3ab1212c56000e65c367c74bcf10f8e6.pdf
Media
Part of Cech rotmański i sternicki w Ulanowie / Lud, 1933, t. 32
- extracted text
-
66
En recherchant l’origine de tous ces fourneaux, il faut prendre d’abord
en considération les pierres formant âtre (le type A.).
S’il s’agit du type B. il paraît que c*est en principe une braisière
à support, combinée avec un vase ou quelque autre ustensile du même genre.
Le type C. a plutôt quelque chose de commun avec le type A., mais en
recherchant son origine on devrait la reporter aux autels de sacrifice, dans
la cavité desquels on déposait les victimes et les offrandes.
Le différenciement et le mélange des 'formes de tous ces types dénote
leur origine très ancienne. Nous avons des preuves que les braisières
à support existaient déjà dans l’ancienne Egypte.
En voulant résoudre la question de l’origine des braisières, notis devons
nous rendre compte de ce que les récipients qui les forment ont pour la
plupart un fond de forme sphérique, il est donc clair que pour faire restée
debout un vase pareil, on devait inventer un support quelconque pour
assurer à la braisière l’équilibre et la stabilité.
C’est dans cette voie qu’on doit chercher la résolution de l’enigme en
cpiestion, donc elle ne peut être fournie qu’au moyen de recherches suivies
sur ce produit, qui ąst un des premier pas de la civilisation, notés par la
préhistoire.
MICHAŁ JANIK
CECH RÓTMAŃSKI I STERNICKI W ULANOWIE
(CORPS DE MÉTIER DES LAMANEURS ET DES PILOTES À ULANÓW)
W dawniejszych rocznikach „Ludu“ podałem kilka zajmujących
obrazów z przeszłości historycznej i obyczajowej miasteczka Ulanowa,
położonego przy ujściu Tanwi do Sanu., o 42 kim od „wybiegu“ Sanu
do Wisły, w dzisiejszem województwie lwowskiem. Artykuł „Flisacy“
z r. 1904 opowiadał treściwie o zwyczajach i obyczajach tamtejszych
małomieszczan na przełomie wieku dziewiętnastego i dwudziestego,
przyczem uwzględniał w najważniejszym zakresie terminologję zawodu
flisackiego, który stanowił w owym czasie główne zatrudnienie miesz
kańców Ulanowa. Artykuł „Z dziejów miasteczka polskiego w wieku
ośmnastym“, pomieszczony w rocznikach za lata 1907 i 1908, przypo
minał niektóre szczegóły z praktyki administracyjnej i sądowej tego
miasteczka za czasów dawnej Rzeczypospolitej, a to na podstawie za
pisków t. zw. „Księgi wiecznej“, prowadzonej od założenia Ulanowa
w r. 1612 aż do zagarnięcia go po pierwszym rozbiorze Polski przez za
borczy rząd austrjacki, zniszczonej, na nieszczęście, w budynku sądo
wym wskutek pożaru, wznieconego przez ustępujące stamtąd wojska
rosyjskie w r. 1915.
Obecnie, korzystając z dochowanych ksiąg cechu rotmańskiego
i sternickiego w Ulanowie, pragnę przedstawić pokrótce dzieje tego
cechu, ponieważ był to, jak się zdaje, jedyny tego rodzaju cech na
ziemiach dawnej Małopolski, a więc już choćby z tego względu zasłu
guje na poznanie.
67
Ulanów został założony przez właścicieli Bielin i Przędzela jako
miasteczko prywatne. Odnośny akt uzyskał zatwierdzenie króla Zyg
munta III. Mieszkańcy jego cieszyli się samorządem i rządzili się pra
wem niemieckim „według Saxonu“, posiadali całkowitą wolność oso
bistą i swobodę ruchów, nie byli obowiązani do żadnej robocizny czy
innych świadczeń, ale administracja i sądownictwo miasteczka znajdo
wały się pod powierzchownym zresztą nadzorem zwierzchności dwor
skiej w Bielinach i Przędzelu. Ta też okoliczność znalazła swój wyraz
w „konferowaniu praw“ cechowi rotmańskiemu przez ówcześną właści
cielkę Bielin w r. 1765. Cech sam istniał już dawniej, jak o tem świadczą
wcześniejsze zapiski. Nie umiem powiedzieć, czy to nadanie praw ujęte
było w jakieś paragrafy, gdyż księga cechowa żadnego takiego aktu
nie zapisała, czy też rzecz dokonała się na podstawie ustnego porozu
mienia. Prawdopodobniejszem jest, że akt taki został wystawiqny
i gdzieś zaginął, nie zostawszy wciągniętym do księgi cechowej.
Jak można wnosić z toku urzędowania cechu, przywileje jego
i uprawnienia były dość rozległe i miały charakter zawodowy, humani
tarny i religijny. W pierwszym rzędzie cech wyzwalał odpowiednio
wyćwiczonych młodych ludzi na rotmanów czyli sterników tratew
i innych spławów, kierowanych Sanem, Wieprzem, Bugiem i Wisłą do
Gdańska. Pod pewnym względem cech rotmański spełniał także funkcje
■komitetu kościelnego przy ekspozyturze kościoła parafjalnego pod
wezwaniem św. Jana Chrzciciela i przy prepozycie kościoła cmentar
nego pod wezwaniem św. Trójcy, zawiadywał bractwami św. Barbary
i św. Antoniego, starał się o światło na ołtarze brackie, zajmował się
muzyką kościelną, opiekował się pogrzebami zmarłych członków i braci,
pobierał opłaty i składki i udzielał wsparcia w razie uzasadnionej
potrzeby. Ponadto cech rotmański był również zrzeszeniem towarzyskièm i urządzał w pewnych czasach wspólne'biesiady dla starszych
i młodszych „braci stołowych“.
Wyzwalanie odpowiednio wyćwiczonego luzaka na rotmana czyli
mistrza (także majstra) odbywało się według ustalonego ceremonjału
i nazywało się „misterją“. Kandydat musiał się zgłosić osobiście przed
urzędem cechowym i prosić o przyjęcie swojej misterji do cechu. Przy
jęcie do cechu i na brata stołowego uwarunkowane było wolą starszych
i złożeniem opłaty, której wysokość zależała od tego, czy kandydat
pochodził z ojca rotmana czyli był „mistrzewicem“, czy też dostępował
godności retmańskiej jako pierwszy w swojej rodzinie. Oprócz opłaty
pobierano jeszcze napitek dla braci stołowych na „opłókanie“ miejsca,
jak to nazywano, oraz pewną ilość wosku na światło przy ołtarzach
brackich i w czasie pogrzebu zmarłego brata. Wszystkie te daniny były
o połowę mniejsze dla mistrzowiców. Fakt przyjęcia misterji do cechu
protokołowano w księdze cechowej, a czyniono to stereotypowo, tylko
■od czasu do czasu wprowadzając pewne odmiany w formule urzędowej,
czasem zależnie od pisarza, przeważnie od zmienionego ducha czasu,
który zmuszał do modernizowania utartej formuły.
Dla przykładu, jak taką misterję protokołowano, podaję dosłownie
pierwszy wpis w księdze cechowej, już po nadaniu cechowi nowego
prawa:
S*
68
„Działo się w UlanoWie w domu y cechu Sławnego Pana Marcina
Czarnoty Cechmistrza Starszego Konsztu Rotmańskiego y Sternickiego
przy bytności Słt. P. Jana Szafrańskiego Cechmistrza Wtórego y przy
bytności PP. Braci tak Starszych iako y Młodszych spoinie siedzących.
D. 26. Maj 1765 A-o
Mysterya Słt. P. Stanisława Łabęckiego
Przyszedszy przed Urząd Słt. P. Marcina Czarnoty y Słt. P. Jana
Szafrańskiego Gechmistrzów Konsztu Rotmańskiego przy Kongressie
całego Cechu P. P. Braci Słt. P. Stanisław Łabęcki Konsztu Sternickiego,
zadosyć czyniąc Prawu teraźnie jszemu świeżo konferowanemu z osobli
wej Łaski JO. Pani Cechowi Rotmańskiemu y Sternickiemu, upraszał
0 przyjęcie Mystérii swoiey do Cechu. PP. Cechmistrze z PP. Braciami
tak starszemi iako y młodszemi zważywszy, iż Słt. Stanisław Łabęck;
Rzemiosło Sternictwa miał z Rodzica śp. Wawrzyńca Łabęckiego, więc
zupełny Cech na połowę Misterji Onego dyspensuie, który oddał półtory piwa beczki, wódki półgarca, na Misteryą złt poi dwa, na wosku
funt ieden Tynffa iednego, z którey Mysteryi iako rzetelnie wypłaconey,
Słt. P. Stanisława Łabęckiego zupełny Cech kwitując za Stołowego
Brata przyimuie.y uznaie. Dat. ut supra“.
Kto».,,w kunszcie rotmaństwa nie był z rodzica swego wyćwiczony
1 wypolerowany (pisano także: i doskonały)“, tego „cały cech dyspo
nował na całą misterją“, a to: „piwa beczek trzy, wódki do każdej
piwa beczki trzy flasz, pieniędzy złt cztery, na wosku funtów dwa
tynfy dwa“.
Wybory czyli „elekcja“, jak protokołowano, na urzędy cechowe
odbywały się czasem corocznie, często nie bez sprzeciwów, czasem
raz na kilka lat, i były zatwierdzane przez zwierzchność dworską. Po
usadowieniu się rządu austrjackiego zwierzchność dworska już się
w te sprawy nie wdawała i nie wykonywała żadnego wogóle nadzoru
nad sprawami miasteczka, które wygrało nawet w tej sprawie proces,,
prowadzony ze zwierzchnością dworską przez kilka lat, naprzód we
Lwowie, potem w Wiedniu. Pierwsza taka elekcja bez zatwierdzenia
zwierzchności dworskiej odbyła się w r. 1791.
Podaję za księgą cechową dosłowny jBkst pierwszego zapisanego
w niej wyboru w r. 1768:
„Elekcja nowo obranych cechmistrzów rzemiosła wodnego z po
spólstwa PP. Braci młodszych i starszych i zaproszonych Słt. P. Anto
niego Gutkiewicza, Słt. P. Marcina Zgórkiewicza, Słt. P. Jana Steca
burmistrza i innych, wypisana d. 19 Februarii 1768 Ao. Jako to star
szym cechmistrzem obrany jest zgodnymi głosy przy kongressie zgro
madzonych P. Jakób Przysucha, wtorym alias kluczowym P. Krzysztof
Brzuch, P. Jakóba Gawłowskiego za podskarbiego, P. Franciszka Kanię
na pisarskim lokuje miejscu, a to bractwa św. Barbary i św. Antoniego.
Tę elekcją przez cech zgromadzony obranych na starszeństwo
w cechu rotmańskim, z Zwirzchności Dworskiej approbuję. Dt. 25 Febr.
1768 Ao. Raczyński w dworze bielińskim“.
Przy następnej elekcji w r. 1769 cechmistrzem pierwszym wybrany
został Marcin Czarnota, wtórym Wojciech Witkiewicz, podskarbim
Jakób Gawłowski, pisarzem Jan Witkiewicz.
69
Trzecia zkolei elekcja, zaprotokołowana w księdze cechowej, od
była się dopiero 17 kwietnia 1779, tym razem w domu wójta Słi.
P. Łukasza CjJnarowicza. Protokół podaje powód, dlaczego wybory
odbyły się w mieszkaniu zwierzchnika sądowego, pisze mianowicie:
„Zaszedł reskrypt od zwierzchności dworskiej przędzelskiej, wzglę
dem obranych Słt. P. Wojciecha Pańczyka, Słt. P. Antoniego Pokrywczyńskiego cechmistrzów przez PP. Braci konsztu wodnego, a przez
niektórych sprzeciwiających się obraniu rzeczonych PP. cechmistrzów,
więc Urząd Wójtowski po wysłuchaniu mszy świętej, zapoznawszy
PP. Braci konsztu wodnego do sądów swoich, którzy wziąwszy Pana
Boga na pomoc, po sprzeczkach między sobą, zgodziwszy się wszyscy
jednostajnie, zgodnie, obrali i zapisać w protokół swój cechowy pozwo
liwszy upraszali, to jest:
Słt. P. Wojciecha Pańczyka cechmistrzem pierwszym konsztu ret
mańskiego i sternickiego,
Słt. P. Antoniego Pokrywczyńskiego cechmistrzem wtórym,
P. Franciszka Karę podskarbim“.
Wybory wójtowskie nie zadowoliły jednak niektórych braci cecho
wych, którzy mieli niechęć do Wojciecha Pańczyka i „mieć go za
cechmistrza i słuchać rekuzowali“. Dnia 30 kwietnia 1779 odbyły się
powtórne, wybory, na których przepadli W. Pańczyk i A. Pokrywczyński, wybranymi zostali natomiast Słt. P. Wojciech Łabęcki i Słt.
P. Marcin Kościółek. Po wyborach panowie cechmistrze wykonali przÿsięgę na klęczkach przed Ukrzyżowanym (ad imaginem Crucifixi flexis
genibus) na następującą rotę:
„Ja N. przysięgam Panu Bogu etc., iż podług prawa cechowi na
szemu nadanego sprawy sądzić, rządzić, powinności cechowe od braci
odbierać sprawiedliwie bez obciążenia i sprawować się obiecuję, nie
dbając na przyjaźń ani na nieprzyjaźń, na miłość ani na nienawiść,
przychody sprawiedliwie notować, nic na swój własny pożytek, tylko
na chwałę Pana Boga, św. Barbary i św. Antoniego obracać przyrzekam.
"Tak mi Panie Bożp w Trójcy etc.“. +
Obecnymi przy tym akcie byli sławetni panowie: Marcin Czarr.ota,
Jan V'itek, Antoni Gutkiewicz, Jan Szafrański, Stanisław i Andrzej
Łabęccy, Sebastjan Szelążek, Wojciech Czarnota, Matjasz Janik, Józef
Cul piński, Antoni Pokrywczvński, Marcin Nicałek, Antoni Piłacik,
Jakób Przysucha, Grzech Sałęga i inni panowie bracia starsi i młodsi.
Przedstawiciel zwierzchności dworskiej, Kozdrajski, zanotował pod
protokołem wyborów, co następuje:
„Ponieważ Słt. P. Wojciech Łabęcki jest obrany od pospólstwa
to jest Braci starszych i młodszych cechmistrzem pierwszym, któremu
są przydani do pomocy Marcin Kościółek i Franciszek Kara, więc
Ť Zwierzchność Dworska tego approbuje z tym dokladem, aby się
podług nadanego prawa rządząc perceptę pieniężną jakowa będzifeh
i expens w regestra sumiennie zapisywał i przy dokonaniu roku ra
chunek z siebie zdał sprawiedliwy w Urzędzie Miejskim lub też, gdy
tego JMC Ksiądz Pleban wyciągać będzie, Jemu oddać będzie powinien.
Dt 30 Apr. 1779 Ao“.
70
Następna elekcja odbyła się dopiero w lat 12, a to 11 stycznia
r. 1791. Wybranymi zostali: Słt. P. Antoni Pokrywczyński pierwszym
cechmistrzem, wtórym Słt. P. Matjasz Kościółek, podskarbim Słt. P. Be
nedykt Czarnota, pisarzem Słt. P. Maciej Kuryłowicz. Po wykonanym
juramencie nowo obrani cechmistrze odebrali przy świadkach rachunki
od cechmistrza ustępującego, skwitowali go i stwierdzili podpisem, że
na przyszłe czasy nie będą sobie rościli do nich żadnej pretensji. Pod
pisali się także obecni świadkowie, między nimi. Grzegorz Janik i Antoni
Janik oraz wójt miejscowy Łukasz Cetnarowicz.
Odbyta w cztery lata później elekcja t. j. w r. 1795 jest o tyle
ciekawa, że zawiera szereg nakazów dla braci, przedewszystkiem treści
moralno-religijnej, a to: 1) aby każdy brat był na mszy świętej kwar
talnej pod winą groszy polskich 19, 2) aby po każdym pogrzebie na
jętym cechowi bracia więcej nie wypili wódki tylko po porcji jednej,.
3) suchedni za każdą ryzę (jedna podróż ze spławem do Gdańska, P. A.)
oddawać powinni (t. j. z pobieranego na każdy dzień „strawnego“
w tym wypadku niewydanego na jadło, P. A.), 4) każdy brat za zna
kiem (chorągwią) Braci stanąć powinien, 5) suchedni i inne należące
kwoty do cechu starzy cechmistrze wybrać powinni, a to z roku 1794,
6) we wszystkiem PP. Bracia posłusznymi być powinni PP. Cechmistrzom pod sztrofem wyznaczonym w n&kazie Wielm. Komisarza
(t. j. przedstawiciela zwierzchności dworskiej, P. A.) z dnia 22 stycznia
1795 roku. Wybranymi wtedy zostali: pierwszym cechmistrzem Słt.
P. Benedykt Czarnocieński, wtórym Słt. P. Benedykt Gromacki, pod
skarbim Słt. P. Jędrzej Kościeleeki, pisarzem cechowym Słt. P. Maciej
Kuryłowicz za pensją złp. 8. „Wyrażeni panowie cechmistrze — kończy
zapiska — wykonać mają w odebraniu swoich rządów jurament podług
dawniejszego przepisu przysięgi, którą elekcją jaka w przytomności
Magistratu dokonana podając i do wyższej zwierzchności do aprobaty
tak na to się zaproszeni rękami własnemi kładąc znak Krzyża Świętego
podpisujemy“.
Sposób protokołowania nazwisk w czasie tej elekcji i innych każe
mi zwrócić uwagę na wcale charakterystyczny szczegół, bo stwier
dzający próżność stanową, że wiele nazwisk było używanych w podwójnem brzmieniu, a to zarówno przy wpisywaniu elekcyj, jak i misteryj. Jedno nazwisko było pospolite, używane zwyczajnie, drugie niejakouszłachcone, używane dośr często w czasie zebrań urzędowych i przy
wpisach do księgi cechowej. Wymieniam je w obu brzmieniach: BernatBernacki, Brzuch-Brzuszkiewicz, Bąk-Bąkiewicz, Czajka-Czajkowski,
Czarnota-Czarnocieński, Gutek-Gutkiewicz, Grzesiak-Grzesiakiewicz, Jarzynka-Jarzynkiewicz, Gromada-Gromacki, Kara-Karski, KościołekKościelecki, Lach-Lachowicz, Małek-Małkiewicz, Kułacz-Kułaczkowski,
Nicałek-Nicałkiewicz, Pokrywka-Pokrywczyński, Bzepiela-Bzepielski,
Szelążek-Szelążkiewicz, Wasil-Wasilkiewiez, Witek-Witkiewicz, WróbelWróblowski, Zgórek-Zgórkiewięz. Za moich lat młodych, mniejwięcej
przed czterdziestu laty, wszystkie te nazwiska były w powszechnem uży
waniu w swojej formie zwyczajnej, jedni tylko Witkowie byli już stale
nazywani Witkiewiczami. Bzekome upiększanie nazwisk miało może-
71
swoje źródło w atmosferze rozbawienia przy kielichu, który krążył obficie
w dniach elekcyj i misteryj. Na trzeźwo wystarczało nazwisko pospolite.
Przy przeprowadzaniu elekcyj w latach 1804, 1819 i 1837 oprócz
braci z cechu rotmańskiego znajdowali się także przedstawi ’iele t. j.
cechmistrze cechu sukienniczego, szewskiego i garncarskiego. Było to
niezawodnie ustępstwo na rzecz bractw św. Barbary i św. Antoniego,
których dobro leżało na sercu nietylko braci rotmańskiej, lecz także
innym zrzeszeniom zawodowym, jakie były w Ulanowie. Sprawy reli
gijne interesowały pobożny ogół mieszkańców, więc wszyscy mieli coś
do powiedzenia przy wyborach.
Najbliższa elekcja odbyła się już następnego roku, a to 4 lutego
1796. Wybranymi zostali, pierwszym cechmistrzem Sit. P. Marcin
Kościelecki, wtórym Sit. P. Franciszek Karski, podskarbim Błażej
Wójcik, pisarzem Augustyn Zgórkiewicz. Z czasu ich rządów niejna
nic osobliwszego do zanotowania. Księga cechowa notuje tylko stereoty
pową formułę przyjęcia misteryj do cechu, ale już z pominięciem wy
rażenia „o prawie świeżo konferowanem“, a z powiększeniem opłaty
całkowitej na zip. 18.
Następna elekcja odbyła się dnia 5 kwietnia 1800 roku. Wybrano
wtedy: pierwszym cechmistrzem Sit. P. Józefa Janika, wtórym Sit.
P. Wojciecha Wróblowskiego, podskarbim Sit. P. Stanisława Lacha,
pisarzem Sit. P. Jana Bzepielskiego iun. I te rządy minęły bez oso
bliwszego wydarzenia. Godną przypomnienia jest chyba tylko zapiska
0 zwolnieniu od opłaty misterji Sit. P. Wincentego Sokołowskiego
w r. 1803. Czytamy tam w konkluzji: „Więc Sit. PP. Cechmistrze i Sit.
Panowie. Bracia, zapatrzywszy się na dowody Pana Wincentego SokołowsKiego, iż jest biegły w tej sztuce sternictwa i przykładny swoją
osobą do tegoż cechu i już oddawna założył stempel i jest z ojca
mistrzewic prawdziwy i do tego ofiarował cechowi na honor świętej
Barbary moźdz;erz do strzelania, który wart złp. 24, a zresztą zważając
na jego serce przychylne, ze wszystkiego, tak z całej misterji jako
1 z młodszeństwh (datku na poczęstunek, P. A.) uwalniamy i za stoło
wego brata go przyjmujemy“.
Elekcja następna z dnia 4 lutego 1804 roku wyniosła na urząd
pierwszego cechmistrza Słt. P. Jana Piłacika, na wtórego Słt. P. Woj
ciecha Wróbla, na podskarbiego Słt. P. Stanisława Lacha, na pisarza
Słt. P. Ignacego Małka. Protokół elekcji oprócz zgromadzonych braci
podpisali także przedstawiciele Urzędu Miejskiego: Antoni Pokrywczyński wójt i Wojciech Szkotnicki podwójci. Za ich rządów zdarzył
się po raz pierwszy wypadek w r. 1810, że do cechu rotmańskiego i na
braci stołowych przyjęto dwóch niemieszczan i nie pochodzących
z Ulanowa, a to: „uczciwego“ Marcina Nowoświata i „uczciwego“
Macieja Michalskiego. Protokół odmówił im jednak godności „sła
wetnych panów“, pomieszczając tylko „uczciwość“ . t. j. pochodzenie
wiejskie. Zdarzało się to niekiedy i w latach późniejszych, a protokół
zaznaczał zawsze tę różnicę pochodzenia.
Może ten dyshonor, wyrządzany kunsztowi retmańskiemu, sprawił,
że od r. 1810 Słt. P. Jan Piłaak przestał urzędować jako pierwszy cechmistrz, a miejsce jego zajął (niema śladu z przeprowadzenia elekcji)
72
Słt. P. Jan Gutkiewicz, pisarz zaś cechowy Słt. P. Ignacy Małek zaczął
się odtąd podpisywać Małkiewiczem.
Protokół z nowych wyborów zapisano dopiero pod datą 1 marca
1819 roku. Wybranymi zostali: pierwszym cechmistrzem Słt. P. Jędrzej
Kościółek, kluczowym Słt. P. Jędrzej Łabęcki, podsKarbim Słt. P.
Michał Wasilkiewicz, pisarzem cechowym Słt. P. Michał Pańczyk.
Wśród podpisanych braci stołowych figuruje- także uczciwy Marcin
Nowoświat, zapewne osiadł przez przyżenek w Ulanowie.
Urząd cechowy umiał być wdzięcznym, jak to już widzieliśmy na
przykładzie Wincentego Sokołowskiego. Dnia 5 marca r. 1819 uczynił
podobną, ale tylko częściową łaskę Słt. P. Franciszkowi Wójcikowi,
który miał złożyć opłaty tylko 6 złp. w srebrze, ale „pod tą kondycją,
że jak służył od lat piętnastu w tych urzędach czyli bractwie św. Bar
bary, obowiązuje się do skończenia życia swego służyć temu bractwu
św. Barbary t. j. że trzymać będzie chór od kapeli w kościele farnym
w Ulanowie“.
W r. 1820 przyjętym został do cechu rotmańskiego Jan Bernacki,
nie mający tego kunsztu z rodzica swego, a w r. 1821 w podobnych
warunkach Słt. P. Sebastjan Gradowski. Obaj zapłacili całą misterję
t. j. po 24 złp.
Bracia cechowi odnosili się z zaufaniem do urzędu cechowego,
wybranego w r. 1819, bo gdy zeszli się na wybory dnia 2 marca 1825
roku, uchwalili, ażeby Słt. P. Jędrzej Kościółek nadal urzędował do
r. 1826, „jednak z tą kondycją, że posłuszeństwo i uszanowanie swym
Przełożonym Bracia w każdym czasie przyrzekają i dla większej wagi
podpisem własnoręcznym to stwierdzają“. Podpisy te, z niewielu wy
jątkami, były poprzedzone krzyżykami.
W r. 1825 eęch rotmański otrzymał piękny podarunek, co „fun
dator“ zapisał własnoręcznie w księdze cechowej w słowach następu
jących: „ Wr. 1825 sprawione przez Bartłomieja Juśkę trąbki do grania
kościołów ulanowskich a osobliwie bractwa św. Barbary darowane
wiecznemi czasy i na to się sam podpisuję własną ręką i przy świadkach
oddane w ćechu za urzędowania cechmistrzów Andrzeja Kościółka,
Andrzeja Łabęckiego, Michała Wasilkiewicza podskarbiego, Michała
Pańczyka pisarza. Każda składana z sztuk pięciu Fondator Bartłomiej
Juśko m. p.“.
Dnia 26 lutego 1826 roku cech rotmański okazał nowy dowód
wdzięczności Słt. P. Tomaszowi Żołądkowi, przyjąwszy go bez żadnej
opłaty za brata stołowego, a to „zważywszy, że Słt. P. Tomasz Żołądek
położył zasługi w bractwie św. Barbary, raz w robieniu światła przez
lat 7, dalej przy odpuście św. Barbary różnych usług i rządzeniu się
dobrem przy wystrzałach, z czego, jak wiadomo Cechmistrzom i Bra
ciom, że uszczerbek na zdrowiu ponosił, oraz i nadalej wszelkie usługi
przyrzeka“.
Dnia 25 lutego 1826 przystąpiono do nowych wyborów, z których
wyszli: pierwszym cechmistrzem Słt. P. Jędrzej Łabęcki, wtórym Słt.
P. Marcin Witkiewicz, podskarbim Słt. P. Jan Piłacik, pisarzem ce
chowym Słt. P. Michał Pańczyk. Po trzechletniem urzędowaniu tych
wybrańców przeprowadzono elekcję dnia 14 marca r. 1829, która wy-
73
loniła nowy zupełnie skład urzędu cechowego. Pierwszym cech mis trzem
wybrany Słt. Szymon Przysucha, wtórnym Słt. P. Szczepan Kuryłowicz,
podskarbim P. Marcin Gutek, pisarzem cechowym P. Błażej Prącik.
Od r. 1834 protokoły cechowe powołują się niekiedy na „przepisy
monarchiczne“ w odniesieniu do opłaty cechowej, jednakże nie podają
nigdzie zapiski, na czem one polegały ani jakie było ich brzmienie.
Rodzina Wójcików cieszyła się szczególnemi łaskami urzędu ce
chowego. Jak w r. 1819 nagrodzono zasługi Franciszka Wójcika obni
żeniem mu opłaty cechowej, tak w dniu 3 grudnia 1835 roku uczyniono
podobną łaskę Bartłomiejowi Wójcikowi, obniżając mu opłatę za przy
jęcie na brata stołowego do połowy t. j. na 18 złp. Protokół notuje, że
„PP. Cechmistrze i PP. Bracia uchwalili za zasługi P. Bartłomieja
Wójcika, że usłużnym był do grania na każdej mszy św. brackiej
bractwa iw. Barbary i na każdym odpuście- był usłużnym i chce być
aż do śmierci swojej bezpłatnie, darować onemu połowę misterji i przy
jąć za brata stołowego“. Tegoż dnia i tegoż roku oraz w tych samych
słowach uczyniono taką samą uprzejmość Słt. P. Marcinowi Chmielow
skiemu, w którego potomstwie talent muzyczny przechował się do dnia
dzisiejszego. Był to szczęśliwy dzień na muzykantów, bo tegoż dnia
jeszcze większą łaskę, bo całkowite zwolnienie od daniny cechowej,
otrzymał P. Franciszek Kuźniarski, organista, ponieważ „był przychyl
nym cechowi w różnych potrzebach do robienia światła i grania na
mszach św. tegoż bractwa św. Barbary i deklarował się do usług ce
chowych kościelnych, dopóki mieszkać będzie w Ulanowie“.
Sympatyczną i ciekawą historycznie zapiskę znajdujemy w księdze
cechowej pod dniem 3 listopada 1836 roku. W dniu tym odbyła się
misterja IPana Wojciecha Dzierżyńskiego, profesora szkoły trywialnej
miasta Ulanowa. Stanąwszy osobiście IPan Wojciech Dierzyński przed
aktami cechowemi. upraszał Słt. Panów Cechmistrzów i PP. Braci, aby
był przyjętym do tegoż bractwa św. Barbary. Panowie Cechmistrze
i Panowie Bracia, zważając zasługi I. Pana Dzierżyńskiego w utrzymy
waniu nauki szkolnej w Ulanowie przeszło lat 44 (a więc od r. 1796.
P. A.), tegoż za brata stołowego przyjęli, za które przyjęcię dał I. Pan
Wojciech Dzierżyński do skrzyni cechowej złp. ośmnaście srebrem.
Są w księdze cechowej ślady, Ży profesor Dzierżyński korzystał już
w latach dawniejszych z gościnności braci cechowych, więc nie dziw,
że z wdzięczności zapragnął na stare lata należeć oficjalnie do gościn
nego bractwa, gdy nie mógł być przyjętym do cechu kunsztu rotmańskiego, skoro obrał zamłodu inne powołanie.
Następna elekcja odbyła się dnia 3 marca 1837 r. Pierwszym cechmistrzem obrano P. Marcina Kurnika, wtórnim P. Ignacego Żołądka,
podskarbim P. Józefa Sibitkę, pisarzem cechowym P. Jędrzeja Brzuszkiewicza. Po pięciu latach, na podstawie elekcji z dnia 15 lutego 1842
roku, na czele cechu rotmańskiego stanęli: pierwszy cechmistrz P.
Michał Karski, kluczowy P. Marcin Kurnik, podskarbi P. Franciszek
Brzuszkiewicz i pisarz cechowy P. Ludwik Kościółek.
Za urzędowania pierwszego cechmistrza p. Michała Kary-Karskiego
znowu jednego z muzyków spotkała wielka łaska urzędu cechowego,
74
jak o tem świadczy następująca zapiska w księdze cechowej, zaproto
kołowana dnia tl grudnia 1845 roku:
„Misterja Słt. P. Sebastjana Jaworczaka. Stanąwszy Słt. P. Sebastjan Jaworczak przed gronem Słt. P. Cechmistrzów i Słt. P. Braci
tak starszych jako i młodszych konsztu sternickiego i retmańskiego
a chociaż nie jest profesjant tegoż konsztu przecie tylko jedynie dla
zasług, które ma jedynie w fachu kapelistów, a przez to że jest po
słusznym prosi aby był przyjęty za brata stołowego do tegoż bractwa
Jtśw. Barbary. Przeto zważywszy Słt. P. Cechmistrze i Słt. P. Bracia
konsztu sternickiego i rotmańskiego, iż Słt. P. Sebastjan Jaworczak jest
jako muzykant roczny w kościele na każden odpust w Ulanowie, jest
posłuszny i ma aż do zgonu życia swojego bezpłatnie być posłusznym,
przeto pozwolili Słt. P. Cechmistrze jako i Słt. P. Bracia aby był przy
jęty za brata stołowego i tę daninę którą Bracia stołowi od łat setnych
płacili darują i od dnia dzisiejszego jest jak brat stołowy przyjęty
i z młodszeństwa solvit“.
To odznaczanie zasług muzykantów kościelnych świadczy z jednej
strony o wielkiem zamiłowaniu do muzyki w cechu rotmańskim, z dru
giej o żarliwej pobożności mieszkańców, którzy czynili, co mogli
w swoim zakresie, ażeby służba boża odbywała się uroczyście, a dobra
muzyka wtórowała chóralnym pieśniom kościelnym. Utrzymywała się
ta gorliwość przez długie lata, a owoce jej jeszcze dzisiaj dają się
widzieć w pięknym śpiewie kościelnym, wyróżniającym mieszkańców
Ulanowa w sposób bardzo sympatyczny.
Z biegiem lat cech rotmański tracił coraz bardziej charakter orga
nizacji zawodowej i stawał się raczej bractwem kościelnem. Ostatnia
bodaj elekcja na podstawie organizacji zawodowej odbyła się dnia
21 stycznia 1851 roku. Pierwszym cechmistrzem obrano P. Ludwika
Kościółka, wtórym P. Sebastjana Szelążka, podskarbim Antoniego
Nicałka, pisarzem Antoniego Iiuryłowicza, którą to elekcję ,,za ważną
i zgodną i rzetelnie zrobioną dla waloru bracia cechowi podpisami
swemi stwierdzili“.
Widać to bardzo wyraźnie z misteryj dwóch „włościan wsi Bielińca“: Jana Kotuły i Wawrzyńca Ślusarczyka, którzy „chociaż nie
zostają w tym to fachu sternickim i rotmańskim, ałejjże są skłonni dochwały Pana Boga i chcą do tegoż bractwa św. Barbary wstąpić, prze
łóż są przyjęci za braci stołowych ze wszystkiemi dobrodziejstwy, które
oni posiadają“.
Elekcja, dokonana 27 grudnia r. 1852, nié mówi już o cechu rot
mańskim, lecz o obywatelach, należących do bractwa św. Barbary,
którzy wybierają ,,w moc najwięcej głosów mających“ pierwszym pro
wizorem (już nie cechmistrzem!) obywatela P. Jana Michałkiewicza,
wtórym Antoniego Wróblewskiego, podskarbim Antoniego Nicałka,
a pisarzem tegoż bractwa Marcina Rzepielę. Przy protokołowaniu
misteryj pojawia się jeszcze stara formuła w księdze cechowej, lecz jest
już ona pozbawiona dawniejszej treści.
Podobnie przedstawia się elekcja, dokonana 23 lutego r. 1857.
Zebrani „obywatele do bractwa św. Barbary należący“ wybrali wtedy
pierwszym prowizorem p. Marcina Gradowskiego, drugim p. Jana
75
Zgórka, podskarbim p. Stanisława Szydłowskiego, a pisarzem w tern
bractwie p. Józefa Żołądka. W protokołach powtarza się jeszcze i teraz
stara formuła, bo siła tradycji nie dała się tak prędko wykorzenić. To
samo powiedzieć trzeba o elekcji z 3 marca r. 1862, która pozostawiła
tych samych prowizorów i skarbnika, a zmieniła tylko pisarza,
obrawszy nim Franciszka Prącika. Co więcej! Organizacja cechowa tak
dalece przestała być żywotną, a zamieniła się na organizację bracką, że
tegoż roku zaprotokołowano misterję niewiasty, a to sławetnej pani
Barbary Prącikowej, która przecież z zajęciem rotmańskiem nie mogła
mieć nic wspólnego, a chyba tylko mogła być żoną męża rotmana.
Misterje niewiast spotykamy odtąd coraz częściej, jakkolwiek sam wy
raz „misterja“ t. j. wyzwolenie na mistrza jest w tym wypadku pustym
tylko dźwiękiem i beztreściwym przeżytkiem. Taki stan rzeczy trwa
już od tej pory bez przerwy. Opłata bracka jest teraz obliczana w nu>
necie austrjackiej i wynosi 4 reńskie.
Nowy stan rzeczy nie uległ zmianie w czasie elekcji z 18 stycznia
1867, kiedy wybrano na urzędy Imci Panów: Antoniego Brzuszkiewicza,
Tomasza Łabęckiego, Antoniego Grzesiaka i Andrzeja Kuryłowicza,
ani też podczas elekcji z 21 lutego r. 1879, chociaż w protokole jeszcze
raz odżyła nazwa cechmistrzów, którymi zostali ci sami wybrańcy
z poprzedniej elekcji z r. 1867. Nazwa ta była już tylko śpiewem ła
będzim dawniejszej organizacji zawodowej, zmieniła się nawet formuła
protokołów, zachowawszy jedynie tytułową nazwę „misterja“. Jak da
lece sama ta nazwa stała się już niezrozumiałą, wynika stąd, że od
r. 1910 pojawia się natomiast dziwaczna w tych okolicznościach nazwa
„ministerjatt :
Przemiana cechu i bractwa na samo tylko bractwo, dokonana już
w r. 1852, została wyraźnie zaprotokołowana w księdze cechowej
w r. 1899 p. t. „Elekcja urzędników bractwa św. Barbary dnia 5 marca
r. 1899 na łat trzy“. Liczba wybranych urzędników rozrosła się nie
pomiernie w porównaniu z okresem organizacji cechowej, a między
wybrańcami znalazły się także kobiety jako urzędniczki. Starszym bra
tem czvli cechmistrzem został wtedy wybrany Michał Wasylkiewicz,
podskarbim Jędrzej Gutek, prokuratorem ołtarza Antoni Nagier, pisarzcąi Jędrzej Wolski, radnymi: Jan Wolanin, Jan Grzesiak, Franciszek
Witkiewicz, Wincenty Pityński, wizytatorami chorych: Ignacy Szulc,
Karol Kawecki, Tomasz Michałkiewicz i Jakób Bolibrzuch, wizytatorkami: Agnieszka Łabęcka, Marja Dąbrowska, Elżbieta Dąbrowska
i Marja Janik, podchorążymi: Tomasz Ząbecki, Marcin Gromada, Bene
dykt Wolanin, Antoni Nicałek i Jędrzej Prusterniak.
Ostatnia elekcja urzędników bractwa św. Barbary, wpisana do
starej księgi cechowej, odbyła się dnia 24 kwietnia r. 1910. Wybrani
wtedy zostali: starszym bratem Jan Szelążek, zastępcą Franciszek
Górski, prokuratorem ołtarza Jędrzej Pańczyk, pisarzem Jędrzej Sałęga,
radnymi: Jan Wójcik, Wojciech Kopyto, Ludwik Wojtyło i Józef Ńachajski.
Ostatni ślad żywszej pamięci o dawnym cechu rotmańskim znaj
dujemy w księdze cechowej w zapiskach z r. 1865, kiedy to w setną
rocznicę ukonstytuowania cechu na podstawie nadanego mu nowego
76
prawa posypały się hojne datki na „ustanowione od wieków“ bractwo
św. Barbary, a księgę cechową przeniesiono do siedziby bractwa „jako
przy urocz.\ffetości przeniesienia prawa sternickiego pod adorację św.
Barbary, patronki tutejszego miasta“.
Bractwo św. Barbary spełniało zkolei swoje obowiązki do r. 1913,
jeżeli bierzemy na uwagę zapiski w starej księdze cechowej. W rze
czywistości objawiało pewną żywotność także w latach późniejszych
i dopiero przed kilku Laty przestało funkcjonować jako instytucja
samorządna, a to w następstwie konkordatu, który podporządkował
bractwa proboszczowi parafjalnemu i podciął przez to ich żywotne
korzenię. Można też dzisiaj powiedzieć, że i cech rotmański i bractwo
św. Barbary w Ulanowie należą już do zamarłej przeszłości. Zwykłe
koleje ludzkich spraw i ustanowień! Jedynemi pomnikami minionej
zapewne bezpowrotnie przeszłości pozostała z pietyzmem dochowana
księga cechowa oraz ta żywa jeszcze tradycja, która natchnęła mnie
jako rodaka ulanowskiego, ażeby pamięć o tern, Co było, przekazać
następnym pokoleniom.
Nakoniec, niejako w uzupełnieniu dziejów cechu retmańskiego
i związanego z nim od początku bractwa św. Barbary, podaję w alfa
betycznym porządku nazwiska wszystkich U cli osób, jakie zapisano
w księdze cechowej jako uczestniczące w elekcjach i misterjach. Jakaś
setka tych nazwisk przechowała się jeszcze^.do dzisiaj w Ulanowie
w potomkach ówczesnych rodzin. Jest jednak dzisiaj w Ulanowie sporo
innych jeszcze nazwisk, których niema w tej księdze. Są to już na
zwiska niedawnych stosunkowo przybyszów, którzy napełniają nowym
gwarem stare miasteczko, zmienione i pod tym względem na niekorzyść,
o ile chodź; zwyczaje i obyczaje jego nowych mieszkańców.
Oto katalog dawnego patrycjatu ulanowskiego, zmniejszonego dzisią, z zapisanych 147 rodzin o 46 nazwisk, których właściciele albo
wymarli całkowicie albo przenieśli, się gdzie indziej, niekiedy do są
siednich miejscowości:
Antosiewicz.
Barański, Bąk, Bernat, Biegaj, Bielecki, Bis, Blandesiewicz, Bolibrzuch, Brzuch, Bryła.
Getnarowicz, Chmielowski, Gichowski, Gieplichowicz. Czajka, Czarnota, Czernecki, Czerniakiewicz.
Dąbrowski, Dobrowolski, Doliński, Dołowy.
Gawłowski, Gil, Góreczny, Górski, Gradowski, Gromada, Grudziń
ski, Grzesiak, Gutek, Gzik.
Janik, Jarosz, Jarzynka, Jasnos, Jaworczak, Jedliński, Juśko.
Kara, Kawecki, Konopka, Kopyciński, Kopyto, Kościółek, Kotula,
Kozieja, Kruczkowski, Królikowski, Krupiński, Kulesza, Kułacz, Kulpińskij Kurnik, Kurpiński, Kuryłowicz, Kuźniarski, Kwolkiewicz.
Lach, Lisowski, Litwin.
Łabęcki.
Machaj, Malinowski, Małaszowski, Małecki, Małek,' Mędrak, Michałkiewicz, Mroczek, Mścisz.
Nachajski, Nagier, Nicałek, Niedziałek, Niemkiewicz, Nowoświat.
Olechowski, Orczykowski, Owczarczyk.
77
Pańczyk, Paterkowskï, Pawłowicz, Pędrak, Piłacik, Piotrowski,
Pityński, Pokrywka, Porębski, Prącik, Prusterniak, Przedpełski, Przemilski, Przysucha, Ptasiński, Pucko, Pulikowski, Puskarczyk.
Rup, Rzepiela.
Sałęga, Sibitka, Sieczka, Skoczylas, Smoliński, Smoła, Smorągowicz, Sokalski, Sokołowski, Stanowski, Sudyło, Szafrański, Szajwaj,
Szczuciński, Szelążek, Szewczyk, Szkotnicki, Szulc, Szumilas, Szydłow
ski, Śmielowski, Śpiewak.
Tokarski.
[ tl liński, Umiński.
Warzycki, Wasil, Wasilkiewicz, Wasilowski, Witek, Witkiewicz,
Wojtyło, Wolanin, Wolski, Wójcik, Wróbel.
Zaborski, Zarębski, Ząbecki, Zdanowski, Zgórek, Ziarno, Ziemski,
Zięba.
Żołądek.
RÉSUMÉ.
En considérant les livres de comptes et les documents du-corps de
métier des lamaneurs et des pilotes à Ulanów (Petite Pologne), l’auteur fait
connaître l’histoire et la raison d’être du .corps en question.
Cette corporation avait pour but l’émancipation des apprentis du métier
de lamaneur, e’est à dire pilote de radeaux et autres flottages qui, par le
San, le Wieprz, de Bug et la Vistule, étaient dirigés vers Gdańsk (Danzig).
Le corps de métier des lamaneurs jformait aussi une confrérie de piété
et était en même temps une sorte de club. Vers l’an 1851 la corporation en
question s’est transformée complètement en une confrérie de pieté.
JULJUSZ ZBOROWSKI
O ZAPOMNIANEJ TWÓRCZOŚCI ŻEGOTY PAULEGO
(PRODUCTION LITTÉRAIRE OUBLIÉE DE ŻEGOTA PAULI)
Pracując nad zebraniem materjałów do tatrzańskiej bibljografji ze
starych czasopism, znalazłem kilka pozycyj, odnoszących się do lite
rackiej i naukowej działalności Żegoty Paulego. Nie mogłem dotąd
stwierdzić, czy jćst już wiadome, że Pauli, podpisując się „Ignaz Pauli“,
zamieszczał etnograficzne rozprawy i tłumaczenia w języku niemieckim
w czasopiśmie „Mnemosyne“. Wychodziło ono we Lwowie w pierwszej
połowie XIX wieku dla użytku niemieckich przybyszów, których obficie
nadsyłał rząd austrjacki do b. Galicji na posady urzędnicze, profe
sorskie, do starostw, leśnictw, uniwersytetu, szkół i t. d.1).
*) O wspótpracownictwie Paulego w czasopiśmie „Mnemosyne“ wspomniał
Jan Karłowicz („Wisła“ 1888, II, 655) jednakże wzmiankuje on jedynie o poezjach
Paulego, nie o etnograficznych przyczynkach.
