słowian, gdzieś w chaosie wierzeń i zabobonów zachowały się bodaj frag­
menty starego rytuału, związanego z odrodzeniem się życia w postaci dwu­
głowego króla-boga. Kto wie, czy „Światowid“, przechowywany w zbiorach
Akademji Umiejętności w Krakowie niema bliskiej łączności z kultem
Wschodu (Hadaczek, Światowid, artykuł w Materjałach Antropologiczn.Archeol. i Etnogr. tom VII. str. 116). Narazie trzeba skonstatować, że

147
temu nie sprzeciwia się, ani forma czterogłowej postaci „Światowida“, ani
inne postacie, wykonane na tej statui w reljefie. Z tego względu omawiana
praca D., może być cenną pomocą do poszukiwań nad zagadnieniami, związanemi z wielogłowością bóstw, także na naszym terenie.
j. Starczuk.

BIBLJOGRAFJA LUDOZNAWCZA ZA ROK 1930.
Zestawił

Alfred Bachmann.
Adamus Jan. Swiekrostwo na Wołyniu. Przewodnik historyczno-prawny
I. Lwów 1930, s. 25®—259
Etnograficzna ankieta Północnego Muzeum w Sztockholmie. Od nici do
tkaniny. Orli Lot. R. XI. (1930), s. 107—108.
Antoniewicz Włodzimierz. Czasy przedhistoryczne i wczesnodziejowe
ziemi wileńskiej. Odb. z księgi zbiorowej „Wilno i ziemia Wileńska“. Wilno
1930, s. 23.
A. St. Dawne piosnki i wierszyki warmijskie. Ziemia Wschodnio-pruska.
R. II. Toruń 1930, z. 5.
Balicki Stanisław Witold. Słowiańska uroczystość Sobótek. Kurjer literacko-naukowy Nr. 24. Kraków 1930.
Barycz Henryk. Kromka mieszczanina krakowskiego z lat 15-76—1595.
Nakł. Tow. Miłośników Historji i Zabytków Krakowa Kraków 1930,
s. XVIII +182.
Bastrzykowski Aleksander. Zabytki kościelnego budownictwa drzewnego
w diecezji sandomierskiej. Nakł. autora. Kraków 1930, s. 253 I" 2 nlb.
Bastrzykowski A. Zabytki przemysłu i rzemiosła artystycznego w drew­
nianych kościołach diecezji sandomierskiej. Rocznik diecezji sandomierskiej
■na 1930 r. Nakład drukarni S Nowakowski w Radomiu. (1030).
Białek Włodzimierz. Zioła lecznicze. Orli Lot. R. XI. (1930), s. 170—171.
Biegeleisen Henryk. Śmierć w obrzędach, zwyczajach i wierzeniach
ludu polskiego. Warszawa 1930, s. 344.
Bobkowski Adam. Rozkład rodziny włościańskiej na Wołyniu a zwy­
czaje spadkowe. Odb. z „Rocznika Wołyńskiego“ T. I.. Równe 1930, s 14.
Bobkowski Adam. Włościańskie zwyczaje spadkowe na Wołyniu. Lud
Słowiański. T. I. z. 2. Kraków 1930, s. B. 187—220.
Bocheński Zbigniew Polskie szyszaki wczesno-średniowieczne Prace
komisji antropołogji i prehistorji Nr. 3. P. A. U. Kraków 1930, s. 21 IV tabl.
Bojka o dwóch Wojtkach. „Nasze drogi“, Radom 1930, s. 200—203.
Breitmeier Mieczysław. Nazwy pojęć miar czasu i ich pochodzenie.
Kurjer. literacko-nauikowy Nr. 1. Kraków 1930.
Brennekówna Mieczysława. Obyczaje Albertyna. Orli Lot. R. XI. (1930),
s. 142.
Brückner Aleksander. Dzieje kultury polskiej. T. I. Kraków 1930,
s. VII+6'53.
Brückner Aleksander. O narzeczu „połabskiem“ słów kilka. „Prace
Filologiczne“ T. XPV. i odbitka. Warszawa 1930, s. 544—562.

10*

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.