f88c672644dc283b5e943945e7eed1fa.pdf
Media
Part of Sprawy Towarzystwa, cz. 2 / Lud, 1903, t. 9
- extracted text
-
— 206 —
kscie, znalazły omówienie w opracowaniu. Tego autor nie podał. Niech
mi autor wskaże w swej rozprawie miejsce, z którego możnaby się do
wiedzieć, że n. p. polski wyraz koń może być wymówiony aż w czworaki
sposób w gwarze kaszubskiej. Że o tem wspomnieć należy, dowodzą wła
śnie cytowane przez autora rozprawy, w których takie odcienia językowe
są wyraźnie naznaczone. Skoro zaś autor tego nie zrobił, niech się nie
dziwi, że czytający ma wątpliwości, czy ten lub ów dźwięk jest dobrze
przedstawiony.
Oprócz tego przyzna każdy badacz gwar, że choć w jednym i tym
samym wyrazie jeden i ten sam dźwięk rozmaicie się wymawia, to jednak
jeden sposób wymawiania tego dźwięku będzie częstszy, więcej rozpo
wszechniony niż drugi, który się często tylko sporadycznie spotyka. W ta
kim razie pierwszy sposób wymawiania jest niejako regularny, drugi wy
jątkowy. Dwóch tych sposobów wymawiania na równi stawiać nie można.
Dalej należy uwzględnić, jaka osoba wymawia, czy stara, czy młoda, bo
i ta okoliczność wpływa na wymowę, czy dany osobnik nie ma jakich
właściwości indywidualnych w wygłaszaniu swej gwary. Wszystkie te
okoliczności trzeba mieć na uwadze, bo inaczej wprowadzi się do tekstów
rzeczy niemożliwe. Jeżeli więc mam wątpliwość pod względem dokładności
tekstów, to właśnie dla przyczyn wymienionych. Chcę wiedzieć, które
objawy są ogólnie przyjęte, a które tylko wyjątkowo słyszeć się dają,
a właśnie pod tym względem brak pewności. Na to potrzeba dłuższego
badania gwary, dokładnego wsłuchania się w nią i robienia prawie sta
tystycznych zestawień. Kilka dni pobytu i porozmawiania z kilku osobami
na to nie wystarcza.
J, L.
SPRAWY TOWARZYSTWA.
I. Posiedzenie naukowe.
Pierwsze posiedzenie odbyło się 4. kwietnia, na którem Dr. Jan
Karłowicz, członek honorowy i jeden z założycieli Towarzystwa, odczytał
„próbę tłomaczenia zabobonów ludowych“. Wspomniawszy o psychologii
człowieka pierwotnego i o ogóle jego myśli, wykazał kolejno co następuje:
Przedewszystkiem zabobony powstawały z powierzchownego łączenia
faktów analogicznych. A zatem 1) igła jest ostra i kłótnia także; stąd
zabobon, że jeśli chce się poróżnić małżeństwo między sobą, trzeba we
tknąć igłę w ich wspólne łoże; 2) las jest wysoki, im wyższe będą kono
pie, tem lepiej dla gospodarza; stąd zabobon: siejąc konopie trzeba patrzeć
na las, a będą wysokie; 3) gniazdo ptasie jest powikłane, kołtun czyni
włosy zbitemi, stąd zabobon: jeżeli strzyże się włosy, nie trzeba ich wy
rzucać byle gdzie, bo ptaki zrobią z nich gniazdo, a człowiek dostanie
kołtun. — Przesądy, przy których konieczna jest mimika, tłomaczyć
się dadzą w ten sposób. Znany jest przesąd, że w razie posuchy wsypuje
się mak drobnemi szczyptami do studni, a od glist zamawia znachorka
następująco, że mówi zaklęcia, jak to św. Otylia szła i wydobywała glisty
i odrzucała je, przyczem wykonuje odpowiednie czynności ruchy. Wia-
— 207 —
domo, że człowiek pierwotny mając bardzo mały zapas wyrazów, posłu
gi wał’ się ciągle mimiką, dopomagając nią sobie do tem lepszego wypo
wiedzenia się. To też mimika przy wymienionych przesądach służy do
tego, by istoty rządzące światem tem lepiej zrozumiały, czego człowiek
od nich żąda.— Podobieństwo barwy zwodziło także człowieka pierw :
jeżeli jest w dniu nowego roku mgła, to rok cały będzie mleczny (mg a
i mleko są białe); jeżeli dziecko choruje na żółtaczkę, trzeba mu kazać
patrzyć się w miednicę miedzianą, aby żółte wyciągnęło żółtaczkę; jeżeli
na wiosnę pokaże się wiele białych motyli — rok będzie mleczny, jeże i
żółtych miodny. - Paralele w powierzchowności: pełne wiadra i nie
pełne — szczęście i nieszczęście; niemowlęciu nie trzeba dawać jeść ryb,
bo będzie nieme. — Wspólność ruchu: Jeżeli kret ryje od domu, ktoś
z niego wyjdzie, jeżeli w kierunku domu, ktoś wejdzie; jeżeli dziewczyna
widzi na wiosnę bociana po raz pierwszy — lecącego, to pójdzie za mąz,
siedzącego — będzie dalej siedzieć. —Brzmienie wyrazów analogi
czne: Od gromu można się zabezpieczyć kadząc zielem „grzmotnikiem ,
nie siać w suszę, bo susza spali zboże; nie .dotykać padalca, bo ciało
będzie odpadać. — Ze starych kultów mamy także przeżytki w przy
słowiach: Jeżeli w chacie straszy, uciąć kurze głowę (zabytek ofiar żywych);
niektóre jeziora wymagają ofiar, bo jożeli ich się nie złoży, zabiorą czło
wieka. — Wszystko, co zostaje w związku ze śmiercią jest zło
wróżbne: dziecku nie trzeba robić kolebki z drzewa, użytego na trumnę;
od moru chroni zakopanie na cmentarzu zastawki (podwójne działanie —
cmentarz i zastawka). — Podobieństwo kształtu: Jeżeli kura przestąpi
żołądź, będzie niosła małe jaja; jeżeli garncarz wypala garnki, a ktoś
wykrzywi usta, garnki będą krzywe. — W dyskusyi zabierali głos pp.
Grzegorzewski, Kalina, Bayger i prelegent.
Dr. Stanisław Zdziarski
Dr. Antoni Kalina
sekretarz
przewodniczący.
II. Sprawozdania Oddziałów.
I. Oddział w Podgórzu.
Wyciąg z protokółu z Walnego Zgromadzenia, odbytego dnia 2.
lutego b. r. przy współudziale 40 członków pod przewodnictwem p. Sewe
ryna Udzieli. Ze Zgromadzeniem tem połączono wystawę rysunków stroju
i zdobnego haftu górali z ziemi sądeckiej. Na 40 wielkich kartonach przed
stawiono niektóre części stroju męskiego i kobiecego jak gurmanę bran
żową, kaftan, kamizelkę i spodnie granatowe, pasy skórzane, buty męskie
oraz gorsety kobiece i fartuch w całości, tudzież wiele, części tego a także
hafty na koszuli męskiej i kobiecej. Ornament stroju górali sądeckich, wy
konany jako haft niciami albo jedwabiem różnego koloru na suknie bronzowem lub granatowem oraz wyszyty paciorkami na czarnem aksamitnem
tle gorsetów, przedstawia motywami swemi łączność między ornamentem
zakopiańskim a ornamentyką krakowską. Do pierwszego, jako ornamentu
górskiego, zbliżają ornament sądecki jego motywa jak parzenica i lilie,
podczas gdy styl ludu krakowskiego przypomina przedewszystkiem orna
ment kwiatowy. Rysunki, zebrane na szkicach przez pp. Taroniego Fe
liksa, Gurikiewicza Maksymiliana i Udzielę Seweryna (juniora) w czasie ich
zeszłorocznej wycieczki w ziemię sądecką, wykonane zostały przez nich sa
mych oraz Panie: Helenę Zajączkowską, Maryę Wexownę i Maryę I ruskownę.
208 —
Po przeglądnięciu wystawy otworzył P. Seweryn Udziela (senior),
przewodniczący, Walne Zgromadzenie. Odczytany protokół z ostatniego
Walnego Zgromadzenia przyjęto bez zmiany. Sekretarz Wydziału złożył
następnie sprawozdanie z czynności Wydziału za rok 1902, które również
Zgromadzenie do wiadomości przyjęło. Po odczytaniu sprawozdania ze stanu
kasy za rok 1902 przez skarbnika p. Feliksa Taroniego wybrano na wnio
sek p. Jana Bielesia do komisyi kontrolującej pp. Łaskównę Bronisławę
i Jodłowskiego Kazimierza, na której wniosek po zbadaniu rachunków
uchwalono Wydziałowi absolutoryum.
Po przemówieniu p. Jana Bielesia wybrano następnie przez aklamacyę na jego wniosek ten sam Wydział na r. 1903 a mianowicie PP.
Seweryna Udzielę (seniora), Ks. Jana Łaskiego, Celinę Garbaczyńską, Mar
celinę Zajączkowską, Kazimierza Świbę, Antoniego Miksteina, Bolesława
Tyńca, Feliksa Taroniego i Maksymiliana Guńkiewicza. P. Przewodniczący,
dziękując zebranym za ponowny wybór tego samego Wydziału, oświadcza
gotowość jego do dalszej pracy, prosi jednak o poparcie w tej pracy całego
Oddziału.
Następnie odczytał p. F. Taroni opis wycieczki etnograficznej, przed
sięwziętej w ubiegłym roku po ziemi sądeckiej, za co wyraziło mu Zgro
madzenie uznanie swoje i podziękowanie przez powstanie.
W końcu przystąpiono do ostatniego punktu porządku dziennego. Tu
przyjęto projekt sekcyi wycieczkowej o urządzeniu 2 wycieczek wspólnych,
jednej do Częstochowy a drugiej do Lanckorony, upraszając tę sekcyą do
urządzenia i przygotowania tych wycieczek na maj lub czerwiec b. r. Na
tem Walne Zgromadzenie zakończono i zamknięto.
Przewodniczący Seweryn Udziela.
III. Spis nowych członków.
Wyciąg ze statutu.
§ 12. Członkowie czynni uiszczają wpisowego najmniej 2 korony
tudzież roczną wkładkę w ilości 8 koron, płatnych kwartalnie.
Słuchacze uniwersytetu oraz nauczyciele szkół ludowych wiejskich,
płacą wpisowego 1 kor. a wkładki rocznej 2. kor. ; nauczyciele miejscy na
prowincyi oraz nauczycielki i nauczyciele młodsi we Lwowie i Krakowie
płacą wpisowego 1 kor. a wkładki rocznej 4 kor.; nauczyciele starsi we
Lwowie i Krakowie płacą wpisowego 1 kor. a 6 kor. wkładki. (Uchwała
Zarządu Tow. z d. 30. października 1895).
763. Dr. Cichocki Wład., sędzia, Sądowa Wisznia.
764. Klugmann Izydor, sł. fil., Radymno.
765. Korngutówna Sabina, naucz., Podgórze.
766. Kozioł Aleksander, sędzia, Kołomyja.
767. Dr. Łyskowski Ignacy, prof. uniw., Lwów.
768. Oborski Wacław, właść. dóbr, Husów.
769. Piela Wojciech, sł. politechn., Lwów.
770. Pola Paweł, auskultant sądowy, Sambor.
771. Wiśniewska Felicya, naucz., Podgórze.
772. Wróbel Józef, sł. fil., Lwów.
773. Zajączkowska Helena, naucz., Podgórze.
